Facebook radzi: Jakie szczotki czy grzebienie są najlepsze?

Dwa tygodnie temu opublikowałam pierwszy wpis z tej serii. Pytałam wtedy na swoim facebookowym profilu Włosomaniaczki o to, co jest najlepsze na wypadanie włosów. Poleciłyście mnóstwo, rzeczywiście świetnych produktów, a sam wpis najwyraźniej się podobał i przydał wielu osobom, więc postanowiłam kontynuować serię. Tym razem zapytałam Was o to, czym najchętniej czeszecie swoje włosy. Wszystkie odpowiedzi możecie podejrzeć tutaj:


Post użytkownika Włosomaniaczki.

Najczęściej jednak pisałyście o:

1. Tangle Teezer

Która absolutnie wygrała i zebrała aż 78 głosów (o ile nie pomyliłam się przy liczeniu ;) ). Jest to jak wiecie również moja ulubiona szczotka i nie zamieniłabym jej na żadną inną! Moje recenzje znajdziecie TU i TU. Oczywiście jak wszystko tak i TT nie sprawdzi się u każdego, ale mogę ją polecić posiadaczkom długich i plączących się włosów, bo dla nich będzie ona wybawieniem. Czasem spotykam się z opiniami, że TT niszczy włosy ;) Oczywiście jest to nieprawda, a raczej wszystko zależy od tego jak będziecie jej używać. Jeśli czeszecie włosy powoli i delikatnie to TT na pewno ich Wam nie połamie (a już na pewno nie bardziej niż inne szczotki), ale jeśli będziecie nią włosy szarpać, rozczesywać szybko, nie dzieląc ich na odpowiedniej grubości pasma i nie zaczynając od końcówek to tak jak i w przypadku wszystkich innych szczotek możecie spodziewać się zniszczeń.

2. Szczotce z włosia dzika

Od jakiegoś czasu myślę nad zakupem takiej właśnie szczotki, ale jest to bardziej zwykła zachcianka i ciekawość jak teraz sprawdziłaby się na moich włosach (swojej starej już nie mam) niż prawdziwa potrzeba, bo jak już pisałam TT u mnie sprawdza się idealnie. Wśród odpowiedzi na facebooku najczęściej nie podawałyście żadnej konkretnej marki, a jak już to polecałyście szczotki z firmy Khaja. Oprócz tej wymieniłyście też: Comair, Gorgol, Donegal, Mason Pearson i Kent.

3. Grzebiniu z szeroko rozstawionymi zębami

Najczęściej zwykły, 'niemarkowy', który poleciło w sumie 7 osób. Takie grzebienie są dobre do rozczesywania włosów po myciu i do tych mocniej falowanych czy kręconych. Sama długo takiego używałam i byłam z niego zadowolona, ale potem TT mi go całkowicie zastąpiła. Nią też rozczesuje włosy po myciu (jak planuje je suszyć) i podczas nakładania na włosy maski (po to by dotarła ona na pewno do wszystkich włosów).

4. Drewnianym grzebieniu

Inny grzebień, który pojawił się wiele razy w odpowiedziach to taki drewniany. One też zwykle mają szerzej rozstawione zęby, ale dodatkowo z racji materiały, z którego zostały wykonane zapobiegają elektryzowaniu się włosów. Najczęściej wspominałyście o tym z The Body Shop, który mi osobiście nie podpasował kształtem i w końcu nigdy go nie kupiłam ;) Ciekawostką może być też grzebień z firmy Macadamia Oil, który jest nasączony tym olejem i podobno przy każdym czesaniu ma go nam rozprowadzać na włosach, ale przyznam szczerze średnio w to wierzę.


Poza tym wspomniałyście jeszcze o narzędziach typowo fryzjerskich jak te Jaguar czy Olivia Garden, drewnianych szczotkach z The Body Shop i z Rossmanna i o bambusowym grzebieniu z Eco Tools. Jak widzicie jest tego sporo i poza kilkoma oczywistymi faworytami, każdy może coś idealnego dla siebie znaleźć. Najlepiej mają na pewno kręconowłose, które nie potrzebują żadnych narzędzi, a do czesania najlepiej sprawdzają im się ich własne palce ;)


Pozdrawiam Was serdecznie,

Udostępnij

103 komentarze:

  1. Ja jestem z tych bez grzebienia:) ale ten z macadamia bardzo mnie zainteresował:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, mam ten grzebień i jest mooocno nasączony tym olejem. A olej jest treściwy (argan kokos macadamia i inne) i zwykle do włosów do pasa zużywam jedynie pół kropli tego olejku bo inaczej mam aż tłuste końce. Grzebienia nie używam bo mam zbyt długie i poplątane włosy żeby bawić się grzebieniami, ale kiedy przeczesałam nim kilka razy rozczesane już włosy - zdał egzamin :)

      Usuń
  2. a co sądzisz o szczotce z naturalnego włosia/szczeciny kozy? do cienki włosów się nada? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówisz o takich jak są szczoteczki dla dzieci? To do czesania raczej nie. Może opcjonalnie użyć do "wyczesania" np. suchego szamponu.

      Usuń
    2. a dlaczego nie nadaje się do czesania?

      Usuń
    3. sa zbyt błagie :) można to porównac do czesania się piórkiem - no nie da się :)

      Usuń
  3. tańszy odpowiednik TT oczywiście DTangler :D polecam jestem zadowolona bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja planuję kupić TT od listopada, ale zawsze są jakieś ważniejsze wydatki :D Ale muszę chyba ją już kupić bo tym plastikowym grzebieniem niedługo powyrywam sobie wszystkie włosy :( Poza tym mam pytanie, wiele razy pisałaś, że po myciu nakładasz odżywkę tylko od ucha w doł, w takim razie jak udaje rozczesać Ci się grzywkę po myciu? Moja grzywka jest strasznie tępa i szorstka, bez powyrywanych włosów nie dam rady jej rozczesać :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam suche włosy więc nakładam odżywkę prawie od czubka głowy, ale to zależy od włosów, mi np nie obciąża to włosów ;)

      Usuń
    2. Ja właśnie też mam suche włosy, zawsze staram się maznąć czubek głowy resztkami odżywki i wtedy jest jakoś lepiej, ale muszę z tym uważać bo wystarczy odrobinka za dużo i przyklap murowany :(

      Usuń
    3. ja kupiłam TT na stronie iperfumy - 40 zł z przesyłką :)

      Usuń
  5. Ja długo używałam szczotki drewnianej, aż w końcu zdecydowałam się na TT i jestem zachwycona. Już chciałam zamawiać przez internet, ale zupełnie przypadkowo rzuciła mi się w oczy stacjonarnie (w Bonarce tak btw). / PS. Jak zdrówko Anwen?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzie w Bonarce ją wypatrzyłas?

      Usuń
    2. W drogerii Firlit na Długiej po 30 zł są.

      Usuń
    3. w Bonarce TT są na takim stoisku fryzjerskim niedaleko zegara :) sama tam kupiłam, za 49 złotych :)

      Usuń
    4. W Pigmencie (Jaśminie) na Długiej też są :)

      Usuń
  6. Ja używam grzebienia z szeroko rozstawionymi ząbkami, gdyż mam kręcono-falowane włosy. Myślałam o zakupię TT albo szczotki z dzika, ale nie wiem co kupić na razie czy jedno, czy drugie... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może skoro się zastanawiasz, to daj przeżyć niewinnemu zwierzęciu?

      Usuń
    2. Ja mam obie, częściej sięgam po TT. Tą z dzika szczotkuję tylko przed snem gdy mam zamiar rano umyć włosy. Nie wiem czy Ci to jakoś pomogło...

      Usuń
    3. Wydaje mi się, że szczotka z włosia nie sprawdzi się przy mocno falowanych, czy nawet kręconych włosach. Ja bym spróbowała TT :)

      Usuń
  7. są 2 punkty 4 :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Używam TT już od jakiegoś roku i bardzo lubię, ale chciałabym jeszcze wypróbować szczotkę z włosia dzika. Niestety, jakoś nie mogę się zebrać do jej kupna.. Mam nadzieję, że do lata jakoś ją w końcu kupię haha :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Dla mnie Tangle Teezer jest bezkonkurencyjna! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja pozalilam sie na nia i przez przypadek zostawilam na basenie, po 15 minutach jej nie bylo ;/ ja tam bym nie swojej szczotki nie ruszyla, widocznie chec posiadania tangle teezer byla wieksza ;/

      Usuń
  10. Podrobkę TT można kupić na allegro? I co chociaż trochę podnosi włosy u nasady TT czy szczotka z wlosia dzika?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kiedyś widziałam podróbki w glitterze, ale wiadomo, że podróbka zawsze będzie zostawiać wiele do życzenia :/

      Usuń
    2. Ja mam podróbkę TT i ją sobie chwalę :) Kawałek plastiku - nie wierze że plastik za 60 zł jest lepszy od tego za 5 zł.

      Usuń
    3. Po co wam podróbki? Oryginalne TT to wcale nie jest duży wydatek, a jakość jest lepsza.

      Usuń
    4. Tania w tym wypadku to pojęcie względne. Dla studenta, który za 60 zł może przeżyć cały tydzień, to szczotka ta jest dużym wydatkiem.

      Usuń
    5. nie przesadzajcie:) na allegro można znaleźć do 30 zł już z przesyłką:)

      Usuń
  11. uwielbiam TT i grzebień TBS :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja jestem 100%ową fanką drewnianego grzebienia z TBS. Moje włosy od zawsze wybitnie się elektryzowały. Koszmar. Nie mogłam się uczesać zwykłym grzebieniem jeśli wcześniej go nie zmoczyłam, a o szczotkach w ogóle nie było mowy. Długo się wahałam nad kupnem drewnianego z racji jego ceny, ale w końcu stwierdziłam że jeśli ma pomóc to warto. Okazał się wybawieniem. Dzięki niemu czesanie przestało być udręką.
    Miałam też do czynienia z TT i muszę powiedzieć, że to fajny gadżet, ale nic specjalnego jak na tę cenę (dodam tylko że nigdy nie miałam problemów ze szczególnym plątaniem się włosów) i na pewno jej nie kupię.
    Szczotką z włosia dzika też miałam okazję się czesać, niestety z racji elektryzowania jest zupełnie nie dla mnie, musiałabym chyba myć ją odżywką przed każdym użyciem. Za to moja siostra ją uwielbia.
    Czyli jak zawsze wszystko zależy od typu włosów. Co dla jednych jest hitem dla innych może być zupełnie zbędne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również jestem mega fanką tego grzebienia. Mam kręcone włosy, ponad rok temu miałam straszny problem z kołtunami nad karkiem (głównie od szalików), podczas próby ich rozczesania wyrywałam duuużo włosów, chociaż używałam grzebienia z szeroko rozstawionymi zębami (bursztynowy z rossmanna). TBS kupiłam w lutym ubiegłego roku, od tego czasu nie miałam ANI RAZU problemów z rozczesaniem włosów. Nie zamienię na żaden inny. Co dziwne nie różni się bardzo budową od tego z rossmanna a różnica w rozczesywaniu na moich włosów jest kolosalna :)

      Usuń
  13. U mnie najlepiej sprawdza się grzebień z szeroko rozstawionymi zębami. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ponad dwa lata temu kupiłam w TBS ich drewniany grzebień za jakieś 14 zł. To najlepiej wydane 14 zł mojego życia. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja rok temu za 19 zł i mam podobne odczucia :)

      Usuń
  15. Ja mam TT, moje naturalne wlosy czesze super. Uwaga na rozjasniane.. Potrafi niezle je poszarpac i przyczynic sie do nadmiernego rozdwajania mojego niegdys rozjasnionego spodu wlosow, a czesze wlosy delikatnie. :) R.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja dbam o wlosy regularnie od 4msc i udalo mi sie zmniejszyc ich wypadanie praktycznie do minimum jednak ciagle zmagam sie z ich lamaniem. Krusza sie w najrozniejszych dlugosciach myslisz ze moze to byc spowodowane szczotka ktorej uzywam ?? Strasznie mnie to meczy bo mam przez to wrazenie ze nie rosna :((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też się okropnie łamią :( To załamujące jak widzę włosy (normalnie do połowy pleców), które wypadły (złamały się właściwie) o długości palca. Zabieram się do dalszej lektury bloga, może coś znajdę ;) Ale porady mile widziane.

      Usuń
    2. Dziewczyny, zbadajcie tarczycę!

      Usuń
  17. Ja od kilku miesiecy uzywam Tangle Teezer i jak narazie jestem bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  18. A ja odkąd przestawiłam sie na rozczesywanie włosów jedynie palcami podczas nakładania maski/ odżywki (mam kręcone włosy) to już nie wyobrażam sobie wrócić do grzebienia czy szczotki.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja mam TT i drewniany grzebień z TBS jednak częściej używam grzebienia, mogę go zabrać wszędzie bo jest bardzo malutki i wytrzymały, o dziwo nie brudzi się za bardzo więc wygląda estetycznie. TT ratuję się kiedy przychodzę do domu z deszczu albo porywczego wiatru bo wtedy grzebień już sobie nie radzi z kołtunami. Jednak polecam obydwa 'czesadełka' ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Droga Anwen:)Ja jestem nowa tutaj.Ostatnio wpadlam na Twojego bloga i powoli zaczynam nadrabiac zaleglosci:).Powiedz prosze poniewaz mam podobny problem jak Ty z mocnym wypadaniem wlosow.Czy kozieradke lepiej kupic mielona,czy moze w nasionach??Planuje ja wcierac poniewaz wcierka Radical nie dziala,i nadal wlosy mi leca:/Pozdrawiam Ania z Krakowa.Ps:to fakt najlepsze lody w Krk sa na Starowislnej,i warto czasem postac tam w meega kolejce poniewaz ten smak rekompensuje wszystko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kupiłam w nasionach, też muszę zacząć wcierać bo wszędzie widzę moje włosy :(

      Usuń
  21. Droga Anwen! Gratuluje Ci ciąży! Właśnie ostatnio zastanawiałam sie nad tym kiedy w nią zajdziesz i wczoraj wchodze na Twojego bloga, czytam komentarze, a tu proszę jaka niespodzianka! Teraz będziesz miała kolejne tematy do pisania :) Na pewno jesteś świadoma, że włosy podczas ciąży robią się gęstsze i szybciej rosną, a po urodzeniu dzidziusia robią się rzadkie... Jeśli mogę wiedzieć, który to tydzień? Intryguje mnie z pod jakiego znaku zodiaku jesteś, ponieważ interesuje się tym :) Pozdrawiam Cię serdecznie i dzidziusia :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie każdemu w ciąży włosy robią się gęstsze i szybciej rosną...Bez przesady...
      Mi wypadały całymi garściami...na to nie ma reguły...

      Usuń
    2. u mnie w ciąży bardzo odżyły, z ciaza wiazala się zmiana stylu zycia i wlosy to pozytywnie odczuły :) za to to po odstawieniu córki od piersi straciłam skret moich loczków, nie wiem czy ma to jakiś związek..ale kiedyś zapytałam oto moja fryzjerke i przytaknela, ze zdarzalo się ze jej klientki również traciły skret po zakończonym karmieniu

      Usuń
  22. Jakby ktoś był zainteresowany kupnem TT stacjonarnie w Krk- są w Jasminie przy Długiej.
    Mam pytanie z innej beczki- jak spisuje się odżywka garnier AiK po zmianie składu? Właśnie zużyłam starą wersję, która była super a alkohol isopropylowy zniechęca mnie trochę... Zauważył ktoś różnicę w działaniu tej odżywki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie działa lepiej niż poprzednia- mam włosy średnioporowate falowane 2b

      Usuń
    2. czemu w Jasminie w Warszawie nie ma takich fajnych rzeczy? Babuszki Agafii też nie ma :(
      (ale akurat rosyjskie kosmetyki odkryłam ostatnio - jakby ktoś w Warszawie szukał, to niedaleko Alei Jana Pawła II jest ten sklep: http://bioorganika.pl i np balsam na propolisie kupiłam za 22 zł, a nie trzeba płacić za przesyłkę. Odkryłam go jak szukałam sukni ślubnej, bo wtedy był bezpośrednio przy Alei JPII a teraz go przenieśli, ale pan mówił, że też blisko)

      Usuń
    3. Ani we Wrocławiu? Mega Wam zazdroszczę tego Jasminu w Krakowie. Nasz w Feniksie niestety robi się coraz gorzej zaopatrzony, a kiedyś był pełen włosowych perełek... :(

      Usuń
    4. Dzięki za namiary!

      Usuń
    5. dzięki za info o tym sklepie :)

      Usuń
    6. Są też podobno w drogeriach Firlit! :)

      Usuń
  23. Witaj! Mam bardzo ważne pytanie, moje włosy kręcone, wysokoporowate, po umyciu odżywka i szmponem jak sa mokre wyglądają ok, ale po Suszeniu suszarka sa okropne, nie do ułożenia, naruszone, skrecone, dostające.. Co robic?:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może spróbuj nie dosuszać ich do końca i lekko wilgotne zwijać w koczka ślimaczka i niech tak doschną, jak robi lub robiła to Anwen ;)

      Usuń
    2. Rozumiem, że naturalne suszenie nie wchodzi w grę. A suszarka z dyfuzorem?

      Usuń
  24. A ja nadal nie uzyskałam odpowiedzi na pytanie czy TT nadaje się do kręconych włosów! Pomóżcie proszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nadaje się ;) Ale oczywiście do czesania na mokro, po myciu. Świetnie radzi sobie z kołtunami ;)

      Usuń
    2. Sądząc po doniesieniach kręconowłosych włosomaniaczek: sprawdza się :)

      Usuń
    3. Możliwe, że jedynie na mokro... Ja mam mocno falowane i TT na mokro jest super a na sucho powoduje pusz jak stąd do wieczności...

      Usuń
  25. Od roku uzywam grzebienia z kosci rogowej. Jest bezkonkurencyjny, nie zamienie go juz na zaden inny. Wlosy sie nie niszcza, nie lamia, a w porownaniu np. z grzebieniem drewnianym przesuwa sie po wlosach z nadzwyczajna gladkoscia. Troche obawialam sie, ze jego pielegnacja bedzie uciazliwa (od czasu do czasu trzeba przetrzec go olejem), ale poradzilam sobie z tym przeczesujac swiezo naolejone wlosy :-)
    Mile wsominam tez krotki romans ze szczotka z dzika. Niestety moje wlosy codziennie nia szczotkowane nadmiernie sie przetluszczaly :-( Sam jednak masaz glowy taka szczotka (mialam speclalnie twardy model), dla mnie przynajmniej, jest cudowny i wart polecenia :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Od prawie dwoch lat uzywam tt i jestem z niego mega zadowolona. Nie zamieniam tej szczotki na inna. Wszystkie inne wyladowaly w koszu. Kupilam tt bratowej i kolezance. Obie sa pod wrazeniem. Nie wiem w jaki sposob ta szczotka moglaby niszczyc wlosy. Chyba ktos kupil podrobke lub zniszczyl wlosy w inny sposob i zwala na te.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. Spotkałam się w internecie z opiniami, iż powierzchnia szczotek i grzebieni (wykonanych z tworzyw sztucznych lub drewna) w powiększeniu pod mikroskopem jest nierówna, co przyczynia się do mikrouszkodzeń włosów, a w konsekwencji prowadzi do ich zwiększonego rozdwajania. Co o tym myślicie?? Ja między innymi dlatego od kilku lat jest wierna szczotce z włosia dzika...

    OdpowiedzUsuń
  28. Gdzie najbezpieczniej kupić TT?

    OdpowiedzUsuń
  29. Dla mnie też TT jest bezkonkurencyjna, o czym zresztą pisałam już na FB. Co dziwne też spotkałam się już z opiniami, że niszczy, ale za cholerę nie mogę pojąć, jak można ją o to posądzać. Szczotka z włosia dzika u mnie była hitem, ale tylko do wygładzania po rozczesaniu, zanim poznałam TT. Aktualnie nie poszukuję, bo po co zmieniać coś, co już jest doskonałe :).

    OdpowiedzUsuń
  30. Anwen nie polecam Ci szczotki z włosia dzika. Jest bardzo miękka i nawet na opakowaniu pisze, że służy ona do włosów cienkich i delikatnych. Ja nie mam nawet w połowie tyle włosów co Ty, a ta szczotka jedynie przygładza i elektryzuje, ale na pewno nie rozczesuje włosów.
    Włoski na szczotce nie są wystarczająco twarde i nie przebijają się do skalpu. Tą szczotką nie da się nawet zczesać włosów do kucyka, szczotka po prostu tych włosów nie zbiera. Jest może delikatna, ale po prostu nie praktyczna :) Odradzam :P

    OdpowiedzUsuń
  31. A ja się nie zgodzę ze zdaniem, że tt nie niszczy włosów- obchodziłam się z nim bardzo ostrożnie, zawsze zaczynam czesanie od końcówek i idę w górę, po kilku użyciach tt zauważyłam, że moje końcówki stały się bardzo szorstkie i sztywne. Nigdy nie miałam z tym problemów, a tu nagle takie coś. Szkoda, bo myślałam, że ta szczotka będzie lekarstwem na moje splątane włosy.

    OdpowiedzUsuń
  32. Cześć :)
    mam pytanie na inny temat - jaki polecasz olej do włosów kręconych?
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  33. grzebień z olejem wydaje się być bardziej wiarygodny niż prostownica z witaminami (koleżanka posiada:)) To dopiero musi być magia :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja mam ebayowską podróbkę TT (akurat ją sobie chwalę) oraz grzebień o szeroko rozstawionych włosach. Myślę jeszcze nad zakupem szczotki z naturalnego włosia dzika :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja posiadam podróbkę TT z Chin kupioną za 6 zł :P Ale sprawdza się bardzo dobrze, o dziwo :D

    OdpowiedzUsuń
  36. Hej! Pamiętasz mnie może? Poznałyśmy się przy okazji eventu firmy Eucerin parę lat temu. Dzisiaj napisałam post TAG moja lista marzeń i zostałaś przeze mnie otagowana. Będzie mi miło jeśli przyłączysz się do zabawy! :) Pozdrawiam ciepło!
    P.S. Podziwiam jak rozrósł się Twój blog :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Kupiłam podróbkę TT za jakieś 2-3 dolary i jest w porządku, chociaż nie jest jakaś wyjątkowa. Nie mam porównania z oryginałem także w tej kwestii się nie wypowiadam.

    OdpowiedzUsuń
  38. Szczotka z włosia dzika jest absolutnie bezbłędna. Jeśli uwielbiasz efekt tafli, Twoje włosy nie są trudne w rozczesaniu, to odczujesz to jako czesanie i głaskanie w jednym. Ja nie zamienię już na nic szczotki ze szczeciny dzika :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Wczoraj zamówiłam swojego TT, na którego czyhałam od dawna. Mam nadzieje, że przyjdzie przed świętami i nie będzie podróbką ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. od dawna myślę o TT, ale cały czas się waham. niby nie jest to jakaś fortuna biorąc pod uwagę, że ma mi służyć przez lata. przecież więcej wydaję jak idę na jakiś porządniejszy obiad. ale mimo wszystko tyle kasy za szczotkę do włosów... i myślę, czy nie lepiej wziąć podróbkę skoro też jest dobra. ale z drugiej strony skoro TT jest lepszy to w końcu i jego zapragnę, więc lepiej kupić od razu. hahaha ale dylematy.

    OdpowiedzUsuń
  41. Używam TT i jestem zadowolona :) Nie zamieniłabym jej na inną szczotkę :)

    OdpowiedzUsuń
  42. W pierwszej kolejności czeszę włosy palcami - rodzielam je po myciu i praktycznie jak wyschną nie potrzebują juz czesania ale przejade je - tangle tezeerem. Przed włosomaniactwem kupiłam tę szczotkę bo miałam takie kołtuny i na mokro je siłą czesałam zwykła szczotką to bolało, potem tangle tezeerem ktory powodowła że czesanie nie bolało. Taki plus olejowania że nie potrzebuję czesania :-)
    Kasia Gie.

    OdpowiedzUsuń
  43. Pytanie do dziewczat z rozjasnianymi wlosami - czym czeszecie? Szalu dostaje czeszac moje wlosy po umyciu. Rozwazalam zakup TT ale nie wiem czy jest sens przy tego rodzaju wlosach (do ucha i, jak wspomnialam, rozjasniane). Any ideas? :D Z gory dziekuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Blogowe Blondynki czesza zwykle szczotkami z dzika :) a mokre grzebieniem szerokim

      Usuń
  44. A ja kocham szczotkę z Avonu Advanced Techniques z naturalnym włosiem. Tylko ona umie moje ultraplączące się włosy rozczesać bez ciągnięcia (tangle teezerem jak próbowałam to nie dawał rady). Jedyną wadą to jest to, że strasznie zbiera kurz, no ale wystarczy tylko o nią dbać. :>

    OdpowiedzUsuń
  45. Ja mam kręconowłosą koleżankę, która szarpie swoje włosy na mokro i na sucho, myje codziennie, nie stylizuje, w dodatku okazało się, że choruje na łupież, ale wybrała się do lekarza po roku czasu, odkąd włosy zaczęły jej wylatywać garściami, teraz ma ich niewiele i są po prostu brzydkie. Ale nie chce mnie słuchać, mimo, że ją namawiałam chociaż właśnie do zaprzestania czesania włosów, albo chociaż czesania tylko szerokim grzebieniem na mokro. No nic na nią nie wpływa... znacie sposoby na takie oporne dziewczyny? Bo miała takie cudowne włosy, że aż mi łzy napływają jak teraz na nie patrzę... -.-

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z doświadczenia powiem: nie przekonasz. Dla takich olej zawsze będzie się nie domywał, odżywką będzie przetłuszczała włosy a nie czesanie włosów będzie głównym sprawcą nieszczęścia. I choćby nie wiem jak piały nad Twoimi włosami, choćbyś nie wiem ile pięknych włosów pokazała - nie podziała. Sama walczę z jedną koleżanką o to od dwóch lat. Ale ona nic kłaść nie będzie, bo jak ona coś nakłada na włosy, to marnuje tylko czas, bo nic nie może w trakcie robi (tak tak).

      Usuń
    2. Że mną też tak walczą ale ja nie wyobrażam sobie nie rozczesać włosów po nocy. Nie mam mocnego skrętu, bardziej fale i od ok 3 lat czeszę je de tanglerem. Przy długości za łopatki nic innego nie jest w stanie rozczesać mojego kołtuna :( jakiś czas temu jednak dół włosów strasznie mi się przezedził. Myślałam że to może wina prostownicy po keratynowym prostowanu. Kiedyś miałam równie długie włosy ale czesne szerokim grzebieniem i nigdy takich problemów nie miałam. Może faktycznie coś z tą szczotką nie halo.

      Usuń
  46. Ja zupełnie NIE ROZUMIEM fenomenu ani TT, ani szczotki z włosa dzika. Mam obie i za żądną szczególnie nie przepadam, Nie mogę znaleźć szczotki, która przypadłaby mi do gustu :(

    OdpowiedzUsuń
  47. Twój blog jest cudowny!
    Moje włosy wypadały garściami, kruszyły się i łamały od połowy długości,ale wtedy jeszcze nie wiedziałam jak o nie dbać i robiłam dużo błędów.Rok temu udałam się do dermatologa,ścięłam włosy do ramion(zawsze miałam dość długie) Zaczęto leczyć mnie farmakologicznie na łysienie androgenowe,bez jakichkolwiek badań... Mimo to postanowiłam spróbować,by ratować włosy. Miałam mnóstwo szamponów, wcierek,toników do włosów np. Loxon. Pomogły na wypadanie,bo zostało ono zminimalizowane,ale wszystkie produkty były na bazie alkoholu. Moje włosy stały się przesuszone, zniszczone,ale pojawiły się babyhair. Jakiś miesiąc temu postanowiłam, że zacznę leczyć się sposobami naturalnymi czyli: 2x w tygodniu na całą noc olej lniany,bo mam wysokoporowate włosy,raz na olej po całej nocy nałożyłam maskę keratyna i jedwab Biowax na pół godziny (tylko nie wiem czy tak mogę robić?), później myję włosy szamponem Babydream, nakładam żel z siemienia lnianego na godzinę, następnie na jakieś 15min odżywkę Garnier AiK, na końcu kropla Marion olejki orientalne migdały i dzika róża na końcówki. Olej nakładam na włosy od połowy długości na całą noc,a jedwab nakładam już na umyte włosy. Codziennie wieczorem (od ubiegłej niedzieli) skórę głowy spryskuję kozieradką,bo gdy przestałam stosować preparaty farmakologiczne wypadanie powróciło,ale czy można kozieradkę nakładać na brudną,tłustą skórę głowy? Włosy myję 2 razy w tygodniu,więc już ostatniego dnia skora głowy jest tłusta...Jak długo napar z kozieradki można trzymać w lodówce?
    Mam wielką prośbę. Napisz,czy mogę tak robić dalej,co powinnam zmienić? Poleć proszę jakąś maskę/odżywkę/mgiełkę aloesową, bo czytałam,że aloes bardzo nawilża, a moje włosy tego potrzebują.

    Błagam o pomoc. Z góry dziękuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  48. Dziewczyny, a wiecie może jak otworzyć tą kompaktową tangle teezer (żeby np. wytrzeć po umyciu)?
    Nie mogę tego rozgryźć...( nie żebym gryzła szczotkę :D)

    OdpowiedzUsuń
  49. Ja swoje krecone, grube wlosy czesze grzebien z szeroko rozstawionymi zębami i tylko na mokro :)
    Wiecej o mojej skromnej pielegnacji (i jak dla mnie bardzo skutecznej) mozna przeczytac na moim nowym blogu:) zapraszam :
    http://ekouroda.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  50. Anwen, a jaką polecasz okrągłą szczotkę? Bo właśnie planuję taką zakupić i ciężko mi się zdecydować. Czy materiał z jakiego jest wykonana ma jakieś znaczenie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również jestem zainteresowana odpowiedzią, podbijam pytanie. Jakiej firmy okrągła szczotka. Kupiłam jedną z włosia dzika firmy hercules i po 1 suszeniu wypadło kilka kępek włosia... Kolejny raz strach próbować w ciemno...

      Usuń
  51. Witaj Anwen. Na początku tylko nadmienię, że od niedawna śledzę Twój blog i jestem nim zachwycona! Mam nadzieję, że dzięki Tobie uda mi sie podratować moje włosy.
    Przejdę do sedna sprawy. Ostatnio laminowałam włosy żelatyną. Zauważyłam dwie rzeczy. 1) włosy wydawały sie grubsze (zwlaszcza gdy złapało się je w kucyk), a po 2) okropnie się elektryzowały. Jest to strasznie uciążliwe. Wszystko mnie 'kopie', nawet moje auto.. -.- Czy to normalne po laminowaniu włosów? Co radzisz?

    OdpowiedzUsuń
  52. Ja czeszę włosy zwykłą szczotką i moje gęściochy są zadowolone :D Ale kiedyś spróbuję TT - po tylu pozytywnych opiniach :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Hej Anwen. Mam bardzo suche końce, a chciałabym pofarbować włosy, czy farby z apteki są bezpieczne? Boję sie że wykruszą mi się po nich włosy. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Lubię grzebień z szeroko rozstawionymi zębami :) a obecnie korzystam z drewnianej szczotki i polecam ;)

    OdpowiedzUsuń
  55. Należę do szczęśliwych posiadaczek Tangle Teezera i masz rację, jest to wybawienie, mam baaaaardzo plączące się włosy mimo skrócenia ich długości i bez tego przeżywałam tortury.

    OdpowiedzUsuń
  56. Byle nie FB:(. Wyrzucili mnie i nie będę miała dostępu do nowych artykułów

    OdpowiedzUsuń
  57. Mam pytanie do Anwen i do reszty dziewczyn :
    trafiłam na bloga na którym był post dotyczący kosmetyków rosyjskich (babuszki agafii itp) i było napisane, że wcale nie są one takie naturalne, że to sama chemia a obiecany ekstrakty z różnych roślin są w śladowych ilościach.I teraz nie wiem jak to jest: czy kosmetyki są naturalne i warte uwagi czy nie.Jak sądzicie ? (mam drożdżową maseczkę, nakładam ją na skalp i nic mi się nie dzieje a podobno wiele osób ma jakieś silne uczulenie ).

    link do bloga i notki : http://gapowo.blogspot.com/2014/03/babuszka-agafia-przeczytaj-jesli.html

    OdpowiedzUsuń
  58. a ja Wam powiem że mam od 2 lat Tangle Teezer i na początku byłam z niego bardzo zadowolona pięknie rozczesywał włosy nie plątał ich.Oczywiście regularnie go również myłam.Jednak od jakiegoś czasu zauważyłam że wyrywa mi włosy po prostu jak je przeczesuje to strasznie je ciągnie.Nie wiem czemu ale przerzuciłam się przez to na szczotkę z naturalnego włosia i jest o niebo lepiej.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń