Najlepsze zabiegi i produkty wygładzające włosy

źródło

Wiele z nas marzy o pięknej tafli, gładkich włosów. Nawet jeśli mamy/chciałybyśmy mieć loki to też chcemy by były one gładkie. Mam wrażenie, że wygładzenie to takie słowo klucz do pięknych włosów - są oznaką zdrowia i dobrej pielęgnacji. W dzisiejszym poście chciałabym zebrać jak najwięcej sposobów na to by taką, gładką taflę osiągnąć. Oczywiście musicie zdawać sobie sprawę z tego, że każdy z tych produktów czy metod może zadziałać na Waszych włosach inaczej, ale przynajmniej u mnie to właśnie one gwarantują mi taki efekt.

1. płukanki:

Stosujemy je zawsze na sam koniec mycia, już po dokładnym wypłukaniu wszystkich produktów odżywczych. Płukanek oczywiście już nie spłukujemy tylko zostawiamy włosy do wyschnięcia (bądź suszymy suszarką). Moje włosy są bardziej gładkie po zastosowaniu każdej z tych płukanek:
  • zimną wodą
  • zakwaszające (octowa, cytrusowa, hibiskusowa)
  • lniana
  • z lipy
  • szałwiowa
  • kawowa

2. skrobia ziemniaczana:

dodana do jakiejkolwiek maski do włosów bardzo mocno je wygładza i nieco rozprostowuje. Na jednorazową porcję maski dodaję około łyżeczki mąki ziemniaczanej i nakładam całość po myciu na około 15-30 minut. Skrobię możemy też dodawać to odżywek bez spłukiwania (ale nie tych w sprayu) i wszystkich masek własnoręcznie robionych, bo dodatkowo poprawia ich konsystencję.

3. kolagen z elastyną:

to chyba najlepszy wygładzacz wśród wszystkich półproduktów, które używałam. Dodaję go do masek (tych nakładanych przed jak i po myciu), do płukanek i do mgiełek. Więcej przeczytacie o nim TU.

4. parafina:

która ma wielu swoich przeciwników moim włosom absolutnie nie szkodzi, wręcz odwrotnie - sprawia, że są niesamowicie gładkie, lejące i błyszczące. Włosy falowane czy kręcone może nieco rozprostowywać. Możemy ją znaleźć między innymi w maskach Lorys i niektórych olejach indyjskich (jak np. Amla Dabur).

4. laminowanie żelatyną i płukanka z l-cysteiną:

zadziałają wygładzająco pod warunkiem, że Wasze włosy lubią się z proteinami i nie nadużywacie ich w codziennej pielęgnacji. W przeciwnym razie możecie nabawić się przeproteinowania i zamiast z gładką taflą skończyć z sianem na głowie ;) Moje włosy po takiej sporadycznej, ale dużej dawce protein są niewiarygodnie gładkie. O laminowaniu możecie poczytać u mnie TU, a o l-cysteinie TUTAJ.

5. silikony:

zarówno te w szamponie, odżywce, masce czy serum bardzo mocno wygładzają włosy. Jak wiecie ja nie jestem ich przeciwniczką i po raz setny napiszę na blogu, że naprawdę nie zawsze warto z nich zupełnie rezygnować. O tym dla kogo odpowiednia jest bezsilikonowa pielęgnacja pisałam już TU. Masę silikonów znajdziemy też w typowo wygładzających produktach do stylizacji (to różnego rodzaju mleczka, eliksiry czy kremy fryzjerskie, takie jak chociażby mój ulubiony Tonic Cream).

6. nafta kosmetyczna:

to taki nieco zapomniany, babciny kosmetyk, który w dzisiejszych czasach niewiele osób docenia, a na moich włosach nafta działa naprawdę fajnie :) Włosy są po niej baaaardzo błyszczące i gładkie. Pisałam o niej już dawno temu, ale jeśli jeszcze nie widziałyście tego wpisu zajrzyjcie TUTAJ.

7. oleje:

Niektóre oleje (jak te na parafinie) wygładzają włosy już po pierwszym użyciu, inne potrzebują na to więcej czasu i regularnego stosowania. W ich przypadku niemałe znaczenie ma też sposób w jaki je zaaplikujemy na włosy. Na moich włosach najlepiej sprawdza się olejowe serum w spray'u lub olejowanie na mokro (na mgiełkę lub odżywkę) - po takim olejowaniu moje włosy są o wiele bardziej wygładzone.

 8. maski:

Jest cała masa masek sklepowych, które działają na włosy wygładzająco. Na pewno nie przypomnę sobie wszystkich, które stosowałam i przy których ten efekt był rzeczywiście zauważalny, ale takim numerem jeden pod tym względem są na pewno dla mnie:

9. odżywki:

Chyba najlepsza pod tym względem była niezapomniana Isana z olejem babassu. Przepięknie wygładzała moje włosy, do tego przyjemnie pachniała i kosztowała grosze. Od czasu, gdy ją wycofano cały czas szukam czegoś, co mogłoby mi ją zastąpić. Najlepsze jak na razie okazały się:


10. odżywki b/s:

pomagają włosy wygładzić i zlikwidować puch. Można je nakładać zarówno po myciu jak i w dni kiedy włosów nie myjemy (ja wcześniej dodatkowo spryskuję je mgiełką np. aloesową). Bardzo dobrze sprawdzają się te z Joanna Natura, a ostatnio polubiłam nakładać w ten sposób odżywkę rozmarynową Dr Beta (ale o niej napiszę Wam za kilka dni w oddzielnym poście). Bardzo dobre jako wygładzające odżywki b/s są również kremy np. do rąk. Ja zawsze po nakremowaniu dłoni przeciągam nimi jeszcze po włosach :) O tym jakie kremy wybierać i jakie ja najbardziej lubię pisałam TUTAJ.

11. suszarka z jonizacją/szczotka obrotowa/szczotka jonizująca/szczotka z włosia dzika:

Wszystkie te wymienione wyżej przyrządy, oczywiście odpowiednio użyte są w stanie bardzo ładnie wygładzić nam włosy. Odpowiednio skierowany strumień powietrza czy jonizacja domykają łuski włosa i sprawiają, że staje się on bardziej gładki. Oczywiście w przypadku suszarek ważna jest temperatura jaką dobierzemy (tak by włosów przy tym nie niszczyć, bo np. prostownicą też je wygładzimy, ale przy okazji i nadwyrężymy).

12. zabiegi keratynowe typu Encanto:

obecnie mamy do wyboru już nie tylko prostowanie keratynowe, ale i keratynową odbudowę włosów (czy jak to tam nazywają), która je wygładza, ale nie rozprostowuje. To chyba najbardziej efektywny sposób na wygładzenie, bo trwa ono nawet do kilku miesięcy. O moich wrażeniach, efektach czy samej metodzie możecie poczytać TU.


Jestem pewna, że o czymś jeszcze zapomniałam ;) Jeśli macie swój sprawdzony sposób na wygładzenie to koniecznie napiszcie o nim w komentarzu - stworzymy razem taką bazę najlepszych włosowych wygładzaczy :))

Pozdrawiam Was serdecznie,

Udostępnij

108 komentarze:

  1. bardzo przydatna notka :) ja rowniez jestem zdania,ze troche sylikonow to nic złego :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Baaardzo przydatna! Ja właśnie walczę żeby moje proste, długie włosy odzyskały gładkość po tym jak połowa wypadła i mam teraz mnóstwo odstających i odrastających baby hair :)

      Usuń
  2. Przydatny wpis, dziękuję

    OdpowiedzUsuń
  3. Warto spróbować serii Joico Smooth Cure :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie sprawdza się również u mnie Tangle Teezer

      Usuń
  4. Ja chyba muszę się w końcu przekonać do odżywek b/s, prawie wszystkie włosomaniaczki ich używają, tylko nie ja ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie :D I też chyba muszę zacząć, moje fale być może właśnie tego potrzebują? :))

      Usuń
    2. moim falom służy zielona naturia b/s, ta z pokrzywą i zieloną herbatą. Za to niebieska bardzo je obciążała. Miałam też Joannę z apteczki babuni-odżywkę b/s z miodem i mlekiem, też była świetna, moje włosy piły ją szybciej niż zieloną naturię, bo po niej niestety dłużej schną

      Usuń
    3. A ja moje fale "podkreślam właśnie odżywka b/s, szczególnie służą mi te z Ziaii za 5 złoty z groszem :)

      Usuń
  5. przeczesanie wilgotnych włosów (po dłuższym suszeniu) sprawdza się u mnie bardzo fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. O.
    O sposobie ze skrobią ziemniaczaną jeszcze dotąd nie słyszałam.
    Dobrze, że mam jakieś resztki tego produktu w kuchni, to mooooże dzisiaj spróbuję. Czemu nie ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Fantastycznie wygładza maseczka jajeczna Joanny - używałam jej jakiś czas jako odżywki (jest dosyć rzadka i producent zaleca trzymanie jej na włosach ok. 2 miniuty) i naprawdę byłam pod wrażeniem :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A na moje włosy działa suszenie suszarką :) Wczoraj wysuszyłam a dziś mam gładziutkie :)Dodam tylko, że suszarką suszę włosy naprawdę rzadko...

