Niedziela dla włosów (45) - płukanka keratynowa


Prawie dwa tygodnie bez regularnego pisania bloga strasznie mnie rozleniwiło, ale taka przerwa ewidentnie była mi już potrzebna. Poza tym święta to moim zdaniem czas, który powinniśmy spędzić z rodziną czy przyjaciółmi, a nie na czytaniu/pisaniu bloga, więc mam nadzieję, że wpisów Wam nie brakowało. Teraz jednak pora wziąć się w garść i wrócić do Was z mam nadzieję nową energią i nowymi pomysłami :) 


Dziś tradycyjnie już spóźniona niedziela dla włosów, na którą wiem, że bardzo czekają dziewczyny, które robią takie wpisy i na swoich blogach. Jeśli udało Wam się opublikować w tym czasie dwie NdW - wczoraj i w zeszłym tygodniu to linkujcie oczywiście do obydwu.


U mnie niedziela zaowocowała nowym, świetnym przepisem na płukankę, która jest dobrą alternatywą dla TEJ z l-cysteiny, bo na moich włosach działa podobnie, ale ma zdecydowanie przyjemniejszy zapach ;) Przygotowałam ją mieszając ze sobą:

- 3 ml keratyny hydrolizowanej
- 1 ml pantenolu
- mocznik 
(w ilości odpowiadającej wielkości zielonego groszku, bo mój się niestety trochę zbrylił)
- ok. 95ml wody przegotowanej
- kilka kropel olejku eterycznego z werbeny 
 (można wybrać dowolny olejek, bo on tu jest wyłącznie dla zapachu)

i płucząc w tym umyte wcześniej włosy. Tym razem do mycia użyłam szamponu Volume z Yves Rocher, a do odżywienia maski bananowej Kallos. Te dwa produkty już same w sobie działają u mnie bardzo dobrze, jednak za sprawą płukanki efekt był po prostu świetny!


Płukanka maksymalnie wygładziła włosy i nadała im pięknego blasku. Po koczku ślimaczku całkiem nieźle się pofalowały i wyglądały naprawdę bardzo ładnie. W dotyku były idealnie miękkie i puszyste, ładnie odbite od nasady, sypkie, a przy tym pachnące werbeną :) Jak dla mnie efekt idealny przy minimalnym wysiłku i bez smrodku cysteiny. Mam nadzieję, że ten stan włosów podobnie jak i po tamtej płukance będzie widoczny przez kilka - kilkanaście myć.


Pozdrawiam Was serdecznie,
PS Miejsce na Wasze linki:

Udostępnij

78 komentarze:

  1. Masz tak przepiękne włosy, że nie mogę się napatrzeć! Płukankę wypróbuję- już złożyłam zamówienie na składniki :) Ostatnio ćwiczyłam na włosach Twoją maseczkę z nafty, olejku rycynowego, żółtka i oliwy z oliwek. Jest przegenialna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak samo...gapię się na to zdjęcie i nie mogę przestać :P

      Usuń
  2. Faktycznie piękny efekt :)
    Na razie nie mam półproduktów, ale mam nadzieję, że to kwestia czasu :D
    Nie prowadzę u siebie NdW, ale zrobiłam aktualizację włosową i plan na bieżący miesiąc:
    http://nieidealniezidealnizowana.blogspot.com/2015/01/aktualizacja-wosowa-i-plan-pielegnacyjny.html :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Następna niedziela będzie z płukanką z Twojego przepisu :) Ciekawa jestem jak się sprawdzi na moich włosach :)
    Pozdrawiam i wszystkiego dobrego w Nowym Roku dla całej rodzinki ! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Anwen, próbowałaś już nowej maski Kallos Blueberry? Masz o niej jakieś zdanie? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja probowalam, a nawet zuzylam cała. Jest najlepsza!! Tylko zapach niepodobny do jagody ;P

      Usuń
    2. Mam nadzieję, że Ania się nie obrazi, bo pytanie nie do mnie, ale używam tego kallosa ostatnio bez przerwy i spisuje się rewelacyjnie ;)

      Usuń
    3. A jak pachnie? :D ładnie w miarę? Bo ostatnio męczyłam Kallosa Color, okropnie śmierdział jak dla mnie, w ogóle nie miałam przyjemności z jego używania :/

      Usuń
    4. Dla mnie kallos color smierdzi tektura ;) a blueberry moze nie pachnie jagodami ale tak delikatnie owocowo i nawet ladnie ;)

      Usuń
    5. Dla mnie śmierdzi tak samo... tekturą albo jakimś takim starym plastikiem, bardzo nieprzyjemny zapach. A kallos blueberry kusi skoro tak :D

      Usuń
    6. Ja sie meczylam z kallosem silk... Smierdzial mokra brudna sciera. Chcialabym wyprobowac inne kallosy ale boje sie zapachow ze tez beda tak obrzydilwe...

      Usuń
    7. Możesz spróbować Kallosa Keratin, pachnie ładnie jak dla mnie, zwyczajnie ale świeżo i przyjemnie :) Kallos Algae też ma fajny zapach, dziewczyny piszą że Kallos Chocolate ładnie pachnie, ale ja go nie miałam więc nie wiem. A i oczywiście jeszcze Kallos Latte, klasyka, pachnie bardzo intensywnie, takim sztucznym mleczno-budyniowym zapachem, całkiem fajny zapach, ale może męczyć po pewnym czasie :)

      Usuń
    8. A dla mnie właśnie Kallos color ma całkiem przyjemny zapach, a blueberry... obrzydlistwo, jak farba do włosów :/ Właśnie jestem po pierwszym zastosowaniu i włosy mniej się puszą ;)

      Usuń
  5. Teraz aż żałuję że zużyłam resztkę keratyny i nie zapowiada się żeby w najbliższym czasie robiła półproduktowe zamówienie :( Włosy śliczne!

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudnie! Piękne masz te włosy, ja zazdroszczę. Ja w niedzielę nałożyłam przed myciem maseczkę o następującym składzie: 1 łyżka Kallos, łyżeczka nafty, żółtko, pół łyżeczki spiruliny, pół łyżeczki miodu, taką mieszankę zostawiłam na włosach na 10-15 minut, później umyłam włosy szamponem Bab. Agafii dla farbowanych, później nałożyłam odżywkę Lee Stafford "szybszy wzrost", po wysuszeniu: na końcówki nałożyłam olejek makadamia. Efekty ok. Chciałam wykonać maseczkę taką dokładnie jak Mess w MHW z 6.12.14, ale pominęłam kakao, bo nie byłam pewna czy nie przyciemni mi włosów, które są blond.

    OdpowiedzUsuń
  7. Hej Anwen a ja mam pytanie odnośnie olejku z wiesiolka. Przeczytałam, że bralas go jakiś czas czy przed zajsciem w ciążę wciąż go przyjmowałaś? Czy zaszlas gdy przestalas go przyjmowac? Wiem, że pytanie intymne i zrozumiem jak nie bedziesz chciała odpowiedzieć, pozdrawiam. Marta.

    OdpowiedzUsuń
  8. Czy mozna zastąpić czymś mocznik? Albo ewentualnie go pominąć? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz pominąć, możesz dodać czegoś, co odpowiada Twoim włosom ;)

      Usuń
    2. Dzięki ! ;)

      Usuń
  9. Jeeeeju *-* przepiękne! Rzadko piszę komplementy Twoim włosom, ponieważ każdy widzi jakie są piękne - ale tym razem nie mogę się powstrzymać! Ślicznie się pofalowały, widać jakie są miękkie, jedwabiste i zadbane... i ten blask! Powalające :) naprawdę udana niedziela! Aż chciałabym pomacać :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Hej dziewczyny;)
    Mam takie pytanie ten kallos bananowy różni się jakoś znacząco składem od kallos keratin?
    Czy one różnią się tylko zapachem?
    Kallos keratin nie służył moim włosom i tak się zastanawiam czy opłaca się próbować z bananowym...
    Justyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bananowy jest emolientowy, więc jak włosy wolą emolienty to będzie ok ;)

      Usuń
    2. Bananowa ma skład emolientowy, więc jeśli Twoje włosy są wysokoporowate, zapewne sprawdzi się nieźle. Moje włosy np. nie lubią protein, więc takie maski używam raz na dwa tygodnie. Może używałaś jej zbyt często, dlatego się nie sprawdziła.

      Usuń
  11. Jak można poznać, ze włosom brakuje protein?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są przenawilżone, oklapnięte, bez objętości, mięciutkie jak u dziecka takie gmm delikatniutkie.

      Usuń
  12. Mam pytanie do włosomaniaczek które wypróbowały kilka rodzai masek Kallos, chciałabym którąś kupić ale zawsze gdy wybór jest duży to wiekszy z tym problem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy jakiego rodzaju masz włosy i czego aktualnie potrzebują :) Bananowa i Algae ma skład emolientowy, czyli wysokoporowate włosy będą ją raczej lubić. Chociaż na moich włosach Algae raczej się nie sprawdziła (podobnie do Placenty), bo są po niej takie jakby szorstkie. Na włosach, które lubia proteiny sprawdzi sie Keratin. Czekoladowa jest podobna składem i działaniem do Crema al latte, ale moim zdaniem ma przyjemniejszy zapach :) z kolei Kallosa latte zapach bardzo mi nie odpowiada, stoi na półce i czeka na gorsze czasy ;) Więc jeśli chodzi o mnie, to ja najbardziej polecam z Kallosów Bananową i Czekoladową.

