Oleje dopasowane do porowatości i mgiełka z filtrami UV czyli nowości od Anwen


Od premiery mojej marki "Kosmetyki Anwen" minęło właśnie 5 miesięcy i choć plany zakładały coś zupełnie innego to dopiero dziś mam niekłamaną przyjemność pokazać Wam moje następne dzieci, z których bardzo się cieszę. Chyba nawet bardziej niż z masek!

Przy maskach byłam bardzo niepewna. Nie wiedziałam jak zareagujecie na nie Wy i moje przyszłe klientki, czy spodobają się opakowania i zapachy i przede wszystkim czy maski będą dobrze działać na różnych włosach. Te wątpliwości rodziły pewną zachowawczość, której pozbyłam się przy następnych produktach i pozostała mi jedynie czysta radość z ich tworzenia. Obym tego nie żałowała! :D

Tych nowych kosmetyków jest aż cztery, ale trzy z nich to oleje podobnie jak maski dopasowane do poszczególnych porowatości włosów. 

Mamy więc Olej Marakuja - do włosów wysokoporowatych (KLIK), który podobnie jak jego bracia jest miksem trzech różnych olei, które powinny najlepiej sprawdzać się przy tym typie włosów. Mój wybór padł na olej z kiełków pszenicy, olej lniany i olej z pestek jabłka. Wszystkie trzy należą do grupy olejów wielonienasyconych, przy czym w dwóch z nich występuje przewaga kwasów omega-6, a w trzecim (lnianym) omega-3. Oleju lnianego nie muszę nikomu z Was na pewno przedstawiać (pisałam o nim np. TU), a ten z kiełków pszenicy wykorzystałam już w masce do wysokoporowatych włosów. Najciekawszy z nich, bo najmniej znany jest moim zdaniem olej z pestek jabłka. O jego właściwościach wspominałam na blogu dawno temu (TUTAJ) i uznałam, że będzie idealnym składnikiem mojego oleju. Mieszanka pachnie owocowo, trochę słodko, marakują. Ja ten zapach pokochałam od pierwszego powąchania, choć teraz po dłuższym stosowaniu bardziej skłaniam się ku drugiej wersji, mojej ulubionej, o której opowiem za chwilę.

Jest nią Olej Mango - do włosów średnioporowatych (KLIK). W jego składzie umieściłam oleje jednonienasycone czyli te z przewagą kwasów omega-9: migdałowy, śliwkowy i kameliowy. Nikogo kto czyta mój blog na pewno nie zdziwi ten wybór. Olej śliwkowy od lat jest moim numerem 1 i najczęściej kupowanym przeze mnie olejem, a w kameliowym zakochałam się pod koniec 2016 roku i już wtedy wiedziałam, że będę go chciała użyć we własnych kosmetykach. Potrzebowałam jeszcze tylko trzeciego oleju, który uzupełni kompozycję i choć bardzo długo się wahałam to ostatecznie padło na olej migdałowy. Nie byłam do niego do końca przekonana, bo solo, na moich średnioporowatych włosach sprawdza się właśnie średnio. Na szczęście w połączeniu z pozostałymi dwoma robi z moimi włosami cuda! :) Możecie mi wierzyć lub nie, ale to naprawdę najlepszy olej do włosów jaki kiedykolwiek miałam :)) A do tego pachnie soczystym mango, więc używanie go to czysta przyjemność. 


Ostatni, ale w moim przekonaniu absolutnie nie najgorszy jest Olej Werbena - do włosów niskoporowatych (KLIK). Tym razem zacznę od zapachu, który jest najbardziej nietypowy ze wszystkich trzech. Wiem, że nie każdy przepada za cytrusowo-ziołowym aromatem werbeny, ale ja jestem jego fanką od lat (za sprawą pewnego serialu, którego pewnie nikt już nie pamięta ;) ) i uparłam się by koniecznie użyć go choć w jednym z kosmetyków. Jestem bardzo ciekawa czy znajdzie swoich amatorów. Jeśli chodzi o skład to jest bardzo tradycyjnie. Mamy tu dwa oleje nasycone - kokosowy i babassu, a także jednonienasycony arganowy, który jako dodatek powinien dobrze się sprawdzić na włosach o niskiej porowatości. Olej kokosowy jest w wersji frakcjonowanej, bo inaczej nie dałoby się go zapakować do butelki, a chciałam by cała linia była spójna również pod względem opakowań. 

No właśnie jak już jesteśmy przy temacie opakowań to muszę i o nich co nieco opowiedzieć. Pomysłów było naprawdę mnóstwo i większość z pytanych osób skłaniała się ku przezroczystym, najlepiej szklanym butelkom. Poszłam trochę pod prąd i postawiłam na swoim, wybierając nietypowe, kwadratowe butelki w odcieniu anwenowego fioletu. Właśnie on najlepiej komponował się ze wszystkimi trzema wersjami kolorystycznymi kwiatowych etykiet na maski, a wiedziałam, że chcę ten motyw powtórzyć na olejach. Tak by cała kolekcja była spójna. Tym razem znów projekt oddałam w ręce nieocenionej Pauli (KLIK) i jestem z niego w 100% zadowolona :)

Wracając do olei to jak już wspomniałam najlepiej na moich włosach sprawdza się ten do średniej porowatości, ale testowałam (intensywnie!) wszystkie trzy. Znalazły swoje miejsce nie tylko w mojej pielęgnacji włosów, ale i twarzy, ale o tym napiszę Wam już innym razem :)


