środa, 18 stycznia 2012

Grubsze/gęstsze włosy...

Ostatnio wiele z Was pytało mnie, w jaki sposób osiągnęłam efekt grubszych czy właśnie gęstszych włosów. Lawinę pytań wywołało moje zdjęcie porównujące stan włosów z teraz i sprzed roku :) Oczywiście efekt na zdjęciu jest nieco przekłamany. Rok temu moje włosy przeszły 2 zabiegi Encanto i przez to wizualnie sprawiały wrażenie jeszcze cieńszych niż są normalnie (to jeden z powodów, dlaczego już więcej tego zabiegu nie wykonałam). Niemniej jednak moje włosy są nieco gęstsze niż dawniej i dziś chciałabym Wam, co nieco na ten temat napisać.

Ale zacznijmy od początku! Gęstość włosów jest w głównej mierze zdeterminowana przez nasze geny. Wiem, to nie jest dla nas dobra informacja :( Jeżeli całe życie miałyśmy cienkie/rzadkie włosy to niestety nie osiągniemy oszałamiających efektów. Natury po prostu nie da się przeskoczyć (chociaż troszkę na pewno możemy ją poprawić :) ). Jeśli jednak dawniej miałyście burzę włosów, która z powodu zabiegów fryzjerskich, nieodpowiedniej pielęgnacji, chorób czy jeszcze innych spraw zmieniła się w cienkie piórka jest dla Was szansa! Możecie znów przy odpowiednim działaniu cieszyć się gęstymi włosami :))

Plan działania:

1.    Zlikwidować wypadanie

Często jest tak, że nasze włosy nie są z natury cienkie, a po prostu przerzedzone nadmiernym wypadaniem. Naprawdę warto z tym walczyć, chociaż musicie się uzbroić w cierpliwość. Moja walka z wypadaniem to niekończąca się opowieść – przez farbowanie problem ten wciąż powraca. O wypadaniu pisałam Wam już tutaj, więc nie będę się powtarzać. Postaram się jednak w przyszłości zaktualizować ten wpis i dokładniej zgłębić temat wypadania.

2.    Wzmocnić od wewnątrz

Tak jak pisałam w tym wpisie, najważniejsza jest oczywiście zdrowa, dobrze zbilansowana dieta. Nie oszukujmy się jednak – w dzisiejszych czasach nie każdy ma czas ani możliwości by o to zadbać. Z pomocą przychodzą nam producenci wszelkiego rodzaju suplementów diety. Rynek ten z roku na rok w Polsce się powiększa, więc wybór produktów dedykowanych włosom jest naprawdę ogromny. Ja osobiście najlepiej wspominam działanie Merz Spezial, niestety podobno został zmieniony jego skład i nie działa już tak dobrze jak dawniej (jeśli macie jakieś informacje na ten temat napiszcie proszę w komentarzach Edit! TU jest informacja na ten temat). Obecnie testuję Vitapil i na pewno na blogu pojawi się jego recenzja, ale w tej chwili jest za wcześnie bym mogła coś o nim powiedzieć. Oprócz tego możemy włosy wspomóc olejem z wiesiołka, aminokwasami (zwłaszcza tymi egzogennymi) czy popularnym ostatnio Calcium Pantothenicum.

Dla zwolenniczek bardziej naturalnych metod polecam kurację drożdżami (możecie o niej przeczytać TU i TU) i oczywiście zioła! Najlepszym połączeniem jest skrzyp + pokrzywa, z których herbatkę „włosomaniaczki” nazywają „skrzypokrzywą” :) Sama już od prawie dwóch lat regularnie ją piję i po pierwsze kocham jej smak, a po drugie działanie!

3.    Zadbać o skórę głowy

Zdrowa, dobrze nawilżona i odżywiona skóra głowy to podstawa dla gęstych włosów i wyhodowania „baby-hair”. Musimy podobnie jak przy wyborze kremu do twarzy znaleźć „swoją” wcierkę, która będzie dla naszej skóry odpowiednia. Wybór jest przeogromny. Możemy szukać wśród olei (np. Khadi, Sesa, Bringraj, Heenara, itp.), które dzięki zawartości wielu indyjskich ziół są w stanie pobudzić cebulki włosowe do wzrostu [UWAGA! u niektórych osób oleje kładzione na skalp mogą powodować zwiększone wypadanie włosów]. 


Po drugie możemy sięgnąć po gotowe wcierki (np. Jantar, Radical, Saponics, Seboradin, Vichy, Joanna Rzepa itp.) zawierające wiele roślinnych wyciągów, które również pomagają nam zagęścić włosy.

Po trzecie woda brzozowa czy pokrzywowa, które możemy kupić za niewielkie pieniądze praktycznie w każdym kiosku. Oczywiście należy pamiętać, że zawierają one alkohol denat w dość dużych ilościach, więc nie polecam ich właścicielkom wyjątkowo wrażliwych skalpów.

Po czwarte aloes, a dokładniej żel aloesowy – łagodzi podrażnienia, nawilża i odżywia, przez co wzmacnia również cebulki włosowe i może przyczynić się do powstania „baby – hair”. Szukajcie go w aptekach, bo ten co ja mam pojawia się w Lidlu bardzo, bardzo rzadko.

Po piąte wcierka własnoręcznie robiona lub tuningowana (do tego świetnie nadaje się chociażby Janar). Na stronach z półproduktami znajdziemy wiele składników, które są wprost stworzone do tego by używać ich na włosy i skórę głowy. Możemy użyć chociażby kofeiny, argininy, biosiarki, ekstraktu z pokrzywy, eclipty czy amli, wyciągu z aloesu, witamin (np. all-in-one albo pojedyncze), kwasu hialuronowego, mocznika i wielu, wielu innych.

Niezależnie jednak od tego, jaką wcierkę wybierzecie dla siebie bardzo ważne jest by przy nakładaniu jej na głowę zrobić przy tym delikatny a dokładny masaż. Najlepiej, żeby trwał on, co najmniej kilka minut. Oczywiście wcierać trzeba codziennie inaczej na efekty będziecie musiały bardzo długo czekać.

4.    Odpowiednio stylizować

Oczywiście nawet odpowiednia pielęgnacja nie wyczaruje nam na głowie nowych włosów z dnia na dzień. Na to by włosy się naprawdę zagęścimy musimy czekać kilka (a nawet kilkanaście) miesięcy. W między czasie możemy jednak troszkę oszukać i przynajmniej wizualnie sprawić by włosów wydawało się więcej.

Najprostszym sposobem jest włosy po prostu zakręcić. Falowane czy kręcone włosy zawsze wyglądają na bujniejsze. Możecie skorzystać z moich metod: na fale czy loki jak i z miliona innych sposobów (inspiracji szukajcie chociażby na YT) :)

Oprócz tego możecie również powalczyć o efekt push-up przy pomocy różnych sklepowych stylizatorów. Do moich ulubionych należą: suche szampony, fluid Kemon i niestety wycofany już ze sprzedaży Spray Nivea. Bardzo często dostaję też pytania o polecane lakiery i pianki. Pamiętajcie by przy wyborze pianki kierować się składam, większość z nich będzie zawierała alkohol denat, ale są też takie, które go nie mają i właśnie takie wybierajcie! Co do lakieru to niestety ja nie znalazłam takiego, który by alkoholu nie zawierał :( Dlatego też sięgam po niego naprawdę bardzo sporadycznie (przy szczególnych okazjach). Mój ulubiony to obecnie Elnett, który nie skleja moich włosów i sprawia, że fryzura mimo, że jest utrwalona to wygląda naturalnie. Możecie też wypróbować patent, o którym pisałam tu :)

Ważne jest też to, w jaki sposób włosy wysuszymy. Najłatwiej zwiększyć objętość włosów przy pomocy suszarki i grubej okrągłej szczotki. Możemy również suszyć włosy głową w dół – co pomoże odbić się włosom od skóry głowy. Co jednak, jeśli nie chcemy suszyć włosów suszarką? Ja w takich przypadkach po prostu upinam włosy na samym czubku głowy – nigdy nie susze ich naturalnie pozwalając im smętnie wisieć, bo po takim zabiegu moje włosy wyglądałyby bardzo licho i nijako. Tak samo zresztą upinam włosy po wysuszeniu ich suszarką, zanim ostygną i doschną efekt odbicia się utrwali.

Mam nadzieję, że wpis Wam się przyda. Pewnie nie odkryłam w nim Ameryki, ale przynajmniej zebrałam dla Was wszystko w jednym miejscu :))

Pozdrawiam Was serdecznie,







PS. Dziewczyny (i chłopcy :) ) przy okazji znów piszę do Was z prośbą o wsparcie. Dzięki Wam blog „Jak dbać o długie włosy” jest obecnie na 15 miejscu (z ponad 800 zgłoszonych w tej kategorii blogów)! Żeby przejść dalej muszę znaleźć się w pierwszej dziesiątce. Na głosowanie zostały jeszcze 23 godziny. Teraz wszystko jest w Waszych rękach (i to dosłownie)! Pomożecie? :)))

UWAGA! w treści SMS są "zera"!

113 komentarzy:

  1. tez o tym slyszalam tutaj: http://www.wlosomania.pl/merz-spezial-nowy-sklad/
    a szkoda bo te tabletki kiedys pomogly mi bardziej niz lekarz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję za informacje :* dopisałam już we wpisie

      Usuń
  2. Nie wiem dlaczego nie moge dodac komentarza w notce o prosbe z glosowaniem (tej najswiezszej).

    Lece do sklepu doladowac telefony i glosuje!


    Anwen czy krem aloesowy o tym skladzie: Skład: Aqua, Stearic Acid, Mineral Oil, Glycerin, Glyceryl Stearate, Dimethicone, Cetyl Alcohol, TEA, Aloe Vera Extract, Methylparaben, Propylparaben, Diazolidinyl Urea, Parfum, Linalool.

    Nadaje sie do uzycia na konce wlosow przed myciem?

    Natalia;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natalia spróbuj :) najgorsze co może się stać to to, że włosy będą obciążone. A kto wie... może się sprawdzi :))

      Usuń
  3. Zle spojrzalam! Dobrze mi sie wpisalo.

    Natalia;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo przydatna notka jak dla mnie:D
    Jestem szczerze przeszczęśliwa, że tu trafiłam, niezwykle przydatny blog!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawy post, wogule bardzo lubię Twojego bloga:)

    OdpowiedzUsuń
  6. o cudownych właściwościach aloesu pisałam na moim blogu, super działa na skórę głowy jak i same włoski :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Post rewelacyjny:) wszystko co napisałaś to święta prawda. O skórę głowy dbam równie mocno jak o włosy. Dziewczyny polecam wcierkę Saponics świetnie sprawdza się na bardzo wrażliwej skórze głowy, mam bardzo dużo nowych włosków i oczywiście olejki indyjskie;)

    Anwen mam do Ciebie pytanie troszkę z innej beczki.... otóż czy mogłabyś polecić mi jakiś szampon bez SLSu obecnie używam tylko Hipp a Babydream się u mnie nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a próbowałaś alterry? ten migdałowy jest bardzo delikatny i bez sls

      Usuń
    2. nie ale chętnie wypróbuję;) dzięki :*

      Usuń
  8. Zagłosowałam - powodzenia!! ps. Dałaś mi tyle motywacji, wiary we własne możliwości dotyczące pielęgnacji włosów i pozytywnej energii, że wysyłałam smsa z prawdziwą przyjemnością!:)
    Ps. Ja już od dwóch tygodni (1 stycznia) prowadzę intensywny plan pielęgnacyjny! Zrobiłam zdjęcia i kto wie, może będę w MWH...?:) Póki co jestem wytrwała - popijam herbatkę pokrzywową, łykam silicę, stosuję oleje.. Pozdrawiam. Mia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mia trzymam kciuki i mam nadzieję, że kiedyś nam się w MWH pokazesz :)))

      Usuń
  9. Chyba wszystkie twoje rady już dawno stosuję, ale nie oszukuję się i wiem, że efekty może będzie widać gdzieś za rok, trzeba duuużo cierpliwości...

    OdpowiedzUsuń
  10. Anwen mam pytanie:) w jakich proporcjach pijesz skrzyp + pokrzywe??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wrzucam po 1 torebce każdego ziółka do jednego kubka. Dziennie wypijam 1 albo 2 takie kubki.

      Usuń
  11. Możesz liczyć na mój głos kochana! :)
    Swoją drogą- lada dzień dojdą do mnie oleje i solidnie biorę się za dbanie o włoski. Trzymaj za mnie kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  12. Merz Dragee brałam niemalże garściami i nigdy mi nie pomagały. A zażywałam je nawet 20 lat temu... . :-) Ja mam wypracowaną i sprawdzoną na sobie i nie tylko metodę na zdrowsze, grubsze włosy: to odpowiednie szczotkowanie. Moje włosy (kręcone) rosną 2 cm na miesiąc. Teraz znowu zapuszczam, niecałe dwa lata temu musiałam ściąć - obcięłam 40 cm (fryzjerka mi spaliła)... . Serdeczności. :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zagłosowane :)
    Uh, z całą moją antypatią do strony rodzinki od mamy, ale za geny z silnymi, grubymi i gęstymi włosami mam ochotę ich czasem wycałować... ~~

    OdpowiedzUsuń
  14. Coś dla mnie! Moje włosy są jak piórka, wypadają na potęgę, ale walcze z tym :) Dzięki za przydatny wpis! :*

    OdpowiedzUsuń
  15. Sms posłałam :) trzymam kciuki należy ci się!

    OdpowiedzUsuń
  16. Pomożemy! :)
    Anka

    OdpowiedzUsuń
  17. kto jest na 1 miejsu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Azjatycki Cukier myślę, że ma duże szanse na wygraną! Tutaj mozna śledzić wyniki głosoania: http://www.blogroku.pl/kategorie/moje-zainteresowania-i-pasje,70,kategoria.html Aktualizowane są 2 razy dziennie o połnocy i o 12:00

      Usuń
  18. hej wpisuje sms-sa i wyskakuje ,ze zaglosowalam na jakis blog raj.dla ciala;/?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. raj dla ciała ma numer H00338 a mój to H00388 :)))

      Usuń
  19. Droga Anwen!
    Głos oddany, jako podzięka za twoje wspaniałe rady i pouczające wpisy. Jesteś najlepszym źródłem wiedzy w sieci, nawet jeśli czasem jest mi ciężko korzystać z twoich rad (mam kręcone włosy). Chciałabym cię zaprosić na mojego (nowego) bloga, ale chyba nie warto, więc tylko powiem jak wdzięczna jestem za to, że piszesz! Mam nadzieję że wygrasz głosowanie, bo kto jak kto, ale ty na pewno na to zasługujesz.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  20. hej, jestem tu nowa... od kilku dni pije te wasze parzone drożdże :) ale biorę też biotynę (Vitapil) itp. czy któraś z was ją brała bądź też bierze? pozdrawiam DominikaM.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz na myśli Vitapil z biotyną? ale on już ma w składzie drożdże... lepiej nie łaczyć tych 2 rzeczy razem

      Usuń
    2. Anwen dlaczego? :(

      Usuń
    3. nie powinno się powielać składników przy suplementacji bo hiperwitaminoza może być równie niebezpieczna jak awitaminoza. Nie dotyczy to tylko drożdży ale suplementów wogóle

      Usuń
    4. Anwennnnnn skoro tak mówisz to odstawię vitapil na czas tych drożdzy :) dzięki wielkie. I przyznam jest to pierwszy blog z którego jestem zadowolona. No wreszcie ktoś dobrze zrobił blog! Bravo! Cieszę się ze cudem tu trafiłam :) Jeśli mogę się odwdzięczyć to tylko oddaniem głosu na Twój blog. Pa :) D.M.

      Usuń
  21. Ja zagłosowałam już w weekend, od razu po przeczytaniu postu ze zdjęciem Shrekowego Kota - kto by się oparł tym oczom :) A poważnie, to przeczytałam większość wpisów na Twoim blogu, robiąc notatki do zakupowej listy i generalnie przyswajając masę wiedzy na temat pielęgnacji włosów. Jesteś moim hairguru :)A w temacie wypadania mam pytanie - 4-5 razy w tygodniu wcieram na noc w skórę głowy olej Bhringraj. Kupiłam teraz Jantar, na którym jest napisane, żeby wcierać codziennie przez 3 tygodnie, kilka dni przerwy itd.Czy lepiej odstawić olej na czas używania Jantaru, czy może kłaść je na zmianę?Czy jednak olej przed myciem, a Jantar po umyciu?Czy zmieszać je? Co Ty byś zrobiła?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja raczej staram się takich rezcyz używac oddzielnie (przynajmniej teraz, bo zalezy mi by zobaczyc co jak na mnie działa), ale czytałam nie raz na wizazu ze dzieczyny nakładają olej przed myciem, a jantar po myciu i sa zadowolone z takiego rozwiazania. Więc rób jak Ci wygodnie :))

      Usuń
    2. Bardzo dziękuję za radę, zobaczę jak będą wyglądać włosy po Jantarze - jeśli w miarę przyzwoicie, będę stosować równolegle. Po oleju mniej mi wypadają, po Jantarze może zaczną wyrastać nowe :)

      Usuń
  22. Hej! Ja również zagłosowałam od razu po pierwszym wpisie o głosowaniu. Czytałam że lubisz szampon aloesowy z Mypy i Cienia. Niestety u mnie nie są dostępne. Czy masz jakiś inny szampon podobny do Mypy i Cienia ,którego bardzo lubisz? Fajnie by było jakby też był z aloesem ,ale nie musi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety jeszcze nie znalazłam im żadnego godnego następcy (mam na mysli szampon aloesowy). Jak coś znajdę na pewno o nim napiszę :)

      Usuń
  23. Smska z Onetu potwierdzającego dostałam, także mój glos na Twój blog Anwen poleciał:) Trzymam kciuki, abyś się dostała do pierwszej 10:) powodzenia. Dziekuję, że jesteś! :-)*

    OdpowiedzUsuń
  24. Anwen, tak jak poprzednim razem tak i tym, wysłałam 4 eski z każdego innego numeru :) NA PEWNO WYGRASZ!!! :) Trzymam kciuki :*

    OdpowiedzUsuń
  25. Anwen, apropo aloesu. Mam przesuszone włosy, kupiłam sobie żel aloesowy (nie wiem czy nie jest jakiś feralny, bo mimo składu, który zdaje się być w porządku, jest intensywnie zielony, włosy po użyciu go (dodawany do odżywek, szamponów, zastosowany samodzielnie) wcale nie wydawały się być bardziej nawilżone, nie wiem czy nawet nie bardziej przesuszone.

    Myślisz, że lepiej zaopatrzyć się w sok z aloesu i jego dodawać, kłaść (albo pić), czy sprawić sobie inny żel aloesowy (z lidla, albo innego sklepu. Taki, który będize miał kremową konsystencje)?

    OdpowiedzUsuń
  26. podeślij skład, zobacze co w nim takiego siedzi. Niestety może być tak, ze akurat twoje włosy za aloesem nie przepadają... o ile to coś innego w tym żelu tak przesuszająco nie działa

    OdpowiedzUsuń
  27. Hej Anwen :) Czy próbowałaś kiedyś stosować glicerynę w pielęgnacji włosów? Może w przyszłości mogłaby się pojawić tutaj jakaś notka zbiorcza z glicerynowym know-how?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. glicerynę dodaję tylko do masek (ok. 5 kropli do jednorazowej porcji) więc cały wpis o niej chyba by mi nie wyszedł :)

      Usuń
    2. Dziękuję :)

      Usuń
  28. Dziewczyny wszystkim Wam bardzo dziękuję za SMS, miłe słowa i wsparcie :*** Nie wiem jak ja się Wam za to odwdzięczę :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, nie musisz nam się odwdzięczać :))) naprawdę dużoooo Nam pomagasz i dużo dla NAS robisz :)))) myślę, że dziewczyny się ze mną zgodzą? :))) POWODZENIA!!! :)

      Usuń
  29. Skład: ALOE BARBADENSIS,AQUA,GLICERIN,SODIUM CARBOMER,DISODIUM EDTA,CITRIC ACID,SODIUM BENZOATE,POTASSIUM,SORBAT E,CI 19140,CI 42090.

    Na wizażu ktoś pisał, że jest w porządku. Mam wątpliwości dlatego, że wygląda jak taki żel stylizujący do włosów, a spodziewałam się czegoś bardziej kremowego.
    Więc myślę, może w takim razie po prostu sok z aloesu sobie sprawić i dodawać? Albo zmienić żel na inny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale one wszystkie tak wygladają :) dlatego kręconowłose używają je też do stylizacji. Nie mają kremowej konsystencji. Myślę, że to jednak po prostu aloes nie koniecznie Twoim włosom pasuje.

      Usuń
  30. Dzięki za kolejne cenne porady :)

    OdpowiedzUsuń
  31. hej, mam małe pytanie na temat olejowania włosów.
    wszystkie oleje w domu już wkończyłam, została mi Johnson`s Baby, Oliwka w żelu z rumiankiem, moge ją nałożyć na włosy zamiast innego oleju, czy raczej nie bardzo się do tego nadaje ? :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Hej moim ulubieńcem jest szampon barwa naturalna jabłko antonówka (taka sama tylko Ty masz tatro chmielowy). Więc moje pytanie jest takie czy widziałaś ten szampon ostatnio? Nie mogę go od ponad roku znaleźć a pani w sklepie powiedziała mi ,że tego szamponu z jabłkiem już od dawna nie ma. Jak go widziałaś to proszę napisz będę wiedziała ,że go nie wycofali i że moje szukanie nie jest na marne i może go znajdę w innym sklepie napisz nazwę sklepu ok? Pozdrawiam. Sms wysłałam!

    OdpowiedzUsuń
  33. Bardzo fajny post, coś dla mnie;) 3mam kciuki za Twoją wygraną, bo na nią najbardziej zasługujesz!:*

    OdpowiedzUsuń
  34. szkoda,ze tylko raz mozna glosowac

    OdpowiedzUsuń
  35. Zagłosowałam oczywiście ;) tak jak większość z Nas, w ramach podziękowania za ten blog i Twoje pomocne rady ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Hej;) a w jaki sposób upinasz włosy gdy wysychają, jesli można wiedzieć;)? Nie odkształcają się później jakoś?

    ps. uwielbiam Twój blog;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Anwenku, czy mogłabym poprosić Cię o radę? Co sądzisz o tym żelu aloesowym, jako odżywce bez spłukwiania? Czy skład jest ok zarówno dla skóry jak i włosów?
    http://allegro.pl/zel-aloesowy-99-9-bio-aloes-200-ml-promocja-i2052841551.html
    (nie jestem związana z tą aukcją, więc jeśli nie powinnam wrzucać tu tego linku, to możesz go usunąć :)

    OdpowiedzUsuń
  38. wysyłam 2 sms'y <333

    OdpowiedzUsuń
  39. yhhh. chciałam wysłać 2 a nawet 3 ale niestety mozna wyslac jedynie 1 sms ;<< wielka szkoda :( trzymam jednak kciuki, że się uda, bo musi! :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Z prawdziwą przyjemnością oddałam głos na Twojego bloga :)
    Zaglądam na niego coraz częściej, jako że postanowiłam w tym roku powalczyć o poprawę kondycji włosów (kiedyś miałam naprawdę grube, teraz niestety tak nie wyglądają). Robisz trudną, ale świetną robotę; dziękuję za to, że dzielisz się z nami swoją wiedzą :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Sms wysłany! :) Doradź mi Kochana czy mogę myć głowę żelem do higieny intymnej Biały jelen z aloesem. Myję się nim cała ale włosy Babydreamem. Można go używać na skalp?

    Oto skład: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamide DEA, Cocamidopropyl Betaine, Glycerin, PEG-6, Caprylic/Capric Glycerides, C12-13 Alkyl Lactate, Allantoin, Panthenol, Aloe Barbadesis Leaf Extract, Tetrasodium EDTA, Lactic Acid, Sodium Benzoate, Parfum.

    OdpowiedzUsuń
  42. Witaj Anwen, właśnie wyslalam smsa :) znalazlam ten blog przypadkowo poniewaz ktos polecil Cie na forum o drożdżach:) i jestem Twoją stałą czytelniczką od 3 miesiecy, myśle że w 100% zasługujesz na 1 miejsce!!! Dziekuje za wszystko!!! :)Buziaki:*
    Katasza

    OdpowiedzUsuń
  43. Kiedyś warkocze grube niemal jak u Heleny Kurcewiczówny. Było, minęło.
    Zainteresował mnie wątek o olejach na skórę głowy- rzeczywiście tuż po nałożeniu wypada trochę włosów. Po umyciu i wysuszeniu już nie. Czy "naukowo" można stwierdzić dlaczego?
    Kolejna chwila zwiększonego wypadania to mycie głowy,podczas płukania spływa tego trochę. Why? Moja odmowa, upór i niezgoda!

    Majgoś

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam wypróbować coś na wzmocnienie od środka, a konkretnie witaminy JUICE PLUS ze szwajcarskiej firmy - produkowane z soku świeżych owoców,warzyw oraz owoców jagodowych. Działają rewelacyjnie na włosy, skórę i ogólne samopoczucie, a włosy po nich nie dość że rosną w zawrotnym tempie to jeszcze są odżywione. Zawsze miałam problem z tym, że włosy rosły mi powoli i do tego jeszcze często wypadały, ale odkąd pije te witaminki poprwiła się ich kondycja, urosły 3 cm w ciągu miesiąca!!! Jak ktoś będzie zainteresowany to udzielę więcej informacji - priv monika.warzecha11@gmail.com

      Usuń
  44. Świetny blog ! Sama od dawna mam długie włosy i robie wszystko by tak geste i zdrowe były zawsze. Bardzo fajny post, doskonałe rady, ktore musze wprowadzic w życie ;) Pozdrawiam i zapraszam do nas,
    M.
    http://2bigcitylifes.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  45. Napewno skorzystam z porad. POzdrawiam i zapraszam
    http://niezbendnikkobiety.blogspot.com/2012/01/rozdanie-na-powitanie

    OdpowiedzUsuń
  46. Sorki dziewczyny że tak z innej beczki zapytam. dlaczego wycofują farmone jantar tą wcierkę? wszędzie tak piszą na forach... to plotki czy fakt? zastanawiam się czy nie zrobić zapasów i nie wykupić mojej apteki z farmony :P będę wdzięczna za odpowiedź :)D.M.

    OdpowiedzUsuń
  47. Anwen, myślalaś może o tym żeby zrobić jakąś oddzielną zakładkę o tym, na co zwracać uwagę w składzie? Jakie składniki powinny się w nim znajdować, a jakich unikać? Bardzo mi tego brakuje na Twoim blogu :)

    Pozdrawiam, Blanka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetny pomysł! Podpisuję się pod tym :))

      Usuń
    2. macie racje :))) świetny pomysł! Postaram się w weekend coś takiego opracować!

      Usuń
  48. Anwen, mam do Ciebie ogromną prośbę. Kupiłam sobie wcierkę do włosów JANTAR i chcę ją stuningować. Mam w domu ze strony ecospa ekologiczny ekstrakt z kawy, czy ja mogę go wlać do wcierki żeby ją ulepszyć? W Twoim poście jest napisane, iż można tylko nie wiem, czy ten ekstrakt też się do tego nadaje? Jeżeli mogę go użyć to ile "ml" mam wlać na 100ML Jantara? Będę wdzięczna za poradę :)Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kinga zalecane stężenie maksymalnie do 5% Na wszelki wypadek zrobiłabym najpierw mniejszą porcję, żeby zobaczyć jak to się przechowuje, żebyś sobie nie zniszczyła całego Jantara :) np. 20ml Jantara i 1ml ekstraktu

      Usuń
    2. Dziękuję pięknie za tak szybką odpowiedź :) o ile dobrze się orientuje to kawa także przyspiesza porost włosów? A może jestem w błędzie? :)

      Usuń
    3. pewnie, że tak :)) napisz później jak efekty, cena ekstraktu b. kusząca ;)

      Usuń
    4. Kochana, dzięki Tobie i forum wizaż dbam o moje włosy BARDZO, BARDZO :)) niedawno zaczęłam też farbować włosy farbami KHADI- ciemny brąz, ale niestety kolor ten mi się spłukuje błyskawicznie, mimo, że tuż po farbowaniu nie używam protein, silikonów w ogóle nie stosuję, olei wnikających także (tylko te niewnikające stosuję). Dziwna sprawa w ogóle bo farbowałam ciemnym brązem już chyba z 7 razy (??) a wciąż się błyskawicznie wszystko wypłukuje. Farbowanie dwuetapowo też nic nie pomaga. Moje włosy są chyba oporne :D
      P.S Zaraz po farbowaniu nie myję włosów przez około 4 dni- dlatego tak robię, żeby farba dobrze się utleniła, a trzymam ją na głowie około 5h ;)

      Usuń
    5. "nie używam protein, silikonów w ogóle nie stosuję, olei wnikających także (tylko te niewnikające stosuję)

      Dlaczego po farbowaniu nie można używać powyżej wymienionych?

      Usuń
    6. Kochana, po farbowaniu henną nie można używać przez tydzień bądź dwa silikonów, protein, olei wnikających, ponieważ to wszystko powoduje szybsze wypłukiwanie się henny z włosów. To też oczywiście zależy od porowatości włosów. Ja farbuję tym włosy ----> http://allegro.pl/oryginalna-henna-khadi-kolor-ciemny-braz-wys24h-i2050003237.html Farby chemicznej w życiu nie używałam i raczej nie będę używać :)

      Usuń
    7. Anwen, jasne dam Ci znać jakie są efekty :)pochwalę się jeśli będzie czym :D

      Usuń
    8. Ok,dziękuje za odpowiedź. Na szczęście mnie to nie dotyczy :) Ja farbuje profesjonalnymi "alfaparf" :)

      Usuń
  49. ja bym dodała jeszcze naftę kosmetyczną - u mnie strasznie mocno ograniczyła wypadanie włosów (z ok. 100 przy myciu zredukowało się do... 3-4 :)), no i mam nowe baby hair :) zdjęcia z listopada (miesiąc stosowania samej nafty) są u mnie na blogu, jakby ktoś nie wierzył :p ale polecałabym raczej naftę firmy Anna (najlepiej z wyciągiem z czarnej rzodkwi) - przyjaciółka ma z Alfofarmu i strasznie żałuje, że ją kupiła, choć wiadomo, każdemu pasuje co innego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety nie mogę używać nafty kosmetycznej- potwornie mnie uczula :/

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. kurczę, to szkoda... ale w temacie zagęszczania włosów każdy znajdzie coś dla siebie :)

      Usuń
    4. Chill Cake, podaj link do twojego bloga, chcę zobaczyć tą notkę o nafcie =)

      Usuń
  50. Anwen, wiesz, że insprujesz też mamusie do walki o piękne włosy? pojawiasz się tutaj:http://chusty.info/forum/showthread.php?t=67427&page=9

    i tu:http://chusty.info/forum/showthread.php?t=60095&page=3

    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  51. Bardzo się ciesze, że umieściłaś taką notkę. Idealna dla mnie. Kiedyś miałam bardzo gęste włosy, do czasu, gdy nie zaczęły mi wypadać garściami. I tak w ciągu trzech tygodni straciłam jakieś 2/3 swoich włosów. Nie mam pojęcia czym to było spowodowane. Niestety jak szybko wypadły, tak na to gdy odrosną trzeba dłuugo czekać :( a i oczywiście oddałam na Ciebie głos, dzięki Tobie wiem jak dbać o swoje włosy, jesteś świetna! ;)

    OdpowiedzUsuń
  52. Anwen co myślisz o tym składzie? Aqua, Aloe Barbadensis Gel, Ammonium Lauryl Sulfate, Lauramidopropyl Betaine, TEA-Lauryl Sulfate, Maris Salt, Polyquaternium-7, Parfum, Phenoxyethanol, Sodium Benzoate, Citric Acid, Sodium Chloride, Sodium Dehydroacetate, Disodium EDTA, Cl 42090, Cl 19140

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://www.doz.pl/apteka/p55551-Equilibra_szampon_aloesowy_250_ml - to ten szampon? wszystko fajnie tylko ALS (Ammonium Lauryl Sulfate) to praktycznie to samo co SLS, nie jest niestety łagodny. Nie wiem jak działałby cały szampon, bo jednak aloes ma wysoko i producent obiecuje, że jest go ok. 20%, więc możliwe, że równoważyłby działanie detergentu...

      Usuń
    2. Właśnie zastanawiam się nad kupnem tego szamponu bo ten aloes...Ty byś kupiła?

      Usuń
  53. Anwen, ja jeszcze tak z innej beczki. Bo chyba zamieszczałaś kiedyś na blogu linka na youtubie, z taką dziewczyną która miała takie ładne długie czarne włosy? Ona nakręca filmiki jak szyje. Może pamiętasz jeszcze jej nicka? Bo nie mogę nigdzie znaleźć u Ciebie :( Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
  54. Odnośnie suplementów to mi Merz Special nie pomógł, tak samo jak Vitapil.. :( Teraz stosuje Revalid (już ponad miesiąc) i muszę przyznać, że włosy naprawdę mniej wypadają, aż jestem zdziwiona.. Ale niestety powoduje u mnie problemy żołądkowe (producent informuje o takich możliwych skutkach ubocznych - może to zasługa drożdży?!) ale jakoś muszę wytrzymać do końca kuracji, jestem bardzo zdeterminowana, żeby mieć gęstsze włosy!:)
    pozdrawiam Cię Anwen serdecznie, jak zwykle zamieszczasz bardzo przydatne informacje :)
    Inka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też stosuję Revalid co 3 miesiące. Skutkami ubocznymi się bardzo nie przejmuj, bo przy okazji Revalid poprawia przemianę materii, więc się trochę chudnie (tak z 3 kg podczas kuracji). Ja właśnie rozpoczynam 4 serię. Na mnie działa super! Mam włosy w 3 stopniach-wszystkie stopnie po tych tabletkach:D

      Usuń
  55. Mam moze banalne pytanie jak maksymalnie uniesc wlosy u nasady przy pomocy pianki? Wlosy rozczesuje kiedy wyschna. Jednak kiedy sa mokre wcieram pianke. Nie mam suszarki i pomyslu jak sobie poradzic. Generalnie sa puszyste, ale ciezkie i szybko mam efekt klapniecia przy skorze glowy, choc nie sa obciazone. Stad pomyslalam o piance, bo mam w domu.

    Natalia;-)

    OdpowiedzUsuń
  56. Hej. Piszę do Ciebie jako do bardziej doświadczonej koleżanki :) mam cienkie włosy i wiem, że nigdy nie będą jakieś super geste ale zależy mi na tym, by nie puszyły się i były po prostu zdrowsze. Przeczytałam wszystkie Twoje posty od początku i nie wiem co zrobić. Gdzieś czytałam że wcierki wysuszają i mogą podrażniać, gdzieś indziej że włosy przez nie się szybko tłuszczą. Ty polecasz wszystkie wcierki. Nie wiem co zrobić. Mogłabyś mi coś polecić? Szukam dobrej, takiej na dłużej ;) Cena nie gra roli.

    OdpowiedzUsuń
  57. Witam!anwen mam pytanie o olejek alterry ale ten limonka -oliwka.Czy wiesz czy jego też można używać na włosy?oleje przednie:oliwa z oliwek,jojoba,aloes,migdałowy z pestek winogron...ale ta limetka...hmm nie wyrządzi krzywdy?pozdrawiam...super blog!

    OdpowiedzUsuń
  58. Witaj Anwen ! Może napisałabyś posta jak pielęgnować włosy, które są grube, jest ich i dużo i w dodatku się puszą ? Bo to sytuacja beznadziejna...

    OdpowiedzUsuń
  59. A czemu między cienkimi i rzadkimi włosami jest postawiony znak równości? Przecież to są dwie zupełnie inne rzeczy;) Jasne, że jak włosy są grube, to często są też gęste, ale bywają też grube i rzadkie, cienkie i gęste, cienkie i rzadkie.

    Ja np. mam włosy dość cienkie, ale niewątpliwie gęste i zwiększenie ich ilości w zasadzie mi niepotrzebne. Za to chętnie bym je wizualnie pogrubiła;) Choćby po to, żeby się nie łamały i nie rozdwajały tak łatwo. Jak to zrobić? Poprzez nawilżanie i olejowanie? Żeby rozpęczniały czy coś w tym stylu?;) Na baby hair mi nie zależy, bo ilościowo jest OK. Nie mam prześwitów, zakola to też nie mój problem, niepokojącego nadmiernego wypadania nie zauważyłam. Myślałam, że znajdę tu odp., a o zwiększeniu grubości włosa nie ma ani słowa, łeee;)

    Na zwiększenie gęstości włosów, ich liczby, są inne metody: zapobiegać wypadaniu, dbać o porost nowych itp. Liczebność chyba nie ma wpływu na grubość...? A przynajmniej nie w prostym przełożeniu;)

    Kurcze, wypróbowałabym któryś z opisanych sposobów, ale nie wiem który, żeby osiągnąć to, na czym mi zależy, czyli podreperować grubość każdego włosa, a nie ilość włosów w ogóle. Podpowiesz?;) Który sposób jest na co?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz oczywiście rację i dla mnie grube nie równa się gęste ;) (ani cienkie nie równa się rzadkie) ale niestety te słowa często stosowane są zamiennie i większość ludzi nie zastanawia się nad różnicą znaczeniową... z przyzwyczajenia sama też użyłam ich w poście zamiennie, ale postaram się to w wolnej chwili poprawić :)

      Co do pogrubienia włosów to najskuteczniejsza jest henna. Jeśli nie chcesz zmieniać koloru włosów użyj cassi (bezbarwnej henny)

      Usuń
    2. Oooo! Dzięki;)))) Na to bym nie wpadła;) Spróbuję na bank;)

      Usuń
  60. Aby pogrubić włosy, wcieranie wcierek jest dobrą drogą, czy to nie ma związku? Na razie stosuję głównie oleje i odżywki, do tego łagodne szampony, w zasadzie nic więcej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wcierki rzeczywiście mają szansę pogrubić włosy (ale raczej dopiero te co odrosną, na te co już masz nie będę miały wpływu)

      Usuń
  61. Mam nadzieję, że ktoś przeczyta mój komentarz i mi coś poradzi. Od dawna mam problem z włosami w nocy, w sensie jak je ułożyć, żeby nie niszczyły się. Jak robię niskiego kucyka, od gumki w dół są pofalowane i połamane, jak mam rozpuszczone to są mniej zniszczone ale brzydko się układają a nie mam rano czasu na modelowanie czy cokolwiek... I od 3 dni testuję fryzurę opisaną przez Anwen, czyli wysoki luźny kok i efekt jest zaskakujący, niestety negatywnie, bo momentalnie włosy mam całe tak połamane, zmierzwione i szorstkie, jak nigdy... Olejuję je po tym drugi raz i i tak widać pogorszenie. masakra :( czy ktoś ma jakiś pomysł co jeszcze można zrobić z włosami na noc? Moje są do łopatek, raczej nie robię warkocza na noc bo potem rozpuszczone kiepsko wyglądają.

    OdpowiedzUsuń
  62. Anwen mam pytanie. czy wcierki stosujesz po myciu włosów, jak wyschną?? i czy się je spłukuje??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. po myciu jak włosy są jeszcze wilgotne, nie spłukuję ich

      Usuń
  63. Cześć Anwen, chciałam się poradzić.. od jakiegoś tygodnia pije skrzypokrzywe 1 lub 2 kubki dziennie, jako moczopędne ziółka obniżają ciśnienie, i słabo się po nich czuje, czy Ty też tak masz? nie bardzo wiem co robic.. Gabi :)

    OdpowiedzUsuń
  64. Polecam wypróbować coś na wzmocnienie od środka, a konkretnie witaminy JUICE PLUS ze szwajcarskiej firmy - produkowane z soku świeżych owoców,warzyw oraz owoców jagodowych. Działają rewelacyjnie na włosy, skórę i ogólne samopoczucie, a włosy po nich nie dość że rosną w zawrotnym tempie to jeszcze są odżywione. Zawsze miałam problem z tym, że włosy rosły mi powoli i do tego jeszcze często wypadały, ale odkąd pije te witaminki poprawiła się ich kondycja, urosły 3 cm w ciągu miesiąca!!! Jak ktoś będzie zainteresowany to udzielę więcej informacji - priv monika.warzecha11@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  65. Droga Anwen możesz mi polecić jakieś dobre pianki do włosów, które nie mają w swoim składzie alkoholu???

    OdpowiedzUsuń
  66. cześć Anwen , mogła byś mi polecić jakiś dobry żel aloesowy na włosy ? i jak często go mam używać . Jestem początkująca i kompletnie zielona :) .

    OdpowiedzUsuń
  67. Czy możesz tylko napisać, co znaczy, że "upinasz" włosy? :) Kok, czy kucyk, czy coś innego? Moje włosy zostawione do wyschnięcia luzem też wyglądają tragicznie i są oklapłe, więc chętnie skorzystam z rady o upięciu, dzięki!
    Sabina.

    OdpowiedzUsuń

Najpopularniejsze wpisy: