Okiem Anwen: intensywne kuracje do włosów w ampułkach


Mimo że jeszcze kilka lat temu byłam do nich bardzo sceptycznie nastawiona to kosmetyki profesjonalne na dobre zagościły w mojej łazience. Mam swoją ulubioną maskę z wyższej półki - Alterny (KLIK), końcówki zabezpieczam najczęściej płynnymi kryształkami Alfaparf (KLIK) albo eliksirem Kerastase (KLIK), a włosy farbuję profesjonalną Goldwell Topchic 7SB (KLIK). Czy moje podejście do pielęgnacji włosów się przez to zmieniło? Na pewno tak, ale nie na tyle by przestawić się na takie kosmetyki na dobre. Na co dzień wciąż wolę wybierać produkty tańsze, drogeryjne i dbać o to by ich składy były dopasowane do moich włosów i dobrze skomponowane pod kątem równowagi PEH. Kosmetyki profesjonalne traktuję jako dodatek do pielęgnacji, swoiste 'upiększacze włosów' które ułatwiają mi dbanie o nie przy wyjątkowych okazjach, gdy zależy mi na tym by wyjątkowo dobrze wyglądały. 

Tym razem pod lupę wzięłam profesjonalne kuracje do włosów (w większości przypadków w ampułkach) przeznaczone do użycia w salonach fryzjerskich do zabiegów regenerujących włosy. Wszystkie pochodzą z bogatej oferty sklepu hairstore.pl, który jest partnerem dzisiejszego wpisu. Każdą z tych kuracji przetestowałam w ten sam sposób - po ich aplikacji nie nakładałam na włosy już nic więcej i nie stylizowałam ich by móc lepiej porównać działanie poszczególnych produktów. Próbowałam nawet robić zdjęcia po każdej ampułce, ale pogoda (a dokładniej światło dzienne) była tak zmienna, że niestety nie odzwierciedlały one prawdziwych efektów :( Spośród 12 kuracji, które zamówiłam trzy okazały się znakomite, efekty po trzech następnych były bardzo dobre, ale już nie aż tak spektakularne, a z dwoma kolejnymi moje włosy zupełnie się nie dogadały. Jak to dokładnie wyglądało przeczytacie poniżej:

Najlepsze:



Zdecydowanie mój numer jeden jeśli chodzi o tego typu produkty, który na bank zamówię sobie przy kolejnych zakupach w hairstore.pl. Efekt baaaardzo pozytywnie mnie zaskoczył i sama się z siebie śmiałam, gdy przypomniałam sobie jak to kiedyś zarzekałam się, że nie kupię kosmetyków Kerastase. Jak widać od każdej reguły są wyjątki, a ja taki wyjątek z pewnością zastosuję dla tych ampułek. Nie wiem jak najbardziej obrazowo opisać efekt jaki dają: photoshop w płynie? :) Jeśli byłyście kiedykolwiek u naprawdę dobrego fryzjera to z pewnością będziecie wiedziały o co chodzi. Po użyciu tej ampułki moje włosy prezentowały po prostu najlepszą wersję siebie. To już nie Good Hair Day, ale Great Hair Day :) A co ciekawe tak jak wspominałam w ramach eksperymentu rónież po jej użyciu zostawiłam włosy do naturalnego wyschnięcia i kompletnie w żaden sposób ich nie stylizowałam, a i tak wyglądały genialnie. Były sypkie, gładkie, błyszczące, a przy tym nieobciążone. 



Efekt po tej ampułce był właściwie tak samo dobry jak po tej różowej. Różnica była tak minimalna, że nawet do końca nie jestem jej pewna, ale tamtej wersji użyłam jako pierwszej, więc efekt WOW był po prostu silniejszy, bo niespodziewany ;) Obie pachną bardzo przyjemnie, luksusowymi kosmetykami i obydwie są tak wydajne, że na moje, niezbyt gęste włosy wystarcza spokojnie połowa zawartości, a zatem cena jednego zabiegu to zaledwie kilkanaście złotych w porównaniu z kilkudziesięcioma (o ile nie więcej), które zapłacilibyśmy w salonie. 



Chyba największe zaskoczenie całego tego eksperymentu! Najtańsze ampułki Inebrya okazały się prawie tak dobre jak te z Kerastase. Mają podobną, wodnistą konsystencję i są równie wydajne. Nałożyłam na włosy całą ampułkę, bo nie chciałam zostawiać jej otwartej do kolejnego mycia. Mimo że producent zaleca stosować ją bez spłukiwania to jednak bojąc się obciążenia częściowo wypłukałam ją z włosów po kilku minutach, bo czułam, że jest na nich za dużo produktu. Gorszy natomiast jest na pewno zapach, ale to akurat drugorzędna sprawa i tylko minimalnie słabszy był efekt na moich włosach. Końce, które są wciąż u mnie najbardziej zniszczone nie były po Inebrya aż tak ładne jak po Kerastase.

Bardzo dobre:



Mocno proteinowa kuracja, na którą na pewno trzeba uważać, jeśli Wasze włosy mają tendencję do przeproteinowania. Dobrze użyta sprawia jednak, że włosy wyglądają spektakularnie i odzyskują blask i elastyczność. Wystarczy pamiętać, żeby włosy były dobrze nawilżone przed taką kuracją i o ewentualnym dodatkowym dociążeniu ich emolientami po jej użyciu. Ampułka spokojnie wystarczyła mi na pokrycie płynem całych włosów na długości, ale nie była aż tak wydajna bym dzieliła jej zawartość na pół.



Ta kuracja co prawda nie została zapakowana w typową ampułkę, a po prostu mniejszą - 50ml tubkę, ale nie zwróciłam na to uwagi przy zamówieniu, a z racji świetnego działania nie chciałam jej tu pomijać. O tym produkcie wspominałam już kiedyś na blogu, dawno temu (KLIK), ale warto go przypomnieć. Moje włosy po nim były pięknie wygładzone i bardziej błyszczące, a do tego Joico podbił mi skręt tak, że miałam wyraźne fale jak za starych dobrych czasów. Jedyny minus tego produktu to to, że lekko obciąża włosy, więc trzeba uważać by nie przesadzić z ilością. 



Ten produkt na początku wydawał mi się dziwny. Skład trochę jak w mocnym szamponie (SLES), a dodatkowo pienienie się sprawiły, że zadawałam sobie pytanie po co producent zapakował go w takie opakowanie. Aplikator jak się okazało jest bardzo wygodny i dzięki niemu jesteśmy w stanie bardzo dokładnie rozprowadzić kosmetyk na całej skórze głowy (przedziałek po przedziałku). Po dwuminutowym masażu moja skóra naprawdę była wyjątkowo dobrze oczyszczona, nawet lepiej niż po zwykłych peelingach enzymatycznych, które dotąd stosowałam. Włosy po myciu były dłużej świeże i ładnie odbite od nasady, a ampułka wystarczyła mi spokojnie na dwa mycia.


Najsłabsze:



Tę ampułkę przetestowałam zaraz po różowej Kerastase i moje oczekiwania były zdecydowanie większe. Na włosy nałożyłam całą zawartość szklanej buteleczki i choć jej zapach bardzo mi się spodobał, a włosy przy płukaniu wydawały się miękkie to końcowy efekt niestety był bardzo słaby. Końcówki mocno mi się spuszyły, a całe włosy zaliczyły typowy Bad Hair Day i na pewno nie były bardziej nabłyszczone niż zwykle.



Drugi produkt obiecujący blask, na którym również się nieco zawiodłam, choć nie było aż tak źle ja w przypadku Biolage. W tej miniaturowej tubce została zapakowana jak na moje oko zwyczajna maska, która niewiele ma wspólnego z większością opisywanych tu ampułek, które mają płynne konsystencje. BC Power Shot zadziałał właśnie tak jak przeciętna, klasyczna maska. Nie było może tragedii, ale też i efektu WOW, którego można by się spodziewać po profesjonalnym produkcie. 

I te, których nie zdążyłam gruntownie przetestować:



Niestety nie zdążyłam jej przetestować. Zostawiłam ją sobie na dzień kiedy moja skóra na głowie będzie choć trochę podrażniona, tak by móc lepiej ocenić czy ampułka zadziała i oczywiście kompletnie o niej zapomniałam. 



Nałożyłam na skórę głowy tylko raz by sprawdzić jak włosy będą wyglądać po aplikacji. Tak jak się spodziewałam były nieco obciążone i trochę szybciej się przetłuściły niż normalnie. Niestety nie mogę napisać Wam czy te ampułki rzeczywiście są skuteczne, bo nie przeprowadziłam całej 30 dniowej kuracji. Biorąc jednak pod uwagę to, że bazują na Stemoxydine, podobnie jak Vichy, które kiedyś na blogu opisywałam (KLIK) mogę założyć, że będą działały podobnie.



Zamówiłam z myślą, że przetestuję ją jeśli mój łupież wróci, ale w tym czasie nic takiego się nie przydarzyło, więc niestety nie miałam okazji sprawdzić jej skuteczności. Skład wygląda ciekawie, bo poza substancją przeciwłupieżową (w tym wypadku jest to Octopirox 2 500 PPM) zawiera łagodzący komplex AOX złożony z L-karnozyny, witamiy E oraz ekstraktu z Moringa. 



Odłożyłam ją na razie na półkę, bo ma bardzo podobny skład do wersji nabłyszczającej, więc można założyć, że i ta na ten moment na moich włosach się jakoś szczególnie nie sprawdzi.

Pozdrawiam Was serdecznie,
Anwen


PS Na koniec jak zawsze mam dla Was kod rabatowy. Tym razem dzięki niemu będziecie mogły skorzystać z:

Darmowej dostawy w Hairstore.pl

Dostawa za 0 zł przy zamówieniu już za min. 49 zł!

Kod promocyjny: ANWENDD

Promocja tylko do 20.10.2017 włącznie.

Darmowa dostawa kurierem, pocztą i do paczkomatów na terenie Polski - także za pobraniem.

Promocja nie obowiązuje na produkty wielkogabarytowe (meble, duży sprzęt do salonów itp.)
Udostępnij

89 komentarze:

  1. planujesz wpis o chodzeniu na siłownię i diecie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. albo o urządzeniu pokoju dla dziecka?:)

      Usuń
    2. o urządzeniu pokoju tak, o siłowni na razie nie planowałam, nie czuję się na tyle mocna w temacie by doradzać, a taki wpis o moim podejściu chyba byłby mało przydatny ;)

      Usuń
  2. A czy ampułki zostawiałaśjakis czas na włosach czy od razu spłukiwałaś?
    I jeszcze jedno. Czy ampulke nr 2 nakładać również na skalp? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zwykle zmywałam po jakichś 2-3 minutach, a o której nr 2 piszesz? :)

      Usuń
    2. Ampulki powinno sie trzymac zdecydowanie dluzej, 2-3 minuty to za krótko.

      Usuń
    3. trzymałam się zaleceń producentów, próbowałam też przetrzymywać dłużej, ale różnicy w działaniu nie było

      Usuń
  3. Czy jedna ampułka to jedna aplikacja? Czy starcza np na dwa razy przy twojej długości?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to zależy która :) jeśli masz na myśli którąś konkretną to pytaj :)

      Usuń
  4. Muszę wypróbować którąś z tych ampułek :) Pewnie na początek skuszę się na dwie pierwsze z Kerastase, które polecasz, że robią efekt wow! Porównam czy na moich włosach też tak będzie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. daj znać :) jestem ciekawa czy to tylko moje włosy tak je polubiły czy są uniwersalne, ale stawiam raczej na to 2 :)

      Usuń
    2. Czy gdzieś można znaleźć składy tych produktów, czy trzeba przekonywać się przez internet?

      Usuń
  5. Tak na przyszłość, połączenie wyrazowe "mimo że" piszemy bez przecinka. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie wyglądają Twoje włosy na tych zdjęciach. Boskie !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) tu akurat miały słabszy dzień, ale jak na złość w te najlepsze włosowe dni była najsłabsza pogoda ;)

      Usuń
  7. Aniu, co myślisz o kuracji Vichy przeciw wypadaniu włosów? Rozważam zakup i jestem ciekawa Twojej opinii:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz na myśli własnie tę podlinkowaną w tekście? :) bo jeśli inną to niestety nie próbowałam, ale niedługo napiszę o czymś innym na wypadanie, co niestety kosztuje nie mało, ale przynajmniej u mnie zadziałało super!

      Usuń
    2. Bylam na szkoleniu z ampulek vichy i moge doradzic ci, ze na przeciw wypadaniu powinnas kupic czerwona kuracje, natomiast jesli masz juz przerzedzone wlosy to fioletowa, ktora stymuluje wzrost nowych wlosow-ale na wypadanie nie dziala. Pozdr

      Usuń
  8. jesień ma swój urok...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. słoneczna tak :) tej pochmurnej, zimnej i deszczowej nie cierpię :(

      Usuń
    2. nawet deszczowa jesień jeszcze ujdzie porównując do zimy, mrozów i smogu...a niedawno czytałam że w tym roku będzie ''zima stulecia'' ;/

      Usuń
    3. ja to powtarzam od wiosny :) mówiłam już wtedy, że będzie kiepskie lato i się sprawdziło, tak samo czuję, że zima będzie wyjątkowo mroźna i już się powoli rozglądam ze mega ciepłą kurtką i butami :)

      Usuń
    4. A ja czytałam, ze to głupoty z ta zima stulecia i ze informacja o tym wyszla od jakiejś organizacji, której prognozy sie dotąd nie sprawdzaly i ze nie ma żadnych oznak żeby zima w tym roku miala być duzo gorsza od poprzednich :p

      Usuń
    5. oby oby :) ja też rozglądam się za mega ciepłą kurtką (i dłuższą) ale jeszcze takiej nie widziałam ;/ wchodzi w grę tylko taka z futerkiem/misiem od spodu, ale wszystkie te co przymierzałam są i tak marnie ocieplane niestety.

      Usuń
    6. niestety co to w polskich sklepach nazywają ''zimowa'' jest co najwyżej przejściową kurtką na pewno nie ma mrozy

      Usuń
    7. Dziewczyny szukajcie z wypełnieniem z prawdziwego puchu i pierza, wtedy nawet ta cieńsza będzie lepiej grzała, niż z wypełnieniem z poliestru

      Usuń
  9. A jak długo utrzymywał się efekt tych ampułek? Poprawa jest tylko do następnego mycia czy trochę dłużej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w większości przypadków tylko do następnego mycia, jedynie po tych Kerastase miałam wrażenie, że i przy kolejnych myciach włosy są lepsze :)

      Usuń
  10. Hej Anwen, będą jeszcze jakieś włosowe historie na blogu? Czy rezygnujesz z nich całkowicie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ostatnia pojawiła się prawie rok temu ;) nie, nie mam zamiaru do nich wracać

      Usuń
    2. faktycznie, nawet nie spojrzałam na datę. Tak szybko ucieka czas. A może by jakąś inną akcję z czytelniczkami wymyślić?

      Usuń
    3. To była najlelsza seria :( Czemu nie chcesz do nich wracać?

