Humektanty - Emolienty - Proteiny: jak w praktyce zachować równowagę w pielęgnacji?

źródło

O tym jak ważna jest równowaga pomiędzy substancjami odpowiedzialnymi za nawilżenie czyli humektantami, wygładzającymi i chroniącymi włosy emolientami i odbudowującymi proteinami możecie przeczytać na wielu różnych blogach. Wszystko to w teorii wygląda prosto, ale jeśli przychodzi do praktyki to wiele początkujących wlosomaniaczek ma problem z tym jak to naprawdę powinno wyglądać. 

Wiele osób uważa, że powinno mieć trzy produkty: humektantowy, emolientowy i proteinowy i wszystkie je nakładać na włosy podczas jednego mycia. Wyobrażają sobie, że aby zachować tę mityczną równowagę muszą spędzić dużo czasu nakładając po kolei najpierw jeden produkt, trzymając go na włosach, spłukując i nakładając następny. Na szczęście zupełnie nie o to chodzi :)

Pierwsza rzecz, którą musimy sobie uświadomić to to, że niestety nie ma jednej słusznej drogi w utrzymywaniu równowagi w pielęgnacji, która tak samo dobrze sprawdziłabym się na wszystkich rodzajach włosów. Ciężko też znaleźć produkt, który byłby tylko nawilżający, tylko emolientowy czy tylko proteinowy. Zwykle są one mieszanką dwóch lub trzech tych rodzajów.

Dobrą wiadomością jest to, że można znaleźć takie kosmetyki, które mają zrównoważony skład akurat w sposób odpowiadający naszym włosom. Wtedy sytuacja jest idealna, bo wystarczy używać tylko jednego produktu by włosy osiągnęły maksimum swoich możliwości. Dla mnie takim właśnie kosmetykiem jest odżywka Nivea Long Repair, której skład jest mocno emolientowy, ale ma też sporą dawkę protein:

INCI: Aqua, Stearyl Alcohol, Cetyl Alcohol, Stearamidopropyl Dimethylamine, Dimethicone, Hydrolyzed Keratin, Orbignya Oleifera Seed Oil, Oryzanol, Silicone Quaternium – 18, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Trideceth - 6, Trideceth- 12, C12-15 Pareth-3, Coco Betaine, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Chloride, Lactic Acid, Citric Acid, Phenoxyethanol, Potassium Sorbate, Ethylhexylglycerin, Linalool , Butylphenyl Methylpropional, Geraniol, Benzyl Alcohol, Parfum.

Oczywiście nawet taki, idealnie skomponowany dla naszych włosów kosmetyk nie musi działać idealnie jeśli będziemy używać wyłącznie jego przez cały czas. Niektóre substancje (oleje, silikony, proteiny) mogą się na włosach nadbudowywać sprawiając, że produkt tak dotąd kochany przez nasze włosy nagle zaczyna je puszyć (nadmiar protein) lub obciążać (nadmiar emolientów). U mnie zwykle wystarczy wtedy mocne oczyszczenie włosów, odstawienie Nivei na jakiś czas i używanie czegoś mocniej nawilżającego. Po pewnym czasie, gdy do niej wracam znów działa idealnie.

Co jednak w przypadku, gdy pomimo przetestowania setek różnych produktów wciąż nie trafilibyśmy na taki, którego skład został dopasowany do potrzeb naszych włosów? Mamy do wyboru dwie drogi. Możemy samodzielnie stuningować sobie taką maskę czy odżywkę, która działa prawie idealnie albo stosować w odpowiedniej konfiguracji kilka różnych produktów (niekoniecznie przy jednym myciu).

O tym pierwszym sposobie pisałam już kiedyś na blogu, więc jeśli macie ochotę pobawić się w samodzielne ulepszanie kosmetyków to odsyłam Was do TEGO wpisu. Drugi sposób jest trochę bardziej skomplikowany. Musimy zacząć od tego, by określić jak często nasze włosy potrzebują protein. Możemy to zrobić używając przez jakiś czas wyłącznie kosmetyków bez protein i obserwując włosy. Gdy staną się oklapnięte, bez życia i stracą objętość to znak, że być może brakuje im już protein. Wtedy robimy jedną z tego typu kuracji i sprawdzamy czy stan włosów ewidentnie się poprawił. Jeśli tak, to znamy już mniej więcej częstotliwość z jaką powinnyśmy naszym włosom dostarczać protein. Jeśli nie, to być może nasze włosy wolą niewielkie ilości protein dostarczane przy prawie każdym myciu albo nie lubią się z tym konkretnym rodzajem protein, które wybraliśmy. To też oczywiście należałoby sprawdzić. 

Następnym krokiem do ustalenia planu zrównoważonej pielęgnacji jest dobranie optymalnej częstotliwości i metody olejowania. To też niestety musicie odkryć poprzez eksperymenty i obserwację własnych włosów. Tym razem jest nieco trudniej, bo praktycznie każda maska/odżywka ma w swoim składzie emolienty, więc nie ma możliwości całkowicie wykluczyć ich z naszej włosowej diety. Włosy, którym brakuje emolientów stają się zbyt lekkie, często się elektryzują i mogą się puszyć. To znak, że przydałoby im się olejowanie. W zależności od typu naszych włosów optymalne może okazać się nakładanie olei przy każdym myciu, raz w tygodniu, a może nawet i rzadziej. 

Ostatnia sprawa czyli humektanty jest mocno uzależniona od pogody. Przy niesprzyjających warunkach (punkt rosy) substancje nawilżające zamiast pomóc naszym włosom będą powodować puch, a tego oczywiście nikt nie chce. Jeśli jednak czujemy, że naszym włosom brakuje nawilżenia, są suche, szorstkie i matowe, a może nawet kruche i łamliwe to warto postawić na nawilżenie przed myciem (np. w formie aloesowej mgiełki, którą spryskujemy włosy przed nałożeniem oleju) lub nawilżające produkty do spłukiwania (szampony, odżywki/maski) po których dodatkowo zabezpieczamy włosy przed puszeniem niewielką ilością oleju. 


Oczywiście są włosy, które lubią rytuał nawilżająco - emolientowo - proteinowy przy jednym myciu i jeśli ktoś ma czas stosować za każdym razem 3 różne produkty to jak najbardziej może tak robić, ale warto pamiętać o tym, że nie jest to jedyna, słuszna metoda zachowania równowagi w pielęgnacji włosów :)

Pozdrawiam Was serdecznie,

Udostępnij

141 komentarze:

  1. Nie jestem pewna, czy potrafię przez to "przeskoczyć". Kompletnie mi to dbanie o włosy nie wychodzi:(. Udało mi
    totalnie pogubić w pielęgnacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też :/ a wspomniany Nivea Long Repair w moim przypadku mogę wyrzucić do kosza - beznadziejna odżywka.

