Tydzień profesjonalnej pielęgnacji!


Pamiętacie jeszcze mój wpis o tym dlaczego nie kupuję profesjonalnych (czytaj drogich) kosmetyków? Jeśli nie to zerknijcie TUTAJ. Sporo się u mnie od tego czasu pozmieniało, przede wszystkim w kwestii porowatości włosów i ostatnio zgodziłam się na mały eksperyment! Jak dokładnie wyglądał i co z niego wynikło opowiem Wam za chwilę. Najpierw kilka słów wyjaśnienia.

Pisząc o kosmetykach profesjonalnych mam przede wszystkim na myśli te o wysokiej cenie, które znajdziemy w sklepach z artykułami fryzjerskimi Zastanawiałam się co dla mnie oznacza 'wysoka cena' i ile tak naprawdę jestem w stanie zapłacić za dobry (czyli przede wszystkim skuteczny) produkt do pielęgnacji włosów. Moje widełki zmieniają się z wiekiem i sytuacją finansową co jest raczej oczywiste. O ile kilka lat temu zapłacenie za maskę czy inny produkt do pielęgnacji włosów 100 czy nawet 50 zł było nierealne, tak teraz choć zdarza mi się rzadko to jest to przynajmniej możliwe. Standardowo za szampony płacę do 30zł, za maski czy odżywki do 50zł, a za silikonowe sera lub produkty do stylizacji do 100zł (bo używam ich rzadziej, przez co są bardziej wydajne). 

Jeśli chodzi o zmianę w porowatości to wpłynęła ona na moje postrzeganie profesjonalnych kosmetyków dość znacząco. Dawniej przy zdrowych, niskoporowatych włosach o idealnej kondycji mogłam sobie pozwolić na eksperymentowanie i szukanie tanich ideałów, bo równowaga PEH nie miała aż tak dużego znaczenia dla ostatecznego wyglądu moich włosów. Na rozjaśnianych, zniszczonych, wysokoporowatych włosach każda źle dobrana odżywka czy maska to gwarancja BadHairDay w najgorszym wydaniu. Co gorsza to dobieranie też jest o wiele trudniejsze i praktycznie nigdy nie mamy 100% pewności, że uzyskamy efekt pięknych włosów. Tutaj właśnie na pomoc przychodzą profesjonalne kosmetyki, które zostały opracowane w taki sposób by efekt (i to spektakularny) był widoczny natychmiast i zawsze, niezależnie od tego jakie są nasze włosy. To w końcu produkty dla fryzjerów, a Ci muszą mieć gwarancję, że po wysuszeniu włosy klientki będą wyglądały fenomenalnie. Oczywiście w ruch idą silikony i inne składniki odpowiedzialne za takie efekty, ale jak to się mówi "coś za coś". Kosmetyki profesjonalne to moim zdaniem takie upiększacze idealne na wszelkie okazje, gdy musimy mieć pewność, że nasze włosy będą zachwycające (jak np. zbliżające się studniówki ;) ). Jest to też dobra opcja na co dzień dla osób o trudnych włosach, które nie koniecznie mają czas i umiejętności by dobierać właściwą dla nich pielęgnację, ale za to ich budżet jest nieograniczony. Niestety nie zastąpią nam moim zdaniem całej pielęgnacji, chyba, że dobierzemy je również pod względem równowagi PEH.

Sama nie mam zamiaru przestawiać się na tego typu kosmetyki, bo i bez nich spokojnie sobie radzę, ale lubię mieć w zapasie zestaw ratunkowy, na specjalne okazje, po który mogę sięgnąć, gdy włosy przechodzą kolejny kryzys, a ja mam ważne spotkanie i po prostu MUSZĘ wyglądać dobrze. 

Kończąc ten przydługi wstęp chciałam Was zaprosić na relację z eksperymentu, w którym wzięłam udział za sprawą sklepu hairstore.pl. Miałam możliwość przetestować dosłownie co tylko zechcę z ich bogatej oferty by sprawdzić jak naprawdę działają profesjonalne kosmetyki i przekonać się na własnej skórze (a głównie włosach) czy warto w nie inwestować.

Zaczęłam od wirtualnych zakupów, co okazało się dużo trudniejsze niż myślałam. Lista produktów, które mnie zaciekawiły była bardzo długa, ale ostatecznie wybrałam 3 szampony, 2 maski, 3 odżywki i 2 sera silikonowe. 

W sumie przetestowałam 5 zestawów i oddzielnie oba sera. Najpierw pokażę Wam efekty po każdym z nich, a na końcu powiem Wam jakie wyciągnęłam wnioski z tego eksperymentu :)

Dzień I



O kosmetykach Alterny myślałam już od dawna, bo czytałam na ich temat wiele dobrego. Rzeczywiście jak na profesjonalne kosmetyki mają ciekawe składy (zobaczycie je poniżej). Owszem mają silikony, ale oprócz tego całą moc dobrych dla włosów składników, więc nie będą jedynie typowym Photoshopem w butelce, ale też zadbają o kondycję naszych włosów.

Obydwa kosmetyki wspaniale pachną - bardzo subtelnie i elegancko i są niesamowicie wręcz wydajne. Szczerze mówiąc tak wydajnego szamponu nie używałam jeszcze nigdy. Połowa standardowej dla mnie porcji okazała się wciąż za duża!

Jeśli chodzi o działanie to moje włosy po tym zestawie zaliczyły pierwszy Good Hair Day od dłuższego już czasu (kolejny włosowy kryzys za mną). Były bardzo gładkie i błyszczące, ani trochę nie spuszone i wyglądały naprawdę ładnie:


Idea wszystkich zdjęć do tego wpisu była taka, że robię je w tych samych warunkach - naturalne światło, włosy suszone naturalnie, bez jakiejkolwiek stylizacji czy stylizatorów. W swojej jak najbardziej naturalnej formie - tak by można je było łatwiej porównywać :)

Szampon INCI: Water, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Methyl 2-Sulfolaurate, Disodium 2-Sulfolaurate, Lauramide MEA, Sodium Methyl Cocoyl Taurate, PEG-150 Distearate, Silicone Quaternium-8, Cetrimonium Chloride, Rice Amino Acids, Phospholipids, Panthenol, Panthenyl Hydroxypropyl Steardimonium Chloride, Bambusa Vulgaris Water, Hydrolyzed Vegetable Protein PG-Propyl Silanetriol, Saccharomyces/Magnesium Ferment, Saccharomyces/Copper Ferment, Saccharomyces/Silicon Ferment, Saccharomyces/Zinc Ferment, Saccharomyces/Iron Ferment, Polyquaternium-55, Superoxide Dismutase, Polysilicone-15, Hydrolyzed Cottonseed Protein, Hydrolyzed Pearl, Bambusa Vulgaris Extract, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Lepidium Meyenii Root Extract, Amodimethicone, Butyloctanol, Glycerin, Methyl Gluceth-10, PEG-120 Methyl Glucose Dioleate, Silicone Quaternium-16, Undeceth-11, Aminomethyl Propanol, Undeceth-5, Disodium EDTA, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Sodium Benzoate, Fragrance, Linalool, Limonene.

Odżywka INCI: Water (Aqua), Cetearyl Alcohol, Cyclopentasiloxane, Behentrimonium Chloride, Cetrimonium Chloride, Phospholipids, Glycerin, Dimethicone, Dimethiconol, Amodimethicone, Bambusa Vulgaris Water, Glycine Soja (Soybean) Oil, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Polysilicone-15, Algae Extract, Hydrolyzed Vegetable Protein PG-Propyl Silanetriol, Polyquaternium-37, Bambusa Vulgaris Extract, Superoxide Dismutase, Saccharum Officinarum (Sugar Cane) Extract, Citrus Limon (Lemon) Peel Extract, Lactic Acid, Malic Acid, Citric Acid, Hydrolyzed Rice Protein, Jojoba Esters, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Ascorbic Acid, Tocopheryl Acetate, Saccharomyces/Magnesium Ferment, Saccharomyces/Copper Ferment, Saccharomyces/Silicon Ferment, Saccharomyces/Zinc Ferment, Saccharomyces/Iron Ferment, Divinyldimethicone/Dimethicone Copolymer, Trideceth-12, C11-15 Pareth-7, Laureth-9, C12-13 Pareth-23, C12-13 Pareth-3, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Cetrimonium Bromide, Dicaprylyl Carbonate, Lauryl Glucoside, Glycereth-26, Disodium EDTA, Butylene Glycol, Phenoxyethanol, Methylisothiazolinone, Fragrance (Parfum), Benzyl Salicylate, Linalool, Limonene, Geraniol.
Dzień II




Drugi dzień i drugi zestaw :) Tym razem nieco tańsza alternatywa i niestety nieco gorszy efekt, chociaż wciąż daleko było mi do Bad Hair Day. Po prostu włosom zabrakło odrobiny stylizacji by wyglądały naprawdę dobrze.

Szampon rzeczywiście bardzo dobrze oczyszcza i jest bardzo wydajny, choć nie aż tak jak Alterny. Maska ma cudowny zapach i świetną konsystencję. Razem sprawiły, że moje włosy były bardzo lekkie i sypkie, ale niewystarczająco wygładzone. Dałoby się to z łatwością poprawić nakładając na włosy odrobinę silikonowego serum, ale ustaliłam inne zasady, więc ostatecznie włosy wyglądały tak:



Maska INCI: Water (Aqua/Eau), Cetearyl Alcohol, Dimethicone, Stearamidopropyl Dimethylamine, Lactic Acid, Behentrimonium Chloride, Glycerin, Dipropylene Glycol, Phenoxyethanol, Mineral Oil (Paraffinum Liquidum/Huile Minérale), Fragrance (Parfum), Petrolatum, Trehalose, Amodimethicone, Sodium Chloride, Disodium EDTA, Hydrolyzed Wheat Protein, PEG-150 Distearate, Cetrimonium Chloride, PEG-7 Propylheptyl Ether, PEG-180M, Magnesium Nitrate, Adipic Acid, Gluconolactone, Sodium Benzoate, Hydrolyzed Keratin, Methylchloroisothiazolinone, Silica, Magnesium Chloride, Methylisothiazolinone, Avena Sativa (Oat) Kernel Extract, PEG-60 Hydrogenated Castor Oil, Potassium Sorbate, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Honey (Mel/Miel), Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Extract, Benzyl Benzoate, Cinnamal, Eugenol, Limonene, Yellow 5 (CI 19140), Yellow 6 (CI 15985).
Dzień III



Znów Alterna, ale tym razem z maską zamiast odżywki. Ten zestaw okazał się dla moich włosów idealny :) To już nie był Good Hair Day, ale wręcz Great Hair Day! Włosy miały wspaniałą objętość, były idealnie gładkie, sypkie i mega błyszczące. Wyglądały po prostu tak jak po wyjściu od naprawdę dobrego fryzjera mimo, że kolejny raz kompletnie nic z nimi nie zrobiłam - po prostu wyschły sobie naturalnie.


Jeśli chodzi o maskę to zachwyciła mnie swoją konsystencją - baardzo gęstą i kremową, dzięki czemu znów możemy mówić o fenomenalnej wydajności. Podobnie zapach - piękny, luksusowy, bardzo elegancki. Jeśli dorzucimy do tego interesujący skład, mamy naprawdę świetny kosmetyk profesjonalny.




Dzień IV



Ten zestaw był znów bardzo udany i efekt na włosach niewiele gorszy od tego z poprzedniego dnia. Włosy wciąż bardzo gładkie i błyszczące, ale z nieco mniejszą objętością, więc nie wyglądały już tak pięknie.

Odżywka mnie zaskoczyła, bo patrząc na jej skład nie spodziewałam się aż tak fajnego efektu (ale o składach wkrótce Wam co nieco napiszę, bo zmieniłam trochę swoje podejście do nich). Zapach ma nieco męski, ale ja akurat takie bardzo lubię, więc nie mogę narzekać. Do tego bardzo fajną - gęstą konsystencję i atrakcyjną, zwłaszcza jak na profesjonalny kosmetyk cenę :)


Odżywka INCI: Aqua / Water / Eau Cetearyl Alcohol Amodimethicone Potato Starch Modified Behentrimonium Chloride Parfum / Fragrance Cetyl Esters Isopropyl Alcohol Lauryl PEG/PPG-18/18 Methicone Benzyl Salicylate Trideceth-6 Simmondsia Chinensis Oil / Jojoba Seed Oil Chlorhexidine Digluconate Hydroxypropyltrimonium Hydrolyzed Wheat Protein Citric Acid Cetrimonium Chloride Dodecene Hexyl Cinnamal Butylphenyl Methylpropional Poloxamer 407.


Dzień V



Ostatni dzień i niestety nieco zaburzone zdjęcie, bo ze zmęczenia usnęłam z mokrymi włosami, w związku z czym pofalowały mi się o wiele mocniej niż zwykle. Efekt po tym zestawie znów zasługuje na miano Good Hair Day, tym bardziej, że zwykle po nocy z mokrymi włosami rano mogę się spodziewać niezłego pierdzielnika i puchu, który bez pomocy silikonowego serum sprawia, że wyglądam niczym Hermiona Granger ;)

Mydło mnie nieco zwiodło, bo liczyłam na coś podobnego do szamponów w kostce Lusha, a efekt jest zdecydowanie bliższy temu jak po myciu zwykłym mydłem. Ja akurat tego efektu (tępych, jakby obklejonych włosów) nie lubię, więc dostał je mój mąż i on jest z niego bardzo zadowolony. Produkt, jak sama nazwa wskazuje jest przeznaczony dla mężczyzn i rzeczywiście na ich krótkich włosach będzie się o wiele lepiej sprawdzał.

Cement Kerastase to kosmetyk profesjonalny, który zawsze chciałam przetestować. Czytałam na jego temat takie peany, że spodziewałam się wręcz cudu :D Jaka jest prawda? To taki wygładzacz (choć jak zobaczycie w składzie wcale silikonów nie ma) do potęgi entej. Tak śliskich włosów (podczas mycia), nie miałam nigdy. Po wyschnięciu już tak gładkie nie są i końcówkom brakowało trochę nawilżenia, ale wciąż wyglądały bardzo dobrze.




Sera silikonowe




Na koniec jeszcze porównanie dwóch silikonowych serów, ale w niestandardowej postaci. Eliksir Krastase ma konsystencję twardego oleju kokosowego, a Olejek BC lekkiego żelu pełnego złotych, błyszczących drobinek. Obydwa kosmetyki działają bardzo fajnie, ale zupełnie inaczej. Eliksir jest bardzo tłusty, jak olej właśnie i trzeba uważać by z nim nie przesadzić, ale za to cudownie wygładza włosy i zmiękcza, nawet zniszczone końce. Żel bardziej dyscyplinuje włosy i sprawia, że lepiej się układają, ale nie ma aż takich właściwości wygładzających. Możemy go za to spokojnie nałożyć na całe włosy bez obawy o ich obciążenie, czego z Eliksirem Kerastase już tak łatwo nie zrobimy. Trzeba być bardzo ostrożnym by włosów nim nie przetłuścić.

Na zdjęciu efekt nie jest aż tak widoczny, bo włosy przed też wyglądały dobrze :) Jak trafi mi się jakiś Bad Hair Day to spróbuję zrobić jeszcze jedno takie porównanie:

 Na zdjęciach i przed i po widzicie włosy po rozczesaniu szczotką Olivia Garden Finger Brush (pisałam o niej TU).

Ciekawa jestem jak wiele z Was dotarło do tego miejsca ;) Już dawno nie było tak długich wpisów na moim blogu! Pora na podsumowanie całego eksperymentu. Co dał mi tydzień profesjonalnej pielęgnacji?

Po pierwsze...

znajomość takich produktów i tego jak naprawdę działają na włosy. Nie dziwię się teraz wszystkim tym osobom, które są wierne takim kosmetykom, bo to po prostu wygodne - mieć w domu tylko jeden szampon, jedną odżywkę i jedną maskę i codziennie cieszyć się pięknymi włosami. Takie osoby nie wiedzą zwykle i nie mają nawet potrzeby by sprawdzać 'w jakiej naprawdę kondycji są ich włosy', a pod silikonami tego po prostu nie widać.

Po drugie... 

przekonałam się, że te kosmetyki są naprawdę o wiele bardziej skoncentrowane (na pewno Alterna), w związku z czym wystarczą nam na o wiele dłużej niż drogeryjne. Z ciekawości policzę ile razy zdołam umyć włosy szamponem Alterny zanim się skończy i nie omieszkam Wam o tym napisać. Zastanawiam się czy ta fenomenalna wydajność jest wystarczającym tłumaczeniem dla bardzo wysokiej ceny, ale moim zdaniem wciąż nie.

Po trzecie...

to co jeszcze wyróżnia profesjonalne kosmetyki to ich zapachy. Oczywiście i wśród drogeryjnych produktów można znaleźć pod tym względem perełki, ale raczej nie spotkałam się z takimi zapachami jak w kosmetykach Alterny. Mogę się domyślać, że to też ma niemały wpływ na cenę kosmetyku.

Po czwarte...

przekonałam się, że nie wszystkie profesjonalne kosmetyki mają aż tak wysokie ceny. Jeśli zajrzycie sobie pod wszystkie linki z tego posta zobaczycie, że część z nich nie kosztuje wcale więcej od produktów z drogerii.

Czy w związku z tym mam zamiar zostać teraz fanką profesjonalnej pielęgnacji i pisać na blogu głównie o takich kosmetykach? ;) Zdecydowanie nie! Wciąż uważam, że można dbać o włosy nie wydając przy tym fortuny i znaleźć tanie kosmetyki, które będą na nasze włosy działały świetnie. Nie będę się jednak już zarzekać, że nigdy nie kupię profesjonalnych kosmetyków! I pewnie co jakiś czas któryś z nich na blogu zrecenzuję. Z tych wszystkich, które pokazałam Wam dzisiaj na pewno zostawię sobie szampon i maskę Alterny i serum Kerastase (a także mydło, bo tego typu kosmetyku raczej bym Wam nie proponowała), a resztą chętnie się z Wami podzielę pod warunkiem, że obiecacie mi napisać ich recenzję po przetestowaniu :)


Pozdrawiam Was serdecznie,
Anwen

PS Na koniec jak zawsze mam jeszcze dobrą wiadomość dla Was :) Możecie skorzystać z DARMOWEJ DOSTAWY w Hairstore.pl!

Kod promocyjny: DDANWEN

Darmowa dostawa na terenie Polski kurierem, pocztą lub do paczkomatu przy zakupach w Hairstore.pl już za min. 20 zł!

Kod promocyjny wpisz w koszyku zakupów i zatwierdź. Promocja ważna tylko do 24.1.2017 r.

Darmowa dostawa nie obowiązuje w przypadku zakupu wielkogabarytowych sprzętów, mebli fryzjerskich / kosmetycznych
Udostępnij

109 komentarze:

  1. Tak,zapachy tych kosmetyków są świetne;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej Anwe ,mam takie pytanko:od dłuzszego czasu regularnie uzywam wcierki Jantar,dzieki ktorej zauwazylam ogromny przyrost(nigdy nie mialam wlosow za lopatki),wlosy rowniez zgestnialy,aktualnie 3miesiace biore rowniez tabletki biotebal,szampony uzywam naprzemiennie-drogeryjne,apteczne..zadnych cudow,a na koncowki stosuje serum z ziaja..to wszystko od wrzesnia.Wcierke stosuje miesiac,tydzien przerwy i tak w kolko..czy to nie zaszkodzi moim wlosom?Jestem zadowolona z przyrostu moich wlosow,nie chcialabym poprzestac na stosowaniu tej cudownej jak dla mnie wcierki ...dodam ,ze wlosy moge myc tylko rAz w tygodniu,bo mi sie az tak nie przetluszczaja,jeszcze nigdy nie mialam tak dobrego okresu wlosowego..Prosze Anwen o rade..czy moge pielegnowac wlosy tak jak robie to do tej pory ,czy to wystarczy?czy w dniach wolnych od jantaru moge np uzywac olejku kokosowego nacomi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, ze wystarczy, jeśli widzisz pozytywne efekty to nie ma co na siłę kombinować i zmieniać czegoś co działa. Jak przestanie to wtedy będziesz się zastanawiać co dalej :) A co do oleju to chcesz go stosować jako wcierkę?

      Usuń
    2. Olej chce użyć na końcowki bądz na calej ich dlugosci w celu ich nawilżenia,a przynajmniej sprawdzic czy to cos im da ;)

      Usuń
    3. to używaj spokojnie niezależnie od Jantara :)

      Usuń
    4. Dziekuje Anwen za rade;*

      Usuń
  3. Dodam Anwen jeszcze,ze wpis bardzo przydatny a wlosy to masz piekne ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaciekawiłaś mnie tymi kosmetykami. Może kiedyś jak będę mieć większe fundusze skuszę się na tę Alternę skoro taki dobry efekt na twoich włosach uzyskałaś, może u mnie będzie podobnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. 'porównanie dwóch silikonowych ser' - słowo SERUM się nie odmienia!!! a potem wychodzi, że ser nakładasz na włosy...
    http://aztekium.pl/przypadki.py?tekst=serum&lang=pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/serum;11607.html

      Usuń
    2. Anwen, wg źródła które podałaś poprawną formą będzie: serów :)

      Usuń
    3. Racja, już poprawiłam :)

      Usuń
    4. To nie jest surowica, poza tym, nie odmienia sie choćby dlatego, zeby nie myliło sie z serem. Także wklejając ten link przyznałas, ze nie masz racji. Pisarka ...

      Usuń
    5. A ty drogi anonimie masz zły dzień? Czy taka Twoja natura? Czujesz się fajniej bo komuś w internecie dopiekłaś? Tyle lat funkcjonujemy w sieci i dalej tak ciężko niektórym opanować podstawy uprzejmości.

      To jest po prostu przykre.

      Pozdrawiam Anwen.

      Usuń
    6. Ponieważ to nie jest surowica (tu serum jest nieodmienne), tylko preparat kosmetyczny, zatem jak najbardziej można odmieniać. Myślę też, że na blogu włosowym ser w znaczeniu nabiału występuje na tyle rzadko, że tylko czyjaś ogromna niewiedza albo jeszcze większa zła wola sprawią, że ktoś pomyli ser z serum.

      Shiraishi

      Usuń
    7. Co jednak nie zmienia faktu, że porównanie serów do włosów jest dziwne i nieprzyjemne dla oka.

      Usuń
  6. Ja bym bardzo chciała wyprobowac takich kosmetykow, ale niestety cena mimo wszystko jest wysoka, ja nie wydaje wiecej niz 20 zł na maske, odzywki do 10 zł i szampon najdrozszy jaki mam to Hipp za 12 chociaz kiedys kupilam seboradin za 24 chyba. Takze kupowanie kosmetykow w takich cenach to dla mnie wlasnie etap nierealny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kamila - maski do włosów z serii ladyspa, np cashmere, silk&argan - kosztują 12zł/250 ml i 25zł/1l. Są to produkty fryzjerskie, naprawdę dobrej jakości :)
      Szampony z tej samej firmy ok 15 zł za litrową butlę.
      Tak więc takie kosmetyki nie muszą być mega drogie :)

      Usuń
    2. To się rozejrze za tymi co podałaś. Jak narazie to do tej pory uzywałam tylko jednej maski niby fryzjerskiej. Nie myślałam ze jest wiecej takich tańszych a fryzjerskich, dzieki :)
      Ja chciałam spróbować tą alternę ale w tym przypadku to cena właśnie zabija :D

      Usuń
  7. Jak to mówią: nigdy nie mów nigdy:) Właśnie, poglądy zmieniają się również wraz ze zmianą sytuacji finansowej. Na ten moment nie wyobrażam sobie kupować takich kosmetyków, ale kto wie, może kiedyś zmienię zdanie?
    Ważne, żeby dobrze się przy tym bawić i być zadowolonym z efektów:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam pytanie niezwiązane z tematem, ale muszę zaczerpnąć sensownej porady ze sprawdzonego źródła :) Kupiłam niedawno Tigi Bed Head Small Talk, krem dający objętość. Niestety mam problem z zapachem, jakkolwiek głupio to nie brzmi. Opisałabym go jako coś w rodzaju jogurtu winogronowego. I niestety, okazało się, że zapach wywołuje u mnie odruch wymiotny (jak zresztą zapach większości produktów pochodzenia mlecznego). Nie mogę tego w żaden sposób "przeskoczyć". Zastanawiałam się nad dodaniem do kremu trochę jakiegoś innego zapachu, ale boję się, że jak coś doleję (np. jakiś zapachowy olejek) to produkt będzie obciążał włosy i przestanie się nadawać do czegokolwiek. I tu moje pytanie, Anwen, czy uważasz, że dodanie zapachu rzeczywiście kompletnie zniszczy ten produkt? Albo może masz pomysł, co mogłabym dolać, żeby było dobrze? Szkoda mi tego kremu, ale obecnie po prostu nie daję rady go używać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olejek chyba może obciążać właśnie. A może wymieszasz to z innym produktem, który chociaż trochę "zabije" ten zapach? Ja bym na twoim miejscu spróbowała poeksperymentować, raz dodaj olejek i zobacz jak reagują na to twoje włosy skoro zastanawiasz się czy dałoby radę. A nóż, widelec okaże się to dobrym pomysłem? Jak nie chcesz ryzykować zniszczeniem całego produktu to weź np. tylko łyżeczkę tego kremu przerzuć do jakiejś małej miseczki i w tej miseczce eksperymentuj. Jak eksperymenty nie dadzą dobrego rezultatu to masz w sumie dwie opcje: albo będziesz używać produktu wtedy, gdy masz zatkany nos, albo poszukasz innego z podobnym składem. Powodzenia!

      Usuń
    2. Olejek eteryczny! Wybierz taki eko, najlepiej dobry dla skóry głowy, to jeszcze na tym zyskasz. I zacznij od małych porcji :)

      Usuń
    3. Wiem o czym mówisz, mam to samo i nic nie pomaga zmiana zapachu kosmetyku bo mój mózg jak raz skojarzy to potem odruch jest już nawet jak pomyśle że mam używać.. Pozdrawiam

      Usuń
    4. Z olejków eterycznych dobrych dla włosów polecam rozmaryn, cedr, sandał i drzewo różane, poza tym cynamonowy i imbirowy mogą pobudzić wzrost. Olejki eteryczne stosowane w takiej ilości, jak należy nie mają prawa obciążyć włosów ;)

      Usuń
  9. Ale włosy dużo urosły !!! Jak to mówią w moim gimnazjum "sztos"(nie mam pojęcia skąd się to słowo wzięło xd
    Mam propozycjję może zastanówi się bad aktualizacją włosową "sezonowo"mam na myśli wiosenną ,letnią,jesienną i zimową. Taka częstotliwość nie jest męcząca niż stricte co miesiąc ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybys mnie zobaczyla od razu nasuwa sie na jezyk słowo SZTOS ...inni mowia Kobieta sztos wiec jak to woli!;)Ja zapoczatkowalam to słowo---> Kobieta SzToS pozdrawia z wanny :)))

      Usuń
    2. Beznadzieja. Kobieta- sztos xd

      Usuń
  10. Jeśli jeszcze ktoś Ci kiedyś napisze, że masz plamy na włosach, to chyba spadnę z krzesła. Rany, masz teraz tak piękny kolor włosów, że nie mogę się napatrzeć! Cudo :)

    I bardzo fajny pomysł na post. Często widzę w sieci dziewczyny pytające o to jaki kosmetyk profesjonalny kupić komuś na prezent i to ba pewno będzie dobre źródło inspiracji :) Mnie wyjątkowo zainteresowała odżywka Alterny i reszta tej marki, olejek w żelu i cement Kerastase. Zwłaszcza ten ostatni to coś zupełnie innego niż się spodziewałam po opiniach na jakie się natknęłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) a co do spadania z krzesła to lepiej się nie deklaruj, bo już się pojawił taki komentarz :P

      Usuń
    2. Doczytałam i od teraz jestem oficjalnie spadnięta ;)

      Usuń
  11. Są kosmetyki fryzjerskie tanie i mega wydajne, ot chociażby stapiz - 13 zł za litr bardzo gęstego szamponu, który starczy na rok...Maska z jedwabiem firmy scandic - zawiera olej z pestek winogron, olej arganowy, proteiny jedwabiu, glicerynę i chyba jeszcze panthenol, a kosztuje niecałe 30 zł/ litr. Kosmetyki fryzjerskie to nie tylko zagraniczne kerastase, szwarzkopf czy l'oreal.
    My w Polsce też mamy dobrej jakości kosmetyki fryzjerskie, rodzimej produkcji - właśnie scandic i stapiz. :) Jak ktoś włosomaniaczy to naprawdę warto się zainteresować ich produktami, u mnie stały się ulubieńcami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A da się Scandic kupić stacjonarnie? Najlepiej w Trójmieście? Orientuje się ktoś?

      Usuń
    2. Da się :D Hair-shop.pl ma dwa oddziały w Trójmieście, jeden w Gdyni, drugi w Gdańsku :)

      Usuń
  12. Dzień 1, 3 i 4 - Twoje włosy wtedy wyglądały najlepiej moim zdaniem! Aż mnie zazdrość chwyciła! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ooo już wiem w takim razie co kupię mamie z jakiejś okazji... Alterna i coś na puszenie... maskę czy odżywkę? Oto jest pytanie. Świetne pomysły na prezenty, ja z kolei postawię na volume:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie maska sprawdziła się zdecydowanie lepiej, ale i cenę ma wyższą

      Usuń
  14. Efekty po kosmetykach Alterny na zdjęciach prezentują się niesamowicie! Aż nabrałam ochoty na zakup kosmetyków tej firmy. Włosy mam obecnie dość krótkie, powyżej ramion. Są falowane, ale prostuję je na szczotce, są rozjaśniane. Myślę, że takie kosmetyki nieźle sprawdziłyby się u mnie. Podcinam włosy regularnie i dopóki nie wpadnie mi do głowy ich zapuszczanie to jakoś tak bardziej zależy mi na ich wyglądzie niż na idealnej kondycji :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak dla mnie takie jednodniowe testy są beznadziejne, ile jest kosmetyków które przy pierwszym użyciu działają magicznie, a przy drugim czy trzecim okazują się totalną klapą...:<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dokładnie. Przy dłuższym używaniu mogą spowodować łupież, przesuszyć włosy, itd.

      Usuń
    2. Mogą ale nie muszą, zresztą tak samo jak naturalne kosmetyki :)

      Usuń
    3. Przecież nie chodzi o profesjonalne kosmetyki, tylko o to, że takie testy są mało wiarygodne

      Usuń
  16. Ja ostatnio skorzystałam z zestawu matrix biolage keratindose (szampon+odżywka) i też jestem bardzo zadowolona z efektów :) włosy gładziutkie, błyszczące i pachnące jakby perfumami :) polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mydło zew dla mężczyzn też nie jest najlepsze. Wielu mężczyznom wysusza skórę pod brodą.

    OdpowiedzUsuń
  18. Najbardziej zainteresowały mnie te produkty, które i Tobie najbardziej przypadły do gustu, efekt na zdjęciach jest bardzo przekonujący!:) Z pozostałych chętnie wypróbowałabym odżywkę Alterna i Cement Kerastase, obiecuję solidną recenzję, gdzie mogę zgłosić swoją kandydaturę na testera?;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. będzie wpis z rozdaniem i tam będę przyjmować ewentualne zgłoszenia :)

      Usuń
  19. Anwen powiedz mi proszę czym nawilżać skórę głowy? Dermatolog przepisał mi płyn na wypadanie włosów, który mocno wysusza skórę (jeden z głównych składników płynu to 98% etanol). Powiedział również żebym odżywkę nakładała nie tylko na włosy ale również na skórę głowy w celu jej nawilżenia. Zastanawiam się czy jakaś odżywka byłaby w tym celu lepsza od innych może mogłabyś coś polecić. Dodatkowo czy olej można nakładać na skórę głowy, czy raczej zapycha w ten sposób mieszki? Proszę o odpowiedź i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. siemie lniane, ewentualnie jakiś olej - zerknij też tu: http://www.anwen.pl/2013/11/porady-wosowe-u-anwen-przesuszony.html

      Usuń
    2. A z odżywek to może jakaś z tych mega aloesowych jak Jason, Natur Vital, Equilibra...?

      Usuń
    3. Mi pomógł cerkogel 30, siemie lniane i szampon babydream, ale ten ulatwiajacy rozczesywanie. Moze nie ulatwiał rozczesywania ale nie plątał włosów jak zwykły. No i raz na jakis czas mocniejszy szampon jak już włosy były "smutne".

      Usuń
    4. Jest też cerkogel 10 dedykowany właśnie skórze suchej :) ja nakładałam na skórę głowy maskę drożdżową babuszki agafii, jest lekka i nie ma silikonów, żadnej krzywdy nie zrobiła.

      Usuń
    5. Szczerze polecam Balsam Do Włosów Wypadających I Przerzedzonych Seboradin !!! Jest dość drogi , ale wspaniale działa i jak pachnie :):):) Można dawać na skalp i na długość włosów . Ja stosuję też na odrost a mały groszek jako b.s. i nie szukam już żadnych odżywek :):):) To mój KWC IDEAŁ !!! NWRP

      Usuń
    6. A moim odkryciem jest odżywka Schwarzkopf ezsence ultime volume z biotyną już na 4 miejscu. Używam na skalp, efekty? Uniesione włosy, jakoś specjalnie nie przyśpiesza przetłuszczania ale za to przyspiesza wzrost włosów. Polecam ;)

      Usuń
    7. Anonimku to lepiej zrób zapasy Esence Ultime Biotin bo jest wycofywana.

      Usuń
    8. Też sie zdziwiłam gdy zobaczyłam ją w rossmannie, bo na stronie jej nie ma.

      Usuń
  20. Fajna współpraca ci się trafiła :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Poradzi mi coś ktoś na przetłuszczanie? :( Popsułam sobie włosy, mogłam myć co 3 dni a teraz muszę myć codziennie i jest to na tyle poważny problem, że jak nie umyje codziennie to bardzo swędzi i piecze mnie głowa. Próbowałam już mnóstwa kosmetyków, byłam u lekarza i nic, samemu jedynie udało mi się znaleźć szampon dzięki któremu moim włosom daje się wytrzymac ledwo dzień. Szukam czegoś lepszego..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a w jaki sposób popsułaś sobie włosy?

      Usuń
    2. Szukaj dalej. Może zmieniłaś wodę? Może masz na coś uczulenie? Co zmieniłaś w pielęgnacji, że nagle zaczęły się przetłuszczać? Może brakuje ci jakiś witamin?
      Abrakadabra

      Usuń
    3. Nieodpowiedni szampon drogeryjny... Umyłam ledwo 3 razy i poczułam, ze coś jest nie tak - swędzenie i wypadnie. Potem próbowałam załagodzić sprawę szamponem co mnie ratował w przeszłości z problemami włosowymi, ale tym razem pogorszył sprawę. Co poradzisz?

      Usuń
    4. Analizowalam sprawę mnóstwo razy i wiem że to na pewno od szamponu :( witaminy biorę, badania w normie. Zrobiły mi się łyse placki tak mi włosy wypadały. Na szczęście już zarastają i włosy aż tak tragicznie nie wypadają. Udało mi się opanować to przetluszczanie minimalnie, bo wczesniej to nawet jak umylam to były tłuste.

      Usuń
  22. Czy ten post jest sponsorowany ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie, ale jest wynikiem współpracy o czym pisałam we wpisie

      Usuń
    2. A jaka to różnica?

      Usuń
    3. Anonimku, nie obrazajac Cie, nie trac czasów podstawowki na siedzenie przy komputerze, tyle sniegu-marsz na sanki. Bo ktos powyzej 12 napewno potrafi z tekstu wyczytac, ze to wspolpraca. I z pewnoscia zna roznice miedzy wspolpraca a sponsorowaniem. Ty tez sie dowiesz, w swoim czasie:*

      Usuń
    4. Też nie widzę różnicy 😀 a mam 28 lat😀

      Usuń
    5. Spytałam jaka to różnica (nie jestem autorką pierwszego komentarza) bo na prawdę jej nie widzę. Współpraca to też forma sponsoringu.
      Swoją drogą argumenty związane z wiekiem są chyba najsłabsze z możliwych. Poczułaś się lepiej jak nazwałaś kogoś, o kim nie masz zielonego pojęcia dzieckiem?

      Usuń
    6. dla mnie post sponsorowany to taki w którym ktoś zapłaci mi za to, że napiszę to co on chce (np. pozytywną recenzję przesłanego kosmetyku), wpis wynikający ze współpracy zależy tylko i wyłącznie ode mnie, mam swobodę w wybraniu tematu, opracowaniu go i wyrażeniu opinii - również tej negatywnej

      Usuń
    7. A mi się wydaje że to nie ma różnicy bo w sponsorowanym nie musisz pisać to co ktoś chce. Zapłaciłaś za kosnetyki? Nie. Więc ktoś Ci je zasponsirował. Proste.

      Usuń
    8. Ja napisałam post o wieku i przepraszam bo faktycznie był nie na miejscu, agresja i brak kultury w internecie jest dla mnie tak niezrozumiły, że chyba za bardzo się wyczuliłam i to ja niepotrzebnie Was zaatakowałam. Jeszcze raz sorki.

      Usuń
    9. Post o wieku był bardzo zabawny;-)

      Usuń
    10. dostała to dostała co zazdroscisz?

      Usuń
    11. Nikt tutaj nie napisał nic co by wskazywało na zazdrość :)

      Usuń
  23. coraz bardziej się sprzedajesz... najpierw silikony złe, profesjonalne kosmetyki złe i drogie i tylko w nich silikony, a jak dostałaś za darmo to już super. czuję się trochę oszukana przez ten wpis. zajrzyj do swojej książki na stronę 107, nawet sobie ją zapisałam, ale widzę że już teraz to jednak nieprawda.
    zmyj to wszystko z włosów i wtedy powiedz czy nadal są takie świetne, bo wydaje mi się że jednak nie będą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nigdy nie pisałam, ze silikony są złe, tak jak w tym wpisie nie twierdzę, że profesjonalne kosmetyki naprawiły mi włosy, przeczytaj cały wpis jeszcze raz ze zrozumieniem :)

      Usuń
    2. A możesz zacytować ten fragment z książki? Bo chyba rzeczywiście czytasz coś, czego tam nie ma.
      Ja jestem wdzięczna Anwen za taki wpis, już dawno na coś takiego czekałam.

      Usuń
    3. jaki wy macie problem, to co nie moze uzyc dziewczyna kosmetykow profesjonalnych bo wam to przeszkadza?

      Usuń
  24. No ale te rudo żółte placki na wlosach to tak ma być?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie tak miało być ;)

      Usuń
    2. Placki to sobie możesz na lunch usmażyć :d

      Usuń
    3. Piękne refleksy :D

      Usuń
    4. Jestem za plackami żadne to refleksy😁 chociaż włosy objętościowo super.

      Usuń
  25. Miałam kiedyś ten szampon alterna bamboo i nie powalał, więc niestety nie dla każdego to samo. Szkoda że nie ma próbek:-( a może są? trzeba by było pozukać

    OdpowiedzUsuń
  26. Witam dziewczyny
    Co myślicie O pharmaceris peelingu do skóry głowy? używała któraś z Was?
    Na doz.pl są szczegóły W razie czego..
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam ten peeling i jest naprawdę fajny, wyczuwalne są drobinki złuszczające. Niestety trzeba trochę się bawić z nakładaniem na skórę głowy ale to chyba jak z każdym peelingiem.

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź
      Jutro NDW, mam nadzieję tylko że nie wypadanie mi przez to reszta moich włosów..

      Usuń
    3. Mam ten peeling. Ciekawy skład, fajna konsystencja, zapach i działanie. Teraz minusy- cena, mała wydajność, ciężko z butelki wydobyć. Chyba będę dalej z cukrem walczyc ;-)

      Usuń
  27. Anwen a czy mogłabyś napisać jakie serum do zabezpieczania końcówek jest wg Ciebie najlepsze (nie tylko z tych które wymieniłaś w poście) taki twój top of the top?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem anwen ale z calego serca polecam Mythic Oil, nie ma szans żeby przeciazyl bo sie wchlania. Pieknie pachnie, wlosy sa sprezyste, szukam wymowki zeby podciac wlosy ale nie chca sie po nim rozdwajac:-)

      Usuń
  28. Dziękuję za ten wpis. Ja własnie lubię profesjonalne produkty do włosów, bo wiele razy zawiodłam się na tych drogeryjnych niestety w dalszym ciągu ideału nie znalazłam i tak się miotam, wybrzydzam i sam nigdy nie wiem jaki szampon i odzywkę wybrać. Jeśli chodzi o maskę to żadna nigdy mnie nie powaliła i wszystkie na moich włosach działają tak samo.

    OdpowiedzUsuń
  29. Masz piękne włosy, widać, że są coraz bardziej zadbane i ładne. Podoba mi się kolor i cięcie :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Kiedys uzywalam tylko drogich kosmetykow a moje wlosy byly po prkstu wspaniale.Niestety potem zaczelam bardziej oszczedzac w miedzyczasie wlosy sie przestaly krecic i teraz mam brzydkie niestety.

    OdpowiedzUsuń
  31. fajny wpis:)
    Chyba skuszę się na ten żel do włosów...
    A ten olejek z Kerstase mogłabym używać zamiast olejku kokosowego żeby chronić włosy i skóre głowy przed PPDi innymi chemikaliami zawartymi w farbie?

    OdpowiedzUsuń
  32. Moje serce skradł zestaw nr 4, Twoje włosy wyglądają po nim przepięknie (wg mnie) :) Słyszałam o marce Matrix, ponoć bardzo dobra :) Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  33. Bardzo ciekawy wpis :) Szkoda że dopiero co składałam zamówienie na hairstore.pl, bo jakbym się trochę wstrzymała to skorzystałabym z darmowej dostawy :c

    OdpowiedzUsuń
  34. Mnie strasznie zainteresowal szampon alterny volume - jakby byly mniejsze pojemnosci w tym samym nizszej cenie to bralabym bez zastanowienia.

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja dostałam po raz pierwszy taki profesjonalny kosmetyk niedawno (sama bym pewnie nie kupiła bo za drogie) i jest to szampon z Kerastase do grubych włosów. O ile z moimi włosami nic specjalnego nie robi w sensie wyglądu i nawet bym tego po nim nie oczekiwała, o tyle w użyciu jest naprawdę prześwietny. Na moje gęste i dość grube włosy wystarcza dosłownie malutka "kapka" tego szamponu żeby umyć całą głowę (nigdy mi się to nie zdarzyło z żadnym innym szamponem, wręcz przeciwnie, zawsze dobieram produktu w nieskończoność), do tego szybko się pieni i też szybko się zmywa (ale włosy są przyjemne w dotyku) no i zapach... :) Jak ktoś chce spróbować to polecam.
    K.

    OdpowiedzUsuń
  36. Cześć, jestem pod wrażeniem wyglądu Twoich włosów(choć i tak są przepiękne) po tych komsetykach, ale wydaje mi się, że to zasługa silikonów. Co myślisz o składzie profesjonalnych kosmetyków fryzjerskich davines?

    OdpowiedzUsuń
  37. Super, zainteresowalas mnie, b. Fajne efekty, musze wyprobowac.
    Dzieki☺
    edziula_pe

    OdpowiedzUsuń
  38. Naprawdę interesujący post, tym bardziej, ze efekty widać na zdjęciach :) Kiedyś używałam szamponu i odżywki ze sleek line wraz z serum i potwierdzam, że również był efekt wow, także te kosmetyki się sprawdzają :) Może nie stać mnie na kosmetyki wymienione w poście, ale duża butla dobrego fryzjerskiego kosmetyku, czemu nie? :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Czesc Anwen:)
    Mam pytanie. Czy mogla bym nalozyc ten olejek na wlosyhttp://www.rossmann.pl/Produkt/Evree-Power-Fruit-specjalistyczna-kuracja-nawilzajaca-100-ml,360941,5591 czy mogl by im zaszkodzic ?

    OdpowiedzUsuń
  40. Bardzo ciekawy wpis - i przeczytałam nawet do końca hehe, mimo że Synek jeszcze nie śpi i dalej mnie zagaduje ;)

    Dzień III najładniejszy, pięknie ułożyły Ci się włosy.

    Myślę, że jak najbardziej można używać i zwykłych drogeryjnych kosmetyków - i profesjonalnych, czemu nie :) Wszystko dla ludzi :D

    OdpowiedzUsuń
  41. A jeśli chodzi o zapachy, to prawda - niektóre pachną tak ślicznie, że ciężko znaleźć takie nuty w drogeryjnych kosmetykach :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Aniu czy możesz polecić jakieś skuteczne ampułki na zagęszczenie/ porost włosów dla mężczyzn?

    OdpowiedzUsuń
  43. Najbardziej podobają mi się w tym trzecim dniu , wyglądają na zdjęciu najlepiej :) Jedno mam wrażenie czytając że masz takie niefajne podejście dalej do kosmetyków profesjonalnych , że to "fotoszop" w tubce i że się składają z silikonów , tych marek nie znam które tu w poście przedstawione , ale używam innych profesjonalnych za nie małe pieniądze to fakt , za markę czy transport z drugiego końca świata może i tez trzeba zapłacić , ale kosmetyki takie jak np DevaCurl czy Davines które obecnie stosuję nie mają silikonów , SLSów , siarczanów , parabenów , alkoholu czy co tam jeszcze , może miałabyś ochotę je sprawdzić ?

    OdpowiedzUsuń
  44. rzeczywiście dzień 3 i 4 = super efekt :) szokujący wręcz w porównaniu z pierwszymi zdjęciami

    ja tam się nie dziwię kobietom, które stać na takie kosmetyki, to mają w dupsku rzeczywistą kondycję włosów :) chociaż mi się akurat "chemia" (perfumowane kosmetyki, silikony) brzydzi, bo skóra też ma z tym kontakt, no i szkoda mi truć naturalne zbiorniki wodne jak się kąpię latem, jeziora i morza, z tego też powodu nie używam filtrów chemicznych ani jakiś pachnideł - nie chcę żeby rybki "korzystały". Także nie kupiłabym niezależnie ile mam kasiory

    OdpowiedzUsuń
  45. Hej! Chętnie odsprzedam tanio alterna bamboo volume szampon - użyty 3 razy - u mnie zupełnie się nie sprawdzil. Prosze o wiadomosc gdyb ktos chcial odkupic, jestem z Krakowa -
    Fajnie by było cokolwiek odzyskać z tego nietrafionego zakupu. Pumapk@gmail.com pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń