Moje maski do włosów

To już ostatni wpis pokazujący moją 'kolekcję' kosmetyków przed minimalizacją. Tak jak pisałam tutaj mam w planach pozbycie się wszystkiego, co nie sprawdza się na tyle świetnie abym chciała by zajmowało mi miejsce w mojej naprawdę niewielkiej łazience. Koniec z pudłami pełnymi takichsobie kosmetyków. Koniec z kupowaniem czego popadnie, z myślą, że 'opiszę to na blogu'. Chcę mieć tylko to, co naprawdę służy moim włosom i to w ilości minimalnej.

Jeśli chodzi o maski to docelowo chciałabym mieć trzy - typowo emolientową, proteinową i nawilżającą. Jednak znalezienie ideału w każdej z tych grup nie jest wcale takie proste. Zwłaszcza gdy ma się 'tylko' 24 różne maski do wyboru. Wiem oczywiście, że rekordzistką nie jestem i w blogosferze można znaleźć bardziej rozbudowane kolekcje, ale dla mnie to zdecydowanie przesada ;)

Jeśli jesteście ciekawe co takiego można znaleźć w mojej włosowej kolekcji to zapraszam poniżej

Po pierwsze maski emolientowe:


1. Fitocosmetic, Organic Oil - na bazie olejków: Cyprys, Eukaliptus i Migdał - Skład: Aqua, Zingiber Officinate Root floral water, Organic Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Organic Macadamia Integrifolia Seed Oil, Borageseed Oil refined, Organic Theobroma Cacao Seed Butter, Behenamidopropyl Dimethylamine, Glyceryl Monostearate, Glyceryl Stearate SE, Cupressi sempervirens aetheroleum oil, Eucalyptus globulus oil, Aniba rosaeodora oil, Perfume, Lactic Acid, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol.

2. Fitocosmetic, Organic Oil - na bazie olejku Arganowego - Skład: Aqua, Organic Hamamelis Virginiana Leaf Floral Water, Argan Oil, Organic Macadamia Integrifolia Seed Oil, Simmondsia Chinesis Oil, Cydonia Oblonga Mil Extract, Citrus Bergamia Extract, Verbena Extract, Zingiber Officinale Extract, Eugenia Caryophyllata Essential Oil, Behenamidopropyl Dimethylamine, Glyceryl Monostearate, Glyceryl Stearate SE, Perfume, Beta-carotene, Lactic Acid, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol.

3. Fructis, Oleo Repair 3 - wiem, że ta maska, podobnie jak odżywka z tej samej serii ma wiele zwolenniczek, ale niestety u mnie zupełnie się nie sprawdziła. Mimo emolientowego składu włosy i tak są po niej spuszone, a końce wyglądają na zniszczone.

4. Ziaja, Masło kakaoweSkład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride , Dimethicone, Behentrimonium Chloride, Isopropyl Myristate, Polyquaternium-10, Theobroma Cacao (Cocoa), Seed butter, Panthenol, Sodium Benzoate, Parfum, Citric Acid. 

5. Planeta Organica Afryka - Maseczka MANGO - Skład: Aqua with infusion of Mangifera Indica (Mango) Seed Butter (organic mango butter), Cocos Nucifera (Coconut) Oil (coconut oil), Tamarindus Idica Leaf Extract (tamarind extract), Cetearyl Alcohol, Behentrimonium Chloride, Cetrimonium Chloride, Glyceryl Stearate, Tocopheryl Acetate, Hydroxyethylcellulose, Parfum, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Citric

6. Biovax, Bambus i Olej Avocado - Skład: Aqua Purificata, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Behentrimonium Chloride, Bambusa Arundinacea Root Extract, Bambusa Vulgaris (LEAF/STEM) Extract, Bambusa Vulgaris Shoot Extract, Silica, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Hydroxypropyl Starch Phosphate, Propylene Glycol, Dicaprylate/Dicaprate, BIS-(Isostearoyl/Oleoyl Isopropyl) Dimonium Methosulfate, Lactic Acid, Parfum, Benzyl Alcohol, BHT, Methylchloroisothiazolinone, MethyliSothiazolinone, Isopropyl Alcohol, C.I. 42090, C.I. 19140

7. Biovax, Do włosów farbowanych - Skład: aqua, cetyl alcohol, cetearyl alcohol (and) ceteareth-20, cetrimonium chloride, polyquaternium-4/hydroxypropyl starch copolymer, prunus amygdalus dulcis (sweet almond) oil, acetylated lanolin, glycerin, lawsonia inermis extract, mel (honey) extract, parfum, amodimethicone, hydroxypropyl starch phosphate, polyquaternium-59 (and) butylene glycol, benzyl alcohol (and) methylchloroisothiazolinone (and)methylisothiazolinone, citric acid, potassium sorbate, triethanolamine, geraniol, C.I. 16255

8. Planeta Organica - MAROKAŃSKA czarna maska do włosów - Skład: Aqua with infusions of Organic Argania Spinosa Kernel Oil (organic argan oil), Organic Citrus Aurantium Amara Flower Oil (organic neroli oil), Laurus Nobilis Leaf Extract (laurel oil), Olea Europaea Fruit Oil (olive oil), Eucalyptus Globulus Leaf Oil (eucalyptus), Lavandula Angustifolia (Lavender) Oil (lavender oil), Origanum Vulgaris Extract (extract of oregano); Cetearyl Alcohol, Glyceryl Srearate, Behentrimonium Chloride, Cetyl Ether, Isopopyl Palmitate, Cyclopentasiloxane, Dimethiconol, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Parfum, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Citric Acid.

9. Planeta Organica - TOSKAŃSKA maska do włosów - Skład: Aqua with infusions of Organic Olea Europaea Fruit Oil (organic olive oil), Organic Cymbopogon Citratus Essential Oil (organic lemongrass oil), Vitis Vinifera Seed Oil (grape seed oil), Punica Granatum Fruit Extract (pomegranate extract), Prunus Amygdalus Dulcis Oil (almond oil), Saccharum Officinarum Extract (extract of sugar cane); Cetearyl Alcohol, Glyceryl Srearate, Bis (C13-15 Alkoxy) PG-Amodimethicone, Cetrimonium Chloride, Behentrimonium Chloride, Cetyl Ether, Cyclopentasiloxane, Dimethiconol, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Parfum, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Citric Acid.

10. Ziaja, Intensywna odbudowa - Skład: Aqua (Water), Cetearyl Alcohol*, Cetrimonium Chloride, Dimethicone, Behetrimonium Chloride, Isopropyl Myristate*, Polyquaternium-10, Panthenol, Ceramide 3, Ceramide 6 II, Ceramide 1, Phytosphingosine, Cholesterol, Sodium Lauroyl Lactylate, Carbomer, Xanthan Gum, Sodium Benzoate*, Parfum (Fragrance), Limonene, Linalool, Benzyl Salicylate, Hexyl Cinnamal, Citronellol, Coumarin, Citric Acid*

Po drugie maski z proteinami:



11. Alchemic Conditioner Tobacco (włosy brązowe i jasnobrązowe) - Skład: aqua, cetearyl alcohol, propylene glycol, cetyl alcohol, cetrimonium chloride, peg-2 dimeadowfoamamidoethylmonium methosulfate, phenoxyethanol, tocopherol, hydrogenated palm glycerides citrate, hydrolyzed milk protein, disodium edta, potassium sorbate, ethylhexyl methoxycinnamate, methylparaben, ethylparaben, propylparaben, citric acid, basic brown 17, parfum

12. Organique, Anti-Age - Skład: Woda, Cetearyl Alkohol, Cetrimonium Chloride, Glycerin, Hydrolyzd Silk, Argania Spinoza Kernel Oil, Vitis Vinifera (Grape) Seed Oil, Pearl Powder, Maris Sal, Panthenol, Methylchloroisonthiazoline, Mthyllisothiazoline, Perfum, Cytral, Citronellol, Limonene, Linalol. 

13. GoCranberry, Z kolagenem i olejem żurawinowym - Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Panthenol, Quaternium-91, Oenothera Biennis Oil, Vaccinium Macrocarpon Seed Oil, Collagen Amino Acids, Myristyl Myristate, Behentrimonium Chloride, Phenethyl Alcohol, Caprylyl Glycol, Parfum.


14. Maska zwiększająca objętość Gardenia Tahitańska Tołpa - Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Behentrimonuim Chloride, Biosaccharide Gum-1, Polyquaternium-37, Dicaprylyl Carbonate, Lauryl Glucoside, Hydroxyethylcellulose, Disodium EDTA, Peat Extract, Gardenia Tahitensis Flower Extract, Cocodimonium Hydroxypropyl Hydrolyzed Wheat Protein, Betaine, Glycerin, Parfum, Phenoxyethanol, Caprylyl Glycol.

15. Seboradin, FitoCell - maska o baaardzo bogatym składzie, która świetnie sprawdzała się u mnie przed rozjaśnianiem, teraz już tak super niestety nie jest, ale też nie jest źle. Moją opinię i skład znajdziecie tutaj: http://www.anwen.pl/2014/11/seboradin-fitocell-moje-wrazenia-i.html

16. Fitocosmetic - Kefirowa maska z łopianem - Skład: Aqua, Glyceryl Monostearate, Behamidopropyl Dimethylamine, Triticum Vulgare Oil, Arctium Lappa Root Extract, Whey Protein, Ca[rae Lac, Linseed Oil, Glycerin, Glyceryl Stearate SE, Dimethicone, Panthenol (wit. B5), Parfum, Lacic Acid, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol.


17. Sleek Line, Repair - Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimmonium Chloride, Isopropyl Myristate, Halianthus Annuus, Cyclopentasiloxane, Dimethiconol, Hydrolyzed Silk, Butylene Glycol, Malic Acid, Prunus Amygdalus Dulcis Seed Extract, Actinidia Chinensis Fruit Juice, Citrus Aurantium Dulcis Fruit Juice, Citrus Paradisi Fruit Juice, Pyrus Malus Fruit Juice, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Parfum, Alpha-Isomethyl Ionone, Eugenol, Hexyl Cinnamal, Linalool, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben,

18. Natura Siberica - Maska ROKITNIKOWA dla poważnie zniszczonych włosów - Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Olea Europaea Fruit Oil, Cetyl Esters, Bis-Cetearyl Amodimethicone, Behentrimonium Chloride, Glyceryl Stearate, Cetrimonium Chloride, Cyclopentasiloxane, Dimethicone, Panthenol, Dimethiconol, Laurdimonium Hydroxypropyl Hydrolyzed Keratin, Argania Spinosa Kernel Oil, Hippophae Rhamnoides Fruit Oil, Macadamia Ternifolia Nut Oil, Hydrolyzed Wheat Protein, Pinus Sibirica Seed Oil, Phospholipids, Glycine Soya (Soybean) Oil, Glycolipids, Glycine Soja (Soybean) Sterols, Humulus Lupulus Flower Extract, Arctium Lappa Root Extract, Urtica Dioica Leaf Extract, Rhodiola Rosea Root Extract, Sorbus Sibirica Extract, Hippophae Rhamnoidesamidopropyl Betaine, Tocopherol, Glyceryl Linoleate, Glyceryl Oleate, Glyceryl Linolenate, Retinyl Palmitate, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Pinus Sibirica Seed Oil Polyglyceryl-6 Esters, Hydroexyethylcellulose, Sodium PCA, Sodium Lactate, Arginine, Aspartic Acid, PCA, Glycine, Alanine, Serine, Valine, Proline, Threonine, Isoleucine, Histidine, Phenytalanine, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Biotin, Folic Acid, Cyanocobalamin, Niacinamide, Pantothenic Acid, Pyridoxine, Riboflavin, Thiamine, Yeast Polypeptides, Cetrimonium Bromide, Parfum, Citric Acid, CI 15985, CI 16255, CI 19140, CI 42090.

19. Natura Siberica - Maska ROKITNIKOWA dla suchych i normalnych włosów - Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Behentrimonium Chloride, Glyceryl Stearate, Olea Europaea Fruit Oil*, Cetrimonium Chloride, Cetyl Esters, Bis-Cetearyl Amodimethicone, Cyclopentasiloxane, Panthenol, Hippophae Rhamnoides Fruit Oil*, Argania Spinosa Kemel Oil*, Linum Usitatissimum (Linseed) Seed Oil*, Simmondsia Chinensis (Jajoba) Seed Oil, Silk Amino Acids, Humulus Lupulus Flower Extract, Arcticum Lappa Root Extract*, Urtica Dioica Leaf Extract*, Aquilegia Sibirica ExtractWH, Hippophae Rhamnoidesamidopropyl BetaineHR, Hydrolyzed Wheat Protein, Tocopherol, Glyceryl Linoleate, Glyceryl Oleate, Glyceryl Linolenate, Pinus Pumila Needle ExtractWH, Aquilegia Sibirica ExtractWH, Sodium PCA, Sodium Lactate, Arginine, Asparctic Acid, PCA, Glycine, Alanine, Serine, Valine, Proline, Theronine, Isoleucine, Histidine, Phenylalanine, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Pinus Sibirica Seed Oil Polyglyceryl-6 EstersPS, Hydroxyethylcellulose, Sodium Ascorbyl Phosphate, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Parfum, Citric Acid, Cetrimonium Bromide, CI 14720, CI 15985, Caramel.

20. Artego, Rain Dance - pisałam o niej na blogu już jakiś czas temu i nie zmieniłam opinii :) Maska jest bardzo dobra, ale nie na tyle by zyskać stałe miejsce w mojej kolekcji. Skład i recenzję znajdziecie tutaj: http://www.anwen.pl/2015/09/artego-rain-dance-moja-opinia-i-akcja.html

Po trzecie maski nawilżające, bez protein:


21. Maska kondycjonująca TCR Mineral Treatment - z tą maską mam pewien problem. Gdy użyłam jej po raz pierwszy moje włosy wyglądały jak po najgorszym przeproteinowaniu, ba, wyglądały jak spalone po rozjaśnianiu i sporo czasu zajęło mi doprowadzenie ich do poprzedniego stanu. Jak łatwo się domyślić nie odważyłam się użyć jej po raz drugi, ale bardzo mnie kusi, bo maska ma niezwykle ciekawy skład z kawasami AHA (mlekowym i migdałowym), więc powinna mocno nawilżać włosy. Jeśli w końcu się odważę to na pewno napiszę na blogu jej recenzję.

22. Natur Vital, aloesowa - chyba najlepsza nawilżająca maska z aloesem jaką miałam do tej pory :) Niestety po rozjaśnianiu dosyć często zdarza się, że moje włosy puszy, więc muszę bardzo uważać przy jakiej pogodzie ją nakładam. Mimo to prawie na 100% kupię kolejne opakowanie. Skład i moją recenzję znajdziecie tutaj: http://www.anwen.pl/2014/01/recenzje-cz-maska-aloesowa-natur-vital.html

23. Bioetika, aloesowa - Mój ulubieniec sprzed ponad trzech lat :) Wciąż sprawdza się bardzo dobrze, ale już nie tak idealnie jak dawniej: http://www.anwen.pl/2013/01/ulubieniec-miesiaca-grudzien-2012-maska.html Skład: Aqua, Propylene Glycol, Mirystyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Aloe Barbadenis, Coconut Oil, Citric Acid, Parfum, Benzyl Alcohol, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone.


24. Anna, Miracle Hair Mask - kupiłam ją, bo spodobał mi się jej krótki, prawie emolientowy skłąd. Niestety gliceryna jest w nim tak wysoko, że maska bardzo często puszy moje włosy i jest niestety słabo wydajna. Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Behentrimonium Chloride, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Linum Usitatissimum Seed Oil, Aminopropyl Dimethicone, Panthenol, Isopropyl Alcohol, Citric Acid, Disodium EDTA, DMDM Hydantoin, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, BHT, Parfum, Linalool, Limonene, Hexyl Cinnamal

Maski jak zauważyłyście zaznaczyłam kolorami - na fioletowo - te których jeszcze nie używałam, na niebiesko - te które sprawdzają się u mnie najlepiej, na zielono - maski dobre, ale nie na tyle bym chciała kupić kolejne opakowanie i na czerwono - maski, które się u mnie zupełnie nie sprawdziły.

Ciekawa jestem ile masek jest w Waszych 'kolekcjach'. Przyznajcie się ;)

Pozdrawiam Was serdecznie,
Anwen
Udostępnij

128 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. A ja tylko dwie- keratynowego Kallosa i Ziajkę z kozim mlekiem :)

      Usuń
    2. Mam dokładnie takie same :D

      Usuń
  2. Mam 8 masek z czego 6 to Biovaxy ;D Uwielbiam je :) Interesuje mnie maska go cranberry, używał ktoś? Jak wrażenia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam. Może być, chociaż szału po niej nie ma. Włosy się po niej dobrze rozczesują, ale za to zapach ma jak dla mnie przeokropny (taki bardzo chemicznie słodki, jak produkty do pielęgnacji ciała z czasów PRL).

      Usuń
    2. Ja też uwielbiam Biovaxy, najlepiej spisuje się u mnie ta do włosów suchych i zniszczonych.
      Zgadzam się z poprzedniczką, Go Cranberry, ma okropny zapach, przyjaciółka chciała mi ją oddać, bo u niej się nie sprawdzała, ale właśnie przez zapach odmówiłam.

      Usuń
    3. Dzieki za odpowiedzi! Na maskę Gocranberry chyba się nie skuszę skoro efekty są średniawe. Są maski w o wiele niższej cenie, które służą mi bardzo dobrze. Z Biovaxów mam bambusową, diamentową, perłową, złotą, a w kolejce czeka latte i pomarańczowa z cynamonem ;)

      Usuń
  3. Mam chyba 3 różne, nawet się nie spodziewałam, że mam tak minimalistyczną maskową kosmetyczkę, odżywki to kolejne 3 - balsam toskański, rokitnikowy, Long Repair. Szampony też 3, tylko oleje robią tlok na półce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oleje się nie liczą, bo je można zakamuflować w kuchni :P
      Poza tym u mnie używanie olejów na włosy zmodyfikowało dietę - zamiast masła na kanapkę często trafia olej kokosowy, do twarożku trafia olej lniany (dobrze robi na stawy), a do dań chińskich (zupa z pierożkami wonton <3) olej sezamowy.
      Tylko z oliwą z oliwek nie potrafię się dogadać - dobrze działa na moje włosy, ale nie potrafię jej użyć w kuchni tak, żeby mi smakowała. Jedyne dobre zastosowanie to zmieszanie tego z oregano, ziołami prowansalskimi i czosnkiem i podanie jako sos do pizzy.

      Usuń
    2. wiesz co, ja odkryłam, że smakuje mi tylko jeden rodzaj oliwy - grecka, będzie teraz w lidlu w tyg greckim :) My zawsze kupujemy na zapas kilka butelek. A taką, która mi nie smakuje wykorzystuję też do sosu do sałatek. Mój ulubiony ostatnio to mix; oliwy, miodu, musztardy i octu winnego :))

      Usuń
  4. Ale spora kolekcja, ja mam z 5 czy 6 chyba;) Ciekawią mnie te maseczki Fitocosmetic, zwłaszcza te emolientowe na bazie olejków;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miałam inną z tej serii i była naprawdę świetna, lepsza nawet od marokańskiej czy toskańskiej tylko ma jeden minus - zapakowana jest w 3 30ml saszetki :( mimo to zamówiłam dwie kolejne i mam nadzieję, że będą równie dobre :))

      Usuń
    2. Też jestem ciekawa tych masek! Anwen, a jak wyglądają one cenowo? Jeśli są typowo emolientowe to muszę koniecznie spróbować!
      P.S. Ja mam w swojej kolekcji 12 masek.

      Usuń
    3. Wpisz w Google albo lawendowaszafa24 tam je widziałam.

      Usuń
  5. Ja sobie zawsze wmawiam (gdy chce kupić kolejną maskę czy odżywkę), że i tak ją kiedyś wyrzucę bo straci termin ważności lub wcale nie zdaze jej zuzyc. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robie tak samo... Ale nie zawsze dziala :-D

      Usuń
  6. Mam Ziaja Masło Kakaowe i jest całkiem ok. Kusi mnie Biovax Bambus i Olej Avocado :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o Biovax Bambus i Olej Avocado, to jest moim ulubieńcem maskowym :D

      Usuń
  7. Ja mam 3 maski i dobrze mi z tym jak na razie, chociaż czasami kusi mnie żeby rozszerzyć kolekcję:D
    Pierwsza to czarna marokańska z Planety- sprawdza się ok, najlepszy efekt daje po drugim myciu. Puszy włosy kiedy ją za długo trzymam na włosach (moim wysokoporom wystarczy ok 20 min). Kocham bezwarunkowo jej zapach:D

    Drożdżowa Babuszki Agafii- nakładam na skalp i bardzo ją lubię- lekko przyspiesza porost, odbija włosy u nasady

    Kallos Hair pro-tox - używam w roli odżywki lub jako maskę na 20 min z półproduktami. Jest mocno średnia jesli chodzi o długotrwały efekt, ale jest tania i chyba nie robi krzywdy, nie obciąża, więc może być

    OdpowiedzUsuń
  8. Ładna kolekcja :))) ja W KOŃCU zminimalizowałam swój zbiór do JEDNEJ maski (zazwyczaj jakiś Kallos lub Biovax) i DWÓCH odżywek (aktualnie Long Repair i Plus Solutions) i jestem z siebie dumna :D cieszę się że minął mi szał testowania bo jeszcze rok temu w szafkach się nie mieściło ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. niebieskiego i zielonego koloru NIE DA sie odróżnić

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na komórce czy komputerze?

      Usuń
    2. jak ktoś jest daltonistą to owszem, ale tutaj da sie :) I na telu i na kompie, bo bloga czytam na obu więc tak sprawdzone ;)

      Usuń
    3. na kompie, na komórce widać, na kompie może i da się dopatrzeć ale oczy bolą

      Usuń
    4. Ja na telefonie nie mam problemu, więc pewnie kwestia komputera, a może nawet samych ustawień monitora?

      Usuń
    5. nie przesadzaj, uważam że jest w porządku.
      al

      Usuń
    6. sprawdziłam na 2 komputerach i na obu to samo a ustawienia mam optymalne. A wzrok mam dobry,no chyba ze anonimie chcesz na to zaswiadczenie od lekarza.

      Usuń
    7. Czytałam na komputerze, według mnie da się odróżnić, ale niekoniecznie na pierwszy rzut oka, tak jak np. fioletowy i zielony. Testowałam na maksymalnej jasności ekranu laptopa. Sprawdziłam też na telefonie, przy najjaśniejszych ustawieniach wyświetlacza różnica jest wyraźna.

      Usuń
    8. U mnie na kompie i telefonie jest wszytsko piękne i czytelne :D

      Usuń
    9. Da się.

      Usuń
  10. Wooow!!!! Ale mega kolekcja!!! :) A mi sie wlasnie skonczyla jedyna jaka mialam ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. fajnie się to ogląda, ale mnie samej też chyba przytłaczałaby taka ilość. w mojej "kolekcji" znajdują się AŻ 2 maski :D

    OdpowiedzUsuń
  12. ładna kolekcja :)

    ja mam 4, z czego jednej - Scandic Fruit używam tylko do mycia :D dwóch używam na zmianę, a trzeciej - marokańskiej jeszcze nie otworzyłam, muszę jej w końcu spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Szkoda, że nadal podajesz nieaktualny od dawna już skład bioetiki aloesowej ;)
    Mnie najbardziej zainteresowała maska planety organiki z masłem mango. Z tej serii Afryka mam balsam z masłem shea i jest fajny. Czy ta maska z mango działa choć odrobinę podobnie do maski love2mix z efektem laminowania?

    OdpowiedzUsuń
  14. Szkoda, że maskę Natur Vital już wycofano, ostatnio dostałam taką informację od pani ekspedientki, gdy chciałam ją kupić w Naturze :(

    OdpowiedzUsuń
  15. Też jakiś czas temu wprowadziłam minimalizm kosmetyczny i w zasadzie ograniczyłam się do masek Biovax, bo najlepiej służą moim włosom. Mam Bambus i avocado oraz Biovax do włosów suchych i innych nie potrzebuję :) Zdziwiłam się, że Natura Siberica ma tak długie składy.

    OdpowiedzUsuń
  16. 30 masek to jest chore, powinnas miec conajmniej wlosy do ziemi albo do reklamy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluje braku rozumu.

      Usuń
    2. Serio? A ja wcale tak nie uważam. Zbyt długie włosy zaburzają proporcję sylwetki i bardzo ciężko z nimi żyć. Z kolei babeczki występujące w reklamach często mają siano na głowie bądź milion dopinek wystylizowanych przez najlepszych fryzjerów. Także Anonimie weź na to poprawkę i nie wierz w reklamy :)

      Usuń
    3. Nie wiem od kiedy maski wplywaja na wzrost. Glupota

      Usuń
  17. I W TEN SPOSOB WYPROMOWALAS CHORY I NIEZDROWY TREND na posiadani jak najwiekszej ilosci masek, gratuluje przemyslenia swojego posta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, bo jej czytelniczki to głupie kozy i jak zobaczą, że Ania ma dwadzieścia ileś masek to tez tak będą chciały...mów za siebie w takim razie :p

      Usuń
    2. Chory może i tak w koncu to ''wlosomaniactwo'' :)) Inne blogerki mają podobną ilość albo nawet i więcej. Jeśli miałaby tylko jedną maskę to o czym miałaby pisać na blogu?
      I co najważniejsze- Anwen napisała że dąży do minimalizmu:P Czytanie ze zrozumieniem nie boli.

      Ja mam w swojej kolekcji 7 masek i nie mogę ich skończyć.. do tego dochodzą odżywki, balsamy, olejki ... :P

      Usuń
    3. Nastepne. Boze. Same czytelnoczki prosily Anie o ten wpis. Wpis swojej kolekcji. Wiec zrovila. Teraz nie pasuje to nie czyyaj. Sama napisala ze chce ich sie pozbyc zrby miec max 3. Brak slow na debilizm pojawiajacu sie tu niekiedy

      Usuń
    4. Anonimie z 09:48 - popatrz na komentarze, połowa zachwyca się rozmiarem kolekcji. W poście jest nuta autokrytyki i bezradności (autorka o większości z tych masek nie ma nic do powiedzenia, kilku w ogóle nie używała), ale to umyka komentującym.
      Sama idea "kolekcjonowania" jest z gruntu zła, ale tak wyglądała parę lat temu blogosfera. Ba, nadal wygląda. Ania nie wypromowała tego sama.

      @ Anwen - dlaczego Ziaja z ceramidami w proteinowych? Przecież nic tam nie ma.

      Usuń
    5. Wiadomo, posiadaczki dużej kolekcji masek są zagrożeniem dla społeczeństwa! Nie rozumiem, dlaczego ludzie czepiają się każdej pierdoły...

      Usuń
    6. Nie widzę zachwytów, wręcz przeciwnie połowa dziewczyn sama stwierdza, że ilość posiadanych przez nie produktów jest wystarczająca a nawet zbyt duża. Ania jest blogerka, dostaje produkty do testów, część kupuje dla...? Testów. Żeby czytelniczki miały też o czym czytać, ale masz napisane jak byk, że autorka dąży do zminimalizowania tej ilości. A nawet jeśli dziewczyny chcą mieć miliony produktów to kto im broni...

      Usuń
    7. Pewnie będę żałować, że zadałam to pytanie ale... Dlaczego sama idea kolekcjonowania jest z gruntu zła?

      Usuń
    8. A to co jak nie zachwyty:
      Hej, imponująca kolekcja :)
      wow ale kolekcja! :)
      Ja mam 16 masek ;) >> Wow
      Wooow!!!! Ale mega kolekcja!!! :)
      Ładna kolekcja :)))

      Ok, przyznaję, z gruntu zła to za mocne określenie. Czy chybiona brzmi lepiej? Zła, bo nie prowadzi do miarodajnych wyników. Strasznie mnie drażni nazywanie zasobu kosmetyków kolekcją. Czy ludzie mają kolekcję musztard w lodówce? Albo kolekcję szczoteczek do zębów? Taśm klejących?
      Oba trendy - kupowanie bez umiaru i pomyślunku oraz to, co blogerki sprzedają jako minimalizm - są oderwane od rzeczywistości.
      Czytelnicy co prawda mają swój rozum, ale rzadko z niego korzystają :P Nikt nikomu nie broni mieć całej łazienki zapełnionej odżywkami do włosów - ale ile warte są takie testy? Po co kupować dziesiątki podobnych produktów, których nawet nie jest się w stanie regularnie używać?
      I to wszystko jest w poście, w komentarzach - nie.

      Usuń
    9. PS Przespałam się z tym i chciałam dodać jedno:
      jak doszłyście do posiadania 10, 16, 20 masek? Po co trzymacie te, które działają kiepsko, po co kupujecie nowe, jeśli jeszcze nie otwarłyście starych? Nie da się nie tylko zużyć takiej ilości, ale nawet sensownie używać.
      Błąd polega na traktowaniu dużej kolekcji jako substytutu doświadczenia. Chcecie wiedzieć wszystko od razu, a trzeba czasu i obserwacji. Da się zużyć 20 masek, ale po kolei, jedna za drugą.

      Usuń
  18. Hej, imponująca kolekcja :) A ja tak nie na temat trochę. Czy używałaś może (albo któraś z czytelniczek) balsamu myjącego Sylveco z betuiną? Wciąż poszukuję idealnego szamponu, któremu będę mogła zaufać :) Poszukuję wciąż też maski, która w końcu będzie się sprawdzać na moich mocno porowatych włoskach, waham się między marokańską a toskańską, potrzebuję solidnego nawilżenia i dociążenia :D
    A i jeszcze takie pytanie: czy któraś z Was wie, gdzie oprócz Natury dostanę aloesową maskę NaturVital?

    Dalien

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakiś balsam z Sylveco niedawno Ania recenzowala i jej się nie sprawdził :) a NaturVital jest tylko w Naturze. Jak masz mocno porowate włosy to polecam metodę OMO jeśli chodzi o mycie :)

      Usuń
    2. Ja małam ale nie polecam.. PRzeokropnie tłusci wlosy. Jeszcze dobrze nie wysuszylam a one już byly jakieś niedomyte. Z bólem serca wyrzucilam prawie calą butelkę :(

      Usuń
    3. Dziękuję za odpowiedzi :* No ja omo właśnie używam i włosy na długości myję Kallosem Latte, z tym że skórę głowy muszę myć szamponem bo inaczej jest tragedia, dlatego chciałam wypróbować czegoś delikatniejszego :( ale na długości Kallos jest w miarę dobry, bo nawet każdy olej pięknie domywa :)

      Dalien

      Usuń
    4. Kup sobie mydło cedrowe babuszki Agafii. Świetne na przetłuszczanie skalpu, delikatne dla reszty włosów, których nie wysuszy. Bez sls i parabenów. Polecam.

      Usuń
  19. Zmądrzałaś, takie podjeście lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale i tak masz tego baardzo dużo :) ja mam dwie maski, jeden szampon :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Interesujaca kolekcja :p ja mam tylko 4 co uważałam za dużo:) narazie nie kupuje bo tych nie mam kiedy używać i stracą termin ważności :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja mam tylko jedną: Alterra Aloes i granat. Jest cudowna i wątpię żeby cokolwiek lepiej działało na moje włosy więc przy niej zostaje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie dziś ją zużyłam :( Pewnie kiedyś do niej wrócę, ale dopiero kiedy wykorzystam inne kosmetyki. Lubię żonglować produktami, jednak bez przesady. Co za dużo, to niezdrowo :D

      Usuń
  23. Mam pytanie, czy da się przeproteinować włosy keratynowym prostowaniem? Bo z moimi stało się coś strasznego, to raczej nie popalenie. Dałoby się to uratować tak samo jak np. po przeproteinowaniu proteinową maską czy będzie ciężej z racji tego że prostowanie jest trwalsze? Z góry dziękuję za odpowiedź i pomoc

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Da się, niestety

      Usuń
    2. na pewno będzie trudniej, ale próbuj. Mam nadzieję, że Ci się uda :))

      Usuń
  24. Świetna kolekcja! Ja mam 1, bo niestety nie wiem jak często mogę daną maskę stosować ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak często jak chcą tego Twoje włosy ;)

      Usuń
  25. Ja aktualnie mam 2 maski. Jedną z Garniera i jedną ze Schwarzkopf.
    Na pewno będę chciała dokupić sobie jakąś maskę emolientową, więc może zdecyduję się na którąś z podanych w tym poście.:)

    OdpowiedzUsuń
  26. też przymierzam się do minimalizacji swojej kolekcji kosmetyków. chociaż akurat te do pielęgnacji włosów i tak dość szybko schodzą.

    OdpowiedzUsuń
  27. Wlosomaniacze od dwoch lat prawie i mmialam przeogromne ilosci kosmetyków. Wbrew pozorom najlepiej na kondycję moich włosów wpłynęło pozbycie się nadmiaru. Aktualnie mam dwie odżywki/maski które stosuje na zmianę na dwie minuty po myciu. I jedna odżywkę w pollitrowym opakowaniu, o prostym skladzie do zmywania olejów przed szamponem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podasz mi proszę nazwe tej odżywki o prostym składzie?:)

      Usuń
  28. Ojeju. . Pokaźny zbiór masek :-P ja mam 10 i co najgorsze... Żadna nie jest dla mnie ideałem. Dobrze, ze istnieją półprodukty dzięki którym można zawsze je ulepszyć :-)

    OdpowiedzUsuń
  29. Anwen, a czy Ziaja Intensywna Odbudowa jest na pewno maską proteinową? Też tak zawsze myślałam, bo ceramidy kojarzą mi się z proteinami właśnie;) ale ostatnio wyczytałam, że ceramidy to lipidy, dokładnie sfingolipidy, czyli bliżej im do tłuszczów. Ale jednocześnie posiadają grupę aminową, czyli też i białka (proteiny), więc w końcu jak to jest? Bardzo jestem ciekawa, czy jakiś chemik mógłby się wypowiedzieć na ten temat?:)

    Na mnie ta maska działała akurat jak typowo emolientowa, bardzo mocno zmiękczała włosy, no ale wiadomo, to o niczym nie świadczy:)

    Bioetika nawilżająca ze 2 lata temu zmieniła skład, aloes i kokos są teraz po zapachu, stary skład jest już chyba nie do dostania (próbowałam). Na moje włosy też działa teraz gorzej niż kiedyś, ale trudno powiedzieć, czy to kwestia zmiany składu, czy zmiany kondycji moich włosów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czekamy na wypowiedź chemika :) ja ceramidy zawsze podciągałam pod proteiny, ale może się mylę, a co do maski to właśnie u mnie efekt był bardziej jak po proteinach niż po emolientach, ale jak widać co włosy to opinia :))

      bioetikę mam jeszcze ze starym składem, kupiłam jakoś już po informacji o zmianie, ale i tak jest już na bank po terminie, na razie jej nie wyrzucam, bo wygląda i działa ok.

      Usuń
    2. Jestem chemikiem,wprawdzie na co dzien od innych rzeczy,ale co wiem,to napiszę ;) Podałaś prawidłową klasyfikację,są lipidami, a nie proteinami. Wydaje mi się,że skoro w wodzie tworzą micelle,błony i warstwowe układy,to dla włosa mają raczej znaczenie jako emolienty. Acz fajnie by było,jakby ktoś coś jeszcze o nich napisał :)

      Usuń
    3. Dziadova dziękuję za sprostowanie :) jak tak teraz czytam to już sama nie wiem skąd wzięło się u mnie przekonanie, że bliżej im do protein niż do emolientów. Wpis poprawiłam, żeby już nie wprowadzać innych w błąd

      Usuń
    4. Swoją drogą takie budzą pierwsze skojarzenie (u mnie też i tak sobie myślę, że pewnie sporo dzięki reklamom kosmetyków, w których często się je przedstawia jako ,,budulec").
      Ogółem to jak znam życie, biolog by to jeszcze inaczej opisał ;) Ciekawe cząsteczki, bardzo niejednoznaczne :)

      Usuń
  30. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  31. A to się zużyje do końca daty ważności...?

    OdpowiedzUsuń
  32. Ojej, pokaźna ilość :) Ja też jestem chora na punkcie włosów i jeżeli dojrzę gdzieś jakiś nowy produkt do włosów od razu go kupuję :)

    Zapraszam Cię na mojego bloga :)
    http://pomidorova.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  33. Cudna kolekcja :)
    Dzisiaj użyłam właśnie czarnej maski marokańskiej - to moje 3 pudełeczko, wspaniała jest :) Mam też saszetki tej maseczki fitokosmetik z cyprysem, eukaliptusem i migdałem - cudownie pachnie, bardzo ładnie nawilża, choć chyba mogłaby lepiej dociążać, ale jeszcze ją sprawdzę :)

    Naturvital z aloesem również uwielbiam, choć ostatnio tak sucho jest, że spuszyłaby mnie na bank - za to lubię ją pod olej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A przeczytałaś, ze Anwen chce ją uszczuplić, bo niektóre z produktów są takie sobie... Byleby napisać komentarz.

      Usuń
    2. Ale o co Ci chodzi? Opisuję tylko moje wrażenia na temat kilku wymienionych przez Anię produktów. A kolekcja mi się podoba, nawet jeśli będzie miała się zmniejszać.

      Usuń
    3. Myślę, że ten komentarz nie był do Ciebie Kasiu :)

      Usuń
    4. Kasiu komentarz anonimowej pewnie pojawił się pomyłkowo pod Twoim :)

      Usuń
    5. Mam taką nadzieję, bo już myślałam, że czegoś nie rozumiem :):)

      Usuń
  34. Zero masek, jedną odżywkę, jeden szampon i jeden jedwab :) i włosy olejowane kuchennym.

    OdpowiedzUsuń
  35. W chwili największego szału miałam 15. Obecnie mam 4 co uważam, a i tak uważam, ze to za dużo.

    OdpowiedzUsuń
  36. Przyjemnie ostatnio wchodzi się na Twojego bloga:-) jakoś tak odzyl:-)

    OdpowiedzUsuń
  37. U mnie skromnie, tylko 2 maski do włosów :).

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja mam w tej chwili chyba dwie maski do włosów, więc rozsądek przemówił ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Aniu, zamierzasz jeszcze użyć zabiegu keratynowego artego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powtórzyłam go niedawno i niestety efekt już nie była tak dobry :(

      Usuń
  40. Ja mam w swojej kolekcji 9 masek w tym 6 kallosów: chocolate, omega, caviar, algae, placenta i aloe, oprócz tego elseve magiczna moc olejków, bingo spa drożdżowa i biovax bambus i awokado, myślałam, że mam ich dużo, ale chyba nie jest ze mną aż tak źle jak sądziłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Bogata kolekcja :D Masz w czym wybierać :D

    OdpowiedzUsuń
  42. Anwen, mam pytanie odnośnie konkursu z firmą pirolam. Czy obowiązuje jakiś regulamin? bo nigdzie nic nie mogę znaleźć. I czy mam dodać tylko zdjęcie, czy tez je opisać? Z góry, za odpowiedź, bardzo dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Regulamin znadziesz tutaj: http://kobiety.nazwa.pl/121PR/KonkursPirolamSzampon.pdf :))

      Usuń
  43. Mam dwie maski (Biovax - perlowa i diamentowa, do kompletu), uzywam na razie tej pierwszej. Na rozjasnianych wlosach sprawdza sie u mnie b. dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  44. -Jedna emolientowa Kallos, którą w razie czego wzbogacam dodatkowo żelatyną albo oliwą z oliwek;
    -Dwie odżywki d/s- jedna cudownie PEHowa, z Essence Ultimate, druga nawilżająca z Mrs Potter;
    -Jedna odżywka b/s, mocno proteinowa, Dr. Sante- odkrycie, bo mało jest dobrych odżywek b/s, które nie rujnują kieszeni i są dobre dla loków;
    -Olejek rycynowy, rzepakowy i oliwa z oliwek;
    -Nafta kosmetyczna, żel z odżywką Joanny, suchy szampon i szampon Naturii
    Moja minimalizacja jest udana, Jedno zużyje, kupuje drugie, studencka kieszeń jednak się przydaje :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Produkty Artego baaaardzo mnie ciekawią:) dużo dobrego czytałam o tej masce, nie tylko u Ciebie :) Próbowałaś może maski Joico K-pak Intense Hydrator? Jest dość droga, ale na moich kręconych włosach sprawia się świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Ja mam 6 masek, wszystkie to Biovaxy. 3 są z serii Glamour (Gold, Pearl i Caviar). Spisują się całkiem przyzwoicie, chociaż mogłoby być lepiej. Kolejne trzy to Bambus i Avocado, Naturalne Oleje oraz Keratyna+Jedwab. Kupiłam je zachęcona przez wyniki ankiety na Twoim blogu. I muszę przyznac- są cudowne. Szczególnie zaskoczyła mnie Keratyna z Jedwabiem. Byłam przekonana, że moje cienkie włosy nie lubią protein (nie wiem skąd mi się to wzielo). Niepotrzebnie. Maska nałożona 1-2 razy w tygodniu działa cuda ;) Wszystkie upolowałam na przecenach. Ostatnio były w Naturze na promocji po 14 zł, chciałam kupić jedną ale jakoś tak wzięły mi się trzy :)

    OdpowiedzUsuń
  47. W twoim przypadku taka ilość masek mnie nie dziwi - blogując musisz coś pokazywać, ale to prawda, że nie ma co trzymać tych słabych. Natomiast u zwykłej smiertelniczki ;) tyle masek to moim zdaniem przesada. U mnie dwie to max - tyle zdążę zużyć jednocześnie zanim minie termin lub po prostu mi zbrzydna. Obecnie mam jedna do zmywania olejow a wlosy sa w najlepszej kondycji ever. ;

    OdpowiedzUsuń
  48. Maskę mam jedną kallos blueberry (fajnie zmiękcza włosy) może się skuszę na jakąś drugą ale w połowie obecnej. :)
    Też chcę minimalizmu dlatego w miesiąc z 17 kosmetyków robiło się już 14. Myję włosy co 2-3 dni więc idzie mi to powoli ale Tobie mogą szybko poznikać przy obfitym nakładaniu i codziennym myciu.

    OdpowiedzUsuń
  49. ja zminimalizowałam kolekcję masek do 1 sztuki - aloesowego NaturVitala :) w sumie to mam tę jedną maskę, 2 szampony (zwykły i przeciwłupieżowy) oraz mieszankę olejową Nacomi. i włosy mają się lepiej niż kiedykolwiek :D

    OdpowiedzUsuń
  50. Duuużo tego. Nie posiadam chyba nawet 1/4 Twoich zbiorów :D Jak dotąd nie udało mi się znaleźć maski, która dawałaby spektakularne efekty na moich włosach.

    OdpowiedzUsuń
  51. O raju! Przypuszczałam, że będzie ich sporo, ale nie podejrzewałam takiej ilości :D

    Ja przy moich króciakach całą pielęgnację oparłam o dwie maski: prostą proteinową do codziennego użytku i bogatą emolientową jako substytut olejowania raz na jakiś czas. W razie potrzeby do którejkolwiek z nich (najczęściej do proteinowej) dodawałam gliceryny lub siemienia lnianego dla uzyskania efektu nawilżającego... i to tyle :) Tak więc bazowo moje zapasy to Kallos Keratin, olejowy Biovax i buteleczka gliceryny w zapasach, a dzięki przemiłej czytelniczce dodatkowo sporo odlewek (Kallosy, Garniery, Ziaja...). Dla mnie aż nadto wszystkiego, więc system się sprawdza :) Czego i Tobie, Anwen, życzę :)))

    OdpowiedzUsuń
  52. Ja na początku swojego włosomaniactwa mialam sporo masek i odżywek. Po fazie eksperymentów sprawdziły się u mnie maski z serii biowax do włosów skłonnych do wypadania, alterra granat ii balsam babuszki agafii z pylkiem kwiatowym. Próbowałam również kollosy z proteinami ale moje włosy raczej nie przepadają za nimi. Próbujeswoich sił przekazaniy mojej wiedzy. Zapraszam na bloga :-)

    OdpowiedzUsuń
  53. Ohhh ja posiadam około 10 mask i myślalam że to dużo :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Polecam kosmetyki i rownież maskę Macadamia oil , pięknie pachnie i swietnie działa na moje włosy wysokoporowate :)

    OdpowiedzUsuń
  55. Anwen, gdzie kupujesz Bioetikę? W Makro jej już nie spotykam, a na Allegro już kilkakrotnie dostałam wersję ze zmienionym składem, oczywiście na gorsze..

    OdpowiedzUsuń
  56. Ja teraz mam tylko około 10 masek i staram się nic nie kupować dopóki kolekcja się nie zmniejszy do 2-3 sztuk. Trochę to potrwa, bo pojemności są dosyć duże.

    OdpowiedzUsuń
  57. Heh to ja mam 12 i myslalam że moja kolekcja jest ogromna :-D :-D przebiłaś mnie :-D

    OdpowiedzUsuń
  58. A ja mam teraz z 10 i pare olejów. Miałam więcej tych masek ale oddałam mamie i koleżance. Kiedyś kupowałam co popadnie, bo Fryzjerka poleciła czy przeczytałam w internecie, że dobra. Dopiero metodą prób i błędów doszłam do wniosku, że połowy z nich moje włosy nigdy nie polubią. Te co zostały muszą być używane naprzemiennie, bo nakładanie co mycie tej samej nie przynosi nic dobrego. Moim numerem jeden zawsze będzie maska planety złota :).

    OdpowiedzUsuń
  59. Coraz mniej ;p w tej chwili chyba 4 , a było ponad 15 :D

    OdpowiedzUsuń
  60. No proszę :) I dużo i niedużo, zależy jak na to spojrzeć :)
    Ja aktualnie posiadam
    - Kallosy: Blueberry, Banana, Pro-Tox, Aloe, Cherry, Color, Chocolate, Multivitamin,
    - Biovax: do włosów suchych i zniszczonych, Do włosów słabych i ze skłonnością do wypadania - kupiłam w Lidlu 10 saszetek :D,
    - Dolce Anti Age,
    - Alterra granat i aloes
    - Natur Vital - leży nieużyta od kilku miesięcy
    Poza tym w słoiczkach mam jeszcze 5, może 6 masek, gdyż nieustannie wymieniam się z mamą. Jest tam np. "coś" Seboradin, Garnier Oleo Repair czy Kallos Keratin, która służyła mi bardzo jakieś 2 lata temu, pózniej zaczęła raczej szkodzić i ją odstawiłam ;)
    Odżywek mam wiele mniej.
    - Garnier Awokado&Karitee
    - Garniej Oleo Repair, dwa opakowania :D
    - Garniej Goodbye Damage
    - Alterra Granat i aloes
    - Joanna Miód i cytryna
    - Biovax BB do włosów suchych i zniszczonych
    - Biovaxx BB do blondu :)
    Szamponów prawie nie używam, aczkolwiek w pogotowiu zawsze są, w razie "przeciążenia" :P
    - Green Pharmacy (chyba wersja z granatem)
    - Piwna Barwa
    - Przeciwłupieżowy szampon z biedronki - muszę użyć raz w miesiącu, inaczej skóra głowy się buntuje
    - Biovax Caviar
    - Biovax do włosów suchych i zniszczonych
    - Babydream
    - Facelle - raz użyty, pewnie ostatni :)
    Do zabezpieczania:
    - Biovax Jedwab
    - Biovax A+E
    - Oleje :) Ze słodkich migdałów, kokosowy, lniany, konopny, rydzowy, arganowy, z czarnuszki, z wiesiołka (ten akurat w kapsułkach)
    Poza tym słoiczki i kubeczki z mieszankami wszystkiego, co mogłoby się sprawdzić razem - masek, odżywek z olejami, gliceryną, aloesem. Boję się większości półproduktów, ale też nie unikam ich jak ognia. Czasami mieszam sprawdzone maski czy inne produkty i na prawdę działają lepiej. Łyżka Kallosa Blueberry + łyżka Kallosa Aloe + łyżka oleju ze słodkich migdałów - efekt WOW murowany. Mam tez słój z mieszanką Biovaxa do wlosow suchych i zniszczonych, Kallosa Color, Dolce Anti Age, Kallosa Aloe, gliceryny, oleju lnianego, z pestek dyni, Garniera Oleo Repair i wody - takie moje serum olejowo-odżywcze, tylko nie w sprayu :D
    Kolekcja Ani na pewno jest pokaźniejsza, ale jej "zadaniem" jest recenzowanie dla nas tych produktów. A my, dziewczyny z dużą ilością kosmetyków - metodą prób i błędów same rownież testujemy kosmetyki :) Kupuję litrowego Kallosa, ale się nie sprawdza, stoi więc, a ja kupuję nową maskę. Sprawdza się lub nie, kupuję nową i tak dalej :) bo często większość naszych zapasów to albo nieudane zakupy, albo chęć testowania, by wkoncu znaleźć cos swojego :)

    OdpowiedzUsuń
  61. Ja ostatni kończąc maskę z Pantene zakupiłam Kallos Blueberry i jak na razie to jedyna w mojej kolekcji.

    OdpowiedzUsuń
  62. Czy ktoś używał może masek Bania Agafii? Anwen pewnie o nich slyszalas? Mają naturalne składy, dlatego jestem zaciekwiona jak działają ;)

    OdpowiedzUsuń
  63. Ja maski dzielę na 2 kategorie - do rozcieńczania i "treściwe". Te do rozcieńczania są zwykle tańsze i robią za nośnik do tych lepszych, albo szybką odżywkę.
    Obecnie mam 4 maski:
    Do rozcieńczania:
    Bingo Spa - z glinką do włosów tłustych (dobra na skalp)
    Dolce Placenta z wyciągiem z łożysk (zdobyte przez mamę, nie jestem w stanie zużyć brzydactwa)
    Treściwe:
    Biovax - olejek Avocado
    Biowax - Kreatyna i Jedwab
    Biowaxy u mnie działają świetnie pod warunkiem, że dobrze je rozprowadzę po całości włosów. Do tego zwykle służą mi te tańsze maski - na 1 łyżkę maski treściwej lądują 2-3 łyżki tych mniej gęstych. Wtedy nie muszę maski mocno wcierać we włosy i dzięki temu tak mi się nie łamią przy aplikacji. Poza tym czasem robię włosom odżywianie "na sucho" - tzn. na naolejowane włosy kładę samą maskę - i tutaj taki miks masek sprawdza się idealnie. Poza tym przy mieszaniu masek można dorzucić jeszcze jakieś półprodukty - miód albo oleje.
    A poza tym odżywki sztuk 3 (Garnier Avocado, Joanna Argan Oil, Nivea Long Repair) - dwie sprawdzone, Joanna do testów.
    Tylko szamponu jeszcze nie znalazłam idealnego, więc licznik dobił do 10. Na razie liderem jest Alterra z Aloesem. Poza tym szamponu Biovax olejowego nie polecam - nie potrafię sobie tym skalpu domyć.

    OdpowiedzUsuń
  64. Też ostatnio wzięlam sie za zminimalizowanie 'kolekcji', powyrzucalam lub pooddawalam sporo masek i zostawilam 2 Kallosy i garniera.I tak jest lepiej.Kończę z niepotrzebnym gromadzeniem :)

    OdpowiedzUsuń
  65. Maska z kwasami pewnie znowu wysuszy włosy.

    OdpowiedzUsuń
  66. Ja mam tylko 1 maskę :D
    Z Twojej kolekcji mam maskę oleo repair z Garniera :) Bardzo dobrze sprawdza się na moich cienkich włosach, biovax bambus i olej avokado próbowałam raz i nie sprawdziła się.

    OdpowiedzUsuń
  67. Mam pytanie co do odbudowującej maski z ziaji. Dlaczego jest uważana za maskę proteinową, czy ceramidy w jej składzie to proteiny? Sama ją mam w domu, w internecie sprawdzałam, że ceramidy to lipidy, dlatego myślałam, że jest emolientowa :)

    OdpowiedzUsuń
  68. Ostatnio kupiłam FITOCOSMETIC - MASKA DO WŁOSÓW ORGANIC OIL - NA BAZIE OLEJKÓW: CYPRYS, EUKALIPTUS I MIGDAŁ. Niestety jest niewiele opinii osób, które ją testowały i nie wiem czy stosować zgodnie ze wskazaniem (3-5 min) czy mogę zostawić ją na na dłużej... :(

    OdpowiedzUsuń
  69. Spory masz wybór, z chęcią niektóre wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  70. Ziaja intensywna odbudowa (niebieska) to maska emolientowa czy proteinowa?

    OdpowiedzUsuń