Trycholog-naciągacz OSTRZEŻENIE!!

źródło
Kiedy w zeszłym roku pisałam o swojej wizycie u Trychologa miałam obawy, że może któraś z Was trafi na mniej kompetentną osobę niż ja i zamiast otrzymać  prawdziwą pomoc, dostanie jedynie propozycję zakupu "cudownych" kosmetyków, które mają poradzić sobie z Waszym problemem. Niestety moje obawy się ziściły dosyć szybko i kilka razy przestrzegałyście mnie przed trychologami z Hair Medica. Długo biłam się z myślami czy powinnam wspominać o tym na blogu i w jakiej formie, ale mail od Emilki przekonał mnie, że nie mogę milczeć. Zresztą przeczytajcie same...


"Dobry wieczór.

Piszę do Ciebie pod wpływem emocji, pewnie nigdy wcześniej bym się na to nie zdecydowała. Jest sprawa, która nie daje mi spokoju, a Ty masz dużo większe niż ja "pole manewru", by przestrzec czytelniczki bloga przed moim zdaniem, oszustami. 

 Ale do brzegu... Od jakiegoś czasu borykam się z teraz już dość poważnym wypadaniem włosów, ostatnie 3 lata mojego życia były fatalne, domyślałam się, że w tym tkwi przyczyna, nieustanny stres. Od trzech miesięcy jest naprawdę nieciekawie, wiem, bo znam możliwości własnych włosów, a świadome włosomaniactwo zrobiło swoje i nie da się nie zauważyć, że coś się psuje. Po Twoich wpisach na temat wizyty u trychologa już poważnie zaczęłam się nad taką zastanawiać, nastawiona jak najbardziej "na tak". Udzieliłaś tylu rzetelnych informacji aż czułam się przekonana, że to byłaby bardzo dobra decyzja i prędzej czy później na taką się wybiorę, choćby z ciekawości. Przeszkodą była tylko odległość i perspektywa 4-godzinnej podróży na jedną wizytę. Ostatni miesiąc włosowo był fatalny, po 100 włosów na szczotce, 100-200 podczas mycia, dziś przy peelingu 300... włączyła się desperacja. Zaczęłam od zbadania tsh, pierwsze dwa wyniki 4,8 i 1,9, zmiana laboratorium i 2,8, ft i antyciała w normie, więc lekarz nie widzi związku z hormonami...spotkanie odroczone do nowego roku, morfologia ok, żelazo nawet ciut powyżej normy, nic niepokojącego, a na 90% byłam pewna że to wina tarczycy. Włosy coraz cieńsze i wypadają nawet te "baby". Nie miałam z czym iść do endokrynologa, więc umówiłam się na wizytę w Hair Medica w Łodzi, pełna nadziei, że w końcu ktoś mi pomoże. I jakieś było moje zdziwienie ;)


Pierwsze 5 sekund dało mi do myślenia, nie jest to żadna klinika, a dziwny punkt z szyldem solarium, szkoły tańca i nie wiem czego jeszcze połączony z zakładem fryzjerskim. Wygląda to tak, że któryś z fryzjerów otwiera od środka to "biuro" i przyjmuje pacjenta co pół godziny, zajmuje mu to 10-15 minut, osoba wychodzi, a lekarz/fryzjer? wraca do swoich zajęć, po czym otwiera znów za 15 minut ...

... 

Tak, nie weszłam po dziewczynie przede mną, bo ktoś musiał skończyć układanie fryzury... absurd gonił absurd, już wtedy powinnam odwrócić się na pięcie...no ale po coś przejechałam te kilkadziesiąt km. W końcu mnie wpuścili, cały "gabinet" to pokój z biurkiem i dwoma krzesłami, komputerem i kamerką. Do wizyty przygotowałam się dobrze, miałam swoje zdjęcia z ostatnich trzech lat, które były wybrane na potrzeby włosowego bloga, który do tej pory nie powstał ;) listę kosmetyków, kuracji, wcierek, suplementów, odpowiedzi na pytania o leki, dietę, wyniki badań... wszystko co mogłoby się przydać /uważnie czytała Twój wpis/. Pani zapytała co mnie sprowadza i czy farbuje włosy, pokazałam jej pudełko po Inebryi /polecałaś, polecam i ja :D/ , po czym zostałam zjechana nie za farbowanie w ogóle, a za farbowanie w domu, bo przecież za 120 zł "dziewczyny" zrobią mi wszystko w zakładzie ;) już mi się to nie spodobało... moje notatki i zdjęcia pani nie interesowały, zerknęła tylko na wyniki tarczycowe. A jak wspomniałam o kozierdace, zrobiła zdziwioną minę i poleciła odstawić jakieś "koziołki" ;)

Badanie - może 3 minuty pod kamerką, diagnoza - włosów nadal jest dużo, młode są cienkie, ale są, mieszki przytkane, więc peeling wskazany, za mało oczyszczona skóra. A zakola pewnie są genetyczne.

Dalej było już tylko ciekawiej... 

Ok, jeśli moim problemem jest wypadanie i stres to ja się muszę wyciszyć, bo będzie tylko gorzej, czeka mnie łysienie plackowate a może i ... rak...i już sobie z tym nie poradzę, ja się muszę wyciszyć...koniecznie, jak wiadomo wyciszenie "ot tak"  i czekanie na efekt jest trudne, a tak w ogóle to pani robi peruki i obym nie musiała po nią przyjść...

... no ale jest ROZWIĄZANIE i jedyny ratunek - TEN szampon, TE ampułki i TEN peeling, którego chwilowo nie ma, bo jestem dziś 17 !!! osobą i wykupili ... długi opis jak mam kuracji używać, za 10 dni DARMOWA wizyta i ocena efektów, po tym będzie super efekt na 100% ewentualnie nowa kuracja... 

no to już po wizycie, bo czeka kolejna osoba... proszę do kasy

zapytałam ile to wszystko kosztuje, usłyszałam, że odpowiednio 130zł/ 240zł/ 55zł, odpowiedziałam, że niestety nie mogę tego kupić, nie spodziewałam się, mam gotówkę na wizytę i chcę zapłacić tylko za nią ... pani zadała pytanie "To po co tu pani przyszła, jechała pani tak daleko po co? Jak się pani chce wyciszyć? na stronie piszemy że na kosmetyki trzeba mieć dodatkowo 200zł !" O ja naiwna :D Powiedziałam, że owszem, liczyłam na jakąś receptę/wskazówki co kupić czy zrobić w aptece i jak stosować, ale na tak drogie kosmetyki nie mam pieniędzy... ALE MY PRZYJMUJEMY PŁATNOŚĆ KARTĄ!

Przez chwilę myślałam, że mnie stamtąd nie wypuści i będzie awantura że jak to, nie zrobiłam zakupów za 425 zł plus 65 zł wizyta, jak śmiałam? :D / a wspominałam, że źródłem stresu jest także brak pracy/. Na koniec usłyszałam, że może czas na zmianę fryzury i  grzywkę /w salonie obok/ :D

Z dziką rozkoszą zapłaciłam obok jedynie za wizytę znosząc pogardliwe spojrzenia całego personelu zakładu fryzjerskiego. W aucie parsknęłam śmiechem, nie wiem już czy była to reakcja na głupotę pani "trycholog" czy swoją własną. Wróciłam lżejsza o 65 zł /na stronie październikowa promocja/ 70 zł do wizyty dopłaca NFZ za trichogram /ale jaki trichogram?/.  


Po powrocie poszperałam w internecie dokładniej i znalazłam to:


Szkoda tylko, że za późno ;) Po Twoich opisach spodziewałam się prawdziwego profesjonalisty, nie wiem skąd mi to przyszło do głowy ;) wzięłam za pewnik, że to będzie specjalista, a to jacyś naciągacze, takim "trychologiem" to sama mogę być...;)

Napisałam Ci to wszystko po to, żebyś miała świadomość co się dzieje w tak bliskim Ci temacie, ktoś wspominał Ci o takich praktykach, a może trafiłaś na wizaż? Oczywiście "obarczam" Cię odpowiedzialnością za sam pomysł pójścia do trychologa, przed postami nie wiedziałabym, że oni w ogóle w Polsce istnieją, wiem, że będzie więcej takich osób i jakiś sposób chciałabym je przestrzec przed naciągaczami. Bo to jednoznacznie wciskanie drogich kosmetyków, nie twierdzę że złych, ale tych samych dla wszystkich, bez głębszego rozpoznania problemu... przecież 90% przyjdzie z wypadaniem i łysieniem...ale ta wizyta nijak miała się do Twojej, naprawdę... może ktoś całkiem przypadkowy to "łyknie", ale nie czytelniczka :D Cieszę się, że mam odniesienie.  


Plus tego wszystkiego jest taki, że widziałam swoje włosy i skórę głowy w powiększeniu, dowiedziałam się o przytkanych mieszkach i zbyt słabym oczyszczaniu, /wyglądało to tak jak na zdjęciach z blogów, więc powiedzmy że to prawda/, klątwy o łysieniu plackowatym, peruce i raku, zmilczę ;) Bardzo liczyłam na to badanie skóry głowy, głównie o nie mi chodziło, zakupiłam więc zestaw Seboradinu Forte, szampon, ampułki i maskę, zakupię Cerkogel i będę się tak ratować. Efekty będę monitorować sama dla siebie /a może kiedyś powstanie blog ;)/.

Moja prośba na koniec tej przydługiej historii, byłoby mi bardzo miło gdybyś odniosła się do mojego listu w odpowiedzi, a może zechcesz nawet zrobić to na blogu. W opisie całej wizyty i masy ciekawych informacji umykają te słowa:


"Jest natomiast wiele firm oferując szybkie szkolenia trychologiczne różnym grupom zawodowym, wydające bezpodstawne uprawnienia do świadczenia usług trychologicznych co niestety powoduje zamieszanie na rynku usług trychologicznych. Jeśli więc wybieramy się do gabinetu trychologicznego polecam dokładnie sprawdzić kim jest osoba, która takie usługi świadczy."

Serdecznie pozdrawiam,
Emilia"
Udostępnij

132 komentarze:

  1. Ciekawe skąd takie dobre opinie na facebooku hm....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wykupione. Pracuję w social media i nie dawno obsługiwaliśmy tych "specjalistów" :)

      Usuń
    2. Pewnie tak samo jak z Hair Jazz :D

      Usuń
    3. Dużo o tym czytałam i podobno kasują negatywne komentarze :)

      Usuń
    4. Prawda. Dałam się skusić, po kuracji napisałam stosowny komentarz. Usunięty. Każdy kolejny również:D

      Usuń
    5. Zastanawiam się jak w tych czasach znaleźć dobrego specjaliste skoro takie praktyki są na porządku dziennym:/

      Usuń
    6. Na hairstore.pl też kasują negatywne opinie o produktach :)

      Usuń
    7. Przed wizytą u Trychologa należy sprawdzić czy jest LEKARZEM, fryzjerką czy kosmetyczką.

      Łatwo to zrobić na REJESTRZE LEKARZY:
      http://rejestr.nil.org.pl/xml/nil/rejlek/hurtd

      Lekarz zleci potrzebne badania, zanalizuje wyniki badań (fryzjer lub kosmetyczka nie ma takich kompetencji), a jeżeli zajdzie konieczność to przepisze odpowiednie leki lub zaleci odpowiednią pielęgnację skóry głowy.

      Usuń
    8. Wiesz kochana wszystko pięknie fajnie, ale byłam już u dwóch lekarzy dermatologów - trychologów i każdy to samo *****. Szampony jakieś z drogerii na łupież, a jak nie to ampułeczki za 600 zł. Wiem, że co dobre to kosztuje i bym nawet kupiła jeżeli potrafili by wytłumaczyć co to robi. Jeżeli sami się nie zainteresujecie to gówno Wam to ta czy pójdziecie do specjalisty czy kompletnego niedouka. Właśnie mi zleciła badania pani kosmetolog, żaden dermatolog oprócz podstawowej morfologii. Dziwne prawda? Zaleciła mi do tego żeby zrobić badania z hormonami, żelazo, ferrytyne, tarczyce, że aż wyszłam z zapisaną kartką. I szykuję się na mezoterapię niedługo. Także to, że ktoś jest lekarzem nie zawsze oznacza sukces. :)

      Usuń
    9. rok tmu odradzałąm ten "gabinet" po wizycie mojej mamy, ale na stronie blondhaircare. clr+c stamtąd:

      "doświadczony specjalista" miał 20kilka lat, dwa kolczyki w nosie (mnie to nie przeszkadza, ale moją mamę zdezorientowało, jako że była przygotowana na "lekarza specjaistę"). zbadał skórę kamerką, polecił preparat za 200zł (do kupienia oczywiście w salonie) - i na tym koniec.

      polecam jeszcze przypatrzyć się chwytowi marketingowemu ze strony: "badanie dofinansowane z programu " - TO NIE JEST ŻADEN PROGRAM NFZ-u, tylko chwyt podnoszący rangę profesjonalizmu. wystarczy wpisać nazwe programu w google... i wyskakują trzy wyniki dotyczące trychologów i nic więcej.

      Usuń
  2. świetny post! tydzień temu wyświetliła mi się reklama sponsorowana na facebooku właśnie o tej klinice. Napisałam o tym post... i nawet bardzo chciałam iść na taką wizytę tylko bałam się czy nie dowiem się na niej tego, co już sama wiem i czy jedna wizyta w ogóle coś mi da... ostatecznie powstał tylko post bez praktycznej wizyty - teraz dodatkowo po przeczytaniu Twojego postu i rad koleżanki Emilki - nie ma co żałować. Może i warto skorzystać ale z usług innych, polecanych osób - trychologów.

    OdpowiedzUsuń
  3. U trychologa nigdy nie byłam, ale na wypadanie włosów polecam kurację Wardi Shan (mydlarnia św. Franciszka). Sama wypróbowałam multum środków i dopiero to pomogło.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie lepiej zrobić badania i iść do endokrynologa? Ja tak zrobiłam okazało się przyczyną wypadania włosów był testosteron.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Nie lepiej" ;D Przecież bohaterka historii zrobiła badania i były w porządku. Czasem nawet endokrynolog i dermatolog rozkładają ręce i to nie oznacza, że są złymi specjalistami.

      Usuń
    2. Chyba nie przeczytałaś uważnie, dziewczyna pisała o badaniach.

      Usuń
    3. A czytałaś wpis, który komentujesz?

      Usuń
    4. No przecież robiła badania i z tarczycą wszystko ok, więc to nie tarczyca jest problemem. ;)

      Usuń
    5. Przecież nie zawsze wypadanie jest powiązane z hormonami

      Usuń
    6. Jeden wynik powyżej normy i jeden mocno średni. Nie jest ok, może po prostu nie jest jeszcze bardzo źle

      Usuń
    7. I co ci zalecił?

      Usuń
    8. tsh, ft3/ft4 to raczej nie testosteron.

      Usuń
    9. Dlaczego w Polsce wszyscy są specjalistami od wszystkiego? Powyżej normy, to znaczy ile? Mocno średni, czyli w zakresie? Nie wiecie, że normy przy tych badaniach są ustalane statystycznie? I często 'powyżej normy' czyli 0,001% znaczy, że jest ok?

      Karolina

      Usuń
    10. Ale ona chyba robila badania tylko na tarczyce.

      Usuń
    11. Tak, tylko tsh i ft interesowało lekarza rodzinnego, dwa skrajnie różne wyniki 4,8 i 1,8 w odstępie tygodnia, trzeci w innym laboratorium wyniósł 2.8 , ft i antyciała w normie, żelazo powyżej normy, stąd diagnoza "na pewno nie anemia i nie tarczyca".

      Usuń
    12. hej,hej, nie wiem ile masz lat, ale normy laboratoryjne lubią wprowadzać w błąd;
      jak to powiedziała kiedyś moja pani endo:"to są normy dla osiemdziesięcioletniego mężczyzny, a nie dla dwudziestoletniej kobiety"
      norma TSH dla dziewczyny około 20-letniej powinna wynosić mniej więcej 1,0!
      Olej lekarza rodzinnego i postaraj się poszukać dobrego endokrynologa; może po unormowaniu TSH (poza innymi rzeczami)i z wypadaniem włosów zrobiłoby się lepiej:)
      -M.

      Usuń
    13. Dokładnie tak jak mówi koleżanka powyżej. Masz za wysokie TSH, od razu rzuciło mi się to w oczy, być może masz niedoczynność.
      Emilka, jeśli masz 20-30 lat, TSH powinno być w granicach 1. To jest podstawowa rzecz do uregulowania, zanim zaczniesz szukać innej przyczyny wypadania.
      Absolutnie koniecznie idź do endokrynologa, zauważ że przy TSH = 2,7 normę dla młodej dziewczyny przkraczasz prawie 3-krotnie. To jeszcze nie jest dużo, powiedziałabym średnio zawyżony wynik, ale jeśli nie na włosy to na pewno rzutuje na inne sprawy, typu senność, rozdrażnienie, waga, uczucie zimna itd.
      Pozdrawiam serdecznie i powodzenia
      hooloovoo

      Usuń
    14. Ja miałam tsh 4,2 i tez lekarz wmawial mi ze wszystko w porzadku, a czulam sie fatalnie i wlosy lecialy garsciami. Uparlam sie i zrobilam usg tarczycy, wyszlo ze jest o polowe mniejsza niz w normie. Lekarz przepisal mi leki i problem zniknal. Nie dajcie sie robic w balona.

      Usuń
    15. Możesz popić skrzyp. Dobrze robi na włosy i paznokcie.

      Usuń
  5. Aż nie wiem jak to skomentować... Po prostu ręce opadają. A autorce listu życzę z całego serca by włosowe problemy zniknęły bardzo szybko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, bardzo bym chciała.

      Usuń
  6. Masakra! U mnie na blogu również kilka osób przestrzegało mnie przed Hair Medica, a opinie na temat kliniki były bardzo podobne jak list Emilki. Super, że opublikowałaś tego maila u siebie na blogu, naprawdę. Mam nadzieję, że dużo osób trafi na ten wątek i zrezygnuje z wizyty...

    Polecam natomiast Centrum Zdrowego Włosa w Krakowie i Panią Pawluś - nie można się do niczego przyczepić, a wizyta trwa bitą godzinę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja się mogę przyczepić, byłam, dostałam listę zalecanych kosmetyków, kupiłam szampon, peeling, nawilżacz. dwa ostatnie były średnie (w użyciu, wysokie w cenie), szampon natomiast po pierwszym użyciu spowodował wysyp łupieżu, choć rozmawiałyśmy z p. trycholog o mojej wrażliwej przesuszonej-przetłuszczającej się skórze głowy, zapewniała, że szampon będzie świetny. także 60 zł za jedno użycie - i kosz...

      Usuń
  7. Byłam na spotkaniu u trychologa z Hair Medica w Gdyni i owszem pani również oferowała kosmetyki, ale nie nalegała na ich zakup. Było badanie pod mikroskopem, dokładny wywiad, akurat miałam też ze sobą badania krwi bo wykonywałam wszystkie przy okazji badań tarczycy (choruję na autoimmunologiczną niedoczynność tarczycy) i odstawiłam nabiał jakoś pół roku przed wizytą a 2 miesiące przed również mięso. Dostałam też dużo zaleceń do domu, takich żywieniowych, typu roślinne koktajle, suplementy. Ale również sposoby jak radzić sobie po domowemu ze swędzącą suchą skórą głowy. Więc myślę, że nie każdy trycholog po takim szkoleniu, lub pracujący pod Hair Medica będzie zły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również mam podobne doświadczenia z Hair Medica, tylko że z Warszawy. Byłam na wizycie i Pani również zaproponowała mi kosmetyki, ale nie nalegała zbytnio żebym musiała je kupić "na mus". Ba, nawet wypisała mi na kartce kilka innych produktów, gdyby dla biednej studentki (czyli mnie :D ) okazały się za drogie. Dostałam instrukcje, jak stosować poszczególne, trochę zaleceń pielęgnacyjnych, żywieniowych i suplementacyjnych. Wszystko poprzedzone dość szczegółowym wywiadem. Ogólnie odniosłam wrażenie, że kobitka naprawdę chce mi pomóc i np. to od niej dowiedziałam się o Biotebalu, który mi bardzo pomógł. Po przeczytaniu posta mam mieszane uczucia, ale tak jak napisała koleżanka wyżej może nie każdy trycholog z Haird Medica czy z innego zakładu będzie zły. ;)

      Ps. Pozdrawiam Cię bardzo mocno Anwen i ślicznie Ci w grzywce ;)

      Usuń
    2. Trycholog dawał zalecenia żywieniowe i koktajle, suplementy dla osoby z autoimmunologiczną niedoczynnością tarczycy? To jest dopiero dziwne. Jestem dietetykiem klinicznym, w Hashimoto się specjalizuje i pisałam na ten temat pracę dyplomową, słuchanie takich zaleceń może na prawdę bardziej zaszkodzić niż pomóc :)

      Usuń
    3. A u kogo dokładnie byłaś?

      Usuń
    4. No to ja was akurat zaskocze i moze rozbawie, bo nie dalam naciagnac tym konowalom. Bylam w Hair Medica na Swietokrzyskiej w Warszawie. Pierwsze podejrzenia padly na lokalizację, zero oznakowan, dziwny budynek gdzie mieści sie kilkadziesiat firm. Dobre 15 minut szukalam gabinetu..taak chyba "gabinetu". Udalo mi sie to dopiero gdy usłyszałam sygnal telefonu kuedy próbowałam sie dodzwonic do kogos. No wiec skoro sie udalo, wchodzę. I coz tam moje oczy ujrzaly. Dwa regaly dziwnych kosmetyków, dwa terminale platnicze, laptop i kamerka podlaczona na USB do komputera. "Lekarz" nie miał nawet kitla lekarskiego.
      Pan "doktor" zrobil ze mna wywiad, pytając o sklonnosci genetyczne. Potem przystapil do badania kamerka. Uznal ze mam bardzo napieta skore glowy wiec jestem zestresowana, a skoro tak to on widzi tylko jedno rozwiązanie-brac pare miesięcy tabletki uspokajające bo bez tego nic nie pomoze. Zrobiłam szerokie oczy i ledwo powstrzymalam śmiech :) Ale to nie wszystko, rekomendowal mi te cudne kosmetyki, bodajze hiszpanskie, w fabryce ktorych sam pracowal :D I zna sie na recepturze i jakosci. Jaj twierdzil, on sam byl lysy ale po tych magicznych plynach odrosly mu wlosy. A innej pacjentce wlosy odrosly w miesiac (nie bede juz komentowac w jakim tempie rosna wlosy i na ile jego slowa byly klamliwym chwytem, ale nie trafil na glupia). Ciekawym bylo jeszcze jak o nich opowiadal, ze moga szczypac, dawac uczucie mrowienia i trzeba zamknac oczy przy plukaniu glowy zeby nie stresowac sie ze wypadna, bo wypadnie pewnie polowa, minimum jedna trzecia z nich. ALE przeciez za miesiac odrosna, silne mocne i tysiac razy grubsze :D Czyli co, sprzeda jakis syf za 500 zl (to cena zestawu) i zwinie sie z tymi terminalami i laptopem a ja zostane z lysa a moze poparzona skora glowy? Aniol Stroz czuwał i nie dal sie nabrac na te bzdury. Martwię sie tylko czy znajda sie jednak osoby ktore w desperacji w to uwierza. Mam nadzieje ze nie. Ja jednak nie uwierze w zaden pozytywny komentarz na temat tej firmy, wybaczcie wdzyscyr ktorzy macie odmienne zdanie, ale nawet tutaj na forum, nie po tym co widziałam na wlasne oczy.

      Usuń
    5. Ja (ANONIMOWY z 17 PAŹDZIERNIKA 2016 22:55) widzę, że się nie podpisałam :P, byłam u p. Wójcikowskiej w HM w Warszawie i tak jak pisałam wyżej wizyta była bardzo w porządku. Pani odpowiedziała na wszystkie moje pytania, badanie kamerką też wspominam dobrze. Opowiadałam jej trochę o kozieradce, wcierka etc. I nie zostałam wyśmiana w żaden sposób. Zaproponowała mi od siebie z HM szampon i peeling i kapsułki, a jak zapytałam o ceny i stwierdziłam z góry że nie kupię, bo mnie nie stać to powiedziała, że nie ma problemu i rozpisze mi też "tańszą alternatywę" i żebym mogła sobie przemyśleć i wybrać. To właśnie ona mi podpowiedziała o Biotebalu i o Selsun Blue (mam tłuste włosy, które jednocześnie wypadają). Badań mi nie zleciła, bo robiłam i na tarczycę i na niedobory w organizmie i wiele innych, o tym jej mówiłam i pokazałam wyniki w trakcie wywiadu. Więc tak jak pisałam wyżej, wspominam wizytę całkiem w porządku. Ale jak tak czytam te komentarze to odnoszę wrażenie, że jestem jednym takim przypadkiem na 10 niestety...

      Pozdrawiam Was dziewczyny!
      Pola

      Usuń
    6. Ja mam podobne wrażenia, cieszę się z polecenia Biotebalu i odkrycia, że mam przetłuszczającą skórę głowy (sama bym na to nie wpadła, bo włosy mi się nie przetłuszczają, więc raczej je przeciążalam), ale byłam na dwóch wizytach darmowych. Za grubszą kasę już niekoniecznie bym polecała.Oczywiście kosmetyki za miliard zł tez mi intensywnie polecano, ale na szczęście kiedy powiedziałam, że "chwilowo mam ważniejsze wydatki" udało mi się uzyskać informację o zamiennikach (dermena, selsun blue, biotebal, peeling cukrowy lub kawowy), więc aż tak nie narzekam :) Niemniej HM nie polecam

      Usuń
  8. Ja również byłam w Hair Medica ale w Sosnowcu i to też była jakaś masakra. Gabinet również wydzielony z zakładu fryzjerskiego :D. Pan stwierdził u mnie łojotok i ok, mogłam to zobaczyć na badaniu, gruczoły faktycznie były zaczopowane itp. Też zaczął mi mówić, że jak nie zadbam o to teraz to w przyszłości może mnie czekać przeszczep włosów :D Zaproponował kurację peelingi + kosmetyki, które łącznie wyszły by 700zł i powiedział, że problem i tak może z czasem "nawrócić". Na szczęście nie był tak nachalny na zakup kosmetyków jak miała autorka listu. Zlecił mi badania na pierwiastki z krwi min miedzi, krzemu i innych pierwiastków śladowych. Facet nie wiedział o czym gada ponieważ takich badań z krwi praktycznie się nie wykonuje. Musielibyście widzieć minę mojej lekarki kiedy poprosiłam o skierowanie na takie badania. Wyszłam na kretynkę :) Także pracują tam ludzie niekompetentni po jakiś kursach chyba tylko. Porażka! Do Pana oczywiście nie wróciłam więcej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam w tym samym miejscu na Środuli pewnie. Tez już nie wróciłam...

      Usuń
    2. Też miałam 'przyjemność' trafić do Pani ze Środuli. Wizyta kosztowała mnie 35zł, bo jakaś promocja niby była. Jak wyżej było opisywane gabinet wydzielony z salonu fryzjerskiego. Pani średnio sympatyczna, wykuła tylko regułki ze swojej "biblii" Kapyderm. Pod mikroskopem okazało się, że mam łupież tłusty i pozatykane ujścia cebulek włosowych (co sama potrafiłam już wywnioskować po tym co widziałam na monitorze), dzięki tej stronie jestem naprawdę świadomą włosomaniaczką ;) Po czym usiadłyśmy znów do stołu, Pani wyciągnęła katalog i zaczęła kartkować każdą stronę i (takie miałam wrażenie) zgadywać 'co by mi tu przepisać'... o to musi Pani kupić za 150... o to tez za 200, o to koniecznie za 190, o i bez tego się Pani nie obejdzie i kolejna astronomiczna kwota... oczywiście jeszcze zabieg oczyszczania w salonie obok za 150zł, ale to musi Pani mieć z 4-7 zabiegów...
      Już wyczułam co się dzieje, więc lampka mi się zapaliła i zaczęłam Panią pytać czy mogę zacząć robić coś co innego, bo niekoniecznie stać mnie na to, żeby wydać blisko 1000zł na kosmetyki i kolejny na zabiegi... oczywiście okazało się, że NIE :) Nie absolutnie, nie dam sobie sama z tym rady, żadne apteczne rzeczy mi nie pomogą, TYLKO I WYŁĄCZNIE zabiegi i kosmetyki od niej...
      Co zabawne na samym końcu wizyty spytałam ogółem o to jaki ja mam rodzaj włosa... czy wysokoporowate czy niskoporowate i jakie było moje rozbawienie, że Pani nie miała najmniejszego pojęcia o czym ja mówie :D Zaczęła coś gadać o kręconych włosach.. heloł mam proste jak druty, no że kręcone się plączą (odkrycie stulecia ;)) ale ostatecznie już poddałam się widząc, że Pani odbyła tylko pewnie tygodniowe szkolenie z Kapyderm i nie wdawałam się w dyskusje ;)
      Dziewczyny, jeśli jesteście tutaj na stronie tzn, że macie już dużą świadomość tego jakie macie włosy, jakie problemy, jak sobie z tym poradzić, więc taka wizyta może być ciekawa i 'warta' swojej ceny, tylko żeby pooglądać sobie skórę swojej głowy w sposób jaki same sobie jej nie 'prześwietlicie' ;)

      Pozdrawiam i ostatecznie Środuli nie polecam ;)!

      Usuń
    3. haha ja też tam bylam, pani nie zrobila na mnie pozytywnego wrażenia niestety... tez stwierdzila łojotk. Załamałam się, gdy zapytałam czy moje wlosy odrosna a ona miaa taką inę i nie wiedziaqła kompletnie co odpowiedziec... polecialam do innego truyhologa w Katowicach... tam zakupilam cudowny peeling ktory zrujnowal mi skore glowy i tylko pogleil stan zapalny. Wyladowalam u dermatolog.

      Usuń
    4. Ja teraz próbuje podleczyć skórę swojej głowy sama.. nie wiem czy dobrze robię, ale działam z Nizoralem jeśli chodzi o ten łojotok. Po prawie miesiącu wygląda to lepiej, tak przynajmniej mogę stwierdzić na 'oko', włosy tak nie wypadają, dłużej są świeże i jak przyglądam się na tyle ile sama potrafię na skórze nie mam już łupieżu.
      Do tej Pani mogę się wybrać po kilku miesiącach, ale tylko skontrolować stan skóry głowy (z tego co widziałam na monitorze, sama będę potrafiła też wywnioskować co się tam dzieje) i po drugie jeśli cokolwiek moje działania pomogą, żeby jej zwrócić uwagę, żeby nie wciskała kitu ludziom, że żeby coś takiego wyleczyć są potrzebne 3 toniki za 200zł, wcierki też w okolicach 180, zabiegi 150x5 itd.. i żeby się doszkoliła, bo najzwyczajniej wstyd, że niby idziesz do 'specjalisty', który nie wie nic ponad to co dowiedział się ze szkoleń Kapyderm ;)

      Pozdrawiam koleżankę wyżej, mam nadzieję, że pozbędziesz się problemów włosowych ;)

      Usuń
  9. Też się nacielam na to. Ale przynajmniej się dowiedziałam, że mam zaczopowane mieszki. Byłam w Warszawie w hair medice. Pani "trycholog" bardzo mało doświadczona, ale była bardzo miła, wysluchała mnie, oczywiście proponowała swoje produkty, jednak kazała w pierwszej kolejności zrobić wymaz skóry głowy u dermatologa - za to plus. Wizyta była bezpłatna. Byłam raz na peelingu i faktycznie była skóra oczyszczona, ale co tydzień wydawać 50 zł nie mam zamiaru ;) ogólnie nie polecam, bo miałam wrażenie, że ja wiem więcej o włosach niż pani "trycholog".

    OdpowiedzUsuń
  10. Niestety mam podobne przeżycia. Dotego kobieta zdiagnozowała u mnie łupież tłusty. Strasznie się tym zestresowałam i załamałam. Dopiero po kilku miesiącach walki z moim łupieżem tłustym doszłam do wniosku, że jeżeli spokojnie myje włosy raz na dwa dni ( i to często delikatnymi szamponami) i te włosy nie są przetłuszczone za bardzo to czy ja na prawdę mogę mieć ten straszny łupież tłusty? Ale kobieta mnie strasznie nastraszyła. Na szczęście wtedy to nawet na koncie kasy nie miałam i na nic się nie dałam namówić...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiecie w jakim celu taka wizyta tam może być dobra? Gdy po jakims czasie chcemy skontrolowac dzięki kamerce czy stan naszej skóry sie poprawił (jesli byly jakies problemy) a nie chcemy placic za wizyte badz nie mamy pieniedzy itp. :)

      Usuń
  11. kurcze, ale numer! ja byłam w HM w warszawie i AŻ takiej patologii tam nie było, niemniej też mnie chcieli naciągnąć na kosmetyki (tylko TE pomogą!) i zostałam zjechana za żel lniany i "wydziwianie" w pielęgnacji o.O

    OdpowiedzUsuń
  12. Emilko, zbadaj jeszcze ferrytyne (z krwi). To lepsza miara oznaczenia poziomu żelaza w organizmie. Często tzw żelazo jest ok a ferrytyna poniżej normy. A szczególnie często się to zdarza przy problemach z tarczycą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za radę, mam taki zamiar.

      Usuń
  13. Trycholog to nie lekarz a specjalista ;) Poza tym to powszechne zjawisko, że pseudo "gabinety" są otwierane tylko po to żeby naciągać ludzi na drogie kosmetyki. Ja kiedyś bardzo często spotykałam to w salonach fryzjerskich w Gdańsku kiedy to fryzjerzy wmawiali mi, że jeżeli nie kupię szamponu z kerastase za 150-200 zł nigdy nie poprawię kondycji włosów :/ To było przed poznaniem Twojego bloga ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. O tak! Też tam byłam. Akurat mieli promocje i wizyta była za darmo, ale Pani "doktor" od razu powiedziała, że kosmetykami z apteki to na to nie poradzę i powinnam zastosować kurację kosmetykami dostępnymi u nich. Całe szczęście postanowiłam zostać przy aptecznych ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Na wizycie w Hair Medica w Toruniu byłam ze swoim narzeczonym, który boryka się z powiekszajacymi sie zakolami. Na szczęście gabinet nie mieścił się w zakładzie fryzjerskim, a w ciasnej kamienicy. Pacjenci umówieni co 30 minut, koszt wizyty promocyjny bo 60 zl. Wydaje mi sie, ze wizyta przebiegala bardziej profesjonalnie niz u autorki posta. Z pania trycholog dyskutowalam glownie ja, wyczuwalam u niej zaklopotanie wywołane moją znajomością tematu, jednak starała się odpowiadac na moje pytania. Czułam się trochę jak natretna mucha, ale nie ustepowalam ;) To co mi sie podobalo w tej wizycie to mozliwosc obejrzenia wlosow w duzym powiekszeniu, informacje na temat zageszczenia, grubosci wlosa itp. Nie podobaly mi sie niektore niepelne odpowiedzi na moje pytania, oraz wciskanie specyfikow jakiejs cudownej drogiej marki.Pani trycholog oferowala nam miedzy innymi ampulki, ktore mialy oczyscic skore glowy mojego mezczyzny w cenie bodajze 200 zl. Zapytalam o alternatywne sposoby doprowadzenia jego skalpu do ładu, odradzala peelingi cukrowe, na pytanie o peeling kawa lub nasionami nie odpowiedziala, wszystko krecilo sie wokol tych cudownych drogich produktów, bo tylko one najlepiej i najszybciej oczyszcza skórę głowy. Stanęło na tym, ze mamy pojawić się na kolejnej wizycie dopiero po oczyszczeniu skóry głowy, bo w przeciwnym razie żadne jej preparaty nie zadzialaja i ok. Skalp mojego faceta doprowadzilismy do porzadku przy pomocy wlosomaniaczych metod, niezawodny okazal sie cerkogel kupiony za 15 zl. Nastepna wizyte narazie odpuscilismy, probujemy innych metod, bo podejrzewam iz cala kuracje przeciw wypadaniu pani trucholog oparlaby tylko i wylacznie na produktach marki z ktora ma podpisana umowe, na ktora po prosty nas nie stac.Dziękuję Bogu, że wybrałam się na tą wizytę wraz z moim mężczyzną, gdyż jest on w takiej desperacji, ze ta pani sprzedalaby mu dosłownie wszystko za grube pieniądze. Nie podoba mi się naciaganie zdesperowanych ludzi na takie koszta bez propozycji alternatyw oraz bazowanie tylko i wyłącznie na jednej drogiej marce.

    OdpowiedzUsuń
  16. W Rzeszowie jest chyba tylko dwóch trychologów (?) i obydwie panie podlegają pod Hair Medica. Do tej pory słyszałam tylko o jednej i były dobre opinie. Druga ma jednocześnie dwa salony piękności ;) i widocznie kontrakt z Hair Medicą?

    Zastanawiam się na ile to "czopowanie" mieszków włosowych jest sprawą naturalną i czy czasami nie dotyczy po prostu większości ludzi. Miażdżąca większość osób nie dba jakoś szczególnie o włosy - myją głowę szamponami drogeryjnymi z SLES, część używa zwykłych "rypaczy", część nafaszerowanych silikonami typu Pantene, Elseve. Użyją odżywki do kompletu, może maski czy serum na końcówki. O peelingu większość nie słyszała i jakoś dziwnie nie mają problemów z wypadaniem włosów.
    Chyba, że się mylę ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Niezłe jaja. Niestety takich oszustów i naciągaczy jest wszędzie pełno

    OdpowiedzUsuń
  18. Jak w każdym zawodzie... trzeba uważać bo można się naciąć. Byłam ponad rok temu w Krakowie w Centrum Zdrowego Włosa na ulicy Szlak :) wizyta trwała godzinę, wszystko dokładnie sprawdzone, Pani zapoznała się z dokumentacją medyczną którą przyniosłam. Na koniec była MOŻLIWOŚĆ zakupu szamponu pod moją skórę głowy i serum jednak Pani nawet przez moment na to nie naciskała. Moje dolegliwości zniknęły + poznałam kilka cennych informacji na temat moich włosów i skóry głowy.

    OdpowiedzUsuń
  19. To sobie panie niezły biznes kręcą :/ Niektórzy mają niezły tupet

    OdpowiedzUsuń
  20. Też byłam w Hair Medica (napisałam swoją opinię u Martusi) i na szczęście byłam tylko na darmowej konsultacji i nie dałam się naciągnąć na ich kosmetyki, nie zostawiłam tam ani złotówki. Cieszę się, że o tym napisałaś bo może dzięki temu więcej ludzi dowie się jacy to są naciągacze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałam dodać- byłam w HM w Warszawie

      Usuń
  21. Też byłam w HM w Warszawie... generalnie fajnie było popatrzeć przez kamerkę. Na szczęście darmowa wizyta. Pani mnie obśmiała z kozieradką więc wiedziałam, żeby jej już nie ufać :) polecam Mysię z Kokardki, zrobiła mi prawdziwe badanie trychologiczne i poleciła mnóstwo dobrych kosmetyków kosztujących mniej niż 15 zł. Najgorzej, że w HM widziałam kolejkę nieświadomych pań do tego ich sklepiku, oszuści i tyle.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja byłam w Hard Medica w Katowicach. Gabinet też mieści się w salonie fryzjerskim. Już ktoś wyżej opisywał wygląd gabinetu: stolik, krzesła, kamera. Pani trycholog była bardzo miła, przeprowadziła dokładny wywiad, przyznała, że sama czyta Twojego bloga i to dzięki niemu została trychologiem. Poleciła mi kosmetyki, które można zakupić tylko w salonie, ale podała również nazwy produktów ogólnodostępnych. Wizyta trwała 30 min i kosztowała mnie 45zl.

    OdpowiedzUsuń
  23. autorce listu proponuję jednak przyjrzeć się jeszcze raz tarczycy, bo ten wynik powyżej 4 jest niepokojący... w ogóle wynik tsh powyżej 2,5 u młodej kobiety może świadczyć o niedoczynności tarczycy. Ft3 iFt4 powinny być w górnej granicy normy! I tak jak już ktoś wspomniał-testosteron i inne androgeny też mogą powodować wypadanie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Planuję powtórzyć badania za jakiś czas.

      Usuń
    2. Ja mając TSH 3,89 zostałam skierowana na dodatkowe badania i łykałam leki. Mam 26 lat teraz.

      Usuń
  24. Hair Medica bardzo często na facebooku wspomina o darmowych badaniach z niby refundacji ''Zdrowe włosy'' czy jakoś tak. I tak praktycznie co miesiąc te refundacje są. Kiedyś sama wyszukałam trychologa w Warszawie i kobieta,która robila mi badanie nie proponowala mi zadnych cud specyfików i ogólnie byłam zadowolona z wizyty.

    OdpowiedzUsuń
  25. Witajcie! Ja niestety też padłam ofiarą Hair Medica. Zmagałam się z potwornym wypadaniem włosów, a ze akurat tam pojawiła się promocja w postaci pierwszej wizyty za darmo. Dałam się skusić. Wizyta trawał jakieś 15 minut. Pani, która mnie obsługiwała nie poprosiła mnie o wykonanie żadnych badań, nie za bardzo nawet pytała o cokolwiek. Obejrzałyśmy moją skórę glowy w powiększeniu. Stwierdziła, że mam duże odstępy pomiędzy miekszkami wlosowymi, że w wielu mieszkach jest po jednym włosie, a kiedy te pojedyncze wypadną, za jakiś czas mieszki przestają być aktywne i po kilku latach nie wyrośnie tam już żaden włos. Co za tym idzie, włosy będą przerzedzone i w końcu mogę być łysa! Oczywiście zaleciła mi natychmiastowe zastosowanie ich cudownych ampułek - bagatelka 250 zł. Zastanawiam się, na ile obraz mojej skóry głowy był prawdziwy na tym ekranie, może pokazywany jest tam jakiś inny obraz, z problemami wypadania włosów. To oczywiście tylko moje przypuszczenie, ale ponieważ nie ufam już za gorsz tej pseudo klinice, mogę spodziewać się po tych ludziach tylko najgorszego! Dzięki Anwen za ten wpis, a autorce maila za odwagę, by powiedzieć to, co może pomóc wielu osobom i uchronić przed oszustwem. Całusy :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Zapisałam się tam bo skusili mnie darmową wizytą. Tak czy siak podchodziłam do tego dosyć sceptycznie, bo cała "promocja" wygląda dosyć podejrzanie. Miałam iść w piątek, jeszcze się wahałam, teraz już na pewno nie pójdę...

    OdpowiedzUsuń
  27. Dziewczyny super,ze trafilam na ten wpis.Za tydzien jestem umówiona na to badanie w Krakowie w tzw. hair medica.Już wiem ze nie waro bedzie wydawac kasy na to badane.

    OdpowiedzUsuń
  28. Anwen,
    czy jest mozliwosc zebys zrobila post gdzie ludzie moga dodawac poleconych trychologow w roznych miastach. Sama poszukuje dobrego trychologa w Katowicach :-(

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Katowicach nie znam - choć jestem z tamtych okolic - polecam trycholog z Krakowa Edyta pawluś :)

      Usuń
  29. O kurczę, a niedawno widziałam reklamę o promocji i już chciałam pakować siebie i dziecko na wycieczkę...

    OdpowiedzUsuń
  30. Byłam w Hair Medice w Zawierciu i jedyne co budziło moją wątpliwość jest umiejscowienie gabinetu w miejscu gdzie przyjmuje także fizjoterapeuta i masażysta. Ale do samego przebiegu wizyty nie mam żadnych zastrzeżeń! Pani przeprowadziła bardzo dokładny wywiad (jakie są moje obserwacje na temat włosów, kiedy wypada najwięcej, czy mam ze sobą aktualne badania z krwi, jakie suplementy dotychczas stosowałam, jak wygląda moja pielęgnacja, jakie włosy mają rodzice, czym sie czesze, jakie zabiegi na włosy stosowałam itd), badanie kamerką też było ok, zbadanie skóry głowy, mieszków, pani wyrwała też kilka włosów i oceniała pod kamerką strukturę cebulek, w międzyczasie tłumaczyła cykl życia włosa, rysowała wszystko na kartce i często pytała czy wszystko jest jasne i czy nie chciałabym o coś dopytać. Mam poważny problem z wypadaniem, mocno przerzedzone zakola i skalp mimo to ANI RAZU nie zostały wspomniane jakieś "jedyne słuszne specyfiki"! Biorąc pod uwagę wszystkie środki, które już przetestowałam a okazały się nie być skuteczne poleciła mi ampułki z placentą (doradziła, że najlepiej zamówić je na allegro bo będzie najtaniej), kozieradkę, cerkogel do oczyszczenia skalpu, ziołowe herbatki typu skrzyp/ pokrzywa przy czym zastrzegła, że efektów należy spodziewać się po min. pół roku regularnego stosowania, że nie warto obciążać żołądka 3 rodzajami tabletek o podobnym składzie (tak to efekt mojej desperacji) a rozsądniej będzie wybrać jedne z najlepszą zawartością potrzebnych składników, miała bardzo pozytywna opinię na temat olejowania i henny. Widać było, podczas rozmowy, że na prawdę zależy jej na pomocy i że włosy to jej pasja. Moja wizyta miała trwać wg. grafiku 30 minut a spędziłam w gabinecie 1,5 h! Za wizytę zapłaciłam w ramach dofinansowania 40 zł zamiast 60. Poleciałam tą panią dwóm koleżankom i też są zadowolone. Przykro mi z powodu doświadczenia, które spotkało autorkę listu. Dobrze, że zdecydowała się na taki apel! Szkoda pieniędzy na takich podstępnych oszustów i przede wszystkim nerwów (stres włosom szkodzi). Należy być bardzo ostrożnym z tego rodzaju klinikami ale myślę że mój przypadek z kliniką pokazuje, że nie należy wrzucać wszystkich do jednego worka bo zdarzają się też dobrzy specjaliści.

    OdpowiedzUsuń
  31. Ostatnio nosiłam się z zamiarem odwiedzenia trychologa... I aż mi się odechciało...

    OdpowiedzUsuń
  32. Polecam iśc do dermatologa, to jest lekarz, on powinien pomóc, a nie jakis trycholog. Mi włosy też wypadają pod wpływem stresu, pani dermatolog powiedziała, że taka moja "uroda". Innym ze stresu siada serce, mi wypadają włosy. I to się zawsze sprawdza. Dostałam wcierkę robioną w aptece i loxon 5% (jest na recepte, nie jak reklamowany 2%). Po miesiącu czasu przestały wypadać z dnia na dzień. Ostatnio też go kupiłam, bo włosy leciały mi garściami po śmierci bliskiej osoby. Tu już trwało dłuzej, bo jakieś 2 miesiące, ale nie wypadają w ogole! I mam tyle baby hair, że wyglądam jak baranek. Skutkiem ubocznym jest wyrastanie włosów w innych częsciach ciała, mi na skroniach trochę podrosły :D Ale pęseta w ruch i po problemie. Każdemu polecam loxon, bo tylko on mi pomógł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko jak przestanie się używać Loxonu to wszystkie włosy, które odrosły wypadną...

      Usuń
    2. co za bzdury, stosowałam 2 razy, nic mi nie wypadło;)

      Usuń
    3. Dokladnie tak, jak się już zacznie z loxonem to mówiąc kolokwialnie do usranej smierci :/

      Usuń
    4. Też stosuję Loxon i niestety, jako jeden z nielicznych specyfików na mnie działa. Na początku poprawa była po Vatice, ale potem moja skóra głowy przestała tolerować olejowanie na dłuższą metę. Nie wierzę w wypadanie włosów, które odrosły. Niby dlaczego miałoby tak być? Owszem - po odstawieniu mogą wypadać znowu, ale na to wpływ ma mnóstwo czynników.
      Nie każdemu pomagają blogowe hity, niestety.

      Usuń
    5. Bo te włosy są sztucznie podtrzymywane przy życiu przez ten preparat :) Poczytajcie zanim zaczniecie coś stosować

      Usuń
    6. Loxonu nie moga stosowac osoby z nadcisnieniem. tak mowie w razie jakby ktos chcial a nie wiedzial o tym

      Usuń
    7. MI MI MI - dziewczyno! Nie używamy krótkiej formy na początku zdania.

      Usuń
  33. Bylam w hair medice w warszawie, rowniez z problemem wypadania. Pani byla mila, tez polecala mi owe kosmetyki i winila zatkane mieszki włosów. Mysle ze miala racje- byly zatkane, jednaknie sadze zebt bylo to prztczyna wypadania. Poza tym nie powiedziala nic czego nie moglabym sie dowiedziec z babskuch pism- witaminy, skrzyp, vitapil (jak sie dowiedziala ze to nie pomogło, zaczela wymuenuac to samo tylko wolniej😜). Poza tym picie wody i uwaga- podcinanie koncowek zeby wlosy rosly grubsze. Lol. Pi tym zdaniu wierzialam ze laska nie za duzo wie... Ogolnie nie polecam, plusy takue jak u Autorki listu- zmitywowalo mnie do kupna cerkogelu😊

    OdpowiedzUsuń
  34. Byłem w hairmefica na daemowej wizycie i moja trycholog byla bardzo mila, nuc mi nie wciskala, ovejrzelusmy wlosy pod kamerą i sama przeznala ze wiem tyle, ze więcej mi nie doradzi i sama pytala o peelingi enzymatyczne w aptekach bo nie zna wielu takuch kosmetyków, a to co mi polexało w piereszej lepszej drogerii z ajdziemy. Ale moje znajome mowily ze im wcidkano na sile niestety :(

    OdpowiedzUsuń
  35. Ale wiecie dziewczyny, że to zależy od miasta, osoby i podejścia. Ja byłam na wizycie w hair medica w Olsztynie i jestem bardzo zadowolona.Rzetelna wiedza i proste wskazówki poskutkowały :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Też się bardzo rozczarowałam Hair Medicą, na szczęście wizyta była darmowa, ale kosmetyki też proponowali, a system jest niemalże jak w MLM. Pani trycholog prowadzi do pokoiku z kosmetykami, wyciąga wszystko, co Ci potrzebne (dwa szampony, wcierka, peeling...) i nie odpowiada na pytanie ile to kosztuje, dopiero jak przyszedł pan obsługujący sklep to wyszło, że taki zestaw to jakieś 300 zł...

    OdpowiedzUsuń
  37. A tak z zupełnie innej beczki to Emilko wybierz się do endokrynologa. Ja z takimi wynikami przechodziłam ponad dwa lata i tylko rozpaczałam nad wypadającymi włosami i rosnąca dupą. Wyniki tsh może i są w normie, ale młode dziewczyny/kobiety powinny mieć wyniki poniżej 2,5. Ja nie jestem lekarzem, piszę tylko to co wiem z własnego doświadczenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, za jakiś czas powtórzę badania i wtedy się wybiorę.

      Usuń
  38. Ja w Hair Medica byłam za darmo, więc chociaż kasy nie straciłam, ale niczego nowego się nie dowiedziałam:)

    OdpowiedzUsuń
  39. Ooooj znam ten temat...., ale na szczęście nie dałam się nabrać.Byłam w gabinecie HM w Katowicach, Pani Trycholog bardzo miła i próbowała pomóc, jednak nie obyło się bez chwytów marketingowych. Po czasie trafiłam do trychologa w Zabrzu i z czystym sercem mogę go polecić (Gabinet Trychologiczny w Zabrzu https://www.facebook.com/Trychology-Center-Centrum-Trychologiczne-599992433379529/?fref=ts), Pani Marzena ma ogromną wiedzę, miła i sympatyczna, a przede wszystkim ma indywidualne podejście do pacjenta, szuka przyczyny problemu, daje wsparcie psychiczne i pragnie pomóc. Uratowała moje włosy. Konsultacja ( pierwsza) trwa 1,5 godziny. Pani Marzena przeprowadza szczegółowy wywiad, tłumaczy procesy zachodzące w skórze, doradza w kwestiach pielęgnacyjnych i ustala plan leczenia. Koszt wizyty to 140 zł, w ramach którego przeprowadzony jest peeling skóry głowy, zabieg nawilżający, sauna, mycie, wprowadzenie preparatów przeciw wypadaniu włosów prądami galwanicznymi.

    OdpowiedzUsuń
  40. bardzo dobrze, że mówisz o tym głośno ! brawo!

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja byłam w Hair Medica w Krakowie i szczerze powiedziawszy mam inne odczucia. Przeprowadzono ze mną dokładny wywiad, zalecono badania u lekarza pierwszego kontaktu. Pani poleciła mi szampon i peeling, ale nie wciskała produktów na siłę. Sama spytałam o wcierki, bo stosuję je praktycznie bez przerwy i kupiłam (sprawdziwszy wcześniej skład) preparat Mon Rin za ok. 60 zł. Ale po tych negatywnych opiniach jestem teraz ciekawa, czy to co odczytała trycholog z badania mikrokamerą było zgodne z prawdą.

    OdpowiedzUsuń
  42. A czy ktoś zna dobrego trychologa we Wrocławiu? Bo widziałam z Hair Medica (oczywiście dofinansowanie i prawie się zapisałam) i dwie inne,ale żadnych opinii, żadnych informacji o nich.
    Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie w HM we Wro ponoć jest darmowa wizyta do konca października i się zastanawiam czy tam nie pójść tylko chociaż po to, aby zobaczyć samej stan mojej skóry głowy i ewentualnie zmodyfikować swoją pielęgnację. Nigdy wcześniej nie byłam u trychologa, a chcę iść do HM tylko aby zobaczyć jak to wyglada w kamerze.

      Usuń
    2. Wizyta kosztuje 60 zł po "dofinansowaniu".

      Usuń
    3. A to dziękuję bardzo, nie skorzystam :D

      Usuń
  43. Około rok temu byłam na wizycie też przez Hair Medica, w Lublinie zapłaciłam ok. 70zł. Nie dość, że na pierwszą wizytę pani specjalistka nie przyszła, to na drugą spóźniła się 30 min. Już po tym miałam duże wątpliwości, no ale skoro już jesteśmy na miejscu to czemu nie spróbować. Badanie skóry i włosów szybkie, poprzedzone krótkim wywiadem. Okazało się, że mam zaczopowane mieszki i cukrowy piling to za mało, najlepiej gdybym kupiła ten ich specjalistyczny 100zł za tubkę. Do tego szampon, ampułki, odżywka... Pani kazała całkowicie odstawić oleje, bo nie pomogą i pojawić się za kilka tygodni. Wiecie co, wróciłam do domu i kręciłam biedną głową nad własną głupotą. Kasa wydana a dowiedziałam się tyle co nic. Aha, ten salon był w piwnicy przy salonie kosmetycznym i fryzjerskim w centrum miasta.

    OdpowiedzUsuń
  44. I to jest właśnie nauczka, kiedy w końcu zrozumiecie, że jedynym wiarygodnym badaniem trychologicznym jest badanie wykonane przez lekarza!!! (najczęściej dermatologa, najczęściej po wielu specjalistycznych szkoleniach). Cała reszta tych "trychologow" to kosmetyczki po kursach, które mogą co najwyżej obejrzeć skórę głowy w powiększeniu kamery. Z prawdziwym badaniem trychologicznym nie ma to nic wspólnego. Lekarz diagnozuje schorzenia i w razie potrzeby zleca badania lub przepisuje leki! (polecenie prawidłowej pielęgnacji to najwyżej dodatek). Problem "gabinetów trychologicznych", które mnożą sie i żerują na naiwności kobiet jest niestety coraz większy...Zastanówcie się czy lepiej udać sie z problemem po pomoc medyczną czy tracić kasę na takie naciągaczki
    Pozdrawiam, Kasia

    OdpowiedzUsuń
  45. Oooo trafiłam na tę reklamę trychologa w Łodzi na FB. Oszuści! Oszuści!! :/

    OdpowiedzUsuń
  46. Bardzo dobrze,że opublikowałaś taki post. Dzięki temu wiele osób zaoszczędzi pieniądze i będzie ostrożniej wybierać trychologa. Ja sama też wybieram się do trychologa i dzięki Tobie wiem, żeby uważać.

    OdpowiedzUsuń
  47. Mam wrazenie,ze niestety wiele miejsc w Lodzi dziala w taki sposob, mieszkam tutaj dopiero drugi rok,a spotkalo mnie tyle podobnych sytuacji.. ehh szczerze na kazdym kroku probuja mnie oszukac, prawie kazde biuro nieruchomosci tak pokrecilo w papierach ,ze wynajmuje wlasne mieszkania i ma kase za prowizje, mialam dwie kosmetyczki ,od ktorych musialam sie opedzac i cale wizyty tlumaczyc czemu nie chce sobie dzisiaj jeszcze przedluzyc rzes i zrobic nowych paznokci, mimo ze mam dopiero co zrobione,a fryzjer...raz bylam u fryzjera, ktory obrazil sie na mnie ,bo nie chcialam dodatkowo pofarbowac wlosow za 300zl i zrobic inne dziwne rzeczy

    OdpowiedzUsuń
  48. W Krakowie EsteticDerm można skorzystać z badania i zabiegów na skórę głowy, ale pani u której byłam ma marną wiedzę, więc lepiej wybrać się na szlak do 'Centrum Zdrowego Włosa Gabinet Trychologiczny'.

    OdpowiedzUsuń
  49. Bardzo ciekawy wpis dzieki za ostrzeżenie ! :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Łał.. dobrze wiedzieć bo zastanawialam się nad wizytą w Gdyni...

    OdpowiedzUsuń
  51. Bardzo dobrze Aniu, że opublikowałaś meila od Emilki- takie sprawy trzeba nagłaśniać.

    OdpowiedzUsuń
  52. Na przyszłość dla autorki maila, jeżeli mieszka gdzieś w pobliżu Łodzi to dobry trycholog znajduje się na ul. Wigury. Serdecznie polecam wizytę u pani Marty. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za namiar.

      Usuń
  53. trycholog w warszawie równiez jets nieciekawy ! na 3 trycholożki tylko jedna była naprawde fajna i chciała pomóc p.Kasia Pieklik jak dobrze pamietam. reszta to TRAGEDIA! jedna mloda lalunia raz nie przyszła na wizyte a kolejnego dnia uciekla...normalnie szok to byl dla mnie.Przyjełam mnie inna od niechcenia i nawet nie chciala ogladac włosów ale jakos obejrzala no i okazało się ze oni mają specyfiki po kótrych w 2 miesiace odrastaja wlosy! HAHAHA ZA 250 ZŁ.... jak juz mi to powiedziala to stwierdziłam ,że szkoda mojego czasu. No i dziewczyna była niemiła. Jezeli któraś z was chce sięwybrać do trychologa to polecam ale z głową. Jeżeli nie pyta o choroby i nie prosi o zrobienie podstawowych badań krwi to juz jest osoba której nie mozna ufać. Aha a ich peeling nie działa cudów.. niestety;p

    OdpowiedzUsuń
  54. Droga Anwen, ja też chciałabym ostrzec Ciebie i Twoje czytelniczki przed podobnymi praktykami. Kilka miesięcy temu dowiedziałam się, że do pewnej drogerii przyjedzie trycholog, który będzie wykonywał darmowe badanie skóry głowy. Bardzo się ucieszyłam, bo od lat walczę ze swędzącym skalpem i bez namysłu zapisałam się na spotkanie. Ilość miejsc była mocno ograniczona, trzeba było umawiać się na konkretną godzinę. Na badanie jechałam strasznie podekscytowana - w końcu nareszcie, po latach, miałam się dowiedzieć, co jest nie tak z moją skórą głowy. Na miejscu okazało się, że ów "trycholog" to po prostu przedstawiciel firmy Beaver... Przez moment obejrzał mój skalp w powiększeniu, powiedział, że jest zanieczyszczony i "przepisał" mi kilka cholernie drogich produktów marki, którą reprezentował. Próbowałam jednak coś z niego wyciągnąć i zapytałam, co w takim razie myśli o peelingach skóry głowy. Oczywiście odradził, zamiast tego miałam kupić szampon oczyszczający Beaver. Gdy wspomniałam o olejowaniu włosów, zwyczajnie mnie wyśmiał i powiedział, że nigdy o czymś takim nie słyszał... Na koniec wziął pasemko moich włosów, nałożył na nie kilka pompek jakiegoś magicznego serum i stwierdził, że dopiero teraz moje włosy wyglądają pięknie i na pewno nigdy nie były tak gładkie. Dodam, że moje włosy naturalnie są gładkie i błyszczące, a po tym cudownych eliksirze wyglądały gorzej niż bez niego... Muszę też wspomnieć o tym, że podczas "badania" kilka razy usłyszałam komentarze o zabarwieniu erotycznym, przez co czułam się mega zakłopotana. Opuściłam drogerię wściekła, zażenowana i zniesmaczona... Nie znam marki Beaver i nie wiem, jakie są ich produkty, ale przez takie praktyki, na pewno będę się od nic trzymała z daleka. Byłam strasznie naiwna, myśląc, że załapię się na darmowe badanie skóry głowy i porozmawiam z prawdziwym trychologiem. Mogłam się domyślić, że musi tkwić tam jakiś haczyk... Dziewczyny, nie dajcie się nabrać na tego typu akcje! Nie ma nic za darmo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej! Przez wiele lat miałam problem z wypadaniem włosów. Byłam załamana, gdyż wydawałam mnóstwo kasy na kosmetyki, nic nie pomagało, byłam bliska załamaniu. Nie pomagały mi wizyty u dermatologa, leki, wcierki dosłownie nic. Pewnego dnia w mojej okolicy znalazłam hurtownię kosmetyczną, gdzie zrobiono mi badanie skóry głowy. Wykonała mi je Pani kosmetyczka z naprawdę wieloletnim doświadczeniem . Na wizycie podałam jej listę wszystkich kosmetyków oraz specyfików, jakich używałam przez te kilka lat. (Nie wiem jakim cudem udało mi się to wszystko zapamiętać) , po obejrzeniu mojej skóry głowy okazało się ze mam zatkane mieszki włosowe. Dużo włosów rośnie, ale również dużo wypada. Polecono mi szampon oczyszczający i powiem że dziękuję Bogu za ten szampon. Włosy przestały wypadać co najmniej o połowę, zmieniła się także ich kondycja. Szampon stosuję naprzemiennie z innymi szamponami (wiadomo, że takiego szamponu się używa raz na jakiś czas) dodatkowo peeeling Bandi. Aby sprawdzić diagnozę udałam się za jakiś czas do drogerii, gdzie było darmowe badanie skóry głowy. Sama widziałam różnicę w wyglądzie mojej skóry głowy w porównaniu do 1 badania. Pani pochwaliła że moje włosy są w dobrej kondycji, nie widziałam już przytkanych mieszków ani zanieczyszczonej skóry. Życzę powodzenia ;)

      Usuń
    2. Jaki szampon Ci poleciła?

      Usuń
    3. Dodam że był to szampon oczyszczający firmy Beaver

      Usuń
  55. Masakra. Jestem w szoku. Sama myślałam nad wizytą u trychologa ale raczej bylam nastawniona na Centrum Zdrowego Wlosa. A to o czym pisze Emilia to jakas katastrofa... Az brak mi słów. Współczuje dziewczynie

    OdpowiedzUsuń
  56. Nie rozumiem tego oburzenia na Anie, w czym ona jest winna ze trafilas na debili? Ania jak pamietam polecala Hair Medica ale w tym konkretnym miejscu gdzie ona byla, nie mogla sie wypowiadac na cala linie tych gabinetow skoro nie moze byc we wszystkich. pretensje jak juz mozesz miec do osob na ktore trafilas za falszerstwo, a nie do Ani ze polecala osobom z problemami taka wizyte, trafila na dobrego lekarza, ostrzezenia byly albo od niej albo w komentarzzach juz nie wiem ze trzeba sprawdzic aby to byl lekarz a nie trycholog zwykly. trzeba uwazac i sprawddzac dokladnie miejsce do ktorego sie idzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto jest oburzony i wini Anię? List miał na celu przedstawienie wizyty u osoby mało kompetentnej celem ostrzeżenia innych. A chodzi o Łódź. Jak widać, zdarzają się również zadowolone jednostki, najczęściej w innych miastach. Zapewniam, że nie szukam winnych :)Chyba nie zrozumiałaś moich intencji. A Ania może sama się wypowie czy polecała Hair Medica, bo posty pisała po wizycie w Centrum Zdrowego Włosa w Krakowie.
      Emilia

      Usuń
  57. Mi to wygląda na zwykłe łysienie androgenowe..

    OdpowiedzUsuń
  58. Cieszę się, że ja trafiłam do Pani Marty na Wigury. Martha Orhis... Trycholog z prawdziwego zdarzenia. Lubi to co robi i naprawdę pomaga. Przy tym jest szczera bo złotych gór nie obiecuje, niczego nie wciska na sile.

    OdpowiedzUsuń
  59. Szkoda, że tak późno pojawił się ten wpis. Należę do szczęśliwego grona osób naciągniętych przez wspomnianą hair medica. Ale zwracam uwagę na jedno, dlaczego zawiedzione klientki nie zostawiają komentarza po odbytej wizycie? Można byłoby przestrzec inne zdesperowane osoby jak ja przed stratą czasu i pieniędzy

    pozdrawiam dziewczęta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo oni kasują negatywne komentarze :)

      Usuń
  60. na mojej wizycie wspomniałam że stosuję łagodne szampony dziecięce, pani "trycholog" na to: no ale wie pani że to też chemia? :D

    OdpowiedzUsuń
  61. Hej dziewczyny rownież byłam na wizycie w Hair Medical ale w Chełmie pani była bardzo miła ale zaświeciła mi się "lampka ostrzegawcza" jak wszystkim moim znajomym mówiła, że mają łojotok i polecała super zestaw kosmetyków za bagatela 500zł. Plus jest taki, że wiem ze mam źle oczyszczoną skóre głowy. Zaleciła mi również badania hormonalne, które już dawno miałam zrobić. Kupiłam od niej tylko jeden szampon odżywczy za 95 zł i myśle, że na więcej się nie zdecyduje. Może jeszcze wybiore się na kontrol. Ciekawa jestem jej reakcji jak powiem że nie stać mnie na te kosmetyki może poleci mi coś innego.

    OdpowiedzUsuń
  62. Hej dziewczyny. Miałam podobny problem jak wy. Włosy wypadały mi przez rok w przerażającym tępie. Próbowałam wszystkiego. Byłam też u trychologa. Wcierka i pilingi pomagały na krótko. Po ponad roku (od tego jak zaczęły mi wypada włosy)dostałam też innych dziwnych objawów, których nie umiałam wyjaśnić. Dodam że badania tarczycy w noramie. Znajomi, zasugerowali mi że może mam nietolerancję pokarmowa. Zrobiłam badania z krwi i faktycznie. Mam nietolerancję pszenicy(nie mylić z glutenem), która jest praktycznie wszędzie. Od kiedy ją odstawiłam problemy się skończyły, a włosy przestały wypadać bardzo szybko.

    OdpowiedzUsuń
  63. Sama miałam zamiar się tam wybrać, dziękuje za ostrzeżenie :)

    OdpowiedzUsuń
  64. Rok temu poszłam pierwszy raz do Hair Medica. Wczesniej dermatolog non stop i apteka. I szczerze wydałam na preparaty od nich nawet sporo ale to zadziałało. Dermatolog wciskał mi ciagle loxon od ktorego bylo gorzej a w aptece panie polecaly mi vichy za 280 zł. Chociaz raz kupiłam to vichy a potem zdałam sobie sprawe jak moze byc jeden srodek na wszystkie problemy z włosami... W hair medica podejrzewali tarczyce. Skierowali mnie na badania do ich kliniki medycznej i wyszly problemy z tarczyca. Leczylam tarczyce i brałam preparaty trychologiczne od nich i jestem zadowolona ;) POzdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  65. Dzieki za posta Anwen. Mialam na ten piatek czyli 28.10.2016 umowiona wizyte w Hair Medica i odwołałam. Umówiłam sie do dermatologa ktory robi trichoskopie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  66. Ja też chyba miałam szczęście na wizycie w Hair Medica. (Warszawa). Przyszłam kompletnie nieprzygotowana i pani od razu zwróciła uwagę, że próbuję się pozbyć wypadania, a nie znam przyczyny i nie robiłam od miesięcy żadnych badań krwi. No i wyszło - tarczyca.. Leczę się od kilku miesięcy i wcierałam ich ampułki. Peeling też miałam zalecony, ale jak nie kupiłam na pierwszej wizycie to na drugiej pani zaleciła mi jakiś dostępny przez internet - zamówiłam na stronie Centrum Zdrowego Włosa. Suplementy też dostałam rozpisane na pół roku, ale od razu z zaznaczeniem, że nie jest to do dobrane indywidualnie, bo niedobory mogłaby pokazać tylko analiza pierwiastkowa. Ogólnie to nie mam się do czego przyczepić i polecam chociażby spróbować. W sumie nigdy nie musicie nic kupować, Wasza decyzja.

    OdpowiedzUsuń
  67. Witam serdecznie,
    To moj pierwszy kometarz pod jakimkolwiek blogiem,ale nie mialam serca nie napisac, moze moj wpis komus pomoze...zwlaszcza ze podczytuje Cie od pewnego czasu ;)
    Slowem wstepu napisze tyle.ze od zawsze mam kiepskie wlosy, przetluszczajace sie, swedzaca skora glowy, epizody z lupierzem tlustym i zapaleniem mieszkow wlosowych. W ostatnich latach sporym wypadaniem (2 ciaze etc). Widzac ze jest coraz gorzej postanowilam poczytac i zapisac sie do trychologa..padlo na hairmedica. Na szczescie czytajac kilka zaledwie niepokojacych kometarzy i posiadajac przeczucie ze taka sieciowka nie moze wprost zachowac odpowiedniej jakosci uslug..szczeliwie odwolalam wizyte. Postanowilam zapisac sie do Pani o ktorej przeczytalam kilka pozytywnych i bardzo cieplych opinii,ale uwaga nie na fb czy innych duzych forach w watkach wlosowych, ale malutkich forach o innej tematyce, chat roomach gdzie male grupki ludzi wspominaja o niej niejaka przy okazji. Wzielam to za dobra monete :)
    Nawizyte czekalam ponad dwa tygodnie, szlam na nia jak na skazanie...obawialam sie bowiem lysienia androgenowego ( mam tradzik od 17 lat, ewidentna nadwrazliwosc na dht i miniaturyzacje wlosow).
    Pani Trycholog okazala sie wspaniała, bardzo ciepła i serdeczna osoba. Od razu zapytala czy mam ze soba jakies badania, wypytala dolladnie o moja historie wlosowa, czego uzywam, etc. Zadawalam jej miliony pytan. Mysle ze nawet z tym przesadzilam. Oczywiscie obejrzala moje wlosy pod kamerka. Od razu wykliczyla androgenowe, wyjasniajac mi ze miniaturyzacja wlosow wcale o tym nie przesadza. Wazna jest miniaturyzacja mieszkow. W moim przypadku znalazla tylko jeden pusty mieszek i to wlasciwej kielkosci, na skroni, a tam ponoc zdarzaja sie one najczesciej. Potrzerdzila miniaturyzacje wlosow na calej powierzchni glowy. Miniaturyzacja ta w moim wypadku wynika najprawdopodobniej z niedoboru zelaza ( ferrytyna 12, przy normie od 13 w gore). Dokladnie ja wypytalam o to i wg niej przy znacznych niedoborach organizm wlasnie tak reaguje, wlosy masowo wchodza w telogen i za jakis czas lawinowo wypadaja, natomiast te ktore rozna sa cienkie, jasne ,slowem zminiaturyzowane, czasem tez dyspastyczne. Takze miniaturyzacja wlosow nie zawsze oznacza androgenowe.
    Na koniec polecila mi suplementowac zelazo, biotyne i wiesiolka i wykonywac peelingi skory glowy i nic wiecej. Peelingi, bo mam sklonnosc, olbrzymia zreszta do rogowacenia mieszkow. Powiedziala ze wlosy juz mi odrastaja, znalazla mnostwo 1 milimetrowych nowych wlosow. Jezeli stosowanie jakichs wcierek wplynie na moj woekszy komfort psychiczny to pewnie ze moge wcierac,ale zebym nie inwestowala w to za duzych pjeniedzy, bo wlosy i bez tego mo odrastaja. Najwazniejsze jest w moim przypadku przyjmowanie zelaza.
    Polecila za trzy miesiace powtorzyc badania ferrytyny i ewentualnie podeslac jej mailem wyniki, to pomyslimy co dalej. Na moja propozycje ze przyjde na ponowna wizyte z badaniami,powiedziala ze w zasadzie nie ma potrzeby jesli ferrytyna wzrosnie, bo wlosy juz mi odrastaja:) a rzeciez moglaby zarobic kolejne 100zl.
    Co do peelingu to skromnie, ale i radoscia, powiedziala ze moze mi zaproponowac peeling jej wlasny autorski, bo wlasnie wyszedl, jako pierwszy produkt jej linii kosmetykow trychologicznych. I co wazne nie ma go u siebie, mozna go zamowiec a stronie internetowej. Jednak zaznaczyla ze w zasadzie kazdy inny bedzie rownie dobry, jej wyroznia sie tym,ze opiera sie wylacznie na naturalnych skladnikach, bo takie ona preferuje :) jak sie dowiedziala ze sama krece kosmetyki, powiedzala ze rownie dobrze sama moge sobie taki zrobic, podala mi kilka sprawdzajacych sie skladnikow i zalecane stezenia kwasow w przypadku skory glowy. Zgodzila sie abym wyslala jej na maila jakiepolprodukty mam i oowie jakie mozna by wykorzystac.
    Slowem osoba o otwartym umysle, ktora naprawde chce pomoc.
    Na koniec, pani Ewelina jest wiceprezesem Polskiego Towarzystwa Trychologicznego, przyjmuje na Dolnym Slasku, ja bylam w gabinecie we Wroclawiu. Wspaniala osoba i serdecznie jestem jej wdzieczna za pomoc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam wszystkich z problemami włosów, chciałabym odradzić wizytę w
      Gabinet trychologii

      Adres gabinetu:

      81-472 Gdynia,

      Redłowska Kaskada

      ul. Legionów 102C

      Pani trycholog to mówiąc wprost naciągaczka na kosmetyki.
      Zero dokładnej analizy problemu. Poogladała skórę głowy pod mikroskopem i już...kup pan to kup pan tamto, żeby oczyścić skórę głowy,a na koniec zamiast oczyszczonej skóry głowy mam ból głowy za rachunek 600zł.
      Stanowczo odradzam.Naprawdę.

      Usuń
  68. Niestety i ja dałam się nabrać w Hair Medica w Warszawie...Co prawda wizyta była darmowa (jakaś promocja), ale zgłupiałam i kupiłam szampon za... 220 zł :( Bardzo to przeżyłam, tę manipulację. Czułam się osaczona. Po prostu zgłupiałam :( Chciałam zwrócić szampon po godzinie (oczywiście nie otwierany i z paragonem), mówiąc, że jestem uczulona na mentol, ktory jest w składzie, ale usłyszałam, ze nie ma takiej możliwości. Cóż, złapałam się w sieć i musiałam za to zapłacić. Bardzo przestrzegam przed Hair Medica w Warszawie. NACIĄGACZE !

    OdpowiedzUsuń
  69. Ja miałam zbliżoną historię w Krakowie ... Szkoda słów, tylko naciąganie na kasę i nic więcej.
    Dziękuję za ten post.
    Mam pytanie z innej beczki - co myślicie o Hair Jazz ?

    OdpowiedzUsuń