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja mam właśnie ten problem. Włosy mam niby zdrowe, ale się falują. I jak mocniej się zakręcą to wyglądają na suche i zniszczone. Wczoraj użyłam odżywki b/d z silikonami i dzisiaj włosy lśniące, gładkie, miękkie, ale proste ! I taki mam dylemat. Lubię moje fale, ale jak są falami, to często gęsto wyglądają na suche. A jak zastosuję, któryś z wyżej wymienionych sposobów, to się prostują. Owszem, są gładkie i lśniące, ale co z tego, jeżeli nie ma fal ? Poczekam na opis odżywki rozmarynowej i zobaczymy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem doskonale, albo puch, albo proste i oklapnięte smutasy. Moje pozostają falami i nabierają połysk po płukaniu z octem.

      Usuń
    2. ohhh.. mam ten sam problem.. albo strąki albo puch..
      spróbuje płukać je octem, może to pomoże :(

      Usuń
  10. Anwen, używałaś lub zamierzasz używać tej nowej odżywki z Isany? Niby jest w zastępstwie tej z babassu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jaką dokładnie chodzi odżywkę? Chyba nie słyszałam jeszcze :c

      Usuń
    2. jeszcze jej nie używałam, ale oczywiście zamierzam - ma aloes w składzie :D

      Usuń
    3. A jest już dostępna? O_o

      Usuń
    4. Mój portfel przez was płacze... XD

      Usuń
    5. Jeest ;D Mam ją :p
      Użyłam już 2 razy :) Bardzo fajna. Spłukuje się ją tak lekko jak maskę, a włosy są tak delikatne jak woda :) Na prawdę, zdziwiłam się jej działaniem ;)
      Blasku czy czegoś konkretnego nie zaobserwowałam, bo to trochę za krótko na taką ocenę : )
      Nie mniej jednak polecam :*

      Usuń
  11. I znowu post o bardzo interesującej tematyce, zresztą jak wszystkie ;) ten szczególnie mnie zainteresował bo poszukuje właśnie tego wygładzenia :) właśnie zrobiłam płukankę z szałwii, bo poszukiwałam wczoraj takich informacji o wygładzeniu, a tu wchodzę na Twojego bloga i taka niespodzianka, będę teraz po kolei wszystko próbować! ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wypróbowałam połowę z tych rzeczy, ale nic nie zadziałało na moje włosy tak silnie jak maska BingoSpa z zieloną glinką :) Nawet zastosowanie kilku rzeczy, tj, płukanki i jednej z tych masek i wysuszenie z jonizacją nie równało się tamtemu efektowi :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam pytanie trochę nie na temat. Słyszałam o majonezowaniu włosów i się zastanawiam co to daje? Probowalas moze? Jakie byly efekty? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już 2 razy siedziałam z majonezem na głowie ;) bardzo fajnie nabłyszcza i mam wrażenie, że też trochę wygładza. Trzeba to robić przed myciem głowy, ja nakładam na pół godziny, na wilgotne włosy.

      Usuń
    2. Zastanawiałam się właśnie, jaki sens ma nakładanie na włosy majonezu, który składa się z zółtek, oleju i octu, skoro podobny efekt powinna dać maska złożona z żółtek, ulubionego oleju i soku z cytryny. W dodatku bez konserwantów i innej chemii.

      Usuń
    3. Mozna zrobic majonez samemu. Dzieki temu ma swietna konsystencje, latwiej nalozyc niz wszystko wymieszane z osobna, nie lepi tak wlosow, nie cieknie

      Usuń
  14. Ostatnio kupiłam polecane przez Ciebie maski Kallos Latte i Sleek Line. Obie są niesamowite. Najlepsze jakich do tej pory używałam. W dodatku za gigantyczne opakowanie Kallos płaci się niewielką cenę.
    Zaintrygowało mnie mycie włosów płynem do higieny intymnej, muszę spróbować. A z dzisiejszego posta na pewno sprawdzę czy skrobia mi pomoże, bo mam włosy odstające na wszystkie strony.
    Pozdrawiam :) A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jaki masz kolor kallosa? bialy czy rozowy?