      Usuń
  11. witaj
    czy polecasz ampułki loreal aminexil? fryjzer mi polecił aby przyspieszyć porost włosów i zatrzymać wypadanie, aczkolwiek nie wiem czy warto w to inwestować (wcześniej używałam np jantaru)?
    pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Anwen, lepiej wyglądałabyś z tyłu z kieszeniami w spodniach trochę wyżej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety niskie kieszenie nie dość że nie dają efektu push up to jeszcze robią odwrotną robotę. Kiedyś nie zwracałam na to uwagi, ale to jest rzeczywiści ogromna różnica z tyłu:)

      Usuń
    2. dzięki dziewczyny :) Przy kolejnych zakupach na pewno zwrócę na to uwagę! :)))

      Usuń
    3. przede wszystkim chodzi o krój spodni - w niektórych spodniach kieszeni są niżej, ale mają inny kształt (mogą być ułożone ukośnie, półokrągło, mniejsze lub większe itd) Na pewno niskie kieszenie nieco skracają nogi. Najlepiej po prostu poczytać o doborze spodni do sylwetki bo to temat rzeka i trzeba wziąć pod uwagę wiele czynników. Dobrze jest poprzymierzać, również spodnie oznaczone oznaczone jako ''push up'' :)

      Usuń
  13. Wczoraj podczas maseczkowania włosów wpadłam na pewną myśl.. Czy taka maseczka (np. nawilżająca) nie sprawdziłaby się również na twarz? Jak myślisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te gotowe maski przeważnie mocno pachną, więc mogłyby podrażnić albo uczulić. Mają też przeważnie w składzie silikony, raczej mogłyby spowodować wysyp. Ja bym nie ryzykowała

      Usuń
  14. Śliczne, jesienne zdjęcia :) Ja jeszcze nigdy nie używałam ampułek, może lepiej nie będę się przyznawać hihi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :* a przy Twoich włosach ampułki akurat są mało przydatne :))

      Usuń
  15. Z jesienią Ci do twarzy! Pięknie wyglądasz! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :)) taką piękną, złotą jesień bardzo lubię, więc koniecznie chciałam ją uchwycić na zdjęciach

      Usuń
  16. Piękne jesienne zdjęcia. Bardzo ładnie na nich wyszłaś!

    OdpowiedzUsuń
  17. A ja Inebrya uwielbiam właśnie za zapach ! Ale stosuję ok. 1/3 ampułki na raz ( mam zdecydowanie cieńsze włosy niż Ty) i nie spłukuję. Po aplikacji trzymam 30-60min pod czepkiem i ciepłym ręcznikiem. Włosy są cudownie nawilżone ! Fakt, że mam kręcone, więc pewnie więcej im trzeba niż Twoim :) Ta pierwsza Kerstase też kusząca, muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ich się właśnie nie spłukuje i normalnie bym tego nie zrobiła, ale nałożyłam ewidentnie za dużo :)

      Usuń
  18. Ciekawy wpis, choć jak dla mnie to produkty trochę luksusowe, niby nie potrzebne, a jednak fajnie wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja mam pytanie z innej beczki, myślałaś nad obcinaniem włosow do jednej długosci? miałaś kiedyś takie w ogóle nie cieniowane, długie włosy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie planuję ich wyrównywać :) moje, nawet lekko falowane włosy o wiele lepiej wyglądają jak są wycieniowane - wtedy wydaje się, że jest ich więcej :)

      Usuń
  20. Jak Ci się udało zrobić takie piękne lekkie loki? Kok ślimak? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. termoloki :) http://www.anwen.pl/2016/09/jak-ukadam-swoje-krotsze-wosy.html

      Usuń
  21. Super wpis i super propozycje. Zaraz zobacze na co mnie stać ;)i kupię któreś z tych ampułelementów. ..półka od włosowych specyfików pęka w szwach ale takie małe coś. ..:D uwielbiam dopieszczac swoje włosy. .zwłaszcza że za tydzień mam wesele

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wesele to idealna okazja dla ampułki :))) mam nadzieję, że będziesz równie zadowolona jak ja :)

      Usuń
  22. Anwen - spadasz mi z nieba z tymi recenzjami :) ostatnio przeglądałam hairstore w poszukiwaniu jakiegoś profesjonalnego produktu który ujarzmi puszenie włosów bo naturalna pielęgnacja ostatnio nie bardzo im służy. Zastanawiam się nad cementem termicznym kerastase - stosowałaś może? Ma nawet niezłe opinie i w sumie po recenzji ampułki powinien się sprawdzić. Dodam, że mam włosy blond, od góry naturalne- końce niestety pamiętają czasy farbowania i czasami ciężko dojść z nimi do ładu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. używałam tego: http://www.anwen.pl/2017/01/tydzien-profesjonalnej-pielegnacji.html i bardzo go lubię :) z puchem na pewno sobie poradzi i na takich włosach jak Twoje powinien się bardzo dobrze sprawdzić

      Usuń
  23. Miałam kilka ampułek od Loreal i Biolage, ale nie zwaliły mnie z nóg :)
    W sumie bez nich czy z nimi - żadna różnica ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Witaj Anwen:) około rok temu trafiłam na Twojego bloga i zaczęłam bardziej dbać o moje włosy . Jednak nie mogę pozbyć się jednego problemu z nimi związanego mianowicie moje włosy na wierzchniej warstwie są proste i lekko zakręcają się na końcach natomiast te pod spodem bardzo mocno się falują tworząc małe spiralki. Wygląda to dość nieestetycznie tym bardziej ,że mimo pielęgnacji moje włosy dalej wyglądają na suche i zniszczone. Może robię coś źle i moja pielęgnacja nie jest do końca właściwa:) wspomnę,że mam włosy o kolorze ciemnego blondu nigdy nie farbowane. Długość prawie do pasa . Używam obecnie do pielęgnacji:
    - do olejowania olejku AMLA wcześniej sesy 2 razy w tyg przed myciem na godzinę
    -Szanponu z vianka z ekstratem z miodunki
    - na przemian maseczek biovax kawiorową, biovax keratyna i jedwab biovax intensywnie regenerująca do włosów suchych i zniszczonych i maseczke rotnikową
    -w skalp wcieram tonik wzmacniający Babci Agafii
    -natura syberica rotnikowy kompleks olei do włosów na końcówki oraz oleo krem Gold lub kawior z biovaxu nakładam też ten oleo krem w ciągu dnia na suche włosy .
    Bardzo proszę o pomoc :*

    OdpowiedzUsuń
  25. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  26. Testowałam pomarańczową i zieloną z Kerastase, nawet moje ekstremalnie zniszczone włosy były po nich miękkie i gładkie przez ok 2 tygodnie :)
    Anwen, powiedz mi proszę, czy wcierki przeznaczone do nie spłukiwania (obecnie testuję normalicujący tonik z vianka) działają, gdy nałożę je na dwudniowy skalp, który już zdecydowanie wymaga odświeżenia na kilka godzin przed myciem? zostawiam tak do wyschnięcia, następnie nakładam olejek (dabur amla), i wszystko zmywam po minimum 1,5h. Robię tak gdyż mam wrażenie, że po toniku jednak włosy są trochę szybciej nieświeże, choć nie jest to ogromna różnica.
    Drugie pytanie, na którym bardzo mi zależy: czy można stosować olejki/wcierki na skórę głowy, gdy jest już na niej suchy szampon?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje pytanie, jak zwykle, pominięte

      Usuń
    2. przepraszam, nie zauważyłam :(
      co do wcierek to sama tak właśnie często robię, bo mi praktycznie każda tłuści włosy i moim zdaniem te 1,5 godziny to wystarczający czas by wszystko się wchłonęło i zadziałało.

      Co do 2 pytania to ja moim zdaniem nakładanie wcierki czy olejku na suchy szampon nie jest dobrym pomysłem, część jego jednak zostaje i wymiesza się z tym co nałożysz i niestety zablokuje lub osłabi działanie

      Usuń
  27. hej :) kupiłam ampułkę Kerastese zieloną. Niestety nie mam do niej żadnej ulotki :( jak to nakładać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu ja nakładałam tak jak tutaj zalecają: http://www.hairstore.pl/kerastase-fusio-dose-vita-ciment-koncentrat-odbudowujacy-12ml-p8995.html Próbowałam też trzymac dłuzej, ale różnicy w działaniu nie widziałam :)

      Usuń
  28. Czy na Hairstore będą Twoje kosmetyki w promocji w najbliższym czasie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nic mi o tym nie wiadomo :) ale szykuję promocję u nas w sklepie :)

      Usuń
    2. O to super :D a kiedy dokładnie? Mam zamiar kupić maskę i olejek (może skusze się na jeszcze jedną maskę abo olejek, bo ciągle nie mogę się zdecydować, który wybrać). A jeszcze jedno pytanie: czy jeszcze w tym roku będą jakieś nowości czy raczej to już w pierwszym kwartale przyszłego roku?

      Usuń
    3. planujemy wypuścić szampon w grudniu :) a co do promocji to jeszcze dokładnej daty nie ustaliłyśmy, na pewno dam znać na blogu :)

      Usuń
    4. To super dzięki :D będę i tak obserwować przyszły tydzień twój sklep, bo już pojedyncze saszetki maski mi się skończyły. Pozdrawiam :) i jestem ciekawa składu szamponu

      Usuń
  29. Muszę koniecznie wypróbować ampułek, ciekawe jak się u mnie sprawdzą.

    OdpowiedzUsuń
  30. Ah te włosy.. Mój odwieczny problem, ale niestety chyba to bardziej problem genetyczny. Mam dużo włosów, ale są cienkie. Czy da się coś na to poradzić ? Moje marzenie to długie włosy, ale mam już 23 lata i nigdy nie udało mi się ich zapuścić, bo ciągle musiałam podcinać brzydkie końcówki... :( poradzisz coś ????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. olejki- aktualnie z garniera, wcześniej z avon próbowałam, ogólnie staram się dbac o nie jak najlepiej..
      Co myślisz o kosemtykach z Vishy ???

      Usuń
  31. Cudne masz te włoski! Ja póki co muszę poskromić puszenie- twoje wpisy na pewno mi to ułatwią!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ładny brąz, jednak schodzenie z czerni trwa latami.

      Usuń
  32. Nie wiem, czy miałaś Ultraplex z Joanny, ale na moich porowatych włosach fajnie działał. I teraz czekam na dostawę L'biotica Repair Therapy Booster, myśle, że to będzie dobra rzecz do regeneracji.

    OdpowiedzUsuń
  33. Przepiękne zdjęcia i cudowne włosy. Ten kolor bardzo do Ciebie pasuje. Mam pytanie o farbę Goldwell - czy używasz samej farby czy stosujesz może utleniacz? A jeśli tak to o jakim stężeniu?

    OdpowiedzUsuń
  34. Aniu na jakim oksydanie farbowałas włosy farbą goldwell topchic? Twój kolor jest teraz świetny, a ja również jestem po dekoloryzacji i 3% przemawia do mnie przez stan moich włosów, a 6% przez ich nierównomierny kolor i waham sie który zamówić... kolor biorę ten sam!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przy 3% niestety słabo krył u mnie siwe włosy :( więc przerzuciłam się z powrotem na 6%

      Usuń
  35. @Anwen,

    JOICO K-Pak Intense Hydrator, o którym wspominasz, to 1 z 4 kosmetyków oryginalnego Zabiegu Rekonstrukcji Włosów JOICO K-PAK. Jeśli chciałabyś osiągnąć całkowicie pożądany efekt odżywionych i lśniących włosów polecam wykonać zabieg w całości w jednym z naszych salonów, gdzie profesjonalny fryzjer stylista zadba o odpowiednią aplikację kosmetyków na Twoich włosach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. To samo miałam zamiar wspomnieć- K-Pak dla efektu wymaga użycia całego zestawu i to w odpowiedniej kolejności.

      Usuń
  36. Aniu, czemu zarzekałas się, ze nigdy nie kupisz kosmetyków Kerastase? Coś z nimi nie tak według Ciebie? Patrząc na ceny wydają się być dość dobrymi kosmetykami „ z górnej półki” ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Bardzo fajne te kosmetyki do włosów. Sama muszę sobie coś kupić ponieważ coraz gorzej te moje włosy wyglądają.

    OdpowiedzUsuń