Przychodzi Anwen do... Trychologa cz. III


To już ostatni wpis 'trychologiczny' chociaż jestem pewna, że jeszcze nie raz pojawię się w Krakowie w gabinecie Centrum Zdrowego Włosa. W dzisiejszym poście przeczytacie odpowiedzi na Wasze pytania, które pojawiły się w komentarzach na moim blogu. Pani Trycholog opowiada między innymi o tym jak ważne są peelingi, jak radzić sobie z nadmiernym przetłuszczaniem włosów czy o włosach dysplastycznych, o które tak często pytacie. Jestem przekonana, że te odpowiedzi przydadzą się nie tylko dziewczynom, które zadały pytania. Koniecznie przeczytajcie cały wywiad (poprzednia część jest TU, a moje wrażenia z wizyty u Pani Edyty Pawluś TUTAJ).




Czy naturalnie rzadkie włosy (od stosowania farb i innych zabiegów są rzadsze niż w dzieciństwie) da się jakoś zagęścić?
Jeśli włosy są rzadsze od stosowania zabiegów fryzjerskich to nie możemy powiedzieć, że są „naturalnie” rzadkie. Są rzadsze w wyniku ingerencji: chemicznej, mechanicznej czy też termicznej. Jeśli w dzieciństwie włosów było więcej to oznacza, że było więcej aktywnych mieszków włosowych a włosy prawdopodobnie były grubsze i zdrowsze. Jeśli mieszki nie pozanikały, tylko są uśpione to jak najbardziej można je pobudzić, aby zaczęły znowu produkować nowe włosy i aby wyrastały z nich grubsze, zdrowe włosy. Należy stosować preparaty do wcierania, zadbać o swoją dietę, wprowadzić suplementację, zastosować zabiegi typu: światło LED czy też mezoterapia  i oczywiście zrezygnować z inwazyjnych zabiegów fryzjerskich. Jeśli jednak mieszki pozanikały to gęstości nie da się przywrócić, można jedynie poprawić kondycję włosów. Obecność pustych mieszków włosowych można sprawdzić badając skórę pod mikroskopem po uprzednim zrobieniu peelingu skóry głowy.

Czy podcinanie końcówek przyspiesza wzrost włosów?
Niestety nie, sprawia tylko, że włosy wyglądają lepiej, nie łamią się. Nie ma naukowych dowodów, że podcinanie włosów/ ścinanie włosów na krótko/golenie głowy zagęszcza włosy.

Peeling skóry głowy – cukrowy, solny, kawowy- czy może zaszkodzić?
Każdy mechaniczny peeling może zaszkodzić włosom. Z jednej strony dbamy o ich jakość nie rozczesując ich na mokro, nie pocierając ręcznikiem, unikając ciasnego wiązania gumkami a z drugiej strony traktujemy je pocierając peelingiem tuż u nasady – nie da się przecież zrobić peelingu skóry głowy bez dotykania włosów. Polecam stosować gotowe peelingi przeznaczone do skóry głowy w formie pianek czy toników. Zawierają one substancje w postaci kwasów lub mocznika, które delikatnie usuwają nadmiar zrogowaciałego naskórka bez naruszania struktury włosów.

Czy nowy włos wyrośnie w miejscu wyrwanego włosa?
Oczywiście wyrośnie. Włos wyrywamy z cebulką, jednak w mieszku włosowym powstaje nowa cebulka i wyrasta z niej nowy włos. Jednak trzeba pamiętać, że zdolność produkcyjna mieszka włosowego może się w końcu wyczerpać, ponieważ mieszek produkuje w ciągu naszego życia 25-30 włosów. Jeśli będziemy nagminnie wyrywać włos z mieszka włosowego to po jakimś czasie już w tym mieszku nie pojawi się nowy, młody włos.

W jakim stopniu naturalne jaśnienie wpływa na strukturę włosów oraz czy mówi coś o stanie zdrowia?
Jeśli włosy jaśnieją to należy przede wszystkim dokładnie przyjrzeć się swojej tarczycy (wykluczyć nadczynność, niedoczynność oraz choroby autoimmunologiczne: Hashimoto, Gravesa-Basedowa). Należy również zwrócić uwagę czy włosy nie stały się cieńsze -  może to oznaczać, że mieszki włosowe ulegają miniaturyzacji przez co włosy stają się cieńsze i jaśniejsze co z kolei sugeruje, aby zbadać poziom hormonów płciowych. Należy dokładnie przyjrzeć się kosmetykom, które stosujemy, czy nie zawierają substancji rozjaśniających włosy np. ekstraktu z rumianku.

Po czym poznać czy skóra głowy się przetłuszcza z przesuszenia czy z prawdziwych skłonności do przetłuszczania? Pytam, bo z przetłuszczaniem walczę od dawna (głowa wymaga mycia średnio co 1.5 dnia) i nie wiem, czy mam nawilżać skórę głowy czy też przeciwnie traktować ją mocniejszymi szamponami?
Przede wszystkim należy zrobić badanie mikroskopowe skóry głowy na którym zobaczymy, czy skóra w przestrzeniach między włosami jest odwodniona. W warunkach domowych, można po prostu spróbować jak skóra zareaguje na nawilżanie: stosować szampon nawilżający skórę głowy (polecam np. szampon Colosregen). Często nawilżanie skóry łojotokowej daje lepsze efekty niż mocne kuracje przeciwłojotokowe. Każda profesjonalnie wykonana kuracja przeciwłojotokowa nie może być pozbawiona nawilżania. Polecam również wypróbować kombinację: szampon przeciwłojotokowy do mycia głowy + po każdym myciu wcieranie preparatu nawilżającego (specjalnych toników nawilżających czy chociażby nawet soku z aloesu). W ten sposób połączymy mocniejsze oczyszczanie skóry, ale jej nie odwodnimy.

Czy zwykły drogeryjny szampon z SLS skutecznie oczyszcza mieszki włosowe, czy jednak lepiej kupić specjalistyczny produkt (szampon/peeling) tak żeby zapchane mieszki nie skutkowały wypadaniem?
Detergenty (którym miedzy innymi jest SLS), mają za zadanie emulgować i usuwać tłuszcz i brud zgromadzony na skórze głowy i włosach, jednak nie zawsze są w stanie usunąć nadmiar gromadzącego się naskórka.  Jeśli mieszki włosowe są bardzo zatkane – mieszanką łoju i zrogowaciałego naskórka to sam detergent nie poradzi sobie z takim problemem, należy zastosować peeling. Ze skórą głowy jest tak samo jak ze skóra na twarzy i na ciele: oprócz tego, że ją myjemy to wymaga ona  również regularnego złuszczania.

Czy włosy są na prawdę kwestią dziedziczną?
Stan naszych włosów jest wypadkową wielu czynników: genów, trybu życia, diety, stresu, pielęgnacji, gospodarki hormonalnej oraz stanu zdrowia organizmu.

Mam pytanie, choruję na AZS i chciałabym się dowiedzieć czy jest szansa, aby włosy, które wypadły (u mnie praktycznie połowa) odrosły?
Jeśli mieszki włosowe nie uległy zabliźnieniu jak najbardziej jest szansa, żeby włosy odrosły. W tym przypadku należy szczególną uwagę poświęcić skórze głowy, aby ją utrzymywać w dobrej kondycji bo tylko wtedy kuracje na porost włosów będą miały sens. Skóra powinna być oczyszczona z nadmiaru zrogowaciałego naskórka oraz dobrze nawilżona. Nie polecam samodzielnego wykonywania peelingów skóry głowy w przypadku AZS, należy to robić tylko pod okiem specjalisty. Wybierając preparaty pobudzające wzrost włosów proszę unikać tych z alkoholem i wybierać tylko takie, które jednocześnie pobudzają wzrost włosów i nawilżają oraz łagodzą skórę głowy. W tej sytuacji bardzo dobrze sprawdza się preparat na bazie colostrum – serum Colosregen

Czy regularne używanie suchego szamponu może zaszkodzić?
Głównymi składnikami suchego szamponu jest skrobia i alkohol. Skrobia absorbuje tłuszcz produkowany nadmiernie przez gruczoły łojowe, dzięki czemu daje efekt odświeżenia włosów, jednak nie usuwa tego tłuszczu ze skóry. W związku z tym nadużywanie suchego szamponu może doprowadzić do czopowania mieszków włosowych a tym samym do osłabienia włosów, alkohol zawarty w szamponie może zaś podrażnić skórę głowy i wysuszyć włosy u nasady. Stosując suche szampony róbmy to z umiarem oraz starajmy się regularnie peelingować skórę głowy.

Czy tabletki antykoncepcyjne wpływają na włosy, w jakim stopniu ? Wiem, że podczas ciąży kobiety albo przechodzą totalną katastrofę z włosami, albo mają dzięki niej dłuższe, i bardziej lśniące.
W mieszkach włosowych znajdują się receptory dla hormonów, w związku z tym każda zmiana poziomu hormonów w organizmie może doprowadzić do rozchwiana cyklu mieszka włosowego i wprowadzeniu włosów w fazę wypadania. Tabletki antykoncepcyjne oraz ciąża z reguły powodują poprawę stanu włosów, jednak są osoby, których włosy reagują całkiem odwrotnie. Wiele zależy również od składu hormonalnego tabletek. Polecam przed podjęciem rozpoczęciem zażywania tabletek porozmawiać z ginekologiem o ich wpływie na włosy.

Czy można odzyskać dawną gęstość włosów po kuracji Izotretinoiną?
Myślę, że jest to kwestia indywidualna, jednak nie spotykałam się z przypadkami, aby ta gęstość nie powróciła po odpowiedniej i systematycznej kuracji.

Jakie suplementy stosować przy karmieniu piersią?
Pytanie należy skierować do ginekologa

W jaki sposób dbać o włosy dysplastyczne. Co jest przyczyną ich powstawania? Jak można je powstrzymać od wyrastania
Włosy dysplastyczne to patologiczna postać włosa w fazie wzrostu. Dysplastyczność włosa mogą wywołać zarówno czynniki wewnętrzne jak i zewnętrzne działające na włos. Czynników tych może być tak dużo jak przyczyn wypadania włosów. Włosy dysplastyczne można jednak  poznać tylko po charakterystycznym wyglądzie cebulki w badaniu mikroskopowym, nie można go rozpoznać po samym wyglądzie łodygi. 

Chętnie dowiem się też czegoś konkretnego od specjalisty o ŁZS - jak leczyć, zapobiegać, kiedy pora udać się do lekarza?
W przypadku ŁZS zawsze należy się udać i być pod kontrolą lekarza dermatologa. Dodatkowo można wspomóc się odpowiednią pielęgnacją oraz trybem życia. Pielęgnacja w przypadku ŁZS jest ściśle uzależniona od pory roku jak również od indywidualnej reakcji skóry głowy na preparaty. Nie można podać złotego środka. W przypadku tego problemu zasadne jest zastosowanie zarówno kosmetyków przeciwłupieżowych/ przeciwłojotokowych jak również łagodzących. U jednej osoby skóra najlepiej reaguje na preparaty łagodzące u innej lepszy efekt jest po przeciwłupieżowych czy też przeciwłojotokowych. Dlatego też pielęgnację należy dobrać obserwując reakcje skóry na dany rodzaj dermokosmetyku. Dodatkowo należy zwrócić uwagę na dietę – należy unikać pikantnych potraw, tłustych potraw, słodyczy, mocnej kawy, alkoholu. Lepiej również głowę myć częściej niż dopuszczać do intensywnego przetłuszczenia się skóry.

 Czy łupież to zawsze grzybica? Jak można zapobiegać?
Łupieżem nazywamy drobnopłatkowe, nadmierne złuszczanie się naskórka. Łupież najczęściej jest powodowany przez grzyby drożdżopodobne Malassezia furfur, które nadmiernie namnażają się na skórze głowy i drążnią ją, skóra wtedy reaguje nadmiernym złuszczaniem się. Nadmierne złuszczanie się  może jednak być spowodowane efektem suchości skóry głowy, niewystarczającego spłukania kosmetyków czy stanem zapalnym na skórze. Aby zapobiegać należy unikać wszelakich czynników drażniących, przegrzewania i przesuszania skóry głowy, dokładnie spłukiwać wszelakie kosmetyki, systematycznie peelingować i nawilżać skórę głowy. Należy również dostosować szampon do rodzaju rodzaju skóry głowy i częstotliwości mycia tak, aby nie naruszać bariery hydrolipidowej  i pH skóry.

Czy przetłuszczanie skóry głowy się leczy? Kiedy powinnyśmy zacząć się martwić?
Rzadko kiedy przetłuszczanie się skóry głowy jest leczone farmakologicznie, a jeśli jest to opiera się przeważnie na zastosowaniu retinoidów przepisywanych przez lekarza dermatologa. Jednak większość przypadków przetłuszczania się skóry głowy nie wymaga leczenia tylko odpowiedniej, dobrze dobranej pielęgnacji i zrównoważonej diety. Na pewno należy się martwić, jeśli skóra głowy wymaga mycia kilka razy dziennie. Wtedy powinniśmy udać się do lekarza dermatologa oraz do ginekologa celem zbadania poziomu hormonów.

Dla kogo nie jest wskazany peeling skalpu?
Peelingu nie polecamy osobom z łojotokowym zapaleniem skóry, atopowym zapaleniem skóry i bardzo wrażliwą skórą (chyba, ze jest wykonany w gabinecie pod okiem specjalisty).

Czy możliwe jest, by po użyciu farby do włosów, gdy przy spłukiwaniu jej z włosów, 1/3 włosów wypadła możliwe jest odzyskanie gęstości włosów?
Jeśli mieszki nie uległy uszkodzeniu to jak najbardziej jest taka możliwość

Czy da się coś zrobić żeby pogrubić włosy?
Jeśli włosy zawsze były cienkie to niestety ciężko jest uzyskać efekt ich pogrubienia. Jeśli natomiast włosy zrobiły się cienkie pod wpływem jakiegoś czynnika to jak najbardziej po wyeliminowaniu go oraz podjęciu kuracji jest możliwe odzyskanie ich grubości, chociaż jest to również kwestia indywidualna i nie zawsze się to udaje. Zachęcam jednak do podjęcia próby. 

Czy mycie szamponem wystarcza?
Mycie szamponem zdecydowanie nie wystarcza. Tak jak już wspominałam, skóra głowy wymaga analogicznej pielęgnacji jak skóra na twarzy, czyli potrzebuje również peelingu, nawilżania, regulacji pracy gruczołów łojowych i innych działań w zależności od jej rodzaju.

Czy jest coś takiego jak sezonowe wypadanie włosów?
Owszem wiele osób zauważa wzmożone wypadanie włosów na wiosnę czy też porą jesienną. Jednak ciężko o jakieś naukowe wyjaśnienie tej sytuacji. Sezonowe wypadanie włosów przebiega w mechanizmie telogenowym, czyli jego przyczyna wystąpiła tak na prawdę 3-4 miesiące wcześniej. Więc jeśli włosy wypadają na wiosnę to przyczyna tego wypadania  wystąpiła zimą (np. uboga dieta w zimie może być tego przyczyną), jeśli wypadają na jesień to przyczyna nastąpiła w lecie (np. przez ekspozycję na słońce, słoną wodę)

Mam pytanie odnośnie zapalenia mieszków włosowych. Ostatnio dostałam właśnie taką diagnoze. Wyleczony trądzik na twarzy przerodził się w to ropne okropieństwo. Czy jest duże prawdopodobieństwo ze mogę mieć je również na skórze głowy?
Jak najbardziej zapalenie mieszków włosowych może dotyczyć również skóry głowy. Schorzenie to ma podłoże bakteryjne i wymaga leczenia dermatologicznego (przeważnie antybiotykami) Odpowiednią pielęgnacją możemy zaś zapobiegać nawrotom. Osobom z tym problemem zawsze dobieram taką pielęgnację, aby nie stwarzać dogodnych warunków do rozwoju bakterii w mieszkach włosowych. Pielęgnacja te jest oczywiście kwestią indywidualną, jednak jej ważnym elementem z reguły jest dokładne oczyszczanie mieszków włosowych peelingami biologicznymi lub chemicznymi.

Widziałam że jeden z gabinetów trychologicznych miał w swojej ofercie zabiegi na przetłuszczającą się skórę głowy. Zapewniali, że efekt jest trwały (po kilku zabiegach). Czy mogłabyś spytać o tego rodzaju zabiegi, na czym polegają, czy rzeczywiście przetłuszczanie ustaje (chodzi mi o przypadek, kiedy przetłuszczanie nie wynika z niewłaściwego sposobu pielęgnacji, tylko z typu skóry /także tłusta lub mieszana cera/ i żaden z patentów typu upinanie, mydlnica, wcierki itd. nie działa)
Przetłuszczanie się skóry głowy zależy od  genetyki, diety, pielęgnacji, trybu życia, gospodarki hormonalnej. Efekty kuracji przeciwłojotokowej zależą więc od tych kilku czynników. Z łojotokiem ciężko jest walczyć, ponieważ kuracja wymaga niezwykłej systematyczności i współpracy klienta z kosmetologiem, pielęgnacji zarówno domowej jak i zabiegów gabinetowych,  zmiany trybu życia  i swoich nawyków (wprowadzenie odpowiedniej diety, unikanie stresu, unikanie bawienia się włosami, unikanie przegrzewania skóry głowy) oraz niejednokrotnie wykonania badań hormonalnych i konsultacji z lekarzem ginekologiem/endokrynologiem.  Mimo wszystko jest to możliwe, aby łojotok wyregulować.  Zabiegi przeciwłojotokowe polegają na zastosowaniu różnego rodzaju dermokosmetyków, prądów d’Arsonvala, chromoterapii. Należy również pamiętać, że uzyskane efekty należy podtrzymywać. Jeśli udało się wyeliminować przetłuszczanie się skóry głowy to nadal stosujemy pielęgnację przeciwłojotokową, aby te efekty podtrzymać oraz raz na jakiś czas wykonujemy w gabinecie zabieg przypominający. Brak podtrzymania kuracji może spowodować powrót problemu.


Pozdrawiam Was serdecznie,
Anwen
Udostępnij

78 komentarze:

  1. Proszę o polecenie gotowego nie mechanicznego peelingu do skóry głowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podbijam :) też chętnie kupię gotowy produkt, zamiast robić go własnoręcznie. Monika

      Usuń
    2. Botanikare od Alter Ego lub O'Right :)

      Usuń
    3. Ooooo, ja także podpisuję się pod tą prośbą. Ostatnio wyczytałem, że owocowe peelingi enzymatyczne (na bazie ekstraktu z papai i ananasa) mogą uszkadzać mieszki i osłabiać włosy (wkońcu rozpuszczają keratynę), doprowadzając na dłuższą metę do znacznego pogorszenia stanu włosów i przerzedzenia. Ponoć peelingi enz. pomagają pozbyć się na stałe niechcianego owłosienia z pewnych partii ciała...

      Inne źródła temu przeczą, twierdząc, że regularne stosowanie peelingów enzymatycznych łagodnie oczyszcza skórę głowy i dzięki odczopowaniu mieszków włosowych możemy liczyć na polepszenie jakości włosów. I komu tu wierzyć?

      Usuń
    4. Podbijam! Nic ciekawego nie mogę znaleźć :/

      Usuń
    5. Też bym chciała o takich przeczytać. Może jakis post o tym?

      Usuń
    6. Dołączam się do prośby.
      A poza tym dziękuję Ci, Aniu za te posty, bardzo mi się przydadzą zawarte w nich informacje;-)
      Magda

      Usuń
    7. DZIEWCZYNY!!! Dobry peeling do skóry głowy -cena 29zł. Można kupić właśnie ze strony gdzie wszystkie produkty poleca pani trycholog:
      http://sklep.centrumzdrowegowlosa.pl/peeling-skory-glowy/85-peeling-do-skory-glowy-farmavita-amethyste.html?search_query=+Peeling+do+skory+glowy+Farmavita+Amethyste+%09+&results=4

      Usuń
    8. Ja używam cerkosol do skóry głowy :) niedrogi. A zawartość mocznika 30%. Jest też wersja nawilżająca

      Usuń
    9. Równiez podbijam pytanie - coś innego niz tylko cukier i kawa. Peelingi z kwasem gotowe?

      Usuń
    10. Artego. z czystym sumieniem mogę polecić.

      Usuń
    11. Tez poprosze o przyklady produktow, nietylko dostepne u trychologa. Ja mam problem z luszczenim sie suchego naskorka...czym wiec powinnam nawilzac skore?
      dzieki z gory

      Usuń
    12. Cerkogel przede wszystkim! :) Dostępny w aptekach. Zużywam chyba dziesiąte opakowanie. 10 procentowy jest nawilżający a 30 procentowy złuszczający. I złuszcza odczuwalnie, usuwa nadmiar martwego naskórka. (Mówimy o procentach mocznika.) Nie ma w nazwie słowa "peeling" więc może trudno go znaleźć ale tak właśnie działa.

      Usuń
    13. Mi trycholog zaleciła Orasing Energetica D,i ten właśnie kupię tylko jest troszkę drogi

      Usuń
    14. Polacam SQUAMAX firmy LEFROSCH.
      Ma 5% kwasu salicylowego i 20% mocznika. Jest w formie emulsji i latwo go zaaplikowac.
      Na opakowaniu jest napisane zeby nakladac na suche wlosy, ale rozprowadza sie go duzo lepiej na lekko wilgotnych. Dziala tak samo a duuuuzo mniej sie zuzywa, szczegolnie przy gestych wlosach. Tuba 200ml kosztuje 20 pln na doz.pl :) Pozdrawiam
      K.

      Usuń
  2. Peeling na skórę głowy jest świetny. Trudno go zrobić samemu, wymaga sporego nakładu pracy i ręce odmawiają posłuszeństwa. U trychologa wykonywałam peeling z firmy O'Right, do użytku domowego zakupiłam Alter Ego z serii Botanikare. Regularne oczyszczanie skóry głowy daje świetne efekty. Polecam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolejny mit (o włosach dysplastycznych) rozpowszechniony na znanych blogach -.- Dobrze, że to pytanie padło, może otworzy co niektórym oczy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję bardzo za tę serię wpisów. Jestem na drugim roku kosmetologii i właśnie zdałam sobie sprawę, że w przyszłości chciałabym zostać trychologiem kosmetycznym. Połączenie pasji z pracą byłoby bardzo ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ciekawy wywiad. Polecam taką wizyte bo naprawde moze pomóc skierowac pielegnacje na dobre tory, Ja od miesiaca ciesze sie baby hair radośnie sterczącymi na wszystkie strony:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna ta seria, Anwen. Dzięki i gratulacje!

    Bardzo zaciekawił mnie ten punkt:

    Cyt.:
    "Czy nowy włos wyrośnie w miejscu wyrwanego włosa?
    Oczywiście wyrośnie. Włos wyrywamy z cebulką, jednak w mieszku włosowym powstaje nowa cebulka i wyrasta z niej nowy włos. Jednak trzeba pamiętać, że zdolność produkcyjna mieszka włosowego może się w końcu wyczerpać, ponieważ mieszek produkuje w ciągu naszego życia 25-30 włosów. Jeśli będziemy nagminnie wyrywać włos z mieszka włosowego to po jakimś czasie już w tym mieszku nie pojawi się nowy, młody włos."

    Tylko 25-30 włosów? :-( Smutne. Dlatego warto nie doprowadzać do wyrywania sobie włosów przez np. niewłaściwe mycie złym ("tępym") szamponem, przez niedbałe czesanie, przez różne rzeczy. Skoro włosy nie odrastają "w nieskończoność" to lipa... Najgorzej mają osoby z cienkimi włosami o słabych cebulkach, słabo zakotwiczonych. U nich łatwo o szybkie wyczerpanie tego limitu żywotności pojedynczego mieszka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również zasmucił niezmiernie ten punkt, mam właśnie cienkie włosy i nie jest ich przesadnie dużo... Ja z kolei pomyślałam ze współczuciem o osobach chorujących na trichotillomanię...

      Usuń
    2. Wydaje mi się, że ciężko wyrwać 25-30 razy ten sam włos :) i myślę też, że nie jest tak łatwo wyrwać włosa z cebulką, szybciej chyba się przerwie w długości. Ale oczywiście, jeśli ktoś choruje to łatwiej o taką utratę włosów.

      Usuń
    3. Ale dlaczego smutne? Skoro włos rośnie ok. 3 lata, to potencjalnie możemy być włochaci przez całe życie :-) No, chyba że ktoś dożywa setki, ale takie osoby mają zazwyczaj dość rzadkie włosy :-)

      Usuń
    4. Spokojnie przeliczmy 4 lata x 25 tjb100! Chciałabym tylu dożyć. Czy to samo dotyczy wlosow siwych? Mam kępkę siwków od podstawówki ( mniej niż centnetr kwadratowy) i kiedys uslyszalam, ze nie nalezy ich wyrywac bo rosna mocniejsze, fakt sa grubsze i takie twarde ale nadzieia jest na calkowite ich zgładzenie heh!
      Wywiad jest super ! Szukam trychologa na Śląsku! Ktoś coś??

      Usuń
    5. Intrygujące... Czy limit 25-30 włosów dotyczy też włosów na innych częściach ciała (np. nogach)?

      Usuń
  7. Czy peeling enzymatyczny do twarzy można użyć na skórę głowy? Czy lepiej tak nie eksperymentować?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak robię regularnie od kilku miesięcy.

      Usuń
  8. Czyli peeling w moim przypadku konieczny. Niestety jak na razie nic z domowych produktów nie sprostało moim oczekiwaniom...

    OdpowiedzUsuń
  9. aprop peelingow, po pracy poszlam do drogerii, nie ma zadnych gotowych pelingow enzymatycznych czy mechanicznych do skory glowy, nic, olbrzymia luka i szansa dla koncernow na wprowadzenie takich. Tez dolaczam do chetnych aby na blogu zdradzic kilka gotowcow dostepnych pewnie gdzies w o ternecie i tych DIY. Poki co nalozylam na skore glowy pianke do stop z 5%urea i aloesem. Moze troszke popilinguje ;-)
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem peeling skóry głowy to rozwiązanie, które w dłuższej perspektywie szkodzi łodygom włosów, nie ważne czy to peeling enzymatyczny czy mechaniczny. Nigdy takiego nie robiłam na swojej głowie i nigdy nie zrobię. Nie mam pojęcia skąd firmy kosmetyczne i jak widać sami kosmetolodzy wytrzasnęli taki pomysł, ale jak dla mnie to tylko kolejne źródło pozyskiwania pieniędzy z kieszeni klientów... Tak wiele pokoleń kobiet nie wykonywało peelingu skóry głowy i nic się nie działo, że twierdzenie, że trzeba go jeszcze wykonywać regularnie by zachować zdrowie skalpu, to dla mnie jakiś dowcip.
      Włosomaniaczki pieszczą się z każdy włosem, a ktoś je przekonał do tego, żeby niszczyć łuski włosów mechanicznie elementami zdzierającymi w peelingach lub enzymami owocowymi, które te łuski po prostu złuszczają. Nie wiem, jak można myśleć, że drobiny i enzymy złuszczające nie mają wpływu na łodygi włosów! Nie da się oczyścić samej skóy głowy, razem z nią "oczyszczacie" też włosy.
      Co innego, jeśli ktoś ma ŁZS, AZS, wtedy korzyści przewyższają być może wady, ale jeśli czyjaś skóry głowy ma się dobrze to moim zdaniem peeling skóry głowy to rzecz niewskazana!

      Usuń
    2. A co w przypadku zapychania mieszków przez niedokładne oczyszczanie skóry? Przecież tak jak przy twarzy, samo oczyszczanie płynem/ żelem itp nie wystarcza. Takie pilingi są ważne i potrzebne, trzeba stosować je umiejętnie. Nikt nie każe nam trzeć głowy i włosów garścią cukru czy kawy ;)

      Usuń
    3. Mam dość podobne obawy co do peelingów enzymatycznych. Jeżeli produkt działa keratolitycznie, to nie widzę powodu, dlaczego miałby działać keratolitycznie na keratynę naskórka a nie działać keratolitycznie na keratynę włosa. Wiem, że włos jest pod tym względem dużo bardziej odporny, aczkolwiek bałabym się nakładać 30% roztwór mocznika na głowę.

      Usuń
    4. Anonim z 21:24, jeśli ktoś ma stwierdzone przez dermatologa zapchanie mieszków włosowych, które powoduje np. wypadanie włosów, to powinien zastosować się do leczenie wskazanego przez lekarza (być może również i peelingów). Natomiast traktowanie tego jako standardowego zabiegu pielęgnacyjnego to jakaś ściema. Ja nigdy peelingu nie robiłam i nie sądzę, żebym miała zatkane mieszki - nie mam problemów z włosami. A gdyby nawet były zatkane, to znów - nie mam problemów z włosami; bo że są zatkane nie od razu oznacza, że będą dawać objawy. Ja raczej stoję na stanowisku, że zatkane mieszki samoistnie się oczyszczają i ponownie wypełniają, dokładnie tak samo jak pory na twarzy.
      I właśnie co do peelingów twarzy - przecież peelingi nie są dla wszystkich cer! Jeśli ktoś ma wrażliwą cerę bez skłonności do zapychania to wręcz bym powiedziała, że peelingi potrzebne nie są.

      Usuń
    5. Niekoniecznie musi chodzić o zapchanie mieszków, które może brzmieć dość abstrakcyjnie. Okej, możne nawet powiedzieć że to nowy, wymyślony problem, pod który firmy przygotowały produkty do sprzedaży. Ale niektórzy złuszczania po prostu odczuwalnie potrzebują. Ja mam ŁZS. Lekkie bo lekkie, ale mam. I jeśli nie złuszczam regularnie nadmiaru martwego naskórka Cerkogelem 30, to on się zbiera na głowie, czuć to pod palcami.

      Usuń
  10. Szkoda, że nie zapytałaś o tzw. rozpulchnienie włosa, o którym wielokrotnie czytałam na blogach.
    Dziewczyny straszyły, że maski trzymane na włosach przez czas dłuższy niż zalecany trwale rozpulchniają łuski włosa, odchylają je, przez co włos staje się słabszy i bardziej podatny na uszkodzenia.
    Ja już konsultowałam tę sprawę z trychologiem, ale - niestety, nie lekarzem-trychologiem, a osobą "z papierkiem trychologa" - dlatego nie wiem, czy odpowiedź tej osoby jest wiarygodna i miarodajna.
    Jeśli kiedyś wybierzesz się jeszcze do trychologa, pamiętaj proszę Anwen, aby rozwiać na zawsze wątpliwości i mity narosłe wokół rozpulchnienia włosa poprzez trzymanie masek czy odżywek.

    (Dla dociekliwych: odpowiedź, którą ja usłyszałam, brzmi: nie istnieje coś takiego jak trwałe rozpulchnienie włosa. Można więc trzymać maskę na włosach i 24h na dobę, jednak po jakimś czasie włos po prostu przestaje wchłaniać substancje z danego produktu i dlatego takie kilkugodzinne seanse z kosmetykiem na głowie są zwyczajnie bezcelowe.)

    Pozdrawiam,
    Włóczykij

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a moze chodzi o to ze wiekszosc odzywek zawiera substancje powierzchniowo czynne, ktore ulatwiaja zmycie odzywki z wlosow (te ktore sa odpowiedzialne za mycie odzywka i lekkie pienienie sie)---moze dluzszy kontakt z tymi substancjami faktycznie unosi luski czyli rozpulchnia wlos?

      Usuń
    2. Wydaje mi się, że osoba która udzieliła Ci odpowiedzi, nie mając wiedzy w tym momencie, nie zechciała jej zdobyć i odpowiedzieć ci później, tylko Cię zbyła.
      Było sporo badań nt. rozpulchnienia włosa, no i faktycznie włos pęcznieje w wodzie dość imponująco, szczególnie w przekroju poprzecznym. Woda to średnio 80% odzywki, jest jej więc pod dostatkiem i chętnie łączy się z włosami i jest przez nie wchłaniana.
      Co do zniszczenia, odżywki/maski zawierają sporo substancji, z których jedne się będą na włosach adsorbować (np. chlorek cetrymoniowy), natomiast inne - oddziaływać z ta częścią substancji włosa, która jest mobilna i może się zdarzyć, że zostanie wypłukana - taką zdolność ma np. alkohol. Zależnie od składu - efekt po takim spaniu może kogoś nawet zadowolić, może natomiast być opłakany, zależnie od tego, co na tej głowie wyląduje i czego akurat oczekuje ta osoba.
      Może więc kwestia tego, ile czasu trwa rozpulchnienie nie jest aż tak kluczowe, natomiast całonocne trzymanie maski na pewno jest zwiększeniem czasu kontaktu z substancjami, które zmieniają właściwości powierzchni włosa i mogą zwiększyć rozpuszczalność jego mobilnej części w wodzie. Efekt to loteria, ale pogorszene stanu włosa jest jak najbardziej (chemicznie) możliwe i wiarygodne.

      Usuń
    3. Fajne pytanie Włóczykiju.
      Powiem może o sobie. Stratowałam z poziomu włosów wysokoporowatych, z silnie poodchylanymi łuskami. Stosuję maski na dużo dłuższy okres czasu niż zaleca producent, czasami na całą noc (na noc nigdy pod czepek tylko w mniejszej ilości i wymieszane z olejami - żeby nie było mi zimno w głowę).
      Efekt po takiej pielęgnacji - łuski bardzo gładkie, ściśle przylegające, potwierdzone badaniem trychologicznym, brak porozdwajanych końcówek :-)
      Co do trychologów nielekarzy... - cóż, zaufania do nich nie mam za grosz!! Przez "przypadek" trafiłam do fryzjerki z "zacięciem" trychologicznym pod Warszawą. Pani prowadzi swój własny blog. Zostałam posadzona i przepadana pod kątem "diagnostyki skóry głowy" i usłyszałam... stek bzdur. Owa diagnostyka kosztowała mnie 50 zł więcej. Tak się złożyło, że kilka dni później miałam wizytę u p. dr z zespołu prof. Różyckiej w Warszawie, która w temacie włosów jest w Polsce niekwestionowanym autorytetem. Zaprzeczyła każdemu słowu wypowiedzianemu przez fryzjerkę "trycholożkę".
      Ludzie chodźcie do lekarzy... i sprawdzajcie dyplomy...

      Usuń
    4. Tak z ciekawości - da się zobaczyć łuski i to jak są odchylone pod zwykłym mikroskopem optycznym? Masz może zdjęcie albo ktoś coś wie? Wiem, ze widać złamania i zniszczenia na końcach ale łuski dotąd widziałam tylko na SEMie.

      Usuń
    5. Zaprzeczyła każdemu słowu wypowiedzianemu przez fryzjerkę "trycholożkę".
      Ludzie chodźcie do lekarzy... i sprawdzajcie dyplomy...

      DOKŁADNIE DZIEWCZYNY PYTAJCIE KIM Z WYKSZTAŁCENIA JEST TRYCHOLOG, bo obecnie często są to pseudo-trycholodzy.
      NAJLEPIEJ WYBRAĆ SIĘ DO LEKARZA_TRYCHOLOGA I MIEĆ PEWNĄ DIAGNOZĘ.

      Usuń
  11. Szkoda, że tak mało odnośnie włosów dysplastycznych. Praktycznie nic mądrego ani przydatnego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak nie? przeciez pisze ze nie ma czegos takiego co rozpowszechniło się w internecie ze niby dysplastyczny to widac ze jakis tam jest, nie da sie na oko powiedziec, tylko badanie, skoro tylko badanie ma nam powiedziec czy wlos jest taki to przy okazji dowiesz sie co z nim robic po co miala sie wiecej rozpisywac zeby sobie moze ludzie szkode zrobili bo ktos wymyslil ze dysplastyczny to zniekształcony włos i zaraz wszyscy zaczna nakladac jakies prepataty niepotrezebne bo caly internet ma wlosy dysplastyczne (wcale nie odksztalcone!- dysplastyczne, tak )....

      Usuń
    2. w dodatku łodyga włosa jest zupełnie inna niz reszta, a odpowiedź tej Pani temu przeczy.
      No ale ogólnie wywiad rewelacja

      Usuń
    3. Ja w takim razie jestem ciekawa, jak inaczej nazwać niektóre z moich włosów, których łodygi są grubsze, czarne, mocno karbowane i na dodatek mają czarne cebulki (wiem, bo niektóre z tych dziwaków wyrywałam, gdy za bardzo odstawały). Bo normalnym, zdrowym włosem tego nazwać nie można.

      Usuń
    4. To moze nie wyrywaj tylko je zapusc to sie wyprostuja-.- moze to sklonnosc do krecenia, niektore wlosy taka sklonnosc zyskuja po latach, a moze to podraznienie po jakims zlym pielegnowaniu podraznilas skore glowy i niektore cebulki nie wytrzymaly. a moze to w ogole odksztalxenie ktore sie gdzies od czegos zrobilo i tak juz jest

      Usuń
    5. Ja miewam takie "dziwaki": karbowane, sztywne, w kolorze ciemnej szarości. Naturalnie jestem szatynką. Fryzjerka mi powiedziała, że po prostu w tak nietypowy sposób siwieję, to są w moim przypadku "stare" włosy. I w sumie by się zgadzało, moja babcia w ten sposób posiwiała - na srebrno-grafitowo. Tyle dobrze, że łapią hennę na ciemnorudo, a nie na zielono ;-)

      Wydaje mi się, że nie jest istotne, jak to nazwiemy. Czy są to włosy dysplastyczne, czy dystroficzne, czy katastroficzne ;-) Pani trycholog wyjaśniła, że przyczyny ich powstawania są różne i myślę, że nie zawsze zależne od nas. Może trzeba polubić? ;-)

      Usuń
    6. O to, to. W takim razie do czego kwalifikujemy wg pani specjalistki te paskudne, znacznie różniące się od normalnych włosów pojedyncze sztuki? Wydaje mi się, że w sprawie włosów dysplastycznych pani nie miała nic więcej do powiedzenia.
      Osobiście testowałam tyle niepotrzebnych preparatów, które się nie sprawdziły albo przyniosły szkody, że z chęcią zaryzykowałabym wypróbowaniem jakiegoś specyfiku na te brzydkie włosy, które są "no name".
      Informacji odnośnie tych włosów jest jak na lekarstwo, ogromna szkoda, że specjalistka nie wniosła nic nowego, w dodatku lekko zagmatwała swoją wypowiedź.

      Usuń
  12. A czy emulsja Squamax może służyć jako peeling skóry głowy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozwijając pytanie - czy można do skóry głowy używać peelingów enzymatycznych takich jak do twarzy? Rozcieńczonych, oczywiście, żeby łatwiej było aplikować :-)

      Usuń
    2. Wg mnie jak najbardziej tak :-)

      Usuń
  13. Odnoszę wrażenie, że część odpowiedzi była dosyć ogólnikowa i wymijająca... Ale także spora część to ciekawe informacje i jak najbardziej wartościowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie ma co się dziwić pani trycholog :) Ona za swój poświęcony czas, pracę, wiedzę dostaje pieniądze i logiczne jest, że nie zdradzi swoich patentów itp. w 100%. Przez to jej praca byłaby bez sensu jak każdy wiedziałby co i jak :)

      Usuń
  14. Dziękuję Aniu za umieszczenie naszych pytań! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dziewczyny a może Cerkogel 30??? Jak myślicie, jego działanie z uwagi na mocznik z pewnością można porównać do peelingu enzymatycznego.

    OdpowiedzUsuń
  16. Odpowiedzi Pani trycholog są takie jakby przepisywala je z podręcznika:P Wole luźniejsze wywiady. Nie dowiedziałam się tez niczego o czym bym juz nie słyszała, ale to tylko świadczy o tym ile informacji zdobylam na temat włosów : p niesamowite.

    OdpowiedzUsuń
  17. Anwen, chyba umre z ciekawosci jak nie powiesz jakie wlosy miala Pani trycholig? Z taka wiedza to chyba warkocz do kostek? :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Czy ktoś z Czytelników może polecić dobrego i sprawdzonego trychologa w Trójmieście?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gabinet Trychologii Magdalena Nowakowska-Bienia. ul.Legionów 102 C Redłowska Kaskada w Gdyni

      Usuń
  19. Aniu, bardzo przydatne informacje! Wspaniale, że się z nami dzielisz swoją wizytą u trychologa :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam taki problem - na skórze głowy mam w niektórych miejscach biały nalot, jakby zbierał się łój, widać go gdy przejadę paznokciem po skórze. Generalnie nie mam łupieżu, a cerę mam tłustą, stąd taki wniosek.
    Próbowałam stosować peeling - cukrowy, a także wypróbowałam czarne mydło. Niestety efekt był taki, że wyjmowałam po dwa pełne sitka włosów po takim zabiegu i dalej przez tydzień też obserwowałam wzmożone wypadanie włosów. Zaznaczam że działo się tak nawet bardzo delikatnym peelingu. Moja skóra gowy chyba bardzo tego nie lubi. Co mogłabym robić w takim razie, żeby pozbyć się tego łoju?
    Czy po peelingu powinnam jeszcze coś wklepać w skórę głowy, i co np. żeby nie zepsuć tego, co oczyściłam z takim trudem? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Tak apropos pytanie o odrastaniu włosów po kuracji Izotretynoiną- nie wiem jak w przypadku innych osób leczących się tą substancją, ale mnie osobiście udało się "odzyskać" utracone włosy. W ciągu 5 lat leczyłam się 2 razy ( po pół roku) tym ustrojstwem. W trakcie pierwszego leczenia włosy wypadały mi garściami, codziennie zbierałam dywan z kłaków zaścielających podłogę w łazience. Po odstawieniu leku reszta włosów zapleciona w warkocz miała objętość...1 warkoczyka afro :P, no może dwóch. tragedia. włosy na szczęście trochę odrosły, ale po 1,5 roku musiałam powtórzyć leczenie. Na szczęście miałam zbyt krótkie włosy by sprawdzić ile ich zostało. ale na szczęście potem odkryłam Jantar i teraz po ponad 1,5 roku od skończenia leczenia mój kucyk mój kucyk ma ok 8-9 cm a dodam, że włosy mam cienkie więc chyba wynik jest niezły :). A dermatolog mówił, że prawdopodobnie po dwóch leczeniach mogę już nie wrócić do dawnej gęstości włosów. Tak więc osoby leczące się tym badziewiem niech się nie poddają :D. Lekarz nie zawsze musi mieć rację ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje włosy na 10 miesięcznej kuracji izo (przyjęte 150 mg łącznie) odżyły. Wypadały jak zawsze, w normie, ale jakościowo bajka. Od zawsze miałam problem z tłustą, brudną skórą, łuszczeniem, nawracające łupieże i inne cuda. Do tego wyskakiwały mi krostki, ropne wykwity. Na izo skóra się uspokoiła, ukoiła, co mam wrażenie wpłynęło tez na włosy. Kupiłam kremowy, nawilżający szampon z Kallosa i myłam nim głowę 2 razy w tygodniu. Włosy były gładkie, miłe w dotyku. Po leczeniu wróciłam do codziennego mycia i suszarki, hah, niedane mi jest cieszyć się nietłustą, normalną skórą ;).

      Usuń
  22. Do odp. o zagęszczenie rzadkich włosów dodałabym jeszcze słowo-klucz "GLUTATION". Jeżeli mieszki włosowe są puste to coś szwankuje w procesie regeneracji komórek, zbyt niski poziom glutationu nie jest w stanie naprawiać uszkodzonego DNA, przez co organizm zbyt szybko się starzeje objawiając się w łysieniu, siwieniu, zmarszczkach itd. Glutation jest produktach zywieniowych, ale to może być niewystarczające do procesu naprawy, odbudowy i będzie potrzebna dawka większa z suplementu.

    OdpowiedzUsuń
  23. Anwen, widziałaś? :)
    Dziewczyny! Promocja w sklepie sensus na allegro, e-book książki Anwen za 13,46 zł.
    http://imgur.com/V0v80Ye

    OdpowiedzUsuń
  24. Aniu, taka uwaga techniczna do ciebie,nie piszemy daty jak jest u ciebie np.10.08.2015, zawsze jest kolejność dzień, miesiąc , rok albo odwrotnie rok,miesiąc, dzień. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepisy się zmieniły. ;) Przynajmniej w urzędach. Teraz właśnie pisze się miesiąc, dzień, rok. Wiem, to głupie, ale cóż, tak wymyślili wielcy w naszym kraju.

      Usuń
  25. Bardzo przydatny post ;-) w sklepie centrum zdrowego włosa mają bardzo ciekawe kosmetyki do włosów ale nie podają składu tych preparatów...:-/

    OdpowiedzUsuń
  26. Cześć Anwen, mam do Ciebie pytanie. Czy tonik o takim składzie:
    Aqua, Glycerin, Panthenol, Salicylic Acid, Butylene Glycol, Sodium Hydroxide, Cucumis Sativus Fruit Extract, Ginkgo Biloba Leaf Extract, Pantolactone, Citric Acid, CI 16035
    można nakładać na skalp celem nawilżenia? Czy kwas salicylowy nie zaszkodzi włosom i skórze?
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Czy ktoś może polecić dobrego trychologa w Warszawie? (oprócz HairMedica) w której zostawiłam ok 1000 zł i efektów nie widać. Ogólnie to naciągacze i chyba jakieś fryzjerki po kursach zero profesjonalizmu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dołączam się do pytania, będę wdzieczna za rekomendacje

      Usuń
  28. Hej dziewczyny, mam pytanie nie na temat
    Jak myślicie, czy taka metoda prostowania bez użycia ciepła jest rzeczywiście nieinwazyjna?
    https://www.youtube.com/watch?v=hWHG4m16rCM

    OdpowiedzUsuń
  29. Przepraszam, że nie na temat, ale mam pytanie... Dziewczyny, co sądzicie o ekspresowej odżywce w spray'u Gliss Kur Oil Nutritive ? Kupiłam pod wplywem impulsu i chciałabym poznać Wasze zdanie na jej temat :) Bardzo proszę o odpowiedź i z góry dziękuję ;)
    Ania S.

    OdpowiedzUsuń
  30. Czy ktoś stosował szampony/lotion przeciwłupieżowy z firmy Simone Trichology ? Ja jestem po wizycie u trychologa i zaproponowano mi zestaw 2 szamponów, lotion i maskę z tej firmy ? W necie wyczytałam że podobno szampon ma chemiczny skład.

    OdpowiedzUsuń
  31. poszłam. i żaluję straconych pieniędzy. dowiedziałam się tylko, że mam pić więcej wody i się nie stresować. oraz wykaz badań, które warto zrobić- dla wszystkich taki sam, bowiem poniformowąłam Pani, że robiłam na tarczycę i żelazo,nie miało to jednak znaczenia w napisaniu mi tego na karteczce (+kortyzol i prolaktyna). Koleżanka, która wchodziła po mnie usłyszała o wosach to samo co ja (poza tym,ze ja mam więcej baby hair a ona ladniejszą skorę głoy, tak to to samo) i te same zalecenia.niestety o porowatości włosów nie dowiedziałam się, a szkoda, myślałam że osby zjamując sie włosami są w sstanie to określić, tak jak dermatolog określa cerę...

    OdpowiedzUsuń
  32. Anwen! Twój wpis zainspirował mnie do odwiedzenia specjalisty. Zdiagnozowano u mnie początkowe stadium ŁZS, czego nie byłam pewna zanim tam się nie wybrałam. Nie miałam typowych, mocnych oznak tego schorzenia a jednak czułam, że coś jest nie tak. Wszelakie wcierki w ogóle mnie nie piekły i ledwo działały i ciężko było mi dopasować sobie jakikolwiek szampon. Myślałam, że mam wrażliwą skórę na SLS więc zmieniałam szampony na te bardzo delikatne, które zaszkodziły mi jeszcze bardziej bo skóra była mocniej zanieczyszczona a cebulki włosów zablokowane. Dzięki tej wizycie dowiedziałam się w końcu o co chodzi i jak pielęgnować odpowiednio skalp na przyszłość. Dzięki za ten wpis, był bardzo pomocny! Gdyby nie to, pewnie dalej bym coś kombinowała na własną rękę ze szkodą dla moich włosów. Warto o siebie zadbać i umówić się do trychologa.

    OdpowiedzUsuń