Niedziela dla włosów (83) - peeling enzymatczny i loki


O tym jak ważne są peelingi skóry głowy pisałam już tyle razy, że chyba każda włosomaniaczka  zdaje sobie sprawę z ich właściwości. Ostatnio będąc u trychologa zostałam pochwalona za stan mojej skóry głowy i przy okazji dowiedziałam się, że w tym przypadku lepiej od mechanicznych peelingów na bazie cukru czy kawy sprawdzają się peelingi enzymatyczne. Po pierwsze działają delikatniej (nie trzemy włosów), a po drugie dokładniej, bo łatwiej dzięki nim oczyścić skórę tuż przy samym włosie czyli tam gdzie właśnie najbardziej tego potrzebuje. 

Możemy kupić gotowy produkt, przeznaczony oczywiście do skóry głowy, ale możemy też przygotować go samodzielnie w domu. Ja za radą Pani trycholog wykorzystałam do tego mocznik, który akurat miałam w swoich zapasach. Na początek postawiłam na 10% stężenie, żeby nie przesadzić i nie podrażnić skalpu. W takich proporcjach mocznik nie działa już nawilżająco, tylko keratolitycznie - ułatwiając złuszczanie i zwiększając przepuszczalność warstwy rogowej naskórka.

Wymieszałam proszek z czystą wodą i tak jak każdą wcierkę bardzo delikatnie wmasowałam w skórę głowy. Na początku czuć było ciepło i nawet się przestraszyłam czy mnie nie podrażni, ale po chwili to uczucie minęło, więc spokojnie odczekałam 10 min i poszłam umyć włosy.

Tym razem do mycia wybrałam łagodny szampon kremowy z Yves Rocher, a po nim nałożyłam granatową maskę z Ziai z ceramidami.  Wprasowałam ją we włosy metodą Henri i zostawiłam na dodatkowe 5 min. Niestety w tym momencie popełniłam błąd i poszłam spać z lekko wilgotnymi włosami. Miałam je wysuszyć, ale niestety już nie zdążyłam. Rano choć w dotyku były bardzo przyjemne, miękkie i gładkie to niestety mocno się pofalowały, a po rozczesaniu wyglądały jak siano. Wiedziałam, że muszę coś z tym zrobić, bo wieczorem czekało mnie ważne spotkanie :) a skoro już zapowiedziałam, że wypróbuję znaleziony tutorial to postawiłam na loki.

Zaczęłam od uniesienia włosów u nasady urządzeniem Volume'24 marki Rowenta, o którym pisałam Wam kiedyś na blogu i które jako jedyne potrafi trwale nadać moim włosom objętości. Jestem w stanie unieść moje włosy u nasady na jakiś czas innymi metodami, ale zwykle efekt ten szybko mija. Długie włosy są po prostu ciężkie i grawitacja robi swoje. Przy Volum'24 włosy są uniesione zdecydowanie dłużej. Na co dzień niestety rzadko po niego sięgam, bo nie widzę sensu unoszenia włosów u nasady jeśli i tak mam je mieć związane, a niestety przy Zuzi to konieczność. Tym razem wieczór miałam spędzić bez niej, więc mogłam sobie pozwolić na rozpuszczone włosy.

Uniesione u nasady włosy zabezpieczyłam najpierw kroplą serum Artego, a potem związałam w wysoki kucyk i dzieląc go na pasma każde zakręciłam na grubej lokówce z zestawu Mutistyler marki Rowenta. W zestawie tym poza grubą lokówką jest jeszcze 6 innych wymiennych końcówek: płaska lokówka (jeszcze jej nie testowałam, ale jestem bardzo ciekawa jakie loki można dzięki niej uzyskać), wąska lokówka, prostownica z karbownicą, okrągła szczotka i spirala. Przy kręceniu wykorzystałam też patent na trwały skręt czyli każdy lok od razu po zdjęciu z lokówki zawijałam wokół palca i upinałam małą spinką żabką. Rozpuściłam je dopiero, gdy ostygły:


Efekt baaardzo mi się spodobał – szczególnie ta większa objętość włosów uzyskana dzięki Volum’24. Na długości fryzura była jedynie delikatnie pofalowana, w takie jak lubię grube, kobiece fale. Ten sposób kręcenia loków też na pewno jeszcze wykorzystam.


Pozdrawiam Was serdecznie,
Anwen

PS Miejsce na Wasze linki:
Udostępnij

94 komentarze:

  1. Bardzo naturalny efekt udało Ci się uzyskać:) Z przodu także wyglądają bardzo ładnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie zrozumiem jak ktos mowi ze "nie zdazylam wysuszyc wlosow" przed snem (bo rozumiem rano, przed wyjsciem np) :D
      A co, suszarke ci zlodzieje ukradli i nie zdazylas jej uzyc przed kradzieza? Albo sila kazal ci ktosc isc spac czy co :D hah

      Usuń
    2. A ja to nigdy nie zrozumiem po co ktos sili sie na takie pseudozabawne zlosliwe uwagi ;) Nigdy nie zdarzylo Ci sie umyc wlosow wieczorem kiedy reszta domownikow juz spala? Jesli nie to zazdroszcze, a jesli tak to wspolczuje... braku wyobrazni :)

      Usuń
    3. Bo czasem, człowiek po całym dniu jest tak mega zmęczony, że wie że musi się umyć i to zrobi, ale oczy same się wręcz zamykają i wtedy NIE MA SIĘ CZASU NA WYSUSZENIE WŁOSÓW...
      Osobiście pracuję zawodowo, gdy moje dziecko już uśnie, po przeczytaniu bajek, po zaśpiewaniu piosenek. I ja się wtedy też wyciszam po całym dniu i czasem marzę aby iść już spać, tak od razu, tak JUŻ, natychmiast. I nikt nie musi mi siłą kazać iść spać. Z brudną głową do pracy nie pójdę. Czasem wolę (chociaż rzadko) iść z wilgotnymi włosami spać niż się "męczyć" z zamykającymi powiekami.

      Usuń
    4. Ja nie suszę włosów suszarką w ogóle, więc schną koło 4 godzin - tak zazwyczaj nie zdążam wysuszyć włosów przed snem

      Usuń
  2. Aniu Twoje włosy dziś zachwycają! :)) a gdzie miejsce na Niedziele innych Dziewczyn?:(( tak czy owak, włosy pięknieja z każdą niedzielą!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. był jakiś błąd i wcześniej się nie wczytało, ale już jest :)

      Usuń
    2. Dziękuję, już wszystko widzę :))

      Usuń
  3. Cudowny efekt, mi też najbardziej podobają się właśnie takie grube fale!

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczne fale :) Ja zawsze chciałam mieć takie grube i mięsiste, ale naturalnie mam mniejsze, no ale nie wybrzydzam :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale piękne... ciekawi mnie to urządzenie do objętości :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne włosy,kolor i refleksy, wg mnie bardzo naturalnie. Szkoda, że tak mało zdjęć :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Masz piękne włosy ! Chciałabym zobaczyć minę pani trycholog, gdy uslyszała, że masz problem z włosami :) Jak dla mnie wyglądają niesamowicie ! :)
    Ania S.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale masz fajną twarz :) Wyglądasz jak szesnastka :)

    OdpowiedzUsuń
  9. a do czego używasz tej małej buteleczki z "mineral treatment"? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wcierka o ile sie nie myle

      Usuń
    2. tak wcierka, zupełnie zapomniałam o niej napisać :)

      Usuń
  10. Ja taki efekt uzyskuje gdy śpię w koku zrobionym z obciętej skarpetki :) jakoś udaje mi się je poskładać włosy w tej skarpecie bez użycia gumki, loki mam świetne i to bez używania ciepła.

    OdpowiedzUsuń
  11. hej! Mam mocznik zakupiony w ZSK i jest w postaci małych, białych kuleczek. Jaką ilość przyjąć do zrobienia takiego peelingu? Czy te kuleczki powinny się rozpuścić z wodą? Chciałam go też dodawać do masek aby miał wtedy działanie nawilżające, jak długo mogę go trzymać na włosach? Dziękuję z góry za odpowiedź i pozdrawiam :) M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dołączam sie do pytania :-) takze mam kulki z mocznika. Dodawalam je do masek i trzeba bardzo dlugo kręcić zeby sie rozpuscily

      Usuń
    2. Czy wystarczy 1 łyżka mocznika na 9 łyżek wody, czy do peelingu trzeba przygotować więcej? Czy temperatura wody ma znaczenie dla rozpuszczalności mocznika? Chodzi o to, czy masować skórę tymi kuleczkami ?

      Usuń
    3. Ile to jest napisane w poście, że stężenie ma być 10%. ;) i pewnie muszą się rozpuścić, żeby to miało jakiś sens. Może cieplejsza woda pomoże, żeby je rozpuścić. Ja mam w formie kryształów wiec łatwiej z nim pracować :)

      Usuń
    4. Też mam te kuleczki. Całkiem szybko rozpuszczają się w wodzie :) Na 9 ml wody wychodzi mniej więcej tyle kulek, ile przykrywa 1/3 dna zakrętki pojemnika z ZSK (średnica ok. 6 cm) ;)

      Usuń
    5. Pamiętajcie, że stężenie procentowe liczone jest z masy, nie z objętości, więc ilość mocznika liczymy na podstawie jego gęstości ;)

      Usuń
  12. Piękny efekt :)
    Nie przejmuj się wiecznie związanymi włosami, w końcu to też w dużym stopniu wpływa na poprawę stanu włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Tak średnio podobają mi się takie loki. Myślę ze dobrze byłoby CI w krótszych włosach to że jesteś blogerką nie zobowiązuje Cie do posiadania długich włosów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaaa, Anwen na pewno ma dlugie włosy tylko dlatego, że jest blogerką..

      Usuń
    2. No kurczę, teraz wiem, że długie włosy zapuszczałam dla bloga! Odnalazłam swoje powołanie!

      Usuń
  14. Bardzo podobają mi się Twoje włosy :) Śliczne!

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja takie loki uzyskuje nawijając włosy na opaskę na noc. Wychodzą za każdym razem perfekcyjne fale.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podziwiam :) ja parę razy próbowałam z opaską i nigdy mi się nie udało uzyskać ładnych fal :(

      Usuń
    2. Ja zawsze nawijam prawie suche włosy, niezbyt cienkie pasma, w miarę luźno.

      Usuń
  16. Peeling enzymatyczny na pewno wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Wspaniała fryzura ;) A czego można jeszcze użyć to takiego peelingu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, jak na te sprawy zapatruje się ktoś, kto specjalizuje się tylko w dbałości o skórę głowy, ale
      kwasy:
      -salicylowy
      -glikolowy
      -mlekowy
      też mają działanie keratolityczne
      Chociaż ja się akurat bardzo boję nakładać cokolwiek o takim działaniu w pobliżu włosów ;)

      Usuń
    2. Plyn do higieny intymnej z kwasem mlekowym :)

      Usuń
    3. Jakiś konkretny płyn może ktoś polecić?

      Usuń
    4. Nie da rady, w tym stężeniu jest tylko nawilżający

      Usuń
  18. Piękne loki :) Ja bardzo polubiłam kręcenie włosów bez użycia ciepła i najczęściej wykorzystuję metodę na opaskę i trochę bardziej pracowitą na słomki ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kilka dni temu pierwszy raz zrobiłam peeling skóry głowy kawą, ale nie zauważyłam spektakularnych efektów. Może peeling enzymatyczny, o którym piszesz sprawdziłby się u mnie lepiej :)
    Też wolę takie delikatne loki, wyglądają o wiele lepiej niż mocno kręcone sprężyny. Bardzo ładnie w nich wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepsze efekty dostrzegłam po pilingu sodą oczyszczoną, oczywiście wymieszaną z szamponem/ mydłem/ odżywką myjącą/ łagodnym kremo-żelem/ naturalnym szamponem z kokosa/ czymkolwiek do umycia. Soda oczyszczona jest przecież skłądnikiem bazowym w pilingach enzymatycznych. Podrażnienia nie było, mocnego tarcia też nie było, a na końcu świeżość skalpu :)

      Usuń
  20. CHciałabym zapytać czy stosujesz olaplex nr 3 i co o nim sądzisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie stosuję, w zestawie miałam tylko 1 i 2

      Usuń
  21. zastanawia mnie, jak mocznik w takim stężeniu działa na same włosy. czy w jakikolwiek sposób działa czy pozostaje obojętny.

    OdpowiedzUsuń
  22. Piękne fale, ja niestety takich włosach wyglądam średnio :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Cudowne! Po prostu nie mogę się napatrzeć!

    OdpowiedzUsuń
  24. Cudowne są takie grube, romantyczne fale! Prześlicznie wyszło Aniu :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Mogłabyś polecić nam jakie peelingi enzymatyczne kupić i gdzie? I czy na opakowaniu musi być napisane "do skóry głowy"?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja bym nie ryzykowała z peelingami do twarzy bo one mają inne stężenia i do skóry głowy mogłyby być za mocne. W zwykłych drogeriach nigdy nie widziałam enzymatycznych do skóry głowy jedynie wśród specjalnych preparatów trychologicznych

      Usuń
    2. To znaczy że najlepiej zrobić go samemu?

      Usuń
  26. Na tym pierwszym zdjęciu super wyglądasz, fajnie by Ci było w fryzurze po ramiona. Ja jestem strasznie ciekawa co się dowiedziałas u pani trycholog, kiedy wpis z tamtej wizyty ?? Co do fal to fajne,ale osobiście bardziej mi się podobają mocno skręcone i bliżej skóry głowy! niestety ja niemam żadnych i myślę nad kupnem z babyliss lokówki takiej, która sama wciąga włosy i robi loki. Miał ktoś może taką? Jaka jest? Jeszcze mam trochę za krótkie włosy, ale właśnie myślę nad takim urządzeniem do loków.

    OdpowiedzUsuń
  27. Przepraszam za pytanie, pewnie jestem głupia, ale jakie proporcje dadzą 10% stężenia ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jesteś glupia. To znaczy ze tego produktu ma sie znajdować 10% w calosci. Tak trudno? Dalejsz 9 czesci wody i 1 czesc produktu. Jestem przerażona...

      Usuń
    2. Ja jestem przerażona Twoim chamstwem !

      Usuń
    3. Anonimowy 12:25 weź się meliski napij i walnij sobie masaż skalpu, bo bardziej przeraża Twój ton wypowiedzi, niż to, że ktoś może nie wiedzieć jak zrobić 10% stężenie. Wcale nie wypadłaś mądrzej.

      Usuń
    4. Poziom edukacji w tym kraju woła o pomstę do nieba... Smutne to :(

      Usuń
    5. Ja się nie dziwię anonimowi z 12:25. Informacje jak zrobić 10% stężenie to chemia z początku gimnazjum. Najbardziej przerażające jest to, że ktoś komu brak tak podstawowej wiedzy bierze się za półprodukty.

      Usuń
    6. No ten sposób uzyskania roztworu 10% mocznika jest... błędny.

      Usuń
    7. policzmy:
      1 ml wody waży w przybliżeniu 1g, 1 ml mocznika z zsk waży 0,56g,
      więc jeśli weźmiesz 5,6g (czyli 10ml) mocznika i 50g (50ml) wody to ze wzoru na stężenie procentowe:
      Cp=masa substancji/mase roztworu x 100%
      masa roztworu to masa rozpuszczalnika (u nas wody) + masa substancji, da Ci to 55,6g, dalej więc podzielisz 5,6/55,6 x 100% i wyjdze Ci roztwór o stężeniu w przybliżeniu 10,07%
      wzięłam i policzyłam, bo ręce opadają...

      Usuń
    8. Kscysko a moglabys wyjasnic?

      Usuń
    9. Nie uwazam zeby te komentarze byly niemile. Bo to jest chore nie wiedziec ile to 10%... w sklepie tez masz takie problemy? Jak pani obnizy cene bluzki za 100 zl o 10%? To nawet szkola nie potrzebna do tego ludzie...

      Usuń
    10. Z powyższych obliczeń wynika, że żeby otrzymać 10% roztwór, trzeba wziąć jedną część mocznika (np łyżkę) i 5 części wody. Dzięki za to, bo też bym jechała z objętości!

      Usuń
  28. ooo, włosy na ten 'niedzieli' urzekają wszystkim - prezentują się pięknie, ten skręt i kolor wygląda ślicznie, jest taki czekoladowy, bardzo mi się podoba : )

    OdpowiedzUsuń
  29. przepraszam, miało być na *tej a nie *ten ;d (tak w ostatniej chwili zanim dodałam mi mignęło z błędem) ;d

    OdpowiedzUsuń
  30. Czesc!

    Piszę, bo nie wiem gdzie miałabym się zwrócić o pomoc, a wiem, że to tutaj znajdę osoby ześwirowane na punkcie włosów, które być może będą umiały mi pomóc. Otóż moim problemem od jakichś dwóch miesięcy jest wypadanie włosów garściami. Nie jest to 10 czy 20 włosów, ale pełna garść włosów przy każdym czesaniu. Na początku myślałam, że to wynik stresu, ale problem zaczyna się utrzymywać i pogłębiać. W okolicach świąt wielkanocnych na mojej głowie pojawiło sie mnóstwo baby-hair. Nie mogłam nad tym zapanować. Miałam aureolke odtających mini-włosków. Czy mozliwe jest, że to po prostu starsze pokolenie włosow umiera i z tego powodu one wypadają w takiej ilości? Dodam, że mój obwód kucyka zmiejszył się już o jakiś centymetr (z 9cm do 8cm) i nie sądze, że to jest koniec. Nie byłam w ciąży, biore tabletki anty już od 2,5 roku i nie odstawiłam ich w ostatnim czasie. Mam problemy z tarczycą (guzek), ale hormony są w porządku. Stodsuję wcierki do włosów od jakiegoś czasu ale jakby nie zauważyłam poprawy. Zaczynam się poważnie martwić i dochodzić do wniosku, że to jest nie jest normalne i że coś jest nie tak z moim zdrowiem albo zdrowiem moich włosów. Będę dozgonnie wdzięczna jeżeli ktoś tutaj będzie w stanie udzielić mi jakiejkolwiek informacji na ten temat.

    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powinnaś iść do lekarza przede wszystkim żeby najpierw zrobić badania krwi czy nie brakuje Ci jakichś elementów i wszelkie hormonalne.
      Jeśli to wyjdzie pozytywnie to być może potrzebna jest zmiana tabletek, może już długo bierzesz jedne i te same? Po długim czasie organizm już inaczej reaguje na nie.

      Usuń
    2. Odpowiedź w tej kwestii: "Czy mozliwe jest, że to po prostu starsze pokolenie włosow umiera i z tego powodu one wypadają w takiej ilości?" - niezupełnie. Włosy przez cały czas wypadają i przez cały czas wyrastają nowe. My tego nie zauważamy. Skoro wypadają hurtem jest to sygnał od organizmu, że coś się dzieje niedobrego. Natomiast aureola nowych włosów "baby hair" potwierdza działanie wcierek.
      Przy problemach z tarczycą może dojść do przerzedzenia włosów. Pilnuj sprawy i znajdź dobrego endokrynologa, który Cię będzie prowadził.
      Badanie krwi, jak napisała osoba wcześniej, jest bardzo istotne. Nie zwlekaj i zrób jak najszybciej.

      Usuń
    3. Mi też na wiosnę strasznie zaczęły wypadać włosy i po badaniu krwi okazało się, że to przez niedobór kwasu foliowego, więc tak jak już dziewczyny pisały- badanie krwi to podstawa ;)

      Usuń
  31. Hej dziewczyny, mam pytanie nie związane z postem, ale może zainteresuje samą autorkę bloga;
    czy istnieje może aplikacja na smartfona z androidem, która odczytuje składy kosmetyków i tłumaczy je w języku polskim? Nie każdy ma głowę do tego by zapamiętać co jest co... a może któraś odważna umiała by taką aplikację napisać? :) Ja znalazłam tylko takie w języku angielskim, fińskim i niemieckim... polskiej chyba nie ma :(

    OdpowiedzUsuń
  32. Ładnie,ale ja np. ładniejszy efekt uzyskuje po kręceniu na grube papiloty :) włosy mam cienkie, puszące się,suche(wszystko to geny ale da się nad nimi popracować xD), które nie chcą ani być kręcone,ani tym bardziej proste więc je kręce na papiloty. Wszystkim bardzo serdecznie polecam spróbować bo efekty są prześliczne xD w końcu polubiłam swoje włosy :) loki wychodzą grube i sprężyste :) efekt po koku ślimaczku tak mnie nie zadawalał bo loki wychodziły jakieś "krzywe"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jakie papiloty masz na myśli? :)

      Usuń
    2. Takie z rossmanna, pakowane po 6 sztuk :) nie wiem z czego są zrobione,ale są z drutem w środku. Jak te mi się zniszczą zainwestuje w piankowe xD Z tym że ja ich tak nie zaplatam jak np jest pokazane tutaj http://www.rossmann.pl/Produkt?productID=100053&cat=5380 tylko zakręcam je od dołu do góry i u góry spinam je żabkami,albo takimi spinkami klamrami, żeby się włosy u góry nie odkształcały :)

      Usuń
  33. Aniu! Czy mogłabyś napisać coś więcej na temat tego peelingu? Tzn. interesuje mnie głównie ile proszku, wody i czy robisz więcej na zapas i jak ewentualnie przechowujesz? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. lepiej zrobić jednorazową porcję, ja wymieszałam mniej więcej pół łyżeczki mocznika z 4,5łyżeczki wody, ale to i tak było za dużo

      Usuń
    2. Więc nie otrzymałaś roztworu 10%, tylko około 5% ;)

      Usuń
    3. No to ja już szczerze mówiąc nie wiem. Czy masa czy objętość. Ania pisze, że tyle było nawet za dużo, więc może 5% roztwór wystarczy? Czy mamy na sali jakiegoś chemika/kosmetologa?

      Usuń
    4. racja, ale w takim razie moze i lepiej bo reakcja skóry nawet przy tych 5% była dosyć ostra, więc lepiej w moim przypadku będzie powoli zwiększać stężenie :)

      Usuń
  34. Anwen moglabys powiedziec mi jak wyglada wizyta u trychologa i czego mozna sie dowiedziec? Orientacyjne ceny? Bede mega wdzieczna, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. będzie wpis na blogu na ten temat :)

      Usuń
  35. Czy szampony przyspieszające wzrost włosów mogą powodować nadmierne wypadanie, ale dopiero po dłuższym czasie stosowania? (Bo wiem, że na początku stosowania może występować taki efekt i nie tego dotyczy moje pytanie.)
    Od jakiegoś czasu (około 2,5 miesiąca) używam szamponu Pharmaceris Stimupurin. Nie miałam jakichś większych problemów z wypadaniem kiedy zaczynałam go stosować, ale włosy bardzo wolno mi rosły- miałam wrażenie, że od dłuższego czasu są dokładnie tej samej długości. Być może takie stosowanie szamponu bez wyraźnych wskazań było głupie, tym bardziej że chyba jest dosyć ‘mocny’.. Korzystałam z niego oczywiście nie przy każdym myciu, ale tak mniej więcej co drugie- trzecie mycie.
    Na początku (po jakimś tam czasie stosowania, oczywiście) efekty były wyśmienite. Miałam wrażenie, że włosy rosły w oczach (nie dosłownie oczywiście, chociaż patrząc na moc tego szamponu jestem pewna że i w oczach dałoby radę wyhodować czuprynę :D ), przy czole pojawiła się wręcz grzywka z nowych włosów.
    Ale jakieś 2 tygodnie temu zaczął się problem z wypadaniem włosów.. Na początku się tym jakoś mocno nie przejęłam- zdarza się czasami, że włosy trochę mocniej wypadają i nie chciałam od razu wpadać w panikę. Ale mam wrażenie, że problem się nasila.. Ze szczotki wyjmuję całe kłęby włosów, przy każdym myciu gromadzi się spory kołtun, mam wrażenie że często wypada ich po kilka naraz ‘z jednego miejsca’.. W sumie to chyba nie ma potrzeby tego bardziej dokładnie opisywać, myślę że prawie każda z Was wie, jakie to uczucie tracić tyle włosów naraz- niby to ‘tylko włosy’, a jednak przy każdym myciu głowy czy czesaniu ma się ochotę usiąść i płakać. Dodatkowo, skóra głowy stała się lekko bolesna (przy rozczesywaniu włosów czy myciu- a nie robię tego agresywnie) i w 3-4 miejscach na głowie znalazłam wypryski..

    I teraz właśnie wracam do początkowego pytania- czy możliwe, że to od szamponu? Od 1,5 tygodnia go nie stosuję, bo się dosyć mocno wystraszyłam, ale wypadanie wręcz się nasila.
    Co do ewentualnych innych powodów: hormony mam raczej w normie, żywienie wręcz od jakiegoś czasu poprawiłam, nie testowałam ostatnio żadnych nowości na skórze głowy. Jedyny inny (oprócz Stimupurinu) potencjalny winowajca to suchy szampon- niestety używam go dosyć często, ale raczej na pasma przy samej twarzy- dodam, że od około 2 lat z niego korzystam w ten sposób i nigdy nie miałam takich problemów. Czy to możliwe, żeby w jakiś sposób zaczął mnie uczulać/ drażnić? (Wiem, że stosowanie suchych szamponów nie jest niczym dobrym dla skóry głowy, ale naprawdę nigdy z tego powodu nie miałam żadnych przykrych skutków, a włosy przy twarzy przetłuszczają mi się ekstremalnie szybko, więc nie bardzo mogę z tego zupełnie zrezygnować.)
    Dodatkowo, dosyć dawno nie robiłam peelingu skóry głowy i być może to mógłby być winowajca, ale teraz przy tej bolesności skóry szczerze mówiąc boję się zrobić jakikolwiek peeling.
    Być może któraś z Was ma sugestie odnośnie tego, co mogę teraz zrobić i jak rozwiązać ten problem? Samo odstawienie szamponu przeciwko wypadaniu włosów powinno po jakimś czasie pomóc? Bezpiecznie byłoby jednak zaryzykować jakiś peeling, czy postawić raczej na jakieś płukanki/ nawilżanie? Jakimi ewentualnie produktami?
    Przepraszam bardzo, że aż tak się rozpisałam i dziękuję, jeśli ktokolwiek dotrwał do końca tej opowieści. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem dobrze że odstawiłaś szampon bo możliwe że on podrażnił skalp a z tego będzie ciężko wyjść, musisz stosować teraz bardzo łagodne kosmetyki i delikatnie obchodzić się ze skórą głowy, płukanki normalizujące i tak nawilżanie też będzie bardzo ważne bo może od suchego szamponu skóra jest też przesuszona. Dla pewności możesz też zrobić badania czy na pewno wszystko w normie.

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź.
      Badania krwi wyszły mi w porządku, robiłam tydzień temu.

      A jakie konkretnie płukanki normalizujące i co do nawilżania może pomóc? Nie do końca orientuję się w temacie.

      Usuń
    3. Może aloes? Płukanki z dodatkiem aloesu, albo wcieranie soku z aloesu, płukanki z pokrzywą, ale też nie przesadzaj z ilością ziół bo zioła też lubią przesuszać/ wcierka z żelu lnianego albo płukanka z lnem, delikatne odżywki nawilżające np alterra granat aloes, olejowanie sprawdzonym olejem :)

      Usuń
    4. Dziękuję! ;-)

      Usuń
  36. Anwen, polecam Ci do wypróbowania maskę Argan Shine SPA z Organique. Maska jest dość droga (ok.40-50 zł) i znajduje się tam tylko 150 ml, ale jest dość wydajna no tak naprawdę niewiele potrzeba by zadziałała na całe włosy. Gdyby udało Ci się dostać ją w promocji to bierz bez zastanowienia. (w organique można też poprosić o próbkę produktów do wypróbowania.) włosy po tej masce są bardzo nawilżone, mięsiste, a do tego nie tracą na objętości. Stosuje je na dużo wyjścia :) nawet nałożenie na skalp nie powoduje przyklapu.Maska również przeznaczona jest do pielęgnacji skalpu, producent pisze,ze niweluje swędzenie naskórka, suchość i reguluje procesy złuszczania i utrzymuje równowagę mikroflory skóry ;)Podaje skład : aqua, cetearyl alcohol, gossypium herbaceum (cotton), sed Oil, brassicamidopropyl, dimethylamine, inulin, glycerin, lactitol, xylitol, perfum, argana spinosa kernel Oil, benzyl alcohol, aspartic acid, tetrasodium glutamate diacetate, tocopherol, helianthus annus (sunflower) sed Oil, dehydricetic acid. sam olej arganowowy nie znajduje się wysoko w składzie, ale mimo to polecam wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Anwen czy Ty dalej zmagasz się z łysieniem androgenowym? Ja właśnie byłam u dermatologa i dostałam Alpicort E wcieram ale się boję mam już takie prześwity co robić?

    OdpowiedzUsuń
  38. Jest gotowy produkt do kupienia w aptekach :) Cerkogel. Na pewno jest 30%(keratolityczny) mam i spisuję się świetnie. Nie podrażnia, a trzymam go długo (kilka godzin) Jest jeszcze wersja bodajże 10% która jest nawilżająca.

    OdpowiedzUsuń
  39. Czy mogę peeling enzymatyczny z e - naturalne przeznaczyć do skóry głowy (bromelaina,papaina)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ryzykowałabym. Te enzymy rozpuszczają niektóre białka, a keratyna we włosach to też przecież białko, więc jest ryzyko, że włosom to zaszkodzi.

      Usuń
  40. Miałam taki szampon bez piany! Bardzo miło wspominam.

    OdpowiedzUsuń