o moim DDD


Jak co roku o tej porze przetrząsnęłam dziś kilkanaście sklepów internetowych, które biorą udział w akcji: Dzień Darmowej Dostawy i dopiero po jakiejś godzinie dotarło do mnie co tak naprawdę potrzebuję kupić. Niestety okazało się, że w sklep, w którym mogłabym to znaleźć nie bierze udziału w DDD, ale akurat dziś mają promocyjną darmową wysyłkę pod warunkiem zakupów za kwotę wyższą niż 70zł. A że moja lista zakupów przekraczała nieznacznie tę kwotę to oczywiście kliknęłam. Jeśli chcecie zobaczyć co takiego wrzuciłam do wirtualnego koszyka to zapraszam poniżej.


Moje zapasy półproduktowe już dawno temu się pokończyły, a ja wciąż zwlekałam z zamówieniem. Wydawało mi się, że chcę dwie, góra trzy rzeczy i wciąż miałam poczucie, że nie opłaca mi się zamawiać, bo więcej zapłacę za przesyłkę. Zwykle organizowałam zbiorowe zakupy w pracy, by tego uniknąć, ale od kilku miesięcy zdana byłam wyłącznie na siebie pod tym względem i zaczęło mi już brakować możliwości mieszania własnych kosmetyków. Właściwie co tydzień w niedzielę łapałam się na tym, że gdybym miała półprodukty to zupełnie co innego nałożyłabym na włosy z okazji NdW. Teraz nareszcie będą mogła bardziej pokombinować, bo za kilka dni dotrą do mnie:

1. Ekstrakt z aloesu zatężony 200-krotnie 
wolę co prawda ekstrakt w płynie (ten jest w proszku), ale od jakiegoś czasu nie ma go już na ZSK. Moje włosy kochają aloes, więc dodaję go do wszystkiego - szamponów, maseczek, płukanek, mgiełek czy wcierek. Działa przede wszystkim nawilżająco. Za 1g zapłaciłam 5,95zł.

2. Hydrolat Oczarowy
kupiłam z przeznaczeniem do twarzy, ale można go też stosować na włosy jako bazę do wcierek, bo poprawia krążenie krwi i świetnie łagodzi podrażnienia.  Za 200g zapłaciłam 14,90zł.

3. Olej z pestek śliwki NATURALNY 
  kocham go za jego słodki, marcepanowy zapach. Używam przede wszystkim do twarzy i do zabezpieczania końcówek włosów. Polecany jest do skóry dojrzałej, wrażliwej i suchej, a także jako krem pod oczy. Za 15ml zapłaciłam 6,99zł.

4. 75% D-pantenol w roztworze wodnym
uwielbiam dodawać go do wszystkich włosowych mieszanek, bo sprawia, że włosy są zdrowsze, odżywione i bardziej błyszczące. Oprócz tego ma też działanie nawilżające. Za 30ml zapłaciłam 10,90zł.

5. Komórki macierzyste z jeżówki wąskolistnej
których jeszcze nigdy nie miałam, ale skusiły mnie swoim działaniem. Nie wiem jeszcze czy będę używać ich wyłącznie do twarzy (czyli zgodnie z przeznaczeniem) czy może wykorzystam jakoś do włosów. Za 1g zapłaciłam 5,50zł.

6. Mleczko pszczele
 kolejny włosowy ulubieniec, którego dawno już nie miałam. U mnie działa nawilżająco i wygładzająco, a w dłuższej perspektywie świetnie odżywia włosy, bo zawiera sporo witamin, proteiny i siarkę. Za 15ml zapłaciłam 3,90zł.

7. Kwas hialuronowy 1%
który używam do tworzenia bardzo prostego serum do twarzy i włosów. Ma działanie nawilżające i wygładzające. Często dodaję go też do masek i mgiełek. Za 30g zapłaciłam 5,90zł.

8. Mocznik 
to kolejny nawilżacz, który świetnie sprawdza się zarówno na skórze jak i włosach. Długo go nie zamawiałam, bo nie lubię półproduktów w proszku, ale ostatnio moja skóra zrobiła się mocniej przesuszona, więc na pewno mi się przyda. Za 50g zapłaciłam 5,49zł.

9. Wosk pszczeli żółty
kupiłam pod wpływem książki Klaudyny. Przyda mi się zwłaszcza teraz, gdy nadchodzi zima, bo chcę z niego zrobić balsam ochronny do ust i krem do rąk, ale nie omieszkam go przetestować również na włosach ;) Za 25g zapłaciłam 3,99zł.

10. Hydrolizat keratyny
 to taki mój włosowy must have i zarazem ulubiona przez moje włosy proteina. Regularnie dodawany do masek sprawia, ze moje włosy są mocne, zdrowe, błyszczące, gładkie itd. Bardzo mi go w ostatnim czasie brakowało. Za 15g zapłaciłam 3,99zł

11. Olej kokosowy RAFINOWANY
ostatnio skończył mi się olej Monoi (czyli kokosowy z ekstraktem z kwiatów Tiare) i ponownie zachwycona jego działaniem na włosy, postanowiłam zamówić zwykły olej kokosowy. Wybrałam rafinowany, bo zapach kokosa ostatnio mnie męczy.

Łącznie za całe zakupy zapłaciłam 71,50zł i 0zł za przesyłkę w sklepie Zrób Sobie Krem i teraz będę niecierpliwie wyglądać listonosza ;)


Ciekawa jestem na co Wy skusiłyście się przy okazji DDD, może jest coś co koniecznie powinnam zamówić?


Pozdrawiam Was serdecznie,

Udostępnij

57 komentarze:

  1. Oj ja tez dziś zrobiłam bardzo podobne zakupy kosmetyczne, tylko ze strony blisko natury. Do tego postanowiłam poszerzyć moją kolekcje pędzli do makijażu na Lady Makeup. Również z niecierpliwością oczekuję w tygodniu na przesyłkę:)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja półprodukty zamówiłam na Ecospa, głównie dlatego, że próg był 20 zł, a nie potrzebowałam dużego zamówienia, głównie do twarzy, do włosów nic nie zamówiłam. Za to poszło duże zamówienie na mazidełkach i goldenlook, gdzie zamówiłam Kallosy nowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja na razie mam spory zapas Kallosów, ale też mnie kuszą te nowe ;)

      Usuń
  3. Anwen, co sądzisz o tych kosmetykach do włosów, slyszałaś o nich? http://harmonyplus.pl/Pielegnacjawlosow/HairJazz

    OdpowiedzUsuń
  4. ja sobie na ezebra lkaiery z essi zamowilam i pedzle hakuro. na ekobieca to zamowialam palete iconic 3 i jeszcze kilka lakierow essi, no i nastronie sylveco krem brzozowy z betulina. wiec troche tych zakupow bylo)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też ostatnio zamówiłam iconic 3 :)

      Usuń
  5. Ja skusilam sie na nowego Kallosa Omega :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wczoraj chcialam zrobic zamowienie ale tez czekalam na dzisiejsza promocje, bo zamowie wiecej niz na 70 zl.

    OdpowiedzUsuń
  7. Gdyby nie pusta w portfelu zamówiłabym coś, ale musiałam się ograniczyć do zakupów czekoladek dla mojej mamy i mamy chłopaka :D

    http://chocolissimo.pl/do/item/3519-PLXXXX/Czekoladowe-Mikolajki--Renifery

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jejku ale mi narobiłaś ochoty na te czekoladki :D pięknie i pysznie wyglądają :D

      Usuń
  8. Mi w tym roku udało się oprzeć pokusom bo parę dni wcześniej zamówiłam garść niezbędnych rzeczy, które akurat się kończą :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Hej, tak trochę z innej beczki. Zdecydowałam się na zabieg keratynowego prostowania, czy jest jakiś sposób żeby włosy już po wypłukaniu keratyny mogły wyglądać lepiej niż przed zabiegiem? Czy możesz mi polecić jakąś pielęgnacje? :) szukałam na Twoim blogu podpowiedzi, ale niestety nic nie znalazłam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja polecam cala serie alfaparf lisse po zabiegu i naturalne maski z dodatkiem olejow

      Usuń
  10. Ja skusiłam się na mydło cedrowe Agafii ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Moje zakupy w DDD okazały się totalnie niekosmetyczne - woski, świece, ozdoby świąteczne i prezent dla chłopaka :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja dowiedziałam się, że Sylveco ma weekend darmowej dostawy więc skorzystałam i to dwa razy (zapomniałam kupić jednej rzeczy) :):)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jestem z siebie dumna, bo nie kupiłam nic z okazji DDD ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Witam!czy szampon(bobini) z SLES niezawierający silikonów i innych tego typu dodatków lecz posiadający polyquaternium-22 i glyceryl oleate jest w stanie dostatecznie oczyścić włos z łatwozmywalnych silikonów z serum green pharmacy/biovax, aby potem móc nałożyć maskę np.artego na włosy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję za odpowiedź :3 wiele to dla mnie znaczy,gdyż zależało mi żeby szampon nie zniweczył mych planów dotyczących działania tej maski przez silikony w serach, dziękuję jeszcze raz :*

      Usuń
  15. A czy olej kokosowy frakcjonowany też ma tyle samo właściwości co niefrakcjonowany?

    OdpowiedzUsuń
  16. Cześć Anwen! Po przeczytaniu mnóstwa postów odważyłam się wcielić Twoje porady w życie i po trzech miesiącach widzę pierwsze efekty :) Dzięki za Twój blog, jesteś dla mnie ogromną inspiracją, a Twoje włosy są śliczne!
    Jestem fanką masek Natur Vital, obie sprawdzają się świetnie na moich cienkich, jasnych włosach. Kojarzę, że Tobie również spodobała się maska aloesowa. Ostatnio widziałam w Naturze, że pojawiły się nowe produkty tej marki. Czy miałaś już okazję je wypróbować? Chętnie poznałabym Twoją opinię na ich temat, chociaż trudno powiedzieć, czy w ogóle warto je kupić (zerknęłam na składy kilku wersji szamponu i o ile dobrze pamiętam były w nich parabeny).
    Pozdrowienia,
    Zuzia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zuzia niestety tutaj nie mam Natury :((( maska NaturVital też już chodzi za mną od dawna i nie mam jak kupić

      Usuń
    2. Czy dobrze kojarzę, że mieszkasz w Częstochowie? Ja jestem z Częstochowy, studiuję w Warszawie i często nawet dwa razy w miesiącu jeżdżę na weekend do domu, a sklep Natura jest w samym centrum, mogłabym kiedyś przywieźć Ci tę maskę i/lub innym dziewczynom z Częstochowy.
      Dominika

      Usuń
  17. Ja sobie zamówiłam maskę drożdżową Babuszki Agafii i olej kokosowy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mi się udało zgarnąć aż 14 przeróżnych rzeczy , głownie do włosów z kosmetyków rosyjskich i nieco do pielęgnacji twarzy z Sylveco :) Dodatkowo a łapki wpadł mi RadicalMed na wypadanie włosów i balsam do ust z Nuxe :D Śwęta są wcześniej w tym roku :3

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja swoje półproduktowe zamówienie zrobiłam na BeautyEver, głównie dlatego, że mieli próg 20 zł, a poza tym, ich hydrolaty bardzo się u mnie sprawdzają. Poza tym, zamówiłam jeszcze kilka lakierów Sally Hansen z ezebry, bo jak zobaczyłam, jaka różnica jest w ich cenie pomiędzy internetem a Rossmannem, to się przeraziłam :D. A, zrobiłam także zbiorowe zamówienie ze Skarbów Syberii z koleżankami. I na dziś mam już dosyć internetowych zakupów. Pozdrawiam :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o widzisz, przegapiłam zupełnie BeautyEver, ale w sumie u nich nie ma oleju śliwkowego ;)

      Usuń
  20. czekam na przypływ gotówki :D w polowie miesiaca w koncu zamowię sobie hydrolat oczarowy i kwas hialuronowy i przy okazji dorzucę do tego jakiś olej :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja po tym, jak w ostatnim roku padłam ofiarą DDD i wyprzedaży w drogeriach(kupiłam wiele rzeczy tylko dlatego, że dostawa była darmowa, lub były tańsze, nie dlatego, że rzeczywiście ich potrzebowałam... umiarkowana to była oszczędność :) ) postanowiłam w tym roku podejść do tematu bardzo racjonalnie i z listą zakupów wybrać tylko to, co jest mi naprawdę niezbędne :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Niby wszystkie półprodukty mają niskie ceny, a końcowo proszę- uzbierało się na darmową przesyłkę :D Ja też właśnie buszuje po sklepach z darmowymi przesyłkami i staram się nie szaleć :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Anwen, dziewczyny, a co mogę dodać do maski (Bingospa z drożdżami) aby włosy po niej przestały się elektryzować i nie plątały się i dały się rozczesać? Olej sezamowy nie pomógł.

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja ZSK mam na miejscu, więc nie korzystam :) Prosiłabym bardzo za jakiś czas o malutką recenzję komórek macierzystych z jeżówki:) A zainspirowałaś mnie woskiem pszczelim, poczytałam, poczytałam i też chyba zamówię :) Ja bym Ci chciała przypomnieć o olejeku ze słodkich migdałów, u mnie robi cuda, nie wiem czy nadal używasz :) M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam go w domu, ale już dawno nie nakładałam na włosy :)

      Usuń
  25. Ach ta książka Klaudyny :) Przepisy w niej są świetne i bardzo mnie kusi by coś ukręcić, więc rozumiem Ciebie doskonale.

    OdpowiedzUsuń
  26. Same fajne produkty z mojego ulubionego sklepu, olej z pestek śliwki ma najpiękniejszy zapach ze wszystkich ok. 30 olejków jakie miałam :)
    Ja korzystając z DDD zrobiłam zapas mydła cedrowego, które poznałam dzięki Tobie, a przy okazji dorzuciłam ulubione glinki Anapską, Kambryjską i Czarną z Morza Martwego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z naturalnych olei rzeczywiście najpiękniej pachnie :) z takich pozostałych ja wciąż zachwycam się winogronowym z Dermacolu

      Usuń
  27. Mocznik Cię zaskoczy, jest w kulkach :-) Ja kupowałam w zeszłym tygodniu opakowanie 150g i dostałam słoiczek kuleczek ;-)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja na szczęście się powstrzymałam i niczego nie zamówiłam xD

    OdpowiedzUsuń
  29. co za zakupy, same do pielęgnacji włosów:") ja nie lubię robić takich zakupów, u mnie na szczęście przeważała kolorówka i akcesoria do makijażu :) fajny blog, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Niestety ja nic nie zlazłam dla siebie w tym dniu ;/ Dużo produktów wyprzedanych ;/

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja w tym roku postanowiłam nie szaleć, produktów do włosów mam wręcz za dużo, muszę przejść na odwyk zakupowy :D

    OdpowiedzUsuń
  32. Dla mnie olej z pestek śliwki pachnie orientalna wiśnią.

    OdpowiedzUsuń
  33. Byłam baaardzo, bardzo dzielna i zamówiłam tylko kilka kolorowych drobiazgów z ezebry, które na pewno zużyję. Ja zawsze - walka serca i rozumu ;) Powoli oduczam się kupowania wszystkiego na zapas, bo to niekiedy kończyło się oddawaniem w dobre ręce koleżanek całych opakowań kosmetyków, które w chwili robienia zapasów były moim hitem, ale w międzyczasie przestały się sprawdzać (zwł. odżywek - porowatość spada z miesiąca na miesiąc :)
    Przyznam, że jestem zaskoczona tak wysokim progiem darmowej wysyłki. W wielu sklepach przy zakupach za niewiele większą kwotę dostaje się darmową wysyłkę przez cały rok :)

    OdpowiedzUsuń
  34. zamawiałam ostatnio ekstrakt z aloesu w płynie ale ten jest w innej kategorii niż ten zatężony 200-krotnie, poszukaj w wyciągach roślinnych, a nie w ekstraktach, w sumie dziwnie to pogrupowali

    OdpowiedzUsuń
  35. Zrobisz post o fajnych stronach internetowych na ktorych mozna znalezc fajne, potrzebne produkty ? :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Aniu, balsamy do ust z książki Klaudyny są świetne, szczególnie urzekła mnie pomadka w sztyfcie z masłem kakaowym, w przeciwieństwie do miękkich balsamów nakłada się ja bez użycia palców, co dla mnie jest ogromnym plusem zwłaszcza, kiedy jestem poza domem (wiadomo, brudne ręce i te sprawy :p) W wykonaniu jest trochę trudniejsza od miękkich balsamów (mi pierwsze podejście nie wyszło, cały proces produkcji opisałam u siebie na blogu), ale naprawdę było warto ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Jeszcze w listopadzie był dostępny ekstrakt z aloesu w płynie, bo sobie zamawiałam. Ile go dodawałaś do masek i szamponów?

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja zrobiłam małe zakupy na ecospa, trochę brakującej kolorówki na ezebra i prezent dla mamy na mazidelkach - niestety, nie zdążyłam tam dla siebie kupić nic oprócz toniku bo szybko zniknęło to, co akurat chciałam... :( No cóż, i tak o nie było mi niezbędne więc kupię innym razem :)

    OdpowiedzUsuń
  39. ja też chętnie skorzystałam z DDD ale u mnie tym razem cały koszyk był zapakowany w kolorówkę :) już nie mogę doczekać się paczuszki :)

    OdpowiedzUsuń
  40. oprócz kilku bibelotów typu grzebień, cienie do powiek i pędzelki do makijażu, zakupiłam Marion termoochrona, spray dodający włosom objętość, za około 8 zł. na wizażu zdania są podzielone, ale za tą cenę mogę poeksperymentować :D

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja kupiłam kilka kosmetyków, ale stacjonarnie, maskę do twarzy z wit. E Natura siberica, serum nawilżające do twarzy z oferty Babuszki Agafii, serum z wit. C Ava i serum z kwasem hialuronowym Ava dla mamy (są te produkty taniej w Hebe o kilka złotych- teraz jest oferta), maskę do włosów Farmona bamboo & oils (która ma dobry skład, ale działa tak sobie i dorzucę do niej nieco oleju), zakupów na necie nie lubię- muszę się przestawić, bo różnica w cenach jest oooooogromna. Viki

    OdpowiedzUsuń
  42. Ale zrobiłaś nie małe zakupy ;)
    Fajne są akcje typu DDD, ale zauważyłem, że czasem produkty są nieznacznie (ale jednak!) droższe. I zawsze z dystansem podchodzę do takich akcji. Jeśli już w necie zaopatruję się z Lubą w kosmetyki, to zapisuję sobie ich cenę, zeby móc następnym razem porównać. Mam pytanie odnośnie hydrolizatu keratyny. Wypadają mi ostatnio włosy na potęgę, czy facet też może go używać, pomoże?

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja również skorzystałam z darmowej wysyłki w ZSK i dzisiaj dostałam paczkę :). Zamówiłam hydrolat z róży bułgarski (uwielbiam jego zapach), kolejną buteleczkę wyciągu z aloesu zatężonego 10-krotnie oraz kilka rzeczy do przetestowania: hydrolat z drzewa herbacianego, różne ekstrakty owocowe. Ten aloes zatężony 200x zamawiałam poprzednio i był w formie gęstego "syropu", a nie proszku.

    OdpowiedzUsuń