Czy Tangle Teezer naprawdę niszczy włosy?


Gdy kilka lat temu spotkałam się po raz pierwszy z taką opinią to przyznam szczerze podeszłam do niej pobłażliwie i zupełnie w to nie uwierzyłam. Szczotki TT sama używałam już od dłuższego czasu (około 2 lat), a miało ją także kilka innych osób w moim otoczeniu i nikt nie zauważył by włosy bardziej niż zwykle się od niej rozdwajały. 


Po pewnym czasie takich opinii pojawiało się znacznie więcej, bo pisały o tym niektóre blogerki włosowe, a także całkiem sporo moich czytelniczek w mailach czy komentarzach. Zaczęłam więc zastanawiać się czy istnieje może jakieś wytłumaczenie takiego zjawiska.

Oczywiście wiele osób zwyczajnie przesadza, bo wcale nie tak łatwo znaleźć konkretną przyczynę rozdwajających się włosów, gdy możliwości jest tak wiele. Musielibyśmy zamknąć np. obcięte włosy w idealnych warunkach i tylko czesać je szczotką TT by zobaczyć, że to na 100% ona jest winna, a takiego eksperymentu oczywiście nikt nie przeprowadzał ;) Mimo to zbyt wiele osób o tym pisze bym mogła temat zwyczajnie olać.

Pierwsze co przyszło mi do głowy to sam sposób czesania. Przy TT zachodzi pokusa by włosy rozczesać 'na szybko' czyli przeciągając od razu z góry na dół, bo nie ciągnie ona tak jak zwykłe szczotki. Oczywiście jest to błąd, bo włosy zawsze należy rozczesywać partiami, zaczynając od końcówek i stopniowo przesuwając się coraz wyżej. Dzięki temu nawet jeśli trafimy na jakiś supeł to zostanie on delikatnie rozplątany, a nie rozerwany na siłę. Podejrzewam, że wiele osób kupując TT zapomina o tym i urzeczona delikatnością szczotki nieświadomie mocniej szarpie włosy.

To wytłumaczenie nie jest jednak wystarczające, bo wiem, że są osoby, które nawet stosując TT prawidłowo narzekają na szybciej rozdwajające się końce. Analizując to pod kątem typu włosów wychodzi na to, że TT może (ale wcale nie musi) nie sprawdzić się u osób z cienkimi i bardzo delikatnymi włosami. W ich przypadku zdecydowanie lepiej postawić na dobrej jakości szczotkę z naturalnego włosia (np. Khaja). Pod warunkiem oczywiście, że ich włosy nie są bardzo gęste, bo wtedy mogą mieć problemy z ich rozczesaniem taką szczotką. Przy gęstych, ale cienkich włosach lepszy może okazać się grzebień z szeroko rozstawionymi zębami wykonany z naturalnych materiałów (drewno, róg, bambus, itp). Pozostałe osoby, z włosami normalnymi czy grubymi nie muszą obawiać się szczotki Tangle Teezer :) Ja zdecydowanie wciąż uważam ją za najlepsze narzędzie do czesania włosów, którego nie da się zastąpić niczym innym. I po ponad 4 latach z TT wciąż mogę powtórzyć zachwyty z TEGO posta.

Na koniec mam dla Was krótką ankietę, która mam nadzieję pomoże innym dziewczynom w decyzji o zakupie TT i pokaże dla kogo tak naprawdę jest to narzędzie idealne :)



WYNIKI ANKIETY:


Szczotki Tangle Teezer, nawet te w nowych, nico gorszych wersjach są moim zdaniem dużo lepsze od ‘zwykłych szczotek’. Oczywiście nawet i one nie sprawdzą się tak samo dobrze u każdego, a na niektórych typach włosów mogą wręcz przynosić więcej szkody niż pożytku. Ankieta, którą tak licznie wypełniłyście (za co ogromnie dziękuję!) potwierdziła tylko moje przypuszczenia.

Znaczące były tak naprawdę tylko trzy cechy włosów: ich gęstość, grubość i skręt. To właśnie one powinny decydować o wyborze przyrządu do czesania. Jeśli chodzi o gęstość to Tangle Teezer najlepiej sprawuje się na włosach, których jest standardowa ilość. Przy tych gęstych może się nie sprawdzić, bo w takim przypadku lepsze są szczotki z rączką.

Biorąc pod uwagę grubość naszych włosów to największe szanse na to, że TT nie jest dla nas mamy wtedy, gdy nasze włosy są cienkie. Tak jak już pisałam takie włosy są delikatniejsze i bardziej wrażliwe na uszkodzenia mechaniczne. W ich przypadku lepiej kupić szczotkę z naturalnego włosia, która jest najmniej inwazyjna.

Ostatnia cecha czyli skręt była najłatwiejsza do przewidzenia. Szczotki ogólnie rzecz biorąc najlepiej sprawdzają się na prostych włosach. Tak jest oczywiście również w przypadku Tangle Teezera. Przy kręconych TT może przydać się jedynie do rozprowadzania maski przy myciu, a na falowanych sprawdzi się wtedy, gdy nasz skręt nie jest zbyt mocny. Jak wiadomo rozczesane na sucho loki czy właśnie wyraźne fale zamienią się w mało atrakcyjny puch ;) 



Dobrą wiadomością jest jednak to, że niezależnie od typu włosów szczotki Tangle Teezer naprawdę świetnie się sprawdzają. Zauważcie, że tak było w przypadku prawie 80% ankietowanych! Warto zaznaczyć, że tylko 4% osób, które wzięły udział w ankiecie było całkowicie niezadowolona z TT.

Podobnie ma się rzecz z mitycznym rozdwajaniem się włosów za sprawą szczotek Tangle Teezer. Ponad 84% ankietowanych nie zauważyło nic takiego, a i te pozostałe 16% jest nieco zawyżone, bo wrzuciłam tam wszystkie odpowiedzi ‘niepewne’ czyli takie, w których osoba ankietowana nie wiedziała czy szczotka TT miała u niej taki wpływ na włosy.

Podsumowując jeśli jeszcze zastanawiacie się nad zakupem Tangle Teezera, a macie problem z rozczesywaniem plączących się włosów to spokojnie możecie wrzucić ją przy najbliższej okazji do koszyka. Szansa na to, że będziecie zadowolone z zakupu jest naprawdę bardzo duża :)


Pozdrawiam Was serdecznie,

Udostępnij

195 komentarze:

  1. U mnie TT sprawdza się rewelacyjnie <3 Ankieta wypełniona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie również idealnie się sprawdza ale wszytkim, jak zawsze nie dogodzisz

      Usuń
    2. daisy, bo nie kazdy ma wlosy takie jakd ty:-) post nie jest napisany bez przyczyny..

      Usuń
  2. Dokładnie tak, jak napisałaś. Może, ale nie musi. Używam szczotki od ponad roku. Mam włosy cienkie i nie wyobrażam sobie codzienności bez tej szczotki :) zadnych negatywnych efektow! oczywiście ankiete wypelnilam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Aniu a czy jest jakas różnica między rodzajami tanglee teezer oprócz wielkości? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wersja original ma nieco dłuższe włoski niż Elite

      Usuń
    2. Salon Elite jest wygięta w łuk i ma całkiem miękkie "włoski", wersja kompaktowa jest płaska i jej "włoski" są odrobinę twardsze
      innych TT nie miałam przyjemności używać ;)

      Usuń
  4. Ja nie posiadam tej szczotki, ale ze względu na to, że moje włosy są falowano-kręcone, to mnie nie kusi ;) Czeszę je jedynie grzebieniem z szeroko rozstawionymi zębami przed myciem, a po myciu już nie, bo falo-loki by mi się rozpadły ;)

    A tak przy okazji drobniutka uwaga :* Anwen, słowo "coraz" pisze się razem. Mam nadzieję, że się nie pogniewasz, bo bardzo lubię Twojego bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odkad zakupilam the Wet Brush, Tangle Teezer poszedl w odstawke. Bez prownania!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łoł, napisz coś więcej. Wygląda dość niepozornie...

      Usuń
    2. Taaakkkk!!!i u mnie to hicior!!!

      Usuń
    3. Też lubię Wet Brush :)

      Usuń
    4. Tez uwielbiam! Ale nie potrafiła bym wybrać lepszej z nich dwoch.. Obie dla mnie są rewelacyjne!

      Magda

      Usuń
    5. wydaje mi się, że dużo osób chce ją traktować jako szczotkę cud, a takich nie ma :D

      też, je lubię obydwie, napisałam o nich swój pierwszy post na blogu, zapraszam :)
      http://kolorowaradosc.blogspot.com/2015/04/szczotka-do-wosow-wet-brush.html

      Usuń
    6. Tez mam i kocham !! Bije TT na głowę

      Usuń
    7. przez Was wczoraj ją zamówiłam :))) ciekawa jestem jak się sprawdzi!

      Usuń
    8. Ja mam wersje podstawową the Wet Brush w kolorze rożowym. Kupiłam pod wpływem filmiku Katosu na youtube, gdzie demonstrowala te szczotkę. Uźywam jej do rozczesywania wlosow na mokro i na sucho i szczotka doskonale daje sobie z tym radę. Super rozczesuje włosy. TT nie uzywalam do rozczesywania na mokro, tylko na sucho a i tak ale nie obejmowała ona moich wszystkich włosów, choć nie jest ich wiele. The Wet Brush rozczesuje wszystkie naraz kilkoma pociągnięciami. Szczotka jest bardzo dobrze wykonana, wypustki są zakończone kuleczkami ktore są niezywkle delikatne, fajnie współpracują z włosami, mięciutko sie uginają przy czesaniu. Inne szczotki są takie "twarde" w porównaniu z The Wet Brush. Chcę się jeszcze skusić na wersję z dzika.

      Usuń
    9. A ja odwrotenie. Miałam the wetbrush ale po zakupie TT poszła pod odstawke. Jakoś taka ostra mi się wydawała i nie rozczesywała, aż tak dobrze jak TT. W koncu jaa wywaliłam jak się przeprowadzałam. Troszke mi się pońyszczyła - kuleczki poodpadały :/ ale z rok jej używałam.

      Usuń
    10. Wyglada na to, ze mialas podrobke. Niestety.

      Usuń
  6. Mialam zamiar ja kupic, ale teraz juz sama nie wiem. Uzywam drewnianego grzebienia z Body Shop, ale TT juz od jakiegos czasu mnie kusi;)

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie tez sie sprawdza, pomimo tego, ze sobie mocno nadwyrezylam wlosy kilkakrotnym rozjasnianiem:)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja nie zauwazylam, zeby szybciej sie koncowki rozdwajaly. Ale napewno wiem, ze sa bardziej gladkie i mniej sie pusza! ankieta wypelniona))))

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie się sprawdza bardzo dobrze do rozczesywania :) Do wygładzania używam szczotki z dzika. Uwielbiam ją za to, że łatwo się ją trzyma w czystości - mam przetłuszczające się włosy i moją TT też myję codziennie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Hej Anwen, a czy miałaś okazję używać szczotkę Wet Brush? Jeśli tak, to jaką masz o niej opinię? Pozdrawiam gorąco :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wypełniłam ankietę :) Muszę przyznać, że charakterystyczne zgrzytanie przy rozczesywaniu końców jest obecne tylko kiedy chcę szybko rozczesać włosy. Przy spokojnym rozczesywaniu TT jest dla mnie niezastąpiony i nie zauważyłam, żeby moje końce szybciej się rozdwajały.

    OdpowiedzUsuń
  12. ja mam grube i gęste włosy, więc u mnie TT się sprawdza, właśnie najlepiej wtedy, gdy rozczesuje włosy partiami, inaczej też by był problem, ale jest wielka różnica między rozczesywaniem włosów TT a inną szczotką, u mnie te z włosia już w ogóle nie zdają egzaminu :(

    OdpowiedzUsuń
  13. ja mam gęste, ale przy tym cienkie i delikatne włosy i TT się rewelacyjnie sprawdził. Po szczotkach z naturalnego włosia bardzo elektryzują mi się włosy.

    OdpowiedzUsuń
  14. używam TT mniej więcej od roku i nie zauważyłam nic niepokojącego. nawet pomimo tego, że czasami zdarzy mi się włosy szarpnąć na szybko. w sumie nie wiem z jakiego powodu ta szczotka używana prawidłowo miałaby je uszkadzać bardziej niż jakakolwiek inna szczotka lub grzebień.

    OdpowiedzUsuń
  15. A no ja ostatnio sie w kometarzu pytalam, czy to mozliwe. Wlosy mam srednie: srednia grubosc, gestosc i chyba srednioporki, czego nie wiem. Wiem, ze nie sa niskoporowate ale i wiem, ze rozdwajaki to nie moj problem, nawet jak wlosy nie sa podcinane b dlugo.

    czesalam sie zawsze delikatnie, powoli.
    Szczerze to nie wiem, po co ja kupilam, mam caly zestaw szczotek Khaji a15 eruo piechota nie chodzi. Kaprys byl.
    Myslalam, by przed podcieciem zdecydowac sie na czesanie polowy jedna szczotka, a druga polowe druga szczotka.

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam wlosy dlugie, cienkie i u mnie tt sie nie sprawdza. Strasnie szybko mi niszczy koncowki. Wole szczotki z wlosia naturalnego.

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak dla mnie to TT jest super, ale rozczesuję nim zazwyczaj mokre włosy, do suchych używam grzebienia, a włosy mam długie, normalnej grubości :)

    OdpowiedzUsuń
  18. U mnie również sprawdza się rewelacyjnie, choć mam cienkie, delikatne włosy o średniej porowatości. Przez to, że są bardzo gęste, szczotki z naturalnego włosia nie radzą sobie z rozczesywaniem. Uwielbiam TT, mam kilka wersji, nie wyobrażam sobie już czesania bez niego :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. może to dziwne pytanie, ale czy czesanie włosów jest niezbędne? mam kręcone włosy, które puszą się niezależnie od tego, czy czeszę je na mokro czy na sucho. kiedy ich nie czeszę wyglądają za to bardzo dobrze, czy robię więc im krzywdę pomijając czesanie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czesanie pomaga rozprowadzac sebum po włosach, co działa na nie ochronnie, wygładza łuski i stymuluje cebulki przez masaż skóry głowy ale da się bez tego żyć. Kręconych włosów w ogóle nie powinno się czesac na sucho, a jak nawet na mokro czesane, potem się puszą, to spokojnie sobie odpuść. Przejechanie palcami przy nakładaniu odżywki pewnie wystarcza jesli chodzi o kołtuny, także jesli nie czujesz potrzeby, a włosom to służy, to jasne ;)

      Usuń
    2. Ja moje czeszę jedynie przed myciem, a po myciu już nie, bo to rozwala mi skręt.

      Usuń
  20. U mnie rozczesuje i wygładza rewelacyjnie, ale jest masa zniszczonych końców. Obecnie używam tylko do rozprowadzenia maski lub odżywki na włosach

    OdpowiedzUsuń
  21. Wypełniłam. Mi dzięki TT końcówki rozdwajały się bardzo- nawet na długości 5 cm. Od kiedy podcięłam zniszczone dzięki tej szczotce końcówki już się nie rozdwajają na takiej długości- tylko jeśli już to standardowo kilka mm. Używałam jej prawidłowo i jestem pewna, że to ona była winowajcą. Teraz używam z dzika i jestem z niej w 100 % zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Niestety u mnie TT się nie sprawdził, podobnie u mojej przyjaciółki (zdrowe włosy nietknięte farbą). Problem dokładnie ten sam - zniszczone końcówki.
    Z drugiej strony miałam okazję używać TangleTeezer przywieziony z Irlandii (swój kupiłam w Hebe) i zauważyłam sporą różnicę. Pomijając większy rozmiar i matowy plastik, ząbki są jakby porządniejsze i nieco twardsze. Dopiero po użyciu tej wersji zrozumiałam fenomen TT, rozczesywała zupełnie inaczej niż moja, przyjemnie i bezproblemowo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam jedną TT kupioną w UK i jedną w Polsce i są identyczne. :/ może jakąś podróbe kupiłaś? :(

      Usuń
    2. Obie kupione w sieciówkach typu Hebe/Boots, więc raczej nie podróby. :/

      Usuń
  23. Mi jiszczy koncowki, sa suche

    OdpowiedzUsuń
  24. Dla mnie TT to wybawienie. Moje długie, proste, rzadkie, cienkie włosy strasznie się plączą. Troszke wiatru i już kołtuny nie do rozczesania. Nie zauważyłam, zeby mi się końcówki bardziej rozdwajały. Wręcz przeciwnie! Moja siostrzenica o bardzo długich włosach również zachwala TT. Nawet gdyby okazało się, że TT strasznie niszczy włosy to nigdy z niego bym nie zrezygnowałam bo wole musieć częściej podcinac rozdwojone końcówki lecz przynajmiej mieć ładne rozczesane włosy bez bólu i marnowania pół dnia. :) Ale ciekawi mnie wynik ankiety!

    OdpowiedzUsuń
  25. jeszcze warto zwrócić uwagę, że sporo osób używa podróby tt

    OdpowiedzUsuń
  26. Włosy do talii są bardzo długie? Heh to co mają powiedzieć posiadaczki włosów za pupę czy do kolan :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już raczej nie jest ani ładne ani wygodne, więc mało dziewczyn się decyduje...

      Usuń
    2. Według skali Anwen to pewnie baaaaaaaaaaaaaaaaaardzo długie :). A czy ładne to kwestia gustu, moim zdaniem tak :)

      Usuń
    3. Idąc tokiem Twojego czepialstwa co można powiedzieć o włosach do kostek ba! Terenu z włosów! :p

      Usuń
    4. rany, trzeba mieć naprawdę bardzo cienkie i rzadkie włosy, żeby uparcie je zapuszczać do kolan, to jest w ogóle zdrowe dla cebulek, taka ogromna długość? Ja mam "tylko" do talii a mam bardzo gęste włosy i już czuję, że cebulki są wieczorami bardziej obolałe, niż jak miałam krótsze włosy, a co dopiero, gdyby były o tyyyyle dłuższe ;)

      Usuń
    5. No właśnie cienkie i rzadkie nie wyglądałyby ładnie przy tej długości. I nie ma długości niezdrowej dla cebulek, bo one mogą udźwignąć duuużo o czym Anwen wspominała we wpisach o wypadaniu. Anonimie 19:31 - de facto włosy do kostek też są za pupę :)

      Usuń
    6. Z fryzjerskiego punktu widzenia włosy długie to włosy za ramiona, więc do talii są bardzo długie. Natomiast fryzury typu bob to włosy półdługie (średniej długości). Jednak sama sklasyfikowałabym włosy tak, jak Anwen :)

      Usuń
  27. Wypełniłam ankietę :) ja mam cienkie włosy i zupełnie nie zauważyłam niszczycielskiego działania tej szczotki :D wydaje mi się, że gdyby miała niszczyć włosy to na całej długości a nie tylko same końce.

    OdpowiedzUsuń
  28. U mnie również TT jest wybawieniem ;]

    OdpowiedzUsuń
  29. Anwen co myślisz o takiej szczotce? http://allegro.pl/szczotka-do-wlosow-elektryczna-masujaca-masazer-i5016359152.html

    OdpowiedzUsuń
  30. Biorąc pod uwagę, jak łatwo dziś wszystko podrobić i trudno czasem się domyślić co jest fakem a co nie, być może niezadowolone użytkowniczki miały do czynienia właśnie z podróbkami. Mam włosy cienkie, proste i średniej grubości. Używam TT na zmianę ze szczotką z włosia dzika i obie są ok ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie sie nie spradzil i nie mam podrobionej szczoty. tego jestem na 100% pewna. Po prostu moje wola dzika, ktorym czesze od paru lat i sie azwsze spradzal.

      Usuń
  31. U mnie TT się nie sprawdza ;) Mam cienkie, gęste, bardzo delikatne, kręcone i długie, z natury suchawe włosy. Na czesaniu TT ucierpiały u mnie głównie końcówki. Najlepiej spisuje się u mnie jednak grzebień z dużym rozstawem. TT używam jedynie, gdy włosy są już wcześniej rozczesane, bo potrafi je dobrze wygładzić ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  32. 2 lata z TT. Po pewnym czasie konce zaczely wygladac jakos nieladnie ( wygladaly ns zniszczone mimo ze byly zdrowe) wlosy obcielam lacznie 15cm jednak nic to nie dalo. Po przeanalizowaniu doszlam do wniosku ze to TT. Zmienilam szczotke na z wlosia dzika i widzę roznice.

    OdpowiedzUsuń
  33. A może jest to też kwestia..podróbek? Tak się zastanawiam, przeciez na pewno oryginal wykonany jest duzo lepiej i stad moga byc problemy

    OdpowiedzUsuń
  34. TT nie jest moją jedyną szczotką, którą używam, ale w niektórych sytuacjach na prawdę nie wyobrażam sobie użyć innej szczotki.
    Ale rzeczywiście po przeczytaniu kilkunastu komentarzy na temat który opisałaś, zaczęłam się zastanawiać czy TT może przyczyniać się do niszczenia końcówek. Jednak jak pisałaś, też uważam, że wpływa na to wiele czynników i jeśli rzeczywiście TT jest winna, to pewnie wtedy gdy używam ją w pośpiechu ;p

    OdpowiedzUsuń
  35. Strasznie nijaki ten wpis. Nic konkretnie w nim nie wyjaśniasz i jeszcze te teksty: "Oczywiście wiele osób zwyczajnie przesadza", "Mimo to zbyt wiele osób o tym pisze bym mogła temat zwyczajnie olać". Olać? A poza tym nie musisz pisać na każdy temat, na który ktoś inny pisze, jeśli nie masz za dużo w nim do powiedzenia. "Analizując to pod kątem typu włosów wychodzi na to, że TT może (ale wcale nie musi) nie sprawdzić się u osób z cienkimi i bardzo delikatnymi włosami" - ale dlaczego? Może chociaż jedno zdanie wyjaśnienia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a sama nie domyślasz sie dlaczego? tekst wg mnie bardzo przydatny, ponieważ sama sie zastanawiałam nad przyczyną rozdwojonych końcówek i obwiniałam tt, więc dobrze poznać zdanie innych dziewczyn i cieszę się, że informacja znalazła się akurat na tym blogu, bo tylko ten czytam regularnie, pozdrawiam:)

      Usuń
    2. Bo są cienkie i delikatne? Nie wszystko trzeba tłumaczyć jak krowie na polu (bez obrazy krów)...

      Usuń
    3. To jeszcze nie wszystko, że są cienkie i delikatne. Opisuje się włosy na więcej sposobów. Wystarczy przeczytać choćby komentarz niżej Martusiowy Kuferek - tam pisze ona o porowatości. To już więcej wyjaśnia.

      Usuń
    4. Ale to są wszystko domysły. Gdyby Anwen miała pisać o tym dlaczego TT niszczy włosy to musiała by zrobić jakieś badania. Np . ta ankieta może być dobrym punktem wyjścia i moze coś wyjaśni. Chyba jednak nei chcemy żeby Anwen sobie z powietrza wyciągała teorie. Wydaje mi się, że ten post ma na celu przede wszystkim rozpocząc pewną dyskusje i zobaczyć co inni sądzą na ten temat.

      Usuń
    5. poza sama dyskusja w komentarzach pod postem jest pouczająca, gdy dziewczyny opisują swój typ włosów i czy się TT sprawdził czy nie ;)

      Usuń
    6. Po pierwsze mam nadzieję, że Ania nie widziała twojego bezsensownego komentarza, Anonimie z 13:45, bo mogłoby się jej zrobić przykro. Poza tym tu nie chodzi o wyjaśnianie, bo Anwen nie jest jasnowidzem, ale o to, żeby podzielić się swoimi doświadczeniami z TT, a ankieta jest świetnym pomysłem. Nie mogę się doczekać wyników.

      Usuń
  36. Dobry pomysł z tą ankietą. :) Ja zauważyłam tylko pozytywne efekty, ale może się nie sprawdzi przy niektórych typach włosów.

    OdpowiedzUsuń
  37. ja zaś nie wyobrażam sobie innego czesania jak szczotką z włosia dzika :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Szkoda, że TT jest taka droga, nie miałam okazji wypróbować a nie chciałabym kupować w ciemno. Mam wrażenie, że kolce są za krótkie i musiałabym dzielić włosy na milion warstw żeby je rozczesać :P Taka szczotka z dzika brzmi przepysznie np ze względu na masaż skalpu i rozprowadzenie sebum ale co z tego, jeśli tylko głaszcze mi włosy po wierzchu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w Twoim przypadku na pewno musiałabyś dzielić na warstwy ;) ale aż tak krótkich kolców nie ma, więc nie powinno być źle

      Usuń
    2. TT na promocji (chociażby w hebe) kosztuje przecież poniżej 30 zł, to chyba przystępna kwota jak na szczotkę, którą się tak dlugo używa, niezależnie od tego ile się zarabia ;) a nie ma opcji wypróbowania tak samo jak szczotek Khaja czy grzebieni z TBS.

      Usuń
  39. Według mnie istnieje taka możliwość, ja mam cienkie włosy, ale mimo to zamówiłam Tangle Teezer. Dopóki się nie spróbuje, to nie mamy możliwości zobaczenia jak działa na nasze włosy. Może to będzie strzał w 10? :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Używam TT stosunkowo krótko, bo ok miesiąca, ale zdecydowanie był to strzał w dziesiątkę i nie żałuję zakupu. Nawet jak włosy się skołtunią i trudno rozczesać niektóre supły, to na TT zostaje o wiele mniej włosów, niż w przypadku tradycyjnej szczotki.

    OdpowiedzUsuń
  41. Właśnie zastanawiałam się czy nie kupić TT, ale nie umiałam sama zdecydować. Twój post i ankieta pojawiły się dla mnie w idealnym momencie :-) poczekam na wyniki ankiety, wtedy będzie łatwiej ocenić, czy nie wyrzuce tylko pieniędzy w błoto :-) Karolka

    OdpowiedzUsuń
  42. O, ja ostatnio pisałam o tym, która wersja TT najlepiej sprawdzi się u osoby leworęcznej.
    TT używam od paru lat, ale nie zauważyłam, by wpływa na rozdwajanie się końcówek.

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja używam mojej TT od jakiegoś czasu i nie uważam żeby była w znacznym stopniu lepsza od innych. Przede wszystkim mam z nią taki problem, że jak czeszę włosy to tylko z wierzchu. Przez co tak naprawdę ich nie rozczesuje. Manewruje nią od góry, od dołu i zawsze środek włosów musze rozczesywanie palcami bo tam nie sięga i wg mnie czesanie nią wcale nie jest szybsze niż tańszym szczotkami. Jest nieco delikatniej, nieco gładziej sunie po włosach i tyle.

    OdpowiedzUsuń
  44. Ja swój TT odstąpiłam... psiakowi ;-))) Moje włosy nie znosiły tej szczotki. Elektryzowały się aż po same końce i o wiele szybciej się przetłuszczały. Rozdwajania nie zauważyłam ale może zbyt krótko i za mało intensywnie ją używałam :-)) Po każdym użyciu lądowała w kont i po jakimś czasie dawałam jej nową szansę, ale nie, nie polubiłyśmy się. Nie, gdybym miała możliwość ją od kogoś pożyczyć i przetestować to ma pewno bym jej nie kupiła :-((( Pies jest zadowolony i nie narzeka ;-))))

    OdpowiedzUsuń
  45. Hmm, mam wrażenie, że to jeden z mitów internetowych. Zupełnie jak z maską Seri honey & almond. Gdzieś ktoś napisał, że miód ma właściwości rozjaśniające, ktoś pochopnie przypisał tę właściwość maseczce i już na kilku blogach znalazłam rozważania, że maska faktycznie rozjaśniła włosy, co jest totalnie niemożliwe i nawet producent ani słowem o takiej właściwości nie wspomina.
    Tego typu szczotki nie są wcale twardsze niż pozostałe (no wiadomo, poza naturalnym włosiem), nie widzę totalnie powodu dla którego miałyby niszczyć końcówki szybciej. Będę śledzić dyskusję, może ktoś ma jakiś pomysł lub wytłumaczenie, bo przyznam, że mnie to zaciekawiło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Batdzo proste. To jest tworzywo, podatne na uszkodzenia, a każde mikro uszkodzenie na szczotce powoduje uszkodzenie włosów. Większość fryzjerów w GB i USA stosuje TT tylko do zabiegów pielegnacyjnych i przy farbowaniu.

      Usuń
    2. Plastik, to zawsze będzie plastik, nawet bardzo dobrej jakości...

      Usuń
    3. Co do TT to główną przyczyną jest to, z jakiego powstaje tworzywa, natomiast jeśli chodzi o maski i inne produkty, które rzekomo rozjaśniają włosy... włosy po różnych produktach mogą inaczej odbijać światło, ich kolor może być lekko ochłodzony czy zażółcony. Włosy mogą różnie reagować- na jedne niewielkie ilości rumianku, miodu czy cytryny będą bardziej działać, na inne mniej. Oczywiście, dochodzi do tego siła sugestii, ale włosy mogą się wydawać jaśniejsze (zażółcone lub bardziej świetliste) w zależności od tego, jakich użyto kosmetyków.

      Usuń
    4. Idąc tym tropem drewniane grzebienie o najbardziej nierównej strukturze powinny być najszkodliwsze. Hmm.. wciąż mi czegoś brakuje :P

      Usuń
    5. Mi właśnie też :) skąd wiadomo jaka dokładnie ma strukturę. Plastikowe są tez spinki, spinki zabki, grzebienie, szczotki przy suszarkach. I wiadomo, że nie ma co tego porównywać do włosia naturanego.

      Usuń
    6. W takim razie zacytuję może podręcznik "Nowoczesne fryzjerstwo" (mowa tu będzie o szczotkach): "tworzywa sztuczne- są odporne na działanie czynników zewnętrznych, powinny być najwyższej jakości, żeby zapewnić gładką powierzchnię szczotki (w przeciwnym razie szczotka może naruszyć łuski włosów)". W tej samej tabeli opisywane są materiały takie jak: ceramika, turmalin, powłoka mikrokrystaliczna, włókno węglowe, ebonit, guma, drewno, metal, aluminium, stal, silikon (to akurat mój ulubiony materiał) i włosie naturalne. Co do drewna- warto porównać różne drewniane produkty, są one bardzo różnej jakości. Wg mnie, plastik wypada akurat tak sobie.

      Usuń
    7. Łuski włosów w takim razie mogą naruszać nasze własne palce, ubrania, gumki do włosów, wszystko co nie jest idealnie gładkie :)

      Usuń
    8. Oczywiście, chociaż akurat skóra na naszych palcach jest miękka i nie zahaczamy o nią włosów. Ale może ja mam dziwną skórę ;P No i na skórze zazwyczaj mamy odrobinę tłuszczu. Co do reszty to oczywiście racja, ale nie popadajmy w jakąś obsesję. Tak czy inaczej, mnie szał na TT ominął, w ogóle szczotek raczej nie używam, bo każda na dobrą sprawę uszkadza moje cienkie włosy. A tak w ogóle- miałam już w dłoniach niejedną szczotkę TT (mówię o oryginalnych) i wg mnie różnią się one jakością.

      Usuń
    9. Wg mnie nie tyle co jakością a różnią się gładkości czesania. Wg mnie najlepsze są elite i oryginal. Kompaktowa jest ch chyba najmniej komfortowa :)

      Usuń
  46. Wypełniłam. TT ocaliła moje włosy od wiecznej walki z kołtunami, bardzo ją lubię.

    OdpowiedzUsuń
  47. Tak troszkę nie na temat, ale muszę Ci podziękować ;D Od niespełna roku regularnie czytam Twój blog, mam Twoją książkę i staram się poprawić swoją kondycję włosów ;) Włosy mam cienkie, szybko przetłuszczające się, wcześniej mi leciało mnóstwo włosów, brak objętości, gęstości, ogólne takie nijakie są jak dla mnie. Ale dziś byłam u fryzjerki u której ostatni raz byłam w listopadzie i ona sama powiedziała mi, że stan moich włosów się bardzo poprawił. Nie są wg aż takie liche jak były kiedyś, są miękkie i że bardzo szybko mi urosły ;) Zdziwiłam się jak to powiedziała, bo ja sama nie zauważyłam jakieś diametralnej poprawy. Ale skoro dla niej były o wiele lepszym stanie to zasługa Twoim poradą ;DD Dziękuję Ci kochana ;*** oby mi odrosły tak szybko, bo niestety rozdwajają mi się bardzo szybko i dziś musiałam ściąg z jakieś 4cm aby je wszystkie ładnie zrównać ;) Jeszcze raz dziękuję! Jesteś wielka i nie przestawaj robić tego co robisz dla nas, czytelniczek ;DD Milenna

    OdpowiedzUsuń
  48. Mam bardzo cienkie i rzadkie włosy, które czesałam grzebieniem z szeroko rozstawionymi zębami, ale skusiłam się na TT. Nie po to, że mam kłopot z rozczesywaniem, bo i co tu rozczesywać przy takiej lichocie, ale z powodu możliwości masowania skóry głowy. Pod tym względem nie zamieniłabym TT na nic innego, ale... Jest i ale, otóż nie widzę rozdwojonych końcówek, ale połamane włosy. Z początku myślałam, że to odrośnięte baby hair, ale to nie możliwe by w ciągu miesiąca użytkowania TT baby hair nagle miały 3 cm, zatem szczotka narobiła szkód. Nadal używam jej do masażu, ale już się nią nie czeszę, a szkoda bo fajna.

    OdpowiedzUsuń
  49. U mnie to różnie bywa, jestem z niego bardzo zadowolona, ale jak z każdej innej szczotki. Końcówki mi się szybko rozdwajają, ale czy to jego wina? Nie umiem powiedzieć. :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po podcieciu odstaw TT na jakiś czas.

      Usuń
  50. Woo, jedna z pierwszych odpowiedzi należy do mnie. :D TT używam krótko, skręt mam typu 2b-2c, ale na mojej głowie najczęściej mam fale, bo są bardzo zniszczone, wysokoporowate, i je odbudowuję. Sprawdza się świetnie i nie zamienię jej na żadną inną szczotkę ze względu na przeboski masaż głowy. ;)

    OdpowiedzUsuń
  51. ja nie używam, ale zgadzam się z tym, że nie da się jednoznacznie stwierdzić, że to szczotka jest winna

    OdpowiedzUsuń
  52. TT nie równe TT. Pierwszą szczotkę kupilam na allegro za około 55zł w 2012 roku - i nie wyobrażam sobie, by jej zabrakło. Jakiś czas temu zauważyłam jednak, że moja TT lekko sie wyeksplatowała, kupiłam w wispolu drugą. Zwątpiłam. te (neonowe) z wispolów/ rossmanow i innych douglasów to jakiś dramat. ok, może przesadzam, ale na pewno za 35 (27) zł można dostać coś o wiele godniejszego. okropnie twardy plastik, mniejsza od 'dawnego' TT, nie radzi sobie tak świetnie z rozczesywaniem.. Może te wszystkie wątpilowsci dotyczące szkodliwosci TT dotyczą wlasnie tych wersji Tangle Teezer'ów?
    Mam pytanie dziewczyny - czy i gdzie mogę kupić TT, ale tę 'pierwotną' wersję, dostępną bodajże w 6 kolorach? sprawdzam allegro co jakiś czas, ale nie widać ich ;<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokladnie...ja zauwazylam to samo i masz w 100% racje, ale szukalam informacji na stronie producenta i tam jest napisane,ze technologia sie zmienila co mialo ulepszyc szczotke, ale niestety w moim odczuciu to tylko gorsza kopia pierwotnej TT

      Usuń
  53. Kupiłam juz dosc dawno i u mnie wszytsko ok :) jednak moje włosy sie praktycznie nie plączą wiec najpierw przeczesuje palcami zeby zobaczyc czy zadnych małych kołtunów nie ma a nastepnie wygładzam TT :) i w tej kwesti sprawdza sie swietnie :) jednak jak widze jak moja siostra sie czesze i na siłe ciegnie tą szczotką po kołtunach to nawet słychac jak sie jej włosy urywaja w połowie (mimo ze tłumaczyłąm jej 50 razy zeby tak nie robiła) wiec myśle że to najwieksza wina leży w sposobie uzywaznia tej szczotki. ciekawa jestem co pokaże ankieta :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Używam dość krótko, bo jakoś od lutego, ale myślę, że w moim przypadku na pewno nie zaszkodzi bardziej niż poprzednik TT.
    Wcześniej używałam przez jakiś rok drewnianego grzebienia z Body Shop i miałam spore trudności z rozczesywaniem włosów, wiecznie się plątały, robiły się kołtuny i nie interesując się jeszcze pielęgnacją włosów szarpałam tym grzebieniem, żeby jakoś rozczesać włosy, sporo mi przy tym wypadało... Końcówki włosów były w tragicznym stanie...
    Od zakupu TT widzę wielką różnicę w rozczesywaniu, nie mam z tym żadnych problemów, nie tworzą mi się takie kołtuny, nie wypada mi tyle włosów.
    Ostatnio po kilkumiesięcznym unikaniu fryzjerów ścięłam jakieś 6 cm tragicznych końcówek pamiętających jeszcze czasy drewnianego grzebienia(to były strzępy, a nie włosy) i teraz będę widzieć czy TT będzie negatywnie wpływać na stan włosów, ale mam nadzieję, że nie, bo pokochałam tą szczotkę. I myślę, że nawet jeśli faktycznie w jakimś stopniu niszczyłby włosy, to raczej ie zrobi mi z nimi takiej tragedii jak nieumiejętne czesanie drewnianym grzebieniem.

    OdpowiedzUsuń
  55. Ja skusiłam sie na tt w marcu tego roku i z początku byłam szalenie zadowolona teraz z tygodnia na tydzień entuzjazm spada, zauważyłam że coraz trudniej rozczesuje mi się końce, może to też dlatego ze długo ich nie przycinałam, zetne końce i sprawdze czy tt znow bedzie wspaniała

    OdpowiedzUsuń
  56. wlasnie ostatnio kupilam taka szczotke dla corki. cora ma 5 lat. czy dobrze zrobilam?nielubi sie czesac bo ja ciagna szczotki grzebyki i wogole a po tej szczotce naprawde chce sie czesac i nie krzyczy ze ja ciagnie

    OdpowiedzUsuń
  57. http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=70554

    Dostepne w biedronce, oprocz kokosowego jest jescze makadamia i argan, ci myslicie o nich????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo wlasnie tez je widzialam wiec dolaczam sie do pytania uzywal ktos?

      Usuń
    2. Mam arganowy i jeszcze nienapoczęty kokos :) Cudowne <3 Argan pięknie pachnie. Używałam do włosów, ciała, nawet do twarzy... Jestem zachwycona, u mnie się sprawdza :) Super skład za niewielką cenę.

      Usuń
    3. One są już od dawna w Naturze :) Mam kokos, jest bardzo fajny, chociaż nie pachnie kokosem.

      Usuń
    4. Nie kazdy ma nature, a biedronke zdecydowana wiekszosc, dlatego ich nie widzialam nigdzie

      Usuń
    5. są w biedronce w stałej ofercie? w jakiej cenie? :)

      Usuń
    6. Poza biedronka spotkałam w Naturze, Daily i Rossmanie
      używam wersji z olejkiem majadamia i jest genialny :)

      Usuń
    7. ChybA stala. Na polcE z kosmetYkami. 14,,,999

      Usuń
  58. przez kilka lat stosowałam TT i byłam zadowolona, ale ciągle miałam rozdwojone końcówki, kilka miesięcy temu skusiłam się na szczotkę z dzika (pod wpływem pozytywnych ocen) i od tamtej pory TT poszedł w odstawkę. Moje włosy przestały się rozdwajać i są bardziej gładkie i błyszczące. Myślę, że spowodowała to ta szczotka, bo niczego innego w pielęgnacji włosów nie zmieniłam. Ostatni raz podcinałam włosy w grudniu i ciągle mam idealne końcówki
    reniapf

    OdpowiedzUsuń
  59. Sama mam bardzo wrażliwe i cienkie włosy, średniej porowatości, średniej gęstości. Mimo, iż rozczesuję je poprawnie, to Tangle Teezer jest zbyt agresywna - szarpie i łamie. :-( Natomiast polecam szczotkę z włosia naturalnego oraz drewniany grzebień (dokładnie tak, jak napisałaś!). :-) Te dwa produkty nadają się idealnie do cienkich włosów.

    W zeszłym roku na moim blogu żywo dyskutowałyśmy na temat działania TT. :-) Aktualnie dostaję również sporo pytań na ten temat od cienkowłosych. Nie jest to regułą, ale często zdarza się tak, iż cienkowłose włosomaniaczki, które mają niską porowatość, są bardzo zadowolone z TT, natomiast te mające porowatość od średniej do wysokiej - nie są.

    OdpowiedzUsuń
  60. To, co mi ta szczotka wyrządziła z włosami woła o pomstę do nieba :( włosy zaczęły się kruszyć na całej długości, głównie przy skroniach i nad karkiem.. od pierwszego użycia dziwiłam się, że TT cieszy się tyloma pozytywnymi opiniami- moich włosów nic nie rozczesuje i wygładza delikatniej niż zwykła, drewniana szczotka. Emdi

    OdpowiedzUsuń
  61. A ja posiadam i nie narzekam :)

    OdpowiedzUsuń
  62. https://www.youtube.com/watch?v=eWKabl-gTEY mam pytanie, czy jest jakaś różnica między oryginalną szczotką a podróbą za kilka złoty bo myślałam że ta podróba jest strasznie szajska ale po tym filmiku mam wątpliwości, bo nie posiadam jeszcze tej szczotki gdyż czekam na promocję

    OdpowiedzUsuń
  63. Jeszcze kwestia tego, czy ktoś ma podróbę czy oryginał. Bardzo łatwo się naciąć na aukcjach Internetowych, a szczotki koleżanki, którą miała z Hebe, nie mogłam otworzyć nawet ;P
    U mnie akurat oryginałka sama w sobie końcówek nie zniszczyła, ale przyśpieszyła proces rozdwajania i pogorszyła szybciej ich stan. No cóż, tworzywo to wciąż tworzywo, choćby nie wiem, jak innowacyjne. ;)

    OdpowiedzUsuń
  64. Ankieta wypełniona :). Ja jestem bardzo zadowolona z TT. Mam falowane włosy, które potrafią mocno się kołtunić. Dzięki niej nie mam już takiego problemu. Posiadam włosy cienkie,tak jak i moja nastoletnia siostra, która ma włosy w 100% naturalna (ja mam farbowane końcówki) i u niej nie ma żadnego rozdwojenia końcówek, nawet po podcięciu. Na pewno jest to kwestia włosów, bardzo indywidualna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a swoje falowane włosy czeszesz na mokro czy na sucho? mi TT trochę puszy na sucho, a też mam właśnie mocne fale, za to czesane na mokro nie są tak błyszcząc i wygładzone ;)

      Usuń
  65. Cały czas rozważam jej kupno, ale rzeczywiście pojawia się coraz więcej negatywnych opinii na jej temat od osób o podobnej strukturze włosów do mojej i już nie jestem tak do niej przekonana. Bardziej skłaniam się do zakupu szczotki z naturalnym włosiem. Czekam na efekt ankiety, bo jestem bardzo ciekawa opinii innych!

    OdpowiedzUsuń
  66. Ja używam TT sporadycznie ale ankieta wypełniona :)

    OdpowiedzUsuń
  67. Czy warto kupic tą szczotkę bo są podroby za 5 zl i podobno wcale nie są gorsze od oryginału

    OdpowiedzUsuń
  68. przy moich cienkich i rzadkich falowanych wlosach sie sprawdza wlosy mi sie nie porozdwajaly jednym slowem dla mojego typu wlosow plusem jest szybkie rozczesywanie i efekt wygladzonych wlosow troche jakbym je prostowala, minusy jakie zauwazylam to czasami elektryzyjace sie wlosy lub z czasem przy czestym stosowaniu zbijajace sie w strąki, dlatego najczesciej uzywam jej podczas pierwszego rozczesywania po wysuszeniu wlosow a potem przezucam sie na szczotke z dzika jak dla mnie niezawodna od lat

    OdpowiedzUsuń
  69. Ja używałam TT ponad rok, mam włosy cienkie ale zawsze były gęste. Jak jej używałam to nagle zaczęło mi "wypadać" więcej włosów, końcówki łamały sie i ogólnie włosy po kilku miesiącach mimo pielęgnacji wyglądały tragicznie. Okazało się, że zostały zwyczajnie porozrywane przez TT, a czesałam zawsze delikatnie. Odkąd używam szczotki z włosia problem latających wszędzie włosów zniknął, ale niestety zrujnowałam sobie na długo piękną gęstość ich, bo teraz mimo regularnego podcinania wciąż mam je nierówne z rozdwojonymi końcówkami, których nie mogę się pozbyć, bo musiałabym zbyt radykalnie ściąć włosy.

    OdpowiedzUsuń
  70. Pomimo dbania o włosy miałam pełno białych kulek na koncach i końcówki jak miotełki, które rozdwajały się nawet kilka centymetrow od końca. Ściełam włosy z długosci "zapiecie stanika" do ramion i przestalam uzywać TT. Pomyślałam, że może faktycznie ta szczotka jest winowajca. od ostatniej wizyty u fryzjera mineło 2 miesiące, w ty czasie ani razu nie użyłam TT i właśnie 2 dni temu zaobserwowałam ze moj koszmar w postaci białych kulek powrócił. Nie wiem co jest przyczyną ale jak widac czy z TT czy bez problem nadal jest.

    OdpowiedzUsuń
  71. właśnie TT czy szczotka z włosia ? mam dylemat...
    a Aniu widzialas nowe olejki LOTON w biedronce za 14 z groszami ? myslisz ze sa ok ?

    OdpowiedzUsuń
  72. U mnie tt sie nie sprawdził...
    mam dla niego nowe rozwiązanie -masuje nim uda i pośladki- idealnie ujędrnia i zwalcza celulit

    OdpowiedzUsuń
  73. dla mnie TT to przereklamowana sprawa...
    tak zepsuł mi końcówki, że szok. poza tym robi siano z włosów.
    taki TREND lansowany przez blogerki....i 50zł poszło się gonić ;)

    tak przy okazji, to taka nauczka, że nie ma co się rzucać jak psy na żarcie akurat na to co nam blogerki zaserwują .. pamiętajmy, że one mają z tego niezły zysk i gdyby nie my czytelniczki, to by tego nie miały ;)

    OdpowiedzUsuń
  74. Ja w ogóle od Tangle Teezer wolę Michel Mercier, jestem w szoku, że nie jest praktycznie w ogóle popularna w Polsce ;/ Również stworzył ją fryzjer z tym, ze francuski. Nie dość, że występuje w trzech rodzajach, do różnych włosów (grube, średnie, cienkie), więc każda ma inny układ ząbków, to jej 'włoski' nie sa takie ostre. No i ma rączkę, co jest dla mnie wielką przewagą, bo czasząc się TT, cały czas łapałam swoje włosy.

    OdpowiedzUsuń
  75. U mnie TT działa pięknie. Uwielbiam nim czesać wlosy ! PS: Zrobiłabys recenzje szczotki z włosia dzika ? :P

    OdpowiedzUsuń
  76. Mam włosy gęste lecz cienkie i lepiej do gustu przypadła im szczotka z włosia. Może jak poprzedniczka zastosuję TT do czegoś innego ;)

    OdpowiedzUsuń
  77. Nie wiem czemu tak trudno jest uwierzyć, że Tangle Teezer może niszczyć włosy. Siła mody ;) Jak zaczął się szał na te szczotki, to z politowaniem wręcz patrzyłam jak dziewczyny wydają 60zł na plastikowe zgrzebło, bo reklamują, że rewolucja ;D Potem spróbowałam i faktycznie dobrze rozczesuje i łatwo ją umyć ale jest niewygodna i moim zdaniem niewarta takiej ceny. A, ze może niszczyć... to jest jednak plastik i jakiej jakości by nie był, to włosia pod względem łagodności nigdy nie przebije.

    OdpowiedzUsuń
  78. Ja mam 3 szczotki TT: Elite, Original i małą czarno-złotą kompaktową. Wymieniłam je w kolejności - jak dla mnie - od najlepszej do najgorszej. TT generalnie sprawdzało sie u mnie jeszcze rok temu, ale teraz mniej i przeszłam na szczotke z włosia lub czesanie palcami, chociaż jeszcze czasami jej użyję. Może to zalezy też od długości włosów?

    OdpowiedzUsuń
  79. Mi już po 2 tygodnia odechciało się używać TT. Po prostu ot tak, coś mi w niej nie pasowało. Końce były po niej jakieś takie poszarpane i naelektryzowane. Oddałam ją mojej mamie (ma takie same włosy jak ja), która namiętnie jej używała. Zawsze obcinałam mamie końcówki Jaguarami, więc włosy były bez zarzutów ( nawet ją zaraziłam włosomaniactwem), aż tu po jakimś czasie zauważyłyśmy, że włosy mocno się rozdwajają. Powiedziałam mamie, że to pewnie przez tą TT. Odstawiała szczotkę, obcięłam zniszczone końce Jaguarami i jest znów idealnie. Jak łatwo się domyśleć TT poszła do kosza :) ps. tt kupiłam oryginalną.

    OdpowiedzUsuń
  80. Czy któraś z was używała odżywki lub maski, która zawierała komorki macierzyste? Słyszałam, że odbudowuje ona włosy. Czy to naprawdę działa? Czy na dlugo, czy tylko od mycia do mycia?

    OdpowiedzUsuń
  81. Wkurza mnie takie zachowanie to juz 2 raz. Tak samo jak z wypadaniem po ciazy. Nie wierzysz ludziom i masz się za wyrocznię. W jakim celu mieliby Ci kłamac?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To.myślę nie chodzi o kłamstwo ale o to, że ludzie mają tendencję to przesady i wmawiania sobie pewnych rzeczy na podstawie zdania kogoś innego. Na jednym blogu napiszą ze TT niszczy włosy to nagle każdy tak twierdzi. A przez lata używania nikt sam tego nie zauważyl dopiero jak to zostało napisane na jakimś blogu i dopiero wtedy każdy stwierdził, że przez lata niszczył sobie nią włosy.

      Usuń
    2. dokładnie tak jak napisała anonimowa przede mną :) nikogo o kłamstwo nie podejrzewałam, a za wyrocznię się nie uważam - nie wiem czemu tak myślisz

      Usuń
    3. A ja myślę, że nie o zarzucanie kłamstwa chodzi, a o pewną dozę lekceważenia i problemu, i samych czytelników. Sama przyznałaś, że temat wypadania pociążowego zlekceważyłaś, bo Ciebie nie dotyczył. Uwierzyłaś, że może być problemem, kiedy sama go doświadczyłaś. Teksty typu: 'Oczywiście wiele osób zwyczajnie przesadza' mągą byc odebrane przez niektórych jako pełne wyższości i tyle.

      Usuń
  82. Jestem szczęśliwą posiadaczką TT, jedną zużyłam pobiegłam kupić nową. Nawet mój ślubny nie wrócił już do zwykłej szczotki.
    Moje włosy nie rozdwajają się po TT, nie zauważyłam żeby coś złego się działo. Może faktycznie przez szybkie rozczesywanie włosy się niszczą...

    OdpowiedzUsuń
  83. Aniu, ja napisze tak....Od dawna mam długie, gęste i dość grube włosy. Mam 30 lat, od 10 lat nie farbuję włosów. Dbam o nie bardzo, myję dwa razy w tygodniu, sposobem - olej na noc, rano maska ( mieszanka sklepowej, domowych składników, półproduktów i olei, czyli wypas, ile się da), potem mycie i jeszcze odżywka/maska do rozczesania na mokro. Zwykle podcinam je raz na pół roku, na prosto. Włosy mam bardzo ładne, nawilżone, mega błyszczące (nie chwalę się, piszę to tylko po to, żeby realnie określić ich stan ). Kupiłam TT prawie dwa lata temu. Po około miesiącu używania zauważyłam te straszne końcówki, na maxa rozdwajające się, suche i odstające. Po przewertowaniu, m in Twojego bloga, stwierdziłam, że to przez TT i nie myliłam się. Po odstawieniu wszystko wróciło do normy. Dodam, że zawsze bardzo delikatnie czeszę swoje włosy. TT sprzedałam, czeszę się zwykłą plastikową szczotka i jest ok.Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  84. Magic brush z tesco za 16 zl jest lepsza od TT. Polecam wyprobowac

    OdpowiedzUsuń
  85. Ta szczotka ma wiele zwolenniczek, ale niestety... u mnie się kompletnie nie sprawdziła. Zanim zaczęłam się interesować swoimi włosami, które zawsze uważałam za niesamowicie cienkie i zniszczone kupiłam tę szczotkę - do rozczesywania. Z perspektywy czasu wiem, że moje włosy były normalne, zupełnie normalne. Szczotka wywołała u mnie skrzywienie twarzy tuż po otwarciu. Fioletowo-różowe coś, które wydawało się być dziwnie małe. Jednak moja mama zabiłaby mnie gdybym powiedziała, że właśnie przewaliłam 45 zł na taki chłam. Dlatego udałam zachwyt i czesałam się nią przez trzy lata. W grudniu znalazłam jednak szczotkę z dzika, za 35 zł... kupiłam i wypróbowałam. Odczucie związane z rozczesywaniem włosów? Trzeba się było bardziej napracować. Musiałam podzielić włosy na sekcje i powoli je rozczesać. Z TT nie targałam włosów ani nic w tym rodzaju, nawet nigdy nie czesałam mokrych, ale te szczotki różnią się od siebie i to o wiele. TT strasznie elektryzował moje włosy - rozczesałam, a one latały wszędzie i kleiły się do mojej twarzy (nie wiem jakim cudem wytrzymałam te 3 lata) i działo się tak niezależnie od tego czym potraktowałam włosy przed myciem. Szczotka z dzika też je czasem zelektryzuje, ale to nie jest to samo co z TT. No i teraz sprawa końcówek, skoro tam wyżej macie jakieś bezsensownie informacje. Stosując nadal TT miałabym te przesuszone końce, a teraz bez ścinania i ze szczotką z dzika... ten problem zupełnie zniknął. Mam włosy średnio gęste, średnio grube i lekko za łopatki. O, i nisko-porowate. Nie polecam tej szczotki, jak dla mnie to 50 zł wywalone do kosza, lepiej od razu kupić sobie szczotkę z dzika. Cały dzień nie muszę czesać włosów - nie strączkją się po niej! Po TT miałam cały czas z tym problem. Wyglądały jakby były tłuste, a myję włosy codziennie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A Moich ten caly "tangiel tijzer" wcale nie czesze, takze bezsens :D

      Usuń
  86. U mnie TT sprawdza się tylko w niektóre dni. Czasem moje włosy bardzo się plączą a jednocześnie puszą, wtedy używam szczotki z rossmanna do włosów cienkich i delikatnych (taka srebrna szczotka, niby nic nadzwyczajnego ale jest super delikatna). Innym razem czeszę włosy okrągłą szczotką wygładzającą, z naturalnego włosia. Ta szczotka pozwala na wygładzenie włosów, przez co są one również bardziej błyszczące. Sporadycznie używam również szczotki z jonizacją. TT jest szczotką która najlepiej rozczesuje, spośród wszystkich moich włosów, ale nie jest to najdelikatniejsza szczotka i muszę z nią uważać. Najśmieszniejsze jest to, że TT czasem wyślizguje się z dłoni, choć to podobno szczotka o kształcie idealnie pasującym do dłoni:-)

    OdpowiedzUsuń
  87. Mam normalnej grubości, ale rzadkie włosy. TT pięknie wygładza i rozczesuje, naturalne włosie szaleńczo elektryzuje, ale efekt szopy znika po kilku minutach albo przeczesaniu TT.

    Moim zdaniem TT ma jedną wadę - nie rozprowadza sebum, więc być może przez to końce są bardziej podatne na zniszczenia. Pod tym względem (chyba) najlepszym wyborem byłyby drewniane albo bambusowe szczotki (dzik wzmaga przetłuszczanie, więc jeśli go używam to tylko do końcówek).
    Z bambusem to śmieszna historia - o jego działaniu dowiedziałam się, kiedy go odstawiłam - nieużywana szczotka się zakurzyła i igiełki zostały oblepione kurzem. Nie dało się tego zmyć (musiałam szorować każdą igłę osobno...). Wnioskuję, że takie szczotki tj. drewno i bambus świetnie rozprowadzają sebum, a moje włosy by to potwierdziały. Taka chłopska logika.

    U mnie TT się sprawdza, jednakże mam wrażenie, że końcę są jakby lekko przez niego podniszczone, ale na razie nie mogę mieć pewności - wracam do bambusa i zobaczymy:)

    OdpowiedzUsuń
  88. Ja sklaniam sie raczej w kierunku opinii niszczenia wlosow przez tangle teezer... Tzn czesciowo jestem zadowolna, czesciowo nie... owszem rozczesuje, ale wydaje mi sie ze jednak przy tym niszczy... ale reki sobie uciac nie dam, bo nie mam na niego dowodow :D :D Uzywam go dwa lata, ale od dluzszego czasu juz tylko czasem i to do wygladzenia wczesniej rozczesanych porzadnie wlosow grzebieniem o szerokich zebach. W takiej roli sie sprawdza :)

    P.S Ankieta wypelniona :)

    OdpowiedzUsuń
  89. Idąc tym tropem każda szczotka niszczy włosy. Moim zdaniem dziewczyny narzekające na TT mogłyby również narzekać na swoje zwykłe szczotki, bo nie sądzę, żeby rezultat miał jakoś się różnić. Może dzik byłby rozwiązaniem, ale ja nie jestem w stanie rozczesać nim włosów po umyciu i potrzebuję czegoś "zwykłego" ;)

    OdpowiedzUsuń
  90. Ankieta gotowa, a ze szczotką bardzo się polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  91. Myślę, że problem "TT niszczy włosy" to problem typu "powietrze niszczy włosy", albo "ubranie niszczy włosy". Obsesja na punkcie wyeliminowania wszystkich szkód urasta do takich rozmiarów, że szuka się mikroskopijnych zadziorków na szczotce, które rzekomo niszczą włosy. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hola hola, przecież podstawowym argumentem za TT było łatwe, szybkie rozczesywanie pozwalające zminimalizować wyrywanie i łamanie włosów.
      Czy tak trudno przyjąć do wiadomości, że kawałek plastiku może szarpać włosy, zwłaszcza te suche, cienkie lub delikatne? Skoro zgadzamy się, że drewniane, kościane lub bursztynowe grzebienie są mniej podatne na niszczenie się (i włosów w konsekwencji) od plastikowych, to to samo tyczy się szczotek.
      I gumek invisibobble jeśli już o tym mowa.

      Usuń
    2. Hola hola może zejdź z tonu. Kupowanie szczotki po to żeby rozczesywala bez zniszczeń to chyba logiczne. Najwidczoniej ciężko jest przyjąć do wiadomości taka informacje skoro dużej liczbie osób i, wiekszosci na początku zanim ktoś napisał na blogu, że ta szczotka niszczy włosy, ten przyrząd służył.

      Usuń
    3. Nietrudno przyjąć do wiadomości, że kawałek plastiku może szarpać włosy. Dlatego dziwię się, że niektórzy robią z tego taką histerię. :)
      Powietrze też obiektywnie niszczy włosy. I ocieranie o ubrania. I wiązanie. I spinanie. I dotykanie. I słońce. I tak dalej...

      Usuń
    4. Jak ktoś nie używał TT i włosy miały się dobrze, a potem zaczął używać TT i się zaczęły rozdwajać, to chyba logiczne, co uzna za winne.

      Usuń
  92. Hej! Ja akurat mialam okazje przetestowac ją na zdrowiutenkich koncowkach. Odwalilo mi i scielam ok 25cm wlosow( min. Przez ogromny problem z koncowkami), od razu po cieciu kupilam TT i co? Mija 7 msc. A ja nie musialam nic podcinac! Ani jednego rozdwojonego wloska!!! Nie zamienie jej nigdy! xD

    OdpowiedzUsuń
  93. Kurczę, to teraz już chyba zgłupiałam.. Bardzo polubiłam się z tą szczotką, ponieważ wyczeszę każdy pęk na włosach i ich tak nie wyrywa jak standardowa szczota.. Walczę z rozdwajającymi się końcówkami, ale to od czasów niepamiętnych. Nie zauważyłam żeby TT stwarzał kolejne problemy na moich włosach, a bardziej im pomaga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to Ci nie szkodzi, czemu zgłupiałaś? ;)

      Usuń
  94. witaj moje pytanie do cieie jaka szczotka jest lepsza do włosów??
    oto link http://khaja.pl/pl/index.php
    jasna rączka czyli zwykla helena czy ta z ta ciemną rączka chcem kupic a nie wiem jaka???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej z jasnym włosiem bo łatwiej będzie zauważyć brud, a te szczotki niestety szybko się brudzą

      Usuń
  95. nie używałam nigdy takiej szczotki, ale zaciekawiłaś mnie, może sprawdziłaby się w przypadku moich włosów... /Anna

    OdpowiedzUsuń
  96. Mi TT niestety niszczy włosy :( Używam tylko do wygładzania, a rozczesuję szczotką z naturalnego włosia

    OdpowiedzUsuń
  97. Droga Anwen, czy spotkałaś się może z opinią, że po Tangle Teezer włosy się bardziej plączą? Zaciekawił mnie dzisiejszy wpis, bo używam TT od pół roku i początkowo byłam zachwycona (wszystkim polecałam tę szczotkę), świetnie rozczesywała włosy, ale w ciągu dnia robiły się jakby kołtuny nie do rozczesania, jestem prawie pewna, że powodem była ta szczotka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje. Plączą

      Usuń
    2. I jak mogłaby to robic? ;) trzymasz ja na głowie cały dzień, że uważasz ze to ona je placze? Hehe :)

      Usuń
    3. Ona i juz.

      Usuń
  98. Wypełniłam :)
    Używam TT od ok. 1,5 roku, początkowo byłam zachwycona, potem zauważyłam, że włosy szybciej się rozdwajają. Zamieniłam TT na szczotkę z dzika, sprawdza się bez porównania lepiej, rozczesuje delikatniej, a włosy niszczą się wolniej.
    Moim zdaniem skrajne opinie wynikają przede wszystkim ze zróżnicowania naszych włosów. Moje są specyficzne - jestem naturalną blondynką, więc włosy mam cienkie, delikatne, bardzo podatne na uszkodzenia mechaniczne, więc TT trochę je niszczył. Są przy tym proste i średnio gęste, wiec dzik spokojnie wystarcza do ich rozczesania.
    W przypadku grubszych, mocniejszych i gęstszych włosów TT może być niezastąpiony i zupełnie nieszkodliwy.

    OdpowiedzUsuń
  99. Nie mam tej szczotki i pomimo tylu pochlebnych opinii o niej, wciąż nie ciągnie mnie, aby ją kupić. Moja drewniana szczotka sprawdza się póki co bardzo dobrze, dokładnie rozczesuje włosy, nie ciągnie ich, nie wyrywa, jest super. A podejrzewam, że właśnie na moich cienkich, delikatnych włosach Tangle Teezer mogłaby się nie sprawdzić. Próbuję jeszcze dorwać gdzieś drewniany grzebień z szeroko rozstawionymi zębami, ale jakoś nigdzie nie mogę znaleźć... Szkoda, bo jednak grzebień to też przydatna rzecz. /Hija

    OdpowiedzUsuń
  100. Uwielbiam TT, nie mam 100% pewności że ona nie rozdwaja końcówek, ale jednak myślę że nie. Trzeba po prostu odpowiednio jej używać - delikatnie.

    OdpowiedzUsuń
  101. Kupiłam TT z ciekawości. Mam cienkie i delikatne włosy o normalnej gęstości. Byłam zadowolona ze szczotki z naturalnego włosia ale musialam ja często czyścić bo inaczej elektryzowala mi włosy. Było to dość uciążliwe. Zauważyłam ze TT jest zbyt agresywny dla wrażliwych włosów zamiast rozplątywać supełki i kołtuny wyrywa je. Dlatego używam go tylko na sucho i dopiero po szczotce z dzika, dzieki temu wygładza i super nabłyszcza. Cienkowłose przed zakupem zastanówcie się czy warto bo cena choć spada to i tak jest wysoka, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  102. Dokladnie, "czesanie na szybko", moze miec tutaj istotne znaczenie ;) Moja corka, jak dostala swoj pierwszy TT wlasnie tak podeszla do sprawy. Mimo moich ostrzezen, nadal w ten sposob traktuje nim wlosieta ;(

    OdpowiedzUsuń
  103. Mam cienkie i delikatne włosy i używam TT w kompakcie. Nie zauważyłam, żadnego niszczenia włosów. Wręcz przeciwnie, to jedyna szczotka,która nie łamie mi włosów podczas rozczesywania, szczególnie na mokro.

    OdpowiedzUsuń
  104. Ankieta wypełniona a tej szczotki nie zamienie na żadna inną a mam włosny kręcone i połamałam już na nich nie jednąszczotkę i grzebień

    OdpowiedzUsuń
  105. Mi ta szczotka niszczy wlosy, a nie są ani cienkie, ani wysokoporowate. Gdy rozczesuje włosy TT (delikatnie!) momentalnie mam porozdwajane koncowki - nie mam pojęcia jak to sie dzieje, ale wlasnie tak jest

    OdpowiedzUsuń
  106. Kilka lat temu kupilam TT w Londynie (wersja klasyczna, kolor niebieski) bylam z niej bardzo ale to bardzo zadowolona. Kilka miesiecy temu kupilam nowa w drogerii Hebe, kolor rozowy i ku mojemu zaskoczeniu nie jest juz tak idealna jak ta ktora kupilam pierwszy raz. Nowa szczotka TT jest troszke mniejsza od pierwszej i delikatnie sztywniejsza i niestety czasem szarpie wlosy :/ Szukajac informacj na stronie producenta natknelam sie na wzmianke odnosnie ulepszonej technologii TT i niestety uwazam,ze ta pierwotna byla o niebo lepsza.

    OdpowiedzUsuń
  107. Powiem szczerze,że jeszcze nigdy nie spotkałam się z opinią,że TT niszczy włosy,zazwyczaj każdy twierdzi,że ta szczotka rewolucjonizuje czesanie i pod tą opinią podpisuje się rękami i nogami :)

    OdpowiedzUsuń
  108. Ta szczotka w UK kosztuje 10-12£ jesli kupujecie ja za 20-30 zl to chyba oryginalnosc nie pozostawia watpliwosci. Posiadam szczotke zwykla od 3 lat i kompaktowa od 2 lat. Wlosy mam cienkie, rozjasniane z tendencja do fal. Od kad uzywam TT kondycja wlosow jest lepsza a nie gorsza. Jak sie komus koncowki rozdwajaja od niej niech napisze do sprzedawcy z allegro ktory mu wcisnal chinska podrobe.

    OdpowiedzUsuń
  109. Im delikatniej się czesze, tym łatwiej się rozczesuje. Trzeba jak najdelikatniej muskać włosy tą szczotką, wtedy rozplątują się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Tak jakby prawie ich nie dotykać.

    OdpowiedzUsuń
  110. "...bym mogła temat zwyczajnie olać."

    Co za wulgarny język. Kobieta powie "przemilczeć".

    OdpowiedzUsuń
  111. Ankieta wypełniona, poleciała w internety. :)

    OdpowiedzUsuń
  112. A co sądzicie o DeTanglerze? Jeśli któraś z was używa to napiszcie swoje wrażenia :)

    OdpowiedzUsuń
  113. Od dłuższego czasu zastanawiam się nad kupnem TT. Moje włosy są z natury falowane/czasami kręcone i strasznie suche. Aktualnie czesze je tylko po myciu a i to nie zawsze, zazwyczaj wystarczy im rozczesywanie palcami, efekt jest nawet lepszy. Czekam na analizę ankiety ;) Bardzo mnie ciekawi jak dobrze rozczesuje długie włosy.

    OdpowiedzUsuń
  114. Mam włosy niskoporowate, proste, całkiem zdrowe i farbowane na czarno.
    Używam TT od półtora roku i jestem zadowolona. Mam porozdwajane końce ale nie od TT, tylko od drobnych problemów z odżywianiem się. Warto pamiętać że często za porozdwajane końcówki odpowiedzialna jest dieta albo czynniki mechaniczne jak nie związywanie wlosów na noc.

    OdpowiedzUsuń
  115. Po pierwszej próbie rozczesania włosów TT odłożyłam ją baaardzo głęboko do szafy. Zawsze rozczesuje włosy zaczynając od dołu i nigdy nie miałam żadnych problemów z rozczesywaniem zwykłą szczotką nawet zaczynając od góry (idzie mi to gładko), ale TT nawet przy najmniejszym pociągnięciu tak strasznie szarpie moje włosy, że gdyby mogły to pewnie by płakały ;p.

    OdpowiedzUsuń
  116. uwielbiam TT, jednak chyba naprawdę przyczynił się do zwiększonego rozdwajania końcówek :(

    OdpowiedzUsuń
  117. TT jest teraz w bd sklepie od 23 do 38 zł (38zł za kompakta!) to gdyby ktoś chciał. Ja kupiłam jakiś czas temu w rossmannie i okazuje się, że zdecydowanie przepłaciłam. Zastanawiam się teraz nad drugą- kompaktową na wyjazdy, bo lato tuż tuż :)

    OdpowiedzUsuń
  118. Właśnie też się zastanawiam, i niestety w sumie ten post jest dla mnie tym bardziej podsyceniem niepokoju :( . Od kilku miesięcy koszmarnie mi się rozdwajają końcówki i podejrzewałam o to ukochaną TT, ale nie chciałam i nadal nie chcę w to uwierzyć... Fakt faktem, w czasie się to pokrywa (i - włosy mam dość cienkie i rzadkie...) z zakupem TT, ale z drugiej strony, zdrowie też leży i kwiczy, więc ciągle mam nadzieję, że to od czegoś innego.
    Szczotkami z włosia mam ochotę rzucać po ścianach przy czesaniu, w ogóle nie są w stanie nic zdzialać, a grzebienie to w ogóle porażka, więc wychodziłoby na to, że najlepsze dla mnie są wyrywające kłaki szczotki za 3zł z kiosku o.O .

    OdpowiedzUsuń
  119. Rozdwajania nie zauważyłam, ale wydaje mi się, że włosy mocno mi się puszą od Tangle Teezer, gdy czeszę na sucho. Lepiej sprawdza się grzebień o szerokim rozstawie. Mam włosy proste.

    OdpowiedzUsuń
  120. U mnie jest super,idealnie rozczesuje moje długie , kręcone włosy.

    OdpowiedzUsuń
  121. u mnie TT strasznie przyczyniła się do rozdwajania końcówek, po miesiącu od przycinania było zaraz to samo, mimo że używam serum do zabezpieczania końcówek. Przerzuciłam się na szczotkę z naturalnego włosia i włosy już się tak nie rozdwajają jak wcześniej.

    OdpowiedzUsuń
  122. Ja również mam bardzo przykre doświadczenia z TT. Mam cienkie włosy, wcześniej bardzo mi wypadały, ale zaczęłam o nie mocno dbać, zwracać uwagę na produkty do włosów, których używam i wypadanie ustąpiło. Kondycja włosów bardzo się poprawiła. Niestety mniej więcej w tym samym czasie dostałam w prezencie TT i zaczęłam ją stosować. Na początku byłam zachwycona- włosy rozczesywały się świetnie i bez żadnych problemów. Zbyt późno zauważłam, że szczotka bardzo zniszczyła końcówki włosów, które łamią się teraz na potęgę. Przez długi moment zastanawiałam się co tak negatywnie mogło wpłynąć na włosy(totalnie pokruszone, postrzępione, suche końce). Zwłaszcza, że w końcu po długiej walce przestały wypadać. Aż trafiłam na negatywne opinie innych posiadaczek TT i mnie olśniło ;) Niestety zbyt późno, muszę się pozbyć 15 cm włosów :/

    OdpowiedzUsuń
  123. Czy tylko mi po tej szczocie wypadają włosy, w ciągu półtora roku to sprawdziłam i jednak to TT jest temu winien

    OdpowiedzUsuń
  124. Chyba najwyższa pora zdecydować się na Tangle Teezer :) Chociaż nie powiem, ale najpierw postawię na wspomnianą tu szczotkę z włosia. Od jakiegoś czasu rozczesuję włosy głównie szczotką z włosia (była dołączona do suszarki do włosów), ale chyba pora zainwestować w coś solidniejszego :)

    OdpowiedzUsuń