Poszukiwania szczotki idealnej!

Mam prawie 33 lata, a wciąż pamiętam jak nienawidziłam czesania jako dziecko. Moja mama, która miała serdecznie dość biegania za mną po całym domu ze szczotką, w końcu po prostu obcięła mi włosy na krótko. Może, gdyby już wtedy istniały tak delikatne przyrządy do czesania jak obecnie to mogłabym się cieszyć pięknymi włosami jak moje koleżanki i nie byłabym dziś włosomaniaczką, ani nie pisałabym tego bloga. Być może nie wiecie, ale jednym z powodów, dla którego go założyłam była chęć posiadania choć raz w życiu naprawdę długich, pięknych włosów, których jako mała dziewczynka tak innym zazdrościłam.


W dzisiejszych czasach wybór szczotek jest tak ogromny, że łatwo się pogubić. Sama niedawno przeżyłam szok, bo przez lata używałam wyłącznie Tangle Teezera i nawet nie bardzo mnie interesowało co w tym temacie pojawia się na rynku. Gdy przyszło mi więc wybrać szczotki, które chciałabym przetestować w ramach współpracy ze sklepem hairstore.pl dostałam oczopląsu i kilka godzin spędziłam przed monitorem przeglądając całą ich ofertę, czytając opinie i analizując, które z nich mogą być naprawdę warte sprawdzenia.

Ostatecznie zamówiłam tylko (a może aż) kilkanaście i wśród nich znalazły się zarówno prawdziwe perełki, jak i kity, które się u mnie kompletnie nie sprawdziły.

Szczotki codzienne


Duża szczotka Finger Brush (KLIK) to jak już wiecie mój obecny ulubieniec i zdecydowanie numer jeden do czesania. Byłam bardzo ciekawa czy wśród tych, nowo testowanych szczotek znajdzie się coś równie, a może nawet lepszego od niej, ale okazało się, że nie tak łatwo ją pobić. Na zdjęciu możecie zobaczyć również FB w mniejszej, średniej wersji (KLIK) wersji. Myślę, że może ona sprawdzić się zdecydowanie lepiej u osób z krótszymi włosami, bo ta duża jest naprawdę duża i może być przy takich niewygodna. Ja uwielbiam ją za to jak szybko (dosłownie wystarczy mi kilka ruchów) rozczesują nią włosy. Delikatnością dorównuje staremu TT czyli zupełnie bezboleśnie możemy nią rozczesać nawet długie i mocno poplątane włosy. Pełną recenzję tej szczotki znajdziecie TUTAJ


Bardzo podobna, bo równie delikatna i skuteczna w rozczesywaniu jest Olivia Garden Supreme Combo (KLIK) która jest też naprawdę spora, ale wciąż mniejsza od dużej FB. Bardzo dobrze leży w dłoni i widać, że jest wykonana z porządnych materiałów (dodatkowo pokryta jest ceramiczną powłoką). To tak na moje oko szczotka na lata i gdyby nie to, że już wcześniej miałam w domu Finger Brush to pewnie ją uznałabym za szczotkę idealną. 


Nowość od Olivii Garden czyli szczotka iDetangle (KLIK) to świetna alternatywa, dla tych z Was, które nie chcą stosować szczotek z włosia dzika. Minimalnie mniej delikatnie rozczesuje włosy niż FB, ale wciąż o wiele mniej ciągnie niż standardowa szczotka z drogerii, dzięki swoim miękkim, elastycznym igłom. Jest też tańsza od wersji z włosiem, a wciąż bardzo skuteczna i szybka w rozczesywaniu.


Szczotki bez rączek czyli mój stary, bardzo już wysłużony Tangle Teezer i jego designerska wersja czyli kosmicznie wyglądająca Ikoo Home (KLIK). Z tą szczotką niestety zupełnie się nie polubiłam. Jest za mała do mojej ręki przez co kompletnie niewygodna, a i też zdecydowanie mniej delikatna. Szkoda, bo myślałam, że zastąpi mi TT, którego wciąż używam do rozczesywania włosów Zuzi. 


Tutaj dla odmiany mamy nową wersję TT z rączką (KLIK) i jej niezwykle fotogeniczny odpowiednik czyli Tangle Angel (KLIK). Ta pierwsza niestety zupełnie się u mnie nie sprawdziła - nie ma nic wspólnego z delikatnym rozczesywaniem, takim jak w starych wersjach. Za to w Tangle Angel dosłownie się zakochałam :D To zdecydowanie najpiękniejsza szczotka jaką kiedykolwiek miałam i absolutne must have każdej blogerki ;) bo idealnie komponuje się na zdjęciach. Oczywiście to nie jedyna jej zaleta, bo rozczesuje się nią włosy szybko i prawie bezboleśnie, a na pewno o niebo delikatniej niż zwykłymi szczotkami. Myślę, że to też wspaniały prezent na zbliżający się Dzień Kobiet, bo zarówno te duże jak i małe kobietki powinny być nią zachwycone!

Szczotki do torebki

Druga grupa szczotek, bez których nie wyobrażam sobie włosowego życia to te, które mogę zabrać ze sobą do torebki. Moje włosy nawet, gdy były w prawie idealnej kondycji miały tendencję do plątania się i strączkowania, więc jeśli chcę się gdziekolwiek pokazać z rozpuszczonymi włosami to muszę mieć pod ręką szczotkę. Przez lata towarzyszyła mi kompaktowa TT, z której byłam i wciąż jestem bardzo zadowolona. Ostatnio jednak zaczęłam rozglądać się za czymś mniejszym i przede wszystkim lżejszym, co bardziej pasowało by do małych torebek, na które się przerzuciłam.


Miałam ogromne nadzieje, że właśnie składana szczotka Finger Brush (KLIK) spełni wszystkie moje oczekiwania, ale jak widzicie na zdjęciu pozbawiona jest naturalnego włosia i niestety nie sprawdza się już tak dobrze jak jej klasyczne siostry. Na plus jest to, że jest bardzo lekka i ma lusterko, więc przy nieco mniej wymagających (delikatności) włosach niż moje powinna się świetnie sprawdzić. W tej chwili na stronie sklepu jest już dostępna wersja z włosiem (KLIK) i na pewno zamówię sobie jeszcze ją by sprawdzić czy nie okaże się lepsza. 


Ja zostanę przy kompaktowej Tangle Teezer (KLIK), która choć nie idealna to wciąż jest najlepsza z całej trójki. Właściwie jedynym jej minusem jest jej ciężar i to, że zajmuje mi sporo miejsca w torebce, ale wygląda pięknie (złota wersja - dla takich srok jak ja) i dobrze rozczesuje włosy, więc nie będę na nią narzekać.


Podobnie jak klasyczna wersja tak i Ikoo Pocket (KLIK) mi się nie spodobała. Mimo tego, że naprawdę fajnie wygląda i jest sporo mniejsza od TT to jej niedelikatność zupełnie ją dyskwalifikuje w moich oczach. 

Szczotki do stylizacji


Na początek dwie szczotki prostujące czyli świetna alternatywa dla tych z Was, które nie lubią efektu idealnie prostych włosów po prostownicy, a chciałyby czasem wygładzić i wyprostować je tak by wciąż wyglądały naturalnie. Szczotki to też o wiele prostsza w użyciu wersja, bo nie trzeba mieć kompletnie żadnej wprawy, ani zdolności manualnych by ich używać. Ja miałam okazję przetestować dwie : Efalock Easy (KLIK) i Fox Red Hot (KLIK). Ta druga oprócz funkcji prostowania została też wyposażona w podczerwień, która ma za zadanie również dbać o nasze włosy. W to ostatnie nie do końca wierzę, zwłaszcza, ze najniższa możliwa temperatura to 150 stopni Celsjusza, ale szczotka była minimalnie wygodniejsza w użyciu od Efalock Easy. Ta za to ma możliwość prostowania już w 100 stopniach, chociaż wtedy efekt jest wtedy naprawdę bardzo delikatny. Obydwie szczotki to rozwiązanie na dni, gdy nasze włosy nie chcą się ułożyć i sterczą we wszystkie możliwe strony, bo w kilkadziesiąt sekund jesteśmy w stanie je wygładzić, ogarnąć i sprawić, że będą wyglądały dobrze. Niestety nie polecam ich stosować zbyt często, bo choć nie będą aż tak niszczyć włosów jak prostownica to wciąż nie będą obojętne dla ich kondycji.


Klasyczna, okrągła szczotka do stylizacji Olivii Garden (KLIK), ale w wersji luksusowej, bo efekt jaki nią osiągniemy jest porównywalny z tym jak po wyjściu od dobrego fryzjera.  Zachwycałam się nią już w TYM wpisie i wciąż jestem pod wrażeniem tego jak ładnie modeluje mi włosy. To zdecydowanie najlepsza szczotka tego typu jaką używałam. 

Szczotki do zadań specjalnych


Ten śmieszny krążek szczególnie przypadł do gustu Zuzi. Biegała z nim po lesie i najpierw masowała sobie skórę głowy, a potem wszystkie napotkane drzewa :D Na szczęście szczotka jest tak łatwa w czyszczeniu i wytrzymała, że w żaden jej to nie zaszkodziło. Ja od dawna już stosując wszelkie wcierki używam TT do masowania, ale szczotka Dusy (KLIK) może być jej równie dobrą, a znacznie tańszą alternatywą. Kosztuje grosze, więc na pewno warto dorzucić ją do koszyka przy okazji innych zakupów, bo taki masaż bardzo poprawia krążenie czym przyspiesza porost włosów i pomaga walczyć z wypadaniem. Możemy nią też rozprowadzać szampon i wykonywać peeling mechaniczny (byle delikatnie!), a także rozprowadzać maski na długości. Jeśli jednak mogłabym zainwestować nieco więcej w szczotkę do masażu to zdecydowanie wybrałabym tę:


Chociaż na początku miałam z nią niemały problem, bo próbowałam czesać nią włosy, do czego kompletnie się nie nadawała. Zaczęłam się już nawet zastanawiać jakim cudem taka dobra marka jak Olivia Garden mogła wypuścić takiego bubla, ale na szczęście potem doczytałam, że to szczotka do masażu :D I rzeczywiście bambusowa Olivia Garden (KLIK) sprawdza się idealnie, bo bardzo delikatnie i przyjemnie masuje się nią skalp. Zdecydowanie lepiej niż tą prezentowaną powyżej czy nawet Tangle Teezerem dzięki bambusowym igłom zakończonym kuleczkami. Obawiam się tylko jak będzie reagować na wcierki i oleje i czy nie będzie zbyt kłopotliwa w czyszczeniu, ale o tym napiszę Wam jak już ją trochę dłużej potestuję.


Ostatnią z tej kategorii jest szczotka z jonizacją Gama 4d Therapy Ozon Ionic (KLIK), która podczas czesania uwalnia jony ujemne, a także wytwarza ozon, który ma wpływać na krążenie, poprawiać ukrwienie, a co za tym idzie pobudzać cebulki do wzrostu. Byłaby idealna, gdyby rozczesywała nieco delikatniej, bo jej twarde igły dosyć mocno szarpią moje włosy. Jej głównym zadaniem jest jednak nie rozczesywanie, a raczej wygładzanie i zapobieganie elektryzowaniu włosów i pod tym względem szczotka sprawdza się dobrze.

Przyrządy do czyszczenia szczotek


Na koniec jeszcze dwa przyrządy do czyszczenia szczotek, bez których ja już nie wyobrażam sobie tego żmudnego procesu. Czyścik z Rosmanna jest Wam już wszystkim na pewno dobrze znany, a obok niego nieco delikatniejsza wersja marki Jaguar (KLIK). Jaguar ma plastikowe igły przez co nie musimy się obawiać, że zarysujemy naszą ulubioną szczotkę podczas czyszczenia. Mam jednak wrażenie, że rosmannowe grabki nieco szybciej i dokładniej usuwają włosy i wszelkie zanieczyszczenia ze szczotek. Wybór więc należy do Was. 

To już wszystkie szczotki, które przetestowałam. Ciekawa jestem, która zainteresowała Was najbardziej :)

Pozdrawiam Was serdecznie,
Anwen

PS. Na koniec mam też niespodziankę dla Was - moich Czytelniczek:

10% rabatu na zakupy w Hairstore.pl

Kod rabatowy: HSANWEN

Rabat ważny tylko w okresie: 7-13.03.2017

Kod do wpisania i zatwierdzenia w koszyku zakupów.

Rabat obowiązuje także na produkty już przecenione! Nie dotyczy produktów wielkogabarytowych (meble, duży sprzęt do salonów).
Udostępnij

99 komentarze:

  1. Świetny wpis i bardzo przydatny. Ja ciągle jestem na fazie Tangle Teezer, od lat, choć ostatnio kupiłam Tangle Angel.

    Ale ostatnio pisząc o szczotkach zaczęłam podobnie, jak Ty. Od wspomnień z koszmaru czesania w dzieciństwie. Miałam poplątane loki, a mama (i inni) traktowali je gęstym grzebieniem, a potem grzebieniem sferycznym. Nikomu nie przyszło do głowy nic innego... :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w odróżnieniu do was uwielbiałam czesanie :)
      Ale dalej nie mogę znaleźć idealnej szczotki :( Zastanawiała się nad Tangle Teezer ale po przeczytaniu posta mam jeszcze większy wybór, a promocja baaardzo kusząca :)

      Usuń
  2. A używałaś tych szczotek? Wszystkie wyglądają na nowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oczywiście :) nie wiem jak wg Ciebie powinny wyglądać - szczotki się tak szybko nie niszczą, a przed zrobieniem zdjęć wystarczyło je wyczyścić by wyglądały "na nowe" :)

      Usuń
    2. A ze szczotek, których używasz nie ściągasz metek?:)

      Usuń
    3. wiedziałam, ze to pytanie się pojawi :) normalnie oczywiście ściągnęłabym, ale Zuzia mi nie dała, bo to są 'jej książeczki' ;) cóż, życie z dzieckiem rządzi się swoimi prawami :D

      Usuń
    4. A podczas mycia szczotek jak udaje Ci się nie zmoczyć metek? Bo wyglądają idealnie i trudno uwierzyć że nie są to nowe szczotki

      Usuń
    5. Ale masz problem... Aniu, podziwiam, że odpowiadasz na takie głupie pytania. Super post. Trzymaj się! :)

      Usuń
    6. To nie sa glupie pytania. Moze po prostu przez te metki nie wyglada to zbyt wiarygodnie, tzn. ze Ania testowala je wszystkie

      Usuń
    7. Można ściągnąć metkę i przyczepić do zdjęcia, jprd co za problem..

      Usuń
    8. Anwen a z ubrań też metek nie zdejmujesz jak Zuzia tak powie?

      Usuń
    9. Jakie "głupie pytania"? Pytanie jak pytanie, z resztą wcale nie głupie, to naturalne, że ktoś może mieć wątpliwości.

      Usuń
    10. ubraniami się nie bawi, a szczotkami jak najbardziej tak ;) ale gdyby tak było i chciałaby, żeby jej zostawić to tak bym zrobiła, przynajmniej do pierwszego prania albo czasu aż jej się znudzi

      co do mycia to pewnie by się nie udało bez uszkodzenia metek, ale tych szczotek przed zrobieniem zdjęć nie myłam a jedynie czyściłam tymi czyścikami ze zdjęcia. Dziewczyny nie wiem skąd cała ta dyskusja i problem - napisałam w poście, że szczotki testowałam w ramach współpracy, nie wiem ile wg Was powinno trwać takie testowanie, ale akurat o szczotce można się wypowiedzieć (moim zdaniem) spokojnie już po kilku użyciach. To nie są szczotki, których używam od lat czy miesięcy (chociaż i takie się tu znalazły), ale raptem od 2 tygodni, nie musiałam więc ich w tym czasie myć i dlatego wyglądają "jak nowe". Nie sądziłam też, że metki będą stanowiły taki problem, zostawiłam bo Zuzia chciała, a ja wiedziałam, że przynajmniej będzie miała zajęcie w drodze do lasu w aucie ;)

      Usuń
    11. Też się zastanawiam, po co Anwen miałaby "oszukiwać" i pisać recenzje szczotek, których nie używała. Czy to taka wielka sztuka poczesać włosy?

      Usuń
  3. Anwen, ratunku, ja tu myślałam, że jako początkująca włosomaniaczka powinnam zaopatrzyć się przede wszystkim w Tangle Teezer (wiem, wiem, nowe wersje nie są już tak delikatne, ale to chyba wciąż coś lepszego niż zwykła szczotka ;)), a tu dajesz mi taką alternatywę! Czy mogłabyś pomóc mi z wyborem? Która z tych (albo i innych) szczotek powinna zostać pierwszym, podstawowym sprzętem do codziennego czesania? Jestem na samym początku włosowej drogi i bardzo proszę o pomoc :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. postawiłabym na Finger Brush (w odpowiednim dla Ciebie rozmiarze) albo Supreme Combo, chyba, że nie chcesz naturalnego włosia to wtedy pomyśl o Tangle Angel

      Usuń
    2. Jaką szotkę poleciła byś dla małego dziecka?. ☺

      Usuń
  4. cześć,
    co najbardziej przyczyniło się do zagęszczenia twoich włosów? ;)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam ten przyrząd do czyszczenia od Jaguara i mam z nim ten problem, że ciężko później wyjąć skrawki włosów z pomiędzy tych igieł, może ty znalazłaś na niego jakiś sposób?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sposobu nie znalazłam - męczę się za każdym razem ;) ale to samo jest niestety i w tych rossmannowskich grabkach

      Usuń
    2. Ja czasami pomagam sobie widelcem ;D

      Usuń
  6. Dziewczyny, czy można olejować włosy clip in? Oczywiście przed myciem. Któraś z was próbowała? Mam zestaw naturalnych włosków i chcę by jak najdłużej mi posłużyły, myję je niezbyt często, po każdym myciu zostawiam je na jakiś czas z maską.
    Czasem nakładam silikonowe serum na suche włoski, by końcówki nie zrobiły się szybko szorstkie i sianowate (miałam tak kiedyś z jednym zestawem)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że można :)

      Usuń
  7. Ja mam nowego choc starego TT, stary bo dlugo juz ja mam a nowy bo ta nowa wersja. Zauwazylam ze od niej szybciej mi sie lamia. Przerzucilam sie na wlosie dzika, mam z elite i jesy swietna delikatna ale malo dokladna. Znalazlam olivie garden na hairstore z wlosiem i z bambusowymi igielkami HH-P6. Zamowilam. Ale jak widac niektore (albk wszystkie) produkty olivia garden robi w chinach. Jakosc byla kiepska musialam ja lekko poprawic ale jest swietna, delikatna ale dokladniejsza. Uzywam albo jej albo zwyklego grzebienia. Mam podwojny z avonu z jednej strony szeroko rozstawione z drugiej gesciej rozstawione igielki tez fajnie rozczesuje.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja się zakochałam w szczotce z włosia dzika i nawet nie testuje innych. U córki za to TT dobrze się spisuje.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też nienawidziłam czesania, ale problem polegał na tym, że moja mama i babcia kochały czesać mnie :D Dlatego dopóki nie zażyczyłam sobie ścięcia włosów po Komunii miałam te księżniczkowate, długie włosy. Ale najgorsze było ich mycie, traumę mam do dziś ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja przez trzy lata uzywalam tylko TT ale pod choinkę dostalam szczotkę TEK z igieł grabowych i zakochalam sie bez pamięci:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też nienawidziła czesania jako dziecko. Ale kto by się przejmował tym, żeby nie czesać keciołów na sucho ;-). W końcu gdy podczas czesania zemdlałam (nie żartuję) po raz pierwszy w życiu, to babcia i mama trochę się ogarnęły ;-). Teraz mam 36 lat, włosy kręcone, w sumie czeszę tylko na mokro, ale tak naprawdę to rozczesują się bez problemu i na sucho i na mokro. Za to moja córeczka (5 lat) ma włoski falowane i nie dajemy rady ani TT ani Finger Brush plus spray do rozczesywania. Co prawda jest lepiej niż wcześniej ale....Finger Brush na moich włosach idealnie, u córki trochę mniej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten pomagający spray z Rossmana - dla dziewczynek , ma w składzie alkohol denat. bądż też ethanol - tak więc na dłuższą metę może wysuszać , więc nie polecam :( A Sz NWRP

      Usuń
    2. Ten spray akurat z avonu. Ale tez sklad szalu nie robi

      Usuń
  12. A czy taka zwykła szczotka z plastikowymi igiełkami zakończonymi kuleczką, która nie szarpie włosów, dobrze mi je rozczesuje i nie drapie skóry głowy jest w jakiś sposób szkodliwa dla włosów,czy można jej używać? (dla porównania TT zupełnie mi nie pasowała :( )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie że mozna :)

      Usuń
  13. Ja trochę nie na temat szczotek ;) Aniu, pamiętam, że w ankiecie, która dotyczyła rozwoju bloga, napisałam Ci, że fajnie byłoby, gdyby zdjęcia na nim zamieszczane były Twojego autorstwa. O dziwo, od tego czasu faktycznie tak jest! Może to przypadek, ale nie zmienia to faktu, że niezmiernie mnie to cieszy i o wiele milej czyta mi się wpisy :) pozdrawiam Cię serdecznie!
    D.

    OdpowiedzUsuń
  14. Droga Anwen i czytelniczki. Wiosną zawsze mam problem ze wzmożonym przetłuszczaniem włosów. Zazwyczaj i tak muszę myć je codziennie jednak na wiosnę włosy potrafią być nieświeże już w połowie dnia. Macie na to jakieś sprawdzone sposoby?

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie mogę podjąć decyzji między finger brush i supreme combo.. Już drugi miesiąc spędza mi to sen z powiek...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brałabym FB - spokojnie można ją normalnie umyć, bo nie ma poduszki. No i do czesania włosów na suszarkę też będzie lepsza.

      Usuń
  16. Dzięki Tobie skusiłam się na FB i to był strzał w 10! Jestem bardzo z niej zadowolona. W torebce też zawsze noszę kompaktowego TT, mój jest akurat w gwiazdki :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja nie przepadałam za czesaniem. A reraz czesze się wyłącznie TT. Ela

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam pytanie dotyczące twoich maseczek - myślałaś nad edycją limitowaną, pakiet trzech maseczek po 100ml? Bardzo chętnie przetestowałabym wszystkie a taka opcja wydaje się lepsza dla portfela.
    Jak działa na włosy glinka? W maseczkach podajesz że służy pogrubieniu, ale dla całych włosów czy tylko odbicia u nasady? Wiem że w szamponach ma za zadanie dodatkowe oczyszczenie skóry głowy (jako peeling enzymatyczny?), ale jakie są jej zastosowania na długości? Planujesz wpis na ten temat?

    OdpowiedzUsuń
  19. Hey Anwen mam pytanie dotyczące maski alterry z granatem. Jest ona taka polecana a zawiera alkohol w składzie. Czy mogę jej używać do zniszczonych włosów? :)
    Karola

    OdpowiedzUsuń
  20. A ja cały czas zastanawiam sie pomiędzy Olivia Garden Supreme Combo a Finger Brush? Która wybrać ? Mam włosy wysokoporowate, rozjaśniane:) Czy one sie czymś różnią oprocz kształtu?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez mam taki dylemat, już od kilku miesięcy się zastanawiam. Skłaniam się chyba ku Olivii Garden bo jest ładniejsza :D

      Usuń
    2. Obie sa olivia garden

      Usuń
    3. Brałabym FB ze względu na łatwiejsze utrzymanie higieny i możliwość normalnego umycia.

      Usuń
    4. Tak, miałam na myśli, że ładniejsza jest Supreme Combo, dzięki za czujność :)

      Usuń
    5. nie polecam kupować tej szczotki, ciągnie włosy i słabo rozczesuje, są na rynku tańsze i o niebo lepsze

      Usuń
  21. A myślałam, że ja mam dużo szczotek xd w jakim błędzie byłam :p Jestem ciekawa co robisz z tymi które się u Ciebie nie sprawdzają? U mnie najlepiej działa szczotka z włosia dzika i ta oto szczotka z Rossmanna http://www.rossmann.pl/Produkt/For-Your-Beauty-Nature-drewniana-szczotka-do-wlosow-duza-1-szt,109305,5378 która jest podobnie jak Finger Brush połączeniem włosia dzika i plastikowych igieł choć dużo gęściej osadzonych. Jednak solo nie dałaby rady z moimi kołtunami więc najpierw wygładzam włosy szczeciną dzika a następnie "poprawiam" rossmannowską ;) Co do masażu skóry głowy to używam kompaktowej TT. Ostatnio stawiam na minimalizm więc nie skuszę się na zakup Finger Brush choć strasznie mnie kusi jak ją zachwalasz :p Zauważyłam również, że moje włosy są zdania im mniej tym lepiej, ponieważ odkąd nakładam na nie wszystko w małych ilościach są w wymarzonej kondycji (no może poza plątaniem) ;p tego chyba nigdy nie zwalczę :(

    OdpowiedzUsuń
  22. Piękna i pokaźna kolekcja. Gdzie Ty je wszystkie trzymasz? :D Ja mam 3 szczotki TT, a ulubieńcem został najpiękniejszy Tangle Angel :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Szczotka idealna nie istnieje! Zawsze coś przeszkadza.

    OdpowiedzUsuń
  24. mam tą Olivia Garden Supreme Combo i po 6 lata dzieje się z nią coś niedobrego! tak mi elektryzuje włosy przy drugim (po umyciu) czesaniu że mam ochotę odrazu ją wyrzucić! jaki moze być powód??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm... to brzmi troche jak moj problem tylko ja uzywam TT. To glupie, ale czy to mozliwe, zeby uzywanie przez lata tej samej szczotki (u mnie akurat tego samego modelu, bo raz wymienialam TT) mialo wplyw na elektryzowanie wlosow? O_O Co prawda ja mam ogolnie z tym problem, ale ostatnio jakos o wiele wiekszy...

      Usuń
    2. z TT miałam po pewnym czasie to samo! nie wiem z czego to wynika.... szczotkę myje regularnie, a nawet twierdze że po myciu jest jeszcze gorzej ;| wiem, że głupie ale nie widzę żadnego sensownego wytłumaczenia :P

      Usuń
  25. Jak robi się masaż skóry głowy szczotką?? 😉

    Nuśka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie masaż głowy szczotką, a także tym masażerem "pajączkiem" zawsze kończy się mocno splątanymi włosami u nasady, więc wolę jednak palcami

      Usuń
  26. A co polecasz do rozczesywania mokrych włosów po umyciu?

    OdpowiedzUsuń
  27. Faktycznie można oczopląsu dostać!
    U mnie króluje od ponad roku szczotka z włosiem dzika - chociaż ostatnio zaczęłam zauważać, że nie do końca radzi sobie z rozczesywaniem końcówek. Chyba będę musiała zainteresować się tematem trochę głębiej...;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Która będzie delikatniejsza - Tangle Angle, czy Olivia Garden iDetangle?

    OdpowiedzUsuń
  29. TT lubię, a TA chciałabym kupić. Swoją drogą polecam grzebyk drewniany z TBS :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Świetny post, przyjrzę się tym produktów... i może powymieniam swoje bo powoli nadchodzi czas na to :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Mam pytanie z innej beczki. Wczoraj byłam u fryzjerki, która powiedziała mi, że po masce powinno się jeszcze używać odżywki, bo maska otwiera łuski włosa,a odżywka powinna je domknąć. Zupełnie zgłupiałam, bo byłam pewna że po masce nic już nie trzeba nakładać. Ma ona rację czy nie? :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. głupota.
      Do zamknięcia łusek chłodna woda lub płukanka z dodatkiem octu czy cytryny.

      Usuń
    2. Chlodna woda nie domyka lusek!

      Usuń
  32. Akurat dziś byłam u konkurencji pomacać OG Kombo i Boar. Nadal nie wiem , którą wybrać...Mam włosy cienkie,długie, wysokoporpwate od rozjaśniania. Czy ktoś miał tą Boar??? Jaka jest wasza opinia. Może miał ktoś obie??

    OdpowiedzUsuń
  33. Hej czy probowalas już może kosmetyków do włosów z kolekcji Kingi Rusin ? Czytałam wiele dobrych opinii na ich temat , jednak Ty jesteś najlepszym ekspertem w tej dziedzinie i jestem ciekawa Twojego zdania .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sama oceń skład i czy bd to odpowiednie czego szukasz..

      Usuń
    2. właśnie nie znam się za bardzo na składach dlatego Kupuje przeważnie kosmetyki z polecenia ;)

      Usuń
  34. Właśnie zrobiłam zakupy na hairstore pl. Dziękuje za kod rabatowy. POZDRAWIAM

    OdpowiedzUsuń
  35. Mam szczotkę Supreme Combo. Niestety nie jest to szczotka na lata jak piszesz. Już po roku odpadła połowa kuleczek. Szkoda, bo byłam nią zachwycona. Sprawdzała się nawet lepiej niż średnia Finger Brush, którą uzywam obecnie

    OdpowiedzUsuń
  36. Zastanawiam się nad tą Finger Brush Combo, ale mam szczotkę z dzika i w ogóle jej nie używam, bo strasznie mi elektryzowała i puszyła włosy. Czy w takim razie warto w ogóle kupować Finger Brush?

    OdpowiedzUsuń
  37. Widziałam raz odcinek Pytania na śniadanie gdzie brałaś udział i byłam zdziwiona, że masz taki niski, męski głos bo zazwyczaj kiedy sobie Ciebie wyobrażałam myślałam, że masz kobiecy a tu takie zeskocznia, że dostawałaś pracę w sex telefonie! :D Myślałam, że do sex telefonu biorą kobiety z wysokim, kobiecym głosem ;) Ale widocznie mężczyźni wolą równych sobie xd pewnie nie dodasz tego komentarza bo Ci będzie głupio ale musiałam to powiedzieć bo nadaj jestem w szoku odkąd usłyszałam jaki masz głos co nie zmienia faktu, że uwielbiam Twójego bloga xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w Pytaniu na śniadanie nigdy nie byłam :) to musiało być Dzień dobry TVN

      czemu miałoby mi być głupio? :D

      Usuń
    2. Mnie sie bardziej skojarzylo, ze Anwen ma taki profesjonalny, zdecydowany glos a wiadomo, sa tacy co wola kobiety z delikatnym, dziewczecym glosem lub takim zmyslowym, zadziornym jak u Anwen :)

      Usuń
  38. Mam pytanie dotyczące szczotki okrągłej do stylizacji Olivii Garden: czy można ją zostawić nawiniętą na włosy? Czytałam opinie na hairstore i jedna była o tym, ze nie można, bo się ześlizguje. Chciałabym się upewnić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przy najbliższym suszeniu sprawdzę i dam znać, bo sama nigdy tak nie robię :)

      Usuń
  39. hah, nie spodziewałam się tak pięknych zdjęć we wpisie o szczotkach (zwlaszcza te zdjęcie z tangle teezer i tą drugą, jak żuczki) :) ps. podziwiam klasę, mądrość i cierpliwość Anwen w odpowiadaniu na niektóre komentarze ;) Y.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi znów ta biała do masażu skojarzyła się z pająkiem na zdjęciu ;)

      Usuń
  40. ja już nie wiem co robić, włosy mi się elektryzują cały czas przez te szczotki....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sandra a próbowałaś patentu o którym pisałam tutaj: http://www.anwen.pl/2017/02/jak-czyscic-szczotke-finger-brush.html :)

      Usuń
  41. no na pewno im droższa tym lepsza

    OdpowiedzUsuń
  42. Dzięki Anwen, załapałam się w ostatniej chwili na promocję :-) Kupiłam Tangle Angel, czyścik Jaguar i Olivię Garden do masażu. Już jestem rozanielona na myśl,co te szczotki zrobią z moimi włosami we współpracy z Twoją maską i po zastosowaniu rad z Twojej ksiażki :-)

    OdpowiedzUsuń
  43. niektóre naprawdę są fajne, z tych co podałaś

    OdpowiedzUsuń
  44. Muszę przyznać, że niektóre z tych szczotek mają bardzo fajne kształty. Te modele kompaktowe Tangle Teezer leżące na drewnie wyglądają jak żuki z nogami :P Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  45. właśnie jedna z tych szczotek do mnie leci ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. Nie na temat, ale czuję potrzebę pochwały Twoich masek :) Pierwszą kupiłam do włosów niskoporowatych, bo niedługo pójdę na keratynowe prostowanie i wydawała się idealna po zabiegu. Szczerze mówiąc nie bardzo mi przypadła z początku do gustu, bo potegowała skręt :) Stwierdziłam, że zamówie jeszcze do wysokoporowatych i to dopiero były bajki :) obecnie nakładam niskoporowatą na skalp, a wysokoporowatą od ucha w dół i taki zestaw jest genialny. Zapach utrzymuje się aż do następnego mycia, zwłaszcza tej o czekoladowym zapachu(chociaż dla mnie to pierniczki), włosy są pięknie wygladzone i jeszcze nigdy mi tak nie blyszczaly. W końcu skończył się problem z wiecznie przesuszonymi końcówkami, ta maska faktycznie nawilża. Konsystencja- super, starczą mi na co najmniej 3 miesiące, co jest świetnym wynikiem. Uwielbiam, polecam i czekam na więcej tak świetnych produktów :*

    OdpowiedzUsuń
  47. Jestem ciekawa, czy spodobałaby Ci się szczotka z TI style paddle brush :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Ania, czy Finger Brush ma wersję fioletową? Natknęłam się na nią na necie i jest znacznie tańsza od czarnych... nie chciałabym się nadziać na bubel :) Pozdrówki!

    OdpowiedzUsuń
  49. Hej! Wiem, że trochę nie na temat, ale ostatnio wypróbowałam sposób na naturalne loki (ten ze zrobieniem koka taką materiałową gumką, ja wykorzystałam opaskę). Efekt bardzo mi się podoba, ale był dosyć krótkotrwały, mimo falowanych włosów. Wie któraś z was może jak go utrzymać? Z góry dziękuję :) A co do szczotek, to zainteresowała mnie ta pierwsza i Tangle Angel :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. żel z glutka lnianego, żel do włosów, pianka...? :)

      Usuń
  50. Wczoraj dotarła do mnie Tangle Angel zamówiona na hairstore, wybrałam wersję białą z fioletowym igielkami. I jestem nią zauroczona ;) do tej pory TT od wczoraj TA <3 Ela

    OdpowiedzUsuń
  51. Ciekawy post:) Moje włosy niestety nie działa Tangle Teezer. Moja szczotka idealna to Scunci, dostępna w drogeriach Boots, pozdrawiam!:)
    http://www.ladymademoiselle.pl/

    OdpowiedzUsuń
  52. Super wpis! u mnie niestety Tangle Teezer się w ogóle nie sprawdziła- zaczynając od tego, że włosy wcale nie były takie super po jej używaniu, to była dla mnie bardzo niewygodna w używaniu :D

    OdpowiedzUsuń
  53. Mam długie, wysokoporowate włosy i każde czesanie włosów na sucho Tangle teezerem kończy się szopą na głowie. U mnie sprawdza się tylko na mokrych. Podpowiedzcie, czym mam czesać suche włosy, żeby się nie puszyły. Szukam czegoś, co je ujarzmi i wygładzi. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jesteś pewna, że nie masz włosów z potencjałem do falowania się lub nawet kręcenia? :)

      Usuń
  54. Anwen,czy używałaś szczotki Wet Brush?

    OdpowiedzUsuń
  55. Dzięki Tobie skusiłam się na Olivia Supreme Combo i to jest najgorsza szczotka jaką do tej pory miałam!!!! Ciągnie i roszczesuje raczej słabo, moja corka nienawidzi tej szczotki!!! Za taką cenę spodziewałam się czegoś lepszego. Póki co najlepsza szczotka do tej pory to WET BRUSH.

    OdpowiedzUsuń