O płukance z l’cysteiną raz jeszcze...


Korzystając z okazji, że się pochorowałam (we wszystkim trzeba znaleźć pozytywne strony ;) ) i przez okropny katar praktycznie straciłam węch, postanowiłam ponownie przetestować płukankę z l’cysteiną, o której wspominałam Wam TU i TU.

Zapachu płukanki prawie w ogóle nie czułam co było dla mnie wielkim ułatwieniem! Tak jak już pisałam, robiłam ją z tego przepisu:

10% aloes zatężony 10x (5 ml)
3% L-cysteina (ok. 2.5 ml)
1% pantenol 75% (0.4 ml)
85% woda (43.5 ml)


Po pierwszym powąchaniu dolałam do niej jeszcze kilkanaście kropel olejku eterycznego o zapachu werbeny, ale niestety niewiele to pomogło...

Ale nie o tym chciałam Wam dziś napisać :) Pamiętacie jak w tym wpisie zastanawiałam się co jest sprawcą wyjątkowo dobrej kondycji moich włosów w grudniu? Teraz już niestety wiem. Głównym winowajcą była jednak cysteina! To jednak ona wygładziła moje włosy i sprawiła, ze zapomniałam o tym jak wygląda „Bad-Hair Day”! Po dwóch użyciach (pod rząd) efekty płukanki utrzymują się u mnie 3 do 4 tygodni. Potem niestety włosy wracają do stanu poprzedniego i znów musimy użyć tego „śmierdziela”.

Co konkretnie daje mi ta płukanka:

•    Włosy są niesamowicie błyszczące
•    Wygładzone
•    Łuski włosów domknięte (nie plączą się tak, nie zbijają w kolonie – nie muszę ich co chwile czesać)
•    Są też bardziej sypkie
•    Nie puszą się
•    Są wyraźnie mocniejsze i bardziej odporne na uszkodzenia
•    Wyglądają bardzo zdrowo
•    Stają się grubsze (przez co wizualnie jest ich jakby więcej)

Nie pozostaje mi więc nic innego niż pokochać siarkowy zapach tej płukanki ;) bo nie mam zamiaru się z nią więcej rozstawać!

I teraz mały apel do Was: jeśli będziecie robić zamówienie z ZSK dołóżcie do koszyczka l’cysteinę i spróbujcie tę płukankę a później napiszcie mi jak zadziałała u Was. Jestem niesamowicie ciekawa czy ten fenomen dotyczy tylko moich włosów czy Waszych również.

Pozdrawiam Was serdecznie,


PS. Jeszcze kilka informacji ze strony www.zrobsobiekrem.pl o działaniu cysteiny:

•    posiada działanie regenerujące - uczestniczy w procesach odżywiania i  odnowy komórek, ze względu na małą masę cząsteczkową  jest łatwo  wchłaniana;
•    odżywia, regeneruje i wzmacnia włosy, przywraca im połysk i zdrowy wygląd;
•    likwiduje stany zapalne skóry;
•    chroni przed szkodliwymi skutkami działania promieniowania UV;
•    jest związkiem o działaniu antyoksydacyjnym - sama cysteina wyłapuje wolne rodniki tlenowe a także jest surowcem do produkcji glutationu - specjalnego białka chroniącego komórki;
•    działa nawilżająco.
Udostępnij

95 komentarze:

  1. "wlosy nie zbijaja sie w kolonie" przeciez mnie wspołlokatorzy ze stancji wyeksmituja! a czuje sie skuszona:)
    zdrowka Anwen ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. jaki piękny awatar! a co do tej eksmisji to może zawczasu poszukaj sobie jakiegoś innego miejsca :D bo to może się tak skończyć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja sobie nie dalej jak wczoraj zrobiłam mgiełkę aloesową z półproduktów z ZSK :D kurcze, a to jednak nie ona dała Ci taki fajny efekt... Zastanawiam się jak często można używać mgiełki z eloesem? Psikać nią włosy suche, czy wilgotne?
      Życzę szybkiego powrotu do zdrowia!! :)
      Pozdrawiam.

      Usuń
    2. mozesz jej uzywac nawet codziennie, zarowno na suche jak i wilgotne wlosy :)

      Usuń
    3. dziekuje :) taka moja wizytówka :D ostatnio moja fryzjerka mowila ile bym dostala pieniedzy za sprzedanie wlosow :O ale ja ich nie zetnę, sa jeszcze za krotkie;)

      wspolokatorzy nie znoszą khadi,a pachnie w calym mieszkaniu .czaje sie na sese na luty :)

      Usuń
    4. nie scinaj! absolutnie nie! a sesa jest podobno gorsza ;) ja mam teraz dylemat czy podciac moje... jak myslisz?

      Usuń
    5. Ja się namyślałam na większe cięcie na wiosnę. teraz włosy ciągle są męczone przez zimno,kurtki czapki więc zaraz znowu się zniszczą.a w ciepłych miesiącach włosy rosną szybciej i dzięki większemu podcięciu widocznie odżyją:)
      więc jeśli aż tak bardzo Ci nie przeszkadzają ani nie rozdwajają to proponowałabym podcięcię jedynie kosmetyczne:)
      p.s podrzuciłam koleżance Twojego bloga,była zachwycona Twoimi włosami:)

      Usuń
  3. Ja właśnie siedzę kolejny raz z tą płukanką na włosach! Schną :) Jestem nią zachwycona :) Pisałam też o tym u siebie jakiś czas temu :) Efekt wygładzenia i nabłyszczenia trwa bardzo długo, a zapach na moich włosach utrzymuje się tylko wtedy, gdy są mokre. Podczas kolejnego mycia włosów też troszkę czuć siarkę, ale przy następnych już nie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zazdroszczę! ja ją czuję cały czas :(

      Usuń
    2. Czyli muszę zamówić 3 skladniki aloes zatężony, L-cysteina i
      1% pantenol, żeby wyszła mi ta płukanka tak?

      Usuń
    3. dokładnie tak :) ale jest tez przepis z sama l'cysteina, tylko nie wiem jak ona by zadziałała, bo nie próbowałam.

      Usuń
    4. I jeszcze pytanko czy ta płukanka jest zarówno dla zakręconych jak i prostowłosych? ;)

      Usuń
    5. Chyba dla obu typów ;)

      Usuń
  4. Anwen, może poradzisz mi co jeszcze dorzucić do zamówienia? ;> jak już będę je robić to więcej rzeczy kupię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz na wizazu na dziale dla zakreconych jest na pewno wpis o tym co warto zamowic za pierwszym razem z polproduktow. Jak go znajde to wkleje Ci linka :)

      Usuń
    2. Anwen mogłabyś podać ten link? Planuję pierwsze zakupy na ZKS i nie wiem co jeszcze dokupić do l`cysteiny.
      Zdrówka !

      Usuń
    3. http://wizaz.pl/forum/showpost.php?p=20725629&postcount=35 proszę :)

      Usuń
    4. http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=577542 jest jeszcze cały wątek o półproduktach - warto poczytać! :))

      Usuń
    5. ślicznie dziękuje ;)

      Usuń
  5. Czyli już wiem, co z półproduktów (poza keratyną) dołączyć do zamówienia :). Moje włosy nie trzymają zapachów, więc nie powinno być źle.

    OdpowiedzUsuń
  6. ja właśnie w czwartek zamówiłam l-cysteinę i zastanawiam się, czy nie można by jej po prostu dorzucić do maski do włosów... jak myślisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szczerze mówiąc chyba nie za bardzo. Maskę później spłuczesz, a płukanki już się nie zmywa i cysteina ma więcej czasu by zadziałać.

      Usuń
  7. kuszące jest to co piszesz o tej płukance. Tylko ciekawi mnie czy po wyschnięciu włosów czuć nadal ten zapach?
    pozdrawiam, pannaM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja go niestety czułam nawet na wyschniętych włosach :(

      Usuń
  8. kusisz ;) mnie dziwne zapachy nie przeszkadzaja, juz nie raz uzywalam czegos co smierdzi...dla mnie liczy sie tylko efekt :d ciekawe czy na moich wloskach tez by sie ta plukanka sprawdzila...

    OdpowiedzUsuń
  9. Aniu też jestem chora:)) Tą płukankę chciałam zamówić już dawno ,ale zawsze myślę a może jeszcze to wezmę lub to i jest długa lista a w portfelu pusto ;) Może w lutym lub w marcu. Robiłaś kiedyś serum do włosów z keratyną i elastyną? Jestem ciekawa czy fajnie działa :)) Pozdrawiam;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. elastyny jeszcze nie miałam :) może przy następnym zamowieniu... ;)

      Usuń
    2. Właśnie jestem w trakcie używania serum z elastyna i keratyna według receptury z zsk. Dawno nie miałam tak pięknie skręconych fal. Włosy po tym serum błyszczą niesamowicie. W ciągu pierwszego tygodnia cztery niezależne osoby pochwaliło moje włosy i pytało się co zrobiłam, że tak ładnie wyglądają (a nie farbowałam ich od ponad 2 miesięcy!!!- taki wakacyjny detox, normalnie miała bym już takie siano, że żal patrzeć :P) Myślę, że to serum, to początek długiej przyjaźni z półproduktami:) Już się uzależniłam :P

      Usuń
  10. Ja robiłam już tą płukankę dwa razy, zapach mocno mi nie przeszkadza, utrzymuje sie tylko jeden dzień :) a co do efektów to jestem dosyć zadowolona, mówie dosyć bo moje włosy są trcohe dziwne po niej, te z wierzchu jakoś tak jakby bardziej mi odstają we wszystkie strony, i tak samo baby hair :) ale jeszcze i tak bede ją robic, bo ogolnie jestem z efektów zadowolona :) Tylko mam pytanie bo nie wiem czy dobrze robiłam tą plukanke te proporcje są podane na 50ml, ja wszystko am razy 10 żeby i zrobiłam w 0,5l naczyniu ale l-cysteiny dałam 2,5 łyżeczki. Nie wiem czy to nie za mało..
    A jak ty robilas tą płukankę?
    dziękuję za odp, Monika :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monika chyba wlasnie za malo... na pol litra powinno isc 5 lyzeczek l'cysteiny (25ml). Poza tym chyba lepiej robić małe porcje - nie wiem ile ta płukanka może "stać" bez konserwantu...

      Usuń
    2. bez konserwantów może stać 2 tygodnie, ale w lodówce.

      Usuń
  11. Anwena co myślisz o stosowaniu płukanki z l-cysteiną jako mgiełki? Czyli po myciu SPRYSKUJE wilgotne włosy specyfikiem. Uważasz, ze wtedy efekt bedzie słabszy niz PRZEPŁUKANIE włosów?

    OdpowiedzUsuń
  12. Znam ten zapachowy ból - mam płyn do włosów z l-cysteiną i śmierdzi jak chomicze bobki... Po prostu tragedia, no ale czego sie nie robi dla włosów...

    OdpowiedzUsuń
  13. z podanych proporcji wyszlo Ci 50ml tak? to nie zamało? wystarcza Ci tyle to polania całych włosów? p.s. - uwielbiam Twój blog:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. robilam z podwojnej porcji, ale i tak wystarczalo mi to na 2 razy. Płukankę trzymam w butelce po hydrolacie i one mają taki dozownik, więc nie wylewa się jej za dużo na raz.

      Usuń
    2. kurcze nie do konca rozumiem.... taki dozownik ze spryskiwaczem czyli pryskasz tym wlosy? czy taka normalna buletka w wylewasz troche na dłoń i jakos "smarujesz" włosy? myslalam ze to trzeba np. w jakims garnuszki i polać tym włosy;/

      Usuń
    3. Nie, nie spryskiwacza. Używam buteleczki z takim malutkim otworkiem (jak przy tonikach). Płukanka wylatuje wąskim strumyczkiem. Polewam zaczynając od czubka głowy aż po końce - przy czym włosy na długości trzymam drugą ręką i nią tak jakby wgniatam płukankę we włosy. Nic praktycznie nie ścieka z włosów i zużywa się jej znacznie mniej.

      Usuń
  14. a ja z calkiem innej beczki, wszyscy tak chwala olej Khadi, ja juz koncze pierwsza butelke. wlosy sa cudowne po tym oleju, blyszcza, sa wyraznie grubsze. ale dalej wypadaja :( dlaczego tak jest? juz nie wiem jak sobie poradzic z wypadaniem wlosow. olej nie pomaga, wcierki nie pomagaja, suplementy tez nie... Anwen pomoz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Vicky a bylas z tym u lekarza? moze warto się przejsc, przyczyna moze lezec wewnatrz. Chyba ze farbujesz wlosy?

      Usuń
    2. ostatni raz farbowalam wlosy chemiczna farba (loreal casting czyli bez amoniaku) w sierpniu. od tego czasu farbuje tylko henna. przyjzalam sie ostatnio tym wlosom ktore mi wypadly, i wygladaja calkiem niezle, staly sie grubsze i mocniejsze niz pare miesiecy temu. ale cebulka wyglada tak mizernie... moze to rodzinne u mnie, moja mama tez cierpi z powodu nadmiernego wypadania wlosow. nie pozostaje nic innego jak wizyta u lekarza. dziekuje Anwen

      Usuń
    3. Vicky, henna oblepia włos z zewnątrz (chemiczne wnikają do środka), więc możliwe, że ich gruby wygląd wziął się właśnie stąd.

      Usuń
    4. Mialam podobny problem z wypadaniem włosów i też cuda wianki już z nimi robilam, od wcierek, olei, naturalnych szamponów etc. i nic nie pomagało. ale zrobilam sobie badanie krwi i wyszedl mi bardzo niski poziom żelaza. Troche mnie to zdzwiło bo w sumie dobrze sie odżywiam i przed kilkoma laty wyszed mi z kolei bardzo wysoki. Teraz przyjmuje minerały Schindelesa (tu mozecie przeczytać: http://www.naturadlazdrowia.pl/p229,mineraly-schindeles-1000g.html), które pokrywają dzienne zapotrzebowanie na żelazo w 85% i problem mi zniknął. Wydaje mi sie, ze inne żelazo w jakiejs naturalnej formie też może być pomocne, ale to co ważne to odkryłam przyczynę mojego wypadania włosów.

      Usuń
  15. Anwen, wiesz może od czego to zależy, że niektóre włosy trzymają zapachy, a inne nie? Znam wiele dziewczyn, których włosy ładnie pachną przez pół dnia po zwykłym szamponie, a moje nie utrzymują zapachu nawet trzymanej przez godzinę maski. :D

    OdpowiedzUsuń
  16. dzięki Anwen, planuje zakupy na ZSK, na pewno dodam ja do koszyka :)

    Zastanawiam się też nad olejem, jako że kończy się mój kokos. Ty chyba najbardziej polubiłam tej z Alterry, prawda? Bo myślałam jeszcze o Rossmann fur mama czy jakoś tak. Hipp muszę wziąć z myślą o twarzy ale potrzebuję tez jakiś do włosów a na hinduskie nie porywam się póki co, brak funduszy.

    powoli mnie mobilizujesz :))

    pozdrawiam ciepło

    Aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga - Hipp na włosy też będzie działał bardzo dobrze :)a z drugiej strony Babydream ma lepszy skład a myślę, że nadawałby się również na twarz :) Alterra mi osobiście najbardziej pasuje ze względu na zapach, bo działanie ma porównywalne do Babydream. Pozdrawiam :))

      Usuń
    2. dziękuję! Dzisiaj idę do Rossmanna :)

      Usuń
  17. co do Sesy ostatnio właśnie zakupiłam i powiem, że dla mnie zapach jest okej. Dość intensywny (kiedy leże w łóżku a włosy odrzucone są do tyłu) nadal go czuje, nawet po myciu i odżywce wydawało mi się, że nadal można go wyczuć, jednak na drugi dzień już było okej :)

    jeszcze nie zamawiałam półproduktów z zsk, ale końcem stycznie na pewno to zrobię, chociaż siarkowy zapach mnie lekko przeraża :D

    Kupiłam również odżywkę Joanny pokrzywa-herbata polecaną przez Ciebie, ciekawa jestem jak sprawdzi się na moich włosach :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja choruję już drugi tydzień, ale dzięki temu poeksperymentowałam z włosami, olejami etc. Teraz żałuję, że nie sfotografowałam włosów tydzień, albo miesiąc temu, bo ich stan się jakoś zdecydowanie poprawił. Wcześniej były suche strasznie, matowe, od pewnego czasu są miękkie, mogę spokojnie przeczesać je palcami, są wygładzone, lśnią i przestały wypadać garściami. Czuję się zmotywowana do dalszej zabawy z nimi. Tylko muszę wreszcie dorwać się do aparatu i je cyknąć ;d

    OdpowiedzUsuń
  19. L-cysteinę na pewno wypróbuję, ale... Twoja mgiełka aloesowa to dla moich włosów najlepszy kosmetyk!!! Już od pierwszego pryskania mam gładkie zdyscyplinowane kosmyki lekko się podkręcające, "odklejone" od głowy, i efekt utrzymuje się do następnego mycia przez 2-3 dni. Dziękuję za polecenie!!! *^v^*

    OdpowiedzUsuń
  20. anwen troche sie nad tym zastanawialam(jestem na odwyku zakupowym ;)) ale jednak mnie namowilas i zrobilam zamowienie na l-cysteine, juz nie moge sie doczekac az mi dojdzie :)

    vivky zgadzam sie dzieki hennie wloski wizualnie sa grubsze, sama farbowalam khadi a teraz sante.

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam Twoj blog, od kąd zajrzałam tu pierwszy raz, jestem tu codziennie!
    Płukanke wypróbowałam... zapach jest mocny i niefajny ;/ zalałam go olejkiem rozmarynowym i jest to znośne, napewno po godzinie od zastosowania płukanki wyraźnie czuć eteryczny, a siarczki prawie w ogóle [chociaż nie jest to czysty rozmaryn, a właśnie z czymś przemieszany] ale zapach jest naprawde znośny, nawet można go polubić.
    Chciałabym jednak, abyś dokładniej opisała jak stosujesz płukanki?
    ja robię mieszankę w szklance [porcję 50ml] i polewam tym włosy, podstawiam szklankę aby ściekło spowrotem ile się da, znów polewam i tak do wykończenia porcji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie wczoraj zrobiłam wersję płukanki z olejkiem rozmarynowym i rzeczywiście zapach jest zdecydowanie lepszy niż przy werbenie! :)) miałam nawet to dopisać w poście i nie zdążyłam.

      Przede wszystkim używam buteleczki z takim malutkim otworkiem (jak przy tonikach). Płukanka wylatuje wąskim strumyczkiem. Polewam zaczynając od czubka głowy aż po końce - przy czym włosy na długości trzymam drugą ręką i nią tak jakby wgniatam płukankę we włosy. Nic praktycznie nie ścieka z włosów i zużywa się jej znacznie mniej.

      Usuń
  22. Droga Anwen,
    na poczatku bardzo bym chciala podziekowac za Twoj blog, bo od kiedy go odkrylam zaczelam dbac o wlosy. Nie wiem czy to dobre miejsce na to pytanie i nie chce ci tu smiecic w komentarzach ale chcialabym wiedziec czy uzywasz cysteine rowniez w tabletkach. Zastanawialam sie zeby sobie kupic ale boje sie tak w ciemno a licze sie bardzo z Twoja opinia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dalej jak w piatek rozmawiałam o tym z osobą, która krótko mówiąc się na tym zna :) Zamiast cysteiną o wiele lepiej byłoby się suplementować metioniną, która jest aminowasem egzogennym i jako taki nie wytwarzamy jej samodzielnie, a musimy dostarczać organizmowi wraz z pozywieniem. A metionina obok cysteina to drugi najwazniejszy dla naszych włosów aminokwas. Najwygodniej i najlepiej dla organizmu byłoby przyjmować całą ósemkę egzogennych aminokwasów. Są preparaty dla sportowców, które właśnie je zawierają (szukaj amino egzo czy jakoś tak). Sama muszę się w końcu zaopatrzyć w coś takiego - przeraża mnie jedynie wielkość kapsułki - zawsze mam problemy z połykaniem dużych tabletek, a te niestety takie są :(

      Usuń
    2. Bardzo dziekuje za tak szybka i dokladna odpowiedz:) teraz bede Twojego bloga chyba jeszcze chetniej to bardzo milo wiedziec jak pomocna jestes dla czytelnikow nawet tych anonimowych. Gdyby nie Twoj blog niedlugo latalabym ze strzecha na glowie bo do tej pory odzywke moze raz na rok nakladalam. jutro pochodze po aptekach i popytam. Ja na szczescie nie mam problemow z tabletkami a Ty tez pewnie sobie poradzisz w koncu czego sie nie robi dla pieknych wolsow;)
      jeszcze raz dziekuje i pozdrawiam

      Usuń
  23. Z metionina jest mega krzem,na fc można się załapać nawet na darmowe próbki:) czaje się na niego na luty:>

    OdpowiedzUsuń
  24. Niestety nie mogę się doczytać jak często trzeba robić tą płukankę :( Za każdym razem jak myję głowę czy na przykład raz na jakiś czas ??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Po dwóch użyciach (pod rząd) efekty płukanki utrzymują się u mnie 3 do 4 tygodni. Potem niestety włosy wracają do stanu poprzedniego i znów musimy użyć tego „śmierdziela”." Czyli używasz raz na jakiś czas :)

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź. Jestem chemikiem, więc takie zapachy nie są mi straszne ;) Pozdrawiam

      Usuń
  25. Właśnie siedzę ze świeżo wypłukanymi włosami, i sobię myślę hmm, wącham tę płukanke nic 0 zapachu, myśle co jest, no ale nic, wypłukałam zawinęłam w ręcznik, a tu nagle uderzyl mnie zapach jak z jakiejś oczyszczalni ścieków ;D


    Długo się ten smród utrzymuje ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chcę Cię przerazić, ale u mnie czuć go nawet po kilku myciach, gdy włosy są wilgotne... na pocieszenie dodam, że u niektórych już po wysuszeniu włosów znika :))

      Usuń
  26. hej, zrobilam dzisiaj te plukanke tylko, ze zamiast L-cysteiny uzylam N-ACETYL CYSTEINY (bo akurat na mazidla.com nie bylo tej zalecanej). to drugie jest pochodna tej pierwszej. myslisz, ze moglam tak zrobic? zrobilam ja ale nie uzyje dopoki nie wypowiesz sie ;) po 'skreceniu' nie mam pojecia o jakim 'smierdzielu' piszecie :P
    prosze i dziekuje za odpowiedz;)
    rita morgan

    OdpowiedzUsuń
  27. Witam,
    dzieki Tobie Anwen od niedawna zaczelam sie bardziej interesowac swoimi wlosami.:) Byly zniszczone i przesuszone mimo uzywania odzywek, jednak w sposob nieswiadomy. Teraz sobie podczytuje i czerpie wiedze, powoli wdrazam w zycie.
    Dzialanie tej plukanki wydawalo sie byc odpowiedzia na me wszystkie problemy wiec niezwlocznie postanowilam sprobowac. To miala byc moja pierwsza plukanka w zyciu( widac skale niedoswiadczenia:D ) ale zrobilam wszystko grzecznie wg proporcji( przynajmniej tak mi sie wydaje ;) ) i sposobu opisanego w komentarzach. Zeslano mnie do pokoju i kazano zamknac drzwi, bo podobno smrod w calym domu:D
    do rzeczy. Minela jakby doba od uzycia i jestem zasmucona. Wlosy sa na pewno jakby grubsze, jest ich wiecej, ale mam wrazenie ze sa tez lekko usztywnione i wcale nie zyskaly blasku. Wierze ze usztywnienie zniknie po umyciu glowy, ale kompletnie nie wierze, ze zaczne blyszczec:( jak myslisz ( badz myslicie doswiadczone wlosomaniaczki), co moglo pojsc nie tak? A moze to przedwczesna panika? Bede wdzieczna za odpowiedz bo naprawde dopatrywalam sie w tej plukance objawienia ;)
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  28. Anwe,
    robiłam tą płukankę i efekt faktycznie niesamowity, ale nawet po wielu myciach nadal unosił się nade mną szatański aromat :D A już jak na włosy spadło mi trochę sniegu i zrobiły się lekko wilgotne, miałam sie ochotę zapaść pod ziemię- siarka atakowała ze zwielokrotnioną siłą.
    I dzisiaj wrzuciłam aloes i l-cysteinę w tych samych proporcjach do porcji maski Latte Kallosa. Pół godziny na włosach i efekt ten sam, a siarki prawie nie czuć. Co sobotę bedę uskuteczniać ten rytuał. Nie wiem tylko, czy efekt będzie równie długotrwały, co płukanka. Spróbuj :)

    Marta

    OdpowiedzUsuń
  29. Hej Anwen :) Mam do Ciebie pytanie, otóż mam zamiar kupić sobie L-cysteinę i kilka półproduktów do włosów. Chcę robić sobie tą płukankę, a mam krótkie włosy ok. 4cm i zastanawiam się czy te 50 ml to nie za dużo jak na jeden raz, bo za pewne włosy będą mi tym ściekać. Jak Ty sądzisz?

    OdpowiedzUsuń
  30. Witaj,
    chciałabym się dowiedzieć, czy istnieje możliwość przedobrzenia l-cysteiną? Czy mogłabym stosować ją np. cztery dni pod rząd, raz na dwa tygodnie?

    OdpowiedzUsuń
  31. I ja jeszcze dorzucę sie sy pytania o l-cysteinę - farbujesz włosy henną, nie wypłukuje się ona przez stosowanie tej plukanki?

    OdpowiedzUsuń
  32. Hej Anwen, to o ten pantenol chodzi: http://www.zrobsobiekrem.pl/pl/p/75-D-pantenol-w-roztworze-wodnym/231

    i co to za woda 85%?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, dokładnie ten. a woda najlepiej demineralizowana

      85% oznacza ile ma jej być procentowo w gotowym produkcie (płukance), wszystkie składniki są tak podane...

      Usuń
    2. Głuptas ze mnie. :) Dziękuję za rozwianie wątpliwości, zrobię małe zamówienie na zsk, szkoda tylko że cysteina jest tylko 30 g. ;)

      Usuń
  33. Witam serdecznie wszystkie Włosomaniaczki,

    Bardzo długo nosiłam się z zamiarem wypróbowania na sobie tej płukanki. Wczoraj się odważyłam i mam bardzo mieszane uczucia. Umyte włosy polałam płukanką w ww. proporcjach i czekając aż wyschną wyobrażałam sobie cudowny efekt jaki uzyskam po niej na swoich włosach. Niestety takich efektów się nie doczekałam. Gdy włosy wyschły stały się bardzo twarde, pozlepiane, sztywne, suche, zachowywały się niemal jak druty, jakby ich nie odgiąć w takiej formie pozostawały. czy tak to wygląda u każdej z Was, a pożądanego efektu mogę się spodziewać przy kolejnym myciu (po zmyciu z włosów tej mikstury)? Bardzo proszę o odpowiedz:) Anwen poratuj. P.S. a może być tak że moim włosom taka płukanka nie służy?
    Ania89

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu efekty pojawią się przy następnych myciach. Spróbuj je teraz mocno nawilżać (unikaj protein) i zobacz jak się będą zachowywać. Jeśli nie będzie efektów to być może nie dla Ciebie ta płukanka. Być może Twoim włosom nie trzeba protein :)

      Usuń
    2. Witam!
      Pamiętaj (jeżeli zapomniałaś ;) ), żeby przed płukaniem w l-cysteinie, nałożyć na włosy nawilżającą odżywkę (ja dodaję kilka kropel aloesu zatężonego), potrzymać około pół godz, zmyć i dopiero płukać cysteiną... W przeciwnym razie włosy się przesuszą. Albo jak Anwen napisała- płukanka może nie być dla Ciebie, więc trzeba szukać dalej :)
      Pozdrawiam
      Aga

      Usuń
  34. Zakochałam się w tej płukance :) nie przeszkadza mi ten zapach, można się do niego przyzwyczaić.
    Warto jej spróbować, choć jeden raz, żeby się przekonać czy służy włosom.

    OdpowiedzUsuń
  35. odkryłam gorszego śmierdziela, ale nie do włosów :D hydrolat z kocanki i spirulina, nie wiem co gorsze w sumie :D

    OdpowiedzUsuń
  36. ojoj , oferma ze mnie;( zrobilam ta plukanke tylko ze w spryskiwaczu i zamiast dac 0,4 ml pantenolu dalam cos prawie 4 ml ! no szok nie wiem jak ja to zrobialm rozmawialm i eh.... czy to bardzo masakra?

    OdpowiedzUsuń
  37. ;) no wiem juz , ze maskara, spryskałam i jak przepchnęły lekko to były lepkie;d wiec spłukałam i wmiare ok, za niedługo spróbuje po prawnie;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Witam, mam pytanie czy to wlasnie 'pantenol 75%' - http://www.zrobsobiekrem.pl/pl/p/75-D-pantenol-w-roztworze-wodnym/231 bo tylko cos takiego znalazlam na zsk? ;) Z gory dziekuje za odpowiedz i pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. i ten pantenol z linku moge uzyc tez do mgielki aloesowej?;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak to jest właśnie ten pantenol :)) i można go używać również do mgiełek

      Usuń
  40. Dziekuje za szybka odpowiedz!;) swietny blog i moge smialo powiedziec ze nawrocilas mnie hehe moje wlosy juz teraz -chociaz jestem na poczatku drogi- bardzo Cie za to kochaja;D ;))))

    OdpowiedzUsuń
  41. Dwa dni temu wypróbowałam l-cysteinę. Niestety, zamiast trzymać się przepisu, stworzyłam sobie maseczkę. Cuchnęła tak strasznie, że po dwóch myciach wciąż czuję zapach na włosach. Rezultat - nawilżone, miękkie, lśniące - ale prawdę mówiąc nie jestem w stanie przeskoczyć tego zapachu. Czy płukanka jest bardziej do zniesienia i szybciej wietrzeje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety po płukance u mnie jest tak samo :((

      Usuń
  42. a co mozna dodac zamiast l-cysteiny?

    OdpowiedzUsuń
  43. Kupiłam i będę testowac :D

    OdpowiedzUsuń
  44. Anweno, mogłabyś poradzić co do tej płukanki dodać zamiast aloesu i panthenolu? albo czy znasz może jakiś przepis na płukankę z samą l-cysteiną?
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  45. Czy można zastąpić aloes jakimś innym nawilżaczem (mleczan sodu, mocznik)?

    OdpowiedzUsuń
  46. ile gram musze zamowic tego aloesu .1g- ok 6zl , a 6 gram to wyjdzie mi ok 20 zl , to liczac jedna plukanka bedzie mnie kosztowac ok 30zł.
    Wiec mozesz napisac ile powinnam zmowic tyego aloesu

    OdpowiedzUsuń
  47. Wygląda na to, że kilka kropel olejku eterycznego z bergamotki załatwia sprawę. Ledwo czułam tę cysteinę, słabo wyczuwalny kwaśny zapaszek przy aplikowaniu, nic szczególnego. Tyle że na włosach też nie widzę wielkiej zmiany. Robiłam płukankę nr 3 ze strony ZSK. Jutro zrobię znowu, zobaczymy. Może płukanka powinna być u mnie prostsza w składzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po zastosowaniu większej ilości tej samej płukanki na drugi dzień efekt jest już wyraźny, włosy błyszczą i są miękkie. Wrażeń zapachowych brak. Następnym razem w ramach eksperymentu nie dodam tej bergamotki...

      Usuń
  48. Oglądałam wczoraj cw Galileo, że l-cysteinę robi się z ludzkich włosów. Stąd ten smród. :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Robię już kolejny raz tę płukankę wg przepisu z zsk.pl, odmierzam łyżeczkami miarowymi u nich kupionymi, płukankę robię w zlewce z miarką, na pewno nic nie knocę i żadnego spektakularnego smrodu nie ma:) Tym razem dodałam dosłownie tylko 3 krople olejku z bergamotki. Fiołkami to pachnie, no ale roznosi się ten zapach siarki tylko chwilę i nieszczególnie intensywnie. Nie wiem skąd te legendy o smrodzie z piekła rodem:P
    I tak przy okazji, włosy mi dziś po tym pięknie błyszczą.

    OdpowiedzUsuń
  50. A mnie nic nie blyszczy ,wlosy sztywne jakies jak po piance ale bede probowac dalej bo dzis 1 raz plukalam.moze w koncu za ktoeyms pkukaniem zadziala :)no i mi nie smierdzi jakos mocno toto na wlosach jedynie recznik zalatuje trwala ondulacja:)

    OdpowiedzUsuń
  51. Planuję zrobić sobie niedługo tę płukankę. Mam włosy kręcone i chciałbym podkreślić ich skręt.
    Zastanawia mnie jak lepiej używać tej płukanki - po umyciu włosów nanieść roztwór i pozostawić bez spłukiwania, czy też przelać do atomizera i używać jako mgiełki?

    OdpowiedzUsuń