Teraz kolej na ostatnią już nowość, której premiera najbardziej nam się przesunęła. Prace nad składem trwały dłużej niż zakładałyśmy, bo w między czasie oczywiście nie obyło się bez licznych komplikacji. Nie będę Wam o nich opowiadać tylko skupię się na tym co najważniejsze. Mgiełka z filtrami UV to produkt, którego poszukiwałam od początku włosomaniactwa. I choć obecnie na rynku jest już ich trochę to wciąż nie mogłam znaleźć swojego ideału. Co mam na myśli? Oczywiście skład w którym znalazłyby się filtry UVA i UVB, ale i naturalny olej z pestek malin. W swojej mgiełce Summer Protect (KLIKmam to wszystko, a nawet więcej! :) Poza wspomnianym już olejem malinowym znalazł się tu również ten z kiełków pszenicy, ponieważ oba mają naturalne filtry o wysokim SPF. Przede wszystkim jednak nie znajdziecie tu alkoholu, tak popularnego w produktach tego typu. Teraz, po stworzeniu własnej mgiełki wiem już dlaczego producenci tak chętnie po niego sięgają. Filtry same w sobie są bardzo tłuste i lepkie, więc alkohol idealnie je rozrzedza sprawiając, że mgiełki nie obciążają włosów. Stworzenie produktu takiego jak chciałam, bez alkoholu okazało się naprawdę wielkim wyzwaniem i potrzeba do tego było wielu, wielu prób. Ostateczny efekt jest moim zdaniem nawet lepszy niż początkowo sobie wymyśliłam, bo w między czasie trafiłyśmy na świetny składnik - Hyaloveil-P®, który wbudowuje się w strukturę włosa intensywnie i długotrwale go nawilżając. Wiem, że opis brzmi trochę jak z reklam telewizyjnych, ale mówiąc bardziej ludzkim językiem jest to pochodna kwasu hialuronowego, trochę wyższej klasy (coś jakby ferrari wśród nawilżaczy), który dzięki swojej budowie lepiej wnika wgłąb włosów i utrzymuje się w nich na dłużej. Sama mgiełka jest nie tylko nawilżająca, ale też idealnie dociąża moje włosy, gdy te się spuszą. Szczerze mówiąc to dotychczas częściej używam jej właśnie w tym celu niż tradycyjnym, bo okazji do opalania w tym roku jeszcze  zbyt wielu nie miałam :(

Sama mgiełka od razu Was uprzedzę - nałożona w nadmiarze może włosy obciążyć, ale przynajmniej na plaży nie powinno to być wielkim problemem. Włosy na pewno nie będą tłuste jak po oleju, ale w zależności od ich rodzaju może być mniej lub bardziej widoczne, że coś zostało na nie nałożone. Jeśli zależało mi na tym by uniknąć takiego efektu to psikałam najpierw mgiełkę na dłoń, a potem dopiero rozprowadzałam ją na włosach. Wtedy uzyskiwałam własnie pożądane dociążenie, bez obciążenia ;)


Na koniec najprzyjemniejsze czyli zapach i opakowanie. Za to drugie tym razem była odpowiedzialna wyjątkowo zdolna graficzka - Magda z Mumiko, która idealnie narysowała moje wymarzone arbuzy. Od początku miałam wizję mgiełki typowo wakacyjnej, kolorowej, przyjemnej dla oka i po wybraniu pastelowo niebieskiej butelki długo szukałam motywu mniej oklepanego niż wszystkie te palmy i parasole na opakowaniach konkurencyjnych produktów. Na pomysł arbuzów wpadłam zupełnie przypadkiem przeglądając ofertę dziecinnych ubranek letnich dla Zu i od razu wiedziałam, że to jest to! Etykieta wyszła idealnie i jestem z niej niemniej dumna niż z samej mgiełki, bo tym razem była to całkowicie moja wizja.

Jeśli chodzi o zapach to nie powiem Wam jak nazwał go producent, bo jestem bardzo ciekawa czy ktokolwiek odgadnie czym niby ona pachnie. Zapach jest słodki, owocowy, świeży, jak dla mnie baaardzo wakacyjny, choć nie arbuzowy. I jak na razie nie znalazłam osoby, której by się on nie podobał :)


Ode mnie to już chyba wszystko :) Teraz czekam na Wasze pytania!


Pozdrawiam Was serdecznie,
Anwen
Udostępnij

152 komentarze:

  1. To nie chodziło o ten serial o wampirach? ;) Oni tam źle reagowali na verbene.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mnie to zastanawia :D

      Usuń
    2. Pamiętniki Wampirów ;)

      Usuń
    3. Taaak xd Ja ogladnęłam 5 sezonów z 8 ale tylko dlatego że byłam oczarowana włosami Eleny / Katherine chociaż to prawda serial już nie jest znany ;( to taka raczej głupotka jak plotkara czy pretty litte liars w czasach kiedy my młodzież nie mieliśmy smartphonów i YT xd ale werbenę kocham <3

      Usuń
    4. Obejrzałam wszystkie odcinki <3

      Usuń
    5. tez pomyslalam o pamietniczkach!

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Anonimie, twoja nadwyraz kulturalna prośba o podanie ceny skłoniła mnie do sprawdzenia jej za Ciebie. A więc wchodzę na sklepanwen.pl i już wszystko wiem! Oleje są po 29zł/100ml a mgiełka 43zł/100ml. Nie ma za co.

      Usuń
    2. Kocham ten komentarz (z 14.16) :)

      Usuń
    3. Kulturalna lekcja kultury :)

      Usuń
    4. Jak dla mnie to linki do olejkow (pod slowem KLIK) po prostu nie dzialaly i sadze, ze autorce pierwszego posta tez nie, a nie kazdy na pamiec zna adres sklepu!

      Usuń
    5. jeśli ktoś nie zna na pamięć adresu sklepu, wystarczyło wpisać www.google.pl a w wyszukiwarkę "sklep anwen" i "szukaj" :)))) Myślenie nie boli :D

      Usuń
  3. Czy sprawdzałyscie czy mgiełka faktycznie chroni włosy przed promieniami UV, czy to działa bardziej na zasadzie "ma filtry więc powinna działać"? Pytam, bo nie chciałabym kupować kolejnego takiego kosmetyku, w którym producenci uznali że skoro są filtry to pewnie działają, a w praktyce tak nie jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogłabyś napisać, czy znalazłaś jakąś mgiełkę, która faktycznie działa? Akurat przymierzam sie do kupna.

      Usuń
    2. Niestety właśnie nie. Czytałam kiedyś artykuł, w którym dziewczyna opisywała to jak sprawdzała na włosach działanie mgiełek do włosów z filtrami (kilku) i filtrów do ciała. Przez kilka tygodni trzymała na słońcu włosy zebrane wcześniej specjalnie ze szczotki. Mgiełki nie chroniły :( Kolor był zblaknięty (jej naturalny, nie farba). A filtry do ciała działały, była widoczna różnica w kolorze. Ale nałożenie filtra w postaci balsamu na włosy na głowie tak, żeby nie było to widoczne nie jest proste. Na plaży ujdzie, poza plażą niekoniecznie.

      Usuń
    3. A moze tworzyc mgielke z dodatkiem bardzo mocnego balsamu 50+, zmieszanego z czyms co troche zniweluje tlustosc? Bedzie rozrzedzone i zmniejszy sie filtr, ale zawsze jakis bedzie i moze nie obciazy wlosow. I bedzie sprawdzony bez niebezpiecznych skladnikow jak we wszystkich mgielkach nawet tej Ani.. :( praktycznie kazda mgielka ma substancje ktorych trzeba unikac. A balsamy sa bezpieczniejsze.

      Usuń
    4. no właśnie, może producent się wypowie? jakie są NAUKOWE dowody na to,że mgiełka działa? czy były przeprowadzone testy? gdzie odniesienie do wyników? czy to nie jest ważniejsze niż geneza arbuzów na butelce?

      Usuń
    5. Problem z filtrami w olejkach jest taki, że niby są, ale jakoś nikt nie wie dokładnie jak działają i ile ich trzeba nałożyć, żeby uzyskać deklarowany SPF. Nie ma badań na ich temat, tylko szemrane altmedowe strony.
      Niestety, choć chciałabym, żeby była równie skuteczna alternatywa dla klasycznych filtrów - ale obecnie jej nie ma.

      Usuń
    6. A moglby ktos z Was podlinkować ten artykuł? W sumie wydaje mi się, że to nie jest kwestia ,,filtr ciała czy włosów", tylko różnicy między substancjami. Filtry populatnie nazywane fizycznymi: tlenek tytanu i tlenek cynku są fotostabilne, ale białe jak mąka, więc nikt tego nie zapoda na włosy. A organiczne filtry chemiczne to na ogół bardzo reaktywne związki i kilka tygodni na słoncu żaden z nich nie przetrwa. Przecież poleca się dokładać takich filtrów co chwilę. Inna jest sprawa, że kilka tygodni na słońcu to ogółem mało miarodajny test - przecież włosy są narażone nie tylko na światło, ale i duże wahania wilgoci, nie są spinane, nie są pokryte naturalnym sebum - to nie jest test na skuteczność filtra w normalnych warunkach użytkowania. A badania dotyczą tylko normalnych warunków właśnie.
      I jeszcze mam małą smutną dygresję dla osób wierzących w to, że kosmetyki przechodzą badania naukowe pod kątem skuteczności. Nie jest tak, niestety. Obowiązkowo i dość skrupulatnie z zachowaniem poprawnej metodyki bada się tylko ich bezpieczeństwo. Żeby na ochotnika badać skuteczność producent musiałby być na raz genialny i bogaty.

      Usuń
    7. Też chciałabym przeczytać coś więcej o filtrach w tej mgiełce. Zainteresowała mnie, ale nie wydam 40 zł dla opakowania w arbuzy...

      Usuń
    8. mgiełka była badana również pod względem skuteczności, ale o ile mogę sobie spokojnie napisać na blogu o genezie arbuzów na opakowaniu ;) tak już o metodologii badań jakie przeprowadzałyśmy z różnych względów (chociażby konkurencja) pisać na razie nie chcę

      Usuń
    9. Nie wątpię Anwen, że testowałyście ją. Skład Twoich kosmetyków mocno odbiega od tego, co serwują koncerny i to jest mega pozytywne, no i wierzę, że były używane i ulepszane. Ale znam też realia badań naukowych i wiem, że powstanie standaryzowanego testu do badania czekogolwiek jest cudem, jeśli nie znajdzie się bardzo obfite źródło finansowania ;) Piszę to raczej do osoby, która wytłuszczonym drukiem pisze o naukowych dowodach. Dowody na działanie na pewno są, ale żeby jakakolwiek instytucja naukowa (a nie komercyjne laboratorium) się pod nimi podpisało, trzeba by mieć siłę kasy, wpływu lub samemu być profesorem ;)

      Usuń
    10. a jeśli mgiełka nie zadziała to jest zwrot kosztów?

      Usuń
    11. A czy jeśli odżywka do włosów nie wygładza włosów mimo napisu na opakowaniu to czy wracasz do drogerii i dostajesz zwrot pieniędzy?:/

      Usuń
    12. Jako konsument masz prawo reklamowac wszystko od rtv przez kosmetyki do popsutej zywnosci. Wiec mgielke tez masz praqo reklamowac, jezeli na opakowaniu bedzie napisane, ze wygladza i nie puszy wlosow, a tak nie bedzie.

      Usuń
  4. Zamówiłam olejek ten do włosów niskoporowatych, maska dedykowana właśnie im najlepiej się sprawdziła, poza tym uwielbiam odżywki Nivea w których jest olej babassu i myślałam o tym żeby go znaleźć, no i znalazłam. No i gratuluję powiększenia rodzinki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam już ten olejek do włosów niskoporowatych, ale w składzie nie widzę oleju kokosowego :-) Pięknie zapakowany przyszedł!

      Usuń
  5. A gdzie można zamówić Twoje kosmetyki? Czy jest w Lublinie Twój stacjonarny sklep? lub stacjonarnie zrobić zakupy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Lublinie widziałam maski w ekobiecej na lotniczej

      Usuń
  6. Super produkty, już nie mogę się doczekać, aż wypróbuje i maskę i olejek i mgiełkę, ale to dopiero jak wrócę do Polski w sierpniu :) Powiedz mi czy w Tarnowie można już kupić stacjonarnie Twoje kosmetyki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na razie jeszcze nie :) ale próbuję je wprowadzić do jednej z drogerii w Gemini :) Jak się uda to na pewno dam znać

      Usuń
    2. Super by było! Koniecznie daj znać :)

      Usuń
  7. Niech tylko pokaże się moja wypłata... :D
    Maska do średnioporowatych włosów zdziałała cuda na mojej czuprynie, więc na pewno z przyjemnością zaopatrze się w kolejny kosmetyk twojej marki! :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Prześliczne są te opakowania ☺ sprawie sobie na pewno wersje z mango i marakują, a siostrze kupie werbenę ☺

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne opakowania

    OdpowiedzUsuń
  10. Cześć Anwen! Ja trochę nie w temacie, ale mam pytanie. Znasz skuteczny sposób na "ożywienie" martwych cebulek? Jakiś stymulator czy cokolwiek?

    OdpowiedzUsuń
  11. Widzę "werbena" to odrazu myśolę o pamiętnikach wampirów :p
    A produkty bardzo kuszące *.*

    OdpowiedzUsuń
  12. No nieźle ☺
    Obydwa produkty lądują na mojej zakupowej liście 😊
    Pozdrawiam
    body-and-hair-girl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie odebrałam paczkę w której była mgiełka-śliczne opakowanie i piękny słodki zapach💕Od jutra jej używam☺

      Usuń
  13. Zamówiłam olej mango i mgiełkę i już nie mogę się doczekać, aby wypróbować <3 olej z pewnością będzie u mnie hitem, moje włosy kochają wszystkie oleje ze składu,a mgiełka mam nadzieję że uratuje moje włosy gdy wyjadę za granicę

    OdpowiedzUsuń
  14. a czy czasem nie powinno być ''summer protection" ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi się też tak wydaje, gugiel nie zwraca niczego sensownego gdy wpisać w cudzysłowie to wyrażenie
      ale może nie rozumiemy jakiegoś zamysłu Ani

      Usuń
    2. Nie wyskakuje nic sensownego, nie ze względu na słowo protect ale słowo summer. Polecam wpisać SUN PROTECT, wyskoczy dużo sensownych rzeczy, które rozwieją Wasze wątpliwości :)

      Usuń
    3. przecież summer protection jest jak najbardziej poprawne... letnia ochrona/ ochrona przed słońcem. Po prostu summer protect jest niegramatycznie, to jakby powiedzieć ''lato chronić'' zamiast ''letnia ochrona'' ale rozumiem że to tylko slogan i nazwa produktu, niemniej jednak to mi nie pasuje.

      Usuń
    4. tak "summer protect" miało być kalką z popularnych "sun protect" czy "UV protect" choć rzeczywiście jest to nie gramatyczne :(

      Usuń
    5. Anonimie, jesli ci nie pasuje nazwa tej mgielki to rozejrzyj sie po polkach sklepowych i po roznych portalach, pelno tam nazw i sloganow, ktore nie sa ani troche gramatyczne. Jezyk marketingu oraz reklam ma to do siebie. Studiowalam lingwistyke oraz pisalam prace z takich tlunaczen:) Anwen twoja nazwa mgielki jest jak najbardziej ok;)

      Usuń
    6. wiem o tym, nie pasuje mi ani ta nazwa, ani nazwy kosmetyków z półek sklepowych które są niepoprawne.

      Usuń
  15. Zamówiłam już mgiełke i olejek mango, już nie mogę się doczekać aż wypróbuje ❤

    OdpowiedzUsuń
  16. Ten olej mango zapowiada się naprawdę ciekawie... ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. no to teraz jak już jest więcej produktów to mogę zamówić , wcześniej koszt przesyłki trochę mnie zniechęcał... Fajnie jakbyś miała jeszcze próbki, albo nawet do kupienia takie saszetki jak biovax :) możnaby wypróbować każdej maski i wybrać ulubioną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. robię już rozeznanie w sprawie saszetek, ale jak już to raczej będzie to taka opcja jak w Biovaxie, bo koszty są za wysokie :(

      Usuń
    2. no i niech tak będzie :) A na pewno pomoże wielu niezdecydowanym :) No i łatwiej zabrać taką maskę ze sobą .

      Usuń
  18. Aniu, a jak będzie u Ciebie z wysyłką tych najnowszych zamówień? Za niecałe dwa tygodnie lecę aż na dwa miesiące w baaardzo gorący klimat i zastanawiam się czy mgiełka na pewno by do mnie dotarła na czas :) Co prawda nie wiem jeszcze czy uda mi się dopiąć budżet i ją kupić, ale zanim to sprawdzę to chcę wstępnie sprawdzić czy jest gwarancja, że na bank by doszła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wysyłamy wszystko na bieżąco, więc spokojnie możesz zamawiać :) na pewno dotrze

      Usuń
  19. Twoje nowości już zostały przeze mnie zakupione :) z pewnością będą rownie świetne jak maski. Nie mogę się doczekać kiedy trafią w moje ręce <3

    OdpowiedzUsuń
  20. Wersja dla wysoko- i średnioporowatych bardzo kusi :) Jak zawsze zachwycają mnie opakowania i mgiełki i olejków!! <3