      Usuń
    2. kallos latte czyli niebieski -_-

      Usuń
    3. Mialam na mysli kolor maski a nie opakowania. Biala czy rozowa? Chodzi o to ze generalnie spotykana wersja jest biala a ja mam rozowa.... nie wiem czemu i czy to nie ma jakiegos wiekszego wplywu. Wlosy mi nie wypadly ale intryguje mni skad taka roznica.

      Usuń
    4. różowa latte to z tego co wiem po prostu mniejsza wersja dużej, niebieskiej latte :)

      Usuń
  15. Możesz coś opowiedzieć o płukance kawowej :)?

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo przydatny post. Do kolejnej maski muszę koniecznie dodać skrobię ziemniaczaną, bo bardzo jestem ciekawa czy wygładzi moje niesforne kosmyki.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja nie polubiłam olejowego serum, moje włosy po nim są sztywne albo przeciążone, co jest dziwne, bo nawet duża ilość samego oleju ich nie przeciąża.

    Ponoć Maska Joanna miód i cytryna ( z parafiną właśnie) bardzo wygładza włosy. Nie próbowałam osobiście, ale pewna blogerka bardzo chwali tę maskę.

    Produkty z sylikonami stosuję jako ochronę końcówek a i czasem na całe włosy, ale tylko w odżywkach w sprayu, odżywki do spłukiwania wybieram raczej bezsylikonowe lub z jednym łatwo zmywalnym sylikonem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czemu Ja napisałam silikon przez ,,y'' ? :/

      Usuń
    2. O, nawet nie wiedziałam że ta joanna ma w składzie parafinę! Wygląda na to, że moje włosy też ją lubią :)

      Usuń
  18. Siemię lniane też wygładza, przynajmniej moje włosy :) są wtedy ujarzmione.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja uwielbiam wszelkiego typu płukanki wygładzające. Na co dzień wystarczają jednak chłodniejsze strumienie wody podczas spłukiwania ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Skrobia do wypróbowania przy następnym myciu! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mogłabym dodać do maski z siemienia lnianego skrobię ziemniaczaną? Jeśli tak, to w którym momencie? (gotowanie, odcedzanie nasion?)

    OdpowiedzUsuń
  22. Wracając do wspomnianego już w komentarzach płynu do higieny intymnej. Wiele blogerek używało tego z Rossmanna, Facelle lecz później zrezygnowały z powodu nadmiernego wypadania włosów. Czy ktoś się z tym spotkał? Planowałam właśnie go zakupić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja używam Facelle raz na czas do mycia włosów, ale nie zauważyłam wzmożonego wypadania. Nie wiem, może to wychodzi przy częstszym stosowaniua, aczkolwiek Facelle ma naprawdę delikatny skład, więc ciężko, żeby cokolwiek tam podrażniało. Tam to w sumie sama kokoamidopropylobetaina, bez SLS, których połączenie jest akurat dość kiepskie, bo mocno drażniące w kosmetykach.

      Usuń
    2. No ale mecha, przecież kokoamidopropylobetaina to nadal średnio silny detergent i podrażniacz, jeżeli ciebie nie podrażnia, to masz wyjątkowo wytrzymalą skórę, najlepiej pisać za siebie, nie za innych.

      Usuń
    3. Tak. Ja używałam facelle ok. pół roku temu. Było wypadanie-odstawiłam. Potem zaprzyjaxniłam się z Jantarem, wypadanie ustąpiło :D
      Ale wróciłam do facelle, bo to jak dla mnie najlepszy szampon. Teraz też włosy wypadają.. nie mocno, ale jednak (i nie panikuję z powodu 100martwych włosów :p, mi wypada chyba więcej). Od dziś Jantar. Facelle ma u mnie jeszcze jedną szansę ;D

      Usuń
    4. Dzięki,za odpowiedzi :) Mimo wszystko zaryzykuje i spróbuje.

      Usuń
    5. to może jeszcze ja dorzucę swoje 3 grosze - mi facelle tak plątał włosy żeby chyba z tego powodu dużo wiecej ich było w odpływie, wręcz łamały się przy myciu. Obecnie myje beabydream szamponem na zmianę z biowaxem (szamponem) brązowo-zielonym i włosy są bardzo delikatnie traktowanie ale w ogole sie nie plączą ani nie wypadają. Także nie polecam facelle.

      Usuń
  23. Ja mam proste i gładkie włosy. O efekt tafli u mnie nie jest trudno.. wystarczy regularne olejowanie, maska i gotowe :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam podobnie, tylko końcówki takie poniszczone... Muszę podciąć, a potwornie mi szkoda.

