Włosy na basenie

źródło



To jeden z tych tematów, o których obiecuje sobie napisać właściwie od początku prowadzenia bloga. Szczerze mówiąc nawet nie wiem dlaczego tak ciężko mi się za niego zabrać ;) Być może dlatego, że sama miałam długą przerwę w chodzeniu na basen, a trudniej jest pisać o problemach, które nas nie dotyczą.

Jak wiecie od stycznia znów chodzę na basen. Co prawda nie tak regularnie jak planowałam, ale jednak :) Wiem, że bardzo wiele z Was również pływa i ma problem z tym jak ochronić włosy przed wpływem chlorowanej wody.


1.    Czepek

Podstawowe i najczęściej padające pytanie w kontekście włosów na basenie dotyczy właśnie tego jaki czepek najlepiej wybrać. W sklepach znajdziemy te materiałowe, silikonowe lub gumowe. Najgorsze z nich są gumowe – bardzo wyrywają włosy przy zakładaniu i zdejmowaniu, a do tego bardzo często nie są wystarczająco szczelne i woda i tak przez nie dostaje się do włosów. Zdecydowanie lepszym wyborem jest czepek silikonowy – lepiej dopasowuje się do głowy i jest bardziej szczelny.

Dla mnie najlepsze są te materiałowe, ale ja „pływam” z głową nad wodą (niestety nie umiem prawidłowo) i zwykle i tak podczas pływania nie moczę całych włosów. Taki czepek przepuszcza powietrze, więc głowa mi się tak nie przegrzewa jak w silikonowym.


2.    Zabezpieczenie włosów

Przed pływaniem należy włosy zabezpieczyć. Możemy do tego użyć zarówno oleju (polecany jest kokosowy, ale moim zdaniem i inne dobrze się sprawdzą) jak i odżywki. U mnie zdecydowanie lepiej sprawdza się odżywka – najczęściej stosuję maskę Sleek Line, ale możecie użyć każdej dowolnej odżywki – najlepiej z silikonami (ale nie są one konieczne).

Na tak zabezpieczone włosy po pierwsze łatwiej będzie założyć czepek nie wyrywając ich przy tym (ale uwaga – jak dacie za dużo odżywki może się on potem zsuwać), a po drugie chlor będzie mniej je niszczył.

Jeśli decydujemy się na olej dobrze jest zmoczyć włosy wodą z kranu zanim założymy na nie czepek. Dzięki temu włosy wchłoną kranówkę i będą mniej absorbować chlorowaną wodę z basenu. Przed nałożeniem odżywki też możemy włosy zmoczyć, ale ja zwykle o tym zapominam bo za bardzo się spieszę ;)

Włosy pod czepkiem najlepiej jest upiąć/ułożyć na czubku głowy. Moje mimo, że są bardzo długie to odpowiednio ułożone w płaski kok - ślimak mieszczą się bez problemu pod czepkiem i mają mniejszy kontakt z wodą. Do utrzymania włosów używam najmniejszych spinek żabek.


3.    Mycie po basenie

Po wyjściu z basenu włosy trzeba bezwzględnie umyć – nie wolno zostawiać chloru na włosach do wyschnięcia. W tej chwili mam na tyle komfortową sytuację, że mogę zrobić to w domu ;) bo basen mam niecałe 5 minut drogi, a i tak zakładam czapkę, ale normalnie robiłam to zawsze od razu na basenie.

Jeśli zabezpieczacie włosy olejem w większość przypadków do mycia będzie Wam potrzebny szampon (znam osoby, które umieją oleje zmywać odżywką, ale są to wyjątki :) ). Najlepszy moim zdaniem jest wybór delikatnego szamponu (bez sles itp.), bo nie przesuszy nam dodatkowo włosów. Po szamponie najlepiej użyć odżywki z silikonami (wystarczy chwilka, a włosy będą łatwiej się rozczesywać).

Ja do mycia po basenie używam zwykle odżywki. Dzięki temu nie muszę już potem nakładać na włosy nic więcej by nie były ani trochę przesuszone i łatwo się rozczesywały. Odżywka po basenie bardzo dobrze domywa mi włosy, a chlor moim zdaniem nie potrzebuje silnego detergentu do zmycia.

Zanim zaczniemy myć włosy pamiętajmy by bardzo dokładnie i obficie spłukać je samą wodą. 


4.    Suszenie

Basenowe suszarki to nie mniejszy koszmar dla włosów niż sam chlor. Cóż z tego, że włosy pięknie zabezpieczymy i delikatnie umyjemy, jeśli potem wysuszymy je gorącym powietrzem. Najlepszym sposobem jest zabranie własnej suszarki, ale zdaję sobie sprawę, że nie każda z Was ma taką możliwość.

Zabranie własnej suszarki ma jeszcze jeden plus – dzięki temu, że włosy suszymy już za bramkami (ja to robię po prostu w łazience, która zwykle jest przy wejściu na basen) możemy dłużej pływać ;)

Co zrobić jeśli musimy użyć basenowej suszarki? Oczywiście włosy zabezpieczyć. Najlepsze do tego są wszelkie silikonowe mgiełki i sera aplikowane na końcówki. Oczywiście żaden produkt nie jest 100% termoochronny, ale choć trochę zminimalizuje niszczące działanie  gorącego powietrza. Druga rzecz to ręcznik. Na basen dobrze jest mieć do włosów taki z mikrofibry, który szybciej wchłania większą ilość wody. Dzięki temu będziemy mogli krócej suszyć je suszarką.


Jeśli chodzi o sam basen to właściwie wszystko co mogę Wam doradzić. Pamiętajcie oczywiście o tym by włosy intensywnie odżywiać pomiędzy wizytami na basenie i raz na jakiś czas fundować im kurację proteinową.

Dodatkowy problem z basenem mają posiadaczki włosów rozjaśnianych. Niestety chlor może zmieniać kolor i włosy mogą być nawet lekko zielonkawe. W takim przypadku należy jak najmocniej chronić włosy przed zamoczeniem. Używać bardzo szczelnego czepka, a nawet dwóch czepków: materiałowego i silikonowego na raz.


A jak Wy chronicie włosy na basenie? Macie jakieś swoje sprawdzone patenty? Podzielcie się nimi w komentarzach :)


Pozdrawiam Was serdecznie,


PS Wieści z frontu ;)

Tylko i wyłącznie dzięki Wam trafiłam na 5 miejsce w rankingu konkursu BLOG ROKU 2012! Jesteście niesamowite i bardzo, bardzo Wam za to już teraz dziękuję :*

Na głosowanie zostało 47 godzin i wszystko jeszcze się może pozmieniać - różnice są niewielkie i kilka głosów może decydować o tym, czy mój blog pozostanie w "finałowej dziesiątce". 

Obiecuję, że jeśli przejdę do drugiego etapu przez rok nie napisze na blogu ani słowa o konkursie :D i wynagrodzę Wam to np. wspólną akcją picia siemienia/drożdży czy czego zechcecie ;) Co Wy na to? :)))

Żeby zagłosować wystarczy wysłać smsa o treści G00003 na numer 7122. W treści nie wpisujemy spacji, a znak "0" to zero :) Koszt smsa to 1,23zł (cały dochód przeznaczany jest na cel dobroczynny).

Udostępnij

161 komentarze:

  1. Wow, gratuluje wysokiej pozycji, zasluzylas :) a notka bardzo ciekawa, niejednej z nas sie przyda podczas pobytu na basenie, sama rzadko chodze ale jak juz bede w takim miejscu to juz wiem jak ochronic wlosy przed chlorem. Trzymam kciuki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo dziękuję :* chyba nie usnę do końca trwania głosowania ;)

      Usuń
    2. Dzięki Tobie mamy piękne włosy więc pozycja jak najbardziej zasłużona :)

      Usuń
  2. Super, że o tym napisałaś! Ja właśnie zabierałam się za szukanie tego typu wiadomości. Póki co przed basenem psikałam włosy jakąś odżywką w sprayu a po basenie ładowałam je pod czapkę i kaptur (basen 5 minut od domu) i w domu od razu je myłam. Jak były swieże jeszcze to odżywką tylko. Teraz na basenie będę bywac częściej i zastanawiam się co na to moje włosy dopiero co podreperowane...

    OdpowiedzUsuń
  3. Przydatny wpis. Uwielbiam pływać, ale chlor i suszenie tymi suszarami na basenie to koszmar dla moich włosów. Może dzięki Twoim radom znów zacznę chodzić na basen.

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja polecam do zabezpieczania przed chlorem olej migdałowy - bije kokosowy na głowę :)
    I po basenie myję głowę, nakładam odzywkę, na to czepek foliowy i czapa. Potem szybciutko do domu i spłukać odżywkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. świetny pomysł :) tylko gorzej będzie jak przyjdzie wiosna, chyba, że i na to masz już wypracowany jakiś patent? :))

      Usuń
    2. Wiosną po prostu nakładam odżywkę i owijam głowę chustką - byle tylko uszu mi nie przejwiało bo zapalenie murowane :) Jak jest silniejszy wiatr to nakładam kaptur. W sumie to zimą jest gorzej - chociaż z basenu do auta jest niecała minutka to się boję, że mi włosy zamarzną :D

      Usuń
  5. ooo gratuluje świetnej pozycji w konkursie :) sama wysłałam na Ciebie sms'a, bo dzięki Tobie moje włoski od lipca zmieniły się niesamowicie :)
    wspólna akcja picia drożdży jest świetnym pomysłem, razem łatwiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) nawet się nie spodziewałam tak wysokiego miejsca

      Usuń
  6. ja wcale nie zabezpieczam

    OdpowiedzUsuń
  7. Na dokładne wypłukanie chloru dobra jest mieszanka odżywki do mycia/szamponu z sokiem z cytryny czy octem - w każdym bądź razie czymś kwaśnym ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zanotowałam! :) ja myjąc w domu mogę sobie na to pozwolić, ale chciałabym zobaczyć miny ludzi na basenie jak zaczęłabym tam płukać włosy wodą z octem :D

      Usuń
    2. Moja bratanica myje włosy odżywką z dodatkiem octu - nie "wali" jakoś szczególnie ;)

      Usuń
  8. Zwykle z zasady NIGDY na nic nie głosuję smsowo, ale nie dalej jak wczoraj zastanawiałam się nad problemem ochrony włosów na basenie, a tu proszę, wchodzę na twojego bloga i jest! Dla takiego bloga zrobiłam wyjątek od swojej zasady ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pamiętam z dzieciństwa te gumowe czepki i aż się wzdrygam na samą myśl o nich... Teraz pływam bez czepka i jakoś specjalnie włosów nie zabezpieczam - po prostu moczę je obficie przed wejściem do wody, żeby nie chłonęły tej z chlorem ;) I splatam w warkocz, bo łatwo mi potem zdjąć gumkę, inaczej zawsze mam poplątane włosy lub w walce z gumką wyrywam sobie kilka... A tą odżywkę to nakładasz i nie spłukujesz przed wejściem do wody?

    OdpowiedzUsuń
  10. Na pewno trafisz do 10 , mimo ,że na basen chodzę sporadycznie to i tak te rady są bardzo przydatne ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Też mam czepek materiałowy. Tylko ja mam wrażenie że nakładaniem czegoś na włosy zanieczyszczę basen, a za zanieczyszczenie są kary, albo że jak nałożę olej to później będą takie oka pływały na powierzchni wody. :D Nie boisz się o to?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nic nie pływa ;) oczywiście nie można przesadzić z ilością oleju czy odzywki, ale to dotyczy nie tylko basenu :D

      Usuń
    2. Jeśli martwisz się olejem czy odżywką, to lepiej nie chodź na basen - nie chcę generalizować, ale spora część chodzących na basen ma problem z higieną osobistą :) A poza tym po to woda jest chlorowana, żeby ograniczyć ryzyko zanieczyszczeń do minimum :)

      Usuń
    3. W takim razie następnym razem wypróbuję któregoś ze sposobów zabezpieczania, dzięki! :)

      Usuń
    4. Mam problemy z kręgosłupem, więc chodzenie na basen jest dla mnie wybawieniem od bólu, raczej nie chcę z niego zrezygnować. ;]

      Usuń
    5. Rozumiem Cię, mam ten sam problem :P Poza tym bardzo lubię pływać. Chciałam tylko zaznaczyć, że olej czy odżywka - nawet jeśli znajda się w basenie w śladowych ilościach - nie są najgorszym, co może nas na basenie spotkać :P

      Usuń
    6. Nie no nie boję się, że będę pływać w oleju, dobrze robi na skórę :D bardziej się boję, żeby kary nie zapłacić albo nie mieć innych problemów z właścicielami.

      Napisali znak, że kara za zanieczyszczenie więc myślałam, że może ludzie nie zanieczyszczają, ja tam bym kary nie chciała płacić...

      Usuń
    7. raczej nikt nie wykryje i nie oskarży Cię o to, że miałaś olej XD

      Usuń
    8. Nom, a jak bardzo się tym niepokoisz to dla pewności możesz nałożyć olej zaraz przed wejściem do strefy basenowej w łazience :) Jak wyjdziesz z łazienki to będzie wyglądało jak byś prysznic wzięła (na początku tak robiłam, bo też trochę cykora miałam...):P

      Usuń
  12. Anwen (i dziewczyny też;), pozostane w sportowym klimacie posta - wybieram się na narty i pomyślałam, że może dobrym pomysłem będzie zabranie ze soba jakiejś odżywki z silikonami, żeby lepiej chronić włosy przed zimnem, wiatrem i kaskiem;) Niestety, obecnie uzywam odzywki rosyjskiej na kwiatowym propolisie oraz emulsji gloria i mam wrażenie, że mogą one być za mało treściwe. Mogłabyś polecić jakąś tanią i dobrą odżywkę, która mogłaby się sprawdzić w takiej sytuacji? Na co dzień nie mam potrzeby stosowania silikonów, więc nie chciałabym wyadawać za dużo na kosmetyk, który potem nie będzie mi aż tak potrzebny. Posiadam w domu odzywkę bs. Joanna Naturia z lnem oraz Pantene do włosów kręconych, myślisz, że ktoraś z nich wystarczy? Czy lepiej kupić inną?
    Dzięki za pomoc!!
    kinka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kinka przede wszystkim upinaj włosy i chowaj je pod czapką i kaskiem, a pantene nie ma silikonów przypadkiem?

      Usuń
    2. no właśnie ma, tylko się zastanawiam, czy będzie wystarczającą ochroną. może troszkę przesadzam z tym moim zmartwieniem?;) nie używam tego pantene na co dzień, jak już wspominałam raczej unikam silikonów, nie są mi niezbędne. ale pomyślałam, że taki wyjazd narciarski to dobra okazja, żeby włosy trochę bardziej zabezpieczyć i wreszcie zużyć tę odżywkę;) chyba, że polecasz jakąs inna, która zawiera "dobre" silikony albo dużo emolientów?
      ogólnie szukam teraz czegoś do pielegnacji i zabezpieczania, co bardziej chroni przed mrozem niż odżywki, ktorych obecnie używam/ dziękuję Ci za odpowiedź! jako wyraz wdzięczności wysyłam smsa;) i pozdrawiam!!
      kinka

      Usuń
  13. sms poszedl znowu i jeszcze raz:)
    Pozdrawiam z Monachium i powodzenia:)
    karola

    OdpowiedzUsuń
  14. Droga Anwen.
    Spróbuj zmoczyć włosy, a następnie założyć silikonowy czepek. Graniczy to z cudem, szczególnie przy długich włosach! Ale rozumiem, że z materiałowym nie ma takiego problemu ;)
    A na moim basenie przynajmniej nie ma problemu z suszarkami, bo mają chłodny nawiew :D Wręcz zimny, oszczędzają na czym się da :P
    -pozdrawia pływaczka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba nawet nie mam już silikonowego czepka ;) a z odzywką też próbowałaś? powinno być łatwiej. Z materiałowym nie ma na szczęście żadnego problemu.
      aaa i zazdroszczę takich suszarek :D

      Usuń
    2. odżywka i oliwki sprawiają, że silikonowy czepek da się założyć, ale koszmarnie się zsuwa na czubek głowy- co przy nawrotach jest szczególnie uciążliwe i trudne do poprawienia

      Usuń
    3. a takie czepki z paskiem pod brodą? czytałam o nich na zagranicznych stronach - może to by było rozwiązanie przy takim wyczynowym pływaniu? :)

      Usuń
    4. te z paskiem sa luźniejsze i nie uciskają głowy, ale za to woda się wlewa litrami do środka. poza tym.... wyglądają bardzo emerycko- reszta klubu na pewno by mnie wyśmiała za to!

      Usuń
    5. Ja najpierw zabezpieczam włosy olejem, potem nakładam czepek materiałowy a dopiero na niego silikonowy. Kiedyś próbowałam złożyć silikonowy na mokre włosy- niewykonalne.

      Usuń
  15. Fajnym sposobem na wykorzystanie wizyty na basenie na maksa jest zafundowanie sobie jednocześnie sauny na ciało, jak i na włosy :D Większość basenów posiada też saunę. Dla włosów najlepsza będzie ta parowa. Wiadomo, że większość kosmetyków, a zwłaszcza wszelakie maski, najlepiej się wchłaniają pod wpływem ciepła. Warto nałożyć sobie taką "bombę" witaminową na włoski przed wejściem do sauny :) - efekt będzie prawdopodobnie (nie jestem pewna bo nigdy na takim zabiegu nie byłam) jak po saunie na włosy zrobionej w salonie fryzjerskim, a i o niebo tańszy (czytałam gdzieś, że jednorazowy zabieg kosztuje od 75 do 100 zł).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a tak to prawda - jak chodziłam na saunę to zawsze z tego korzystałam :))) nawet pisałam o tym dawno temu na wizażu: http://wizaz.pl/forum/showpost.php?p=16399487&postcount=77

      Usuń
    2. umiescilabym to w tekscie, bo to jest przydatna informacja :)

      Usuń
  16. Szefowa mnie ubije za te smsy, ale masz Anwen, bo Ci się należy. Kocham Twojego bloga miłością permanentną ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :))) a w razie czego odeślij ją do mnie :D

      Usuń
    2. Przed czy po przyjściu billingów? ^^
      Przydałoby się jej zadbanie o włosy, ale to niereformowalny typ ;)

      Usuń
    3. Mirielka, ale mam nadzieję, że wiesz, ze można wysłać tylko 1 sms z danego numeru? :) a co do włosów to niestety większość kobiet jest niereformowalna :(

