Laminowanie włosów żelatyną a porowatość na podstawie badań empirycznych ;)

Minęło już ponad 2 tygodnie od mojego pierwszego laminowania, więc pora na małe podsumowanie i kilka refleksji, zwłaszcza, że dostarczyłyście mi ogromną ilość materiału do przeanalizowania w ankietach, które wypełniłyście.

Zacznę może od tego, że przedwczoraj zabieg powtórzyłam tym razem korzystając z bardziej intensywnej wersji zaproponowanej przez Czarownicującą (opcja nr 3 z TEGO posta). Przez te dwa tygodnie żelatyna nie do końca mi się jeszcze wypłukała – włosy nadal były gładsze i efekt wciąż był (choć w mniejszym stopniu) widoczny, ale chciałam koniecznie sprawdzić drugą metodę zanim napiszę ten post ;) Myślę, że na moich włosach efekt laminowania będzie utrzymywał się około 3 tygodni (podobnie jak po l-cysteinie).

Która metoda lepiej się u mnie sprawdza?

Biorąc pod uwagę jedynie efekt końcowy to obydwie działają u mnie identycznie. Włosy po drugim laminowaniu wyglądały prawie tak samo jak za pierwszym razem (jedynie objętość była trochę mniejsza). Różnica natomiast jest w samym zabiegu. Wersja Miss Fashionistki jest o wiele mniej praco- i czasochłonna (nie trzeba włosów suszyć suszarką) i dodatkowo eliminuje nieznośny zapach żelatyny, więc ja zdecydowanie wybieram jej metodę i tylko tę będę u siebie stosować. Jeśli jednak u Was nie było po niej żadnego efektu lub był on za słaby koniecznie wypróbujcie ten drugi sposób. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że sprawdzi się on u Was lepiej.

Uwaga na proporcje

Niezależnie od tego, który przepis wybierzecie (na blogu Marty są trzy wersje + ta Miss Fashionistki, którą robiłam za pierwszym razem) zwracajcie uwagę na proporcje. Jeśli dacie za dużo odżywki to żelatyna nie zadziała albo efekt który osiągniecie będzie o wiele słabszy. Okazuje się też, że ważne jest  to jaką odżywkę użyjecie. Proteiny lubią się z emolientami i dzięki nim możecie ograniczyć prawdopodobieństwo wystąpienia przeproteinowania. Wybierzcie, więc odżywkę o takim właśnie składzie lub dodajcie do żelatyny odrobinę oleju.

Jak często można powtarzać ten zabieg?

Oczywiście nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Moim zdaniem należałoby to zrobić dopiero wtedy jak efekty poprzedniego znikną całkowicie. Na pewno nie radziłabym tego powtarzać częściej niż raz w tygodniu, bo możemy włosy przeproteinować. Ja mam zamiar laminować co 2-3 tygodnie. Wy same musicie zdecydować, jednak nie róbcie tego częściej niż co 3-4 mycia.

Jak długo utrzyma mi się efekt po laminowaniu?

Również nie da się tego określić. Zależy to zarówno od naszych włosów jak i od tego, czego używamy do ich mycia. Im silniejszy detergent tym szybciej żelatyna nam się z włosów wypłucze. 

Czy po laminowaniu można normalnie dbać o włosy?

Tego typu pytania pojawiały się wielokrotnie. Prawda jest taka, że nie tylko można, ale nawet trzeba. Wiem jak kuszące jest zminimalizowanie pielęgnacji, bo włosy po laminowaniu wyglądają super same z siebie, ale nie dajcie się zwieść. Jeśli nie będziecie o nie odpowiednio dbały to po wypłukaniu żelatyny włosy mogą być nawet w gorszym stanie niż przed zabiegiem. Żelatyna nie blokuje dostępu do włosa składnikom odżywczym, więc spokojnie możemy je olejować i pielęgnować tak jak dotychczas.

Wersja dla wegetarianek - agar zamiast żelatyny

Taką metodę obiecała mi wypróbować znajoma wegetarianka - Ewa, niestety nie ma jej chwilowo w Polsce, więc na jej eksperyment muszę zaczekać. W tym czasie jednak jedna z wizażanek Chatul zdążyła przetestować agar i TU opisała swoje wrażenia.

Laminowanie a loki i fale

W pierwszej chwili wydawało mi się, że laminowanie wyprostowało mi włosy. Po pierwszym zabiegu i wysuszeniu włosów na szczotce były one o wiele bardziej wygładzone. Na szczęście następnego dnia okazało się, że żelatyna działa wręcz odwrotnie. Moje fale może nie tyle, że mocniej pokręciła co raczej wzmocniła je, przez co dłużej mi się teraz utrzymują. Wiele z kręconowłosych również to zaobserwowało, a u niektórych skręt się nawet poprawił i loki zrobiły się bardziej elastyczne.

Laminowanie a farbowanie

O to również mnie pytałyście. Osobiście nie miałam jeszcze możliwości farbować włosów po laminowaniu, ale pisała o tym Miss Fashionistka. U niej nie było żadnego problemu z farbowaniem. Kolor wyszedł tak samo intensywnie i trwale jak zawsze. Z tego co udało mi się jednak przeczytać wiem, że laminowanie może mieć wpływ na wypłukiwanie farby. Kilka dziewczyn się na to bardzo skarżyło (zwłaszcza tych co farbują na rudo), a i u mnie mam wrażenie, że kolor włosów zrobił się jaśniejszy...

Laminowanie a temperatura

Wysoka temperatura sprzyja temu zabiegowi. Po pierwsze możemy włosy zawinąć w folię i podgrzany (np. w mikrofali) ręcznik albo skorzystać z ciepła suszarki i nim podgrzać taki turban. Trzecia opcja to całkowite wysuszenie włosów po nałożeniu żelatyny. Odniosłam też wrażenie (choć tego jeszcze w 100% nie sprawdziłam), że również wysuszenie włosów suszarką po całym zabiegu (zamiast zostawiania ich do naturalnego wyschnięcia) sprawia, że efekt laminowania jest lepszy. Zastanawiam się też czy w przypadku użycia prostownicy, już po zmyciu żelatyny i wysuszeniu włosów (podobnie jak przy zabiegu encanto) włosy nie zostałyby proste przez kilka tygodni... Na sobie na pewno tego nie wypróbuję (bo wolę się w falowanych włosach), ale może uda mi się namówić moją siostrę ;)

Wyniki ankiety

Kiedy ją tworzyłam wyobrażałam sobie, że znajdzie się kilkanaście, może kilkadziesiąt dziewczyn, które wypróbowały laminowanie i zechcą ją wypełnić. W momencie kiedy zabrałam się za analizę wyników okazało się, że mam aż 970 wypełnionych przez Was ankiet! Jest to naprawdę ogromny materiał i nie udało mi się go jeszcze w całości przeanalizować. Na dzień dzisiejszy ograniczyłam się jedynie do zależności pomiędzy porowatością włosów, a efektami jakie uzyskujemy po laminowaniu żelatyną. W przyszłości spróbuję wziąć pod uwagę również inne cechy włosów.

Metoda


Jak widzicie na wykresie powyżej większość (90%) z Was zdecydowała się skorzystać tak jak ja z metody Miss Fashioniski. Tak jak już pisałam wcześniej warto również wypróbować ten drugi, intensywniejszy sposób Wiedźmy (czyli Marty - Czarownicującej), zwłaszcza jeśli nie widziałyście satysfakcjonujących efektów.

Efekty

Wykres powyżej niestety nie bierze pod uwagę porowatości ani typu włosów. Niezależnie od tych czynników u większości osób laminowanie przyniosło pozytywne efekty. Najczęściej padały odpowiedzi: zwiększony blask, wygładzenie i miękkość. Takie efekty zaobserwowało prawie 60% osób biorących udział w badaniu. W drugiej kolejności widziałyście, że włosy są bardziej śliskie i lejące (37%), mniej się plączą i nie „strączkują się” (30%), są bardziej proste (29%), puszenie się zmniejszyło (28%) i końcówki są bardziej zdyscyplinowane (28%).

Laminowanie a porowatość

 Jak w sumie można się było spodziewać większość z nas ma włosy o średniej porowatości. Ostatnio pisała o tym u siebie na blogu Marta: http://czarownicujaco.blogspot.com/2012/07/jesli-nie-umiemy-ocenic-porowatosci.html - jak widzimy powyżej zgodnie z normalnym rozkładem prawdopodobieństwa wykres porowatości wszystkich ankietowanych tworzy nam przepiękną krzywą Gaussa :D

W jaki sposób odczytywać tę tabelkę? Pokażę to na podstawie np. braku jakichkolwiek efektów, bo omawianie wszystkich efektów po kolei wg mnie mija się z celem. Jak widzicie powyżej najczęściej tę odpowiedź wybierały dziewczyny o niskiej porowatości – tak było w przypadku 14% ankietowanych o takim typie włosów. Analogicznie żadnych efektów nie zauważyło u siebie 10% dziewczyn o porowatości średniej itd.

Przeproteinowanie czyli to czego najbardziej można się w przypadku laminowania obawiać najczęściej występowało u dziewczyn z włosami o wysokiej porowatości (u 9% z nich). Najrzadziej w przypadku średniej i niskiej porowatości (i mieszance obydwu typów).

Ta tabela jest oczywiście jedynie poglądowa i jeśli macie czas i ochotę możecie pokusić się o wyciągnięcie z niej ciekawszych wniosków.

Ja spróbuję się omówić po kolei efekty u każdego z typów osobno:


Porowatość niska


W przypadku takich włosów możecie się spodziewać większego obciążenia i szybszego przetłuszczania. Przeproteinowanie raczej Wam nie grozi (choć oczywiście i tu są wyjątki). Jak zobaczycie w tabeli powyżej jest spora szansa, że taki zabieg jednak całkiem nieźle się u Was sprawdzi. Spora część z ankietowanych o takim typie włosów zauważyła u siebie przede wszystkim pozytywne efekty (zwiększony blask, wygładzenie czy miękkość).




Porowatość wysoka




Przy wysokiej porowatości, a także włosach zniszczonych i przesuszonych istnieje większa szansa, że włosy przeproteinujemy. Tak zdarzyło się u ok. 9% ankietowanych. Nie jest to jednak powód by całkowicie rezygnować z laminowania. Wypróbujcie je, ale liczcie się z tym, że efekt może być odwrotny od zamierzonego - dlatego w przypadku takich włosów lepiej nie robić laminowania przed ważnym wyjściem. W tabeli powyżej wyraźnie widać, że również i w tej grupie większa część z Was była zadowolona z efektów jakie otrzymała.


Porowatość średnia



Znów najczęściej pojawiające się odpowiedzi to miękkość, wygładzenie i zwiększony blask. Takie efekty zaobserwowało ok. 60% dziewczyn o średniej porowatości. W przypadku takich włosów możecie się spodziewać również większej objętości i wolniejszego przetłuszczania po zabiegu. Za to możliwość przeproteinowania jest u Was najmniejsza wśród wszystkich typów.

Średnia porowatość w kierunku niskiej


Biorąc pod uwagę Wasze ankiety możemy wnioskować, że to właśnie w tej grupie osiągnięto najlepsze efekty po laminowaniu. Aż 64% ankietowanych zauważyło u siebie wygładzenie włosów. Podobnie w przypadku mniejszego plątania i "strączkowania się" włosów to właśnie u Was najczęściej wystąpił taki objaw.


Średnia porowatość w kierunku wysokiej


Wyniki bardzo zbliżone do tych zaobserwowanych w przypadku włosów średnioporowatych. Jedynie jeśli chodzi o przeproteinowanie widzimy wyraźną różnicę - jest ono bardziej prawdopodobne (podobnie jak przy wysokiej porowatości).

Porowatość bliżej nieokreślona



Myślę, że tę tabelkę możemy spokojnie podciągnąć pod porowatość średnią (na zasadzie rachunku prawdopodobieństwa). W tej grupie efekty były relatywnie najsłabsze - ok 7% mniej osób zauważyło u siebie zwiększony blask niż w przypadku ankietowanych o średnio-niskiej porowatości. W przypadku wygładzenia różnica ta jest jeszcze większa i wynosi aż 17%.

 Podsumowanie

Tak naprawdę nigdy nie będziemy mieć gwarancji czy laminowanie się u nas sprawdzi dopóki nie przetestujemy go na własnych włosach. Tak jest zresztą z praktycznie każdą metodą i produktem... W przypadku laminowania nie musicie się obawiać, że zniszczycie sobie włosy (przeproteinowanie na szczęście dosyć szybko mija przy odpowiedniej pielęgnacji) ani nie wiadomo jak długo czekać na efekty, więc naprawdę nie bójcie się go spróbować.

Jeśli chodzi o wpływ porowatości na efekty zabiegu żelatynowego to jak widzicie w tabelach powyżej nie da się tego jednoznacznie określić nawet w przypadku tak dużej "próby". Wydaje mi się, że większą rolę odgrywa w tym przypadku nasza pielęgnacja. Moje włosy, które zwykle są wręcz przenawilżone i przeemolientowane (regularne olejowanie i wszechobecny aloes robią swoje) bardzo lubią proteiny w każdej praktycznie ilości i jeszcze nigdy nie udało mi się z nimi przesadzić. Mam wrażenie, że właśnie dlatego płukanka z l-cysteiną, żelatyna czy kolagen z elastyną w mgiełkach tak dobrze się u mnie sprawdzają.


Temat laminowania oczywiście wciąż pozostaje otwarty i jestem pewna, że jeszcze nie raz o nim przeczytacie zarówno u mnie jak i na blogach innych Włosomaniaczek.

Jakbyście miały jeszcze jakieś pytanie o laminowanie – piszcie w komentarzach. Postaram się poszukać odpowiedzi i zamieścić je w tym lub następnym poście.

Pozdrawiam Was serdecznie,

PS I jeszcze efekt laminowania włosów u jednej z moich czytelniczek, która zdecydowała się wysłać mi zdjęcie. Zobaczcie jak pięknie wyszło!


Udostępnij

174 komentarze:

  1. Podziwiam Cię za taką wiedzę i miłość w to co robisz:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Anwen, zabijasz wiedzą i dokładnością.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny post! Prawdziwa praca dyplomowa na piątkę, w pozytywnym tego słowa znaczeniu :) W następny weekend postaram się przeprowadzić moją pierwszą próbę z żelatyną (będę chciała wyprostować włosy i zobaczyć jaki efekt się utrzyma), a później odczekam tak jak zalecasz około dwóch tygodni i zrobię test takim czymś http://images.mysupermarket.co.uk/Products_1000/65/020965.jpg. Będziemy wtedy miały jakąś inną opcję wegetariańską :) Jak nie wymięknę to oczywiście podeślę Ci sprawozdanie porównawcze z metody wegetariańskiej, tylko pierw muszę użyć żelatyny dla dobra nauki, ale nie jestem ortodoksyjnym jaroszem, więc przydam się jako królik :)

    OdpowiedzUsuń
  4. WOW, faktycznie się napracowałaś nad tym postem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Istotnie niezle sie napracowalas nad tym postem! Dziekujemy za informacje!

    OdpowiedzUsuń
  6. nieźle musiałaś nie nasiedzieć nad tym postem, podziwiam Cię :)

    OdpowiedzUsuń
  7. kochana! dziękujemy Ci za tak wyczerpującą notkę na temat laminowania!! musiałam jej poświęcić dużo czasu!
    W najbliższym czasie również zabieram się za laminowanie bo moje włosy to istna katastrofa :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Włożyłaś bardzo dużo pracy w analizę tych ankiet, a do tego zapewne też czasu i energii!
    Ja z laminowania nie zrezygnuję.
    A efekt czytelniczki jest powalający! Piękne włosy.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie próbowałam jeszcze laminowania, ale może w końcu mi sie uda, i zweryfikuję sobie tabelę z wynikami dla niskoporowatych. XD

    Ps. omg SPSS! Przypomina mi się koszmarny egzam na tym programie...

    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. SPSS znam tylko ze słyszenia, moja siostra go właśnie uwielbiała :D Ja korzystam "tylko" z Excela ;)

      Usuń
  10. Ten post to jak zalazek pracy dyplomowej:)
    Jestes mega profesjonalna!
    Ja musze probowac w koncu tego laminowania, ciagle zapominam kupic zelatyne. Jak juz sprobuje, to na pewno dam znac, pozdrawiam z Cypru!

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziękuję Ci za ten post. Bardzo się napracowałaś i teraz każda osoba, która będzie chciała spróbować laminowania, wejdzie sobie tutaj, poczyta i zachęcona efektami u nas, spróbuje na pewno :) Mam jedno pytanie/prośbę. Czy jest u Ciebie na blogu jakiś post dotyczący przeproteinowania? A jeśli nie, to czy mogłabyś coś na ten temat napisać? Jak takie włosy pielęgnować, co zrobić, żeby jednak można było spróbować laminowania raz jeszcze i uzyskać pożądany efekt, etc. Byłabym szalenie wdzięczna :) Mnie przeproteinowanie po laminowaniu nie spotkało, ale chciałabym wiedzieć, co robić, jeśli się to zdarzy. Dziękuję raz jeszcze za cały post, jesteś nieoceniona! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo genialny pomysł. Pytałam o to niżej. Mnie chyba dopadło przeproteinowanie. Ciągle się o tym słyszy ale nigdzie nie moge znaleźć sensownych odpowiedzi co to tak naprawdę jest i jak sobie z tym radzić. Przychylam się do prośby wyżej. Pozdrawiam Paulina

      Usuń
    2. O proteinach i przeproteinowaniu pisały inne blogerki, np. BlondHairCare. Włosy przeproteinowane są przekarmione proteinami i takowe bedą potrzebowały nawilżenia, czyli humektantów i/lub emolientów. Pisała też o tym Wiedźma na swoim blogu wielokrotnie

      Usuń
  12. Ło kochana, Ty to masz cierpliwość do tworzenia notek- analizujesz te ankiety lepiej niż polski Urząd Statystyczny ;)
    Notka bardzo ciekawa, wiele wyjaśnia w modnym ostatnio temacie laminowania. Przyznam, że ja sama jeszcze tej metody pielęgnacji nie próbowałam i nie wiem, czy spróbuję. Jakoś nie wydaje mi się, by było mi to potrzebne :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak zwykle bardzo dopracowany post :) wiele się dowiedziałam i chyba skuszę się na moje pierwsze luminowanie. Mam nadzieję, że w moim przypadku włosy będą bardziej proste, a nie kręcone. Zobaczymy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Witaj:) ja robiłam laminowanie dzień po tym jak Ty zrobiłaś je po raz pierwszy. Użyłam kallosa tak jak Ty i potem wysuszyłam włosy suszarką bo tak jak Ty nie mogłam się doczekać efektu. Włosy były minimalnie gładsze ale nic więcej. Na drugi dzień był dramat. Siano jakiego dawno nie miałam, myslałam że koncówki nadaja się tylko do ściecia. Czy własnie to jest to przeproteinowanie? Mam wysokoporowate włosy, do tego wiecznie suche (nic nie pomaga w ich nawilżeniu) i to laminowanie znacznie pogorszyło stan moich włosów. Zastanawiam się jakiej maski powinnam użyć kolejnym razem, żeby nie zrobić sobie znów krzywdy? Chciałabym osiągnąc tak spektakularne efekty jak Ty ale Ty masz zdrowe, piękne i zadbane włosy a ja jestem dopiero na początku walki o piękne włosy. Pozdrawiam Paulina:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak to jest dokładnie przeproteinowanie. Na razie z powtarzaniem zabiegu się wstrzymaj i postaw na oleje i mocno odzywczo-nawilżające maski (również możesz je wzbogacać olejem). Poczytaj o przeproteinowaniu - u mnie niestety nic na ten temat jeszcze nie ma, ale na wizażu i innych blogach (np. Marty) na pewno coś znajdziesz :)

      Usuń
    2. bardzo Ci dziękuję, upewnilam się że to wlasnie to czego się obawiałam. Dziękuję też za cenne rady. Oczywiście olejuję włosy, tuninguje maski ale wlosy dalej nie powrociły do stanu sprzed. nie mam pojęcia czego mam używać zeby choć trochę nawilżyć te suche strąki. Ale zajrzę na polecane strony i może cos tam znajdę. Dziękuję raz jeszcze i podziwiam za trud jaki wkładasz w prowadzenie bloga ktory pomaga tysiącom dziewczyn. Jestem Twoją fanką od kilku miesięcy odkąd odkryłam ten blog. Pozdrawiam:)

      Usuń
    3. Mam dokładnie ten sam problem. Laminowanie zrobiłam, nie wysuszyłam tylko włosów suszarką i mojego sianka na głowie to nie zlikwidowało. Efekt był fatalny po. Tylko odrobinę się wygładziły po kilku godzinach. Ręce mi już opadają. Nie wiem co robić. A sianko powoduje, że się bardzo łamią, szczególnie przy czesaniu. Najgorzej jest z tyłu głowy, od skóry głowy nie tak źle. Dodam, że moje włosy nie lubią się z olejem kokosowym. I też jestem na początku drogi z włosomaniactwem. Jakieś porady? Z reguły wzoruję się na blogu HairCare, bo jest blondynką, tak jak ja, ale zauważyłam, że czasami zdarza jej się nie odpowiadać na pytania w komentarzach. Uwielbiam jej bloga, ale brakuje mi momentami kontaktu z nią. Więc może Tobie uda się mi jakoś pomóc?

      Usuń
    4. hehe jak to czytam to tak jakbym czytała o sobie. No ja nigdy nie suszę włsów ale nie moglam się doczekać jaki bedzie efekt, tak wszystkie to wychwalały, zdjęcia powalały więc myslalam że stanie się cud. Jednak mam do teraz straszne siano. moje włosy też nie lubią olejku kokosowego, mam cały słoik i nie wiem co z nim robić bo i moja skóra go nie lubi. I przy czesaniu też jest horror, łamią się od połowy głowy. I też od niedawna jestem blondynką (rok temu schodzenie z czerni do blondu - masakra!). To pocieszajace, że nie tylko ja mam takie problemy. hmm pomyslalam, że może skoro mamy taki sam problem to jakoś same coś wymyślimy i sobie pomożemy. nie chcę zaśmiecać komentarzy ale ja troszeczkę opanowałam to sianko dwa dni pozniej myjąc włosy szamponem Wella professional (specjalnie chemiczny zeby wymyć zelatynę). Potem nałożylam odżywkę isana wygładzającą babassu no i nie suszyłam. Dwa dni pozniej umyłam juz szamponem bez chemii (niebieski babydream) i nałożyłam maskę Placenta pod czepek. Za dwa dni znów to samo i w koncu cała żelatyna się wypłukała. wlosy dalej sa sianowate ale nie aż tak jak dzien po laminowaniu. Kupiłam też zachwalaną odżywkę Garnier awokado i masło karite, nawet fajnie się spisuje. No i zamierzam zacząc uzywać metody OMO. Mam nadzieję że moje rady jakos Ci się przydzadzą choc jak mówiłam jestem początkująca i wszystko robiłam na czuja bo nie znam się jeszcze na tych wszystkich proteinach, nawilżaczach itd. Pozdrawiam Paulina

      Usuń
    5. co do oleju kokosowego, który nie sprawdził się kosmetycznie - można go użyć w celach spożywczych :)

      Usuń
  15. BARDZOOO przydatny wpis ;)))
    A u twojej czytelniczki wyszło naprawdę Suuuper ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kurcze pominęła mnie ankieta... jak to?! A przecież laminowanie to była u mnie tragedia ;(

    OdpowiedzUsuń
  17. Dzięki za krzywą Gaussa. Zaczynam wierzyć w mądrość rodzaju ludzkiego, kiedy ten używa takich słów :) - Młoda Matematyczka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz ja już jestem co prawda Starą Matematyczką, ale wciąż prawdziwie zakochaną w Matematyce :))))

      Usuń
  18. Ja po laminowaniu mam bardzo zwiększone przetłuszczanie włosów. Czasem myłam na noc, czekałam aż wyschną, szłam spać i były do zniesienia. OStatnio takie coś nie przejdzie. Dziś rano mam już nieświeże włosy. Co gorsza skóra głowy potwornie mnie swędzi ! Myję je babydreamem (może to wina rumianku?) na zmianę z facelle. I zastanawiam się jak uspokoić skórę która tak swędzi i piecze :(((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele osób miało takie objawy po Babydream. Może myj włosy Facelle na razie, a żelatynę ze skalpu najpier zmyj SLESem, potem myj już tylko Facelle. Powinno pomóc ;) Maseczka z glinki też ładnie oczyszcza i koi skalp. Laminowanie może służyć włosom, ale nie skórze głowy ;) Pozdrawiam! mtc55

      Usuń
  19. kurcze, kurcze... muszę w końcu spróbować bo coraz bardziej mnie zachęcasz :)

    OdpowiedzUsuń
  20. genialny artykuł ! wolę sobie twojego bloga poczytać niż kupować jakieś głupie gazety, dziękuję Ci za tego bloga <33 ja dopiero zaczęłam swoją pielęgnacje ;) i liczę na to że kiedyś też przedstawię swoją włosową historie ;)

    czekam na eksperyment z prostowaniem włosów na Twojej siostrze ! ;) mam nadzieje że dodasz o tym post! bo ja już się nie mogę doczekać ;D

    OdpowiedzUsuń
  21. Witaj. Dopiero od niedawna jestem gosciem na tym blogu ale ciągle chodzi mi po glowie jedno pytanie: pisałaś gdzieś ze jesteś na diecie, ale chyba źle szukam i nie moge znalezc na ten temat zadnego wpisu. Wiem ze wieczorkiem pijesz koktajl ale jak wygląda reszta Twoich posiłków? Jesli się nie mylę to trenujesz z płytą Ewy Chodakowskiej, robisz cos po za tym? Przepraszam ,ze nie na temat, ale jestem ciekawa. Ja jestem na diecie juz 6 miesiecy i codziennie trenuje po 40 min ale nie schudlam zbyt duzo. jestem ciekawa jak wygląda Twoje odchudzanie i jakie masz efekty? Pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie Anwen, ale się wypowiem. Wydaję mi się - może się mylę - że Anwen nie prowadzi diety odchudzającej (nie musi, ma super figurę!), tylko taką zbilansowaną. Orzechy, oleje zimnotłoczone, natka pietruszki -aby dostarczyć swojemu ciału zbilansowanych posiłków, pełnych witamin i minerałów.

      Usuń
    2. Jeśli ćwiczysz jedynie po 40 minut, to robisz błąd. Sama rozgrzewka powinna zajmować co najmniej 20 minut. Dopiero po takim czasie w organizmie zaczyna być spalany tłuszcz. Przykre, ale prawdziwe.

      Usuń
  22. U mnie laminowanie okazało się porażką. Wosy spuszyły się jeszcze bardziej niż zwykle. Czy dzięki temu mogę stwierdzić, że moje włosy sa wysoko porowate?? Bo tego jeszcze nie potrafię ustalić...

    OdpowiedzUsuń
  23. Hej:)
    Moje włosy są rozjaśniane i laminowanie im przypadło do gustu:)
    Pozdrawiam
    K:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Wow, Anwen...Masz włosy takie ładne jak z reklamy ;p Gdybyś reklamowała jakiś produkt to mieli by mnóstwo klientów :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie reklamuje żelatynę :P Ale na szczęście jeszcze nie zniknęła ze sklepów :PP

      Usuń
  25. jesteś wspaniała, że przygotowujesz tak obszerne wpisy ;o laminowanie mnie kusi i chyba spróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Kawał dobrej roboty, jestem pod wrażeniem :)

    OdpowiedzUsuń
  27. świetna nota:) tylko ciekawe jak Ty teraz ogarniesz wszystkie komentarze, bo przeczuwam że będzie ich rekordowo dużo:) ja jeszcze laminowania nie stosowałam ale chyba się skuszę:) chociaż powiedz mi czy nie ma podobnych efektów jak po maseczce z żółtka + rycyna lub np oliwka hipp + cytryna? bo ja po tej maseczce mam włosy świetne, zaobserwowałam wszystkie plusy jakie wy zaobserwowałyście po laminowaniu, czy to nie jest coś podobnego? Dlatego jeszcze laminowania nie próbowałam, bo pomyślałam że maseczka z żółtka świetnie mi służy i wg mnie jest łatwa:) no ale laminowanie pewnie polega na czymś innym?:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Anwen, chylę czoła! Wspaniały obszerny i wyczerpujący wpis.
    U mnie laminowanie średnio się sprawdziło- wersja z odżywką i turbanem nie dała nic, wersja z octem, olejem i wysuszeniem może lekko zmiękczyła włosy ale nic poza tym.

    OdpowiedzUsuń
  29. WOW, podziwiam za tego posta! Próbuję jeszcze raz bo chyba ostatnio dałam za dużo odżywki i w dodatku nie tej co trzeba Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  30. Jesli chcesz moge na sobie wyprbowac ta wersje z prostownica - sama jestem ciekawa :p

    OdpowiedzUsuń
  31. A jeszcze mam pytanie emolient będzie się równał Cetearyl Alcohol w składzie?

    OdpowiedzUsuń
  32. Jestem pod mega wrażeniem Twojej pracowitości :) Moja rodzina socjologów powinna zzielenieć z zazdrości ;)

    Ja zrobiłam laminowanie, ale jeszcze przed całym boomem - myślałam, że to zwykła maska z żelatyną hihi. Jestem raczej wysokoporowata i efekt był, ale mnie nie powalił - miększe i może bardziej błyszczące. Teraz za to po rozjaśnianiu mam włosy suche jak wiór, a z jednej strony końcówki się kruszą - nie są rozdwojone tylko magicznie znikają po czesaniu :( Może masz na to jakiś patent? Na razie lecą standardowo oleje + argan na końce, Isana i maski nawilżające, ale jakoś efekty nie powalają... Boję się protein na takie sucharki, ale może niesłusznie?

    OdpowiedzUsuń
  33. Wiesz.. gdyby miało Ci to w czymś pomóc to ja laminuję włosy jeszcze inaczej! :))

    rozpuszczal lyzke zelatyny w trzech lyzkach goracej wody. do tej mieszanki dodaje lyzke maski do wlosow, ulubiony olejek (teraz babydream), lyzke miodu (mozna dodac sok z cytryny i co sie tam chce).
    Nakladam ta mieszanke na wlosy, spinam i nakladam foliowy czepek. czekam tak ok 30/40 min. pozniej zmywam wszystko najpierw odzywka pozniej plynem facelle i nakladam na chwilke odzywke isana z babasu.
    efekt?
    zniewalajacy.. jako ze tydzien temu robilam moim wlosa mycie rozjasniajace (o ja glupie:( ) to odczułam różnice naprawde ogromna!
    wlosy mięciutkie, gladkie, sypkie, koncowki gladkie, nie odstają, a puszystosc? genialna ! w zyciu nie mialam tak puszystych wlosow!
    czesto po masce przed myciem wlosow mam przyklapniete wlosy tym razem jest inaczej...
    gdyby Cie to zainteresowalo to ogromnie polecam ! ;)

    POZDRAWIAM ! :*

    OdpowiedzUsuń
  34. jej Anwen, wspaniały i wyczerpujący wpis ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. ja laminowałam ale szału nie zrobiły z tym że przyprostowały mi a skręt przy buzi i tak miałam ;d były takie normalne raczej:D będę ten zebieg stosowała gdy będę chciała je wyprostować:D
    a sprawdziłaś skrzynkę meilową?:D bo ja tu siedzę i gorączkuję się od wczoraj ehehehe:D

    OdpowiedzUsuń
  36. Boże dziewczyno, napracowałaś się przy tym wpisie !! Podziwiam :)
    A włosy masz cudowne!

    OdpowiedzUsuń
  37. Naprawde niesamowicie pomocne tabelki. Widac, ze wlozylas w to wiele wysilku i profesjonalizmu! Gratulacje.

    Ja do zelatyny, oprocz odzywki i malej ilosci oleju dodalam troche jogurtu i zelu aloesowego, zeby nie doszlo do przeproteinowania. Efekt byl naprawde niesamowity - wlosy miekkie, lejace sie, a do tego nie wiedzialam, ze moje wlosy moga sie jeszcze bardziej blyszczec. Polecam tez plukanke zelatynowa (taka szybka wersja laminowania)- przepis na blogu EVE

    Takze zeby uniknac efektu oklapnietych wlosow klade na skore glowy troche zelu aloesowego przed metoda OMO.

    OdpowiedzUsuń
  38. Kurcze Anwen ten post jest mega! Napracowałaś się nieźle! I jeszcze aż tyle zgłoszeń, bo prawie 1000! Ja dzisiaj będę robić drugie podejście do laminowania i wypróbuję sposób z suszarką może wtedy efekty będą lepsze :) I za jakiś czas na pewno wypróbuję to z prostowaniem włosów, bo dawno ich nie prostowałam i czas na małą odmianę :D Mam nadzieję, że na moich falowanych włosach coś z tego wyjdzie :D

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to z prostowaniem to tylko takie moje gdybanie... może najpierw zrób test na 1 pasemku tak w razie czego :)) Nie chciałabym mieć Twoich włosów na sumieniu ;)

      Usuń
    2. Bałabym się chyba prostować od razu całość więc na pewno zrobię tak jak mówisz test na 1 pasemku :) Za jakiś czas dam znać jakie efekty ;)

      Usuń
    3. Tylko uważaj żaby włosów sobie nie powyrywać. Ja jak nałożyłam mieszankę przed myciem, zwinęłam włosy w koszek i poszłam podłączyć suszarkę. Włosy się skleiły od razu i nie wyobrażam sobie ich rozczesywania w tym stanie. Może z mniejszą ilością żelatyny a większą odżywki? Ciekawa jestem efektów i sposobu wykonania. Ja może wypróbuję wersję pt.: Trwała ondulacja :P (jak kombinować to po całości). Nałożę żelatynę, zwinę włosy w kilka ślimaczków (na wałki czy papiloty nie zdążę zanim się skleją) i takie wysuszę suszarką. Może po spłukaniu czy myciu się utrzymają ;) Pozdrawiam! mtc55

      Usuń
  39. Maleńka, jesteś wielka :)
    Bardzo profesjonalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Dziewczyny proszę o Waszą pomoc, mam nadzieję, że jak zwykle nie zawiedziecie. Pojutrze idę na wesele i chciałam polaminować włosy, już jedno podejście robiłam,ale chyba dałam za dużo odżywki i nic nie wyszło ;(
    Podajcie mi proszę nazwy jakichś EMOLIENTOWYCH odżywek (albo link gdzie można to sprawdzić). Mam raczej większość tych popularnych produktów bo od jakiegoś czasu czytuję bloga Anwen, ale do tej pory nie umiem po składzie wywnioskować czy to emolienty czy humektany ;/
    Proooooooooszę pomóżcie!
    OLA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi

    1. Odżywka Garnier Awokado & Masło Karite

      Joanna z apteczki babuni - balsam nawilżająco-regenerujący: miód & proteiny mleczne

      Biovax - L'biotica
      Intensywnie regenerująca maseczka do włosów suchych i zniszczonych


      Intensywnie regenerująca maseczka do włosów słabych i ze skłonnością do wypadania

      Intensywnie regenerująca maseczka do włosów ciemnych


      Biovax Latte - Intensywnie regenerująca maseczka do włosów osłabionych z proteinami mlecznymi

      z bloga blondhaircare;)

      Usuń
    2. Dziękuję, dziękuję dziękuję :***************

      Usuń
  41. Dzisiaj zrobiłam swoje pierwsze laminowanie i od razu mogę powiedzieć, że moje włosy wyglądają jak po prostownicy. Są bardziej zdyscyplinowane i lepiej się układają :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Mi na szczęście laminowanie pasuje, a raczej moim włosom ;)
    Przez zabezpieczenia nie mogę załączyć linka tylko jednego zdjęcia, więc wklejam link do całego posta, ze zdjęciami przed i po, jakby ktoś chciał zajrzeć ;)
    http://shopping-of-wena.blogspot.com/2012/08/zelatynowe-laminowanie-wosow-w-domu.html

    OdpowiedzUsuń
  43. PS.
    jesli chcesz zniwelowac brzydki zapach zelatyny dodaj krople olejku przedluzajacego opalenizne z yves rocher..
    brzmi smiesznie prawda?
    tylko ze w katalogu nie napisali ze jest to rowniez olejek do WŁOSÓW i kąpieli, dopiero na angielskiej ulotce dolaczonej do opakowania sie tego doczytalam ;)

    OdpowiedzUsuń
  44. Anwen czy myślisz że masło do ciała Isana z masłem shea i kakaem stosowane na włosy ochroni je przed promieniami UV ?
    Tutaj masz skład:Aqua(woda), Glycerin(gliceryna-nawilża), Glyceryl Stearate SE(emulgator umozliwia powstanie kosmetyku), Ethylexyl Stearate(ułatwia aplikację), Cocos Nucifera Oil(olej kokosowy), Butylene Glycol(humekant), Cetyl Alcohol(nawilża), Butyrospermum Parkii Butter(masło shea), Panthenol(nawilza), Copernicia Cerifera Cera(nawilża), Theobroma Cacao Butter(masło kakaowe), Sodium Cetearyl Sulfate, Parfum(zapach), Isopropyl Palmitate, Carbomer, Phenoxyethanol, Tocopheryl Acetate, Sodium Hydroxide, Ethylhexylglycerin, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Benzyl Alcohol, Benzyl Benzoate, Coumarin.


    A wpis jest bardzo przydatny ;) Masz piękne fale *.*

    OdpowiedzUsuń
  45. Bardzo dziękuję za wpis. Oczywiście ankietę również wypełnilam - po pierwszym laminowaniu metodą łatwiejszą :D Porowatość określiłam jako średnia - tak jak Czarownicująca sugeruje - lepiej wypośrodkować, jak nie możesz określić. Niby schną długo, ale farbują się łatwo i są podatne na układanie. Obecnie czaję się na metodę laminowania hard z suszarką. Pozdrawiam! mtc55

    OdpowiedzUsuń
  46. Ja zalaminowałam świeżo po farbowaniu i zauważyłam, że farba wypłukuje się wolniej...

    OdpowiedzUsuń
  47. Wczoraj pierwszy raz laminowałam według przepisu podanego tutaj. Trzymałam 15 minut bo nie miałam czasu dłużej. Po spłukaniu byłam w lekkim szoku bo włosy miałam splątane i myślałam że nie rozczeszę ich. Lekko podsuszyłam i rozczesałam bez problemu :)
    Włosy po tym zabiegu były tak mięciutkie w dotyku że nawet po jedwabiu takich nie miałam, rewelacja, gładziutkie i mięsiste.

    OdpowiedzUsuń
  48. Wow! Statystyka wersja hard :D

    OdpowiedzUsuń
  49. Wow świetna robota:) ja do tej pory nie umiem zdecydować jakiej porowatości są moje włosy;)

    OdpowiedzUsuń
  50. Ponad 900 ankiet do przeanalizowania ... Podziwiam ;) I piekne te wlosy na końcu :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapewne uzywała dobrego programu korelacyjnego typu SPSS :) Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. nieee korzystałam tylko i wyłącznie z excela

      Usuń
  51. myslisz, że podobny efekt jak przy encanto uzyskam prostując włosy normalnie, tzn. temp. 140 stopni, czy raczej wysokiej, 220? nie chcialabym sobie niepotrzebnie palić włosów. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie prostuj wcale, prrrrooszę! :)

      Usuń
  52. Anwen jesteś świetna, niesamowity post :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Jesteś Mistrzem po prostu, to jedyne słowo jakie mi się ciśnie na usta. Piękna analiza, kawał dobrej roboty

    OdpowiedzUsuń
  54. Jeszcze nie próbowałam tej metody, ale bardzo mnie zachęciłaś:) jesteś niesamowita, a Twoje włosy to istne cudo!:) Pozdrawiam serdecznie!:)

    OdpowiedzUsuń
  55. Na mnie jakoś nie działa, próbowałam z maską alterra granat aloes. Czy do laminowania nada sie balsam z aloesem mrs Potter's ?

    OdpowiedzUsuń
  56. Muszę wreszcie spróbować! Zawsze piszesz świetne posty podsumowujące takie zbiorcze akcje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz na co dzień coś podobnego robię zawodowo :)))

      Usuń
  57. Moja Droga! Wielki ukłon w Twoją stronę! Ten post mógłby robić za klasyczną pracę badawczo/dyplomową! Świetnie opracowana ankieta! Wszystko aż z daleka bije profesjonalizmem!

    Ps. Może powinnaś się zastanowić nad artykułami do jakiś mądrych gazet o tematyce włosowej???

    OdpowiedzUsuń
  58. ja dodałąm chyba za dużo odżywki, pewnie spróbuję jeszcze raz:)

    OdpowiedzUsuń
  59. A ja chciałabym się dowiedzieć, jak ma się sprawa żelatynowania przy wypadających włosach? Obecnie stosuję maski i oleje oraz suplementy, żeby to paskudztwo zatrzymać. Czy sądzisz że laminowanie nie pogorszy sprawy?

    OdpowiedzUsuń
  60. Anwen, kawał dobrej roboty! :)

    OdpowiedzUsuń
  61. Świetna robota :) Mam małą uwagę. Brałam udział w ankiecie, laminowanie sprawdziło się u mnie średnio (włosy mają średnią i wysoką porowatość, blask był, miękkość też, ale bez efektu WOW! używałam metody MF, ale myślę, że może dawałam zbyt dużo odżywki i suszyłam włosy naturalnie, nie wiem czy spróbuję ponownie, bo przyszło do mnie kolejne zamówienie z ZSK i Kolagen z Elastyną robi takie cuda, że nie mam ochoty babrać się w śmierdzącej żelatynie - płukanka z l-cysteiną jest wystarczającym doznaniem zapachowym ;), ale przechodząc do meritum mam rozjaśniane włosy i laminowałam je 2 razy w tygodniu przez 2 tygodnie - głupia myślałam, że może po farbowaniu brakuje im brakuje niewnikajacych protein ale zrobiło się tylko gorzej - i mój blond zrobił się totalnie żółty, aż nie wiarygonie! Więc jasne blondynki powinny uważać!

    Pozdrawiam Paulina

    OdpowiedzUsuń
  62. Ja jak narazie próbowałam laminowania na 2 sposoby:
    1)2 łyżki kallos latte + łyżka żelatyny
    2)1 łyzka kallos frutta + 1 łyżka balsamu aloesowego Stapiz (chętnie dodałabym soku aloesowego, ale akurat mi się skończył) + kilka kropel olejku Alterra + łyżka żelatyny.

    Dla mnie sposób numer 2 o wiele lepszy. Włosy są w porównaniu do metody numer 1 bardziej puszyste, lejące, odbite od nasady. Dlatego polecam wypróbować :). Opcja 2 jest też bardziej bezpieczna dla osób które obawiają się o przeproteinowanie.

    Pozdrawiam
    Daria

    OdpowiedzUsuń
  63. Anwen skad ty bierzesz kase na te wszystkie kosmetyki wymeiniane na blogu i wgl:) HArdcore;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zajrzyj do zakładki wpółpraca ;-P

      Usuń
    2. Zarabia?;/ Część dostaje od firm do testów, zawsze jest to napisane w recenzji. Nie rozumiem takich durnych pytań i zaglądania komuś do portfela. A najśmieszniejsze jest to, że Anwen wcale nie ma dużo kosmetyków - pokazuje ostatnio na blogu swoje zbiory i z przykrością stwierdziłam, że mam większe zapasy niż nasza kochana guru :(

      Usuń
    3. anonimko z 17:37 - pójdziesz do pracy to też będziesz tyle miała :) poza tym dochody takiego popularnego bloga z reklam to jakieś 3000zł/miesięcznie

      Usuń
    4. Nie wiem jak inne blogi, ale mój na pewno tyle nie zarabia ;) Gdyby tak było to pewnie w tej chwili zajmowałabym się już tylko nim :P

      Usuń
  64. Hej Anwen, ile kosztuje przesylka w sklepie zrobsobiekrem.pl ? Bardzo prosze o odpowiedz;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://www.zrobsobiekrem.pl/pl/i/Koszt-dostawy/105

      Usuń
  65. Na prawdę musisz pytać o to Anwen ?? Sama sobie zobacz, wybierz jakikolwiek produkt dodaj do koszyka i zobacz!

    OdpowiedzUsuń
  66. a ja mam inne pytanie - czy na zdjęciach masz włosy po koku-ślimaku którego robisz na noc? ;-) rano jakoś te fale reanimujesz czy zostawiasz takie jakie są?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, po ślimaku, tylko przed tymi zdjęciami trzymałam go może z 15-20minut. Fale zostawiam takie jakie są, teraz po laminowaniu utrzymują mi się po nocy przez praktycznie cały dzień bez żadnych stylizatorów :)))

      Usuń
  67. Witam Anwen! Ja mam trochę inne pytanie - mogłabyś mi polecić jakiś szampon dzięki któremu uda mi się zmyć z moich włosów wszystkie silikony? ;)
    Tak w ogóle masz cudowne włosy! Idealne! Gęstość, długość! *-*

    OdpowiedzUsuń
  68. Witaj Anwen !
    Mam takie pytanie, co sądzisz o masowaniu skalpu poduszką elektryczną Harmedy, posiadam taką i zastanawiam się czy mogła by mi pomóc, gdyż zależy mi na przyroście włosów ?
    Pozdrawiam,
    Kaja

    OdpowiedzUsuń
  69. Ale na jakiej zasadzie się dostaje pieniądze z bloga? Ludzie klikają na reklamy i co dalej?

    OdpowiedzUsuń
  70. Anonimowy z 18:45 czy myslisz,ze jak amsz wiecej kosmetykow od Anwen to jestes lepsza? Co to za teksty tak wgl;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naucz się czytać ze zrozumieniem, a potem się czepiaj. Nie napisałam, że czuję się lepsza. Wręcz odwrotnie ;/ Nie ma to jak wszystkich krytykować.

      Usuń
  71. Witaj :)
    mam pytanie czy używałaś kiedyś masażera do głowy ?
    podobno on działa też dobrze na włosy;)

    OdpowiedzUsuń
  72. miałaś styczność z kosmetykami do włosów Scandic?

    OdpowiedzUsuń
  73. Niemal praca naukowa :) chyba w końcu dam się przekonać!

    OdpowiedzUsuń
  74. Anwen, a ja tak nie na temat ale bardzo chciałam zapytać :) Jak Ci si sprawdza blender Kenwood? Mam zamiar kupić podobny w celu m.in. picia pietruszki i jestem ciekawa opinii :) A jak tam w ogole misja picia natki, jak wyniki? :) pozdrawiam serdecznie, K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Blender Kenwood jest taki sobie, po kilkanustu uzyciach odpadło mi przekrętło, blenduje słabo....

      Usuń
    2. u mnie też odpadło, ale dopiero po jakiś trzech miesiącach codziennego używania :( na razie sobie jeszcze jakoś z tym radzę, ale rzeczywiście nie polecam - lepiej kup coś mocniejszego.

      Usuń
  75. powalasz profesjonalnym podejściem muszę to zrobić!

    OdpowiedzUsuń
  76. Patrzyłam na to laminowanie tak jakoś nieufnie, ale chyba czuję się przekonana :) Muszę tylko teraz wymyślić z czym wymieszać żelatynę, a potem ahoj, przygodo. :D

    OdpowiedzUsuń
  77. brawo! materiał jak do pracy magisterskiej:D
    widzę, że moje odpowiedzi są w najpopularniejszych:) a tak poza tym, to Pani ze zdjęcia ma przepiękne wlosy!

    OdpowiedzUsuń
  78. Siemka! Mam takie pytanko zupełnie nie w temacie laminowania.Wiecie może coś więcej o tej odzywce w spray'u? http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=52638 to jest Dove, Hair Therapy, Intensive Repair
    Jak któraś z Was używała to prosze napiszcie i najlepiej jaki ona ma skład bo na KWC niestety nie jest napisane. Pozdrawiam :)

    HunnyBunny

    OdpowiedzUsuń
  79. Anwen piszą o Tobie :)
    "Chcesz zgłębić temat laminowania włosów? Zajrzyj na naszego ulubionego bloga prawdziwej guru pielęgnacji włosów Anwen – dowiesz się między innymi o związku porowatości włosów z laminowaniem." :D
    http://wizaz.pl/Fryzury/Stylizacja-i-pielegnacja/Laminowanie-wlosow

    OdpowiedzUsuń
  80. Anwen, taki mały offtop. Czytałam Twoja opinię biowaxów i chciałabym Ci powiedzieć, że u mnie zdziałały cuda, jeśli chodzi o porost i pojawienie się baby hair. Używałam na zmianę latte i do włosów ze skłonnością do wypadania. Zgodnie z instrukcjami, co 3-5 dni. Włosy po miesiącu urosły 2,7 cm i pojawiło się mnóstwo dziecięcych włosków! Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  81. Anwen kochana, czy włosy naturalnie tak Ci falują? ;))

    OdpowiedzUsuń
  82. Hej Anwena :) moglabys zobaczyc czy tak ma wygladac to na glosach takie glutki bo nie wiem czy ja cos zle robie czy tak to ma byc ?? http://www.iv.pl/images/49775692769936210844.jpg

    OdpowiedzUsuń
  83. polecacie jakieś lakiery do włosów które nie niszczyłyby struktury włosa?

    OdpowiedzUsuń
  84. piękne włosy ;) w najbliższym czasie mam zamiar zrobić moim włosom taki zabieg i mam nadzieję, że dobrze wyjdzie :p
    Anwen, mam ważne pytanie i proszę, czy mogłabyś mi pomóc? niedługo chcę zacząć stosować Vitapil, który pomógł mojej mamie na wypadające włosy (szkoda, że u ciebie sie nie sprawdził :/) tylko, że starczy mi jedynie na 2miesiące, to czy przez kolejny miesiąc lub na przemian z Vitapilem mogłabym stosować calcium pantothenicum? proszę o odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
  85. Co zauważyłam: dodając do galaretki owocowej żelatynę galaretka zmienia kolor - jaśnieje. Zaobserwowałam też, że stosowanie żelatyny na włosy powoduje wybarwianie koloru moich farbowanych włosów. Farbuję na brązowoczerwono.

    OdpowiedzUsuń
  86. Witam. Mam takie pytanie, czy przy bardzo długich włosach też mam stosować łyżkę żelatyny + 3 łyżki wody + łyżkę odżywki? Jak dla mnie to nie starczy na całe włosy

    OdpowiedzUsuń
  87. Hej!

    Moje włosy kochają żelatynę, więc ja kocham Ciebie, za to, że znalazłam ten przepis na Twoim blogu ;)

    Ale mam pytanie (trochę nie na temat). Otóż uwielbiam upinać włosy posplatane w warkocze w różnych fikuśnych kombinacjach, jednak taka zabawa wymaga użycia wsuwek. Mam za krótkie włosy, żeby po stratach w długości po zapleceniu warkoczy na głowie zostało coś, co nie będzie wyglądało jak idiotyczny dwuspolotowy kikutek i dało się rzucić na plecy, więc muszę to spinać. I tu jest problem - czy wsuwki jakoś wybitnie masakrują włosy, czy jednak nie wykluczają się z dbaniem o włosy i zapuszczaniem ich?

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  88. Dziewczyny uważajcie jak stosujecie oliwkę zamiast odżywki;) ja uwielbiam Hipp i dodałam do żelatyny ale nie wiedziałam że nie powinno się wtedy na skórę głowy tego dawać.. efekt mam taki że mam teraz tłuste włosy xD no i czeka mnie jutro kolejne mycie bo już dzisiaj nie dam rady:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, haha, jak chcesz oliwkę wodą, nawet obficie, zmywać, to powodzenia ;D nie wiem, gdzie ci ludzie mają głowy :|

      Usuń
  89. Ok, jestem po, efekt całkiem fajny ale włosy śmierdzą po tym jak padlina :P ale moze to efekt miodu...dodałam odprobinę GRYCZANEGO..on tez ma intensywny zapach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro to mówić, ale śmierdzą jak padlina, bo żelatyna jest robiona z padliny. Miód tu nie ma nic do rzeczy.

      Usuń
  90. A ja mam pytanie z innej beczki - jakie nożyczki używasz do podcinania końcówek?

    OdpowiedzUsuń
  91. mogłabyś mi coś polecić na tzw.siano przesuszone wlosy,da się je jakos uratować nie chciałabym ich ścinać, kiedyś miałam mocno rozjaśniane i dodatkowo je prostowałam teraz dbam o nie od maja,wyglądają dużo lepiej olejuję,piłam drożdże od dziś chcę jeść żelatynę ,odżywki?I mogłabyś mi wytłumaczyć jak ocenić porowatość włosów?

    OdpowiedzUsuń
  92. HEJ, coś nie mogę znaleźć odp na to pytanie, więc zadam je Tobie, Anwena :) Czy laminowanie działa również kondycjonujaco no włosy, tj odzywia jewnika wglab i dostarcza jakis skladnikow, czy ttlko otula filmem, tak jak laminuje sie papier? L-cysteina wnika, prawda? Tak sie zastanawialam właśnie i szukałam odpowiedzi, ale wszyscy pisza o efektach, a nikt o tym.. Moze Ty cos wiesz :) Pozdrawiam Cię serdecznie.
    KIKA

    OdpowiedzUsuń
  93. kurcze, chyba sie skusze, cos przyznam, ze do swoich wlosow nie mam cierpliwosci :D

    OdpowiedzUsuń
  94. a ja mam pytanie z innej beczki - ciekawi mnie czy te tabelki zostały wykonane w spss albo innym programie do statystyki? ;)pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  95. na prostych włosach wyglada wspaniale! u mnie nie było takiego efektu :|

    OdpowiedzUsuń
  96. Uwielbiam laminowanie za to, że moje włosy o wiele wolniej się po nim przetłuszczają! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  97. o laminowaniu przeczytałam na wizażu, tam był link do Ciebie. Gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  98. Ale masz olbrzymią wiedzę, jestem pod wrażeniem !
    Robiłam sobie dziś laminowanie włosów i wszystko fajnie , tylko mam trochę sztywne te włosy, pewnie za mało oleju dodałam:/

    Poleciłam Twój blog, w moim poście o laminowaniu:)
    Pozdrawiam http://thegreatkatee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  99. Och kobieto toż to prawdziwe badania przeprowadziłaś! tyle roboty, jestem pod wrażeniem! dziękuję osobiście za tą pracę Twoją:) pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  100. O laminowaniu można przeczytać na wizaż :) i jest tam wzmianka o Tobie Anwen aby udać się na Twojego bloga :) Twój blog to skarbnica wiedzy :)

    OdpowiedzUsuń
  101. ostatnio zalaminowałam II raz, bardziej stężoną miksturą, no i wow :) efekt bardzo fajny. Włosy mam naturalnie grube, mocne, twarde, dłuugie (minimalnie podniszczone na końcach, ale generalnie tego nie widać, bo wyglądają bardzo zdrowo), sztywne, z tendencją do wysuszania i łatwe do przeproitenowania; nie wiem, czy są porowate, czy nie, w każdym razie często mnie gryzą, przy minimalnym przesuszeniu robią się strasznie drapiące. Ostatnio po hennie siadła ich kondycja, jeśli chodzi o nawilżenie, dlatego do żelatyny dodałam miód.
    mój przepis na miksturę: miód (2-3 łyżki), 1,5 łyżki żelatyny, odżywka garniera ultra doux jeżyna i henna, kilka kropli jedwabiu hydrolizowanego.
    przed myciem lekko posmarowałam włosy rycyną, umyłam 2x szmponem kofeina i biotyna. Nałożyłam miksturę, całość pokryłam folią, miałam zmyć po godzinie, ale w międzyczasie zasnęłam, więc zmyłam dopiero rano :)

    efekt: włosy błyyyyszczące, nawilżone, gładsze, bardziej sztywne/grube/mięsiste (ale w pozytywny sposób, bo hmm..elastycznie sztywne), lepiej się układają, szczególnie na końcach (zapuszczam włosy po cieniowaniu i dwie najdłuższe warstwy mają tendencję do wywijania się), są lejące i mniej się plączą, a jednocześnie nie są tak śliskie i wypadające z każdej fryzury jak po silikonach. Po poprzednim laminowaniu włosy były dłużej świeże, nie wiem, jak z tym będzie teraz.

    jestem bardzo bardzo zadowolona i na pewno zabieg jeszcze powtórzę; wydaje mi się, że miód uzupełnia działanie laminatu ;) a dla jasnowłosych ma dodatkowy walor rozjaśniający (ja mam włosy ciemne/ hennowane, ale za jaśniejsze refleksy bym się nie obraziła).

    OdpowiedzUsuń
  102. nie radzę wkładać ręcznika do mikrofali ja swój tak spaliłam

    OdpowiedzUsuń
  103. Czym może objawiać się przeproteinowanie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. możesz mieć przesuszone włosy (tak jakby), moje np nie przepadają za żółtkiem, źle się układają i w ogóle...

      Usuń
  104. hej :) słuchajcie dziewczyny to jest niemożliwe, mam włosy z natury kręcone, ale nie jakoś super. Od jakiś 2mies o nie dbam. Moim największym problemem jest na dzień dzisiejszy puszenie.
    Ostatnio byłam z koleżanką na mieście i zaczęłam rozmawiać z jakąś dziewczyną na temat włosów. Poradziła mi dać jedwab na włosy (na całą noc) i czepek. Tak też zrobiłam... Dodatkowo natknęłam się na laminowanie.
    Kiedy zmyłam jedwab itd. Stwierdziłam, a dobra niech będzie spróbuję i tego!!! I Co? jestem w szoku!! Wierzcie mi, że jestem w szoku, na moje włosy mało co działa. A tu takie bum, zero puchu, świetny skręt. Teraz nie wiem czy to zasługa laminowania, czy jedwabiu, a może tego i tego :D.
    A.. Zapomniałam dodać, że po wszystkim dałam siemie lniane na włosy ;). No i efekt mnie zamurował. Jeszcze czekam aż mi wyschną, ale polecam.
    Początkowo bałam się, że po tych dwóch "zabiegach" raz, po raz będzie masakra, a jest cud !!!
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ps Jakby ktoś dokładnie chciał wiedzieć jak to wszystko wyglądało, jakiej maski użyłam itd. dajcie znać, a wszystko napiszę.

      Usuń
  105. Laminowałam wczoraj. Część pasm wygląda rzeczywiście świetnie, ale część stała się szorstka, zwłaszcza na podniszczonych końcach. Ogólnie jestem zadowolona, ale... chyba nie warto w moim przypadku.

    OdpowiedzUsuń
  106. Mi się wydaję,że dbam o włosy,a efektów brak. Ciągle się puszą i każdy idzie w swoją stronę. Nie używam suszarki,prostownic,lokówki. Oleje włosy raz w tygodni czasem dwa. Używam odżywek,masek i do tego też tych bez spłukiwania oraz posiadam szampon oczyszczający i efekt taki,że go nie ma. Wypróbuję jeszcze tego,ale niestety fryzjerka powiedziałam mi,że mam włos twardy,ciężki do ułożenia i w dodatku cienki i mam ich dużo,dlatego niesamowicie się plączą. I oczywiście kolor blond nie ma gorszych włosów.Moja Mama ma brązowe z natury i farbuję siwe też na ten kolor,a jak wiadomo naturalne włosy brązowe/czarne są zdrowsze i z natury lśniące i łatwiejsze w pielęgnacji. Katuję je farbami,suszy ciepłym powietrzem nie używa odzywek,a ma piękne błyszczące włosy i gdzie tutaj sprawiedliwość,bo ja nie wiem:/ Czasami mam ochotę ogolić się na łyso eh Czy coś może mi pomóc,bo ja już straciłam nadzieję.Dodam,że pije aloes,biorę merz special czy jakoś tak na włosy i odżywiam się zdrowo ,regularnie podcinam włosy i niestety nie mogę ich ujarzmić.

    OdpowiedzUsuń
  107. Mam pytanko, czy taki zabieg na włosach da jakieś efekty jeśli są trochę zniszczone prostownicą i wysuszone? Pozdrawiam ;)


    PS. Masz piękne włosy i ciekawy blog, na pewno będę tutaj zaglądać bardzo często :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że jak najbardziej ;)... zależy od włosów, ale próbuj i napisz jakiego efektu się doczekałaś ! powodzenia ;)

      Usuń
    2. Ok dzięki wielkie ;) i jeszcze jedno - ile odżywki mam dodać do tej wody z żelatyną?

      Jutro będe próbować i ciekawa jestem efektu, na pewno o nim tutaj napiszę ;)

      Usuń
    3. napisz, napisz, daj łyżkę odżywki/maski (nawet troszeczkę więcej) :). Ja tak dałam, efekt mnie powalił na serio.
      Ps Dawałam maskę kallos latte..

      Usuń
    4. Piszę jak obiecałam, jaki uzyskałam efekt. Niestety nie zadziało to na moich włosach, jedynie były troszkę sypkie a poza tym okropnie się tłuściły, musiałam myć je codziennie przez kilka dni. Ciekawa jestem od czego zależy to czy zadziała taka żelatyna na włoskach czy nie ;)

      Usuń
  108. Kurcze,poczytałam trochę o tym laminowaniu i mnie strasznie kusi. Problem w tym,że dziś jest czwartek, a w niedziele farbuję włosy i mam dylemat. Robić to laminowanie przed czy po farbowaniu. Boje sie,że farba mi się za szybko wypłucze,albo jak zrobie laminowanie wczesniej to w ogole nie chwyci. Ktoś może mi doradzić?

    OdpowiedzUsuń
  109. Anwen gratuluje zaangażowania i pasji włosomaniactwa.Dobra myśl z wykorzystaniem tabel przestawnych do interpretacji ciekawych danych z tej ankiety o laminowaniu.

    OdpowiedzUsuń
  110. Coś cudownego! Włosy są gładkie, błyszczące i z łatwością się układają :) Dzięki za wszyyyystkie Twoje porady ;)

    OdpowiedzUsuń
  111. Dzięki za sugestie. Poeksperymentowałam z różnymi opcjami laminowania żelatyną na włosach córy i swoich. Najlepiej wyszło z odżywką. Opisałam swoje doświadczenia na blogu. Pewnie jeszcze się tym pobawię. No i będę do Ciebie zaglądać, bo włosy mojej Młodej ostatnimi czasy wymagają zdecydowanie wsparcia ;). Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  112. Anwen czy do mieszanki do laminowania mogę użyć glorii albo odżywki z issany?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. obydwie będą dobre, ale wydaje mi się, że isana powinna się lepiej sprawdzić (ta wygładzająca z babassu) :)

      Usuń
  113. tak miałam na myśli tą z babassu :)

    OdpowiedzUsuń
  114. Jeżeli moje włosy są wysuszone i zniszczone, dopiero zaczęłam ich regenerację, to czy laminowanie jest dla mnie, czy raczej leprze jest na włosy zadbane?

    OdpowiedzUsuń
  115. Super czad ! musze to wypróbowac i to jak najszybciej !!
    Post świetny i na pewno wiele mi pomoże :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  116. kochana Anwen! dzisiaj pierwszy raz wyproboalam laminowanie i... jestem zachwycona! moje wlosy sa lsniace jak nigdy dotad!gladkie,lekkie,sykpie,nie obciazone! wyprobowalam metode 1 lyzka stolowa zelantyny i 3 lyzski goracej wody + odzywka Swiss O Paar(bez silikonow). wlosy umylam srebrnym szaponem nieco osuszylam recznikiem "laminat" czepek recznik i siedzialam w tym ok 30 min. teraz czuje lekkie mrowienie na skorze glowy...nie wiem czy to normalne? przynajmniej nie jest to nieprzyjemne. moze przyspieszy porost u mnie? ;) pozdrawiam serdecznie!!!ewa

    OdpowiedzUsuń
  117. Piękne masz włosy:)

    czytelniczka też ma śliczne, bosko lśnią..:)

    OdpowiedzUsuń
  118. proteiny+suszarka+nawilzacz to brzmi jak Aphogee ! dziwne , bo wlasnie dzis wyslalam Anwen maila , zeby wyprobowala i podzielila sie wynikami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. żadnego maila niestety nie dostałam :(

      Usuń
  119. Na zdrowych włosach (jak Anwen) nie widać może dużej różnicy, na moich porowatych, połamanych przeciętniakach laminowanie zrobiło szał :)

    OdpowiedzUsuń
  120. :(zrobiłam laminowanie zachęcona efektami innych osób. Dramat! grzebienia włożyć nie mogłam. Totalne siano, a jutro taki ważny dzień. Tak dobrze mi szło z pielęgnacją , a tu taka wpadka. Nie wiem czy to przeproteinowanie? użyłam Anwen tej odżywki za Kallos co Ty za pierwszym razem. Jak teraz uratować te bidy moje włosy:( Szkoda bo liczyłam na super efekt laminowania, a teraz chyba będę się bała odważyć następny raz:)

    OdpowiedzUsuń
  121. Mam pytanie, zrobiłam mieszankę wedle instrukcji, do miski nalałam 3 łyżki ciepłem wody, dosypałam do tego 1,5 łyżki żelatyny i dokładnie wymieszałam. Poczekałam aż mikstura wystygnie i dodałam do tego łyżkę olejku rycynowego. Niestety moja żelatyna po wystygnięciu nie miała konsystencji płynu do mycia, lecz galaretki i po wymieszaniu z olejkiem zrobiły się grudki. Wiecie może co zrobiłam źle? pomocccyyyy :(

    OdpowiedzUsuń
  122. Jestem pod wrażeniem! Na ten temat to możesz napisać pracę naukową :)

    OdpowiedzUsuń
  123. możesz napisać dokładnie jaką markę odżywki polecasz do laminowania? ;)

    OdpowiedzUsuń
  124. laminowałam wczoraj wieczorem w proporcjach 1 łyżka żelatyny 4 łyżki wody, dokładnie wymieszane i 1 łyżka odżywki do włosów takiej jak używam na codzień.

    Efekt powalający. Wlosy wydają się być grubsze bardziej odżywione, nie wiszą jak strąki.

    Dziewczyny na początku się bałam bo co będzie jak żelatyna zazschnie na włosach i nie będzie się chciała rozpuścić i zostanie na nich na zawsze, ale spokojnie :)))))))))) łatwo się zmywa, wystaczy sporo letniej wody i już gotowe. Potem tylko ciepły strumień powietrza do suszenia i piękna lśniąca czupryna :D powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
  125. Anwen pomocy! :)

    Próbowałam kilka razy laminować, ale efekt niestety zerowy. Już w trakcie nakładania "mikstury" pojawiły się problemy, włosy stają się sztywne, nawet ciężko nałożyć na poszczególne pasma "laminatu". Zresztą to samo się dzieje w trakcie nakładania maseczki z żółtka. Efekt po spłukaniu niestety u mnie zerowy... wręcz jakby nieco bardziej szorstkie włosy :( Nie wiem z czym to jest związane, nie umiem określić porowatości włosów. Kilkalrotnie próbowałam różnymi metodami (z zanurzeniem włosa w szklance oraz z przejeżdżaniem palcami "z włosem" i "pod prąd". Czy coś źle robię, czy laminowanie jest po prostu nie dla mnie?

    Kamila

    OdpowiedzUsuń
  126. Efekt laminowania - rewelacyjny! Wygładzone, lśniące włosy + pogłębienie i wyrównanie koloru!


    Gorąco polecam!

    OdpowiedzUsuń
  127. A czy Joanna Professional Maska do włosów wygładzająca z jedwabiem,albo Marion, 7 Efektów, Kuracja z olejkiem arganowym się nadają? W domu mam tylko to a kusi mnie żeby już dziś to na sobie przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
  128. dzis wyprubowałam laminowanie włosów żelatyna.Dałam 1 łyzke ,3 łyzki wody i niecałą łyżke odżywki z olejkiem aragenowym z avonuzostawilam maske na umytych włosach przez ok.45 minut potem spłukałam i troche umylam szamponem bo mialam strasznie szorstkie włosy.Nie suszylam ich.jeszcze do konca mi nie wyschly ale nie ma rewelacji.Nie błyszcza sie jakos specjalnie i sa tak jak byly przedtem suche. moze to dlatego ze mam krecone ciemne wlosy i 1,5 roku temu je rozjaśniałam..nie jestem zadowolona z efektu, czy cos zrobilam zle ?

    OdpowiedzUsuń
  129. Bardzo merytoryczny wpis. Ja osobiście wolę jednak olejowanie lub kremowanie, o czym napisałam tutaj:
    http://gamonia.pl/nos-dlugie-wlosy/

    OdpowiedzUsuń