PORADY włosowe u Anwen - przesuszony, podrażniony skalp


Witam,

Piszę do Ciebie, gdyż nie potrafię sobie poradzić z moimi obecnymi włosami. Niecałe pół roku temu byłam posiadaczką brązowych, sięgających ok. 10 cm za obojczyk kręconych włosów. Nie potrzebowały one zbyt wiele, lubowały się w ziołach, odżywkach, płukankach, raz na jakiś czas henna i było dobrze. Niestety zapragnęłam być blondynką. Domowe rozjaśniania, farby itd. kolor przechodził od marchewki do żółtego i w końcu wiedziałam, że kolejnego farbowanie nie wytrzymają. Wypadały, musiałam je ściąć, a z loczków zrobiły się fale. Powróciłam do henny i naturalnej pielęgnacji. Niestety niewiele to pomogło. Nadal źle wypadały, a henna nie całkiem pokrywała kolor. Postanowiłam odwiedzić fryzjerkę, która wyrównała mi kolor i obcięła większość zniszczonych. Teraz zapuszczam włosy.

 Zaczęłam pić skrzypopokrzywę, dzięki niej mam dużo baby hair i  mniej wypadają, lecz zauważyłam, że problem tkwi w skalpie. Jest podrażniony i prawdopodobnie to on powoduje nadmierne przesuszanie się i wypadanie włosów, strasznie swędzi (staram się nie drapać) Używam szamponu bez SLS, delikatnych odżywek, w większości sprawdzonych już wcześniej.


Czy mogłabyś mi polecić Droga Anwen jak nawilżyć skalp? Większość odżywek, masek i olei tylko go natłuszcza i obciąża. Bardzo chciałabym powrócić do w miarę gęstych loczków.

Pozdrawiam,
Sherry

MOJA PORADA:

Przesuszenie skalpu to niestety bardzo częsta przyczyna słabego stanu naszych włosów. Dbanie o skórę na głowie jest absolutnie kluczowe w pielęgnacji włosów i może nawet ważniejsze od dbania o nie na długości, bo to tu wszystko się zaczyna i od stanu skóry zależy jak mocne włosy nam wyrosną i czy będą nam one wypadać. 

Pytania o sposoby na nawilżenie skalpu pojawiają się tak często, że aż sama się zdziwiłam jak uświadomiłam sobie dzisiaj, że jeszcze o tym na blogu nie pisałam. Mój skalp jest z natury przetłuszczający się, więc nigdy nie miałam problemu z jego nawilżeniem, ale za to dawniej, zwłaszcza przed erą włosomaniactwa zdarzało mi się go podrażnić.

Jak nawilżyć skalp?

1. Ograniczyć to, co go nam przesusza - u Sherry przyczyna jest oczywista, to agresywne farby i rozjaśniacze podrażniły i przesuszyły jej skórę, ale niestety nie zawsze wiemy co mogło spowodować nasz problem. Najczęściej o suchość skóry obwiniamy: agresywne szampony, mocno alkoholowe wcierki, zioła (zarówno te w szamponie, płukance jak i wcierce), gorące powietrze suszarki, mocne ogrzewanie w pomieszczeniach w których przebywamy, promienie słoneczne (latem właśnie dostawałam od Was najwięcej maili odnośnie przesuszenia skalpu), suche szampony, dietę ubogą w kwasy tłuszczowe, podrażnienia/uczulenia na inne składniki kosmetyczne, a także choroby skóry.

2. Maseczką/odżywką - oczywiście trzeba bardzo uważać, bo wiele produktów przeznaczonych na włosy może nam skalp, zwłaszcza taki przesuszony podrażnić. Jeśli jednak macie sprawdzone produkty, które Wam się na skórze głowy sprawdzają to możecie nałożyć je na około 30 min przed myciem solo lub wzbogacone dodatkowo o nawilżające półprodukty. Możecie też przygotować własną maseczkę na bazie dojrzałego avocado.

3. Wcierką - oczywiście z tych sklepowych niewiele produktów się do nawilżenia skalpu sprawdzi. Taka wcierka nie może mieć w składzie alkoholu, a w wielu przypadkach również żadnych ziół. Poprzednia wersja Jantaru (przed zmianą składu) u mnie się bardzo dobrze pod tym względem sprawdzała, a w tej chwili nie potrafię wskazać nic więcej (może Wam się uda w komentarzach). Polecam za to przygotowanie własnej wcierki na bazie rozwodnionego żelu lnianego lub soku aloesowego i półproduktów, o których przeczytacie poniżej.

4. Mgiełką - najlepiej samodzielnie przyrządzoną. Do jej wykonania również możemy użyć tych składników, o których pisałam powyżej (aloes, żel lniany) i półproduktów. Oczywiście nie musicie mieć ich wszystkich. Do takiego najbardziej podstawowego przepisu wystarczy Wam przegotowana woda, siemię lniane lub sok aloesowy i np. gliceryna, którą znajdziecie w każdej aptece.

5. Półproduktami - które możemy wykorzystać zarówno do stworzenia własnej mgiełki czy wcierki jak i do wzbogacenia nimi maski czy płukanki. Najlepsze pod tym względem są: aloes, kwas hialuronowy, gliceryna, mleczko pszczele, mleczan sodu, mocznik czy miód.  Oczywiście zawsze pamiętajcie o zalecanych stężeniach! bo często to co w małej dawce działa nawilżająco - w dużej będzie dawało odwrotny efekt .

6. Olejem - oczywiście nie każdy olej będzie skórę nawilżał, niektóre wręcz mogą nam ją jeszcze bardziej przesuszyć (jak rycynowy czy te z dodatkiem ziół). Dobrze sprawdza się oliwa z oliwek, olej z kiełków pszenicy, z avocado czy z pestek winogron.

7. Płukanką - najlepsza będzie ta z siemienia lnianego, z lipy lub aloesu.

8. Żelem - najlepszy jest aloesowy (uważajcie tylko by nie miał w składzie alkoholu, bo i takie się zdarzają), lniany (który ugotujemy sami z TEGO przepisu), lub taki apteczny z panthenolem na poparzenia słoneczne (często w formie pianki).

9. Kremem - przy bardzo suchej skórze dobrze sprawdza się też kremowanie skalpu. Możecie nałożyć dowolny krem, który sprawdza Wam się w nawilżeniu skóry twarzy - oczywiście przed myciem.


Dajcie znać co jeszcze się u was sprawdza w nawilżaniu skóry głowy :)


Pozdrawiam Was serdecznie,

Udostępnij

138 komentarze:

  1. Ja bym dorzuciła dobre naturalne mydło na bazie wysokogatunkowych olejów. Moim włosom mydła nie służą ale jak tylko mam podrażnioną skórę takie mydło jest świetnym panaceum. Jeśli nie chcę mieć bad hair day to po poerwszym myciu mydłem, drugie mycie robię szamponem (ten też polecam delikatny, najlepiej dziecięcy np hipp, który nie podrażnia dodatkowo skalpu i nie wysuszy jak zioła) co do mydła, można spróbować np aleppo lub 3korzenie z lawendowej farmy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaczęłabym od drogiego ale dobrego gotowca - emulsja do skóry głowy Emolium. Dziewczyny polecą na pewno Cerkogel. Zwróciłabym uwagę, żeby produkt miał i fazę wodną i tłuszczową, ochrona skóry będzie bardziej kompletna. Jako eksperyment można wypróbować taniutką maść Clotrimazol, która oprócz nawilżenia i natłuszczenia zwalczy drożdżaki, które też mogą powodować podrażnienie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podpisuję się pod tym ręcami i nogami! ;)

      Usuń
    2. Popieram-koleżanka z pracy "poparzyła" skórę głowy podczas farbowania. Emolium ukoił jej skalp i przywrócił równowagę. Najtaniej dostaniesz go w aptece internetowaj Kuźnia Zdrowia.
      Powodzenia.