      Usuń
    2. Chyba lepiej zainwestować w Serical niż w Kallosy... Miałam jaśminowy - ładnie pachniał, ale tyle. Keratynowy- miałam po nim przyklap- zero objętości, ale wygładzał - dobry dla ludzi z gęstymi ale wysokoporowatymi włosami raczej... Latte oczywiscie- ale słabszy niż Serical. Ułatwiał rozczesywanie i w sumie na tym jego rola się kończyła. Na inne się już nie skusiłam rozczarowana.

      Usuń
    3. Mam wlosy wysokoporowate za łopatki i bardzo ostatnim czasem się z nimi meczę przez brak czasu - rano myję wlosy, wiec zalezy mi na czasie. Kallos bananowy podobno jak koleżanka wyżej napisała powinien działać na moje włosy, lecz u mnie się nie sprawdził. Włosy były spuszone, nie dało się ich rozczesać no chyba ze dodałam trochę olejku - tak czy siak maskę dałam mamie:D Kallos latte gdy nakładałam na 5 minut również powodował sianko na mojej głowie, trzymany poł godziny powoduje że włosy są bardzo delikatne, wygładzone. I mój hit- kallos keratin nakładałam go codziennie rano od połowy długosci, lekko wtarłam we włosy, spłukałam i moje włosy były idealne - dociążone, wygładzone a jednocześnie nie byly oklapnięte. Takie cuda również działa na moich włosach odżywka nivea long repair, super je dociąża. Natomiast odżywki z garniera z olejkami, avokado i karite zupełnie się nie sprawdzały - powodują jeden wielki puch. Dodam, że wszelkie moje próby doświadczeń też nie sa zadowalajace np. maska z mąką ziemniaczaną itp. Olejuję włosy a i tak efektów brak. Polecacie coś moim włosom? Dodam raz jeszcze, że są porowate i niestety codziennie męczę je suszarką. Są falowane i wiem, że gdybym chciała to mogłabym wydobyć z nich skręt, ale niestety wole siebie w prostych wiec chyba nie chce z nimi w tym kierunku kombinować:D Uzywam tylko wspomnianego dzis w poscie szamponu Z Yves Rocher na objetosc bo inne szampony mi albo oblepiaja silikonem wlosy albo powodują oklap :(

      Usuń
    4. Tak mi się wydaje. że nie lubisz się z olejami i masłami nasyconymi (które są np. w odżywce garniera AiK - mnie też on puszy). Kallos latte również mnie puszy, ale niezależnie na ile czasu go nałożę ;) Polubiłam za to kallosa banana, acz może spuszyć i robić kuku przez oliwę z oliwek w składzie, która to lubi robić krzywdę.
      Kallosa keratin pokochałam :)

      Warto spróbować je dociążać olejami, emolientowymi maskami, pokombinować z humektantami i proteinami, bo to proporcje między tymi składnikami mogą mieć znaczenie.
      No i suszyć chłodnym nawiewem na prosto, jeśli nie chcesz się falować:)

      Usuń
    5. Dzięki za odpowiedz dziewczyny :) Mam falowane cienkie włosy ze zniszczonymi końcówkami które emolienty im odpowiadają, chyba zdecyduję się w takim razie na bananową, myslę ze silk też bedzie dobra :)

      Usuń
  13. Muszę koniecznie zamówić półprodukty :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Masz już chyba za długie włosy :D jak twoje wypadanie włosów po ciąży?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oo, a mi się na pierwszy rzut oka wydawało, że są trochę krótsze :P

      Usuń
    2. A według mnie wcale nie za długie, idealne wręcz! Dopiero przy takiej długości włosy pokazują swój pełen potencjał. A w tym wydaniu włosy Anwen są powalające :) niezwykłe, a nie takie przeciętne

      Usuń
  15. Przepięknie się błyszczą :) ja na razie układam sobie w głowie od początku moją włosomaniacką wiedzę dzięki Twojej książce ;) zrobiłam już swoją piramidę :) uwielbiam czytać Twoje wpisy :) wszystkiego dobrego w nowym roku dla Ciebie i całej Anwenowej rodzinki :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wyglądają przepięknie! A jestem ciekawa, czy można zastąpić mocznik np. większą porcją panthenolu? Albo jakie powinny być proporcje proteiny do humektantów w takiej płukance?

    OdpowiedzUsuń
  17. Hej Aniu. Pamiętam jak pisałaś o domowym occie jabłkowym. Robiłam taki, wg Twojego przepisu i stosuję czasami jako płukankę. Bardzo nabłyszcza i dyscyplinuje włosy. Próbowałaś go już może? Jakie miałaś efekty?

    OdpowiedzUsuń
  18. Pięknie błyszczą Twoje włosy, napewno są inspiracją dla wielu dziewczyn :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Miałam kupić bananowego kallosa ale zdecydowałam się na algowego i jakoś się narazie nie możemy polubić.

    OdpowiedzUsuń
  20. Magia! <3 A powiedz, będzie jakiś wpis poświęcony pociążowemu wypadaniu? :) Niby już wszystko wiem ale zawsze chętnie poczytam ;*

    OdpowiedzUsuń
  21. Rewelacyjny efekt, musze koniecznie wyprobowac Twoj przepis :)! Twoje wlosy prezentuja sie przepieknie, a po dzisiejszych zdjeciach mam ochote wrocic do prob rozluznienia skretu na moich (troche podcielam przerzedzony dol, wiec moze jednak beda sie w miare prezentowac ;)).

    OdpowiedzUsuń
  22. Ech, w moich zbiorach brakuje mocznika, pomyślę, czym go zastąpić i chyba wyczaruję niedługo podobną miksturę :)

    OdpowiedzUsuń
  23. A ja teraz pojadę po całości! :) oczywiście wszyscy wiedzą, że masz przepiękne włosy, ale nie wiem czy ktoś zwrócił uwagę w urodowym pogotowiu sylwestrowym na Twoje dłonie, które są bardzo zadbane... :) masz jakieś sprawdzone sposoby na pielęgnację dłoni?
    Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  24. Tak z innej beczki- dostalamw sklepie zielarskim 'wyrob z wosku pszczelego', ktory wyglada troche jak mydlo, koloru ciemnoszarobrazowego (nie wiem jak to okreslic). Slyszalam, ze wosk pszczeli jest dobry kiedy doda sie go do odzywki. Myslicie, ze moge go stopic i sprobowac dodac odrobine do odzywki?

    OdpowiedzUsuń
  25. Ale masz piękne włosy! Najlepsza motywacja do dbania o włosy! :D Chyba w końcu zaopatrzę się w półprodukty :)
    PS.: Mam Twoją książkę! Jest super! :))
    momento-de-aliento.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Dziś to chyba przeszłaś samą siebie Ania :) Widać, że są tak pełne życia, objętości, a przy tym mięciutkie i gładziutkie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Włosy bardzo ładne, mam wrażenie że na zdjęciach już bardzo fajnie widać na długości brąz a nie czarny. Jeszcze trochę a osiągniesz swój cel. Brawo

    OdpowiedzUsuń
  28. jak dla mnie wlosy za dlugie, uwielbiam dlugosc twojej siostry eowiny. u ciebie wszyscy patrza tylko na wlosy,a ty gdzies w nich znikasz..wlosy to dodatek..

    OdpowiedzUsuń
  29. Czy możecie mi wytłumaczyć o co chodzi z płukankami? Czy to jest tak, że bierzecie płukanie np skrzypowa i lejecie się ją po głowie? Albo co to znaczy do ostatniego płukania?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej jeśli juz wypłukane czyste włosy zanurzysz w misce z płukanką, tak aby dokładnie dotarła do wszystkich włosów ;d Efekty sa lepsze :)

      Usuń
    2. Ostatnie płukanie to...ostatnie płukanie :p gdy już wszystko zmyjesz z włosów to to wtedy używasz płukanki. I tak, lejesz po włosach. Albo moczysz włosy w misce

      Usuń
    3. W sumie tak ;D a że do ostatniego płukania znaczy już po myciu szamponem i po zmyciu maski/odżywki

      Usuń
    4. Dziękuję:)

      Usuń
  30. piękne włosiska, muszę taka płukanke też wykonaC

    OdpowiedzUsuń
  31. zazdroszczę tak długich i gęstych włosów! :) płukankę muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Mam pytanie do dziewczyn farbujacych wlosy. CZy mozna dodac do farby trwalej np odzywki aby np odswiezyc kolor czy wtedy farba bedzie lagodniejsza? Chodzi mi o to nie aby farby bylo wiecej tylko zeby byla delikatna w dzialaniu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jak najbardziej, Anwen kiedyś już o tym pisała. : Najpierw olejowanie ( 2-3 h przed )
      Oleju nie zmywamy, nakładamy farbę z 4 łyżkami odżywki. Po dokładnym spłukaniu farby odżywką ( nie szamponem, nakładamy maskę na 30 min, a na koniec płukanka octowa ewentualnie. Mam nadzieję, że nic nie pomieszałam i choć trochę pomogłam :)

      Usuń
    2. Mozna ale to nie zlagodzi dzialania farby tylko sprawi ze wlosy nie beda az tak szorstkie po niej

      Usuń
    3. Dziékuje za pomocne rady, teraz nie boje sie eksperymentowac :-)

      Usuń
  33. Przepiękne masz włosy. Nic dziwnego, że jesteś teraz "krajowym guru ds. włosów". Płukanki spróbuję, przyda się troszkę protein po ostatnim intensywnym olejowaniu.

    OdpowiedzUsuń
  34. Aniu oglądałam twój występ w ddtvn i gratuluje występu i pięknych włosów ^^
    Ja ostatnio zaniedbałam swoje włosy przez wyjazd za granice i teraz walczę z przesuszonymi i plączącymi się końcówkami, chyba też bede musiała fryzjera odwiedzić :D

    OdpowiedzUsuń
  35. U mnie bananowy Kallos przyśpiesza przetłuszczanie się włosów. :(
    http://m-insomnia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  36. Nr 33 najlepsze wlosy w blogosferze !

    OdpowiedzUsuń
  37. Czy zauwazyłaś, żeby płukanka z l-cysteiny spowodowała szybsze wypłukiwanie farby z włosków? :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Anwen,mam do Ciebie pytanie.Kilka dni temu kupilam Amle w proszku I zastanawiam sie czy nie moge jej dodac do olejku Amla w celu wzmocnienia jego dzialania,przeczekac kilka dni,odcedzic I zaczac stosowac?Co o tym myslisz,czy to ma sens?Chcialabym rowniez zapoznac Twojej opinii dotyczacej kozieradki.Nie cierpie jej zapachu ,czy moge dodac kilka kropel olejku zapachowego,czy to nie obnizy jej dzialania?Czy mozna ja mieszac z innymi ziolami lub robic maceraty?Dzieki.Pozdrawiam!Patrycja

    OdpowiedzUsuń
  39. Anwen, kiedy bedziesz testowala uber hair? Z niecierpliwoscia czekam na Twoja opinie czy warto to zakupic;-)

    Pozdrawiam
    MM

    OdpowiedzUsuń
  40. zrobiłam raz taką płukankę z tym że bez mocznika ale z hydrolatem i efekt super!

    OdpowiedzUsuń
  41. hej dziewczyny,
    jakie serum do włosów, jako zabezpieczenie polecacie zimą? :)
    podcinałam dzisiaj włosy u fryzjera - dość sporą część - i nie chcę natknąć się na jakieś silikony które rozdwoją mi końcówki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. silikony nie rozdwajają - wręcz odwrotnie zabezpieczają właśnie przed tym włosy, a co do tego co polecam to niezależnie od pory roku np. Mythic Oil albo CHI

      Usuń
    2. dziękuje Ci strasznie! jutro biegnę kupić CHI bo wiem, że znajdę w pobliskiej drogerii ;)
      pozdrawiam.

      Usuń
  42. Oddaj mi t włosy zy mozna zrobic zabieg wdomu kreatynowy ? w jaki sposo9b bo mam strasznie konce pofalowane powywijane nie mam z natury wlosow kreconych proste a konce staram sie raz miesiacu podcinac z 1,2 cm to nic nie daje jakis pomysł zmienilam fryzjera nawet... tez uzywam kalls odzywki swietna. jest

    OdpowiedzUsuń
  43. Własnie zrobiłam swój pierwszy zakup półproduktowy, mam pytanie - czy te 3 ml to będą po prostu 3 krople? Może pytanie banalne, ale jestem na tym polu zupełnym laikiem ;)
    Fanka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 3 ml to o wiele więcej, ale dokładnie ile kropli to Ci w tej chwili nie podam :( spróbuj dać tak ok. 1/3 małej łyżeczki - powinno być ok :)

      Usuń
    2. Bardzo dziękuję za odpowiedź!
      Pozdrawiam i zastosuję się do rady ;)

      Usuń
  44. Anwen w przepisie jest 95 ml wody, to nie będzie za mało? ja zawsze robię płukankę z min. pół litra :)

    OdpowiedzUsuń