HAUL włosowy

W ostatnim czasie udało mi się upolować kilka ciekawych włosowych produktów. Przez długi czas omijałam wszelkie drogerie szerokim łukiem i nie otwierałam żadnych stron sklepów on-line z kosmetykami, ale w końcu pękłam ;) Wszystko oczywiście przez Alinę, która najpierw zachwalała mi balsam z wyciągiem z pijawek, a potem jeszcze mydełko Sesa. Przy okazji tych zakupów kliknęłam jeszcze kilka innych rzeczy, a jakich dokładnie przekonacie się poniżej ;)


O mydełku Sesa czytałam już na kilku blogach. Przyznam szczerze, że nie miałam do niego przekonania, bo ani ono nie nadaje się do samodzielnego mycia, ani do odżywiania. Ot taki zbędny gadżet. Alina przekonała mnie jednym zdaniem: unosi włosy u nasady :D Tak, to jest to, czego ja zawsze szukam i na takim efekcie najbardziej mi zależy. Moje włosy nie są cienkie, ale jak już wiecie są rzadkie i przy głowie zawsze jest mi ich za mało. Jestem bardzo ciekawa jak poradzi sobie ono u mnie :))


O masce drożdżowej chyba nawet pisać nie muszę, miała ją już połowa blogosfery :D Większość z testujących była nią zachwycona, a ja długo nie mogłam się zdecydować na zakup po tym jak nie sprawdziła mi się jej jajeczna siostra. Pisałyście mi, że ta jest o wiele lepsza, więc w końcu się skusiłam. Jak na razie mogę tylko przyznać rację tym, którzy zachwycali się jej zapachem. Jest cudowny, bardzo apetyczny, słodki, ciasteczkowy... mniam :D



Przy okazji zakupu mydełka natknęłam się na ciekawą odżywkę :) Skusiła mnie przede wszystkim wizja nawilżonych i nie obciążonych włosów. Odżywka podobno jest bardzo lekka (wręcz za lekka dla zniszczonych włosów) i ma w składzie: Disodium EDTA czyli substancję chelatującą, która niweluje skutki mycia włosów w twardej wodzie :) Włosy po takim chelatowaniu odzyskują miękkość. Czy tak będzie i po tej odżywce? Zobaczymy :))


Szukając polecanego przez Alinę balsamu do włosów z enzymem z pijawek, który niestety wciąż jest niedostępny natknęłam się na masę innych produktów z tym składnikiem. Ten balsam, który widzicie powyżej zachwycił mnie swoim składem i uznałam, że będzie idealny jako wcierka przed myciem. Liczę na przyspieszanie porostu, wzmocnienie włosów, baby hair i oczywiście brak problemów z wypadaniem. Produkt jest co prawda przeznaczony do ciała i włosy po myciu mógłby nadmiernie przetłuszczać, ale aplikowany przed powinien się sprawdzić. Dam Wam o tym znać oczywiście za jakiś czas :)


W składzie poza wyciągiem z gruczołów pijawki lekarskiej (15%), znajdziemy wosk pszczeli, olej kukurydziany, oliwę z oliwek,  wyciąg z kasztanowca, wyciąg z łopianu, wyciąg z morszczynu, wyciąg ze skrzypu polnego, d-pantenol i olejek miętowy, który przyjemnie chłodzi skórę głowy.


Niedługo zacznie się sezon na mgiełki :)) Zarówno te do włosów jak i do twarzy uwielbiam przygotowywać na bazie pachnących hydrolatów. Przy okazji zakupów kliknęłam więc w różaną wodę Dabur. Za 250ml zapłaciłam tylko 11zł, o wiele mniej niż zwykle za hydrolaty. Woda pachnie przepięknie, naturalną różą i już nie mogę się doczekać by ją wykorzystać! Jak ją wącham od razu przypomina mi się Praga i ten cudowny ogród różany na wzgórzu Petrin, dokładnie tak tam pachniało:


Ostatni zakup to nowy suplement na włosy. Tym razem postawiłam na 'piekielną' siarkę :) Pisałam Wam o tym jak ważna jest dla naszego zdrowia i urody kilka dni temu przy okazji TEGO posta. Jak tak wczytałam się dokładnie w jej właściwości nabrałam ochoty na kurację wewnętrzną z jej udziałem. O efektach napiszę Wam za miesiąc :)



To już prawie wszystkie moje zakupy. Niby nie jest tego dużo, ale moja zakupomania została w pełni zaspokojona :D  


Coś Was z tych produktów szczególnie zaciekawiło? Może o czymś chciałybyście przeczytać w pierwszej kolejności? :))


Pozdrawiam Was serdecznie,

Udostępnij

128 komentarze:

  1. Chciałam kupić to mydełko ale niestety już zapasy zostały wyczerpane, a maskę drożdżową zamówiłam w tym tygodniu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawa jestem tego mydełka, bo też zależy mi na uniesieniu u nasady;) Niech przyjdzie już ta wiosna, słoneczko, kwiaty na łąkach i kwitnące drzewa;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie na uniesienie fantastycznie działa kozieradka! Już chyba się z nią nie rozstanę!!! :)

      Usuń
    2. za raz sobie zamówie:) od dawna o niej słysze i jakoś ciągle mi umyka jej zakup;)

      Usuń
    3. A ja jakoś nie mogę się z tą kozieradką dogadać :( Z jednej strony faktycznie daje objętość, ale z drugiej mam po niej tak sztywne włosy, że aż wyglądają na brudne. Szkoda, bo objętość jest naprawdę pierwsza klasa ;)

      Usuń
  3. mydełko też nabyłam, reszta baardzo ciekawa!

    OdpowiedzUsuń
  4. Też ostatnio kupiłam wodę Dabur, ciekawe jak się sprawdzi. Ja jeszcze maski drożdżowej nie miała, ale kupiłam jej siostrę :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Woda różana jest świetna, używam jej jako toniku do twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jako tonik też właśnie planuje ją używać :)

      Usuń
  6. A z którego to sklepu? Dziękuję za odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z dwóch różnych: http://www.czarty.pl/ i http://firmarelax.pl/ :)

      Usuń
    2. Niestety ten pierwszy adres nie działa. Mogłabyś sprawdzić czy nie ma w samej nazwie jakiejś literówki?:)

      Usuń
  7. W którym sklepie robiłaś zakupy?:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem ciekawa tego balsamu do wcierania z wyciągiem z pijawki. Niesamowity składnik! Ja obecnie testuję łotewską wcierkę z wyciągiem z chrzanu i innych szalonych składników. Myślę, że kolejna będzie ta z pijawek :) Dziękuję za polecenie i czekam teraz na recenzję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wczoraj pierwszy raz ją wtarłam :) trochę się przestraszyłam tego miętowego efektu mrożenia, więc wrażliwcom na pewno jej nie polecam, ale jestem ciekawa czy rzeczywiście się sprawdzi :))

      Usuń
    2. ja też miałam efekt mrowienia po tej chrzanowej wcierce, ale przyznam, że efekty są zadziwiające. Szkoda, że nie mam dostępu to tych łotewskich kosmetyków...

      Usuń
  9. Nie mogę się doczekać recenzji.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jestem ciekawa mydełka SESA i tej odżywki rozmarynowej :) czekam na recenzje z niecierpliwoscią :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem bardzo ciekawa odżywki rozmarynowej i Sufrinu :D Czekam na recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  12. No to się obkupiłaś :0 ja jestem ciekawa wcierki z pijawek. To Ci dopiero składnik!

    OdpowiedzUsuń
  13. Hej:) Anwen mam prośbę, czy mogłabyś mi doradzić jaką odżywkę/maskę nawilżającą na wysuszone włosy? Moje włosy będą bardzo wdzięczne:)
    ps. Twoje włosy to dla ideał:)
    Mika

    OdpowiedzUsuń
  14. Mydełko Sesa i wode różana mam, ale na razie nie używałam. Jeśli chodzi o maskę drożdżowa to potwierdzam, że jest świetna! Czy masz jakiś sprawdzonych sprzedawców/ sklepy, w których dokonałaś zakupów czy też tak na chybił trafił dokonywałaś zakupów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kupowałam w przypadkowych sklepach :) patrzyłam głównie na ceny ;)

      Usuń
  15. Anwen daj znac jak te suplementy bo ja po ich mam dziwne uczucia w zaladku:/ odbija mi sie co jakis czas po nich:/ trzeba od razu po 20 min cos zjesc albo pic bo naprawde odbijaja sie siarka:(
    Pozdrawiam
    Karola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam to samo niestety - też odbija mi się terpentyną (to nie siarka ;) ). czytałam, że można brać je podczas posiłku i wtedy będzie lepiej. Sprawdzę to jutro

      Usuń
    2. Ja brałam przed pójściem spać i przestało mi to dokuczać

      Usuń
  16. Ja zużyłam dwa opakowania tej maski, pierwsze z ciekawości, a drugie żeby utwierdzić się w przekonaniu, że jednak nie jest dla mnie. :) Przyrostu mi nie przyspieszyła, nałożona na całą długość lekko spuszała włosy (co u mnie jest ewenementem) i włosy mi się po niej koszmarnie elektryzowały. ;) Nie mniej warto spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja jestem ciekawa mydełka. U mnie jak na razie najlepiej unosi włosy odżywka z Garniera z drożdżami piwnymi;) Dodam tylko, że mam na odwrót niż ty bo mam cienkie i delikatne włosy.

    OdpowiedzUsuń
  18. kocham ta wode różaną miłością bezgraniczną :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ciekawa jestem mydełka sesa jak unosi włosy u nasady to pewnie go kupię ;) ta odzywka lekka powinna się sprawdzić u mnie, chętnie ją kupię, gdzie kupowałaś mydełko i tą odżywkę ?

    OdpowiedzUsuń
  20. Anwen, a ja tak na bezczelnego i piszę tutaj [jakoś nie mogłam się tego doczytać]- czy jak wcierając olej Khadi w skalp robić przerwy w jego stosowaniu, traktując go jak wcierkę? Mam na myśli czy wcierać go 3 tygodnie, a potem przerwa, czy mogę stosować go non stop?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli skóra głowy nie protestuje to używaj :) pewnie po jakimś czasie przyzwyczai się do niego i przestanie reagować, ale do tego czasu możesz stosować non stop :))

      Usuń
    2. O dziękuje pięknie;]

      Usuń
  21. Zdecydowanie czekam na opinie o tym suplemencie diety! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ciekawi mnie ta odzywka rozmarynowa, ostatnio u jakiejs amerykanki na yt widzialam fajna pulkanke rozmarynowa i mialam na nia ochote :)
    Rozbawilo mnie troche okreslenie "jajecznej siostry" :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam mydełko sesa. Jakis czas temu regularnie stosowałam je jako maski na włosy. Muszę do tego powrócić. Chodziłam z pianą na włosach godzine, płukałam włosy, nastepnie wszystko jak przy myciu - szmpon i odżywka. Moje włosy po tym mydełku robią się grubsze, uniesione, takie trochę sztywniejsze i długo pozostaje na włosach zapach sesy, nawet po kolejnym myciu. Zapach może być męczący, coś jak szare mydło.
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  24. U mnie Sufrin nie zmienił zupełnie nic :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie niestety też, do tego miałam bardzo nieprzyjemne dolegliwości żołądkowe które załatwiłam sobie pijąc za mało wody

      Usuń
    2. U mnie też nic :(

      Usuń
  25. Twoje włosy są rzadkie?! Ha! Dobre sobie. Wybacz Anwen, ale chyba nie widziałaś rzadkich włosów. Ty masz je super gęste.

    OdpowiedzUsuń
  26. Anwen, czy do produkowania kosmetyków z pijawek należy je zabijać? Podejrzewam, że nie ma innej opcji "wyciągania" czegoś z ich gruczołów. Rozumiem, że może są obleśne i nikomu się nie podobają, ale to jednak żywe stworzenia. Chronimy psiaki, kotki i inne zwierzątka.. ja w życiu nie kupię żadnego kosmetyku, za produkcję którego nawet pająk lub mrówka musiałyby oddać życie. Co sądzisz na ten temat? Pozdrawiam, Mia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mia skoro kupiłam ten balsam to chyba jasne, że mi to nie przeszkadza :) Nie porównywałabym jednak pijawki do psa, kota czy innego myślącego zwierzęcia

      Usuń
    2. A skąd wiesz, czy pijawki nie myślą??

      Usuń
    3. a owsiki i tasiemce też myślą, chrońmy je....

      Usuń
    4. No mnie to nie przekonuje. Gdyby na rynek wszedł balsam z wyciągiem z kocich nerek to na pewno cała blogosfera by się zbulwersowała. Uważam, że wykorzystywanie jakichkolwiek żywych stworzeń do produkcji kosmetyków nie jest etyczne, czy to koty, psy, ślimaki czy pijawki. Tak głośno słychać sprzeciw przed testowaniem (!) na zwierzętach, że zabijanie zwierząt do produkcji odżywki/maski chyba powinno budzić jeszcze większe kontrowersje. Pozdrawiam, Mia

      Usuń
    5. Owsiki i tasiemce nam szkodzą, a pijawki nie :) Oczywiście możesz zabić pijawkę jak Cie zaatakuje ;>

      Usuń
    6. Czy jakiekolwiek zwierzę może myśleć? Ok, są mniej i bardziej inteligentne zwierzęta, ale myśleniem tego bym nie nazwała. Myślenie to typowo ludzka sprawa.

      Usuń
    7. bez przesady, przecież pijawki to pasożyty ;/
      ps. nie zabija się ich podobno do uzyskanie enzymów, wytwarzają je podczas ugryzienia .

      Usuń
  27. o jezu, o jezu, masz mają ulubioną odżywkę rozmarynową! gdzie ją dostałaś? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w którymś z tych dwóch sklepów (linki podawałam w kom powyżej) :)

      Usuń
  28. Ja używam sufrinu już jakiś czas i jestem naprawdę zadowolona:) Widzę różnicę szczególnie po paznokciach. Radzę brać chwilę przed jedzeniem to wtedy nie będzie się odbijać. Ja raz wzięłam tabletkę po jedzeniu i cały dzień w pracy się męczyłam.

    OdpowiedzUsuń
  29. muszę z tych nowości co przedstawiłaś coś koniecznie przetestować :)))

    OdpowiedzUsuń
  30. Bardzo czekam na recenzje. ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Te mydełka mnie bardzo interesują i chyba trzeba będzie zamówić. Maska drożdżowa mnie bardzo uczuliła niestety :C i się trochę zraziłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czytałam właśnie u Ciebie :( niestety przy tej ilości ekstraktów trzeba bardzo uważać jak się ma wrażliwą skórę

      Usuń
    2. Dopiero to sobie uświadomiłam i jest mi bardzo przykro bo teraz się boję ją ruszyć. Czekam na recenzję :)

      Usuń
  32. Anwen, sprzedaż kosmetyków z wyciągiem z pijawek jest w naszym kraju nielegalna: http://www.gdynia.uc.gov.pl/index.php?cat=aktua&num=1793&page=54

    Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magda na szczęście ja ich nie sprzedaje ;)

      Usuń
    2. Haha;) czy zawsze, wszędzie musi sie znaleźć KTOŚ informujący wszystkich, że znowu coś jest nielegalne albo należy opodatkować? Ludzie zajmijcie sie swoimi sprawami i nie uprzykszajcie życia innym;)

      Usuń
    3. Tak się składa, że pijawki, jakkolwiek paskudne ;-), są POD OCHRONĄ. Dlatego te kosmetyki nie są dopuszczone do legalnego obrotu. Nie mam zamiaru nikogo moralizować, po prostu uważam, że taka informacja powinna być podana. Mimo wszystko, istnieją zapewne osoby, dla których etyka ma większe znaczenie niż pięćdziesiąty balsam do włosów.

      Usuń
    4. Wydaje mi się, że pod ochroną są tylko pijawki żyjące "dziko", czyli w stawach i zbiornikach wodnych. Te hodowlane, często wykorzystywane w zabiegach leczniczych pod ochroną już nie są.

      Usuń
    5. Na stronie z ukraińskimi kosmetykami, w przypadku szamponu z enzymami pijawek pisze, że pijawki nie są zabijane. Może w tym kosmetyku jest podobnie. Inna sprawa, że i tak pewnie męczą te stworzenia.

      Oczywiście też uważam, że wykorzystywanie żywych stworzeń w celach kosmetycznych jest nieetyczne i należy o tym mówić i pisać....

      Usuń
    6. Absolutnie popieram opinię, że zabijanie lub męczenie żywych stworzeń w jakichkolwiek celach jest niegodne człowieka. Anwen ,mam nadzieję, że nie przemyślałaś swoich odpowiedzi a jeżeli je podtrzymujesz tracisz całą sympatię jaką mam dla Ciebie. Teresa.

      Usuń
  33. maska drożdżowa jest świetna! polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Mydełko Sesa i odżywka dr Beta - czekam na recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Kozieradka jest super, szkoda tylko, że mogę jej używać tylko na noc przed myciem włosów, bo potem cały dzień śmierdzę (pachnę?) rosołem.

    OdpowiedzUsuń
  36. Mnie zaciekawiła ta odżywka rozmarynowa :)

    OdpowiedzUsuń
  37. mydełko sesa mam i biedne sobie lezy- moje włosy go nie lubią- sa poplątane i mydełko ukazuje wszelkie ich niedociągnięcia- końce mimo że ładne- wyglądaja po nim jakby były w opłakanym stanie...i nie dało nic zakwaszanie włosów po myciu tym mydełkiem:(

    OdpowiedzUsuń
  38. Świetne sugestie. Nie zapominajmy o rozbijaniu jajek na głowie i polewaniu włosów piwem :)

    OdpowiedzUsuń
  39. hej, prosze powiedz mi jak to robiesz, ze nie masz ramek wokol zdjec, ktore dodajesz? wiesz ze tak troche nie na temat, ale bardzo prosze o odpowiedz:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. usunęłam je w kodzie html :) poszukaj tutoriali na necie

      Usuń
  40. Mogę wiedzieć jaką formę wysyłki wybierasz np. przy zamawianiu olejku Khadi ze strony helfy.pl ? ;) I w jakim czasie paczka zostaje dostarczona?
    Bardzo proszę o odpowiedz;*
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  41. mam pytanie: mam 14 lat, czy to za wcześnie na włosomaniactwo? Czy powinnam jakiś innych produktów używać? :) Z góry przepraszam jeśli przez przypadek napisałam to 2 razy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem troche za wczesnie, w znaczeniu, ze nie potrzebujesz tylu produktow, co pozne 20 i 30 latki z koloryzowanymi wlosami. Przede wszystkim zadbaj o dobre odzywianie, uzywaj lagodnych szamponow i naturalnych odzywek. A z farbowaniem zaczekaj jeszcze kilka lat.
      Vrksasana

      Usuń
    2. Też jestem tego zdania. Po prostu kondycja włosów i skóry zmienia się z wiekiem. Jak chodziłam do szkoły miałam świetne włosy, mogłam ich nie myć 7 dni i nie były przetłuszczone, a teraz - co 2 dzień, a czasami nawet codziennie. Także Anonimowy, odpowiadając na Twoje pytanie, zgadzam się w zupełności z Vrksasana i jej zaleceniami.

      Usuń
    3. Jak dla mnie to nie jest za wcześnie. Ja właśnie w tym wieku zaczęłam swoją przygodę z włosomaniactwem w celu ujarzmienia moich spuszonych fal. :) Ale to też zależy też od stanu Twoich włosów, jeśli masz właśnie takie jak opisuje Soll (mówię tu o tych w wieku szkolnym) to rzeczywiście wystarczy Ci to, co mówi Vrksasana. Pozdrawiam, Vith.

      Usuń
    4. wszystko zalezy od tego jakie masz wlosy, jesli sa bardzo problematyczne (jak moje w tym wieku, tyle co ja z nimi przeszlam, o matko) to nikt Ci nie broni :) przeciez we wlosomaniactwie najbardziej chodzi o to zeby poznac swoje wlosy i potrafic im dogodzic :)

      Usuń
    5. Czy dziewczyna gdziekolwiek zaznaczyła, że chce farbować włosy? Według mnie, każdy wiek jest odpowiedni, aby zacząć się interesować swoimi włosami. Właśnie w młodym wieku możemy zrobić im wielka krzywdę (używając prostownic, lokówek, nie zabezpieczać końcówek, nie stosować masek), a później żeby wrócić do dobrego stanu włosów trzeba się nieźle napracować.
      Więc jak dla mnie - śmiało, dbaj o swoje włosy, oczywiście z umiarem i rozsądkiem:)

      Pozdrawiam, M.

      Usuń
    6. A czy ktoś tu mówi, że zaznaczyła, że chce farbować?

      Moim zdaniem nic, co znajdziesz u Anwen nie może Ci zaszkodzić, więc nie widzę przeszkód. Co więcej, jeśli w młodym wieku nabierzesz dobrych nawyków, to później Ci się opłaci, i nie chodzi tylko o włosy, ale ogólnie o dbanie o siebie w świadomy sposób.

      Usuń
  42. Anwen prosze pisz ceny kosmetyków;) ile ta odżywka rozmarynowa kosztuje?

    OdpowiedzUsuń
  43. Mam to mydełko Sesa, jest bardzo wydajne, ma ciekawy zapach i faktycznie unosi włosy u nasady. Bardzo ciekawy, acz kłopotliwy produkt - piana zawsze mi ścieka podczas trzymania go na włosach (ok. 1h) : C

    Niemniej jednak, maska drożdżowa baaardzo mnie zainteresowała, chyba w najbliższym czasie też mnie czeka malutki haul ; )

    OdpowiedzUsuń
  44. Dr Beta ma rewelacyjny różowy tonik ;D

    OdpowiedzUsuń
  45. rozmarynowa odżywka jest ciekawa i suplement z siarką.

    OdpowiedzUsuń
  46. Ja tą wodę Dabur kupiłam kiedyś na Allegro za 4,50 zł :) (Przy okazji innych zakupów).

    Maskę drożdżową bardzo lubię! Jestem ciekawa tego specyfiku z pijawkami!

    OdpowiedzUsuń
  47. Kiedy podsumowanie akcji wcierkowej?:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bym chciała wiedzieć ^^

      Usuń
  48. Ciekawi mnie odżywka rozmarynowa, to chyba byłoby coś dobrego dla mnie:-) Nie wiesz czy można ją gdzieś stacjonarnie dostać w Krk?

    OdpowiedzUsuń
  49. Mnie najbardziej ciekawi mydełko, bo też nieustannie walczę z przyklapniętymi włosami :/

    OdpowiedzUsuń
  50. Pamiętam wciąż to miejsce w Pradze mimo, że nie byłam tam od trzech lat :)
    Świetne zakupy :)

    OdpowiedzUsuń
  51. O, właśnie tą wodę różaną też kliknęłam ostatnio, i olejek Sesa :) Myślisz, że wodę możnaby dodawać do serum olejowego?

    OdpowiedzUsuń
  52. balsam z enzymami pijawki będzie na początku kwietnia;) wiem, bo pytałam obsługę :) i przy produkcji tych środków z enzymami pijawki zwierzęta nie cierpią - przeczytajcie dokładnie opis produktu zanim zaczniecie wypisywać BZDETY! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pisze, że nie cierpią, tylko, ze pijawki nie są zabijane, a to nie to samo.

      Kłania się nauka czytania ze zrozumieniem :)





      Usuń
    2. Bez przesady, jakby się do Ciebie pijawki przyssały to byś czekała aż się najedzą ? bo inaczej będą cierpieć?

      Usuń
  53. ciekawi mnie tylko maska drożdżowa i woda różana choć ta druga jest dla mnie raczej gadżetem zapachowym niż produktem pielęgnacyjnym :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Ja również polecam maskę drożdżową :)

    OdpowiedzUsuń
  55. Ten balsam z wyciągiem z pijawek mnie kusi i odrzuca zarazem :D Jestem bardzo ciekawa, jakie będziesz mieć zdanie na jego temat :)
    Z Twoich zakupów znam jedynie wodę różaną- stosowałam ją jako tonik i bardzo lubiłam. Muszę znowu po nią sięgnąć :)

    Pozdrawiam! :*

    OdpowiedzUsuń
  56. Cześć Aniu:)
    właśnie szukałam jakiegoś przepisu z wodą różaną dabur w składzie, bo kupiłam ją dosłownie za parę groszy w indyjskim sklepie, ale miałam na myśli wypieki:) ale może mgiełka to lepszy pomysł:))))
    pozdrawiam
    marysia

    OdpowiedzUsuń
  57. Nie wypowiem się konkretnie w kwestii odżywki, ale miałam przyjemność używać kosmetyków Dr.Beta i są świetne, zwłaszcza olejek rozmarynowy i preparaty do twarzy z trądzikiem - cud!

    OdpowiedzUsuń
  58. Gdzie mogę kupić ten suplement ? :)

    OdpowiedzUsuń
  59. polecicie mi jakies mocno nawilżające odżywki i maski? :)

    OdpowiedzUsuń
  60. Zamiast włosami, zajmij się lepiej odchudzaniem. Nogi masz jak dwa balerony:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co Cię obchodzą jej nogi? :)

      Usuń
    2. właśnie! może pokażesz swoje, co?

      Usuń
    3. jezu... jak tak ci sie nie podobają jej nogi to po pierwsze pokaz swoje, bo napewno jestes caly/a idealny/a a po drugie nikt nie chce znac twojej opini na ten temat

      Usuń
  61. Ja też brałam Sufrin. Kupowałam go przez doz.pl. Przez pierwsze dni stosowania odbijanie siarką jest okropne. Zaczęłam go stosować, aby zwalczyć trądzik. Ale widoczną poprawę skóry widziałam po 3 zażytych opakowaniach.

    OdpowiedzUsuń
  62. hmm, z produktów, które wymieniłaś, chyba najbardziej podoba mi się ta woda różana - choć właściwie szkoda, że jest różana, bo akurat nie przepadam za tym zapachem, gdyby istniały inne wersje tego hydrolatu, to pewnie chętnie bym je wypróbowała.

    ps. jeśli masz ochotę, zapraszam do wzięcia udziału w koktajlowej akcji :)
    http://kuferek00.blogspot.com/2013/03/akcja-pij-zdrowo-na-wiosne-start.html

    OdpowiedzUsuń
  63. Od dłuższego czasu chodzi za mną woda różana;) Ale zawsze jest niedostępna, gdy zamawiam inne rzeczy, może następnym razem mi się poszczęści;)

    OdpowiedzUsuń
  64. DZIEWCZYNY, PROSZĘ O POMOC!!!!
    zafascynowana wpisem o soli epsom ruszyłam do apteki gdzie ekspedientka wcisnęła mi SAL EMS ARTIFICIALE. czytałam, że może być wykorzystywana do kąpieli, jednak nie wiem co z włosami, a nie chcę zostać łysa. czy któraś z was miała styczność z tym produktem? Błagam.

    OdpowiedzUsuń
  65. skład soli emskiej w jednej tabletce:
    630mg sodu wodorowęglanu
    243mg sodu chlorku
    12,06mg potasu siarczanu bezwodnego
    8,10mg sodu siarczanu bezwodnego
    0,45mg disodu fosforanu bezwodnego
    subst. pomocnicze: kwas cytrynowy, sodu węglan bezwodny, makrogol

    OdpowiedzUsuń
  66. Ależ asortyment :)
    Anwen, muszę się wyżalić. Poszłam podciąć końcówki, a straciłam 3 razy więcej na długości :C

    OdpowiedzUsuń
  67. Mydełkiem Sesa da się umyć włosy, ale nie mogą być pokryte olejem lub bardzo brudne ;) Lśnią po nim jak szalone! Ale wiadomo, że każde włosy zareagują inaczej.

    OdpowiedzUsuń
  68. O tej masce drożdżowej sama myślę dość poważnie, ale poczekam z zakupem na Twoją recenzję ;))

    OdpowiedzUsuń
  69. Chyba też wypróbuję ten krem pijawkowy, bo polecana przez Eve maska jest wciąż niedostępna. Boje się tylko tej gliceryny na początku składu.
    Ciekawa jestem, jak się spisze ten suplement.
    Praga! Jedno z moich ulubionych miast :)

    OdpowiedzUsuń
  70. o, sufrin testowałam, ale krótko niestety, bo mój żołądek go nie tolerował :(
    a maskę drożdżową uwielbiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  71. Mój mężołak mnie z domu wyrzuci, kiedy przyniosę do domu kolejne buteleczki i słoiczki. Ale wodzie różanej i masce drożdżowej chyba nie będę potrafiła odmówić ;)

    OdpowiedzUsuń
  72. Maska drożdżowa to jeden z rosyjskich kosmetyków na które poluję, zaraz obok balsamu na kwiatowym propolisie. :D
    Czekam na recenzję!
    Buziaki, Hurragan.

    OdpowiedzUsuń
  73. Czekam na recenzję maski drożdżowej i mydełka :-)) Zapowiada się ciekawie! :D

    OdpowiedzUsuń
  74. Sufrin mi tez zaszkodzil, zoladek skapitulowal po 1 blistrze, nie zdazylam jednak zaobserwowac zadnych oznak poprawy ani na wlosach, ani na twarzy. Po odstawieniu siarki wszystkie objawy zwiazane z ukladem pokarmowym ustaly. Wniosek z tego prosty,siarka nie dla wszystkich, szczegolnie nie sprawdzi sie u osob z wrazliwym zoladkiem.

    OdpowiedzUsuń
  75. Naprawdę uważasz, że ta śladowa ilość EDTA'y w szamponie zniweluje całkowicie działanie twardej wody? Toć to śmieszne. Trzeba by pewnie z kilogram wsypać do wanny, a pod prysznic, to pewnie non stop się posypywać.

    Od razu mówię, że disodium EDTA to synonim do EDTA, jeśli ktoś uważa inaczej, zapraszam do przeczytania 20 rozdziału Chemii Analitycznej autorstwa pana Kocjana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to nie szampon, tylko odzywka :) i przeczytaj może jeszcze raz to co napisałam, bo jak widać chyba nie do końca zrozumiałaś...

      Usuń
    2. Ale że co można nie zrozumieć z tego, co napisałaś? Nie napisałaś żadnej nowej teorii względności. Napisałaś, że chelatuje i myślisz, że to rozwiąże sprawę nie zrozumienia tekstu? Więc piszę, że ilość EDTA nie zwiąże ze sobą wszystkich dwuwartościowych jonów wapnia oraz magnezu głównie odpowiedzialnych za twardość wody, ponieważ z dużym prawdopodobieństwem mogę przyjąć, że ta ilość EDTA, którą mamy w produkcie kosmetycznym ma na celu inne działanie, niż nasze wyimaginowane niwelowanie skutków twardości wody. Śmiem twierdzić, że po pierwszym otwarciu kosmetyku to, co ma robić EDTA już zrobi, i stanie się całkowicie bezużyteczna.
      I nie ma znaczenia, czy to szampon, odżywka do spłukiwania lub bez. EDTA nie zniweluje skutków mycia włosów w twardej wodzie. Nie i basta.

      Poza tym pierdyliard szamponów i odżywek ma EDTA w swoim składzie (czy tam disodium, jeden kij), nie ma się czym podniecać.

      Usuń
    3. napisałam że EDTA chelatuje, a nie że robi to ta odzywka ;) to jest zdecydowana różnica. Myślałam że to oczywiste.

      Nie mam pojęcia jaka ilość EDTA byłaby potrzebna, żeby rzeczywiście włosy zmiękczyć (a nie zniwelować całkowicie skutki mycia w twardej wodzie) bo nie jestem chemikiem. I nie mam zamiaru czytać 20 rozdziałów Chemii Analitycznej, bo chemii nie studiuję ;) zostawię to Tobie.

      I nie, nie podniecałam się tym, tylko wspomniałam. Akurat ostatnio czytałam o chelatowaniu na jednym z blogów i również wspomniała o tym w KWC jedna z dziewczyn używających tej odżywki, więc napisałam o tym jako o ciekawostce.

      Usuń
  76. Mnie najbardziej zaciekawiło mydełko sesa, bo też mi zalezy na unoszeniu włosów u nasady :)

    OdpowiedzUsuń
  77. jesli chodzi o ten koczek zawijany z tym patykiem japońskim to bardzo prosto mozesz zrobic zwijasz wlosy w tak zwany slimak jak już masz slimaka to wbijasz ten patyk przez czesc prawej strony slimaka zalapujac o wlosy tuz przy skalpie i przebijasz sie do lewej strony slimaka nie wiem czy cos z tego zrozumilas ale naprawde laatwo za 1 razem mi wyszlo

    OdpowiedzUsuń
  78. Trochę z innej beczki ale bardzo proszę o radę
    Dostałam dziś w prezencie szampon Matrix, Amplify, Volumizing Shampoo (Szampon zwiększający objętość). Od ponad roku nie używam drogeryjnych szamponów stawiając na naturalną pielęgnację, moje włosy są z niej bardzo zadowolone.
    Przeglądając wątki na wizażu natknęłam się na różne opinie ta temat tego szamponu: dużo dziewczyn sobie chwaliło, ale podobno ze względu na skład lepiej nie używać tego szamponu na co dzień
    tu skład:
    Aqua (Water) , Sodium Laureth Sulfate , Sodium Lauryl Sulfate , Cocamide MEA , Cocamidopropyl Betaine , Sodium Chloride , Parfum (Fragrance) , Methylparaben , Aminomethyl Propanol , DMDM Hydantoin , Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride , Disodium EDTA , Citric Acid , Alphaisomethyl Ionone , Hexyl Cinnamal , Butylphenyl Methylpropional , Linalool , Hexyl Salicylate , Limonene , Benzyl Benzoate , Citronellol , Panthenol , CI 42053 (Green 3) , Cl 47005 (Yellow 10)jk

    Jesteś mistrzynią w rozkminianiu składów:-) więc proszę o opinię
    pozdrawiam
    eucha4@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  79. Jakieś dwa tygodnie temu patrzyłam na ten balsam z wyciągiem z pijawek, również nie mogąc się doczekać dostawy tego właściwego ;) Koniec końców uznałam, że mam aktualnie co wcierać (lada dzień zacznę testy mumio) stwierdziłam, że może innym razem. Jestem przez to szalenie ciekawa, jak on się sprawdzi u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń