Jak nakładać maski, żeby lepiej działały?

źródło
Zawsze jak piszę tego typu posty (skierowane bądź co bądź do początkujących włosomaniaczek) mam nieodparte wrażenie, że przecież to nic odkrywczego i każdy kto mnie czyta na pewno już o tym wie. Doskonale jednak zdaję sobie sprawę z tego, że wcale tak nie jest, bo takie, wydawałoby się banalne pytania dostaję bardzo często, więc chyba jest zapotrzebowanie na takie wpisy :) Mam więc nadzieję, że te bardziej doświadczone czytelniczki nie będą mi miały za złe, że co jakiś czas na blogu pojawi się post 'dla początkujących'.

W związku z naszą akcją Testujemy Kallosy, pomyślałam, że przyda się wpis o samym nakładaniu masek, tak by nie mieć wątpliwości, że każda z uczestniczek wykorzystała możliwości danego produktu w 100%. Efekt po zastosowaniu tej samej maski może być znacząco różny w zależności od tego jak dokładnie jej użyjemy. Dziś chciałabym krótko opowiedzieć o tym co w takim razie można zrobić by stosowana przez nas maska zadziałała jeszcze lepiej:

Po pierwsze rozczesywać

włosy po aplikacji. Dzięki temu maska dotrze do 'każdego włosa'. Równomiernie rozprowadzona zadziała na pewno lepiej. Możemy do tego użyć np. szczotki Tangle Teezer albo grzebienia z szeroko rozstawionymi zębami. Ważne by robić to powoli i delikatnie, bo takie mokre włosy łatwiej uszkodzić mechanicznie.

Po drugie nakładać na odsączone włosy

Jeśli używamy maski po myciu to zawsze należy najpierw odsączyć nadmiar wody z włosów w ręcznik. Jeśli tego nie zrobimy to woda rozrzedzi maskę i osłabi jej działanie. Poza tym maska będzie bardziej spływać z włosów i mniejsza jej ilość na nich zostanie. 

 Po trzecie nie zmywać maski szamponem

Możemy też maski nakładać przed myciem na suche lub lekko zwilżone włosy, wtedy też zadziałają dobrze pod warunkiem, że po ich spłukaniu nie umyjemy włosów na długości szamponem. Często czytałam zarzuty, że nakładanie maski przed myciem nie ma sensu, bo zmyjemy całe jej dobroczynne działanie i oczywiście się z tym nie zgodzę, ale pod warunkiem, że szamponem umyjemy sam skalp.

Po czwarte zrobić kompres

Który dodatkowo wzmocni działanie maski, bo dzięki wyższej temperaturze łuski włosa się rozchylą i dobroczynne składniki (proteiny czy niektóre oleje) będą w stanie wniknąć głębiej i zatrzymać się we włosie na dłużej. Taki kompres to nic innego jak foliowy czepek i ręcznik, które możemy dodatkowo podgrzać suszarką. Istnieją również specjalne termoczepki, które podgrzewamy wcześniej w mikrofali, ale nie miałam jeszcze okazji ich stosować.

Po piąte sauna

Mam na myśli zarówno pomieszczenie, do którego się wchodzi jak i specjalne sauny na włosy jakie można spotkać u fryzjera. Jeśli nie mamy możliwości skorzystać z tych wymienionych wcześniej zostaje nam jeszcze domowa wersja takiej sauny. W każdym z tych przypadków podwyższona temperatura a czasem i wilgotność powietrza sprawiają, że składniki maski będą miały szansę skuteczniej zadziałać.

Po szóste odpowiedni czas

Tak jak pisałam już kiedyś w TYM poście wszystkie maski poza tymi 'ekspresowymi' warto potrzymać na włosach przez około 30 minut. Niezależnie od tego czy nakładamy je przed myciem czy po myciu, czy są one kupione w drogerii czy też samodzielnie przez nas przygotowane. Taki czas jest najbardziej optymalny, bo po jego upływie włos i tak już nie przyjmuje nowych składników odżywczych. Minimalnie taki zabieg powinien trwać 20 minut, ale nie ma sensu przedłużać go do kilku godzin czy nawet całej nocy. I o ile w tym pierwszym przypadku raczej sobie nie zaszkodzimy, tak już całonocne odżywianie włosów, a już w szczególności pod folią może sprawić, że nie tylko nasze włosy staną się bardziej łamliwe (łuska zostanie za bardzo rozmiękczona), ale i skóra głowy zostanie podrażniona, co będzie skutkowało wzmożonym wypadaniem.

Po siódme odpowiednia ilość

W tym przypadku sprawa już niestety nie jest taka prosta, bo wszystko zależy od tego jakiej długości i gęstości są nasze włosy, a także od samej maski. Niektóre produkty działają świetnie użyte nawet w minimalnej ilości, a innych potrzeba naprawdę sporo by pokryć nimi całe włosy. Są też maski, które przynajmniej u mnie nałożone w nadmiarze działały gorzej, bo obciążały włosy, a takiego efektu bardzo nie lubię. Jak w takim razie określić optymalną dla siebie ilość? Najlepiej oczywiście metodą prób i błędów zaczynając od większej ilości i stopniowo ją zmniejszając obserwować efekty.


Pozdrawiam Was serdecznie,
PS Niedziela dla włosów pojawi się w tym tygodniu jeszcze później niż zwykle, bo wciąż jestem poza domem i nie mam ze sobą niestety nic ciekawego co mogłabym na włosy nałożyć. Spodziewajcie się jej w okolicach środy - czwartku ;)
Udostępnij

211 komentarze:

  1. Treściwe podsumowanie. Do do czasu trzymania maski, to tak jak piszesz - lepiej troche krócej niż za długo. Wydaje mi się, że to jest częsty błąd takie przetrzymanie. PS. Nie podlinkowany post w "po szóste..." :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie uzywam sauny :) zawsze aplikowalam maski poprawnie, na rozczesywanie wpadlam sama, bo było mi łatwiej potem rozczesac splukane wlosy - nie byly splatane!

    OdpowiedzUsuń
  3. Oooo wreszcie! Jako ta początkująca bardzo dziękuję za wpis. :) Niby takie oczywistości, ale potrzebowałam tego, by rozwiać wątpliwości. I nie wiedziałam, że rozczesywanie jest takie ważne. Czas sobie sprawić dobry grzebień.

    OdpowiedzUsuń
  4. Przydatne wskazówki dla niewtajemniczonych! :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedyś rozczesywałam włosy po nałożeniu maski grzebieniem z szeroko rozstawionymi zębami teraz, kiedy zmagam się z wypadaniem włosów nie przeżyłabym widoku kłaków na grzebieniu :)
    Zazwyczaj staram się po każdym myciu nałożyć maskę/odżywkę na włoski i założyć foliowy czepek. Spłukuję zawsze letnią wodą.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie rozczesywałam włosów po nałożeniu maski, tylko lekko przeczesywałam je palcami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie rozczesuję, bo u mnie wtedy bardzo wypadają :-/

      Usuń
    2. do anonimowego: ja rozczesuje dokladnie wlosy przed myciem i co ma wypasc to wypanie. potem jakies pojedyncze.

      Mi tez barzdo wypadaly, zrobilam badanie krwi i mialam duze braki: zelazo, b12, b9, zaczelam brac leki i po miesiacu przestaly wypadac w wielkiej ilosci.

      Usuń
    3. Ja też nigdy nie rozczesuję włosów z maską, tak samo mokrych oczywiście

      Usuń
    4. Tu ten sam anonimowy, co 2 lutego ;): ja też zawsze dokładnie rozczesuję przed myciem, a mimo to jeśli rozczesuję je w trakcie jak jest na nich odżywka czy maska to wypadają duzo bardziej, niż jak tego nie zrobię. Dziwna sprawa, bo wygląda na to, że nie lubią czesania jak są zamaskowane ;) Krew badałam w grudniu i wyniki mam dobre, także nie tutaj jest przyczyna ;)

      Usuń
    5. Moje włosy też bardzo trudno rozczesać po "zamaskowaniu", nawet jeśli używam produktu z silikonami. I tak wiążę je na czas trzymania maski w ścisły kok, więc odżywka dociera gdzie trzeba ;)

      Usuń
  7. Bardzo przydatny post:-)
    Anwen dlaczego na liście do testowania Kallosów nie ma Latte serical?? To chyba najbardziej popularny Kallos...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Latte seerical to nie jest kallos, co jest mylone przez wiele wlosomaniaczek

      Usuń
    2. Maska Latte nie jest Kallosem. To Serical ją produkuje ;)

      Usuń
    3. Ten błąd jest wszędzie:
      http://www.ceneo.pl/14224813
      Chyba kilka starych postów na temat tego "kallosa" jest do poprawienia.

      Ktoś wie co to jest za maska w takim razie? To już inny produkt o bardzo podobnym składzie, skoro ma odrębną opinię?
      http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=26897

      Usuń
  8. A ja zawsze nakładałam maski przed i myłam szamponem jak zawsze... tym razem postaram się skupić tylko na skalpie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy to aby na pewno nie działa? N swoim przykładzie widzę jak wyglądają włosy po takim potraktowaniu, w porównaniu do nieużycia maski ani przed myciem, ani po myciu, są dość gładkie, bardziej miękkie, b. puszyste, łuski mniej rozchylone jak na moje średnie chyba pory... i pewnie jeszcze kilka innych cech, których mogę nie zauważać... a zatem ta maska przed myciem i to szamponem z silniejszym detergentem - ALS, czasami SLS tylko na długości, bo odkryłam, że po ALS nie swędzi mnie skalp, więc używam do woli - na moich włosach daje jakieś efekty widoczne, odczuwam to jako dożywienie włosów.
      Raczej bym z tego nie rezygnowała, zaś użycie maski po myciu, mimo że mają skł. myjące CC czy BC to jakoś niezbyt domywa mi włosy, są bardziej klapnięte, optycznie jest ich mniej. To pewnie sprawa indywidualna, tak sobie myślę
      *czarnuszka

      Usuń
    2. Ja również nakładam maski przed myciem, bo mniej czasu mi to zajmuje i nie musze sie męczyć z nakładaniem na mokre włosy. Po umyciu włosy są bardziej odżywione, błyszczące i ogólnie ładniej się prezentują, a przede wszystkim są puszyste i uniesione u nasady. Jeśli używam maski po myciu to włosy są klapnięte i brak im objętości i puszystości. Ania

      Usuń
  9. super przydatny post. Jak rozczesywalam wlosy ponalozeniu maski, to one faktycznie pozniej bylu bardziej nawilzone i odzywione. No i ilosc tez gra duzo role, lepiej troche mniej nalozyc, niz zbyt obciazyc wlosy!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja nakładam maskę przy każdym myciu, na 40 minut-godzinę, w ilości dość pokaźnej. Moje włosy są nieco wymagające. ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. nie robię żadnego błędu, juhu! :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja kiedyś jak bylam bardzo mloda regularnie spalam w masce całą noc i miałam piękne długie kręcone włosy...
    Teraz mi jest za bardzo niewygdnie i musze wstawac rano zeby suszyc wiec to bez sensu.

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak używamy odżywki to później też szamponem umyć tylko skalp a nie włosy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moze metoda OMO? tresciwa odzywka/maska na dlugosc pod kompres, potem po jakims czasie (np.20minut) mycie skalpu szamponem a potem odzywka bez splukiwania :)
      a tak "normalnie na codzien" to najpierw mycie szamponem a potem odzywka nakladana tylko tak mniej wiecej od ucha w dol, na pare minut i zwykle splukanie :)

      Usuń
    2. A jak masz napisane na opakowaniu odżywki? Nałożyć na umyte włosy a następnie spłukać...

      Usuń
    3. Tak, i na opakowaniu jest również napisane, zeby stosowac szampon z tej samej serii, żeby uzyskać najlepszy efekt ;)

      Usuń
    4. Na opakowaniu masek tez jest napisane, nalozyc na umyte wlosy. A mimo to wlosomaniaczki kombinuja i klada przedd myciem.

      Usuń
    5. Anonimowy z 2.02.2015 z godz 17:55 to się nazywa eksperymentowane. Metoda OMO nie sprawdza się na kazdych włosach ale dla włosów naprawde suchych i kręconych jest idealna C:

      Usuń
    6. Szampon i odżywką z tej samej serii to nie zawsze dobry efekt, niestety:( nie warto wierzyć wszystkiemu co jest napisane na opakowaniach. Przez lata tak stosowałam o miałam kiepskie włosy:( mydle też, że ta klauzula ma zatrzymać klienta przy danej marce po prostu. Szampon innej marki plus odżywką innej mogą dawać o wiele lepsze efekty!

      Usuń
  14. Pomimo, że nie jestem początkującą włosomaniaczką taki wpis bardzo mi się przydał.
    Chociaż nadal mam obawy co do rozczesywania włosów po nałożeniu maski, po prostu boję się, że uszkodzę moje delikatne włosy.

    OdpowiedzUsuń
  15. zawsze mam problem z ilością :)

    OdpowiedzUsuń
  16. dla mnie nr 1 jest reklamowika i zimowa czapa na pol godz:) Anwen czy slyszalas o wcierce BIOXSILE?? zbiera duzo dobrych opini kwc na wizaz. Mam jeszcze pytanie dlaczego w ciazy nie stosowalas wcierek?? ja jestem w 2 ciazy i zastanawiam sie co bym mogla powcierac zeby sobie nie zaszkodzic?? dzieki, Mortycja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ciąży to polecam jakieś proste i naturalne wcierki: woda brzozowa, pokrzywowa. Coś w ten deseń.
      Abrakadabra

      Usuń
    2. No to na własną odpowiedzialność używaj tych wcierek, jeśli się już uprzesz, ale to nie popłaca bo nie używa się wtedy niczego przyśpieszającego na skórę ani wewnętrznie pobudzającego (myślałam, że to jest jasna sprawa niekwestionowana) na płód może mieć jakiś wpływ niekorzystny więc unika się takich rzeczy, lepiej dmuchac na zimne niż się poźniej męczyć ze złymi skutkami, ani nawet nie jest konieczne, bo ciążowe włosy szaleją, więc po co

      Usuń
    3. Jeśli dobrze pamiętam, to Anven pisała, że niema po co używać wcierek w ciąży, bo jej włosy były w bardzo dobrej kondycji, więc po co miała by to robić? ;) Domyślam się jeszcze(sama byłam kiedyś w ciąży), że w zaawansowanej ciąży jest to trochę męczące.

      Usuń
    4. Nie wiem jak wcierka moglaby zaszkodzic podczas ciazy. Sa naturalne, koziradki, zilowoki itd. a co do kupnych to nie sadze, by cos tam bylo, co mogloby zaszkodzic.
      Ale jak masz obawy, to ja bym nie sluchala dziewczyn tylko poszla z pytaniem do lekarza. bo co jedna to inna wersja. itd.
      I ja tez tak mam w pamoieci jak Anonimowa z 13:57 napisala

      Usuń
    5. A może spróbujesz wcierki z kawy?

      Usuń
    6. Dobrze byłoby zapytać lekarza. Nie wszystko co naturalne to nie zaszkodzi. Nie wszystkie zioła można stosować w ciąży, kupne wcierki zawierają różne ekstrakty. Będąc w ciązy nie chciałabym też stosować wcierek z alkoholem ( woda brzozowa, pokrzywowa ) choć nie wiem czy taka ilość miała by duże znaczenie.

      Usuń
    7. Anonimowy3 lutego 2015 15:10
      "Nie wiem jak wcierka moglaby zaszkodzic podczas ciazy" Jak to jak? A myślałaś, że to co się nakłada na skórę to przez nią nie przenika do krwiobiegu, nie odkłada się w organizmie? ...że gdzie to wszystko się podziewa? Od razu się nie wydala. A skalp jest wyjątkowo wrażliwą częścią ciała i skóry w ogóle. Alkohol, konserwanty i inne potencjalnie szkodzące. Już same zapachy takich wcierek, nierzadko silne wonie w ciąży odbiera się jeszcze mocniej i nie jest wyłącznie kwestia komfortu nosa czy estetyki zapachu, ale sprawa zdrowotna, bo zapachy również wywołują toksyczne skutki uboczne - pierwszy z brzegu ból głowy o niby niejasnym pochodzeniu, migreny, obrzęk nosa, zawroty głowy itd itd. a co dopiero płynna odżywka wtarta w skalp, nawet i bez alkoholu to co niby polecasz czyli kozieradka... to akurat zioło silnie wpływające na hormony, podobnie zwykła pokrzywa i kilka innych stosowanych przez włosomaniaczki. Ciężarnym byś poleciła kozieradkę regulującą gosp. hormonalną? Oj. Zioła to naturalne silne leki... Trochę wiedzy nie zaszkodzi.
      Adi

      Usuń
    8. Ani też wcierka z kawy. Przecież kawa działa pobudzająco, na ukrwienie. Po takim masażu kawowym pod prysznicem np. ja czuję się nabuzowana, krew szybciej krąży, tętno wzrasta. Naprawdę kobietom w ciąży nie przysłużą się takie fazy, skoki ciśnienia.

      Usuń
  17. Włosomaniacze od dłuższego czasu... niestety jedna najważniejsza rzecz mi nie wychodzi. Jak mam myć tylko skalp??? Dotykam tylko skórę głowy szamponem, ale włosy i tak mam całe w szamponie. Chyba że to ma polegać tylko na tym, aby nie trzeć włosów szamponem. Ja i tak masując skórę głowy jakoś tak ruszam włosy i mimo wszystko są więcej szamponu znajduje sie na nich niż na włosach. Czekam z wytesknieniem, jak ktos mi pokaze jak sie myje wlosy w ten sposób, a nie tylko napisze: tak i tak

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myjesz głową do góry czy w dół? Przy tym pierwszym jest chyba niewykonalne, ale głową w dół po prostu wkłada się umoczone w szamponie palce pomiędzy włosy (najlepiej rozczesane) i masuje albo nawet uklepuje tę pianę na skalpie (nie wiem jak to inaczej określić) a ona już zrobi swoje, ale siłą rzeczy na włosach blisko nasady piana się się przedostanie, reszta włosów, wiszących długich końców pozostaje nietknięta pianą. Zanim nałożę szampon na długość wmasowuję odżywkę, albo już w trakcie mycia szamponem, odżywka ochroni włosy przed działaniem silnego szamponu. I tak oto mam umyte włosy i skalp dwoma różnymi myjadłami.

      Usuń
    2. Na początku wydaje się to trudne, ale jest kilka patentów (no trudno, będzie opis typu zrób tak i tak):
      - postaraj się spienić szampon przed nałożeniem go na głowę - pianę łatwiej utrzymać w miejscu i tak szybko nie spływa po całych włosach, do tego mniej trzesz włosy u nasady. Możesz stosować metodę kubeczkową lub przelać szampon z wodą do dozownika po płynie do higieny intymnej, w którym też uzyskasz pianę
      - rozprowadź szybko szampon po skórze delikatnie ją masując i od razu spłucz wodą. Im dłużej myjesz i trzesz, tym więcej kosmetyku zostaje na włosach
      - jeśli myjesz włosy nad wanną lub umywalką, to na początku spłukiwania włosów możesz unieść końce powyżej głowy, aby piana nie ściekała po całych włosach

      Polecam metodę kubeczkową/z dozownikiem - używasz mniej szamponu, mniej trzesz włosy i jest szybciej. Mi to się czasem nie chce nawet moczyć całych włosów, tylko pochylam się nad wanną, nakładam szampon, myję skórę głowy i tylko spłukuję.

      j.

      Usuń
    3. Ale czy to nie mycie długości szamponem na pewno jest takie dobre? Przecież na włosach osiada kurz,sebum,po prostu brud. Zwłaszcza gdy mieszkamy w dużym mieście, sama piana/odżywka raczej nie zmyje nam tego kurzu,brudu i ew. silikonów

      Usuń
    4. No ale myje Ci włosy na długości piana, która spływa wiec wszystko się domywa. Maski czy odżywki tez maja substancje myjące w składzie.

      Usuń
    5. Zmyje, bo odżywki też często zawierają detergenty

      Usuń
    6. Żeby spłukać szampon ze skóry głowy trzeba go też spłukać z długości, bo w tą stronę spływa... Chodzi chyba tylko o to, żeby nadmiernie nie trzeć czy malować szamponem włosów na długości. Działanie chemiczne zostaje... Zresztą jak nakłada się odżywkę d/s na długości to ona też ściąga kurz i brud. A silikonu zmywa się raz na 1-2 tygodnie mocnym szamponem "oczyszczającym"...

      Usuń
    7. Chodziło mi o lekkie silikony zmywalne np. Babydreamem :). Wiem, że odzywki i maski mają cetrimonium chloride, ale gdy myjemy tylko nimi to też musimy co jakiś czas użyć szamponu,bo nie są w stanie domyć. Moim mocnym włosom "szorowanie" długości nie szkodzi, ale byłam ciekawa :)

      Usuń
    8. No to mając babydream czy maskami i tak trzeba włosy oczyścić.

      Usuń
    9. Moja siostra ostro "szorowała" włosy na długości i miała bardzo rozdwojone końcówki i kruche włosy tak bardzo, że w ogóle nie rosły:( od trzech miesięcy już tego nie robi (udało mi się ją przekonać po licznych próbach) i już widać efekty:) przede wszystkim juz się tak bardzo nie wykruszają. Jak ktoś ma mocne włosy to pewnie różnicy nie widzi- mu obie mamy genetycznie słabe, cieniutkie włosy iu nas ma to ogromne znaczenie...

      Usuń
  18. Od dawna nie było tak przydatnego postu <3

    OdpowiedzUsuń
  19. Super wpis! Poproszę więcej takich "oczywistych" informacji ;) Nie mówię, że jestem kompletnym laikiem ale miło coś nowego przyswoić i potwierdzić dotychczasową wiedzę :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Moje cienkie włosy trzymanie maski pół godziny by zabiło :D Trzymam 5 minut tak jak zaleca producent na opakowaniu... a można przed myciem jakoś stosować maskę, np. Kallosy? Żeby doproteinować włosy ale nie przeciążyć? Proszę się nie śmiać drogie koleżanki- tak jestem zielona :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można, jak najbardziej. zwilż nieco włosy (np. przejedź po nich zwilżonymi dłońmi) i nałóż maskę. Potem umyj tylko skórę głowy.

      j.

      Usuń
  21. Ooo! Najbardziej przydatne rzeczy w jednym miejscu! Super :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nawet o rzeczach oczywistych należy pisać wprost :) Bardzo przydatny wpis, ja akurat to wiedziałam (chociaż coś, hehe), ale na pewno wielu osobom się przyda :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja zdecydowanie bardziej wolę oleje, nie spływają z włosów a to dla mnie duży plus :D Maski stosuję zazwyczaj po myciu lub do emulgowania oleju :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Super post :) Ja przez wiele lat nie przykładałam wagi do rozczesywania włosów z maską...Jak spróbowałam raz - od tamtej pory bez rozczesania ani rusz! :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Hej Dziewczyny i Anwen oczywiście :) mam pytanie trochę z innej beczki. Dzisiaj odwiedziłam moja ulubioną drogerie i znalazłam w niej nowość kurację Joanny Power Hair do włosów cienkich. Czy która z was ją stosowała ? Polecacie? Cena jest kusząca bo niecałe 8 zl. Z gory dziękuje i pozdrawiam (:

    OdpowiedzUsuń
  26. Czy przy rozczesywaniu z maską nie "wychodza" Wam bardziej włosy? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maska daje poślizg więc te włosy, które już wypadły nie zaczepiają się o resztę i mogą spokojnie wyjść. I tak by wypadły czy to w ciągu dnia czy przy spłukaniu/"pomyciowym" rozczesywaniu :). Chyba,że nakładasz też maskę na skórę głowy - źle dobrana może spowodować wzmożone "wychodzenie"

      Usuń
    2. tak się może wydawać, bo mokry i pokryty kosmetykiem włos wygląda na grubszy ;) ten sam włos i tak najprawdopodobniej by wypadł podczas spłukiwania maski lub rozczesywania włosów po ich myciu.

      j.

      Usuń
  27. U mnie reklamówka i czapka rządzą :D chciałam kiedyś suszarkę kapturową, ale stwierdziłam, że to tylko taki bajer. Ostatnio zauważyłam, że TT niszczy mi końcówki i chyba będę go używać właśnie do rozczesywania z maską, bo jakoś o dziwo jeszcze na to nie wpadłam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to niszczy końcówki?! Możesz napisać coś więcej...?

      Usuń
    2. Niektórym osobom TT podobno niszczy końcówki. Chociaż wg mnie to wina sposobu czesania, bo skoro gładko rozczesuje całe wlosy to jak ma niszczyć końcówki. Chyba nie ma ząbków na końcu które je podgryzają :p ale mogę się mylić ;)

      Usuń
    3. Rozczesywałam stopniowo od dołu i idąc do góry, zawsze jak mi się rozdwajały to tylko lekko na końcach, a teraz miałam roztrojone czasem nawet rozczworzone i to na wyższych partiach włosów mimo regularnego zabezpieczania. Poczytajce na innych blogach, też o tym piszą. Poza tym byłam zachwycona bo nie szarpie, fajnie rozczesuje i wygładza.

      Usuń
    4. U Blondhaircare był wpis o niszczącym działaniu TT. Jak końcowki są wrażliwe, porowate, np. pamiętają jeszcze "złe" czasy to plastikowe ząbki mogą je wykruszać i strzępić

      Usuń
    5. Przeczytałam wpis i w sumie równie dobrze jakby Blondhaircare używała innej szczotki niż TT to stan jej wtedy bardziej porowatych włosów również mógł się pogorszyć. Wiec tak czy siak nie wydaje mi się ze to TT niszczy końce. Jeśli są one już i tak rozwojowe, suche, zniszczone to TT czy każda inna szczotka może ten stan pogorszyć. No a wiadomo, że jest to bez porównania do delikatnej, bo z naturalnego włosia, szczotki z dzika.

      Usuń
    6. TT to tworzywo sztuczne chyba, plastik... nam optycznie może wyglądać na gładką powierzchnię, a w rzeczywistości może mieć lekko poszarpaną powierzchnię ząbków, siłą rzeczy będą zahaczać o łodygi włosów jak ostre źdźbła trawy o delikatną skórę palców powodujac lekkie rysy, tak i na włosach może uszkodzić strukturę. Na delikatnych włosach najszybciej. Albo ta opisywana TT rozdwajająca to ten tańszy odpowiednik TT.

      Usuń
    7. To prawda, suche i zniszczone włosy łatwiej potargać...
      Co do TT- tak sobie w pewnym momencie pomyślałam, że może on się zużywa z biegiem czasu, w sensie tworzywo nie jest wieczne... Wydawało mi się, że bardziej sensowne by było gdyby z tego powodu TT niszczył włosy... Nie rozumiem tej nagonki na ta szczotkę, wg mnie rewelacyjna. Mogę ją myć nawet codziennie i nie rozkleja się, nie zamaka, nie pęcznieje i nie grzybieje. W dodatku szybko schnie i zaraz po wyczyszczeniu można użyć <3

      Usuń
    8. To nie jest nagonka, po prostu widze jak jest faktycznie. Włosy zniszczone wycięłam parę miesięcy przed kupieniem TT i praktycznie włosy zabezpieczam codziennie i moja pielęgnacja znacząco się nie zmieniła. Jedynie używanie TT było czymś nowym. Poza tym zaznaczyłam, że poza tym jednym mankamentem szczotka jest świetna.

      Usuń
    9. Jasne, wiadomo, na każdego działa co innego. Tylko dziwi mnie to, dlaczego TT ma niszczyć tylko końcówki a nie całe włosy.

      Usuń
  28. Czy tylko ja mam takie wrażenie, że ten post jest pisany z jakimś takim nie wiem jak to opisać, gniewem, jakby zlekceważeniem? Ugh, niemiłe wrażenie:C

    Szanuję Cię Anwen, to tylko moja mała sugestia:)
    Lęcę po maskę!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie miało być gniewu, ani tym bardziej lekceważenia, ale już nieco zmodyfikowałam początek i mam nadzieję, ze teraz jest lepiej :)

      Usuń
  29. Ja troszke moze nie na temat , ale nie wiem czy wiecie , ze w marcu w Rossmannie pojawi sie nasz ulubiony suchy szampon Batiste ;)
    ale rowniez nowe maski z firmy Biovax.
    A juz od 5 lutego beda w biedronce promocje na produkty do wlosow :)
    Anwen, moglabys wyrazic swoja opinie na temat tych masek z Biovaxu? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za info. Jestem po przejrzeniu gazetki z biedronki i na pewno muszę wypróbować jeszcze jakieś maseczki z biovaxu ostatnio ( chyba rok temu ) załapałam się tylko na 2 rodzaje. Ciekawe jak tym razem będzie z dostępnością u mnie :)

      Usuń
  30. może dlatego że latte od kallos to te w małym fioletowym opakowaniu a serical to tak naprawdę nie jest kallos było już o tym na blogu;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Coś się dzieje z forum, czy tylko u mnie jest problem? Nie mogę w ogóle wejść na stronę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie też nie działa forum :(

      Usuń
    2. padło tak jak kiedyś, już z tydzień nie działa

      Usuń
    3. U mnie działa z telefonu. Z komputera nie działa :/

      Usuń
  32. A jak to jest z tym nakładaniem maski na suche włosy? Bo ktoś mi mówił ostatnio, że to bez sensu, bo łuski i tak przylegają, to nic maska nie zadziała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ma to sens, gdy np. chcesz rozczesać mocno skołtunione włosy. Odżywka/maska da poślizg.

      W innych przypadkach kilka razy przeciągam po włosach dłońmi zwilżonymi ciepłą wodą. Z włosów nie kapie, a łuski mogą się rozchylić.

      j.

      Usuń
  33. Bardzo fajny wpis i przydany :) nie wpadłam na pomysł rozczesywania włosów po aplikacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie przypominacie sobie zdjęć w czasopismach kobiecych, poradnikach urodowych sprzed lat, na blogach i stronach urodowych również, na których jest kobieta z nałożoną białą odżywką, maską gęsto pokrywającą włosy, w ręku trzyma grzebień i je rozczesuje, aby maska dobrze wniknęła we włosy, równomiernie je pokrywając... Ten widok mi się utrwalił w świadomości. Ale sama b. rzadko rozczesuję ;) chyba dlatego, że szybko opuszczam łazienkę inaczej spędziłabym tam pół dnia i po prostu minimalizuję czynności pielęgnacyjne, najcześciej przeczesuję palcami, pora zacząć używać grzebienia! ...podobnie w instrukcjach do farb, na obrazkach też jest pokazane, że należy przeczesać włosy grzebieniem z rzadkimi zębami.

      Usuń
  34. hej, a ja polecam wprasowanie oleju/odżywki we włosy według recepty ślicznowłosej Henri:
    http://henri-and-her-hair.blogspot.com/2013/02/moja-metoda-nakadania-odzywki-300.html

    moim zdaniem efekty są super !!! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciekawe :) na pewno przetestuję w najbliższym czasie

      Usuń
    2. Polecam jest róźnica :) Eve też pisała,że wmasowywanie maski (warto zwrócić uwagę,że na wielu maskach jest opis "wmasować,pozostawić(...) i spłukać") też pozwala wyciągnąc z maski więcej niż samo jej nałożenie na włosy

      Usuń
    3. Ja również zauważyłam że jeżeli masuję dłońmi kosmyki włosów "umemlonej" w masce, to efekt jest o wiele lepszy niż pół godziny bez tego. Pod wpływem wydzielanego ciepła łuski się bardziej rozchylają to czuć od razu, a ten sposób znalazłam tutaj http://blogeve-evel.blogspot.com/2013/11/jak-stosowac-maski-i-odzywki-do-wosow.html
      POLECAM!!! Dla mnie zasada nr 1 w aplikacji maski/odżywki

      Usuń
    4. Ja zawsze wmasowuję, nigdy nie rozczesuję

      Usuń
    5. A mnie strasznie rozbawił tekst że "to ona wynalazła tę metodę" hehe ciekawe, bo ja tę metodę stosuję już od kilkunastu lat, a nauczyła mnie tego sposobu mama. Pamiętam jak 11 lat temu przed studniówką (nie stać mnie było na fryzjera) to chyba z 10 minut tak prasowałam maskę, a później układałam fryzurę

      Usuń
    6. Ojej no, napisała, że wynalazła, po czym zaraz uściśla, że przynajmniej nigdzie się z nią nie spotkała - co moim zdaniem brzmi całkowicie fair, bo rzeczywiście nic o tym nie ma w internetach oraz nigdy przedtem nie słyszałam o czymś takim. To nic nowego, że ludzie niezależnie od siebie wpadają na te same pomysły, w końcu "wielkie umysły myślą podobnie" :)

      Usuń
  35. Ja w sumie od dawna nakładam maski przed myciem i faktycznie, myję tylko skalp. Co prawda co innego mną kierowało, ale fajnie, że robiłam to dobrze :)
    A jak z odżywką w takiej sytuacji? Jak była już maska to podczas mycia nie trzeba już?

    OdpowiedzUsuń
  36. Hej, potrzebuje Twojej porady. Mam włosy proste, dość gęste, naturalny kolor bardzo jasny brąz, od połowy tamtego roku zaczeły mi ciemniec, a ze mam wlosy sklonne do przetluszczania, wlosy ktory odrastaly dawaly efekt " tłustego odrostu ", postanowiłam wyrownac kolor i zafarbowac na jakis czas na ciemniejsze, kolor sie wyrownal, od pazdziernika nie mam odrostow, ale chcialabym te wlosy znowu rozjasnic i do wakacji przejsc do miodowego blondu bez wiekszych inwazji i niszczenia wlosow bo dbam o nie i sa w dobrej kondycji. Od czego moglabym zaczac? Z gory dziekuje za odpowiedz i prosze o pomoc, caluje :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może od kąpieli rozjaśniającej? Myślę,że w tej sprawie możesz też zapytać u Blondhaircare (która nosiła też brązy) ew. do Mysi lub Blondbunny, Anwen poleca też farbowanie na olej jako zabezpieczenie, o obu metodach przeczytasz w podlinkowanych :)
      http://www.anwen.pl/2012/07/czytelnicy-maja-gos-dominika.html
      http://www.anwen.pl/2012/02/farbowanie-na-olej.html

      Usuń
  37. Jak czesto mozna uzywac masek z proteinami np kallos milk?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak potrzebują Twoje włosy, nie ma reguły.

      Usuń
    2. Musisz sama do tego dojść metodą prób i błędów :( np. moje włosy lubią proteiny w dużych ilościach co mycie (są chyba "nieprzeproteinowalne"), włosy Anwen lubią rzut protein co jakiś czas. Używaj tak cz ęsto jak masz ocohtę i obserwuj swoje włosy-sama poznasz czy nie za dużo im tych protein :).W Kallosach tych protein jest niewiele (często po Parfum),wi ęc jeśli nie masz bardzo wrażliwych na proteiny włosów to można nawet co mycie. Jeśli z czymś się mylę, to poprawcie mnie komentujące :) pozdrawiam

      Usuń
    3. Nie mam mozliwosci wytestowania tej "czestotliwosci" z racji mojego zawodu musze wygladac reprezentacyjnie, wlosy myje codziennie po proteinach wygladaja swietnie i zastanawiam sie czy uzywanie ich np co drugi dzien moze grozic przeproteinowaniem. Jeszcze jedno, myje wlosy odzywka, czy to ma jakis dodatkowy wplyw? Chodzi mi o to czy te proteiny sa zmywane przez odzywke czy w jakis sposob sie nadbudowuja?

      Usuń
    4. Chyba w większości zawodów trzeba wyglądać reprezentatywnie :p skoro myjesz włosy codziennie no to używaj przez jakiś czas codziennie masek z proteinani, albo co drugi dzień, albo co trzeci no i zobaczysz przecież kiedy Twoje włosy wyglądają lepiej.

      Usuń
    5. Ale bez ryzyka nie ma zabawy, najwyżej gdy zdarzy Ci się przesadzić to zapleciesz włosy w warkocz-który też potrafi być bardzo elegancki :).Jeśli twoje włosy nie są bardzo zniszczone to uzywanie masek dzień w dzień ci je jedynie obciązy (tym bardziej, że myjesz odżywką).Ogólnie jsak już napisałam Kalosy mają tych protein niewiele,więc prędzej obciąża niż przeproteinują ci włosy

      Usuń
  38. Maskę Biowax najlepiej stosować na sucho, czy na mokro? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba.łatwiej nałożyć maskę na mokre włosy.

      Usuń
    2. Na mokro, bo po 1 lepiej nawilżysz włosy a po 2 przy konstystencji Biovaxów bardzo dużo by ci jej schodziło na sucho

      Usuń
    3. Ja używałam na sucho i byłam zadowolona :)

      Usuń
  39. Bardzo przydatne wskazówki :) Ja czasami zapominam rozczesać włosy po nałożeniu maski, ale postaram się poprawić!

    OdpowiedzUsuń
  40. Nie jest ze mną tak źle... Rozczesywanie i kompres robię, dłużej niż 30 minut (no może kilka razy się zdarzyło do godziny przeciągnąć) nie trzymam, czasami tylko zdarza mi się zmyć szamponem, ale więcej nie będę. Promiss! ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. najprostsze rzeczy,a czasami o nich zapominamy :D

    OdpowiedzUsuń
  42. Niedziela w okolicy czwartku - tylko u Anwen! :D
    Bardzo przydatne rady - niby prosta sprawa, takie nakładanie maski, a łatwo o czymś nie pomyśleć i pozbawić się zachwycającego, maksymalnego efektu. :-)

    OdpowiedzUsuń
  43. Gdy nakladam maske pod olej i trzymam to cala noc to to tez rozmiekczy wlosy?

    OdpowiedzUsuń
  44. Anwen, mam do Ciebie pytanie. Albo do innych czytelniczek bloga. Wielokrotnie czytałam o tym aby po myciu nie przetrzymywać włosów pod ręcznikiem, bo nam się skóra głowy dusi, szybciej się przetłuszczają potem i mają mniejszą objętość. Okej, rozumiem. Ale jednocześnie mówi się o tym, żeby po myciu nakładać na włosy maski na długość włosów i przykryć to wszystko czepkiem, czapką czy czymś... No przecież wtedy też się ta skóra dusi, bo już potem się jej drugi raz nie myje.
    Dlaczego się nad tym zastanawiam... Mam duże problemy z łupieżem, jak uda mi się go zwalczyć to mam zamiar wysłać do Ciebie długaśnego maila z relacją (bo rozmawiałyśmy o tym na spotkaniu w Warszawie - jeśli pamiętasz :)), i w związku z tym staram się ograniczyć wszystko co potencjalnie może szkodzić skalpowi, aktualnie jestem bardzo dobrej myśli w związku z szamponem, który testuję, ale wypowiem się dopiero za miesiąc-półtora jak efekty.
    Więc nie suszę skalpu gorącym powietrzem, ale też staram się nie trzymać po myciu nic pod czepkiem. Wręcz zauważyłam, że skóra głowy źle reaguje na naturalne schnięcie, nie wiem czemu. Ostatnio myję, odsączam 5 minut w tetrową pieluszkę włosy, a potem suszę letnim nawiewem i jest ok. Jak przetrzymam to odsączanie dłużej to czuję, że wilgotna skóra głowy zaczyna być nie wiem, podrażniona..? Przy tym baaardzo dobrze spłukuję wszystko. Nakładam po myciu maskę od ucha w dół na krótko, parę minut, staram się to wynagrodzić olejowaniem przed myciem i jakąś maską przed, ale intryguje mnie to o co pytałam na początku :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja np nie lubie trzymania masek pod czepkiem. Dusi mi sie glowa, dusi mi sie skora glowy, dusza mi sie cebulki, dusza mi sie wlosy. Jesli juz, to wole owinac same wlosy na dlugosci, czyli zwinac wlosy w kok i tylko jego owinac i tylko jego "dusic" ;)

      Usuń
    2. Niestety nie każda z nas ma taką możliwość. Moje włosy są do połowy szyi, ledwo zaczęły si mieścić w kitek więc o zrobieniu i duszeniu koka mogę jeszcze przez długi czas pomarzyć... Co prawda nie myjesz drugi raz,ale spłukujesz-a sama woda może usuwać niewielkie ilości sebum, plus spłukując glowa w dol po tym nowo utworzonym sebum spływa maska, ktora ma w skladzie zazwyczaj cetrimonium :)

      Usuń
  45. Bardzo przydatne porady. Ja jestem facetem, ale noszę długie włosy i przyznam, że stosuję maski - takie dla mężczyzn. Poleciła mi je kiedyś fryzjerka i naprawdę jestem zadowolony z ich działania. Zawsze starannie rozczesuję włosy. Na początku miałem problemy z ilością - nakładałem za dużo. Ale teraz już wiem co i jak

    OdpowiedzUsuń
  46. Raczej nie zgodziłabym się z 3. pkt. Przecież jeśli nakładam maskę na chociażby 30 min (ja od razu olejuję więc trzymam wszystko około 3 godzin) to przy myciu włosów szamponem (skalp, a piana oczyszcza na długości) nie ma mowy, żeby zmyć wszystkie dobroczynne składniki, które i tak już się w większości wchłonęły. Więc jak najbardziej można nakładać maski przed myciem.. Przynajmniej ja tak sobie zawsze tłumaczyłam. Ale poprawcie mnie, jeśli się mylę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem nakładanie maski przed myciem ogólnie jest tylko marnowaniem kosmetyku, gdyż łuski nie są rozchylone i właścwie nic nie dociera do łuski włosa, co najwyżej kondycjonuje jak odżywka i stąd niektóre dziewczyny widzą efekty. Szampon jest lekko zasadowy i rozchyla łuski,dzięki czemu maska wnika do kory. Z tego samego powodu nie używa się masek po Facelle, który ma kwaśne Ph

      Usuń
    2. Kamila ale jeśli na taką maskę nałożymy kompres to łuski jak najbardziej się rozchylą i maska zadziała

      Usuń
    3. Miało być do kory włosa* ;D. To tak,ale wiele dziewczyn nakłada maskę tak jak olej i śmiga bez czepka, wtedy to marnowanie raczej :). A czy ten kompres powinien być cieplejszy niż taki zastosowany po myciu,żeby rozchylić je tak samo jak przy szamponie+kompresie? Czy może jednak źle rozumiem? O ile w przypadku tanich Kallosów które teraz testujemy to różnicy zbytnio nie robi, ale np. takiego Biovaxa to już mi szkoda przed myciem ;D.

      Usuń
    4. Wiadomo,że co innego z maską żółtkowo-naftową czy majonezem,nie odważyłabym się ich kłaść inaczej niż przed myciem :) ale i efektów po nich (mimo kompresowania,o którym wspomniałaś) nie widziałam, więc wychodzi na to że moje niskopory są tak mocno do siebie przylegające, że tylko szampon je rozchyla

      Usuń
  47. Zwykle jest tak że te najbardziej oczywiste i banalne czynności przynoszą najwięcej pytań i wątpliwości. Przydatny post nie tylko dla początkujących! Ja właśnie się dowiedziałam, że wystarczy trzymać maskę 30min a ja zawsze uparcie trzymałam godzinę, nawet jak nie miałam czasu ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale pamiętajmy,że na każdego działa inaczej :), i te 30 min nie zawsze jest uniwersalne, ale jeśli twoje włoski wyglądaja tak samo bez znaczenia czy trzymasz 30 czy godzinę to jak najbardziej :)

      Usuń
    2. Np. Henrietta o tym wspominała,że jednak u siebie widzi sporą różnicę między zostawieniem maski na 30 min a dłużej, i że po dłuższym maskowaniu włosy były "lepsze"

      Usuń
  48. Niby taka prosta rzecz, a proszę, ile można na jej temat napisać :D W dodatku sama się czegoś nowego dowiedziałam- że powinnam rozczesywać włosy po nałożeniu :) Będę pamiętać!

    OdpowiedzUsuń
  49. Niby prosta rzecz, wiedza, o której wiedziałam, gdzieś tam, a jednak wciąż popełniałam błędy :)
    dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Aniu, czy było podsumowanie akcji "Lipiec miesiącem płukanek"? W wyszukiwarce znalazłam tylko ankietę,sama brałam w niej udział i byłam ciekawa wyników. Jeśli jednak byłó to przepraszam :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeszcze nie było :) cały czas o niej pamiętam tylko ciągle nie mam czasu by przysiąść nad analizą ankiet :(

      Usuń
  51. Ja polecam również suszarkę kapturową, lub jej alternatywę- sam "kaptur" do zwykłej suszarki, na Aliexpress można go kupić po przeliczeniu za ok. 8zł, używam i bardzo fajnie podbija działanie maski :) przetestowałam z m.in. Kallosem Latte (tym właściwym :) nie Serical),Omegą,Blueberry oraz maskami Romantic

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. muszę go zamówić :)

      Usuń
    2. To podrzucę jeszcze link dla was :) bo w porównaniu z ww. suszarką wydatek niewielki, nie żebym reklamowała ;D.Na Ebayu też jest,ale na Ali zakup jest łatwiejszy bo wystarczy podać dane karty płatniczej i liczy jak transakcję w sklepie,bez prowizji za przeliczenie

      http://www.aliexpress.com/item/F9s-Home-Portable-Soft-Hood-Bonnet-Attachment-Haircare-Salon-Hair-Dryer/1111138717.html

      Usuń
  52. Czasami maski trzymam nawet godzinę na włosach. :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Bardzo fajny post Anwen! warto pamiętać, że sukces to nie tylko dobrze dobrane kosmetyki, ale również sposób ich używania. Postanowiłam, że koniec z ciągłym "następnym razem potrzymam dłużej maskę, olej itd" ;)
    Chciałabym jeszcze dodać, że również odniosłam wrażenie, iż początek posta jest napisany w niezbyt miłym tonie, tak jakby z wyższością. Anwen, wg mnie nie ma potrzeby, abyś tłumaczyła, z jakiego powodu piszesz cokolwiek, myślę, że nikt nie będzie się dziwił, ponieważ każda Twoja wskazówka jest skarbnicą wiedzy:) Pozdrawiam, Ola.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem czemu odebrałyście ten początek w taki sposób, ale nieco go zmieniłam i mam nadzieję, ze teraz już nikt nie odniesie takiego wrażenia :)

      Usuń
    2. Może to przewrażliwienie;)
      Bardzo fajnie, że rozważasz takie drobne uwagi i liczysz się ze zdaniem czytelniczek. Moim zdaniem mała zmiana, a ogromna różnica w odbiorze. Pozdrawiam ciepło:) O.

      Usuń
    3. Oj tam wrażenie. To rzecz osobista i nie podlega ocenie. A jeśli po zmianie słów znowu ktoś odniesie inne wrażenie? ;)

      Usuń
    4. Dziewczyny... Takie wpisy są dużo bardziej potrzebne i dużo bardziej wartościowe niż myślicie. Osoba ktora jest zaawansowana w pielęgnacji swoich włosów powinna potraktować je hobbystycznie, jako male przypomnienie i usystematyzowanie wiedzy. Natomiast dla osoby początkującej wiele wpisów moze byc niezrozumiałych co Anwen rozwiązuje (genialnie zresztą) podlinkowywaniem i odnośnikami do innych postów. Ten blog to skarbnica wiedzy dla wielu początkujących dla których takie porady jak ta sa niezbedne zeby rozpocząć swoją przygodę z właściwą pielegnacja- nie zapominajcie o tym ;) Anwen po prostu dla nas pisz i nie tłumacz się bo nie masz ku temu powodów.

      Usuń
  54. Hej dziewczyny!
    Oto składy szamponów, które mnie najbardziej uczuliły: EQUILIBRA: Aqua, Aloe Barbadensis Gel, Ammonium Lauryl Sulfate, Lauramidopropyl Betaine, TEA-Lauryl Sulfate, Maris Salt, Polyquaternium-7, Parfum, Phenoxyethanol, Sodium Benzoate, Citric Acid, Sodium Chloride, Sodium Dehydroacetate, Disodium EDTA, Cl 42090, Cl 19140.

    PALMOLIVE: Aqua, Sodium C12-13 Pareth Sulfate, Cocamide MEA, Behenyl Alcohol, Sodium Chloride, Dimethicone, Parfum, Glycol Distearate, DMDM Hydantoin, Polyquaternium-7, Tetrasodium EDTA, Citric Acid, Glycerin, Sine Adipe Lac, Olea Europaea Oil, Benzyl Salicylate, Butylphenyl Methylproponial, Citronellol, Hexylcinnamal, Linalool

    Mogłybyście mi powiedzieć, co one mają mają wspólnego w składzie? Próbuję dojść do tego, który składniki/składniki mnie uczulają i nie mogę tego rozgryźć. Z góry dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Palmolive może uczulać DMDM Hydantoin.

      Usuń
    2. Wspólne elementy:
      Aqua, ale to raczej niemożliwe, żeby woda Cię uczuliła.
      Polyquaternium-7
      Citric Acid
      Sodium Chloride

      Pogoogluj sobie i przeczytaj, za co odpowiadają. Analiza takich składów to 5 minut.

      Usuń
    3. Dzieki wielkie!

      Usuń
    4. Zwróć uwagę również na kompozycje zapachowa linalool citronellol itp. Ja jestem na nie mega uczulona swędzi głową,wysypki itp i tylko tabletki pomagają...

      Usuń
    5. W Equi to co kryje się pod parfum, ale też barwniki na końcu

      Usuń
  55. Warto sobie czasem odświeżyć nawet tak podstawową wiedzę :) U mnie maski najlepiej spisują się trzymane ok. 45 min, po 30 min. czasem czuję "niedosyt". Od kilku miesięcy jestem w posiadaniu turbany z żelowymi wkładami, które ogrzewa się w gorącej wodzie i muszę przyznać, że po jego użyciu też widzę znacznie lepsze efekty :)

    OdpowiedzUsuń
  56. Jakie odżywki bez spłukiwania polecacie po zmyciu maski? Szukam czegoś tańszego niż John Masters Organics cytrus i gorzka pomarańcza. Próbowałam Joanny miód i cytryna, ale brak efektu. Włosy falowano-kręcone, średnio/wysoko porowate.

    Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może odżywki Ziaja? ;p Dużo osób sobie też chwali te psikacze z Gliss Kura, szczególnie tą z olejkami :)

      Usuń
  57. Wybrałam się kiedyś do fryzjerki na saunę dla włosów i poza tym, że nieco za bardzo grzało mnie w głowę, to moje włosy później wyglądały rewelacyjnie :] A z maskami eksperymentuję i w miarę się tego co napisałaś trzymam - wiadomo, czasem wychodzi lepiej, czasem gorzej :]

    OdpowiedzUsuń
  58. Mam nadzieję, że mi odpowiesz, bo odpowiedzi poszukuję od dawna - jaka jest różnica między balsamami, maskami, a odżywkami? Zarówno te i te trzymam dłużej na głowie, ale kiedyś usłyszałam, że odżywki wpływają tylko na wygląd włosa, a nie jakość

    Ania ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wg mnie to to samo tylko nazwa inna :p ale z założenia maska powinna być bardziej tresciwa niż odżywka a tym bardziej od balsamu ;) ja też trzymam jedno i drugie tak samo długo.

      Usuń
    2. Balsam jest najsłabszy, potem kolejno odzywka i maska- najbardziej treściwa. Choc teraz producenci szaleją i czasem zwykly balsam bedzie bardziej treściwy niż niejedna maska ;)

      Usuń
    3. Przeważnie odzywka i maska z tej samej serii ma pozornie identyczny skład,ale w masce ich stężenia są wyższe, bardziej skoncentrowane.Maska jest w stanie wniknąć do kory włosa, odżywka ma działanie jedynie kondycjonujące.Co do konstystencji to maska powinna być gęstsza,bardziej zwarta od odżywek, ale np. w Alterrach to odzywka bardziej przypomina konstystencją maskę aniżeli owa maska ;p. Balsam i odżywka teraz najczęsciej występują zamiennie. np. Schauma raz nazywa swoje produkty odżywką,a innym razem balsamem

      Usuń
  59. To czym najlepiej zmyć włosy na długości? Odżywką, czy jednak może być jakiś lekki szampon (typu Alterra) bo powiem szczerze, że nie wyobrażam sobie nie umyć włosów na długości po masce, mam wrażenie wtedy, że są bardzo obciążone.. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale przecież piana spływająca z włosów je myje no i dodatkowo większość masek czy odżywek (jak nie wszystkie) mają substancje myjące w składzie.

      Usuń
    2. A probowalas? Ja tez tsk myslalam dopoki nie sprobowalam :)

      Usuń
    3. w takim razie przy najbliższym myciu włosów i nakładaniu maski spróbuję :)

      Dzięki Dziewczyny! :)

      Usuń
  60. Hej ✌
    Mam pytanie troche nie w temacie, aleee musze sie dowiedziwc. Ostatnio zauwazylam, ze moje wlosy smierdza, po nakladaniu oleju baby dream fur mama. Dzisiaj umylam glowe, specjalnie nie nakladajac wczoraj na noc oleju, zeby dzisiaj zobaczyc co to bedzie. Zmylam mocnym szamponem z kallosa. Nalozylam maskw z tej samej firmy i nic. Moje wlosy jak smierdzialy, tak smierdza. Nie wiem co mam zrobic, jak to zniwelowac i moze doradzicie mi jakis inny olej, po ktorym te wlosy nie beda takie smierdzace.... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olej z pestek winogron albo Babydream niebieska są praktycznie bezzapachowe. Może oliwka ci się zepsula,zjełaczała?

      Usuń
    2. tzn oliwka ta ma specyficzny zapach, nawet jeszcze nienałożona, ale podobał mi się ten zapach. Teraz jakoś czuje, żeee po umyciu moje włosy może nie, że smierdzą, aleee pachną inaczej. Nie czuć szmponu, tylko ten olej. nie wiem, miał może ktoś taki przypadek jak ja? Nie wiem co mam zrobić, zmienić olej, czy co :( bo po tym oleju sa widoczne efekty, ale jeżeli one mają tak nieprzyjemnie pachnieć, to chyba muszę zmienić na coś innego

      Usuń
  61. Robię wszystko jak piszesz od bardzo dawna :)

    OdpowiedzUsuń
  62. Nie powinnaś nazywać dalej tego "niedziela dla włosów". Niedziela to niedziela, a nie środa czy czwartek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale się to towarzystwo zrobiło czepliwe...;) mi sie tam podoba bo mi niedziela kojarzy się z dniem świętym :D wiec taka niedziela dla włosów podczas której szczególnie poświęcamy uwagę wlosom moze byc i w czwartek...co Wam to przeszkadza...

      Usuń
    2. ja bym zrobiła tak że pisałabym o niedzieli np w poniedziałek, wtorek, środę, czwartek tak jak zazwyczaj i publikowała w kolejną niedzielę. Post byłby zawsze na czas bo faktycznie czekamy, i byłby relacją ubiegłej niedzieli, ale oczywiście nie odważyłabym sie tego wprost proponować autorce bloga bo to jej blog.

      Usuń
    3. ja czekam na niedzielne linki do włosów innych włosomaniaczek:) Anwen już czytam od tylu lat, o tak myślę, że jeśli chodzi o włosy,to już niczym mnie nie zaskoczy,no chyba,że zacznie pokazywać fryzury diy:D a inne dziewczyny owszem, zawsze to jakieś nowe i inne spojrzenia na włosomaniactwo. No i też inne typy włosów - rożne, różniaste. TAkże ja czekamna niedzielę dla włosów:D

      Usuń
  63. Dziewczyny a co sądzicie o tym produkcie:
    HDs Tex Rizzo Balm modelujący balsam do loków elastycznie utrwalający 250 ml Montibello

    Składniki:
    Aqua, Cyclopentasiloxane, Alcohol Denat., Propylene Glycol, Polyquaternium-11, Phenethyl Benzoate, Cetearyl Alcohol, Alaria Esculenta Extract, Amodimethicone, Benzophenone-3, Benzyl Salicylate, Butylene Glycol, Ceteareth-23, Cetrimonium Chloride, Citronellol, Coumarin, Cyclohexasiloxane, Diazolidinyl Urea, Disodium EDTA, DMDM Hydantoin, Hexyl Cinnamal, Hydrolyzed Milk Protein, Hydroxycitronellal, Hydroxyethylcellulose, Iodopropynyl Butylcarbamate, Lactic Acid, Limonene, Linalool, Panthenol, Parfum, Phenoxyethanol, Polyquaternium-37, Polyquaternium-4, Trideceth-12, Vinyl Caprolactam/VP/Dimethylaminoethyl Methacrylate Copolymer, VP/DMAPA Acrylates Copolymer.

    Używam go od 2 m-c ale od wczoraj siedzę na blogu Anwen i coś mi podejrzanie wygląda jego skład. Na drugim miejscu ma alkohol! :/ Boje się że zamiast upiększać moje włosy- niszczy je. Co myślicie o tym produkcie? Może lepiej go odstawić??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po wodzie masz najpierw silikon (którego stosowanie w kwestii pielęgnacji loków jest dyskusyjne, ale społeczność CG definitywnie to odradza), potem właśnie ten niszczycielski alkohol, a potem też głównie oblepiacze, sporo alergenów, "brzydkie" konserwanty... Substancji pielęgnujących jest niewiele i prawdopodobnie w małych ilościach, bo dość nisko w składzie. Moim zdaniem jest to kiepski produkt, ale nie używałam go, więc trudno powiedzieć coś ze 100% pewnością.

      Usuń
  64. Mam pytanie - skoro zostawienie maski na włosach na całą noc może im bardziej zaszkodzić niż pomóc, to co z olejowaniem? Czy +- łyżka oleju na średnio porowatych włosach może im również w taki sposób zaszkodzić?
    Raz w tygodniu nakładam olej na włosy, a że nie mam czasu w dzień, zostawiam go na noc. Od jakiegoś czasu widzę, że mocniej się rozdwajają, a kiedyś prawie wcale. Czy to może być powód?

    OdpowiedzUsuń
  65. Nie zgadzam sie odnosnie punktu trzeciego -uwazam , ze maska do wlosow niezaleznie czy nalozymy ja przed myciem na wlosy i umyjemy delikatnym szamponem czy tez nalozymy po myciu , maska powinna tak samo dzialac . Jest to produkt , ktory regeneruje i odboduwuje wlosy jako sam w sobie i nawet jak zmyjemy ja po wczesniejszej regeneracji maski trzymanej np godzine pod recznikiem to wszystkie dobraczynne subancje wnikna we wlosy i zaden szampon ,a tym bardziej o delikatnym skladzie nie oslabi dzialania maski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest to samo co z olejowaniem, kiedy wiele osób burzyło się,żeby nie zmywać oleju szamponem z SLS, bo zmywa się dobroczynne działanie

      Usuń
  66. Lepiej grzebień z grubymi zębami, czy biedronkowa TT do masek?

    OdpowiedzUsuń
  67. Kochana, mam pytanie. Czy jest jakiś zabieg odbudowy włosów, ktory by nie niszczył loków?

    I co sądzisz o zastosowaniu maści witaminowej na włosy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może zabieg keratynowy tylko nie prostowanie?

      Usuń
  68. Ja do rozczesania maski we włosy używam TT :)
    Szamponem zawsze myję tylko skalp, a włosy po długości wyłącznie powstałą pianą.
    Właśnie teraz zaczęłam używać masek i faktycznie zamierzam je nakładać na około 20-30 minut :)

    OdpowiedzUsuń
  69. Cześć,
    jestem osobą początkującą, mam pytanie troche nie na temat ale w temacie włosowym oczywiście.
    Otóż zamierzam pić naraz siemię, drożdże, skrzypokrzywe, łykam olej z wiesiołka, merz special, wcieram jantar, seboradin forte, a co dwa dni przed myciem olej na porost włosów Agafii.
    Czy to nie za dużo, czy mogę stosować takie metody dużo na raz ?:)
    pozdrawiam
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za dużo, drożdzę dostarczaja wib. B a skrzyp i pokrzywa ją wyplukują, także dzialanie wyjdzie zerowe, a siemię może utrudniać wchłanianie substancji z suplementów ktore przyjmujesz :). Poza tym Anwen zrobiła kiedyś akcję i wyniki były takie,że osoby które stosowały więcej metod naraz wcale nie miały większego przyrostu/wysypu baby hair niż te, które zdecydowały się np. na skrzypokrzywę+wcierkę

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź, w takim razie zostanę przy wiesiołku z merz specialem i z wcierkami :)
      Trochę powariowałam z tym wszystkim naraz,ale zależy mi na szybkim wzroście bo za dwa miesiące ślub ! :):)

      Usuń
  70. Sprawdź te suplementy pod względem składu, czy nie pokrywają się w nich niektóre witaminy. Skrzypokrzywa wypłukuje magnez więc pamiętaj żeby go uzupełniać. Co do wcierek... nie wypowiem się bo nie chce Cię wprowadzić w błąd, nie znam się :-)

    OdpowiedzUsuń
  71. Pewnie juz to pytanie padło wiele razy, ale zapytam jeszcze raz, jesli mogę ;) Czy w przypadku nakładania olei przed myciem na suche włosy na kilka godzin też może im zaszkodzić tak jak w przypadku maski?

    OdpowiedzUsuń
  72. Moim zdaniem za dużo bo jak zobaczysz co Ci daje efekty a co nie? A poza tym, jeśli ta kuracje będzie trwała 3 miesiące to później co będziesz stosować? Nie lepiej np tak: pić siemie lniane, brać olej z wiesiołka i wcierka jantar, miesiąc przerwy i pić drożdże i łykać merz specjal i wcierka seboradin? i tak zmieniać sobie bo nie można cały czas stosować tego samego, a stosując 10 rzeczy na raz nie bedziesz miała co stosować po przerwie :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heh racja, już tak mam że jak się w coś wkręce (tak jak teraz przez blog Anwen) to wpadam w szaleństwo i chce wszystko wszystko , dużo i jeszcze więcej, i nie myśląc biegnę do sklepu kupuje, a potem w domu trzeźwieje i myślę sobie co ja z tym teraz zrobię....a że termin ślubu mi się zbliża to panikuje :P

      Usuń
  73. A u mnie maski najlepiej działają nałożone na wilgotne włosy, pod olej, przed myciem na parę godzin(a najlepiej na całą noc). I bez oleju też. Jest o wiele lepiej, niż jak trzymam maskę tylko 30 min.
    Justyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widocznie Ci to odpowiada, zależy od skóry, jak ja coś nałoże na dłużej niż 30 min (wykluczając oleje) to włosy lecą jak szalone :(

      Usuń
  74. Hej,
    mam pytanko. A jak dziewczyna ma krótkie włosy (przy okazji cienkie i przetłuszczające się szybko),to czy może używać masek? Jak zrobić by nie obciążały a miały jakiś wpływ na włosy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiscie ze moze, tylko lekkich np. I nie nakladac przy skorze glowy. Albo nakladac i umyc potem szamponem sama glowe.

      Usuń
  75. No taka bomba stymulująca, troche dużo tylko zrób przerwę koniecznie żeby organizm sienie przyzywczaił

    OdpowiedzUsuń
  76. Anwen, mam do Ciebie prośbę... Mogłabyś kiedyś poświęcić post o pielęgnacji włosów dla seniorek? Moja mama (60+) straciła sporo włosów przez łuszczycę (jak na razie opanowaną) i wiadomo, wiek. Zastanawiam się, czy w takim wieku wcierki też mogą sprawić, że wyrosną nowe włosy?

    OdpowiedzUsuń
  77. Witaj! Wprawdzie piszę nieodnośnie masek, a czegoś, co wyczytałam w niemieckiej blogosferze i przełożyłam na polski. Czy możesz to zweryfikować? - chodzi o metylosulfonylometan, któremu mamy zawdzięczać porost nawet 3-4cm miesięcznie. Więcej tutaj http://bluebirdshair.blogspot.com
    Pozdrawiam Cię serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O i zaraz włosomaniaczki wykupią cały zapas MSM ;D

      Usuń
    2. Dziewczyny, nie bierzcie tego!

      Cytuję:
      "Podsumowując, opinia Narodowego Instytutu Leków zawiera informację, iż MSM spełnia wymagania produktu leczniczego, lecz jego skuteczność terapeutyczna powinna zostać udowodniona istotnymi badaniami klinicznymi. Na podstawie dostępnych danych literaturowych należy stwierdzić, że MSM nie spełnia wymagań stawianych suplementowi diety, ponieważ brak merytorycznego uzasadnienia dla uzupełniania codziennej diety tym związkiem, brak jest danych o bezpieczeństwie stosowania a doniesienia o nagromadzeniu MSM w tkance mózgowej są nad wyraz niepokojące.

      Przytoczone powyżej fakty świadczą, że spożywanie suplementów diety zawierających w składzie metylosulfonylometan może stwarzać zagrożenie dla zdrowia osób stosujących je."


      źródło: http://re-volta.pl/forum/index.php?topic=1303

      Usuń
    3. Dodajmy też że żaden suplement diety nie ma za sobą konkretnych badań klinicznych. Badania kliniczne maja tylko i wyłącznie LEKI. Także dziewczyny czytajmy uważnie ulotki (przeważnie suplementy ich nie posiadają to można zapytać farmaceute) bo można czasami sobie naprawdę zrobić krzywdę...

      Usuń
    4. Bardzo trafna uwaga. Nawet na IFLS był o tym dzisiaj artykuł: http://www.iflscience.com/health-and-medicine/herbal-supplements-dont-contain-what-they-claim

      Usuń
  78. Niby takie oczywistości, ale ja jeszcze niedawno nakładałam maski i odżywki na mokre, nieodsączone włosy i się dziwiłam, że coś słabo działają XD

    OdpowiedzUsuń
  79. Dla mnie super!:) Chciałabym, żeby Anwen częściej robiła takie mini kompendia na temat włosów:) Żeby po prostu te wszystkie informacji,które czytamy na milionach innych stron internetowych i blogach znalazły się w u Anwen, ale w wersji prostej, tak jak post o maskach:D Super Anwen, tak trzymaj:D Ola

    OdpowiedzUsuń
  80. ANWEN, dziewczyny Czy którejś z was po Kallosie Chocolate wypadały włosy? Jestem w szoku :| stosowałam do tej pory Kallos Keratin i byłam bardzo zadowolona. Teraz w ramach akcji testujemy kallosy zdecydowałam sie na Chocolate. Dodam ze nic więcej sie w mojej pielęgnacji nie zmieniło- te same szampony, sprawdzone oleje...a wlosy sypią mi się jak szalone :-o włosy nie sa przeproteinowane, maska nic złego (ani dobrego jak dotad) nie zrobiła na mojej glowie poza tym naprawdę naprawdę wzmożonym wypadaniem :/ Czy to możliwe? Anwen pisałaś że te maski sa bardzo podobne w składzie ostatnio
    czy ktoś mógłby dla mnie sprawdzić czym one się różnią? Keratin i Chocolate? Dodam jeszcze ze nie używałam jej na skalp starałam się jedynie na włosy. Sama nie mogę w to uwierzyć... Mam cienkie ale w miare gęste włosy-8cm w kucyku...Nie mogę sobie przypomnieć ale wydaje mi się ze kiedyś tez po czymś co pachnialo kakao tez mialam taki problem...ale to było sprzed ery wlosomaniactwa i nie mogę sobie przypomnieć co to było :| Czy możecie mnie jakos naprowadzić co jest grane?

    OdpowiedzUsuń
  81. Być może jesteś uczulona na stosowane zewnętrznie kakao. Stosując w/w maskę mogłaś przez nieuwagę rozprowadzić trochę nie tylko na włosy,lecz na skalp... :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dotąd użyłam Chocolate trzy-cztery razy... Dzis sobie ją darowałam i przy spłukiwaniu poleciało mi dużo mniej włosów (myje głową w dół daleko od odpływu wiec widzę na bieżąco) przy następnym myciu tak jak zawsze dobrze je wyczeszę przed myciem i naloże Chocolate jak zawsze ale dopilnuję zeby było to tylko na długości... Jeśli znowu zauważę ze leci mi aż taka ilość włosów to daje sobie z nią spokój :/ a szkoda bo lubię jej zapach :) jestem zdziwiona reakcją na te maskę moich włosów.

      Usuń
    2. Sama sobie odpowiedz na pytanie, czy maska nałożona na same włosy, z pominięciem skalpu jest w stanie zwiększyć wypadanie włosów.

      Usuń
    3. Moim zdaniem może- moze przeciążyć, może przeproteinowac, przenawilżyć i wiele innych czynników które w efekcie wzmoga wypadanie

      Usuń
  82. Czesc. Pytanie do Ciebie Anwen jak i do was Dziewczyny.

    Czy po keratynowym prostowaniu moge uzywac ta mgielke tresseme

    http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=33429

    Jak i odzywke montibello smart touch rozowa?

    http://lokikoki.pl/product-pol-4206-Smart-Touch-12-w-1-odzywka-w-sprayu-150-ml-Montibello.html

    Prosze o opinie ,poniewaz chcialabym miec dlugotrwaly efekt.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja rowniez zapytam o produkt tresseme , jak z jej skladem czy jest szkodliwy ?.

      Usuń