Laminowanie włosów żelatyną - moje wrażenia i efekty

Dziś miał się pojawić kolejny wpis z moimi włosowymi kosmetykami, ale nie byłabym sobą, gdybym po wczorajszej MWH nie wypróbowała natychmiast laminowania żelatyną na własnych włosach ;) Efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania i pobił na głowę wszystko co do tej pory stosowałam (włącznie z cysteiną - choć tu akurat u mnie efekt jest tylko minimalnie lepszy, ale za to nie ma tego charakterystycznego zapaszku).

Co dokładnie zrobiłam?

Tak jak pisała u siebie Miss Fashionistka łyżkę żelatyny rozpuściłam bardzo dokładnie w 3 łyżkach gorącej wody (można dodać trochę więcej- nawet ok. 1/3 szklanki). W czasie, gdy to stygło umyłam włosy tak jak zwykle i po myciu na moment nałożyłam balsam z propolisem, który aktualnie testuję (choć wydaje mi się, że jest on zbędny). Potem żelatynę wymieszałam z końcówką Kallosa Latte (była tego niecała łyżka) i całość nałożyłam na osuszone ręcznikiem włosy. Wszystko przykryłam czepkiem foliowym i ręcznikiem i z takim turbanem przesiedziałam 45 min przeglądając nowe wpisy na blogach ;)

Po tym czasie bardzo dokładnie spłukałam włosy chłodną wodą - trochę to trwało, bo bałam się, żeby nie została na nich nawet odrobina żelatyny, która mogłaby posklejać włosy. Już na tym etapie czuć było różnicę. Włosy były bardzo gładkie.  Po wysuszeniu ich suszarką (było już bardzo późno, a ja oczywiście nie mogłam się doczekać by zobaczyć czy i jak zadziałało u mnie laminowanie) próbowałam zrobić dla Was zdjęcie, które oddałoby to co zobaczyłam :))) Niestety jak popatrzycie poniżej nie do końca mi się to udało - musiałybyście zobaczyć mnie na żywo, a jeszcze lepiej - dotknąć włosów :D

Jakie efekty uzyskałam?

Właściwie mogłabym przepisać wszystko to co napisałam pod wpisem o płukance z l-cysteiną, ale dodać "jeszcze bardziej" ;-) Zasadnicza różnica jest dodatkowo w zapachu - po żelatynie na włosach nie zostaje nic - pachną zupełnie normalnie, tak jak po samym Kallosie. Czyli co konkretnie daje laminowanie?

•    Włosy są niesamowicie błyszczące
•    Bardzo mocno wygładzone
•    Łuski włosów domknięte (nie plączą się tak, nie zbijają w kolonie – nie muszę ich co chwile czesać)
•    Są też o wiele bardziej sypkie
•    Nie puszą się ani trochę
•    Są wyraźnie mocniejsze i bardziej odporne na uszkodzenia
•    Wyglądają bardzo, bardzo zdrowo - wręcz idealnie
•    W dotyku są jak najprawdziwszy jedwab - nie mogę przestać ich głaskać :D

Nie mam pojęcia jak długo utrzyma się ten efekt, ale nawet jeśli miałby zniknąć przy następnym myciu to cieszę się, że będę miała cudowny sposób na moje włosy na wszystkie ważne wyjścia ;) Koniec z "Bad Hair Day" wtedy kiedy najbardziej mi na wyglądzie włosów zależy!

Jeśli jeszcze nie wypróbowałyście laminowania (a jestem pewna, że część z Was tak jak ja zrobiła to już wczoraj) i nie jesteście wegetariankami to nie wahajcie się ani sekundy dłużej. Ja żałuję, że nie wypróbowałam tego jeszcze w czerwcu jak dostałam maila od Miss Fashionistki. Moje zaprzyjaźniona wegetarianka Ewa ma zamiar wypróbować kurację z Agarem zamiast żelatyną. Jeśli tylko efekt będzie równie dobry na pewno dam Wam o tym znać :)

Pojawiło się też pytanie o kręcone włosy. Moim zdaniem laminowanie i do tego typu włosów jak najbardziej się nadaje. U mnie żelatyna nie rozprostowała fal, a nawet je wzmocniła (w pierwszej chwili wydawało mi się, że są prostsze, ale skręt utrzymał mi się do wieczora!), więc i przy mocniejszym skręcie wszystko powinno być ok. Jeśli jakaś zakręcona włosomaniaczka zdecyduje się na laminowanie to proszę dajcie znać jak się u Was sprawdziło :)

Link dla anglojęzycznych o laminowaniu: http://prettyandsmart.net/gelatin-hair-lamination.html

Pozdrawiam Was serdecznie,


PS A tak wygląda mój tymczasowy statyw :D

Udostępnij

371 komentarze:

  1. Piękne włosy!;)Ja czekam z niecierpliwością na wpis o twoich włosowych kosmetykach:)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Kupuję żelatynę nie ma to tamto :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę koniecznie spróbować! Może dziś wieczorem? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie :D

    Zakręcone obawiają się wpływu na skręt. Słusznie?

    Wiedźma ostrzega przed przeproteinowaniem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ślepa i niedoczytałam :)

      Usuń
    2. też się obawiałam przeproteinowania zwłaszcza ze ostatnio z proteinami nieco zaszalałam ;) a ze skrętem chyba nie ma się co bać - jeśli nawet moje mizerne falki się uchowały to z prawdziwym skrętem tym bardziej powinno być wszystko ok - spróbujesz? :))

      Usuń
    3. dziewczyny, ja mam włosy pomiędzy falowanymi a kręconymi, jestem właśnie w trakcie drugiego laminowania, w pierwszym, już jakiś czas temu użyłam za mało żelatyny jak na moje długie, gęste włosy, ale efekt był, skręt był podkreślony! dziś użyłam więcej żelatyny i mogę się podzielić opinią jak już wyschną :)

      Usuń
    4. Pewnie spróbuję :P a co :P
      chociaż tyle rzeczy do wypróbowania mam w kolejce :D

      Usuń
  5. No no no :) co za odkrycie !!! Jak dobrze że są tacy ludzie jak Ty i potrafią innym ułatwić życie :)Muszę wypróbować, koniecznie ! A gdyby na całe włosy nałożyć żelatynkę? Czy nie będą się przetłuszczać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nałożyłam właśnie na całe ;)

      Usuń
    2. Przepis który tłumaczyłam na blogu zaleca wręcz nakładanie żelatyny na skalp :)

      Usuń
  6. piękne masz te włosy! :)
    aż mam ochotę zaraz wypróbować, akurat idę myć włosy! ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. ja też wczoraj wypróbowałam, zaraz po przeczytaniu MWH u Ciebie :) Jestem zachwycona efektem :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Twoje włosy wyglądają pięknie! Ja jeszcze nie wypróbowałam bo żelatyny nie mam! Musze dopiero kupić! Ale widzę, że efekty na długich włosach są mega!
    Ciekawe jak na krótszych?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama mam niezbyt długie włosy (do ramion), będę jutro próbować, to dam znać na swoim blogu http://moca-ma-koka.blogspot.com

      Usuń
  9. ja spróbuję dzisiaj..chociaż nie wiem, czy z maską Gloria to też wyjdzie? I gdzie, poza Allegro, mogę kupić maskę Kallosa? Będę wdzięczna za odp ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. maska nie ma znaczenia - ja wzięłam Kallos tylko dlatego, że chciałam go wykończyć. Myślę, że z Glorią powinno wyjść równie dobrze.

