Punkt rosy w pielęgnacji włosów

Jest to tak trudny temat, że do tej pory obawiałam się go w ogóle podejmować... Sama miałam niezłe problemy z uchwyceniem w czym rzecz pomimo, że przeczytałam baaaaardzo dużo na ten temat i prowadziłam liczne rozmowy z moim prywatnym chemikiem ;) Jakiś czas temu trafiłam na świetny wpis na blogu "Naturalne zapuszczanie" i od tej pory w końcu staram się bardziej świadomie stosować pielęgnację włosów biorąc pod uwagę punkt rosy. 

Ki@ opisała wszystko tak, że jestem pewna, że każda z Was zrozumie i będzie umiała posługiwać się punktem rosy :) Naprawdę bardzo polecam Wam jej wpis! (zalinkowany powyżej)

To co dla mnie było najbardziej przydatne to rozpiska pochodząca z TEJ strony:

Punkt rosy poniżej -9° C - BARDZO SUCHO

Użyj tak dużo olejów i innych emolientów ile tylko możesz by nie obciążyć przy tym włosów. Przy takiej pogodzie loki będą bardziej luźne, mogą się nieco rozprostowywać.

Punkt rosy pomiędzy -9° C a -1° C – SUCHO

Odstaw lub ogranicz humektanty. Dołóż do pielęgnacji więcej emolientów.

Punkt rosy pomiędzy -1° C a 4° C - TROCHĘ ZA SUCHO

Niektóre włosy będą dobrze tolerowały humektanty inne nie. Musisz sama sprawdzić jak jest u Ciebie.

Punkt rosy pomiędzy 4° C a 16° C – OPTYMALNIE

Najlepsza pogoda. Włosy nie powinny się puszyć. Możesz stosować zarówno humektanty jak i emolienty. Spróbuj znaleźć proporcje tych dwóch substancji, które najlepiej sprawdzają się na Twoich włosach.

Punkt rosy pomiędzy 16° C a 21° C – WILGOTNO

Włosy nie potrzebują intensywnego nawilżania (mogą się też bardziej puszyć). Można ograniczyć ilość humektantów, a nieco zwiększyć ilość emolientów.

Punkt rosy powyżej 21° C - BARDZO WILGOTNO

Jest tak wilgotno, że nic nie pomoże na puszenie ;) Najlepiej zepnij włosy! Humektanty odstawiamy całkowicie.

Oczywiście na każdych włosach te zakresy mogą się nieco różnić, ale to już musicie samodzielnie odkryć...

Prognozę pogody uwzględniającą punkt rosy znajdziecie TUTAJ

Pozdrawiam Was serdecznie,
PS Jeszcze kilka przydatnych linków z wizażu (skąd w ogóle dowiedziałam sie o punkcie rosy i jego wpływie na puszenie się włosów):
http://wizaz.pl/forum/showpost.php?p=21248806&postcount=34
http://wizaz.pl/forum/showpost.php?p=16317735&postcount=2
Udostępnij

44 komentarze:

  1. Telepatia? :) Zaglądałaś do mnie dzisiaj? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tym razem telepatia :D ten wpis napisałam kilka dni temu ale dopiero dziś miałam czas żeby go wrzucić. Nawet nie wiesz jak się uśmiałam jak sprawdzając czy pokazał się na blogrollu spisu włosomaniaczek zobaczyłam twój wpis! :D

      Usuń
    2. Pewnie tak samo jak ja :D
      Piąteczka! :D

      Usuń
  2. Dziękuję Ci za ten post!! Na pewno uniknę humektantów a powiem szczerze że teraz używam ich sporo na włosy myślałam że pomoże dzięki jeszcze raz :*

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo interesujacy wpis, jeszcze nie slyszalam o punkcie rosy i ze ma to cos wspolnego z wlosami :)

    OdpowiedzUsuń
  4. aaale świetny post.. szukałam tyle czasu prognozy uwzględniającą punkt rosy i nie mogłam znaleźć, teraz wszystko jest jasne :) dziękuję za ten post!

    OdpowiedzUsuń
  5. pierwsze słyszę o czymś takim jak punkt rosy :>

    OdpowiedzUsuń
  6. Wstyd się przyznać, ale po raz pierwszy słyszę o punkcie rosy :) Muszę zagłębić się w temat, dzięki za linki, na pewno przydadzą się... Jestem bardzo ciekawa o co chodzi :D

    OdpowiedzUsuń
  7. trudny post ,ale baardzo przydatny!;)

    OdpowiedzUsuń
  8. stronę dodaję sobie do ulubionych i postaram się trzymać wytyczonych wskazań =)

    OdpowiedzUsuń
  9. O punkcie rosy myślałam w zeszłym tygodniu gdy moje loki po wyjściu z domu zmieniły się w wielką szopę. Dzięki za przydatne linki i notkę, bo jak dotąd nie ogarniałam tego w ogóle. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja w ogóle nie wiem o co chodzi :D Pierwsze słyszę o ''punkcie rosy'' :p

    OdpowiedzUsuń
  11. no i studia (kierunek) dorwą mnie nawet na blogu włosomaniaczki, nie spodziewałabym się ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pierwsze słyszę o punkcie rosy, ale dobrze wiedzieć :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja właśnie też, ale na pewno przyda się :)

      Usuń
  13. Anwen, już od początku maja walczę intensywnie o piękne, zdrowie i długie włosy. Mam jednak pewien problem: moje końcówki są bardzo ładne, nierozdwojone, zadbane, za to na całej długości włosów jest milion brzydkich końców, białych i rozdwojonych :/ niestety takie skutki cieniowania :/ co poradzić? nie chce ścinać całej długości, a nawet jeśli będę podcinać pojedynczo, to przecież one niedługo znowu będą takie same... :/ zabezpieczam jedwabiem i olejkiem jedynie końcówki ostatniej, dolnej warstwy, najdłuższej. Proszę, pomóż, to strasznie psuje efekt :(
    Pozdrawiam Cie bardzo serdecznie
    Ela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czekam na odpowiedź, bardzo proszę o jakąś radę, nie wiem już, co z tym fantem począć :/
      Ela

      Usuń
  14. Też mam pytanie, w sumie zaczynam olejowanie, nakładam na skalp łyzkę oliwy z oliwek i pare kropli rycynowego, wmasowując miksture w skore głowy, włosy wychodzą mi garściami, jest tak za kazdym razem. Dlaczego? Nie powinnam olejować skalpu? za duże obciązenie dla włosów? a moze powinnam zmienic olej?
    Proszę o pomoc.

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie umiem Ci wytłumaczyć dlaczego tak się dzieje, ale nie olejuję się skalpu! Ja mam tak samo, jak tylko położe olej na skalp od razu włosy mi wypadają garściami (mimo, że wcześniej tak nie było). Nie wiem skąd pomysł, żeby nakładać olej na skórę głowy. Z tego co wiem to Hinduski nakładają olej tylko na włosy a nie na skalp.

      Usuń
    2. Ale wiele dziewczyn nakłada oleje na skalp i to z dobrym skutkiem :/

      Usuń
    3. nie nakładaj rycyny na skalp;)

      Usuń
    4. nie nakładać tylko rycyny na skalp? czy ogólnie wszystkich oleji?

      Usuń
    5. W ogóle!:)To nie przez rycynę.

      Usuń
    6. moim zdaniem to wina rycyna,jest to 'cieżki 'olej;)
      ja bym zrezygnowała z rycyny na skalpie,mialam identyczny problem;)
      na skalp jakis lżejszy olejek;)

      Usuń
    7. ja zawse olejuje skore glowy i mi nic nie wypada, ale kazdy ma inna skore i inne wlosy

      Usuń
    8. to jest indywidualna tendencja, spróbuj innych olei, jeśli nadal będzie tak się działo, znaczy to, że nie możesz olejować skóry głowy i już.

      Usuń
    9. ja z kolei słyszałam o kobiecie, która straciła włosy, a po rycynie wyrosła jej burza włosów...

      Usuń
  15. Codziennie rano sprawdzam punk rosy. Jak dla mnie przydatny post.

    OdpowiedzUsuń
  16. ale się skoordynowałaś z Wiedźmą ostatnio:D

    OdpowiedzUsuń
  17. A gdzie są humektanty ,a gdzie emolienty? Co to w ogóle jest ?Jak mogę zgadnąć w jakim produkcie są np. emolienty?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. odwiedź linki, które podała Anwen tam masz wszystko opisane :)

      warto zgłębić ten temat,szczególnie polecane jest to kręcono-falowanym ale jak napisała Kia na swoim blogu KAŻDEJ głowie się to przyda ;)

      Usuń
  18. Przepraszam ,ale mam pytanie nie do tematu. Wczoraj z braku laku wypróbowałam odżywkę (nie moją) z serii Matrix essentials sleek.look. Ma w składzie masło shea i jakiś olejek. Włosy po niej były bardzo miękkie (chyba bardziej niż po Issanie) i rzeczywiście tak jak nas zapewnia producent bardzo łatwo się rozczesały. Czy miałaś kiedyś styczność z tą serią lub tym produktem?

    Tu jest do niej link : http://torebka.kafeteria.pl/index.php?mode=view&id=5299

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. A czy nie ma jakiejś wersji uniwersalnej? Że np.najlepiej stosować mało humektantów (lub wręcz w ogóle) a więcej (lub jedynie) emolienty?

    OdpowiedzUsuń
  20. Kurczę...chyba coś w tym jest, bo ostatnio nie mogę dojść do ładu ze swoimi kłaczkami... :( odżywki, które do tej pory ładnie wygładzały, teraz mi puszą i tupię ze złości przed lustrem :P może to przez to właśnie...

    OdpowiedzUsuń
  21. Dzięki Ci za ten wpis, dobra kobieto. Zajrzałam też do Ki@ i w końcu wiem, o co w tym chodzi :)
    Gdy jakiś czas temu dotarłam na wizażu do rozważań na temat punktu rosy, wytrzeszczyłam oczy, popukałam się w czoło i stwierdziłam, że jak mam codziennie uzależniać postępowanie z włosami od takich głupot, to wolę się chyba opitolić na łyso ;)
    Ale teraz widzę, że to nie jest takie skomplikowane. I tak codziennie sprawdzam prognozę na new.meteo, więc może w końcu zacznę korzystać z info o punkcie rosy.

    OdpowiedzUsuń
  22. Witaj Anwen, piszę właśnie u siebie o Punkcie Rosy i chciałabym podać linka do tego Twojego posta. Mam nadzieję, że się nie obrazisz :)) W razie czego napisz mi to go usunę, pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  23. podobnie jak z cerą. jesli zimą nalozysz lekki krem nawizajacy z dużą zawartością wody to na dworze zmarznie na tyle, ze rozszerzy pory od środka...

    OdpowiedzUsuń
  24. A co to takiego: punkt rosy, humektanty, emolienty i skalp?

    OdpowiedzUsuń
  25. Czyli podsumowując... zazwyczaj uważać na humektanty i je ograniczać, emolienty mogą pomagać, ale nie muszą ;-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie rozumiem tego. W moich regionach kiedy dochodzi do temperatury ok 20 st. i wiecej to powietrze jest suche a nie wilgotne co zreszta widac po moich porowatych wlosach.

    OdpowiedzUsuń