DIY: Peeling do skóry głowy z pestek aronii

źródło
Moja miłość do peelingowania skóry głowy jest już powszechnie znana, więc nikogo nie zdziwię tym, że wypróbowałam ostatnio kolejny, domowy sposób na bardzo dokładne oczyszczenie.

Moim zdecydowanym ulubieńcem przez dłuższy czas była najprostsza wersja z cukrem, którą używałam przez kilka lat. Pisałam też o tym jak można ją urozmaicić, wzbogacić albo czego użyć zamiast cukru w TYM poście, więc nie będę się powtarzać. W pewnym momencie przerzuciłam się na gotowy peeling w postaci maski z Planeta Organica. Tak było po pierwsze wygodniej, a po drugie zdecydowanie dokładniej. Kto próbował cukru ten wie jak szybko się on rozpuszcza w szamponie i że trzeba trochę pokombinować by dotrzeć nim do całej skóry głowy. W masce PO zostały użyte mielone pestki granatu, które idealnie spełniają swoje zadanie, delikatnie, a przy tym bardzo skutecznie oczyszczając skalp.

Pomyślałam, że warto wypróbować również inne mielone pestki, które bez trudu można znaleźć w sklepach z półproduktami kosmetycznymi. Ich cena jest naprawdę niewielka (ok. 4zł za 50g), więc warto je wypróbować. Ja zdecydowałam się na aronię ze względu na jej bogaty skład. Znajdziemy w niej wiele witamin (C,B2, B6, PP, P, E, prowitaminy A), mikroelementów (molibden, mangan, miedź, bor, jod, kobalt) oraz  kwasów owocowych, pektyn i błonnika, które dodatkowo odżywią skórę głowy podczas peelingu.

Samo przygotowanie peelingu jest oczywiście banalnie proste i szybkie. Ja porcję szamponu mieszam z łyżeczką pestek aronii i myję tym dokładnie skórę głowy robiąc przy tym delikatny! masaż. Trwa to tylko trochę dłużej niż zwykłe mycie i jest bardzo przyjemne.

Oczywiście przed pierwszym użyciem bałam się jak będzie z wypłukaniem peelingu z włosów, ale na szczęście nie było aż tak źle jak chociażby z bananem ;) Owszem musiałam włosy płukać dłużej niż normalnie i kilka pestek znalazłam jeszcze na szczotce przy czesaniu, ale nie były one widoczne na włosach.

Peeling jest bardzo delikatny, bo w składzie poza pestkami ma też mielone wytłoczyny z owoców. Nie jest to na pewno typowy zdzierak, ale dobrze poradził sobie z oczyszczeniem skóry głowy. Po jego użyciu była wyraźnie odświeżona, wolniej się przetłuszczała, a włosy u nasady były ładnie odbite.

Ja na pewno z przyjemnością przetestuję jeszcze inne pestki (wybór jest naprawdę spory, teraz kuszą mnie te z maliny, truskawki i róży) i raczej nie wrócę już do cukru :)


Pozdrawiam Was serdecznie,
Anwen
Udostępnij

66 komentarze:

  1. Mi się właśnie nigdy nie udało zrobić peelingu cukrem, bo rozpuszczał się, zanim dotarłam nim do skóry głowy. Chyba wypróbuję, bo mam stacjonarnie półprodukty w Krakowie i możliwe, że mają też pestki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, a gdzie w Krakowie kupujesz półprodukty? :)

      Usuń
    2. Na ul. Długiej 76. Drogeria Jaśmin. Na facebooku jako drogeria Pigment. Obczaj, mają dużo cudów w asortymencie, a od niedawna też półprodukty. I często robią fajne promocje. https://www.facebook.com/Drogeria-Pigment-114676878581589/

      Usuń
  2. Ja też używam pestek obecnie róży, ma to jedną zaletę nie rozpuszcza się jak cukier i nie brudzi jak kawa. ( Do ciała też polecam, ulubiony płyn plus pestki i nic więcej nie trzeba ☺)

    OdpowiedzUsuń
  3. A u mnie NIE DA się zrobić peelingu! Próbowałam kawy, cukru i nic z tego, te składniki w ogóle nie docierają do mojego skalpu choćbym nie wiem jak próbowała. :( Macie jakiś pomysł na oczyszczenie skóry głowy? Mam bardzo grube i gęste włosy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam dokładnie tak samo. Moje włosy nie są grube, ale cienkie i dość gęste, długie i niskoporowate, i ZA NIC, naprawdę za nic nie potrafię wykonać peelingu skóry głowy. Nie czuję żeby chociaż jedna drobinka cukru czy kawy dotarła do skalpu, nie da się po prostu. A ostatnio moja skóra głowy trochę marudzi i swędzi, tworzą się jakieś ropne grudki i mam wrażenie że peeling mógłby tu pomóc, a nie da się go zrobić....

      Usuń
    2. Znam ten ból, kochana. Osobiście nigdy nie miałam problemów z przetłuszczaniem włosów, a od jakiegoś czasu muszę myć włosy o wiele częściej niż kiedyś i tworzy mi się jakiś dziwny osad na skórze głowy i tak samo peeling pewnie byłby zbawieniem :( Gdyby tylko się dało.

      Usuń
    3. U mnie występuje dokładnie ten sam problem! Nie mogę dotrzeć do skóry głowy, włosy strasznie się plączą i kołtunią, robią szorstkie i niestety bardzo wiele z nich sobie wyrywam! :(

      Usuń
    4. Ja też już nigdy nie użyję cukru, ale to dlatego, że po użyciu i wyschnięciu swędzi mnie po nim skalp :( i łatwiej o łupież, niestety, cukier jest pożywką dla grzyba.
      A to że szybko się rozpuszcza czyni go nieefektywnym, niewydajnym środkiem do pilingowania.
      Zamiennie więc stosuję sól morską nieco grubszą od najdrobniejszej, łuskę gryczaną drobno zmieloną, glinkę. Poszukajcie też innych, podobnych do łuski o piaskowej fakturze, takich które nie rozpuszczają się, nie pęcznieją od wilgoci, nie kleją się i nie rysują po skórze głowy (!) bo z kolei takie mikrouszkodzenia też sprzyjają zakażeniom bakteryjnym, ropnym, podrażnieniom i ucieczką wlosów.

      Usuń
    5. Ja też tak miałam , teraz udaje mi się głową w dół :P

      Usuń
    6. też nie wiem jak ludzie robią ten peeling, ja w ogóle nic nie czuję...raz nawet rękawiczki do peelingu ciała użyłam i nic, więc to nawet nie kwestia tego czy ziarenka docierają do skóry głowy.

      Usuń
    7. Może po prostu oliwka salicylowa? (Salicylol w aptece) Albo Cerkogel 30? Żel keratolityczny z mocznikiem.

      Usuń
    8. Peeling enyzmatyczny;)

      Usuń
    9. Użyłam raz salicylolu, dermatolog mi przepisał. Ale u mnie problem wyniknął po prostu z tego,że po zmianie szamponu na ten niepieniący z początku niedomywałam skóry głowy. Potem wprowadziłam dwukrotne mycie i dopiero przy drugim trochę się pienił. Oliwka była zbędna i zamocna. Skóra była mocno zaróżowiona,nadwrażliwa choć moze tak miało być? bo potem wróciła do normy i nic sie nie działo złego. Ponadto wsmarowanie jej samemu jest trudne i czasochłonne i mysle,ze lepsza bedzie przy ŁZS i innych problemach, ale nie jako po prostu zwykły ''peeling''.

      Usuń
  4. Jaki sklep z polproduktami polecasz?

    OdpowiedzUsuń
  5. Też na początku nie wiedziałam jak sobie poradzić z dotarciem do skóry głowy :) w końcu zaczęłam nakładać peeling na suchą skórę głowy, przedziałek po przedziałku (trochę nad tym schodzi jak ma się gęste i długie włosy). Na koniec polewam delikatnie skalp ciepłą wodą i zaczynam masaż :) Dodam, że myję włosy głową w dół i taka metoda jest dla mnie najwygodniejsza :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z chęcią wypróbuję mielone pestki! :D Przez chorobę strasznie mi lecą włosy i np. cukru jako peelingu nie mogę stosować bo za dużo ich wtedy leci, a po kawowym mam jakieś dziwne te włosy. Mam pytanie: Czy szampon może być z silikonami, SLS-ami itp.?

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytam Cię od niedawna i nie miałam pojęcia, że skórę głowy można peelingować. Dzięki za doedukowanie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Od zawsze mam mega problem z peelingami. U mnie sprawdza się tylko cukrowy, bo wypłukanie czegokolwiek z włosów graniczy u mnie z cudem. Jestem chyba nieumiejętna ;) Musze za to sprawdzić czy we Wrocławiu mam stacjonarny sklep z półproduktami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Ładnie Pachnie na ul. Odrzańskiej 24-29 lok. 1 znajdziesz półprodukty z ZSK :)

      Usuń
  9. a ja używam Cerkogelu30 z mocznikiem i jestem bardzo zadowolona :) wydajny, łatwo się nakłada, spokojnie można go łączyć, np. z maseczką lub olejem nałożonym na same włosy i ma bardzo miły skład.

    za kilka tygodni śmigam do trychologa, to sprawdzę, jak sobie radzi :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Anwen, a co sadzisz o soli himalajskiej zamiast cukru wlasnie, nie rozpuszcza sie szybko i jest naladowana mineralami...?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sól może wysuszyć włosy u nasady :(

      Usuń
  11. czy naprawdę uważasz, że nakładanie tych wszystkich olei, papek i mazideł jest konieczne, by mieć piękne włosy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest konieczne, możesz sobie zafundować same bomby silikonowe i włosy tez będą wyglądać pięknie, pomijając ich stan faktyczny. Włosy wyprostowane tez wyglądają pięknie. Jeśli zależy Ci na zdrowych włosach to już trochę się trzeva natrudzić no chyba, że masz ochotę ściąć te zniszczone i zapuszczać świeżaki. Zawsze zastanawiają mnie takie pytania na blogu o tematyce dbania o włosy ;)

      Usuń
    2. Wedlug mnie to nie jest konieczne . Jesli sie nie torturuje wlosow ciaglym prostowaniem , rozjasnianiem itp. to z natury sa ladne , ja tak zaczelam stosowac odzywki i skonczylo sie na tym ze wlosy scielam i teraz podcinam co 3 miesiace i wedlug mmie to wystarcza .

      Usuń
  12. A ja cały czas boję się wypeelingowania sobie głowy :D. Mam spore problemy z łupieżem - czy to może go nasilić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wręcz zniwelować, albo i usunąć, pozbawić przyczyny jego powstawania... Ale nie cukrem.

      Usuń
  13. Ciekawy patent! :) Boję się jednak tego wypłukiwania...cukier nie tylko się rozpuści i wypłucze, ale również działa zmiękczająco :)

    OdpowiedzUsuń
  14. świetny wpis! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja polecam nasiona czarnuszki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używałam, tylko trzeba je drobniutko zmielić, będą łatwiejsze w rozprowadzeniu.

      Usuń
  16. Zaciekawiłaś mnie tym peelingiem. Muszę koniecznie wypróbować. Mam tylko pytanie, gdzie kupiłaś swoje pestki aronii?

    OdpowiedzUsuń
  17. Peeling mechaniczny jest za słaby dla skory głowy. Ograniczyć przetłuszczanie i oczyścić skore odpowiednio duzo lepiej moze peeling enzymatyczny albo kwasowy. Najlepsze jednak efekty przynoszą olejki eteryczne wnikające bezpośrednio do mieszka włosowego, usuwają przy tym wszystkie toksyny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakie konkretnie masz na myśli? :)

      Usuń
    2. sprawdź orasing, gestil care 1.1 lub mon rin w hair medica mają fajny wybór aortymentu lub na hairprof.pl widziałam że są.

      Usuń
  18. Hej Anwen? Co na przesuszony skalp? Od kilku dni strasznie swędzi i pojawia się suchy łupież, mam wrażenie że to przesuszona skóra głowy. Co robić? :(

    ANGIE

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Było o tym już setki razy, wystarczy poszukać na blogu

      Usuń
    2. Wcieraj aloes, stosuj odżywki łagodne i nawilżające przed myciem, wszystko co ma działanie nawilżające i olejuj, ale też nie na długo jeśli masz łupież, około poł godziny bo może nasilać łupież

      Usuń
  19. Hej :) Świetny pomysł z tymi pestkami aronii jako peeling. Uwielbiam aronię sok z aronii. Możecie polecić jakiś sklep stacjonarny z półproduktami w Krakowie?
    Albo sklep internetowy z półproduktami?

    Serdecznie pozdrawiam ;-)

    Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W drogeriach Jaśmin są produkty z ZSK :)

      Usuń
  20. A nie będzie on zabarwiał jasnych włosów, bo wiem np. że z ubrań bardzo ciężko usuwa się plamy po aronii?

    OdpowiedzUsuń
  21. Ciekawy pomysł, ale jak to się ma do zaleceń trychologa na temat peelingow enzymatycznych? Za bardzo się na tym nie znam, ale czy to jest peelingow enzymatyczny( w poście nie wspomnialas o tym) ? Bo jeśli tak to już kupuje te pestki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Peeling enzymatyczny to peeling kwasami - złuszczanie naskórka odbywa się w wyniku działania substancji kwasowych, bez drobinek. A ten z pestkami to peeling mechaniczny, gdzie peelingują właśnie te drobinki.

      Usuń
  22. Anwen, a ma znaczenie w którym myciu zrobię taki peeling? W pierwszym czy drugim?

    OdpowiedzUsuń
  23. Hej Anwen i wszystkie wlosomaniaczki :-) mam pytanie odnośnie dobrej szczotki do wlosow wysokoporowatych, ponieważ uzywam TT i robi mi okropny puch... Na początku wydawało mi się, że jest niezawodna a teraz istna tragedia... HELP :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. supreme combo olivia garden niezawodna

      Usuń
    2. Spróbuj wydobyć skręt :) Może są kręcone/falowane i dla tego się puszą?

      Usuń
    3. dziękuję za odpowiedzi :-) co do skrętu to póki co usilnie je prostuje roznymi specyfikami typu zel lniany czy plukanki :-)

      Usuń
  24. swietny artykul:) . Mam Aniu do Ciebie pytanie czy moglabys napisac posta o farbach do wlosow z twojej perspektywy - tych z amoniakiem i bez? pojawily sie u mnie pierwsze siwe wlosy i nie wiem jaka farba bedzie dla nich dobra a Ty juz probowalas roznych . Pewnie masz jakies odczucia ktore sa lepsze a ktore bardziej wysuszaja wlosy i sa po nich mniej blyszcAce.
    Marysia

    OdpowiedzUsuń
  25. Muszę potestować peelingi do skóry głowy, bo włosy u nasady przetłuszczają mi się błyskawicznie..

    OdpowiedzUsuń
  26. A ja właśnie boję się zrobić ten peeling, bo wypadają mi trochę włosy. Boję się, że uszkodzę włosy i będą wypadać jeszcze bardziej. Myślicie, że to jest możliwe, czy te peelingi są zbyt delikatne żeby mieć na to wpływ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niedawno zrobiłam kawowy i nie miał wpływu na wypadanie, za to pozytywnie wpłynął na łojotok. Kiedyś zrobiłam cukrowy i to była tragedia - bardzo podrażniona skóra głowy, widocznie był za mocny. Dlatego od siebie polecam kawowy.

      Usuń
  27. Oj tak, to świetny patent :) Ja bardzo chwalę sobie do peelingu nasiona róży z Ol'vita ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Muszę się wyżalić:( byłam dzisiaj u fryzjera który nie chciał się podjąć żadnych farbowań czy coś bo mam fest zniszczone włosy:( zapytana czego używam ,odpowiedziała ,że kallosa itp. a fryzjerka, że to złe kosmetyki bo nie kupowane u fryzjera. Zareklamowała mi firmę kaaral, której logo widniało wszędzie...czy faktycznie najlepsze są te kosmetyki od fryzjera? a kallos to jednak zło?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kosmetyki fryzjerskie są zazwyczaj napakowane silikonami i nie działają zbyt wiele. Z kolei kallosy są mało treściwe. Niestety, nie pomogę Ci w doborze kosmetyków :(

      Usuń
    2. te od fryzjera przeważnie mają tonę silikonów, wtedy fakt, ładnie włosy wyglądają, ale nie regenerują nie odżywiają ich, silikony są najlepsze przy ochronie końcówek aby się nie łamały i nie rozdwajały, kallos jest dobrą maską, trochę słabą bo możnaby kupić mocniejszą bardziej regenerującą, ale nie jest złą a powod ''bo nie kupowane u fryzjera'' jest śmieszny, chciał zarobić i tyle. Bo jest dużo kosmetyków tanich które można kupić wszedzie i są bardzo dobre i nie musimy płacić nie wiadomo ile. Oczywiście to co mówie nie jest o wszystkich ich kosmetykach bo ja sama używam fajnej maski kupionej u fryzjerki, ale znalazlam taką co kosztuje 10 ale przeważnie lubią wciskac za 50zł w górę

      Usuń
    3. Ojej...a dlaczego kallosy mają być złe? Chyba wszem i wobec wiadomo, że mają składy proste, bez szału, ale dobrze kondycjonują i są dobre np. do mycia czy przy tuningowaniu ;] jeśli masz wysokoporowate, zniszczone włosy to będą pewnie za słabe. Skoro logo widniało w całym salonie to wiadomo, że używają ich kosmetyków więc i te będą zachwalać.

      Usuń
    4. Dziękuję bardzo treściwe odpowiedzi bo już się bałam, że ze mną jest coś nie tak:)używam innych masek również , ale to jedyną jaką udało mi się wymienić u fryzjera przed wysłuchaniem litani jak źle dbam o włosy.

      Usuń
    5. Wyprobuj Biovax do wlosow suchych i zniszczonych. Myje dwa razy wlosy, nakladam od ucha w dol maske z proteinami w skladzie, zmywam porzadnie woda po kilku minutach, nakladam na cale wlosy + plus masuje maska od biovaxa skalp, zawijam w koczek, zostawiam na 30 minut, splukuje porzadnie woda i vłala! Nie pozalujesz. :) Mi akurat pomaga, nie zaszkodzi sprobowac czy i Tobie pomoze. :)

      Usuń
    6. Mam wrażenie, że fryzjerzy są... dziwni ;) Nie słyszeli o olejowaniu, o popularnych kosmetykach, znają się za to na Loeralach i Wellach. Fryzjerka się pyta czy używam odżywek? WTF? Czyżby włosy były AŻ TAK zniszczone? Przy stosowaniu metody OMO, olejowaniu 1-2 razy w tygodniu, masce raz na tydzień? Ok, końcówki były mega przesuszone, ale bez przesady.

      Usuń
  29. Oooo, a to ciekawe :) słyszałam o peelingu solnym do skóry głowy, ale o takim jeszcze nie :)

    OdpowiedzUsuń
  30. mozna tez uzywac sol, np. himalajska - ma w sobie bowiem dodatkowo skladniki odzywcze:)

    OdpowiedzUsuń
  31. do dzisiaj pamiętam jaką minę zrobił trycholog kiedy powiedziałam o peelingach cukrowych. Usłyszałam, że peelingami mechanicznymi tylko możemy zrobić więcej krzywdy, osłabiamy włosy u nasady. wiem ze peeling skóry głowy jest bardzo ważny, a peelingi enzymatyczne do skóry głowy nie są popularne a ich dostępność... czy można zastąpić je kwasami kosmetycznymi?

    OdpowiedzUsuń
  32. Cały czas szukam jakiegoś dobrego w składzie peelingu do skóry głowy.Zdałam sobie sprawę jak ważny jest peeling głowy,którego nigdy nie robiłam

    OdpowiedzUsuń