      Usuń
    2. Ja sama mam zamiar wypróbować maskę z Glorii.

      Usuń
    3. ja brata po Glorie wysłałam opisałam tak"biała z niebieską nakleją Gloria się nazywa" i powiedziałąm ile kosztuje, to mi truskawkową naturię kupił bo tyle samo kosztowała:).a i gdzie i za ile mogłabym kupic ten agar?

      Usuń
  10. Ja już wczoraj chciałam próbować ale byłam u TŻ`ta i wolałam nie ryzykować bo często mam jakieś śmieszne wpadki :D i dziś na pewno spróbuję :D

    OdpowiedzUsuń
  11. moje włosy strasznie się plączą... muszę wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja też miałam zamiar spróbować jak tylko przeczytałam :D Czekam aż mama wróci z zakupów i się biorę.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawe czy na moich cieniznach nie uzyskałabym efektu oklapniętych trzech włosów na krzyż.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja już też wczoraj robiłam ten eksperyment i odczucia podzielam. Włosy wyglądają cudownie. Byłam nastawiona sceptycznie , ponieważ na moje włosy mało co działa, a to przerosło moje najśmielsze oczekiwania :) Akurat były u mnie koleżanki i jak zobaczyły efekt to od razu się zaczeły pytać co ja używam :) Może to przyśpieszy czas w jakim ja wyśle swoja włosową historie. Dużo mi jeszcze brakuje, ale dzielnie dąże do efektu, jaki widze na większości przemian dziewczyn, które swój cel osiągneły i teraz go tylko utrzymują ! P.S Tak jak Anwena mam włosy farbowane na czarno :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Hej Kochana dzięki wielkie za cudowny sposób, jutro sprawdzam:D

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie ta mieszanka też zawitała na włosach zaraz po wczorajszej historii i zauważyłam dodatkowy bonus - normalnie dzisiaj rano musiałabym umyć głowę, ale po laminowaniu są bardziej świeże i nie są oklapnięte u nasady :) Czy u kogoś jest podobnie?

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja też wczoraj robiłam laminowanie :)
    Chociaż moje włosy są niskoporowate, bałam się przeproteinowania, ale na szczęście nic takiego nie wystąpiło. W zamian mam ślicznie wygładzone włosy, błyszczą się i są niesamowicie miękkie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Trzeba będzie wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam kręcone włosy (raczej wysokoporowate niż normalne), i wczoraj także robiłam laminowanie, jak tylko przeczytałam u Ciebie historię Miss Fashionistki :D efekkty są troszkę inne niż u Ciebie - ja zauważyłam pogłębienie skrętu, zamiast wygładzenia czy wręcz wyprostowania... ale mięciutkie były, to prawda :) nie mogłam przestać ich dotykać!

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja robię dziś wczoraj pomimo że chciałam to nie mogła poniewaź włosy myję co 2/3 dni i nie chcę ich nie potrzebnie przyzwyczajać :D
    I też myślę żeby zrobić na blogu taki wpis tylko nie wiem czy wyrazisz zgodę na to żebym tak 'zagapiła' ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli tylko masz ochotę to oczywiście pisz :))) ja nie mam nic przeciwko temu

      Usuń
  21. Ja dzisiaj będę laminować włoski :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Żelatyny wieprzowej nie jem, bo zabrania mi tego wyznanie, ale na włosach zamierzam spróbować! :DDD

    OdpowiedzUsuń
  23. >Moje zaprzyjaźniona wegetarianka Ewa ma zamiar wypróbować kurację z Agarem >zamiast żelatyną. Jeśli tylko efekt będzie równie dobry na pewno dam Wam o tym znać :)

    Obawiam się, że agar nic tu nie da. Żelatyna to po prostu pochodna kolagenu zawiera w sobie białka i aminokwasy, które tak jak piszesz mogą świetnie wpływać na włosy, w podobny sposób do innego aminokwasu L-Cysteiny. Ale agar to polimer cukru, nie ma szansy, żeby dał podobny efekt. Włosy nie składają się z cukru ;-).

    (izas55)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. iza oczywiście zdaję sobie sprawę, ale moim zdaniem nie zaszkodzi spróbować. Nie wiem czy to w 100% kwestia aminokwasów czy może zdolności tworzenia gładkiej błony wygładzającej włosy (nie wiem jak to opisać - mam nadzieję, że wiesz co mam na myśli).

      Usuń
    2. Tak wiem co masz na myśli, takie mechaniczne wzmocnienie włosa może rzeczywiście coś dać, w końcu do wielu preparatów do włosów dodaje się różne polimery, które poprawiają ich wygląd. Ale zasada działania będzie właśnie tylko mechaniczna i nie będzie miała nic wspólnego z działaniem aminokwasów lub białek na włosy. Tylko na to chciałam zwrócić uwagę ;-)
      I oczywiście gdyby nie brak czasu sama bym i tej żelatyny i agaru spróbowała. Ale może w weekend? Dam znać.

      izas55

      Usuń
  24. A co z dziewczynami po encanto? Dzis mam miec robiony zabieg i sie zastanawiam,czy dlugo musze odczekac zeby sprobowac laminowania... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak zrobisz encanto to laminowanie nie będzie ci już potrzebne

      Usuń
  25. Wypróbuję jak wrócę z urlopu :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Dzieki ;) jak keratyna mi sie wyplucze,to pierwsze co zrobie,to kupie zelatyne... ;) trzymaj kciuki za moja fryzjerke,ktora sie podjela wyprobowania na mnie encanto no i za mnie tez ;p jak ktos by chcial,to podesle zdjecie przed i po ;) pozdrawiam Wlosomaniaczki!

    OdpowiedzUsuń
  27. wypróbuję przy kolejnym myciu głowy, zobaczymy jakie będą efekty :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Spróbuję na pewno przy najbliższym myciu! To może być wybawienie dla moich puszących się włosów!

    Dzięki, Anwen :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja też wczoraj spróbowałam, tylko trzecim sposobem Czarownicującej. :D Włosy są takie mięciutkie, wygładzone.. cudo! :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja spróbuję na pewno :) Zastanawiam się czy nawet nie dzisiaj wieczorem.. no, zobaczy sie ^^ Ale musze wypróbować..

    OdpowiedzUsuń
  31. a jak często można to robić? :)
    Też dzisiaj będe próbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Czy konieczne jest trzymanie mieszanki zelatyny z maska przez 45 min? Myslisz Anwen, ze jak potrzymam 15-20 to nie wystarczy? Wlosy mam lekko za ramiona... No i czy moge zmieszac zelatyne z np maska z Biovax?

    OdpowiedzUsuń
  33. również muszę wypróbować, cudowne masz te włosy :) a mój statyw wygląda identycznie, czasem wieża muzyczna mi go zastępuje :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. następnym razem muszę wziąć więcej książek, bo musiałam się dziwnie wyginać, żeby zmieścić się w kadrze :D

      Usuń
  34. Zabieg nie wydaje się trudny, jedynie nieco czasochłonny. Jednak w wolnej chwili nie omieszkam wypróbować. Jestem bardzo ciekawa, czy nie obciążyłoby to moich włosków.

    OdpowiedzUsuń
  35. Świetny efekt! Gdy tylko przeczytalam ze sie nie puszą to na bank spróbuje. To potrzeba taką zwykłą żelatynę dostępną w obojętnie jakim supermarkecie np?
    A i jeszcze jedno pytanie, nakłada się to też na skórę głowy czy tylko włosy? ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. oooo bardzo to ciekawe. nie słyszałam o tym wcześniej. Na pewno spróbuję ;)

    a mój statyw wygląda bardzo podobnie ^^

    dopiero niedawno wpadłam na Twój blog, ale już go pokochałam :D

    OdpowiedzUsuń
  37. To daj znać jak tam koleżance eksperyment a agarem wyszedł!! Je też wege i od żelatyny stronię...

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja też miałam ochotę już wczoraj wypróbować ten sposób, ale miałam świeżo wymytą głowę więc stwierdziłam, że poczekam do piątku :D Jeśli u mnie efekt będzie choć w połowie tak świetny jak u Ciebie i Miss Fashionistki to chyba wyznam miłość żelatynie i będę otaczać ją wielką czcią! :D Co do żelatynowej kuracji musiałam ją chwilowo przerwać, bo było mi po niej trochę niedobrze, ale za niedługo znów wznowie kurację i zobaczymy co będzie :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Używam teraz mgiełki do włosów z l-cysteiną i innymi proteinami i gdyby nie to, że boję się przesadzić z nimi już robiłabym laminowanie :)
    Czy po laminowaniu lepiej unikać protein w pielęgnacji czy dalej stosować je jak wcześniej?

    OdpowiedzUsuń
  40. Nigdy nie słyszałam o takim "zabiegu" :)
    Chętnie go wypróbuję

    OdpowiedzUsuń
  41. skoro Ty to wypróbowałaś i wszystko poszło pięknie, to jestem już przekonana na 100% ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. A ja pierwszy raz o tym słyszę i wydaje mi się że to coś w pełni dla mnie, już wkrótce spróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Koniecznie muszę wypróbować! :)

    Niestety muszę zrezygnować z kuracji żelatynowej w formie picia, ponieważ strasznie mnie brzuch boli po wypiciu i mdli mnie :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, więc jednak! Ja też mam problemy żołądkowe, odkąd zaczęłam pić żelatynę, nie byłam do końca pewna, czy to przez to, ale początek problemów zbiegł się z początek picia, więc... Właśnie szukałam potwierdzenia, że żelatyna może powodować problemy żołądkowe. Dzięki, Katarzyno, dzięki Tobie je mam! :)
      Szkoda, bo poza tym dobrze mi się piło, rzpuszczała się dobrze, herbata i jogurt zabijały jej smak całkowicie... Szkooooda :(((
      Za to dzisiaj sobie "zalaminuję" włosy (lol, bez kitu, nazwa jest świetna xD)

      Usuń
  44. Musze wypróbować ten sposób :) Masz piękne włosy zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  45. U mnie podobne niezwykłe efekty. Ile razy można powtarzać ten zabieg, lepiej nie za często?

    OdpowiedzUsuń
  46. Jutro to na pewno wypróbuję ! Czyli trzeba dodać tą mieszankę żelatynową do maski na włosy, tak ? :)

    OdpowiedzUsuń
  47. lece dziś do sklepu po żelatynę ;)

    OdpowiedzUsuń
  48. Super ! Koniecznie dziś wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Na pewno wypróbuje :) Szczególnie, że przez akcję żelatynową opływam w ten produkt ;)
    Twoje włosy na zaprezentowanych zdjęciach wyglądają jedwabiście. Jestem ciekawa jak wyglądają na żywo po żelatynowym zabiegu :)

    OdpowiedzUsuń
  50. własnie siedzę w turbanie, ale nie z żelatyną ;o zaraz wprowadzę zmiany :D

    OdpowiedzUsuń
  51. Witaj, Anwen.
    Napiszę trochę nie na temat, ale myślę, że może Cię (i inne osoby także) to zainteresuje :-)Chciałam wysłać do Ciebie e-mail, ale pewnie trochę czasu minie zanim byś go przeczytała.
    Znalazłam na Facebooku fajną rzecz. Należy polubić stronę Yves Rocher Polska https://www.facebook.com/YvesRocherPolska i następnie przejść do zakładki Yves Rocher Kupon. Dzięki temu możemy raz w miesiącu wygenerować sobie kupon na 25% zniżki + darmowa dostawa na terenie Polski na zakupy w ich sklepie internetowym! Za zakupy od kwoty 100 zł.
    Jak dla mnie to niezła okazja i to nie jednorazowo, tylko można z tego korzystać raz w miesiącu! Może komuś się przyda ta informacja ;-)
    A laminowanie na pewno wypróbuję, może jeszcze dziś!

    OdpowiedzUsuń
  52. widzę, że koniecznie muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Twój blog całkowicie zmienił mój sposób dbania o włosy, które z każdym Twoim kolejnym wpisem są Ci coraz bardziej wdzięczne ! Mój obecny stan włosów jest o niebo lepszy niż jeszcze parę miesięcy temu a ponieważ także prowadzę bloga chciałabym aby moi czytelnicy także mogli skorzystać z Twoich dobrych rad :) stąd moje pytanie: Czy mogę polecić Twojego bloga u Siebie ? napisałabym o nim kilka ciepłym słów i oczywiście podała linka na twoją stronę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daria oczywiście, że możesz - będzie mi bardzo bardzo miło :)))

      Usuń
  54. Wypróbuję jeszcze dzisiaj! A statyw wymiata :D

    OdpowiedzUsuń
  55. Jednak po ostatnim przejsciach zelatyna to nie dla mnie. Po lotionie na poczatku bylam zachwycona, wlosy mega miekkie i pelne blasku, pozniej po dodaniu aloesu siano.

    OdpowiedzUsuń
  56. freckledlittle9 sierpnia 2012 12:14

    Anwen, poza tym, że jesteś kopalnią wiedzy i inspiracją, to dodatkowo Twoja inteligencja i humor powodują, że mogłabym tego bloga czytać ciągle, nie tylko nowe wpisy, ale wszystkie do tej pory, over and over again :D Pozdrawiam Cię serdecznie i dziękuję, moje włosy się dołączają! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nawet nie wiesz jak poprawiłaś mi tym komentarzem humor :)))) dzięki!

      Usuń
  57. Ojaaaaa, dzisiaj wieczorem myję moje falo loki i laminuje koniecznie *__*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanawiam się jak to jest ze zmywalnością żelatyny?

      Usuń
  58. muszę koniecznie wypróbować ! :D

    OdpowiedzUsuń
  59. Super efekt, masz takie piękne włosy :)
    Ostatnio za dużo używałam kosmetyków z proteinami (domowa maska z żółtkiem, maseczka Kallos Latte) i nie mam pojęcia jak nawilżyć może włosy, jakimi sposobami i jakimi produktami mogłabym nawilżyć moje włosy?

    OdpowiedzUsuń
  60. hej :) dzisiaj tez koniecznie wypróbuje ten sposób :D Powiedz mi, czy po splukaniu tego dawałas jeszcze jakas odzywkę? I czy nie czujesz że są zbyt mocno obciążone? Bo tego najbardziej sie boje :)

    pozdrawiam
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  61. Anwen wierze Ci,bo dokładnie to samo zrobiłam wczoraj co Ty :D
    Ja nazwałam to maseczką na włosy i jest to kolejny rytuał wprowadzony do pielęgnacji moich włosów.
    Myślałam, o tym już wcześniej ,ale dzięki Fashionistce odważyłam się w końcu to zrobić;) Pozdrawiam Fashionistke:)

    OdpowiedzUsuń
  62. Masz cudowne włosy! Lecę dziś po żelatynę :)

    OdpowiedzUsuń
  63. ja jako kręcioł jestem ciekawa jak by moje włosie zareagowało, ale już widzę minę mamy jak szukam po szafeczkach żelatyny żeby nałożyć ją na włosy- ona już teraz kręci nosem jak słucha moich pomysłów :D

    OdpowiedzUsuń
  64. Haha właśnie 15 minut temu nałożyłam żelatynę, włączyłam komputer i proszę bardzo- wpis na Twoim blogu! Też nie mogłam się powstrzymać, żeby wypróbować. Za pół godziny zobaczę efekty. Rozwiałaś moje wątpliwości co do zapachu- najbardziej obawiałam się, że ten bardzo nieprzyjemny zapach pozostanie na włosach.

    OdpowiedzUsuń
  65. Sposób aż się prosi by wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  66. kurcze, chyba wypróbuję, jestem ciekawa efektu u mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  67. właśnie siedzę z żelatyną na głowie;ppp

    OdpowiedzUsuń
  68. Jutro czeka mnie większe wyjście, więc na pewno spróbuję laminowania. Trochę ryzykuję, bo jeżeli się nie sprawdzi, będe musiała myć głowę dwa razy, ale liczę na super efekty :)

    OdpowiedzUsuń
  69. Czy laminowanie włosów jest dobrym pomysłem jeśli mam włosy niskoporowate?

    OdpowiedzUsuń
  70. Koniecznie muszę to wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  71. Jutro przetestuje na sobie ;-) mam nadzieję, że nie obciąży mi to włosów, ale mile widziane byłoby wygładzenie, bo pada kilka razy dziennie i mam je tak napuszone jak nie wiem!

    Ciekawa jestem jak długo efekty się u Ciebie utrzymają!! Jak często można powtarzać zabieg?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie nałożyłam swój laminat :-)
      W problemach z rozpuszczeniem żelatyny pomogła mi kąpiel wodna (mikrofalówki nie posiadam)
      Zdziwiła mnie też fajna i wygodna konsystencja tej mieszanki. :-)
      Za 45minut spłukuję :-D

      Usuń
  72. Ja mam bardzo kręcone włosy i laminowanie dodatkowo podkreśliło skręt. Także kręconowłose - nie obawiać się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam takie wrażenie :) Mam kręcone włosy i obawiałam się, że będą takie "przylizane", a ku mojemu zdziwieniu po wyschnięciu miałam piękne sprężyste loki :)

      Usuń
  73. po przeczytaniu wczorajszej włosowej historii także pobiegłam po żelatynę:D właśnie siedzę z turbanem na głowie:D zobaczymy!

    OdpowiedzUsuń
  74. Masz świetne włosy ;)) Co do tematu to mam pytanko.. Gdy rozpuszczam żelatynę, to czy robi się z tego potem taki sklejony glutek? Bo u mnie mieszanka żelatyny z wodą nie jest płynna tylko powstaje taka sklejona masa, której się nie dało zmieszać nawet z odżywką, nie mówiąc o nałożeniu na wlosy, bo porobiły się po prostu glutki :(( Czy ja coś źle zrobiłam czy tak powinno być ?
    Pozdrawiam, Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam tak samo! ktoś wie co na to poradzić?

      Usuń
    2. dodać więcej wody albo całość jeszcze podgrzać - u mnie rozpuściło się idealnie

      Usuń
    3. Dziękuję bardzo ;***

      Usuń
    4. Też miałam takie "gluty" :) Włożyłam na 30 sekund do mikrofali po wyjęci dodałam pół łyżki maski do włosów i wymieszałam :) Rozpuściło się idealnie :)

      Usuń
    5. Edit - po nałożeniu utrzymaniu przez 45 minut spłukałam - włosy były poplątane, sztywne, koszmarnie wyglądały , nałożyłam maskę anti-age orangique dosłownie na minute po czym spłukałam. Włosy wyschły i wyglądają dobrze, świecą się są gładkie. Efekt jest fajny.
      Zastanawiam się jak często można używać tego. Głowę myję 3 razy w tyg.

      Usuń
  75. przy nastepnym myciu -tj jutro- probuje;) juz nie moge sie doczekac!

    OdpowiedzUsuń
  76. ja mam kręcioły i laminuję je już od jakiegoś czasu :) i na moich włosach (silne loczki od ucha w dół wyżej falo-loki) żelatyna wtręcz wzmacnia skręt ale nie jest to taki "spuszony" skręt tylko raczej gładki ułożony :) włosy się błyszczą i są miękkie choć zaraz po umyciu gdy są mokre wydają się twarde. polecam wszystkim zakręconym!
    Julia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobrze wiedzieć :D nie mam żelatyny w domu ;(

      Usuń
  77. juz wiem co bede robic dzis wieczorem :D

    OdpowiedzUsuń
  78. O jeny...teraz i tego muszę wypróbować:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga musisz! :))) To jest trochę tak jak po tym zabiegu keratynowym tylko lepiej ;)

      Usuń
  79. Wypróbuję i napiszę. Piękny efekt u Ciebie! :)

    OdpowiedzUsuń
  80. kiedyś wypróbuję b brzmi ciekawie

    OdpowiedzUsuń
  81. Anwen mam pytanie, na ktorej odpowiedzi mi bardzo zalezy. Gdybym zmieszała Alfaparf 7,21 mieszaną z 6NI lub 5 w proporcji 1:1 z wodą 6% (tak mi doradzono) to ta proporcja 1:1 oznacza, że ile mam użyć 7,21, ile 6NI , a ile wody 6%?
    Kompletnie się na tym nie znam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety ja też nie - napisz do Mysi :))

      Usuń
    2. Jeżeli mieszanka ma być w proporcji 1;1 przy tych kolorach znaczy że tyle samo jednej i drugiej farby , co do utleniacza jeżeli producent farby zaleca np też 1;1 (farba, utleniacz) to np jak robisz mieszanke i masz samej farby 50 ml(po 25 ml z kazdej) to utleniacza tyle camo też 50 ml (gotowa mieszanka 100ml), jeżeli jest to farba rozjaśniająca i producent zaleca 1;2 dajesz te przykładowe 50 ml farby i do tego 2 porcje utleniacza czyli 100 ml wody 6%, wtedy masz 150 ml dotowej mieszanki.Pozdrawiam Agnieszka (Aniołeczek 1985)

      Usuń
  82. Nie moge się doczekać wersji wegetariańskiej, mam nadzieję, że będzie równie skuteczna! Pamiętaj, proszę, napisać,gdy będzie już przetestowana.

    OdpowiedzUsuń
  83. Jak pojadę na zakupy to kupię żelatynę i wypróbuję. Dam znać po. :D Dziękuję za "przepis"! :)

    OdpowiedzUsuń
  84. Czytam Twojego bloga od kilku miesięcy. Zaczęłam naturalną pielęgnację 2-3 miesiące temu i codziennie przechodząc przez Rossmana wychodzę a to z Alterrą, a to z Facelle, a to z różowym Babydream'em, mam tego już pierdyliardy ;) Kiedyś pisałam do Ciebie ze swoim problemem - bardzo gęste włosy, kiedyś chwała i chluba (mimo byle jakiej pielęgnacji). A po pobycie w pd.-wsch. Azji w 2010 roku, przed którym to pobytem dałam sobie je ściąć i, o zgrozo, wyprostować - połamane, suche i bez połysku. I takie też niestety odrastają. Ale dzięki Twojemu blogowi olejuję, kręcę swoje odżywki i raz na jakiś czas myję tylko w żółtkach z odrobiną cytryny (przepis babciowy - rewelacja). Zaczynają wyglądać naprawdę ładnie, tylko lekko zjaśniały (pewnie przez miód), ale na razie mi to nie przeszkadza. Oleje wcieram we włosy właściwie zaraz po wyschnięciu i codziennie wcieram kolejną porcję. Ku memu zdziwieniu nie przetłuszczają się szybciej i ciągle mogę je myć co 4-5 dni. Wszystko idzie zatem ku lepszemu, nierozwiązany pozostaje tylko 1 problem: ciągle brak połysku. Dzisiaj może wypróbuję żelatynę, ale czy oprócz niej (oraz płukanek z octem, z którymi się nie lubimy) jest jeszcze jakiś patent, żeby zaczęły świecić ;)? Dodam, że na razie ich nie farbuję. Postanowiłam wstrzymać się z farbowaniem aż do zakończenia "reanimacji".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, widzę kandydatkę do MWH! :D
      Też szukam sposobów na "świecenie"... Patentu, który by dawał natychmiastowy "efekt WOW", niestety nie znalazłam. :( Z własnego doświadczenia mogę tylko powiedzieć, że w miarę poprawy kondycji włosy błyszczą coraz ładniej, i po etapie "miękkie, zdrowe, rozczesuję bez problemu tylko czemu nie lśnią?" w końcu doczekałam się powrotu upragnionego blasku. Jakoś tak stopniowo, sama nie wiem od kiedy, po prostu ostatnio ładnie lśnią. Może trzeba uzbroić się w cierpliwość. ;)
      Jeśli wcieranie oleju po myciu nie powoduje u Ciebie przetłuszczania, pewnie masz porowate włosy, może przyjrzyj się pod tym kątem pielęgnacji dla wysokoporowatych?...
      A może spróbuj dodać octu do odżywki/maski i potrzymać troszkę po myciu? Robiłam tak kilka razy i czasami daje mi to niesamowity blask... a czasami wielkie nic, ale może warto spróbować, jeśli nie lubisz płukanek z octem. ;)
      Powodzenia!

      Usuń
  85. Jak dobrze zrozumiałam z postu maseczkę spłukuje się wodą i już się włosków nie myje tak? Tylko pozostawia do suszenia?
    Dawno temu słyszałam o żelatynie na włosy ale mi się w to wierzyć nie chciało ;) włosy Anwen wyglądają rewelacyjnie!!!!
    Do tej pory w żelatynie moczyłam pazury pora na włoski ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żelatyna zewnętrznie na paznokcie? Ojej, muszę wypróbować :D
      (Tak, spłukać włosy tylko chłodną wodą)

      Usuń
    2. Tak, moczę pazurki w żelatynie :) 1 łyżka żelatyny, rozpuszczam w gorącej wodzie, 1 szklanka wystarczy, czasami dodaję witaminę A w kapsułce, wyciskam :) jak lekko się przestudzi moczę z 15 minut :) trochę łapki się kleją ale warto :)

      Usuń
  86. A mi żelatyna maksymalnie spuszyła i wysuszyła włosy ;(

    OdpowiedzUsuń
  87. napisz koniecznie ile utrzymuje sie efekt na wlosach :)
    chcialabym dotknąc Twoich wlosow ;O ;)

    OdpowiedzUsuń
  88. Również wczoraj po przeczytaniu MWH Miss Fashionistki poleciałam od razu do sklepu po żelatynę. Chciałam od razu wypróbować, ale z racji tego, że dopiero co umyłam wtedy włosy, nie chciałam znowu ich ,,moczyć''. Poczekam do jutra (dziś je tylko na całą noc naolejuję).
    Nie mogę się doczekać efektów :D

    OdpowiedzUsuń
  89. To coś dla mnie, ciągle borykam się z suchymi końcami, które jeszcze bardziej się wysuszyły po dekoloryzacji... wypróbuję przepis i dam znać na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  90. Jak często można laminować włosy?

    Czy raz na tydzień? A może nie ma żadnych przeciwskazań żeby nawet to robić po każdym umyciu (a myję co 2 dni)?

    Bo wydaje mi się, choć się na tym nie znam, że zbyt częste laminowanie żelatyną zamiast pomóc może tylko zaszkodzić włosom, wręcz je pogorszyć. Czy mam rację?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mysle ze raz na 2 tygodnie ;) musimy tez pamietac zeby nie przeproteinowac włsow bo to tez nie jes dla nich zdrowe. wg. mnie nie powinnismy tego robic przy kazdym myciu włosów ;] mysle ze tak opcjonalnie raz na tydzien lub dwa ;]

      Usuń
  91. próbowałam wczoraj szczerze mówiac to na poczatku spłukując żelatyne przeraziłam sie włosy były sztywne i bardzo niemiłe w dotyku wymyłam je pożadnie bo tez bałąm sie ze zelatyna pozostanie na włosach. podsuczyłam włosy recznikiem ale nadal były bardzo sztywne wiec postanowiłam nałozyc na nie maske z zóltek jaj po niej włosy były miekkie ale nie tak bardzo jak przed nałozeniem zelatyny wiec postanowiłam ze nałoze jeszcze na nie na chwilke jakas zwykła maske do włsów która własnie używam w prawie suchych włsach połozyłam sie spac, jeszcze wtedy efektów nie widziałam ;/. dopiero gdy wstałam rano przeczesałam włosy SA PIEKNE! odpowiednio nawilzone i obciazone nie pusza sie jak wczesniej fajnie sie ukłądaj moje z natury sa lekko falowane teraz sa proste ale mi to nie przeszkadza pieknie sie błyszcza i wygladaja na mega zdrowe bez ich podcinania ;)polecam maske dla wszystkich rodzajów włosów do jej przygotowania nie potrzbujemy duzo skłądników i nie musimy sie meczyc zeby je odpowiednio połaczyc itp wiec jest tanio i ekonomicznie nawet dla poczatkujacej włosomaniaczki np. mnie bo w kazdej kuchni najdzie sie zelatyna kubek łyzka i woda ;) tak wiec konczas mój wywód ;D pozdrawiam wszystkich zafascynowanych włosami i jak najbardziej polecam ten specyfik ;) Natalia

    OdpowiedzUsuń
  92. Tez czekam (nie)cierpliwie na wersje wegetarianska :)

    OdpowiedzUsuń
  93. U lala muszę spróbować!;D

    OdpowiedzUsuń
  94. ja już od wczoraj planuję to zrobić ;-)
    mam nadzieje ze efekty będą bardzo zadowalające.
    A u Ciebie Anwen nie widać różnicy bo tak czy siak masz przepiękne włosy (;

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na żywo zdecydowanie jest różnica :))

      Usuń
  95. Widać różnicę :) Włosy są bardziej błyszczące. Ja jutro idę do fryzjera, więc na razie nie wypróbuję tej metody, ale za jakieś dwa, trzy dni na pewno się skuszę, bo jest tania i łatwa w przeprowadzeniu :)

    OdpowiedzUsuń
  96. Wczorajszy post tak bardzo mnie zainspirował, że wszystkie obowiązki domowe poszły w odstawkę i wzięłam się za to laminowanie. Mam długie, grube i dosyć mocno falowane włosy. Na poczatku jak robiłam tą maskę i czekałam aż żelatyna z wodą ostygną, szybko znalazłam galaretke w miseczce więc musiałam jeszcze raz ją lekko podgrzać i wtedy dodałam odżywkę. Trzymałam ją trochę dłużej niż 45 minut, ale efektów ubocznych nie widzę :). Włosy trochę trudno się rozczesywały, po zmyciu maski spryskałam je tylko sokiem z aloesu, ale nie położyłam już żadnej maski...następnym razem to zrobię. Jakie efekty? Wysuszyłam włosy chłodnym nawiewem i nie mogłam sie nacieszyć faktem, że są takie gładkie i błyszczące. Zostawiłam je lekko wilgotne na noc i dzisiaj myślałam, że będę musiałam zakładać rano termoloki (żeby nadać im jakiś kształt), ale nie, wyglądają świetnie i tak jak wstałam poszłam do pracy :) Super metoda!

    OdpowiedzUsuń
  97. Witaj, Anwen!

    bardzo się cieszę, że żelatyna zdobyła uznanie Twoje oraz innych włosomaniaczek. U mnie efekty utrzymują się do tygodnia. Czytałam na forach i blogach, że zabieg można potem spokojnie powtórzyć. a samą mieszankę urozmaicać na różne sposoby :-) Postaram się w najszybszy sposób przetłumaczyć nowe informacje na temat laminowania

    Pozdrawiam ciepło :-)

    OdpowiedzUsuń
  98. Zachęcilaś mnie do tego niesamowicie, w przyszłym tygodniu sprawdze na własnych włosach ;-)

    OdpowiedzUsuń
  99. Słodki Jezu! Aż nie mogę odżałować, że umyłam już dziś włosy. Z testowaniem żelatynki muszę czekać teraz:<

    OdpowiedzUsuń
  100. Bardzo ladny blog:) Mam pytanko, chcialabym zrobic ten zabieg ale nie mieszkam w Polsce i nie jestem pewna czy moja zelatyna jest dobra bo jest nawet w innej formie, wyglada jak plastikowe platki. Czy ktos moze mi doradzic?
    Przepraszam za bledy ale nie jestem Polka, pozdrawiam:)
    Nia

    OdpowiedzUsuń
  101. ja też po przeczytaniu MWH wypróbowałam laminowanie, ale u mnie spektakularnych efektów nie zauważyłam, włosy są tylko bardziej lśniące ;) niedługo znowu spróbuję, może będzie lepiej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam dokładnie to samo :( a poza tym żelatyna mi zastygła przed dodaniem maski i musiałam robić drugi raz. Mam pytanko Anwen - łyżka żelatyny płaska czy kopiasta? i co zrobić żeby to nie zastygało?
      OLA

      Usuń
    2. Ja przygotowałam żelatynę w szklance i wstawiłam ją do miski z gorącą wodą. Rozpuściła się idealnie i nie zastygła

