Piątkowa Inspiracja Włosowa (29) - fryzura do spania + fale

Ostatnie trzy dni spędziłam w aucie (pokonałam w tym czasie około 1000km) z dala od komputerów i internetu, więc nie miałam zbyt wielu okazji na szukanie inspiracji. Dziś wpadła mi w oko fryzura, która będzie świetną alternatywą dla koczka-ślimaczka. Często piszecie, że taki koczek za bardzo ciągnie Wam włosy, źle się po nim układają lub jest po prostu dla Was niewygodny. Być może taka wersja sprawdzi się u Was lepiej:

Oczywiście jeszcze dziś w nocy ją wypróbuję i jeśli tylko będzie czym to pochwalę się Wam na blogu ;)


Pozdrawiam Was serdecznie,

Udostępnij

85 komentarze:

  1. Takie fale uzyskuje naturalnie, po myciu mocno przez minute ugniatam i gotowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. stosuję tą metodę podczas suszenia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. tylko nie wiem czy po tym moje włosy nie byłyby w cały świat, ale może dziś wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłyby ;) kilka dni temu sama wpadłam na tak "genialny" pomysł i nakręciłam sobie na noc takie ślimaczki na czubku głowy :) i powiem tak: efekt z całą pewnością mocno odbiegał od tego przedstawionego na zdjęciu :P a bez owijania w bawełnę - miałam na głowie jedną wielką MASAKRRRRRĘ! :P włosy były przyklapnięte u nasady, ale to już pomijając to, próbując je rozdzielić, zauważyłam, że nie wygląda to jak loczki, tylko jak jakieś zapętlone, zgniecione... węże próbowałam włosy delikatnie rozczesywać. efekt? afro rodem z lat 70 :D musiałam włosy umyć, nie było wyjścia :P ogólnie odradzam Wam tę metodę z całego serca ;)

      Usuń
    2. a ja tak zawijam, włosy mam za ramiona i jestem bardzo zadowolona :D efekt lepszy niż na zdjęciu. :D

      Usuń
  4. Ja już od dawna to praktykuję, ale przed tym muszę włosy dobrze nawilżyć aby nie zrobiło się sianko :(

    OdpowiedzUsuń
  5. robię sobie taką często i wychodzi super :) tylko ja proponuję najpierw nałożył trochę pianki

    OdpowiedzUsuń
  6. Naprawdę fajnie to wygląda, polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety moje włosy nie chcą się w ogóle kręcić, nawet po całej nocy efekt wytrzymuje może z godzinę a i wygląda nieciekawie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem o czym mówisz, mam tak samo...

      Usuń
    2. mam to samo, nie tylko za nic nie chcą się skręcić ale też takie upięte w ogóle nie chcą schnąć, czego bym nie próbowała zawsze ostatecznie mam proste druty ;/

      Usuń
  8. Ja dziś całą noc w oleju, uwielbiam olejowanie, olej arganowy kocham ten zapach ;) LP3, herbatka, olej na głowie - to mnie niesamowicie relaksuje :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja mam pytanie niezwiązane z tematem ale pilnie potrzebuje rady. Anwen, wiesz może ile czasu powinnam odczekać po laminowaniu włosów jeżeli chce pofarbować je henną? Z góry dziękuję za odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja co prawda nie Anwen, ale farbowałam włosy henną jakieś 10 dni po laminowaniu i kolor chwycił tak jak zawsze. Z tym, że myję włosy codziennie. Żelatyna przed farbowaniem nie była wypłukana w stu procentach (nadal ją czułam na włosach), ale żadnej krzywdy moim włosom w procesie farbowania nie zrobiła

      Usuń
    2. Dziękuję linka_12 za odpowiedź ;)

      Usuń
  10. Dziewczyny a co sądzicie na temat LACTACYD FEMINA jako szampon? Bo słyszałam pochlebne informacje na temat rossmanowego płynu to higieny intymnej a o tym jest cisza... ;) Pozdrawiam cieplutko i niestety fale na mojej prostej "słomie" nie wyjdą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój Lactacyd ma SLS w składzie, z tego co sie orientuję Facelle go nie ma - chyba w tym tkwi szczegół. Poza tym Facelle jest dużo tańszy :)

      Usuń
    2. Mnie Lactacyd okropnie podrażnia (i nie mówie o myciu włosów ;) ) a Facelle kompletnie nie. Dla mnie to idealny wyznacznik delikatności danego preparatu.

      Usuń
  11. Ja tez czasami stosuję tę metodę. Skręcam sobie wtedy dwa takie ślimaczki koło uszu i zawiązuję frotką. Ładne fale wychodzą :) I lepsza od koczka, bo po nim mam np. niektóre włosy pofalowane, a niektóre totalnie proste, a po tym wszystkie są ładnie pofalowane, długo się trzymają no i są jednolite. Polecam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Próbowałam tego i powiem szczerze, ze takie coś ma sens jeśli włosy są grube lub jeśli mamy je gęste. Robiłam na swoich rzadkich o normalnej grubości i rano zamiast mieć całkiem fajnych, dość dużych fal wychodzą małe, wygląda to jak sianko, w dodatku włosy sprawiają wrażenie jakby były bez objętości :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. obawiam się właśnie, że u mnie będzie tak samo :( ale spróbuję :))

      Usuń
    2. Ja mam grube, gęste długie włosy i rano miałam również bardzo cieniutkie loczki przy koncach wygladajace jak siano. Bardzo słaby efekt. Myśle, że lepszy by wyszedł gdyby owijać włosy wokół jakiejś długiej grubej skarpety wtedy loczki może byłyby grubsze i nic by nie uwierało podczas spania.

      Usuń
    3. a może zbyt mocno skręciłyście te ruloniki?

      Usuń
  13. Stosuję od dawna tę metodę, jeszcze zanim zobaczyłam ten obrazek ;D Moje włosy są z natury proste jak druty, jednak czasami nieciekawie wywijają mi się końce. Mimo, że nie są takie krótkie- sięgają jakiś cm za pasek stanika- po koczku ślimaku sterczą na wszystkie strony świata :D Ale ten sposób jest idealny- naprawdę wychodzą śliczne falo-loki. I fajnie też wygląda zrobiony na takich pokręconych włosach kucyk. Jednak trochę niewygodnie się w tym śpi, dlatego wolę pochodzić w takim czymś ok. godzinę, to zwykle u mnie wystarczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Za każdym razem gdy próbuję zrobić sobie fale/loki bez użycia ciepła moje włosy tworzą rano piękną, dorodną "miotełkę", nieważne czy je bardzo nawilżam, czy dodaję stylizator, czy kręcę je na wilgotno, czy na sucho... ;(

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja tak właśnie spinam włosy i sprawdza się to na moich podatnych włosach cudownie!

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie wiem, czy dałabym radę spać w takich spinkach, bo w nocy się strasznie wiercę. ;) Za to kok bez spinek i gumek jest rewelacyjny, dziś go zrobiłam sobie na czubku głowy zamiast koka "na skarpetę". Od obecnego w ogóle nie boli mnie skóra głowy po zdjęciu koka, więc to mega ogromny plus!

    OdpowiedzUsuń
  17. Zwijam tak włosy wieczorem, w jednego koczka.
    Włosy są jeszcze wilgotne (nie mokre) i rano niestety, gdy rozwijam koczka, nadal nie są suche.
    Także...nie jest to zbyt dobra opcja, zwłaszcza dla grubych włosów.
    Ale w sumie można wypróbować zrobić tak z 3/4 małe ślimaczki i może coś lepszego wyjdzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. wypróbuję ale dopiero jak mi włosy urosną :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Może ktoś podzieli się informacją co należy zrobić? Nie wiem o co chodzi... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieli sie włosy na dwie sekcje i skręca tak jak na obrazku nr 2. Tą skręconoą część włosów przekłada się z jednej strony głowy na drugą (tak, jakby się chciało zrobić opaskę) i podpina. To samo robi sie z włosami z drugiej strony głowy. Dziewczyna na zdjęciu, z tego co widzę, ma te rulony zabezpieczone dodatkowo jeszcze jedną spinka na czubku głowy

      Usuń
  20. Spróbuje następnym razem, kok ślimak mi nie służy. Ze spaniem nie będę miała problemu, bo ostatnio nawet zasnęłam z włosami spiętymi klamrą z tyłu głowy :D

    OdpowiedzUsuń
  21. freckledlittle5 kwietnia 2013 18:27

    A jak spać, żeby fal nie mieć? Bo każdy patent, ten, koczek czy warkoczyk, powoduje falki, a żeby ich nie mieć? Jakieś pomysły? :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Kochana Anwen, mam pytanie nie związane z tematem, ale potrzebuję odpowiedzi :) Czy moim wysokoporowatym włosom zaszkodzi jeśli naolejuję je ok.19, a umyję głowę następnego dnia o podobnej porze, może troszkę wcześniej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem Anven , ale pozwolę sobie odpowiedzieć na to pytanie.
      Ja mam wysoko porowate włosy, i czasami gdy miałam dużo wolnego czasu pozwalałam sobie na długie przetrzymywanie oleju, tylko że nie dawałam go wtedy na skórę głowy, ponieważ może to spowodować podrażnienie skalpu.
      Ogólnie nic mi nie zaszkodziło na moich włosach..

      Usuń
    2. Dziękuję Ci za odpowiedź! :)

      Usuń
  23. Podobny efekt uzyskuję kręcąc włosy na opaskę :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Często robię takie "slimaki" i wychodzą piękne fale.

    OdpowiedzUsuń
  25. Moje włosy nie chcą się zakręcić na takie nocne ślimaczki :(

    OdpowiedzUsuń
  26. Moje włosy po tej metodzie przypominają afro...

    OdpowiedzUsuń
  27. Pomysł świetny, ale muszę kupić nowe spinki, by go wypróbować. Te, które mam obecnie, wbiłyby mi się przez sen do samej mózgownicy xD

    OdpowiedzUsuń
  28. Cały czas szukam jakiejś fryzury na noc, która sprawdzi się na moich włosach.
    Jak na razie takiej nie znalazłam,wszystkie bardzo brzydko się odkształcały... wypróbuję tą :)

    I polecam swojego bloga, dopiero zaczynam zabawę z włosomaniactwem :)
    http://jaimojewlosy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  29. Anwen, a oto moje dzisiejsze PIWo www.indianlonghair.in *.* Jeszcze z 10 lat i może będę miała taką długość jak te panie

    OdpowiedzUsuń
  30. Hej dziewczyny! :)))
    Trochę z innej beczki, ale czy możecie mi polecić jakąś sprawdzoną odżywkę, która nieco ujarzmi kręcone włosy i wydobędzie z nich większy skręt.
    Aga

    OdpowiedzUsuń
  31. efekt świetny, też to dziś wypróbuję, tylko muszę wymyślić jakąś alternatywę dla tych wielkich spinek, bo nie mogłabym w takiej koronie zasnąć:P

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja od jutra zaczynam wcieranie l-karnityny (dermatolog mi zalecił za wypadające włosy). Nie mogę się doczekać efektów. Ktoś już kiedyś stosował l-karnityne na włosy? Podzielcie się, czy działa

    OdpowiedzUsuń
  33. Hej Anwen! Mam mały problem i potrzebuję Twojej opinii. Przed chwilą rozjaśniłam włosy po nieudanej koloryzacji. Na szczęście odrostów nie rozjaśniłam, tylko zostawiłam jak rosły. Wtarłam już Seboradin. Końce są w opłakanym stanie, ale mniej więcej zostały obcięte już przez fryzjera. Chciałabym błyskawicznie zacząć je odżywiać i nawilżać. Przed chwilą zmyłam olej, który trzymałam przez 2 godziny i położyłam na włosy maskę Sleek Line z jedwabiem na 10 minut. Jednocześnie nie chciałabym ich obciążać.
    Znasz jakiś sposób, który mogłabym zastosować już teraz, aby je trochę zregenerować? Przede mną długa droga...

    OdpowiedzUsuń
  34. O :) Znam ten sposób i go praktykuje,włosy wyglądają świetnie :) Pozdrawiam i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Kurcze ja dzisiaj sobie tak kręciłam włosy paluchem i pomyślałam czy może by tak na noc..:d ale przypadek-dziwne uczucie hehe

    OdpowiedzUsuń
  36. Anwen, a masz może pomysł jak spinać/zawiązywać na noc krótsze i cienkie włosy? Takie do ramion? Dodam, że nie chcę fal ani loków, raczej większej objętości, żeby nie były tak przyklapnięte po spaniu :( Pozdrawiam ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie spac he he ;) zartuje ofkors ;) sama poslucham madrych rad!

      Usuń
  37. Wykonałam to 2krotnie, ale nie rozumiem czemu po rozpleceniu miałam dwa strąki?, które po rozdzieleniu nie przypominały fal...

    OdpowiedzUsuń
  38. Anwen, czy widziałaś olejek dla dzieci marki własnej hipermarketu real? Ma
    w składzie na olej słonecznikowy, olej ze słodkich migdałów, chamomilla recruita
    i coś jeszcze, ale już nie zapamiętałam. W każdym razie skład jest króciutki
    i wydaje się lepszy niż olejku babydream. Ten realowy olejek jest w takiej żółtej butelce, kosztuje ok. 9 zł. W tej serii jest też szampon, ale nie pamiętam składu.
    Czy olej słonecznikowy sprawdzi się w przypadku włosów wysokoporowatych?
    Pozdrawiam, HAnia.

    OdpowiedzUsuń
  39. Wow świetny pomysł! Na długich włosach wygląda przepięknie ;) Zobaczymy co będzie u mnie ;D

    OdpowiedzUsuń
  40. Muszę tego spróbować, bo koczek niestety się u mnie nie sprawdza;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Świetny pomysł na loki :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Ooo szukałam właśnie jakieś fryzury na dzisiejszą 'noc'. Ta wygląda dobrze, mam nadzieję, że jutro rano nie będę musiała prostować XD
    Zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  43. Korzystam z tego od jakiegoś czasu. Zamieniam w ten sposób moje kręcone włosy w fale. Minusem następnego dnia jest kompletny brak objętości,ale wystarczy że zastosuje jantar, który intensywnie wcieram w skórę głowy i objętość powraca:) polecam

    OdpowiedzUsuń
  44. Pomysł świetny! Dzisiaj wypróbuję. Ciekawe jak to wyjdzie na moich włosach ;) Już nie mogę się doczekać!

    OdpowiedzUsuń
  45. Dotychczas zawsze robię koczek na skarpetę, żeby mieć fale, ale tutaj efekt też mi się podoba. Będę musiala wypróbować, tylko najpierw kupię odpowiednie spinki

    OdpowiedzUsuń
  46. ech wszystko fajnie tyle ,że ja nie cierpie spac w spinkach na głowie- nie raz juz robiłam przed snem podobne upięcia , jednak rano budziłam się bez spinek - ....na spaniu-nieswiadomie je zdejmowałam i rzucałam za łóżko ;-/

    OdpowiedzUsuń
  47. zdecydowanie lepsza alternatywa dla krotkowlosych :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Mozna wykonac taka fryzure na mokrych wlosach? Jestem kreconowlosa a bardzo chcialabym uzyskac raz na jakis czas fale.

    OdpowiedzUsuń
  49. FoodDrugAndCosmetics pokazywała kiedyś ten sposób i od tamtej pory od czasu do czasu robię to na włosach :)

    OdpowiedzUsuń
  50. ostatnio wykorzystałam ten tutorial, ale niestety moje włosy są za krótkie ;)

    OdpowiedzUsuń
  51. Wykorzystałam tę metodę tydzień temu i początkowo efekt mi się spodobał, bo kocham loki i fale (mam totalnie proste druty), ale przez to, że zrobiłam dwa takie kręciołki to bardzo mocno utrwalił się z tyłu przedziałek i rozpuszczone wyglądały dobrze tylko z przodu :) Ja jednak najbardziej lubię ślimaczka ;) Wieczorem po smarowaniu rąk dobrym kremem (zwykle Anida lub Palmers shea lub cacao) wsmarowuje troszę kremu w końcówki i zwijam ślimaczka na czubku głowy. Śpię na poduszce w kształcie wałka, więc ten koczek mi nie przeszkadza, ale jak spałam ostatnio u rodziców na zwykłej dużej poduszce to trochę szału dostawałam :P

    OdpowiedzUsuń
  52. bedę dzisiaj testować fryzurę :D zobaczymy jutro efekty :D

    OdpowiedzUsuń
  53. Anwen słuchaj, wczoraj na biologii moja koleżanka poruszyłam temat picia drożdży i pani powiedziała, że nie jest to dobrym pomysłem, bo zalanie gorącym mlekiem nie zabija do końca bakterii i taki napój może być szkodliwy. Można go pić ale trzeba być ostrożnym także proszę żebyś uważała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wlaśnie. Drożdże tak, ale tylko piwne! :) efekty są rewelacyjne - przynajmniej u mnie. Wlaśnie zaczęlam po latach ponownie przygodę z Humavitem sprzyp + pokrzywa. W trakcie i po posilku popijając polową szklanki wody nie mam nieprzyjemnych wrażeń, żadnego smrodu drożdży, odbijania i niestrawności. Iproducent też już zmienil dawkowanie, dawniej można bylo przyjmować nawet do 12 tabl. dziennie - może stąd te dolegliwości trawienne. Drożdże piwne, w przeciwieństwie do piekarskich, czyli tych, które dziewczyny piją, nie zagrzybiają, nie fermentują, nie powodują problemów żolądkowo-jelitowych. Tyle fakty. A w praktyce, no cóż, jak kto woli ;)

      ~ czarnuszka

      Usuń
  54. Wypróbowałabym, ale coś czuję, że rano szukałabym tych spinek po łóżku i w jego okolicach ;)

    OdpowiedzUsuń
  55. nie potrafie zrobic tego skretu, moze ktos wytlumaczyc krok po kroku? trzeba obkrecic wlosy dookola wlasnej osi czy jak? :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, zwijamy włosy w rulonik wokół własnej osi :) długo już na moich ni to falowanych, ni prostych włosach stosuję tą metodę i efekt bardzo mi się podoba.

      Usuń
  56. A ja nie rozumiem co ona robi z tymi wlosami, czy ona ich po prostu nie zakreca wokol wlasnej osi, tak jak Ty przy koczku-slimaku? Nie wyjdzie na to samo?
    :<

    OdpowiedzUsuń
  57. taa zrobiłam aż 2 razy i nic mi nie wyszło :D

    OdpowiedzUsuń
  58. Ja mam włosy proste i długości około zapięcia stanika, jak śpię w warkoczu albo koczkach czy zawijańcach, po przebudzeniu wygląda to okropnie jak szopa...wcale to nie są loki i w dodatku włosy są wyszarpane że aż cebulki bolą, mimo że związuję lekko. Albo się rozpada i tak w nocy. Już nie wiem jak spać żeby im nie szkodzić i żeby jakoś wyglądały na drugi dzień :(

    OdpowiedzUsuń
  59. Wypróbowałam ten sposób,fajny, ale tak jak dużo osób tutaj pisze, lepiej powinno się sprawdzać u osób z grubymi włosami, na moich cienkich włosach wyszedł efekt jak po warkoczu ale bez napuszenia jakie występuje po warkoczu :) takie baaaardzo delikatne fale.

    OdpowiedzUsuń
  60. Czasem w ciągu dnia robię takie podpinane ruloniki, ale myśle, że na noc się taki patent nie sprawdzi raczej, bo jeszcze nie znalazłam takiej fryzury która by przetrwała całą noc.. Ale dzisiaj pewnie wypróbuję, a nóż się okaże, że wytrzyma :)

    OdpowiedzUsuń
  61. Hej Włosomaniaczki :)
    Sposób bardzo ciekawy. Jak miałam długie włosy sprawdzał się super, ale ściełam na boba (a la Victoria Beckham) gdzie mam krótkie włosy, których nie potrafię upiąć, a nie chcę by mi się mechanicznie od poduszki niszczyły :(
    Macie jakieś sposoby rady???

    <nawet kucyk nie łapie wszystkich włosów :))

    OdpowiedzUsuń
  62. Jak dla mnie koczek- ślimaczek jest świetną wersją i absolutnie zadowalającą :D Na początku też mnie upijał lekko,ale potem nauczyłam się go tam skręcać,żeby było w porządku ;)

    OdpowiedzUsuń