Ulubieniec: Balsam do włosów suchych z olejem arganowym i granatem, Green Pharmacy


Są takie kosmetyki, przy których już po pierwszym użyciu wiesz, że będziesz do nich wracać nie raz i nie dwa. Gdzie efekt, choć nie zawsze zasługujący na miano 'wow' jest zauważalny na pierwszy rzut oka. Takie kosmetyki trafiają u mnie na 'półkę ulubieńców' i o takich najprzyjemniej pisze mi się na blogu.

Jak widzicie postanowiłam reaktywować serię Ulubieńców Miesiąca. Po ponad półtora roku przerwy stwierdziłam, że takie typowanie najlepszego w danym momencie kosmetyku jest bardzo przydatne. Nie tylko dla Was, ale i dla mnie :) Przekonałam się ostatnio, że moi starzy ulubieńcy, teraz na rozjaśnianych włosach sprawdzają się jeszcze lepiej i gdybym nie miała ich zapisanych na blogu to ciężko byłoby mi sobie o nich przypomnieć. Testując tak wiele nowości można po prostu zapomnieć o tym co kiedyś polubiliśmy. 

Seria ulubieńców nie będzie się jednak pojawiała co miesiąc, bo nie zawsze jestem w stanie pokazać Wam coś nowego co akurat wpadło mi w oko. Nie wiem jak robią to inne blogerki czy Youtuberki, które miesiąc w miesiąc pokazują nowych ulubieńców, ale dla mnie to zdecydowanie zbyt często. Mimo to chciałabym, żeby wpisy z tej serii pojawiały się znów na blogu regularnie :) i dziś zapraszam Was na pierwszy tego typu post.

Na balsam z Green Pharmacy trafiłam przygotowując wpis o tanich i łatwo dostępnych kosmetykach do włosów, gdzie wpadł mi w oko jego emolientowy skład:

Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Ceteareth-20, Behentrimonium Chloride, Cyclopentasiloxane, Dimethiconol, Tocopheryl Acetate, Helianthus Annuus Seed Oil, Argania Spinosa Kernel Oil, Punica Granatum Extract,  Citric Acid, Parfum, Propylene Glycol, Sodium Benzoate, BHT, DMDM-hydatoin, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Benzyl Salicylate.

Oprócz tytułowego oleju arganowego i ekstraktu z granatu znajdziemy w nim jeszcze witaminę E, olej słonecznikowy i dwa silikony. Normalnie bym może kręciła na nie nosem, ale teraz moje włosy jak najbardziej potrzebują silikonów i nie mam zamiaru ich ograniczać. Oczywiście nie są one podstawą mojej pielęgnacji (wolę oleje), ale bez nich włosy po rozjaśnianiu nie tylko wyglądałyby gorzej, ale jeszcze szybciej by się niszczyły (rozdwajały i łamały).

Jeśli chodzi o sam balsam to zaskoczył mnie przyjemną konsystencją. Sądząc po nazwie spodziewałam się czegoś lekkiego, lejącego, wręcz spływającego z włosów. Balsam jest jednak dość gęsty i bardzo przyjemnie się aplikuje.

Jego zapach, dosyć słodki, ale nie mdlący może nie do końca przypadł mi do gustu, ale też nie przeszkadzał mi przy stosowaniu. Na plus jest też na pewno butelka, z dosyć miękkiego plastiku dzięki czemu produkt bardzo łatwo z niej wydobyć, a nie wiem jak Wy, ale ja nie znoszę tych twardych plastików, z którymi potem męczę się pod prysznicem i zastanawiam nad tym czy nie powinnam przypakować ;)

Wisienką na torcie jest na pewno działanie balsamu i to jak wiele ma zastosowań. Ja nakładałam go już przed myciem (w towarzystwie półproduktów), po myciu jak zwykłą odżywkę (czyli tylko na chwilę) i jak maskę (czyli na dłużej pod czepek i ręcznik), a także jako odżywkę b/s zarówno na mokre jak i na suche włosy. I za każdym razem byłam zadowolona z efektu! Włosy po niej mniej się puszą, są ładnie wygładzone, bardziej błyszczące i ujarzmione. Nie są za to ani trochę obciążone i nie tracą objętości. W dotyku są bardzo przyjemne, miękkie, gładkie, wręcz jedwabiste. I to nawet teraz, po rozjaśnianiu! Końcówki, które są w najgorszym stanie, po tym balsamie wyglądają na tyle znośnie, że nie mam ochoty ich podcinać.

Biorąc pod uwagę jeszcze jego niską cenę (w promocji można go upolować już nawet za 5zł) i łatwą dostępność to mogę go uznać za jeden z lepszych, emolientowych produktów do włosów. Jeśli podobnie jak ja macie włosy, które lubią się puszyć, a jeszcze nie znacie tego balsamu to koniecznie go przetestujcie :) Być może i u Was okaże się być 'ulubieńcem'.


Pozdrawiam Was serdecznie,

Udostępnij

93 komentarze:

  1. O, jesli polecasz ,,puszakom" to spróbuję!
    Green Pharmacy ostatnio szturmem zdobyło moje serce i dużą część łazienki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, a jakie ich kosmetyki polecasz? :) Ja miałam tylko aloesowy krem do rąk tej firmy i nie byłam zadowolona ;)

      Usuń
    2. Ja także nie byłam zadowolona z ich kremów do rąk. Jednak jestem zachwycona ich pilingami do ciała, masłami do ciała oraz płynem do demakijażu. Świetne są także olejki do włosów i żele pod prysznic. Stosowałam także ich balsam do ciała oraz szampony. Im dałabym ocenę neutralną.

      Usuń
  2. Miałam go i działał rewelacyjnie!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też byłam z niego zadowolona. Miałam kilka balsamów z tej serii i wszystkie mi pasowały. Szampony też da w porządku.

      Usuń
  3. Ja z tej serii mam szampon, wypatrzyłam go u mojej mamy, teraz chyba podążę i za balsamem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Aniu a reaktywujesz kiedyś posty z serii PIW? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moze cos fryzurowego, nie mowię o wariactwach ale jakieś warkocze lub coś tego typu ;)

      Usuń
    2. Podbijam. Bardzo je lubiłam:))

      Usuń
  5. Balsamy z tej serii stosuję już od dłuższego czasu i spisuje się bardzo dobrze na moich skłonnych do puszenia się włosach. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też go polubiłam, choć jedyną jego wadą jest mała wydajność moim zdaniem. Nie zmienia to faktu, że pewnie i tak do niego wrócę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Rok jest rodzaju męskiego, więc półtora roku, nie półtorej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zawsze robi ten błąd ;p

      Usuń
  8. ja się zawsze jakoś wzbraniałam przed ta marką

    OdpowiedzUsuń
  9. Anwen, a zastanawiałaś się nad kupnem czystego oleju babassu (można go kupić w kilku sklepach z półproduktami)? Bo skoro służy Ci Nivea LR, to ten w czystej postaci też powinien się sprawdzić.

    Co do Green Pharmacy, to z tej firmy mam tylko 'jedwab' do włosów jako zabezpieczacz i bardzo go sobie chwalę :D Ale skoro ten balsam się u Ciebie sprawdza, to muszę go kupić :D
    S.

    OdpowiedzUsuń
  10. freckledlittle1 lipca 2015 20:20

    Anwen, nie bylabym soba - POLTORA roku, a nie poltorej :) bo to ten rok (jak litr, metr, kilogram) :) i pytanie dotyczace postu - czy ten balsam nada się jako 'uniwersalny' w przypadku wyjazdu do cieplego kraju (morze, sloneczko)? Silikony sa, oleje sa... Nada się, nie? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "BYC moze i u was okaze sie BYC ulubiencem"

      Czesto takie bledy zauwazam u anwen. Ksiazka tez je zawiera?

      Usuń
    2. freckledlittle3 lipca 2015 20:07

      Nie, nie zawiera :) poza tym moja uwaga byla serdeczna i wynikajaca wiecej z mojego swira na tym punkcie, a nie wytkniecia bledu jako tako :) ksiazka jest super, w pigulce to, co najwazniejsze we wlosomaniactwie ;)

      Usuń
    3. Anwen popracuj nad pisownia, strasznie czesto popelniasz bledy

      Usuń
    4. Freckledittle, jak obecnie maja sie twoje koncowki wlosow? Czy od czasu porady u Anwen sytuacja sie poprawila?

      Usuń
    5. freckledlittle5 lipca 2015 08:37

      piękna pamięć! :) tak, zdecydowanie tak :) trochę lepsza dieta, podcięcie i zmiana oleju (słodkie migdały, a obecnie pestki malin od niedawna) do końcówek zrobiły swoje :) wciąż wystrzegam się IPA, choć nie jestem pewna, czy to on był głównym winowajcą, tamtych poniszczonych pozbyłam się za którymś cięciem (ja z tych, które mimo upływu już kilku lat włosomaniactwa, dalej się trzęsą o każdy centymetr :P), teraz jest tylko lepiej :) dziękuję i pozdrawiam serdecznie! :)

      Usuń
  11. ahh jak ja się cieszę z powrotu serii ulubieńców miesiąca :)

    OdpowiedzUsuń
  12. OO, włosowe must-have :) Oby tak fajnie działało u mnie jak u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ja wlasnie mam takie puszace sie wlosy, wiec koniecznie wyprobuje ta odzywke!

    OdpowiedzUsuń
  14. musze go przetestowac na moich wlosach ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam dziegciowy, ale go nie lubie. Do tego strasznie smierdzi XD

    OdpowiedzUsuń
  16. Zgadzam się zupełnie z pierwszym zdaniem tego posta. Dla mnie takim kosmetykiem jest balsam odżywczo-regeneracyjny Bania Agafii. Trafiłam na niego zupełnie przypadkowo, kupiłam i nie sądziłam, że będzie miał takie super działanie na moje włosy od pierwszego użycia :) Na pewno kupię go ponownie. Kiedyś założyłam sobie taki spis kosmetyków, których używam/łam krótko je opisuję i daję ocenę. Może to być śmieszne ale zaglądam do niego i wiem co mogę ponownie kupić a co omijać szerokim łukiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze, a mi strasznie puszy wlosy :(

      Usuń
  17. Zastanawiałam się nad kupnem jakiegoś balsamu do włosów i właśnie nie wiedziałam jaki wybrać bo byłam sceptycznie nastawiona, chyba wypróbuję ten :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Hej!
    Dziewczyny możecie mi polecić jakis kosmetyk do stylizacji fal? Po żelach mam strasznie suche i szorstkie włosy - po lnianym też. Próbowałam też pianki z Nivea ale się nie sprawdziła. Nie wiem już co zrobić bo bez stylizacji wyglądają jak pogniecione i spuszone siano.
    Z góry dziękuję za pomoc, pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja testuję właśnie produkt firmy Marc Anthony o nazwie Strictly Curls i póki co sprawuje się bardzo fajnie, a co ważne - nie ma w sobie alkoholu! :)

      Usuń
    2. Może balsam Nivea Flexible Curls? Jak jeszcze miałam fale to mi służył. :)

      Usuń
    3. Ja używam balsamu do loków Nivea Flexible Curls i jestem zadowolona :)

      Usuń
    4. Scrunch z revlonu - fluid. Jest świetny.

      lk

      Usuń
    5. Ja swoje loki traktuję pianką z Wella (nakładam na wilgotne włosy - albo mokrą ręką - w ilości takiej jak np. mandarynka czy pomidor) równomiernie na włosy. Robię to tylko gdy są wyjątkowo nieposłuszne :p
      Może spróbuj jakieś łagodniejsze środki nić żele - ja np. lubię je spryskiwać mgiełką (np. radical, gliss kur), dodać kropelkę serum lub olejku na końce - pougniatać. Czasem można w wilgotne włosy wgnieść odrobinkę odżywki lub balsamu i nie spłukiwać. Kluczem do sukcesu jest ugniatanie lub suszenie na dyfuzor :) A jak nadal jest zbyt mało stylizatorów i fale się nie utrzymują to może lepiej zainwestować w jakiś krem do loków (nivea?) lub mleczko (np. marion?).

      Usuń
    6. Mam to samo. Jesli dodatkowo nie zakrece wilgotnych wlosow ( w warkocz, koczek slimak, na chusteczki) to beda wygladac zle. Po prostu musze pomoc koim falom I wtedy sa ladne :)

      Usuń
    7. Może jakaś maska np. pomarańcziwy Biowax wgnieciona odpowiednio w osuszone ręcznikiem mokre włosy?

      Usuń
    8. A odgniatałaś włosy po wyschnięciu? Dla mnie żel lniany to zbawienie i od 2 lat używam go po każdym myciu :) w przeciwieństwie do sklepowych żeli nie ma po nim żadnego uczucia lepkości czy sztywności, nie skleja ani nie plącze włosów :)

      Usuń
    9. A próbowałaś rozcieńczyć trochę żel do włosów z lnianym albo wodą i wymieszać z odrobiną odżywki? Ja zawsze biorę kropelkę żelu, mieszam ją z lnianym albo wodą i dodaję kropelkę ulubionej odżywki. Ten sposób naprawdę daje radę, zawsze go stosuję na bardzo kręconych włosach mojej babci i wyglądają rewelacyjnie. Ważne też, aby włosy odpowiednio nawilżać, olejowanie też bardzo pomaga.

      Usuń
  19. Właśnie wczoraj kupiłam ten kosmetyk zachęcona promocyjną ceną w naturze (niecałe 4zł) :) po jednym użyciu zauważyłam że użyty na suche włosy radzi sobie z puchem lepiej niż odżywka joanna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie 4,49. Byłam dzisiaj ;)

      Usuń
  20. Na pewno za niedługo go wypróbuje;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Dla mnie też ten balsam jest świetny. Używam go również do samego mycia włosów, pieknie wygładza.

    OdpowiedzUsuń
  22. U mnie takim uniwersalnym cudem jest maska ziaja rycynowa oraz ziaja odżywka b/s fioletowa z jedwabiem i olejem słonecznikowym. Ta odżywka jest genialna dla moich kręconych i porowatych włosów, a balsam widzę ma skład oparty na podobnych składnikach więc też go z chęcią spróbuję. Nie wiem czy przebije ziaję, ale kto wie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Gdzie można kupić go stacjonarnie?

    OdpowiedzUsuń
  24. Nigdy nie używałam, ale jak zdenkuję moje zapasy to może się skuszę. Ostatnio odkryłam, że moim włosom służy bardzo emolientowa pielęgnacja. Po półtora roku włosomaniactwa w końcu znalazłam kilku ulubieńców: olej lniany, Biovaxa do włosów suchych i zniszczonych oraz najlepszą na świecie kurację arganową Isany (Isana Professional, Oil Care, Effektiv - Kur (Kuracja do włosów z olejkiem arganowym) :)

    OdpowiedzUsuń
  25. ooo Green Pharmacy :) nie muszę patrzeć na skład ich szamponów i balsamów bo wszystkie mi odpowiadają <3
    eliksiry też są fajne do rozczesania włosów po myciu ^^

    OdpowiedzUsuń
  26. Szampon z tej serii to mój ulubieniec :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Chyba się skuszę :) Właśnie kończy mi się moja odżywka b/s :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Mam szampon z tej serii, jest całkiem niezły. :) Może się skuszę też na balsam. :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Moim problemem jest ze jestem straszną ciamajda... obcielam sobie wlosy na krotko ale to nie jedyny przejaw mojej glupoty. ja po prostu jestem tępa z urodzenia w wszyscy wokol t widza. Najchetnej zaszylabym sie w jakiejs norwegii i tak mieszkala z dala od ludzi bo i tak mnie nikt nie lubi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale po co wlasciwie o tym piszesz?

      Usuń
  30. Można go stosować jako zabezpieczacz końcówek? Zastanawiałam się nad Mythic Oil , ale jak dla mnie za drogi.

    OdpowiedzUsuń
  31. Cieszy mnie powrót ulubieńców ! Moja ulubiona seria :)
    Balsamu nie znam, ale chętnie wypróbuję, piękny sklad :)
    Ania S.

    OdpowiedzUsuń
  32. Uwielbiam łopianowy i pokrzywowy, ten zwłaszcza, nakładać jako maskę na skórę głowy przed myciem. Nic innego tak dobrze nie koiło mi swędzenia, łupieżu z przesuszenia jak te dwa.
    Jak skończę aktualną butelkę, wypróbuję granat:D

    OdpowiedzUsuń
  33. Może głupio to zabrzmi, ale jestem szczęśliwa, że rozjaśniłaś włosy i masz teraz problem z puchem, bo przynajmniej trafiasz produktami w gust moich włosów xD
    Dzięki za recenzje, ten kosmetyk trafia na moją listę do niezwłocznego kupienia i wypróbowania! ;)
    Pozdrawiam!
    Keira

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja tak jak anonimek zakupilam go wlasnie w promocji w naturze i jestem w poczatkowej fazie testow :) na razie jestem zadowolona, mam nadzieje ze przyjdzie i zachwyt ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Ostrzegam, kosmetyki z Green pharmacy zawwieraja w sobie BHT który jest rakotwórczy, nie radzę stosować za często.. już w którymś z kolei kosmetyku tej firmy znalazlam ten skladnik niestety..

    OdpowiedzUsuń
  36. Anwen, moje włosy latem bardzo łatwo rozjaśniają się od słońca, fakt, widzę, że się wysuszają nieco... myślisz, że powinnam je zabezpieczyć silikonami, że uniknąć ich rozdwajania i łamania?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stosuj Jantar jako mgielke na wlosy, on ma filtry UV

      Usuń
  37. dużo dobrego i ja o nim słyszałam.. muszę zakupić go po zużyciu zapasów :)

    OdpowiedzUsuń
  38. jako b/s absolutnie nie. moje włosy się po nim zrobiły strasznie szorstkie, nie do rozczesania. d/s jak najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Dostępny w Rossmannie?

    OdpowiedzUsuń
  40. Czy do blond włosów mógłby pasować np. Timotei z rumiankiem? Podobno rumianek działa wysuszająco, bo jest ziołem, ale niektórym blondwłosym odpowiada. Niektóre twierdzą, że wysusza, inne, że nawilża. Jak to jest u was?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest tragiczny kupiłam go i wysuszył mi włosy jeszcze bardziej.moze się sprawdzić na przetłuszczających sie krotkich wlosach a nie na moich suchych za łokcie :)

      Usuń
  41. Uwielbiam ten balsam i używam mocno rozwodnionego jako odżywki bez spłukiwania, mam już chyba 4 buteleczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Masz przepiękne włosy! Od niedawna śledzę Twój blog i nie mogę się napatrzeć. Są cudne!
    Marzą mi się takie, oj marzą. Na razie mam długość do biustu, ale jest ich połowa mniej niż Twoich :(
    No i rosnąc za bardzo nie chcą, zapuszczam od podstawówki ( spowolniony wzrost przez hashimoto i niedoczynność). Jak zaczęłam brać leki to szybciej "poszły w dół". Ale jeszcze dłuuugo poczekam, aby osiągnąc wymarzoną długość.
    Zazdroszczę włosów- CUDO ! :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Ech, a miałam już nie dokupywać odżywek;) Półka niedługo nie wytrzyma:)

    OdpowiedzUsuń
  44. kolejny produkt na liście zakupów :D

    OdpowiedzUsuń
  45. Mam od niedawna i tez jestem z niego zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  46. Też nie rozumiem jak można co miesiąc pokazywać cały stos ulubieńców miesiąca. Jasne czasem się może zdarzyć, że miesiąc obfituje w same wspaniałości, ale żeby tak co miesiąc ? Robić filmik czy wpis na blogu dla samego wpis to żadna filozofia, ale chodzi chyba o to, żeby pokazywać to co faktycznie skradło nasze serca i katowaliśmy przez cały miesiąc; )

    OdpowiedzUsuń
  47. WAZNE Aniu mam dopiero 14 lat włosomaniaczką jestem od roku. Od zawsze kocham swoje włosy. Mam włosy blond do łokci. Problemem jest to że strasznie się strączkują prosze o odpowiedz moj email krokodryleczka@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wpisz w wyszukiwarkę bloga.

      Usuń
    2. Tamte metody nie działają bo jak np. Niedociąże włosow skutkuje to tym ze mam strączkujący się puch ;)

      Usuń
  48. U mnie się w ogóle nie sprawdza. Włosy są po tym szorstkie i takie nieokiełznane ;) Nie wpadłam na to żeby wypróbować go na suche włosy, w takiej wersji może się sprawdzić całkiem nieźle.

    OdpowiedzUsuń
  49. Muszę przyznać że moje kłaki i portfel pałają miłością do tych kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Słyszałam o nim dużo pozytywnych opinii, ale obawiam się, że dla moich mocno spuszonych włosów może być za lekki. Nie mniej jednak- może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Bardzo dobra recenzja bardzo dobrego kosmetyku, ale zresztą wszystkie kosmetyki tej firmy oceniam na bardzo dobre. Naprawdę świetnie działają na włosy, bardzo dobrze je odżywiają, ale i sprawiają, że są po nich w dobrej kondycji i wyglądają dobrze. A zapach tego balsamu mi się dodatkowo bardzo podoba.

    OdpowiedzUsuń
  52. Anwen,może z okazji zmiany koloru włosów z czerni na brąz , zmienisz grafikę bloga ?

    OdpowiedzUsuń
  53. Aniu, a próbowałas wersji z olejkiem łopianowym?

    OdpowiedzUsuń
  54. W takim razie muszę go kupić :) Tym bardziej, że jest teraz w promocji w Naturze :D

    OdpowiedzUsuń
  55. Ja także często sięgam po produkty Green Pharmacy, m.in. dzięki temu, że przeczytałam o nich wiele dobrego w blogosferze ; )
    Tego balsamu jeszcze nie mam w kolekcji, ale to tylko kwestia czasu.
    Tymczasem, jeśli któraś z Was ma właśnie odzywkę na włosach i nudzi się w oczekiwaniu na efekt wow zapraszam do zapoznania się z tym wpisem: http://zapamietajtenadres.blogspot.com/2015/06/facebook-wada-spoeczenstwem.html
    Autor prezentuje ciekawy punkt widzenia, myślę, że nie zaszkodzi przeczytać ; )

    OdpowiedzUsuń
  56. Jakiś rok temu miałam na niego ochotę ale nie mogłam wtedy na niego trafić. Teraz jeśli spotkam to chętnie wrzucę do koszyka żeby przetestować ; )

    OdpowiedzUsuń
  57. Muszę koniecznie wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  58. Gdzie można kupić ten balsam? Przeszukałam kilka krakowskich Rossmannów, ale tego akurat w żadnym nie było.

    OdpowiedzUsuń
  59. Podbijam, przeszukałam wszystkie okoliczne Rossmany i hebe - nie ma :(

    OdpowiedzUsuń
  60. Bardzo fajny artykuł. Ja polecam także odzywki Biomax. Mają fajny skład, są przyjemne w konsystencji no i co najważniejsze - skuteczne! A tak nawiasem duży plus za prowadzenie bloga o włosach :)

    OdpowiedzUsuń
  61. kupiłam żeby zabezpieczyć końce, użyłam na suchy włos i po ugnieceniu mam dwa razy wiecej wlosów! bardzo miły produkt.

    OdpowiedzUsuń
  62. Ja miałam ten szampon i nie przeczytałam instrukcji użytkowania (tak wiem, brzmi to komicznie). Na raz nakładałam dużą ilość, zaczynając od czubka głowy, przez co mam popalone włosy i łyse gniazdo :/
    Radze więc nie przesadzać z ilością nakładanego produktu na włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  63. ja mam dla niego jeszcze inne zastosowanie - nakładam go na długość włosów (omijając okolice nasady), gdy używam szamponu przeciwłupieżowego Selsun Blue. włosy mam suche, ale łupież zniszczyć trzeba, więc GP robi za podkładkę dla spływającej ze skalpu piany szamponowej :) efekt jest bardzo zacny - szampon swoje robi, a włosy nie są suche i sztywne, o co przy regularnej kuracji przeciwłupieżowej bardzo łatwo :)

    OdpowiedzUsuń