      Usuń
  24. Super wpis:) akurat dzis myślałam o tym, czego będę uzywać na codzień, bo kończe Isanę z babassu. Byla świetna :(
    Poza tym próbowałam większości z wymienionych sposobów i najlepiej działa na mnie żelatyna. Muszę jeszcze wypróbować maskę Love2Mix i odżywkę na propolisie, bardzo jestem ciekawa tych kosmetykow! Niestety tak czy siak muszę prostować prostownicą, bo mam niesforne falo-loki, z których pewnie dałoby się łatwo wydobyc skręt, ale coż z tego, skoro wyglądam w kręconych po prostu źle :/ Chyba, że w końcu zdecyduję się na encanto.

    OdpowiedzUsuń
  25. Pytanie do Anwen albo dziewczyn z Krakowa- gdzie mozna kupic stacjonarnie maske Stapiz Sleek Line? Bardzo prosze o pomoc :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na ul zamoyskiego w sklepie fryzjerskim adiem czy aidem,jakos tak :) kupiłam ją tam jakies 3 tyg temu, polecam ta maska jest świetna:) moja najukochańsza:)

      Usuń
    2. Moje wlosy sa wlasnie "na glodzie" i tesknia za ta maska :D dostalam ja od ciotki, ktora nie mieszka w Krakowie i niestety juz mi sie skonczylai stad moje pytanie. Dziekuje slicznie za odpowiedz :)) a zapytam jeszcze ile za nia dalas w tym sklepie?

      Usuń
    3. W Warszawie można dostać tę maskę w Hebe, jeżeli macie tę drogerię w Krakowie to może poszukaj. :)

      Usuń
    4. kosztowała w tym sklepie fryzjerskim AIDEM 19 zł za 1 litr

      Usuń
  26. Uwielbiam płukankę z siemienia;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Zimna plukanka z octem jablkowym na koniec mycia to podstawa u mnie. I do tego seria szampon i odzywki Andrew Collinge Purity swietne maja sklady,wyprobowalam wszystkie ale jak dla mnie odzywka volume therapy jest najlepsza jaka kiedykolwiek uzywalam. Widze duza roznice w nawilzeniu i wygladzeniu niestety nigdzie nie moge ich dostac w sklepie jedynie na ebay'u albo Amazon...

    OdpowiedzUsuń
  28. A propos zabiegu prostowania włosów keratyną - rozumiem, że wykorzystuje się do tego prostownicę i przez to włosy stają się proste. Jak to jest z odbudową włosów keratyną, jeśli nie używa się prostownicy? Mam możliwość skorzystania z zabiegu odbudowy, ale strasznie się boję, że moje naturalne fale zrobią się przez to proste. Jak myślisz, jest sens ryzykować czy zabieg prostowania a odbudowa keratyną to zupełnie dwie różne rzeczy?
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odradzam Ci. W tym zabiegu wyprostowanie włosów jest ubocznym wynikiem tej wątpliwej "kuracji". Poddałam się jej (w profesjonalnym zakładzie "Scarlett" w Gdańsku) z nadzieją na piękne wygładzone włosy, a otrzymałam włosy tak zniszczone, wysuszone, kruche i łamiące jakich nigdy w życiu nie miałam. Nadają się tylko do ścięcia. Uzyskałam efekt podobny do stanu włosów PaniDomuNaZakupach.
      A.

      Usuń
    2. Dzięki za odpowiedź! W takim razie chyba nie będę ryzykowała, po prostu ten zabieg wchodził do oferty promocyjnej razem z cięciem gorącymi nożyczkami, ale skoro to tak wygląda to zdecyduję się tylko na ścięcie - to mi nie powinno zaszkodzić :)

      Usuń
  29. dzisiaj kupiłam skrobię i jutro będę testować :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Właśnie dostałam mój balsam rosyjski na propolisie i czytając Twój wpis, w którym napisałaś jego cenę 26 zł na stronie bioarp, to jestem w szoku, bo ja kupiłam za 18,89 na zielarnia24.pl, i szampon też jest tam w takiej cenie. Czyli jest aż 7,11 zł tańszy, to przy obu produktach mamy 14,22zł oszczędności. I mają również sklep stacjonarny w Rzeszowie. Ciekawa jestem jak się u mnie sprawdzą, bo zamówiłam je pierwszy raz.

    OdpowiedzUsuń
  31. Co powiecie na stosowanie dwóch płukanek po jednym myciu? Najpierw jedna, potem druga? Ma to jakiś sens czy nie za bardzo?

    OdpowiedzUsuń
  32. Używam balsamu wygładzającego, który podkreśla loki. Kupiłam go u fryzjerki, ale sądzę, że nigdy już go nie kupię- okropny skład!

    OdpowiedzUsuń
  33. Kurcze, zaskoczyłaś mnie z tą skrobią! Muszę to wypróbować koniecznie. Myślałam, że już wszystko wiem o odżywianiu włosów a tu proszę, kolejny zaskok. No i muszę Cię skomplementować - piękne masz te swoje włosy. Ja też mam czarne i długie ale niestety nie takie ładne :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  34. Aniu podrzucam pomysł na posta "W jakiej "Fryzurze" spać".
    OLA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaprzyjaźnij się z wyszukiwarka, taki post był już wieki temu. "Anwen nocą" bodajże.

      Usuń
    2. Było nie raz już:) wysoki kok ślimak, warkocz, dwa warkocze po bokach i spięte spinką u góry:)

      Usuń
  35. czytam już od dawna, a dopiero teraz dodałam do obserwowanych jak niedługo google wyłączy tą opcję ;)eh...

    OdpowiedzUsuń
  36. U mnie super działa odrobinka oleju z orzechów makadamia, pięknie pachnie, nawilża włosy i stają się super błyszczące i gładkie :) polecam!!!
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  37. moje włosy sa gładzitukie, kiedy do odżywki dodam glicerynę :)

    OdpowiedzUsuń
  38. A czy te plukanke malinowa z yves rocher to tez nie splukiwalas? Bo na opakowaniu pisze zeby splukiwac

    OdpowiedzUsuń
  39. świetny post, jakby specjalnie dla mnie:))
    ja bym dodała jeszcze sposób mycia- omo czy delikatny szampon zostawia gładsze włosy niż ziołowy killer ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Super przydatny post!
    Mam włosy lekko kręcone, a chciałabym czasami je wyprostować na okrągłej szczotce.
    Zastosuję Twoje porady i mam nadzieję, że już nie będą się tak puszyć:)

    OdpowiedzUsuń
  41. Polecam skrobię! Pierwszy raz dodałam do niezbyt fajnej maski kilka dni temu i był efekt wow:-D na pewno na tym razie się nie skończy.

    OdpowiedzUsuń
  42. Bardzo dobry post, temat chyba wyczerpany. Ja też jestem ciekawa kawowej płukanki.

    OdpowiedzUsuń
  43. Cześć dziewczyny! Bardzo prosiłabym o radę. Mianowicie mam 19 lat i stosuję świadomą pielęgnacje włosów. Jednak wczoraj złapałam ospę wietrzną i kropki pojawiły mi się również na skalpie. Byłam wczoraj u lekarza i pani doktór zaleciła mi stosować Pudroderm dwa razy dziennie do ósmego dnia i dopiero ósmego dnia kąpiel. Skalp chyba również muszę smarować. Jednakże martwię się, że podrażnię sobie głowę i stracę przez to nieco włosów. Stąd moje pytanie: czy któraś z was była w podobnej sytuacji? Stosowałyście Pudroderm również na skórę głowy? Jak efekty? Został jeszcze problem kąpieli.. Ale wydaje mi się, że jeśli co drugi dzień umyję jedynie włosy od ich połowy długości w dół, to będzie ok (chodzi mi tu o suche końce). :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przechodziłam ospę nie będąc jeszcze włosomaniaczką (ale i tak późno - klasa maturalna!).
      Stosowałam maść na skórę głowy, gdzie miałam straszną ilość krost, ale moja lekarka, podobnie jak lekarze, których mam w rodzinie kilku mówili, że zakaz mycia włosów podczas choroby to przesada, kiedyś wierzyło się, że to szkodzi, teraz już nie. Jeśli zrobisz to delikatnie, bez mocnego tarcia skalpu (żeby nie rozdrapać krost i strupków), na pewno Ci to nie zaszkodzi, a psychicznie poczujesz się zdecydowanie lepiej ;) Ważne tylko, żebyś nie przeziębiła się, siedząc z mokrymi włosami.
      Nie jestem w stanie Ci powiedzieć, czy maść spowodowała zwiększone wypadanie włosów, bo przez krostki w gardle i przełyku schudłam wtedy dooodbrych kilka kilo (i to z "normy" do "kości"), co w ogóle zaszkodziło włosom i cerze.

