czwartek, 27 grudnia 2012

Domowe sposoby: Płukanka cynamonowa



Przeglądając książkę "Dieta pielęgnacyjna. Zdrowa skóra, piękne włosy", która wystąpiła w ostatnim wpisie z serii Poczytaj mi Anwen, natknęłam się na bardzo ciekawy pomysł. 

Zainteresował mnie z dwóch powodów: po pierwsze jest bardzo prosty w wykonaniu, a po drugie wizja włosów pachnących cynamonem zupełnie mnie zauroczyła. Cynamon to zdecydowanie jedna z moich ulubionych przypraw, a jego zapach, zwłaszcza zimą po prostu uwielbiam i najchętniej dodawałabym go do wszystkiego! :D

Kiedy, więc przeczytałam o cynamonowej płukance do włosów natychmiast pobiegłam do kuchni  by ją przygotować. Autorka książki niestety nie podaje dokładnych proporcji - musiałam wymyślić je sobie sama. Wsypałam czubatą łyżeczkę cynamonu do dużego kubka (o pojemności około 400 ml) i zalałam go gorącą wodą. Po wystudzeniu i dokładnym przecedzeniu cynamonu, użyłam tego przepięknie pachnącego płynu do ostatniego płukania.

Efekty?

włosy były niesamowicie błyszczące, 
zdyscyplinowane,
lepiej się układały i fryzura była bardziej trwała,
pięknie pachniały cynamonem (niestety tylko do wysuszenia),
nabrały objętości,
mniej się strączkowały niż zwykle.


Płukankę polecam przede wszystkim rudowłosym i posiadaczkom ciepłych brązów. Cynamon może nadawać rudawy połysk na włosach, więc nie nadaje się dla blondynek, ani osób, którym zależy na zachowaniu chłodnego odcienia włosów. Chociaż na moich czarnych farbowanych włosach nie było żadnej różnicy. Pamiętajcie też by płukanki nie wylewać na skalp. Cynamon lubi uczulać, więc skóra głowy po takim zabiegu mogłaby być podrażniona.


Dajcie znać jeśli wypróbujecie :) Jestem ciekawa czy tylko u mnie zapach cynamonu tak szybko znika z włosów.


Pozdrawiam Was serdecznie,

DOPISEK:
Dziewczyny muszę Was uprzedzić, że włosy gdy są jeszcze mokre mogą być nieco bardziej sztywne niż zwykle, efekt ten przynajmniej u mnie całkowicie zniknął po wysuszeniu, ale nie próbujcie na siłę rozczesywać mokrych włosów!

135 komentarzy:

  1. Super,muszę spróbować! :D Zapach mnie bardzo kusi i efekty oczywiście.Może będzie lepsza od płukanki z octu jabłkowego,który śmierdzi niesamowicie :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Jutro chcę wypróbować tej płukanki, bardzo mnie zainteresowała. Co sądzisz o dodaniu do tego wody aloesowej?

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny pomysł. Mam włosy w odcieniu miodowego blondu. Zależy mi właśnie na ociepleniu ich odcienia. Czy myślisz, że u mnie może się sprawdzić? ;) Angelika

    OdpowiedzUsuń
  4. Też muszę spróbować :) Anwen, prowadzisz naprawdę świetnego bloga! Wspaniale, gdy nie są to tylko notki, ale można wdrażać w życie wskazówki, extra! Pozdrawiam, Blogging Novi.

    OdpowiedzUsuń
  5. Już chciałam wypróbować a tu zonk, nie nadaje się do moich jasnych włosów :( a szkoda bo uwielbiam cynamon. Jakie płukanki polecasz zatem dla blondynek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie jestem posiadaczką blond włosów, ale czytałam, że dla jasnych włosów najlepszy jest rumianek, lipa i ja bym poleciła płukankę z siemienia lnianego, bo to cudo zrobi nawet z siana piękne błyszczące gładkie włoski :) (a z fal śliczne, lśniące loczki :) Ja wypróbowałam wszystkie tu wymienione i siemię lniane jest absolutnym hitem :)

      Usuń
    2. Też jestem blondynką i niestety jestem uczulona na rumianek :( A siemię lniane podkreśla blond kolor? Jak się robi płukankę z siemienia?

      Usuń
    3. Spróbowałam jak tylko to przeczytałam, ale dodałam więcej cynamonu - 1 kopiastą łyżeczkę i 1 płaską. Nie cedziłam. Mieszałam, aż zaczęło się robić lekko "kisielowate". Płukałam wczoraj o 20. Efekt taki, jak opisałaś + zapach jeszcze nie zszedł.
      A propos podrażnień to uważajcie nie tylko na skórę głowy, ale i na uszy. Najlepiej odgarnąć włosy opaską na czas suszenia i posmarować lekko zaczerwienione uszy jakimś deflamolem. Uszy robią się czerwone, ale nie pieką, a to i tak znika po 5 min. A co do opaski, to jeśli założycie ją głęboko do tyłu (powiedzmy - na środek głowy) i nie przyciśniecie włosów za mocno, a potem rozczeszecie powoli nie dociskając szczotki do głowy, tylko łapiąc każde pasmo oddzielnie w rękę będziecie miały super fryz!

