środa, 13 kwietnia 2011

Nafta kosmetyczna

Jest to dosyć kontrowersyjny kosmetyk, ale moim zdaniem warto przynajmniej raz wypróbować go na sobie. Wiem, że są zdecydowane jej przeciwniczki ze względu na pochodzenie (ropa naftowa) i możliwe zanieczyszczenie jej toksycznymi substancjami, z których teoretycznie powinna być oczyszczona. Ale stosowały ją już nasze babcie, mamy i ja też z powodzeniem używam jej od dłuższego czasu i negatywnych skutków nigdy nie zauważyłam. Wręcz odwrotnie! ;)

Ale do rzeczy ;)

  1. Nie nakładaj samodzielnie nafty na dłużej niż 20 minut przed myciem włosów.
  2. Nafta pobudza cebulki włosów, ale jeśli masz wrażliwy skalp lepiej nakładaj ją tylko na włosy.
  3. Nafta bardzo fajnie sprawdza się w mieszankach z żółtkiem i olejkiem (np. rycynowym) wtedy możemy ją zostawić na włosach na dłuższy czas. Ja do takiej mieszanki lubię dołożyć jeszcze inne składniki (mój ulubiony przepis znajdziesz tu: http://anwena.blogspot.com/2010/10/moja-ukochana-maseczka.html )
  4. Nie używaj nafty zbyt często. Może wtedy przesuszyć włosy. Optymalnie będzie raz w tygodniu.
  5. Ja działanie nafty porównuję do silikonów. Włosy po jej użyciu są bardzo mocno błyszczące, miękkie i sypkie.
  6. Nafta jest dosyć trudna do zmycia. Trzeba to zrobić naprawdę bardzo dokładnie. Ja wykorzystuję też swój patent taki jak przy zmywaniu olei (http://anwena.blogspot.com/2010/09/patenty-pielegnacyjne-cz-ii.html)
  7. Naftę możemy kupić w każdej aptece. Koszt to ok. 5zł za buteleczkę, która wystarczy nam na bardzo długo.
  8. Nafta jest bardzo wydajna. Nie trzeba nakładać jej zbyt wiele. Spokojnie wystarczy nam 1 łyżka na całe włosy (nawet długie).
  9. Możemy znaleźć wiele rodzajów nafty. Szczerze mówiąc ja nie zauważyłam między nimi żadnej różnicy ;) (miałam między innymi tą z aloesem i z witaminami – firmy Anna).
  10. Nafta wzmacnia włosy, sprawia, że są bardziej elastyczne, mniej się łamią i elektryzują. Ja osobiście wolę oleje (które działają podobnie, ale według mnie nawet lepiej), ale z nafty nigdy nie zrezygnuję ze względu na jej działanie „upiększające” – widoczne natychmiast (efekt niestety tylko do następnego mycia).
  11. Nafta ma okropny zapach. Ja go szczerze nie znoszę, ale na szczęście po umyciu i nałożeniu odżywki znika.
  12. Nafta podobno może również zapobiegać wypadaniu włosów, a nawet przyspieszać ich porost. Ja niestety takich efektów u siebie nie zauważyłam.
  13. Nafta nie wnika w głąb włosa, tylko zatrzymuje się na jego powierzchni tworząc powłokę niewypuszczającą wilgoci z wnętrza włosa.

Nie wiem czy udało mi się Was zachęcić czy raczej zniechęcić do używania nafty ;) ale jakbyście miały jeszcze jakieś pytania – piszcie :)

59 komentarzy:

  1. ja niestety nie lubię się z naftą - ten zapach i problemy ze zmyciem skutecznie mnie zniechęciły i nie domęczyłam butelki :/
    Świetnie zebrałaś wszystkie ważne informacje! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. mnie zachęciłaś jutro ide kupić:)

    OdpowiedzUsuń
  3. mnie tam zapach nie odstrasza, ale wspomnienia...
    jak pomyślę o nafcie kosmetycznej, pierwsze, co mi przychodzi do głowy, to wszy - jak miałam parę lat temu wszy (nie wiem, skąd je wzięłam - złapałam w autobusie chyba, albo w szatni w szkole?) wyczytałam gdzieś, ze należy na kilka godzin nałożyć naftę (w dużych ilościach) i czepek lub reklamówkę - wtedy wszy się uduszą i można je oraz martwe gnidy wyczesać. Wszy się rzeczywiście pozbyłam, ale godzina spędzona w łazience na zmywaniu tej nafty... ech :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja lubię się z naftą, choć leniwa jestem i rzadko stosuję. ja daję łyżkę nafty, żółtko jajka i trochę soku z cytryny i taką maseczke kładę na włosy na ok 20 minut.

    OdpowiedzUsuń
  5. mnie zachęciłaś do dalszego używania, bo już czas jej używam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam kiedyś zestaw szampon+odżywka z naftą.
    Niesety pechowo postanowiłam wypróbować je po raz pierwszy w dniu kiedy byłam chora i miałam straszne mdłości i do teraz zapach nafty tak źle mi się kojarzy że niestety nie jestem w stanie używać jej ani produktów z jej zawartością(ten komplet miał jeszcze oprócz zapachu nafty zapach cytrusów,okropność :( ).A szkoda bo pamietam,że włosy,choć śmierdzące ;), były mieciutkie i błyszczące

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja używam nafty . Wyczytałam bardzo dużo na jej temat i cieszę się że jej używam. Ale troszkę mnie ciekawi fkt że ja nie mam żadnego problemu ze zmyciem ani też nie wyczuwam żadnego ''smrodku'' nafty. Mam z witamina A i E. I będę nadal jej uzywać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Juz mialam ja na celowniku i nie zniechecilam sie,kupie sobie przy okazji i wyprobuje :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Hej, a jak mam takie troche niezwiązane z naftą pytanie... Anwen, albo wy Dziewczyny - czy któraś z Was uzywała może do włosów oleju sezamowego?? jak wrażenia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używam i bardzo go lubię :) ma właściwości mocno nawilżające, dlatego sprawdza się do włosów przesuszonych. Czasami robię sobie nim masaż na jeszcze mokrą skórę, zaraz po kąpieli, potem czekam aż wyschnę i idę spać - naprawdę pomaga suchej skórze, na drugi dzień skóra jest super miękka i nawilżona. Równie dobrze sprawdza się na włosach. Miałam olej z prażonych ziaren sezamu, a teraz używam ze świeżych, nieprażonych i ten drugi jest bez porównania lepszy. Zapach ma średni, niektórzy pewnie powiedzieliby, że po prostu śmierdzi :p ale uważam, że swoim działaniem nam to wynagradza :)

      Usuń
  10. u mnie też dziś włosowo :)
    będę tu zaglądać, dużo świetnych porad

    pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  11. Hej dziewczyny!

    Tak trochę off topic: zaczęłam pić skrzypokrzywę, ale dzisiaj wyczytałam, że skrzyp wypłukuje witaminę B1 i że należy uzupełniać jej niedobory np. poprzez spożywanie drożdży. Przy okazji dowiedziałam się, że drożdże również wpływają korzystnie na stan włosów. I teraz tak: zaleca się spożywanie drożdży piwnych, których sposób nabycia w formie naturalnej pozostaje dla mnie tajemnicą. Dostępne są za to suplementy, w których składzie znajduje się przeważnie ekstrakt z drożdży, ewentualnie jakieś dodatki i stearynian magnezu. A moje pytanie brzmi: czy któraś z Was pije (pijała) bądź też zażywała drożdże i co w ogóle o takim pomyśle sądzicie?

    Pozdrawiam,
    Aga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anwen pisała bardzo dużo o piciu drożdży już, więc wystarczy, że wpiszesz w wyszukiwarkę na blogu "drożdże" i odpowiedź na pytanie gotowa. Osobiście polecam, bo to jedyny "odśrodkowy" sposób, który naprawdę mi pomógł.

      Usuń
  12. pamiętam jak ja na początku swojej przygody z naftą przedobrzyłam, obwiniałam wszystkie kosmetyki tylko nie nafte ;-) Teraz stosuje ją umiarkowanie i nafta to takie moje must have:D

    OdpowiedzUsuń
  13. Aga równie dobrze możesz kupić witamine b compleks lub tabletki drożdżowe ale jeśli chcesz dodatkowo wzmocnić włosy to rzeczywiście, z tym że tutaj nie doradze bo mam zamiar pić przez wakacje dopiero. na wizazu jest cały wątek, rozwieje wszystkie wątpliwości.
    pozdrawiam orchidea. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dzięki Orchideo! Postaram się w takim razie przejrzeć wizaż.

    Pozdrawiam,
    Aga.

    OdpowiedzUsuń
  15. Używam nafty co jakiś czas. To prawda ładnie odżywia włosy. Ale największy minus to problemy ze zmyciem oraz wzmożone przetłuszczanie włosów. Chociaż raz na jakiś czas jest bardzo dobra moim zdaniem też. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. mnie ten artykuł bardzo zachęcił i chyba skuszę się na jej zakup :D

    OdpowiedzUsuń
  17. a mi się nawet podoba zapach nafty :) Już wiem, że to ona nadaje zapach wszelkim moim domowym maseczkom :P Anwen a czemu można trzymać ją na włosach maksymalnie 20 minut? Właśnie wczoraj trzymałam ją z godzinę, i teraz jak to przeczytałam, to się zastanawiam czemu tak...

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja zażywałam drożdże piwne, a dokładniej takie http://www.google.pl/imgres?q=dro%C5%BCd%C5%BCe+piwne&um=1&hl=pl&sa=N&biw=1366&bih=570&tbm=isch&tbnid=97bF3NwQ5esKkM:&imgrefurl=http://www.doz.pl/apteka/p815-Drovit_tabletki_drozdze_piwne_400_mg_200_szt&docid=MbyRGSZoTbrKdM&imgurl=http://imgx.doz.pl/image/preparaty_zdjecie/55090&w=250&h=250&ei=zawNT-_tCIbHsgashI2YBA&zoom=1&iact=hc&vpx=843&vpy=129&dur=186&hovh=200&hovw=200&tx=146&ty=133&sig=106914898519875189943&page=5&tbnh=163&tbnw=163&start=61&ndsp=13&ved=1t:429,r:4,s:61 zapłaciłam za nie ok.10zł w superpharmie. Brałam je ok. miesiąc i później już mi się nie chciało, ale zauważyłam po jakimś czasie, że jednak włosy mniej wypadały i trochę szybciej rosły, ale takie tabletki trzeba brać co najmniej przez 2 miesiące żeby zauważyć różnicę. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Dziękuję bardzo :) informacje bardzo się przydały tym bardziej , że podajesz fakty na własnym przykładzie;**
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  20. czas wypróbować;) idę nakładać:D zobaczymy co to będzie:D

    OdpowiedzUsuń
  21. ja nie znosze tego zmywania nafty z wlosow!poza tym jak ktos ma przetluszczajace sie wlosy to chyba jednak nie jest super pomysl,bo przypominaja po niej bardzo szybko smętnie wiszace strąki....zrobilam pare razy,ale zauwazylam ze wlosy sie szybciej przetluszczaja wiec sie zniechecilam :(

    OdpowiedzUsuń
  22. ja uwielbiam nafte, po niej włosy mi szybko odrosły, po zmyciu nafty i spłukaniu włosów nakładam balsam do włosów blond co daje swietne połączenie, są delikatne, miękkie i co najważniejsze dla mnie: szybciej rosną i mam szansę wrócić do swojej dawnej długości
    polecam to cudo!
    żałuję że nie odkryłam jej wcześniej

    OdpowiedzUsuń
  23. to teraz wszystko jasne-nafta jest dobra dla blondynek bo maja silnie przesuszone włosy po rozjaśnianiu i im może naprawdę pomagać,ale jak widać dla normalnych włosów nie jest już takim "cudeńkiem" :-))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Blond włosy nie są normalne? A jak blondynka jest naturalna, to co? Też MUSI mieć przesuszone włosy?

      Usuń
    2. koleżanka napisała "dla blondynek bo mają silnie przesuszone włosy PO ROZJAŚNIANIU". Czytajmy ze zrozumieniem.....

      Usuń
  24. Pamiętam czasy kiedy moje włosy były króciutkie i baaardzo rzadziutkie,wtedy moja mama zaczeła nakładać mi naftę (1 w tyg.),w bardzo szybkim czasie włosy się zagęściły i rosnąć a były naprawdę w opłakanym stanie;)

    OdpowiedzUsuń
  25. musze ponownie zaczac uzywac nafty kupiłam ja z rok temu i teraz chyba do niejwroce:)

    OdpowiedzUsuń
  26. ja stosuje naftę już od miesiąca raz w tygodniu i do tego piję drożdże spożywcze codziennie rano , jak na razie włosy wypadają mi garściami CO DALEJ

    OdpowiedzUsuń
  27. hmm... jeśli chodzi o wiadomości dotyczące nafty to jestem skłonna ją kupić jednak zniechęca mnie to, że prawie każdy z doświadczenia pisze, że trudno się ją zmywa... to prawda ?

    OdpowiedzUsuń
  28. zastanawiam sie nad stosowaniem nafty, jednak mam bardzo wrażliwa skórę głowy, czy któraś ją stosowała mimo problemów ze skóra?

    OdpowiedzUsuń
  29. ja zeczełam stosować nafte i jestem zawowolona juz po pierwszym razie zauważyłam efekt. nie mam problemu ze zmywanie i nie mam tłustch włosów. mam nadzije ze mi pomoze bo mam bardzo zniszczone włosy po trwałej. natalka

    OdpowiedzUsuń
  30. Cytat:
    "Anonimowy27 października 2012 23:42

    hmm... jeśli chodzi o wiadomości dotyczące nafty to jestem skłonna ją kupić jednak zniechęca mnie to, że prawie każdy z doświadczenia pisze, że trudno się ją zmywa... to prawda ?"

    Skoro każdy pisze, że nafta jest ciężko zmywalna to kolejna odpowiedz "jest ciężko zmywalna" lepiej Cię uświadomi? Jesteś tak tępa czy tylko udajesz?

    Naftę stosuje już od bardzo dawna, a co do zapachu lub innych "przeszkadzających spraw" - mam to w nosie. Działa? Działa, po miesiącu regularnego stosowania (raz w tygodniu) widać powoli rosnące włoski w miejscach gdzie włosy z różnych przyczyn (odchudzanie, diety ubogie w witamin, brak zadbania o siebie itd) przestały rosnąć - powypadały/ wyłamały się. Teraz co prawda cieszę się jak noworodek na nowo "białym meszkiem", ale mam nadzieje, że kolejne kilka miesięcy przywróci mi to, co się straciło przez głupotę. Lat 21.

    OdpowiedzUsuń
  31. Zakupiłam nafte i powiem szczerze że zapach jest do zniesienia ;) czego się nie zrobi żeby być piękniejszą :P Jeżeli chodzi o zmycie nafty z włosów to nie miałam problemów.
    Drogie kobitki pamiętajcie żeby nie nakładać jej w dużej ilości bo to tak jak z kosmetykami do pielęgnacji, to że nałożysz dużo nie znaczy że lepiej zadziała. :)

    Pozdrawiam
    Ago

    OdpowiedzUsuń
  32. Witam dziewczyny :) mam pytanie skoro nafta otula włos, to czy nakładana odzywka tuż po zmyciu wniknie we włosy tak dobrze jak bez użycia nafty?
    Pozdrawiam Izabela

    OdpowiedzUsuń
  33. Izabela... Myślę że odżywka po nałożeniu nafty nic nie zdziała.. A i nie dawaj na włosy ZBYT WIELE preparatów.. Bo będą włosy obciążone.. Jak juz dasz nafty to ci to wystarczy ;D

    OdpowiedzUsuń
  34. Ciąg dalszy ahah ;D... A co do Nafty To ja używałam dzisiaj 1 raz ,,maseczkę' KTÓRA była podana na tyłu buteleczki Nafty.. 1żółtko sok z połowy cytryny i 1 łyżeczka stołowa Nafty ;D nałożyłam na włosy.. czekałam 15 min. Zmyłam I Włosy łatwo się rozczesują są lśniące,błyszczące,Lejące... Ja lejące grube długie włosy mam z natury... Ale błyszczących to ja nie miałam I są takie miękkie <33 wtedy miałam takie słomowate.. POLECAM NAFTE!! dzięki niej mam śliczne włosy a mam je do pasa <33

    OdpowiedzUsuń
  35. Wielkie dzieki za podanie skutecznego sposobu na zmycie nafty z włosów! Zanim tu trafiłam mylam włosy 3 razy i już myslalam ze bede musiala iść z tłustymi do pracy!!!
    Dzieki i pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  36. czy ta nafta bardzo przetłuszcza włosy? bo zdecydowałabym się na nią, ale obawiam się, że będę miała jeszcze gorzej niż mam (myję co drugi dzień, a to i tak zbyt często)..

    OdpowiedzUsuń
  37. Witam,
    Anwen, napisz proszę, bo nie rozumiem jaka jest kolejność nakładania. Ciągle nie wiem czy:
    1. nakłada się naftę przed myciem na suche, czy na wilgotne włosy, a potem zmywa się szamponem,
    2. na umyte szamponem, wilgotne włosy nakłada się maskę z żółtkiem i naftą a potem zmywa to szamponem, czy
    3. na umyte szamponem, wilgotne włosy nakłada się samą naftę i ponownie zmywa szamponem?
    I czym zmywać, wodą czy szamponem?

    Anwen, czy mogłabyś napisać dokładnie, bo ja jestem początkująca i takie wskazówki bardzo mi pomogą :))
    dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może ja odpowiem: Naftę nakładamy na suche włosy na 10-15 minut przed myciem, potem zmywamy ją szamponem (ja myję włosy 2 razy żeby dokładnie wypłukać resztki nafty). Nie mam specjalnego szamponu, moim zdaniem każdy się nadaje. Jeśli chcesz użyć nafty do maski z żółtkiem to ja nakładam to też na suche włosy np jak tu opisałam: http://wielkikufer.blogspot.com/2012/07/nafta-kosmetyczna-jajko-odzywcza.html

      Pewnie na wilgotne włosy też można taką maskę zastosować. PO 10 minutach zmywasz szamponem.

      Usuń
  38. Anwen, użyłam nafty na skórę głowy, dosłownie na 5 mnin, i tyle włosów wypadło, że tylko stać i płakać. Stosować ją dalej czy odstawić??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba raczej logiczne, że odstawić :|

      Usuń
  39. myje włosy codziennie (nie lubię nieświeżości), mam strasznie cieniutkie włosy ( farbowane) i popalone od prostowania, co stosować aby je wzmocnić, chronić przed prostownicą i sprawić aby były gęstsze ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyrzucić prostownicę, susz włosy od góry zimnym nawiewem, w początkowej fazie odstawienia prostowania zazwyczaj nie można się pogodzić z widokiem swoich niewygładzonych włosów, więc sugeruję olejowanie nawet najprostszą oliwą z oliwek, odżywkę nawilżającą alterry po każdym myciu (spłukuj dokładnie) i przed suszeniem zastosuj jakąś odżywkę bez spłukiwania z sylikonami jednak, żeby te włosy w miarę dobrze wyglądały. Jeśli myjesz włosy codziennie to i tak będziesz je zmywać, nie stworzą warstwy na Twoich włosach, a w ciągu dnia będą ładnie wygładzone. Ja tak robię od miesiąca, miałam ten sam problem co Ty. Co do gęstości- chcesz żeby był efekt push-up (czyli objętość max na "chwilę") czy rzzeczywiście chcesz gęstą czuprynę? Jeśli efekt objętości to jest mnóstwo kosmetyków zazwyczaj oznaczonych volume, do tego odpowiednia stylizacja ( unoś kosmyki od nasady głowy delikatnie do góry), jeśli chcesz mieć po prostu dużo włosów, nie ma rady- musisz wyhodować baby hair i poczekać aż urosną. O przyspieszaniu porostu włosów Anwen nie raz pisała na blogu więc nie będę się powtarzać. Na mnie zadziałał Biotebal i olejek łopianowy.

      Usuń
  40. Niestety przy ostatnim użyciu nabawiłam się łupieżu, który jescze do końca nie zniknął :( Rzeczywiście, trzymałam ją za długo (jakieś 35 min. bez niczego), co może nie było najmądrzejsze, ale i tak to już drugi raz gdy jej użyłam, a wcale nie zauważyłam niczego oprócz mocnego wysuszenia włosów. Za to moja mama naftę uwielbia :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Witam, mam pytanie, czy nafty można używać do zabezpieczania końcówek? Parę razy mi się to zdarzyło i efekt na moich zniszczonych farbowaniem blond włosach był ok ale czy tak można na dłuższą metę? Bardzo proszę o odpowiedź, z góry dziękuję,
    Pozdrawiam
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podbijam pytanie, bo też się nad tym właśnie zastanawiałam :)

      Usuń
    2. Wydaje mi się że raczej będzie przesuszała, na końcówki to najlepiej jedwab (ja mam ten z Green Pharmacy) albo kropelkę oleju :)

      Usuń
  42. Chyba ja też zacznę używać bo mam bardzo liche te włosy :/

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja osobiście używałam nafty i nie przestanę jej używać. Bardzo dobrze się u mnie sprawdza z moim elektryzowaniem się włosów. W końcu przy czesaniu włosy nie latały mi na wszystkie strony, a efekt zauważyłam u siebie już po mniej niż miesiącu.

    OdpowiedzUsuń
  44. kochane. wioletta willas stosowala nafte oczyszczona na wlosy. kiedys we wrozce moja mama przeczytala z nia wywiad.

    OdpowiedzUsuń
  45. Tak jak zgadzam się z wieloma Twoimi wpisami droga Anwen, tak po przeczytaniu tegoż nie potrafię. między innymi dlatego, że moje włosy( zniszczone od wieloletniego prostowania, farbowania, kręcenia, suszenia) uratowała właśnie ona! Nie wysuszyła mi skalpu, ani włosów, wypada mi ich o wiele, wiele mniej.Uzywać maksymalnie raz na tydzień?! ja używam co każde mycie tj. co 2 dni, pod czepek wraz z żółtkiem i cytryną na co najmniej . Lubię jej zapach, nawet bez dodatków, a jej zmycie- zwyklym szamponem bez silikonów to bajka. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  46. Może w końcu skuszę się na tę naftę :)

    OdpowiedzUsuń
  47. ja tez polecam używanie nafty bo ma naprawdę super działanie na włosy

    OdpowiedzUsuń
  48. Genialny wpis! Kupiłam niedawno naftę, żeby wzmocnić moje włosy po ciąży. Nie do końca wiedziałam, jak jej używać, jakie są zalecenia, środki ostrożności itp. Opis na opakowaniu był bardzo lakoniczny.

    Zaczęłam szperać w necie - mnóstwo bełkotu, mało konkretów, czas leci, obowiązki wzywają... I nagle - mam! Wszystkie informacje w jednym miejscu, opisany jasno, klarownie, rzeczowo, bez zbędnego pierdu-pierdu :-D

    Bardzo dziękuję i będę zaglądać!

    OdpowiedzUsuń

Najpopularniejsze wpisy: