Pielęgnacja bezsilikonowa – dla kogo?


To już właściwie trzeci mój wpis o silikonach (pierwszy pojawił się prawie dokładnie dwa lata temu – 16.08.2010) i pewnie nic nowego niestety nie napiszę, ale czytając maile od Was często się zastanawiam ile z Was tak naprawdę zdaje sobie sprawę z tego, dlaczego i w jakich przypadkach warto zrezygnować z silikonów i skąd w ogóle wziął się ten trend w pielęgnacji włosów. Czasami mam wrażenie, że na taką pielęgnacje rzucają się początkujące włosomaniaczki, które „coś tam, gdzieś tam” przeczytały i uznały, że to na pewno jest klucz do sukcesu...

U źródeł...

Oczywiście do samych źródeł takiej pielęgnacji się pewnie nie dokopię, ale może napiszę Wam o tym gdzie ja pierwszy raz się z tym spotkałam. Po pierwsze – kręconowłose, które chcą stosować pielęgnację zgodną z zasadami CG (czyli Curly Girl) wykluczają z niej zarówno silikony jak i inne polimery (polyquaternia i quaternia), które nie są rozpuszczalne w wodzie i potrzebują mocnych detergentów by usunąć je z włosów. A takich właśnie detergentów w pielęgnacji CG należy unikać. Jeśli jednak będziemy myć włosy odżywką czy bardzo delikatnym szamponem i równocześnie stosować silikony to w niedługim czasie one się nam na włosach nadbudują. Chcąc tego uniknąć i równocześnie rezygnując z częstego oczyszczania silnym detergentem wiele z kręconowłosych odstawia całkowicie silikony i innych polimery, a włosy oczyszcza jedynie raz na jakiś czas – nawet raz w miesiącu (nie można z tego całkowicie zrezygnować, bo również inne substancje mają tendencje do nadbudowywania – np. niektóre oleje i proteiny wielkocząsteczkowe). Drugie źródło popularności pielęgnacji bezsilikonowej bierze się z informacji, które kilka lat temu pojawiły się w Internecie mówiące o tym, że silikony tworzą na włosach film, który całkowicie blokuje dostęp innych odżywczych substancji do włosa. Oczywiście w tej chwili wiemy już, że nie do końca jest to prawda, ale informacja ta wciąż wisi i straszy nieświadome włosomaniaczki. W rzeczywistości po pierwsze nie wszystkie silikony będą tak działały, a po drugie ten film, który tworzą nie jest aż tak szczelny by nie dopuszczał do włosów niczego...

Czy w takim razie warto z silikonów rezygnować?

Tak naprawdę wszystko zależy od Waszych włosów. Na pewno istnieją takie, którym pielęgnacja bezsilikonowa będzie służyła. Powinnyście jej spróbować zwłaszcza, jeśli Wasze włosy mają tendencję do kręcenia się czy falowania, bo może się okazać, że dzięki pielęgnacji zgodnej z zasadami CG Wasz skręt się poprawi.

Niestety wiele z nas, zwłaszcza tych, które chcą zapuścić zdrowe, nieporozdwajane włosy będzie do tego wręcz potrzebowała silikonów. Jeżeli mamy włosy słabe, cienkie i takie, które łatwo się niszczą to naprawdę nie ma powodu by z silikonów zrezygnować całkowicie. Mój sposób, o którym wielokrotnie na blogu pisałam to ograniczenie silikonów jedynie do ostatniego etapu pielęgnacji – zabezpieczenia. W szamponach, odżywkach i maskach raczej staram się ich unikać. Wolę postawić na inne odżywcze składniki – oleje, proteiny czy ekstrakty i ewentualnie niewielką ilość tych łatwiej rozpuszczalnych silikonów.

Jeżeli macie włosy rzadkie i łatwe do obciążenia, a przy tym mocne to bardzo możliwe, że pielęgnacja bezsilikonowa się u Was sprawdzi. W czasach kiedy ja stosowałam zasady CG w końcu wyzbyłam się problemu „strączkowania” się włosów. Były wtedy naprawdę lekkie, puszyste, świetnie się układały, ładniej i mocniej falowały, ale niestety mocno przy tym niszczyły (łamały i rozdwajały) :( więc po kilku miesiącach zaczęłam powoli wprowadzać z powrotem silikony do mojej włosowej diety.

Jeśli jesteście na samym początku przygody z włosomaniactwem i chcecie się dopiero przekonać co tak naprawdę służy Waszym włosom to bardzo dobrze jest oczyścić je z silikonów i zobaczyć w jakim naprawdę są stanie. Do oczyszczenia nie potrzebujecie niczego szczególnego, a już naprawdę odradzam Wam używanie do tego sody! Wystarczy wziąć bardzo prosty, tani szampon z mocniejszym detergentem np. Barwa. Po takim oczyszczeniu i przejściu na bezsilikonową pielęgnacje możemy zauważyć, że nasze włosy wyglądają gorzej niż dotychczas. Nie znaczy to jednak, że ich stan się pogorszył tylko, że dopiero teraz widzimy go takim jaki jest naprawdę.

Kolejny dobry powód by całkowicie zrezygnować z silikonów w pielęgnacji włosów to zabiegi keratynowe typu Encanto. Po takim zabiegu niewskazane jest używanie silnych detergentów, bo mogą one skrócić czas jego działania. Rezygnacja z nich znów pociąga za sobą konieczność unikania silikonów.  Powiem Wam jednak, że moim zdaniem to jak długo efekt się utrzyma jest uzależnione przede wszystkim od Waszych włosów. Przy drugim Encanto stosowałam wszystkie produkty, nawet te z mocnymi detergentami, a mimo to włosy wciąż były proste... 

Porowatość a silikony?

Porowatość to nie jest moja najmocniejsza strona pewnie dlatego, że samej mi się jeszcze nie udało do końca jej u siebie określić ;) Najprawdopodobniej mam po prostu średnią, która w zależności od pielęgnacji i stanu włosów przechyla się raz w stronę niskiej a raz wysokiej... Zastanawiałam się jednak czy porowatość może mieć wpływ na to czy będą nam pasowały silikony i wydaje mi się, że jak najbardziej tak. Przy włosach ekstremalnie porowatych może być wskazane nawet używanie ich w szamponach. Przy normalnej i nieco wyższej porowatości radziłabym nie rezygnować z silikonów całkowicie, a jedynie ograniczyć je do samych odżywek lub zabezpieczania. Zaś dziewczynom, które mają to szczęście być posiadaczkami włosów o niskiej porowatości - silikony właściwie nie są potrzebne. Ich włosy same z siebie są gładkie, mocne i nie niszczą się tak łatwo. To właśnie u nich pielęgnacja bezsilikonowa będzie się sprawdzała najlepiej.

Dla przypomnienia rodzaje silikonów


ROZPUSZCZLNE W WODZIE
- dimethicone copolyol
- lauryl methicone copolyol
- hydrolyzed wheat protein hydroxypropyl polysiloxane
- silikony z PEG na poczatku - decydującą jest cyfra/liczba widniejąca przy PEG.
Zasada jest prosta - im wyższy znacznik, tym większa rozpuszczalnośc w wodzie.
Zgodnie ze źródłem każdy poniżej 4 nie rozpuszcza się w wodzie wcale, zaś powyżej 10 - bardzo dobrze.

NIEROZPUSZCZALNE W WODZIE, ŁATWO USUWANE ZA POMOCĄ ŁAGODNYCH SZAMPONOW (np. typu Hipp)

- amodimethicone ( ktory czesto jest laczony z trideceth-12 i cetrimonium chloride co jeszcze bardziej ulatwia zmywanie) - bardzo fajny silikon
- dimethicone
- dimethiconol
- beheonoxy dimethicone
- phenyl trimethicone

WYMAGAJĄCE SULFATES DO USUNIĘCIA
- simethicone
- trimethicone
- trimethylsilylamodimethic one
- trimethylsiloxysilicates

ODPAROWUJĄCE Z WŁOSA, (do zmycia wystarczy odżywka)
- cyclomethicone (link 2 o cyclomethicone)
- cyclopentasiloxane
- cyclotetrasiloxane
- cyclohexasiloxane
- octamethyl cyclotetrasiloxane

Moje poprzednie wpisy na ten temat znajdziecie TU i TU.  A dla zainteresowanych wątek o produktach do pielęgnacji włosów bez silikonów.


Pozdrawiam Was serdecznie,

Udostępnij

122 komentarze:

  1. Racja! Jeżeli rezygnujemy z detergentów, warto też zastanowić się nad zmniejszeniem ilości substancji, które będą się nadbudowywały - zmniejszeniem ilości, niekoniecznie zupełnej rezygnacji. Jako posiadaczka wysoko porowatych włosów śmiało mogę potwierdzić, że silikony są potrzebne do zabezpieczania bardziej kruchych włosów - idealny ostatni etap pielęgnacyjny każdego dnia. Ja jednak opieram się na produktach zawierających silikony lotne (odparowujące) albo chociaż te, które łatwo zmyć wodą - nie będę przecież myć włosów przed nałożeniem oleju na noc tylko dlatego, że rano zabezpieczałam je jedwabiem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. moim włosom pielęgnacja bez sylikonowa służy i nie mam zamiaru z niej rezygnować w przypadku odżywek nie pozwalam na występowanie sylikonów chyba że są 'lekkie' ;) To samo tyczy się masek. Końce zabezpieczam sylikonowym serum i raz na tydzień oczyszczam włosy szamponem z SLS :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Claudia czyli Twoja pielęgnacja nie jest bezsilikonowa :)) Jakbyś zabezpieczała włosy np. samym olejem to wtedy rzeczywiście taka by była...

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  3. Kochana dziękuje Ci za posta :)

    OdpowiedzUsuń
  4. jeśli chodzi o stosowanie silikonów w pięlęgnacji to nigdy nie rozumiem jednej rzeczy. Mówisz, że silikony najlepiej używać już po odzywianiu do zabezpieczania włosów, i ja również tak robię, ale przecież potem żeby zmyć te silikony które uzylismy do zabezpieczenia trzeba i tak użyć jakiegoś silniejszego szamponu..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś trzeba użyć ;) Nie po każdym zastosowaniu silikonów.

      Silikony to nie wojownicy Sparty, żeby do upadłego bronić dostępu składnikom odżywczym do włosa ;)

      Jeśli nie zmyjesz ich od razu w czasie kolejnego mycia po zastosowaniu - nic się nie stanie. Możesz też normalnie olejować - włosy dostaną dobroci ;)

      Usuń
  5. Bardzo przydatny post :) Ja stosuję silikony tylko właśnie do zabezpieczania końcówek (+oleje) niestety nie zdaje to u mnie zbytnio egzaminu, bo włosy jak sie rozdwajały tak nadal się rozdwajają i łamią na końcach. Strach pomyśleć co by było z moimi włosami gdybym całkiem z nich zrezygnowała..

    OdpowiedzUsuń
  6. Moja pielęgnacja bez bezsilikonowa :)

    Do zabezpieczania końcówek używam oleju z pestek śliwki (kupiłam go pod wpływem Twojej recenzji, Anwen i to był strzał w 10!) i moje końcówki są w bardzo dobrym stanie.
    Wcześniej, przed olejem, nakładam na włosy odżywkę b/s, bez silikonów, to dodatkowo je nawilża.
    Moje włosy to fale, średnioporowate (wcześniej porowatość była wysoka) i mam skórę głowy skłonną do przetłuszczania się. Od czasu przestawienia się na naturalną pielęgnację udało mi się:
    - zredukować wypadanie włosów
    - ograniczyć ich przetłuszczanie
    - poprawić kondycję
    Teraz skupiam się na gęstości.

    OdpowiedzUsuń
  7. Anwen, czy odpowiesz na mojego maila? :P

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo wyczerpujący wpis. naprawdę można wiele skorzystać. staram się odrzucić silikony zgodnie z metodą CG. czasem używam tylko jedwabiu, kiedy zamarzą mi się proste włosy, czyli jakoś raz na rok xD

    OdpowiedzUsuń
  9. ja silikony używam raz na jakiś czas... zazwyczaj 1 lub 2 razy w tygodniu i to jest dla mnie idealne rozwiązanie :)

    W moim przypadku całkowite odstawienie silikonów na jakiś czas polepszyło kondycję włosów... stały się znów puszyste i wzrosła ich objętość, która w przeciągu kilku ostatnich lat mocno opadła :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo przydatny wpis. Może uświadomi niektórym, że silikony nie tworzą betonowej otoczki na włosie i nie są złem wcielonym. Sama stosuję je od zawsze do zabezpieczanie i nie zamierzam z tego rezygnować. Mam włosy ekstremalnie proste, przez to bardziej podatne na uszkodzenia mechaniczne. Dzięki silikonom końce są w dobrej kondycji nawet pół roku po wizycie u fryzjera (poza tym, że rosnąc tracą kształt ;)). Ponadto, staram się unikać tych najbardziej oblepiających, zazwyczaj stosuję di-, amodi- lub odparowujące, dzięki czemu wcale nie potrzebuję myć włosów silnym detergentem, by się ich pozbyć.
    Na moich włosach olej w roli zabezpieczenia zupełnie się nie sprawdza, nawet najmniejsza ilość powoduje strąki. Poza tym jakoś bardziej ufam powłoczce silikonowej. ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. w końcu porządna notka na temat silikonów! Ja aktualnie używam tylko lekkich silikonów, ponieważ moja skóra głowy jest uczulona na SLSy po których występuje dosłownie wysyp łupiezu i mogę ich używać tylko raz na jakiś czas.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja już nie wiem. Odżywki z silikonem używam po olejowaniu włosów, bo wtedy wydają mi się ładniejsze, bardziej delikatne. Gdy używam Joanny odżywki jajecznej, nie są tak fajne w dotyku. W ogóle tego już nie rozumiem, muszę w końcu poświęcić kilka dni na czytanie, bo inaczej pewnie nigdy nie dorobię się ładnych włosów :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Silikonom nie mówię NIE, ale osobiście wolę jednak używać produkty, które nie posiadają ich w składzie :) Po prostu moje włosy ich nie potrzebują... Przy obecnej pielęgnacji nawet bez zabezpieczania końcówki w ogóle się nie rozdwajają. Ostatnio się dowiedziałam, że moje włosy najprawdopodobniej są niskoporowate :) W teście miałam 5/6 aaaaa! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a co to za test?chętnie sama zrobię:)

      Usuń
  15. ooo, prosto, zwięźle i na temat:)

    OdpowiedzUsuń
  16. mi pielęgnacja bezsilikonowa nie służy i przy jej stosowaniu prawdopodobnie nigdy nie byłabym w stanie zapuścić długich włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja mam włosy wysoko porowate, zniszczone rozjaśnianiem jakiś czas temu.
    Obalają mit "potrzebnych" silikonów, bez nich radzą sobie najlepiej, kiedy użyje maski z silikonem robią się piórka. Są straszne i w żaden sposób nie dają się ujarzmić. Kupiłam też jedwab chi, ale nie mam zdania na jego temat, użyłam dopiero 2 razy. Dziś podejmuję akcję laminację, choć podobno dla suchych, porowatych włosów nie jest najlepszym rozwiązaniem. Jednak moje włosy lubią być na przekór, zobaczymy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tez mam porowate suche wlosy i musze przyznac ze laminowanie spowodowalo u mnie cud na glowie. Wlosy mam jak z reklamy. polecam

      Usuń
  18. Dziękuję bardzo za wpis, Anwen! :D

    OdpowiedzUsuń
  19. moje włosy są niskoporowate, ale końcówki są jakby nie moje- porowate, suche.. Nie potrafię obejść się bez silikonów dla końców, zbyt szybko kruszą się bez porządnej ochrony!
    chciałabym mieć końcowki takie same jak resztę włosów i mam nadzieję, że kiedyś do tego dojdę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak mam, ale to chyba dlatego że tylko końce są jeszcze rozjaśnione :]

      Usuń
  20. Anwen, mam pytanie dot. listy silikonów - zauważyłam, że jest często kopiowana na blogach.
    Czy Ty ją weryfikowałaś w jakikolwiek sposób? Sprawdzałaś każdy typ osobno pod kątem rozpuszczalności?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe jak to sprawdzić, haha :) wyizolować najpierw z kosmetyków jakimiś chemicznymi metodami poszczególne silikony? co za bzdura ;)

      Usuń
    2. Na wizażu dziewczyny które chemię studiują wiedzą co i jak :)

      Usuń
    3. Anonimowy: jeżeli dla Ciebie tak wygląda weryfikacja informacji, to doprawdy współczuję. Dalszy dialog skutkowałby inwektywami, więc w tym momencie go zakończę.

      Nensi: dzięki wielkie.

      Usuń
  21. Ja też używam silikonów do zabezpieczenia włosów - na końcówki i w odżywkach psik-psik np. Gliss Kura. Mnie taka ochrona jak najbardziej jest potrzebna. Włosy się nie rozdwajają, łamią się jeszcze troche na końcach, ale już o 100% mniej niż kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Dziękuję za ten wpis,naprawdę bardzo przydatny !! W końcu wiedza o silikonach w jednym miejscu :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja niestety jestem takim 'genialnym' przykładem porzucenia silikonów z dnia na dzień... przy suszeniu włosów gorącym powietrzem i prostowaniu. Włosy to poczuły i to bardzo. Teraz nie suszę i nie prostuję, ale wracam do umiarkowanego użycia silikonów - w formie zabezpieczenia właśnie i w końcu mogę powiedzieć, że świadomie pielęgnuję, a nie podążam za trendami ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Spadłaś mi z nieba z tym wpisem! Dziękuję! :*

    OdpowiedzUsuń
  25. ja w prawie każdym szamponie znalazłam sylikony ale rozpuszczalne, w jednym trzy w tym jeden nie rozpuszczalny, ale zdziwiło mnie to, że ten szampon jest dla dzieci.

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo fajny wpis :D Ja spróbowałam takiej kuracji właściwie przypadkiem. Po prostu nagle w moich kosmetykach nie znalazło się nic, co zawierałoby silikony. Potrwało to jakiś miesiąc i zauważyłam, że moje włosy miały po dwa albo trzy końce. Niestety jeszcze końcówki pamiętają rozjaśnianie i dlatego tak się pewnie stało. Mam zamiar spróbować ponownie jak zetnę te nieszczęsne końce. Czyli jakoś po maturze :D Bo pewnie nie pozwolą mi ściąć włosów po studniówce, jak zamierzam. Aż się boję jak długie będą moje włosy do maja... A już mnie tak kusi, żeby je ciachnąć na równo bo męczące jest to okropne cieniowanie. Może zakupię clip in... Rozpisałam się :D Pozdrawiam :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Radziłabym szybko pozbyć się zniszczonych końcówek !

      Usuń
    2. Powoli się pozbywam ;) nie są w tragicznym stanie. Jest tu moja włosowa historia ;) Muszę przecierpieć do studniówki :D

      Usuń
  27. Ja używam silikonów tylko i wyłącznie do zabezpieczania końcówek:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Racja :) Mi silikony służą ale tylko na końcówki, bo choć włosy mam niskoporowate, to końcówki już są trochę bardziej zniszczone (pamiętają jeszcze farbowanie chemiczne) więc i porowatość wyższa. Silikony kładzione na skalp powodowały wypadanie i przetłuszczanie włosów, teraz używam lekkich silikonów wyłącznie w formie spreju, serum lub mleczka na same końce i jest idealnie.

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja dosyć często prostuję włosy. Mam sztywne, nie układające się druty na głowie i nie wyobrażam sobie ich bez silikonów - miałabym na głowie piękną szopę!

    OdpowiedzUsuń
  30. no i znowu mi zamieszałaś w głowie... mam tendencję do ignorowania pq, a oczyszczanie szamponem z tym składnikiem chyba jednak jest bez sensu? echh

    OdpowiedzUsuń
  31. ja mam włosie kręcone i silikonów używam właśnie do zabezpieczania końcówek :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Jeszcze przed kilkoma miesiącami używałam namiętnie silikonów, dopiero, kiedy moja współlokatorka natchnęła mnie włosomaniactwem porzuciałam silikony i nagle moje włosy zaczęły się bardziej falować niż zwykle... :D i końcówki zaczęły być bardziej zniszczone niż zwykle- na początku zrzuciłam winę na farbowanie, a teraz dochodzę do wniosku, że zniszczonych końcówek jest o wiele wiele więcej niż przy poprzednich, nawet po podcięciu włosów dalej się rozdwajają... Chyba czas przywrócić do łask silikony na końcówki! zwłaszcza po tym wpisie :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Uwielbiam twój włosowy racjonalizm. Ja nie wystrzegam się silikonów, bo najnormalniej w świecie mi służą i czasami mam wrażenie, że niektórzy w związku z tym zarzucają mi niedbalstwo i brak rozwagi :/

    OdpowiedzUsuń
  34. świwtny wpis czegoś takiego porrzebowałam, a możesz opolecić jakiś fajny szampon i maske bez silikonów???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A do czego służy zakładka z recenzjami na tym blogu?

      Usuń
    2. na dole wpisu zalinkowałam wątek na wizażu o produktach bez silikonów - znajdziesz tam mnóstwo propozycji :)

      Usuń
  35. Ja się niestety na bezsilikonowej diecie przejechałam, teraz znalazłam swój idealny sposób na oczyszczanie: zwykły szampon z silikonami + 2x w tygodniu Facelle i moje włosy są zadowolone :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Bardzo fajny wpis! Mimo że uważasz, że niewiele nowego w tej sprawie dodałaś, moim zdaniem dobrze, że jednak zdecydowałaś się na tą notkę! Wiele dziewczyn uzyskało dzięki Tobie całą masę informacji na temat silikonów.
    Ja zrezygnowałam z silikonów wiosną. Choć moje włosy tylko lekko się puszyły, falowały, okazało się, że pielęgnacja bezsilikonowa im służy. Do tego stopnia, że teraz zrobiły się zupełnie proste jak po użyciu prostownicy- co akurat bardzo mnie cieszy :) Teraz, by nie niszczyć końcówek w czasie zapuszczania, chronię je silikonowym serum.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, właśnie to samo chciałam napisać ;)
      Fajny wpis, choć mnie akurat pielęgnacja bezsilikonowa służy, może z racji niskiej porowatości właśnie (włosy mam zupełnie proste). ;) Bardzo mnie cieszy częstoliwość Twoich wpisów ostatnio! :D

      Usuń
  37. Bardzo pomógł mi ten wpis, ponieważ jestem właśnie początkującą włosomaniaczką :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Mega przydatny post :) Wstyd przyznać, ja należę ciągle do tych raczkujących we włosomaniactwie i też dałam się złapać w pułapkę - silikony to zło. A jak widać, wcale nie, trzeba tylko wiedzieć co i jak.

    OdpowiedzUsuń
  39. Mam włosy falowane i moim włosom nie odpowiada bez silikonowa pielęgnacja, ale staram się używam silikonów jedynie tych rozpuszczalnych w wodzie.

    OdpowiedzUsuń
  40. Fajny wpis. Rzetelny, bezstronny, podoba mi się.

    OdpowiedzUsuń
  41. Próbowałaś innych produktów Kallos poza Crema al latte milk? Na allegro jest bardzo dużo różnych maseczek i zastanawiam się czy tylko ta błękitna jest taka dobra?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U siebie w domu znalazłam właśnie Kallosa z błękitną (275 bodajże). Wcześniej jej nie używałam, dopiero przed paroma dniami postanowiłam wypróbować i jestem pozytywnie zaskoczona. Także jeśli mogę zasugerować, wydaje mi się, że może być równie skuteczna. Pozdrawiam.

      Usuń
  42. pomogłaby któraś duszyczka rozszyfrować skład tej odżywki w sprayu? :) byłabym bardzo wdzięczna.

    aqua (water/eau), distearyldimonium chloride, glycerin, amodimethicone, polysorbate 20, isoceteth-20, peg-12 dimethicone, quaternium-37, parfum (fragrance), methylparaben, propylene glycol dicaprylate/dicaprate, octoxynol-40, ppg-1 trideceth-6, propylene glycol, isolaureth-6, glycolic acid, methylisothiazolinone, benzyl benzoate, limonene, retinyl palmitate, tocopheryl acetate, panthenol, hydrolyzed soy protein, keratin amino acids, calendula officinalis flower extract, chamomilla recutita (matricaria) flower extract, equisetum hiemale leaf/stem extract, humulus lupulus (hops) extract, hydrastis canadensis (golden seal) extract, lawsonia inermis (henna) extract, prunus serotina (wild cherry) bark extract, quillaja saponaria bark extract.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beznadziejny skład, masa silikonow i parabeny wysoko w składzie. Co to za odżywka? Podaj dokładną nazwę?:)

      Usuń
    2. Dziękuję bardzo ;) jest to Tigi rockaholic detangler & defrizzer ;)

      Usuń
    3. Myślisz, ze mogę ją używać czy lepiej będzie dla moich wlosow jak skończy w sciekach? ;) była dość droga, ale dla wlosow wszystko ;)

      Usuń
    4. Jeśli już kupiłaś to używaj- jasne, że tak:)Włosom nie powinna zaszkodzić, ale w składzie nic ciekawego. Poużywam, przetestuj może akurat będzie Ci służyć:)

      Usuń
    5. Dzięki wielkie za rady ;)

      Usuń
  43. Dziękuję ci za ten wpis. Ja zaczynając swoją pielęgnacje włosów wyrzuciłam wszystkie silikony co niezbyt dobrze wpłynęło na moje porowate włosy :) teraz jestem mądrzejsza :D

    OdpowiedzUsuń
  44. zgadzam się zwłaszcza z tym, żeby silikony używać w ostatnim etapie pielęgnacji (odżywka b/s lub zabezpieczanie końcówek). maski i odżywki d/s powinny przede wszystkim odżywiać i nawilżać.

    OdpowiedzUsuń
  45. Czytałam już Twoje dwa wcześniejsze wpisy na temat silikonów, ale cieszę się, że wracasz do tego tematu, ponieważ wdaje mi się, że dalej jest w nim dużo znaków zapytania. A lista silikonów jest mega przydatna, sama często z niej korzystam. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  46. Witaj Kochana:) odkryłam Cię całkiem niedawno i nie wyobrażam sobie już życia bez Ciebie:) mój Chłopak robi się poważnie zazdrosny:) postanowiłam rozpocząć walkę o długie, zdrowe włosy:)zatem zasiadam z całą armią kosmetyków przytachanych w łazienki i wertuję składy:)

    OdpowiedzUsuń
  47. No właśnie,silikony nie są takie złe,jak je malują ;) Unikam ich w szamponach,odżywkach,maskach itp. ale do zabezpieczania końcówek są niezastąpione.

    OdpowiedzUsuń
  48. Bardzo wartościowy post zwłaszcza dla początkujących włosomaniaczek :)
    Btw, coraz więcej zielonego na blogu, czyżbys planowała zmianę szablonu? Zielony byłby piękny <3

    OdpowiedzUsuń
  49. HEH, zawsze czytając Twoje posty dowiaduję się czegoś nowego.
    NIE wiedziałam o tych numerkach przy PEG ;)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  50. Bardzo prosze o skierowanie mnie do źródeł tych informacji, że silikony potrzebują silnych detergentów oraz że tworzą blokujacy film na włosach, bo już od dłuższego czasu mnie ten problem zastanawia. I jeszcze jedno pytanie, dlaczego metoda CG nie akceptuje (poli)quatów, natomiast akceptuje kationowe związki czwartorzędowe?

    piernik

    OdpowiedzUsuń
  51. świetna notka, mi pielęgnacja bezsilikonowa nie służy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również nie służy :( dawniej jak miałam naturalne włosy i myłam najtańszymi zwykłymi ziołowymi szamponami to miałam sianko na głowie itp.
      Moje włosy lubią silikony, teraz gdy farbuję to ani rusz bez silikonów :( ale bardzo obciążają mi włosy i muszę myć codziennie, a bez silikonów są dłużej świeższe :)

      Usuń
  52. Staram się zwracać uwagę, czy szampony nie mają silikonów, bo takie mogą obciążać włosy, prawda? A moje włosy czasem lubią być "przylizane" :/

    OdpowiedzUsuń
  53. uwielbiam Twojego bloga <3<3<3

    OdpowiedzUsuń
  54. Ja już dość długo nie używam silikonów i moim włosom to bardzo służy. Kiedyś niektóre końcówki mi się rozdwajały. odkąd zrezygnowałam z mocnych szmponów i silikonów(i chyba rezygnacja z nich miała większy wpływ, bo je stosowałam na końcówki), to nie znalazłam ani jednego włosa rozdwojonego.
    Oczywiście zmiana pielęgnacji taka łatwa nie była. Przez kilka tygodni włosy wydawały mi się bardziej szorstkie, trudniej się je układało, plątały się. Ale po jakimś czasie bajka - takich miękkich, nieelektryzujących włosów nigdy nie miałam.
    Pewnie nie każdemu będzie to służyć, ale warto spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  55. Bardzo fajny, przydatny post :) a ja się zastanawiam jak to jest z tym szamponem Barwa - na opakowaniu pisze "bez silikonu", to samo na forach, a w składzie jak byk widnieje PEG-75, a więc silikon, tyle że bardzo dobrze rozpuszczalny w wodzie (na co wskazuje to 75, o czym piszesz w poście). Czy to nie jest trochę nieuczciwe ze strony producenta, że pisze na opakowaniu 'bez silikonu', a jednocześnie to PEG jest w składzie? Czy może tak duża rozpuszczalnośc pozwala nam nie traktowac każdego PEG jako silikonu? Już zidiociałam chyba do reszty, bo wywaliłam kilka szamponów, z powodu tego PEG, zamówiłam Barwę, bo taka polecana, a w jej składzie to PEG... Z góry dziękuję Ci za wyjaśnienie, bo ja jestem totalnie początkującą wlosomaniaczką i chyba czegoś nie łapię... :)) pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  56. Hydrolyzed wheat protein- to jest naprawdę silikon??? Wydaje mi się, że NIE...

    OdpowiedzUsuń
  57. Kochana Anwen! Od niedawna zaczęłam walkę o piękne włosy własnie dzięki Tobie. Kiedyś miałam naprawdę piękne, gęste, grube włosy. A teraz... Przez eksperymenty na głowie mam pióra... :( Ale nie dam się! Zaczęłam pić drożdże i olejować włosy. Ale mam jedno pytanie i pewnie wyda się wszystkim śmieszne i głupie ( nie śmiać się, mało kumata jestem :D ). Jeśli chodzi o metode OMO w myciu włosów- czy tą pierwszą odżywkę położyć na całe włosy i spłukać, czy może tylko na końce i nie spłukiwać, a na skalp nałożyć zwykły szampon? Bo już tyle o tym czytałam, że się pogubiłam :( Z góry dzięki za odpowiedź. Ide dalej studiować bloga :D

    OdpowiedzUsuń
  58. bardzo przydatny post, nareszcie wszystko w jednym miejscu i dokładnie opisane ;)

    OdpowiedzUsuń
  59. Wyczytałam, że Jantar zawiera silikon. Jestem w lekkim szoku...

    OdpowiedzUsuń
  60. Hm... Z tego, co się orientuję w składach swoich masek i szamponów - silikonów brak. Już dobre pół roku. Końcówki zniszczone, ale to raczej kwestia braku podcinania. Generalnie mam do silikonów lekki uraz. I to podwójny. W podobnym czasie zachwyciłam się bazą silikonową pod makijaż i serum silikonowym do włosów. Bo efekt zawsze był łał. Tyle, że nie miałam pojęcia, że to raczej takie kosmetyki albo na okazję, albo do zabezpieczania końcówek. I stosowałam, uwaga, codziennie. Cera od tamtej pory okropnie mi się zapycha, a z włosami wróciłam do porządku, choć początek był nieprzyjemny - po zmyciu silikonów były nieprzyjemne bardzo, inne.
    Dlatego teraz się trochę obawiam, żeby znowu nie przegiąć ;) No i na razie na brak silikonów nie narzekam - ale włoski mam naturalnie grube. Zabezpieczam olejami, zaplatam i podpinam i jakoś sobie radzimy :)))

    OdpowiedzUsuń
  61. Potwierdziłaś moje przypuszczenia,że ja jednak z silikonów mogę zrezygnować z lekkim sercem. Mam grube, ekstremalnie niskoporowe i niezniszczone włosy.
    Do tego na razie dość krótkie ;)
    Jak już będę miała końcówki o które będę musiała zadbać, żeby się nie niszczyły, wtedy może jakiś silikon :)

    OdpowiedzUsuń
  62. Przepraszam ze tak ni stąd ni zowąd, ale czytałam kilkanaście (a moze i kilkadziesiąt) twoich postów i myślę, że może też się wkręcę. Ale nie o tym chciałam :D Przeczytałam też twój pierwszy post i nie wiem czy nadal tak uważasz ale mi za żadne skarby nie podobają się długie gęste włosy tylko właśnie te cienkie dłuuuuugie włosy. ;) Moja koleżanka z klasy ma proste cienkie dłuuugie blond naturalne włosy. Zazdroszcze jej i posiadaczkom takich włosów ;)
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  63. przydatny wpis:) z silikonami mam jak narazie serum , ale be niego moje włosy słabo wyglądają - póki co:)

    OdpowiedzUsuń
  64. Hej Anwen!
    Ja już nie wiem co mam zrobić!! Moje włosy się przetłuszczają, są cienkie i na dodatek wypadają całymi garściami. Moim największym problemem jest właśnie to, że robią się z nich po godzinie od pierwszego uczesania po myciu strąki. Wyglądają jak tłuste!!! Nie prostuję, nie suszę...żadnych pianek i lakierów...Myję je codziennie szamponem Bambino, raz wtygodniu Barwą czarna rzepa, używam odżywki do spłukiwania a Apteczki Babuni wzmacniająca... Co mam zrobić, aby się tak nie sklejały? Proszę pomóż mi!

    OdpowiedzUsuń
  65. Witaj Anwen,
    Kojarzysz, czy Seboradin z naftą kosmetyczną i seboradin regenerujący można stosować po Encanto? Z tego co wiem maski mają sylikony, ale nie wiem jak te balsamy i mgiełki.
    Będę Ci bardzo bardzo wdzięczna za odpowiedź!
    pozdrawiam Monia

    OdpowiedzUsuń
  66. Mam pytanie dot.Encanto ;)
    Czy po tym zabiegu ,będę mogła używać Szamponu Elseve odbudowujacego (http://www.hipernet24.pl/sklep/img_items/b/307/30703.jpg ) czy lepiej przerzucic sie na cos innego?

    OdpowiedzUsuń
  67. ja pielęgnuję włosy już ponad pół roku bez silikonów. Mam kręcone, cienkie i baardzo nisko porowate włosy i........ w najbliższym czasie kupię coś z silikonem. nie zgodzę się z tym, że ten typ włosów może sobie pozwolić na niestosowanie silikonów.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moim włosom nie sprzyja ich brak. zdecydowanie.

      Usuń
  68. Pamiętam jak naczytałam się o silikonach samych potworności. Dostałam w prezencie Mythic Oil, zerknęłam na skład i schowałam w czeluściach łazienkowej szafki. Teraz jednak, po wnikliwszej lekturze blogów (głównie Twojego :)) przeprosiłam się z nim - do rozjaśnianych, prostych włosów jest idealny. Okazuje się, że ma tylko 2 niegroźne silikony na początku składu, ale potem za to kilka przyjemnych olejków. Nie warto jednak ślepo podążać za internetowymi trendami ;)

    OdpowiedzUsuń
  69. Odkąd odstawiłam silikony, moje kręciołki wyglądają zdecydowanie lepiej:)

    OdpowiedzUsuń
  70. O jak mi sie wszystko myli :P naprawde, obojetne mi czy cos ma silikony czy nie, czy musze zmywac slesem czy nie :P
    o ile lubie miec ladne wlosy to nie mam czasu aby czytac i zapamietywac wszystkie dane

    ale dziekuje- post przydatny ;)

    OdpowiedzUsuń
  71. Bardzo lubię takie łopatologiczne podejście!

    OdpowiedzUsuń
  72. Dziewczyny, Anwen ma jak zawsze 100% racji! Ja zaczęłam pielęgnację na początku roku i było super (odstawiłam zupełnie silikony) dopóki była wiosna. Wraz z nadejściem lata i tych ogromnych upałów moje loki zmieniły się w .... wielkie siano, wysuszone i wypłowiałe. Teraz wiem, że to dlatego, że przy największych upałach ich nie zabezpieczałam silikonami. Dlatego trzeba umieć utrzymać równowagę i nie popadać w skrajności. Teraz używam silikonów jak jest gorąco i stan włosów już jest dużo lepszy.
    Mia

    OdpowiedzUsuń
  73. Anwen pozwolę sobie na mały spam, ale w słusznej sprawie. DZIEWCZYNY - ROSSMAN WYCOFUJE PRODUKTY ALTERRA: póki co są to tak bestsellerowe produkty jak: odżywka morelowa do włosów, oleje i nieco mniej popularne mleczko pomarańczowe do ciała!
    Na wizażu założyłam wątek, gdzie mam nadzieję,uda się wspólnie stworzyć jakiś list bojkotujący decyzję polskiego zarządu rossmana w/s wstrzymania sprzedaży tychże produktów. Zachęcam do przyłączenia się do akcji!
    Anwen - jeżeli byłabyś zainteresowana tematem, to nieśmiało uśmiecham się o jakąś małą wzmiankę o zaistniałej sytuacji w kolejnej notce - w ten sposób na pewno uda się dotrzeć do większej ilości włosomaniaczek. pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podeślij link do wątku proszę :)

      Usuń
    2. zapomniałam podać linka do wątku: http://wizaz.pl/forum/showthread.php?p=35924606#post35924606

      Usuń
  74. hej ;) czesto odwiedzam twojego bloga i mam nadzieje że mi pomozesz;p strasznie wypadaja mi włosy i w ogole są one rzadkie ;[ na długość są za łopatki ;p kolezanka mi poradziła zeby je ściąć a wtedy one odzyją i będą gęstrze ;) czy polecasz taka drastyczną metodę??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wcale nie prawda, po podcięciu nie będą lepsze! Włosy rosną od głowy, a nie od końcówek... kup sobie wcierkę jantar :)

      Usuń
    2. Końcówki obetnij, zażywaj suplementy- skrzypokrzywa (1 saszetka skrzypu polnego+1 saszetka pokrzywy w jednym kubku- muszę wypróbować ;p ), używaj wcierki Jantar, rób płukanki z pokrzywy, olejuj włosy i DBAJ o nie :)
      Odżyją bez mocnego ścinania, ale końcówki jeśli są zniszczone lepiej obetnij.

      Usuń
  75. dzieki pogrupowanie nazw silikonow, zawsze sie glowilam, ktore to te latwo a ktore ciezko zmywalne

    OdpowiedzUsuń
  76. Cześć Anwenko ;)
    Mam do Cb sprawę.. teraz używam szamponu Babydream i raz na 2 tygodnie eva natura z czarną rzepą, do tego odżywka alterry morela i pszenica.
    Jestem początkową włosomaniaczką i dopiero we wrześniu kupię oleje,maski, wcierki etc.. i właśnie mam problem, bo nie wiem, które są najlepsze te produkty o.O .. mam włosy ciemn brąz, za pasek od stanika ;p były prostowane od czasu do czasu (ostatni raz prostowałam na zakończenie roku szkolnego :D , nie suszę i lepiej o nie dbam.. pomożesz mi? Jakie są najlepsze maski, oleje, wcierki itd ? Bądź człowiekiem! Pomóż! Błagam ;)
    Pozdrawiam i czekam na odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
  77. Kurcze ja jestem na rozdrożu :D Dopiero co zdecydowałam się spróbować naturalnej pielęgnacji - raptem 2 mycia szamponem Alterry z kofeiną, a przed tym olejowanie Alterrą z limetką i oliwą + odżywka Isana różowa, jestem z tych niecierpliwych, na razie żadnej poprawy, może tyle, że włosy są bardziej sypkie, ale przesuszone i bez życia. A niedawno użyłam maski z parafiną i silikonami i były super miękkie, i nie wiem jak długo stosować naturalną pielęgnację, żeby sprawdzić czy na dłuższą metę faktycznie pomoże czy nie odstawiać silikonów całkowicie? może jakieś sugestie w kwestii produktów które mogłabym na początek przetestować?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo szampony i odżywki z alterry zawierają w składzie alkohol i dlatego masz wysuszone.. Używaj maski biowax keratyna i jedwab. Może pomoże :) poczekaj jeszcze na odpowiedź anweny bo Ja expertem to nie jestem. Pozdrawiam ;)

      Usuń
  78. Dziewczyny, mam problem z włosami, konkretnie z jednym pasmem :D Jestem posiadaczką prostych, gładkich, raczej cienkich włosów. Po umyciu włosów jedno pasmo ZAWSZE robi się sianowate, zniszczone, nie da sie go rozczesać. Obojętne, czym umyję włosy i jakiej odżywki/maski użyję... i w jakiej ilości. Jeśli nie rozczeszę tego pasma na mokro, to po wyschnięciu włosów rozczesanie nic nie da, bo włosy w tym miejscu sterczą we wszystkie strony. Jak sobie z tym poradzic?

    OdpowiedzUsuń
  79. Ja unikam silikonów w szamponach, maskach i odżywkach do spłukiwania, natomiast w lecie robię wyjątek i używam odżywek a sprayu do włosów z silikonami przed wyjściem na słońce, aby je chronić przed wysuszeniem. Mnie taka pielęgnacja służy, odkąd zaczęłam używać delikatnych szamponów i lepszych masek, odżywek, olejuję włosy i lepiej się odżywiam to moje włosy wreszcie zaczęły szybciej rosnąć, są mocniejsze i przede wszystkim zdrowe, takie lekkie ;))

    OdpowiedzUsuń
  80. UDAŁO SIĘ! przeczytalam bloga od deski do deski!
    Dziękuję za super motywację i zmuszenie,żeby wreszcie wziąć się za swoje włosy! Zmęczone ciągłą koloryzacją zasługują na odrobinę szczęścia!
    Od dziś jestem stałą czytelniczką!
    PS widzę,że interesujesz się także pielęgnacją ciała itd. czy jesteś może w stanie mi polecić jakiś blog o cerze problemowej,trądzik etc.? szukam w sieci,ale z marnym skutkiem...;\
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  81. Mam proste i niezbyt porowate włosy. Teoretycznie silikony nie powinny mi robić kuku, a jednak... wystarczy, że ze trzy razy użyję po myciu odżywki z silikonami, a na końcach mam suchy dramat. Sztywne pierze. To samo po silikonowych serach z jedwabiem. Starannie unikam ich w szamponach i odżywkach po myciu, bo mam wrażenie, że nadbudowują mi się z prędkością światła. Śmieszna rzecz, że po szamponie Malwa za 2,70 i po Glorii za piątaka mam włosy lepsze, niż po kosmetykach kilka razy droższych. Nie super, ale i tak lepsze. Silikon mogę mieć wyłącznie w odżywkach przed myciem.

    OdpowiedzUsuń
  82. Trafiłam na Twojego bloga wczoraj i już mam calutkiego przeczytanego, tak mnie wciągnął ;) i dowiedziałam się mnóstwa ciekawych rzeczy. Ja zamierzam kupić szampon bez sylikonów, ale odżywka już owszem może je mieć. Najpierw wypróbuje te proste szampony z barwy polecane przez Ciebie, ciekawa jestem jak się sprawdzą.

    OdpowiedzUsuń
  83. Mam do Ciebie pytanko dotyczące mydeł. Chciałabym zmienić kosmetyki na całkowicie naturalne, biorę pod uwagę mydełko alep do mycia, czy oczyszczanie nim wystarcza, aby nic się nadbudowało ? Co w ogole sadzisz o myciu wlosów mydłem, bo spotkałam się zarówno z opiniami, iż mycie takie niszczy włosy, ale też i odwrotnymi... Oczywiście pamiętam o zakwaszaniu. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już dawno przeszłam tylko na naturalne kosmetyki.Myję włosy żółtkiem,miodem,sokiem z cytryny,ociupinką olejku i odrobiną mydełka marsylskiego.Włosów niczym nie trzeba zakwaszać przy takiej pielęgnacji.

      Usuń
  84. świetny wpis! ostatnio ciagle spotykam sie z opinia, ze silikony to samo zlo. probowalam juz pielegnacji bezsilikonowej, ale wlosy tak mi sie kruszyly i rozdwajaly, ze stracilam sporo na dlugosci. oczywiscie pozwalam sobie na silikony w odzywkach i zabezpieczajac koncowki. wszystko jest dla ludzi- takie jest moje zdanie. silikony uzywane z umiarem i od czasu do czasu oczyszczane nie zrobia nam krzywdy, lecz pomoga nam zadbac o dobry stan koncowek oraz chronia wlosy przed uszkodzeniami mechanicznymi i czynnikami atmosferycznymi.
    pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
  85. Przydatna notka :) ja mam włosy nisko porowate i rezygnując z silikonów zauważyłam delikatnie mniejszy blask ,a tak poza tym to nic .Ogółem mam grube włosy ,a końcówki nie zniszczone ani trochę mimo,że obcinałam je z jakieś 6 miesięcy temu ani nic nie zabezpieczałam .Kwestia genów :D

    OdpowiedzUsuń
  86. mam pytanie czy po szamponie z SLS i Sodium Chloride,ale posiadającym Dimethicone można normalnie dać odżywkę?chodzi o to czy ona się dobrze wchłonie,skoro w szamponie zawarty jest silikon,który tworzy swego rodzaju barierę?

    OdpowiedzUsuń
  87. Silikony , detergenty i inne chemikalia zawarte w szamponach,maskach i odżywkach niszczą włosy,sprawiają,że włosy się od nich uzależniają i nie wyglądają dobrze bez nich.Mało tego, środki te powodują uczulenia,choroby skóry i większości wnikają do naszego organizmu jako związki rakotwórcze.To nie wystarczający powód,by z nich całkowicie zrezygnować?
    Mam długie,proste włosy,bardzo przerzedzone po porodzie.Myję je 2 razy w tygodniu mieszanką zrobioną z jajka,miodu,soku z cytryny,odrobiny dowolnego olejku i odrobiny startego mydełka marsylskiego,w zastępstwie może być zwykłe szare mydło.Co 2-3 mycia olejuję całe włosy i myje je tylko mydełkiem marsylskim(bądź szarym)Końce zabezpieczam olejkiem.Soda również nie jest zła do mycia włosów.Trzeba tylko znaleźć odpowiednie jej proporcje i potem dobrze nawilżyć włosy.Jeśli mam ochotę na loki,nie używam pianek,lakierów,lokówek i kto wie czego jeszcze,tylko robię sobie żel z siemienia lnianego lub pryskam włosy miodem rozcieńczonym w wodzie.Piwo też świetnie utrwala włosy.Tak potraktowane kosmyki kręcę owijając dookoła opaski.
    Wierzcie,że nie sa potrzebne żadne silikony i inna chemia ,żeby mieć piękne,zadbane włosy.I to nie ma znaczenia jakie są włosy,mniej porowate czy bardziej.Naturalna pielęgnacja jest dla każdych,tylko najpierw trzeba włosy porządnie oczyścić i przyzwyczaić do nowych produktów.

    OdpowiedzUsuń
  88. Pomocny artykuł, bardzo dziękuję! :) moje włosy są dosyć wysoko porowate, plączą się zawsze przy myciu czymkolwiek, a przy myciu szamponem ziołowym -ledwo mogę je rozplątać :/ jaki szampon polecasz aby ich nie zniszczył? Przy używaniu szamponów ze silikonem nie było problemu z rozczesywaniem, jednak wlosy niszczyły się strasznie. Teraz używam szampon alterry, wydaje mi się w miarę naturalny, potem nakładam maseczkę biovax. Niestety wraz trudno jest je rozczesać, po wysuszeniu są spuszone, a wcześniej po używaniu slikonu bio-slik pokruszyły mi się końcówki.,wiec całkiem go odstawiłam. Totalnie nie wiem co z nimi zrobić, a strasznie szkoda mi obciąć. jeżeli jesteś wstanie mi coś doradzić, bardzo proszę! ;)

    OdpowiedzUsuń