      Usuń
  102. Boże!
    Myślałam, że wszystkie możliwe syfy na głowie już miałam... Drożdże, miód, oleje... Ale żelatyna? Nakładając ją miałam w głowie jedynie 'zwariowałam' :O I pomyśleć, że niektórym potrzeba do idealności pierwszej lepszej odżywki silikonowej... -.-
    Czekam 45 minut, zobaczymy :D
    Pozdrawiam Cie Anwen, wywróciłaś moje włosowe życie do góry nogami :D
    Dominika

    OdpowiedzUsuń
  103. ja dzis przetestowalam - lyzka zelatyny rozpuszczona w 3 lyzeczkach wrzatku, do tego dodalam 1 lyzke odzywki Isana Babassu i 1 lyzke odzywki Shwarzkopff polysk jedwabiu. Nalozylam na swiezo umyte i wiglotne wlosy. Trzymalam pod czepkiem i recznikiem 45 minut. Potem dokladnie splukalam chlodna woda. I nic. Wlosy wygladaja normalnie, sa troche moze sztywniejsze?? nie wiem co moglo pojsc nie tak? moze zle odzywki dodalam?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odżywka powinna chyba być dodana do żelatyny po jej wystudzeniu, a nie do wrzątku. A sama żelatyna też niekoniecznie rozpuszczana we wrzątku, mi wystarczyła gorąca woda. Ja zrobiłam dokładnie tak jak Anwen i efekt jest rewelacyjny :)

      Usuń
  104. wypróbuję tę metodę dzisiaj wieczorem :) mam nadzieję że efekt będzie równie zachwycający

    OdpowiedzUsuń
  105. dziewczyny czy moge dodas slikonową odżywke do tego? moze zółtko jajka ?

    OdpowiedzUsuń
  106. "nie zbijają w kolonie – nie muszę ich co chwile czesać" to mnie przekoanło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też :D Mój największy problem włosowy chyba...

      Usuń
  107. jutro robię nie ma bata:D mam kręcone włosy więc na blogu będzie wpis dla zainteresowanych:)

    OdpowiedzUsuń
  108. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myśle żeby ta żelatyne zalać gorącym wywarem z ziół czy pokrzywy, chyba tez by było super

      Usuń
  109. jak sama sprawdzisz, prosze napisz ile taki efekt sie utrzymuje na wlosach

    OdpowiedzUsuń
  110. Na tej stronie dla anglojęzycznych którą podała Anwen jest napisane, że efekt utrzymuje się od 3-5 tygodni. Mam nadzieję że to prawda ;D

    OdpowiedzUsuń
  111. A co jeśli mam włosy dużo krótsze od Ciebie, sięgające troszkę za ramiona? Powinnam zmniejszyć porcję żelatyny, powiedzmy o połowę? :) Kasia.

    OdpowiedzUsuń
  112. niestety u mnie nie działa ;(
    Moje włosy: jakieś 7cm to pozostałości po rozjaśnianiu

    Zrobiłam wszystko wg przepisu
    - po zmyciu bardzo ciężko się rozczesuje!!!!
    - jakby szybciej schły(suszarka)
    -włosy faktycznie w dotyku grubsze ale żadnych więcej pozytywów
    Może trzeba częściej taką maskę sobie robić? co ile myć??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmyj wodą, a potem przepłucz jeszcze kwaśną płukanką, np. z octem jabłkowym. Bardzo łatwo się wtedy rozczesuje włosy :)

      Usuń
    2. dziękuję za radę :)

      Usuń
  113. hej Anwen a czy ta zelatyna nie wplywa zle na wlosy?? na jednym z forum pisza ze po wymyciu zelatynu wlos moze byc w gorszym stanie niz byl... Paula

    OdpowiedzUsuń
  114. Zachęciłaś mnie do tego akurat mam w domu żelatynę :) Muszę spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  115. a u mnie to jakoś niespecjalnie, są dość miękkie i błyszczące, ale rozczesanie ich było wyjątkowo trudne, bo zrobiły się szorstkie i dziwne. zostanę chyba jednak przy oleju kokosowym, efekty są trochę lepsze niż po żelatynie i jest łatwiejszy w użyciu :)

    OdpowiedzUsuń
  116. A jakim produktem najpierw umyłaś włosy? Bardzo oczyszczający szampon czy coś delikatniejszego?

    OdpowiedzUsuń
  117. pracuje w firmie, która pakuje żelatynę.. jak jutro w pracy się dowiedzą, że dzisiaj miałam ją na głowie to pękną ze śmiechu:)

    OdpowiedzUsuń
  118. A u mnie nie ma efektow po tym :( wlosy jak byly suche i spuszone tak sa, moze delikatnie sztywniejsze.. a myslalam, ze chociaz jedna polecana rzecz na wlosowych blogach na mnie podziala.. juz nie mam sily z tymi moimi kudlami. Dbam o nie od ponad roku, a one dalej sa brzydkie. Nawet cala armia polproduktow u mnie stoi i nic.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie mam to samo:/! Prawdziwa susza na moich włosach! Półprodukty, oleje, maski, odżywki ale nic nie daje efektu...
      Dzisiaj byłam u fryzjerki podciąć końcówki, a ona do mnie: "Powinna używać pani chociaż jedwabiu" ;D!!! Aż mnie zamurowało;p! Ja tu się staram, nakładam maski, odżywki po każdym użyciu, dodatkowo oleje raz na tydzień, a końcówki zawsze zabezpieczam olejem i jedwabiem, a włosy i tak swoje:)... Jednak nie poddaję się, będę nadal próbować!
      Co do laminowania to jeszcze zastanowię się nad tym zabiegiem. Ktoś powyżej napisał, że podobno włosy po wypłukaniu się żelatyny są w jeszcze gorszym stanie:)!!! A ja nie potrafię sobie wyobrazić sobie swoich włosów w jeszcze gorszym stanie niż są teraz:D!!!

      Usuń
    2. Ja sie pocieszalam ze przynajmniej paznokcie mam ladne, a teraz zaczely mi sie lamac i rozdwajac ;D

      U mnie jedyny plus pielegnacji ze koncowki mam w miare ok, nie podcinalam od marca i sa dalej ladne, a wczesniej to po miesiacu grzebien stawal mi 3 cm od konca wlosow i nie moglam za nic ich rozczesac (nawet TT)

      Usuń
  119. Ja właśnie siedzę z żelatyną na włosach i czekam na efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  120. Ja w domu posiadam zelatyne z bulionem i przyprawami. Troche sie obawiam że nie pozbędę się zapachu po jej nałożeniu. Myślicie ze mozna zaryzykować?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej kup taką najzwyklejszą. Nie wiadomo jaką chemię dodają do tej bulionowej ;) i tego bałabym się bardziej.

      Usuń
  121. Też wypróbuję :) A jak często można robić ten zabieg?
    Natalia

    OdpowiedzUsuń
  122. ja...mam w gorszym stanie niz przed:( niewiem moze zle spukałam czy coś... poprostu masakra, do mieszanki dalam odzywke z welli i miód. a ze na moje wczesniejsze pytanie nikt nie odpowiedział to tak mam... spróbuje jeszcze raz za jakis tydzien, moze bd lepiej :]

    OdpowiedzUsuń
  123. ja właśnie czekam aż wyschną, ciekawa jestem co z tego wyjdzie...
    Ja dołączam się do pytania: Jak często można robić taki zabieg naszym włosom?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzieś obiła mi się o oczy informacja, że zabieg starcza na 3-5 tygodni, nie wiem czy to prawda, ale jeżeli to prawda, to nie ma sensu robić go częściej niż właśnie raz na te 3-5 tygodni, tak myślę :D

      Usuń
  124. muszę wypróbować koniecznie :D

    OdpowiedzUsuń
  125. Dzisiaj wypróbowałam i musze stwierdzić, że efekt dość fajny, ale wydaje mi się, że dodałam za dużo maski i dlatego nie było aż tak spektakularnego efektu jak opisuje Anwen czy Missfashionistka. No cóż pozostaje mi czekać na dzień jutrzejszy i sprawdzić jaka będzie sytuacja :D a na następny raz uważać z proporcjami :D

    OdpowiedzUsuń
  126. hej. mam pytanie do wszytskich blogowiczów,czy ktos móglby wytłumaczyc mi jak zrobic zakładki do bloga,ale nie takie które odsyłaja do konkretnej jednej strony lecz do innych załączników (tak jak tutaj w MWH )zalezy mi!;)
    dziekujje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po pierwsze musisz mieć dodane do bloga gadżet o nazwie ,,Strony''. Dodajesz je wchodząc w Układ Bloga i klikając ,,Dodaj gadżet'', tam go wyszukujesz. A po drugie, to po lewej stronie, gdzie znajduje się Menu bloga, pisze kolejno: Nowy Post, Przegląd, Posty, Strony itp, itd... Klikasz w ,,Strony'', następnie ,,Nowa Strona'', a potem ,,Pusta strona''. I tam wpisujesz co zechcesz :)

      Usuń
    2. tak,ale wtedy mogę tylko jedą strone dodac do zakładki,a chce wiecej;/

      Usuń
    3. Nie wiem czemu Ci się tak dzieje, ja dodałam kilka, mogę dodawać bez ograniczeń.

      Usuń
  127. Obym miała żelatynę w domu, chętnie wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  128. Anwenka masz cudowne włosy i jesteś fantastyczną osóbką:) Prawie codziennie wchodzę na Twojego bloga,rewelacyjnie się go czyta;D Dzięki Tobie moje włosy są coraz ładniejsze. W listopadzie trafiłam przypadkiem na Twojego bloga i od tamtej pory dbam intensywnie o moje włosiska;)Nawet nie przypuszczałam, że tak mi się spodoba mazanie ich olejami, a teraz nie wyobrażam sobie, że mogłabym tego nie robić. Uwielbiam dbać o włosy. Pozdrawiam Cię serdecznie;)

    P.S. Laminowanie żelatyną przetestowałam dzisiaj i potwierdzam - efekt jest super:D

    OdpowiedzUsuń
  129. Już wczoraj pisałam, że pałam chęcią przetestowania tego na swoim futerku! Zabieram się do tego jutro - jako falowana, dam znać :)

    OdpowiedzUsuń
  130. Ślinię się! :D Uwielbiam takie dziwactwa na włosy, z ogromną chęcią spróbuję bo jeszcze tego nie próbowałam :>

    OdpowiedzUsuń
  131. Anwen co sądzisz o maseczce z waxa do ciemnych wlosow? Zalezy m ina Twojej opini Slicznowłosa;)

    OdpowiedzUsuń
  132. Wow:) super efekt widoczny gołym okiem może i ja się wkońcu skusze na takie samorobne kosmetyki do włosów:P

    OdpowiedzUsuń
  133. Kombinowałam już z żelatyną,ale laminowania jeszcze nie próbowałam.W najbliższym czasie wezmę się za to ;)

    OdpowiedzUsuń
  134. No i połowa blogerek siedzi teraz z żelatyną na włosach:D

    OdpowiedzUsuń
  135. Laminowanie heheh dobry tekst, cóż zwał jak zwał jeśli działa to na pewno wypróbuję :))
    Tylko muszę pamiętać o żelatynie przy następnych zakupach :)

    OdpowiedzUsuń
  136. Przez przypadek wpadłam na twojego bloga i dopiero teraz zdałam sobie sprawę że nic nie robię ze swoimi włosami! Mam je bardzo długie sięgają już prawie do pasa, ale po prostu zawsze je wiąże czy splatam w różne warkocze bo po prostu nienawidzę kiedy są rozpuszczone! Zawsze się puszą i wogule masakra :(
    Dzięki tobie nabrałam chęci żeby o nie zadbać. Dziękuję :*

    OdpowiedzUsuń
  137. Laminowanie a farbowanie - pytanie:
    Czy nie sądzisz, ze laminowanie (nawet takie domowe) może utrudniać farbowanie włosów i wnikanie farby? Chętnie bym włosy nażelatynowała, ale nie chciałabym aby stały się farboodporne.
    Ktoś ma jakieś doświadzenia w tym względzie?

    OdpowiedzUsuń
  138. Mam pytanie: Czy laminowanie jest zabiegiem typowo stylizacyjnym czy także pielęgnacyjnym? Bo gdy czytałam o jego działaniu skojarzyło mi sie z "obklejaniem włosów silikonami", więc czy takie zalaminowanie włosów w jakis sposób poprawi ich kondycje? i czy po laminowaniu (gdy efekt bedzie sie utrzymywal) moge stosowac odzywki i inne tego typu specyfiki, jesli tak to czy ich działanie nie jest mniejsze?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyłączam się do pytania.

      Usuń
    2. Ja właśnie dlatego (powyżej) pytałam o laminowanie a farbowanie.
      Jeśli chodzi o pielęgnacje, to na stronie podanej przez Anwen piszą, ze można włosy pielęgnować zwyczajnie, jak zwykle, a należy zrezygnować z szamponów mocno oczyszczających i peelingów: "After lamination you can continue your usual hair care. But you have to give up deep cleansing shampoo and peelings"

      Usuń
  139. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń