Co kupiłam na promocji w Rossmannie?

Chyba nikogo z Was nie muszę informować o trwającej jeszcze promocji w Rossmannie? ;) Tym razem po raz pierwszy sklep postawił na produkty do pielęgnacji, a dokładniej balsamy do ciała, odżywki i maski do włosów, maseczki do twarzy i produkty pielęgnacyjne do ust. A ja po raz pierwszy wybrałam się spontanicznie, nie planując wcześniej co mam zamiar kupić. Stwierdziłam, że zobaczę co mi wpadnie w oko i na miejscu zdecyduję co wrzucić do koszyka. W sumie to tylko jedną odżywkę zaplanowałam, ale jej oczywiście akurat nie było :(


Ostatecznie wyszłam ze sklepu z nie aż tak wielką siatką, ale z racji tego, że znalazły się w niej aż 4 produkty do włosów to pomyślałam, że pokażę Wam co kupiłam:

1. Odżywkę zwiększającą objętość, Patal Fresh


O produktach tej marki czytałam już niejednokrotnie na różnych blogach. Obiecałam sobie je przetestować, ale ciągle miałam na stanie coś innego i odkładałam zakup na później. Teraz był więc najlepszy moment, bo w promocyjnej cenie zapłaciłam za nią ok. 12zł. Jestem bardzo ciekawa jak się sprawdzi, bo skład ma interesujący, a do tego bardzo przyjemnie pachnie ziołami: mięta i rozmarynem. 

2. Mleczną odżywkę do włosów cienkich Nivea


Z odżywkami Nivei moje włosy zawsze dobrze się dogadywały. Przez kilka lat namiętnie kupowałam Long Repair, która należała do czołówki moich ulubionych odżywek, a później przestawiłam się na jeszcze lepszą wersję Repair&Targeted Hair. Mleczna wersja jak widziałam też zbiera bardzo dobre oceny, a w dodatku pachnie klasycznym kremem Nivea, a ja ten zapach naprawdę bardzo lubię. W promocji kosztowała mnie jakieś 5zł, więc nawet jeśli się nie sprawdzi to wiele nie stracę :)

3. Odżywkę drogocenne olejki Timotei


Zamiast niej chciałam wziąć Balsam z olejem arganowym z Green Pharmacy, której niestety nie było. Tę Timotei niedawno skończyłam, a obie są moimi tanimi, drogeryjnymi pewniakami, jeśli chodzi o emolientowe, codzienne odżywki. Pisałam o niej całkiem niedawno na blogu (KLIK), więc jeśli ktoś ma wątpliwości czy warto zainwestować całe 4zł jakie trzeba za nią zapłacić w promocji to odsyłam do wpisu :)

4. Kilka maseczek do twarzy i truskawkowy Carmex z filtrami UV


Skusiłam się też na trzy maseczki z Bielendy, ale jak na razie nic Wam o nich nie napiszę, bo nigdy żadnej z nich nie miałam. Ja ogólnie jestem antymaseczkowa, bo 99% tego typu produktów mnie do tej pory podrażniało. Pomyślałam jednak, że może teraz, gdy stosuję kwasy, moja skóra mogła się trochę uodpornić, więc spróbuję :) Płatki pod oczy to też dla mnie zupełna nowość, więc mam nadzieję, że nie zrobię sobie nimi jakiejś krzywdy :P 

Ostatnim promocyjnym zakupem była pomadka ochronna. Za kilka dni jedziemy na wyczekane wakacje (jednak się udało!), więc pomyślałam, że może się przydać, bo zwykle po plażowaniu miałam okropnie wyschnięte usta.

+ poza promocją: suchy szampon Batiste


Również z myślą o wyjeździe wrzuciłam do koszyka i ten produkt. Mój wieloletni ulubieniec i pewniak bez którego nie ruszam się na żaden wyjazd! Szampony Batiste to jak dla mnie wciąż numer jeden wśród suchych szamponów i żałuję jedynie, że nie mogę już nigdzie dostać ukochanej wersji Floral essence (KLIK). Dla przypomnienia TUTAJ znajdziecie mój wpis w jaki sposób prawidłowo ich używać :)


Ciekawa jestem co Wy upolowałyście :) Koniecznie napiszcie mi w komentarzach, w razie czego zdążę jeszcze pobiec do drogerii :P

Pozdrawiam Was serdecznie,
Anwen
Udostępnij

83 komentarze:

  1. ja za to kocham maseczki, używam codziennie wieczorem :) tak samo jak płatki

    OdpowiedzUsuń
  2. To ja podziwiam cierpliwość ;-) Ja po ostatnich zakupach przy promocji -49% i po niesmaku który po nich pozostał do tej pory omijam tą drogerię szerokim łukiem. Ciekawie zapowiada się ta odżywka z NIVEA. Na razie poczekam aż wykończę to co mam i pewnie na nią się skuszę ;-) ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przy tej promocji jest trochę inaczej, ja byłam w 2rossach i wcale tłumów nie było

      Usuń
    2. W Biedrze odżywki mleczne Nivea po 6,49 zł i wcale nie trzeba mieć aplikacji Rossmann

      Usuń
    3. w ogóle kto wymyślił aby to było w formie aplikacji, nie dość że koszyk trzeba trzymać, portfel wyciągać to jeszcze komórka do tego wszystkiego w ręce...

      Usuń
    4. Przecież koszyk się odstawia przy kasie, po co robić sztuczne problemy?

      Usuń
    5. no i co z tego że się odstawia? większość już w kolejce szuka tych telefonów. Poza tym to wciąż dodatkowa robota z wyciąganiem go i szukaniem tej aplikacji. W jednej ręce portfel w drugiej telefon, no super ułatwienie... jakby nie mogło być zwykłej karty skoro i tak trzeba wyciągnąć portfel przy płaceniu. Czemu to ma niby służyć?

      Usuń
    6. Równie dobrze można by było narzekać na to, że byłaby to dodatkowa karta w portfelu :)

      Usuń
    7. nie, bo portfel i tak się wyciąga do płacenia, a telefon do niczego mi nie potrzebny przy kasie. Logika :)

      Usuń
    8. tylko dodatkowa kara w portfelu nie przeszkadza skoro i tak się go wyciąga. Tu chodzi o to że ''dzięki'' tej aplikacji jeszcze trzeba telefon wyciągać i to dodatkowa rzecz w ręce.

      Usuń
    9. To nie korzystajcie, bez aplikacji tez mozna kupic taniej i korzystnie. Rossmann co miesiac organizuje jakies promocje i akcje dla klientow. Aplikacja jest w telefonie bo telefon ma przy sobie praktycznie zawsze kazdy. A ja sama pracuje w drogerii i nie raz slyszalam jak Panie narzekaja ze tyle tych kart ze czlowiek sie gubi. Czlowiekowi sie nie dogodzi, bo trzeba wyjmowac kolejna rzecz. Ale jak trzeba szukac w portfelu to nie zajmuje czasu? Przestancie narzekac a zacznijcie doceniac.

      Usuń
    10. jak sie ma wyciągnięty portfel do płacenia, to łatwiej wyciągnąć z niego kolejną kartę, niż jeszcze trzymać telefon dodatkowo i szukać tej aplikacji. A czemu mam nie narzekać? jestem klientem i zostawiam pieniądze, to wymagam i narzekam. Mam doceniać drogerię że łaskawie pozwalają mi tam kupować i ze mnie żyją? dobre ;D

      Usuń
    11. Jak macie problem wyciąganiem dwóch rzeczy to płaćcie telefonami, co za problem? Poza tym ja wszystkie karty lojalnościowe mam teraz w aplikacji do tego przeznaczonej i w koncu nie muszę nosić pliku kart do sklepów, gdzie kupuję coś raz na pół roku ;) Jak dla mnie bardzo wygodne.

      Usuń
    12. Powinien być wybór: kto chce elektronicznie to niech ma, a kto chce plastik w postaci karty to też niech ma. A co z ludźmi, którzy też by chcieli robić dzięki temu taniej zakupy, ale mają telefon, w którym nie można tej karty sobie zainstalować? O nich Rossmann nie pomyślał, a jest takich osób całkiem sporo i tym sposobem nawet nie mam co iść do Rossmanna.Ale to koszty dla sklepu więc wymyślił sobie aplikację, tylko co jak nagle wyciągasz telefon, a on ci się właśnie przed sekundą rozładował? Dorota
      Sorry, że anonimowo:)

      Usuń
  3. Ja ostatnio zaniedbałam swoje włosy i czas wrócić do regularnej pielęgnacji może i ja coś kupię na tej promocji :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Za sprawą promocji kupiłam odżywkę Alterra z granatem bo miałam maskę a odzywka też ma dobre opinie, kilka sprawdzonych masek do twarzy i balsam do ciała malinowy z Isany.

    OdpowiedzUsuń
  5. Też skusiłam się na tą odżywke Nivea ;) ciekawa jestem jak się sprawdzi ale czytałam dużo pozytywnych opinii ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja uwielbiam odżywki Nivea jestem ich wierna fanką od lat. Ta milk jest niezła, ale jakoś odżywki tej zwykłej serii moje włosy lubią bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. nic nie kupiłam, zapasy tak wielkie, że aż nie mogłam hehe ☺☺

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja kupilam Maski Biovax nawilżająca czarna z kawiorem, wygladzajaca zlota z arganem, oraz z perłami regenerujaca.. I moja ulubiona no.1 il Milano salone balsam do wlosow.. 😊plua kilka maseczek

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja w sumie zaplanowałam jedynie odżywki Petal Fresh, z czego lawendowej akurat nie było, a tej z aloesem i cytrusami nie bardzo chciałam. Wzięłam więc wersję 'granat i jagody acai' oraz 'winogrona i oliwki'. Obie wersje pachną przepięknie, i nie mogę się doczekać aż zacznę ich używać.
    Poza tym do koszyka wpadła nawilżająca odżywka O'Herbal z lnem oraz maska Isana Oil Care. :) Zapasy na jesień i zimę zrobione!

    OdpowiedzUsuń
  10. Uważaj z tą niebieską detaliczną maseczką. Mi zafarbowała wszystkie suche skórki (niestety peeling nie poradził sobie ze wszystkim), a na dodatek złego powłaziła w pory... Byłam smerfem przez kilka dni, zanim mogłam, bezpiecznie i bez ryzyka podrażnień zrobić kolejny peeling

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez przesady. Używałam tej maseczki nie raz i nic takiego nie wystąpiło.

      Usuń
  11. Super post :D bardzo zaciekawily mnie odżywki ^^ kocham maseczki ;D pozdrawiam ;)
    https://blogspecjalniedlaciebie.blogspot.hu/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  12. Ta maske z Bielendy węglowa kupiłam bo strasznie lubię domowe węglowe i... pierwszy raz dostałam takiego uczulenia, że masakra oczy piekły i płakały po minucie musiałam zmyć bo nie dałam rady z nią wytrzymać masakra.

    OdpowiedzUsuń
  13. Powiedz mi proszę co jest nie tak z moimi włosami? Nie farbuję włosów, mam naturalny kolor, włosy na oko średnio porowate. Czasami nakładam na nie odżywkę. Pomimo tego, włosy które mam do ramion są tak od połowy wiecznie zniszczone. Nie mogę ich przez to zapuścić. Co robię nie tak?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może właśnie to, że używasz odżywki tylko czasem? Spróbuj używać odżywki po każdym myciu, raz na 1-2 tygodnie maskę i/lub olej

      Usuń
    2. Z twojego opisu wynika, że po prostu o nie nie dbasz :) Nałożenie odżywki tylko czasami to za mało.

      Usuń
    3. Nie nakładam więcej kosmetyków bo włosy szybko się przetłuszczają (ŁZS) i nie chcę wyglądać jakbym myła je rok temu. Nie nakładam kosmetyków na skórę głowy, a i tak wyglądam jakbym włosy posmarowała olejem. Muszę znaleźć jakiś sposób na mój problem.
      Nie przypuszczałam też, że włosy niefarbowane mogą się aż tak zniszczyć.

      Usuń
    4. Wyprobuj olejowanie przed kazdym myciem i zawsze nakladaj odzywke, koncowki zabezpieczaj serum. Powinno pomoc na dluzsza mete.

      Usuń
    5. Tez mam niefarbowane wlosy, co prawda nie sa mocno zniszczone ale maja srednia porowatosc, wiec nie jest to lsniaca tafla. Bez odzywek, masek i olejowania wygladalyby duzo gorzej wiec staranna pielegnacja jest potrzebna.

      Usuń
  14. Mam wystarczające zapasy produktów, więc na nic się nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kupiłam Oleokremy Biovax, wybór padł na Diamond i Cavair.

    OdpowiedzUsuń
  16. Używam peelingu gruboziarnistego magic peel Bielendy, po nim maskę węglową, którą kupiłaś i kończę na serum PP Forte przeciw naczynkom i jestem zadowolona :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja się trochę obłowiłam :) jak coś to zapraszam do mnie na mały wgląd w moje zdobycze. Bardzo jestem ciekawa jak sprawdzą się u mnie zakupione produkty, jeśli czyjeś włosy nie "trawią" keratyny to polecam odżywki, które ja wybrałam. Raczej żadna z zakupionych przeze mnie odżywek/masek nie posiada w składzie kreatyny. Nie wiem dlaczego, ale moje włosy w dużej ilości nie przepadają za kreatyną i proteinami, praktycznie zawsze wyglądają mniej korzystnie niż po produktach ziołowych i emolientowych. Do tego są cienkie i łatwo je obciążyć, a ostatnimi czasy jeszcze wypadają heh...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to w końcu czego nie trawią-keratyny czy kreatyny? ;)

      Usuń
    2. Hahaha, dokładnie :D

      Usuń
  18. Ja uwielbiam odżywkę i maskę Dove Quench absolute do włosów falowanych. Zakupione w mega dobrej cenie. Polecam osobom mającym włosy lekko i mocno kręcone. A i Batiste to też mój nr jeden wśród suchych, ja wybieram Original. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skusiłam się jakiś czas temu na tą serię z Dove i moje falowano-kręcone włosy wyglądały koszmarnie, cała głowa w strąkach :(, ale możliwe ze ulepszyli formułę.

      Usuń
  19. Basil Element z Elfy jest fajna, nie wiem czy próbowałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Odżywke z Nivea bardzo lubię, nawet napisałam o niej kiedyś recenzję :) natomiast wolę nie wybierać się na tą promocję bo moja włosowa półka aż ugina się od kosmetyków :p

    OdpowiedzUsuń
  21. Skład tej różowej żelowej maseczki z Bielendy jest całkiem przyjemny. Ja osobiście lubie srebrną maseczkę z tych metalicznych z Bielendy, bo złota i niebieska strasznie podrażnia mi oczy i łzawią:(

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja nie wiem co mają w tym rossmannie za marketingowca robić taka promocję na koniec miesiąca przed wypłatą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez o tym pomyslalam, akurat mam zapasy i nic nowego nie potrzebuje ale gdyby trzeba bylo- pod koniec miesiaca nie ma szans na zakupy, zawsze wtedy oszczedzam ;)

      Usuń
  23. Mam pytanko do was wszystkich - na jak długi czas starcza wam powiedzmy butelka 300mL szamponu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie cały miesiąc :)
      Panqu

      Usuń
    2. Oj, to przecież bardzo zależy :) Jak często myjesz włosy, jakie te włosy są (na długie i gęste idzie więcej niż na krótkie czy rzadkie), czy musisz mieć całą głowę w pianie zamiast obyć się tylko oszczędnym myciem, jakie detergenty ma szampon (te łagodne są zwykle mniej wydajne), a nawet jaką metodą myjesz (na OMO czy kubeczkową schodzi sporo mniej) :)

      Usuń
    3. o tym jak to wygląda u mnie pisałam tu: http://www.anwen.pl/2017/04/wosowy-eksperyment-jaka-ilosc-produktu.html

      Usuń
    4. mi szampon wystarcza na długo, bo myje nim tylko skórę głowy, a nie całe włosy. Ja zużywam szampon 300 ml nawet przez dwa miesiące, a mój mąż potrafi zużyć taką butelkę w niecały miesiąc

      Usuń
    5. Wybacz, Anwen, ale Twój wpis wcale mi nie pomógł.
      Nie chodzi mi o metody, o rodzaje szamponów ani nic - po prostu ile czasu zajmuje wam opróżnienie 300ml szamponu :) Wiem, że na krótkie włosy może iść mniej, że na omo też...

      Usuń
    6. przecież to masz właśnie we wpisie ;) napisałam tam, że średnio podczas jednego mycia zużywam 10g szamponu tzn, ze butelka wystarczy mi na ok. 30 użyć. Licząc, że myję włosy co drugi dzień - będę ją zużywać przez 2 miesiące. To bardzo prosta matematyka :)

      Tylko ta informacja Tobie może się zupełnie nie przydać, bo możesz zużywać inną ilość szamponu na 1 mycie.

      Usuń
  24. Tak jakoś ostatnio rzadko zaglądam do Rosska, na razie mam swoje faworyty w postaci odżywek z Organic Shop i to mi wystarcza :) Co do maseczek ta węglowa z Bielendy jest moim hitem!

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja jeszcze przed zakupami (czekam na wypłatę), ale planuje zakup właśnie tych trzech odżywek :))

    OdpowiedzUsuń
  26. Ostatnio kupiłam sobie właśnie w Rossmanie odżywkę Nivea Long Repair, niebieską farbę do włosów (tak, odbija mi) :) Jeszcze do tego maseczki z Tołpy i balsam do ciała z orientalnej serii AA :) I jeszcze błyszczyk Blistex Lip Brilliance, najlepszy ze wszystkiego, co dotąd stosowałam na usta! Nawilża usta i delikatnie uwydatnia ich czerwień.

    A co do innych zakupów, to kupiłam sobie Amla Gold pomimo dominującej parafiny i... nie żałuję absolutnie! Szkoda tylko, że dzieciaki z koloni, którymi się opiekuję, postanowiły zrobić mi trochę fioletowych plam sprayem, ale sama się na to pisałam. W końcu to się wymyje :)

    PS: jak idzie oswajanie Ekstrawaganckości? ;)

    Pozdrawiam,
    Avarati

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moje włosy parafinę bardzo lubią, więc rozumiem w 100% :))) a co do oswajania to ciężko powiedzieć, ale oglądam dużo inspiracji i chyba powoli zaczynam to łapać ;)

      Usuń
  27. Całkiem niezłe zakupy - ja wczoraj wieczorem zajrzałam, ale na nic się nie zdecydowałam - za duży wybór ;]

    OdpowiedzUsuń
  28. Dziewczyny, możecie mi powiedzieć, jakim cudem po nałożeniu henny (gotowa mieszanka brąz) na włosy już hennowane, przez pierwsze 2 mycia (jak dotąd) leci mi zielona woda? A na włosach nie mam zielonej poświaty??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam podobnie. Używam brązów khadi. Po szamponie woda i piana są niebiesko-zielone, odżywka spłukuje się na pomarańczowo. Tłumaczę to sobie w ten sposób: indygo barwi na niebiesko, czysta henna na czerwono (pomarańczowo). Więc jak się je zmiesza (a brązy to właśnie mieszanki henny i indygo), to woda po ich płukaniu jest właśnie niebieska/ pomarańczowa / zielona - zależy który barwnik bardziej się zmywa (czym myjesz) i który w mieszance przeważa. W każdym razie - ja bym się tym absolutnie nie martwiła, po kilku myciach woda nie będzie miała już tego zielonego koloru. Włosy też nie zrobią się zielone :)
      Aga

      Usuń
  29. Wstyd się przyznać, ale... ominęła mnie ta promocja! Niestety obecnie przebywam w rodzinnym miasteczku oddalonym od najbliższego Rossmanna o jakieś 30 km i nie udało mi się znaleźć transportu ;( A przydałby mi się zapas pomadek ochronnych!

    OdpowiedzUsuń
  30. Ach była promocja, to dlatego takie puste półki zastałam w rossmanie :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Wcierka Jantar, maska Garnier Fructis wzacniająca, odżywka Dove Pure Care Dry Oil oraz olejek Isana z mikrokompleksem olejów awokado, babassu i abisyńskiego, który moje włosy kochają do szaleństwa:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Dziewczyny mam takie pytanie, czy to możliwe, że moje włosy nie lubią naturalnego wysychania? Odstawiłam już prostownicę, której używałam namiętnie przez dobrych 9 lat... Chciałabym odstawić również suszarkę, ale bez niej moje włosy się kręcą (mam chyba skręt typu 2A lub ewentualnie o jeden wyższy). Nie mam wprawy w stylizacji takich włosów więc je po prostu suszę i wtedy się rozprostowują, ale również dość mocno puszą. Po wyschnięciu naturalnym łapią jakiś tam byle jaki skręt i też się puszą, wyglądam dosłownie jak lew... Nie chcę wydobywać mocnego skrętu, podobają mi się takie grube luźne fale... Myślicie, że włosy w końcu przyzwyczają się do naturalnego wysychania i zaczną reagować inaczej? Jeśli macie jakieś rady to chętnie wysłucham :)

    Dalien

    OdpowiedzUsuń
  33. Kupiłam odżywkę fioletowa John Frieda i to najlepsza Odzywka jaka miałam, dawno nie miałam tak miękkich nawilzonych wlosow a końcówki o wiele ładniejsze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popieram, jest genialna.

      Usuń
  34. Kupiłam krem do włosów z biovaxa z olejem arganowym i z baobabu.a także odżywkę Timothy z awokado.do włosów zniszczonych.w sumie myślałam by kupić odżywke aussie long do długich włosów ale zobaczę ile warta będzie ta z Timotei

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja zaopatrzyłam się w moje ulubione oleokremy z Biovaxa i maski do włosów ;) czas zrobić zapasy na jesienną pogodę

    OdpowiedzUsuń
  36. A czy miała któraś z Was coś z serii brzozowski i Schmitt? To ci panowie z ostrego cięcia.mają szampony maski itd.warto?choć i tak zwykle wygrywa u mnie seria biovax. Garnier ultra doux lub coś z alternatywnych. Po szamponie z kofeina włosy mi rosną jak szalone.nie robie jakiś konkretnych pomiarów ale od końca maja dorosły mi i to sporo
    Nie farbuje.takze trudno określić to w cm.musze powrócić do robienia zdjec

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierzbicki, nie Brzozowski

      Usuń
    2. Ja mam szampon ten z Tricorexina hydro i bardzo go polubiłam.

      Usuń
  37. Kupiłam na promocji oleokrem gold z biovaxa (totalny bubel... zużyję jako krem do rąk), maskę kawiorową biovax - moją dawną miłość, odżywkę mleczną nivea do cienkich włosów i petal fresh nabłyszczającą (zobaczymy jak się sprawdzą):)
    Dziewczyny polecicie mi coś skutecznego na przyspieszenie porostu włosów? Nie mam pojęcia czy inwestować więcej pieniążków w olejek khadi, czy spróbować innych metod. Po Jantarze nie ma efektu żadnego. Będę wdzięczna za pomoc :)

    Shayla

    OdpowiedzUsuń
  38. Do włosów nic nie kupiłam, aż dziwne :P Kupiłam za to kilka maseczek do twarzy, dwie odżywki do paznokci i zmywacz Isana :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Witaj Anwen :)

    Śledzę Twojego bloga praktycznie od Twoich początków, napisałam Ci m.i.n o produktach equilibra, gdzie jeszcze nie były żadnej włosomaniaczce znane. Piszę ten komentarz tylko dlatego, że zauważyłam niesamowity zbieg okoliczności. Kiedy pojechałaś na Mallorce, ja byłam tam parę miesięcy przed, ostatnio zauważyłam że jesteś/byłaś na wakacjach w Chorwacji - ja byłam tam 2 miesiące temu. Czy masz jakieś plany na najbliższe wakacje w jakimś innym kraju? Mam przeczucie że znów pojedziemy w te same miejsca :) Pozdrawiam Esstra

    OdpowiedzUsuń
  40. mam dwie odżywki i szampon z PF, bardzo sobie chwalę, cytrynowa wersja jest świetna! :)

    Jeśli chodzi o promocję -49 to troszkę się zawiodłam, mam wrażenie, że ceny bazowe poszły w górę :(

    OdpowiedzUsuń
  41. ta pierwsza odżywka mnie zaciekawiła

    OdpowiedzUsuń
  42. Mi odżywka z Patal Fresh się sprawdziła więc polecam :-)

    OdpowiedzUsuń
  43. ta z nivei nie sprawia, ze wlosy wygladaja na tluste?

    OdpowiedzUsuń
  44. ta z Timotei nie działa na moje włosy wcale

    OdpowiedzUsuń
  45. Jeśli chodzi o suchy szampon zdecydowanie wole got2b jeśli chodzi o działanie:)

    OdpowiedzUsuń
  46. Niestety żaden z w/w nie jest naturalny.

    OdpowiedzUsuń
  47. Hej dziewczyny!
    Zacznijmy od tego, że biorę tabletki anty - muszę. Mam takie problemy hormonalne, że nie mam innego wyjścia. Oczywiście zależy mi też na antykoncepcji.
    Tabletki biorę od 5 miesięcy, od 3 włosy wypadają mi jak szalone... Naprawdę, na szczotce, na podłodze, są wszędzie! Wypada ich z 300, 400 dziennie (szacuję).
    Chciałabym coś zmienić w swojej pielęgnacji - obecnie włosy po prostu myję, czasami nałożę odżywkę. Dodam, że moje włosy są proste, długie, ze zniszczonymi końcami (od dawna wybieram się do fryzjera) i raczej cienkie, nigdy nie były farbowane, rozjaśniane itp.

    Pomyślałam o paru krokach, jednak najbardziej zalezy mi na utrzymaniu efektu antykoncepcyjnego tabletek. Czy jakieś doświadczone dziewczyny mogłyby się wypowiedzieć, czy żaden z tych sposobów nie wpłynie na skutecznośc tabletek?

    1. Biotebal 5 - czyli tabletki z dużą dawką biotyny - wpływają na antykoncepcję hormonalną?
    2. Picie herbatki z pokrzywy codziennie - pytanie jak powyżej, w internecie krąży tyle sprzecznych opinii, że już chyba zgłupiałam...
    3, Wcierki - i tu się zaczyna mój problem, bo zauważyłam, że w wielu z nich obecny dosyć wysoko jest wyciąg z dziurawca... Który - wiadomo obniża skuteczność antykoncepcji. Czy taki wyciąg z wcierki wnika przez skórę głowy do krwi i może coś namieszac w hormonach? Jak tak to jakie wcierki bez tego ziółka? Jantar jest bezpieczny? A ampułki?

    Dziewczyny, była kiedyś któras z Was w takiej sytyuacji jak ja? :( Na ciążę sobie pozwolić nie mogę (studia), ale czy jest jakaś szansa żeby uratowac włosy?

    Z góry dziękuję za udzielone rady,
    Zosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1. Powiedz lekarzowi o wypadaniu, musi zmienic ci tabletki bo sa zle dobrane, najlepiej jakby dopasowala ci badaniami ale to ciezko w polsce zeby faktycznie takie badania robili.
      2. Na pewno nie biotyna. Niszczy tarczyce bardzo szybko bo jesy to duuuuuzo za duza dawka w porownaniu do zapotrzebowania naszego organizmu.
      3. Sprobuj wcierek pokrzywowych, mozesz sama je w domu robic, tak jak herbatka, a najlepsze sa kofeinowe, moga byc gotowe np Alpecin, ktory ma w sobie tez witaminy.
      4. Herbatka z pokrzywa i zielem skrzypu jak najbardziej ale najlepiei polacz z drozdzami ktore uzupelnia ci wyplukana przez ziola wit B i dadza ci troche biotyny.
      5. Na pewno nie mysl o siemieniu lnianym bo siemie oslabia antykoncepcje.
      6. Mozesz tez np wykonac domowy olej czosnkowy i nakladac na skalp i masowac. Masaz jest wazny.
      7. Ale najwazniejsze to i tak punkt 1 zmiana tabletek. To raczej bedzie ich wina.
      Kamila

      Usuń
  48. Też skorzystałam z tej promocji, robiłam aż 3 podejścia, za pierwszym razem było bardzo dużo ludzi wiec zrezygnowałam, za drugim nie było jednego produktu wiec też zrezygnowałam, za trzecim się udało. Kupiłam 2 produkty, oba po obejrzeniu recenzji vlogowych:
    Maskę z glinką przed myciem włosów, do włosów przetłuszczających się u nasady z Elseve L'oreal. Chociaż mam dokładnie takie włosy u mnie kompletny niewypał. Użyłam dopiero 2 razy i już widzę, że plącze mi włosy i mam potem duży problem z rozczesaniem, chociaż nie mam długich, ma za gęstą konsystencję i trudną ją nałożyć na skalp, zamiast tego przylepia się do włosów, włosy po niej miały przestać się przetłuszczać u nasady przynajmniej przez kilka dni, tak przynajmniej relacjonowały vlogerki, ok może się nie przetłuszczają, ale włosy na drugi dzień tracą objętość i są oklapłe, czyli i tak muszę umyć co drugi dzień jak dotychczas do tego jest mało wydajna, użyłam dwa razy, a już sporo ubyło.
    Drugi produkt to antycellulitowy olejek do skóry Alterra Grejpfrut i Brzoza, zamierzam używać go zamiast balsamu do ciała, ale jeszcze nie próbowałam.
    Innych produktów nie szukałam, bo chcę wykończyć to co mam.
    pozdrawiam
    Ania

    OdpowiedzUsuń