Włosowa dieta: Pestki dyni


W ramach Akcji Miesiąc Zdrowej Diety mam dziś dla Was znów wpis spożywczy ;) Nie wiem jak Wy ale ja często miewam ataki głodu (czy też raczej małego głodka ;) ) pod tytułem 'coś bym zjadła' i oczywiście nie mam pojęcia co. Za dawnych czasów, tych przed dietą, w takich momentach sięgałam po chipsy, Sunbitsy, paluszki i inne tego typu przekąski. Teraz wybieram zupełnie co innego ;) między innymi właśnie w takich momentach sięgam po pestki dyni.

Co takiego mają w sobie pestki dyni?

Przede wszystkim dużo witamin z grupy B (B1, B2, PP), które nasze włosy uwielbiają. Oprócz tego znajdziemy w nich witaminę C, wapń, żelazo, fosfor, magnez i błonnik. Pestki dyni są też niezwykle bogate w cynk, który ma zbawienny wpływ na naszą cerę (walczy z trądzikiem), paznokcie i oczywiście włosy oraz w olej, o którym już kiedyś na blogu Wam pisałam TUTAJ. Niestety z racji tego oleju są też bardzo kaloryczne - w 100g mają aż 556 kalorii, ale nikt przecież nie zjada na raz takiej porcji :) Jest to za to dobra wskazówka dla dziewczyn, które chcą zdrowo przytyć - zamiast jeść słodycze sięgajcie po pestki dyni (i inne nasiona i orzechy) jak najczęściej!

Jakie mają właściwości?

Poza wzmacnianiem włosów pestki dyni walczą też z ich nadmiernym wypadaniem, łamliwością i brakiem blasku. Wzmacniają też nasze paznokcie i poprawią stan cery (zwłaszcza trądzikowej). Dzięki zawartości lecytyny poprawiają pamięć i koncentrację. Według licznych badań korzystnie działają również w przypadku różnych chorób: raka prostaty, kamicy nerkowej, choroby układu krążenia i wątroby, nadciśnienie, pasożyty czy bezsenność. Są polecane zwłaszcza osobom starszym, ale nie oznacza to, że my nie możemy ich jeść ;)

Jak je jeść?

Ja najbardziej lubię podgryzać je solo ;) Wyjątkowo smaczne są te ze zdjęcia powyżej, które za ok. 6zł kupuję w Rossmannie. Możemy dodawać je do sałatek, posypywać nimi kanapki, dodawać do musli czy zup (ja lubię je zwłaszcza w tych typu krem). Idealnie łączą się ze szpinakiem czy rybą, ale też na słodko z owocami. Jeśli pieczecie własne pieczywo to również warto dorzucić do niego garść pestek z dyni. Sama już dawno nie piekłam własnego chleba, ale co jakiś czas kupuje sobie razowe bułeczki z ogromna ilością pestek z dyni. Tak naprawdę możliwości macie nieograniczone ;)


I jak przekonałam Was do pestek dyni? ;) A może wcale przekonywać Was nie trzeba?


Pozdrawiam Was serdecznie,
Udostępnij

78 komentarze:

  1. zjadam dynię na zmianę ze słonecznikiem w razie gdy 'czegoś mi się chce' :-) dzięki temu bardzo wzmocniłam paznokcie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Przekonałaś mnie "dla dziewczyn, które chcą zdrowo przytyć". Zamiast kolejnej paczki chipsów kupię je dzisiaj po pracy. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czy wiadomo Ci coś o tym, by po uprażeniu pestki dyni traciły swoje cenne składniki odżywcze? Bo dość często sięgam po pestki dyni i słonecznika, tyle że je prażę i posypuję posmarowany masłem chleb (pycha!), teraz zaś zastanawiam się czy nie zabijam całego dobra w ten sposób :) Karolina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że na pewno tracą, kiedyś czytałam o orzechach które podprażane tracą składniki, więc myslę, ze z pestkami jest podobnie...lepiej jeść w czystej postaci

      Usuń
  4. ostatnio raczę się słonecznikiem ale jutro kupię sobie także zapas dynii :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedyś jadłam je nałogowo :D Teraz jakby trochę o nich zapomniałam, ale dzięki Tobie na pewno wpadną do mojego koszyczka przy najbliższych zakupach :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja uwielbiam olej z pestek dyni jest przepyszny i bardzo zdrowy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wolę słonecznik, kiedyś kupiłam pestki dyni i jakoś nie odpowiada mi ich smak niestety.

    OdpowiedzUsuń
  8. http://retrivmongold.blogspot.com/2013/05/pestki-dyni-oraz-ziarno-sonecznika-na.html
    można się przekonać jak działają na włosy :) włosy córki po spożywaniu słonecznika i dyni:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam, piękne włoski:) Muszę zaczać przegryzać pestki dyni i słonecznika:)

      Usuń
  9. Pestki dyni są przepyszne:). Anwen a co sądzisz o szamponie Familijnym, tym w niebieskiej butelce?

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię podjadać pestki dyni, orzechy :)
    Od kiedy moim jedynym łakociem jest gorzka czekolada 70% i wyżej, zdarza mi się do kawy podjadać właśnie takie zdrowe rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
  11. są smaczne i jak najbardziej warto je jeść :)

    OdpowiedzUsuń
  12. pestki są jedynym co w dyni lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pisałam u siebie na blogu jakiś czas temu o dyni (zapraszam -> http://poradyherrbaty.blogspot.com/2013/05/pestki-dyni-zielone-kapsuki-zdrowia-i.html) Mają na prawdę dużo cennych witamin. Ja wolę te w łupinkach - smakuja mi bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Anwen dzieki, za pis o pestkach dyni bo dzięki temu już wiem co zjem dzisiaj na obiad :) Mam super przepis z wykorzystaniem pestek i nasion słonecznika :) Kurczaka w kostkę marynuje się z ojelem z suszonych pomidorów, łyżka musztardy i przecieru pomidorowego, ziołami i smaży się, później dodaje sie do niego makaron rurki, pomidory suszone pokrojone w kosteczkę i podsmażone na suchej patelni pestki dyni i słonecznika. Jest pyszne i zdrowe - polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Pestki dyni są pyszne. Mam to szczęście, że moja mama zawsze kilka sadzi u siebie w ogrodzie więc raczę się pyszną dyniową zupą i pestkami. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam pestki słonecznika, ale przeważnie leżą zapomniane w szafce. Kupie jeszcze pestki dyni i zacznę podjadać:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Hej Anwen, widziałaś już może nową odzywkę Equilibra http://www.doz.pl/apteka/p65649-Equilibra_odzywka_nawilzajaca_i_zwiekszajaca_objetosc_wlosow_200ml? Ja właśnie kupiłam stacjonarnie w Galerii Krakowskiej, niestety przepłaciłam, bo kosztowała 22,90:/ zaraz zabieram się za testowanie:) Szampon sprawdzał się u tak samo dobrze jak u Ciebie, więc mam nadzieję, że odżywka też spełni obietnice:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mnie nie trzeba zachęcać;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Rzadko sa w moim jadłospisie, musze to zmienic :P

    OdpowiedzUsuń
  20. A ja sobie myślę nad wprowadzeniem siemienia :3

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam pestki dyni, teraz mam kolejny powód żeby je wcinać :D A przy okazji chciałabym Cię Anwen podpytać, czy znasz jakiś sposób na rozjaśnienie ciemnoczerwonych włosów? Nie chodzi mi o przejście na blondy, tylko o takie ciut rozjaśnienie, bo przy każdym koloryzowaniu coraz ciemniejsze mi wychodzą ;/

    Pozdrawiam,
    Werr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam, że miodowa to raczej na ocieplenie koloru, na rozjaśnienie też pomaga?

      Werr

      Usuń
  22. Mam pytanie do kozieradki!
    Czy jak zaleje ziarenka w całości to to będzie to samo? Nie muszę je mielić ni nic, prawda? @.@

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja najczęściej posypuje pestkami dyni kanapki

    OdpowiedzUsuń
  24. Mnie nawet na myśl o pestkach dyni mdli, niestety :/
    ps. Nie wiem, czy zrozumiesz o co mi chodzi, ale mam wrażenie, że ten post "nie był od Ciebie". Tak jakby pisała go jakaś inna osoba. Nie wiem czemu, ale styl pisania taki jakby "nie Twój".
    Pozdrawiam, Mia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety nie rozumiem :( pisałam go ja, może nieco rozproszona innymi myślami, ale jak go czytam to nie widzę tu innego stylu ;)

      Usuń
    2. Mia, masz na myśli, że treść malo osobista, a taka bardziej jak artykul sponsorowany?
      A dlaczego wlaśnie te ze zdjecia w rossmanowym opakowaniu mialyby wyjątowo smakować, Anwen hmmm? ;D pestki to pestki, jadlam wiele i nie zauważylam znaczącej różnicy, jedynie w ich miękkości, ja wlaśnie wolę takie jaśniejsze zielone z innej odmiany i bardziej miękkie, ale smak identyczny. Czy się mylę i pestka pestce smakiem nierówna? ;))

      Usuń
    3. pewnie, ze nie równa :) mój Krzysiek od lat je pestki dyni i różne smakują różnie ;) te akurat (właśnie ciemniejsze) wyjątkowo mi posmakowały

      ale proszę Was nie doszukujcie się wszędzie artykułów sponsorowanych :/ Jeśli pojawia się u mnie produkt ze współpracy to zawsze o tym wyraźnie piszę... myślałam, że to jasne :)

      Usuń
    4. Ja się nie doszukuję, tylko zagailam ;D żeby się dowiedzieć o co może chodzić.

      Usuń
    5. Ja nawet nie mialam na mysli tego, czy sponsorowany, poważnie:) Tylko coś mnie jakby 'tknęło' w tym poście i chciałam sama wiedzieć, dlaczego. Czytam Cię Anwenko już od 2 lat i przeczytałam wszystkie Twoje posty. Może dlatego jestem taka wyczulona :)
      ps. Teraz jak się zastanawiam to może faktycznie lepiej by wyglądały pestki po prostu nasypane do miseczki, niż takie w rossmanowskim opakowaniu (mimo, że sama czasem kupuję te artykuły eko w ross). Pozdrawiam, Mia

      Usuń
    6. Mia :)) to niesamowite, bo ja naprawdę pisząc go myślami byłam zupełnie gdzie indziej. Cieszę się w takim razie, że ktoś mnie tak wnikliwie czyta jak Ty :) a co do pestek, to te naprawdę wyjątkowo mi smakują dlatego je pokazałam na zdjęciu

      Usuń
  25. Kiedy będą wyniki ankiety co do olei?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem ciekawa :)

      Usuń
    2. mam prawie 5tys ankiet do ogarnięcia ;) więc nie spodziewajcie się ich prędko :(

      Usuń
    3. 5 tys.! Nie rozumiem, czemu nie ma Cię w rankingach Kominka.

      Usuń
  26. Hej Anwen i dziewczyny z góry przepraszam jeśli takowych hm ogłoszeń nie powinno sie tu umieszczać;] kupiłam wczoraj pomyłkowo balsam babuszki Agaffi na cedrowym propolisie-bardziej zależałoby mi na spróbowaniu tego kwiatowego. Jesli któraś z Was byłaby zainteresowana wymianą: Pół butli cedrowego za pół kwiatowego dajcie znać;]
    Mam nadzieję ze nikt mnie nie zbije-Kaś

    OdpowiedzUsuń
  27. Podjadanie czas zacząć. ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Kiedyś kupiłam sobie paczuszkę, ale tych w tych osłonkach i mnie szlag trafiał, bo ciężko je z tego wyłuskać :D Myślę, żeby kupić takie już wyłuskane :) Poza tym piszesz, że mogą pomóc mi przytyć więc tym bardziej muszę je kupić :))

    OdpowiedzUsuń
  29. Mnie nie trzeba namawiać na pestki ;) ba! Nawet tata czasem mnie prosi, żebym "uprażyła ziarenka" do przegryzania. Bo takie przypieczone są jeszcze lepsze. Ja w ramach Twojej akcji wdrożyłam codzienną owsiankę również z ziarenkami - a dokładnie z łyżką nasion lnu. Może brzmieć obrzydliwie: owsianka z lnem, ale dzięki glutkowi ma fajną konsystencję i szybciej się ją robi (szybciej gęstnieje)... a rano każda minuta jest cenna :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Dynia jest przepyszna, ale co znawczynie składów szamponów/odżywek powiedzą na temat tej maski http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=52229 ? Włosy są po niej niesamowite! Nawet moje, strasznie puszące się są wygładzone i pięknie się układają, w związku z tym zastanawiam się co w tej odżywce jest, że tak działa! Z góry dziękuję za podpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Bardzo bym chciała abyście wszystkie to przeczytały. Od kilku już dobrych lat zajadam się pestkami (teraz już z własnej hodowli). Niestety, jak można doszukać się w internecie już ok 90% pestek dostępnych w naszych sklepach pochodzi z Chin. Zalew nas Chińszczyzna...Nie wiem jak wy...ale ja nie chce jeść pestek z państwa które jest jednym z największych "producentów" CO2 na świecie. Poza tym gdy zjecie pestkę Polską i Chińską poczujecie różnicę smaku. Poza tym Polskie wyglądają podobnie do tych które przedstawiła Anwen. Są duże, twarde i ciemnozielone, a po uprażeniu na patelni strzelają jak szalone. Chińskie są małe, miękkawe i jakby jasno-zielono-żółte, nie strzelają wcale. Nawet polskie firmy raczą nas pestkami z Chin. Byłam tydzień temu w dużym supermarkecie sprawdzić czy coś się zmieniło. Niestety...Nadal bez zmian...Sama CHIŃSZCZYZNA!!! Zawsze na opakowaniu jest informacja skąd pestki pochodzą. Więc czytajcie!!!Prawdziwe Polskie pestki można kupić w sklepach EKO lub przez internet. A co do pestek Anwen, nie wiem skąd pochodzą, ale zawsze lepiej jeść od Niemieckich sąsiadów niż od Chińczyków!!!:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo dobrze, że o tym piszesz, jak już wyżej wspomnialam, nie wyczuwam wielkiej różnicy w smaku, a wolalam do tej pory te bardziej miękkie... bo i latwiej się je rozgryza, nic nie zostaje na zębach, do tej pory zwracaalm uwagę na kraj pochodzenia jedynie pestek sloneczknika, bo te lubie badziej i często sięgam, te z Chin mają faktycznie inny kolor, są większe, bardziej miękkie i jasniejsze od innych. Tych chińskich już nie kupuję, wolę z innych krajów.

      Usuń
    2. Dokładnie. Kiedyś kupiłam pestki dyni w Kauflandzie, wzięłam najtańsze - 100 g za 2,50 zł. Później przeczytałam, że są chińskie. A ostatnio kupiłam pestki dyni polskiej formy Bakaland i wcale nie były tanie, bo kosztowały 6 zł za 100 g. Później w domu czytam z opakowania, że kraj pochodzenia to Chiny. Zdziwiłam się konkretnie. Następnego dnia w tv oglądałam program na temat produkcji rożnych rzeczy w Chinach i po obejrzeniu sobie pomyślałam, że nie mam najmniejszej ochoty jeść czegokolwiek co pochodzi z Chin, tak zatruwają środowisko.

      Usuń
  32. Chyba przekonałaś mnie do tego aby częściej sięgać po pestki i inne ziarenka :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Mnie przekonałaś, dziękuję za polecenie :D kupię je na pewno, bo w chwilach "coś bym zjadła", które miewam na okrągło, tym czymś okazują się słodycze ;/
    Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja uwielbiam pestki dyni jak i samą dynię! Pestek po zużytej dyni czy to na zupę, czy to na halloweenową ozdobę nigdy nie wyrzucam, tylko prażę na patelni. Polecam taką wersję! :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Też lubię, a nie wiedziałm, że mają takie dobroczynne właściwości.

    OdpowiedzUsuń
  36. Przepraszam za mały offtop, ale nie wiem, co robić. Ostatnio zaczęło mi wypadać więcej włosów. Zdaje mi się, że przedawkowałam witaminę A i nie wiem, co z tym dalej zrobić. Wydalenie zbędnej ilości z organizmu chyba nie jest takie proste, dużo produktów, które jem ma witaminę A, dodatkowo przyjmowałam przez jakiś czas wit. A w kapsułkach. Byłabym wdzięczna za jakąkolwiek pomoc, bo już naprawdę, te lecące włosy mnie dobijają, tyle pracy idzie w piach... :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcieranka z korzenia pokrzywy.

      Usuń
  37. uwielbiam je ;)
    w tym roku może będę je miała nawet w ogródku ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Kocham pestki dyni, zawsze z mama jak ogądamy film to obieramy pestki z łupinek i wcinamy i nie możemy przestać:) Jeśli dobrze pamiętam irydolog mi mówił że pestki dyni działają też przeciwrobaczo:)

    OdpowiedzUsuń
  39. Pestki dyni bardzo lubię, ale dawno nie jadłam. Może czas kupić:) a tak trochę nie na temat: Anwen, czy do mgiełki chroniącej włosy przed UV konieczny jest olej z pestek malin czy można użyć innego? Czy to właśnie konkretnie ten rodzaj oleju jest najskuteczniejszy?:)

    OdpowiedzUsuń
  40. Wcinam je od niedawna i musze przyznac ze poprawił mi sie wyglad cery, moze wkrotce i wlosow :) Mam pytanie, wiem ze moze nie powinnam go tu zadawac ale bardzo zalezy mi na szybkiej odpowiedzi. Od roku farbuje wlosy na ciemny braz ( z bladu :D) Za tydzien w sobote mam wesele, wiec chciałam isc do fryzjera, bo mam odrosty. Niestety, w poniedziałek po weselu wyjezdzam na wakacje, bedze plywac w morzu, basenie, opalac sie. Nie wiem co zobic, boje sie ze znoszcza mi sie wlosy na wakacjach. Pomozesz? Jest jakis super sposob zeby kolor nie wyblakl i nie został w basenie? z góry dziękuję! Ewelina :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja jadłam z myślą o paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń
  42. lubie je i bede jadła teraz częściej :)

    OdpowiedzUsuń
  43. I mam jeszcze jedno pytanie co do mgiełek - czy np. mgiełkę aloesową trzeba trzymać w lodówce?:) dodałam konserwant więc nie popsuje się szybko, ale nie wiem czy tak czy siak nie powinna stać w chłodnym miejscu. Zaczynam zabawę z półproduktami stąd moje pytania:) Z góry dzięki za odpowiedź! :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Solo to ich raczej nie jadam,ale uwielbiam pieczywo z pestkami dynii ;) Nawet nie wiedziałam,że dynia ma tyle dobrych właściwości ;)

    OdpowiedzUsuń
  45. mam wazne pytanie i bardzo prosze ciebie Anwen lub któas z wlosomaniaczek o odpowiedź.jestem poczatkowa wlosomaniaczka i mam dosc zniszczone wlosy.chcialabym nakladac maski po kazdym myciu (myje wlosy codziennie lub co drugi dzien) i stad moje pytanie:jakie nadadza sie do tego (przykładowo) ktore by nie doprowadzily np:do przeproteinowania lub innych niemiłych niespodzianek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trudno doradzić nie znając wlosów. Może zacznij np. od dość dobrze dostępnej maski Sleek Line. Ma w składzie proteiny jedwabiu.Jest tez maska Scandic. Obie do nabycia w sklepach dla fryzjerów i w Hebe.Jest Bingo Spa (kilka rodzajów)czy kosmetyki rosyjskie.Gdzieś na tym blogu Anwen pokazywała przykładową pielęgnację i jej ogólne zasady. Przejrzyj blog. Może ustal np. porowatość włosów i zaczynaj zabawę:). Obawiam się, że musisz sama przetestować co ci pasuje (a raczej twoim jaśnie włosom), a co nie. Życzę cierpliwości i powodzenia. Ania.

      Usuń
    2. dziękuję! ;-**

      Usuń
  46. moja babcia hoduje dynie, mam mnóstwo pestek z poprzednich zbiorów :) do owsianki są super :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Wczoraj jadłam solo i z sałatką z pomidorów i rzodkiewek. Pychota.

    OdpowiedzUsuń
  48. Ja codziennie podgryzam garstkę prażonych nasion słonecznika. A nasiona dynia odkryłam dopiero kilka dni temu, ale też bardzo mi smakują i są doskonałym zastępstwem dla słodyczy.

    OdpowiedzUsuń
  49. Uwielbiam, ale ostatnio zaniedbałam jedzenie pestek. Ja oprócz jedzenia na sucho, dodawałam do jogurtu, twarożku, sałatek( tutaj lubię chwilkę przyrumienić pestki na patelni). Zdrowa i smaczna przekąska :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Dziewczyny uwazajcie na pestki dynii, bo jesli zjecie za duzo moze skonczyc sie bolem zoladka...

    OdpowiedzUsuń
  51. troche nie w temaciee ale okolo włosowo;) dziewczyny czy któraś z was mogłaby mi polecić jakieś plastry do pasty cukrowej?? szukałam na allegro ale tam mi wychodzą same od razu z woskiem a mi potrzebny wyłącznie plaster bo depilacja na zimno jakoś mi nie idzie ;/
    pozdrawiam cieplutko ;) pama

    OdpowiedzUsuń
  52. ja uwielbiam dynie w kazdej postaci:)) nawet posadizlam w tym roku na moim ogrodku dynie :))) a do wlosowej diety mozna z powodzeniem dolozyc migdaly tez sa swietne:)) pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  53. Co sądzicie o składzie tej odżywki: Aqua, Cetearyl Alcohol, Glycol Distearate, Behentrimonium Chloride, Distearoylethyl Hydroxyethylmonium Methosulfate, Dimethicone, Argania Spinosa Kernel Oil, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Olea Europaea Fruit Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Prunus Armeniaca Kernel Oil, Sclerocarya Birrea Seed Oil, Sesamum Indicum Seed Oil, Panthenol, Cocodimonium Hydroxypropyl Hydrolyzed Keratin, Hydrolyzed Keratin, Dicaprylyl Carbonate, Phenoxyethanol, Methylparaben, Parfum, Polyquaternium-37, Propylene Glycol Dicaprylate/Dicaprate, Linalool, Limonene, Hexyl Cinnamal, BenzylSalicylate, PPG-1 Trideceth-6, Citronellol, Citric Acid, Benzyl Alcohol, CI 47005, CI 15985
    To jest odżywka Gliss Kur Natychmiastowa Terapia (Soforthilfe Intensivkur) do włosów długich i skłonnych do rozdwajania z serii Oil Nutritive, taka sprzedaawana w tych małych 20 ml tubkach po 3,99. Dziękuję za pomoc. AA

    OdpowiedzUsuń
  54. Uwielbiam pestki dyni, zdecydowanie częściej powinnam je jeść ;)

    OdpowiedzUsuń
  55. pamiętam jak zawsze u babci jadłam takie suszone pestki. hodowała dynie na ogrodzie, niepowtarzalny smak.

    OdpowiedzUsuń
  56. Muszę zacząć je kupować :D

    OdpowiedzUsuń