Naprawdę mini haul, czyli włosowe zakupy minimalistki!


Określenie minimalistka jest w moim przypadku zdecydowanie na wyrost, ale w ramach samospełniającej się przepowiedni postanowiłam tak o sobie myśleć ;) Miałam długą przerwę w kupowaniu czegokolwiek do włosów, więc gdy ostatnio pojawiły się u mnie 'aż' trzy nowości postanowiłam wykorzystać okazję i Wam o nich krótko napisać.



Pierwszy pojawił się u mnie szampon, kupiony spontanicznie, bo w aptece został przeceniony na 8,50zł z ponad 20zł. Moja skóra głowy zrobiła się ostatnio kapryśna, więc stwierdziłam, że spróbuję czegoś z łagodniejszymi detergentami, a o szamponach Biovax słyszałam wiele dobrego (jak donoszą mi moje czytelniczki - bardzo dobrą promocję na produkty tej marki ma teraz Rossmann :) KLIK). Skład wygląda tak: Aqua, Sodium Cocoamphoacetate (and) Glycerin (and) Lauryl Polyglucose (and) Sodium Cocoyl Glutamate (and) Sodium Lauryl Glucose Carboxylate, Cocamidopropyl Betaine, Disodium Laureth Sulfosuccinate, Cocamide Dea, Coco- Glucoside, Polyquaternium - 22, Polyquaternium - 70 (and) Dipropylene Glycol, Dicaprylyl Ether (and) Lauryl Alcohol, Styrene/Acrylates Copolymer (and) Coco-Glucoside, Sodium Chloride, Glycerin, Lawsonia Inermis Extract, Cinnamomum Zeylanicum Extract, Peg-120 Methyl Glucose Dioleate, PArfum, Linalool, Hexyl cinnamal, Tetrasodium Edta, Benzyl Alcohol (and) Methylchloroisothiazolinone (and) Methylisothiazolinone, Citric Acid, Potassium Sorbate, C.I.16255, C.I.42090. A co do działania to więcej napiszę jak go poużywam, na razie zauważyłam, że jest mało wydajny, bo niestety muszę dozować kilka pompek (swoją drogą podoba mi się idea takiego opakowania szamponu) by umyć nim dokładnie całą głowę.

 
Jako druga przyleciała do mnie esencja Andrea, o której głośno teraz w blogosferze. Pierwsze zamówienie jak wiecie do mnie nie dotarło (zwrócono mi pieniądze), ale zdecydowałam się kupić ją jeszcze raz u innego sprzedawcy. Czekałam tym razem dosyć krótko - niecały miesiąc, ale nie mam pewności czy jest oryginalna. Czytałam, że powinna mieć konsystencję oleju i intensywnie pachnieć imbirem, a moja niestety jest wodnista. Pewnie i tak ją przetestuję, ale nie spodziewam się spektakularnych efektów, takich jak chociażby u AniaMaluje :)


Ostatni już zakup to nowa szczotka do modelowania włosów. Moja stara zaginęła już dawno temu (bardzo możliwe, że sama ją wyrzuciłam w szale sprzątania), a ja potrzebowałam jej mimo tego, że na co dzień jeśli już modeluję włosy to wolę używać obrotowej suszarki (takiej jak TA lub TA). Zamarzyłam sobie jednak, że nauczę się modelować włosy tak jak w filmiku, który wrzucałam kiedyś na fp Włosomaniaczki (KLIK). Co prawda na razie idzie mi to baaaardzo średnio, ale się nie poddam ;) Szczotkę znalazłam w TK Maxx i zapłaciłam za nią około 35zł. Ma bambusową rączkę i włosie dzika połączone ze standardowymi, plastikowymi 'igiełkami'. Po wymodelowaniu nią włosów są one bardzo gładkie i błyszczące, chociaż u mnie standardowo najpierw trochę spuszone (po kilku godzinach dopiero dochodzą do siebie). Nie mam wielkiego porównania, więc nie powiem Wam czy ta konkretna szczotka jest szczególnie dobra, ale ja jestem z niej bardzo zadowolona. Nie plącze mi włosów tak jak ta stara i nie wyrywa ich aż tak jak tamta.