    OdpowiedzUsuń
  21. Wielka szkoda, że mgiełka została upiększona olejem z kiełków pszenicy, bo moje niskoporowate włosy je wprost nie cierpią i pod ich wpływem stają się szorstkie i nieprzyjemne :( Gdyby nie to, to bym chętnie kupiła - wiem, że nie ocenia się książki po okładce, ale design buteleczki wygląda przeuroczo! <3

    OdpowiedzUsuń
  22. Wspaniale wiesci. Serdecznie gratuluje! Opakowani sliczne!
    Olejki wyniuchalam juz wczoraj i popelnilam zamowienie. Jako posiadaczka kreconych wlosow wybralam wersje dla wlosow wysokoporowatych, zamowilam jeszcze maske. Wahalam sie nad Summer Protect i zaluje, ze nie wzielam. Moim wlosom zazwyczaj brakuje dociazenia i w takiej formie stosowalabym ja najczesciej. Wychodzi na to, ze wkrotce zrobie kolejne zamowienie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Kusi mnie ten zapach werbeny, ale wydaje mi się, że najlepiej będzie mi pasował Olej Mango. Ah te dylematy! :D Gratuluję kolejnych produktów Anwen :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nowe produkty zapowiadają się super! Nie mogę się doczekać, aż je wypróbuje ;) Wśród twoich "włosomaniaczkowych" produktów brakuje mi wcierki do włosów. Myślałaś już nad takim produktem? Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślimy od niej od dawna, mam już nawet wstępny projekt, ale wcierka to już zdecydowanie wyższy kaliber i marzy mi się coś bardziej trychologicznego niż kosmetycznego

      Usuń
    2. Trychologicznego? Super! Tym bardziej nie mogę się jej doczekać i trzymam kciuki aby wszystko poszło jak po maśle i projekt ujrzał światło dzienne :)

      Usuń
  25. Brzmi to wszystko super! Mgielka od ,,Matki chrzestnej wlosomaniaczek" kusi moje konto znacznie bardziej niż te sprzed paru postów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie jestem wlosomaniaczka blog lubie i szanuje za fajne porady i kosmetyki ale Anwen za guru nie uwazam i nie nazywam jej swoja Matka

      Usuń
  26. Czy oleje są dostępne w stacjonarnie w Szczecinie tak jak maski?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeszcze nie, ale mam nadzieję, że wkrótce będą :)

      Usuń
  27. O rany, ale super! Gratuluje nowych produktów! :) Ta mgiełka najbardziej mnie ciekawi... ;)
    Szkoda, że nie ma opcji darmowej dostawy przy większym zamówieniu, bo zawsze mnie boli te 10zł więcej :P
    Jak się z tym prześpię, to na pewno coś zamówię!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  28. Czy kosmetyki będą dostępne w Kosmyku na Długiej w Krk?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maski sa tak samo jak w Pigmencie.

      Usuń
    2. to już należałoby pytać w Kosmyku :)

      Usuń
  29. Ciekawe produkty i opakowania cieszące oko :* czekam aż będę dostępne stacjonarnie;😊

    OdpowiedzUsuń
  30. Który olej będzie najlepszy po keratynowym prostowaniu ?

    OdpowiedzUsuń
  31. Mgiełka do włosów niemal mnie przekonała, jeszcze się prześpię z tym pomysłem, ale najprawdopodobniej masz nową klientkę! Tym bardziej, że słońce tutaj jest ostre, przyda się taki produkt w kosmetyczce :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Czy mgiełka sprawdzi się również jako ochrona podczas używania lokówki? Wiem, że nic nie daje 100% ochrony, ale czy można jej używać również w tym celu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ona chroni przed promieniowaniem słonecznym (czyli ultrafioletowym), a lokówka i tego typu urządzenia niszczą włosy przez gorąco przez nie emitowane (czyli promieniowanie podczerwone). Może ten spray się do tego nadaje, ale warto zauważyć że to są dwa zupełnie różne uszkodzenia :)

      Usuń
    2. nie, właściwości termoochronnym mgiełka na pewno nie ma

      Usuń
    3. Dzięki za odpowiedź dziewczyny :)

      Usuń
  33. "Summer protect" - szkoda, że nie polska nazwa. Np. "Filtr do włosów", "Parasolka do włosów", "Włosowa parasolka"... aż korci, żeby wymyślać dalej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kapelusz w spreju :D

      Usuń
    2. Filtr do włosów jest w porządku, ale serio "parasolka do włosów"? Beznadziejne... nie dość, że brzmi pokracznie, to do tego nikt w dzisiejszych czasach oprócz azjatek nie używa parasolki do ochrony przed słońcem!

      Usuń
  34. Czy ten nowoczesny składnik mgiełki Summer Protect to silikon? :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Super produkty,gratuluję,ja oczywiście piszę się na olej werbena i mgielkę
    wcierka od Anwen to napewno byłoby coś...i peeling na skalp

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja skłaniam się ku mango ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Wiem, że to kosmetyki od włosomaniaczki dla innych włosomaniaczek, ale naprawdę nie przekonuje mnie podział kosmetyków ze względu na porowatość. Zwyczajnie dlatego, że nie potrafię określić swojej porowatości, zapewne wiele osób, które spotykają się z produktem w drogerii też nie potrafi. Kosmetyki Ani są drogie, może nie najwyższa półka cenowa, ale szkoda wydać 40 złotych na maskę albo 30 złotych na olejek, który się nie sprawdzi, bo źle określiłyśmy porowatość włosów (wiem, że ktoś sobie teraz pomyśli, że przecież krzywdy sobie nie zrobimy i zawsze można maskę/olej podrasować albo wykorzystać je w inny sposób, niemniej np. u mnie produkt z olejem kokosowym nie nadawałby się do włosów w żadnej formie). Wiem również, że na stronie sklepu jest test, który ma pomóc w określeniu porowatości, ale jak ktoś czegoś o swoich włosach nie wie to zazwyczaj wybierze opcję po środku i wynik nie będzie miarodajny. Mnie test pokazał włosy średnioporowate, ja sama określiłabym je mianem wysokoporowatych, także cóż...
    Mój komentarz absolutnie nie jest hejtem na markę i samą Anwen, broń boże. Po prostu mi żal, że nie mogę niczego kupić :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama piszesz, że kosmetyki z kokosem się u Ciebie nie nadają, więc już odpada Ci wersja do włosów niskoporowatych. Jeśli sama potrafisz określić i widzisz jakie są Twoje włosy, to zaufaj intuicji i wybierz te przeznaczone do wysykoporowatych. Naprawdę nie widzę problemu :)

      Usuń
    2. W przypadku olejów mogę odrzucić jeden ze względu na kokos w składzie, ale nie zawsze tak będzie. Tak jak napisałam w komentarzu wcześniej, właśnie nie potrafię określić porowatości moich włosów. Mnie się tylko wydaje, że są wysokoporowate, ile w tym prawdy nie wie nikt ;) Nie chciałam, żeby mój komentarz miał jakiś negatywny wydźwięk, że robię problemy etc. Po prostu mnie taki podział nie przekonuje, gdybym miała decydować to na pewno nie wybrałabym akurat takiego, ale jak widać ja nie mam własnej marki :) I broń boże nie jest to hejt, nawet nie jakaś ostra krytyka z mojej strony, tylko spostrzeżenie, że jest to - przynajmniej dla mnie - problematyczne i dlatego niestety nie zdecyduję się na zakup, a żałuję, bo bardzo chętnie wypróbowałabym te kosmetyki i "wsparła" działalność Anwen w ten sposób.

      Usuń
    3. Witam,
      mam ten sam problem. Zakupiłam maskę do włosów średnioporowatych ( myślę, że takie mam, tak również podpowiedział mi test na stronie ), niestety nic nie wydarzyło się na mojej głowie, używałam przez kilka myć i... stoi na półce, używam sporadycznie jak sobie przypomnę bo szkoda mi tych 40zł + przesyłka za granicę ( trochę to wyniosło). Nie mam pretensji i żalu bo tak to już bywa, czasami coś kupimy i jest super a czasami niestety nie. Dlatego tym razem nie skuszę się na olejek, 29zł + przesyłka, wyjdzie niezła kwota, za coś co nie wiem czy się sprawdzi.
      Ktoś wspomniał coś o próbkach, podpisuję się pod tym. Chętnie najpierw wypróbuję, potem kupię.
      pozdrawiam

      Usuń
    4. No właśnie, przecież jak my (blogerki-włosomaniaczki i komentatorki) dzielimy kosmetyki, oleje czy metody na dobre i złe dla takiej czy innej porowatości, dla włosów kręconych, rozjaśnianych itp. to przecież to nie jest ścisła dyrektywa, tylko skrót myślowy, wskazówka :) Jest od tych reguł masa wyjątków i właśnie na tym polega włosomaniactwo, by swoje włosy obserwować i to na tej podstawie dobierać poszczególne kroki :)

      Usuń
    5. Lirit, przepraszam, moje ostatnie zdanie mogło zabrzmieć faktycznie niemiło :) Ale absolutnie nie zarzucam Ci, że byłaś złośliwa czy też robisz problemy. Masz rację, nie ma co ryzykować wydawania pieniędzy, jeśli produkt ma potem stać na półce, jak w przypadku drugiego anonima :)

      Usuń
    6. dla mnie taki podział jest przejrzysty i sensowny. Przecież taki sam problem, o ktorym piszesz może wystąpić przy każdym jednym podziale :p

      Usuń
  38. Czy benzyl alcohol może w jakiś sposób szkodzić włosom? Zawsze go unikałam, a teraz widzę go w składzie olejów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pelni funkcje rozpuszczalnika, konserwant. Moze wywolac reakcje alergiczne i moze wysuszyc wlosy. Ale tu moze byc zneutralizowany przez te oleje. Zalezy od wlosow jak zadziala

      Usuń
    2. aż sprawdziłam, faktycznie, może on powodować reakacje uczuleniowe ale na skórze a to olejek do włosów, nie do skóry głowy. No, może powodować ponoć rozchylanie łusek włosa ale myślę że jak odchyli to i tak wejdą tam dobroczynne oleje.

      Usuń
    3. on jest składnikiem kompozycji zapachowej, więc jest tu naprawdę w minimalnej ilości, która nie powinna w żaden sposób wpłynąć na włosy :)

      Usuń
  39. Super! Szczere gratulacje kolejnego sukcesu:)
    Szkoda że takie drogie, nie mogę sobie niestety na nie pozwolić..

    OdpowiedzUsuń
  40. Opisz kiedyś cały proces stwarzania i testowania kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Opakowanie mgiełki super :) aż chce się jechać na wakacje :D ale chyba mi też nie dane w tym roku :P

    OdpowiedzUsuń
  42. Serum, jeszcze idealne serum na końcówki włosów musisz Anwen wymyślić i wprowadzić i świat będzie idealny :D :)

    OdpowiedzUsuń
  43. A czy moznq uzywac tych olei rowniez do zabezpieczania koncow ?

    OdpowiedzUsuń
  44. Anwen, to fantastyczny news! Za miesiąc, kiedy skończę wszystkie maski które mam (tak się składa, że w trzech widać dno) zamawiam i maseczki i olejki do włosów wysoko i średnioporowatych. Czytając Twojego bloga od trzech lat i opinie na temat Twoich masek- jestem pewna,że będą świetne. Nie mogę doczekać się aż je wreszcie spróbuję! Pozdrawiam gorąco, gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
  45. Hey Anwen, świadomie pielęgnuje swoje włosy już właściwie rok, tzn oleje, maski, łagodne szampony... Próbuje różnych kombinacji humekantowo emolientowo proteinowych i właściwie to tak jakby moje włose zawsze wygladaja tak samo. Niedociążone, sianowate, odginają się w różne strony mimo że jako nastolatka mialam proste, dociążone gładkie włosy, dopóki ich nie pocieniowałam, od tego czasu sobie z nimi nie radzę... Najlepsze jest to, że W ogole nie mam wrażenia żeby były zniszczone albo suche, już 2-3 lata ich nie prostuje, farbowane były 2 razy, raz ściagany kolor kąpielą rozjaśniającą po której wlasciwie nie odczułam różnicy w zniszczeniu włosów, one po prostu sa takie nijakie mimo pielęgnacji. Ostatnio odkryłam, że najlepiej wyglądają po oczyszczeniu mocnym szamponem i nałożeniu mocno emolientowej maski,dociążają się, nie są poodginane w różne strony, jednak jeśli przy kolejnym myciu użyje lagodnego szamponu, albo takiego 2w1, lub zawierającego oleje one znowu są sianowate mimo użycia masek, odżywek. Tak jakby te maski działają tylko po mocnym oczyszczeniu, ale przecież takimi szamponami na dluższą metę je wysusze... Jak postępowac, jakie szamponu stosowac, a moze w ogole zmienic jakos pielęgnacje? Proszę o radę.

    OdpowiedzUsuń
  46. Anwen! Właśnie poszukuję od jakiegoś czasu czegoś z filtrami do włosów i ta mgiełka wydaje się być odpowiedzią na moje prośby :D Jednak pojawia mi się w głowie jedno pytanie: obecnie przed stylizacją (suszarka+szczotka) nakładam na końcówki Moroccanoil i spryskuję włosy sprayem termoochronnym.Czy mogę bez problemu mgiełką zastąpić oba te produkty czy jednak sprayu ona nie zastąpi? Byłabym mega wdzięczna za odpowiedź :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety termoochronna to ona na pewno nie jest :(

      Usuń
  47. Muszę wypróbować! Już zamówiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Olej mango bardzo kusi ;) Genialny skład!

    OdpowiedzUsuń
  49. Czyżby pamiętniki wampirów? Ja nadal je uwielbiam :D A co do produktów, to mam już maskę i sprawuje się świetnie. A to oznacza ze będę musiała się zaopatrzyć w olej i mgiełkę i napewno nie pożałuję. ;)

    OdpowiedzUsuń
  50. O nie, kolejne produkty Anwen, a u mnie dalej z kasą krucho, żeby wypróbowywać takie super nowości! ;( Ale kiedyś to się na pewno zmieni, więc na pewno będę Twoją stałą klientką. ;)

    OdpowiedzUsuń
  51. Gratulacje Anwen! :) Bardzo się cieszę, że asortyment sklepu się powiększa i trzymam kciuki za kolejne owoce Twojej pracy :) :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Od razu kupiłam spray ochronny i olej mango, maskę mam już od dawna i jestem nią zachwycona, najlepsza maska jaką do tej pory miałam. Nie mogę doczekać się na przesyłkę i czekam na następne kosmetyki! :D

    OdpowiedzUsuń
  53. Jaka szkoda, że w każdym z tych olejków jest chociaż jeden olej, którego moje włosy nie lubią :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nie lubią ich solo, a w towarzystwie innych olei polubią

      Usuń
  54. cena zaporowa

    OdpowiedzUsuń
  55. a kiedy szampony??

    OdpowiedzUsuń
  56. Anwen, ja prosze o odzywke bez splukiwania! Maska dla wysokoporow jest super, teraz czaje sie na mgielkie i olej, jak wyprodukujesz cos bez splukiwania niwelujace puch to bede w raju!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już wyprodukowałam :D mgiełka z filtrami UV idealnie wpisuje się w to o czym napisałaś ;)

      Usuń
  57. Czekam na szampon bez COCAMIDOPROPYL BETAINE. Mam na to uczulenie potworne a 99% szamponów to zawiera. Ale mgiełkę jutro kupię, jak tylko dostanę gdzieś na Długiej
    Abrakadabra

    OdpowiedzUsuń
  58. Czy ktos moze napisac cos wiecej o oleju z jablka? Od poltora roku jestem wlosomaniaczka i czytam intensywnie rozne blogi i nigdy nie natknelam sie na niego (tak czytalam link do posta anwen ale to dla mnie za malo informacji) czy jakas kreconowlosa sprawdzala?:) ps. Anwen, kiedys jak juz wyprodukujesz wcierke i serum na koncowki to czekam na jakis stylizator do lokow:D

    OdpowiedzUsuń
  59. Produkty dotarły, jak na razie nałożyłam olejek mango i jestem zachwycona efektem zmiękczenia kosmyków i zapachem!

    OdpowiedzUsuń
  60. uzywałam tego oleju marakuja - powiem, że spodziewałam się lepszych efektów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tekla jakim cudem "używałaś"? skoro dziś dopiero dotarły do klientów pierwsze zamówienia? ;) Mogłaś co najwyżej użyć raz, a to chyba zbyt wcześnie na wydawanie opinii? :)

      Usuń
    2. Może czystego oleju z marakui?

      Usuń
  61. Mgiełka jak dla mnie pachnie gumą balonową :) olej mango też świetnie pachnie, jestem mega zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  62. Muszę przyznać, że jeśli chodzi o oleje to spodziewałam się czegoś innego. Konkretnie do włosów niskoporowatych. Jak jeszcze jestem w stanie zrozumieć zamianę oleju kokosowego na trójgliceryd kaprylowo-kaprynowy, tak obecności oleju arganowego w ogóle nie rozumiem. :( Mgiełka za wygląda super i na pewno kiedyś się na nią skuszę. :)

    PS Nie działają KLIK przy poszczególnych olejach, tzn. nie ma odnośników do nich w Twoim sklepie.

    OdpowiedzUsuń
  63. Mgiełkę używa się na mokre czy suche włosy? Spryskałam suche i nie mogę ich teraz rozczesać. Zlepiły się i zrobiły się tempe :/

    OdpowiedzUsuń
  64. Gratuluję powiększenia kosmetycznej rodzinki :) Opakowania są śliczne i zachęcające. Musze teraz dowiedzieć się jakie mam włosy I sobie zamówić odpowiednie kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  65. Co polecacie na maksymalne dociążenie i nawilżenie średnioporowatych włosów. Może coś od Anwen? ;)

    OdpowiedzUsuń
  66. kurcze Aniu... czemu tyle chemii w skladach, zwlszcza w mgielce?:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kurcze Anonimowy... czemu sie nie wyprowadzisz na Antarktyde zeby sie zywic tylko wlasnorecznie wykopanym lodem sprzed wiekow? czemu codziennie jesz tyle chemii w swojej pseudozdrowej zywnosci? a czy wiesz ile chemii jest w ciuchach ktore nosisz? a w twoim mieszkaniu? a ile chemii wdychasz codziennie w swoim zdrowym miejscu zamieszkania? a czy w ogole wiesz ze twoj organizm sklada sie z chemii? jakim cudem ty w ogole jeszcze zyjesz?

      Usuń
  67. Użyłam pierwszy raz mieszanki mango. W wersji biednej, na mokre włosy bez odżywki jak zawsze. Po myciu jedna pompka na jeszcze mokre. Aż się bałam,że będą tłuste. Nic bardziej mylnego. Włosy są nawilżone, miękkie błyszczące. Bajka! Olej się wchlonal nie ma strakow! <3

    OdpowiedzUsuń
  68. Anwen, jaki okres przydatności ma mgiełka?

    OdpowiedzUsuń
  69. Zdecydowalam sie zamowic olej do srednioporowatych i taka sama maske do kompletu. Przy premierze masek bylo mi zwyczajnie szkoda wydac jednorazowo 40zl na jeden produkt, teraz moge udawac, ze 70zl za dwa to nie tak duzo. Niepokoja mnie te koncowe skladniki (chemia, silikony?) i zapach wysoko w skladzie ale najlepiej samemu sprawdzic i wtedy ocenic. Zamowienie zlozone i tylko czekam na przesylke :) Anwen, gratulacje i powodzenia w tworzeniu nowych kosmetykow (moze serum na koncowki? ;>)

    OdpowiedzUsuń
  70. Ja chyba odłożę kasiorkę na mgiełkę, bo nie powiem ale przydałaby mi się taka do włosków :))

    OdpowiedzUsuń
  71. Czy tym razem kosmetyki będą wegańskie i cf?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A masz zamiar je jeść? Juz bez przesady

      Usuń
    2. O ile się nie mylę kosmetyki Anwen są cf...

      Usuń
  72. Droga Anwen, szukałam informacji, ale nie dokopałam się do odpowiedzi, powiedz mi prosze czy oleje/olejowanie np. Twoimi produktami lub czystymi olejami mogą wpływać na szybsze wypłukiwanie się farby z włosa? I czy jest tak, że któraś z wersji produktow stworzonych przez Ciebie będzie lepsza do włosów farbowanych(do tego cienkich, kreconych i suchych :-P) Jestem jeszcze amatorką w temacie włosów, dlatego jeśli odp jest oczywista, to przepraszam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie Anwen, ale moze sprobuje odpowiedziec ;) Wydaje mi sie, ze lepsze bylyby wersje do srednio i wysokoporowatych bo takie sa najczesciej wlosy suche i krecone.

      Usuń
  73. olej do włosów średnioporowatych jest rewelacyjny! :) moje włosy jeszcze nigdy nie były tak miękkie i nawilżone i to bez użycia żadnej odżywki :) umyte tylko szamponem aloesowym equilibra :) zapach jest obłędny :) jedynym zastrzeżeniem jest opakowanie, ponieważ nie widać zużycia oleju ale działanie to rekompensuje. Na pewno kupię kolejne opakowanie :) anwen oby tak dalej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak zastosowalas olej? Kropelke po umyciu na koncowki czy klasyczne olejowanie przed myciem?:)

      Usuń
    2. No pomyśle nad nim tylko najpierw chciałam się dowiedzieć o kwestii wypłukiwania farby 😅

      Usuń
    3. klasyczne olejowanie na ok 3 godz przed myciem oraz kropelka na końce po umyciu :)

      Usuń
    4. Ja właśnie zamówiłam swój olej, również do średnioporowatek i mam nadzieję, że u mnie spisze się tak samo dobrze jak u Ciebie :)

      Aniu, gratuluję Ci z całego serduszka Twoich "Anwenówek" :) Ich składy są boskie i we wrześniu na pewno się skuszę również na Twoje maski <3

      Shayla

      Usuń
  74. Opakowanie pięknie zaprojektowanie. Chyba pod bloga? :)

    OdpowiedzUsuń
  75. Dziewczyny albo anwen, stosowała któraś ampułki exagon i szampon??

    OdpowiedzUsuń
  76. Koniecznie muszę zakupić olejek do włosów wysoko porowatych. Maska sprawdziła się świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  77. Gratuluję kolejnego sukcesu! Po spray na pewno sięgnę, jednak dopiero w przyszłym roku - teraz staram się zużyć aktualne zapasy :D

    OdpowiedzUsuń
  78. Czy taki olejek można nałożyć na całą noc?

    OdpowiedzUsuń
  79. Czy kosmetyki te są testowane na zwierzętach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja może odpowiem. w Polsce jest zakaz testowania na zwierzętach.

      Usuń