Miesiąc naturalnej pielęgnacji (4) - miód i mleko kokosowe

Dwie maseczki i dwa, zupełnie różne efekty na moich włosach, choć składniki jak zobaczycie poniżej dosyć podobne. Czasem właśnie tak jest, że niewiele potrzeba by uzyskać wymarzony rezultat.

W tym tygodniu nie mogłam za wiele namieszać, bo przebywając poza domem mam ograniczony zasób składników, które nadają się do położenia na włosy. Buszując w obu kuchniach - mamy i teściowej nie znalazłam nic o czym już bym na blogu nie pisała.

Pierwsza maska to stuningowana miodem, oliwą z oliwek i mąką ziemniaczaną rokitnikowa Planeta Organica do włosów suchych i normalnych. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie miód, który przy tej pogodzie (było wtedy dosyć wilgotno) spuszył mi włosy. Na zdjęciu może nie wygląda to najgorzej, ale końce były sianowate, a całe włosy ułożyły się bardzo słabo. Po wysuszeniu suszarką wyglądały tak:

naturalne światło, duuuuże zachmurzenie

Druga maska o wiele bardziej podpasowała moim włosom. Tym razem wymieszałam ze sobą 1/3 szklanki mleka kokosowego (dałam tak dużo, bo chciałam je po prostu zużyć), łyżkę oliwy z oliwek, łyżkę mąki ziemniaczanej i łyżkę wspomnianej już wyżej maski. Dodałam ją po pierwsze by poprawić konsystencję mieszanki (która i tak wciąż była mocno płynna), a po drugie by włosy łatwiej się rozczesywały po myciu. 

Tym razem pozwoliłam im schnąć naturalnie (w tym upale ostatnią rzeczą na jaką miałam ochotę było suszenie suszarką) i gdy były prawie suche zawinęłam tradycyjnie w koczek. Efekt? Jak dla mnie całkiem niezły:
naturalne światło, bez lampu
Włosy były gładsze i bardziej błyszczące niż po pierwszej masce. Nawet końce były lepiej nawilżone i ułożyły się w końcu w lekkie fale. 

Obydwie maski nakładałam przed myciem, na mniej więcej pół godziny (tę drugą trochę dłużej) i zmywałam tym samym szamponem - aloesowym Cien. On co prawda ze względu na skład nie do końca nadaje się do pielęgnacji włosów po zabiegu keratynowym, ale mimo to postanowiłam go używać. O tym co jeszcze stosuję i jak dbam o włosy po Cocochoco napiszę Wam w oddzielnym poście jak tylko wrócę do domu :) A tymczasem czekam na Wasze linki, bo jestem strasznie ciekawa co nowego wymyśliłyście!

Pozdrawiam Was serdecznie,
Anwen

PS Miejsce na Wasze linki:
Udostępnij

48 komentarze:

  1. Śliczne włosy, śliczna figura i spodnie śliczne ! <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Aniu - rokitnik, nie rokiEtnik

    OdpowiedzUsuń
  3. Anwen i inne włosomaniaczki, pomóżcie :) czy żyworódka nadaje się do psikania włosów/skalpu? Zastanawiam się nad zakupem spray'u który ma w składzie: woda, extrakt z żyworódki, extrakt z aloesu, gliceryne i jeden konserwant?
    Nazwa produktu to: żyworódka w płynie firmy GorVita, co wy na to? :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajny pomysł, nie znałam tego produktu! Może sama kupię i potraktuję nim mój niezadowolony, swędzący skalp. ;)

      Usuń
    2. O tego produktu też nie znałam, ale żyworódkę mam na oknie myślicie, że też można ją jakoś zastosować?

      Usuń
    3. mysle ze na skore glowy i cere jak.najbardziej ;)).na wlosy tez sprobuj ;)

      Usuń
  4. Niezmiennie zazdroszczę takiego efektu po koczku-ślimaku!
    Strasznie mi się tęskni za aloesowym szamponem z Lidla, mam nadzieję, że niedługo będą mieli jakąś 'beauty-akcję' z jego udziałem w ofercie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi już bardzo niewiele zostało i też liczę, że jeszcze się w Lidlach pojawi

      Usuń
  5. Na drugim zestawie zdjęć fryzura prezentuje się naprawdę nieźle. Ale wydaje mi się, że ten zabieg keratynowy jednak nie dał zbyt wiele. Ciekawa jestem posta z Twoimi refleksjami o nim.

    Moje włosy miód uwielbiają. Niezależnie od pogody. :) Najlepiej im pasuje, gdy porządnie umyje je szamponem, odcisnę z wody w ręcznik, nałożę mieszankę miodu i oleju z sokiem z cytryny (czasem dodaję żółtko, ale rzadko), potrzymam minimum godzinę (najczęściej dłużej, koło 2-3), zmoczę włosy i skórę głowy, umyję drugi raz szamponem i nałożę wybtany produkt do spłukiwania na jakiś czas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. efektu wow tak jak już pisałam nie ma :) włosy po prostu mniej się puszą i łatwiej o nie dbać

      Usuń
  6. Dziewczyny mam takie pytanie z innej beczki troche.
    Mój kucyk ma 7cm.Czy jest mozliwośc zwiększenia jego obwodu do 10cm i wiecej?
    Dodam że włosomaniaczka jestem dopiero od miesiaca i walcze z wypadającymi włosami(kozieradka).
    Genetycznie moje włosy zawsze byly zdrowe i raczej z tych grubszych.
    Dziekuje z góry za odpowiedz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam podobny problem,mam.7.5cm w kucyku walcze juz od jakiegos czasu,tyle ze dopiero od lipca.sie przykladam bo problem.u mnie z systematycznoscia :c
      ograniczyc wypadanie, zagescic czupryne (wysyp baby hair), w tym.przede wszystkim pomoze Ci zdrowa dieta, wcierki, ogolnie masaz i kuracje takie jak (drozdze, skrzypokrzywa, siemie lniane) oraz sumplementy, poscinanie koncowek.co.jaks czas.(wlosy beda wydawac sie gesciejsze) oraz duuuzo cierpliwosci :)
      druga sprawa to.geny -ale warto.probowac, moze i 10cm sie nie uda ale do 8-9 moze jednak, warto probowac :*

      Usuń
    2. ANWEN a ile ma Twój kucyk?

      Usuń
  7. Hej :) mam pytanie - czy puszące się wlosy mogą być skutkiem chorób tarczycy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie w niedoczynności tarczycy czy ch. Hashimoto włosy są suche, a wtedy puszą się.

      Usuń
  8. Jakie długie! Dla mnie wakacje to okres, w którym co mycie używam czegoś ,,naturalnego". Ostatni zmiksowane awokado,a zaraz na włosach wyląduje banan! Ostatnio przeczytałam gdzieś, że banan może w bardzo delikatny sposób rozjaśniać, a mi na tym bardzo zależy:) Słonce towarzyszy moim włosom coraz częściej. W sierpniu podcinamy...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak zawsze Twoje włosy wyglądają prześlicznie, jesteś mega inspiracją :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pięknie, zwłaszcza na drugim zdjęciu <3 Zazdroszczę zwłaszcza fryzurki po koczku, bo moje włosy wyglądają po nim raczej na brzydko wygniecione a'la "piorun w pietruszkę" niż tak ładnie pofalowane. Nie wiem co robię źle, czy samego koczka czy zła kondycja włosów... Próbowałam już z każdej strony, po takiej odżywce, po siakiej i nadal nic. Dodatkowo moje włosy strasznie się puszą, nic im nie pomaga... Kusi mnie też zabieg Cocochoco, ale boję się protein. Chyba nigdy nie ogarnę swoich włosów, lepiej ściąć się na łyso :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba mamy takie same wlosy😋 moje po koczku wyglądają TRAGICZNIE, a zwłaszcza u nasady, jakies polamana, powyginane. Może ma ktos jakies rady co z tym zrobić?

      Usuń
    2. inaczej je spinać. proste

      Usuń
    3. Mam takie same włosy(puszą się po myciu i ten puch utrzymuje się do drugiego dnia) dlatego najczęściej robię tak że myję włosy tylko te przy skórze głowy co 2 dni a na długości co 4. Dużo zachodu? Może,ale i tak mniej niż z odżywianiem ich co mycie xD Na noc zawijam pasma i spinam spinkami żabkami a rano są piękne loki ;)

      Usuń
    4. Tez tak mam, jeśli koczka zawiazuje u góry. Zauważyłam jednak, że zrobieniu niskiego koczka włosy wkładają się w ładne fale :)

      Usuń
    5. Spróbujcie innej fryzury ;) Jak miałam długie włosy to moją ulubioną była ta: http://www.anwen.pl/2013/04/piatkowa-inspiracja-wosowa-fryzura-do.html

      Usuń
  11. Wow, przepięknie wyglądają włosy :) Aż chciałoby się ich dotknąć, pewnie są miękkie i gładkie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo podobasz mi się w tym kolorze włosów, o wiele bardziej niż w czarnym :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Czy zna ktoś może mleczko firmy Oway Milk no stress plexx?

    OdpowiedzUsuń
  14. Moim zdaniem idealna długość włosów, która dodatkowo wyszczupla wizualnie ciało, bo odsłania plecy. Te pasemka też wyglądają subtelnie, elegancko. Po miodzie włosy straciły na objętości, ale jak jest za duża objętość, to też nie jest dobrze. Może trochę włosów musi wypaść, aby był jakiś umiar.

    OdpowiedzUsuń
  15. Masz piękne włosy, fajny kolor, gęstość i długość :) Ogromna różnica między zdjęciami u góry a tymi poniżej. Ja robiłam keratynę z goldwell, włosy co prawda nie wyprostowały się na maksa, ale są bardziej śliskie, gładkie i co najważniejsze nie łapią wilgoci podczas deszczowej pogody ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. mam wrazenie ze masz problem z poeniem bo zawsze jestes taka zgrzana jak jest gorąco. Mały upał a Ty narzekasz

    OdpowiedzUsuń
  17. Lubię kokos w każdej postaci :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Anwen muszę się Ciebie poradzić, bo już nie mam siły na moje włosy :( Przez moje włosomaniacze błędy wypadła mi ponad połowa włosów z głowy. Bardzo chciałabym wrócić do poprawnego dbania włosy, ale nie ukrywam, że się boję. Z drugiej strony nie widzę innego wyjścia pobudzenia cebulek i mojej walki o powrót do gęstych włosów. Do ramion wyglądają jeszcze w porządku, ale końcówki są za to już przerzedzone.
    Proszę o pomoc i porady, jak zagęścić włosy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najpierw zetnij rozrzedzone koncowki. jesli nie chcesz calych to chociaz częsc i regularnie podcinaj. zastosuj kuracje (drozdzowa, skrzypokrzywa i.siemie lniane) lecz.nie wszystkie naraz. Przy skrzypokrzywie warto suplementowac sie witamina B. zacznij stosowac wcierki (kozieradka, pokrzywa, jantar, joanna rzepa). Dbaj o wlosy, upinaj do.snu, traktuj delikatnie, w koncowki wcieraj serum silikonowe.
      olejuj przed kazdym myciem, dostosuj rownowage PEH do.swoich wlosow. i przede wszystkim zdrowa dieta, jedz jak.najwiecej pelnowartosciowych posilkow a jak.najmniej smieciowego jedzenia :)
      i duuuzo.cierpliwosci, po paru tygodniach zoabaczysz roznice ;)
      Opissz.jakie masz.wlosy, moze cos doradze co do.oleju itd ;)

      Usuń
    2. A co było przyczyną wypadania?

      Usuń
    3. Włosy mam raczej wysokoporwate, bo się puszą. A ich przyczyną było mycie głowy facelle, który jej nie domywał głównie właśnie po olejowaniu. :(

      Usuń
    4. I dziękuje bardzo :)

      Usuń
    5. proponuje do.olejowania oliwe z oliwek,oliwke babydream i fur mama, olej winogronowy, slonecznikowy.
      Kup sobie kozieradke (cena.ok.3zl) w.sklepie.zielarskim lub w aptece (doz) i wcieraj codziennie.
      tak jak pisalam.wyzej zastosuj jakas kuracje, jesli nie mozesz sie przelamac do smaku drozdzy, to.polecam skrzypokrzywe (poczytaj sobie o.niej w internecie).
      probowalas myc wlosy po olejowaniu szamponem Baby Dream (rossman)?
      albo po prostu skalp myj szamponem z slsami ktorego Twoj skalp toleruje a wlosy delikatnym ;)
      dodam ze jeszcze pare miesiecy temu mialam taki sam.problem.jak Ty, scielam wlosy po ramiona, zrob to!wloski odzyja, + pielegnacja i kuracja za rok beda geste i dlugie ;)
      ile masz teraz cm w kucyku?

      Usuń
  19. Dziewczyny pomóżcie
    Szukam bardzo proteinowych masek, odżywek, ewentualnie jakie naturalne składniki dodać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domowe skladniki i zabiegi: zoltko jaja, nabial (np. jogurt), zelatyna.

      Polprodukty: keratyna, jedwab, elastyna, proteiny mleczne i zbozowe.

      Kosmetyki: Biovax keratyna i jedwab oraz latte, Nivea Long Repair, Kallos keratin, latte oraz milk.

      To tak w telegraficznym skrocie, bo proteinom wiele swietnych blogerek poswiecilo juz cale wyczerpujace posty ;)

      Usuń
    2. Kallos keratin, albo zrob laminowanie zelatyna to dla moich wlosow najlepsze proteiny

      Usuń
  20. - Artiste rozowa, keratyna dosc wysoko.
    - Kallos Keratin, zawiera keratyne i proteiny mleczne
    -Biovax Keratyna.i Jedwab
    lub samodzielne wymieszanie domowych skladnikow: zoltko.jajka, odrobina mleka + jakas maska + kropla oleju
    pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Artieste już dawno wycofana niestety :((

      Usuń
  21. Czy stosowalas kosmetyki z firmy yellow?

    OdpowiedzUsuń
  22. Po koczku prezentują się genialnie :)

    OdpowiedzUsuń