Pięć zasad pielęgnacji włosów wg. Anwen


  1. Odżywiaj od wewnątrz.
Jeżeli chcecie mieć piękne, zdrowe, zadbane włosy to niestety, ale musicie wiedzieć, że sama ich pielęgnacja od zewnatrz nie wystarczy. Bardzo ważne, jeśli nie najważniejsze jest zadbanie o odpowiednią dietę. Nasz organizm nie traktuje włosów w sposób tak priorytetowy jak byśmy tego chciały ;-) i najczęściej wszelkie witaminy, minerały i inne dobre rzeczy trafiają do nich na samym końcu, dopiero wtedy jak cały organizm się nimi nasyci. Co za tym idzie wszelkie niedobory w pierwszej kolejności odbijają się na kondycji naszych włosów. O tym jak powinna wyglądać zdrowa, dobrze zbilansowana dieta niestety Wam nie napiszę, bo kompletnie się na tym nie znam. Tak w bardzo dużym skrócie na pewno warto do naszej diety włączyć następujące produkty: chude mięso, tłuszcze roślinne (bogate w NNKT), żółte i czerwone warzywa i owoce (beta-karoten), kalafior, brokuły, cebulę, czosnek, drożdże, soczewicę, orzechy, nabiał, szpinak, galaretki i wszelkiego rodzaju kiełki. Dla tych mających mniej czasu i możliwości na komponowanie zdrowej diety polecam wpis o suplementach.

  1. Bądź systematyczna.
Drugą zasadą, którą musimy się kierować, jeśli chcemy mieć piękne włosy jest systematyczność. Jeżeli komuś się wydaje, że wystarczy przez miesiąc kłaść na włosy oleje, maski i inne cuda, aby osiągnąć wymarzony efekt to niestety Was zasmucę. Walka o piękne włosy jest procesem, który trwa całe życie. To tak jak z dietami cud – nawet jeśli na chwilę uda nam się osiągnąć jakieś pozytywne rezultaty to po pewnym czasie wszystko wróci do punktu wyjścia. Dlatego jedyną słuszną metodą (zarówno w odchudzaniu jak i pielęgnacji włosów) jest całkowita zmiana swoich nawyków. Najlepiej i najłatwiej jest po prostu to polubić. Mnie babranie się w tych wszystkich włosowych mazidłach sprawia po prostu ogromną przyjemność! Dlatego ani codzienne mycie włosów ani aplikacja olei kilka razy w tygodniu czy nakładanie odżywki po każdym myciu mnie nie przeraża. W tej chwili nie wyobrażam sobie, że mogłabym tego nie robić. To tak jakbym miała zrezygnować z mycia zębów ;-)

  1. Dbaj o różnorodność.
Częstym błędem popełnianym przez początkujące włosomaniaczki jest skupianie się jedynie na jednej metodzie czy kosmetyku. Musicie wiedzieć, że nasze włosy bardzo lubią różnorodność. Nie mam tu na myśli oczywiście tego, że codziennie mamy używać czegoś innego i mieć pół łazienki zawalonej kosmetykami do włosów (nie bójmy się tego powiedzieć – to już jest choroba! ;-) ). Chodzi mi tylko o to, żeby dostarczać włosom różnego rodzaju składników: protein, emolientów (np. oleje, silikony), humektantów (np. miód, aloes, gliceryna), witamin, ekstraktów roślinnych itp. oczywiście w proporcjach takich jakie najbardziej odpowiadają naszym włosom. Nie ma na to jednej idealnej metody. Trzeba wyczuć co lubią nasze włosy i w jakich warunkach atmosferycznych, które z tych składników najlepiej się sprawdzają. Dlatego tez może się okazać, że jedna maska czy jedna odżywka za całą pielęgnację nam nie wystarczy. Dobrze mieć w swojej kolekcji przynajmniej po 1 sztuce: szamponu, odżywki d/s, odżywki b/s, maski, oleju i stylizatora. 

  1. Bądź delikatna.
Jak przeczytałam kiedyś w Internecie (niestety nie mogę sobie przypomnieć gdzie :( ) powinnyśmy traktować nasze włosy jak najlepszy, ukochany sweter. Pamiętajmy więc aby nigdy ich nie szarpać, nie tarmosić, nie trzeć ręcznikiem, rozczesywać bardzo delikatnie i dopiero wtedy gdy są suche (wyjątek włosy kręcone, które czeszemy jedynie w takcie mycia, gdy mamy na nich odżywkę). Ale też przy wyborze środków do mycia starajmy się wybierać te, które zawierają łagodniejsze detergenty. Możemy spróbować co kilka myć używać jedynie odżywki do oczyszczania włosów, a na co dzień wybierać metodę OMO, która również jest bardziej delikatna. Często spotykam się też z narzekaniem na wyrywanie włosów przy próbie rozczesania ich, gdy są mocno skołtunione np. od kurtki czy szalika. Ja znalazłam już sposób jak rozczesać nawet najgorszy kołtun nie wyrywając przy tym ani jednego włosa. Niestety nie umiem tego opisać słowami i chyba nie zostanie mi nic innego niż nakręcić dla was mały filmik instruktażowy, jeśli tylko uznacie, że chcecie to zobaczyć ;-).

  1. Chroń przed zniszczeniami.
Największym grzechem jaki możemy popełnić, jeśli chodzi o nasze włosy to samemu je sobie niszczyć. Niestety możemy to robić na tak wiele sposobów, że tak naprawdę ciężko by było wykluczyć je wszystkie. Co niszczy włosy? Nic nowego Wam nie napiszę: rozjaśnianie, farbowanie (oczywiście mam na myśli chemiczne farby), prostowanie, kręcenie lokówką albo innym urządzeniem wymagającym bardzo wysokiej temperatury, suszenie suszarką (wysoka temperatura), używanie zbyt wielu i zbyt często wysuszających stylizatorów (pianek, lakierów zawierających alkohol denat) i wiele innych rzeczy, o których w tym momencie nie pamiętam. Co możemy zrobić, aby włosy przed tym wszystkim ochronić? Oczywiście najlepiej byłoby wykluczyć wszystkie czynniki szkodliwe, tylko jest to niestety niemożliwe ;-) a poza tym włosy mają być naszą ozdobą, a niestety, żeby tak było czasami trzeba im nadać inny kształt czy kolor. Na pewno używanie kosmetyków termoochronnych czy wybieranie łagodniejszych sposobów koloryzacji włosów (jak chociażby henna, czy rozjaśnianie pasemkami u fryzjera zamiast nakładania najmocniejszego rozjaśniacza na całe włosy) bardzo pomoże. Możemy też zadbać o to by nie narażać włosów na szkodliwe działanie czynników zewnętrznych takich jak wiatr (upinanie włosów), słońce (filtry UV) czy mróz (czapka) oraz uszkodzenia mechaniczne (serum silikonowe + oleje na końcówki i upinanie włosów).
Udostępnij

51 komentarze:

  1. Niby tylko pięć zasad, ale żeby tak udawało się konsekwentnie ich przestrzegać ... :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja niby stosuję wszystkie, ale i tak to mało daje, bo moje włosy są z natury suche. :(

    OdpowiedzUsuń
  3. cammie jak juz się zapadnie na tą tajemniczą chorobę "włosomaniactwo" to wcale nie jest tak trudno ;-)

    Dominika a Ty masz kręcone włosy? To one właśnie najczęściej mają problemy z przesuszaniem. Może zmiana pielęgnacji na CG (Curky Girl) by Ci pomogła?

    OdpowiedzUsuń
  4. Czekam na filmik. :D
    Rozczesywanie drobnych loczków-świderków nawet na mokro bywa ciężkie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobrze mówisz, Kochana i podpisuję się pod tymi zasadami swoimi włosami :D
    A to stwierdzenie(lub podobne) jest z forum LU, o ile dobrze pamiętam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj tak, włosomania to sama przyjemność hihi :D
    Świetny wpis, zwłaszcza bardzo mądry 1 punkt, a wiele osób o tym niestety zapomina. Przeczytałam już wszystkie Twoje wpisy i naprawdę są bardzo mądre i przemyślane, można się dużo dowiedzieć :)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. LittleLinkinQuar niestety moja metoda u Ciebie może się nie sprawdzić :( bo to metoda stosowana na sucho - nie wiem czy przy mokrych włosach dałoby się tak zrobić. Ale zazdroszczę loczków! Chętnie zobaczyłabym jakieś zdjęcie :-)

    Narek lepszej rekomendacji moich zasad od Twoich włosów już chyba nie znajdę ;) i dziękuję za przypomnienie - też mi się tak teraz kojarzy, że czytałam to na LU.

    Mysia dziękuję Ci bardzo :* Właśnie tak mnie dziś naszło na przemyślenia, więc stwierdziłam, że się nimi podzielę ;-) Zawsze tak mam jak powinnam zająć czymś ważnym :/

    OdpowiedzUsuń
  8. uwielbiam Twój blog :D
    mogę powiedzieć, że stosuję się do wszystkich zasad :D
    kocham dbać o włosy :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja ostatnio kupiłam maseczkę z biovaxu . . . katastrofa
    Ostatnio mam fioła bo od roku hoduję włosy chcę mieć bardzo długie, ale czasami ciężko mi nad nimi zapanować
    obsewruję cie jak justynka889
    zapraszam do mnie na bloga

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja tylko jednego nie rozumiem-dlaczego mam rozczesywać włosy dopiero, jak są suche? Przecież za Chiny Ludowe nie rozczeszę włosów po myciu dopiero wtedy, kiedy wyschną, a już jak je potraktuję suszarką to będę mieć jeden wielki kołtun...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślałam, ale raz spróbowałam i rozczesanie moich włosów dopiero po wyschnięciu i to rano(!) było dużo łatwiejsze niż rozczesywanie mokrych kłaczków :) Oczywiście trzeba pamiętać o masce bądź odzywce :)

      Usuń
  11. Anonimowy - mokre włosy są bardziej narażone na mechaniczne uszkodzenia. Łatwo się wtedy łamią i niszczą. Jeśli tylko bardzo dokładnie rozczeszesz włosy przed myciem, umyjesz włosy delikatnie, a później równie delikatnie je osuszysz (bez tarcia ręcznikiem) to po wyschnięciu nie powinnaś mieć żadnego problemu z rozczesaniem.

    OdpowiedzUsuń
  12. Aha ;)
    A jak muszę wysuszyć włosy suszarką, bo spieszę się, to też tak mam zrobić?

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo przydatne informacje:) właśnie wpadłam na pomysł abyś wrzucala zdjęcia pięknych włosów wizazanek za ich zgoda oczywiście i opis pielęgnacji i struktury(mam na myśli z natury puszace, sztywne, suche, względem przed rozpoczęcia włosomanii.)włosówych hitów. to byłoby fajne urozmaicenie i sama chętnie bym poczytala.
    Myślę że to jeszcze bardziej zachęci czytelniczki do pielęgnacji a wizazanki naczytają się komplemetów:)
    daj znać co o tym myślisz.:)
    orchidea

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny blog:)
    też mam długie włosy więc bd często zaglądać może dowiem się jakiś ciekawostek :)

    zapraszam:
    www.stomcia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Anwen znowu mnie zaskoczyłaś, wpis godny podziwu , naprawde jestem pod wrażeniem :)Blog potrzebował takiego podsumowania najważniejszych zasad.

    Większość powyższych zasad już wdrożyłam jakiś czas temu, dzięki Twojemu blogowi of course :)
    Aktualnie czekam z utęsknieniem na notke od Daktarinie ;)



    PS . Wypróbowałam szampon z Lusha New Shampoo Bar i jestem bardzo zadowolona, oczyszcza włosy naprawdę super, o działaniu przeciw wypadaniu włosów jeszcze się nie wypowiadam bo za krótko stosuję, szampon truskawkowy tez juz przetestowałam i be zachwytu słabo się pieni i wydaję mi się po umyciu , że włosy sa niedomyte :/

    Pozdrowienia ;*

    OdpowiedzUsuń
  16. Hej jestem bardzo ciekawa Twojej opini. Znalazlam w necie dosc dziwny artykul. W odzywce Farmona, Jantar,ktora polecasz na drugim miejscu w skladzie jest propylene Glycol, a w tym artykole pisze,pozwol, ze przekopiuje
    "Propylene Glycol
    Stosowane w wielu kosmetykach jako rozpuszczalnik.
    Działają rakotwórczo. Silnie toksyczny w razie spożycia (uszkadza wątrobę, układ nerwowy i nerki). Uszkadzają nabłonki, tkankę łączną i mięśniową. Zastosowane na skórę wysuszają naskórek, ale równocześnie podrażniają gruczoły łojowe i apokrynowe wywołując stan zapalny i wysięki wokół gruczołów. Uszkadzają powłoczki włosów. Wywołują podrażnienie naskórka i skóry właściwej, świąd i kontaktowe (alergiczne) zapalenie skóry.
    Łój i złuszczone keratynocyty z glikolami tworzą substancję zatykająca ujścia gruczołów." Tekst pochodzi z http://www.luskiewnik.strefa.pl/acne/toksyny.htm

    Co o tym myslisz?

    Troche miesznae uczucia mam w tym temacie, bo wiele skladnikow znajdowalo sie w moich szamponach, a jakiejs wielkiej szkody nie zauwazylam. A juz napewno zadnego zapalenia czy cos.

    OdpowiedzUsuń
  17. Orchideo - pomysł sam w sobie jest świetny i bardzo mi się podoba, ale obawiam się, że nie znalazłabym zbyt wielu chętnych.

    Stomcia dziękuję :* zaraz zajrzę do Ciebie :)

    Natalinkaaa cieszę się, że mogę jeszcze czymś zaskoczyć ;) i dziękuję za miłe słowa. Też uznałam, że brakuje właśnie jakiegoś podsumowania i chociaż wiem, że nie było zbyt odkrywcze to mam nadzieję, że mimo wszystko komuś się przyda.
    Jeśli chodzi o ten truskawkowy szampon to mam niestety takie same odczucia jak i Ty - bardzo słaby jest :/ dobrze, że chociaż ten z Lusha i u Ciebie się sprawdził :)

    Teoria na artykuły tego Pana patrzyłabym jednak z przymrużeniem oka. On stanowczo przesadza, wszystko jest wg niego b. szkodliwe i powoduje raka :/ W sumie na początku też brałam na serio jego wpisy (w ten sposób odkryłam moje uczulenie na DMDM Hydantoinę) teraz jednak aż tak się tym nie przejmuję. Glikol propylenowy zapewne może podrażnić osobę o naprawdę bardzo wrażliwej skórze, ale jeśli tobie nic złego się nie dzieje to możesz się nie obawiać :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Dzieki za odpowiedz :) Wlasnie tez tak srednio na to patrze ale w granicach rozsadku ogranicze niektore skladniki. Kupilam juz sobie szampon bez SLS,Saponics i skrzyp polny za Twoja rada dzis i jestem pewlna motywacji do poprawy kondycji moich wlosow! Postanowilam juz odstawic farby do wlosow i koloryzowac je ta henna :D

    Dobra ostatnie pytanie i obiecuje nie zawracac Ci glowy prez jakis czas :P Wczoraj zaczelam olejowanie.. I jedyne co znalazlam w domu bez SLS to mydlo bialy jelen. Umylam 3 razy (!) a wlosy nadal byly strasznie tluste,potem raz umylam zwyklym szamponem, a dzis wlosy nadal mam tluste!! Aweno czym Ty zmywasz te olejki?! Kupilam sobie ten szampon z Rossmana dla dzieci,myslisz, ze on to zmyje? Bo nie chce z tego zabiegu rezygnowac :(

    OdpowiedzUsuń
  19. wiesz, dużo zależy od tego jakiego oleju uzyjesz. Jedne zmywają się bardzo łatwo (kokosowy - myjesz nawet odzywką) natomiast są też takie przy których nawet 3 krotne szorowanie nie pomoże (carotino). Ważne jest też nie to czym myjesz a w jaki sposób. Możesz zobaczyć mój patent na zmywanie olei tutaj: http://anwena.blogspot.com/2010/09/patenty-pielegnacyjne-cz-ii.html
    Mam nadzieję, że trochę Ci pomogę, bo oleje to naprawdę super sprawa i szkoda by było, żebyś z nich zrezygnowała :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Uzylam oliwy z oliwek ale przestawiam sie na olejek rycynowy. Dziekuje za link, jestes nieprawdopodobnie pomocna!

    OdpowiedzUsuń
  21. cześć , co sądzisz o tym, że polecić Twój blog na fryzurki.blox.pl :) Bardzo się nam podoba i chętnie polecilibyśmy go większej ilości osób :) Jeśli jesteś zainteresowana - odpisz u nas na blogu albo na estilista@gazeta.pl :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Teoria ale rycyna jest właśnie jednym z tych gorzej zmywalnych olei. Jest mocno kleista i bardzo cięzko się ją nakłada. Można sobie nawet włosy powyrywać :( Ja jesli już wogóle uzywam rycyny to mieszam ją z innymi olejami (orzechem, kokosem, migdałem).

    fryzurkiblox- odpisałam w mailu :)

    OdpowiedzUsuń
  23. hej! Muszę bardzo pochwalić twojego bloga. No i mam pytanie słyszałaś może o split enderze? Co o nim myślisz?

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja się staram unikać silikonów. Niestety działają na moje włosy strasznie. A co do rozczesywania włosów bez wyrywania to czekam na filmik! ;)

    Zapraszam do mnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  25. wpis już jest ! ;) http://fryzurki.blox.pl/2011/02/Ciekawe-blogi-wlosomaniaczka-Anwena.html

    OdpowiedzUsuń
  26. o ile ciekawych rad ;) trzeba będzie wziąśc sobie do serca rady madrej starszej siostrzyczki i zadbać o łepetynke :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Anonimowy dziękuję :) o Split Enderze dowiedziałam się właśnie przed chwila od Ciebie, ale już zaczynam przeszukiwać internet, aby dowiedzieć się o nim jak najwięcej. Jeśli rzeczywiście działałby tak jak pisze producent to byłoby cudowne dla mnie urządzenie! Mam mocno wycieniowane włosy i ciężko jest samemu podciąć wszystkie rozdwojone końcówki.

    Forever-Young zaraz do Ciebie zajrzę :-) Silikony nie są takie złe, ale jeśli rzeczywiście u Ciebie się nie sprawdzają to lepiej z nich zrezygnować. A czym chronisz końcówki? Nie rozdwajają Ci się?

    fryzurkiblox bardzo dziękuję za wyróżnienie :*

    Emilko (Misiu) dziękuję :* a z filmikiem nie jest tak prosto jak myślałam :(

    OdpowiedzUsuń
  28. Kocham Twój blog, i dziękuję za cenne rady.
    Z tymi kręconymi to sama prawda: coś okropnego jak się czesze po myciu szamponem (i to tylko palcami), a z odżywką to nie czuje się tego ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja też uwielbiam czytać Twoje wpisy :)
    pozdrawiam, BlackSabbath (można mnie znaleźć na Wizażu)

    OdpowiedzUsuń
  30. Co jak co ale dla mnie jesteś ekspertką w dziedzinie pielęgnacji włosów :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Również czekam na filmik dotyczący rozczesywania włosów. Moje chociaż proste po prostu MUSZĘ rozczesywać na mokro bo inaczej nie rozczesze ich wcale - a rozczesywanie to minimum 40 minut chociaż włosy mam do ramion. Tragedia.. :/

    pozdrawiam,
    Margola :)

    OdpowiedzUsuń
  32. 5 złotych zasad;) i 100% w nich prawdy;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Prawie prawda - suplementy diety, nawet rzekomo naturalne, nie zastąpią prawidłowo zbilansowanej diety, a chemia dodawana do owych 'witaminek' może poczynić mnóstwo zniszczeń w organizmie - i uzyska się efekt odwrotny od zamierzonego - czyli więcej problemów z włosami. I nie tylko.

    Filtry UV - kolejne 'chłyty' marketingowe. Nie ma potrzeby się tak filtrować, jeśli nie niszczy się naturalnej powłoki włosa. Bo same filtry (nie mówię o tych zawartych w olejach) jeśli są chemiczne - nie będą obojętne dla włosa. Nigdy nie wiadomo co się może z nimi zadziać i czy nie uczulają, albo czy nie osłabiają włosa...

    OdpowiedzUsuń
  34. jakimi produktami najlepiej zmywać serum lub jedwab?aktualnie uzywam balsamu babydream fur mama ale wydaje mi sie że jako szampon jest za delikatny... Proszę o odp.Pozdrawiam serdecznie :)) Kamila

    OdpowiedzUsuń
  35. ja tez nie moge doczekac sie filmiku! Mogłabys go zrobić? Poł życia mecze sie z kołtunami

    OdpowiedzUsuń
  36. od jakiegos czasu czytam twojego bloga i dzieki tobie zaczęłam dbac o włosy :) porzuciłam prostownice i suszarke, stosuje oleje maski itd. jednak moje włosy sa zniczczone po rozjaśniaczu no i prostownicy dlatego też teraz gdy suszą sie naturalnie wyglądaja strasznie kazdy włos w inna strone wiec musze je upinac w gumke a nie czuje sie w takim rozwiązaniu.czy są jakiej sposoby zeby chociaz troche je rozprostowac bez uzycia prostownicy ? lub żeby lepiej wyglądały

    OdpowiedzUsuń
  37. Nooo... Nareszcie się dowiedziałam czemu moje włosy wyglądają jak siano, gdy użyję pianki do włosów, pomimo tego, że nie ma ona żadnego alkoholu w składzie.

    OdpowiedzUsuń
  38. Zakochałam się w Twoich włosach! Przysięgam! <3 sa tak cudowne i też bym takie chciała mieć więc podążając za twoimi radami, zmierzam powoli do celu ;P
    Robiłam w tamtym tygodniu zabieg laminowania włosów żelatyną o którym tu pisałaś! O masakra <3
    Nie myślałam, że włosy mogą być tak piękne po zwykłej żelatynie. Chciałabym, żeby zawsze tak wyglądały i zaczynam mieć już od kilkunastu dni bzika na ich punkcie, zwłaszcza, że też są dłuugie :)

    Dodałam Cię do obserwowanych bo jestem tu stale i ciągle musiałam szukać, a teraz mam pod ręką już :*
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie gorąco

    http://kosmetykiprzetestowane.blogspot.com/

    (BLOG O KOSMETYKACH, KTÓRE TESTOWAŁAM) :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Najgorzej jest ze związywaniem ich na wietrze itd... nienawidzę gumek itd., a niestety jeżeli chodzi o koka bez gumki moje włosy są za krótkie ;/

    OdpowiedzUsuń
  40. Piszesz żeby nie suszyć włosów.
    Niestety rano kiedy wstaję moje włosy wyglądają tak paskudnie, że muszę je umyć :(
    Mycie włosów rano = muszę je wysuszyć.
    Czasem kiedy nigdzie nie wychodzę pozostawiam swoje włosy do wyschnięcia, ale są o wiele bardziej szorstkie niż kiedy wysuszę je suszarką. Dlaczego? Co zrobić aby zniwelować ten efekt?

    OdpowiedzUsuń
  41. Aniu Twoje włosy wyglądają świetnie! Są takie lśniące i mają naturalną barwę. Przede wszystkim wyglądają bardzo zdrowo i zadbanie. Pozazdrościć tylko. Chciałabym mieć takie włosy :P Ogólnie badzo dziękuję za porady odnośnie szamponów!

    OdpowiedzUsuń
  42. Naprawdę włosy powinno się rozczesać dopiero po wyschnięciu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o ile nie są kręcone albo mocno falowane to tak :) ale zanim wyschną mozna je przeczesac delikatnie palcami/ grzebieniem o szeroko rozstawionych zębach zeby je ulozyc

      Usuń
  43. Hm... swoje włosy zawsze myję głową w dół. Kiedy zarzucam je do tyłu, są bardzo pomierzwione. Później zawijam je w ręcznik, po kilku minutach ściągam i czeszę. Po rozczesaniu, garść włosów mniej. Jak dużo błędów w tym popełniam? :D

    OdpowiedzUsuń
  44. Aniu, byłabym wdzięczna za jeden z komentarzy który napisałam pod tym postem wczoraj. Dodatkowo chciałabym zapytać, czy powinno się spać w włosach spiętych czy też rozpuszczonych i co zalecasz bardziej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spiętych oczywiscie, pod warunkiem ze fryzura na to pozwala :)

      Usuń
  45. Witaj ANWEN,od pewnego czasu zmagam sie z problemem,moje dlugie i zadkie wlosy staly sie suche i strasznie lacza sie,stosowalam juz rozne szamopny drogeryjne, odzywki i rozznego rodzaju serum,pomagalo na chwile tylko,dodam iz mieszkam za granica i kondycje wlosow obwiniam tez wode oraz klimaaat panujacy w anglii,prosze pomoz mi je doprowadzic do ladu,jakich szamponow i odzywek uzywac,dodam ze wlosy mam farbowane na czarno,nie zalezy mi najabrdziej na kolorze ale na tym zeby przestaly wypadac,byc suche na drugi dzien od mycia i na lamaniu sie:(

    OdpowiedzUsuń
  46. Jak często powinnam zabezpieczać końcówki serum i olejem? Myję włosy co drugi dzień. Powinnam nakładać serum i na nie odrazu olej codziennie rano czy raczej co drugi dzień? Na suche włosy czy wilgotne?

    OdpowiedzUsuń
  47. Mam cienkie i słabe włosy, więc zawsze poświęcałam dużo czasu pielęgnacji, żeby jako tako wyglądały. I różnie bywało z efektem. W końcu zdecydowałam się na kurację biotebalem z biotyną. Po jakichś dwóch-trzech miesiącach zaczęłam wreszcie widzieć różnicę. Teraz moje włosy są gęstsze, zdrowsze i bardziej błyszczące

    OdpowiedzUsuń