Tangle Teezer: szczotka zwykła kontra kompaktowa



Bardzo często dostaję od Was takie pytanie zarówno w mailach jak i komentarzach i choć naprawdę ciężko mi jednoznacznie stwierdzić, którą z nich bym wybrała, jakbym mogła mieć tylko jedną to spróbuję dziś dla Was zrobić małe porównanie obydwu wersji tej słynnej już szczotki.

Wielkość

Jak możecie zobaczyć na zdjęciach powyżej wersja kompaktowa jest nieco mniejsza od tej zwykłej. Są też nieco inaczej wyprofilowane. Ja mam duże dłonie, więc w tym wypadku lepiej sprawdza mi się wersja zwykła. Kompaktowa trochę gorzej "układa" mi się w dłoni, ale to też pewnie kwestia indywidualna. Igiełki i ich rozmieszczenie w obu wersjach są takie same.

Wygoda czesania

Obie szczotki są tak samo skuteczne, jeśli chodzi o rozczesywanie włosów, przy czym mi o wiele wygodniej posługiwać się wersja zwykłą. Tak jak już pisałam - lepiej leży mi w dłoni, jest zdecydowanie lżejsza i dzięki większej powierzchni nieco szybciej rozczesuję nią włosy. Obydwie nie ciągną, nie wyrywają włosów i pozwalają mi je bezboleśnie rozczesać w naprawdę krótkim czasie.
 
Leworęczność

Dzięki komentarzowi kathy dostrzegłam jeszcze jedną znaczną różnicę pomiędzy szczotkami TT. Wersja zwykła jest tak wyprofilowana, że nadaje się jedynie dla osób praworęcznych. W lewej ręce bardzo źle się ją trzyma i niewygodnie czesze nią włosy. Kompaktowa jest pod tym względem nieco bardziej uniwersalna.

Wykonanie

Pod tym względem zdecydowanie wygrywa wersja kompaktowa. Tak jak już pisałam w TEJ recenzji, zwykła szczotka jest dosyć niestarannie wykonana i nie wygląda na zbyt mocną. Jak jednak widzicie na zdjęciach po ponad roku użytkowania jest ona praktycznie w idealnym stanie. Plastik się nie porysował, a ząbki tylko minimalnie powyginały, co tak naprawdę nie ma wpływu na użytkowanie. Biorąc pod uwagę to ile razy upadla mi na płytki w łazience ;) mogę śmiało założyć, że posłuży mi jeszcze kilka lat. Jedyne co bym zmieniła, jakbym teraz decydowała się na zakup to jej kolor. Moja nieco przebarwiła się od ciemnych farb do włosów i choć nie przeszkadza mi to w czesaniu to jednak jako estetka zwracam na to uwagę.

Wersja kompaktowa jest zrobiona z innego rodzaju plastiku - bardziej twardego i jak na moje oko mocniejszego (ta też upadła mi już kilkanaście razy... ). Używam jej już również od roku i jak widzicie wciąż wygląda bardzo dobrze (noszona codziennie w torebce, nieraz z bardzo dziwnymi, twardymi czy nawet ostrymi przedmiotami ;) ). Dzięki osłonce igły się prawie nie powyginały, więc i ta wersja zostanie ze mną pewnie jeszcze bardzo długo.

Czyszczenie

Właśnie między innymi za to pokochałam TT. Z żadną szczotką do tej pory czyszczenie nie było tak łatwe. Wersja kompaktowa jest już nieco mniej komfortowa, ale wciąż przewyższa pod tym względem wszystkie inne, "zwykłe" szczotki.

Ja swoje czyszczę przy pomocy szamponu i pędzelka do farbowania włosów (kupicie go za kilka złotych w każdej drogerii). Łącznie z suszeniem zajmuje mi to dosłownie kilka minut, co jest nie lada wygodą!

Transportowanie

Posiadaczki długich włosów, zwłaszcza takich, które lubią się „strączkować” jak moje, doskonale zdają sobie sprawę z tego, jak niezbędne jest posiadanie szczotki zawsze przy sobie. Moje włosy czeszę mniej więcej co 2-3 godziny. Jeśli bym tego nie zrobiła to po pierwsze wyglądałyby bardzo nieestetycznie, a po drugie miałabym później ogromny problem by je w ogóle rozczesać. Zwykła TT zupełnie nie nadaje się do noszenia w plecaku czy torebce. Igiełki są miękkie i łatwo się wyginają, więc jeśli mamy zamiar nosić szczotkę przy sobie to zdecydowanie lepiej wybrać wersję kompaktową.

Cena

Wersję zwykłą znajdziemy chociażby na allegro już za około 40zł, za kompaktową trzeba zapłacić nieco więcej, bo minimum 56zł (przynajmniej ja znalazłam je dziś w takich cenach - do tego jeszcze trzeba doliczyć koszty przesyłki). Niemniej jednak moim zdaniem obydwie warte są swojej ceny. Ja rok temu zapłaciłam za nie  nawet  więcej, a mimo wszystko ani przez chwilę nie żałowałam tego zakupu.

Podsumowanie


Jak możecie zobaczyć po kolorach kategorii, w jakich opisałam obie szczotki, wynik jest 4:3 dla szczotki zwykłej. I ta wersja jak dla mnie jest minimalnie lepsza, choć tak naprawdę dziś już nie umiałabym się obejść bez obydwu TT ;) W sieci możecie znaleźć zwolenniczki zarówno jednej jak i drugiej opcji. Wy po prostu musicie sobie odpowiedzieć na pytanie czy zamierzacie nosić TT ze sobą. Jeśli tak to wybór jest prosty: zdecydujcie się najpierw na kompaktową, a jeśli Wam się spodoba to zdążycie dokupić jeszcze zwykłą wersję albo jej tańszy odpowiednik - Dtangler :D

Co to jest Dtangler?

Odkąd odkryłam Dtangler czyli tańszą wersję TT przy okazji zakupów w sklepie paatal.pl, a potem jeszcze przeczytałam i obejrzałam TEN wpis na blogu beautyhairandfashion cały czas wahałam się czy nie kupić jej i sprawdzić na ile jest podobna do TT i jak będzie u mnie działała. Wymyśliłam już nawet, że najwyżej ją kupię i po opublikowaniu recenzji zorganizuję dla Was rozdanie (bo w końcu po co mi trzecia szczotka), ale w między czasie napisała już o niej u siebie na blogu Siempre, więc to do niej odsyłam te z Was, które są ciekawe takiego porównania.


A Wy macie już Tangle Teezer czy może wolicie inne szczotki?


Pozdrawiam Was serdecznie,

PS Porównanie obydwu wersji TT zrobiła też kiedyś na swoim kanale Nieesia25. Jej film znajdziecie TU.
PPS I jeszcze jedno świetnie zilustrowane porównanie TT i Dtangler stworzone przez Miss Heledore możecie zobaczyć TUTAJ
Udostępnij

100 komentarze:

  1. Ja na dniach mam dostać kompaktową TT jako zaległy prezent :) Nie mogę się doczekać! Moje włosy strączkują się jeszcze szybciej niż Twoje....wyglądam jakbym miała 5 włosów na krzyż :(

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie jednak najlepiej sprawdza się grzebień! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Moje włosy też się okropnie strączkują, czasem nawet po pół godzinie od czesania... czy nie ma na to żadnej rady? To jest chyba mój największy włosowy problem, przez co moje włosy cały czas wyglądają okropnie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam wersję zwykłą szczotki TT i szczerze mówiąc zdarza jej się czasami moje włosy trochę powyrywać, aczkolwiek rzeczywiście jest całkiem niezła w porównaniu do zwykłych szczotek. Dla mnie problemem jest natomiast jej trzymanie - jakoś nie leży dobrze w mojej dłoni - choć też mam uważane za duże ;) często trzymam ją bokiem bo inaczej wypada mi z rąk.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Vera a jesteś w stanie utrzymać piłkę do kosza jedna ręką? bo ja tak :D czym "zabiłam" kilku moich kolegów :P

      Usuń
    2. Hehe, chyba jednak nie dałabym rady utrzymać tak piłki do kosza, aczkolwiek dobrze mi się taką piłkę odbija - dobrze leży :D Piłka do siatkówki już gorzej mi pasuje :D

      Usuń
  5. Ja się czaję na TT już od jakiegoś czasu, ale ciągle nie mogę się zdecydować.

    OdpowiedzUsuń
  6. Hm chyba zdecyduję się najpierw na kompaktową. Jeśli mi się spodoba to kupię również zwykłą :) Świetnie się wstrzeliłaś w czasie z tą notką, bo przymierzam się do zakupu ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam falowane włosy bardzo podobne do Twoich, i chyba zdecyduję się na tę szczotkę, jest to inwestycja której na pewno nie będę żałować:)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja mam kompakt za 55 zł na polskiej stronie dystrybutora. kupiłam ją żeby nosić zawsze przy sobie w domu też jej używam i myślę że spokojnie można mieć tylko jedną z nich- kompakt, który jest bardziej uniwersalny. Moja koleżanka, ma standardową TT ( dostała ją od chłopaka nie wiedząc jakie cudo jej się trafiło) i w pierwszej chwili pomyślałam, ze to podróbka bo naprawdę wygląda dużo gorzej niż kompakt:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam standardową (zwykłą) TT. Jak będzie mnie stać, to kupię sobie kompaktową. Będę ją nosić w torebce. Im rzadziej czeszesz włosy tym lepiej. Jak je czeszesz to możesz je łamać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. poczytaj trochę, producent mówi, że ta szczotka nie łamie włosów >.<

      Usuń
  10. Mam wersję normalną i niestety mimo całej mojej miłości do niej, wykonanie jest tragiczne. Jest mega nieporęczna, często wypada mi z dłoni - dodatkowo jestem leworęczna i szczotka nie jest przystosowana dla takich osób. Przez swoje upadki plastik połamał mi się w miejscach łączenia się części szczotki ze sobą. Na razie się trzymają jeszcze razem, ale jeszcze kilka bliskich spotkań z podłogą i zakończy swój żywot. :( W związku z tym planuję zakup kompaktu, mam nadzieję, że okaże się dla mnie lepszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że nie mają wersji dla leworęcznych :( bo ta rzeczywiście jest mocno wyprofilowana i lewą ręką nawet dobrze jej nie utrzymam. Kompaktowa jest pod tym względem uniwersalna (właśnie przetestowałam), więc powinno być lepiej! I dziękuję za zwrócenie uwagi na ta kwestię - zaraz dopiszę w recenzji :))

      Usuń
    2. Kathy, dziękuję że o tym napisałaś - teraz wiem, że mogę rozważać tylko kompaktową :)

      Usuń
    3. Ja jestem leworęczna, ale jakoś daję sobie radę z używaniem TT, ręka po jakimś czasie się przyzwyczaiła :) Chyba tylko raz zdarzyło mi się, że wypadła mi z ręki. Ale i tak myślę nad zakupem wersji kompaktowej, żeby mieć jakąś "mobilną" szczotkę.

      Usuń
  11. Ja mam standardowa wersje w kolorze rozowym, niestety po roku uzywania zabki sie troche powyginaly, mimo ze rozczesuje wlosy tylko rano i wieczorem... Planuje zakup TT w nowej odslonie za kilka miesiecy.

    OdpowiedzUsuń
  12. do moich włosów się nie nadaje :) ale kupiłam koleżance w prezencie wersje kompaktową i jest bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja chyba zdecyduję się najpierw na Dtanglera ;) Jakoś szkoda mi wydawać tyle pieniędzy na szczotkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Też mam standardową wersję. W mojej dłoni leży świetnie (a nie utrzymam jedną ręką piłki do kosza).

    Nie powiem, że w ogóle nie wyrywa mi włosów, ale też mam włosy, których trudno wcale nie wyrywać...

    W każdym razie nigdy dotąd żadna szczotka nie wyrywała mi tak mało włosów. Mam ją już prawie 2 lata i uważam, że jest warta swojej ceny (ale kupiłam na eBayu za niecałe 10 $ - ostatnio to nawet sprawdzałam).

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam klasyczną TT i trochę denerwuje mnie to, że żeby zabrać ją w podróż muszę kombinować z jej pakowaniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zanim nie kupiłam kompaktowej woziłam swoją w tym opakowaniu plastikowym, w którym ją kupiłam :) ale do torebki to już było za duże...

      Usuń
    2. Robię dokładnie tak samo... miałam sobie dokupić wersję kompaktową, ale wydaje mi się mniej poręczna, więc zwykłą noszę w oryginalnym opakowaniu i nie mam z tym żadnych problemów. No ale i torebki też noszę duże:)

      Usuń
  16. Moje włosy się bezproblemowo rozczesują,więc nigdy nie wydałabym tyle na szczotkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja mam tylko zwykłego TT, ale nie wymieniłabym go na żadna inną szczotkę.
    Szykuję się do kupienia wersji kompaktowej, bo nie da się ukryć, że w ciągu dnia też by się przydało rozczesać włosy w wygodny i szybki sposób.

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam wersję kompaktową, ale marzy mi się klasyczna do domu, jednak mniejszą muszę się trochę namachać, żeby rozczesać włosy. Kupowałam dawno temu za 68 zł i również ani przez chwilę nie żałowałam wydanych pieniędzy, TT to dla mnie włosowe zbawienie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. kusi, ale ta cena.... w sumie chyba nie potrzebuję szczotki, bo jak robię fale to nie czeszę włosów po zmyciu d/s :D

    ciekawe, że wersja kompaktowa jest cięższa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. są zrobione z zupełnie innego plastiku, a poza tym zwykła jest pusta w środku :D

      Usuń
    2. O, dziewczyny, a mogłybyście napisać, jak ciężka jest kompaktowa wersja? Bo to jest też ważny argument jak się chce nosić w torebce... Nie lubię mieć ciężko (a i tak zwykle mam ;).

      Usuń
  20. Bardzo dokładne porównanie detanglera i TT zrobiła też MissHeledore na swojej stronie (wizaż online). Ja się ciągle zastanawiam nad kupnem tego typu szczotki, bo całe życie czeszę się grzebieniami i nie wiem, czy się u mnie sprawdzi.

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie idę z nurtem mody i używam drewnianego grzebienia o szeroko rozstawionych zębach z TBS. Uważam, że lepiej się sprawdza przy rozczesywaniu kręconych włosów niż jakakolwiek szczotka, nawet TT. Poza tym jestem leworęczna dlatego fakt kiepskiego wyprofilowania już totalnie ją zdyskwalifikował. Nie ukrywam, że cena też jest dość zaporowa jak na kawałek plastiku ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. u mnie także małe porównanie szczotek tt i dtangler ;) ja Mimo wszystko jestem bardzo zadowolona z TT posiadając kręcone włosy to niezła ulga była po jej zakupie ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja moja wieksza TT co pol roku wymieniam bo zabki mi sie wyginaja i juz nie czesze jak nowka :P Moze wina moich skoltunionych grubych wlosow albo cos zle robie :D

    OdpowiedzUsuń
  24. hehe mam te same 2 szczotki tego samego koloru:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja mam zwykłą wersję TT, ale jakoś do tej pory się do niej nie przekonałam... Mam ją 2 miesiące. Co do działania, to wszystko jest tak jak zapewnia producent, ale strasznie niezręcznie się ją trzyma, wypada z rąk itp. Może potrzebuję więcej czasu żeby nauczyć się jej używać? Brakuje mi tego, żeby miała ona rączkę do trzymania taką jak ma ten Dtangler :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. kiedyś bardzo napaliłam się na tą szczotkę, jednak kiedy szperając w rupieciach znalazłam szczotkę z naturalnego włosia, której uzywałam w dzieciństwie, szybko zmieniłam zdanie. nie wiem jak działa TT ale absolutnie nie narzekam na nat. włosie, a wręcz polecam do kupna ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. ten cały paatal.pl to jacyś niepoważni ludzie prowadzą. kupilam dwie rózowe szczotki, wyslali mi jedną rózową i jedną zieloną i olali moje skargi. nie polecam !!!!

    OdpowiedzUsuń
  28. A ja powiem szczerze, że o TT nigdy nie słyszałam :)
    Moze dlatego ze moje kręcone włosy nie sa raczone szczotkami, a jedynie grzebieniami o szeroko rozstawionych zębach :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja mam zwykla i jestem z niej bardo zadowlona

    OdpowiedzUsuń
  30. mam czarną zwykłą TT i nie wyobrażam sobie bez niej życia :)) ostatnimi czasy, codziennie rozczesując specjalnym grzebieniem moją sunie zaczynam myśleć jak by się sprawdziła TT na psich włosiętach :))

    OdpowiedzUsuń
  31. Mam zwykłą TT i jestem z niej bardzo zadowolona :) Kompaktowa kusi, ale jednak żal mi na nią pieniędzy, a też nie czeszę się tak często poza domem.

    OdpowiedzUsuń
  32. jeśli zdecyduje się na zakup to z pewnością wybiorę wersję kompaktową

    OdpowiedzUsuń
  33. na kocich działa cudownie :) mój kot kupowałby TT:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. poważnie!jak widzi że się nią czeszę to się nadstawia z grzbietkiem do miziania :D

      Usuń
    2. Mój kot dostaje szalu jak widzi TT, głośno miauczy i domaga się czesania :D

      Usuń
  34. ja uwielbiam moją szczotkę z włosia. kiedyś bardzo chciałam mieć TT, ale teraz chyba nie zamieniłabym mojej szczotki z włosia na nic innego:)

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja uwielbiam moją zwykłą TT (mam nową wersję) i świetnie się sprawdza. Dobrze się ją trzyma w dłoni, ma całą masę zalet. Nie zamienię ją na żadną inną. <3

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja mam wersje zwykłą i zapłaciłam za nią jakiś rok temu ok. 60 zł. Wtedy jeszcze nikt nie słyszał w PL o tańszych odpowiednikach TT. Gdybym miała kupować szczotkę teraz, kupiłabym tak, jak radzisz - kompakt TT do torebki, a do domu Dtangler, no ale cóż... zbieram sobie na kompakcik. ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Uwielbiam tą szczotkę! od kiedy ją nabyłam moje życie stało się łatwiejsze i nie muszę się męczyć z czesaniem niesfornych włosów. Teraz kilka machnięć szczotką i po kłopocie:) polecam każdemu bo na prawdę warto!

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja się czaję na kompakt. Czemu kompakt? Bo w domu to mogę sobie rozczesywać włosy przez pół godziny zwykłym grzebieniem, a w toalecie uniwersytetu/kawiarni/dworca, dokąd nierzadko wchodzę z wietrznej ulicy, chcę się rozczesać szybko i bezproblemowo. I to jest moja prywatna odpwiedź na dylemat: mieć albo... mieć kompakt. :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Chyba zdecyduje się na wersję kompaktową mimo, że nie będę jej nosić w torebce :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Też bym chciała TT lecz niestety włoski za krótkie :( Jak podrosną to wybiorę raczej kompaktową. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  41. najpierw kupilam zwykla i stwierdzilam ze potrzebna mi wersja 'na wynos' kupilam compact..i okazal sie duzo lepszy!

    OdpowiedzUsuń
  42. dla mnie compact jest wygodniejszy, jeszcze nigdy mi nie wypadla z reki co przy normalnej sie zdarzyło nie raz

    OdpowiedzUsuń
  43. może ta szczotka pomoże na moje strąki:)

    OdpowiedzUsuń
  44. niedługo mam zamiar ją kupić ;)

    OdpowiedzUsuń
  45. ja jakoś nie idę 'owczym pędem' za TT ;-) używam za to szczotki GOODY (Add&Shine) z olejem jojoba, która ma za zadanie nabłyszczać włosy i polepszać ich stan. Co prawda w te bajery nie wierzę, ale rozczesuje włosy bezproblemowo - nie wyobrażam sobie stosować żadnej innej szczotki :-)


    P.

    OdpowiedzUsuń
  46. Anwen nie rozumiem Cię.. Najpierw spierasz się z Siempre na twoim wpisie o 'eko-maniaczkach' później na jej wpisie o jej eksperymencie a teraz polecasz jej bloga ?! Troszkę to dziwne..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może przeczytaj moje komentarze u Siempre i u mnie raz jeszcze... ja się z nigdy nie spierałam, więc tym bardziej nie widzę nic dziwnego w tym, że ją zalinkowałam... :)

      Usuń
  47. TT jest u mnie w pracy, więc miałam okazję ją wypróbować. W przyszłości planuję zakup, ale chyba postawię na wersję kompaktową;)

    OdpowiedzUsuń
  48. Jakoś nie mogę się przemóc, zeby tyle kasy wydać na szczotkę :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Anwen! a ja mam problem z ta szczotka kupilam i mi strasznie ciagnie i wyrywa wlosy.. moze zle jej uzywam?? jakos specjalnie jej trzeba uzywac?? taka zachwalana i za taka cene a wole zwykly grzebien ... Paula

    OdpowiedzUsuń
  50. A taka szczotka TT jest zdecydowanie lepsza od zwykłej? (może głupie pytanie, ale jestem zielona jak szczypiorek :>)Mam jeden model, który mi pasuje (duża, prostokątna) - owszem, ciągnie, wyrywa włosy, ale to kwestia tego, że sa w fatalnym stanie, bo jak były w lepszym, to tego problemu nie było

    OdpowiedzUsuń
  51. No trochę ona kosztuję;) ale chyba opłaca sie;)

    OdpowiedzUsuń
  52. ja swojego TT obwiniam za polamanie mi końcówek wiosną. Wydaje mi się, że u kręconowłosych się nie sprawdzają, jak każda inna szczotka. Na tym angielskim forum włosowym coś było na ten temat.

    OdpowiedzUsuń
  53. Mnie sie taka szczotka prawdopodobnie nie przyda. Jako posiadaczka wlosow kreconych rozczesuje je jedynie po myciu na mokro. Czesanie wlosow co 2-3 godziny? Chetnie, gdyby nie powstawal puch na glowie :)

    A skoro juz pisze ten komentarz, zeby nie wylecialo mi z glowy, mam pytanie do kreconowlosych, ale nie tylko: jaki szampon polecacie do oczyszczenia wlosow raz na jakis czas? Wlosy suche, krecone. Co sadzicie w ogle o takim oczyszczaniu?

    OdpowiedzUsuń
  54. posiadam tą i tą i zdecydowanie wolę tą większą - kompaktową zabieram jedynie na wyjazdy:) pozdrawiam!
    http://olgusz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  55. Komentarz nie na temat, ale chciałam Wam dać znać, że w Super-Pharm jest promocja na jedwab Biovaxu (dzisiaj tam byłam). Normalny, pełnowymiarowy 15 ml za 4,99 zł!!! A na doz.pl kosztuje 13,39 zł...

    OdpowiedzUsuń
  56. Mam obie i to jest miłość od pierwszego użycia :)
    I w dodatku obie w identycznych wersjach kolorystycznych jak Twoje:) (a kupiłam przed Tobą, żeby nie było xD)

    OdpowiedzUsuń
  57. Ja się czaję strasznie na tę szczotkę. Mam również problem ze "strączkowaniem" się włosów co jest niezwykle denerwujące. Być może właśnie ta szczotka mi pomoże.

    OdpowiedzUsuń
  58. Mam kompaktową TT jestem bardzoo zadowolona ale teraz pomyślą nad wersję podstawową ;)

    OdpowiedzUsuń
  59. Ja wczoraj zamówiłam TT. Jest jakaś nowa wersja, nazywa się Elite. Ma inny kształt i podobno jest ulepszona, zobaczymy.

    OdpowiedzUsuń
  60. Zastanawiałam się dlaczego TT tak często wypada mi z ręki.. Problem w tym że jestem leworęczna:p

    OdpowiedzUsuń
  61. Ja od marca mam kompaktową wersję i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  62. Czy TT nadaje się dla małego dziecka?
    Moja córka ma cienkie włosy, puchate, proste u nasady lecz mniej więcej od połowy włos jej się skręca w loczek - długość fryzury to mniej więcej do łopatek. Mała ma 3 latka. Myję jej włosy średnio co 3 dni - częściej nie ma sensu, bo nie ma takiej potrzeby. Czesanie jest dla niej koszmarem, staram się być delikatna ale nawet minimalne pociągniecie wiąże się z protestami z jej strony - po myciu ładnie da się uczesać, ale jak to zrobić np. następnego dnia? Nie wyobrażam sobie czesać małej raz na 3 dni tylko po myciu głowy, na sucho to okropny problem (jej mini loczki, potrafią się plątać niesamowicie). Nie chce jej włosów z głowy powyrywać :( Próbowałam już szczotki (chyba ze 3 różne) i grzebienia (z gęsto rozstawionymi ząbkami oraz z szeroko rozstawionymi). Stąd moje pytanie - czy jest sens kupić TT dla tak małego dziecka? Czy to w ogóle jest w stanie poratować takie włosy i czy nie zaszkodzi tak małej osóbce?
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba są specjalne wersje dla dzieci, widziałam takie w kształcie kwiatka o ile dobrze pamiętam :)


      Usuń
  63. Pytanie z innej beczki:
    Czy zwiazanie włosów powoduje ich znieszczenie?

    OdpowiedzUsuń
  64. Loreal elseve!!!!! Arginine resist!!!Anwendzisiaj właśnie kupiłam kuracje z tej serii:) co myslisz o tych tak rozleklamowanych produktach? moze sprawdzisz ją na swoich włosoach również i opiszesz efekty:) naczytałam sie samych dobrych opini o produktach z tej serii , wiec może warto spróbowac:)pozdrawiam . ja osobiscie zaczynam kuracje od jutra:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama używam szamponów z tej serii i polecam ;)

      Usuń
  65. Mam wersję standardową i bardzo lubię. Kompakt jakoś mnie nie kusi...

    OdpowiedzUsuń
  66. Dziękuje za adnotację o leworęczności, teraz wiem, że w moim przypadku tylko kompakt wchodzi w rachubę ;) Chociaż cały czas ciężko mi wyłożyć te 60zł na szczotkę do włosów...

    OdpowiedzUsuń
  67. Mam standardową wersję i lubie tę szczotkę, ale jakoś tak szału nie ma ;)

    OdpowiedzUsuń
  68. Posiadam tą zwykłą i jestem zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  69. Dziewczyny mam pytanie. Od jakis dwoch miesiecy uzywam TT, rozczesuje wlosy fantastycznie (mam lekko falowane) ale zauwazylam ze pojawiaja sie takie postrzepione i porozdwajane koncowki... czy ktoras tez to zauwazyla? Co prawda czytalam o takiej mozliwosci u kreconowlosych ale ja mam falowane i nie wiem czy ktos tez to zaobserwowal czy ja jestem przewrazliwiona :) Ewa

    OdpowiedzUsuń
  70. Mam wersje kompaktową i uwielbiam jej działanie! :)

    OdpowiedzUsuń
  71. kupiłam sobie TT jako gadżet, nie miałam pojęcia, że jest znana - jak bez niej żyłam tyle lat, nie wiem. ostatnio musiałam się rozczesać zwykłą zwykłą szczotką, laboga, ile sobie futra wyrwałam. mam wersję zwykłą TT, jest rewelacyjna.

    OdpowiedzUsuń
  72. a możesz napisać ile mają cm długości bo nie wiem czy kupić moje dłonie maja tylko 16 cm długości są malutkie

    OdpowiedzUsuń
  73. Dziewczyny, nie wiem, czy już o tym pisałyście, bo nie czytałam wszystkich komentarzy, ale w kwestii zwykłej TT dla leworęcznych może być rozwiązanie. Na polskiej stronie http://sklep.tangle-teezer.pl/pl/p/TANGLE-TEEZER-SALON-ELITE-PANTHER-BLACK/88 jest TT Salon Elite, i ona jest bez tego wyprofilowania,które mogłoby utrudniać leworęcznym:) No i można ją zamówić w bardzo łatwy sposób:)
    POzdrawiam, Paulina.

    OdpowiedzUsuń
  74. Gdybym miała więcej kasy... :/

    OdpowiedzUsuń
  75. A jak jest z elektryzowaniem się włosów? Mam z tym ogromny problem i zastanawiam się, jak włosy zachowują się po czesaniu TT

    OdpowiedzUsuń
  76. dzieki za ten post, pomogl mi podjac decyzje :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  77. Dziękuję jestem już zdecydowana na zwykłą :) Dziewczyny bądź Anwen mogłybyście napisać jeśli macie porównanie czy lepsza wersja TT Original czy Salon Elite, bo chcę zamówić i nie wiem którą :)

    OdpowiedzUsuń
  78. Jeśli mam zwykłą TT to pod żadnym pozorem nie mogę jej trzYmać w plecaku czy torebce?

    OdpowiedzUsuń
  79. Genialny produkt ! :D Uwielbiam tę szczotke :D Zapraszam do siebie na bloga zrobiłem tam ekstremalny test tej szczotki ! :D http://niebanalny-facet.blogspot.com/2016/02/tanglee-teezer-gadzet-zbedny-czy.html

    OdpowiedzUsuń