Aktualizacja włosów - Styczeń 2013


Pierwszy miesiąc nowego roku upłynął mi bardzo burzliwie. Na początku stycznia moje włosy postanowiły się zbuntować i pierwszy raz poważnie przeproteinować. To nie był bad hair day, a co najmniej bad hair week! ;) Byłam do tego stopnia zła i zniechęcona, że umówiłam się w końcu do fryzjerki, którą poleciła mi jedna z Was TUTAJ. Wizytę planuję w lutym i na pewno pokażę Wam efekty na blogu :)

W połowie stycznia włosy doszły do siebie. Wystarczył im detoks, a potem zminimalizowana (emolientowo - nawilżająca) pielęgnacja przez kilka dni i znów wyglądały tak jak lubię :) W poprzednim miesiącu udało mi się też w końcu opanować stylizację włosów tak by przy minimalnym wysiłku układały się w moje ulubione luźne, grube fale.


Sposób jest Wam już dobrze znany - loki na chusteczkach nawilżanych, ale klucz do sukcesu tkwi w tym ile chusteczek użyjemy. Na moich włosach optymalne są trzy. Przy dwóch skręt nie utrzymywał się wystarczająco długo, a przy czterech jest już jak dla mnie zbyt mocny ;) Na zdjęciach widzicie moje fale po całym dniu, więc są już baaaaardzo luźne. Rano i przez większą część dnia są bardziej zdefiniowane.

Tak jak sobie obiecywałam w styczniu nie podcinałam włosów - nadrobię to teraz :D Pofarbowałam je raz - tradycyjnie użyłam Color&Soin, z której wciąż jestem tak samo zadowolona jak wtedy gdy pisałam recenzję. W styczniu nie używałam żadnej wcierki regularnie (jedynie płukanki z lukrecji, ale też nie po każdym myciu) i muszę powiedzieć, że włosy urosły standardowo, czyli wychodzi na to, że jednak przyspieszony porost w grudniu to była głównie zasługa kozieradki.


Wewnętrznie nadal stosuję tylko siemię lniane i tran. O efektach miesięcznej kuracji siemieniem pisałam Wam już TUTAJ, mam zamiar pić je jeszcze co najmniej 2 miesiące, a potem zrobić przerwę. Jak tylko skończy mi się opakowanie tranu koniecznie wracam do oleju z wiesiołka, bo w ostatnim miesiącu PMS i bóle menstruacyjne dały mi porządnie w kość, a nic tak nie działa u mnie jak wiesiołek właśnie ;)

Jeśli chodzi o kosmetyki to w styczniu nie eksperymentowałam jakoś specjalnie, nie miałam też czasu na mieszanie, a do olejowania znów wybierałam tylko serum w sprayu :)))

Regularnie stosowałam:


  • Szampon aloesowy Equilibra -  używany przez większą część miesiąca, jeśli jeszcze nie widziałyście recenzji to znajdziecie ją TU.
  • Szampon z dziegciem Polytar - jeden z sprawców mojego przesuszu na początku miesiąca, szampon jest rzeczywiście skuteczny (zmniejsza przetłuszczanie), ale używany zbyt często powoduje okropne przesuszenie włosów. Teraz stosuję go nie częściej niż raz w tygodniu i jest lepiej.
  • Pianka do higieny intymnej, Green Pharmacy - już dawno temu miałam przetestować ją do mycia włosów i oczywiście ciągle zapominałam. Okazuje się, że jest naprawdę świetna! Pisałam kiedyś na blogu o ulepszonej metodzie kubeczkowej i ta pianka ma właśnie idealne do tego opakowanie, które na pewno po wykończeniu w ten sposób wykorzystam ;) Mycie pianką jest zdecydowanie szybsze i wygodniejsze niż zwykłe. Ta z GP ma co prawda dosyć mocne detergenty, więc nie polecam jej wrażliwcom, ale u mnie sprawdziła się idealnie nawet do codziennego mycia. Więcej napiszę Wam w recenzji :)


  • Balsam na kwiatowym propolisie - do olejowego serum i do ratowania włosów po przeproteinowaniu.
  • Rosyjski balsam tybetański 'Objetość i siła' - w końcu znalazłam na niego idealny sposób i bardzo się polubiliśmy. Recenzja pojawi się najprawdopodobniej w przyszłym tygodniu ;)
  • Rosyjska złota maska ajurwedyjska 'Gęstość i wzrost' - wciąż nie mogę się do niej przekonać, chyba się jednak nie polubimy.
  • Maska nawilżająca, Bioetika - nadal ulubiona :D Dokładną recenzję znajdziecie TU.


  • Olej 'Pomarańcza i brzoza' Alterra - do olejowego serum
  • Olej łopianowy z papryką, Green Pharmacy - do olejowego serum 
  • Lukrecja - do płukanek
  • Olej 'Argan i Migdał' Alverde - do zabezpieczania końcówek
  • Panthenol, aloes i mleczko pszczele - do olejowego serum


i mniej regularnie (czyli dosłownie raz):

  • Suchy szampon Batiste - o pięknym wiśniowym zapachu :)) już go kocham! :D
  • Rekonstruktor i hydrator Joico - przyczyna styczniowego przeproteinowania :/
  • Maska owocowa Lorys - wciąż się u mnie świetnie sprawdza! cieszę się, że w końcu ją mam
  • Odżywka z olejkami Schauma - dostałam z wymiany od Mal, ale jak na razie tylko raz wypróbowałam :)
  • Odżywka z amarantem Alverde - jeden z ostatnich włosowych zakupów, bardzo podobna w działaniu do innych odżywek z Alverde i Alterry - ja je lubię ;)

Jeśli chodzi o plany na luty to:
  1. Przede wszystkim chcę podciąć włosy. Jestem bardzo ciekawa co zaproponuje mi fryzjerka, którą wybrałam :) Pierwszy raz od baaaaaaaaaardzo dawna naprawdę mam ochotę iść do fryzjera, zobaczymy co z tego wyjdzie ;)
  2. Przetestować jeszcze raz Joico, żeby zobaczyć czy sytuacja ze stycznie się nie powtórzy.
  3. Znaleźć i opisać coś ciekawego do serii 'tanie vs drogie'.
  4. Wrócić do regularnego wcierania kozieradki.
  5. Nauczyć się układać i oczywiście pokazać Wam na blogu jakąś nową fryzurę.
  6. Zorganizować wspólną akcję - Wy zdecydujecie jaką :))

A jak Wam upłynął styczeń? :)

Pozdrawiam Was serdecznie,


Udostępnij

135 komentarze:

  1. cudne włosy! oj kiedy moje będę takie długie :(
    pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz piękne włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Maska Bioetika <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspólna akcja? Może coś w stylu "Zapuszczamy włosy na wszystkie możliwe sposoby"? Do wakacji jeszcze trochę ale szybko zleci a ja tak lubię moje loczki po wyjściu z jeziora, i oby były jak najdłuższe! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. również jestem za akcją zapuszczania włosów:)) takie akcje dają ogromną motywację. może zrobisz ankietę dzięki której wybierzesz jaką akcję zrobić? :))

      Ola

      Usuń
  5. muszę w końcu wypróbować tę chusteczkową metodę, żeby je zakręcić:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzięki Twojej recenzji zaczęłam stosować szampon Equilibria (niestety kosztował 20 zł w SuperPharmie) i jestem baaaardzi zadowolona. Jest pierwszym szamponem, który wyraźnie oczyszcza moje włosy i zmniejsza przetłuszczanie (chociaż nadal muszę być codziennie). Niestety, stosowałam kozieradkę wg Twojego przepisu i nie zauważyłam żadnych pozytywnych efektów, oprócz mało przyjemnego zapachu rosołu na głowie ;) Od przyszłego tygodnia zaczynam stosować płukankę z lukrecji, mam nadzieję, że podziała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Płukanka z lukrecji nie podziała na szybszy wzrost włosów (bez obaw, na zahamowanie również nie) musiałabyś zastosować wcierkę jak w przepisie z tamtej notki o lukrecji. Natomiast wpływa na wyraźny połysk i miękkość, wygładzenie i objętość - przynajmniej w moim przypadku, a mam włosy średnio porowate (w kierunku wysokim okresowo) i dość gęste. 2 dni temu połączyłam lukrecję z kawą - efekt j.w. i jeszcze mocniejszy zaskoczył mnie już podczas suszenia - suszarką.

      ~ czarnuszka

      Usuń
  7. dzieki Tobie przetestowałam Bioetike i jestem zauroczona <3 najlepsza maska ever!!

    OdpowiedzUsuń
  8. tak! wspólna akcja to coś o czym myślę od dłuższego czasu :)
    może drożdże ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Twoje włosy po prostu chce się dotykać bez końca^^

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakich chusteczek używasz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też się dołączę do pytania :)

      ~blondi

      Usuń
  11. Co do siemienia lnianego to muszę podzielić się opinią mojej babci, która bardzo mnie rozbawiła. Postanowiłam zrobić sobie maskę z siemienia. Kiedy pilnowałam gotującej się mikstury, żeby nie wykipiała, moja babcia rzuciła: "Kiedyś na wsi to jak koń albo krowa były za chude, to tym kleikiem się ją karmiło, żeby się poprawiła." Hahahahahahah 5 minut śmiechu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale to prawda, ja mieszkam na wsi i pamiętam, ze często karmiło sie zwierzęta siemieniem

      Usuń
    2. tzn. ja słyszałam o tym, że konikom na grzywy i gołębiom na upierzenie się daje, ale o tuczeniu siemieniem to jeszcze nie słyszałam

      Usuń
    3. Tak samo drożdże. Zamierzałam ostatnio wziąć się za picie drożdży, ale jak moja mama mi powiedziała, że drożdże są bardzo wysoko kaloryczne, to się rozmyśliłam. Wolę już więcej nie tyć :p

      Usuń
    4. Kilka lat temu przyjmowałam Humavit skrzyp+pokrzywa dość duże dawki okresowo do 12 tbl./dziennie po jakichś 2 m-cach ludzie już zwracali uwagę na gęstość i długość moich włosów, ale sama kuracja była dość uciążliwa przez ten smak drożdży w ustach odczuwalny w ciągu dnia, jakby nie do końca przetrawionych, ciężkość na żołądku. Od tamtego czasu unikam drożdży, macie takie dolegliwości pijąc drożdże? Wiadomo, że pijąc "zabijacie" je wrzątkiem, czy mimo?

      ~ czarnuszka

      Usuń
    5. drożdże wysokokaloryczne? piekarskie w 100 g mają 92 kcal, 11,3 g białka, 2 g tłuszczu, 14,5 g węglowodanów ;p

      Usuń
  12. może to czas na kolejną drożdżową akcję? :)

    OdpowiedzUsuń
  13. kiedy będą wyniki konkursu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie, kiedy? kiedy? :)

      Usuń
  14. a moze akcja wcieramy kozioradkę? ;>

    OdpowiedzUsuń
  15. zapierają dech w piersiach ;) najpiękniejsze włosy blogosfery ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. chyba skuszę się na kuracje siemieniem:) Choć nie wiem czy będę wstanie to wypić bo jak karmiłam i piłam takie siemie tylko już mielone to było bardzo ciężko:P

    OdpowiedzUsuń
  17. akcja wcierania kozieradki!!!!! Proszę proszę proszę :D

    OdpowiedzUsuń
  18. ja proponuję akcję - 'wyfryzurowani' , na ciekawe fryzury, zbliża się wiosna i miło byłoby ją przywitac w nowej odsłonie włosowej:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Anwen, wyglądasz ślicznie, włosy piękne. Mam malutką prośbę językową: OPTYMALNE znaczy najlepsze i nie stopniuje się. "Optymalna pielęgnacja" jest optymalną opcją :-).
    Pozdrawiam,
    Kadewu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) już poprawiłam a przy okazji nauczyłam się czegoś nowego :))

      Usuń
    2. I za to Cię lubię :-)

      Usuń
  20. Zostaje mi tylko powiedzieć - Zazdroszczę i marzę o takiej długości.

    OdpowiedzUsuń
  21. tak jak juz ktoś napisał, akcja z fryzurami! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. jakie piękne *-*
    a tak poza tematem tak sobie wyobrażam włosomaniaczki ( w tym ja oczywiście :D) : http://mamtak.pl/post/41954413271 :D:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha ale mnie tym rozbawiłaś! :D

      Usuń
    2. Aż mi się buzia cieszy jak na to patrzę :D

      Usuń
  23. Zdjęcie po lewej przeurocze :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eee niee - Ty mówiłaś ze wyglądam na nim na 20 lat :D

      Usuń
    2. Jest przesłodkie i wyglądasz na nim na 18 :-) [komplement]

      Usuń
  24. chciałbym mieć tak długie i gęste włosy

    OdpowiedzUsuń
  25. :O jestem pod wrażeniem Twoich włosów! od dawna je podziwiam :D jedne z najpiękniejszych włosów, jakie w życiu widziałam! włosy sięgają Ci gdzieś do bioder, prawda? dziwne, bo jak dałaś je sobie do przodu, sięgają ledwo za biust :> ja mam tak samo, włosy mam za łopatki, a kiedy przełożę sobie do przodu sięgają do dekoltu :/ a moją wymarzoną długością jest właśnie "za cycki" - już jakaś dziewczyna pisała o tym wcześniej w komentarzu :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo do przodu nie dałam wszystkich tylko przednią część :) która jest krótsza. Mam wycieniowane włosy przy twarzy o ogólnie ścięte w takie U

      Usuń
  26. napisałaś coś takiego "przyspieszony porost w grudniu to była głównie zasługa kozieradki" można wiedzieć, co to takiego ? :) też szukam jakichś dobrych produktów na szybszy porost włosów, ale włosy i tak rosną opornie, pomimo tego, że nie prostuję w ogóle, suszarkę używam bardzo rzadko, piję codziennie po 4 kubki pokrzywy/skrzypu na zmianę, stosuję co 3/4 dni maseczki na pół godziny do 40 minut. Ostatnio także kupiłam sobie szampon, mgiełke i serum z Radicala. Ale moje włosy nie rosną jakoś specjalnie szybko ;/ Mogłabyś mi coś polecić?


    madeinmepatcy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wpisz sobie w blogową wyszukiwarkę "kozieradka", jest cala notka o tym :)

      Usuń
  27. Propnuję akcję ze wcieraniem kozieradki :) Przepiękne włosy Anwen, jesteś moją motywacją do zapuszczania włosków:)
    Miałam niemal do pasa ale zaczęły się kruszyć i podcięłam 5 cm niestety :(
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  28. jakie fale <3 zazdroszczę;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Kochana, gdzie zakupiłaś Polytar? W aptekach nigdzie nie ma, w internecie też nie mogę znaleźć...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polytar został już wycofany ze sprzedaży :(

      Usuń
    2. Bardzo dziękuję za info, oszczędzę sobie łażenia po kolejnych aptekach :)Pamiętam, że jako dziecko go używałam, bo mam bardzo problematyczną skórę głowy, bardzo mi pomógł. Teraz mam znowu nawroty, lekarz kazał mi go szukać, a tu nic... Jak myślisz Anwen, spróbować szukać zamiennika? Wiem, że na rynku jest sporo szamponów z dziegciem, jednak nie mam pojęcia, jaki mogłabym zakupić. Jeżeli masz namiar na jakiś godny uwagi, proszę, daj znać! :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
    3. ah to ten Polytar z kancerogennym dziegciem? To dlatego został wycofany, ale podobno w aptekach w Anglii jest.
      Wenn sprawdź na blogu Łojotokowa Głowa czym ona go zastępuje.

      J.

      Usuń
    4. Dziękuję, bardzo mi pomogłaś/eś! :)

      Usuń
  30. miałam podobnie z fryzjerką ciągle się wzbraniałam przed podcięciem włosów ale w końcu moje końcówki były w tak tragicznym stanie że jak już chciałam się umówić na podcięcie to chyba z 2 razy musiałam przełożyć wizyte bo ciągle mi coś wypadało. Powiedziałam fryzjerce że zamierzam zapuszczać włosy a ta odziwo chciała mi tylko podciąc ze 3 cm a ja o dziwo powiedziałam że że ma być więcej w efekcie poszło gdzieś z 8 cm i nie żałuje moim włosom to dobrze zrobiło i do tego jak na miesiąc po podcieciu szybko mi odrosły widząc po moim pasemku na włosach bo miałam też robione refleksy tak na oko 2 cm mi podrosly wcześniej mi włosy o wiele dłuzej rosły

    OdpowiedzUsuń
  31. Akcja: wcieramy kozieradkę :) Moje włosy Cię kochają <3

    OdpowiedzUsuń
  32. Drożdże już były, może kozieradka?

    OdpowiedzUsuń
  33. masz piękne włosy! Ja też piję siemie zobaczymy co z tego wyjdzie :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Najpiękniejsze czarne włosy! U mnie chusteczki czekają od paru tygodni i jeszcze nie wypróbowałam, muszę koniecznie nadrobić. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. koniecznie :) tylko nie nakładaj za dużo - spróbuj właśnie z 3 na początek i koniecznie pokaż :)))

      Usuń
    2. Ja wczoraj spróbowałam :) fajnie wyszło! Mam takie łagodne fale, takie jak lubię. Trzymałam tylko godzinkę i też zrobiłam na 3 chusteczki. Jeżeli komuś te z Alterry przetłuszczają włosy, to być może mają po prostu zbyt bogaty skład (za dużo tych wszystkich olejków) i powinien wybrać jakieś inne, o skromniejszym składzie :) Ja użyłam firmy Dada sensitive panthenol i rumianek :) włosy w ogóle nie były tłuste, więc polecam! :)

      Usuń
  35. Mało, że piękne włosy to cała jesteś śliczna :)

    Ja też potrzebuję wizyty u fryzjera bo moje końcówki wołają o pomstę do nieba, ale póki co nie wyleczyłam się z urazu :(

    OdpowiedzUsuń
  36. Bardzo lubię oglądać twoje aktualizacje ; ) przez kilka miesięcy nie będę podcinała włosów chce je w końcu dobrze zapuścić a później suche once pójda pod nozyczki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam taki sam plan! :D Zapuszczanie na maska :D chociaż moje końcówki już są przesuszone, ale doszłam do wniosku, że nigdy ich nie zapuszczę, jeśli będę je ciągle podcinać :/ a na długości mi teraz najbardziej zależy ;)

      Usuń
  37. Do której fryzjerki? Viru może przypadkiem? :) Obcinała mnie już kilka razy i jestem bardzo zadowolona z tego, jak zajmuje się moimi włosami :) Może i nie jest zbytnio w temacie naturalnej pielęgnacji (choć co nieco jej opowiadałam), ale i tak potrafi wyczarować czasem cuda :))))
    15 lutego jest spotkanie grupy Kraków bloguje! https://www.facebook.com/events/326829984093820/ Może tym razem wpadniesz i się poznamy? :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie do niej się wybieram :))) mam nadzieję, że też będę tak zadowolona :D

      a co do spotkania to niestety :( 15 będę miała gościa, więc nie dam rady

      Usuń
    2. viru jest boska :D

      trochę się przekomarzałyśmy na temat slsów i silikonów, ale naprawdę świetna babka i świetnie obcina! ;)

      Usuń
  38. Dużo tych kosmetyków :P
    Zaciekawiła mnie ilość chusteczek. Nakładasz po okach i z tyłu po jednej? Czy masz jakieś miejsca strategiczne?

    OdpowiedzUsuń
  39. Akcja, akcja! Koniecznie jakaś akcja! :D

    już się ciesze:)

    OdpowiedzUsuń
  40. co do akcji to ja proponuje jakąś dla wegetarian tym razem ;)
    Mila

    OdpowiedzUsuń
  41. Proponuję akcję wcierkową! Mi jakoś zawsze brakowało chęci, by bawić się w to regularnie, dłużej niż tydzień -.-. Taka akcja byłaby dobrą motywacją.

    OdpowiedzUsuń
  42. Gdzie można dostać kozieradkę? Bo ja na dozie znalazłam taką w kapsułkach http://www.doz.pl/apteka/p2657-Nasiona_kozieradki_kapsulki_H.Kr._30_szt Myślicie, że też by się sprawdziła?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w każdym sklepie zielarskim :)

      Usuń
    2. Tak myślałam, że tylko w zielarskim :( a ja mieszkam w malutkim miasteczku i nie ma tutaj żadnego sklepu zielarskiego :( Myślałam, że może w jakiejś aptece...

      Usuń
    3. Ewentualnie w aptece z asortymentem zielarskim (ja właśnie w takiej kupiłam) jednak nie wszystko zawsze mają i nawet mieli olejek, co też mnie zaskoczyło, a olej do wcierania wiadomo byłby jeszcze lepszy niż w postaci zaparzanej. Nie wiem czy kapsułki z nasionami kozieradki się kalkulują... (13,09 zl) i czy są dobrym rozwiązaniem jako wcierka. Nie sądzę.
      Tu jest przepis jak postępować z włosami wcierając olej z kozieradki: http://skarbymaroka.pl/olejki/136-naturalny-olejek-z-kozieradki-60-ml-poprawia-koloryt-skory.html
      30 zl za 60 ml oleju to chyba nie jest wygórowana cena... nie wiem nie znam się :)

      ~ czarnuszka

      Usuń
    4. Skoro mieszkasz w małej miejscowości,to może zamów sobie?np.na doz.pl (:

      Usuń
    5. Ojej,przepraszam,nie odczytałam.to allegro!

      Usuń
    6. A właśnie! Nie zauważyłam, że Anwen podała link do kozieradki na doz.pl a akurat apteka doz jest u mnie w mieście :) Mówicie, że olej z kozieradki się lepiej sprawdza? A w jakim sensie? Są lepsze efekty?

      Usuń
  43. Uh, mam aktualnie zimowego lenia włosowego i zdecydowanie nie wychodzi mi to na korzyść, tym bardziej, że po kilku miesiącach noszenia zdecydowanie zbyt ciemnego brązu, znowu zamarzył mi się rudy kolor i w akcie desperacji rozjaśniłam się w domu. Cholernie się bałam, że zniszczę włosy zupełnie. O dziwo, tragedii nie ma, chociaż przesuszenie i nadmierne plątanie tak dają mi się we znaki, że nie wiem, czy nie ściąć jakichś 10-15 cm. Jeszcze jak na złość w żadnym sklepie nie mogę dostać normalnej henny w proszku.
    Czekam z utęsknieniem na wiosnę, przypływ energii i świeżą pokrzywę.

    Popieram wszystkimi kończynami pomysł z jakąś akcją, może zmobilizuje mnie to do działania! :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  45. Akcja na wcierki - Jantar, kozieradka, Joanna Rzepa.
    Albo drożdze skoro tak przyspieszaja porost włosów :) Ja nigdy nie mam motywacji zeby je pic nawet jak juz kupie.
    I właśnie co z konkursem ?:)
    Czekam do momentu kiedy bede miala tak dlugie włosy...

    OdpowiedzUsuń
  46. Jakiś czas temu raz spróbowałam wypić siemię lniane i niestety skończyło się to dla mnie średnio przyjemnie, dlatego teraz dorzucam sobie łyżeczkę do sałatki. Zawsze to coś...

    OdpowiedzUsuń
  47. Ja bym poprosiła jakąś akcję z wcieraniem czegoś w skalp, bo sama nie mogę się nigdy zmotywować, żeby się za to zabrać a chciałabym żeby włosy więcej urosły :(

    OdpowiedzUsuń
  48. Widzę, że już ktoś wspomniał o drożdżach :) W kupie raźniej, a ja nie załapałam się na poprzednią akcję. Może ponowienie? :)

    OdpowiedzUsuń
  49. sorki ze pytam ale czy mi się wydaje czy schudłaś ? Dominikaa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pisałam nawet o tym niedawno ;) cieszę się, że zauważyłaś :))

      Usuń
  50. To Twoje najładniejsze zdjęcia jakie widziałam, pieknie Ci w takim delikatnym makijażu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :)) To mój standardowy makijaż, a raczej to co z niego zostało po ponad 14 godzinach ;) ale muszę stwierdzić, że trzyma się naprawdę super!

      Usuń
  51. Matko! Włosy masz rewelacyjne! Zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Włosy przepiękne. Aż zapisałam pierwsze zdjęcie z moim folderze z inspiracjami włosowymi ;)
    Paula

    OdpowiedzUsuń
  53. Witam :)
    Mam pytanie co do "chusteczkowych loków" , używasz do nich tych chusteczek co pisałaś w tym poście : http://www.anwen.pl/2012/10/loki-na-chusteczkach-d.html ? Czyli z Rossmanna - Babydream Extrasensitive? Polecasz jeszcze jakieś ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dokładnie tych używam :) Mam jeszcze prawie całe opakowanie więc prędko nie będę miała okazji przetestować innych ;)

      Usuń
  54. one są w takim różowym opakowaniu? Jutro planuję się wybrać do rossmanna i spróbować tej metody :)

    OdpowiedzUsuń
  55. Masz piękne brwi ;))

    OdpowiedzUsuń
  56. Anwen spróbowałam sposobu olejowania metodą rosołka ale po zamoczeniu ich nałozyłam maskę Bioetiki i wziełam wlosy pod czepek na ok godzine, umylam, nalozylam odzywke, splukalam wlosy octem jablkowym i efekt ? niesamowicie miekkie, sypkie, nawilzowe i lsniace, ladnie sie rozczesuja i ukladaja :) jeszcze bardziej niz w samym olejowaniu, wczesniej bralam metode tylko rosołek na zmiane z uzywaniem maski, teraz polaczylam to w jedno i efekt niesamowity :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za pomysł! Też kiedyś olejowałam metodą rosołka, ale nigdy nie nakładałam potem maski :) Następnym razem wypróbuję :D

      Usuń
  57. widać - same dobre kosmetyki to i efekt widoczny :) ja już nie mogę się doczekać moich wlosow, choć odrobine dluzszych.. chyba zdecyduje sie na przedluzenie :(

    OdpowiedzUsuń
  58. Ja bym była za akcja wcierka :)
    A przy okazji - jak Ci idzie z Chodakowską?

    OdpowiedzUsuń
  59. Masz tak piękne włosy-tylko podziwiać i ten kolor-taki chcę uzyskać.Mam dylemat co do wyboru farby,zastanawiałam się nad Logoną,Sante ,Khadi-na pirwszy raz użyłam Sante.Jejka jak chciałabym spróbować bioetiki.

    OdpowiedzUsuń
  60. Anwen wiesz coś może o oleju alterry brzoza-pomarańcza? bo od pewnego czasu nie mogę go znaleźć w żadnym rossmanie, a jest idealny dla mnie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podobno będą wprowadzone nowe. Niedawno wycofali wszystkie stare oleje, a teraz powracają z nowymi dozownikami, na razie można kupić tylko jeden olej - z avocado i czymśtam

      Usuń
  61. mam pytanie do Ciebie. Wydaje mi się, że gdzieś wspominałaś, że bierzesz tabletki antykoncepcyjne. Nie wywołały one u Ciebie skutków ubocznych? Wzrostu wagi np? Albo nie odbiły się one na włosach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wzrost wagi, cellulit i jeszcze kilka innych skutków ubocznych :/ co do włosów to ciężko mi to ocenić, zaczęłam je brać kilka lat temu jak nie zwracałam jeszcze uwagi na włosy

      Usuń
    2. o, to bardzo nieciekawie :/ w takim razie na pewno się na nie nie zdecyduję. Dzięki :*

      Usuń
  62. Bardzo ładnie Ci w takim makijażu i w upiętych włosach (takich jak na pierwszym zdjęciu w bluzce na ramiączkach). ;) Powinnaś często nosić wysoko związanego kucyka, bo naprawdę Ci pasuje. Poza tym bardzo młodo wyglądasz. Nie myśl, że Ci słodzę, piszę prawdę. ;)
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  63. Dzięki za super bloga. Pragnę Ci bardzo podziękować gdyż rozwiałaś wiele moich wątpliwości jeżeli chodzi o włosy. Szczególnie, jeżeli chodzi o silikony i oleje. Na początku wpadłam trochę w błędne koło i chciałam wyrzucać wszystkie silikonowe jedwabie do włosów, a także odżywkę. A tak to zużyje sobie te jedwabie do zabiespieczenia końcówek, a odżywkę do OMO, jako pierwsze 0. Dzięki raz jeszcze i gorąco pozdrawiam!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  64. Podoba mi się Twój skręt :)

    OdpowiedzUsuń
  65. piękne masz te włosy ... zazdrość zżera mnie od środka ;P

    OdpowiedzUsuń
  66. Moje w styczniu sporo urosły, ale jakości wciąż pozostawia wiele do życzenia. Twoje włosy są megaaaa!

    OdpowiedzUsuń
  67. Anwen alee zazdrocha! no cóż pozostaje mi tylko czekać aż moje odrosną:D dbam o nie od lipca i mooże do wakacji będę z nich w miarę zadowolona...

    OdpowiedzUsuń
  68. podoba mi się głębia Twojego koloru włosów, są cudne ;)

    OdpowiedzUsuń
  69. Moja pielęgnacja włosów to 1/10 Twojej ale bardzo lubię oglądać te aktualizacje i podziwiać śliczne włoski Anwen :) Zwróciłam też uwagę na wyjątkowo promienną cerę :)

    OdpowiedzUsuń
  70. kurczę, Anwen - bad hair day, week czy month, Twoje włosy i tak są piękne :P cieszę się, bo moje mają podobny skręt jak Twoje na zdjęciach ze stycznia, może przy rozsądnej pielęgnacji uda mi się w końcu doprowadzić je do formy i trochę wygładzić :) /navy

    OdpowiedzUsuń
  71. masz piękne włosy : widzę, że używasz kosmetyków z Green Pharmacy . masz jakiegoś swojego ulubieńca godnego polecenia ?

    OdpowiedzUsuń
  72. Hej, jak tam Twoja dieta Anweno? Jesteś zadowolona z przejścia na zdrowy styl?
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  73. Twoje włosy są boskie i nie obcinaj ich zbyt duzo bo mi serce peknie!!!!!!!!!!!!!!!!!!I I chyba nie mnie jedynej :D

    A ja chciałam wszystkim polecic maske do włosów z brzoskwinią i jedwabiem EVA NATURA.Anwen-stosowałaś kiedys?Moje wlosy są po niej błyszczace,miękkie,gładziutkie i pieknie pachną :)

    OdpowiedzUsuń
  74. Propozycja do tanie vs drogie - odżywka artiste z cytrusami vs odżywka jmo z cytrusami.
    Miałam tę pierwszą, a Brunetka zachwalała tę drugą. Jestem ciekawa porównania ;)

    OdpowiedzUsuń
  75. Ja jestem za akcją drożdżową,ewentualnie wcierkową :) Włosy nie chcą mi rosnąć, a co do wcierek to najzwyczajniej w świecie nie chce mi się robić dzień w dzień naparu z kozieradki :P

    Anwen masz piękne włosy i bardzo podoba mi się Twój kolor oczu :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  76. Akcja wcierkowa - nie mogę pić drożdży ani siemienia ubolewam więc gdy widzę takie akcję.

    OdpowiedzUsuń
  77. Ech... Mam jedną tysięczną tego co Ty masz na głowie. Co bym dała za Twoje włosy ;-( ;-).

    OdpowiedzUsuń
  78. Zazdrość mnie pożera :(

    OdpowiedzUsuń
  79. jak najlepiej robić zdjęcia włosów? w świetle dziennym, sztucznym, z lampą? Na zewnątrz?

    OdpowiedzUsuń
  80. Muszę wypróbować patent z chusteczkami nawilżanymi :D Jednak obawiam się, że mam jeszcze za krótkie włosy na to.

    OdpowiedzUsuń
  81. Wiem, że komentarz nie na temat, ale masz uroczą dziewczęcą buźke :)

    OdpowiedzUsuń
  82. Bardzo czekam na Twoje zdjecie po wizycie u fryzjera:) Coz to bedzie za przemiana....:) A wlosow, ich gestosci, to Ci szczerze zazdroszcze :) Sa piekne!

    OdpowiedzUsuń
  83. kurcze, nie mam pojęcia, jak jesteś w stanie nawinąć swoje mega długie włosy jedynie na 3 chusteczki :O Mam włosy gdzieś o połowę krótsze i nawijam je na 6 chusteczek, a i to sprawia problem, bo chusteczka jest za mała na takie długaśne i grube pasemko... ;/

    OdpowiedzUsuń
  84. Za każdym razem, gdy widzę Twoje włosy, mój mąż słucha mojego wykładu, jak bardzo też chciałabym takie mieć;D

    OdpowiedzUsuń
  85. co do joico.....powiem Ci Anwenko, że ja próbowałam Kerabond i niestety też nie uzyskałam efektu o jakim pisze producent. Miałam przesuszone włosy a na dodatek zaczęło ich więcej wypadać...dobrze, że zamówiłam tylko próbki, a nie całe opakowania!
    Cóż, po raz kolejny przekonałam się, że drogie kosmetyki w cale nie są lepsze od domowych sposobów na piękne i zdrowe włosy.
    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  86. Pięknie wyglądasz, a batiste muszę sobie kupić :)

    OdpowiedzUsuń