Punkt rosy - jak i po co go określać?

moja domowa stacja pogody :)

Gdy na dworze panują tak męczące upały wygląd naszych włosów raczej spada na dalszy plan. Mimo to wciąż o nie jakoś dbamy i dobrze by było by to, co na włosy nakładamy w miarę możliwości nam pomagało, a nie jeszcze bardziej szkodziło. Na co musimy teraz uważać? Oczywiście na humektanty, bo te przy nieodpowiednim punkcie rosy potęgują puch.

O punkcie rosy pisałam już kiedyś na blogu. Dla przypomnienia poniżej zamieszczę tylko tabelkę, którą można znaleźć w mojej książce:

Sama często z niej korzystam podobnie jak z prognozy pogody, która uwzględnia właśnie punkt rosy. Ostatnio jednak dotarło do mnie gdzie popełniam błąd. 

W prognozie kolejny dzień z rzędu PR był na poziomie 15-16 stopni, a moje włosy dosłownie szalały niezależnie od odstawionych humektantów i sporej ilości emolientów, którymi je karmiłam. Wtedy dotarło do mnie, że przecież w mieszkaniu, a którym spędzam najwięcej czasu panują zupełnie inne warunki niż na dworze. Inna temperatura i inna wilgotność, a co za tym idzie też zupełnie inny PR!

Obliczanie punktu rosy nie jest może strasznie trudne, ale po co mam Was straszyć wzorami skoro można bez trudu znaleźć w Internecie kalkulatory, które zrobią to za nas. Taki najprostszy i w miarę dokładny znajdziecie np. tutaj: http://www.pro-dry.pl/osuszanie-po-zalaniu/kalkulator-temperatury-punktu-rosy.html 

Korzystając z niego okazało się, ze punkt rosy w moim domu wynosił (do wczoraj, dziś już jest lepiej) ponad 21 stopni! Bingo! W takich warunkach nawet stawanie na głowie mi nie pomoże, a najlepiej dopasowany zestaw kosmetyków mogę sobie wsadzić sami wiecie gdzie ;) Przestałam się więc przejmować, odpuściłam i zrobiłam kolejny dzbanek zimnej, domowej lemoniady :D


Pozdrawiam Was serdecznie,

Anwen
Udostępnij

101 komentarze:

  1. Kurcze, chyba muszę odkopać stację pogody, bo samej to ciężko określić wilgotność powietrza w domu :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Aniu, wiesz co? :D Ostatnio zaczęłaś pisać mniej poważnie, a bardziej zabawnie - a to baaardzo mi się podoba :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, też to zauważyłam i jest to naprawdę super! Ania, ja nie prowadzę bloga, więc może się nie znam, ale myślę, że powinnaś iść właśnie tą drogą - więcej postów takich na luzie, o tym co ci ostatnio przyszło do głowy, o twoich przemyśleniach włosowych i urodowych, o tym co ciekawego ci wpadło wręce czy w oko, a nawet o włosowych zakupach czy kosmetycznych nabytkach. Blog ostatnimi czasy był taki trochę...wymuszony, jak z obowiązku, pisałaś na nim prawie tylko suche relacje z niedziel dla włosów i w ogóle nie było czuć takiego "kontaktu" z czytelnikami. Myślę że powinno być więcej takich spontanicznych notek - może mniej dopracowanych, ale też mniej "sztywnych" i oklepanych :) wiem że w Twoim życiu osobistym dużo sie działo i dzieje, dlatego masz mniej czasu na bloga, ale jesteś bardzo fajną osobą i myślę że właśnie pokazanie "więcej siebie" w postach będzie bardzo pozytywną zmianą na lepsze :)

      Usuń
    2. Taak duzo fajniejszy ten blog.Wczesniej Anwen wydawala mi sie nudna ale jednak ma fajny charakter.

      Usuń
    3. dzięki dziewczyny :) chyba dobrze mi w takim razie zrobił urlop od bloga - słusznie zauważyłaś, ze były na nim praktycznie tylko NdW (z których nie chciałam rezygnować ze względu na inne blogerki biorące udział w serii), bo właśnie musiałam sobie odpocząć od pisania. Pomyślę nad takimi luźnymi postami, pisze się je o wiele przyjemniej i szybciej co przy małym dziecku jest ogromnym plusem ;)

      Maude Lebowska dzięki ;) ja tam zawsze uważałam, że jestem nudziarą, ale mimo to mam fajny charakter :P

      Usuń
    4. A ja pisałam niedawno "zrób sobie domowy pochłaniacz wilgoci, pojemnik z solą, chłonie wilgoć z mieszkania jak gąbka!". I dzisiejszy wpis mógł już brzmieć inaczej, po sprawdzeniu jak tenże działa. Byłby budujący, a tak to... no trudno ;)

      Usuń
    5. Oczywiście to nie znaczy że NDW powinno iść w odstawkę! Uwielbiam tę serię, zawsze jestem niesamowicie ciekawa co wymyślisz i jest tyyyyle czytania dzięki postom innych dziewczyn <3

      Usuń
    6. Też to zauważyłam, Aniu pisz tak nawet częściej! :)) A wpis bardzo przydatny!

      Usuń
  3. Bardzo przydatny post :) Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. kochana Anwen, mieszkam w Anglii i wilgotność powietrza jest tam ogromna i to przez cały rok. Od czasu przeprowadzki widzę, że moje włosy przestały reagować na wszystkie ulubione kosmetyki, stały się obciążone, żadne sposoby na dodanie objętości już nie skutkujuą, włosy się strączkują, przyklejają dop skóry głowy i nie da się z nimi nic zrobic. Jestem załamana! W Polsce moje włosy były puszyste, lekko falowane,z łatwością uzyskiwałam efekt "beach waves" przy odrobinie stylizacji, a teraz są proste, oklapnięte i wyglądają na rzadsze i cieńsze niz w rzeczywistosci. Dodam że są z natury geste, cienkie, rozjaśni9ane. Błągam o jakąś radę jak nad nimi zapanować i nadać puszystości

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podpisuję się pod tym komentarzem, bo też mam taki problem w Anglii...

      Usuń
    2. dziewczyny ciężko mi Wam coś doradzić, bo nie wiem jakie kosmetyki macie dostępne w UK, może odezwie się ktoś kto tam mieszka i opanował niesprzyjającą pogodę. Ja stawiałabym pewnie na proteiny+emolienty i mocniejsze oczyszczanie skóry głowy

      Usuń
    3. Ja mieszkam w Anglii i powoli raczkuje moj kanał włosowy na youtube MADcurl dotyczący głównie włosów falowanych i kręconych, ale myśle, że przemycam i inne wskazówki...nakręciłam już pare filmików o zakupach dotyczących produktów włosowych i gdzie je robić ... na bloga ledwo starcza czasu, ale będe nadganiać...jeśli macie włosy falowane lub kręcone to polecam metode CG lub OMO, troche jest tu produktów zgodnych z tą metoda i w przystępnych cenach .... I fakt humektanty za bardzo mi sie nie sprawdzaja....emolienty jak najbardziej .... plus żel do stylizacji i płukanki to się sprawdza...

      Usuń
  5. Nigdy nie zwracałam na to uwagi... Pora zacząć ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Anwen,
    Ja nie na temat, ale mam swoj osobisty dramat dotyczacy wlosw. Otoz mialam dlugie wlosy hodowwne od dawna, wyblagane, wpakowalam w nie kupe pracy i kasy.
    Wczoraj , z zamiarem obciecia koncowek i delikatnego stopniowania, zaprosilam fryzjerke do domu i zrobila mi na glowie koszmar- z wlosow dlugich zrobily sie krotkie:(
    Cierpliwie bym odczekakala te kilka miesiecy az odrosna, gdyby nie fakt, ze rowno za miesiac mam slub a moja wymarzona fryzura to rozpuszczone fale.
    Co najskuteczniej ' na gwalt' pomoze moim wlosom rosnac? Pomocy:-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a nie myślałaś o clip-in? wiem jak to brzmi w ustach włosomaniaczki, ale na taką okazję naprawdę to najlepsza opcja. niedawno miałam okazję zobaczyć siebie z doczepionymi włosami i naprawdę był efekt wow o jakim marzyłam na własnym ślubie, żałuję, że wtedy na to nie wpadłam.

      a co do zapuszczania to ja postawiłabym na trójdziałanie: drożdże lub jakiś suplement od środka + dobra dieta, wcierka (najlepiej taka co się u Ciebie sprawdza, to juz indywidalna kwestia) i masaże

      Usuń
    2. Zakupilam juz jantar, khadi, suplementy no i moze z tymi clip in nie jest najgorszy pomysl, doda to tez fryzurze objetosci, tylko wlosy musza byc najlepszej jakosci.
      A co do diety to na czym sie skupic? Bialko, owoce, warzywa, produkty o duzej zawartosci zelaza? A czego unikac?

      Usuń
    3. ja przy piciu drożdży i skrzypokrzywy i odstawieniu smieciowego jedzenia (no czasem sie zdarzylo) i wcierce uzyskałam 3 cm w miesiac co u mnie bez niczego rosna nawet nie 1 cm..

      Usuń
    4. ciemnozielone warzywa, produkty które zawierają dużo wit A, E, wszelkich z grupy B

      Usuń
    5. również polecam clip-in, będziesz zachwycona

      Usuń
    6. Czytałam gdzieś o zażywaniu biotyny w tabletkach. Najlepiej w naprawdę dużych dawkach (nadmiar nie jest szkodliwy dla organizmu), można nabyć na allegro. Podobno po niej przyrost jest naprawdę ogromny. Może ktoś z was stosował?

      Usuń
    7. Stosowałam i nadal stosuję biotynę. Czytałam o spektakularnych efektach (przyrost rzędu nawet 4cm) i powiem tak szczerze, że włosy rosną faktycznie znacznie szybciej, ale na pewno nie 4cm w miesiąc. Może to też zależy od organizmu? Na pewno. W każdym razie, moje włosy bez biotyny rosną ok 1cm w miesiąc, teraz rosną ok 2,5 do 3cm. Przez prawie 2 m-ce brałam biotynę 1000mg, obecnie od dzisiaj zaczynam brać 750mg. Osobiście stosuję biotynę Puritan's Pride bo moja mama stosuje suplementy tej diety i jakoś jestem do nich przekonana w sumie bez większego powodu :) mama mówiła mi, że są to suplementy pochodzenia naturalnego. Stacjonarnie raczej nie dostanie się produktów z taką zawartością biotyny - zwykle są to jakieś śladowe ilości, a jeśli na prawdę chce się dać tym włosom "kopa" do wzrostu to jednak potrzebna jest spora ilość tej biotyny. Na allegro są dostępne też inne firmy. Ja w każdym razie polecam sprobować bo kompletnie nic na mnie nie działa, ani jantar ani radical, ani biotebal i tak długo bym mogła wymieniać... :)

      Usuń
    8. Ja stosuje Biotebal , jest to lek, ale dostepny w aptece bez recepty , nie zauważyłam, żeby włosy mi jakoś szybciej rosły, ale na pewno zmniejszyło sie wypadanie....
      U mnie na porost najlepiej sprawdza się picie drożdży jak równiez swietnie sprawdziła sie wcierka joanna rzepa - Power Hair - KURACJA wzmacniająca włosy słabe, cienkie, wypadające...
      Jedyn

      Usuń
  7. To by wiele wyjaśniało dlaczego wychodzę z domu z afro na głowie, które "rośnie" mi w samochodzie i po dwóch godzinach w pracy mam na głowię klapę, która nadaje się do ponownego umycia... ach, ta klimatyzacja i suche powietrze <3
    na razie olałam temat, bo już nie wiem, co robić, więc spinam włosy i udaję, że nie ma problemu ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajnie że do wpisow wprowadziłaś takie zamierzone żarty :) Aż fajniej się czyta.
    Pozdrowienia z Zamościa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się :) i trochę zazdroszczę Zamościa, bo im częściej ostatnio tam jeżdżę tym bardziej mi go brakuje :)

      Usuń
  9. A myślałam, że tylko dla mnie teks wydaje się taki luźny :) świetny styl, bardzo optymistyczny, "ludzki" he he :) taki kawałek Ciebie wyjęty z codzienności. Aż miło się czyta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :)) kurcze jakbym wiedziała, że to zostanie aż tak miło przyjęte to już dawno bym pisała w taki sposób!

      Usuń
  10. A ja nie na temat- mam taką samą papugę, haha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. empik rządzi ;) nieźle się obkupiłam na zeszłorocznych wyprzedażach, ją też upolowałam na -70%

      Usuń
  11. Anwen, świetnie napisane. :D Tak anegdotowo. I ten ostatni akapit - uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja olewałam do tej pory punkt rosy, mimo że słyszałam o nim wiele razy, i zastanawiam się, czy zawracać sobie tym głowę skoro jakoś daje radę bez tego :) Zwłaszcza że nie mam fal ani loków a proste druty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam proste włosy i też raczej olewam, ale widzę różnicę w tym, jak działają na mnie ulubione kosmetyki przy normalnych temperaturach, a jak teraz. To, co obecnie mam na głowie, woła o pomstę do nieba, włosy są przeciążone, oklapłe, a jednocześnie spuszone.

      Co ciekawe, olej kokosowy, który wcześniej działał FATALNIE, bardzo im obecnie służy. Już przestałam tracić czas na zastanawianie się, co u licha ;-)

      Usuń
    2. Mam lekko falowane włosy do pasa i upały dały mi nieźle w kość - umyte włosy rano już po kilku godzinach wyglądały bardzo nieświeżo przy skórze, a końce były bardzo sianowate (włosy spięte w koczek przez cały dzień). Nie pomogło na to olejowanie, ani odżywki z silikonami - Gliss Kurr pomarańczowy - o 'zwykłych' odżywkach nie wspominając.
      Dopiero oczyszczenie włosów czarnym rosyjskim mydłem oraz połączone maski - fioletowy Biovax i czerwona L'Occitane - położone na 30 minut wygładziły i doprowadziły włosy do porządku.
      U mnie taki zestaw ratunkowy się sprawdził i może jeszcze komuś pomoże. :)

      Po lecie podcinam włosy oraz sprawię im kurację ampułką regeneracyjną/odżywczą - i tu pytanie do Was dziewczyny - czy stosowałyście ampułki i jeśli tak, to jaką polecacie? Szukam takiej bez silikonów.

      Usuń
  13. Anwen czy używasz nawilżacza lub jonizatora powietrza? Ja co jakiś czas używam takiego sprzętu w mieszkaniu, szczególnie w pokoju dziecka od kiedy zostałam mamą. Czy nawilżanie lub jonizowanie powietrza przy dłuższym stosowaniu może wpływać na włosy negatywnie? Jeśli tak, to czy ten efekt jest czasowy czy może wpłynąć na włosy jakoś trwale?
    Z góry dzięki za odpowiedź i przy okazji gratuluję wspaniałego bloga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. używam nawilżacza :) kupiliśmy go zaraz po tym jak dostaliśmy tę stację pogody, bo okazało się, że zimą była u nas bardzo niska wilgotność, a to jak wiadomo nie służy niemowlakom ;) jeśli chodzi o włosy to (tak jak widać w tabelce) zarówno b. wysoka jak i b.niska wilgotność powietrza im nie służy, ale odpowiednio używany nawilżacz na pewno włosom nie zaszkodzi

      Usuń
  14. Ja tak z innej beczki: jak się teraz dostać na Twego drugiego bloga?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najszybciej będzie, jeśli wpiszesz w pasek przeglądarki adres www.anwen.com.pl

      Usuń
  15. A ja wciąż nie za bardzo się orientuje w tym, jaki wpływ na jaki typ włosa ma ten PR... :D
    I chyba nie zamierzam się edukować, nie będę się przejmować. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przy niskiej porowatości na pewno będzie miał dużo słabszy wpływ niż przy wysokiej :)

      Usuń
  16. jak dobrze, że ostatnio tak często pojawiają się posty :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Hej dziewczyny:) ja trochę nie na temat ale potrzebuje waszej pomocy. Od niedawna zaczęłam dbać o swoje włosy i jeszcze jestem trochę zielona w tym temacie. Wszelkie delikatne szampony nawet te dla dzieci powodują, że moje włosy są tępe, szorstkie i nic im nie pomaga. Macie jakąś dobrą radę dla mnie? Z góry dziękuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. po użyciu odżywki są dalej tępe i szorstkie?

      Usuń
    2. A czego używasz poza tymi szamponami?
      Odżywki, które pasowały włosom przy "normalnych" szamponach, niekoniecznie muszą współpracować z tymi, których obecnie używasz.

      Usuń
  18. Czyli jak u mnie było dzisiaj 30 w cieniu to wilgotność jest bardzo wysoka??? Powinno być że jest niska chyba ... Wytłumaczcie mi proszę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 30 stopni dotyczy temperatury powietrza, w tabeli sa podane wielkości punktu rosy, a to zupelnie inna wielkosc, którą określa się na podstawie temperatury i wilgotnosci powietrza

      Usuń
  19. A co kiedy wlosy mimo takich temperatur sie nie puszą? Czy znaczy to po prostu że są zdrowe i niskoporowate? (mam nadzieję :p)

    OdpowiedzUsuń
  20. Może głupie pytanie,ale czy da się samemu określić wilgotność powietrza w domu? Nie widzę na tej stronie z pogodą PR :(

    OdpowiedzUsuń
  21. Dziewczyny, jestem meteorologiem i stwierdzam, ze bardzo ciezko dopasowac stan swojej czupryny do punktu rosy. To zalezy od miejsca w ktorym zyjecie, pogody kazdego dnia i oczywiscie pory roku. Z powodu braku opadów i niskiej wilgotności powietrza mamy susze. Tylko obserwacja wlasnych wlosow Wam pomoze. I wskazowki Anwen oczywiscie. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Czy olej Amla (ta klasyczna wersja) oraz Sesa nakładamy na włosy, czy także na skórę głowy? Czy nakładanie ich na skalp może przyspieszyć porost lub dać inne pozytywne efekty? Instrukcja na opakowaniu jest dla mnie niejasna, gdyż jest napis "apply into the hair", a z tego co pamietam ktoś pisał w komentarzach że nakładał też na skalp

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Amlę i Sesę jak najbardziej powinno wcierać się w skalp, odżywia cebulki, wpływa stan i na porost włosów :)

      Usuń
    2. Sesę tak, ale Amlę już niekoniecznie. Ta klasyczna, zielona, śmierdząca jak sto diabłów Amla z Dabura jest na parafinie, więc za wiele dobrego dla skóry w niej nie ma, do tego może powodować zwiększone wypadanie. Nie nakładałabym jej absolutnie na skórę głowy.

      Po Sesie oczywiście też mogą wypadać, ale tu już bym spróbowała - moja skóra głowy bardzo ją lubiła.

      Usuń
    3. Dziękuję, a jak z kokosową Vatiką? Jak dla mnie Amla wali typowym kościelnym kadzidłem ;/

      Usuń
    4. ja to sądze ze nie warto z vatiki kupowac olei bo maja chemiczne syfy lepiej naturalny 100% olej..

      Usuń
    5. Vatika na skórę głowy działa super, o ile od olejów nie wypadają nam włosy ;) U mnie Vatika nieco przyspieszyła porost, ale obecnie nie mogę nic tłustego nakładać na skórę.

      Usuń
    6. Vtakę i Amlę ku[iłam jeszcze na początku włosomaniactwa, gdy naczytałam się o hitach blogosfery :)

      Usuń
  23. Ja niestety muszę tego przestrzegać :(

    OdpowiedzUsuń
  24. hey, uzywał ktoś TT-hair z Donegala ? są może lepsze niż obecne tangle teezery?

    OdpowiedzUsuń
  25. Aniu kiedy następny post z serii " jak o włosy dba..?" i czemu przestałaś robić aktualizacje miesiąca?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ta seria akurat nie ode mnie zależy, jak tylko dostanę odpowiedź od którejś z blogerek do których pisałam to na pewno post się pojawi

      Usuń
  26. Proszę o pomoc. Czy ktoś kojaży jakieś kosmetyki z olejem z pszenicy lub czym podobnym. Mam mizerne falowane włosy i kolezanka mi poradziła, ze kiedyś używała na loczki właśnie takich kosmetyków ale nie pamięta co to było chyba z ziaji. Nie znalazłam oleju z pszenicy w Piotrze i Pawle , na składach się trochę nie znam. Może ktoś pomoże

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=43108 pewnie o tę odzywkę z ziaji jej chodzilo, generalnie szukaja w składach kosmetyków "Triticum Vulgare (Wheat) Germ Oil". Może olej lniany da podobne rezultaty? A olej pszeniczny masz tu: https://www.zrobsobiekrem.pl/pl/p/Olej-z-kielkow-pszenicy-NATURALNY/141
      dodawaj go do masek albo olejuj nim

      Usuń
  27. No szalona rzecz z tym punktem rosy:) U mnie właśnie im wyższa temperatura i wilgotność tym ładniejsze loki:) Pod warunkiem że użyje sprawdzonego zestawu: spray - srebro koloidalne, mleczko pszczele, d-panthenol, aloes zatężony, kwas hialuronowy przed myciem, na to może być albo olej z pestek śliwki albo z krokosza (na noc lub nawet 30 minut przed myciem). Do mycia szampon aloesowy z Equilibry, a odżywka nawilżająca Alterry wymieszana z odżywką do loków YR lub odżywka odbudowująca YR wtarta we włosy Twoim "zacierającym" sposobem:) To wszystko spłukane po 5 minutach, na ociekające włosy i skórę głowy nakładam żel aloesowy i żel do stylizacji. Potem ręcznik z mikrofibry na 15 minut, et voila piękne, lekkie rulony. Nie obciążone ale też nie spuszone:) Dawka humekantów w tej pielęgnacji jest końska ale jakimś cudem to działa:) Gorzej mam jak jest sucho bo na to nie mam pielęgnacji :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Świetny post :) <3

    OdpowiedzUsuń
  29. Czy któraś z was robiła tzw. styling(lekka trwała)? Mam niskoporowate włosy lekko za pachy. Odkąd ostrzygłam je na prosto przestały praktycznie falować. Moje włosy są gęste o mieszanej grubości. Chciałabym ją zrobić żeby zyskać nieco objętości i by były pofalowane ale boję się, że po zabiegu będę miała zniszczone włosy. Proszę o poradę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja radzę zmienić cięcie, Jeśli kiedyś falowały

      Usuń
  30. Zauważyłam zmianę w Twoim pisaniu, ten humor mi się podoba :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Witaj Anwen powiedz mi czy skład tej odzywki jest dobry ??;
    Aqua , Cetearyl alcohol,isopropyl palmitate,cetrimonium chloride, glycerin dicocoylethyl hydroxyethylmonium methosulfate, dimethicone ,phenoxyethanol ,parfum, panthenol, quaternium-80 , propylene glycor ,argania spinosa kernel oil,
    hydroxypropyl guar hydroxypropyltrimonium chloride, alcohol,citric acid, tocopherol, caprylic/capric triglyceride,ascorbyl palmitate,ascorbic acid.

    dziękuje za odpowiedz:)pozdrawiam
    a i co sadzisz o szmponie http://allegro.pl/herbal-essences-szampon-do-wlosow-farbowanych-i5595588403.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki sobie, krzywdy nie zrobi, ale odżywić też zbytnio nie odżywi

      Usuń
    2. wiesz jaki ma skład chociaz ??? czy tylko po opakowaniu zobaczyłas ???:P
      pytałam Anwen a nie kogoś kto nie zna sie :)

      Usuń
    3. O matko jaki bezszczel :p nie tylko Ania zna się na składach, masz mnóstwo stron z analizujacych składy wiec następnym razem sama się wysil w takim razie :p

      Usuń
    4. y podałas skład wiec tak widac jaki jest skład halo, może ci każdy odpowiedziec kto sie zna na składach nie musi Anwen, kosmetyk sie poznaje w pierwszej kolejnosci po skladzie a pozniej po działaniu, ale dowaliłaś anonimowy.............................

      Usuń
    5. To, że ktoś nie jest Anwen nie znaczy, że się nie zna :)

      Usuń
    6. dla mnie anwen sie zna inne pisza co chca nie wszyskie sa takie ktore doradza a wrecz przeciwnie juz raz miałam nauczke gdy posluchałam dziewczyny z bloga włosowego...
      wiec czy ta odzywka której napisąłm skład jest ok czy nie bardzo?

      Usuń
    7. To sprawdzaj sama. Tak, jak Kamila napisała, skład taki sobie.

      Usuń
    8. jest średnia, ma mało tych takich super drogocennych składników. a do tego co pisza inni to po prostu trzeba używać głowy, bo jak ktos ci powie zjedz lyche pieprzu to 10 cm wiecej wlosow to chyba logiczne ze nie, a moze po prostu bylo cos nie dopasowane do ciebie nie wiem ale to nie znaczy ze musisz byc taka bezczelna do wszystkich.

      Usuń
  32. fajnie że znowu jesteś tu z czytelniczkami, odpisując na komentarze. pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Kochana Anwen, pytanie nie na temat, ale czy możesz polecić schodzącą szamponetkę? Naturalnie jestem blondynką, ale na jeden raz potrzebuję zmienić kolor włosów na czarny, a nie chciałabym stracić na naturalnym kolorze...
    Pozdrawiam
    Trawek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro na jeden raz to nie lepiej kupić perukę?

      Usuń
    2. Trawek czarna szamponetka na bank Ci się wypłucze w 100%, więc jedyną opcją w tym przypadku jest właśnie peruka

      Usuń
    3. Właśnie z peruką jest ten problem, że ciężko znaleźć długą, niedrogą i wyglądającą naturalnie
      Trawek

      Usuń
    4. masz może w poblizu sklepy takie typowo chinskie z duperelami? tam są bardzo często takie kępy różnych włosów, jakbys kupiła kilka i na wierzchu poprzyczepiała może by sie udało, swoje jakos podwinac zeby nie wychodziły za bardzo

      Usuń
    5. u mnie to wyglądało tak, że kolor nie wypłukał sie do końca przez jakies.. 2 lata? także nie wiem czy warto ryzykować

      Usuń
    6. Jeżeli aż taki problem może być z wypłukaniem, to faktycznie poszukam w "chińckich centrach handlowych" w moim mieście peruki :)
      Trawek

      Usuń
  34. Mam pytanie do dziewczyn z puszystymi i lekkimi włosami porowatymi. Jaki szampon dociąża włosy? Jaki musi być w nich składnik?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi pomaga olej na włosy np macadamia, zmywam go szamponem biowax 3 oleje. Na to jakaś maseczka,obecnie emolientowa :-)

      Usuń
    2. Dociazyc chyba lepiej maską.

      Usuń
    3. może postaw na dociążającą odżywkę bądź maskę?

      Usuń
    4. Silikony i olejki. Od siebie polecam zloty dove. Vitalderm argan. Dalan oliwkowy. Biowaxy.
      Z lzejszych ale tez fajny kallos botox/protox

      Usuń
  35. mi na puszenie pomaga gliss kur, ale najbardziej maska z biovaxu ta biała

    OdpowiedzUsuń
  36. Witaj! Pytanie trochę nie na temat, ale byłabym bardzo wdzięczna za odpowiedz, gdyż wiem ze z twoim włosowym stażem masz więcej doświadczenia w tym temacie. A mianowicie czy kosmetyki balea sa na wyłączność w drogeriach dm ? Jest możliwość zakupienia ich niekoniecznie przez Allegro ? Uwielbiam Twojego bloga, na prawdę można z niego dużo wynieść, dlatego będę mega wdzięczna za odpowiedz. Pozdrawiam ci

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to marka własna dm, więc teoretycznie tylko tam dostępna, ale czasem trafiają się w sklepach z "chemią z niemiec" :)

      Usuń
  37. Ciekawy wpis, bo nawet nie wiedziałem co to jest ten punkt rosy ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  38. Błagam pomocy od 3 dni włosy wypadają mi garściami, są wszędzie na podłodze, poduszkach. Nigdy nie miałam takiego problemów, jestem dopiero początkującom włosomaniaczkom, nie wiem co robić :(

    OdpowiedzUsuń
  39. Dziewczyny pytanie z innej beczki... oleje czy wszystkie przed nalozeniem na wlosy trzeba podgrzac? Najbardziej mi chodzi o olej amla.

    OdpowiedzUsuń
  40. Ja kupiłam świetny nawilżacz powietrza, bo u mnie w domu było nieziemsko sucho. Od tego czasu włosy wyglądają lepiej, są jakby zdrowsze, bardziej nawilżone. Nawilżenie powietrza ma bardzo duży wpływ na cerę i włosy!

    OdpowiedzUsuń
  41. Moje włosy nic nie mają do wilgoci pod jednym warunkiem - szampon, proteinowa odżywka, serum i koniec. Wszystko inne skutkuje lepkim kołtunem :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Bardzo dziekuje ci za ten post! Teraz wiem, że przyczyna mojego tragicznego elektryzowania sie wlosow moze byc zbyt wysoka temperatura powietrza w domu! Wynosi ona aż 22-25°C... A moje wlosy sa wysokoporowate- proste i cienkie , nie nie sa suche! Zauwazylam tez, ze jak nosze wysokiego kucyka w domu to jest lepiej nizeli wlosy sa rozpuszczone.

    OdpowiedzUsuń
  43. Ciężko dostosować się z tą tabelką do rzeczywistej pogody.Tym bardziej,że pogoda bywa zmienna.Może wilgotność powietrza być optymalna,super dla włosów,a tu nagle zacznie padać,mżyć i kurczę, a tu humektanty i emolienty i znając życie wielki puch na głowie.

    OdpowiedzUsuń