Pochwalcie się w komentarzach co Wy ostatnio kupiłyście sobie do włosów :))

Pozdrawiam Was serdecznie,
Anwen
Udostępnij

70 komentarze:

  1. Mój ostatni włosowy zakup to dwie maski Kallos: Multivitamin oraz Aloe :) Z czystym sumieniem polecam, u mnie służą do mycia, ale jako klasyczne maski rownież powinny się sprawdzić, bo skoro działają super przy krótkim kontakcie z włosami, to przy dłuższym mogłoby być jeszcze lepiej. Ah, kupiłam jeszcze nawilżającą odżywkę b/s Ziai - rownież polecam, głownie niesfornym kosmykom :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, myślałam, że to ja napisałam ten komentarz, bo ostatnio kupiłam właśnie dwie maski Kallos - Multivitamin i Blackberry. Oraz odżywkę nawilżającą z Ziaji bs :D A Aloe z Kallosa już mam.

      Usuń
    2. A ja właśnie Jagódkę mam :D Ogólnie rzecz biorąc do tej pory sprawdzała się chyba najlepiej, choć od kilku dni stosuję Multivitaminę i jestem ZA-CHWY-CO-NA! Odżywka Ziai to mój osobisty hit, stosowałam jeszcze odbudowującą, ale nic nie przebije pomarańczowej, nawilżającej! :)

      Usuń
    3. Ja stosuję jagodowej do mycia włosów. Dała radę dzisiaj z toną lakieru i lokami. No i nie musiałam wycinać kołtunów :) Wszystko się pięknie rozczesało :) Muszę sobie kupić wersję aloesową :)

      Usuń
  2. Nie słyszałam jeszcze o esencji Andrea. Muszę koniecznie poczytać opinie na jej temat :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Andrea mnie zaciekawiła :) Chyba się na nią skuszę !

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja mam pytanie nie tyle do Anwen, co do dziewczyn tutaj. Większość z was pisze o problemach z puszeniem się włosów. Mnie ten problem praktycznie nigdy nie dotyczył, mam włosy niskoporowate, nie są jakieś specjalnie grube i są do bólu gładkie. Uzyskanie na nich jakiejś objętości graniczy z cudem. Zabrzmi to jak szaleństwo ale w pogoni za zwiększeniem ich porowatości pokusiłam się o farbowanie. I nic. Po farbie włosy były jeszcze bardziej lejące się i jedwabiste. Może i taki efekt wyglądałby pięknie u kogoś kto ma więcej włosów, lub grubsze, ale nie u mnie. Jestem chyba jedyną osobą na świecie, która chciałaby mieć bardziej zniszczone włosy :(
    Czy któraś z was może mi coś doradzić czy też nie ma już dla mnie nadziei?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zajrzyj na bloga Czarownicującej. Jest posiadaczką włosów niskoporowatych i pamiętam, że kiedyś pisała u siebie podobne HEREZJE ;D ;D ;D

      Usuń
    2. Mam dokładnie ten sam problem, więc przynajmniej nie jesteś jedyna. :)
      Odrobinkę na to pomogły mi wcierka z czarnej rzepy z Joanny i olej sesa, ale to raczej dlatego że wyrosło mi po nich dużo nowych włosów. No i regularne picie siemienia lnianego.
      lipcowa

      Usuń
    3. Może spróbuj je przeproteinować? 😉

      Usuń
    4. a lubisz się w falowanych włosach? bo może trwała byłaby rozwiązaniem? z powodzeniem stosuje to u siebie Wiedźma - porowatość się podwyższy, włosy nie będą oklapnięte i na pewno nabiorą objętości :)) Można wybrać łagodniejszą trwałą, która nie zniszczy doszczętnie włosów

      Usuń
    5. Moja siostra też ma dokłądnie to samo. Celowo działa na niekorzyść kondycji włosów żeby zyskać więcej objętości. Chociaż wcale nie ma rzadkich włosów, ale podobają jej się najbardizej takie spuszone właśnie u innych dziewczyn;p Ale u niej to chyba nie do osiągnięcia.Mi tez coś ostatniego takiego odwala;p zastanawiam się nad trwałym beach waves na lato:)

      Usuń
    6. Może henna?

      Usuń
  5. Ja od dawna nie kupiłam sobie nic do włosów, ale pomału dobijam do dna wszystkich odlewek jakie mam, zdenkowałam ulubioną maskę oraz dotychczasową wcierkę, więc na pewno szykują się małe zakupy :D Chętnie poczytam co dziewczyny polecą w komentarzach :)

    PS. Jeju, ale mi brakowało Twoich postów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki Aniu :* teraz już wracam na dobre :)))

      Usuń
  6. Moja skóra głowy stała się strasznie wrażliwa podczas testowania Andrei, przerwałam kurację po dwóch tygodniach. Nie mam jednak pewności, że to przez tę wcierkę, bo w tym czasie pojawiło się u mnie kilka innych nowości. Podejmę jeszcze jedną próbę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawa jestem szamponu Biovax bo maska z tej serii jest świetna :) Miałam szampon do włosów blond i był beznadziejny, strasznie obciążał mi włosy. Ostatnio zakupiłam szampon z Barwy ze skrzypem polnym i odżywkę pokrzywowa w sprayu i na razie jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten szampon Biovax w połączeniu z odżywką BB bambusową tej samej firmy z moimi włosami robi cuda :) Niestety po szamponie trochę swędzi mnie moja wrażliwa skóra głowy...

    OdpowiedzUsuń
  9. zaciekawiłaś mnie tym szamponem, czy on pachnie cynamonem?

    OdpowiedzUsuń
  10. moim zdaniem to glupota kupowac jakieś chinskie specyfiki nie wiadomo z jakim składem

    OdpowiedzUsuń
  11. A niech będzie, pochwalę się dwoma szamponami, które akurat dziś kupiłam:D
    Pierwszy to planeta organica- szampon marokański
    Drugi- Paraderm plus z dziegieciem i octopiroxem.

    Ogólnie to z szamponami mam ogromny problem. Cierpię na łupież tłusty, który powoduje u mnie wzmożone wypadanie. Wysterczy u mnie że głowa jest 1 dzień "przetrzymana" bez mycia i pojawia się ogromne swędzenie. W związku z tym włosy myję codziennie (niby moge wutrzymać 1,5 dnia, ale wiadomo- mycie o różnych porach jest kłopotliwe, a ja się juz przyzwyczaiłam że robię to rano). Z jednej strony więc potrzebuje czegos delikatnego do cidziennego, ale babydream, alterra, babuszka agafia nie domywaja mi włosów:( z drugiej strony musze skórę głowy porządnie oczyszczać. I tak jestem w kropce. Zobaczymy jak poradza sobie moje nowe specyfiki:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może spróbuj szamponów pharmaceris

      Usuń
    2. To wiesz co, możesz Ecolabu spróbować, zwłaszcza tego z pigwą do włosów tłustych. Są i delikatne i domywają, przynajmniej u mnie, a bardzo trudno mi było znaleźć takie szampony. W dodatku jeszcze muszą nie powodować swędzenia skóry :)

      Usuń
    3. Ecolab miałam ochotę kupić już dawno, ale nie mogłam sie zdecydować który chcę. Dziekuje za rady, na pewno spróbuję :*

      Usuń
  12. Kiedyś lubiłam kosmetyki bivax z serii mlecznej. Teraz za bardzo obciążają moje włosy.

    OdpowiedzUsuń
  13. Tych kosmetyków jeszcze nie stosowałam ;D
    Ps. Zapraszam Cię serdecznie na moją nową domenę, na blogspocie już nic nie będę publikowała :) Jeśli nadal chcesz obserwować mój blog dodaj go ręcznie do obserwowanych, wtedy będą Ci się wyświetlały moje najnowsze posty tak jak do tej pory :* Ja oczywiście Twój dodaje aby dalej być na bieżąco :) Ps.2 na nowej stronie nowy wpis, zajrzyj :)
    CAŁUJĘ :*
    http://magiclovv.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Uważajcie z tą chińską andreą, przecież nie wiadomo dokładnie co ma w składzie... Nie mogę się nadziwić, że są osoby dające się nabrać na obietnicę 5cm przyrostu.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ta esencja mnie strasznie interesuje!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Zastanawiam sie czy jestes osoba ktora bylaby w stanie zrobic cos zakreconego czy napisalabys jakis smieszny wiersz czy masz taki polot.Czy jestes taka nudna matematyczka...?

    OdpowiedzUsuń
  17. Myslalam ze dopadnie mnie wena i napisze wiersz ale jednak yo się nie stało.Masakra sesja idzie a ja tulko chodze po blogach zmiast sie uczyv Zycze zdrowia i szcxescia calej waszej kochanej rodzince !!!

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam nadzieje ze dobrze sie bawilas pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  19. WOW musialo byc na prawde fajnie pozdrawiam i zycze zdrowiachwile spedzone z rodzina sa najwazniejsze !!!

    OdpowiedzUsuń
  20. Moja pierwsza zamówiona Andrea nie dochodziła zbyt długo i zamówiłam kolejną :) W efekcie mam dwie ;-) Ta otwarta też ma wodnistą konsystencję i pachnie jakby trawą cytrynową. Niestety za krótko stosuję żeby coś napisać o efektach :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Na Andreę czaję się już z dwa miesiące i chyba w końcu się skuszę :) mam sprawdzony link do sprzedawcy, który ma w swojej ofercie tylko oryginalny olejek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a możesz się podzielić tym linkiem? :_

      Usuń
  22. Parę dni temu dorwałam w Rossmannie Biovax Caviar. To bedzie mój "pierwszy raz" z tymi maskami i mam dość wysokie oczekiwania :). Zobaczymy co z tego wyjdzie. Dokupiłam jeszcze jakąś odżywkę z Isany Oil-Care w sprayu z silikonami bez spłukiwania, niby mozna i na suche i na mokre stosować, ale na sucho jak zastosuję to włosy się robią dziwne w dotyku. Zapach też przeciętny ale do przeżycia, na koncówki w sam raz. Zobaczymy jak się sprawdzi na dłuższą metę, póki co wydaje się ok, włosy wyglądają na zdrowsze i są na końcach śliskie. :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Podadz nazwę sprzedawcy u którego kupiłaś esencje Andrea?

    OdpowiedzUsuń
  24. Moim ostatnim zakupem jest mleczko kokosowe z Lidla i Biovax Bambusowy :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Miałam też ten szmpon. Tylko na początku wydawał mi się mało wydajny;-) Zawsze stosuję metodę "kubeczkową" i nic a nic nie chciał się pienić. W akcie desperacji zaczęłam nabierac go na dłoń, lekko rozcierać z wodą i wmasowywać w skalp (włosy mokre i oblane szamponem z wersji "kubeczkowej") . Wtedy pienił się jak szalony. Chyba trzeba go stosować bardziej bezpośrednio na skórę to wtedy działa. Poza tym bardzo przyjemny szampon:-)
    ps. miałam go baaardzo długo

    OdpowiedzUsuń
  26. Andrea mimo tego iż nazywają ją olejkiem ma konsystencję właśnie wodnistą, więc obstawiam oryginał. Polecam ją zmieszać z Jantarem, działa cuda.

    OdpowiedzUsuń
  27. właśnie szukam szczotki do modelowania włosów tj pani na pierwszym filmiku, uwielbiam takie fryzury, myślisz, że ta szczotka się nada?:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Przepraszam, ale muszę to napisać, najwyżej nie przejdzie przez filtr. Śmieszy mnie bardzo paradoks włosomaniaczek (i ogółem wielu dziewczyn), które to nie nałożą sobie szamponu z SLSem na głowę, albo lepiej - pewnie wiele z was wystrzega się oleju parafinowego w kremach, parabeny? CHEMIA, najlepiej żeby wszystko było bio-natural-eko, no i ach, te antyoksydanty, witamina E, kwasy wielonienasycone, zdrowe odżywanie, glutenfree - długo by można pisać. A potem jedna z drugą zamówi sobie jakiś chiński badziew, który może być dosłownie WSZYSTKIM, w środku tego czegoś może być substancja toksyczna, która przy okazji jest bardzo drażniąca i dzięki temu pobudza krążenie i powoduje zwiększony porost włosów, dodatkowo jeszcze zanieczyszczona nie wiadomo czym (bo powoduje łupież) ponieważ jest produkowana w warunkach higienicznych daleko odbiegających od norm europejskich (ewentualnie łupież może być skutkiem ubocznym w postaci nadmiernego łuszczenia naskórka spowodowanego tą substancją - też fajnie). A zadowolone włosomaniaczki wetrą to sobie w skórę - to się wchłania do krwiobiegu, a co tam, że może rakotwórcze, teratogenne albo inne; ważne, że włosy rosną. Potem szczęśliwe zjedzą bezglutenowy obiadek (bo ten gluten tak szkodzi!). Gratulacje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo, ale to bardzo nie podoba mi się sposób w jaki napisany jest ten komentarz, ale muszę przyznać, że zasadniczo wyraża to, co ja myślę o Andrei. Tysiąc razy zastanawiałam się czy wypowiadać się na ten temat i nawet ten komentarz piszę z wahaniem.

      Usuń
    2. Jrdzenie GMO, wszelkie inne substancje rakotworcxe typu BHT w polskich kosmetykavh, warzywa owoce pryskane swinstwami i sprzedawanr, w produktach zywnosciowych wszystkie te typu E cos tam coe tam. Rowniez szkodliwe. Wybic nas chca wszyscy w Unii. A spojrz na Chiny. Ludzie tam zdrowiej jrdza nie sa otyli. Wiec uwazam ze nawet kosmetyki moga miec lepsze. I nie uwaxam chincztkow za brudasow. Normalni ludzie, warunki normalne. No moze poza tym ze di pracy czesto ida dzieci alr tak to warubki jak wszedzie. A w sklepach tez czesto mozna spotkac martwa mysz miedzy polkami nie sprzatnieta na czas. + nie wszystkir wlosomaniaczki maja szal na zdrowr zarcie i wszystko.

      Usuń
    3. Zgadzam się z Tobą anonimie. Ja na szczęście nie mam problemów z przyrostem włosów na długość, ale Andrei bym chyba nie kupiła, zresztą tak jak innych kosmetyków z chińskich marketów. A moda na dietę bezglutenową mnie śmieszy bo jeść należy wszystko, a problem w tym, że ludzie w dzisiejszych czasach zamiast jeść to się obżerają, a potem problemy zdrowotne na gluten zganiają bo na coś trzeba ;)

      Usuń
    4. Bardzo dobry komentarz:)

      Usuń
    5. w cerfurze jantar za 7 zł

      Usuń
    6. Aniu komentarz może i trafny, ale akurat nie na moim blogu :) Ja nigdy nie była pro eko-natural-bio itd ;) Nie boję się nakładać andrei, bo na mój nos to jedynie woda z olejkiem eterycznym i jedyne czego się spodziewam (negatywnego) to podrażnienie, a z tym sobie łatwo w razie czego poradzę. PS mi akurat gluten szkodzi - w dzieciństwie miałam stwierdzoną celiakie ;)

      Usuń
    7. Z całym szacunkiem, ale cyjanek pachnie migdałami, a w dalszym ciągu jest trucizną ;)

      Obawiałam się tego rodzaju nieporozumienia, więc jeszcze raz: ten anonimowy komentarz wyraża to, co myślę o Andrei - nie to co myślę o osobach ją wcierających/blogerkach/włosomaniaczkach. Niezależnie od tego czy ktoś jest maniakiem dbania o zdrowie czy wręcz przeciwnie, wcieranie w skórę mieszanki o nieznanym składzie, od nieznanego producenta, z nieznanego źródła jest dla mnie zadziwiające. Nie oceniam, każdy żyje na własny rachunek i w tym przypadku szkodzimy co najwyżej sobie samym, ale jednak mam nadzieję, że każdy zastanowi się dwa razy :)

      Włosomaniaczkowa - Otyłość jest w Chinach dużym problemem, w niektórych miastach sięga ponad 20%. Raport WHO z 2009 jest powszechnie dostępny dla wszystkich zainteresowanych tematem :)

      Usuń
    8. Ania genialne porównanie z cyjankiem ;) z tym nosem to oczywiście miałam na myśli całokształt a nie tylko zapach. Tak jak piszesz każdy żyje na własny rachunek i nikogo do andrei nie namawiam, ale u mnie ciekawość zwyciężyła ze zdrowym rozsądkiem ;)

      Usuń
    9. Właśnie...no więc może po kolei: komentarz był pisany pod wpływem emocji, ale wierzcie mi, jak się studiuje kierunek medyczny bądź "okołomedyczny" typu chemia chociażby, to ma się dużo większą wyobraźnię na temat tego co potencjalnie może się stać po wtarciu sobie w skórę substancji "tego typu" (w sumie nawet nie wiem, jak to nazwać, bo nie wiadomo co tam jest). Druga sprawa: komentarz nie był skierowany bezpośrednio do Ciebie Anwen, nie mam pojęcia jaką dietę prowadzisz, bo nie o tym jest ten blog. Napisałam u Ciebie, bo akurat u Ciebie zobaczyłam Andreę i tę ilość zachwytów nad nią w komentarzach tutaj a potem też na innych blogach. Tak na marginesie to dzięki Tobie mam dzisiaj ładne włosy i wiem, że akurat zawsze miałaś zdrowe podejście do tematu włosomaniactwa. Po trzecie: oczywiście każdy zrobi, co będzie chciał, ale może przynajmniej dwa razy się zastanowi i cieszę się, że wywołałam małą dyskusję, bo wymiana poglądów jest zawsze cenna. Po czwarte: glutenfree posłużył tutaj do zobrazowania ślepego i bezrefleksyjnego podążania za modą wielu ludzi obecnie oraz idącej za tym hipokryzji, niech osoby chorujące na celiakie nie czują się urażone.

      Usuń
    10. Ania Kosmeonautka- z całym szacunkiem, ale proszę o obejrzenie sobie wykresów, danych, statystyk. Mimo że jest tam jakiś procent ludzi otyłych, to i tak Chiny są wśród tych krajów, które mają z tym mniejszy, jak nie, najmniejszy problem, na tle innych. Jeśli chodzi o gluten i takie tam, to są ludzie ktorzy nie mogą a nie że to moda tak im nakazuje. Moja ciocia nie może jeść glutenu musi uważać na jedzenie. Oczywiście, są ludzie którzy mają schizy na takie tematy, ale myślę że większość albo chociaż połowa z tych ludzi ma ku temu powód żeby danych produktów nie spożywać.

      Usuń
    11. Dziewczyny, z racji pracy znam rynek chiński lepiej od polskiego, a z racji wykształcenia wiem niestety za dużo o tamtejszym skażeniu środowiska, żeby jeść tam więcej, niż jest to wymagane do przeżycia przez czas pobytu...
      Nie polecam tamtejszych produktów żywnościowych/leczniczych/kosmetycznych. Za to polecam elektronikę - i tak nasze markowe "amerykańskie" iPhony będą na tych samych chińskich częściach :)
      Generalnie zalecam ostrożność względem różnych produktów, które jemy/pijemy/wcieramy/pozostawiamy na skórze, niezależnie od kraju pochodzenia. Te spłukiwane wodą w razie czego nie zdążą nam bardzo zaszkodzić.

      Usuń
    12. No rzeczywiście. Chińczycy normalni ludzie poza tym, że dzieci pracują. Włosomaniaczkowa, czy brak Ci wrażliwości? Jak można przejść nad tym do porządku dziennego, że państwo dopuszcza się łamania praw człowieka i to małego człowieka?????? Zalew chińskiego szajsu i badziewia jest przerażający i musimy to bojkotować i starać się powstrzymać. Bardzo trudno jest teraz kupić ubrania i zabawki niepochodzące z Chin. Masówka zawsze oznacza gorszą jakość i ja staram się w jak najmniejszym stopniu otaczać się produktami z tego idiotycznego kraju. Monika.

      Usuń
    13. Tylko że jak to powiedziałaś teraz jest bardzo trudno nie kupować takich rzeczy, wszystko praktycznie teraz jest made in china, a ja nie mowie ze dzieci musza za przeproszeniem zapieprzac, nie jestem tyranem, dzieci wszystkie kocham, chodziło mi że wadą kraju jest właśnie ze przeważnie dzieci pracują, ale to też nie znaczy że trzeba cały kraj opisywać w ten sposob. To tak jakby powiedzieć że jesteś alkoholiczką, bo przecież w Polsce dużo się pije. To nie ma być obraźliwe tylko ukazujące że nie powinniśmy wszystkiego wrzucać do jednego wora, jeden Chińczyk nie równy drugiemu, jeden Polak nie równy drugiemu. Tak samo dzielnice, myślę że zalezy gdzie się trafi, uważam że kuchnia Chińska jest jedną ze zdrowszych (może nie naj), gotowanie na parze, tak popularne tam- w pożywieniu utrzymuja się witaminy, nie uzywa sie tłuszczu ktory powoduje miazdzyce, podwyższony cholesterol itd. Masówka nie zawsze oznacza gorszą jakość. Nie powiedziałam nigdzie, że to że dzieciaki pracują jest wporządku. Proszę nie oskarżać mnie o coś czego nie powiedziałam.

      Usuń
    14. Błagam... W większości to są normalne fabryki, producentów Andrei można sobie wyguglać, jeśli komuś się chce poświęcić chwilę (i ma się dane z kodu kreskowego).
      Ciekawa jestem czy przeszkadzają wam ciuchy z sieciówek szyte w Bangladeszu czy Indiach, gdzie warunki pracy też nie są dobre i też pracują dzieci (pewnie lepiej, żeby nie pracowały, tylko żebrały na ulicy?). W Chinach fabryki budują polskie przedsiębiorstwa i zatrudniają tam tanią siłę roboczą, zresztą chińska szwaczka zarabia tyle co polska. Poczytajcie też sobie o pracownicach, bodajże z Wietnamu, które uciekały z POLSKIEJ niewolniczej pracy w POLSCE przez okno na wiązanych prześcieradłach. W fabryce bardzo drogich czekoladek (bodajże Austria) pracownicy pracują brudnymi łapami, co upadnie na podłogę i tak idzie do produkcji. Ale Chiny są takie okropne i wszystko tam jest trujące...

      Usuń
    15. No wlasnie. Kraj jak kraj. Mam dowod z wlasnego doswiadxzenia- sieciowki te drogie i popularne tez zaopatruja sie np w bizuterie z hurtowni chinskich. Wszystko co kupujecie za 50 zl w sieciowkach jest tym samym co mozecie kupic na Chinskich stronkach, w Chinach, albo w polskich hurtowniach sprowadzajacych te produkty stamtad. Ale samemu i z hurtownii wychodzi 5 zl, a sieciowki chca na nas zarabiac i wymyslaja kolosalne ceny a wszystko jest z tej samej chinskiej tasmy.

      Usuń
  29. Ja też zamówiłam Andreę i cierpliwie czekam na jej przyjście ;) Mam nadzieję że się u Ciebie sprawdzi - czekam na opinie :)

    OdpowiedzUsuń
  30. A ja chyba oszalałam - ostatnio nic sobie nie kupuję ;) 4 dni temu miałam chirurgicznie usuwaną ósemkę, dziś byłam na wizycie kontrolnej. W drodze powrotnej zajrzałam do drogerii jasmin. Wyobraź sobie Aniu, że nic sobie nie kupiłam, chyba tak źle się czułam, ale pokonałam uzależnienie :P

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja ostatnio nie kupiłam nic do włosów bo mam wszystkich masek, odżywek i szamponów baardzo dużo więc chce je wykorzystać przed upływem terminu ważności ;) Andrea u mnie wywołuje straszny łupież i swędzenie głowy a szampon biovaxa miałam ale niestety nie przypadł mi do gustu gdyż strasznie przetłuszczał mi włosy :/

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja kupiłam wczoraj szampon bioformuła papryczka chili. Urzylam dziś pierwszy raz i jest to pierwszy produkt który zadziałał jakoś na moją skórę głowy. Od dawna szukałam czegoś na szybszy wzrost włosów :D
    Na olejek Andrea raczej się nie skusze. Za dużo podróbek i z tego co zauważyłam często przesyłki nie dochodzą. Skoro nikt nie jest pewny składu to ja bym nie ryzykowała

    OdpowiedzUsuń
  33. Hmm, niecały miesiąc to szybko?:D czy tylko ja jestem taka niecierpliwa, dla mnie dwa tygodnie to długo:D Ja ostatnio włosowo nie poszalałam- zakupy dopiero przede mną, właśnie szukam info o jakiś nowinkach:) Chociaż wróciłam do szamponu insight, tylko, że tym razem wybrałam do włosów przetłuszczających się. Zobaczymy:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  34. kupiłam szampon arganowy Nacomi, okazal sie strasznie wodnisty, ale dobrze sie pieni i domywa włosy. Ładnie pachnie.

    OdpowiedzUsuń
  35. Witam dziewczyny :) chcialabym zacząć swoja przygodę z wlosami i powiedzcie mi jak mam rozpoznać swoje wlosy niskoporowate wysoko średnio??? I w ogóle te wszystkie okreslenia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest mnóstwo wpisów na ten temat, poszukaj.

      Usuń
  36. Anwen, piszesz, ze jak na razie zauważyłaś ze Biowax jest malo wydajny. Tak ja tez to zauwazylam. Polecam użycie metody kubeczkowej. Dzis przetestowalam. Szampon Bioeax od razu lepiej sie pienil. Mam jeszcze nadzieje ze juz nie podrażni mi mojej glowy. Ostatnio tak wlasnie zadziałało

    OdpowiedzUsuń
  37. Nigdy nie używałem, może czas sprawdzić :)

    OdpowiedzUsuń
  38. ostatnio podczas duuużych włosomaniaczych zakupów wrzuciłam do koszyka min. maskę na bazie organicznego ekstraktu z figi i oleju migdałowego Organic Shop i stała się ona jednym z moich ulubieńców! Efekt po zastosowaniu mogę porównać do maski toskańskiej Planeta Organica i maski regenerującej z EcoLab, które do tej pory były moimi hitami! Góruje nad nimi za sprawą NIESAMOWITEJ GŁADKOŚCI i BLASKU. Nie wiedziałam że moje włosy mogą wyglądać tak rewelacyjnie!Co więcej zapłaciłam za nią 8/9 zł czyli 2/3 razy mniej niż za maski, które działają tak samo!

    OdpowiedzUsuń
  39. Mnie wlasnie do stosowania na wlosy jesli chodzi Biowax zniechecila slaba wydajnosc, wspomniana metoda kubeczkowa ciekawa...musze przetestowac.

    OdpowiedzUsuń
  40. z tego co pamiętam to Aniamaluje opisywała Andrea jako wodnisty płyn pachnący cytrusowo. Pisała też, że niektórzy dostają wersję oleistą i jest to właśnie podróbka, która nie działa. Moja Andrea jest właśnie wodnista jak opisywała Ania i efekty są zadawalające.

    OdpowiedzUsuń