Peeling skóry głowy


Nie wiem czy tym wpisem kogokolwiek zaskoczę, ale przyznam Wam szczerze, że jak pierwszy raz o tym przeczytałam to nie byłam przekonana. Oczywiście jak to ja mimo wszystko stwierdziłam, że wypróbuję. Od razu jednak odrzuciłam wersję z kawą, bo skojarzyła mi się z moja nieprzyjemną, bananową historią ;) a cukier wydał mi się bezpieczniejszy, bo miałam pewność, że rozpuści się pod wpływem cieplej wody i nie będzie problemu z wypłukaniem go. 
 
Jak zrobić taki peeling?

Bardzo prosto! Wystarczy wymieszać 4 łyżki cukru z 2 łyżkami szamponu (ewentualnie z odżywką albo żelem aloesowym) i dokładnie, ale delikatnie wymasować skórę głowy. Od razu Wam powiem, że wcale nie tak łatwo jest dotrzeć z peelingiem do skóry, zwłaszcza przy długich włosach, ale da się to zrobić. Potem wystarczy to dokładnie wypłukać i nie trzeba już drugi raz myć włosów. Oczywiście po umyciu nakładamy odżywkę/maskę tak jak po normalnym szamponie. 

Co nam da taki peeling?
 
Przede wszystkim bardzo dokładnie oczyści skórę głowy z obumarłego naskórka, wyreguluje nam pracę gruczołów łojowych, a także może pomóc pozbyć się łupieżu (o nim napiszę Wam w następnym poście). A co najlepsze poprawia nam także krążenie, przez co może stymulować wzrost włosów lub zapobiegać ich wypadaniu! Oczywiście trzeba taki peeling wykonywać regularnie i nie spodziewać się rezultatów po 1 użyciu. Za to od razu zauważymy wyjątkowe odświeżenie i baaaardzo dużo piany ;)

Po co właściwie robić taki peeling?

Na niedokładnie umytych włosach tworzy się pancerz zanieczyszczeń, który nie pozwala składnikom odżywczym wniknąć w głąb włosa. Dzięki odpowiedniemu oczyszczeniu nawet taka odżywka czy maska, która do tej pory była bezskuteczna, po peelingu może nas mile zaskoczyć ;) Do tego zanieczyszczona skóra głowy może objawiać się nieprzyjemnym swędzeniem. Dodatkowym plusem jest to, że cukier jest humektantem czyli działa nawilżająco na skórę głowy.

Jak często możemy go robić? 

Na pewno nie codziennie, bo mogłoby to nam nadmiernie podrażnić skórę głowy i osłabić cebulki. Wydaje mi się, że najbardziej optymalne będzie wykonywanie takiego peelingu raz w tygodniu (albo nawet rzadziej).

Przekonałam Was? ;) Dajcie znać w komentarzach, jeśli wypróbujecie, jakie Wy miałyście wrażenia :))))
Udostępnij

102 komentarze:

  1. ok zaufam ci :D dam znać jak wrażenia :D

    OdpowiedzUsuń
  2. ja się zaciekawiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. zupelnie nie rozumiem po co dajecie takie wpisy. co to wnosi!?? moze najpierw sprobuj a potem podziel sie efektami?!

      Usuń
  4. spróbuję dzisiaj! uwielbiam Twojego bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja wypróbuję, może pomoże na moje problemy ze skórą głowy :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ciekawe,na pewno wypróbuję :D

    OdpowiedzUsuń
  7. A teraz cukier taki drogi..., nie no ale wypróbuje ;P

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja zaczelam to robic jak przezucilam sie na mycie wlosow odzywka. Lubie uczucie czystego skalpu :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetna sprawa, polecam i ja. Cudne uczucie czystej głowy;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Przyznam się szczerze, że nigdy wcześniej o tym nie słyszałam, ale dzisiaj spróbuję. :)))

    OdpowiedzUsuń
  12. Zastanawiałam się nad sodą (bo gdzieś też o tym przeczytałam) ale odczyn zasadowy, zakwaszanie itp i postanowiłam dać sobie z tym spokój. Ale cukier chyba mi krzywdy nie zrobi. Wypróbuję jutro ten sposób. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Też spróbuje, niby czemu by nie...

    OdpowiedzUsuń
  14. Pierwszy raz słyszę o czymś takim, ale ciekawi mnie efekt :) Jutro wypróbuję, bo na lato jak znalazł ;p

    OdpowiedzUsuń
  15. Na pewno wypróbuję :) nie słyszałam wcześniej o peelingu skóry głowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zadziwiające jak wspaniale pieni się radical przy tym peelingu może to moje złudne wrażenie ale mam uczucie czystszego skalpu. Mama nadzieje że po takim peelingu maska biovax będzie jeszcze bardziej efektywna. Na efekty penie muszę jeszcze poczekać :)Pozdrawiam serdecznie Skarbnico wiedzy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Anwen - zostałaś przeze mnie otagowana :) http://greydotcom.blogspot.com/2011/05/top-10-award-tag.html

    OdpowiedzUsuń
  18. Anwen, proszę o radę.
    Mam już długie włosy, ledwo udało mi się je zapuścić. Zawsze miałam z tym problem.. Jak były krótkie to trochę je prostowałam. Potem przestałam. Teraz są długie ale mają bardzo rozdwojone końcówki. Nie chcę ich całkowicie ścinać. Jak sądzisz ile mogę je ściąć, ale tak aby zachować długość. I żeby miało sens ich ścięcie. Proszę o radę : ))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ci odpowiem. Nie wiem w jakiej kondycji twoje włosy są teraz, ale jeżeli są rozdwojone to musisz je ściąć, ponieważ kiedy włosy rosną z góry czyli ze skory głowy to w tym czasie rozdwojone końcówki rozdzielają sie coraz bardziej idąc do góry i niszcząc włos, a to przeciez bezsensu..

      Usuń
  19. hmm. wypróbuję ;P

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo fajny pomysł z tym peelingiem. Pamiętam, że kiedyś wydałam niemałą fortunę, żeby kupić w drogerii właśnie peeling do skóry głowy (oczywiście zawierający pewnie całą kolekcję substancji chemicznych). A tu takie proste i tanie (chociaż ostatnio już nie tak bardzo ;-)) rozwiązanie. Ale skoro jeszcze kawa wchodzi w grę, to mam pytanie: co myślisz o peelingu z soli morskiej? Gdzieś na necie przeczytałam, że można, ale wolę zasięgnąć opinii eksperta.

    Pozdrawiam,
    Aga.

    OdpowiedzUsuń
  21. Robiłam kiedyś peeling z sody i ciut przesadziłam z tarciem, w efekcie włosy dostały mocno (bardzo) w kość i już więcej sody nie tykałam :)
    Na cukier się skusiłam i efekt super. Tak się dziś zastanawiałam, co one takie ładne, aż sobie przypomniałam, że je przecież wypeelingowałam. Dzięki!

    A tak przy okazji, Anwen, próbowałaś może MSM i biotyny na szybszy porost? Ja zaczęłam łykać i się zastanawiam, czy rzeczywiście to coś da. Bardzo na to liczę, bo nigdy nie udało mi się zapuścić naprawdę długich włosów (tak do pasa), zawsze zapuszczeniowe plany miałam duże aż w pewnym momencie włosy zaczynały mnie irytować albo mi się po prostu nudziły i ścinałam.

    OdpowiedzUsuń
  22. Anonimowy - jesli chcesz, żeby włosy za chwilę znów nie zaczęły się rozdwajać to niestety musisz je obciąć conajmniej 1-2 cm powyżej rozdwojenia. Czasami nawet więcej...

    Aga - pewnie, że mozesz użyć soli! Tylko właśnie morskiej. I oczywiście podobnie jak w przypadku cukru uważaj, żeby nie robić peelingu za mocno :)

    Anonimowy2 - niestety nie próbowałam ani MSM ani biotyny. Daj znać jeśli poskutkuje to i ja się na nie skuszę :))

    OdpowiedzUsuń
  23. Dzięki Anwen, znalazłam w domu sól z morza martwego, więc wypróbuję dzisiaj. Oczywiście będę ostrożna :-)

    Pozdrawiam,
    Aga.

    OdpowiedzUsuń
  24. Anwen jak tam prawko? :D ja wczoraj juz 2 raz oblalam, o ile za pierwszym nie wyjechalam z placu,to wczoraj mi sie rowerzysta wwalil jak juz pol godziny jezdzilam ;/ tyle kasy poszlo, ale musze sie spiąć posladki i jakos zdac, ale nie powiem, zdolowana jestem.

    probowalam wczoraj i ilosc gestej piany poprostu mnie zauroczyla! niestety, nie odczulam jakiegos mega oczyszczenia skalpu, moze dlatego ze uzywam szamponow ziolowych i po nich wlosy zawsze 'skrzypia';)

    OdpowiedzUsuń
  25. Orchideo - ja dopiero skończyłam (wczoraj) część teoretyczną. Na szczęście! bo już robiło się nudno pod koniec ;) i nie miałam zupełnie czasu na blogowanie (zajęcia codziennie od razu po pracy do wieczora). W poniedziałek mam zadzwonić do instruktora umówić się na 1 jazdę, ale pewnie troche sobie poczekam, bo wybrałam "najlepszego" i ponoć kiepsko u niego z terminami, no ale zobaczymy ;) Ty zdajesz w Zamościu? Kurcze współczuję Ci - wiem jaki to stres a do tego jeszcze koszty... a rowerzystów już od jakiegoś czasu na drodze nie znoszę ;) mieliśmy kiedyś bardzo nieprzyjemną sytuację przez jednego.. na szczęście nic się nie stało :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Wypróbowałam i stwierdzam, że chyba po raz pierwszy od dłuższego czasu skóra mojej głowy jest naprawdę czysta;)a włosy zrobiły się mięciutkie. Dzięki Anwen!:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  28. wiesz co ? spróbowałam i jestem w szoku !! tak jakoś czysto :D tak lżej ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. pomysł genialny szkoda tylko, że większość soli zgubiła się na włosach i do skóry nie dotarła i nie wiem jak zrobić żeby dotarła;/

    OdpowiedzUsuń
  30. Jeszcze nigdy nie robiłam peelingu skóry głowy. Fajny przepis :) Na pewno wypróbuję.
    Pozdrawiam,
    Agata

    OdpowiedzUsuń
  31. a jeśli uzyje cukru to nie skleją mi się potem włosy? bo chyba z cukru i wody sie usztywnia materiały...

    OdpowiedzUsuń
  32. No, w końcu peeling sobie zrobię. :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja zrobilam sobie dzis ten peeling, tylko mam włosy do ramion i trochę przesadziłam z iloscia;) ale jestem zadowolona. Az strach pomyslec ze pol roku temu bylam na oczyszczaniu skory głowy u fryzjera i zapłaciłam 100zl...a efekt podobny:)
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  34. przy następnym myciu sprubuje

    OdpowiedzUsuń
  35. Ten przepis jest prosty, a jednocześnie skuteczny. U mnie wielka różnica była już po pierwszym razie. Zniknęło swędzenie i łupież się zmniejszył. Bardzo dziękuję :)
    Ps. Bardzo chętnie odwiedzam Twojego bloga. Dowiedziałam się z niego jeszcze innych ciekawych rzeczy, które planuję wykorzystać w swojej pielęgnacji.

    OdpowiedzUsuń
  36. Na pewno wypróbuję. ;p

    OdpowiedzUsuń
  37. Wypróbowałam wczoraj i jestem bardzo zadowolona. Dodatkowo olej kokosowy na kilka godzin. Dzisiaj włosy sa miękkie i bardziej sypkie (mam kręcone włosy ze skłonnościa do przesuszania). Nie sądziłam, że po pierwszym razie będą tak widoczne efekty. Bardzo się cieszę, że trafiam na Twojego bloga:)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja używałam póki co gruboziarnistego peelingu do ciała.

    OdpowiedzUsuń
  39. Dzięki za wskazówki:) Twojego bloga odkryłam 3 dni temu, na razie mam krótkie włosy i nigdy nie miałam długich, ale może dzięki nowej motywacji się to zmieni:) Dziś zrobiłam sobie peeling cukrowy, bardzo przyjemny, polecam:)

    OdpowiedzUsuń
  40. Ja dziś zrobię na pewno ;) dam znać!

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja dziś sobie zrobiłam, tylko niezbyt dobrze. przez przypadek zamiast 2 łyżek szamponu, do 4 łyżek cukru dodałam 2 łyżki wody. Czy coś może wyjść niezgodnie z planem? Ja mam jeszcze mokre włosy bo dopiero wyszłam z prysznica i weszłam na ten wpis, aby sobie sprawdzić, czy dobrze zrobiłam i trochę się rozczarowałam, że byłam z siebie taka dumna, a jednak zrobiłam to źle:(

    OdpowiedzUsuń
  42. A ten peeling trzeba zrobić na suche czy mokre włosy? I po myciu, prze myciem czy to nie ma znaczenia? Bardzo proszę o odpowiedź. Mam nadzieję, że to wzmocni moje cebulki włosów, bo ostatnio strasznie mi wypadają... Wszędzie widzę moje włosy ;p

    OdpowiedzUsuń
  43. Chciałam zapytać, czy przy stosowaniu metody OMO peeling robi się po nałożeniu pierwszej warstwy odzywki, czy wogóle jej nie nakładać i umyć włosy na zasadzie szampon -> odżywka?
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zwykle odpuszczam sobie OMO przy peelingu :)

      Usuń
  44. Jutro wypróbuję i napiszę jakie efekty.

    GOSIA.

    OdpowiedzUsuń
  45. Właśnie jestem po wypróbowaniu peelingu, jestem zachwycona, jeszcze nigdy skóra głowy nie była tak oczyszczona. Po peelingu nałożyłam maseczkę wax na pół godzinki owinęłam głowę folią i założyłam czapkę, zmyłam maskę i włosy wyschły naturalnie. Efekty które dostrzegłam przeszły moje oczekiwania w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Mam włosy sypkie, lśniące i na pewno się nie poddam i dalej będę trwać w zapuszczaniu. Na pewno ten peeling będę stosować raz w tygodniu. Anwen jesteś niesamowita.

    GOSIA.

    OdpowiedzUsuń
  46. Wczoraj i dzis zrobilam sobie taki peeling z cukru, bylam pod wrażeniem bo myslalam ze wlosy po takim eksperymencie będą sie kleiły i tak naprawde nie wierzyłam ze mogloby byc inaczej a tu niespodzianka wlosy sa rewelka skora glowy tez ok:)

    OdpowiedzUsuń
  47. Przy następnym myciu włosów wypróbuje ten sposób ;) A póki co zapraszam do siebie :3

    OdpowiedzUsuń
  48. ja stosuje peeling z kawy raz w miesiącu:D dzisiaj spróbuje z cukrem:D

    OdpowiedzUsuń
  49. napewno wyprobuje ten piling. a co z wlosami ktore caly czas sie elektryzuja ja nie mam juz na nie sily,pomocy co moge zrobic.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie już tego nie zobaczysz,ale może komuś się przyda: na elektryzujące się włosy pomaga szczotka z naturalnego włosia :)

      Usuń
  50. zaciekawiło mnie to na pewno dziś wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Mnie przekonałaś, jeszcze na pewno w tym tygodniu wypróbuję tego sposobu :)
    Muszę coś zrobić z włosami, które "niby" fryzjerka raczyła mi zniszczyć:(
    Dlatego wchodzę na Twojego bloga i zaczęłam pielęgnację ponad miesiąc temu a już widać efekty ^^

    OdpowiedzUsuń
  52. właśnie wypróbowałam :) niesamowite uczucie :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Twój blog jest po prostu genialny! Peeling właśnie wypróbowałam i po pierwszym razie jest efekt, fantastycznie!

    OdpowiedzUsuń
  54. A czy taki peeling nie spowoduje, że włosy będą narażone na pocieranie i inne czynniki mechaniczne i że się skołtunią itp?

    OdpowiedzUsuń
  55. Uwielbiam ten peeling :). Już po pierwszym użyciu miałam niesamowite wrażenie czystego skalpu, a po miesiącu stosowaniu moje włosy stały się miękkie, gładkie i ich stan wyraźnie się poprawił(wzmocnienie), a dodatkowo zaczęły mi rosnąć baby hair. Kooocham go ;D

    OdpowiedzUsuń
  56. Nie słyszałam wcześniej o tym, że można peelingować skórę głowy, ale bardzo chętnie go wypróbuję - tym bardziej, że pojawił się u mnie problem z łupieżem. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Jutro wypróbuję. Chociaż boję się trochę, że będę mieć oblepione cukrem włosy...
    Ale zaufam Ci! :D ;)

    OdpowiedzUsuń
  58. pytanie: czy trzeba jakiś czas to trzymać czy od razu spłukać??

    OdpowiedzUsuń
  59. Ja oprócz głowy użyłam na całe ciało. Szał

    OdpowiedzUsuń
  60. Hej ;) pierwszy raz słyszę o peelingu dla włosów ... właśnie zaczęły się wakacje a ja postanowiłam zadbać o moje włosy ale najbardziej zależy mi o zapuszczeniu ich ... mam je jakoś za piersi a chciałabym do łokci... czy ten peeling coś da... juz dzisiaj wypróbuję :D

    OdpowiedzUsuń
  61. czy peelingu używać wraz z szamponem delikatnym czy oczyszczającym ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też się właśnie nad tym zastanawiam.

      Usuń
  62. Wprawdzie ufam ci prawie bezgranicznie i jak dzisiaj przy myciu głowy wypróbuję, ale tak się zastanawiam... Czy do oczyszczenia skóry głowy nie wystarczy oczyszczający, SLS-owy szampon ( pewnie, że nam nie wyreguluje gruczołów łojowych ani łupieżu, ale... BTW czy przypadkiem intensywne masowanie i peelingowanie nie pobudzi gruczołów łojowych do pracy?) I jak oczyszczanie skóry głowy ma zwiększyć skuteczność maski nakładanej na długość włosów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem Anwen ale się wypowiem. Porównałabym szampon z SLS do silnego żelu pod prysznic np z mocniejszymi detergentami. Skóra jest wyraźnie czystsza, ale jednak nie tak bardzo jak po peelingu całego ciała. To samo się dzieje na głowie. Poza usunięciem brudu, oczyszczenia skóry dodatkowo usuwamy martwy naskórek który na skórze głowy także się zbiera i przez to dotleniamy cebulki. Ostatnio wysłuchałam jakiejś Pani dermatolog w telewizji i twierdziła ona że peeling głowy jest jednym z ważniejszych rytuałów jakie powinniśmy wykonywać raz na tydzień czy dwa dla naszych włosów(skóry głowy), bo tylko na skórze głowy jesteśmy w stanie w realny sposób jakoś wpłynąć na ich kondycję, wzrost czy walkę z wypadaniem. Oczywiście bez diety i wspomagania od wewnątrz sam peeling nic nie da, ale to chyba włosomaniaczki wiedzą już od dawna:-)

      Usuń
  63. Czy jeśli stosuje się ten peelnig z delikatnym szamponem to można zrezygnować z tradycyjnego oczyszczania szamponami z SLS?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nie. Taki cukier oczyszcza skalp, a SLS włosy na długości. Cukrem silikonów itp nie zetrzesz, sls nie usunie martwego naskórka

      Usuń
  64. A czy przypadkiem to nie niszczy włosów? Bo cukier jest twardy, jak ociera się o włosy to ich czasem nie "drapie"?

    OdpowiedzUsuń
  65. Ja robiłam z odżywką, byłam zachwycona :) Dzięki za pomysł.

    OdpowiedzUsuń
  66. Polecam! Ja jestem po 1. zastosowaniu i przez ten czas włosy mi się mniej tłuszczą, będe chyba robic regularnie :)

    OdpowiedzUsuń
  67. Przekonałaś mnie. :) Mam nieprzyjemny świąd skóry głowy, więc przy następnym myciu włosów zastosuję peeling. :)

    OdpowiedzUsuń
  68. Mam właśnie takie włosy jak Ty, przyzwyczaiłam je do codziennego mycia no i często są właśnie oklapnięte przy głowie... Używam kilka z produktów, które wymieniłaś w tym wpisie (działają całkiem dobrze), ale będę musiała zainteresować się także resztą :)

    OdpowiedzUsuń
  69. Spróbowałam i wyszło świetnie! :D Zwykle muszę myć włosy co 3 dni, a po zastosowaniu peelingu włosy musiałam umyć po 4 dniu. Rewelacja, włosy mniej się tłuszczą. :)

    OdpowiedzUsuń
  70. Uwielbiam Twojego bloga Anwen! Jestem zachwycona. trafiłam na niego wczoraj i teraz zdałam sobie sprawę jak ja męczyłam swoje włosy.. Dziękuję! :)

    OdpowiedzUsuń
  71. Nie wiem czy cos źle zrobiłam, ale po takim zabiegu miałam strasznie sztywne i sklejone włosy i musiałam umyć włosy ponownie.A teraz są niemiłe w dotyku, mimo, że zastosowałam odżywkę :(

    OdpowiedzUsuń
  72. a czy taki peeling nie zniszczy włosów? Skoro cukier jest ostry, a nie da się przecież rozprowadzić tego tylko na skórze? Ja zrobiłam wczoraj i mam mieszane uczucia. Skóra owszem ok, ale włosy - mam wrażenie że je zniszczę w ten sposób. Moje są cieniutkie i suche (niefarbowane, po prostu taka ich uroda) i mam wrażenie że są niezadowolone po tym zabiegu. Co Wy na to?

    OdpowiedzUsuń
  73. Ehh mi sporo włosów przy tym "zabiegu" wyleciało :( to jednak chyba nie dla moich słabych i cienkich włosów... a znacie dziewczyny może jakieś łagodniejsze sposoby oczyszczania włosów? :)

    OdpowiedzUsuń
  74. Ja próbowałam kilka dni temu, jest świetny. Jestem pod mega wrażeniem. Dzisiaj jak włosy przyjmą farbę, po takim zabiegu. Ale rzeczywiście włosy są lekkie, miękkie, skóra głowy nie swędzi, a ja mam bardzo duże problemy z tym, gdyż mam nawracające łojotokowe zapalenie skóry głowy, no i włoski są dłużej świeże ;) Nie miałam ich bardzo tłustych nawet po treningu w 30-stopniowym upale ;)

    OdpowiedzUsuń
  75. Skoro nawet ja do Ciebie dotarłam to znaczy, że czas użyć cukier :D

    OdpowiedzUsuń
  76. Wypróbowałam wczoraj wieczorem, dziś rano włosy były ciut posklejane ale może to moja wina bo z racji tej, że są kręcone nie rozczesałam ich po myciu. Mam straszny problem z łupieżem i swędzeniem skóry głowy i mimo, że użyłam peelingu pierwszy raz przez cały dzień nic mnie nie swędziało c:
    Myślę, że zacznę go używać regularnie.

    OdpowiedzUsuń
  77. Dzisiaj wypróbuję ten peeling :)

    OdpowiedzUsuń
  78. Hej! ja wczoraj zrobiłam eksperyment i na skóre głowy nałożyłam piling enzymatyczny do skóry wrażliwej z firmy perfecta. chcialam sobie kupic jakis profesjoanlny fryzjersk,i ale ceny mnie odstraszyły. kupilam wiec za 11 zł ten z perfekty, sprawdziłam skład - nie było parafiny, no to ok kupuje. ten piling zostawia sie na twarzy jak krem na noc, wiec ja tez nałozyłam na skóre głowy na całą noc.Rano byłam milo zaskoczona, skóra głowy przyjemnie oczyszczona, włosy jak po nałozeniu delikatnej odzywki, łatwo zmyłam piling szamponem. włosy nie były obciążone i cały dzien pozostały świeże. planuje zabieg powtórzyc w przyszłym tygodniu

    OdpowiedzUsuń
  79. Przekonałas mnie dziś bede działać:)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  80. Zaraz spróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  81. Wypróbuje przy następnym myciu. :)

    OdpowiedzUsuń
  82. Muszę wypróbować :) Szczerze mówiąc dopiero zaczynam swoją przygodę i obawiam się, że nie połapię się z tym wszystkim - strasznie duuużo tego. Mam problem z doborem produktów :( i oceną własnych włosów :P

    OdpowiedzUsuń
  83. W moim domu nie ma cukru... Może być ksylitol? Czy nie wywoła on żadnych negatywnych efektów na włosach?

    OdpowiedzUsuń
  84. Hej Dziewczyny! czy można myć skórę głowy delikatnym żelem peelingujacym takim do ciała ? Mam fajny firmy Biały Jeleń. Nigdzie nie znalazlam typowego do skory glowy a cukier tez probowalam, jakos nie przypadl mi do gustu, za szybko sie rozpuszcza;-) Pomocy :)

    OdpowiedzUsuń
  85. Muszę koniecznie wypróbować tę metodę :) Myślisz, że uda się to połączyć z aktualnie stosowanym przeze mnie szamponem? Używam seboradinu niger (mój ukochany szampon, uwielbiam!) <3

    OdpowiedzUsuń