Niedziela dla włosów (90) - półprodukty


Znów PEHowa pielęgnacja, ale tym razem w wydaniu DIY. Byłam ciekawa czy uda mi się tak skomponować półprodukty by uzyskać efekt podobny do tego jaki osiągam po TEJ odżywce. Poprzeczka była zawieszona naprawdę wysoko, więc nie zdziwię Was, gdy napiszę, że nie do końca mi się to udało. Mimo to uważam dzisiejszą NdW za całkiem pozytywną.

Zaczęłam od nałożenia oleju kokosowego, na mniej więcej godzinę, na suche włosy. Kolor na długości i tak już mi się praktycznie wypłukał, więc nie musiałam się martwić o to, że zrobi to olej. Wcześniej, przez dwa tygodnie po farbowaniu odstawiłam go zupełnie właśnie z tego powodu. Pewnie część z Was będzie się zastanawiać dlaczego z uporem maniaka wciąż stosuję kokosa na moje, jakby nie było wysokoporowate obecnie włosy, ale powiem Wam, że mam wrażenie, że to właśnie on najlepiej na nie działa. I nawet jeśli to przez niego znów się mocniej spuszyły to widzę, że odzyskują blask i elastyczność jakiej nie daje im żaden inny olej.

Po godzinie dołożyłam na włosy maskę zrobioną na bazie czekoladowego Kallosa. Dodałam do niego hydrolizowaną keratynę, aloes zatężony 10-krotnie,  d-panthenol, olej babassu, olej awokado i aqua touch. Trzymałam to około 40minut pod foliowym czepkiem i ręcznikiem, a po tym czasie użyłam szamponu Barwy, myjąc nim jedynie skórę głowy, a włosy na długości traktując tylko spływającą po nich pianą. Nie chciałam nakładać tej maski po myciu, bo dolałam do niej sporo oleju babassu, który był już lekko po terminie i zależało mi na tym by go wykończyć.

Często dostaję od Was pytania czy można takie przeterminowane oleje bezpiecznie stosować na włosy. Moim zdaniem tak, ale jedynie pod warunkiem, że nie zmieniły zapachu, wyglądu ani konsystencji. Dobrze przechowywane oleje (może poza lnianym) zwykle wytrzymują trochę dłużej niż przewiduje to producent. Jeszcze przez jakiś czas nadają się do użycia, tym bardziej jeśli ich nie spożywamy, a jedynie nakładamy na włosy.

Po umyciu nie nakładałam już na włosy żadnej odżywki, bo chciałam sprawdzić czy metoda OM będzie dla nich obecnie wystarczająca. Dopiero gdy trochę podeschły zabezpieczyłam końce kroplą serum Artego.

Gdy schły niestety mocno się spuszyły (pewnie dałam im za dużo humektantów), ale po kilku godzinach było już lepiej. W dotyku za to były bardzo miękkie, gładkie i nie miałam problemów z ich rozczesaniem, mimo braku odżywki po myciu. Dzisiaj wyglądają już tak:


Idealnie na pewno nie jest, ale też nie mogę narzekać :)


Pozdrawiam Was serdecznie,
Anwen

PS Miejsce na Wasze linki:
Udostępnij

69 komentarze:

  1. Już który raz pytam - co to jest peilęgnacja PEHowa? Widzę przykład, ale nie rozumie jaka jest jej definicja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proteiny - Emolienty - Hekumenty :)

      Usuń
    2. dostałaś odpowiedź już poprzednio, ale powtórzę :) chodzi o równowagę pomiędzy Proteinami, Emolientami i Humektantami, nazwałam sobie to w skrócie PEH, żeby za każdym razem nie pisać :)

      http://www.anwen.pl/2015/02/humektanty-emolienty-proteiny-jak-w.html
      http://www.anwen.pl/search/label/PEH

      Usuń
    3. Proteiny, emolienty, humektanty. Chodzi o równowage tego wszystkiego

      Usuń
    4. Równowaga między P-proteinami, które potrzebują nawilżenia czyli H-humektantów, a z kolei te potrzebują E-emolientów aby utrzymać te nawilżenie we włosie. Równowaga która pozwala odżywić włos.

      Usuń
    5. Humektanty oczywiście, nie hekumenty! Nie wiem skąd mi się to przestawienie liter wzięło:)

      Usuń
    6. Dziękuję! Widocznie poprzednio przegapiłam to wyjaśnienie, teraz wszystko jasne. Też spróbuję :)

      Usuń
  2. Muszękiedyś spróbować metodę OM :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo mi się podobają Twoje włosy!może i mi kiedyś uda się zapuscila taka długość. Poradzić mi proszę, jaka mam stosować pielęgnację na moje włosy lekko za ramiona, które są połamane na całej długości,odstajacymi w każdą stronę.oleje,maski humektantowe nie dają zbytnio efektów,a ja już z nimi walczę od roku,pozdrawiam Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Włosy musisz atakować z każdej strony - przed myciem maska, po myciu zabezpieczyć, od środka witaminy. Jeśli będziesz używać np. tylko odżywki do spłukiwania, albo np. tylko serum na długość, albo np. tylko wcierki to efektu nie zobaczysz nigdy. Testowane na własnej skórze.

      Też walczę z wyłamywaniem. Wydaje mi się, że 3 miesiące olejowania pomogły znacznie na łamanie (tyle, że ja nie mogę kłaść za dużo olei na skalp, sprawdź na sobie!). Kładłam oliwę z oliwek, krem nivea, masło, olej sezamowy i orzechowy. Ogólnie nie bój się tego mieszać i kładź na początku to co masz w kuchni, bo i tak musisz zobaczyć co lubią twoje włosy. Moje lubią olej sezamowy, ale już orzechowy o podobnej konsystencji trochę mniej. Do tego kładłam odżywkę garnier avocado (bo to była jedyna z włosomaniaczych pewniaków, jaką udało mi się dostać) po myciu. Myłam rozcieńczonym sls (w sensie zwykły szampon) wymieszany z odżywką jednominutową (dostałam jakąś migdałową z olejkiem migdałowym), czasem mąką żytnią. Kładłam jajko ze szczyptą cukru i soli, czasem majonez, czasem dodawałam łyżeczkę musztardy (nie mogłam kupić puszki maski, bo bym jej nie zużyła do wyjazdu, a wozić nie będę). Do diety wprowadziłam soki do śniadania - szklanka co rano. Albo marchewkowy, albo jakiś cytrusowy (z koncentratu, ale bez dosładzania). Do tego 25g drożdży dziennie, albo jedna saszetka suchych (tylko trzeba sprawdzać, czy nie mają chemii dodanej). Na pewno na paznokcie pomogło (teraz mam prawie jak tipsy!) i wargi przestały mi pękać (to jest mój stały problem, do tej pory tylko witaminy w tabletkach pomagały). Pojawiły się baby hair i już mają ze 4 cm.

      Sprawdź też jaką masz skórę głowy i zastanów się co zrobić, żeby było jej lepiej. Z niej w końcu rosną nowe włosy, wypadałoby się nią zainteresować. Czy szybko się przetłuszcza? Czy jest dobrze nawilżona? Czy swędzi? Czy złuszcza ci się naskórek, a jeśli tak, to co z tym robisz?
      Z uniwersalnych rzeczy na skórę, które testuje prawie każda włosomaniaczka jest Jantar.

      Poza tym żeby uchować lepiej to co jest (bo w sumie wyhodowałam sobie trochę marną jakość) teraz kupiłam odżywkę z silikonami (tylko bez alkoholu - trzeba czytać składy!). Padło na nivea diamond gloss, bo tą znalazłam w małej butelce. Dziewczyny jeszcze polecają nivea long repair i mythic oil, ale jeszcze tego nie sprawdziłam. Podobnie oleju kokosowego jeszcze nie testowałam, ale zamierzam.

      Zrób przegląd po wszystkich blogach, zobacz kto ma włosy wizualnie podobne do ciebie i sprawdź co używa. Staraj się trzymać babek, które się podpisują jako włosomaniaczki - one najczęściej mają w miarę sensowne opinie i często linkują artykuły naukowe i źródła. I one starają się być w miarę dokładne w tym co robią i starają się nie pisać ogólników. Poza tym testuj na sobie - nie ma innej metody. Bardzo bym chciała, ale nie ma. Blogi mogą ci co najwyżej podpowiedzieć w jakiej grupie produktów czegoś poszukać.

      Powodzenia!

      Usuń
    2. Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź,będę testować, próbować i kombinować ;-) raz jeszcze wielkie dzięki, ola

      Usuń
  4. Ja muszę w tym miesiącu w końcu kupić olej kokosowy. Jest fenomenalny i używam go do wszystkiego. ;) niedługo będę go nosić na uczelnię i do pracy... Tak jest wszechstronny

    OdpowiedzUsuń
  5. Kurczę, sam "kształt fryzury" świetny ;)

    Jednak przyznaję, że jak sama idea ombre bardzo mi się u Ciebie podoba, tak w praktyce zimna góra z ciepłym dołem do mnie nadal nie przemawia. Najważniejsze jednak, że Tobie się podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tylko, że góra już dawno chłodna nie jest ;) urok takich odcieni, niestety u mnie wszystkie i tak wypłukują się po pewnym czasie do ciepłego brązu
      oczywiście na zdjęciach kolor zupełnie nieadekwatny do tego co jest na żywo, ale już nawet nie wspominam o tym w poście, żeby kolejny raz nie prowokować tej samej dyskusji

      Usuń
    2. Anwen, łączę się z Tobą, bo bardzo dobrze znam ten ból wypłukiwania koloru.. Tylko, że ja akurat zdecydowałam się z tego powodu wrócić do naturalek. Mimo, że mam sporą ilość siwych uznałam, że wersja naturalne z siwymi będzie się prezentować lepiej niż wiecznie wypłukany brąz do jakiejś miedzi, który aż raził po oczach przy moim chłodnym odcieniu cery.. Nie wiem czy uzyskanie i utrzymanie chłodnego koloru farbą jest w ogóle możliwe :/ :(

      Usuń
    3. Kolor włosów zawsze można ochłodzić płukanką lub maską z gencjaną.

      Usuń
    4. Gencjana dobrze chłodzi blondy, z brązem już tak sobie niestety nie radzi :/

      Usuń
    5. U mnie gencjana ochłodziła rude odcienie na włosach brązowych - czerwony niweluje się co prawda niebieskim, ale postanowiłam zaryzykować fioletem gencjanowym (płukanka niebieska z Joanny w praktyce też jest fioletowa). ;+)
      Do porcji maski - włosy do talii - dodaje 8-10 kropli gencjany i całość trzymam pod czepkiem ok. 30 min.

      Z niebieskich barwników jest błękit metylenowy - chlorek tetrametylodiaminotiazyny - ale nie stosowałam go na sobie. Jest to preparat, który można kupić w sklepie akwarystycznym jako 'niebieska sól akwariowa' i służy on do leczenia rybek akwariowych (ma właściwości odkażające jak gencjana). Ponadto jest to laboratoryjny wskaźnik pH. W medycynie był wykorzystywany jako środek na problemy urologiczne, ale obecnie chyba już nie jest dostępny w aptekach.

      Czerwony barwnik to niwelowania zielonkawego odcienia na włosach to Pigmentum Castellani - barwnik Castellaniego. Tak jak dwa powyższe, jest to środek odkażający. Dostępny w aptece.

      Mysia napisała cały post o niwelowaniu niechcianego koloru na włosach: http://kokardka-mysi.blogspot.com/2013/03/jak-wybrac-wasciwa-pukanke-do-wosow.html

      Usuń
  6. Kolor bardzo fajny i kondycja też, ale trochę sie zawiodłam wykonaniem ombre- to jest oczywiście zarzut do fryzjerki, sama chciałam isc do Viru ale mogła sie bardziej postarać, naprawdę trudno znalezc dobrego fryzjera, a może bardziej stabilnego? Sama robiłam ombre 2 razy u tej samej osoby, pierwszy raz, piekne, naturalne, ludzie mysleli ze słonce mi tak rozjaśniło wlosy, drugi raz, słabo, wlosy za bardzo równomiernie rozjaśnione, zero fajnego przejscia...moze ktos zna naprawde dobrego fryzjera od tego typu koloryzacji w Krakowie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszka Jabłońska - agnieszkajablonska.com. Korzystam z jej usług i naprawdę zna się na rzeczy, rozpoznanie włosów i omówienie scenariuszy działania trwało z 0,5 h, Myślę, że najlepiej obejrzeć metamorfozy jej klientek na fb, tam znajdą się wszystkie odpowiedzi, czy warto.
      Pozdrawiam

      Usuń
  7. Włosy po rozjaśnianiu w takiej kondycji - coś pięknego :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Na puszące się włosy polecam z całego serca mgiełkę Timotei Anti Frizz. Na moich wysokoporowatych włosach działa lepiej niż gliss kur a jak pięknie pachnie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Aniu ! Nie powiem nic nowego :) Bardzo podobają mi się Twoje włosięta a przede wszystkim ich obecna długość oraz kolor. Kolor bardzo ładny, naturalnie wyglądający a długość imponująca choć wystarczająca ;)
    I na koniec mam pytanie... Jak używać maski bioetiki , żeby zadziałała jak najlepiej ? Na moich włosach zniszczonych pasemkami efekt jest dość słaby jak na maskę owianą taką sławą :(
    Ania S.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu wiele razy czytam Twoje komentarze i zawsze jestem ciekawa Twoich wlosow masz.moze jakas mozliwosc pokazania ich? Mam przewaznie wyobrazenie ladnych pasemkowych jasnych wlosow ale wlosowa ciekawosc prosi o rzeczywistosc :))

      Usuń
    2. Dziękuję za tak miłe wyobrażenie ;) Zupełnie jasne one nie są, bo często zmieniam odcień blondu. W tej chwili mam coś zbliżonego do ombre. Delikatnego ombre :) Podaj swojego e-maila to Ci coś prześlę :)
      Ania S.

      Usuń
    3. sorki że tak długo km122@op.pl

      Usuń
  10. Kochana a ja chce kupic hennę ale ńie jestem pewna tak na teraz jakie masz zdanie na ten temat?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem Anwen ale spokojnie moge Ci polecić hennę. Daje ładny i trwały kolor. Jedyny mankament to zapach gnijących liści, który nie każdy jest w stanie wytrzymać. A o jakim kolorze myślisz?

      Usuń
  11. Cześć Anwen, mam mały problem i liczę że coś mi doradzisz.
    Do rzeczy: mam problem z wypadającymi włosami. Uprawiam włosomaniactwo czynnie od 6 miesięcy. Czytam Twojego bloga regularnie. Mam włosy wysokoporowate, nie farbowane, nie zniszczone, końcówki nawet po podcięciu i zabezpieczaniu trzymają się całe, calutkie. Byłoby zbyt idealnie... Niestety wypadają mi przy każdej możliwej okazji, czy jest to muśnięcie ręką po kucyku czy czesanie świeżo umytych, suchych włosów. Zaczynam się martwić bo taki stan utrzymuje się już 2 miesiąc. Mam też nadzieję że to nic poważnego...
    Używam teraz jakiegoś ziołowego sprayu od Green Pharmacy na wzmocnienie cebulek, odżywki Jantar i Jantarowego szamponu. Wszelakie inne kosmetyki, odżywki, maski, ograniczyłam do połowy włosa (dolnej połowy), tak aby nie drażniły skalpu czy cokolwiek.
    Może masz jakiś pomysł, rade. Z góry dziękuję za pomoc.
    Pozdrawiam
    K z Wrocławia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może czegoś brakuje w Twojej diecie? Czy zmieniałaś ostatnio jakoś drastycznie swój jadłospis? Jeśli nie, może warto rozważyć jakiś suplement - skrzypokrzywa do picia albo jakieś tabletki odziałujące na kombo włosy+skóra+paznokcie? Mam nadzieję, że inne, bardziej doświadczone włosomaniaczki doradzą ci coś skutecznego :)

      Usuń
    2. Przede wszystkim radze Ci zrobic badania krwi, hormonow bo moze to byc problem powazniejszy albo zwykly brak jakiegos skladnika mikro makro i witamin, jesli badania wyjda pozytywnie to moze warto przebadac skore glowy. Do tego jedz duzo owocow warzyw, dobra dieta to podstawa.

      Usuń
    3. ja mam - idź do dermatologa-trychologa i endokrynologa, i zbadaj sobie hormony. tarczycowe, testosteron, androstedion, testosteron, ferrytynę i ogólnie morfologię krwi.

      Usuń
    4. U mnie Seboradin(szampon, wersja perłowobiała) i kozieradka zawsze zatrzymywały wypadanie :)

      Usuń
  12. Bardzo ładnie wyszło ;) Powiedziałabyś coś więcej o tym aqua touch?

    OdpowiedzUsuń
  13. Olej kokosowy zapobiega utracie protein z włosów, inne oleje chyba nie mają takiej właściwości :)

    OdpowiedzUsuń
  14. A ja nie mogę się przekonać do Twoich zdjęć. Niby blogujesz tyle czasu, a zdjęcia mają nędzne przełożenie na rzeczywiść. Nie chcę żeby to zabrzmiało chamsko. Tylko flesz, sztuczne światło :/ Jak możemy ocenić skuteczność pielęgnacji, kiedy każde zdjęcie jest "przekłamane". Uwielbiam Cię, Twój blog dużo mi dał. Ale mam wrażenie, że ostatnio trochę hmm, wstydzisz się pokazać prawdę? Sama nie wiem. Za to życzę Ci żebyś doprowadziła włosy do stanu jaki Cię zadowala.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz czas prowadzenia bloga nie ma tu znaczenia, po prostu brak mi talentu do robienia zdjęć i praktycznie nie jestem w stanie sama sobie zrobić takiego zdj by nadawało sie na bloga. Muszę czekać aż z pracy wróci mój mąż i mi zrobi. Nie ma więc w tym nic dziwnego, ze teraz, jesienią większość zdjęć robiona jest przy sztucznym świetle i z lampą. A co do oceny skutecznosci to porownujac zdjęcia robione w tych samych warunkach (flesz) roznice widac, ja przynajmniej je na zdjęciach widzę. Jeszcze kwestia wstydzenia się - pokazywałam włosy po rozjasnianiu w naturalnym swietle i jak bede miala okazje to na pewno znów je pokażę. Nie wiem czego miałabym się wstydzić? :) Ja nie mam problemu z tym, że moje włosy nie są idealne, ze ich kondycja jest gorsza niż za czasów gdy były czarne, to moje czytelniczki (na szczęscie tylko niektore) nie mogą się z tym pogodzić.

      Usuń
    2. Nie mam nic do jakości lub koloru Twoich włosów. To Twoje decyzje i najważniejsze jak ty się z tym czujesz. A, co do zdjęć. Zawsze możesz podpytać innych włosowych blogerek jak robią zdjęcia. Nie czytam ich dużo, ale zauważyłam, że te które mam w stałym repertuarze nie robią tego z fleszem. Np Kosmetyczna Hedonistka. Mimo, że nie przepadam za jej blogiem, robi bardzo profesjonalne zdjęcia, nawet jesienią :) Oczywiście ten komentarz nie ma na celu nikogo obrazić.

      Usuń
    3. tylko, ze z tego co wiem to kosmetyczna hedonistka podobnie jak np. Alina Rose robi zdjęcia z profesjonalnym oświetleniem, takim jak w studiach :) wtedy flesh nie jest potrzebny i nawet zimą można robić perfekcyjne zdjęcia :)

      Usuń
    4. Jeśli chodzi o zdjęcia to niestety muszę stanąć w obronie anwen, gdyż całkowicie ja rozumiem! Od jakiegoś czasu mi odbiło i robie se fotki zdjęć włosów i wiem jak trudno jest to zrobić. Jeśli niema się odpowiedniego światła i osoby która by to zdjęcie zrobiła, to nigdy te włosy nie wyjdą dokładnie na zdjęciu jak są na żywo. A skoro niema jej kto zrobić w dzień i musi czekać na męża do wieczora , to trudno się dziwić że jest w sztucznym świetle lub z lampą. A swoją drogą anwen probowalas może robić fotki w dzień w naturalnym świetle ale do lusterka? ja zawsze robię do lusterka bo mi niema kto zrobić i jeśli jest jasno to nawet nieźle wychodzą te foty!!! spróbuj! A jeśli chodzi o włosy a raczej o kolor to niestety mi się nie podoba, tyle że ombre nigdy mi się nie podobało ! Jednolity kolor na całości wygląda lepiej, ale to nie mnie ma się podobać! najważniejsza jest kondycja włosów a to ty wiesz najlepiej jaka ona jest.

      Usuń
    5. Anonimowy polecam kasianafali.pl - niedość że włosy zawsze w świetnym stanie to jeszcze zdjęcia bez profsjonalnego oświetlenia z fleszem i bez flesza dla porównania. Za to właśnie lubię tego bloga :)

      Usuń
    6. Nie wiem co Wy wszyscy mają do koloru włosów Anwen, dla mnie ważniejsza jest dużo bardziej treść a nie zdjęcia bo to nie jest photoblog. Uwielbiam to w tym blogu że jest wiarygodny, wydaje mi się że autorka nawet przed urodzeniem dziecka miała normalną pracę i co za tym idzie nie miała dużo czasu na bloga i nie był jej głównym źródłem utrzymania wiec wybaczcie ale wole bloga bardziej prawdziwego z mniej profesjonalnymi zdjeciami od blogow gdzie wszystko jest sponsorowane i idealne. Nawet jak na zdj nie widac tego koncowego efektu to ja wierze autorce bo najzwyczajniej w swiecie Anwen od poczatkow bloga pisze nam prawde:) I serio nie da sie juz dalej czytac tego gadania o tym kolorze a w komentarzach czesto mozna bylo znalezc pomocne informacje, nie lepiej odpowiedziec komus na pytanie w komentarzu niz mowic Ani jaki ma kolor wlosow?

      Usuń
    7. A ja sto razy bardziej wolę zdjęcia Anwen - nawet jeśli nie oddają idealnie koloru czy nie są super profesjonalne, ale za to naturalne - od mocno wystylizowanych i jeszcze bardziej wyfotoszopowanych zdjęć Aliny Rose czy kosmetycznej hedonistki. Pozdrawiam :)

      Usuń
  15. Anwen, popsuło się menu PROBLEMY, na blogu. Tj nie można nacisnąć go z głównej strony

    OdpowiedzUsuń
  16. Przez OM włosy wyglądają na bardzo lekkie. A powinny być dociążone. Jednak jest blask, włosów jest dużo i nawet ładnie się układają.

    OdpowiedzUsuń
  17. Odpowiedzi
    1. świetna jest :))) zaglądam do niej praktycznie codziennie

      Usuń
  18. Witaj zaczynam ostro brac sie do walki , moje włosy z dnia na dzien wypadaly wypadaly staly sie ciensze i tluste nabawilam sie zapalenie lojotokowego glowy zaraz po tym lupiez psty ciala łapałam infekcje grzybiczne nie wiem skąd .... Jem tran , magnez ale to mało ... wspomniałaś Anwen o oleju z wiesiołka kidys dostalam w prezencie do picia ale niee przełknę tego jakie tabletki kupywalaś? i sa godne mozna go laczyc z tranem?.
    Chce zakupić twoją ksiażkę czy sa zawarte w niej tresci o kazdym typie włosów? . Boje sie ze nie długo bede łysa lekarz rodzinny jak i dermatolog przepisali mi emulsje Zoxiderm szampon Pirolam i szampon selsun blue ale ja nie mam łupiezu , chodz dermatolog wykonywał mi badanie włosów pod mikroskopem . Chciałam przejść sie do trychologa ale nie wiem co on by na to poradził w końcu nie jest lekarzem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pierwszym zdaniu napisałaś, że masz/miałaś łupież pstry - to dlatego lekarze zalecili stosowanie szamponów leczących łupież.
      W książce Anwen nie znajdziesz odpowiedzi na pytanie dlaczego włosy wypadają, bo tych powodów jest wiele i mają różne podłoże, np. stres, przemęczenie, hormony, niewłaściwa dieta czy pielęgnacja - zweryfikuj wszystko pod tym kątem. Są to najczęściej 'zdarzenia' które nie miały miejsca tu i teraz ale działy się około 3 miesiące wstecz (jesienne wypadanie włosów spowodowane jest po lecie). Tak samo jak na pełne efekty działania suplementów trzeba czekać 3 miesiące.
      Idzie zima - zainwestuj w czapkę z wełny, wcierkę do włosów, wykonuj systematycznie peelingi skóry głowy, postaw na dodatkową suplementację, wykonaj przekrojowe badania krwi i stosuj się do wytycznych lekarzy.
      Tak, trycholog kosmetyczny nie jest lekarzem, ale posiada szeroką wiedzę nt. włosów i skóry głowy i przy intensywnym wypadaniu należy wręcz połączyć dermatologa, endokrynologa z wiedzą trychologa.

      Usuń
  19. Wczoraj przypadkiem trafiłam na polecaną przez Ciebie odżywkę. Kupiłam bez wahania :-)
    Dziś nałożyłam na 20 minut. Wcześniej specjalnie umyłam włosy szamponem z Sls.
    Moje włosy były rozjaśniane, są wysokoporowate.
    Powiem tak: odzywka nie jest zła, ale umiem sprawić by moje włosy wyglądały lepiej.
    Przy zdrowszych włosach może zachwycić.

    OdpowiedzUsuń
  20. PIĘKNIE, dla mnie idealnie byłoby gdybyś dodawała tak ok. 5 zdjęć w każdym poście:), z przodu, z tyłu, z boku :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Droga Anwen czy jesteś z zawodu kims powiazanym o pielegnacji włosów skąd czerpałaś na to wszystko wiedze?
    ja natomiat szukam kogoś kto by mi rozpisał plan działania pielegnacji włosów abym mogła opisac poszczególny moj typ włosa który poznałam moglabym prosić cię o pomoc?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anwen nie jest trychologiem, studiowała matematykę

      Usuń
  22. Anwen! Pisze do Ciebie jako do wpływowej blogerki, ale również jako do matki. Sama mam nieco straszą od Twojej córkę. Dlatego nie mogę zaakceptować faktu, że tak wiele dzieci jest niedożywiona, zaniedbana, krzywdzona. To niedopuszczalne! Dlatego błagam, napisz choćby jeden post o tym, jak możemy pomóc tym niewinnym, bezbronnym dzieciom. Pajacyk, wiewiórka.pl, aukcje charytatywne, maratony Zumby, oddanie odzieży dla np. FamilyForFamily, szalchetna paczka. Tyle pieniędzy wydajemy na kosmetyki, żeby być jeszcze piękniejsze, a tyle dzieci nie ma nawet śniadania! Polecenie zapłaty choćby 30zł. Dla nas tak niewiele, a pomoże tak wiele zdziałać. Razem mamy siłę. Uruchom falę dobroci, błagam! Masz moc, wykorzystaj ją!
    Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to jest blog o włosach, nie lepiej zwrócić się z taką prośbą do odpowiednich for, fundacji, stron, blogów? Myślę, że każdy kto chce pomóc pomoże tak czy siak, a ten kto nie chce to nie ma co ich namawiać :) Ja np. już nie pomagam i pomagać nie będę. Wiem, że to może źle. Mam złe wspomnienia z tego. Może tylko ja tak trafiłam, może to był przypadek ale już nie chcę tracić nerwów na tym. Kiedyś z własnej kieszeni zrobiłam paczkę na śwęta dla takiej rodziny, znałam ją tak śrenio, ale wiem że było im ciężko, kupiłam ubranka dla dziecki, plecaki, książki, trochę zabawek. I co się okazało? Tydzień później wszystko wylądowało na aukcji, rodzice sprzedali WSZYSTKIE prezenty. W następnym roku w mojej miejscowości były rozdawane paczki dla biednych rodzin. I co? Dostały wszystkie te rodziny "kombinatorów", czyli rodziny gdzie rodzice pracują na czarno, mają z 3 tys miesięcznie, wszystkie dodatki z gminy, zwroty kosztów i udają biednych a i jeszcze ciągną ile sie da. Nie raz chodzili po domach i zbierali po sąsiadach paragony żeby dostać więcej kasy z gminy za zwrot kosztów utrzymania. A ci naprawdę potrzebujący nie dostali nic bo np ojciec zarabia 1.200 zł, więc to według przepisów za dużo jak na 5 osobową rodzinę. Innym razem z koleżanką zrobilyśmy zakupy w spożywczym za jakieś 150 zł dla jednej rodziny, to dostałyśmy ochrzan że np nie ma tam tuńczyka albo makaron jest nie taki, i że nawet zakupów nie umiemy zrobić. Wiem że są na świecie potrzebujące dzieci ale ja nie widzę sposobu w który mogłabym pomoc. Bo wiem że bardzo często taka pomoc nie dociera w ogole do tych rodzin. Przepraszam za błędy ale piszę na szybkiego w pracy :)

      Usuń
    2. Znowu ten spam, u blondhaircare było to samo. Szantaż emocjonalny "piszę do ciebie również jako do matki" albo "Tyle pieniędzy wydajemy na kosmetyki, (...) a tyle dzieci nie ma nawet śniadania!"... No i co w związku z tym? Mam się poczuć zła i niedobra, bo wolę kupić maskę niż zrobić komuś szlachetną paczkę? Pasożyty powinny radzić sobie same, jak ktoś narobił dzieci i nie ma za co je wykarmić to tylko jego wina. To blog o włosach, a nie blog o działalności charytatywnej, choć skoro już u drugiej blogerki znalazłam ten wpis - pewnie biegasz po wszystkich blogach i spamjesz jak zwykły, obrzydliwy spamer, jedynie intencje niby są dobre. ;/

      Usuń
  23. Aniu, słyszałaś o zmianie składów kosmetyków rosyjskich? Moje włosy bardzo je lubią, najbardziej czarne mydło i balsamy na kwiatowym i łopianowym propolisie. Informacja z miejscowego sklepu... Będą tańsze o kilka złotych, ale skład już będzie pozostawiał dużo do życzenia... Czarne mydło dostanie więcej SLSów, a balsamom też przybędzie wygładzaczy, wypełniaczy itd... Wielka szkoda :( Już dałabym te kilka złotych więcej, ale za stare produkty... Tym bardziej, że cena balsamów i tak była super.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak i nie. W obiegu obecnie są dostępne 2 rodzaje łudząco podobnych produktów - kupiłam przed tygodniem oba balsamy, ale jeszcze żadnego nie stosowałam.
      Składów nie będę przepisywać, postaram się krótko opisać różnice widoczne na opakowaniach.
      Mowa o Balsamie Babuszki Agafii na kwiatowym propolisie nr 4. Stara pojemność - 600ml, Nowa pojemność 550ml. Oprócz pojemności i składu różnią się tylko treścią nad kwiatkami na przedniej etykiecie. Z tyłu natomiast 550 posiadają skład bez tłumaczenia na cyrlicę oraz rzucające się w oczy symbole dotyczące recyklingu, czasu przydatności do zużycia po otwarciu, a także informację o tym, że produkt został wytworzony na terenie Unii Europejskiej.

      Szampony Babuszkowe o pojemności 550ml MAJĄ w składzie SLES (napis na przedniej etykiecie na dole - bez SLS).

      Usuń
  24. Dziewczyny powiedzcie mi... Kupiłam kozieradke zrobiłam napar i stosowałam jako wcierke. Nigdy nie miałam problemu ze skórą głowy a po niej normalnie tak swędziało i strupy mi się porobiły. Od teraz używam jej do kotletów z piersi kurczaka i innych mięs cudownie podkręca ich smak. Chyba takie jest jej przeznaczenie;) A na wcierke to zdecydowałam się poraz kolejny na jantar ii bez problemu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kozieradka uczula bardzo często. mi np. po niej się łupież pojawił :(

      ogólnie - naturalne i ziołowe specyfiki mają to do siebie, że uczulają częściej niż syntetyki.

      Usuń
  25. Nie lepiej nałożyć ampułkę na godzinę pod czepek ? Albo kupić lepsza maskę, zamiast sie bawić w wyjdzie albo nie wyjdzie ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie pomyślałaś, że to właśnie o to chodzi : żeby się tym bawić. Wydaje mi się, ze dla Anwen jak i dużej ilosci jej czytelników dbanie o włosy to takie hobby.

      Usuń
  26. https://www.youtube.com/watch?v=PGwLKG9yrQ8 polecam kanał, dziewczyna ma powalające włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Anwen i drogie włosomaniaczki. Mam do Was pytanie, być może już takie było ale nie wyłapałam. Planujemy z mężem w najbliższym czasie dzidziusia. I tyle już się nasłuchałam i tym ciążowym lub pociążowym wypadaniu włosów, że zrodziło się pytanie: czy jest sens jakoś temu wcześniej zapobiegać? Jakieś wcierki suplementacja? Czy ciążowe hormony tak czy siak zrobią swoje? I jeszcze pytanie odnośnie farbowania, jak to z tym jest w ciąży? Ja mam 23 lata, ale troszkę siwych na skroniach mam, dlatego się farbuję na rudo, już kilka lat, zresztą nie wyobrażam sobie siebie w innym kolorze, jakbym się urodziła w takim :) Pozdrawiam Kasia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hormony powodują, że w czasie ciąży włosy nie wypadają więc pociążowe wypadanie jest spowodowane tym, że nadrobisz to co zyskasz podczas ciąży.. a więc musiałabyś znaleźć środek który spowoduje, że w ciąży będą Ci regularnie wypadać a to chyba nie ma sensu;) Powodzenia.

      Usuń
  28. Droga Anwen, właśnie wróciłam ze sklepu MarcPool z nowiutką maską rosyjską :) Co więcej, sklep wprowadził również szapon na kwiatowym propolisie oraz kilka kosmetyków to twarzy! Moją drożdżową maskę do włosów kupiłam za 14.99zł.
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  29. Efekt zachwyca jak najbardziej;)
    Ale to wszystko tez zalezy od włosów;)

    OdpowiedzUsuń
  30. A olej musztardowy? coraz bardziej zachwyca moje śrenio/wysoko porowate włosy

    OdpowiedzUsuń