      Usuń
  6. ja mam złe doświadczenia z cynamonem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. czy ta płukanka nadaje się do przeproteinowanych włosów? ostatnio trochę przesadziłam z proteinami i teraz próbuję ratować włosy. Pozdrawiam, Kate

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja nie przepadam za cynamonem, a do tego mam jasne włosy, więc dla mnei ta płukanka odpada :/

    OdpowiedzUsuń
  9. oj szkoda że nie dla blondynek bo już miałam na nią ochotę ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. O, na pewno spróbuję przy następnym myciu. Proste, a brzmi świetnie, tym bardziej, że jestem właścicielką naturalnego ciepłego brązu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dostałam ślinotoku!!! :D Wprost kocham cynamon i wizja tak pięknie pachnących włosów jest dla mnie cudowna :D Ale pewnie tej płukanki lepiej nie używać po każdym myciu, jak myślisz?

    I mam jeszcze pytanie o książkę Jagi Hupało, co w niej można znaleźć? Jest ciekawa, są tam jakieś przydatne wskazówki o których jeszcze nie wiemy np. z wizażu?

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam cynamon, a jako posiadaczka rudych włosów bardzo chętnie wypróbuję tej płukanki! ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. A ja kiedyś na wizażu czytałam na forum ,że cynamon ma właśnie rozjaśniające właściwości i jest przeznaczony dla blondynek. Czarownicująca też kiedyś w komentarzach wspominała o tym fakcie. No nic, trzeba poszukać i sprawdzić przed zastosowaniem :):)

    OdpowiedzUsuń
  15. O jeny, jeszcze w tym tygodniu spróbuję :D ciekawa jestem efektów. a ocieplenie koloru włosów na pewno się przyda, ostatnio nieco mi ściemniały (może od olejku rycynowego i braku słońca w tym roku?) i fajnie byłoby przywrócić im trochę miedzianych refleksów :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jeszcze nie zdążyłam wypróbować innych Twoich pomysłów, a tu znowu kolejny! Jako posiadaczka brązowych włosów na pewno wykorzystam kiedyś ten patent z cynamonem.

    OdpowiedzUsuń
  17. O coś dla mnie,bo ja rudzielec totalny :) Wypróbuję na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Czytając wpis coraz bardziej się nakręcałam na tę płukankę, ale jednak boję się zarudzenia moich blondasków...Chociaż wizja włosów pachnących cynamonem jest baardzo kusząca!

    BTW. Nowy wygląd strony jest bardzo na plus, dużo czytelniej się zrobiło :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ciekawy przepis na płukankę:) tylko szkoda, że ten zapach cynamonu tak szybko znika:(

    OdpowiedzUsuń
  20. Ciekawy przepis.. Ale niestety nie dla mnie skoro może "przyrudzić" ;) włosy ..

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja ostatnio na pinspire znalazlam przepis na rozjaśniającą maseczkę z cynamonu. Zrobiłam z łyżki cynamonu, wody, odżywki i oliwy (składniki dawałam na oko) i trzymałam ok 5 godzin (zalecali około 8 ). Nakładałam od wysokości brody w dół, bo mam wrażliwą skórę głowy i bałabym się to na nią kłaść. A poza tym chciałam delikatne ombre. I mam. Planuję zrobić jeszcze ze 2 razy, żeby pogłębić efekt :) a włosy pachną mi cynamonem za każdym razem jak je tylko zamoczę. Myłam już 4 razy a nadal czuję ten zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  22. koniecznie muszę wypróbować. :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Zapachy zatrzymują... silikony i filmomery. Po płukance przejedź włosy serum albo odżywką b/s z silikonami

    OdpowiedzUsuń
  24. jaka szkoda ze nie do blond... :-/

    OdpowiedzUsuń
  25. ja nie lubie zapachu cynamonu, mam nadzieje ze nie będzie się długo utrzymywał :P

    OdpowiedzUsuń
  26. Chętnie wypróbuję tę płukankę:) Za cynamonem nie przepadam, ale wizja zdyscyplinowanych włosów jest bardzo kusząca:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Szczerze mówiąc nigdy, ale to nigdy nie wpadłabym na pomysł zrobienia z cynamonu płukanki.
    A po drugie przykro mi, że blondynki nie powinny... Choć ja jestem taka ciemna i prób rozjaśnienia chyba nie wyjdą, więc już rudawy odcień może, by coś rdzawego wydobył? Hmm~~

    OdpowiedzUsuń
  28. Będzie próbowanie ;)
    Zrobię ją po masce imbirowej.
    Ten zapach imbir + cynamon będzie cudowny.

    PS. Super, że zmieniłaś wygląd.
    Dużo czytelniejszy i przyjemniejszy jest teraz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrobiłam i czekam, aż włosy wyschną. Na razie są sztywne i nie da się ich w ogóle ułożyć, czy uczesać. Są twarde i szorstkie.

      Usuń
    2. Również zrobiłam i mam to samo. Takie są sztywne, szorstkie i całe w strąkach. Jednak ciekawi mnie efekt po wyschnięciu...

      Usuń
    3. Wyschły.
      Są bardzo błyszczące i..trwałe (?), ale więcej tej płukanki nie zrobię. Włosy są szorstkie i nieprzyjemne w dotyku...

      Usuń
    4. Też zrobiłam tą płukankę i potwiedzam włosy sztywne, jeszcze schną, ale już jej nie zrobię, bo przy rozczesywaniu dużo włosów wyrwałam i aż mnie głowa boli:(

      Usuń
    5. U mnie koszmar: suche, matowe, trudne do rozczesania i siano mam na głowie. Niestety mi nie pasuje.

      Usuń
    6. Mam to samo. Włosy niestety są szorstkie, sianowate i sztywne, mimo użycia maski Biovaxu do włosów suchych i zniszczonych (dodam, że zawsze po tej masce są mega nawilżone i mięsiste) przed cynamonowym eksperymentem. Miałam trudność z rozczesaniem ich kiedy wyschły. Jedyną zaletą płukanki jest to, że dostały mega objetości. Mam wrażenie, że ta płukanka nadaje się jedynie do włosów zdrowych, nisko porowatych. Moje są wysoko porowate i zniszczone. Szkoda bo zapach cynamonu należy do moich ulubionych i w dodatku czuję go na włoskach.

      Usuń
    7. dziewczyny u mnie przy suszeniu też były nieco sztywniejsze niż zwykle, ale po wysuszeniu to całkowicie mija, a mokrych włosów ja i tak nigdy nie czeszę.

      Usuń
    8. Po wyschnięciu też nie było przyjemnie.
      Nie czesałam na mokro, a gdy wyschły wzięłam grzebień z szerokimi ząbkami i było ciężko. Pewnie moim włosom nie przypasowało. Tak samo, jak miód ;)

      Usuń
    9. Cleo u mnie z miodem (czy przy masce z żółtkiem) jest podobnie czyli najpierw włosy są sztywniejsze, ale po wysuszeniu już zupełnie nie. Chyba cynamon nie każdemu służy :( Jak zwykle ;)

      Usuń
    10. Gdy przeczytałam o tej płukance stwierdziłam, że to coś idealnego dla mnie. Uwielbiam cynamon, jego smak i zapach... Od razu poszłam do kuchni zagotować wodę i sporządzić miksturę.
      Pierwsze wrażenie po wyjściu spod prysznica było bardzo nieprzyjemne. Włosy sztywne, pozbijane w strąki, poplątane. Po wyschnięciu nadal pozostały sztywne i ciężko je rozczesać. Dodatkowo są bardzo suche i sianowate. Jedynym plusem jest zwiększona objętość.

      Usuń
  29. Ja na pewno nie przetestuję tego ponieważ nie lubię cynamonu. Efekty "po" są kuszące ale nie jestem w stanie "przejść" tego zapachu.

    OdpowiedzUsuń
  30. A ja mam blond, ale marzą mi się rude... więc chyba spróbuję. Tylko, skoro nie na skalp... to włosy będą rudawe tylko na długości, więc czubek głowy też będę musiała polać, co myślisz, Anwen, to bezpieczne? I po polaniu włosów tą mieszaniną już ich nie spłukuję? Nie pobrudzą ręcznika? Bardzo proszę o odpowiedź! Szczęśliwego Nowego Roku życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Koniecznie będę musiała wypróbować. Co prawda mam blond włosy, jednak gdyby po cynamonie pozostały złotawo-rude refleksy nie obraziłabym się ani trochę! :)

    OdpowiedzUsuń
  32. O chyba będzie dobra dla mnie ;) spróbuje w najbliższym czasie, mam w szafce dużo cynamonu bo mama dodaje go do kompotu jabłkowego, ten zapach i smak :) coś wspaniałego

    OdpowiedzUsuń
  33. Uwielbiam cynamon, będę musiała spróbować. Mam na głowie co prawda blond ale o dość ciepłym odcieniu więc chyba wielkich zmian w kolorze nie będzie :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Taki zapach muszę spróbować zwłaszcza że mówisz że działa :)

    OdpowiedzUsuń
  35. oh brzmi tak pachnąco !! szkoda że jestem blond ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. A ja właśnie jestem ruda :D i kocham cynamon. Anwen, dziękuję Ci za ten pomysł :*

    OdpowiedzUsuń
  37. Gdzieś kiedyś czytałam, że cynamon rozjaśnia włosy... ale w zasadzie moje ostatnio stały się takie koniakowe, może to przez niego?:)

    OdpowiedzUsuń
  38. HA! Jestem ruda, więc wypróbuję bez dwóch zdań. Szkoda tylko, że zapach nie utrzymuje się dłużej... :(

    OdpowiedzUsuń
  39. O wow, genialny pomysł! Takie włosy pachnące cynamonem, mniam! :)

    OdpowiedzUsuń
  40. chyba jestem jedyną osobą, która nie lubi zapachu cynamonu ;)
    mimo wszystko płukankę wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też nie znoszę! :) i nie przekonam się do wypróbowania. Za to poleciłam ją rudowłosej siostrze, która uwielbia ten zapach, więc na niej sprawdzę efekty :P

      Usuń
  41. na pewno spróbuję:) można też dodać do tego imbiru w proszku (ponoć wzmacnia cebulki i przyspiesza porost)

    OdpowiedzUsuń
  42. Ooo, uwielbiam cynamon :) Pamiętacie jeszcze serię Kolor Zaprogramowany Ziaji?
    Miałam cynamonową odżywkę i szampon (chociaż ten spowodował u mnie łupież)
    http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=17629

    OdpowiedzUsuń
  43. Gratuluję 4000 obserwatorów! Świetny blog o Świetnej pasji!

    OdpowiedzUsuń
  44. na pewno wypróbuję bo tak jak Ty uwielbiam cynamon:D w rodzinie się już śmieją ze mnie i moich włosowych przygód...:P

    wyobraziłam sobie Ciebie czytającą książkę, jak nagle sie podrywasz i pędzisz do kuchni po cynamon:P hehe

    OdpowiedzUsuń
  45. ale co takiego ma w sobie cynamon, że działa na włosy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przecież to roślina, tak jak pokrzywa czy bratek, więc sama natura :)

      Usuń
    2. No dobra, ale co zawiera cynamon i jakie ma właściwości, że w ogóle działa użyty w taki sposób? Bo sama woda o zapachu cynamonu chyba nic takiego by nie zdziałała. Choć natura różne rzeczy w sobie kryje i to fakt:)

      Usuń
  46. ciekawy pomysl, na pewno wyprobuje :)

    OdpowiedzUsuń
  47. omomom, z pewnością wypróbuję!

    OdpowiedzUsuń
  48. Kocham cynamon :) Pierogi leniwe z cukrem i cynamonem, świeczki o zapachu cynamonu, balsamy, błyszczyki, żele do kąpieli ah, albo jabłka z piekarnika posypane cynamonem, ale że do włosów? No no no muszę spróbować, chociaż przyznam szczerze, że nie lubię babrać się z półproduktami i tworzyć domowych masek czy płukanek :P Chyba jestem za wygodna i wole wszystko gotowe ze sklepu, ale może się skuszę :P

    OdpowiedzUsuń
  49. Cześć Anwen ! przepraszam, że nie na temat ale mam pytanie.
    Czy ten produkt faktycznie ten produkt nie ma silikonów, wiem że nie ma składu, ale chciałam się zapytać czy wiesz coś na ten temat. Czy może być napisane że bez silikonów a na prawdę są ? pozdrawiam serdenicze i zostawiam linka do szamponu :

    http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=56457


    M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja go używam. Włosy po nim pachną nieziemsko :) Naprawdę nie ma w nim silikonów.

      Usuń
  50. Uwielbiam cynamon:) muszę jutro wypróbować tą płukankę i na pewno dam znać, jak sprawdziła się na moich włosach - mimo, że są czasami buntują się "na rudawy odcień", ale mi to nie przeszkadza:)

    OdpowiedzUsuń
  51. Wypróbuję i będę wąchać;D

    OdpowiedzUsuń
  52. dzisiaj po raz pierwszy zrobiłam płukankę octową, więc jak tylko kupię cynamon to wypróbuję tą :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Ja po przeczytaniu dzisiejszego postu , bardzo się nakręciłam i postanowiłam wypróbować tę płukankę mimo,że jestem blondynką ale jestem bardzo ciekawa efektów, no i po jednym takim zabiegu włosy nie będą przyciemnione

    OdpowiedzUsuń
  54. Moje uwielbienie cynamonu nakazuje mi ją wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  55. trzeba sprobowac, chociazby dla tego zapachu:)

    OdpowiedzUsuń
  56. super pomysł ;D muszę wypróbować ;))
    dziewczyny pomożecie ? ; )) http://shinybox.pl/?ref=779e118

    OdpowiedzUsuń
  57. droga Anwen, czy "moc" ALS jest słabsza w stosunku do ALS ? czy może nie ma między nimi wielkiej różnicy ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. literówka.. miałam na myśli czy moc ALS jest słabsza a stosunku do SLS :)

      Usuń
  58. ja akurat po południu nałożyłam maseczkę przed myciem, czapkę na głowę i relaksowałam się czytając blogi kiedy natrafiłam na Twój post o płukance :) postanowiłam ją zrobić. mam włosy brązowe i kręcone. U mnie płukanka pięknie nabłyszczyła włosy , są miękkie i takie elastyczne :) zapach minimalnie pozostał :D polecam wypróbować wszystkim :D
    pozdrawiam
    JULIA

    OdpowiedzUsuń
  59. Nigdy nie slyszlama o plukance z cynemonem, ale znajac mnie, na bank wyprobuje. Anwen wiesz moze czemu "bola wlosy" jak sa spiete w kucyk czy w warkocz? :( Ostatnio potworni eprzeszkadzaja mi kucyki, a jak je rozpuszczam to czuje takie nieprzyjemne odczucie - sprzepraszam, ze tak bez sensu pisze, ale ciezko mi to slowami opisac, a od miesiaca mi to dokucza :( Chodzi mi o skalp oczywiscie ;)

    OdpowiedzUsuń
  60. Droga Anwen, czy Ty przypadkiem nie nosisz turkusowego szalika i nie wsiadłaś dziś w Lublinie do 158 jakoś przed 20? Jeśli dobrze rozpoznałam, to mnie zainspirowałaś, bo w rzeczywistości Twoje włosy wyglądają jeeeeeszcze lepiej ;) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to na bank byłam ja :)) wracałam z kina z mamą, ale włosy miałam upięte?

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. Tak, włosy miałaś upięte i szary bodajże płaszczyk, wsiadłaś pod cmentarzem i tak się domyślałam, że to z mamą rozmawiasz :D no to dostałam mega motywatora, żeby dbać o swoje włosy jeszcze bardziej! Jak widziałaś gdzieś rudy łepek w pobliżu, to byłam to ja ;)

      Usuń
  61. Na pewno wypróbuję. Kocham cynamon *.*

    OdpowiedzUsuń
  62. Relacja z mojego płukania cynamonem jest już na moim blogu - www.wlosowe-rewolucje.blogspot.com, zapraszam do lektury :).

    OdpowiedzUsuń
  63. Ciekawy pomysł - na pewno wypróbuję. Ja jestem wierna płukance octowej:)

    OdpowiedzUsuń
  64. Jeszcze nie próbowałam, ale robiłam kiedys odżywke z dodatkiem cynamonu i miałam po niej bajecznie miękkie, lśniące i pachnace włoski. Jeśli ktoś jest ciekawy... dwie łyżki siemienia lnianego ugotowałam w 0,5 kubka razem z dwiema łyżeczkami kawy mielonej i szczyptą cynamonu, wszystko przecedziłam przez sitko i teraz dokładnie nie pamiętam, ale chyba dodałam łyżeczke olejku rycynowego. Wyszedł pachnacy glytek. To nosiłam godzinę na głowie, a potem umyłam włosy.
    Teraz jestem na etapie sprawdzania mydełka sesa (narazie 1 raz) i czeka na mnie maseczka maka.
    Może ktoś już próbował?
    Anwen, a Ty testowałaś juz mydełko sesa lub maseczke maka?

    OdpowiedzUsuń
  65. Oooo! Biorę! W weekend zrobię koniecznie! Uwielbiam takie eksperymenty:)

    OdpowiedzUsuń
  66. Jak przeczytałam pierwszą połowę tekstu i zalety płukanki, już chciałam biec do kuchni, przygotowywać płukankę. Uwielbiam cynamon! Niestety, jestem blondynką, więc nie będzie mi dane skorzystać :(:(:(

    OdpowiedzUsuń
  67. Uwaga dziewczyny, dałam troszkę tej płukanki na skórę głowy i przy spłukiwaniu, woda z cynamonem poparzyła mi twarz! :< Może tylko ja jestem na cynamon uczulona, ale ostrzegam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no niestety cynamon tak dziala, bezpieczniej jest z dala od skóry, glowy też. Olejek cynamonowy to klasyczny skladnik blyszczyków "powiększających" usta - parząc wargi, nabrzmiale sprawiają wrażenie jakby usta byly większe, ale to mija - w pomadce ochronnej sylveco rokitnikowej też jest, zafundowalam sobie potwornie piekący obrzęk jednej wargi balsamując lekko uszkodzony naskórek ust ;(

      Usuń
    2. Miałam to samo, także OSTRZEGAM!!! Najpierw sprawdźcie na skórze, czy nie jesteście uczulone. Ja jestem, o czym się dowiedziałam dopiero po fakcie. Płukając wlosy, oparzyłam sobie pół pleców, twarzy i szyi. Zaczerwienienie powoli zchodzi, ale najadłam się strachu.
      BĄDŹCIE OSTROŻNE!

      Usuń
  68. Wypróbowałam jeszcze wczoraj - do łyżeczki cynamonu dodałam łyżeczkę kawy, zalałam 500ml wrzątku, przecedziłam przez sitko i tym wypłukałam włosy. Faktycznie - na mokro były bardzo sztywne, czułam nawet drobinki cynamonu między kosmykami, ale po wysuszeniu wszystko wróciło do normy.

    Poza cudownym zapachem (płukanką zmyłam maskę proteinową bioetiki - ostatnio na Twoim blogu do wygrania była niebieska, ja mam brązową; która pięknie pachnie...nie mam pojęcia czym, ale podtrzymuje i świetnie łączy się z zapachem kawy cynamonowej ;)) zauważyłam również połysk, zdecydowanie większą objętość i lekką sztywność włosów (może to właśnie owe zdyscyplinowanie).

    Cynamon mnie nie podrażnia, często używam go do domowego peelingu twarzy (kawa + cynamon + cukier), więc zastanawiam się, czy nie ma innych przeciwwskazań do codziennego stosowania takiej płukanki?

    Pozdrawiam, Maja.

    OdpowiedzUsuń
  69. spróbowałam i oprócz tego ,że zostało mi trochę cynamonu na włosach to jestem zachwycona.jest to już mój drugi dzień i cynamon nadal jest wyczuwalny <3 a poza tym włosy faktycznie sztywne troche jak są mokre,ale po wysuszeniu mięciutkie,puszyste ,tak jakby nabrały odrobine objętości i chyba ją będę robić cześciej ,bo jak na pierwszą płukankę - super efekty dzięki anwen :*

    OdpowiedzUsuń
  70. wypróbowałam dzisiaj - wszystkie wymienione w tekście efekty polecam, oprócz zapachu cynamonu we włosach - był przez chwilę, a później się ulotnił. Tak, jak pisałaś, trzeba uważać, by nie płukać skóry głowy - ja nie płukałam głowy, ale trochę płukanki popłynęło mi na rękę i pojawiło się zaczerwienienie i swędzenie ( trochę to wyglądało, jak poparzenie, ale po ok. pół godz. minęło. Efekt świetny dzięki Anwen:)

    OdpowiedzUsuń
  71. jestem zachwycona :) choć mega sztywne włosy po płukance mnie trochę przestraszyły, miałam trudności z nałożeniem odżywki b/s bo włosy były tak 'toporne' że bałam się, że rozczesując palcami połowę sobie wyrwę, ale po wysuszeniu były już miękkie i jakby grubsze, prostsze i delikatnie pachniały ^^ gdyby tylko ten zapach był mocniejszy..ale może dałam za mało cynamonu do płukanki, będę kombinować :p

    ps. jeśli ktoś ma bzika na punkcie cynamonu polecam masło do ciała eveline, zapach mocny i bardzo długo się utrzymuje, ale czasami zaraz po nałożeniu moja skóra wygląda jak poparzona, taka jest czerwona i piecze..po ok. 20 minutach to mija, nie ma znaczenia, czy balsamuję się po myciu czy nie. Po zniknięciu zaczerwienienia skóra jest mięciutka i nawilżona, więc nie jest to jakieś podrażnienie,chyba mam zbyt wrażliwą skórę po prostu, ale zapach jest przecudny więc warto się pomęczyć :p

    OdpowiedzUsuń
  72. Sedze własnie z maską z owsianki na włosach z jedną łyżką kallosa latte, a obok mnie studzi się właśnie ta płukanka cynamonowa, której zapach wypełnia cały pokój. W połączeniu z kallosem czuję się jak ciasteczko :)

    Maskę owsianą zrobiłam trochę inaczej bo aktualnie nie stosuje olei bo jestem przed farbowaniem henna. Niestety zapomniałam jej zmiksować i boje się czy jakimś cudem to wypłucze z włosów.

    OdpowiedzUsuń
  73. Na moich włosach utrzymywał się długi czas. Być może za sprawą tego, że po myciu nałożyłam na włosy trochę jedwabiu.

    OdpowiedzUsuń
  74. Chyba też dzisiaj zrobię sobie taką płukankę. Też uwielbiam cynamon :)

    OdpowiedzUsuń
  75. Ja mam mieszane uczucia - włosy zrobiły się sztywne i szorstkie, po wysuszeniu ten efekt zmalał, ale włosy nadal były nieswoje, trudno się czesały, końcówki się nastroszyły i powyginały w różne strony, musiałam użyć podwójną porcję jedwabiu,żeby zaczęły jakoś wyglądać. Na pewno plusem jest, że włosy zyskały na objętości i ta objętość utrzymała się na cały dzień. Większego błyszczenia nie zauważyłam.

    OdpowiedzUsuń
  76. Szkoda, że ten zapach tak długo się nie utrzymuje :) Niestety płukanka nie jest dla mnie odpowiednia- jestem blondynką ;) A szkoda, bo lubię ten zapach i szybko się przygotowuje taką płukankę ;)

    OdpowiedzUsuń
  77. Hej ;] wypróbowałam ją i widać efekty ;p więcej na ten temat u mnie http://myicecave.blogspot.com/ zapraszam ;]

    OdpowiedzUsuń
  78. nie wiem, czy nie przesadziłam z ilością cynamonu, ale pachnie tak pięknie, że nawet jeśli to jedyny pozytywny efekt, to będę ją jeszcze stosować. Mniam ;)

    OdpowiedzUsuń
  79. Cynamon znany jest z pobudzania krążenia, jeśli stosowany na skórę, więc myślę, że po próbie uczuleniowej można go śmiało stosować na skalp jako wspomagacz w czasie zapuszczania, jak i w walce z wypadaniem włosów ;)

    OdpowiedzUsuń
  80. Raczej nie będę kombinować :)

    OdpowiedzUsuń
  81. a mnie uczuliło... :( przez całe życie bez alergii, a tu taki psikus! woda z cynamonem podrażniła mi twarz i wyglądam teraz jakbym się poparzyła żelazkiem. za 2 godziny do pracy i nie wiem, czy zejdzie... trzeba uważać!
    Karolina

    OdpowiedzUsuń
  82. Przed zastosowaniem tego specyfiku proponuje poczytac o poparzeniach cynamonem.

    OdpowiedzUsuń
  83. Właśnie skończyłam doprowadzać moje włosy do ładu po tej płukance... Jestem posiadaczką grubych kręconych włosów, nie są w stanie idealnym, ale na pewno bardzo dobrym. Płukankę przygotowałam zgodnie z przepisem, po wypłukaniu nią włosów oczywiście nie było mowy o ich rozczesaniu- czego akurat się spodziewałam- więc nałożyłam sporą ilość serum i było odrobinkę lepiej. Moje włosy na ogół układają się w miękkie, gładkie i błyszczące loczki, dlatego to co zobaczyłam po wyschnięciu mnie przeraziło.... Były suche, napuszone, matowe i twarde, wyglądały zupełnie jak przed "włosomaniactwem". Dopiero po dwukrotnym umyciu, nałożeniu dużej ilości odżywki d/s, b/s i serum wróciły do normy. Wiem, że każdy reaguje inaczej na takie rzeczy i nie mam pojęcia od czego zależy efekt, ale pisze to jako taką małą przestrogę. Może ta płukanka nie nadaje się do włosów kręconych? .. Zastanówcie się dobrze przed wypróbowaniem :)

    OdpowiedzUsuń
  84. Muusze sprobowac uwielbiam cynamon i jestem wrecz pewna ze pokocham sie z ta plukanka ;)

    OdpowiedzUsuń
  85. przyglądam się od jakichś 3 miesięcy Twojemu blogowi i jest tu wiele cennych informacji, aż szkoda, że fryzjerzy normalnie nie mowią o takich cudownych rzeczach, tylko trzeba szukac samemu informacji. Zrobiłam płukankę cynamonową, ale ją zmodyfikowalam. kubek wywaru z cynamonu, kubek wywaru ze skrzypokrzywy oraz kubek żelu z siemienia lnianego. w połączeniu, gładkie włosy, lekkie, nawilżone po końce :] polecam! pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  86. A ja już dość dawno ją odkryłam ;p tylko dodaję jeszcze goździki i trochę słodkiej papryki. Na moich farbowanych rudościach tworzy świetne refleksy :)

    OdpowiedzUsuń
  87. Dziewczyny najpierw sprawdzcie czy nie jestescie uczulone na cynamon. ja po płukance miałam straszne czerwone plamy, ktore na szczescie szybko zeszly
    ( ok. pol godziny). jednak po komentarzach w internecie dowiedzialam sie ze u niektorych przez kilka dni one nie schodzily

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie stało się tak samo, nawet po ponownym umyciu włosów skóra strasznie swędziała
      nie spodziewałam się czegoś takiego, bo cynamon dodaje do każdego jedzonka na słodko. Po prostu go uwielbiam.
      A tu takie coś...
      KATASTROFA jak dla mnie :CC

      Usuń
  88. robilam wg przepisu ale na moje nieszczescie okazalo sie ze jestem jakas bardzo wrazliwa na cynamon. Juz jak polewalam wlosy czulam pieczenie tam gdzie plyn mial kontakt ze skora. Od razu splukalam prysznicem, ale i tak mam czerwone plamy na policzkach (takie zacieki tam gdzie plukanka splynela) i zaognione uszy. Takze radze uwazac, najwyrazniej to nie dla kazdego.

    OdpowiedzUsuń
  89. (Z gory przepraszam za brak polskich znakow, ale jestem na telefonie. . No i wiesz)Wow. Nigdy nie slyszalam o tego typu plukance. Odmeldowuje sie i wskakuje do wanny.

    OdpowiedzUsuń
  90. Super pomysł, na moje wlasy działa fantastycznie. Ja nieco zmienilam Twój przepis i ugotowalam kawałek kory drzewa cynamonowego, dzięki czemu nie musiałam nic przecedzac, a ten kawałek mam zamiar użyć jeszcze kilkukrotnie.

    OdpowiedzUsuń
  91. Super pomysł, działa na moje włosy dokładnie tak jak to opisałas. Nieco zmienilam Twój przepis ugotowalam kawałek kory cynamonowej, dzięki czemu nie musiałam nic przecedzac, ale tego samego kawałka mogę użyć kilkukrotnie

    OdpowiedzUsuń
  92. A ja mam pytanie zasadnicze: czy tę płukankę robiłaś z cynamonu, czy z kasji (cynamonu chińskiego), który jest sprzedawany w polskich sklepach jako przyprawa pod nazwa "cynamon"? Różnica jest zasadnicza, prawdziwy cynamon z Cejlonu ma. np. kilkaset razy mnie potencjalnie szkodliwych kumaryn, zapach jest też szlachetniejszy, smnak nie taki ostry i piekący niż kasja. Na co dzień mieszkam w ROI, przyjechałam do Polski na święta i szukałam cynamonu do pierników w spożywczakach, ale wszystkie dostępne marki to była kasja. niektóre firmy to uczciwie przyznają na opakowaniach, inne "dyplomatycznie" przemilczają fakt, że sprzedają kilkukrotnie tańsza kasje jako cynamon i oczywiście zero ostrzeżenia, że w przypadku nadmiernego spożycia można miec dolegliwości zdrowotne :/ . Myślę, że reakcje alergiczne w przypadku kontaktu ze skóra moga być właśnie zasługą kasji.

    Jak odróżnić cynamon szlachetny od kasji? Jeśli nie ma się porównania to w przypadku proszkowanej przyprawy będzie to trudne, ale całe laski bardzo prosto: kasja to rurki z pojedynczo zwiniętej twardej kory - bardzo trudno sie je mieli, natomiast cynamon to przeważnie zwinięte podwójnie rureczki z wielu warstw cieniutkiej kory, ktore łatwo skruszyć w palcach na cienkie "drzazgi".
    Tak czy siak dziś wypróbują płukankę z kasji (bo tylko ją mam w domu), włosy mam bardzo śliskie z natury, mało porowate, cienkie, zbyt miękkie (sa długie) i przetuszczającą się skórę głowy. Jesli płukanka doda im szorstkości i objętości będę szczęśliwa. A podra,znień skóry się nie boję, bo stosowałam kiedyś olejek eteryczny cynamonowy w zawijaniach pod folią na uda, gdzie mam skóre znacznie cieńszą i wrażliwszą niż na głowie :D

    OdpowiedzUsuń
  93. Ja właśnie wypróbowałam płukankę cynamonową i jest świetna...jednak przed suszeniem PRZERAZIŁAM SIĘ ...włosy były jak druty i nie dało się ich dobrze rozczesać ...jednak kiedy je wysuszyłam efekt był olśniewający...Włosy błyszczą są mięciutkie i ślicznie pachną ....
    :))))

    OdpowiedzUsuń
  94. Już sama nie wiem czytałam komentarze i są zróżnicowane. Dziewczyny chwalą i odradzają nic będę musiała przekonać się na własnej skórze ;) Sprawdzę to dzisiaj i dam znać ;P Czytałam też na lysyproblem.pl że dobra metoda to oliwa z oliwek z dodatkiem czosnku też pomaga.

    OdpowiedzUsuń
  95. Mnie strasznie ta płukanka uczuliła. Przed chwila ja wypróbowałam i czuje ze cos mnie grzeje w policzki : P Patrze w lusterko, a tam czoło i policzki oblane ostrym rumieńcem :/ na szcześci po kilkunastu minutach zaczerwienienie zeszło. Cynamon często dodaje do deserów bo go bardzo lubie i nie miałam nigdy uczulenia po nim. Możliwe ze mam delikatna skóre i dla tego tak zareagowała.

    OdpowiedzUsuń
  96. U mnie płukanka ta usztywnia włosy nawet po wyschnięciu, poza tym po kilku minutach od zaparzenia tworzy się konsystencja żelu, może da się to jakoś wykorzystać do stylizacji? Byłby pięknie pachnący żel do włosów :D

    OdpowiedzUsuń

Najpopularniejsze wpisy: