Jak olejować włosy- krótka instrukcja obsługi dla początkujących


Dzisiaj bardzo krótki wpis dla początkujących. Dostaję mnóstwo maili z pytaniem jakim cudem wystarcza mi 1 łyżka oleju na całe moje włosy. Nie jest to nic skomplikowanego i zapewne wiele z Was też tak robi, ale żeby uniknąć kolejnych pytań o to samo zamieszczę instrukcję w punktach:

  1. Nalej olej do głębokiego talerza (1-2 łyżki stołowe w zależności od długości i gęstości włosów)
  2. Maczaj w nim palce, a potem olej rozprowadź na dłoniach (wewnątrz)
  3. Takimi naolejowanymi rękami głaskaj włosy pasemko po pasemku
  4. Jeśli chcesz możesz też nałożyć go na skórę głowy robiąc przy tym delikatny masaż okrężnymi ruchami (UWAGA! U niektórych osób oleje kładzione na skalp mogą powodować wypadanie!)

W ten sposób rozprowadzicie olej równomiernie w dokładnie takiej ilości jak włosy potrzebują. Będzie Wam go łatwiej zmyć, a olej zadziała tak samo dobrze. Chodzi o to by włosy były posmarowane olejem, a nie żeby on z nich spływał. Dodatkowym plusem jest to, że olej będzie bardziej wydajny i dłużej będziecie mogły się nim cieszyć :) a butelka (np. szklana Alterry) nie będzie Wam się wyślizgiwała ;)

Pozdrawiam Was serdecznie,

 Ps. A jakie Wy macie sposoby na olejowanie? :)
Udostępnij

103 komentarze:

  1. Post idealny dla mnie, bo dopiero mam zamiar zacząć przygodę z olejowaniem włosów :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. ja jednak wybieram metodę z moczeniem włosów w wodą z olejem. wydaje mi się, że lepiej działa & metoda jest szybsza & wygodniejsza ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też ją wolę, ale niestety na noc albo pod farbę się ona nie sprawdzi :)

      Usuń
  3. Lepsza jest metoda z miską i olejem i tworzeniem tzw. rosołu :). Nawet o tym wcześniej pisałaś i myślę, że to jest najlepsza metoda nawet dla początkujących :). Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. dzięki, że umieściłaś ten krótki instruktarz, bo ja właśnie jestem na początkowym etapie pielęgnacji oich włosów, i to właśnie dzięki Tobie, bardzo mnie zainspirowałaś. theagnes87.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Czyli, po raz pierwszy w życiu, udało mi się nic nie zepsuć mimo braku instrukcji wcześniej :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja już od dawna olejuję włosy w ten sposób. O wiele bardziej ekonomiczne traktowanie olei, co zwłaszcza ważne w przypadku tych drogich.

    OdpowiedzUsuń
  7. Również tak "głaskam" :) Mi metoda rosołku właśnie nie odpowiada z tego względu, że zazwyczaj olejuję włosy na całą noc, a nie lubię się kłaść z wilgotnymi, brr. Chyba najważniejsze jest to, żeby włosy równomiernie pokryć, mam nadzieję, że moje włosy na tym dużo nie tracą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się całkowicie. Mi metoda miskowa też kompletnie nie odpowiada:(

      Usuń
    2. Mi również. Uczucie: tłuste + mokre jest dla mnie wyjątkowo nieprzyjemne. Brrr...
      Anwen, jak zawsze bardzo przydatny post! :)

      Usuń
  8. Też olejuję w ten sposób. A gdy mam mega lenia mieszam w butelce ze spryskiwaczem olej z żelem aloesowym i sikam włosy. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja najpierw właśnie robiłam tak, że aż mi kapało tym olejem :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Robię to dokładnie tak samo :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Anwen, jaki olej polecasz na skalp? Liczę na odpowiedź, jesteś moim włosowym guru! :)
    Pozdrawiam, Ola ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla mnie najlepszy jest Khadi - recenzję znajdziesz an blogu :)

      Usuń
  12. Anwen, a mogę mieć pytanie z innej beczki? :)
    Masz dwie wersji szczotki Tangle Teezer, kompaktową i zwykłą, prawda? Któraś jest lepsza? :) Myślę nad kupieniem i nie wiem, na którą się zdecydować, kompakt kusi, bo nie ma problemu z przechowywaniem (nie kłaść na "włoskach") i można nosić w torebce, ale gdzieś czytałam opinię, że tradycyjna wersja jest lepsza... I już sama nie wiem. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli chodzi o rozczesywanie to zdecydowanie lepsza jest ta zwykła, ale kompakt przydaje się na wyjazdy czy do torebki (ja rozczesuje włosy kilka razy w ciągu dnia) dlatego mam obydwie ;) Ale jakbym miała polecać to jako pierwsza lepsza jest chyba zwykła :)))

      Usuń
    2. Dzięki za odpowiedź. :) Czyli chyba jednak zwykła jest mi pisana... ;)
      Dzięki!

      Usuń
  13. pomocna notka, zapraszam do siebie:) obserwuję:)

    OdpowiedzUsuń
  14. też głaskam, ale jestem trochę niecierpliwa i nakładam ociupinkę więcej - mam włosy raczej cienkie - ale dużo i gęste. Oleje w skalp wmasowuje tylko co drugie mycie - gdy robiłam to za każdym razem pojawił się łupież :/ Dodatkowo wytłuszczone włosy pakuje w folie i ręcznik :)

    OdpowiedzUsuń
  15. bardzo przydatny post! :) chociaż olejuję włosy od długiego czasu, to nigdy nie robiłam tego z talerzykiem :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Anwen do jakiej grupy należą silikony w tej masce "Stapiz, Sleek line (pomarańczowa)". Chodzi mi o to czy ulatniają się czy do zmycia potrzebny jest silny detergent czy zmyją się balsamem do kąpieli babydream?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podłączam się do pytania :)

      Usuń
  17. ja swój ulubiony olej (alterra) , a raczej jego część przelałam do buteleczki po serum z biowaxu ;) świetnie się sprawdza ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. No i bardzo dziękuję bo tego szukałam :) Krótko i na temat, szczególnie że chcę dopiero zacząć przygodę z olejowaniem włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie pomyślałam o tym ;D

    OdpowiedzUsuń
  20. Kolejne pytanie czy mgiełkę aloesową powinno się stosować po każdym myciu czy co jakiś czas, oraz przez jaki okres by nie przeterminować włosów ?

    OdpowiedzUsuń
  21. nie wiem czemu ja zawsze nakładam z 10 łyżek..
    chyba muszę to zmienić ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mi też idzie dużo oleju... A jak nakładałam rycynowy pasmo po paśmie to w dodatku wyrwałam sobie dużo włosów (przeraziło mnie to!!! :( )- bez znaczenie czy zmieszałam go z ciepłą wodą czy nie jest tak oporny, że masakra :/ a chciałabym go używać, bo wierzę w jego moc.

    Też używam oleju z Alterry- łatwiej rozprowadzić, ale i tak idzie mi go dużo. Muszę poćwiczyć jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
  23. Jeśli chcę naolejować skórę głowy - nalewam olej na talerzyk i za pomocą namoczonego wacika rozprowadzam po skórze ;)
    Jeśli zaś olej nakładam na włosy, głaszczę je palcami pasmo po paśmie, nie schodzi wcale więcej oleju a wydaje mi się dokładniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja jestem na to zbyt leniwa, wolę napełnić sobie taką strzykawką bez dziubka i po troszku na dłonie wyciskam odmierzone dawki i smaruję. ;) A jak mam jeszcze większego lenia (nie chce nic mi się myć) to bezpośrednio z butli na ręce i daję czadu. ;]

    OdpowiedzUsuń
  25. Dzięki Tobie Anwen zaczełam olejować moje włoski;-) i jestem Ci za to baaardzo wdzięczna!! Metoda ta jest rewelacyjna, - ja zaczełam od Khadi. Dla mnie jest rewelacyjny!!! Ma intensywny zapach, ale mnie on w żaden sposób nie przeszkadza ;-) Staram się używać go 2, 3 razy w tygodniu i na całą noc - uważam, że wtedy jego działanie jest intensywniejsze. Nie mieszam z wodą. Z racji tego, że mam długie włosy, rozprowadzanie olejku podzieliłam sobie na trzy racje (pierwszą wmasowywuję w skórę głowy a dwie kolejne nakładam na włosy). W sumie na jeden raz zużywam ok. 1,5 łyżki.

    p.s. Anwen podpowiedz mi proszę, jaki następny olejek mogę wypróbować.... mam ciemne, proste włosy :-)

    Dziękuję i pozdrawiam
    Karola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może alterrę? :) Chyba, że zależy Ci na zmniejszeniu wypadania/wzmocnieniu cebulek, to wtedy mogłabyś spróbować słynnej sesy (ja jej jeszcze nie miałam, ale na pewno kiedyś spróbuję, a opinie ma świetne)

      Usuń
    2. Naczytalam sie o Sesie i kupilam!

      Usuń
  26. Dokładnie tak samo nakładam olej na włosy. :)
    Czasami tylko gorzej ze zmyciem. :)

    OdpowiedzUsuń
  27. ja zaczełam niedawno z olejowaniem, uzywam vatiki i tez zauwazylam, ze przy olejowaniu skalpu wlosy wypadaja? ma ktos pojecie czemu? i czy to jest przejsciowe tylko? czy wogole zaniechac olejowania głowy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miałam ten sam problem.. może to za sprawą oleju kokosowego?

      Usuń
    2. Lepiej w takiej sytuacji zrezygnować z nakładania oleju na skórę w ogóle. I tak się dzieje nie tylko w przypadku kokosa.

      Usuń
    3. Mam ten sam problem! Do tej pory myślałam,że po prostu ma trudny okres dlatego włosy mi wypadają, a teraz czytam post i Wasze komentarze... Myślę,że faktycznie może to być wina oleju... Tylko dlaczego tak się dzieje?

      Usuń
  28. Wiedziałaś kiedy napisać ten post, bo akurat zaczęłam się nad tym zastanawiać:) Strasznie dużo tego idzie niestety.

    OdpowiedzUsuń
  29. ja po nalozeniu oleju jeszcze ogrzewam cale wlosy suszarka, mam wrazenie ze pomagam mu nieco w dzialaniu i ze sie "rozlewa' bardziej rownomiernie po wlosach

    OdpowiedzUsuń
  30. Olejuję :D dokładnie tak samo. Tylko przy użyciu olejku rycynowego najpierw nakładam go na szczoteczkę do zębów, wcieram tak we włosy i później przeczesuję poszczególne kosmyki (szczoteczką). Trochę z tym zabawy, ale on jest taki tępy na dłoniach i faktycznie można sobie wyrwać trochę włosów :)

    Anwen, i mam do Ciebie pytanie. Olej kokosowy wybitnie mi nie podpasował (skalp swędział niemiłosiernie, włosy są jakby bardziej suche i spuszone), jak myślisz z czego to może wynikać? Na przykład rycynowy jest dla mnie idealny, może wiesz jakie olejki są w pewnym sensie 'podobne' do rycynowego?

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie mam tak samo! Po kokosowym włosy zrobiły się takie suchawe, spuszone i straszne do rozczesywania. Cały czas się kołtuniły = kruszyły przez to. Wiesz może czemu tak jest? W sensie czy to wina tego oleju czy ja mam jakieś paranoje? :)

      Usuń
    2. ja doszłam do wniosku że to uczulenie... ale może Anwen znajdzie lepsze wytłumaczenie :)

      Usuń
    3. Przy mocno porowatych włosach kokos rzeczywiście może się nie sprawdzać. Myślę, że ten wpis Wam wszystko wyjaśni: http://recenzjekosmetykowpolskich.blogspot.com/2011/09/olej-olejowi-nierowny-czyli-olejowaniu.html :))

      Usuń
    4. wielbię Ciebie :D tego właśnie było mi trzeba ! :)

      Usuń
    5. to chyba Kasi a nie mi należy się to uwielbienie ;)

      Usuń
    6. Kasię też uwielbiłam :D

      Usuń
    7. Olej musztardowy ma podobne dzialanie jak rycynowy

      Usuń
    8. Anwen.... dzięki piękne za linka do bloga Kasi... dokładnie ten wpis wszystko mi pojaśnił... uwielbiam jak ludzie tak pięknie potrafią się dzielić swoją wiedzą, doświadczeniem i nie mają problemów z polecaniem innych, którzy też maja wiedzę i doświadczenie. Duch w narodzie nie ginie:-)

      Usuń
  31. Chyba pisałaś tego posta specjalnie dla mnie ;p muszę go zapisać :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja od niedawna stosuje metodę spodkowa i pasmo po pasmie dotykam włosów, zużywam 2 łyżki oleju:) i mam poczucie że wszystkie włosy są pokryte:)

    OdpowiedzUsuń
  33. czytam twoj blog od paru miesiecy i zaczelam dzieki tobie intensywna pielegnacje moich lichych wloskow (farbowane na blond i pare kwasnych trwalych .. wiem wiem glupia jestem - ale czlowiek madry dopiero po szkodzie)i mam nadzieje na poprawe tego co zostalo, dzieki za wspaniale porady i czekam niecierpliwie na nastepne wpisy....

    OdpowiedzUsuń
  34. Dopiero zaczynam swoja przygode z olejowaniem, ale zapamietalam sobie co Anwen kiedys napisala o ilosci olejku. Nalewam niewielka ilosc na dlonie i po prostu maziam wlosy przed pojsciem spac :-) Niestety nie mam tyle czasu na pielegnacje wlosow ile pewnie wiekszosc wlosomaniaczek im poswieca, wiec stosuje wersje na szybko. Maziu maziu i nie wiecej niz lyzke stolowa.

    Pozdrawiam, Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też robie maziu maziu na szybko :) ale wydaje mi się, że tak to mazianie opanowałam, że włoski są ładnie pokryte, a nie obtłuszczam wszsytkiego dookoła :)))

      pozdrawiam włosomaniaczki :)

      Usuń
    2. ja w tej chwili też tak robię :)) ale na początku z talerzykiem było mi łatwiej, zwłaszcza w przypadku kokosa, którego trzeba rozpuścić ;)

      Kasiu a co do czasu to wierz mi - ja tez nie mam go wcale tak dużo i nie poświęcam włosom więcej niż 30 min dziennie (ale to tylko dlatego, że codziennie je myje i suszę)

      Usuń
  35. A ja akurat wczoraj nakładałam siostrze olej na włosy i połowa oleju wylądowała na głowie bo przelało się ;D grunt, że na głowę nie na ziemie ;D
    teraz już będę wiedziała jak zrobić ;D

    OdpowiedzUsuń
  36. Kochana, otagowałam Cie:)
    Zapraszam do zabawy:)
    http://justynkicalyswiat.blogspot.com/2012/03/tag-7-grzechow-gownych.html
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :* bardzo chętnie na niego odpowiem! :))

      Usuń
  37. ja podgrzalam lyzke oleju w mikrofali, pod wplywem ciepla sie rozrzedzil i zrobil bardziej wydajny. Problem mam raczej z jego zmywaniem, brrr...

    OdpowiedzUsuń
  38. W środę zaczęłam olejować włosy Dabur Vatika, kokosowo-cytrynowym. :) Ale nakładam również na skalp. Póki co jestem zadowolona. Trzymałam go również zeszłej nocy na włosach.
    Takiego posta mi brakowało, to jest sposób!! :)

    Mam nadzieję, że kiedyś 'wystąpię' we włosowej hisotrii...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Vatika kiedyś była lepsza.. była bez parafiny..:/

      Usuń
  39. Olejuję dokładnie tak samo:)

    OdpowiedzUsuń
  40. a ja sobie przelałam do butelki z atomizerem, psikam kilka razy na włosy i zawijam w koczka i ta ilość w zupełności wystarczy:)

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja ostatnio zrobilam sobie mieszanke swoich ulubionych olejow w malej plastikowej butelce, w tym rycynowego, ktory z innymi olejami jest o wiele latwiejszy w rozprowadzaniu (dodalam tez kilka olejkow eterycznych), i przed olejowaniem wkladam ta buteleczke do goracej wody i voila! Wystarczy nalozyc mieszanke na lekko wilgotne wlosy i nie ma zadnego wyrywania czy szarpania wlosow. Potem nakladam na to specjalny czepek, przymocowany do suszarki (naprawde dobry wynalazek), ktory rownomiernie rozprowadza cieplo. Czepek tez jest bardzo dobry do podgrzewania masek. A propos masek, polecam dodanie do odzywki troche blota z Morza Martwego na skalp i na wlosy - po nalozeniu wlosy staja sie suche, ale po zmyciu zyskuja na objetosci (tak jak z glinka rhassoul).

    Pozdrawiam Anwen i wszystkie czytelniczki,

    Beata

    OdpowiedzUsuń
  42. Ja również olejuje tak samo :) I w końcu, po lekko ponad pół roku, chyba zaczyna widać efekty. Niestety skończyły mi się olejki (kokosowy, migdałowy i babydream) więc nie bardzo wiem, jaki tym razem zakupić. Taki dylemat, bo właściwie nie wiem, który najlepiej działa
    pozdrawiam cieplutko:)


    Paula

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez o nim myślałam, może go zakupię :)

      Usuń
  43. A ja mam takie pytanie...zrobiłam zakupy z ZSK i dostałam w woreczku troche mocznika gratis..można tego używać na włosy???Jeżeli tak to w jaki sposób? Dziękuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. można tylko ostrożnie :) Zobacz zalecane stężenie na ZSK. Mocznik świetnie nawilża

      Usuń
  44. Ta metoda, tak banalna, a jest super! Olejowałam włosy już ze 30 razy, zawsze wylewając go na dłoń. Dlatego też nie wierzyłam, że jedna łyżka może wystarczyć. Naprawdę moje zdziwienie było ogromne, bo ta jedna (lub półtora) łyżka jest w sam raz! Super

    OdpowiedzUsuń
  45. Ja albo kopiuję Waszą metodę z olejem w misce z wodą, a jak nie mam czasu to olejuję na 2-3 godziny przed myciem, kokosem branym prosto ze słoika i roztartym w dłoniach. Olej kokosowy nałożony na skalp może powodowac wypadanie?

    OdpowiedzUsuń
  46. A propos olejów, dziś doszła do mnie paczka z Amlą i właśnie siedzę z olejem na głowie (jak dla mnie zapach w porządku, nie przeszkadza mi aż tak, jak Tobie, a strasznie się bałam po przeczytaniu Twoich opinii). Do tej pory nalewałam Vatikę albo Babydream bezpośrednio na dłoń i drugą rękę maczałam w tym oleju i po trochu nakładałam na włosy. U mnie na długość, skalp nie lubi olejów. Ale przy Amli będę musiała używać jakiejś miseczki, bo kto wymyślił taką wylewkę przy oleju! Oczywiście chlusnęło mi się za dużo, część z ręki musiałam wylać i zmarnował się olej. Vatika ma taką małą dziurkę a tu kicha ;/ Może znajdę coś, do czego uda mi się to przelać...
    pozdrawiam,
    Anka

    OdpowiedzUsuń
  47. sama dopóki nie spróbowałam nie wierzyłam, że raptem jedna łyżka oleju można wystarczyć na cały włosy :)

    mój sposób na olejowanie to: wylewam olej do płaskiego spodeczka i zamaczam w nim grzebyk o gęsto rozstawionych ząbkach i później przeczesuje nim pasemko po pasemku. Kiedy cały włosy są pokryte olejem dodatkowo przez chwilę je masuje :)
    czasami dodatkowo spodeczek stawiam na kubku ze wrzącą gorzą aby lekko się podgrzał pod wpływem pary.

    taki sposób na pewno nie sprawdzi się u każdego, ale przy moich prostych włosach jest najbardziej ok :)

    OdpowiedzUsuń
  48. A ja mam pytanie - zaczęłam olejowanie jakis miesiąc temu. używam khadi, bo zależało mi, oprócz stanu włosów, również na wzmocnieniu, wzroscie itp. i od jakis dwóch tygodni włosy zaczęły mi mocniej wypadać. Jak myslisz, czy to może byc po khadi, powinnam przestać wcierać w skalp?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Było kilka razy pisane ze w skalp może powodować wypadanie...

      Usuń
  49. czy po tym włosy szybciej rosną ?
    jak tak to kiedy się zauważa jakieś różnice? ':))

    OdpowiedzUsuń
  50. Ja kiedyś używałam zbyt dużej ilości oleju, ale teraz robię podobnie jak Ty :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Anwen:) Jestem Ci bardzo wdzięczna:) dzięki tobie pokochałam moje kręcone włosy i chyba z wzajemnością bo ostatnio po 3 miesiącach szczególnego dbania o nie (wg Twoich wskazówek) zaczęły się w końcu układać:):):) już się tak nie puszą, zrobiły się lśniące:) zaczynam być z nich dumna:)W przyszłym roku wychodzę za mąż i mam nadzieję że do tej pory moje włosy będą chociaż troszkę tak piękne jak Twoje:) Dziękuje Ci bardzo za to że stworzyłaś ten blog:) Pozdrawiam Cię serdecznie Iza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iza strasznie mi miło :))) Bardzo się cieszę, że mogłam pomóc :* może kiedyś pokażesz nam się w MWH? :)

      Usuń
  52. Anwen ! pomocy ! jakim szamponem umyć włosy po olejowaniu ? zgodnie z instrukcją nałożyłam olej rzepakpwy (bo innego nie miałam) i trzymałam 1 h. potem umyłam włosy 2 razy szamponem Nivea Baby i włosy jak wyschły były tłuste więc rano umyłam Palmolive, na razie nie wiem w jakim są stanie bo są mokre. jakim szamponem myć włosy, żeby uniknąć takich sytuacji ?

    OdpowiedzUsuń
  53. Anwen, ja dopiero niedawno trafiłam na Twojego bloga i powoli zgłębiam tajniki dbania o włosy. Mam długie, suche i kręcone. Koszmarek. Jeśli możesz to napisz mi czy olej nakłada się na suche włosy czy na mokre ?

    OdpowiedzUsuń
  54. Włosy lekko zwilżam wodą - zwłaszcza końcówki, jeśli są nazbyt suche. A następnie olej (mieszanka kokos+jojoba, albo sam jojoba) wlewam na dłonie, rozprowadzam po nich, a później siup - na włosy i głaszczę. Część wcieram w skórę głowy. Na koniec - niezbędne rozczesanie włosów grzebieniem, żeby olej się równomiernie rozprowadził. Można też od razu - olej na grzebień (tak, żeby naolejowana część grzebienia przylegała do włosów podczas czesania) i rozczesujemy włosy - konieczne przed tym jest jednak wcześniejsze rozczesanie tychże. Aha - ja olej zostawiam na noc. Można chustkę na czerep założyć.. i idziemy spać - ale tylko z jojobą tak robię. A rano - dwukrotne mycie skalpa - szamponem z glinką/orzechami shikakai. Najłatwiej po zwilżeniu włosów wodą - sam szampon wetrzeć we włosy (jak nie ma SLESa, to dużo tego szamponu może iść - zwłaszcza jeśli olejowało się kokosem), a później stopniowo wody dodawać. Drugie mycie - normalnym trybem.
    A na koniec - przelać wodą z dodatkiem soku z cytryny (świeżo wyciśniętej, rzecz jasna, można przez sitko lać tęże, żeby farfocle we włosach nie zostały ;) ).

    OdpowiedzUsuń
  55. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  56. kupiłam olej kokosowy....gdy 1 raz go użyłam byłam zachwycona! włosy lekkie, miękkie po prostu super.
    używałam go co 2 dzień i teraz mam JEDNO WIELKIE SIANO!
    GDZIE POPEŁNIŁAM BŁĄD?

    OdpowiedzUsuń
  57. cześć Anwen

    jestem początkująca, ale pochłonęła mnie całkowicie Twoja wiedza na temat włosów. Mam włosy blond, farbowane od niepamiętnych czasów zawsze na blond( mniej więcej co 6-8 tygodni). Ale do rzeczy - olejowałam olejkiem migdałowo - papajowym z Rossmana i takie siano mi wyszło, ze coś strasznego! Włosy nie były ani miękkie, ani błyszczące, siano skołtunione jedne wielkie! Normalnie jak kłąb mokrej wełny.Po olejowaniu włosy umyłam szamponem HIPP dla dzieci. Co się stało, ze taka masakra mi wyszła?

    OdpowiedzUsuń
  58. po umyciu po tym oleju użyłam MS Potter - tą z jedwabiem i aloesem, to jakoś wyglądały...

    OdpowiedzUsuń
  59. Olejowanie - niestety nie dla mnie.

    Z zazdrością czytam o technikach i efektach olejowania, dobieraniu odpowiedniego dla swojego rodzaju włosów i zastanawiam się, czy ktoś ma taki problem jak ja - alergię na oleje.
    Próbowałam stosować olej lniany, oliwę z oliwek, babydream. W moim wypadku kończy się to przesuszem włosów, ale to jeszcze nic:) skóra mojej twarzy napina się i wysusza, łzawią mi oczy, a próba z olejem lnianym skończyła się wręcz dusznościami... tak więc dziękuję, dalej nie próbuję :P jako alternatywę dla olejowania wprowadzam kremowanie i aloes.
    Anwen słyszałaś może o takim przypadku? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  60. O!
    Dzisiaj przeżyłam swoją pierwszą przygodę z olejowaniem. Nałożyłam wczoraj wieczorem, potrzymałam całą noc. Budzę się dzisiaj i taka dziwna plamka na ramieniu, no nic, naiwnie pomyślałam, że ostatnio jadłam za dużo mleka i to ono mnie uczuliło. Poszłam umyć włosy, wychodzę spod prysznica, zerkam w lustro, SZOK, twarz cała w czerwonych plamach. Nigdy nie byłam uczulona na kokosy (no ale za często to ich nie jadam) i w ogóle to jest bardzo rzadka alergia ;/
    Możliwe, że trzymałam olej na włosach za długo, użyłam go za dużo albo jakiejś nieodpowiedniej firmy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, ale to najprawdopodobniej alergia i co gorsze podejrzewam, że możesz podobnie reagować na większość olei :/ Możesz spróbować nałożyć go jeszcze na same włosy (z dala od skóry) i trzymać go powiedzmy godzinę przed myciem.

      Usuń
  61. Jeżeli butelka z olejkiem wyślizguje się z ręki można założyć na nią [na butelkę]zwykłą gumkę recepturkę. Kilka obwojów zapewnia bardzo dobry efekt antypoślizgowy.
    pozdrawiam ciepło =]

    OdpowiedzUsuń
  62. Mam puszące się, falowane włosy (i zdaje się wysokoporowate), w związku z czym zakupiłam "Jedwab" w płynie z Green Pharmacy. Ma 1-2 lekkie silikony i oleje - chcę go używać jako zabezpieczenie końcówek włosów i lekkie przygładzenie puchu na długości resztką, która zostanie mi na dłoniach. Jednak zaczęłam też swoją przygodę z olejowaniem. Byłabym bardzo wdzięczna, gdybyś wyjaśniła mi jak olejować włosy kiedy między myciami chcę je zabezpieczać silikonami(lekkimi). Czy muszę myć włosy przed każdym olejowaniem? A może skoro i tak po olejowaniu zmyję "jedwab" to ta cienka jednorazowa warstewka nie zaszkodzi olejowi w dotarciu do włosów? Przepraszam, jeśli to głupie pytania, ale trochę się pogubiłam:) Będę ogromnie wdzięczna za odpowiedź:)

    OdpowiedzUsuń
  63. A jak jest z używaniem odżywek b/s? Chodzi mi o to czy osłabię w jakiś sposób działanie oleju, jeżeli po myciu nałożę odżywkę Zaji b/s (taka w plastikowym opakowaniu jak szampon) i po dwóch dniach nałożę olej. Ta odżywka na pewno zawiera dimethicone.

    OdpowiedzUsuń
  64. Anwen
    proszę napisz jakim szamponem najlepiej zmywać olej?
    Ja zmywałam szamponem Joanna zz apteczki babuni jajecznym ale przeczytałam gdzieś że jeśli się zmywa szamponem z sls to tak jakby się wcale tego oleju nie nałożyło bo taki szampon usuwa dobre właściwości oleju. Czy to prawda? Ja mam wrażenie że wszystkie mają sls.
    Proszę odpowiedz. pozdrawiam
    anusss

    OdpowiedzUsuń
  65. Anwen
    czy próbowałaś olejków minti shop z amlą?
    a może któraś z Was dziewczyny próbowała? jestem ciekawa czy działanie różni się od tej "drogiej" amli? :)
    pozdrawiam
    Natalia

    OdpowiedzUsuń
  66. Pewnie mnie zlinczujecie, ale ja osobiście nalewam olej (z pestek winogron, bardzo tani) do kieliszka bądź szklanki w zależności co mam pod ręką, podgrzewam go, a nastepnie za pomocą strzykawki wciskam we wcześniej zapleciony warkocz. Używam do tego dużej ilości, tak że rzeczywiście olej spływa, a całe włosy są nim pokryte (tam w środku warkocza również). Całość zwykle zostawiam zawinięte w jednorazowy ręcznik fryzjerski na całą noc. Ten olej z włosów zmywa mi się dobrze, dlatego pozwalam sobie na takie ilości ;)

    OdpowiedzUsuń
  67. Witam,
    Od niedawna czytam Twojego bloga,ale już na tym etapie mogę powiedzieć,że bardzo pomógł mi w walce o piękne włosy.Wcześniej miałam przesuszony skalp,z którym nie mogłam sobie poradzić,bardzo wypadały mi włosy,teraz ten problem znikł. Należało jedynie zmienić pielęgnacje,odstawić suszarkę itd... Zaczęłam też używaćwcierek i olejować włosy,najpierw kupiłam olejek babydream fur mama,ale wczoraj zaopatrzyłam się też w olejek z czarnuszki Sahar i olej kokosowy Biqoil. Mam kilka pytań związanych z tymi właśnie olejami. Po pierwsze gdzie powinnam je przechowywać ?Po drugie czy mogę je podgrzewać ? Oleje schowałam do lodówki i olej kokosowy po wyciągnięciu był białą bryła,rozpuściłam go w miseczce ,która stała w rondlu z gorącą wodą ale nie wiem czy dobrze zrobiłam. Doradź mi jak postępować z olejami o których wspomniałam wyżej. Z góry dziękuję za odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
  68. Hej, a co później robicie z włosami? Czy nakładacie folie i ręcznik na włosy (tak jak w przypadku nakladania maski), czy zostawiacie włosy rozpuszczone?

    OdpowiedzUsuń
  69. Hej. Wykonywałam niedawno keratynowe prostowanie (z powodu wysokoporowatości, puszenia - moje włosy nie są zniszczone ani kręcone). Po zabiegu potrzebuję odpowiedniej pielęgnacji by przedłużyć efekt lśniącej, gładkiej fryzury. Olejowałam kiedyś włosy na sucho, ale nieodpowiednio dobranymi produktami i zrezygnowałam z powodu aplikacji (cała łazienka była w oleju) i marnego efektu - zły olej, ot co! Trafiłam tu i.... pokusiłam się na wypróbowanie sposobu nakładania jako serum. I jest to strzał w dziesiątkę! Moje wysokoporowate włosy polubiły się z olejem konopnym, z pestek malin i ze słodkich migdałów. Dodaję do niego wodę źródlaną i odżywkę ziaja kozie mleko (bez sls, soli, alkoholu, silikonów). Pasmo po paśmie smaruję dokładnie, zawijam w koczek i po dogodnym dla mnie czasie spłukuję szamponem Babydream. Metodę stosuję od tygodnia, ale nigdy w życiu nie byłam tak szczęśliwa patrząc w lustro. Moje przetłuszczające się włosy są miękkie, lśniące, lekkie i uniesione u nasady. I wbrew opiniom niektórych osób o nie natłuszczaniu tłustych włosów śmiało mogę stwierdzić, że moja fryzura pierwszy raz od ponad 15 lat pozostaje dłużej świeża. Dziękuję za Twojego bloga i pomocne wpisy! :-) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  70. Wczoraj planowałam włosy olejem kokosowym który pozostawilam na noc. To był mój pierwszy raz :) rano wstałam i zmywalne olej szamponem bambino i nalozylam maskę na 3 Mon. Jednak po wyschnieciu wlosy były nadal tłuste. Spieszylam się jednak do pracy więc po prostu je upielam . Wieczorem jednak mam ważne spotkanie i chciałabym moc rozpusciic włosy. Czy mogę je jeszcze raz umyć i nałożyć maskę? Niestety nie zdążę kupić odżywki którą się skończyła, a bez nałożenia maski moje włosy będą wyglądały jak siano. Co mi doradzacie?

    OdpowiedzUsuń