      Usuń
    4. Ale ja w firmie mam kilka telefonów + prywatny ;)

      Usuń
    5. hehehhe no tak! w takim razie mam nadzieję, że szefowa nie zauważy ;)

      Usuń
  17. Jesteś niesamowita ; )
    Właśnie dzisiaj po dość długiej przerwie (bo chyba dwuletniej) postanowiłam wybrać się na basen. Rano po przebudzeniu zastanawiałam się jak moje włosy zareagują na regularne uczęszczanie na basen i jak je można zabezpieczyć. Wchodzę na Twój blog, a tu wpis właśnie o tym. Dziękuję i pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja nie chodze na baseny z chlorowana woda tylko na te z woda ozonowana, I tu mam pytanie jak ozon wplywa na wlosy I czy tez warto je tak zabezpieczac jak podczas kontaktu z chlorem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, to że woda w basenie jest "ozonowana" wcale nie znaczy, że nie uzywa się tam chloru. Ozon używany jest do oczyszczana wody, ale ze względu na środki ostrożności, traktowany jest jako "dodatek". Wtedy ilość chloru po prostu jest mniejsza- mniej szczypie w oczy i mniej śmierdzi, ale dalej jest.

      Usuń
  19. GŁOS ODDANY:) TRZYMAM KCIUKI ZA 1 MIEJSCE! JAK NAJBARDZIEJ SIĘ NALEŻY!!!
    EWA

    OdpowiedzUsuń
  20. Anwen gratuluje i mooocno trzymam kciuki! Jesteś zdecydowanie moja faworytka <3

    A co do basenów, to rzadko z nich korzystam i unikam czepka jak ognia :(

    OdpowiedzUsuń
  21. na akcję picia siemienia jestem bardzo chętna, od jutra właśnie zaczynam picie:P po Twoim poście widzę jak dużo błędów popełniałam chodząc na basen;/ muszę pamiętać o odżywce przed nałożeniem czepka. Ja mam jeszcze taki problem, że moje włosy strasznie trudno wysuszyć.

    OdpowiedzUsuń
  22. Dziękuję bardzo za wpis! Rozwiałaś wszystkie moje wątpliwości i dostarczyłaś nowej wiedzy. Moja prośba zadziałała błyskawicznie :*

    OdpowiedzUsuń
  23. A olej, czy odżywka nie będą spływać z włosów na basenie spod czepka? Moje włosy są tragiczne po basenie, ale co ciekawe u mnie na basenie sprzedają maseczki do włosów Biovax`a, którą można sobie na miejscu nałożyć i pójść po basenie z nią do sauny :) efekt jest cudowny! :D

    Zapraszam Cię do mnie: marionetka115.blogspot.com - ja dopiero zaczynam przygodę z blogiem :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciekawa jestem, czy po nałożeniu maski sauna już nie szkodzi włosom?

      Usuń
    2. Również jestem bardzo ciekawa jak działa połączenie maski z sauną. Mam okazję wypróbować, więc nie wiem czy to nie zaszkodzi?

      Usuń
    3. wręcz odwrotnie - bardzo pomoże :) gdzieś wyżej w komentarzach można juz o tym poczytać :))

      Usuń
  24. Zauważyłam, że moje włosy po "wodzie basenowej" bardziej się kręcą, używam czepka ale wiadomo, że zawsze się zmoczą. Na co dzień włosy moje są podatne na kręcenie, głównie te z dołu z góry mam sianko:( szukam ciągle odpowiedniego sposobu by wydobyć skręt i z góry:) Zauważyłam że po wodzie chlorowanej i po deszczu kręcą się całe jak nigdy:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Anwen, moje włosy są wciąż suche i trochę zniszczone, czy basen odbija się na ich kondycji ? Nie chcę ich dobijać, ale muszę chodzić na basen ze względu na skoliozę..:/

    OdpowiedzUsuń
  26. Ale super, że napisałaś ten post. Właśnie ostatnio próbuję namówić chłopaka, żebyśmy zaczęli chodzić na basen. co prawda jeszcze mi się to nie udało, ale przynajmniej wiem już jak chronić włosy :)
    wysłałam smsa! :)

    OdpowiedzUsuń
  27. zaglosowalam:) trzymam kciuki bardzo mocno abys zajela 1 miejsce:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu chwilowo jestem pierwsza :))) więc trzymaj kciuki dalej bo jak widać robisz to skutecznie ;) i dziękuję za smsa :))

      Usuń
  28. Poczekaj, aż wypłatę dostanę, bo póki co stać mnie było na jednego :)Ale może jeszcze dziś... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mozna wysłac tylko 1 :) dziękuję :)))

      Usuń
  29. ojj jakja nie lubie czepków, w ogole nie pamietam kiedy ostatni raz byłam na basenie;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Możesz mnie dopisać do listy osób zmywających oleje odżywką ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podziwiam :)) ja próbowałam kilka razy i to była klapa :D dosłownie i w przenośni ;)

      Usuń
  31. Z nieba spadła mi ta notka :-) od przyszłego tygodnia zamierzam 3 razy w tygodniu chodzić na basen, więc wpis o zabezpieczaniu włosów jest dla mnie strzałem w dziesiątkę ;-) pomijam już to, że odkąd znalazłam Twój blog zaczęłam świadomą pielęgnację włosów. trzymam kciuki za wygraną w konkursie! ;-)

    Pozdrawiam, Bogna.

    OdpowiedzUsuń
  32. Jeejciu, nawet nie wiesz jak Ci dziękuję za tego bloga. ;) To dzięki tobie moje włosy wracają do formy. Mam nadzieje, że twój blog wygra. ;>
    Korzystając z okazji zapytam : Co polecasz do wygładzenia włosów.?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) zależy co masz na myśli - może silikonowe serum? płukanka z siemienia lnianego czy lniana maska?

      Usuń
  33. Drogie!