      Usuń
    2. Póki co najgorsze (swędzenie) już za mną, więc może być już tylko lepiej. :) Postanowiłam, że umyję dzisiaj głowę, nie ma się czego bać. ;) Dziękuję za odpowiedź. :)

      Usuń
  44. Ooo, a ja właśnie przedwczoraj robiłam keratynę :)
    O skrobii nie wiedziałam, na pewno wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Super notka (jak każdana zresztą na tym blogu),od paru tygodni nie mogę wygładzić niczym włosów,a tu proszę!Jedno mnie tylko zastanawia...jakiś czas temu oglądałam program,w którym wypowiadała się specjalistka od zastosowania olejów naturalnych i powiedziała,że jeżeli w składzie jakiegoś oleju mamy parafinę to nie pozwala ona wniknąć żadnym składnikom odżywczym w skórę lub włosy.Myślicie,że tak jest?Pozdrawiam gorąco ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. Anwen, a jeśli chodzi o szczotkę z włosia dzika - co zrobić, żeby tak nie elektryzowała włosów? Myje ją szamponem ze SLeSem, nakładam odżywkę (różnie testuję, ostatnio te silikonowe także), spryskuję Shaumą z shea... Jeden dzień daje radę, choć nie jest to szczyt, a potem jest to samo. Czym należy myć taką szczotkę, jak ją "odżywiać"?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byl wpis juz i podobno odzywka bez splukiwaniadziala cuda :-)

      Usuń
    2. Pamiętam dzień w którym dostałam swoją pierwszą szczotke z włosia dzika, wygladalam jakby mnie piorun walnął. Jednak po tygodniu u siebie zauważyłam pewną zależność, w momencie gdy cały dzień używam tylko tej szczotki , wszystko jest ok. Efekt pioruna mam jedynie wtedy gdy z jakiś powodów musiałam parokrotnie użyć innej szczotki

      Usuń
  47. Anwen możesz powiedzieć coś więcej kawowej? :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Bardzo ciekawy post kochana, ciekawa jestem tej skrobii ziemniaczanej, nie miałam jeszcze okazji jej używać do włosów, co najwyżej jako puder na filtr do twarzy ;)

    OdpowiedzUsuń
  49. U mnie najlepszy efekt jak do tej pory dało laminowanie. Moje puszące, wysokoporowate włosy były gładkie i sypkie jak po wizycie u fryzjera.

    OdpowiedzUsuń
  50. hej, pomoże ktoś?
    jakoś w listopadzie zafarbowałam włosy (ciemny blond ) henną khadi na orzechowy brąz, kolor wyszedł bardzo ładnie tylko szybko sie zmył. Pare tygodni temu zamarzyło mi się ombre, więc poszłam do fryjzera, niestety wróciłam od niego nie zbyt zadowolona..
    fryjzerka chyba nie do końca zrozumiał co mam na myśli, bynajmniej tak powyżej ucha mam pare pasemek zrobionych na blond a reszta to mój naturalny kolor..
    wygląda to na prawde okropnie, co moge z tym zrobić? prosze o pomoc, jakakolwiek wskazówka jest ważna. z góry dziękuje

    OdpowiedzUsuń
  51. Moim ostatnim hitem jest płukanka z owocowej herbatki z biedronki:)
    Herbatka Twój Ogród a tu jej skład tu akurat wiśnia z żurawiną i granatem.
    Skład: hibiskus, jabłko, liść słodkiej jeżyny, korzeń lukrecji 5%, aromaty, suszony sok wiśni 1%, żurawina 0,5%, skórka granatu 0,5%.
    Włoski miło wygładzone, płukanie bardzo przyjemne z racji zapachu, szkoda tylko, że zapach nie utrzymuje się na włosach i znika zaraz po wysuszeniu.

    OdpowiedzUsuń
  52. Muszę koniecznie przetestować tę skrobię. Żelatyny się nie odważyłam, choć nie mówię, że "nigdy". ;-)

    OdpowiedzUsuń
  53. płukanki z octem jabłkowym i l-cysteiną są nie do zastąpienia, moje włosy bez nich wyglądały by jak okropnie, puszyste, przez 'stare' baby hair wyglądają jakby były połamane na całej długości :<

    OdpowiedzUsuń
  54. Mam pytanie, dotyczące koczka na noc. Za każdym razem kiedy go zrobię, rano po rozplątaniu moje włosy są dziwnie spuszone,napuszone. Co może to powodować? Nie chciałabym rezygnować z takiego rozwiązania na noc, gdyż wiecznie śpię na włosach nawet gdy je przerzucę za łóżko, a po drugie moje włosy to na długości delikatne fale, które na drugi dzień nie wyglądają dobrze, lepiej zachowują się włosy przy twarzy. Zatem taki koczek rozwiązuje moje problemy ze stylizacją, i również łatwiej mi wieczorem włosy rozczesać kiedy nie ma na nich pianki czy żelu który skleja włosy.
    Bardzo proszę o porade :)

    OdpowiedzUsuń
  55. O tak, zabiegi keratynowe to jest to:) U mnie niekoniecznie wyprostowały włosy ale na pewno je wygładziły. Dla zainteresowanych notka na ten temat i zdjęcia przed i po:)

    http://wavyswavey.blogspot.com/2013/04/cocochoco-czyli-prostowanie-keratynowe.html

    OdpowiedzUsuń
  56. Mam pytanie nie związane z tematem... Czy jeżeli piję codziennie pokrzywę i dodaję do niej dwie łyżeczki cukru, to czy może to powodowac zmniejszenie działania pokrzywy? Przeczytałam gdzieś, ze nie powinno się dodawac do ziół żadnych cukrów ani innych dodatków...

    OdpowiedzUsuń
  57. Ja z innej beczki. Widziałam, że Jantar zmienił skład. Czy używał ktoś zarówno starej i nowej wersji? A jeśli tak, to czy widać znaczącą różnicę?

    OdpowiedzUsuń
  58. ANWE I DZIEWCZYNY to ja tak trochę z innej beczki: stosowałyście szampon na porost włosów REVITAX??? daje on jakieś efekty? mniej wypadania i szybszy przyrost? niestety nie ma o nim dużo recenzji, tylko jedno małe forum na Kafeterii :( na KWC nie ma...zastanawiam się nad kupnem tej dość dużej butli. POLECACIE?

    OdpowiedzUsuń
  59. Z ducray jest dobry na wypadanie i u mnie osobiście dzięki 'poprawieniu ukrywania skóry głowy' spowodował przyrost:)

    OdpowiedzUsuń
  60. Zainteresowała mnie wiadomość o keratynowej odbudowie włosów, która ich nie wyprostuje, a tylko wygładzi strukturę (kocham moje loki). Czy ktoś wie coś więcej na ten temat? W sieci ciągle wyskakuje "keratynowe PROSTOWANIE ... ".

    OdpowiedzUsuń
  61. ja mam takie pytanie czy można połączyć płukankę z gencjany(roztwór wodny)z płukanką kwaśną np.z soku z cytryny?czy nie zajdzie wówczas jakaś reakcja chemiczna?pozdrawiam i z góry dziękuje za odpowiedź:)

    OdpowiedzUsuń
  62. Będę musiała wypróbować płukankę zimna woda+kilka kropel cytryny. :)

    OdpowiedzUsuń
  63. Powiedzcie mi proszę czy można stosować płukankę cytrynową po masce czy raczej tylko samą po myciu szamponem? :c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myjesz włosy szamponem następnie nakładasz odżywkę lub maskę spłukujesz i na koniec płuczesz włosy w wodzie z cytryną i suszysz

      Usuń
  64. Droga Anwen,
    Jestem początkującą włosomaniaczką i dopiero zaczynami świadomą pielęgnację moich włosów. Zgodnie z Twoją radą kupiłam płyn facelle.Moje włosy są jednak po nim strasznie suche i sianowate, pomimo zastosowania odżywki. Czy to oznacza że nie jest on dobry dla moich włosów? Czy może to normalna reakcja po odstawieniu silikonów i powinnam zastosować np jakąś mocno nawilżającą maskę?
    Proszę o pomoc

    OdpowiedzUsuń
  65. Droga Anwen,
    Mam okropnie rozdwajające się końcówki, zapewne z powodu iż są one wycieniowane. Postanowiłam iść za Twoją radą i spróbować poobcinać je pojedynczo. Mam tylko jeszcze jedno pytanie związane z ich rozdwajaniem. Koleżanka poleciła mi smarowanie ich kremem NIVEA - po umyciu, przed wysuszeniem. Osobiście go niewypróbowałam, ponieważ trochę boję się wyników. Mam wrażenie (być może błędne), że po takim kremie włosy będą wyglądały na przetłuszczone, a to i tak nie pomoże. Może wiesz coś na ten temat? Wypróbowałaś sama, bądż jakaś Twoja znajoma?
    Proszę o pomoc.

    OdpowiedzUsuń