Moje odżywki + propozycja spotkania wymiankowego w Częstochowie


Ten wpis miał się tu dziś wcale nie pojawić. Mimo, że zdjęcia zrobiłam już kilka tygodni temu to dotarło do mnie, że cała ta moja "kolekcja" właściwie w większości przypadków stoi zupełnie nie używana, a ja korzystam raptem z czterech ulubieńców. Miałam w planach przetestować dokładnie wszystkie pozostałe odżywki, żeby móc o nich cokolwiek napisać, ale gdy policzyłam, że zajęłoby mi to jakieś 3 miesiące (i to przy skromnym założeniu 2 tygodni na każdą z nich) to zrezygnowałam. Trzy miesiące permanentnego BHD - a tak niestety moje włosy reagują teraz na każdy, niedopasowany kosmetyk to zdecydowanie nie dla mnie. Być może wpis by na tym zyskał, ale nie mam zamiaru poświęcać moich i tak już nadwyrężonych włosów na podobne eksperymenty i mam nadzieję, że to zrozumiecie :))

Mimo wszystko wiem, że jesteście ciekawe co tam można znaleźć na anwenowych półkach (a mówiąc zupełnie szczerze w pudłach - bo tam trzymam swoje włosowe kosmetyki), więc przynajmniej pokażę Wam swoją "kolekcję" zanim poślę ją w świat :)

Po pierwsze ulubieńcy


To odżywki, które używam z przyjemnością i bardzo regularnie. Każda z nich została już zrecenzowana na moim blogu, więc podaję tylko składy i linki:


Aqua, Cetearyl Alcohol, Propylene Glycol, Cetrimonium Chloride, Argania Spinosa Kernel Oil, Isopropyl Palmitate, Hydrolyzed Wheat Protein, Butyrospermum Parkii Butter, Quaternium-80, Glycerin, Lactis Lipida, Ceramide 3, Hydrolyzed Keratin, Hydrolyzed Silk, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Panthenol, Triticum Vulgare Germ Oil, Benzophenone-4, Methylparaben, Propylparaben, Parfum, CI 19140, CI 16035

Green Pharmacy Balsam Olej arganowy i granat - http://www.anwen.pl/2015/07/ulubieniec-balsam-do-wosow-suchych-z.html 
Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Ceteareth-20, Behentrimonium Chloride, Cyclopentasiloxane, Dimethiconol, Tocopheryl Acetate, Helianthus Annuus Seed Oil, Argania Spinosa Kernel Oil, Punica Granatum Extract,  Citric Acid, Parfum, Propylene Glycol, Sodium Benzoate, BHT, DMDM-hydatoin, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Benzyl Salicylate.

Nivea Long Repair - http://www.anwen.pl/2013/11/ulubieniec-miesiaca-pazdziernik-2013.html
INCI: Aqua, Stearyl Alcohol, Cetyl Alcohol, Stearamidopropyl Dimethylamine, Dimethicone, Hydrolyzed Keratin, Orbignya Oleifera Seed Oil, Oryzanol, Silicone Quaternium – 18, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Trideceth - 6, Trideceth- 12, C12-15 Pareth-3, Coco Betaine, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Chloride, Lactic Acid, Citric Acid, Phenoxyethanol, Potassium Sorbate, Ethylhexylglycerin, Linalool , Butylphenyl Methylpropional, Geraniol, Benzyl Alcohol, Parfum.

 Aqua, Carbon Dioxide, Cetearyl Alkohol, Petrolatum, Panthenol, Paraffinum Liquidum, Cetrimonium Chloride, Methylparaben, Parfum, Propylparaben, Disodium EDTA, Hexyl Cinnamal, Linalool, Butylphenyl Methylpropional, Benzyl Salicylate, Limonene, Amyl Cinnamal, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Citronellol, Alpha-Isomethyl Ionone.

Po drugie dobre odżywki, które nie sprawdzają się u mnie obecnie


Te trzy rosyjskie miałam okazję używać jeszcze przed rozjaśnianiem i wtedy naprawdę dobrze się u mnie sprawdzały. Lepiej niż przeciętny produkt, ale wciąż nie idealnie (tak jak chociażby LR), ale mimo to byłam z nich na tyle zadowolona by z przyjemnością po nie sięgać. Teraz niestety są za słabe dla moich rozjaśnionych włosów, więc stoją i tylko się kurzą. Kevin.Murphy trafił już do mnie po rozjaśnianiu i mimo, że ostatnim razem jak go użyłam średnio się sprawdził (włosy były spuszone) to zostawię go jeszcze sobie, bo skład ma przepiękny :) Może nałożony przed myciem pod olej zadziała lepiej.

Kevin Murphy Angel.Rinse - Skład: Aqua, Angelica Leaf Extract, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Theobroma Cacao Seed Butter, Mangifera Indica (Mango) Seed Butter, Olive PEG-7 Esters, Milk Protein, Chamomilla Recutita Flower Extract, Cetrimonium Chloride, Citrus Grandis Seed Extract, Citric Acid, Vanilla Planifolia Fruit Extract, Citrus Paradisi Peel Oil, Citrus Tangerina Peel Oil, Pelargonium Graveolens Flower Oil, Linalool, Limonene, Geraniol, Citronellol.

Balsam do włosów przetłuszczających się, Baikal Herbals  - Skład: Aqua with infusions of: Dasifora Fruticosa Extract, Cedrus Deodara Oil, Artemisia Frigida Extract, Organic Saponaria Officinalis roqt Extract, Organic Rosa Canina Seed Oil; Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Cyclopentasiloxane, Kaolin, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Parfum, Citric Acid. 

Odżywka Niesamowita objętość i połysk, Natura SibericaSkład INCI: Aqua, Cetearyl Alcohol, Distearoylethyl Dimonium Chloride, Sorbitane Caprylate, Benzyl Alcohol, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Hydrolyzed Wheat Protein, Juniperus Sibirica Needle Extract, Artemisia Absinthum Herb Oil, Mentha Piperita (Peppermint) Oil*, Pinus Sibirica Seed Oil, Urtica Dioica (Nettle) Extract*, Pinus Sibirica Needle Extract, Aquilegia Sibirica Extract, Agrostis Sibirica Extract, Pinus Sibirica Polyglyceryl-6 Esters, Parfum, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Dehydroacetic Acid, Glycerin, Citric Acid, Citral**, Linalool**, Limonene**

Odżywka z efektem laminowania, Natura Siberica- Aqua with infusions of: Abies Sibirica Needle Extract*, Cetraria Nivalis Extract*, Argania Spinosa Kernel Oil *, Linum Usitatissimum Seed Oil*, Diplazium Sibiricum Extract*, Pinus Pumila Needle Extract*, Rosa Damascena Flower Extract*, Rubus Idaeus Seed Extract, Hippophae Rhamnoides Fruit Oil*, Cetearyl Alcohol, Quaternium-91, Cetrimonium Methosulfate, Cetyl Esters, Bis-Cetearyl Amodimethicone, Sodium PCA, Sodium Lactate, Arginine, Aspartic Acid, PCA, Glycine, Alanine, Serine, Valine, Proline, Threonine, Isoleucine, Histidine, Phenylalanine, Panthenol, Hydrolyzed Wheat Protein, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Sodium Ascorbyl Phosphate, Polyquaternium-37, Cetrimonium Bromide, Retinyl Palmitate, Tocopherol, Ascorbic Acid, Biotin, Hippophae Rhamnoidesamidopropyl Betaine, Benzyl Alcohol, Sodium Chloride, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Citric Acid, Parfum.

Po trzecie odżywki nieużywane


W tej grupie znalazły się te produkty, których albo nie użyłam ani razu (patrz Fructisy) albo tak dawno temu, że nawet nie wiem jak teraz by zadziałały. Pamiętam tylko, że ta Nivea była gorsza od LR, więc na pewno się jej pozbędę. Ziaja podejrzewam, że będzie puszyć, ale dam jej jeszcze ostatnią szansę, a z Fructisów mam zamiar zostawić sobie tylko ten ostatni - jest to odżywka bez spłukiwania, która ma pomagać w stylizacji :) Ciekawa jestem jak się sprawdzi. Co do pozostałych to może Wy je znacie i wiecie, który z nich mógłby się teraz u mnie najlepiej sprawdzić? Obawiam się, że będą za słabe na moich wysokoporowatych włosach, ale może się mylę.

Ziaja, Intensywny kolor - Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Dimethicone, Isopropyl Myristate, Paraffinum Liquidum, Panthenol, Butylene Glycol, Helianthus Annuus Seed Extract, Propylene Glycol, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Ricinus Communis Seed Oil, Tocopheryl Acetate, Retinyl Palmitate, Trilaureth-4 Phosphate, Cyamopsis Tetragonolobus Gum, BHA, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3 -Diol, Sodium Benzoate, Parfum, Citric Acid

Nivea, Hydro Care - Aqua, Cetyl Alcohol, Myristyl Alcohol, Dimethicone, Cetrimonium Chloride, Stearamidopropyl Dimethylamine, Hydrolyzed Keratin, Nymphaea Odorata Root Extract, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Glyceryl Glucoside, Glycerin, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Coco Betaine, Cocamidopropyl Betaine, Lactic Acid, Sodium Chloride, C12-15 Pareth-3, Propylene Glycol, Phenoxyethanol, Citronellol, Limonene, Alpha-Isomethyl Ionone, Benzyl Alcohol, Parfum

Fructis, Grow Strong - Skład: AQUA / WATER • CETEARYL ALCOHOL • BEHENTRIMONIUM CHLORIDE • CETYL ESTERS • NIACINAMIDE • SACCHARUM OFFICINARUM EXTRACT / SUGAR CANE EXTRACT • TRIDECETH-6 • CHLORHEXIDINE DIGLUCONATE • CAMELLIA SINENSIS LEAF EXTRACT • BENZYL ALCOHOL • LINALOOL • AMODIMETHICONE • I S O P R O P Y L A L C O H O L • 2-OLEAMIDO-1,3-OCTADECANEDIOL • PYRUS MALUS EXTRACT / APPLE FRUIT EXTRACT • PYRIDOXINE HCl • CITRIC ACID • CETRIMONIUM CHLORIDE • CITRUS MEDICA LIMONUM PEEL EXTRACT / LEMON PEEL EXTRACT • HEXYL CINNAMAL • AMYL CINNAMAL • PA R F U M / F R A G R A N C E . (F.I.L C170849/1).

Fructis, Oil Repair 3 - Aqua/Water, Cetearyl Alcohol, Behentrimonium Chloride, Cetyl Esters, Niacinamide, Saccharum Officinarum Extract/Sugar Cane Extract, Olea Europaea Oil/Olive Fruit Oil, Trideceth-6, Chlorhexidine Digluconate, Limonene, Camellia Sinensis Leaf Extract, Linalool, Benzyl Salicylate, Benzyl Alcohol, Amodimethicone, Isopropyl Alcohol, Pyrus Malus Extract/Apple Fruit Extract, Pyridoxine HCl, Persea Gratissima Oil/Avocado Oil, Butyrospermum Parkii Butter/Shea Butter, Citric Acid, Butylphenyl Methylpropional, Cetrimonium Chloride, Citrus Medica Limonum Peel Extract/Lemon Peel Extract, Hexyl Cinnamal, Parfum/Fragrance (Fil C53911/1)

Fructis, Mega Objętość 48H - Skład: Aqua/Water, Cetearyl Alcohol, Behentrimonium Chloride, Starch Acetate, Niacynamide, Saccharium Officinarium Extract/Sugar Cane Extract, Hydroxyethylcellulose, Hydroxypropyl Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Chlorhexidine Digluconate, Camellia Sinensis Extract/Camellia Sinensis Leaf Extract, Linalool, Isopropyl Alcohol, Pyrus Malus Extract/Apple Fruit Extract, Pyridoxine HCI, Cetyl Esters, Citric Acid, Citrus Medica Limonium Peel Extract/Lemon Peel Extract, Hexyl Cinnamal, Parfum/Fragrance (FIL C51358/1).

Fructis, Aktywator bujności - Aqua/Water, Isopropyl Myristate, Dimethicone, Amodimethicone, Niacinamide, Saccharum Officinarum Extract/Sugar Cane Extract, Hydroxypropyl Guar, Phenoxyethanol, Behentrimonium Chloride, Triethanolamine, Trideceth-6, Aminopropyl Triethoxysilane, Polyquaternium-4, Limonene, Camellia Sinensis Leaf Extract, Benzyl Alcohol, Linalool, Benzyl Salicylate, Punica Granatum Extract, 2-Oleamido-1,3-Octadecanediol, Carbomer, Pyrus Malus Extract/Apple Fruit Extract, Pyridoxine HCI, Potato Starch Modified, Citric Acid, Cetrimonium Chloride, Citronellol, Butyphenyl Methylpropional, Citrus Medica Limonum Peel Extract/Lemon Peel Extract, Hexyl Cinnamal, Parfum/Fragrance (F.I.L. C167880/1).


Na koniec mam dla Was propozycję, która już kilka razy padała w komentarzach :) Może macie ochotę na małe, wymiankowe spotkanie w Częstochowie? Jeśli znalazłoby się kilkanaście chętnych osób to jestem gotowa je zorganizować. Z chęcią pozbędę się niepotrzebnych mi produktów! :))


Pozdrawiam Was serdecznie,
Anwen
Udostępnij

95 komentarze:

  1. Jestem jak najbardziej ZA spotkaniem :) Będę wypatrywać szczegółów :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja polecam wypróbować Fructis, Oil Repair 3. Mi włosy bardzo ładnie dociąża, gdy są w większej potrzebie, ale potrafi też przeciążyć, gdy moje włosy mają się lepiej. Moim zdaniem warta spróbowania. Z kolei Mega objętość dla mnie była kiepska, nie robiła nic. A pozostałych nie miałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem też jest ok. :)

      Usuń
    2. ja również polecam, mam włosy rozjasnione do bialo-popielatego blondu i odzywka sprawdza się jak najbardziej ;)

      Usuń
    3. Też polecam :) Do tego ma świetną wydajność - to naprawdę mnie zdziwiło, bo mam też Goodbye Damage, która ma dużo rzadszą konsystencję od wspomnianej Oil Repair (powiedziałabym, że ta ogólnie jest dość gęsta).

      Usuń
    4. Boze. Ja jestem w szoku ze nie uzyla fructisow! Jak mogla. No wstyd. Genialne odzywki zwlaszcza zolta jest swietna

      Usuń
    5. Ja się również bardzo dołączam do polecenia tej odżywki :)

      Usuń
    6. a u mnie się nie sprawdziła

      Usuń
    7. Też potwierdzam, z fructisów warto żebyś spróbowała z oil repair :)

      Usuń
    8. Też polecam. :) i pięknie pachnie!

      Usuń
    9. Fructis pomarańczowy i żółty polecam! Mam wysokoporowate włosy (puch) odżywka daje radę i ślicznie pachnie.

      Usuń
  3. Przy moich wysokoporowatkach świetnie się sprawdza Fructis Oil Repair, może daj jej szansę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam włosy o średniej porowatości i również dobrze sprawdza się u mnie ta odżywka. Polecam! :) Poza tym pięknie pachnie.

      Usuń
    2. Również polecam :) Stosowałam ją na początku włosomaniactwa, moje wysokoporowate kręciołki bardzo ją lubiły.

      Usuń
    3. Zgadzam się! Sama mam rozjaśnione włosy i sprawdza się genialnie, to jedna z moich ulubionych. Bardzo dobrze działa sama, ale jeszcze lepiej gdy doda się do niej parę kropel olejku. Polecam wypróbować, jest świetna.

      Usuń
    4. Potwierdzam, jest bardzo dobra :)

      Usuń
    5. Też polecam. Zauważyłam, że służą mi te same produkty co Anwen i u mnie OR 3 sprawdziła się naprawdę świetnie. Jak tylko skończę ten balsam GP z posta to na pewno wrócę do Garniera :)

      Usuń
    6. U mnie tak samo - ta odżywka super dziala ^^ M.

      Usuń
    7. Taak również polecam :) pięknie pachnie i na moich porowatych kręconych sprawdza się prawie tak dobrze jak LR :)

      Usuń
    8. Ja też podpisuje się pod pozytywnymi opiniami Fructis Oil Repair

      Usuń
  4. Anwen, co myślisz o nakładaniu maski/odżywki przed myciem a potem już tylko szampon i coś na końcówki? Jest to coraz popularniejsza metoda na zagranicznych blogach a w Polsce raczej niestosowana. Myślalam, że włsy będą wygłądać gorzej ale są bardziej sypkie, dłużej świeże i nie strączkują się. Próbowałaś? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnostwo osob uzywa masek przed myciem. I jest to bardzo czesto polecana metoda przez blogerki. Trzeba probowac, u mnie sprawdza sie jako tako, i tak musze uzyc machy lub odzywki na dluzej po myciu. :)

      Usuń
    2. Ja tak robię - najpierw nakładam jakaś maskę/odżywkę na zmoczone włosy, na to co drugie mycie olej i potem juz tylko myje szamponem. Jak troszkę podeschną, nakładam jakies serum na końce i juz.Mam włosy regularnie rozjasniane( pasemka) . Sa wysokoporowate, ale systematyczność w olejowaniu w końcu pozwoliła na doprowadzenie włosów do takiego stanu ,ze po myciu czekam aż wyschną, wiążę je w koczek i rano mam fajne włosy, których w końcu nie muszę ani układać na szczotce ani prostować.

      Usuń
    3. Przecież to bardzo popularna metoda na polskich blogach, zwana metodą OM. Ale na wysokoporowatych, rozjaśnianych włosach może to być za mało i raczej sprawdzi się bardziej OMO ;)

      Usuń
    4. Ja też tak robię :-) Mam włosy srednioporowate, które nie lubią się z większością odżywek i masek nakładanych po myciu. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja, kiedy nakładam je przed myciem. Często też całkowicie rezygnuję z maski czy odżywki na rzecz oleju (kokosowego bądź łopianowego). Następnie myję włosy delikatnym szamponem i spryskuję ich dolną 1/3 mgiełką glisskura, żeby zabezpieczyć końcówki. Inne patenty się u mnie nie sprawdzają. Co ciekawe po odstawieniu odżywek i masek po myciu zdecydowanie zmniejszyło się u mnie wypadanie. Mimo iż zawsze starałam się nakładać je od ucha w dół, zawsze coś tam spływalo na skalp - a czas kąpieli podpinałam je klamerką-żabką w koczka-ślimaczka. Włosy sypały się od tego garściami a na drugi dzień nadawały się do mycia. Teraz myję je co 3 dni.

      Usuń
    5. Też tak robię. Efekty po OM czy OMO są u mnie takie same (średniopory), a oszczedzam troszkę czasu i wychodzi mi mniej włosów przy myciu :) Ale jednak najlepiej się u mnie sprawdza OOM: olej, odżywka, mycie.

      Usuń
  5. Nurtuje mnie jedna rzecz, skoro serum zabezpiecza końce (oblepiają je silikony) to czy dając przed kolejnym myciem olej na te końce, nie jest tak, że dobre składniki i tak do nich nie dotrą, przez te wszystkie silikony właśnie? Ps. Niezła kolekcja, mój luby dostałby palpitacji jakby moja się tak rozrosła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie nad tym samym się ostatnio zastanawiałam!

      Usuń
    2. A on boi się butelek z odzywkami??!!

      Usuń
    3. To tak nie działa, już wiele razy o tym mówiono. Otóż to nie jest tak, że silikony je ''oblepiają'' całkowicie - olej spokojnie dotrze do włosa. W razie czego włosy i tak trzeba oczyszczać co jakiś czas, niektóre silikony są też np. lotne lub zmywalne delikatnymi szamponami, więc te składniki bez problemu zadziałają na włosy. Polecam dowiedzieć się trochę więcej o silikonach, bo odnoszę wrażenie (być może mylne), że na razie nie do końca wiesz jak one działają i możliwe, że masz do nich negatywne (czyli błędne) podejście.

      Usuń
    4. Był na ten temat wpis :) http://www.anwen.pl/2014/04/faqczy-nakadac-oleje-na-wosy.html

      Usuń
    5. Bez przesady, silikony to nie cement. Ulatniają się (niektóre), ścierają w kontakcie z ubraniami, pościelą, szalikami itp. itd.. Gdyby olej nie docierał do włosów po nałożeniu na nie serum to ciągle chodziłabym z tłustą długością - wieczorem na mokre kładę silikonowe serum, a w kolejnych dniach aż do następnego mycia kilka kropli oleju (najczęściej kokosa). Wchłania się całkowicie. I co niby się z nim dzieje? Wyparowuje?

      Usuń
    6. Dokładnie, też się nad tym zastanawiałam, ale musi chyba coś wnikać, bo tak to by nic nigdy nie wnikało, nawet odżywki, które w składach zazwyczaj też mają jakieś sylikony (w każdym razie u mnie, jednak nie przeszkadzają mi one, nawet się cieszę bo jakoś zabezpieczają przed uszkodzeniami mechanicznymi i gdy suszę na najmniejszym stopniu ciepła włosy), a jednak po zastosowaniu odżywki zawszę są lepsze w dotyku, a gdy spłukuję wodą to są śliskie, zapewne samym sylikonom tego się nie zawdzięcza. Już bardziej zastanawia mnie sens olejowania włosów przed myciem szamponem oczyszczającym, zazwyczaj tego nie robię bo taki szampon spłukuje wszystko z włosów, no chyba że się zapomnę :)

      Usuń
    7. Ale silikony to nie cement, który nic nie przepuszcza. Z dnia na dzień,,odpadają" wiec tak to ma sens;)

      Usuń
    8. Raczej przeraz Go nyśl ile na to wydaje:)

      Usuń
    9. No ale to twoje pieniadze :)

      Usuń
  6. Chciałam zapytać o pewną różnicę pomiędzy anglojęźycznymi i polskimi blogami. W Polsce często przewija się myśl, że UPINANIE WŁOSÓW w koczki/kucyki je chroni i jest lepsze od chodzenia w rozpuszczonych. W zagranicznych blogach można przeczytać zupełnie odwrotne przekonanie (to upinanie ma negatywny wpływ na włosy).. gdzie leży prawda wg Was i Ciebie Anwen? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie z kolei po zagranicznych włosomaniaczkach widzę, że częściej upinają włosy niż większość z nas ;)

      Usuń
    2. Luźno upięte np. w nie za mocno ściśnięty warkocz plus frotka bez metalowych części wg mnie chroni np. przed ocieraniem się o siedzenie w autobusie, odzież itp.

      Usuń
    3. A ja uważam, że nie powinniśmy dać się zwariować. Upinajmy włosy wtedy, gdy nam tak wygodnie i rozpuszczajmy, gdy mamy na to ochotę! Robimy dla nich tak wiele dobrego, że nawet jeśli "gorzej się czują" ;) spięte/rozpuszczone, to powinny nam to wybaczyć. :D

      Usuń
    4. Jakie zagraniczne blogi włosowe czytacie? Podzielcie się ulubionymi!:)

      Usuń
  7. O, ja właśnie mam tego pomarańczowego Fructisa i mam zamiar w najbliższym czasie się z nim zapoznać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie go używam i sprawia się świetnie :) mam włosy średnioporoware

      Usuń
  8. Spotkanie super pomysł, najlepiej w weekend żeby spoza Częstochowy też spokojnie można było przyjechać :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fructis Oil Repair to jedna z moich ulubionych odżywek. Całkiem fajnie dociąża. Myślę, że moglabyś dać jej szansę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Czy moge prosić o radę na temat farby color soin? Bardzo prosze jeśli ktoś cos wie i dziekuje

    OdpowiedzUsuń
  11. O ile pamiętam, recenzowałaś chyba Fructis 48h - zwracam uwagę na kosmetyki zwiększające objętość, bo moje włosy mają tendencję do oklapu :(
    Jestem chyba jedyną włosomaniaczką, która Nivea LR znienawidziła od pierwszego użycia. Zafundowała mi totalne przeproteinowanie, rozważałam nawet obcięcie "spalonych", szorstkich końcówek. Odratowałam je, ale od tego czasu odżywkę stosuje tylko jako dodatek do czegoś humektantowego, w proporcjach max. 1:3, bo mieszana pół na pół powodowała "puchacza". A mam zdrowe, proste jak druty, niskoporowate włosy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, ale jeszcze przed rozjasnianiem :)

      Usuń
    2. Ja też nie trawię NLR!!! Co za okropieństwo. Mam zdrowe, suche z natury, średnioporowate (wcześniej wysoko-) włosy. I to była tragedia-mat, szorstkość, susza. Tępe, powyginane druty... Dla mnie totalny niewypał. I okropny zapach.

      Usuń
    3. A moje włosy ją kochają, używam jej przy każdym myciu, tylko inne odżywki, które z nią mieszam się zmieniają, a ona jedna pozostaje zawsze i to jako główny składnik i nigdy nie miałam przeproteinowania :D

      Usuń
    4. U mnie było podobnie z Nivea LR, za to ostatnio kupiłam Nivea Hydra Care i jestem zadowolona, dobrze nawilża i nie puszy.

      Usuń
  12. Mam wymagające włosy i tylko odżywki Ziaji sobie z nimi radzą.

    OdpowiedzUsuń
  13. Jakijakie ma znaczenie kolorowa czcionka składników?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idąc droga dedukcji, niebieskie to emolienty, zielone humektanty, fioletowe proteiny, czerwone silikony.

      Usuń
  14. Twoja kolekcja nie jest wcale duża, myślałam, że masz ich o wiele więcej... ;) U mnie odżywki zużywają się najszybciej, może dlatego, że używam ich głównie w metodzie OMO i wcale ich sobie nie żałuje... ;) Dzięki Tobie poznałam odżywkę z Green Pharmacy, tą z granatem i przyznam, że jest świetna! Ostatnio trochę o niej zapomniałam, ale przy najbliższej okazji kupie ją ponownie... ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Właśnie, nic nie napisałaś o tym spotkaniu. Może przy okazji udałoby się zorganizować jakieś włosomaniaczkowe spotkanie? Z chęcią bym przyjechała, mimo że jestem z Warszawy ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Fructis Oil Repair 3 jest warta uwagi, mnie zmniejszyła spuszenie, włosy były po niej wygładzone, ale żeby nie obciążać, używałam jej głównie przed myciem, jako pierwsze O.

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam Nivea LR ! Używam jej praktycznie co drugie mycie, na zmianę z maskami i jeszcze nigdy mnie nie zawiodła :) Widocznie moje blondziaki potrzebują protein w niej zawartych.
    Ania S.

    OdpowiedzUsuń
  18. Współczesne ziołolecznictwo także stosuje odwar z tymianku do nacierania skóry głowy, jako lek zapobiegający wypadaniu włosów, wzmacniający skórę i usuwający łupież. Odkryłam Anwen proszę doradź proszę co na odrastanie włosów przy skalpie ? i na ograniczenie przetłuszczania zachorowalam na anemie hipeprprolaktynemie , włosy lecą jak liscie z drzewa...

    OdpowiedzUsuń
  19. oil repair jest cudowna, jedyna odżywka, po której zapach utrzymuje mi się na włosach. pięknie dociąża i wygładza wysokoporowate włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Oil Repair najlepsza:)

    OdpowiedzUsuń
  21. U mnie najlepiej sprawdziła się oil repair, którą używałam co mycie przed włosomaniactwem przez jakiś rok, była super :D teraz również sprawdza się bardzo dobrze, ale pzez zapach który na początku wydawał mi się przepiękny a teraz robi mi się niedobrze jak go wyczuwam i strasznie mnie męczy bo u mnie utrzymuje się nawet po umyciu włosów szamponem juz nie używam a szkoda :p

    OdpowiedzUsuń
  22. Aniu daj szansę temu Fructisowi Oil Repair, na wysoko i średnioporowatych włosach sprawdza się bardzo fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. fructis oil repair bardzo polecam, to najlepsza odżywka jakiej używałam, w 2 min robi mi perfekcyjne włosy :) a dodam, że suchych lokach nie jest to proste do osiągnięcia :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Fructis, Oil Repair 3 - ta odżywka jest wspaniała, ja mam włosy średnioporowate i jest całkiem podobna w działaniu do Nivea Long Repair :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Oil repair 3 - hicior :D nie tylko d/s, ale tez b/s na suche włosy jako produkt termoochronny :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Jak najbardziej za, zawsze poza wymianą, można zabrać ze sobą puste turystyczne buteleczki i odlać sobie do spróbowania czegoś nowego. Chętnie też pokażę swojego super ulubieńca, którego szybko nie oddam maska z Douglasa z oliwą z oliwek to mój faworyt ostatnich 2 mcy

    OdpowiedzUsuń
  27. Fructis Grow Strong kupiłam na przecenie jak weszły do Rossmana, zapłaciłam za nią może z 7zł i jestem bardzo zadowolona. Moje włosy to tragedia, wysokoporowate, zniszczone ostatnim rozjaśnianiem. Korzystam z tej odżywki bardzo często i jestem zadowolona. Co prawda na samo wypadanie włosów wpływu nie ma żadnego, ale włosy bez problemu się rozczesują, nie puszą się po niej, są miększe w dotyku.

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja byłabym zainteresowana wymianą w Toruniu :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Anwen jeszcze taki wpis o maskach prosimy :)

    OdpowiedzUsuń
  30. A ja szczerze i z całego serca polecam Ziaję Intensywny kolor...stosuję i odżywkę bez spłukiwania i maskę i naprawdę tak ładnie wyglądających włosów nie miałam już dawno...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maskę Intensywny Kolor (tą w biało-czerwonym opakowaniu, z olejem rycynowym w składzie) Anwen już kiedyś testowała, bo z jej polecenia ją kupiłam, faktycznie bardzo dobra maska, moim zdaniem najlepsza z masek Ziai.

      Usuń
  31. A ktoś cos o farbie color soin?

    OdpowiedzUsuń
  32. W takiej chwili żałuję, że nie jestem z Częstochowy :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Help dziewczyny! Po prawie roku bicia się z myślami kupiłam maskę Bioetika Idratante nawilżającą z kokosem i aloesem. Wszędzie gdzie czytałam jej skład, tu na blogu, na stronie w internecie na której ją kupiłam, itp.itd., aloes i kokos był przez zapachem: Aqua, Propylene Glycol, Mirystyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Aloe Barbadenis, Coconut Oil, Citric Acid, Parfum, Benzyl Alcohol, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone. Niestety moja wersja oba te, przecież najważniejsze składniki, ma po zapachu. I moje pytanie pytanie brzmi - czy tak było zawsze czy producent po prostu bez uprzedzenia zmienił skład? Na marginesie dodam, że maska nie wzbudziła moich zachwytów ale użyłam jej na razie tylko raz...

    Nie wiem Anwen czy używałaś maski Ziaja Intensywna Odbudowa (niebieska) z ceramidami i lipidami właśnie do włosów przesuszonych i koloryzowanych. Użyłam kilka razy i jestem naprawdę mile zaskoczona (jakoś mi nie było po drodze z kosmetykami do włosów Ziai), włosy są miękkie, dociążone, nieobciążone, nie przetłuszczają się szybciej, grubsze w dotyku, błyszczące... Jak Bioetika mnie raczej rozczarowała to Ziaja wprost przeciwnie. 250 ml za niecałe 6 zł. Moim zdaniem warto spróbować :)

    tluste.klaczki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupiłam Bioetikę na początku tego roku - skład już wtedy był zmieniony. Również zostałam niemile zaskoczona - dostałam produkt o innym składzie niż ten, który widniał na stronie. Jak widać, opisy nadal nie są uaktualnione, ech...

      Usuń
    2. Producent zmienił skład już jakiś czas temu (z rok, dwa lata temu), w niektórych sklepach wiszą jeszcze stare składy, ale maska ze starym już jest raczej nie do dostania... Ja kupiłam na allegro, przeszukałam całe i wszędzie już z tym nowym składem - zaryzykowałam i kupiłam, dalej jest to niezła maska, ale niestety gorsza niż była. "Stara" Bioetika bardzo mocno nawilżała i odżywiała włosy, były takie dociążone i mięsiste, nowa jest imho słabsza, taka niezła odżywka, bez szału.

      Usuń
  34. Muszę zużyć część zapasów i skusić się na odzywkę Nivea :)

    OdpowiedzUsuń
  35. ANWEN użyj tej pomarańczowej jestem pewna że będzie Twoja kolejna ulubiona odzywka 😊

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja na spotkanie bardzo chętnie, też mogę przynieść co nieco na wymianę

    OdpowiedzUsuń
  37. dziewczyny powiedzcie, co włosom może brakować ze się strasznie elektryzują? w dotyku są miękkie i gładkie, końce tez nie są suche. Elektryzowanie to mój odwieczny problem , nie tylko zima a nawet latem. poradźcie coś

    OdpowiedzUsuń
  38. Czerwona Ziaja jest genialna. Ani moich ani mamy rozjaśnianych włosów nie puszy be względu na punkt rosy. Doskonała jako ochrona końcówek z kropla oleju kokosowego;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Widzę pozytywne komentarze na temat Fructis Oil Repair 3 i również polecam!! Moje włosy są suche, puszące się, oleje wręcz "wypijają" i ta odżywka działa na nie rewelacyjnie, dociąża, nie puszą się tak bardzo :) Ja jestem z niej bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  40. Droga Anwen, drogie dziewczyny :-)
    Proszę o polecenie dobrej SILIKONOWEJ ODŻYWKI, która ekstremalnie (jakkolwiek to brzmi) wygładzi moje wysokoporowate, naturalne blond, puszące, falowane, w porywach kręcone (szczególnie po myciu) włosy. Zalezy mi na takiej silikonowej bombie, bo chcę po prostu by moje włosy w sylwestra wygladały jak najlepiej. W miesiąc nie jestem w stanie naturalnymi sposobami i olejowaniem doprowadzić je mimo wszystko do stanu, o którym marzę, więc taka silikonówa będzie niezbędna. Nie straszne mi nawet te najcięższe do zmycia silikony i inne emolienty.
    Mile widziane też sera, szampony i maski, ale przede wszystkim ODŻYWKA SILIKONOWA :-) zależy mi na przystępnej cenie i dostępności.
    Pozdrawiam gorąco, Kinga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A próbowałaś kosmetyków Aussie? :) są małe pojemności w Rossmannie o ile kojarzę, chociaż mało opłacalne to można spróbować, żeby później nie wyrzucać pełnej pojemności :)

      Usuń
    2. Niestety patrząc na skład tej 3 minutowej (najlepiej oceniana), widzę humektanty, na które moje włosy źle zareagują (zapomniałam to dopisać).
      Myślę nad gliss kurem żółtym z olejkami, ale po opiniach widzę, że nie robi efektu wow :)

      Usuń
    3. BIAŁY GLISS KUR

      Usuń
  41. Droga Anwen, czy moglabys polecic jakiegos dobrego fryzjera z Zamoscia?
    pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  42. jesli chodzi o Fructisy... to na moich srednio-wysokoporowatych wlosach aktualnie sprawdza sie ten zielony "Grow Strong" wlosy są fajnie lejące, błyszczą się rewelacyjnie, nie widać tak popalonych włosów... A rozjaśniam (mam bardzo jasny blond), suszę i prostuję. Co prawda ograniczam prostowanie aktualnie tylko do grzywki i na prawdę do zniszczonych włosów polecam!
    Pomarańczowy czeka w kolejce.

    Na spotkanie wymiankowe jak najbardziej jestem chętna, jednak gdyby bylo w Katowicach byłabym na 1000000% ;) Bo kolekcje (z tego co tutaj pokazałaś z samych odzywek) mam 3x wieksza i tulko stoi i sie kurzy xD

    OdpowiedzUsuń
  43. Jesli chodzi o Fructisy: sama mam włosy srednio - wysokoporowate, jeszcze teraz walcze z odstawieniem prostownicy, do tego susze wlosy i myje je codziennie bo sa przetluszczajace sie... A no i rozjasniam na bardzo jasny blond xD odzywka "Grow strong" - zielona jest rewelacyjna! Potrafi je poskromic! i nawet nie potrzebna jest prostownica :D Na dzień dzisiejszy wlosy mam w lepszej kondycji po tej odzywce samej niz maska Bio Wax latte ktora wlasnie testuje. Wlosy sa gladkie, lejace i niesamowicie blyszczace :D Polecam!
    po do pomaranczowego to czeka w kolejce xD

    Jesli chodzi o spotkanie to moze w Katowicach jednak? Chetnie bym się pojawiła :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Dziękuję za wpis:) Dobrze robisz pozbywając się nieudanych odżywek, szkoda twoich włosów i miejsca a może u kogoś to będzie hit.

    OdpowiedzUsuń
  45. Anwen bardzo spodobał mi się ten post może byłabyś skłonna zrobić jeszcze takich grupowych ulubieńców w sensie np. moje szampony czy coś w tym stylu. Wiem, że to trochę banalnie brzmi, ale rzeczy polecone przez Ciebie w jednym miejscu to byłaby mini skarbnica wiedzy i korzyści. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Ja też jestem za spotkaniem ! :) będę wypatrywać szczegółów ;)

    OdpowiedzUsuń
  47. tak! przyjedź do Częstochowy ;)

    OdpowiedzUsuń