      Usuń
    3. Może mi ktoś coś więcej powiedzieć o tej maści Cortimazol? Właśnie być może drożdżaki i suchość skóry powoduje u mnie mocne wypadanie i łupież, na który nic nie działa/

      Usuń
    4. właśnie co z tą maścią Clotrimazol?? stosować przed myciem głowy czy po itd??
      a znów ten cerkogel warty jest uwagi?? teraz to już nie wiem co wybrać??doradźcie plissss

      Usuń
    5. Clotrimazol - krem przeciwgrzybiczy, dostępny w aptece bez recepty, nie u każdego działa (dlatego i tak lepiej skonsultować z farmaceutą bądź lekarzem).
      Wpisz w google, to znajdziesz ulotkę i opis działania klotrimazolu w wiki.

      Usuń
    6. tą maść stosuje się przy grzybicowych zapaleniach skóry, błon. Jest dobra na wszelkie swędzenia, pieczenia skóry jak również pochwy

      Usuń
    7. cześć, ja mam bardzo wrazliwy sklap i przesuszona skórę właśnie tam, włosy również kręcone, uczuliłam się na farby, więc włosy tez zaczęły mi wypadać jak najęte... Odkąd stosuje naturalną pielęgnację jest lepiej z włosami, ale skalp nadal czasem szaleje ;) mam cerkogel i u mnie sie nie sprawdza, mam wrażenie, że wszelkie mazidła tylko mnie podrażniają. Z tego co wiem clotrimazolu nie można stosować na dużych powierzchniach ciała (a skalp raczej jest), u mnie przeciwłupieżowo (czyli przeciwdrożdzakowo i grzybicznie) dobrze działa szampon apteczny CATZY - stosowany tylko w momencie występowania problemu na zmianę z szamponem dla dzieci. Emolium może być fajnym sposobem na nawilżenie skalpu... Spróbuję się jeszcze przekonać do tego cerko... bo na razie mam wrażenie, że mnie podrażnia, ale może za długo go trzymam (napisane jest, że wyczesać, ale spróbuję go używać na 30 min. przez myciem)..... Zauważyłam, że wszelkie mazidła pozostawione na dłużej powodują swedzenie...

      Usuń
    8. Masc dostepna w aptece za ok 2-4 zl ja stosowalam na problemy intmne. Pomagala bardzo.

      Usuń
    9. Clotrimazol - dość tania, dostępna bez recepty maść. U mnie w domu stosuje się ją na grzybicę stóp i działa.

      Usuń
    10. Faza wodna i tłuszczowa... no właśnie. Cerogel 10 sprawdził się u mnie świetnie, ale szedł w takiej ilości, że bym zbankrutowała :/ dlatego próbuję mieszać coś z półproduktów. I tej okluzji mi brakuje, z kolei mój skalp fatalnie reaguje na olej - co można dodać zamiast oleju? Silikony na przykład? I w jakiej ilości? Mam przetłuszczającą się, wrażliwą skórę głowy, której brakuje nawilżenia (a włosy radośnie wypadają, choć badania nie pokazują niczego niepokojącego :/).

      Usuń
    11. Ze swojej strony mogę polecić jeszcze Squamax (ma nieco nieprzyjemny zapach, ale do zniesienia). Jest mocniejszy i wydajniejszy niż Cerkogel.

      Usuń
    12. Jest jeszcze jedna ważna rzecz o której trzeba pamiętać. Sucha, swędząca skóra może być wynikiem źle pracującej tarczycy, dobrze by było zrobić sobie tsh, ft3 i ft4, albo braków witamin itd. takich jak b12, D, żelazo, kwas foliowy, ferrytyna.
      Oczywiście nie każdy przypadek tego dotyczy, ale jeżeli już nic by nie pomagało, to warto się przebadać ; )

      Usuń
    13. stosowałam Emolium do skóry głowy jest boski, swędzenie zniknęło, po jakimś czasie do niego wróciłam do niego ale już nie działał tak jak należy :/

      Usuń
    14. Mi natomiast Emolium kompletnie zaszkodziło ;( odkąd zaczęłam je stosować skóra głowy strasznie swędzi ... i dostałam okropnego łupieżu!

      Usuń
  3. Miałam dokładnie ten sam problem. Też rozjaśniłam włosy i skróra głowy zupełnie u mnie zwariowała. Drapanie, swędzenie, wypadanie włosów...to był koszmar. Pomogło mi w 100% założenie filtra prysznicowego, który niweluje skutki mycia twardą wodą (używam tego http://www.leroymerlin.pl/hydraulika/uzdatnianie-wody/filtry-i-akcesoria/filtr-prysznicowy-ustm,p110057,l998.html )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie miałam pojęcia o istnieniu takiego filtru! Muszę go zakupić, żadne kremy i cuda nie pomajagją mojej skórze... :( Mieszkając w Belgii przez 6 miesięcy miałam piękne włosy i zero problemu z suchą skórą! Wiem, że musiała mieć na to wpływ jakość wody!

      Usuń
  4. A jak na taki skalp zadziała kozieradka? Przesuszony sklap to też mój problem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również mam problemy z przesuszonym skalpem przez co włosy wypadają mi garściami, wiec zdecydowałam się sprobować podziałać na nie kozieradką . Powiem tyle - maa-saaa-kraa. Głowa piekla mnie żywym ogniem, wlosy wypadały dwa razy mocniej. Osobiście nie polecam i przestrzegam . Zanim nałożysz na całą głowę, sprawdz na fragmencie jak skóra zareaguje

      Usuń
    2. I mój. Właśnie jestem jestem w trakcie kolejnej serii z kozieradką. Niestety nie zauważyłam polepszenia stanu skóry głowy. Jak była przesuszona tak jest.

      Usuń
    3. Ok, dzięki za odpowiedź. Po tygodniu stwierdzam, że kozieradka dla przetłuszczających się włosów - tak, ale dla suchej skóry - nie. Głowa swędziała dwa razy bardziej niż wcześniej i jestem pewna na 100% że powrócił łupież. Szkoda, nie mniej jednak, ze względu na wysoką zawartość biotyny w kozieradce i jej łagodzące właściwości na przewód pokarmowy, wrócę do jedzenia jej.

      Usuń
  5. Mam pytanie. Czy witamina b6 ma jakis wplyw na wlosy?

    OdpowiedzUsuń
  6. Tania nawilżająca wcierka to pokrzywowa odżywka do skóry głowy Anna, dostępna w aptekach. W składzie ma tylko wodę oczyszczoną i sok z cytryny. Nie nawilża jakoś spektakularnie, ale przyjemnie tonizuje skórę i można ją stosować po myciu. :) Mój skalp przy podrażnieniu lubi też żel aloesowy. Używam tego z gorvity. Można tez spryskiwać skórę głowy sokiem z aloesu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do wcierki Anny to użyty w niej ekstrakt pokrzywy jest na alkoholu, a dokładniej "jest to 50% wyciąg alkoholowy soku z pokrzywy" - info od producenta :)

      Usuń
    2. Nie miałam o tym pojęcia, dziękuję bardzo! Na moim opakowaniu nie widziałam takiej informacji (była właśnie tylko woda destylowana i czysty sok, nie ekstrakt wg INCI), ale używałam jej dawno - może coś się zmieniło?

      Usuń
    3. Przez ostatnie 2 tygodnie używałam wcierki Anna wzbogaconej o ekstrakt z karnityną, argininą i kofeiną i bardzo wysuszyła mi skalp :/ Ratuję się żelem lnianym i płukanką lniano- aloesową. Dziś umyłam głowę odżywką Kallos al latte i swędzi mnie skóra, a to się wcześniej nie zdarzało /:

      Usuń
    4. nie, nic się nie zmieniło :) po prostu na opakowaniu nie ma podanego INCI, ja pisałam w tej sprawie do producenta.

      kromoni - to swędzenie może być od Kallosa, umyj włosy szamponem, który Cię nie podrażnia

      Usuń
    5. Dziś umyłam włosy żelem Facelle i dalej swędzi, może nie jakoś uporczywie, ale jednak. Po wysuszeniu na ramionach istny wysyp białych płatków... mam łupież :( Nie bardzo wiem jak się go pozbyć, bo nie miałam tego problemu od lat. Na szczęście jest Twój blog :) Po pracy kupię szampon Catzy, a przed myciem będę wcierała w skórę głowy ocet jabłkowy na zmianę z olejkiem łopianowym, do tego wcierka z żelu lnianego z kwasem hialuronowym i D-pantenolem. Mam nadzieję, że to wystarczy.
      BTW szkoda, że producent nie podaje dokładnych informacji na opakowaniu.

      Usuń
    6. jak nałożysz to wszystko na skalp to będzie za dużo!!chyba nie chcesz podrażnić bardziej, spróbuj jednego, bo nigdy nie wiadomo czy te różne składniki po połączeniu nie wywołają jakiejś niepotrzebnej reakcji?? uważaj z ilością produktów, połączenie tego wszystkiego różnie może zadziałać, podrażnić!

      Usuń
    7. Spokojnie, nie mam zamiaru ładować tego wszystkiego na głowę przy jednym myciu ;) Już używałam tych produktów/półproduktów (z wyjątkiem szamponu Catzy) i nigdy wcześniej nic nie wywołało podrażnienia. Wiem, że teraz muszę uważać bardziej i bacznie obserwować reakcję skóry.
      Monika

      Usuń
  7. dołączam się do pytania

    OdpowiedzUsuń
  8. Ooo, idealny post dla mnie! Od ponad roku walczę z suchą skórą głowy - rok temu było na tyle źle, że miałam na głowie jedną wielką skorupę, którą musiałam zwalczać salicylolem, dziegciem i różnymi aptekowymi cudami. Niestety nie do końca udało mi się wygrać w suchością i nadal mam z tym problem. Dziękuję Ci za ten post, właśnie czego takiego szukałam, spróbuję z kremem, który bardzo fajnie nawilża moje wiecznie suche dłonie i skórki paznokci, więc ciekawe jak sprawdzi się na skalpie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a może za mało pijesz zwykłej wody?
      ja się staram pilnować i wypijać przynajmniej te 1,5 l dziennie i widzę,że jak tylko przestaje tyle pić to od razu skóra sucha.

      Usuń
    2. Możliwe, ostatnio piję mnóstwo herbat (zielone i czerwone głównie), przez co zwykłej wody mniej. Postaram się pić więcej, dziękuję!

      Usuń
    3. oj uważaj z tą zielona bo zawiera mnóstwo fluoru

      Usuń
    4. ja polecam squamax z niebieskim napisem na tubce bo on jest do skory owlosionej ( bez recepty ok 25zl 200ml) Jakis czas temu mialam skorupe na glowie po dwoch smarowaniach wszystko zeszlo ale potem powolutku wraca swedzenie itp ale ja jestem w ciazy i nie moge tego uzywac przydaloby mi sie cos naturalnego domowego:-(

      Usuń
  9. Ja polecam Cerkogel 30. Jest to żel z 30% mocznikiem. Mi pomógł na łuszczenie się i podrażnienie skalpu.

    OdpowiedzUsuń
  10. czy ta pianka będzie miała dobry skład?? bo akurat jest w promocji :) chciałam ją na skalp użyć, mogę??
    pracuję w ogrzewanym pomieszczeniu farelką i jest masakra z suchością :( Pomóż!! Co mogłabym stosować nawet w ciągu dnia w pracy?? hmm... Ewelina
    http://www.doz.pl/apteka/p62334-Panthenol_pianka_regenerujaco-lagodzaca_150_ml

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. skład ma taki sobie, mi by to DMDM hydantoin przeszkadzało, bo wiem, ze mnie podrażania, a co do nakładania to tylko przed myciem

      Usuń
  11. Mam pytanie!
    Kupiłam olejek Amla Plus ze strony http://skarbymaroka.pl/pielegnacja-wlosow/296-olejek-do-wlosow-amla-125-ml.html . Przed zakupem nie doczytałam, że olejek przyciemnia włosy. Jak myślisz, czy przyciemni również włosy farbowane na blond i czy nie będzie niespodzianek po jego stosowaniu z racji tego, że w składzie jest henna (lawsonia alba) a nie ekstrakt z henny? Bo przecież henna plus farbowanie, to gwarantowana zieleń.

    Pozdrawiam,
    Magda.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja polecam jeszcze olej z słodkich migdałów (na doz.pl za 14 zł), możesz dodać kilka kropel do szamponu.

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam "trochę" podobny problem. Od jakiegoś roku mam na głowie na samym środku głowy taki mały obszar ok 1,5 cm na 1,5 na którym mam łupież (skóra się łuszczy i swędzi) na całej głowie stosuję te same kosmetyki w tych samych ilościach i nie jestem w stanie się tego pozbyć. Lubię nosić przedziałek na środku i w tym akurat miejscu mam ten łupież, dlatego noszę zawsze na jednym boku. Nie wiem już co mam robić. Pomóżcie włosomaniaczki! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Oj współczuje, kiedyś miałam przesuszony skalp, bardzo mnie swędział :( mi pomogły olejki wtedy akurat miałam kokosowy :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mi bardzo pomogl cerkogel http://www.doz.pl/apteka/p57770-Cerkogel_30_zel_pielegnujacy_do_skory_glowy_50_g

    OdpowiedzUsuń
  16. nie mam problemów z przesuszoną skórą głowy już od dawna, ale to właśnie dzięki domowym maseczkom. mieszam krem nawilżający z miodem i olejkiem z avocado, nakładam przed myciem i efekty są super:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam pytanie odnośnie odżywek. Robicie tak, że myjecie włosy, później odżywka d/s (pomijam już, co kto robi przed samym myciem) i później jeszcze raz odżywka b/s? Czy raczej myjecie i dopiero później odżywka b/s i nic więcej? I jeszcze jedno pytanie... Czy po odżywce z lekkimi silikonami (jakaś b/s, NIE w spray'u) nakładacie coś na końcówki czy już nie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli wystarcza ci odżywka d/s i włosy dobrze się rozczesują to b/s nie jest potrzebna. Jeżeli np. suszysz włosy suszarką , prostujesz etc. to b/s na pewno się przyda i możesz użyć jakąś termoochronną. Na naprawdę zdrowe włosy sama odżywka b/s wystarczy. Gdy odżywka b/s zawiera jakieś mocniejsze silikony ewentualnie kilka lekkich (nie parujących raczej rozpuszczalnych w wodzie lub detergentem) to po prostu nakładam jej więcej na końcówki, jeżeli nie to serum silikonowe. Jak nakładałaś odżywkę d/s i masz ochotę na b/s to lepiej będzie wybrać w spray'u aby włosów nie obciążyć :) Może chaotycznie, ale pisałam co w głowie mi siedzi :)

      Usuń
    2. Ją robię tak, że po umyciu nakładami odżywke d/s później po spłukaniu odżywke b/s. Gdy włosy lekko przeschną nakładam na końcówki nakladam jedwab w płynie green pharmacy ;)

      Usuń
    3. Mycie. Odżywka/maska. Mus nawilżający + jedwab na końcówki :)

      Usuń
    4. Może nie mam ogromnego doświadczenia ale mogę powiedzieć jak ja robię. Zacznę od pewnika: końce zabezpieczam zawsze, lekkie silikony nie wiele zmieniają :) co do odżywek raczej nie zdarza mi się nakładać tej i tej. Kiedy mam więcej czasu d/s, kiedy mniej b/s, a teraz częściej właśnie tę drugą z racji mycia włosów balsamem aloesowym i to im w zupełności wystarcza :) jeśli jednak masz ochotę, możesz nakładać obie, na pewno to nie zaszkodzi.
      pozdrawiam Sylwia

      Usuń
    5. dBardzo popularna jest metoda OMO czyli odżywka-szampon-odżywka.
      Mnie ten sposób przeciążał włosy. Tradycyjny sposób czyli szampon-odżywka też powodował obciążenie i szybsze przetłuszczanie.
      Dużo lepiej się u mnie sprawdza szampon-treściwa porządna odżywka-szampon, a na końcówki mam Marion z olejkiem arganowym nakładany tuż przed suszeniem włosów.

      Usuń
    6. Wedle potrzeby włosiąt :). Jeśli masz suche, to dużą ilością dobroci po myciu włosy bankowo nie pogardzą :D.
      Zazwyczaj w serach są te cięższe silikony, więc może być to za mała ochrona.

      Usuń
  18. Miałam podobnie wielki problem z podrażnioną skórą głowy, prawdopodobnie po farbowaniu, zaczęłam używać szamponu NIVEA 2w1 dla dzieci, na początku nie widziałam żadnej różnicy ale po 2 miesiącach skóra swędziała nie do wytrzymania, odchodziła płatami i włosy wypadały jak szalone. Zmieniłam szampon na ALTERRĘ z migdałem i jojobą, która zadziałała po prostu genialnie- używam jej od jakichś 2 tygodni i różnica jest kolosalna- głowa przestała swędzieć, nie widzę też żeby przesuszona skóra nadmiernie się łuszczyła. Z czystym sumieniem polecam ten szampon jeśli ktoś ma podobne problemy :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Anwen, mam do Ciebie pytanie. :) Czy aloes w doniczce nadaje się do czegoś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak,ale musi mieć przynajmniej 3 lata.W liściach jest sok i miąższ,możesz go nawet jeść.

      Usuń
    2. ja takim liściem z doniczki smaruję twarz. efekty widać już po kilku dniach

      Usuń
    3. Bardzo dziękuję za odpowiedź! :)

      Usuń
  20. hej,
    Wiem że trochę nie w temacie,za co przepraszam ale widzę tu tyle mądrych włosomaniaczek i chciałabym uzyskać jakąś poradę.........
    Mam włosy wysokoporowate i mocno przetłuszczające się i jestem początkową włosomaniaczką. Przebrnęłam przez wiele blogów i dalej nie wiem co powinnam używać.
    Mam szampony z Alterra, odżywkę Garnier olejek z awokado i masło karite, olej stosuje 2 -3 razy w tygodniu migdałowy lub łopianowym z papryka GP, na koniec mycia zawsze zlewam włosy zimną wodą. Włosy są gładsze bardziej lśniące, zaczęły rosnąć mi nowe ale odczuwam swędzenie głowy i są przychlapnięte, jakby zbyt mocno obciążone. Włosy nie wypadają mi w ciągu dnia czy nie widzę włosów na poduszce rano natomiast przy samym myciu lecą jak szalone
    Co mogę zrobić żeby uniknąć efektu przychapnięcia. Może ktoś też ma włosy wysokoporowate i przetłuszczające i podzieli się doświadczeniem. I czy to wypadanie podczas mycia jest normalne?

    Dzięki. Gosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odradzam Alterrę.Moim zdaniem za często używasz oleju.Oczyść porządnie włosy np szamponem Barwa.Odżywkę nakładaj tylko na włosy,nie na skórę głowy.Polecam maseczkę na skórę Dermaglin,jest w Rossmanie,możesz kupić w saszetce aby wypróbować.Włosy i głowę płucz chłodną nie zimną wodą.Weż tez pod uwagę,że jesienią i zimą włosy są zawsze bardziej przyklapnięte i skóra wysuszona.

      Usuń
  21. Dziewczyny, a czym zrobić piling skóry głowy? Macie jakieś sposoby?

    OdpowiedzUsuń
  22. A ja proponuję spróbować z szamponami przeciwłupieżowymi. Też myślałam, że mam po prostu przesuszony, podrażniony skalp, ale nic nie pomagało (no, czasem wcierki, ale po ich odstawieniu problem wracał), a wręcz problem się nasilał, np. po Emolium czy żelu z siemienia lnianego. Poczytałam więc o problemach skóry głowy i okazało się, że to może być jakiś rodzaj łupieżu, ŁZS, itp. I dopiero lecznicze szampony przeciwłupieżowe zaczęły pomagać. Czekam teraz na wizytę u dermatologa, żeby się upewnić, ale jeśli rady dziewczyn nie zadziałają, polecam wybrać się dla pewności do lekarza. :)

    OdpowiedzUsuń
  23. czekalam na ten post :)

    OdpowiedzUsuń
  24. u mnie np siemie lniane czyni spustoszenie od wewnatzr jak i od zewnatrz - podejrzewam alergie. cuda dziala odzywka z alverde lub wax z zoltkiem, miodem i sokiem z aloesu. picie duzych ilosci wody i unikanie slodyczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie - UWAGA Z SIEMIENIEM LNIANYM. Każdy je poleca dla skóry suchej i wrażliwej - zrobiłam maseczkę na twarz i praktycznie od razu podrażnienie, czerwona, przesuszona twarz przez parę godzin.

      Usuń
    2. u mnie siemię lniane od wewnątrz działa cuda,na twarz masakra,na włosy hmm...niby dodaje blasku,ale takie sztywne są po nim

      Usuń
  25. U mnie żel aloesowy wymiata. D

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja bardzo polecam maskę z awokado (przez wiele lat myślałam, że mam łupież, a tu zonk - po spłukaniu maski brak łusek!). Pół awokado rozciera się z łyżką oleju i żółtkiem, nakłada pod czepek, spłukuje, a potem mycie szamponem. Oprócz tego stosuję teraz żel lniany na włosy i skórę po każdym myciu (mimo, że mam proste włosy) i nie drapię głowy (to bardzo ważne). Myślę, że to właśnie te sposoby mi pomagają. Oprócz tego myję głowę mydłem z lawendowej farmy, potem same włosy delikatnym szamponem (inaczej nie mogę pozbyć się osadu), odżywka na końcówki i płukanka z octem na koniec.
    Co do emulsji do suchej skóry głowy (emolium) - dermatolog mi polecał, ale w przypadku, gdy suchy łupież przemieni się w tłusty (jak widać pomylił się w diagnozie).

    OdpowiedzUsuń
  27. Dzięki za ten post, od jakiegoś czasu czegoś szukam i chyba wypróbuję Emolium jeśli zacznę mieć problemy z przesuszonym skalpem. Mój problem polega na tym, że walczę z nadmiernym wypadaniem włosów (dwie butelki Jantaru zużyte, które bardzo mi wzmocniły włosy, teraz Seboradin wieczorem/rano woda brzozowa), a jednocześnie wraca mi czasem łupież, z którym długo walczyłam. Jedynym skutecznym środkiem był szampon Vichy Dercos do łupieżu tłustego, zlikwidowałam go, ale boję się, że długie używanie wcierek z alkoholem powtórzy ten problem. Nie mogę nakładać odżywek/masek/olejów na skalp bo wzmaga to wypadanie i jestem trochę pomiędzy. Aktualnie używam nowego szamponu Vichy Dercos do wrażliwej skóry głowy i ten mały łupież zanika, a do tego nie odczuwam żadnych nieprzyjemności związanych ze swędzeniem. Ale zobaczymy, jeszcze 2 tygodnie z Seboradinem i wodą brzozową Isany, mam nadzieję że nie zmieni się na gorsze...

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie wiem czy odpowiesz na moje pytanie, ale może znajdzie się ktoś inny. Moim problemem są ciągle przesuszone włosy. Mimo pielęgnacji, nie prostowania i nie suszenia wciąż są okropne. W kitce nie wyglądają, jak lejące tylko jak garśc siana. PROSZĘ O POMOC.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co oznacza "pielęgnacja?"olejujesz?czym?jakich uzywasz odżywek i masek?

      Usuń
    2. kup zwykly olej kokosowy i nakladaj na kilka godzin na wlosy ponizej ucha kokos silnie nawilza i powinien pomoc

      Usuń
    3. moje włosy fajnie wygładza balsam aloesowy mrs, potters jako produkt myjący, są super miękkie. spróbuj :)

      Usuń
  29. Hmmm mnie skalp swędzi i od jakiegoś czasu bardzo bardzo szybko się przetłuszcza, wcześniej tak nie miałam.
    Dziewczyny macie ten sam problem?
    Pozdrawiam
    Zuzia

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja mam ogromny problem ze skalpem. Wiecznie mnie swędzi. Myję włosy szamponami bez SLS, nie nakładam odżywek/masek na skórę głowy, a on i tak swędzi. Najgorzej przy nakładaniu jakiejś maski. A jak ktoś go dotknie żeby zrobić mi np. warkocza to już jest dramat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skonsultuj się z dermatologiem i wcale nie musisz stronić od SLS. Po tych wszystkich dziecięcych wynalazkach na które nakręciłam się przez blogi również miałam świąd skóry głowy, np. po Babydream. Natomiast szampon z SLS porządnie oczyszcza moją skórę i problemu nie ma, może to sposób i dla Ciebie.

      Usuń
    2. Aha, dodam, że o wiele lepiej jest kiedy porządnie wysuszę skórę głowy suszarką. Skóra głowy nie lubi wilgoci i kiedy (również pod wpływem blogów) odstawiłam na jakis czas suszenie głowa swędziała i tworzyły się niej żółte łuski.

      Usuń
    3. nie tylko sls może podrażaniać, czego uzywasz do mycia?

      Usuń
  31. Ja myję włosy, nakładam odżywkę, spłukuję. (Czasem) psikam odżywkę b/s w sprayu i do tego obowiązkowo serum na końcówki.

    OdpowiedzUsuń
  32. Jak ktoś już pisał gorąco polecam emulsję do skóry głowy EMOLIUM. Stosuję ją wraz z szamponem od ok. 1,5 tyg, a problem już prawie zniknął! Gdy jakieś miejsce mnie swędzi, emulsja od razu daje ukojenie. Próbowałam wczesniej oliwy, cerkogelu i nie pomogło, długo z tym walczyłam. Skóra schodziła mi płatami czasem, przez to też wypadały mi okropnie włosy. Teraz wypada mi ich duzo, dużo mniej a skalp wygląda zdrowiej.
    No i do tego Peeling Cukrowy skóry głowy, pomógł w pozbyciu się płatków.

    OdpowiedzUsuń
  33. a ja mam pytanie jak odroznic przesuszony skalp od problemow z lupiezem?
    Gdy stosowalam wcierki z alkoholem (Jantar) nie mialam problemu z lupiezem, po odstawieniu problem powrocil ale wtedy myslalam ze mam przesuszony skalp i zaczelam go nawilzac i pomoglo na chwile a potem znowu byl lupiez nie wiem czym to sie rozni, pomozcie....

    OdpowiedzUsuń
  34. Ze swojej strony mogę polecić też Cerkosol 10, świetnie koi i nawilża:)

    OdpowiedzUsuń
  35. A ja na delikatny i przesuszony skalp polecam maskę NaturVital, Sensitive Hair Mask Aloe Vera Juniper Zimbro. Jest bez silikonów SLS, SLeS, na trzecim miejscu w składzie ma aloes, jest delikatna dla skóry głowy, super nawilża skórę jaki włosy. Można kupić ją w Naturze za ok. 20 zł/ 300ml.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam ją i też polecam :)) właśnie szykuję się powoli do wpisy o niej

      Usuń
    2. też ją mam i uwielbiam :)

      Usuń
    3. O tak maska aloesowa z NaturVital, jest świetna naprawdę odżywia włosy i przede wszystkim ich nie obciąża a dociąża są takie mięsiste naprawdę warta tych 20 pary zł ! ! dostępna w Naturze chociaż wiem że często jej brak. :(

      Usuń
  36. kiedyś rozjaśniałam włosy,a mam naturalny ciemny brąz.najpierw dekoloryzacja,potem farba blond,a to wszystko w domu sama.Aż mi słabo jak sobie te moje eksperymenty przypomnę.To było 10 lat temu i na szczęście odrosły mi tak samo mocne,zdrowe i grube włosy jakie miałam i tego samego koloru.Z przesuszonym skalpem radziłam sobie tylko domowymi sposobami tj,po myciu zawsze płukałam skórę głowy wodą mineralną,najlepiej wysokozmineralizowaną,maseczki z żółtka,kefiru i odrobiny olejku rycynowego,wcierka-woda mineralna i sok z ogórka świeżego.Jednak najważniejsze to dużo pić wody.

    OdpowiedzUsuń
  37. Może olej kokosowy mógłby też pomóc? Dobrze nawilża.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. natłuszczanie =/= nawilżanie

      Usuń
  38. Jogurt - zawsze i wszędzie - na głowę i włosy!

    OdpowiedzUsuń
  39. Hej, miałam taki problem na tegorocznych wakacjach. Byłam na Wyspach Kanaryjskich na Lanzarote. Kąpałam się w oceanie i basenie. Nie nosiłam żadnej czapki. Włosy olejowałam olejem kokosowym. Na czubku głowy, mniej więcej na linii przedziałku, pojawiła się czerwona bolesna plama. Nie wiem czy była spowodowana słoną wodą, chlorem czy słońcem. Możliwe też, że skóra podrażniła się od ciężaru włosów (prawie cały czas były mokre). Pomógł mi świeży, aloes który rośnie tam wszędzie. Obrałam go, i żelową część wtarłam w podrażnioną skórę. Pomogło !!!

    OdpowiedzUsuń
  40. Też miałam problem z podrażnionym skalpem, ale nie udało mi się odkryć, jaki czynnik to spowodował.
    Kiedy już miałam dosyć swędzącej głowy, na którą mi nie pomagało olejowanie, nawilżające maski i odżywki, kupiłam żel aloesowy i nałożyłam na problematyczne miejsca. Chociaż w ciągu tygodnia zużyłam całą tubkę żelu, wszelkie podrażnienia zniknęły całkowicie, a samo swędzenie ustało już po 1 aplikacji.
    Teraz nie mogę nigdzie dostać tego kosmetyku, którego używałam w tej mało przyjemnej sytuacji, ale kupiłam kiedyś w Naturze w promocji aloesowy krem do rąk z dużą zawartością ekstraktu z aloesu i smaruję tym kremem skórę głowy, o ile jest podrażniona. Raz na jakiś czas mi się to zdarza, ale jednorazowa aplikacja od razu niweluje problem :-). Robię to oczywiście przed myciem.
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
  41. U mnie po dlugim frarbowaniu włosów skalp byl mega przesuszony, podrażniony. Ciągle na ubraniach byl biały pyłek, który nie byl łupieżem ! po dluzszej walce udałam sie do dermatologa i dostalam szampon pirolam i płyn na skóre "elocom". Gdy czuje, że coś zaczyna sie dziać to dwa- trzy dni stosuje taki zestaw i mam problem z głowy na jakiś czas. ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Podobno panthenol dobrze sprawdza się do nawilżenia włosów? Faktycznie warto stosować? Jak nakładać taki w piance? Przed myciem, po myciu? Na noc, np tak jak oleje?

    Paula

    OdpowiedzUsuń
  43. Mi na taki problem pomógł szampon pirolam i emulsja elocom. Dlugo sama walczylam z tym problemem ale bezskutecznie więc udałam sie do dermatologa. Obecnie jezeli czuje ze cos zaczyna sie dziac stosuje ten zestaw 2-3dni i po problemie ;)

    OdpowiedzUsuń
  44. Ja miałam ten sam problem włosy siano mimo pielęgnacji olejkiem rycynowym .Stwierdziłam że chyba im nie służy a dodatkowo swędziała skóra . Obecnie wypróbowałam maseczkę z siemienia lnianego i co stwierdziłam że jest super . Włosy nie puszą się są gładkie i nie mam problemu ze skórą głowy . Jednak jedyna uciążliwość to siedzenie z tym glutem przez godzinę na głowie ale efekt jest chyba lepszy niż po odżywce . Każdy ma inny rodzaj włosów i trzeba pielęgnację dopasować do siebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. olejek rycynowy bardzo przesusza włosy.Przez kilka lat go stosowałam nieświadoma niczego i dziwiłam się czemu mam takie suche sztywne końcówki.Na szczęście gdzieś przeczytałam o jego właściwościach wysuszających.Olejek rycynowy tylko na skórę głowy

      Usuń
  45. polecam sok z żyworódki! :) bardzo fajnie uspokaja skórę i usuwa takie czerwonawe, alergiczne krostki, które czasem wyskakują mi na głowie. No i dodatkowo troszkę usztywnia i przedłuża świeżość włosów :) Paula

    OdpowiedzUsuń
  46. Mam następujące pytanie. Czy mając suchą/bardzo przesuszoną skórę głowy może ona produkować więcej łoju przez co się przetłuszcza?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oczywiście, że tak, pisałam o tym na blogu wielokrotnie :)

      Usuń
  47. Super się sprawdza emulsja do suchej skóry głowy Emolium:) naprawdę polecam

    OdpowiedzUsuń
  48. Mi pomógł Fitomed do włosów suchych i normalnych, w chwilach upiornego swędzenia maska z siemienia lnianego (gęsty glut, który kapał po plecach, ale działa rewelacyjnie) i płukanki z siemienia (nie spłukiwałam ich). Teraz profilaktyczne stosuję płukanki.

    OdpowiedzUsuń
  49. Jogurt / śmietana przed myciem.
    Może podrażniają cię jakieś składniki myjące?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  50. A ja mam takie pytanie zarówno do Ciebie Anwen (o ile wiesz) jak i do Twoich czytelniczek.
    Wiecie może w którym salonie fryzjerskim w Warszawie można zrobić badanie skóry głowy i włosów mikrokamerą? Ile coś takiego może kosztować? :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Może warto spróbować miód, właśnie glicerynę, czytałam że krem z witaminą A bardzo dobrze wzmacnia włosy i skórę głowy - wystarczy wetrzeć w skórę nie więcej niż 5 cm (wycisnąć na kartce pasek o takiej długości). Taki krem można kupić w aptece.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. próbował ktoś tego kremu z witaminą A?? jak rezultaty??pewnie przed myciem wcierać??

      Usuń
    2. Ja mam taki krem w domu ;D A raczej nie krem a maść. Nazywa się 'retimax 1500' i kosztuje grosze ;) Nadaje się praktycznie do wszystkiego.. Smaruje nią twarz, popękane usta, na poparzenia itd Na skórę głowy to jedynie przed myciem bo jest strasznie tłusta.. Nakładam na noc a rano myje włosy. Czasem też smaruje skalp zwykłym kremem nivea ;)

      Usuń
  52. Trochę z innej beczki, weszłam przed chwilą na stronę helfy i oni chyba zaczynają wprowadzać do oferty sklepu rosyjskie kosmetyki. Póki co większość jest niedostępna, ale być może coś z tego będzie:) Polecam przede wszystkim Wrocławiankom, które kosmetyki z helfy kupią stacjonarnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście, coś się zaczyna dziać! Fantastycznie by było, jakby wprowadzili cały asortyment:)

      Usuń
    2. Tylko, że ceny w Helfach powinny być konkurencyjne, a nie są. Szampon NS do wrażliwej skóry głowy 38 zł , kremy Baikal Herbals po 28 zł hm....

      Usuń
  53. Mam problem z przesuszoną skórą głowy, więc Twój post również mi się przyda :).

    OdpowiedzUsuń
  54. Jakie dajecie odżywki/ maski na skalp? ja nie dawałam nigdy żadnej bo panicznie boję się obciążenia włosów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak boisz się obciążenia to nakładaj je przed myciem :)

      Usuń
  55. Anwen a jeśli mam przetłuszczające się włosy (myję co 2gi dzień) to czy powinnam nakładać olej na skalp? I jak często powinnam olejować włosy? Bo teraz robię to prawie przed każdym myciem czy to nie za często? Dodam że używam teraz olejku babydream fur mama.

    anusss

    OdpowiedzUsuń
  56. Mam pytaniedo Anwen. Zaczęłam być jakiś czas temu włoso-maniaczką :-) Mam włosy blond, rozjaśniane, ale naturalnie też blond. Nie są zniszczone, ale są delikatne i bardzo cienkie - przez cą wizualnie jest ich mało. Niestety muszę myć codziennie- bez umytych włosów czuję się jak fleja. Myję je rano, nakładam na 2 minuty odżywkę NaturVital przeciw wypadaniu, wcieram w skalp Tonik NaturlVital (na bazie alkoholu, ma zapobiec wypadaniu i przyspieszyć wzrost), suszę suszarką (ciepłe powietrze, stylizacja szczotką, trochę pianki do włosów Nivea). Dwa razy w tygodniu robię maseczkę: raz z Maski Natur Vital, raz z jajka i oliwy - noszę taką maseczkę z godzinę, a czasem idę w niej spać. OOstatnio dostałam od mamy wyciąg z pokrzywy, na spirytusie ( sama zrobiła), troszkę rozcieńczyłam i wcieram trzy razy w tygodniu wieczorem - jest mocno zielona, ale zmywa się. Od czasu do czasu - dwa trzy razy w tygodniu piję pokrzywę.
    CO myślisz o moim planie pielęgnacji? Są szanse żeby mi włosy zgęstniały i szybciej urosły? :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. odpisałam Ci na maila ;) zajrzyj na pocztę

      Usuń
  57. Ja poradziłam sobie z tym problemem zwykłym kremem NIVEA w puszce. Smarowalam skalp na noc, a rano mylam włosy. Powtórzyłam to kilka razy i po problemie :-)

    OdpowiedzUsuń
  58. Jestem członkiem klubu life style i właśnie dostałam wiadomość, że od jutra do końca tygodnia będzie promocja -40% m.in. na kosmetyki do pielęgnacji i stylizacji włosów :))

    OdpowiedzUsuń
  59. Anwenko, mistrzu:
    Dopiero zaczynam zagłębiać się w arkana włosomaniactwa i spędzam tu u Ciebie noce całe czytając, przyswajając i oswajając cały ten ogrom niesamowitej wiedzy.
    Nieunikniony początkowy chaos staram się uszeregować, ale póki co i pókim głupia, to zapytam (choć wiem, że doświadczasz zapewne zalewu banału):
    Czy znane Ci są (i co o nich sądzisz) produkty firmy Farouk?
    Czy faktycznie (wg wielu głosów za) dobre dla włosów, skóry głowy i cebulek jest płukanie na przemian zimną i ciepłą wodą?
    I na koniec: Czy używanie w jednym (lub podobnym czasie) produktów Biovaxu i Jantaru wchodzi w jakąś kolizję?
    Z góry dziękuję! :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  60. Czy wcierka Jantar z nowym składem powoduje podrażnienie lub wysuszenie skalpu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie nie spowodowała. Używałam przez 3 tygodnie i robiłam 1-2 tygodnie przerwy. Za to miałam wysyp babyhair i włosy przestały wypadać :)

      Usuń
  61. Anwen co myslisz o takie maseczce, zeby ugotowac ziele rumianka razem z ziarenkami siemienia i przecedzic ten zel? Czy wtedy rumianek tez przesuszy skoro jest ziolem? Podobno ma dzialanie kojące na skóre;))

    OdpowiedzUsuń
  62. Mi pomaga żel lniany olejek z drzewa herbacianego green pharmacy. Co do Jantara (zarówno stara jak wersja po zmianie skladu) u mnie przesusza wiec stosowanie codziennie odpada.

    OdpowiedzUsuń
  63. a ja mam problem ze skórą głowy, od kiedy dwa razy zastosowałam wcierkę z czarnej rzepy joanny... pojawił się łupież, którego nigdy nie miałam, skóra pali żywym ogniem, mimo, że stosuję delikatny szampon, olejuję olejem lnianym, dawniej farbowałam, rozjaśniałam włosy, SLES i SLS były u mnie na porządku dziennym i NIGDY nie miałam takiego problemu... jutro wypróbuję żel lniany... ale skoro olej nie daje rady...

    OdpowiedzUsuń
  64. Pomaga dodawanie do wcierki (np Jantara) soku z aloesu. Zresztą nie tylko do wcierki, rozcieńczałam nim szampony zarówno te oczyszczające jak i łagodniejsze. Dodawałam do odżywek i maseczek. Z biegiem czasu jest o wiele lepiej. Olejowanie skalpu kokosowym ojejem też bardzo mi pomaga.
    Myje włosy codziennie, a większosć szamponów jakie mam (używam naprzemiennie) są z SLS-em. Mam zapas i musze je zużyć więc kombinuje co tu zrobić by złagodzić ich działanie. Sok z aloesu jest świetny, zwiększne działanie może mieć ten stężony, jednak ja kupuje butelki w supherpharmie za 9.99zl. Zapewne nakładanie na skalp pipetą samego soku też może pomóc.

    OdpowiedzUsuń
  65. Od jakiegoś czasu borykam się z problemem przesuszonego skalpu. Na początku myślałam ,że to łupież, ale żaden szampon przeciwłupieżowy nie pomagał, więc stwierdziłam, że to jednak przesuszona skóra głowy. Utwierdził mnie w tym przekonaniu fakt, ze w niedługim czasie zaczęła mi się przesuszać także twarz - skóra odchodzi mi płatkami, łuszczy się. Peelingi musiałabym wykonywać praktycznie codziennie, ale to nie rozwiązuje problemu, wręcz go nasila. Mam problem z nałożeniem podkładu, bo ten z kolei podkreśla skórki.
    Stawiam na przyczynę "wewnętrzną", bo oba problemy pojawiły się razem, poza tym akurat nic w tym czasie nie zmieniałam w kosmetykach.
    Olejuję włosy, do skalpu specjalnie dobieram oleje nawilżające, dokładnie płuczę po myciu żeby nic nie zostało, szamponów używam delikatnych i nic nie pomaga...
    Chyba pomoże tylko walka od środka jakimiś witaminami...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe, że brakuje Tobie jakiś minerałów. Do mycia używaj mydeł typu Biały Jeleń, Szampon bez Sls, a przede wszystkim pij więcej wody, dostarczaj wraz jedzeniem lub suplementami kwasy omega 3-6 oraz olej z wiesiołka, oliwę z oliwek i olej lniany. Mam nadzieję, że pomoże.

      Usuń
  66. Moja historia była podobna jak większości z Was!!!

    Skóra głowy swędziała, zauważyłam również obecność łupieżu, mimo stosowania szamponów przeciwłupieżowych problem nie mijał... jak się okazało nie był to łupież, lecz przesuszony, złuszczający się naskórek.

    W aptece zakupiłam "Cerkogel 30"- działał fajnie, łagodził świąd, ale po kolejnych myciach głowy problem wracał.

    Zrezygnowałam z suszenia włosów suszarką, zaczęłam łykać wit. A+E i olej z wiesiołka.

    Zrezygnowałam z szamponów drogeryjnych- także tych dla dzieci co niby są delikatne i z dobrym składem (wcale takie nie są, mają pełno syfu jak i pozostałe)- owe szampony zmieniłam na rosyjskie, z którymi bardzo się polubiliśmy:) mają one fajne składy, unikam szamponów zawierających SLS, podejrzewam, że to właśnie SLS mnie uczula, z rosyjskich szamponów stosowałam Baikal Herbals do włosów suchych i farbowanych, Planeta Organica szampon fiński i ostatni, który mam obecnie to Love 2Mix Organic organiczny szampon nawilżający do suchych włosów.

    Po każdym myciu obowiązkowo aplikuję maskę na 30min, dobrze sprawdziły się u mnie maski eva natura therapy (teraz mam migdał kokos, ale bardziej przypadła mi do gustu druga wersja brzoskwinia bawełna, po niej włosy pachną przez kilka dni).

    Od czasu do czasu robię olejowania zarówno całych włosów jak i skóry głowy- używam do tego oleju kokosowego lub masła shea.

    O swędzeniu i łuszczeniu skóry głowy już zapomniałam:)

    Moja siostra miała podobny problem, z tym że u niej naskórek złuszczał się płatami, szczególnie widoczne było to przy skroniach i przy czole, stosowała wszelkie specyfiki, niczym ja, lecz problem dalej był, po wizycie u dermatologa okazało się, że to łuszczyca. Zaczęła stosować przepisane leki- jakieś wcierki i maści, teraz ma śliczne włosy i brak objawów.

    Powodzenia dziewczyny, mam nadzieję, że moja historia może przydać się, w razie braku poprawy śmiało gońcie do dermatologa.

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  67. chciala by zrobić mgiełkę z gliceryny, wody i siemienia lnianego 10% ale kompletnie nie wiem jak mam to obliczyć

    OdpowiedzUsuń
  68. Szampon i odżywka nioxin 4 rewelacja do tego przed myciem 1 godz maska z oleju wiesiołka lub olej kokosowy można i awokado zmiksowane

    OdpowiedzUsuń
  69. Na moją skórę głowy i włosy najlepiej podziałał filtr prysznicowy z wkładem KDF, który zamontowałam jakiś czas temu. Od tamtego czasu nie mam już kłopotów z suchą, zaczerwienioną skórą i sianowatymi włosami. :)

    OdpowiedzUsuń
  70. Hej dziewczyny również miałam problem z suchą skórą głowy, doszło do tego, że zaczęły pojawiać się u mnie strupki zaczerwienienie i silne swędzenie walczyłam z tym pół roku używałam emolium i szamponu firmy Pharmaceris (żel do mycia ciała i skóry głowy) wszystko pomagało ale tylko chwilowo dalej problem powracał jednego dnia swędziało mniej drugiego bardziej. Zaznaczam, że włosy myję codziennie ponieważ, bardzo mi się przetłuszczają taka natura. Jedyne co mi pomogło i co mogę na 100% polecić, bo dzisiaj już nie walcze z tym problem to szampon L'oreal Pure Riche No Sulphates (złota tubka 250ml która starczała mi na miesiąc ponieważ posiadam długie włosy. Szampon jest bardzo wydajny i i jesli chodzi o jego nakładanie to nakładamy na mokre włosy szampon i wcieramy lub masujemy najbardziej w miejscach zarażonych przeważnie tuż przy czole gdzie zaczerwienienie jest bardzo silnechyba ze problem jest na całej skórze głowy to również tych okolic nie omijamy. Ja kupiłam go w Norwegii ale wiem że jest również dostępny w Polsce i kosztuje ok 20zł może troszkę wiecej do tego używałam odżywki Palmolive Naturals Silky shine effect conditioner wersja z aloesem (zielone opakowanie 350ml) również w Polsce dostępne. Nakładałam na włosy dosć duża ilośc (ale bez przesady) po spukaniu w/w szamponu i pozostawiałam na włosach około 20-60min. Długość trzymania odżywki na włosach zależała od moim możliwości jeżeli sie gdzies spieszyłam to nakładałam krócej ale starałam sie zeby jednak ta odżywka była mniejwiecęj 30min. Kolejnym produktem, który bardzo pomógł mi w podrażnieniu skóry głowy i silnym swędzeniu była Oliwka dla dzieci firmy Johnson & Johnson z fioletową nakrętką, ponieważ ona zawiera tylko takie składniki jak Paraffinum, Liquidum, Isopropyl Palmitate, Parfum inne oliwki z tej serii mają różne połaczenia składników ja pisze o tej bo ta własnie mi pomogła używałam wcześniej oliwki Bambino ponieważ lubier te kosmetyki ale nie pomagała ona mi tak jak ta Johnson & Johnson. Dla osób będących za granicą jest to odpowiednik Oliwki Netusan również z fioletową nakrętką. Jesli chodzi o nakładanie oliwki to nakładałam ją wieczorem przed pójsciem spać wcierałam w zarażone miejsca wacikiem mocno nasączonym lub delikatnie skraplałam sobie miejsca chore, swędzenie oraz zaczerwienie znikało natychmiastowo rano po przebudzeniu nie miałam zadnego uczucia swędzenia pieczenia itp. Tych 3 produktów uzywała przez 2 miesiace i dzis moja skóra głowy jest zupełnie zdrowa!!! Jeszcze wracając do oliwki zapomniałam dopisać ze na początku nakładałam ją co noc a później ta częstotliwość się zmniejszyła i nakładałam ją co 2 lub 3 dzień. na dzień dzisiejszy stosuje ją raz na 2 tygodnie tak bezpieczeństwo bo wiadom o ze pomimo problem minął nadal trzeba wspomagać skóre głowy. Jesli chodzi o moją terapie to również nie wspomniałam o tym ze przez pierwsze dni terapii odrzuciłam zupełnie prostownice i układałam sobie włosy na grubą szczotke susząc suszarka na jak najmniej ciepłym powietrzem wiele suszarek ma możliwość chłodzenia powietrza. Jesli osoby borykajace sie z takim problemem zajmują sie domem i dziećmi bardzo polecam co jakiś czas pozwolić włosą na mimowolne wyschnięcie bez przyśpieszania tego. Naprawde gorąco polecam ponieważ, dzisiaj wiem jak wspaniałym jest uczucie gdy ide i mogę ułozyć sobie włosy jak tylko chcę czy ma być to grzywka zaczesana do góry czy na bok jest to zupełnie bez różnicy. Przepraszam za błędy ale pisałam to w ''biegu''.

    OdpowiedzUsuń