Najlepsze produkty do odżywiania włosów bez protein




Jakbym miała w wielkim skrócie opisać Wam założenia mojej obecnej pielęgnacji włosów to napisałabym przede wszystkim o równowadze proteinowo - emolientowej.

Jak wiadomo proteiny w nadmiarze lubią przesuszać. Efekt suchej miotły czyli nic innego jak słynne przeproteinowanie włosów to zdecydowanie coś czego nie chce żadna Włosomaniaczka. Przyznam Wam szczerze, że mi się jeszcze nigdy nie przydarzyło. A dlaczego? Bo bardzo ostrożnie podchodzę do stosowania protein. Na co dzień wybieram produkty, w których w ogóle ich nie ma albo są w naprawdę minimalnej ilości.

Po proteiny sięgam mniej więcej raz na 2 tygodnie, ale wtedy funduję włosom intensywną kuracją czy jak to inaczej nazywam Proteinową Bombę. O takich intensywnych kuracjach napiszę Wam następnym razem. Dziś mam dla Was zestawienie 12 najlepszych moim zdaniem produktów do stosowania na co dzień (kolejność przypadkowa).

1.     Rosyjski balsam na kwiatowym propolisie

Zdecydowanie jeden z moich największych ulubieńców. Absolutnie niezawodny (tak jak dawniej Isana z olejem babassu, którą wycofano). Moje włosy są po nim pięknie nawilżone, niesamowicie gładkie, ale przy tym nie obciążone.

Skład: Aqua with infusions of: Pinus Palustris Wood Tar, Beeswax, Pollen Extract, Anthemis Nobilis Flower Oil, Rosa Centifolia Flower, Pollen Extract, Humulus Lupulus (Hops) Cone Tar, Mel, Jasminum Officinale Flower Wax, Spiraea Ulmaria Oil, Verbena Officinalis Oil,  Propolis Extract Milk, Cetearyl Alcohol, Cetyl Ether, Behentrimonium Chloride, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Parfum, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Citric Acid.

Cena: około 19zł za 600ml


2.     Odżywka aloesowa, Naturaloe

Cudownie i nietypowo pachnąca anyżem, mocno aloesowa odżywka. Bardzo dobrze nawilża i wygładza włosy.

INCI: Aqua, Aloe Barbadensis Gel, Cetrimonium Chloride, Cetearyl Alcohol, Diazolidinyl Urea and Iodopropynyl Butylcarbamate and Propylene Glycol, Polycuaternium-6, Citric Acid, Parfum, C.I. 19140, C.I. 42090

Cena: 27zł za 350ml


3.     Odżywka bananowa, The Body Shop

Kolejny pięknie pachnący produkt. Tym razem dostajemy intensywny zapach naturalnych bananów, których w składzie jest naprawdę dużo. Odżywka jest bardzo lekka, więc nie sprawdzi się na mocno zniszczonych włosach, ale  te niskoporowate i zdrowe delikatnie wygładza i nawilża.

Skład: Aqua, Musa Paradisica Fruit, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Phenoxyethanol, Hydroxyethylcellulose, Lecithin, Propylene Glycol, Panthenol, Parfum, Benzyl Alcohol, Sodium Hydroxide, Ascorbic Acid, CI 15985, CI 19140.

Cena: 19zł za 250ml


4.     Balsam aloesowy, Green Pharmacy



Bardzo tania i łatwo dostępna (znajdziemy ją w każdym Rossmannie) odżywka, która całkiem nieźle sprawdza się w codziennej pielęgnacji. Skład nie zachwyca, ale działanie, przynajmniej na moich włosach, jest naprawdę fajne – włosy są puszyste, miękkie i wizualnie jest ich więcej.

INCI: Water, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Ceteareth-20, Paraffinum Liquidum, Behentrimonium Chloride, Cyclomethicone, Dimehiconol, Parfum, Citric Acid, Methylisothiazolinone, Propylene Glycol, Diazolidinyl Urea, Methylparaben, Propylparabe, Aloes Barbadensis Extract, Panax Ginseng Root Extract, Vaccinium Vitis Idea (Blueberry) Fruit Extract, Helianthus annus Extract, Inula elenium Extract.

Cena: około 7zł za 300ml


5.     Maska Granat i Aloes, Alterra oraz Odżywka Aloes i Hibiskus, Alverde

Obydwa produkty na moich włosach działają bardzo podobnie. Mają bardzo gęste konsystencje (takie jak lubię najbardziej), piękne zapachy, bogate, emolientowe składy, a do tego cudownie wygładzają i nawilżają moje włosy.

Skład maski Alterra: Aqua, Alcohol*, Cetearyl Alcohol, Stearamidopropyl Dimethylamine, Glycerin, Glycine Soja Oil*, Sodium Lactate, Punica Granatum Seed Oil*, Butyrospermum Parkii Butter*, Carthamus Tinctorius Oil*, Ricinus Communis Oil*, Punica Granatum Extract*, Aloe Barbadensis Extract*, Acacia Farnesiana Extrakt*, Panthenol, Panthenyl Ethyl Ether, Lauroyl Sarcosine, Hydroxyethylcellulose, Tocopherol, Helianthus Annuus Seed Oil, Ascorbyl Palmitate, Parfum**, Linalool**, Limonene**, Geraniol**, Citronelloll**, Citral**.

Skład odżywki Alverde: Aqua, Alcohol, Cetearyl Alcohol, Stearamidopropyl Dimethylamine, Glycerin, Glycine Soja Oil, Myristyl Alcohol, Sodium Lactate, Caprylic/Capric Triglyceride, Hibiscus Sabdariffa Extract, Aloe Barbadensis Gel, Lauroyl Sarcosine, Hydroxyethylcellulose, Parfum, Linalool, Geraniol, Limonene, Citral, Farnesol

Cena maski: około 9zł za 150ml i odżywki: 2,29EUR za 250ml


6.     Pollena – Malwa, Studio Gloria, Maska do włosów i Emulsja


Obydwa produkty bardzo lubię i w zależności od stanu moich włosów raz lepiej sprawdzał mi się jeden, a raz drugi. Zarówno maska jak i emulsja są bardzo lekkie i raczej nie obciążają włosów. Pachną okropnie! Ale włosy po nich są bardzo ładnie nawilżone i błyszczące.

Skład maski: Aqua, Cetrimonium Chloride, Cetyl Alcohol, Humulus Lupulus Extract, Parfum, Panthenol, E 471, Citric Acid, Methylchloroisothiazolino ne(and) Methylisothiazolinone, Bromonitropropandiol, Citronellol, Hexyl Cinnamal, Limonene, Benzyl Salicylate, Citral.

Skład emulsji: Aqua, Cetrimonium Chloride, Cetyl Alcohol, Salvia Officinalis, Urtica Dioica Extract, Glyceryl Stearate, Citric Acid, Parfum, Bromonitropropanidiol, Hydroxycitronellal, Benzyl Benzoate, Hexyl Cinnamal, Hydroxymethylpentyl 3 Cyclohexenecarboxaldehyde, Eugenol, Citronellol, Alpha-Isomethylionone, Geraniol, C.I. 44045, 19140

Cena maski: około 5zł za 240ml i emulsji: około 4zł za 200ml


7.     Rosyjska maska z białą glinką i ekstraktem ryżowym
Aktualnie jest to moja ulubiona maska do włosów. Ogranicza mi ich przetłuszczanie, sprawia, że są ładnie odbite od nasady, a przy tym bardzo błyszczące i nawilżone.

INCI: Aqua with infusion of: Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Extract, Aralia Elata Root Extract, Oryza Sativa Extract, Geranium Maculatum Oil, Cetearyl Alcohol, Dipalmitoylethyl Hydroxyethylmonium Methosulfate, Ceteareth-20, Kaolin, Citric Acid, Parfum, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid.

Cena: około 26zł za 500ml


8.     Balsam aloesowy, Mrs Potters


Bardzo dawno go już nie miałam, ale pamiętam, że idealnie sprawdzał mi się zarówno do mycia włosów poprzedniej zimy jak i do takiego codziennego odżywiania. Jest lekki, nie obciąża i całkiem nieźle nawilża. Po zmianie składów znalazły się w nim proteiny (jedwab) co prawda w niewielkiej ilości, ale mimo wszystko przy włosach ze skłonnością do przeproteinowania lepiej z nim uważać. Bez protein powinny być wersje z arniką i melisą - niestety nie wiem czy są równie dobre.

Skład balsamu: Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Isopropyl Myristate, Dimethicone Copolyol, Aloe Barbadensis, Camelia Sinensis, Propylene Glycol, Hydrolyzed Silk, Parfum, Isopropyl Alcohol, Magnesium Nitrate, Magnesium Chloride, Lethylcholoroisothiazolin one, Methylisothiazolinone, Citric Acid, Limonene Linalool

Cena: około 7zł za 500ml


9.     Odżywka Intensywny kolor - Olej rycynowy, Ziaja


Tego produktu też już bardzo dawno nie miałam, ale na dniach na pewno go odkupię. Jestem ciekawa czy obecnie będzie się u mnie sprawdzał tak dobrze jak na początku mojego włosomaniactwa. Odżywki te występują w kilku rodzajach (przy czym niewiele różnią się zaróno składami jak i działaniem) i bez problemu kupimy je chociażby w aptekach Dbam o Zdrowie. Moje włosy ładnie wygładzają i zapobiegają puszeniu. Nadają się zarówno jako d/s jak i b/s.

Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Dimethicone, Isopropyl Myristate, Paraffinum Liquidum, panthenol, Butylene Glycol, Helianthus Annuus Seed Extract, Propylene Glycol, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Ricinus Communis Seed Oil, Tocopheryl Acetate, Retinyl Palmitate, Trilaureth-4 Phosphate, Cyamopsis Tetragonolobus Gum, BHA, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3 -Diol, Sodium Benzoate, Parfum, Citric Acid

Cena: około 5zł za 500ml

10.    Maska nawilżająca, Bioetika


Najnowszy zakup, ale polowałam na nią ponad rok! Zakochałam się w jej mega prostym składzie (oczywiście z aloesem ;) ) i pięknym kokosowym zapachu.

Skład: aqua, propylene glycol, mirystyl alcohol, cetrimonium chloride, aloe barbadenis, coconut oil, citric acid, parfum, benzyl alcohol, methilchloroisothiazolino ne, methylisothiazolinone.

Cena: około 17zł za 500ml


11.      NaturVital, maska do włosów z aloesem
 
Użyłam jej zaledwie kilka razy, ale bardzo ją polubiłam. Zapewnia włosom naprawdę mocne nawilżenie i wygładzenie, a przy tym ich zupełnie nie obciąża.

Skład: aqua, ceteatyl alcohol, aloe barbadensis leaf juice, cetyl esters, glycerin, juniper communis fruit extract, behetrimonium chloride, panthenol, cetrimonium chloride, parfum, phenoxyethanol, benzoic acid, dehydroacetic acid, CI 77891

Cena: około 22zł za 300ml


12.   Maska Kamille, Pilomax


W składzie tej maski co prawda znajdziemy proteiny, ale w takiej ilości, że moje włosy zupełnie ich nie zauważają. Maska włosy bardzo wygładza i natychmiast poprawia ich wygląd (wizualnie są po niej o wiele zdrowsze).

Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Behentrimonium Chloride, Panthenol, Parfum, Hydrolyzed Keratin, Equisetum Arvense Extract, Anthemis Nobilis Flower Extract, Lawsonia Inermis extract, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, DMDM Hydantoin, Lillicum Verum Fruit Oil, Citrus Aurantium Bergamia Fruit Oil, Citrus Aurantium Dulcis Peel Oil, Styrax benzoin, Hexyl Cinnamal, Butylphenyl Methylpropional, Cl 19140

Cena: około 30zł za 480g



W moim zestawieniu nie ma oczywiście popularnych drogeryjnych marek (typu Garnier, L'oreal, Pantene itp), bo sama ich nie używam, ale jeśli chcecie na pewno znajdziecie i wśród nich produkty bez protein w składzie. Szukajcie takich, które nie mają w INCI słów Protein, Keratin, Collagen, Elastin, Silk oraz Amino Acids.

A Wy macie jakieś swoje typy, które dopisałybyście do tej listy?


Pozdrawiam Was serdecznie, 

Zdjęcia:



Udostępnij

111 komentarze:

  1. Muszę wypróbować tę z Green Pharmacy ;))

    OdpowiedzUsuń
  2. nadal nie nauczyłam się co to emolienty i proteiny. muszę nadrobić zaległości :D
    (alterra, mr. uwielbiam.)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cześć Anna, widzę, że nie tylko jedną Radomszczankę kręci włosomaniactwo :D

      Usuń
    2. No patrzcie ją!
      Blog Anweny łączy! <3

      Usuń
  3. I słów Keratin, Collagen, Elastin, Aminoacids, Silk ;) Bo czasami występują bez "protein", za to ze słówkiem własnie aminoacids lub hydrolized ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już dopisałam w poście :) Dzięki :*

      Usuń
    2. Wiele razy zastanawiałam się na Glorią ;p Może w reszcie się skusze ;p Rosyjski balsam na kwiatowym propolisie ostatnio polecała mi ekspedientka sklepu zielarsko-kosmetycznego, ale powoli nie mam już gdzie umieszczać na półce kosmetyków ;p Ale pewnie wypróbuje niebawem ;p Na prawdę wspaniała odżywka to Diplona Mann & Schroeder http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=47962, kończe powoli drugie opakowanie i nie zawaham się kupić trzeciego. Jeśli kiedyś gdzieś spotkasz tę odżywke, a będziesz miała ochote na coś nowego to na prawde polecam :) tym bardziej, że jej cena ok. 10 zł za 600 ml jest na prawde niska :)

      Więcej na temat odżywki znajdziesz w moim poście : http://wlosowa-obsesja.blog.pl/2013/01/02/moja-odzywka-numer-1/

      Pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Też jestem ciekawa tej z Green Pharmacy bo jest tania a rossmanna mam bardzo blisko ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. A ha ziaję :) czytałam o niej kilka dni temu i myślałam nad kupnem. Teraz już jestem pewna że niedługo będzie mi towarzyszył :D
    Anwen, jesteś guru wśród włosomaniaczek.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Numery 1, 2 i 7 - jakie składy! Zapragnęłam je sprawdzić natychmiast! ;-D

    OdpowiedzUsuń
  7. nie, żebym narzekała, bo fajny miałaś pomysł z tą listą, ale szkoda, że aż ponad połowa tych produktów jest z aloesem... a ja jestem na niego uczulona i muszę na niego uważać :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Anwen jakbyś napisała post o odżywkach typowo nawilżających? Stosuję Wax do suchych i zniszczonych [czyli proteinowa maska z tego co wyczytałam z wpisów], ale może znasz jakieś typowo nawilżające?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam ten sam problem. Czekamy na odpowiedź, Anwen :)

      Usuń
    2. ja też bym prosiła:)))


      A.

      Usuń
  9. Fajny post. Też unikam protein na co dzień i tak samo jak ty funduje włosom bombę proteinową raz na jakiś czas. Z NaturVital miałam odżywkę już kilka razy, bardzo ją lubię. Nr 1 jest na mojej wishlisćie :-) ale sprawię go sobie pewnie dopiero w styczniu.

    OdpowiedzUsuń
  10. Najlepsze jest to, że każda maska jest w dobrej cenie... i łatwo można ją dostać, mam kilka typów do wypróbowania :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mnie kusi ta z The Body Shop :D

    OdpowiedzUsuń
  12. marzy mi się coś aloesowego ;)
    zapraszam do mnie na akcję Piękno z natury :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Gumkowate, ciągnące się włosy potrzebują protein, dobrze kojarzę? Pamiętam, że widziałam wpis o tym problemie, ale nie mogę, go odnaleźć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak. Jeśli masz taki problem spróbuj je zalaminować i zobacz jak się wtedy będą zachowywały :)

      Usuń
    2. Dzięki za potwierdzenie, uczę się pilnie, ale czasem ogrom włosowych mądrości mnie przerasta:)

      Co do laminowania - pierwszy raz laminowałam w zeszłym tygodniu. Niestety ten najfajniejszy efekt błyszczących włosów zniknął po pierwszym myciu. Ale fakt, włosy przestały być takie gumkowate.


      Usuń
  14. W tym miesiącu myłam włosy odżywką alterry z aloesem... I moje włosy były dziwne... nie tłuste ni nic, a tak wyglądały ._.
    I have no idea what's wrong ._.'
    Moze przeciażenie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja miałam podobnie, tylko że po umyciu pottersem aloesowym. I też nie wiem, co to "wyszło" i dlaczego... Czy ktoś ma jakiś pomysł?

      Usuń
    2. Stawiałabym na to, że są jednak mimo wszystko niedomyte :>

      Usuń
  15. aloes, aloes, aloes... Cała Anwen :D
    Co do aloesu to mam pytanko. Ostatnio słyszałam o maseczce aloes+woda+miód. Masz jakiś wypróbowany godny polecenia przepis z proporcjami? Bo liście aloesu chyba trzeba jakoś zmiksować do tego, czy jak? :D Odkąd pamiętam na parapecie zalega mi aloes, zawsze na niego narzekałam, bo nic w nim ładnego nie ma, a dopiero teraz dowiedziałam się, że mogę go wykorzystać do włosów! Nagle go pokochałam! :D doradź coś jak możesz, proszę :)
    Pozdrawiam, Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ile wiem to nie wykorzystuje sie calych lisci tylko ten miazsz.

      Usuń
  16. Garnier Awokado i Karite! Uwielbiam tą odżywkę. No i maskę Biovax do włosów blond. Zamówiłam w DDD Balsam na kwiatowym propolisie, mam nadzieję, że u mnie sprawdzi się równie dobrze, jak u Ciebie :) Kusi mnie też maska z białą glinką, właśnie ze względu na ograniczenie przetłuszczania. Pomyślę o niej przy następnych internetowych zakupach :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Lecę po odżywkę mr. potter oraz Naturvit :D

    OdpowiedzUsuń
  18. używałam Wax ;) uwielbiam go i będę musiała się zaopatrzyć w kolejne opakowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. A co z balsamem Seboradin? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Balsam Seboradin ma kolagen czyli proteinę:)

      Usuń
    2. Jeżeli więc mam łamliwe włosy i myję je co dwa dni, to nie powinnam go stosować tak często? :(

      Usuń
  20. Jeżeli chodzi o numer jeden to zgodzę się, że jest fajna ale jedno - mi włosy nieco obciąża i z obiecanej przez producenta objętości nie ma nic ;) No ale moje włosy super łatwo można obciążyć :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Muszę spróbować WAXa i rosyjskiego balsamu propolisowego. Zabieram się i zabieram i zabrać się nie mogę :P Odżywkę z Ziai miałam i robi mi tragedię na włosach. Są suche, sztywne i spuszone.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ta maska NaturVital jest GENIALNA, a tak niepozornie wygląda na półce, to jedyny produkt jaki sprawił, że moje koncówki przestały być szorstkie i suche a stały się miękkie jak reszta włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Dopisałabym balsam Joanny, Z apteczki babuni z miodem i mlekiem jako b/s; maski Bingo i odżywki Hegron, jako myjadła :).
    Wiele dziewczyn chwali sobie także maski mleczne Kallosa lub Mili.
    Z twojej listy bardzo lubię panią Potter i zachęciłaś mnie do wypróbowania odżywki Green Pharmacy (bo aloes wysoko w składzie mnie podrażnia) :)
    Pozdrawiam Mag

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wymienione przez Ciebie mają proteiny mleczne, a tu chodzi o produkty bez nich ;)

      Usuń
  24. napisałam komentarz, ale niestety się nie dodał ;(
    czasem są takie sytuację, że chcę, aby włosy wyglądały po prostu dobrze:) bez obciążenia, bez przyklapu - tak po prostu ładnie :) wtedy zazwyczaj sięgam po balsam mrs Potters albo odżywkę bananową TBS - z nimi się nie da przesadzić ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. że tak spytam, bo głowię się nad tym i nic wymyślić nie mogę :D Co to jest obciążenie włosów? Jak włosy po nim wyglądają? I w ogóle? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Włosy bez objętości, przyplaskane ;)

      Usuń
    2. ha ha, przyplaskane :D Czyli takie jakby niby przetłuszczone, choć umyte?

      Usuń
    3. :D można tak to określić ;)

      Usuń
  26. a w tym balsamie Mrs. Potters przypadkiem nie ma hydrolized silk?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest i np. ja miałam po nim przeproteinowane włosy...

      Usuń
    2. zmienili składy :/ zaraz edytuję post

      Foster Ty masz wyjątkowo wrażliwe na proteiny włosy z tego co widziałam :)

      Usuń
  27. Anwenko - ostatnio zastanawiałam się czy jest sens używania szamponów i odżywek do włosów farbowanych? Co w tych produktach jest takiego, że niby mają chronić kolor?
    Jeśli nie warto, to czym można zabezpieczać kolor? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najczęściej mają dodany jedynie filtr przeciwsłoneczny :) Ja szczerze mówiąc nie zwracam na to zupełnie uwagi (czy produkt jest do farbowanych czy nie) i jedyne co mogę Ci polecić to nie rezygnowanie z silikonów (utrzymują kolor) i unikanie protein zaraz po farbowaniu

      Usuń
    2. dlaczego powinno się unikać protein zaraz po farbowaniu? ja 2 dni po farbowaniu na czerwień zrobiłam sobie płukanke z cysteina i wydaje mi się, że jest ok...

      Usuń
    3. Film w jednym zauważyłam (Shauma), ale w szamponie Alterra do farbowanych (lotos i oliwka) nie wiem co odpowiedzialne jest za ochronę :) Też jestem ciekawa o co chodzi z proteinami. Może być zrobiła dla nas wpis w wolnej chwili o ochronie koloru? :)

      Usuń
  28. mam prośbę czy mogłabyś napisać które maski z zrecenzowanych przez ciebie na blogu nie mają folii ochronnej którą trzeba zedrzeć? nie lubię kosmetyków bez folii, każdy może dotknąć zawartość i chyba szybciej się przeterminują jak są ciągle otwierane, mam uprzedzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Tam jest mały błąd-bo maska jest firmy Boietika, a nie Bioetyka...nie, żebym się czepiała, ale wpisując na Allegro źle, nie wyskakuje, a może ktoś szukać, a są tam za ok. 20zł ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Świetny post. Moje włosy niezbyt tolerują proteiny. Maskę Alterry granat mam i bardzo się z nią lubię :>

    OdpowiedzUsuń
  31. Akurat siedzą z maską Alterry na głowie :D

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja bardzo lubię maskę łopianową z sokiem z białej pokrzywy z serii ''domowe recepty''

    OdpowiedzUsuń
  33. Namówiłaś mnie na rosyjski balsam :)

    OdpowiedzUsuń
  34. ja bym dodała właśnie odżywkę garniera ultra doux olejek z awokado i masłem karite. Anwen mam pytanko, wiesz może czy aloes w nadmiarze może wysuszać włosy?

    OdpowiedzUsuń
  35. Super :) Uwielbiam maskę Alterry :) Muszę wypróbować też inne polecane cuda!

    OdpowiedzUsuń
  36. Niektórych jeszcze nie stosowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Wpis taki hmmm... aloesowy.

    OdpowiedzUsuń
  38. ja dodam ziaje, ale do swojej listy:)

    OdpowiedzUsuń
  39. a mi nie pasowała ta bananowa odżywka body shop :(

    OdpowiedzUsuń
  40. O w końcu kupiłaś Bioetikę!:) Już daawno temu Ci ją polecałam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty, weegirl i BlondHairCare :D i rzeczywiście jest świetna!

      Usuń
  41. ja mam balsam mrs potter's i zawiera on troche inny skład .. w tym hydrolyzed silk a to są chyba proteiny .... ???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rzeczywiście chyba zmienili mu skład :/ muszę sprawdzić jak z innymi balsamami z tej serii czy są bez protein

      Usuń
  42. Szczerze powiedziawszy to ten balsam Mrs. potter's nie za bardzo przypadł mi do gustu. Ot tak sobie wodnista substanacja która ani nie wygładza za bardzo ani nie nawilża jakoś mega. Ale u każdego będzie inaczej ;)
    A tak z innej beczki, Anwen, mogłabyś mi coś powiedzieć o tym olejku? http://www.rossnet.pl/Produkt/Alterra-Olejek-do-ciala-Limetka-i-aloes,110496,3399. Bo nigdzie nie mogę znaleźć tego z pomarańczą i tylko na to trafiłam. A że wiem, że lubisz aloes to może mi coś powiesz na ten temat ;) nadaje się do włosów? Składu niestety nie widzę, ale opis póki co w miarę miarę... A Ty co o tym sądzisz? Nadałby się do olejowania?
    Pozdrawiam, Gall Anonim :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja też na co dzień unikam protein. Sięgam po nie rzadziej niż raz w tygodniu. Zazwyczaj używam odżywki i maski Alterry, ponieważ te produkty świetnie się u mnie sprawdzają. Czasami zdradzam je z kosmetykami Alverde;)

    OdpowiedzUsuń
  44. gdzie kupiłas bioetikę?:)

    OdpowiedzUsuń
  45. Mam szampon z tej samej firmy co pierwszy produkt, jestem z niego bardzo zadowolona (gęsty szampon wzmacniający) i tak się zastanawiałam czy nie kupić sobie właśnie jednego z ich balsamów ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. Hej, a ja byłam dziś u fryzjera na dermabrazji skóry głowy, do tego było badanie przy pomocy kamerki. Do tego kuracja NIOXIN, słyszałaś coś o tym? Niby na przerzedzone włosy, ja tego problemu nie mam, ale mam nadzieję, że to przyspieszy wzrost. Dermabrazja kosztowała 70 zł, a za kosmetyki w opakowaniach po 150ml szampon i odżywka, i serum 50 ml zapłaciłam 100 zł. Macie jakieś doświadczenia z tą marką?

    OdpowiedzUsuń
  47. naturvital! moja miłość:D

    OdpowiedzUsuń
  48. No i masz Ci los - kolejne typy masek lecą na listę zakupową :D

    OdpowiedzUsuń
  49. Anwen mam zła wiadomość. TBS testuje na zwierzętach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem, szukam zamiennika już od dawna :(

      Usuń
  50. Chyba musze sprawdzic jak te proteiny chemicznie wygladaja- mam Pania Potters, ale zaciekawilas mnie ta maska/odzywka bananowa z TBS.

    Mam tez GP, ale lopianowa, a nie ta, ktora pokazalas. Ja ostatnio chyba przegielam z proteinami, bo weszlam na etap miotlowy :P

    OdpowiedzUsuń
  51. muszę wypróbować odżywki z TBS :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Dzięki za zrobienie tego zestawienia.
    Znowu Alterra ;]. Wiele włosomaniaczek chwali odżywki i maski Alterry, ale one niestety nie są dla mnie, bo maja alkohol w składzie.

    OdpowiedzUsuń
  53. No to ja mam inne zdanie co do jedwabiu w składzie i protein:)Czemu uważasz ,że przesuszają skoro jedwab np zatrzymuje bardzo dużo wody i wygładza? Alterre uzywalam i nie sprawdziła się ani trochę ale te rosyjskie specyfiki chetnie bym spróbowala:)

    OdpowiedzUsuń
  54. Ja z kolei bardzo lubię proteiny - zwłaszcza hydrolizowane, bo poprawiają skręt i nadają objętość. Jednak zimą ograniczyłam proteiny a może raczej właczyłam więcej molientów i silikonów. Dzięki nim mam bardzo gładkie i śliskie włosy, więc pięknie wyślizgują się z kurtki, golfa czy szalika bez splątania i uszkodzeń ;) Co prawda chętnie tż opuszczają gumki i spinki, ale najważniejsze że nie mam jakiś strasznych kołtunów, zwłaszcza na karku ;) Ziaja widzę, że zawiera parafinę, zawsze jej unikałam a teraz nie - mam Lorysa duo chocolate z parafiną i silikonami, który idealnie radzi sobie ze splątanymi włosami. Co prawda je prostuje, ale przy takich warunkach i tak włosy związuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  55. A ten balsam na kwiatowym propolisie to nie wysuszy włosów skoro zawiera tych różnych wyciągów z ziół?

    OdpowiedzUsuń
  56. Anwen,mogłabyś napisać swoją ulubioną np.trójkę zabezpieczającą końcówki?mam mega problem z rozdwajaniem )):

    OdpowiedzUsuń
  57. Bardzo przydatny artykuł i do tego kosmetyki w przystępnych cenach :)

    OdpowiedzUsuń
  58. Anwen, czy wosk zawarty w balsamie na kwiatowym propolisie zmywa się łagodnym szamponem bez SLS?
    Na stronie ZSK widziałam silikon roślinny - karagenian. Czy sądzisz, że sprawdziłby się do zabezpieczania końcówek?

    Pozdrawiam

    Iwona

    OdpowiedzUsuń
  59. przepraszam, że nie na temat, ale ma ważne pytanie, PROSZE O ODPOWIEDŹ, czy po encanto mogę normalnie olejować włosy ? czy jest to nie wskazane tak jak używanie szamponów z SLS?: )

    OdpowiedzUsuń
  60. hej anwen, mam do Ciebie pytanie w sprawie tej suszarki z philipsa hp 8270, o ile pamietam to ja dostalas w ramach akcji i zastanawiam sie nad jej zakupem. obecnie posiadam suszarke z rowenty CV 4930, ogolnie jestem z niej zadowolona bo ma duzy nawiew jednak jesli chodzi o temperature to brakuje mi takiej posredniej miedzy ta srednia a chlodnym nawiewem, no i niestety brak jonizacji. susze wlosy po kazdym myciu, srednio co 2 3 dni, i potrzebuje jakiejs lepszej suszarki zeby nie niszczyla tak bardzo moich wlosow tylko zastanawiam sie czy cena tej suszarki jest adekwatna do jej wszystkich funkcji, bo nie nalezy do tanszych. bylabym Ci wdzieczna gdybys wyrazila swoja opinie :) buziaki

    OdpowiedzUsuń
  61. Anwen Droga, mam takie pytanie a propos protein... Moja mama kupiła odżywkę Gliss Kura z czarno-złotej serii (małą buteleczka z psikaczem), która ma taki oto skład:

    Aqua, alcohol deant., trisiloxane, peg-7 glyceryl cocoate, glycerin, stearamidopropyl dimethylamine, cetrimonium chloride, cocodimonium hydroxypropyl hydrolyzed keratin, hydrolyzed keratin, panthenol, lactic acid, parfum, sodium sulfate, hexyl cinnamal, linalool, limonene, C 19140, CI 17200

    Mamie działanie nie odpowiada (chciała coś nawilżającego ;) ), mi się nie podobna skład... ale może nadawałby się ta odżywka, żeby od czasu do czasu dodawać do masek - dla protein właśnie? Ten denaturat na początku składu mnie martwi... Myślisz, że na coś się ten specyfik nada czy wyrzucić? Z góry dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  62. Ja mam złe doswiadczenia z maską z Alterry z granatem i aloesem. Dla mnie porażka.

    OdpowiedzUsuń
  63. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  64. Anwen, dlaczego proteiny przesuszają włosy? chodzi mi ewidentnie o efekt przeproteinowania? zastanawiałam się jak to rozgryźć i wytłumaczyć, ale mnie to przerosło, wiesz może? ;-) ps. żelatynuję i l-cysteinuję z umiarem, nie miałam z tym nigdy problemu, ale zawsze mnie to dziwiło jak taka duża cząsteczka jak białko może w ogóle "wejść we włosa" i go przesuszyć? jesteś moim guru włosowym, mam nadzieję, że wytłumaczysz mi to zrozumiale, pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  65. Kupiłam dziś maskę Alterry Granat i Aloes, jestem bardzo ciekawa jej działania, bo słyszałam mnóstwo pozytywnych opinii :) nie mogę się doczekać jutra, kiedy to ją wypróbuję po raz pierwszy :)

    OdpowiedzUsuń
  66. Jestem pod wrażeniem, że używasz tylu kosmetyków do włosów :D Mnie najbardziej zaciekawiła odzywka bananowa z "the body shop" :D Na pewno pięknie pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
  67. To zależy od włosów. Po tym jak doprowadziłam włosy do bardzo dobrego stanu, muszę często stosować proteiny, w przeciwnym razie są zbyt miękkie i gładkie. Nie trzymają wtedy loków i wyglądają bardzo smętnie, za to są doskonale nawilżone. Nie zaszkodziło im nawet dwukrotne rozjaśnianie z czterotygodniową przerwą. Dzięki proteinom są sypkie, pełne życia i objętości.

    OdpowiedzUsuń
  68. post spadł mi z nieba. Wychodzi na to, że dzisiaj przegięłam - odzywka z proteinami, szampon z proteinami, a do tego laminowanie żelatyną... a ja się zastanawiałam czemu włosy jakoś nie za dobrze wyglądają... Na usprawiedliwienie dodam, że jestem początkująca :(

    OdpowiedzUsuń
  69. Uwielbiam balsam Mrs Potter's;)

    OdpowiedzUsuń
  70. Anwen z góry przepraszam, że nie na temat. ale zastanawia mnie, czy po keratynowym prostowaniu mogę używać tej maski rosyjskiej? bardzo mnie zaciekawiła ta maska, zerknęłam na skład i chyba jest w porządku? dopiero zaczynam przygodę z włosomaniactwem, dlatego czasami już sama się gubię w tych składach. proszę doradź mi :) albo ktokolwiek inny jeśli wie coś na ten temat. :)
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak najbardziej możesz jej używać :)

      Usuń
    2. bardzo dziękuję Ci za odpowiedź :)

      Usuń
  71. Kupiłam dziś ten z Green Pharmacy i będę testować. Mam też pokrzywowy i jest bardzo fajny ;)

    OdpowiedzUsuń
  72. Czesc Anwen :) Ja polecam Garnier Fructis Oleo Repair ale tylko ODZYWKE WZMACNAJACA z tej serii. Odzywia moje wlosy blond az ciemnieja z nawilzenia. Stosuje jako maska przed i podzywka po myciu na cale wlosy. Nie podraznia mi sklapu, choc jest bardzo wrazliwy. A tutaj sklad brazylijskiej wersji, ciekawa jestem czy jest taki sam w Polsce :)

    Water, cetearyl alcohol, palm oil, behentrimonium chloride, niacinamide, sugar cane extract, stearamidopropyl dimethylamine, olive fruit oil, chlorhexidine dihydrochloride, limonene, camellia sinensis leaf extract, linalool, benzyl salicytate, apple fruit extract, pyridoxine HCl, avocado oil, methylparaben (niestety), shea butter, citric acid, buthylphenyl methylpropional, lemon peel extract, hexyl cinnamal, glycerin, parfum

    BAArdzo lubie przegladac Twojego bloga, duzo sie nauczylam i czesto stosuje wyprobowane przez Ciebie wlosowe triki. Lece do Polski na swieta i cos czuje, ze wallizka w drodze powrotnej bedzie wypelniona polproduktami i produktami do wlosow haha. Tu w Brazylii ciezko jest znalezc produkty naturalne. Jak na razie kroluje przekonanie ze silikon jest dobry na wszystko i im wiecej skladnikow ktorych nazw nie rozumiemy tym lepiej. Pozdrawiam z rozgrzanego Porto Alegre.
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  73. hej ;p ja tutaj mam prośbe do anwen ;-) napisałam do ciebie e-miala i bardzo cie prosze o odpowiedz;-). z góry dziękuje ;-) pozdrawiam angelika xd.

    OdpowiedzUsuń
  74. Aloes z Green Pharmacy jest genialny! Pięknie nawilża, zmiękcza, nabłyszcza <3

    OdpowiedzUsuń
  75. A tego balsamu rosyjskiego to się używa jako odżywki b/s, d/s czy jako jeszcze coś innego? Bo nie rozumiem słowa balsam :P

    OdpowiedzUsuń
  76. Znam numery 6, 3,5,10,11 z czego ulubieńcem jest nr 11
    Chciałabym spróbowac kosmetyków pod nr 1,2,7

    OdpowiedzUsuń
  77. No proszę czyli wychodzi na to że moje suche miotłowate włosy to może być efekt przeproteinowania. W ogóle do tej pory nie zwracałam na to uwagi.

    OdpowiedzUsuń
  78. Maska kallos blueberry 1000ml za ok 15zl. Emolieny i olej z awokado. Włosy są gładziutkie, super nawilżone. Stosuję ją praktycznie przy każdym myciu jak odżywkę. Bardzo polecam . Ja z Twojego wpisu na pewno skorzystam zwłaszcza z tych rosyjskich produktów. Z serii rosyjskich kosmetyków polecam te z Bani Agafi. Do mycia włosów jest super mydło na bazie wosku pszczelego który bardzo bardzo polecam:-)

    OdpowiedzUsuń