    Wiem, że notka o basenie, a ja tu z innym PROBLEMEM przychodzę - nie znalazłam jeszcze info nigdzie jak się go pozbyć, może Wy wiecie jak to zrobić. Włosy olejuje, po każdym myciu odżywka - wszystko bez silikonów. Myję rano delikatnym szamponem, potem maski (farmona, oraz te ukraińskie czy rosyjskie z serii siberica lub maska gloria - wszystko delikatne i nawilżające) - podgrzewam je w czepku suszarką i tak chodzę 15 minut, potem spłukuję, ręcznik z mikrofibry żeby wchłonął nadmiar wody, potem witamina A+E z biowaxa na końce i suszę suszarką z chłodnym nawiewem. Włosy po takim zabiegu do godziny 12 są super, jak marzenie, puszyste, moje wymarzone. A potem z godziny na godzinę jest coraz gorzej - staja się mega przyklapnięte. A o 19 gdy się czasem spotykam ze znajomymi to już jest żal.pl. Wydaje mi się, że wyglądam jak takie "ulizane cielątko". Doradźcie co z tym zrobić - myje je codziennie (no chyba że weekend w domu), bo następnego dnia niezbyt się nadają do użytku. I właściwie mój problem polega na tym, że one w dotyku nie są wieczorem jakieś tłuste czy coś, tylko mega oklapłe. Co robić? Anwen, dziewczęta, pomocy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też tak miałam do niedawna, że myłam włosy rano a wieczorem były już megaoklapnięte i jakby nieco tłuste u nasady... Ale to chyba było spowodowane tym że miałam po wakacjach wysuszoną i swędzącą skórę głowy co ostatnio w końcu udało mi się zwalczyć - nakładałam po umyciu na skórę głowy żel lniany na ok 20-30 minut, i tak przez kilka dni, na włosy też żel, sam albo z dodatkiem odżywki (akurat był to balsam na kwiatowym propolisie). Teraz dodatkowo udaje mi się zachować przyzwoity wygląd włosów przez całą dobę stosując płukanki z żelem lnianym i octem jabłkowym (po łyżce na dzbanek wody), czasem dodaje jeszcze do tego kilka kropelek soku z cytryny i/ lub żelu hialuronowego, ale myślę że najlepsze efekty daje w tej płukance ocet;)

      Usuń
    2. Dodam jeszcze że również olejuję włosy ale tylko tak od połowy, używam oleju z pestek arbuza i oleju kokosowego (odrobinka także na końcówki, tak b/s), odżywek i masek też zwykle nie stosuję na skórę głowy, tylko właśnie jeśli już to żel lniany albo, mniej więcej raz w tygodniu biowax + żel aloesowy + żel hialuronowy, nie na więcej niż 20 minut... Ale teraz na co dzień używam tego balsamu na kwiatowym propolisie, który recenzowała Anwen, i wystarczy trzymać go króciutko, nawet dwie minuty wystarczą żeby włosy były ładnie nawilżone, więc też za bardzo taki balsam nie zdąży obciążyć włosów;) poza tym w ciągu dnia staram się nie dotykać ciągle włosów co w sumie nie jest takie proste bo zwykle noszę rozpuszczone;)

      Usuń
    3. Też tak miałam, przestałam nakładać odżywki po umyciu włosów, używam maseczek i odżywek tylko przed myciem, po myciu tylko czasem nakładam odżywkę bez spłukiwania. Wyjątkiem jest siemię lniane, ale to raz na jakiś czas pozwalam im przyklapnąć ;]

      Poza tym baaardzo mi pomaga kozieradka, zawsze wieczorem nakładam na noc wcierkę z kozieradki i lekko przeczesuję dłońmi, a czasem wcale :D związuję w gumkę i idę spać. Cały następny dzień stoją. :D

      Usuń
    4. Brzmi zachęcająco;) a jak to jest z tym kozieradkowym zapachem?;)

      Usuń
    5. No pachnie tym rosołem, zwłaszcza przy nakładaniu czuć, ale (moim zdaniem) rano zapach nie jest już tak intensywny, żeby ktokolwiek miał na to zwrócić uwagę, chyba że ktoś wącha Twoje włosy. :P Mój chłopak nie narzeka, bo wie, że mam dziwne sposoby dbania o włosy, ja natomiast przyzwyczaiłam się, że raz na jakiś czas zawieje mi rosołem :D A reszta ludzi wątpię, że w ogóle zwróci na to uwagę.

      Najwyżej spróbuj przez kilka dni i zobacz, czy bardzo Ci przeszkadza zapach. Ja jestem zdania, że przez noc i ranek zapach spokojnie wywietrzeje. ;]

      Usuń
  34. Ja chodzę na basen tylko latem, kiedy mogę wyjść z mokrymi włosami na dwór. Wprost nienawidzę suszyć włosów, a już najbardziej na basenie.
    Też pływam z głową ponad wodą i to jeszcze w okularach, bo bez nich nic nie widzę :D

    OdpowiedzUsuń
  35. mam nadzieję, że będziesz w pierwszej 10 :)
    właśnie wysłałam sms'a mam nadzieję, ze pomoże :)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :* na pewno pomógł :))

      Usuń
  36. Ja jestem teraz niezwykle rzadko na basenie - studia po pierwsze, ale włosy po drugie (jak Boga kocham...). Ale wezmę sobie Twoje rady do serca i może znów wrócę na pływalnię? :)

    Musisz to wygrać!!! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heheh mam nadzieję, że się uda :))) baaaardzo bym chciała!

      Usuń
  37. baaaaaardzo przydatny post. ja na basen chodzę rzadko, ale w domu ćwiczę prawie codziennie. próbowałam ćwiczyć z naolejowanymi włosami. myślałam, że lepiej wykorzystam czas i włosy też zyskają na treningu, ale jednym słowem była to masakra. było mi o wiele bardziej gorąco i włosy wypadały z koka-ślimaczka. żabki ani gumka nic nie pomogły. jak inaczej zabezpieczyć włosy podczas treningów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie rozumiem. Przed czym chcesz je zabezpieczać?

      Usuń
  38. zagłosowałam i ja :) świetny blog - co tu dużo mówić. Może być ciężko w tej kategorii bo jest tam zbieranina różnych różnistych blogów, ale trzymam kciuki :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie kategoria jest zupełnie bez sensu :/ Ja się zgłosiłam do innej, ale organizatorzy mnie tam przenieśli..

      dziękuję :)

      Usuń
  39. jej, nawet nie pamiętam, kiedy ostatnio byłam na basenie ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. zagłosowane z 4 domowych telefonów, życzę Ci zwycięstwa - zasługujesz!!!