      Usuń
    2. Ja miałam tak samo, im bardziej się starałam tym gorzej wyglądały moje włosy. Teraz przestałam się tym przejmować i używam tego na co aktualnie mam ochotę i włosy na ten dzień wyglądają całkiem nieźle :) Jednak staram się dokształcać w tym temacie.

      Usuń
    3. lepiej zużyć jako pierwsze O lub jako żel do golenia :P

      Usuń
    4. ja tez nie potrafilam poradzic sobie z ta pielegnacja. po kilku miesiacach bezskutecznych staran postanowilam zapuscic naturalne wlosy, ktorych nie tylko nie bede farbowac, ale rowniez nie bede prostowac czy krecic na goraco. gdy odrost mial kilka cm zrozumialam, ze moje wlosy byly po prostu tak zniszczone, ze mimo pozornie dobrego wygladu nic nie moglo im pomoc, co najwyzej moglam ukrywac ich stan pod silikonami. teraz mam prawie cale naturalne dlugie wlosy i nie moge wyjsc z podziwu jak bardzo farba niszczyla moje wlosy i jakim bezmyslnym bylo to, ze wolalam miec kolor na wlosach przy ich fatalnym stanie zamiast blyszczacych, miekkich i zdrowych wlosow w naturalnym kolorze. kolor sie stale klaruje i zmienia - raz jest bardziej plowy, raz sa ewidentnie czerwone tony, ciemnieje :)

      Usuń
    5. yoxd: ale po co zużywać na siłę? Jeśli odżywka np. puszy, sprawia, że włosy są matowe, szorstkie, elektryzują się itd. nie ma co jej męczyć i tylko sobie szkodzić. Jej miejsce jest w koszu.

      Usuń
    6. Up
      A po co wyrzucać pieniądze do kosza, skoro można jej użyć do golenia nóg?

      Usuń
    7. Up
      Bo nie każdy goli nogi.

      Usuń
  2. Mnie się wydaje, że moje włosy nie lubią się z olejami. Czy może tak być? Próbowałam już nakładać je na sucho, na mokro, na noc, na kilka godzin, na pól godziny, w formie mgiełki, częściej, rzadziej, mieszać różne oleje, pod czepek, bez czepka i nic... Za każdym razem wychodzi siano i puch mimo, że moje włosy z natury się nie puszą. Próbowałam już oleju arganowego, kokosowego, lnianego, migdałowego i oliwy z oliwek. I już straciłam nadzieje :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj z orzechów laskowych, sezamowego, winogronowego albo słonecznikowego.

      Usuń
    2. a może spróbuj jakiejś mieszanki gotowej?

      Usuń
    3. Znajdź bloga u jakiejś dziewczyny z włosami zbliżonymi do Twoich, one chętnie pomagają, doradzają. Można nawet do nich napisać maila i odpowiadają. Mi też taka pomoc udzielono na starcie i dużo mi to pomogło.

      Usuń
    4. Mi oleje które wymieniłaś też nie pomagały. Od siebie polecam olej z awokado, orzecha laskowego i makadamia.

      Usuń
    5. Spróbuj nałożyć na sucho na kilka godzin, wmasowując na poczoątku przez kilka minut na całej długości, zemulgować odżywką/maską, umyć delikatnym szamponem, nałożyć maskę/odżywkę pod czepek i ręcznik na przynajmniej pół godziny, spłukać letnią wodą, a po wyschnięciu rozetrzeć kropelkę-dwie (zależy od długości włosów) między dłońmi i rozprowadzić na długości od ucha do końca włosów. Ja tak robię, kiedy mam niedociążone (spuszone) włosy i działa. Mam włosy średnioporowate, naturalny kolor.

      Usuń
    6. Mi kokos i lniany też totalnie nie służą i powodują puch, z kolei bardzo sie sprawdza u mnie winogronowy i sezamowy wiec zgadzam sie z przedmówcą z 19.58 :D

      Usuń
    7. Dzięki strasznie za porady! Na pewno wypróbuję coś nowego, może w końcu się uda :)

      Usuń
    8. To ja zaproponuję sprawdzenie pod kątem wnikania i niewnikania olei, dopasowując je do typu włosów.

      Usuń
    9. Ja mam sianowate włosy i sprawdza mi się tylko olej(np sezamowy, lniany, z pestek malin-najlepszy ale drogi) nakładany w serum olejowym z dodatkiem nawilżającej/emolientowej odżywki+miód+kilka kropel kwasu hialuronowego. Wtedy po umyciu i nałożeniu jeszcze odżywki na kilka min oraz obfitym zabezpieczeniu końcówek jedwabiem/olejkiem b/s - włosy są w miarę nieźle nawilżone(ofc do perfekcji trochę im jeszcze brakuje) i po koczku ładnie się układają.
      Jak nakładałam sam olej, np oliwę z oliwek, to efektu nie było żadnego.

      Usuń
    10. Miałam to samo i się dziwiłam! Odpadał lniany i kilka innych, już nawet nie pamiętam, które testowałam, ale sprawdza się kokosowy - mimo że mam włosy raczej wysokoporowate, lekko falowane i z tendencją do puszenia. Mnie w ogóle obciążają maski i odżywki w zbyt dużych ilościach i włosy są przyklapnięte, a szampony bez SLS tak plątały mi włosy, że nie chce bawić mi się we włosomaniactwo w wersji ortodoksyjnej, po prostu dbam o włosy nieco bardziej niż przed uświadomieniem ;-) Szkoda mi czasu i pieniędzy.

      Usuń
    11. DZIEWCZYNY KTÓRE NIE WIDZĄ EFEKTÓW - ja dopiero po 1,5 roku zorientowalam sie gdzie popelnialam blad. Przez ten czas bardziej moim wlosom szkodzilam niz pomagalam, oleje, OMO , maski nie wiele pomagaly bo wyrobilam sobie zla technike. Teraz potrafie oleje umyc odzywka i wlosy sa gladziutkie, kiedys to bylo niedopomyslenia. Blad tkwil w tym ze przy metodzie OMO kiedy nakladalam pierwsze O - odzywka to tylko nakladalam, a chodzi o to zeby te wlosy umyc tą odzywka a nie tylko zabezpieczyc przed szamponem. Wiec jesli nakladacie pierwsze O nawet na wlosy pokryte olejem to ugniatajcie te wlosy przez 1-2 minuty (ale nie szorujcie) zeby ta odzywka rozpuscila brud,olej, wlosy nie musza byc super odsaczone z wody przy nakladaniu pierwszego O. Potem splukuje odzywke, nakladam szampon tylko na skalp, splukuje, nakladam odzywke od ucha w dol, splukuje. Teraz wloski mam fajne, nie sa suche , nie sa posklejane. Dajcie znac czy i wam to pomoze...

      Usuń
    12. No właśnie anonimowa z 08:15 masz rację, a jak człowiek na początku włosomaniactwa pyta o szczegóły to atakują że przesadzamy, że można się domyśleć, nie odpowiadają, A to o czym piszesz jest pierdołą ale jak ważną! ps. też do tego doszłam.

      Usuń
    13. Ja jestem poczatkujaca wlosomaniaczka tzn zaczelam 4 miesiace temu i moje wlosy chyba wygladaja gorzej niz przed dbaniem o nie, mam nadzieje ze odkryje w niedlugim czasie co robie nie tak bo powoli opuszcza mnie chec dbania o nie

      Usuń
    14. szkoda tylko ze zmarnowalam 1,5 roku na niewlasciwa pielegnacje. Mialam takie momenty ze chcialam wrócic do szamponow z slsami i silikonami bo faktycznie wtedy wlosy wygladaly lepiej. Wiec jezeli czegos nie wiecie dopytujcie nawet o najmniejszy szczególik bo to moze okazac sie punktem zwrotnym... ja polecam olejek alterra brzoza i pomarancza - jest to mix róznych olejkow wiec powinno pasowac do kazdego rodzaju wlosów, a do zabezpieczania koncowek bezkonkurencyjny jest loreal mythic oil.

      Usuń
    15. Też tak mialam, bo korzystasz pewnie nie z tej grupy olei. Musisz przerzucić się na te, gdzie jest olej winogronowy i słonecznikowy. No i spróbuj na sucho.

      Usuń
    16. Rok temu od marca do czerwca używałam szamponu i odzywki nivea long repair. Efekt za kazdym razem był dobry. Wlosy sie nie łamany. Produkt sie nie nabudowywal, może dlatego, że wlosy podsuszalam i modelowalam, gdy byly prawie suche, co aktywowalo keratyne. W czerwcu pofarbowalam wlosy farbą drogeryjna i nivea przestała działać. Myślę, że to dlatego, że wlosy byly bardziej zniszczone. Teraz już są już w duzo lepszym stanie. Teraz uzywam szamponów i odżywek z olejami i nie uzywam suszarki.

      Usuń
    17. Ja podobnie jak anonimowy z 8:15 odkryłam błąd po ok. roku. Moje włosy się puszyły nawet bardziej niż zanim zaczełam je pielęgnować. Byłam załamana i zrezygnowana. Zaczęłam nawet podejrzewać, że włosomaniaczki to jakaś sekta :P Nie pamiętam jak na to wpadłam, ale okazało się, że włosy są przeproteinowane. Teraz już wiem, że moje kudły nie przepadają w ogóle za proteinami i tolerują je tylko w niewielkich ilościach. Kiedy do pielęgnacji wprowadziłam dużo emolientów wszystko stan włosów się polepszył. Wiki

      Usuń
  3. a moj chlopak woli wlosy do ramion ;/ a ja marze o takich jak maja ksiezniczki.
    Anwen widzialas to co Ci mowilam ? Włosy Hurrem z Wspaniałego Stulecia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Valide ma piękne włosy i zawsze ma je pięknie spięte :D

      Usuń
    2. Ogladam ten serial a nie kojaze ktora to ta valide

      Usuń
    3. Aaaaaa matka sultanka to sie pisze matka sultanka a nie valide hahah chyba nigdy nie mowia tam do niej po imieniu dlatego nie skojazylam

      Usuń
    4. Daj spokoj anwen nie zareaguje za zaden komentarz o telenoweli przeciez to hanba. Zbyt prostackie zajecie dla takiej hrabianki nowobogackiej snobki...

      Usuń
    5. ''Daj spokoj anwen nie zareaguje za zaden komentarz o telenoweli przeciez to hanba. Zbyt prostackie zajecie dla takiej hrabianki nowobogackiej snobki...''

      to po co siedzisz na blogu '' hrabianki nowobogackiej snobki.''? :D:D:D

      Usuń
    6. Ale fakt, Hurrem ma piękne włosy :D Mnie się podoba, jak w jednej scenie są rude, niedługo potem bardziej wpadają w brąz, a za chwile mają niby blond refleksy... :D

      Usuń
    7. Odpowiedz jest bardzo prosta- dla komentarzy i tego czego sie mozna dowiedziec od dzieczyn piszacych tutaj. Posty czytam bardzo rzadko,chyba ze jest to recenzja jakiegos produktu ktory mnie interesuje.
      Swoja droga bardzo sie dziwie ze ten komentarz przeszedl przez sitko. Ale domyskam sie po co :D odpowiedz jest wyzej :D

      Usuń
    8. Mam wrazenie anwen ze komus mocno zalazlas za skore;) nie ma posta, pod ktorym nie pojawialyby sie obelgi pod twoim adresem. Nie mozesz tych pind jakos zablokowac? Wchodzić na czyjegos bloga tylko po to zeby obrazic autora to juz jest stalking..

      Usuń
    9. a może to wszędzie jest jedna i ta sama osoba? może rzeczywiście komuś podpadla a ta osoba mocno nie radzi sobie z emocjami... :) pozdrawiam i życzę tej osobie więcej zadowolenia z życia:) M.

      Usuń
    10. Też mam takie wrażenie jak anonim z 22:07. Przykro się robi. Może Ania faktycznie nie powinna "przepuszczać przez sito" takich komentarzy...? Ktoś tu ewidentnie zazdrości, że jej się udało...

      Usuń
    11. Valide to ogolnie jest 'matka' po turecku, oglądam serial z napisami i tak mi sie napisało. Mustafa do Machidevran też mówi Valide, ale ogólnie to ta główna to Matka Sułtanka. Wiekszosc kobjet tym serialu mają piękne włosy i fajne ozdoby w nich mają, czasami żałuję, że w naszych czasach takich ładnych rzeczy już się nie nosi...
      Co do pani hejterki pewnie zazdrości sukcesu Anwen, prowadząc bloga trzeba jednak też w to włożyć pracy, aby posty były sensowne i ciekawe. Hejterka pewnie też takiego bloga ma , ale nikt go pewnie nie czyta to pluje jadem;) zazdrość powinna być motorem do pozytywnych działań, a nie czegoś takiego.

      Usuń
    12. Pierwsze czytam, że zazdrość powinna być motorem do pozytywnych działań... Myślę, że raczej zazdrość to powód do hejtu. Podziw- tak - to motywuje autorytetem. Fajnie, że Ania jest autorytetem do tylu dziewczyn:) (w tym dla mnie) - szkoda, że ludzie sobie zazdroszczą. Zazdrość nie pomaga w niczym, raczej przeszkadza...

      Usuń
    13. Ale dlaczego od razu podejzewacie ze to zazdrosc? Ja np zazdroszcze gwiazdom/celebrytom tego ze maja kilka domow mieszkan posiadlosci i ogolnie kuuuupe kasy, ale nie hejtuje ich z tego powodu :D z reszta komentarz wyzej takze nie uwazam za hejt, a za szczerze napisana osobista opinie ktora z zazdroscia nie ma nic wspolnego.

      Usuń
    14. Ev, kwestia nazewnictwa. Zazdrość nie musi byc od razu chorobliwa i destrukcyjna. Może być własnie pod postacią podziwu (lekkie ukłucie zazdrości, zaimponowanie, bo dążę do tego samego, co komuś się powiodło itd.), tak jak piszesz. Taka buduje. Zazdrość jest naturalna, ale trzeba mieć ją pod kontrolą. A te określenia jakie padły, to cóż łatwo się je pisze, ale często nie mają nic wspólnego z rzeczywistością, jeśli się nie zna osoby.

      Usuń
  4. Super wpis. Ja, mimo ponad rocznego włosomaniactwa wciąż poznaję swoje włosy i obserwuję kiedy domagają się poszczególnych substancji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem roczną włosomaniaczką i wciąż nie umiem rozgryźć swoich włosiąt :D Ale próbuję, testuję, kombinuję :D

      Usuń
  5. Z jakim innym olejem najlepiej połączyć olej rycynowy do olejowania skalpu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Np lopianowy, jest dosyc rzadki ):

      Usuń
    2. ja lubie olej z pachnotki :)

      Usuń
    3. Olej z pachnotki? Pierwsze słyszę, muszę się koniecznie doedukować:)

      Usuń
    4. z olejem kokosowym :) mniejsze swędzenie skóry głowy i szybszy porost wlosów. Pamietaj zeby nakladać na lekko zwilżony skalp a nie na suchy, inaczej olej bedzie wysuszac zamiast zatrzymywać wodę i nawilzać :)

      Usuń
  6. Anwen ten Pan w okularach na Twoim istagramie to Twoj mąz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie :) To Paweł z bloga: http://www.zombiesamurai.pl/

      Usuń
  7. Witaj Anwen. Bardzo pomocny wpis! Troche sie jeszcze gubie, poniewaz jestem poczatkujaca i dopiero zaczynam czytac Twoj blog, ale chyba dam rade :) czy moglabys mi powiedziec, czy Kallos Banana jest maska emolientowa? Bo moje wlosy ja kochaja!
    Karolina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ma wysoko w składzie oliwę z oliwek

      Usuń
    2. Bardzo dziękuję za odpowiedź :)

      Usuń
  8. Ja tam se mieszom maske proteinowo z olejkowo i zawsze efekt mom super niz jak wezme je pojedyczno.

    OdpowiedzUsuń
  9. Czy jest możliwe aby włosy ABSOLUTNIE nie tolerowały protein? odnoszę wrażenie, że po każdej próbie podania nawet odrobiny protein moje włosy reagują zupełnym przeproteinowaniem i odstawaniem babyhairs przez 2 tygodnie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest możliwe :) już kilka takich przypadków widziałam, ale wydaje mi się, że warto najpierw popróbować różnych rodzajów protein by to definitywnie stwierdzić. U Wiedźmy jest wpis na ten temat, tam dziewczynie odpowiadały proteiny ze spiruliny - może to się i u Ciebie sprawdzi?

      Usuń
    2. Bardzo dziękuję za odpowiedź :) Spiruliny jeszcze nie próbowałam, postaram się to szybko nadrobić

      Usuń
    3. Na keratyne też tak reagujesz?

      Usuń
    4. mam ten sam problem..a po masce z jajkiem to normalnie plakałam nad włosami ;/ Ale spiruliny tez jeszcze nie probowalam wiec moze najwyzsza pora :)

      Usuń
    5. a może najpierw trzeba włosy porządnie nawilżyć?:)

      Usuń
    6. też jestem tego najlepszym przykładem,mam wrażenie że moje włosy w ogóle nie tolerują protein,za każdym razem kończy się to ogromnym puchem, natomiast kocham spiruline,dodaje ją do masek i zawsze po niej mam piękne lokowane włosy :)

      Usuń
    7. Moje włosy nie tolerują żadnych protein, nie stosuję ich i nie odczuwam braku.

      Usuń
    8. Spirulina jest cudowna :)

      Usuń
  10. Również bardzo lubię odżywkę nivei long repair, ale zdarza się jej czasem spuszyć moje końcówki.. I w sumie nie wiem czemu, bo na długości nigdy się tonie zdarzyło

    OdpowiedzUsuń
  11. Super post, prosiłabym Cię jeszcze Anwen o post o popularnych odżywkach i maskach- że właśnie np. ta jest emolientowa, ale ma też dużo protein itd. to by bardzo pomogło zwłaszcza początkującym, którzy mają problem ze składami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem za :) ja mam taki problem, nie wiem które składniki są przyjazne dla włosów, a które im szkodzą. Wiadomo, że każde włosy są inne i potrzebują różnych składników, ale przkładowo gdy widzę coś takiego w składzie: Stearamidopropyl Dimethylamine - nie mam zielonego pojęcia co to jest.

      Usuń
    2. http://lmgtfy.com/?q=Stearamidopropyl+Dimethylamine
      z innymi nieznanymi pojęciami postępujemy analogicznie

      owszem, taki post byłby przydatny, ale co to znaczy "popularne odżywki"? niezależnie od tego ile produktów byłoby w nim zamieszczonych zawsze znalazłby się taki, którego komuś by tam brakowało

      zarówno na tym blogu jak i innych jest mnóstwo recenzji kosmetyków wraz z analizą składu, na KWC zazwyczaj pod opisem producenta jest zamieszczony skład, który można samodzielnie przeanalizować, tu kilka pomocnych linków: http://www.anwen.pl/p/o-skadnikach-kosmetycznych.html
      w przypadku tych tzw. "popularnych" odżywek i masek nie powinno być problemu ze znalezieniem informacji

      Usuń
  12. To teraz przydałby się wpis z podzielonymi na kategorie najpopularniejszymi produktami :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny post. Moje włosy ostatnio potrzebują mniej kosmetyków ale równowagę między emolientami humektantami i proteinami trzymam zawsze ;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. kochana Anwen,jak to jest,że odżywki ,które świetnie działały na moje włosy- dziś je obciążają,albo lekko wysuszają- jak LR :( + dziękuję,za świetny post,może teraz będzie mi łatwiej nad tym wszystkim zapanować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o ile skład nie uległ zmianie (producenci od czasu do czasu robią nam takie niespodzianki) to powiedziałabym, że być może stan Twoich włosów się zmienił i np. nie potrzeba im już tak dużo (stąd obciążenie), a może to być kwestia pory roku i warunków pogodowych - moja Isana z olejkiem arganowym (niestety wycofana już ze sprzedaży) wiosną i latem zawsze dobrze działała, natomiast na początku zimy dawała nieco inne efekty (dlatego teraz czeka na nadejście wiosny ;) )
      to taka moja mała teoria, ale zaznaczam, że nie jestem ekspertem ;)

      Usuń
  15. Popieram koleżanki wyżej! Też bardzo prosiłabym o wpis z tymi najpopularniejszymi odżywkami i maskami z wyróżnieniem, która co w sobie ma :)
    Zwłaszcza, że ostatnio moje włosy jakby "stoją w miejscu". Poprawiły się odkąd zaczęłam świadomą pielęgnację a od jakiegoś czasu są takie... smętne. I nie wiem co z nimi zrobić :<
    Asieł

    OdpowiedzUsuń
  16. Najśmieszniej jest jednak wtedy, gdy mamy już właściwą "dietę" kosmetyczną dla naszych włosów, a one nagle zmieniają porowatość :p i trzeba zaczynać od początku... ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest koszmarne :-D To samo ze skórą :-)

      Usuń
  17. Faktycznie jest to dziwny żart ze strony naszych włosów ;) Moim niskoporowatym, prostym i pięknie błyszczącym włosom, po trzech latach włosomaniactwa zebrało się nagle na rozdwajanie końcówek, wyższą porowatoś i nagle zapragnęły protein roślinnych...i bądź tu mądry i spróbuj dogodzić towarzystwu...

    Swoją drogą, już mi ręce opadły ostatnio jak zobaczyłam u siebie najpierw puch (ja i puch...może ze dwa razy w życiu mi się to chyba przytrafiło), a po dwóch godzinach zaliczyłam przepisowy przyklap... widok cieńszych i rzadszych włosów też nie zachwyca...a może są tylko cieńsze? Nie wiem już -.-

    O dziwo odżywka z Yves Rocher z proteinami roślinnymi polubiła się z moimi włosami, które zwykle na proteiny miały alergię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może masz problemy z hormonami? U mnie przez hormony włosy z czasem zaczęły rosnąć cieńsze, bardziej podatne na zniszczenia i rozdwajanie, skóra głowy szaleje. Tak czy inaczej, może to po prostu przyczyny wewnętrzne?

      Usuń
  18. O jakiej aloesowej mgielce mowisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogę się mylić, ale wydaje mi się, że nie chodzi o konkretny kupny produkt, tylko mieszankę do samodzielnego przygotowania. Można tanio kupić sok z aloesu (w aptekach) lub zrobić sok z aloesu w doniczce, rozcieńczyć je wodą, wzbogacić półproduktami (jeśli chcemy)... Fajny patent, nie tylko pod olej :)

      Usuń
    2. Przepis na tę mgiełkę jest na blogu. W DIY. I zawiera też olej.

      Usuń
  19. Przydatny post, muszę się jeszcze podszkolić na te tematy :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ciężko i trudno ale daję radę ;) może kiedyś osiągnę tą regularność ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Super post ale ja po 2 latach dbania o wlosy wciaz niczego nie osiagnelam. Wolno rosna.szybko sie lamia .poza tym odstaja prawie na calej dlugosci. Normalnie zalamka. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moze zle dobrana pielegnacja? Ja różnice we wlosach odczulam po miesiacu, zaczely blyszczec po 4 miesiacach, a teraz po 8 miesiącach sa dlugosci jakiej chcialam bo pielegnacja skalpu sprawila ze rosna 3,2 cm na miesiac. Moja siostra zaczela dbac o wlosy w tym samym czasie, ale przez 7 moesiecy nie bylo zadnych efektów. Jak sie okazalo miala zle dobrany olej, maski ze zbyt duza iloscia protein, do tego przenawilzone wlosy. Takze nie mozna stosowac tylko naturalnych skladnikow i czekac az stsn włosów sie poprawi bo ta pielegnacja musi scisle pasowac do naszych włosów. Tak jak jednym pasuje zabezpieczanie serum silikonowym innym olejem a jeszcze innym wystsrczy silikon w masce :) nie poddawaj sie tylko odkryj co twoje wlosy lubia a zobaczysz ze sie odwdziecza :)

      Usuń
    2. Przeciw łamaniu się włosów stosuje się właśnie połączenie humektanty + emolienty w jednym zabiegu, w jednym produkcie. trzeba sobie poszukać rodzajów jednych i drugich składników i dobrać je do swoich potrzeb.

      Usuń
  22. moze nie jestem jeszcze doswiadczona wlosomaniaczka ale uwazam ze wlosy tez czasem odpoczac i od czasu do czasu powinnysmy je poprostu umyc dobrym ziolowym szamponem i nie nakladac na nie nic ,zadnych masek, odzywek,olei. Ja tak robie co jakis czas kiedy juz czuje i widze ze tego potrzebuja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja koleżanka, która ma zdrowe, niskoporowate włosy co drugie mycie używa samego szamponu oczyszczającego. Dla mnie, przy kręconych włosach jest to niemożliwe, bo nie potrafię ich roz cześć bez odżywki i są bardzo tępe w dotyku. Wiec jak zawsze, jest to kwestia preferencji:)

      Usuń
  23. Fajny wpis, bardzo przydatny. A ja chciałam od siebie dopowiedzieć, że moje włosy nie cierpią protein, ale za to uwielbiają oleje, np. kokosowy i lniany. Spirulinę próbowałam (dodawałam do maski np. z naftą, żółtkiem i skrobią, ale to tylko raz na miesiąc), ale nie było ani lepiej, ani gorzej. Nafta nie daje mi nic, ale żeby ją zużyć, wykorzystuję w mieszankach. Coś nie działa- od razu mieszam z innymi i zaczyna działać, to chyba najlepszy sposób na zużycie nietrafionych produktów;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Racja! Ja właśnie miałam w planach pisać posta o tym, jak to wszystko mamy opanowane w teorii, a jak należy się za to zabrać w praktyce :) Tylko, że dopiero dziś założyłam bloga i nikt go jeszcze nie czyta :D

    OdpowiedzUsuń
  25. prawde powiedziawszy dla mnie to skomplikowane , tym bardziej ze chyba moje włosy nie chcą protein w ogóle ,wiec jak tu mówić o równowadze , nigdy w zyciu nie miała obciążonych włosów , zawsze sa suche fruwajace i w ciągu 4 letniego "włosomaniactwa" nie znalazłam nic co by je dociązyło i nawilżyło tak na prawde porządnie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olej? Duzo oleju? Nawet zeby byly tluste po umyciu. Nastepnego dnia umyc sama odzywka i beda idealne.

      Usuń
  26. Po 2 latach czytania bloga w koncu troche zmadrzalam i znalazlam juz prawie idealny plan mojej pielegnacji :) Musze tylko jeszcze przetestowac inny rodzaj protein, bo byc moze sprawdzi sie lepiej niz jajko, ktore aktualnie stosuje :D Bardzo przydatny wpis ;*

    OdpowiedzUsuń
  27. Wiem kiedy moja włosy potrzebują protein, gdy coraz bardziej się plączą, coraz trudniej je rozczesać mimo używania odżywki, a końce są wiecznie splątane to znak, że potrzebny im zastrzyk protein. I naprawdę to działa, później włosy ładnie się rozczesują i o wiele mniej plączą.

    OdpowiedzUsuń
  28. Hej dziewczyny, co powiecie o takim skladzie maski;
    Ingredients:
    Water (Aqua), Olive Oil (Olea Europea), Hydrolyzed Oat Protein, Hydrolyzed Soy Protein, Glycerin,Dimethicone, Polyquaternium-32, Dicetyldimonium Chloride, Cetyl Alcohol, Lanolin, DL Panthenol,Sodium Lauryl Sulfate, Menthol, Camphor, Cholesterol, Benzophenone-4, Tocopherol Acetate (Vitamin E), Retinyl Palmitate, Egg Protein, Carrot Oil, Tea Tree Oil, Kukui Nut Oil, Parsley Flakes, Extract of Arnica Montana Flower, Centalla Asiatica, Urtica Dioca, Peppermint Leaf, Capsicum Annuum and Cochlearia, Aromoracia (Horseradish) Root, Propylene Glycol, Methylparaben, Propylparaben, DMDM Hydantoin, Yellow No. 5, Yellow No. 6, Blue No. 1, Fragrance (Parfum).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem skład godny uwagi :) Zaraz po wodzie masz oliwę, dwa rodzaje protein i nawilżającą glicerynę - więc w temacie posta, masz po trochu substancji ze wszystkich trzech grup :) Potem trochę składników stanowiących "masę" odżywki (w tym lekki silikon), a w tym wszystkim jeszcze wiele dobrych składników (witamin, olejków, protein, ekstraktów...). Konserwanty, barwniki i kompozycja zapachowa są na samym końcu, to też na plus.

      Ogólnie fajna maska, uwagę zwraca szczególnie to, że zawiera proteiny tak wysoko w składzie: to wcale nie takie częste. Warto wziąć to pod uwagę :)

      Usuń
    2. Jak dla mnie jest to dobry składowo produkt, który ma sporo olei, troche protein i humektanow. Możesz napisać nazwę maski? Chetnie bym przetestowala ja na sobie :-)

      Usuń
    3. Dziekuje za odzew dziewczyny. No wlasnie jakiś czas temu pisałam(pytałam) Was dziewczyny w komentarzu pod którymś postem Anwen o polecenie dobrej nawilż-odzyw. maski. W ostatnich czasie przeszłam zabieg rozjaśniania, refleksow i z bardzo ciemnego koloru wlosow przeszłam na jaśniejsze. Efekt zadowalający jednak nie obeszlo się bez pogorszenia się ich stanu i przesuszenia na dlugosci.
      Mieszkam w UK wiec pole manewrów mam nieco okrojone. Niemniej jednak bedac na zakupach maska, o ktorej wyżej wspomniałam wpadla mi w oko i to wlasnie pod względem składowym wydala mi ciekawa ale jest pewne ale..
      Owa maska dziewczyny to "Mazuri Organics Olive Oil Hair Mayonnaise Steam Treatment" i wydaje mi się,ze jest to produkt przeznaczona dla wlosow afroamerykańskich. Chwile się zawachalam ale patrząc na dość bogaty skład pomyslalam,ze zaszkodzić nie zaszkodzi:) Wiec kupiłam.
      Mam wlosy długie i dosc geste ale wiem,ze może się pojawić problem z jej zmyciem. Jak do tej pory zdazylam ja uzyc tylko raz. Wmasowalam ja na noc i poszlam spac. Rano umylam wlosy dobrze oczyszczającym szamponem i one były takie jakby oblepione. Absolutnie nie tłuste i nie oklapnięte. WYgladaly normalnie i nikt w pracy nie zwrocil uwagi. Nie przyczyilo się to również to szybszego przetłuszczania ale w dotyku były takie jakby "nie moje". Jeśli wiecie o co mi chodzi. Troche tak jakby pokryte woskiem. Nastepnym razem zaaplikuje przed myciem na 30min np. Musze tez wypróbować innych konfiguracji. Dodam jeszcze, ze po kolejnym myciu wlosow było wszytsko ok, wlosy ozdywione, normalne.
      Mysle.ze maske ta można znaleźć na eby'u lub amazonie. Pozdrawiam wszystkie wlosomaniaczki:):):)

      Usuń
  29. A ja wreszcie kupiłam cośna moje spuszone włosy. Dotychczas wszystko było w moich włosach i rękach i albo usztywniało je i poźniej były suche i przesuszone, albo mnie uczulalo. Dzisiaj kupiłam odzywke lnianą do włosów z firmy Harbal Care do wosów suchych i łamliwych.Produkt naturalny. No i super uczucie, a cena u mnie tylko 7,90zł. Polecam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam taka ale bez spłukiwania i używam kiedy włosy są suche i sprawdza siebardzo.

      Usuń
  30. Aniu podasz na drugim blogu przepis na deser którego zdjęcie wstawiłas na instagram? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na instagramie jest przepis.

      Usuń
  31. Wpis na początku bardzo dobry, ukazywal brak typowych produktów dla danej grupy i produkty które idealnie mogą nam pasować fajnie że wskazalas nam na to uwage. Jednak później zbyt dużo poplatania, nawet jak dla nie nowej wlosomaniaczki . Niestety z drugiej części niewiele wyniosłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. popieram brak konkretow , przykladow odzywek, czy szamponow..

      Usuń
    2. Nie rozumiem was, przeciez istnieje analizator skladow. Wiec jaki ma sens wymieniane asortymentu wszystkich sklepow? Nie mozna po prostu na wlasna reke szukac i sprawdzac sklad? Do tego nawet nie potrzeba podstawowej wiedzy. Wszystko chcecie miec na tacy...

      Usuń
  32. Moje też się plączą, strączkują, trudno je rozczesać, ale to nie znak, że potrzebują protein. Jak widać, każde włosy są inne. Moje nienawidzą protein (może raz na miesiąc w postaci mgiełki), za to lubią oleje. Z nawilżaniem średnio, działa lepiej niż proteinowanie, ale czesto powoduje szopę (nie mam włosów wysokoporowatych)

    OdpowiedzUsuń
  33. a ja mam dużo gorsze włosy niż przed włosomaniactwem. co z tego, ze urosły długie jak masakrycznie klapnięte są. tyle tego wszystkiego nakładam ze chyba przesadzllam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie może za bardzo je obciążasz. :) Umyj oczyszczającym szamponem, pokombinuj z czasem trzymania odżywek albo ich ilością. Mi na przykład kompletnie nie służy trzymanie Garniera AiK dłużej niż 15 minut./

      Usuń
  34. super przydatny wpis!!! własnie sie dowiedzialam co pomoglo moim wlosom odzyskac rownowage jakis czas temu :))

    OdpowiedzUsuń
  35. Fryzjerzy powinni być wykształceni w tym kierunku, zamiast być specjalistami od wymyślnego niszczenia włosów. A gdyby na szamponach, maskach i odżywkach dla ułatwienia było napisane wprost przewagę czego mają: humektantów, emolientów (i jakich) czy protein - to już byłby raj.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie 😉 mam znajomą fryzjerkę, której musiałam wyjaśnić co to jest przeproteinowanie (bo akurat jej się przytrafiło w całej okazałości, a ona biedna nie wiedziała o co chodzi 😉)

      Usuń
    2. Wiola, super komentarz :) budujący!

      Usuń
  36. Wiem, że Anwen strasznie lubi Nivea LR, więc kupiłam jakiś czas temu do mieszkania mojego chłopaka. Użyłam jej kilka razy kiedy tam byłam i za każdym razem moje włosy robiły się tłuste po kilku h, były przyklapnięte i generalnie okropne. Wystarczyło ją wyrzucić do kosza i wrócić do Garniera i wszystko wracało do normy. Mam kręcone, wysokoporowate włosy. Ostatnio zaniedbuje ich pielęgnacje, bo mam wrażenie, że już nie osiągnę bardziej spektakularnych efektów niż teraz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo takiej odzywki nie stosuje sie blisko glowy, nic dziwnego ze ci wlosy przyklaply...

      Usuń
    2. Używam wszelkich odżywek od ucha w dół więc to nie kwestia tego ;) z niewiadomego powodu ta odżywka strasznie się nie lubi z moimi włosami.

      Usuń
  37. Świetny blog!

    OdpowiedzUsuń
  38. Bardzo przydatny tekst. Swoje wlosy pielegnuje raczej intuicyjnie - gdy sie pusza - olejuje, gdy sa zbyt obciazone - oczyszczam i nakladam maske z proteinami, ktora w moim przypadku daje obietosc. Natomiast mij odwieczny problem to zniszczenia i wypadanie zaraz po tym jak mam włosy idealne czyli jesienia.

    OdpowiedzUsuń
  39. Droga Anwen i dziewczyny!
    Jestem nastolatką i Mam włosy niskoporowate (blond). Odkąd pamiętam nigdy nie miałam z nimi problemów. Na codzień używałam szamponów i odżywek Timotei, od czasu do czasu Biovaxu. Włosy były w świetnej kondycji. Pamiętam że rok temu wyjechałam na wczasy na Teneryfę (dwa tyg.) i nagle zaczęły mi dosłownie wsypywać się z głowy. Pomimo że po powrocie i nadal biorę tabletki na włosy i stosuję Biovaxy i inne odżywki, nic nie pomaga. Myślę ze na Teneryfie wypadały mi od słonej wody, słońca itp, ale przecież minęło tyle czasu! Czy powinnam iść się zbadać? Dzisiaj zaczynam olejować włosy - może to coś da. Jeszcze wspomnę, że przetłuszczają mi się częściej i muszę myć włosy co dwa dni maksymalnie ;( Pozdrawiam włosomaniaczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sporo było wpisów na blogu o wypadaniu włosów http://www.anwen.pl/2013/09/co-na-wypadajace-wosy.html?m=1 pokombinuj, a jak ci to nie pomoże to się przebadaj

      Usuń
    2. Myślę, że to kwestia wieku i nieunormowanej gospodarki hormonalnej. Każda z nas to przechodziła. Wszystko powoli dojdzie to ładu, a Ty w tym czasie używaj trochę delikatniejszych produktów niż Timotei, odżywiaj maskami (Biovax to dobry pomysł) i nie katuj gorącym nawiewem suszarki, prostownicą, agresywnym farbowaniem.
      Trzymam kciuki, powodzenia!
      Amelia

      Usuń
    3. Stawiam, że to dlatego, że jesteś w tym wieku i to może być jedyna przyczyna, te niedobory wielu witamin i minerałów. Tabsy na same włosy to może być za mało, często występuje niziutki poziom wit. D3 nawet po lecie, bo nie każdy w równym stopniu przyswaja przez skórę D, szczególnie przez ten trend smarowania się chemicznymi filtrami jeszcze przed wyjściem na słońce, ciemna karnacja też mało przyswaja.
      Ale podstawowych w tym celu badań nie zaszkodzi zrobić, choćby dla spokojnego umysłu.

      Usuń
    4. Dziękuję za odpowiedzi. Czy to prawda, że wypadające włosy trzeba obciąć? Słyszałam wiele sprzecznych opinii... Co do szamponu - czy do moich włosów (przetłuszczających się) dobry byłby szampon Johnson Baby? Pozdrawiam ;)

      Usuń
    5. Zastanawiam się również nad Babydream do stosowania na co dzień i co jakiś czas używania szamponu z sls..

      Usuń
    6. Nie, nalezy zwalczyc przyczyne wypadania. A przyczyna nie jest dluhosc wlosow.

      Usuń
  40. Anwen, otwórz "salon pięknych włosów"! :)))))) i wreszcie nie będziemy tracić czasu i pieniędzy na posiadówy we fryzjerniach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mysle ze nie bylby to dobry pomysl...

      Usuń
  41. Aniu, kiedy dasz post o jakims kosmeryku, przeanaizujesz sklady,jak dawniej...albo zakupy z anwen..

    OdpowiedzUsuń
  42. A ja niezależne co stosuję, czy to humekantowe odżywki czy bardziej proteinowe...moje włosy wyglądają zawsze tak samo - nieidealnie. Mieszanek oczywiście też próbowałam, półproduktów, serwowałam różne ilości wszystkiego. Nie pojmuję tego.
    Ostatnio przypadkiem odkryłam, że odżywka, na którą bym nawet nie spojrzała (Syoss) sprawia, że moje włosy wyglądają lepiej. Może ta "właściwa" pielęgnacja wcale nie jest dla mnie właściwa. Może to, przed czym się przestrzega jest jedyną drogą do dobrze wyglądających włosów.

    OdpowiedzUsuń
  43. Genialny wpis! Czy jest jeszcze szansa na wpis z listami kilku produktów z każdej kategorii - typu produkt z większą ilością protein, produkt nawilżający, itd. Społeczeństwo się domaga ;)

    OdpowiedzUsuń
  44. trochę też się gubię w tym, ale widzę różnicę, gdy czegoś im brakuje

    OdpowiedzUsuń
  45. Aniu kiedy jedziesz do mysi?

    OdpowiedzUsuń
  46. Widzę zdjęcie nowych włosów na instagramie! Noooo jest jaśniej, barrrrrdzo jaśniej... nie za leciutki ten brązik wyszedł? zobaczymy w innym ujęciu, być moze zdjęcie nie oddaje realnego koloru. Ale wyszedł! :) włosy nie wyglądają na zmęczone tym zabiegiem, raczej...
    Tylko nie wiem czy to właśnie ten odcień był docelowy. Na moje oko nieco za jasno, wyobrażałam sobie ciebie w ciemnym brązie jak bardzo ciemna czekolada chłodnym, takim nasyconym, błyszczącym. O, takim brunatnym, z charakterem, jak do teraz w tej charakternej czerni prawie że hebanowej, która na moje oko też wychodziła zbyt czarna, heban jest jednak nieco lżejszy i ja taki efekt osiągam, ale na moich się łatwiej wypłukują.
    Ale to właśnie tylko moje wyobrażenia. Zapewne każda z nas zostawi w komentarzu własne wizje dopasowania koloru włosów do osoby Anwen.
    Adriana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez wyobrazalam sobie taki ciemny chlodny braz :) ale wiadomo ze nie da sie tak od razu.

      Usuń
  47. http://15-urodziny.wizaz.pl/ Widziałyście? Można wygrać książkę Anwen :D

    OdpowiedzUsuń
  48. Nivea Long Repair wspominam jako mój największy włosowy koszmar.

    OdpowiedzUsuń
  49. Witam to prawda nie każdym włosom będzie służyć Nivea Long Repair. Dlatego uważam, że warto jest się przed każdym zakupem kosmetyku, którego nie jesteśmy pewni skontaktować się ze specjalistą, ponieważ wtedy będziemy pewni tego co robimy i czy coś jest, dla nas dobre czy nie.

    OdpowiedzUsuń
  50. Od kliku miesięcy staram się świadomie dbać o moje włosy. Wiem już mniej więcej co lubią, czego unikać etc. Myję włosy szamponem Babydream z Rossmanna, przed myciem na min. 2 godziny nakładam olej (np. z awokado sprawdza się świetnie) po myciu nakładam odżywkę - głównie Alterra albo rosyjski balsam, a jeśli mam więcej czasu to maskę Biowax. Od czasu do czasu Nivea Long Repair, bo moje włosy za proteinami nie przepadają. Do głębszego oczyszczenia stosuję Ziaja intensywna świeżość.
    Od jakiegoś czasu nie umiałam sobie z włosami poradzić, nie widziałam co jest nie tak. Nie były zbite w strąki ani przesuszone, puszyły się nie więcej niż zwykle ale po prostu wyglądały źle - zero blasku, zero życia. Dziś chciałam iść podciąć końcówki, więc żeby włosy były jak najbardziej "prawdziwe", więc umyłam tylko Ziają i nałożyłam odżywkę z tej samej serii tylko dla rozczesania palcami i spłukałam. Efekt? Wreszcie włosy wyglądały dobrze. No ja nie wiem, ręce mi opadły. Może mi ktoś wyjaśnić czy ja jakaś głupia, czy co się stało?

    OdpowiedzUsuń
  51. Hejo! Na wszystkich włoso-blogach znajduję narzekanie na wilgoć w powietrzu, deszcz, punkt rosy, itp. Moje włosy natomiast bardzo lubią trochę zmoknąć, pięknie się kręcą, prawie w ogole nie puszą.O czym to może świadczyć? Czy może pomijam jaki istotny składnik w pielęgnacji, bo najładniejsze fale uzyskuję nie po odżywkach, ale po mżawce :)
    Pozdrawiam,
    Groh :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Równowaga między emolientami,humektantami i proteinami zdziałała na moich włosach cuda!Jako że moje włosy są z natury suche,bardzo łatwo je przesuszyć i dość trudno dociążyć i nawilżyć.Kilka dni temu wróciłam z wakacji podczas których pogoda była bezlitosna, żar słońca i 40 stopni w cieniu, morska woda i mało czasu na bogatą pielęgnację odbiło się na moich włosach. Po powrocie myślałam,że będę musiała je tygodniami maczać w olejach czy w innych nawilżaczach do poprzedniego stanu, jednak uznałam,że spróbuję peh (wcześniej uznawałam,że to nie ma sensu dla moich włosów), na początku naolejowałam włosy olejem lnianym na całą noc, potem nałożyłam maskę z oliwą i miodem, później umyłam szamponem yves rocher - volume ,a następnie nałożyłam Nivea LR, włoski podcięłam z 2-3 cm. Efekt- włosy mega gładkie,sypkie,nawilżone i miękkie- nigdy takich latem nie miałam - naprawdę cudo. Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  53. Moje wlosy wygladaja juz troche lepiej. Przestalam je farbowac, nie susze suszarka i jest w sumie ok ale nadal nie rozumiem o co w tych calych emolientach chodzi. nic bede probowac moze mi sie uda w koncu cos z tymi wlosami zrobic by wygladly ok. kiedys wypadaly strasznie a teraz nawet nie wypadaja xd

    OdpowiedzUsuń