środa, 4 kwietnia 2012

Farby do włosów: Color&Soin, kolor Heban


Dziś przychodzę do Was z recenzją kolejnej farby z serii tych bardziej naturalnych i delikatnych. Tym razem mamy do czynienia z taką, która nie zawiera parabenów, amoniaku, rezorcyny i silikonu, ale niestety zawiera PPD tylko w ilości mniejszej (1,2%) niż farby drogeryjne czy fryzjerskie. Farby te są trwałe i pokrywają 100% siwych włosów. Do wyboru mamy 26 odcieni, przy czym ja oczywiście wybrałam czarną - Heban. Na moich włosach nie odnotowałam żadnego przesuszenia czy też jakiegokolwiek zniszczenia włosów.

Aplikacja

Farba ma niezwykłą konsystencję bardzo lekkiego żelu i jest jej w opakowaniu bardzo dużo – dzięki temu naprawdę wyjątkowo łatwo i przyjemnie się ją nakłada. Pod tym względem jest to zdecydowanie najlepsza farba jaką w życiu używałam. Co mnie zaskoczyło to to, że chyba pierwszy raz farba (1 opakowanie) wystarczyła mi na pokrycie prawie całych włosów!


Kolor

Idealny! Naprawdę tak pięknej czerni dawno nie widziałam :)) Intensywny, głęboki i do tego zimny odcień, który nie wygląda sztucznie. Niestety zostaje też na skórze – trzeba przy farbowaniu bardzo uważać, bo ciężko się ze skóry zmywa :(


Trwałość

Bez zastrzeżeń. Farbowałam ponad 3 tygodnie temu i kolor zupełnie się nie zmienił. Nadal jest tak samo intensywny jak kilka dni po farbowaniu. Niestety u mnie już są widoczne odrosty, więc w najbliższy weekend czeka mnie kolejne farbowanie.


Zapach

Niezbyt przyjemny, ale nie aż tak gryzący jak w niektórych farbach drogeryjnych. Nie jest na szczęście na tyle intensywny by przeszkadzać nam już po nałożeniu farby.


Podrażnienie/wypadanie

Włosy minimalnie bardziej wypadały niż po Sanotint czy hennie Khadi, ale nie jest to takie wypadanie jak zwykle po farbowaniu. Color&Soin nakładałam na olej (na wszelki wypadek) i skóra na szczęście nie była podrażniona. Oczywiście jeśli macie uczulenie na PPD to absolutnie nie możecie używać tej farby, a jeśli nie jesteście co do tego pewne – koniecznie najpierw zróbcie próbę uczuleniową.


Cena i dostępność

Farba kosztuje ok. 30zł i możemy kupić ją jedynie w aptekach (np. doz.pl). Listę wszystkich aptek, w których dostępne są te farby znajdziecie TU


Skład

Heban (1N): oleamina PEG-2. AQUA PURIFICATA (woda destylowana). kokamid DEA. alkohol etylowy (ALkOHOL). glikol propylenu.. etanoloamina. kwas oleinowy. p-fenylodiamina. siarczan sodu. TETRASODIUM EDTA. hydrolizowane białka roślinne (pszenica zwyczajna, soja, kukurydza, owies zwyczajny). izoaskorbinian sodu. N,N-BIS(2-hydroksyetylo)-siarczan dwuetylo-p-fenylenodwuaminy. siarczan 2-AMINO-4-HYDROksYETYLoAMINOANIzOLu.  4-chlororezorcyna.
Utrwalacz
AQUA PURIFICATA (woda destylowana). nadtlenek wodoru. alkohol cetylowy. alkohol cetearylowy. LAURETH-3. CETEA-RETH-20. siarczan oksykinoliny.
Balsam
AQUA PURIFICATA (woda destylowana). QUATERNIUM-83. ROSMARINUS OFFICINALIS (olejek rozmarynowy). mocznik IMIDAZOLIDINYLowy. EUCALYPTUS GLOBULUS (olejek eukaliptusowy).


Bardzo spodobał mi się balsam dołączony do farby. Też ma żelową, półpłynną konsystencję i maksymalnie prosty skład, a włosy po nim były naprawdę cudowne. Na drugi dzień po farbowaniu usłyszałam w pracy tyle komplementów na temat włosów ile chyba przez całe życie nie nazbierałam ;) i to od osób, które nigdy dotąd na moje włosy nie zwracały uwagi!

Podsumowując na ten moment jest to moje absolutne KWC w kategorii farb! Przede mną jeszcze Biokap, ale jestem pewna, że ciężko mu będzie przebić wrażenie jakie na mnie zrobiła farba Color&Soin :)))

Pozdrawiam was serdecznie, 

115 komentarzy:

  1. fajnie, że istnieją i takie farby :) kiedy już przejdzie mi uraz do farbowania, zapewne ją wypróbuję :) na razie wciąż staram się opanować włosy po syossie, mimo że ostatnio farbowałam się nim w sierpniu... pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a możesz napisać dokładniej co się stało?
      bo ostatnio dumałam nad tą farbą

      Usuń
    2. zaczęły mi wypadać włosy niemiłosiernie :( i to raczej na pewno z tej przyczyny

      Usuń
    3. o matko kochana :/
      mam madzieję, że już sobie z tym poradziłaś?

      Usuń
    4. już jest lepiej, ale wiem, że do farbowania czymkolwiek szybko nie wrócę :)

      Usuń
    5. O tak!
      Farbowałam Syossem (niestety w czerwcu jeszcze wierzyłam w cudowne działanie farb "profesjonalnych") włosy były przesuszone, wypadały garściami :(. Również nie farbuję od tamtej pory, po prostu się boję... Ta farba jest jakaś felerna.

      Usuń
  2. widzialam juz te farby na stronie doz.pl, gdyby nie byly trwalymi farbkami to bym je pewnie wyprobowala :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja podobnie jak Eve. :) Pewnie bym wypróbowała gdyby nie była trwała. :)

      Usuń
  3. Anwen, kocham Cię!

    OdpowiedzUsuń
  4. Oglądałam te farby kilka razy ale nie potrafiłam odszyfrować ich składu przez co wstrzymywałam się z zakupem. Wielkie dzięki za tą recenzję! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ooo zdecydowanie musze się za nią rozejrzec :) nawet już znalazłam kolor, ktory mnie zauroczył :))

    OdpowiedzUsuń
  6. wow! pierwszy raz słyszę o tej farbie! muszę wypróbować :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. W sumie wygląda fajnie :) Ja chyba w końcu zdecyduję się na próbę henny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Następnym razem muszę zakupić tę farbę, bo znalazłam idealny dla siebie kolor;)

    M.

    OdpowiedzUsuń
  9. Farbowałam c&s 8A i jestem mega zadowolona:) Naprawdę godna farba:)

    OdpowiedzUsuń
  10. aż mi się oczy zawieściły na widok tego posta :)

    Bardzo mnie zaciekwiła ta farba. Wygląda na to, że jest niezwykle wydajna co sprawia że wcale nie jest droga (na ogół przy drogeryjnych produktach musiałam kupować dwa opakowania aby wystarczyło na całe włosy). Na pewno wezmę ją pod uwagę kiedy znowu "mi się odwidzi" i będę miała ochotę je zafarbować.

    Jak zwykle świetna notka!

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziewczyny a czy są naturalne henny do włosów ale zmywalne?
    W sumie nie myślałam o hennie jako o farbie trwałej, zawsze słowo henna kojarzyło mi się z czymś co stopniowo się wymywa (tak jak np. henna na brwiach) .
    A widzę, że eve na górze słusznie zwróciła uwagę na trwałość henny .
    Bardzo proszę o odpowiedź .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naturalna henna (lawsonia) jest bardzo trwala. Nie zmywa sie prawie w ogole, barwi wlosy jedynie na rudo, a efekt kolorystyczny zalezy od koloru wyjsciowego. Henna z dotakiem indygo barwi na braz i czern, ale kolory wychodza raczej cieple, indygo wymywa sie szybciej niz henna, wiec wlosy beda rudziec. Naturalne henny ma w Polsce Khadi, inne henny w proszku typu eld albo venita maja duzo chemii w skladzie wiec nie polecam. Venita ma tez w ofercie "balsam" i jest to wlasciwie zwykla szamponetka, ktora bardzo szybko sie wymywa (u mnie ok.5myc).

      Usuń
    2. eld i venita w proszku owszem mają chemię, ale nie dużo, i tylkow tych kolorach, które dla henny są sztuczne. w kolorach chna i basma żadnej chemii nie ma:)

      Usuń
    3. No to się pogubiłam :)
      A gdyby tak postawić na szali hennę khadi, eld, venita ze zwykłą farbą zmywalną bez amoniaku np loreal subblime muse . Czy sądzicie że one znacząco się różną składem?
      Nie wiem w takim razie czym swoje włosy już potraktować :)

      Usuń
  12. kurcze, a ja dziś upolowałam fryzjerską farbę Vitalitys :< co prawda bardzo ją lubię ale chętnie skusiałabym się na tą polecaną przez Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kurczaczki świetna recenzja... może się skuszę... juz szukam na stronach:D

    OdpowiedzUsuń
  14. O jaa, muszę wypróbować!! :D

    OdpowiedzUsuń
  15. ja tak trochę z innej beczki: stosuję pielęgnację bezsilikonową, jednak kusi mnie jeden szampon Johnson's Baby lawendowy, który zawiera silikony PEG- czyli te rozpuszczalne w wodzie. czy takie silikony mogą "osadzać się" na włosach? i czy wtedy wszystkie oleje i odżywki bez silikonów które stosuję będą miały szansę wniknąć we włosy? ;) z góry dziękuję za odpowiedź :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Silikony, pegi i pq nie oblepiaja wlosow az tak szczelnie zeby nic nie przeniklo. Byla juz mowa o tym na tym blogu. A szamponow Jb nie polecam bo nie sa wcale lagodne, moga wysuszyc wlosy i podraznic skalp.

      Usuń
  16. jeśli któraś z Was jest z Warszawy, to uprzejmie donoszę, że te farby są w aptece na Nowym Świecie naprzeciwko Empik ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam Cię!
    Dorwę ją po świętach i wypróbuję! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Przenosze komentarz,bo bardzo zalezy mina odpowiedzi:) :A ja mam prosbe z innej beczki do Anwen:) czy moglabys podjac na blogu temat wplywu brania pigulek antykoncepcyjnych na stan zdrowia wlosow/ moze znasz opinie,historie na ten temat,a moze czytelniczki w komentarzach podzielilyby sie swoimi doswiadczeniami? Ja juz mam swoje dziesci lat:0 i biore pigulki od paru,a wiem,ze Wy tu mlodziutkie dziewczyny jestescie:) wlosami moimi zajmuje sie zawodowo od pazdziernika i nadal nie moge wyprowadzic ich na prosta;( wiec dopatruje sie tego stanu rzeczy w innych czynikach. Bylabym wdzieczna za mozliwosc przedyskutowania tego tematu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pozwolę sobie odpowiedzieć na moim przykładzie :) biorę tabletki od około dwóch lat i nie zauważyłam większej różnicy.kondycja włosów miała się poprawić, ale nic z tych rzeczy.zauważyłam chyba jedynie większe przetłuszczanie...innych skutków ubocznych(ani też pozytywnych)nie mam, więc nie planuję ich póki co zmieniać, bo czuję się po nich dobrze
      pozdrawiam
      Monika

      Usuń
    2. na pewno poruszę temat na blogu, tylko muszę poszukać jakiś informacji, materiałów :)) Sama biorę tabletki od lat (chyba 6 lub 7), ale nie zauważyłam wpływu na włosy...

      Usuń
    3. Super,ze sa wlosomaniaczki biorace pigulki,bo mam z kim pogadac. Moje wlosy staly sie bardzo cienkie i delikatne kilka lat temu od kiedy zaczelam je regularnie rozjasniac i przyciemniac i bylam przekonana ze pigulki jeszcze to pogarszaja...w takim razie czekam na temat i historie innych dziewczyn:) mam nadzieje ze po odstawieniu fryzjera beda mi rosly grubsze wlosy,bo mimo olejowania,nadal sa delikatne i kruszasie........

      Usuń
    4. każdy organizm reaguje pewnie inaczej.przytyć też nie przytyłam po tabletkach, a wszyscy straszą przybraniem na wadze :) górne partie ciała :D niestety też bez zmian, na co akurat po cichu liczyłam :)
      pozdrawiam
      Monika

      Usuń
    5. Dziewczynom, które już rodziły zdecydowanie polecma spiralkę, ale zwykłą, miedzianą. Koszt na 3 lata żaden, zero "trucia się" hormonami, no i ta pewność :) Mam dwójkę małych dzieci, próbowałam wielu metod, ale zawsze było jakieś "ale". Oczywiście na każdego może działać inaczej, jednak wrato przemyśleć tą sprawę:)
      Pozdrawiam, Ania :)

      Usuń
    6. Przepraszam za drobne literówki :) Żeby nie było, nie reklamuję tu spiralek, jestem po prostu zwykłą matką-Polką-włosomaniaczką :D
      Ania ;)

      Usuń
    7. jeszcze nie rodziłam i narazie nie zamierzam, ale bardziej obawiałabym się właśnie spirali niż tabletek.no ale każdy może mieć swoje zdanie w tym temacie.a najlepiej zasięgnąć opinii lekarza i nie sugerować się do końca tym, co ludzie piszą w internecie, bo to każdego indywidualna sprawa :)
      Monika

      Usuń
    8. u mnie właśnie góra urosła z czego niezmiernie się ucieszyłam :D ale i kilka kg przybyło... (ale nie jakoś dużo, wiec pewnie głownie w cyckach właśnie :P )

      a na spirale za wcześnie :( nie mam jeszcze dzieci, chociaż już bym chciała ;)

      Usuń
    9. zazdroszcze, ja jestem prawie płaska :D
      a o dzidziusia chyba nie tak trudno, więc czekamy na dobrą nowinę od Ciebie :)
      M

      Usuń
    10. Ja tez poki co czekam na decyzje od mojego TZ w zakresie dzidziula,wiec musze brac piguly i zastanawiac sie czy maja wplyw na cienkosc wlosow :(

      Usuń
    11. A ja czekam na posty o pielęgnacji wlosów dzieci :) Sama jeszcze dzieci nie mam ale ciekawi mnie jak to jest z takimi młodymi włoskami, czy powinno się nakładać dzieciom odżywki itd. :)
      Jak Ania będzie miała swoje to jestem pewna, że znajdą się tu wpisy na ten temat ;)

      Usuń
    12. Dzieciom odżywki???? A po kiedy grzyba? Każde dziecko ma naturalnie mięciutkie, błyszczące włoski, wystarczy umyć delikatnym szamponem np. babydream i rozczesać szczotką z dzika i mamy wtedy najpiękniejsze włosy na świecie. Po co używać dodatkowej chemii??????

      Usuń
    13. zawsze miałam cienkie włosy i niestety chyba nie ma na to rady - geny.od trzech miesięcy stosuję naturalną pielęgnację i owszem, ich kondycja poprawiła się co nieco, jednak co do znacznego ich pogróbienia miałabym wątpliwości...

      Usuń
    14. Ja kiedys mialam normalne wlosy,tzn do wieku 17 lat kiedy zaczelam rozjasniac i przyciemniac na zmiane i wtedy juz zaczely robic sie cienkie,do tej pory dobrze ze jeszcze je widac bo sa jak mgielki a kucyk cienki jak palec :( mam duzo malych wlosow,ale zanim dorosna to te duze wypadna i abarot od nowa....o wlosach do pasa to moge pomarzyc i popatrzec tu,na blogu;)

      Usuń
    15. Jestem zaskoczona Waszą troską o wpływ pigułek na włosy i zupełnym ignorowaniem faktu, że czynią one nieodwracalne spustoszenie w organizmie i to niezależnie od światopoglądu.

      Usuń
  19. Anwen, a może coś stricte na temat wzmacniania cebulek włosów?

    OdpowiedzUsuń
  20. Jak myślisz czy mogłabym użyć jej na 2 razy. Mam dużo krótsze włosy od Twoich (prawie do ramion).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zależy od tego czy są bardzo gęste. jak nie to powinno wystarczyć :)

      Usuń
  21. Co to znaczy, że nakładasz farbę na olej? Najpierw olejujesz całe włosy a dopiero potem farba? Czy mogłabyś napisać coś więcej na ten temat? Pierwszy raz o tym słyszę..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tutaj jest wszystko opisane: http://anwena.blogspot.com/2012/02/farbowanie-na-olej.html na blogu jest przecież wyszukiwarka...

      Usuń
  22. właśnie zrobiłam sobie płukankę z l-cysteina i włosy aż tak bardzo nie śmierdzą, jak myślałam.. dziwne. :D może zapach "uaktywni" się dopiero jak wyschną :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wcześniej dziewczyny mówiły, że właśnie jak włosy wyschną to nie ma już zapachu...

      Usuń
    2. odwołuję to co wcześniej napisałam.. w nocy nie mogłam spać przez ten smród. :| jak wyschły, po "machnięciu" głową też trochę niestety czuć.

      Usuń
    3. A wg. mnie l-cysteina wcale tak strasznie nie śmierdzi, przez jakiś czas trochę ją czuć, ale to nie jest jakiś straszny zapach... tylko szkoda, że działanie też nie takie, jakbym chciała :( Moje włosy po płukance z l-cysteiny były sztywne, suche i sklejały się, jakbym je potraktowała lakierem. A jestem pewna, że proporcje były dobre...

      Usuń
    4. Ja po płukance z l-cysteiną i na palcach i na włosach czułam zapach cebuli... :) dziwne, ale tak mi się skojarzyło :D

      Usuń
  23. Anwen, mam pytanie: mam zamiar pofarbować włosy henną Khadi i jestem ciekawa, jak ma się do tego olejowanie - kolor spłukuje się przez nie szybciej, wolniej, bez różnicy? Pytam, bo jakakolwiek farba i tak mi bardzo szybko schodzi, nie chciałabym tego jeszcze przyśpieszyć...

    OdpowiedzUsuń
  24. Swietna notka. Teraz czekamy na zestawienie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Anwen co myślisz o tej domowej maseczce : 2 żółtka , kawałek drożdży , łyżka oleju rycynowego , łyżka jakiejś maski ( np. wax )

    OdpowiedzUsuń
  26. a ja trochę z innej beczki :) mniej więcej od połowy długości w dół mam rozjaśnione pasemkami włosy(próba powrotu do naturalnego koloru), co nie wygląda zbytnio ciekawie, ale mniejsza z tym :) czy takie suche i zniszczone włosy da sie jeszcze zregenerować, czy jedynym ratunkiem jest ich obcięcie??u góry widać efekty mojej pracy nad nimi, ale końcówki cały czas nie chcą się układać, wywijają się na zewnątrz...jeśli któraś z Was miała podobne doświadczenia porszę o odpowiedź :)
    pozdrawiam
    Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja musiałam obciąć
      co prawda nie wszystkie, bo częśc (ta wyżej skóry) odżyła, ale sam dół, czyli jakieś 10 - 12 cm poszło po nóż ;)

      Usuń
    2. o matko kochana :) długa droga przede mną jeszcze... :)
      Monika

      Usuń
  27. Witaj Anven, czy możesz odpowiedzieć na moje pytanie odnośnie GENCJANY(fiolet). Mam blond włosy i czasami do maski dodaję 1 kropelkę gencjany, tak aby wyeliminować zółty odcień. Czy to nie wpłynie destrukcyjnie na stan włosów? Oto skład: 100 g preparatu zawiera 1 g chlorku sześciometylo-p-rozaniliny. (Methylrosanilinii chloridum)
    W skład podłoża wchodzą: etanol 95, woda dejonizowana. (Ethanolum 95, Aqua purificata). Proszę o odpowiedź

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. używana raz na jakiś czas w tak niewielkiej ilości na pewno włosom nie zaszkodzi

      Usuń
  28. Hej ;) Mam do ciebie parę pytań:
    1.Czy bylas zadowolona z odzywki firmy Isana (jesli tak to ktorej/ktorych konkretnie). A moze polecilabys jakas inna tania odzywke, moze tez z Rosmanna? 2.Czy bylas zadowolona z maski Wax z Pilomaxu? 3.Czy sama sobie nakladasz farbe? Jesli tak, to jak to robisz, jak nakladasz na wlosy od polowy w dol i na konce, sa przeciez takie dlugie ;) No i 4. Nie wem czy znasz sie na farbowaniu, ale moze mi pomozesz ;) Jestem po nieudanym farbowaniu u fryzjera. Przynioslam swoja farbe a raczej rozjasniacz na blond. Fryzjerka powiedziala, ze nie chyci bo mam za ciemne wlosy (mialam jasniutenki brazik ze zlotymi refleksami). Zgodzilam sie na rudy, ale jakos niefortunnie wyszlo i mam tylko farbe na czubku glowy, a reszte brazowe. Dodam ze rok temu farbowala mi siostra i mialam piekne rude na calych wlosach.. Mam teraz dylemat czy: poczekac az zejdzie (a jak zejdzie to bede miec na czubku blond a rezte brazowe..tak mi sie wyadaje), farbowac na rudy (tylko nie wiem czy rowno wyjdzie), farbowac na jasny braz, aby wyrownac kolor (ale nie wiem czy pokryje nowa farba ten rudy i czy sie faktycznie wyrowna..) czy probowac z blondem (ale na wlasna reke sie boje a na fryzjera mnie juz nie stac:P) Co radzisz? Po prostu chcialabym jak najbardziej kolor wyrownac, a bje sie ze wyjdzie cos jeszcze gorszego. Nie wiem jak nowa garba pokryje wlosy..
    Z gory dzieki za pomoc!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie jestem Anwen, ale pozwolę sobie odpowiedzieć: wyszukiwarka znajduje się w lewym górnym rogu tego bloga :)

      Usuń
    2. Zamiast pisać takie dłuuuugie elaboraty, wpisz w wyszukiwarkę (w blogu Anven, nie w google) hasło które Cię interesuje i po sprawie. Na większość Twoich pytań znajdziesz tam odpowiedź. Szukanie odpowiedzi, tak jak i dbanie o włosy wymaga nieco wysiłku. Powodzenia:)))

      Usuń
    3. Chyba nikt nie wiem, jak nowa farba pokryje Twoje włosy;)

      Usuń
  29. Witaj Anwen:)
    Widzę,że notka o znajomej mi farbie.Używam jej stale od jakichs 4miesięcy(odcień 5G-jasnozłocity szatyn) i jestem równie zadowolona jak Ty:)
    Rzeczywiście kolorek jest głeboki i intensywny, nie tak jak po niektórych farbach(które już się spierały) miałam matowy i ponury odcień.
    Mam do Ciebie pytanie,gdyż koleżanka chciała też jej sprubować,ale nie wie czy po hennie a raczej balsamie koloryzującym z Venity może jej użyć.
    Wyczytałam gdzieś,że po czystej hennie można nakładać farby,natomiast po takich,które mają tylko dodatek henny,a resztę składników chemicznych czyli Venita nie bo reakcja może różna. Jak to w/g Ciebie jest?
    PS. Masz przepiękne,długie włosy.Podziwiam:)
    Pozdrawiam
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  30. a farbowałaś tą farbą tylko odrosty czy całe włosy?
    Monika

    OdpowiedzUsuń
  31. od dłuższego już czasu śledzę Twój blog (motywuje do dbania o włosy), może za jakiś czas nawet skuszę się na opublikowanie mojej włosowej historii :) ale teraz pytanie zupełnie z innej beczki co myślisz o takim składzie:

    Aqua/Water/Eau, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Cetrimonium Chloride, Quaternium 80, Amodimethicone, Ricinus Commmunis Seed Oil (Castor), Parfum/Fragrance, Algae Extract, Tocopheryl Acetate, Melaleuca Alternifolia (Tea Tree) Leaf Oil, Anthemis Nobilis (Roman Chamomile) Flower Oil, Aloe Vera (Aloe Barbadensis) Leaf Extract, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Argania Spinosa (Argan) Kernel Oil, Limonene, Butylphenyl Methypropional, Hexylcinnamal, Linalool, Citronellol, C11 15 Pareth 7, C12 16 Pareth 9, Trideceth 12, Trimethylsilosyamodimethicone

    nie jestem biegła w składnikach więc wolę to powierzyć profesjonalistce :)
    to maska od niedawna dostępnej w Polsce marki "macadamia natural oil"
    500ml to koszt 180 zł więc nie chcę wyrzucać pieniędzy w błoto jeżeli nie warto :)

    a to Profis-Fryzopol, Scandic Plus, Coco Mask
    Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Propylene Glycol, Coconut (Cocos Nucifera) Extract, Parfum, Imidazolidinyl Urea, Citric Acid, Glyceryl Stearate, PEG-60 Hydrogenated Castor Oil, Methylisothiazolinone, Methylchloroisothiazolino ne, Coumarin, Hydroxyizohexyl 3-Cyclohexene Carboxyaldehyde

    cena maksymalnie małą (16zł/1000ml!) warto?

    o przeanalizowanie składu proszę kogokolwiek kto znajdzie czas :)

    A Twoje włosy naprawdę masz się czym pochwalić!
    pozdrawiam
    Martyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja bym powiedziała, że tej pierwszej zdecydowanie nie warto, ma gorszy skład niż ta za 16 złotych. Ta Coco też nie jest super, ale powinna całkiem nawilżać:)

      Usuń
    2. dziękuję Ci bardzo :)
      ta pierwsza jest chyba droższa niż kerastasy...
      taka jest siła reklamy :D macadamia w nazwie inne olejki w opisie no i już mi się jej zachciało :)
      pozdrawiam
      martyna

      Usuń
  32. ciekawe może kiedyś wypróbuję ;)

    KOCHANA ZAPRASZAM CIĘ DO MOJEGO CZEKOLADOWEGO ROZDANIA!
    Do wygrania słodkości od Chocolate Company : 2x Hotchocspoon i Chocbar!
    http://pysiapatrysia.blogspot.com/2012/04/mam-nadzieje-ze-podoba-wam-sie-sodka.html

    OdpowiedzUsuń
  33. Czyli na zdjęciu w poprzedniej notce włosy są już po farbowaniu powyższą farbą? Kolor jest przepiękny, chociaż wydaje mi się, że ma odrobinę bardziej ciepły odcień niż poprzednie farby. Ale przez to wygląda bardziej naturalnie.

    Przy okazji chciałabym zapytać ( jeśli w ogóle jesteś w stanie odpowiedzieć na takie pytanie), czy masz jeszcze chociaż fragment włosów który pamiętałby czasy, kiedy nie byłaś włosomaniaczką, czy raczej masz już same "nowe" włosy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. biorąc pod uwagę ze jestem wlosomaniaczka od grudnia 2009 i przyjmując ze rosły mi nawet 2cm na miesiąc (chociaż tak dobrze nie było) to nowych jest ok 50-55cm, a cale moje maja prawie 70 :) tylko tych najbardziej zniszczonych już się chyba pozbyłam :))

      Usuń
    2. aaa..zazdroszczę!

      Usuń
    3. Dziękuję za odpowiedź =) pytałam, bo zauważyłam sporą różnicę w jakości moich starych włosów a tych które urosły mi już po wstąpieniu na jedyną słuszną drogę pielęgnacji =D zastanawiam się, czy regularną długotrwałą pielęgnacją uda mi się zniwelować tą różnicę...

      Usuń
  34. Anwen, odbiegnę od tematu, ale mam pytanie, bo... moje włosy są dziwne :) Od kilku lat robią coś dziwnego. Wypadają tak jakoś nieregularnie. Mianowicie zwykle nie wypadają prawie wcale, kilka włosów w trakcie mycia i czesania, kiedy przejadę po nich ręką też raczej nic. A dwa razy do roku przez kilka tygodni wypadają bardzo mocno. Tylko uwaga, to nie jest tak, ze np. zawsze na jesień jak innym dziewczynom. One wypadają tak: jesień 2010, lato 2011, wiosna 2012. Wiem, że pomaga mi na to Capivit piękne włosy, ale zastanawiam się czy to powód do zmartwień. Bardzo dbam o włosy i dieta też jest u mnie dosyć różnorodna, nawet zimą. Nie wiem od czego to zależy i zastanawiam się czy możliwe, ze to genetyczne? Tak jakby wypadały na zapas, a potem długo spokój. Nigdzie nie znalazłam na żadnym forum, aby ktoś miał taki problem jak ja, dlatego zwracam się do mego guru w kwestii włoswej :) Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A moze przez stres? W tym roku piszę mature i wlosy wpadaja jak szalone :( Brałam Vitapil, ale kompletnie nie pomogl, teraz klade na skalp olej rycynowy+masaz.. Poprawy rowniez za duzej nie widzę. Mam nadzieje, ze po maturze wlosy przestana wypadac, bo i stresu bedzie mniej ;)

      Anwen, mam wycieniowane wlosy (tak jakby "dwie warstwy"), z natury mam wlosy krecone. Chcialabym podciąc więcej ta dluzsza warstwe wlosow a mniej ta krotsza, tak aby je wyrownac. Czy moze sie zdarzyc ze wlosy przestana sie krecic jesli je bardziej podetnę? (Mam nadzieje, że mnie zrozumiałas, troche to skomplikowanie napisalam :))

      Pozdrawiam, Asia :)

      Usuń
    2. No właśnie nie przez stres :) wykluczyłam wszystkie czynniki w przeciągu 4 lat. Włosy potrafiły wypadać w czasie dłuuugiego okresu szczęścia i ani drgnąć przy długotrwałym stresie. To nie jest brak witamin, ani nic w tym rodzaju. To nie była reakcja łańcuchowa, bo za długi okres czasu. Asiu, moze spróbuj z jakimiś sumplementami? Mi najbardziej pomaga Capivit piękne włosy. Tylko tym razem się trochę zagapiłam i próbowałam ze Skrzypem najpierw, ale niestety u mnie nie pomaga.

      Usuń
  35. Mam taki problem. mianowicie nie rozdwajają mi sie bardzo wlosy. od listopada nie widac wiekszych rozdwojen. kazdy sie tym zachwyca ze nie obcinam a sa w takim dobrym stanie - koncowki. jednak moim problemem jest ich lamanie.. ilekroć czesze wlosy (grzebieniem) za kazdym razem np. w umywalce są włosy roznej dlugosci nawet od 1cm ... ;/ co robic?

    OdpowiedzUsuń
  36. mam ten sam problem, co anonimowy powyżej...końcówki-zero rozdwojenia, a łamią się nawet kilka cm od skóry...pamiętam, że po Kallosie mlecznym w ogóle mi się nie łamały; pora do niego wrócić :)

    OdpowiedzUsuń
  37. hej wspominałas kiedys ,ze bioslik ma alkohol,a czy jedwab z joanny ma>
    jakie polecasz preparat na zabezpieczenie koncówek;>?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Moje ulubione produkty do włosów:
      8. produkt do zabezpieczania końcówek:
      olejek z pestek śliwki"

      Usuń
    2. Ewentualnie serum biovax z wit A+E ;)

      Usuń
    3. W jedwabiu z Joanny nie ma ani grama jedwabiu, więc lepiej sobie odpuść =) Jeśli chcesz nakładać jakiś jedwab na końcówki, to chyba najlepszy będzie ten z Mariona =)

      Usuń
  38. mam pytanie całkiem z "innej beczki" :) czy to że po olejowaniu skalpu moje włosy bardziej wypadają podczas mycia jest normalne? nie chce rezygnować z olejowania..;/

    IWONA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wystarczy ze bedziesz nakladac olej na same wlosy, nie na skalp.

      Usuń
  39. Mam pytanie jakim szamponem zmywałaś farby drogeryjne, babydream da rade? Czy oczyszczającym?

    OdpowiedzUsuń
  40. Jeju Jeju! Kocham Twój blog. Będę tu często zaglądać. Włosy to powinna być ozdoba każdej kobiety. :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Aniu, nie myślałaś nad bardziej naturalnym kolorem:)? Wiem, że wszystko jest kwestią gustu, nie mam na celu w jakikolwiek sposób Ciebie urażać, nic z tych rzeczy:) Po prostu śledzę Twojego bloga od jakiegoś czasu i widzę ile serca i starań wkładasz w pielęgnację włosów. Podziwiam Twój zapał, wiedzę, chęci. Jednakże ta kruczoczarna czerń nie oddaje chyba do końca piękna i kondycji Twoich włosów. Wyglądają sztucznie i płasko w zestawieniu z Twoja jasna cera i niebieskimi (notabene ślicznymi:)) oczami. Tak jakby psują cały efekt. Oczywiście oceniam jedynie po zdjęciach i jak wiadomo fałszują one rzeczywistość w pewnym stopniu. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nadia na żywo wygląda to chyba trochę inaczej :) Jeszcze nikt mi nigdy nie powiedział, że czerń mi nie pasuje - wręcz odwrotnie - wiele osób myśli, że to mój naturalny kolor... nawet fryzjerzy :)

      W czerni czuję się sobą, atrakcyjnie, więc nie - nie chciałabym jej zmieniać na żaden inny kolor, nawet jeśli włosy miałyby dzięki temu wyglądać mniej sztucznie.

      Nie wiem czy widziałaś np. te moje zdjęcia: http://eowinymakijaze.blogspot.com/2011/12/makijaz-szeherezady-anwen.html ? Naprawdę te włosy psują cokolwiek? ;)

      Usuń
    2. Też uważam tak jak Nadia, że czerń troszeczkę nie pasuje. Ale może rzeczywiście to tylko tak na zdjęciach wygląda. : ) Ja bym Cię widziała w jakimś czekoladowym odcieniu, wyglądałabyś prześlicznie. Z resztą i tak wyglądasz. : ) Najważniejsze żebyś czuła się dobrze ze swoimi włosami, które są po prostu przepiękne - długie i zadbane! : D
      Kat

      Usuń
    3. Jeśli Ty czujesz się dobrze to najważniejsze:) Myślę, że zdjęcia spłaszczają trochę ten kolor po prostu. Skoro sama mówisz, że na żywo inaczej są odbierane. Jednakże jakbyś kiedykolwiek chciała zmiany to tak jak Kat sugeruję czekoladę - byłoby Ci prześlicznie na pewno:) Tak czy siak - nadal jestem ich fanką;) Pozdrawiam, Nadka:)

      Usuń
    4. ale ja ciemny brąz nosiłam baaardzo długo :) i w czerni mimo wszystko czuję się lepiej - chociaż nie jest zbyt fotogeniczna :P

      a zdajecie sobie sprawę, że w tym momencie zmiana koloru wiązała by się z dekoloryzacją albo całkowitym odrośnięciem włosów? ;) więc tak czy inaczej przy mojej długości to niemożliwe

      mimo wszystko dziękuję za rady :*

      Usuń
    5. Niemożliwe może nie, ale straszne - właśnie powracam do naturalnego koloru.... W ten sposób nawróciłam się na włosomaniactwo i odnalazłam Twojego bloga:). Coś mi strzeliło do głowy by zmienić kolor włosów na rudy kasztan, naturalny mam średni brąz, i pani fryzjerka, delikatnie mówiąc, spartaczyła robotę, i wyszła różowa czerwień:(, która była "ratowana" dekoloryzacją i naturalnym żywym rudym. Później próby uzyskania normalniejszego odcienia brązu prawie czarnymi farbami, które spłukiwały się niemiłosiernie. Do tego wypadanie, włosy ciągnące się - nawet niełamiące, ścinanie tego co było nie-do-odratowania. Z gęstych grubych włosów do pasa zostałam z piórkami za łopatki ledwie. Wszyscy mówią, że przesadzam, ale dla mnie włosy od zawsze były czymś ważnym. Teraz te partie farbowane mają odcień ciemnego blondu, więc z moim 15 cm odrostem wpasowuje się w ombre;), ale nie powiem jest ciężko. Włosy przed farbowaniem zawdzięczam zaczytywaniem się w forum włosowe na wizażu w czasach lo, więc całe szczęście wiedziałam mniej więcej co robić, mimo że przed eksperymentami miałam przerwę i używałam z lenistwa tylko szamponu :). Twój blog znów wciągnął mnie w świat olejowania i innych procedur jak i poukładał w głowie to co wcześniej zaczytałam i przede wszystkim odkrył wiele nowego:). Zatem Aniu, postuj jak najczęściej, bym szybciej powróciła w kwestii włosowej do stanu przed czerwieni heh:) Nadia P.S. Trochę przydługi ten mój post;), ale na co dzień nie mam się komu "włosowo;)" wygadać:)

      Usuń
    6. ja na przykład zazdroszczę Anwen urody królewny śnieżki - blada cera, piękne niebieskie oczy i kruczoczarne włosy:) pozdrawiam!

      Usuń
    7. Ja też się nie zgadzam,żeby anwen w czerni wyglądała sztucznie,właśnie pięknie to kontrastuje z jasną cera i niebieskimi oczami. Nie tylko "sztucznie opalonym brązowym " dziewczętom pasuje czerń.Czerń moim zdaniem jest idealna, a brąz np.czekoladowy mógłby przyćmić jej urodę. A poza tym niemożliwym jest aby z czerni(bez dekoloryzacji) zejść, a na dekolaryzacje wątpię aby zdecydowały się osoby dbające o włosy. Ja np. nigdy w życiu bym tego nie zrobiła,nie po to dbam o włosy,aby jednym zabiegiem wszytko zniszczyć.
      Ps. Po raz kolejny napisze - Anwen gratuluje ślicznych włosów.
      Pozdrawiam
      K.

      Usuń
  42. Zapomniałam się podspiac - Nadia:)

    OdpowiedzUsuń
  43. Bardzo bym chciala wyprobowac ta farbe , ale jeszcze miesiac temu farbowalam hanną khadi wlosy, wiem ze trzeba odczekac. Czy wiecie jak dlugo musze odczekac ?


    Aśka...

    OdpowiedzUsuń
  44. Nie koloryzuję włosów, bo mój naturalny kolor mi odpowiada, ale czerń wygląda bardzo ładnie. Jeśli chodzi o mnie lubię czerń wpadającą w granat. ;)

    OdpowiedzUsuń
  45. Ponieważ masakrycznie wypadają mi włosy (farbowanie czarną farbą przez lata, co 6-8 tygodni), szukałam farby z minimalną zawartością PPD (bo oczywiście 0% zawartości PPD to tylko w czystej henni i indygo). Znalazłam farby Herbatint. Mają - jak podaje producent- 0,6% zawartości w PPD w ciemnych kolorach. Więc dużo mniej niż Color&Soin. Dostępne są na allegro i chyba w sklepie online tej firmy. Zamierzam wypróbować wkrótce.

    Karolina

    OdpowiedzUsuń
  46. Poszukuję naturalnej farby do włosów i zdecydowałam się przetestować właśnie tę. Moją obawę budzi jedynie to, że - jak piszesz, brudzi bardzo skórę. Czy po umyciu głowy, bezpośrednio po farbowaniu plamy ze skóry schodzą, czy też trzeba kilku myć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie potrzeba minimum 2-3 mycia :( i ta farba nie jest w 100% naturalna. Nie wiem na jaki kolor chcesz malować, ale może warto najpierw przetestować hennę? :)

      Usuń
  47. Myślałam o czekoladowym brązie. Ale może faktycznie przetestuję hennę. Dzięki :-)

    Iwona

    OdpowiedzUsuń
  48. Cześć Anwen, mogłabyś napisać jak zrobić próbę uczuleniową przy tej farbie? Mam nałożyć za uchem, niewielką ilość zawartości tego podłużnego pojemniczka z nazwą odcienia?

    OdpowiedzUsuń
  49. Dziewczyny, przestrzegam przed kolorem farby 8c (miedziany blond),na moich jasno rudych włosach wyszedl mi kolor wyblakłej czerwieni (fatalny!). nie ma nic wspólnego z rudym :(

    OdpowiedzUsuń
  50. Cześć, Anwen :) masz cudownego bloga, który jest dla mnie wielką inspiracją. Mam pytanie odnośnie tych farb naturalnych - czy są tam odpowiedniki ''szamponu koloryzującego'' ? Bo moje włosy praktycznie naturalnie są czarne - niestety, zawsze marzyłam o jasnym blondzie :( - i czasem mogłabym tylko odświeżyć i zintensywnić ich kolor.
    Pozdrawiam, Amy :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Mam ważne pytanie. Kupiłam farbę, o której mowa jednak na opakowaniu jest napisane,że nie można jej nakładać po wcześniejszym farbowaniu henną. Włosy farbuję henną(Khadi) na ciemny brąz od około roku(ostatnie farbowanie było 2 tygodnie temu). Czy rzeczywiście nie mogę teraz użyć tej farby,czy muszę odczekać jakiś określony okres czasu? A może nic się nie stanie jakbym ją nałożyła za 3-4 tygodnie? :) Byłabym wdzięczna za odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
  52. Droga Anwen, właśnie szukałam naturalnej farby i jak zwykle u Ciebie znalazłam ratunek ;) mam tylko pytanie, osobiście lubuję się w czerwieniach i rudościach i zastanawiam się jak te kolory wychodzą w Color&Soin. Czy znasz może kogoś kto używa takich kolorów tej marki? Z góry dziękuję za odpowiedź!
    Wer

    OdpowiedzUsuń
  53. Właśnie pofarbowałam włosy tą farbą. Kolor 4M czyli mahoniowy kasztan. Kolor wyszedł rubinowy, ciemny, a brąz jest jakby refleksem. Nie wiem co o tym myśleć, muszę się przyzwyczaić. Co do samego farbowania to w miarę ładnie mi to poszło, ale farbuję od gimnazjum, a teraz jestem już mgr, więc mam wprawę w nakładaniu farby :P Włosów mi wypadło przy spłukiwaniu sporo, chociaż wyraźnie mniej niż przy sklepowych farbach. Pokrycie moich szalonych włosów udało się przyzwoicie. Miałam na głowie odrosty w ciemnym blondzie, rude końcówki po ombre i w środkowej części ciemny brąz! Ta farba dała rade to ogarnąć :P Pofarbowanej skóry głowy nie ma więc mogę już dzisiaj śmigać na imprezę :) Polecam color&soin szczególnie ze względu na cudowną odzywkę która jest dołączona do farby. Robi z włosów miękki, błyszczący cud :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Ja pofarbowałam czerwienią tej firmy - fakt, włosy lśnią pięknie, kondycja super, jakby farby nie zaznały, kolor ładny...

    ...ALE złazi z moich włosów jak niegdyś złaziła henna :( Kilka myć, woda dalej bordo, ręcznik rudy a kolor włosów sprany :( Wiem, że czerwień należy do szybko zmywających sie kolorów ale tutaj się zdziwiłam.

    Nie na moje włosy niestety.

    OdpowiedzUsuń
  55. No niestety po 10 dniach mój kolor również bardzo bardzo wyblakł, szczególnie wymył sie z odrostów i teraz musze od nowa farbować :/ ręcznik też jest zafarbowany i przy myciu woda czerwona :( do tego stały się suche i jeszcze bardziej łamliwe, ale nie wiem czego to wina :/

    OdpowiedzUsuń
  56. Jedno opakowanie wystarczy na długie włosy? Tzn. moje są bardzo długie, ale cienkie i jest ich stosunkowo mało. Drogeryjnych niestety muszę używać aż 4.

    OdpowiedzUsuń

Najpopularniejsze wpisy: