Piątkowa Inspiracja Włosowa (5) - jabłka


Tym razem zainspirował mnie artykuł przeczytany wczoraj rano w bezpłatnej gazecie rozdawanej na przystankach w Krakowie – „Nasze miasto”. Sam artykuł nie był może jakoś niezwykle interesujący, ale zainspirował mnie na tyle, by doczytać na ten temat nieco więcej. 


Jak możecie się już domyślić po zdjęciu mowa oczywiście o jabłkach i ich cudownym wpływie na nasze zdrowie, urodę i oczywiście włosy :D Jako, że mamy teraz jabłkowy sezon chciałabym Was zachęcić do sięgania po nie jak najczęściej!

Co takiego mają w sobie jabłka?

Oczywiście masę witamin i minerałów. Znajdziemy tam między innymi wapń, żelazo, fosfor czy potas, a także witaminy A, B1, B2, B6, C, E, K i PP. Poza tym w jabłkach są jeszcze pektyny odpowiedzialne za oczyszczanie naszego organizmu z toksyn i wspomaganie przemiany materii. To właśnie dzięki nim i niskiej kaloryczności jabłka są idealnym uzupełnieniem diety odchudzającej czy oczyszczającej.

Warto po nie sięgać zwłaszcza teraz, bo dzięki dużej zawartości witaminy C wzmacniają odporność naszego organizmu, a niestety jak wiemy zaczął się już sezon przeziębień. Druga ważna rzecz to krzem, który będzie wzmacniał nasze włosy i paznokcie i pozwoli nieco ograniczyć jesienne wypadanie.

Jabłka w kosmetyce?

To co mnie właśnie zaskoczyło w tym artykule to wspomniana substancja myjąca wytwarzana z jabłek. Szczerze mówiąc z proteolem APL wcześniej się nie spotkałam. Ten łagodny detergent produkowany właśnie z jabłek nie narusza naturalnej warstwy lipidowej naszej skóry, nie podrażnia jej, nie wysusza, a tworzy gęstą i obfitą pianę :) Marzy mi się szampon z takim składnikiem! Jeśli się kiedyś z nim spotkałyście koniecznie dajcie znać :)))

Gdzie jeszcze wykorzystywane są jabłka? W pielęgnacji skóry: kwasy AHA zawarte w jabłkach pięknie ją rozświetlają i działają przeciwstarzeniowo. W zależności od stężenia mogą działać nawilżająco lub złuszczająco. Jesień to właśnie idealny czas na kuracje z kwasami, ale na ten temat wolałabym na blogu nie pisać, bo zdecydowanie jestem laikiem. Jeśli będziecie zainteresowane na pewno znajdziecie na Internecie masę ciekawych artykułów na ten temat.

Oczywiście nie mogę nie wspomnieć o oleju z pestek jabłek, który już od jakiegoś czasu kusi mnie by go zamówić (jego cena jednak ciągle nieco mnie odstrasza...). On również działa nawilżająco i przeciwstarzeniowo. Idealnie sprawdza się też w pielęgnacji włosów – ogranicza wypadanie, wzmacnia je i nadaje blasku. Więcej o jego działaniu przeczytacie chociażby TU.

Jabłka na włosy?

I oczywiście „najważniejszy” atrybut jabłek – ich wpływ na włosy ;) O jabłkowo-pietruszkowym koktajlu pisałam Wam już na blogu TUTAJ. Ja z przyjemnością wciąż po niego sięgam kiedy tylko mogę, bo po pierwsze jest pyszny, a po drugie wierzę, że działa! (mimo, że nie potrafię tego działania jednoznacznie określić). Zewnętrznie jabłka na włosy możemy wykorzystać na kilka sposobów. Po pierwsze możemy sięgnąć po olejek, o którym pisałam wyżej. Po drugie możemy znaleźć gotowe kosmetyki, które już w sobie zawierają kwas jabłkowy czy ekstrakt z jabłek (jak chociażby moja ukochana maska Stapiz Sleek Line). Po trzecie możemy wykonać własny ocet jabłkowy lub jak jesteśmy wyjątkowo leniwe sięgnąć po ten sklepowy i robić z niego płukanki do włosów, które je pięknie nabłyszczą. Po czwarte możemy wykorzystać samo jabłko. Bardzo dokładnie zmiksowane (żeby nie było później problemu z wypłukaniem go z włosów) z dodatkiem chociażby miodu, oleju, mąki ziemniaczanej (wygładza włosy, ale i zagęszcza maseczkę) i ewentualnie sklepowej odżywki stworzy nam maseczkę, która świetnie nabłyszczy, nawilży, wygładzi i odżywki nam włosy. Pomysłów na takie jabłkowe maseczki (które sprawdzają się również w pielęgnacji cery) są oczywiście setki i tylko od Waszej inwencji zależy z czym i jak je wymieszacie ;)

Jabłka w kuchni?

Ostatni aspekt, niezbyt może tematycznie związany z blogiem, ale od dawna kusiło mnie by podzielić się z Wami moim ulubionym i dziecinnie prostym przepisem (pochodzi z TEGO bloga) na niesamowicie pachnące, jabłkowo-cynamonowe muffinki:

Składniki suche:
1 szkl. i 2 łyżki mąki pszennej
1/2 szkl. cukru
2 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
2 łyżeczki cynamonu

Składniki mokre:
1 jajko
1/2 szkl. mleka
5 łyżek masła (ok. 75 g)
1 duże jabłko

Mąkę przesiać do miski , dodać pozostałe suche składniki (muffinki wychodzą mocno cynamonowe, więc jak ktoś nie lubi takiego smaku - dać 1 łyżeczkę cynamonu). W drugiej misce połączyć mleko, jajko i rozpuszczone (przestudzone)  masło. Obie masy wymieszać razem, dodać pokrojone w kostkę jabłko. Ciasto przełożyć do foremki (wychodzi 12 sztuk muffinek), piec w temperaturze 190 oC przez 25-30 minut.

Robiłam je już chyba z milion razy i za każdym razem wychodzą idealnie :)


I jak? Przekonałam Was choć trochę do jabłek? ;)


Pozdrawiam Was serdecznie,

Udostępnij

91 komentarze:

  1. Jak najbardziej! Jabłka są bardzo wartościowymi i zdrowymi owocami i jak widać można je wykorzystać w wielu tematach zarówno w pielęgnacji zewnętrznej jak i wewnętrznej :). Przede wszystkim są pyszne! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. An apple a day keeps the doctor away :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i chyba coś w tym jest bo nie choruje już od kilku lat :D

      Usuń
    2. Uwielbiam to angielskie powiedzonko :)) Jabłka uwielbiam, też piję koktajl jabłkowo-pietruszkowy. Na włosy jeszcze nie nakładałam, ale robiłam maseczkę na twarz, bardzo fajna :)

      Usuń
    3. Balbina a próbowałaś już wersje jabłko, banan i pietruszka? ;)

      Usuń
    4. mnie nie trzeba było przekonywać,ale bardzo dziękuje za informację o włosach. i bardzo przepraszam za tamtego posta na blogu,to nie było specjalnie tylko ot tak kopiuj,wklej,bo myślałam.kurde nikt nie wchodzi...zła byłam,a potem jakiś czas później się usunęłam,i nie mogę tego odkręcić,ale uwierz mi,szanuję Twoją pracę,możesz sprawdzić mojego bloga..nic tam raczej skopiowanego nie mam,co nawyżej nawzy niektórych kategorii.

      Usuń
    5. post jak wisiał tak wisi :/ więc nie wiem co masz na myśli i po co w ogóle u mnie piszesz. Jeśli nawet Ty się z tego bloga "usunęłaś" to pozostały jeszcze dwie autorki, które powinny ten skopiowany wpis usunąć. I nie wiem co sobie myślałaś... że jak skopiujesz mój post w całości, ze zdjęciami to nagle ktoś zacznie Cię czytać? To tak nie działa...

      i nie pisz mi o szacunku, bo cała ta sprawa jest poniżej jakiejkolwiek krytyki. To jest po prostu kradzież, wstydź się!

      Usuń
    6. tamte dwi autorki,nawet nie wejdą nie wiem czemu.nie myślałam o tym że ktoś zacznie mnie czytać,tylko po prostu z aktualnie otwartej strony,wzięłam fragment i wkleiłam dając upust złości. wiem że to kradzież,mówisz mi żebym się wstydziła,ja już to dawno robię,przez chwilową głupotę.ale wreszcie znalazłam w sobie odwagę żeby sie przyznać.

      Przepraszam za Wszystko

      Usuń
  3. Jabłko po posiłku pobudzają trawienie, i choćby dlatego warto ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiedziała wkładając jabłuszko to torebki ;)

      Usuń
  4. DO jabłek mnie nie trzeba przekonywać, bo jestem ich ogromną fanką, podobnie jak marchewki. Kiedy moi znajomi przegryzają chipsy podczas filmu ja chrupię właśnie jabłka lub marchewki. Jabłka pomagają też utrzymać zdrowe zęby. A płukanka z octu jabłkowego cudownie działa na moje włosy:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jabłka po prostu uwielbiam. Nie sądziłam jednak, że można je wykorzystać do celów kosmetycznych w sposób inny niż zajadanie się nimi ;) Koniecznie muszę wypróbować maseczkę do twarzy i maskę do włosów z dodatkiem jabłek. No i Twoje muffiny! Kochana, ten przepis spadł mi z nieba- akurat mam ochotę na upieczenie muffinek. Przedwczoraj robiłam muffinki z proszku, ale to nie to samo- sama chemia w smaku :/
    Muszę tez mocniej molestować tatę o zakup sokowirówki- wtedy zacznę pić ten sławny koktail :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. one są tak pyszne, ze gdybym nie dbała o swoją figurę to piekłabym je chyba codziennie :D Przepis już podrzuciłam mamie, babci i koleżankom w pracy i wszystkim smakują :)) Daj znać koniecznie jak Ci wyszły :)

      Usuń
    2. Ja bym musiała ten cynamon wyrzucić, bo odkąd pamiętam, to go nie znoszę :( A wszyscy tak lubią...

      Usuń
    3. może odrobina kakao zamiast cynamonu? albo wanilia? też powinna fajnie się komponować :)

      Usuń
    4. Ooo, to i to lubię, więc to świetny pomysł! :)))) Dzięki! :)

      Usuń
    5. A ja nie wyobrażam sobie jabłek w postaci rozpieczonej bez posmaku cynamonu, ale... pomysł na dodanie wanilii też mi się podoba :)

      Oczywiście pochwalę się, jak tylko je upiekę :)

      Usuń
    6. dokładnie dzisiaj nabralam ochoty na jablkowo cynamonowe muffinki i juz mialam szukac ptzepisow w internecie a tu ty spdaasz mi z nieba ;-) dzieki :-* jak masz jakies inne fajne przepisy na pyszne slodkosci to chetnie poczytam :-P

      Usuń
  6. Moja babcia, gdy odwiedzałam ją z młodszym bratem, zawsze stawiała przed nim ciasteczka i czekoladki, a na mnie czekała miska jabłek:) Od dziecka jestem ich maniakalną konsumentką:)

    OdpowiedzUsuń
  7. To idę do kuchni po jabłko :) Wczoraj mój brat przywiózł od dziewczyny worek,mega czerwonych,chrupiących i soczystych jabłek. Teraz to już na pewno będę je co chwilę jeść :D :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie nie musisz przekonywać do tych owoców. Uwielbiam je przede wszystkim jeśli są twarde i kwaśne, ewentualnie słodko- kwaśne, ale muffinek z jabłkiem jeszcze nie robiłam i na pewno się skuszę. W końcu nick zobowiązuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja stosuję regularnie płukankę octową, daje lśniące i błyszczące włosy.

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę zacząć pić ten koktajl i wzmocnić się od wewnątrz ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. też uwielbiam jabłka jakoś szczególnie jesienią i zimą wtedy mogę je podjadać zamiast innych przekąsek :) co prawda lubię też i piec różne dziwactwa z jabłkami i pić soki i co nie tylko... jest jakiś plus jesieni :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla mnie to chyba jedyny plus jesieni :D no może jeszcze winogrona... i czerwono-żółte liście na drzewach...

      Usuń
  12. A ja jestem uczulona m.in. na jabłka, brzoskwinię, nektarynę... :( Jem je gotowane lub smażone, bo tylko tak mnie nie uczulają, zastanawiam się, jak bardzo tracą na wartości. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. współczuję :((( Ja nie wyobrażam już sobie mojej diety bez owoców. A czy tracą wartości? Część na pewno tak, ale nie wszystkie :))

      Usuń
    2. Anwen, bardzo Cię proszę, odpisz na mojego dzisiejszego maila. :((

      Usuń
    3. Bardzo bardzo bardzo dziękuję, ściskam i przytulam. :D Uspokoiłaś mnie tym mailem. :)

      Usuń
  13. jak zobaczyłam przepis od razu pomyślałam o cyklu Anwen w kuchni :)) jak inne bloggerki Beauty mają często takie kulnarne wpisy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Sądzę, że czytelniczki Twojego bloga albo już od dawna są przekonane do jabłek, albo właśnie się przekonały :))) Problem pojawia się, kiedy mowa o... mężczyznach. Próbuję mojego zmusić do jedzenia jakichkolwiek owoców i warzyw i chyba nie muszę mówić, z jakim efektem? Jak zje czasem banana, to jest to ogromny sukces, innych owoców raczej nie akceptuje. Nie chodzi o to, że mu nie smakują - smakują, ale jeść nie chce i koniec. Czy masz kochana pomysł (albo wypróbowany sposób :D) jak takiemu uparciuchowi wbić owoce do głowy bądź żołądka? Nie chce się zgodzić na urozmaiconą dietę, a potem się dziwi, że jest osłabiony... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojj niestety nie pomogę, bo u mnie było dokładnie odwrotnie ;) Mój TŻ uwielbia owoce, a jabłka przede wszystkim i w sumie przy nim dopiero się do nich przekonałam.

      Usuń
    2. Szczęściara! Wszyscy, których ja spotykałam raczej stronili od owoców i warzyw... no nic, może zakup blendera i robienie soków zadziała, bo soki już pić lubi :)

      Usuń
    3. a wiesz, że to może pomóc :) bo ja w sumie też najczęściej jabłka jem właśnie w takiej zmiksowanej formie :D no i możliwości masz wtedy praktycznie nieograniczone, mix banan z jabłkiem i pietruszką jest chyba nawet jeszcze lepszy, a taki może bardziej go przekona? :)

      Usuń
  15. a ja niestety do jabłek nie mogę się przekonać :( wiem, że są bardzo zdrowe i warto je jeść, ale niestety należę do tych dziwaków, których smak jabłek po prostu odrzuca :( niedawno znów podjęłam próbę zjedzenia jabłka ze smakiem i znów wypadła ona niepomyślnie :/ jedynym ratunkiem są dla mnie soki jabłkowe, w soku smak jabłka już mnie tak nie razi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spróbuj w takim razie miksu z pietruszką :) Jak lubisz soki to i ten koktajl powinien Ci smakować :))

      Usuń
  16. Za jabłkami nigdy nie przepadałam, bo po prostu źle się po nich czuję (nie wiem od czego to jest uzależnione)... zjem od czasu do czasu :) Mix jabłkowo pietruszkowy jest pyszny, muszę wrócić do jego popijania, skoro ma taki zbawienny wpływ na włosy. Ostatnio jednak przestałam być fit ;) więc może być ciężko. Ale za przepis na muffinki dziękuję!!! Mieszkam na wsi i jabłek dookoła mam milion, więc już planuję wypiek! :) Jabłkowych muffinek jeszcze nie próbowałam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam wszelkie wypieki z jabłkami :) i same pieczone jablka też. I mus z jabłek i racuchy z jabłkami i... mogłabym tak jeszcze długo wymieniać :D

      Usuń
  17. jem po 3,4 jablka dziennie od zawsze, wlosy i cera cudownego dzialania nie odczuwaja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a bo z tym cudownym działaniem jest tak, że widzimy je dopiero wtedy jak mamy w organizmie jakieś braki (witamin czy minerałów) i je nagle uzupełnimy ;) skoro jesz od zawsze to takiej różnicy nie masz szans zaobserwować :))

      Usuń
  18. Uwielbiam jabłka;) codziennie muszę minimum jedne zjesc;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja też kocham jabłuszka, nie wytrzymam bez zjedzenia dziennie choćby jednego.. a jabłkowe muffinki.. mmm.. praktycznie zawsze dodaje do nich jabłuszka :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie trzeba było przekonywać xD
    Jabłko do szkoły i jedziemy ;(z bułką, bo jedno jabłko na 8-7 godzin to mało Q.Q)
    Błonnik...
    I przypomniałam sobie, że obiecałam zrobić dziś jabłecznik ._."

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz jakiś szczególny przepis? podziel się :)))

      Usuń
    2. Nieszczególny ;3.
      Zwykły bez żadnych kremów i różnych kruszonek...
      Mama mogłaby zrobić, ale lepiej jej smakuje ode mnie >.>'
      Jak mnie weźmie to dam na bloga przepis *-*"
      Ale pyszny <3

      Usuń
  21. A ja właśnie muszę zacząć jeść je częściej! Tylko że musze sbie pokroić, bo całe to za dużo, a w ćwiartkach dopiero jestem w stanie zjeść całe, nie wiem, z czego to wynika :P

    Anwen, mam straszny problem - bardzo się elektryzuję :( Ja wiem, że to wina swetrów i szalików, ale przecież nie mogę się ciepło nie ubierać, jak jest zimno... Nakładam odżywkę b/s po każdym myciu. Pomożesz? :( Co stosować, co robić, żeby to ograniczyć? Co przejadę ręką lub grzebieniem (szczotki nawet nie ruszam, bo choć jest wyczyszczona - i tego staram się pilnować, żeby raz na tydzień ją myć), to dalej wyglądam jak piorun w szczypiorek :( Pomóż, kochana... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a masz suszarkę z jonizacją? Ja przestałam mieć problem z elektryzowaniem jak zaczęłam taką używać.

      Usuń
    2. Szczerze mówiąc, nie mam żadnej... Dopiero koło Bożego Narodzenia pewnie taką nabędę. Jeśli problem będzie narastał i mnie drażnił, to może spróbuję szybciej ją zakupić. Coś poza tym? :(

      Usuń
  22. Powiem szczerze, że ja jadłam jabłka codziennie przez ok. pół roku i nie zauważyłam żadnej różnicy w swoim wyglądzie. A co do samych jabłek to jak już jedna dziewczyna napisała, powodują przyspieszenie trawienia, a co za tym idzie-wzmagają apetyt, więc raczej nie są dla osób na diecie, mimo, że są mało kaloryczne... (chlip chlip)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no co Ty :) u mnie działają wręcz odwrotnie - taki koktajl jabłkowo pietruszkowy syci mnie tak, że nie jem już później kolacji, bo głodna wcale nie jestem.

      Usuń
    2. To ja pisałam ze przyspiesza trawienie, ale tez zapycha dzięki zawartości pektyn ;)
      Sama jem po każdym większym posiłku , aby zjeść mniej i być sytym

      Usuń
  23. Cześć, mam pytanie odnoście oleju z pestek jabłek, czy wiesz coś na temat ich toksyczności (tego i każdego innego oleju ze sklepów zrobsobiekrem czy mazidla?) Chodzi mi o to czy masz jakieś potwierdzone informacje o naturalności badz zdrowotności tych olejkow? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. uwielbiam jabłka :)
    sama chciałam opisac jabłuszka u siebie- ale ty tak dobrze , ładnie i zgrabnie opisałas ,ze teraz ja -po co?:);)

    uwielbiam jabłka i sam fakt że jest to środek zmniejszający prawdopodobieństwo zachorowań na nowotwory!:)
    warto je przezuwac i samkowac codziennie:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Chyba nie jestem w stanie wrócić do regularnego jedzenia jabłek choć mają tyyyle właściwości, jadłam je 5 razy w tygodniu i tyle starczyło żeby nabawić się problemów, odwiedzam dentystę dwa razy w roku w kwietniu i wrześniu. Codziennie jedząc jabłka i nie myjąc po nich zębów zrobiła mi się dziura (mam słabe zęby) skończyło się to plombom ale bakterie nadal się rozwijały a więc miałam leczenie kanałowe które się nie powiodło :( teraz leczę się dalej i mam nadzieję że nie skończy się to chirurgicznym wycinaniem końcówki korzenia zęba (nie pamiętam jak fachowo nazywa się ten zabieg).
    Ból niesamowity, teraz nie mogę pić zbyt ciepłych i zimnych napojów bo zaraz mnie boli :( ale przerzuciłam się na marchewki i banany :) tylko nadchodzi zima i nie wiem jak to będzie z moimi ulubionymi cytrusami

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja ostatnio jem więcej jabłek niż zazwyczaj :) Ocet jabłkowy domowej roboty jak i kupny również stosuję :) A soczek jabłkowo-pietruszkowy też bym robiła, ale nie mam czym zmiksować pietruszki, bo w mojej sokowirówce niestety nie da się tego zrobić :|

    OdpowiedzUsuń
  27. Heheh, tak się złożyło, że wchodząc na Twojego bloga akurat jadłam jabłko po obiedzie ! :p

    OdpowiedzUsuń
  28. Jabłka jem właściwie tylko jako zapychacz i dlatego, że są 'wygodniejsze w użyciu' niż np. gruszki, którymi zawsze się oblepię, albo grejpfruty, które trzeba obierać:) Często jednak trafiam na mało soczyste jabłka i ze strasznie sztywną skórką:/

    OdpowiedzUsuń
  29. Mam do Ciebie pytanie, dopiero zaczyna tak naprawdę dbać o włosy i szampony z sls których używam mam wrażenie że słabo oczyszczają mi włosy, ostatnio czytałam o połączeniu szamponu z sodą oczyszczoną. Chciałam zapytać co Ty o tym myślisz. Z góry dzięki za odpowiedz;)
    PS. Jak już coś pisałaś na ten temat to przepraszam ale jeszcze do końca umiem szukać informacji u Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
  30. nie lubię jablek, ale jableczniki ubóstwiam :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja uwielbiam czysty sok z jabłek jaki robi moja przyszłą teściowa, pychota! 100% naturalności , jabłka prosto z ich sadu, mniam!

    OdpowiedzUsuń
  32. Parę lat temu, wiosną, jadłam bardzo dużo owoców (głównie jabłka ;) ) i miałam bardzo błyszczące włosy :) Może pora do tego wrócić ;) Jabłka kupowałam na targu lub na straganach osiedlowych, konkretne odmiany np. Elisa czy Champion, rzadko w markecie, a jeśli już to też z określonego źródła (np. lokalne gospodarstwo sadownicze).

    OdpowiedzUsuń
  33. Bardzo lubię jabłka :) Jeden z lepszych owoców, bo praktycznie całoroczny i zawsze dobrze smakuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja robiłam miesiąc mój ocet jabłkowy i chyba się już nigdy nie skuszę... Tyle muszek owocówek wyhodowałam, że mogłabym zacząć nazywać to nową cywilizacją... A ocet wyszedł jak to ocet :) Tylko etykietka "domowy" :P

    OdpowiedzUsuń
  35. Co za zbieg okoliczności - wczoraj oglądałam na tvn style program akurat o jabłkach. Przeciętny Polak podobno zjada 13 kg rocznie :) A najlepiej jeść jabłka ze skórką, bo pod nia gromadzi się najwiecej tych najlepszych skladników.

    OdpowiedzUsuń
  36. Mam pytanie co sądzisz o składzie tego szamponu? http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=50338

    OdpowiedzUsuń
  37. Anwen duużo się naczytałam o myciu włosów i o tym że długości nie myjemy a myjemy sam skalp a co jeśli mam olej? Czy też umyć taką metodą?

    Albo inaczej jak ty robisz?
    Bardzo proszę Cię o odpowiedz bo mam właśnie olej i zaraz chciałabym go zmyć ale nie wiem jak to zrobić prawidłowo.. Sama rozumiesz :)

    Pozdrawiam
    Klaudia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anwen bardzo Cię proszę...:)

      Usuń
    2. wszystko zależy od oleju. Część da się zmyć samą pianą, inne na długości zmywam odżywką, a jeszcze inne (ale to już naprawdę bardzo rzadko) szamponem :)

      Usuń
    3. a jak już olej z długości zmyję odżywką i to wszystko spłuczę to nałożyć inną odżywkę/maskę ? (mam nadzieje że rozumiesz o czym mówią :D)

      Usuń
  38. Babeczki już się pieką ;).

    Pozdrawiam

    pinup

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyszly pyszne :). Zrobiłam pół na pół z mąką razową i użyłam słodzika zamiast cukru. pinup

      Usuń
  39. Nawiązując jeszcze do Twojego komentarza u mnie-
    Dostajesz dziennie tyle komentarzy, że zupełnie nie dziwię się, że nie dajesz rady odpowiadać na wszystkie. Ja mam czasem problem z odpowiedzeniem na 40, a to przecież wcale nie jest jakaś powalająca liczba.

    Na następnym spotkaniu na pewno nie dam Ci spokoju- podczas ostatniego spotkania czułam się troszkę zagubiona wśród pozostałych blogerek. To może się wydać trochę śmieszne, ale patrzyłam na Ciebie, Alinę, Vex i inne dziewczyny jak na gwiazdy, do których... hm, nie wypada podejść i zagadać. Wydawało mi się, że moje próby nawiązania kontaktu skończyłyby się wyśmianiem- w końcu blogerką jestem od niedawna, nie znam się na zasadach rządzących w blogowym świecie.
    Teraz jednak już wiem, że blogerki w przeważającej większości są przesympatyczne, nie ma podziału na "lepsze i gorsze".
    Zamotałam trochę, ale mam nadzieję, że wiesz, co mam na myśli :)

    pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o widzisz a ja byłam tak strasznie stremowana na tym spotkaniu, że w sumie prawie z nikim nie pogadałam, czego do tej pory okropnie żałuję :( Nawet nie wiedziałam, że ja wciąż taka nieśmiała jestem w dużych grupach :D bo na kameralnych spotkaniach radzę sobie całkiem nieźle ;) i mam nadzieję, że na takim właśnie następnym razem się zobaczymy :))

      a co do tego podziału to dla mnie nie ma żadnego znaczenia od kiedy ktoś prowadzi bloga ani nawet nie wiem kto jest jakąś "gwiazdą blogosfery" :D Nigdy się w tym nie orientowałam. Na początku jak na moim blogu bywało po kilka- kilkanaście komentarzy pod postem to zaglądałam do każdej komentującej dziewczyny. W tej chwili jest to po prostu niemożliwe i wiem, że umykają mi przez to pewnie jakieś blogowe perełki (jak chociażby Ty :)) ), ale nie jestem w stanie nic na to poradzić :(

      Usuń
  40. a gdzie jest spis blogow wlosmoaniaczek?????????????

    OdpowiedzUsuń
  41. uwielbiam, zwłaszcza Jonagold ;) w sumie dziwne jest to, że odżywki z ekstraktem z jabłek nie są zbyt popularne (sama nigdy nie widziałam, a o stapizie nie miałam pojęcia).

    OdpowiedzUsuń
  42. szczególnie lubię sok jabłkowy albo jabłka pokrojone w kawałki do podgryzania po południami ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. Uwielbiam twój blog, dzięki Tobie zaczęłam bardziej dbać o moje włosy, sugeruje się twoimi recenzjami, czytam bloga regularnie, uwielbiam po prostu. :) Dlatego zwracam się do Ciebie z prośbą, czy mogłabyś mi powiedzieć, czy olejek Trawa cytrynowa i bambus z Rossmanna Wellness Beauty nadaje się do olejowania włosów? Bardzo chciałabym dzisiaj przez kilka godzin olejować włosy, ale najpierw chcę się upewnić, że będzie to bezpieczne dla moich włosów. Pozdrawiam, twoja fanka. :)

    OdpowiedzUsuń
  44. A ja lubię te desery dla dzieci w słoiczkach jabłkowe są pyszne.
    Piekę też szarlotkę- ale co z jabłek, jak reszta składników to zło. Chociaż zawsze lepsza szarlotka niż tort z kremem :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Uwielbiam jabłka, lecz niestety jestem na nie uczulona :( Ale często wolę pocierpieć i zjeść niz patrzec i tylko marzyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. Ja pochłaniam jabłka.
    Znaczy jem mniej więcej 2/3 dziennie, bo większa ilość mnie rozpycha niestety i potem zwijam się z bólu :(
    Ale dobry jest koktajl jabłkowo-marchewkowy. Uwielbiam.
    Albo surówka również z jabłek i marchewki :) Polecam.

    OdpowiedzUsuń
  47. oooouuu, to już wiem, czemu mi jesienią włosy nie wypadają! :)

    kaguya

    OdpowiedzUsuń
  48. czy kiedy uzywasz sformułowania dwie łyżeczki chodzi o łyzeczki czubate czy płaskie ?

    OdpowiedzUsuń
  49. Anwen kusisz niesamowicie tymi muffinkami, a ja mam jeszcze minimum 10 kg do zrzucenia, zlituj się :)

    Jabłuszka uwielbiam, codziennie zjadam minimum 3 :)
    A włosy mimo wszystko wypadają :(
    Dam im jeszcze trochę czasu i pomolestuję różnymi wcierkami.
    Przez Ciebie i Alinę muszę kupić sokowirówkę - jabłuszko z natką, może jeszcze marcheweczka do tego mniam...
    Będzie tez pożytek dla Juniorka :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Przepis na muffinki wydaje się świetny i bardzo szybki przy najbliższym weekendzie postaram się go wypróbować ;) a o cudownym działaniu octu jabłkowego jako płukanki na włosy słyszałam wieeeele dobrego ;)) a teraz pójdę do sklepu i kupię sobie jabłuszka hihi ;)

    OdpowiedzUsuń