    OdpowiedzUsuń
  41. Masz coraz większe szanse na podium - super ;)

    Jeśli chodzi o wspólną akcję - to jestem za piciem siemienia lnianego. Za mną dopiero pierwszy dzień.

    OdpowiedzUsuń
  42. No cóż, faktycznie jak sobie przypomnę swoje włosy podczas roku intensywnej nauki pływania, to było jedno wielkie pobojowisko... to samo miałam zresztą z twarzą.
    Trzymam mocno kciuki!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja i moje włosy dziękujemy Ci za pomoc :*
    Smsik wysłany ;)

    OdpowiedzUsuń
  44. Bardzo dobry post. Chodzę na basen od września i jakoś niebardzo wiedziałam jak dbać o włosy na basenie. Dzięki temu postowi już wiem :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Czytając ten wpis przypomniałam sobie koszmar przymusowych zajęć na basenie w podstawówce...;) i chociaż minęło już sporo lat to nadal wzdrygam się na myśl o zakładaniu i zdejmowaniu gumowego czepka...:O;D
    n.

    OdpowiedzUsuń
  46. Czytałam, że często chodzisz na basen i właściwie chciałam do Ciebie napisać, jak chronisz swoje włosy przed szkodliwym działaniem chloru, ale właśnie mnie ubiegłaś, dzięki :D

    O nakładaniu oleju czy dużej ilości odżywki nie wiedziałam... Na ogół myłam włosy dokładnie już po powrocie do domu (mam wrażenie, że na basenie nawet woda w prysznicach jest mocno chlorowana), ale i tak przez najbliższe dwa dni zawsze są suche i trudno je rozczesać :/

    OdpowiedzUsuń
  47. mam nadzieje, ze moje smsy nie pojda na marne! :) 5 miejsce, na pewno wejdziesz do daleszego etapu :) trzymam kciuki inaczej włosy z głowy sobie powyrywam! :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na pewno nie pójdą na marne :))) dzięki Wam dzisiaj jestem 1! dziękuję :))

      Usuń
  48. wysłałam, lubię Twój blog i pieniążki idą na cel dobroczynny co mnie dodatkowo zachęciło :)

    OdpowiedzUsuń
  49. W miniaturce myślałam,że to Ty na tym zdjęciu. Szybko weszłam poczytać, jak to robisz, że tak wyglądasz po pływaniu. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chciałabym tak wyglądać po pływaniu! :D

      Usuń
  50. lubię chodzić na basen, jak tylko skończy się sesja to też do tego wracam, ale noszenie czepka jest dla mnie strrrraszne... a nurkuję i ogólnie zawsze zanurzam się "z głową"... chyba będę musiała się przemóc, ale nienawidzę niczego, co ściśle przylega do głowy/twarzy, wręcz chyba można nazwać to fobią :<

    OdpowiedzUsuń
  51. Hej Anwen, zamawiam taką samą suszarkę, jak Twoja i zastanawiam się, czy zimny nawiew w niej włącza się po naciśnięciu "dodatkowego" przycisku ("Turbo") - bo tak jest w mojej obecnej suszarce, czy normalnie chłodny nawiew funkcjonuje jako jeden z biegów i nie trzeba go cały czas przyciskać, żeby leciało zimne powietrze? (o to mi właśnie chodzi)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam suszarkę Remington D5020 i zimny nawiew wciska się raz i nie trzeba cały czas mieć go przyciśniętego palcem. Polecam, bo włosy suszy naprawdę bardzo szybko :)

      Usuń
  52. dzięki Tobie zaczęłam dbać o włosy, sms wysłany:) mam nadzieję, że dostaniesz się do finałowej dziesiątki, jestem jak najbardziej za akcją picia siemienia! :))

    OdpowiedzUsuń
  53. Bardzo dobra rada na pielęgnację włosów po chlorowanej wodzie ; ) Zazwyczaj nie potrafię dac sobie z nimi rady, więc chętnie skorzystam z tej notki.

    Zapraszam do mnie - wprawdzie dopiero zaczynam, ale będzie dużo informacji o kosmetykach itp, więc mam nadzieję, że coś się przyda.

    Pozdrawiam ; )

    OdpowiedzUsuń
  54. Witam !!
    Dowiedziałam się że na moim basenie jest już woda ozonowana, faktycznie rożni się od chlorowanej. Ale o zniszczenie włosów nie umiem powiedzieć ponieważ zaczęłam dbać o włosy i rozdwajanie włosów się zmniejszyło. Jedynie z czym nie mogę sobie w tym momencie poradzić to matowe włosy. Wszystko zależny co użyje na włosy. Osobiście teraz testuję http://www.biochemiaurody.com/sklep/lotion-rice.html wydaje mi się że sprawdza się co do ochrony ale niezbyt jako do rozczesania włosów, zobaczymy jak będzie z nią dłużej :)

    Pozd.
    Elajla

    OdpowiedzUsuń
  55. No niestety studiuje na awfie i muszę moczyć głowę. Fakt jest taki, że zauważyłam, iż włosy są gorsze w stanie (dodatkowo jaśniutki blond), a Twoich rad w życie wprowadzić nie mogę, bo zaraz po basenie super szybko muszę wysuszyć włosy, by lecieć na kolejne zajęcia i jakbym miała się jeszcze bawić z olejami, myciem, odżywką to wiesz... Przekichane :D

    OdpowiedzUsuń
  56. Na początku myślałam, że to Ty jesteś na pierwszym zdjęciu :D Co do basenów, to który w Krakowie polecasz? Ja chodzę raz na jakiś czas na basen AGH, jednak jest tam tyle ludzi, że mi się odechciewa :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tez kiedyś tam chodziłam i zrezygnowałam dokładnie z tego powodu o którym piszesz. W te chwili nie wiem co polecić, ja chodzę na basen najbliżej mnie na Kurdwanowie :)

      Usuń
    2. Na kurdwanowie są dwa sklepy w których można dostać odżywki uważane za ciężko dostępne (kallosy, farmona, jantar saponics, joanna naturia itd) Znalazłam tam również takie o których nigdy nie słyszałam jak kallos gogo czy Activa.
      Jeden z nich jest na placu targowym przy pętli tramwajowej.

      Nie wiedziałam, że jesteśmy sąsiadkami :)
      pozdrawiam,
      Marta

      Usuń
  57. głos poszedł:) trzymam kciuki:)

    Ja chodzę na basen ze względu na kręgosłup, no i uwielbiam pływać, nauczyłam się żabką pod wodą i teraz czuję, że to uzależnienie:) mam czepek silikonowy ale pomimo tego włosy i tak mi się moczą;/ mam problem z ułożeniem ich pod czepkiem, jak robię koka na czubku to potem ten czepek jednak trochę mi się zsuwa do góry;/ czasem tylko głowę mam mokrą a kitę suchą to nie myję.. jeżdżę z koleżanką i nie chce żeby na mnie pół godziny czekała zanim umyję i wysuszę włosy;)
    no ale i tak jestem zdania że powinni wymyślić czepki które pomieściłyby mi włosy;) dodam że mam je do talii ale objętościowo zajmują dużo miejsca.. a może źle nakładam ten czepek?;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może masz za mały czepek? one są w różnych rozmiarach, przy tak długich i gęstych włosach rzeczywiście może być problem :(

      i dziękuję za głos :*

      Usuń
  58. Wiem, że piszę pod postem nie na temat, ale może mogłabyś mi doradzić w kwestii pielęgnacji przetłuszczających i dzielących się włosów. Mam też wrażliwą skórę głowy. Ten szampon z aloesem o którym pisałaś dla mnie jest niestety zbyt wysuszający- mam po nim łupież. Może znasz bardzo łagodne kosmetyki?:) Jeśli słyszałaś też o jakiś dodających objętości to będzie super;)

    OdpowiedzUsuń
  59. Anwen górą ! , jesteś na pierwszym miejscu w rankingu :) , gratuluje, a niech no tylko cię ta Mucha nie wybierze , to popamięta ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie mogłam uwierzyć jak to zobaczyłam :))) ani usnąć :P bo wyniki zmieniają się dwa razy dziennie o południu i o północy ;)

      Usuń
  60. niestety juz 2 miejsce;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie zobaczyłam :) jeszcze 24 godziny do końca głosowania, więc wszystko może się jeszcze zmienić

      Usuń
  61. Bardzo przydatny post! Ile razy odechciało mi się basenu na samą myśl o tym w jakim opłakanym stanie są po nim moje włosy grrr jak pomyślę to aż mam ciary :p
    No i zagłosowałam na Ciebie, mam nadzieję, że mój mały głosik pomoże wrócić na 1sze miejsce :)

    OdpowiedzUsuń
  62. czy któraś z was mogłaby mi powiedzieć czy wycofują bezzapachowe mleczko alterry? moja koleżanka była w Rossmannie i twierdzi że była plakietka cena na do widzenia ja jej nie widziałam wcześniej ale mleczka stoją już z dwa miesiące czyżby tak dużo mieli w zapasie? czy może to pomyłka? lubię te mleczko jako jedyne z mazideł oprócz oliwki więc mam nadzieję że to nieprawda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są wycofywane wszystkie balsamy z alterry.

      Usuń
  63. Anwen, jak to jest. Można tylko 1 głos z jednego numeru?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie tak :) inaczej można by było łatwo oszukiwać :/

      Usuń
  64. Anwen czy miałaś może maskę KALLOS crema midollo & placenta ? a może któraś z Was miała ? Co o niej uważacie ?

    OdpowiedzUsuń
  65. Oddałam głos, życzę powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  66. Ja również oddalam - wzamian za wiedze o olejach, czytaniu skladow i pysznej skrzypokrzywie :)

    OdpowiedzUsuń
  67. Czy basen mimo wszystko wypływa jakoś bardzo negatywnie na włosy ? boję się, że susząc je często ciepłym powietrzem zniweluję efekty pielęgnacji:( zimne odpada, bo suszyłabym kudły godzinę ;p

    głos oddany, powodzenia :*!

    OdpowiedzUsuń
  68. Ania ja cię kocham normalnie! : *dziekuje za ten wpis, badzo dziekuje.
    Gratuluje pozycji w konkursie :-)

    OdpowiedzUsuń
  69. Tak dawno nie byłam na basenie... A szkoda;) Wszyscy 3mamy za Ciebie kciuki!:*

    OdpowiedzUsuń
  70. Anwen! Po pierwsze chciałam Ci bardzo podziękować za całego bloga. Zawsze marzyłam żeby mieć piękne, zdrowe, dłuuuugie włosy. Twój blog pomógł mi zrozumieć czego szukać w produktach. Moje włosy na tym skorzystały :)) Nie są bardzo zdrowe (jestem leniuszkiem ;)), ponieważ nie robię aż tyle dla nich co Wy,staram się jednak im nie szkodzić(mój plan:mycie+odżywka+ jedwab na końce, raz w tygodniu maska). Do wymarzonej długości brakuje mi 5-6cm. Liczę, że szybko urosną. Nie będę się już rozpisywać, sms poszedł dla Ciebie, bo warto.
    Dziękuję za wszytko ! Bardzo bardzo dziękuję! Życzę rozkwitu twojej blogowej kariery. :)
    A.

    OdpowiedzUsuń
  71. Dzięki :)

    podczytuję i czasami stosuję porady a dziś poczułam się jakbyś pisała dla mnie ;) 3 razy w tygodniu chodzę na basen i włosy obrywają, nie wpadłabym na to, aby zabezpieczać je odzywką.

    OdpowiedzUsuń
  72. Zapraszam po wyróżnienie http://catnthecity.blogspot.it/2013/01/versatile-blogger-moje-pierwsze.html
    Pozdrawiam, CATC

    OdpowiedzUsuń
  73. Nie mam Przyjaciół, ze znajomymi też kiepsko. Rok temu trafiłam na Twojego bloga. Od tej pory popijamy sobie "razem" poranną kawkę w pracy. Wracam na Twojego bloga jeszcze parę razy w ciągu dnia. Dla mnie to takie "babskie pogaduszki". Trzymam kciuki za Ciebie, należy Ci się wygrana. Ja wygrałam dzięki Tobie. Głos oddany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimie podaj mi swojego maila - ja też samotna jestem - w sensie przyjaciół brak / ze znajomymi kiepsko :)

      Usuń
  74. W ostatniej chwili, ale głos oddany:)
    GRATULUJĘ NIEZALEŻNIE OD MIEJSCA:*

    OdpowiedzUsuń
  75. Anwen, czy bylabys tak dobra i wytlumaczyla lopatologicznie zasady stosowania silikonow?
    Bo mi sie wszystko to miesza. Jezeli uzyje na basen odzywki z silikonami, czy moge ja zmyc, jak sugerujesz, delikatnym szamponem? Czy powinnam wtedy stosowac cos z SLS, nie wiem, nastepne mycie jakims bardziej agresywnym szamponem? Czy te silikony "basenowe" maja byc delikatne, zmywalne? A jezeli tak, ktore to? O ile ogarnelam - dzieki Tobie - oleje, nawilzanie, odzywianie i mycie, o tyle kwestia silikonow jest dla mnie nadal niejasna.

    OdpowiedzUsuń
  76. Mi wlosy lepiej sie rozczesuja po balsami mr.Poters'a i odzywce alterry granat i aloes :)

    OdpowiedzUsuń
  77. O tak, włosy na basenie to rzeczywiście problem, jest to jedna z rzeczy, które mnie odpychają od tego sportu ;) Nie wyobrażam sobie, jak dziewczyny z długimi, grubymi włosami radzą sobie z czepkiem :D

    OdpowiedzUsuń
  78. Anwen, a co powiesz o czepku silikonowym ALE specjalnym do długich włosów? Teoretycznie ma on inny kształt, który uwzględnia umieszczenie włosów nad karkiem, ale nie wiadomo jak to wygląda w praktyce. Znalazłam coś takiego http://allegro.pl/czepek-na-basen-aqua-speed-bubble-na-dlugie-wlosy-i3021795517.html

    Z góry dziękuję za odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
  79. Suszarki na basenie w mojej miejscowości są na wysokim poziomie i nie wiem ile bym musiała wydać na podobną własną. W dodatku u mnie można oddać kluczyk i wrócić by dokończyć suszenie włosów ,czy malowanie.

    OdpowiedzUsuń
  80. Ja mam jeszcze inny problem...codziennie myję rano włosy i chodzę 2 razy w tygodniu na basen. Czy mogę te dwa dni w tygodniu myć włosy 2 razy dziennie ( rano i wieczorem). Bardzo proszę o odpowiedź ! :)

    OdpowiedzUsuń
  81. Hm, ciekawe Anwen czy zauważysz w ogóle ten komentarz :) Notka nie jest już pierwszej świeżości...

    Uprzejmie donoszę, że jest coś takiego jak CZEPEK DO DŁUGICH WŁOSÓW. Nabyłam taki po tym jak mój gumiak nie był w stanie pomieścić mojej ilości włosów i każdorazowo przy przepłynięciu 25 m musiałam naciągać go z powrotem i wyciskać spod niego wodę.

    Czym się różni taki czepek? Ma pod warstwą wierzchnią (występuje każdy rodzaj - z lateksu, z materiału i inne) dodatkową materiałową opaskę, którą uprzednio odgarnia się włosy z czoła, następnie zbiera włosy w koka (nie potrzeba żadnych gumek ani spinek, przez co włosom nie grożą uszkodzenia mechaniczne), a potem po prostu naciąga gumiaka od tyłu na czoło. W necie są nawet filmiki instruktażowe.

    W praktyce wygląda to tak, że rzeczywiście czas zakładania czepka jest zredukowany. Przy okazji gumiak dużo mocniej przylega do skóry i miałam szczere nadzieje, że po zdjęciu go ujrzę włosy suche... ale nie ma cudów :) Na pewno tej chlorowanej/jodowanej wody dostaje się dużo mniej, jednak nie da się uzyskać totalnej suchości.

    Serdecznie polecam właścicielkom długich włosów!

    OdpowiedzUsuń
  82. A jeśli nie używam czepk to lepiej jest ieć rozpuszczone czy spięte włosy na basenie?

    OdpowiedzUsuń
  83. Heeej dziewczyny! Nie wiem czy ktoś mi odpowie jezcze do jutra rana - tym bardziej że wątek wygrzebany sprzed dawien dawna, ale - jutro jedziemy na dwa dnina baseny otwarte, gorące źródła, na których spędza się cały dzień i nie zakłada czepka. Jak chronić je w takiej sytuacji, ma ktoś może jakiś pomysł?

    OdpowiedzUsuń
  84. Cześć! Zwracam się do Ciebie z pytaniem czy mogłabyś poświęcić notkę temu jak radzić sobie z wodą z dużą ilością chloru i nie chodzi mi tutaj o basen . Niedawno się przeprowadziłam a moje włosy od stężenia chloru w wodzie zwariowały. Mam bardzo długie włosy,dbam o nie i nigdy nie miałam problemu z ich kondycją jednak teraz nie pomagają mi ani odżywki,ani oleje.Włosy są ciężkie i już po umyciu wyglądają jak przetłuszczone.Jestem pewna że to kwestia wody ponieważ ja widze reakcje na włosach a moja koleżanka ma zmiany na ropne na twarzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podbijam, mam ten sam problem. Moje włosy od codziennego mycia w twardej wodzie (chloru w niej tyle, że można poczuć się jak na basenie) przypominają siano. I to mimo stosowania balsamów, odżywek, olejów. Nawet fryzjerka załamała ręce.

      Usuń
  85. A ja mam inny problem... Wcześniej farbowałam włosy na blond, ostatnio zachciało mi się czerwieni i teraz przy każdym myciu pod prysznicem spływa mi dużo farby, woda jest czerwonawa... Wcześniej użyłam farby z amoniakiem palette i cały miesiąc przy każdym myciu to samo. Teraz użyłam garnier olia bez amoniaku i chyba będzie tak samo. Czy z każdą czerwoną (a może też ciemną) farbą tak jest?

    OdpowiedzUsuń
  86. Ja się mogę pochwalić bo przez przypadek znalazłam kosmetyki, które zmywają i neutralizują chlor z włosów i skóry. Kupowałam czepek w sklepiku przy basenie i Pani sprzedawca poleciła mi te kosmetyki, narazie testuje i jak narazie jest super. Włosy i skóra przestały śmierdzieć a odżywka i balsam super odżywiają. Kosmetyki nazywają się Triswim.

    OdpowiedzUsuń