30 dni dla włosów: olejowanie na żel aloesowy


Próbowałam już chyba wszystkiego! Olejowania na miód, siemię lniane, glicerynę, nawilżające mgiełki (również te na bazie aloesu) czy odżywki, a jakimś cudem ominęłam olejowanie na żel aloesowy. W ramach akcji 30 dnia dla włosów postanowiłam więc wypróbować jeszcze jedną metodę i okazało się, że niechcący odkryłam swój nowy, ulubiony sposób olejowania włosów.

Sprawa wygląda bardzo prosto. Na suche włosy nałożyłam czysty żel aloesowy – raczej cienką warstwą tak by włosy były tylko lekko wilgotne, a na to nałożyłam standardową dla siebie ilość oleju, tym razem był to Roucou. Sam olej mam od niedawna, więc jeszcze niewiele mogę Wam o nim powiedzieć, poza tym, że ma przyjemny zapach i intensywnie pomarańczowy kolor. Obawiałam się czy nie zafarbuje mi dłoni, ale nic takiego się nie stało. Mimo wszystko raczej nie polecam go blondynkom, bo może nie po jednym użyciu, ale regularnie stosowany mógłby zmienić odcień włosów na żółtawy.

Mix aloesowo-olejowy potrzymałam na włosach około godziny po czym zmyłam szamponem. Na koniec nałożyłam jeszcze niewielką ilość takiej mocno przeciętnej odżywki, która sama z siebie nic z moim włosami nie robi. Zrobiłam to oczywiście celowo, bo byłam ciekawa jak zadziała sam olej z aloesem, a nie chciałam zupełnie rezygnować z odżywki, bo ostatnio moje włosy ciężko się rozczesują.

Już przy spłukiwaniu czułam, że włosy zostały maksymalnie nawilżone, a po wysuszeniu okazało się, że się nie pomyliłam. Włosy były gładkie i lejące się jak za starych dobrych czasów. W dotyku przypominały wręcz atłasową wstążkę i nie mogłam przestać ich dotykać. Szczerze mówiąc tak nawilżone nie były już dawno i nawet moja najlepsza, naprawdę mocno nawilżająca maska nie dawała tak świetnego efektu. O tym, że moje włosy na nowo pokochały aloes dowiedziałam się już jakiś czas temu, ale skala tej miłości przeszła moje oczekiwania :D No cóż, nie pozostaje mi nic innego jak dawać im to, czego chcą i włączyć aloes na stałe do mojego włosowego repertuaru.

A jak Wasz udział w akcji? Udało Wam się nie opuścić dotąd żadnego dnia? :)

Pozdrawiam Was serdecznie,
Anwen

PS Zgodnie z obietnicą tym razem mam jeszcze miejsce dla Was, w którym możecie się podzielić linkami do swoich blogów. Pamiętajcie by dodawać tylko wpisy związane z Akcją #30dnidlawlosow!


Udostępnij

49 komentarze:

  1. Możecie polecić jakiś sprawdzony żel aloesowy? Chcę go stosować głównie na włosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z Gorvity jest b. fajny :) do kupienia np. na doz.pl

      Usuń
    2. Maja szkodliwe skladniki. Najlepiej wlasnie equlibra bo ma najwiecej aloesu i brak zlej chemii

      Usuń
    3. Polecam tez galaretke aloesowa z firmy forever

      Usuń
    4. Najlepszy skład ma żel aloesowy z Equlibry 😉

      Usuń
    5. Można też samemu zrobić z półproduktów :) Wystarczy aloes, woda i guma ksantanowa ;)

      Usuń
    6. A gdzie można zel z equlibry kupić?

      Usuń
    7. http://triny.pl/ np :)

      Usuń
  2. Ja też w ramach Twojej akcji olejuję na żel aloesowy i też jestem bardzo zadowolona z efektów, z tym, że ja najczęściej trzymam taką mieszankę na włosach przez całą noc.

    OdpowiedzUsuń
  3. Aktualnie olejuję na płukankę z siemienia. Sam olej niekoniecznie sprawdza się na moich włosach. Na dniach dołączę do pielęgacji olej musztardowy, może z nim bardziej polubią się moje włosy.
    PS Kwadraciki w tabeli regularnie są zamalowywane, więc z systematycznością idzie mi całkiem dobrze. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chciałabym zobaczyć efekty takiej mikstury po saunie ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. zaciekawiłaś mnie tym sposobem... z chęcią bym go wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Poprawnie bedzie - raczej nie polecam go blondynkom. Sorry, musiałam
    :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda, ze nie dałaś zdjecia

    OdpowiedzUsuń
  8. gdzie mozna kupic taki zel?

    OdpowiedzUsuń
  9. takie wpisy lubie najbardziej, za nimi tesknie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie oraz... Moje Włosowe Historie. To była wspaniała inspiracja! Jaka szkoda, że zniknęły :(

      Panna Agnieszka

      Usuń
  10. Farbowal ktos wlosy loreal cool cover?zastanawiam sie czy moge zafarbowac samym odcieniem bazowym 4.0 czy musze do niego dodac inny odcien. Np 5.0 + 5.1? Prosze o pomoc.

    OdpowiedzUsuń
  11. Co mogę robić z tym właśnie żelem na włosach?? Nakładać solo, później zmyć ?:) Co innego ?:) Zostawia jakaś tłustą otoczkę na wlosach ?

    OdpowiedzUsuń
  12. Czy bedzie on bezpieczny do twarzy ?? Czy jest ryzyko ze zapcha?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecież on jest pierwotnie przeznaczony do twarzy. Aloes łagodzi i przyspiesza gojenie.

      Usuń
    2. wyciąg z aloesu jest uznawany jako komodogenny dla skóry trądzikowej.

      Usuń
    3. bzdura...

      Usuń
  13. Mam pytanie odnośnie tego sposobu olejowania. Czy włosy myjemy bardzo dokładnie czy tak aby jakies resztki oleju zostały? Bo zazwyczaj olejuje i pozniej nakładam odżywkę, by zemulogowała olej i wtedy mam poczucie, że olejowanie coś mi dało i całkiem nie zmyłam oleju. Bardzo proszę o odpowiedz ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja polecam też olejowanie na płyn micelarny (często zawierają glicerynę i są z reguły pod ręką w łazience) w razie kryzysu zaopatrzeniowego :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Myślisz, że na zniszczonych wysokoporach też się sprawdzi? :)
    Kilka dni opuściłam, ale próbuję chociaż małą rzecz codziennie robić dla włosów i jakoś łatwiej to idzie.
    Pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Anwen, dziewczyny a ci myślicie imo olejku Aussie 3 miracle oil di zniszczonych włosów? Jestem bardzo ciekawa waszych opinii... Skład: cyclopentasiloxane, dimethiconol, parfum, simmondasia chinensis seed oil, persea gratissima oil, macadamia ternifolia seed oil, limonene, benzyl salicylate, hexyl cinnamal, benzyl alcohol, linalool, coumarin.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do olejowania zdecydowanie nie nadaje się. Do zabezpieczania końcówek jak najbardziej. Ewentualnie na suche spuszone włosy można rozetrzeć kropelkę w dłoniach i spróbować je ujarzmić :)

      Usuń
  17. Ciekawy pomysł. Muszę sprawdzić.
    Ja jestem z siebie dumna, bo codziennie jest co najmniej wcierka (wcześniej nigdy nie miałam takiego dłuuugiego wyniku) i jeszcze dodatkowe zabiegi zależnie od dnia mycia / nie-mycia.
    Dziękuję Ci za pomysł. Razem raźniej. Mam nadzieję, że motywacja pozostanie na dłużej niż 30 dni.
    Twoja ulubiona maseczka (z żółtkiem) to prawdziwa rewelacja! Jakie włosy miałam, wow :). Po 3 dniach wciąż zachwycałam się skrętem włosów i ich blaskiem :). Planuję ją powtarzać.

    OdpowiedzUsuń
  18. Muszę koniecznie wypróbować. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  19. Wspaniały sposób na nawilżenie :) U mnie sprawdza się także Aniu olejowanie na maskę z aloesem, np. na kallosa aloe czy OMIĘ z aloesem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gdzie kupilas omię aloesową? i za ile? ;d

      Usuń
  20. Ja wyprobuje na pewno ale prawdziwy sok wciśnięty z aloesu :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja probowalam nakladac aloes na wlosy ale nigdy z olejem.Ciekawe voz tego wyjdzie.

    OdpowiedzUsuń
  22. Już kiedyś słyszałam o tym sposobie, ale jeszcze nie próbowałam :) Teraz czekam na mój żel, który leci do mnie z Chin i jak doleci to koniecznie odgapię :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Wypróbowałam Twój sposób i efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania, będe go kontynuować pare tygodni, pierwszy raz od dawna coś pomoglo mi na puszące sie wlosy, a próbowałam juz dużo specyfików od masek np. z siemienia, keratynowych, proteinowych po płukanki czy zwykłe balsamy i oleje, jednak nic nie dało TAKIEGO efektu jak olejowanie na żel aloesowy Dziękuje :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Czy jest możliwość wysłania do Ciebie zdjęcia włosów?
    Potrzebuję fachowej porady bo sobie nie radzę 😑

    OdpowiedzUsuń
  25. Niestety ominelam 3 dni przez szal w pracy. Oprocz tego radze sobie calkiem dobrze, tyle rzeczy do wyboru, ze nic tylko wlasnie wybierac i testowac. Moim pewniakiem jest glutek lniany nakladany pod olej, mam swietne wlosy po nim. A jak sie kreca! Nie wyobrazam sobie jednak nie rozczesac wlosow na sucho (rzadki grzebien drewniany) wiec tworzy sie lekki puch, co naprawiam kropla olejku. Bardzo fajna akcja, latwiej sie zmotywowac do pielegnacji w grupie.

    OdpowiedzUsuń
  26. ja uzywam zelu aleosowego z Holiki jest ekstra :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Dziewczyny, pomóżcie!
    Moje włosy są falowane, średnio grube i średnio gęste, długie prawie do pasa, farbowane na rudo henną. Zawsze zachowywały się odpowiednio, byłam z nich bardzo zadowolona. Ostatnio jednak kompletnie nie chcą się układać, skręt się nie trzyma, wiszą smętnie. Jeszcze nie chcę ich ścinać, planuję zapuścić do paska od spodni. Możecie polecić jakąś pielęgnację dla takich włosów? Żeby ładnie się kręciły (nie chcę stosować lokówki czy termoloków codziennie, zwykle je zawijałam na palec kiedy były mokre, ale ostatnio ta metoda się nie sprawdza - włosy są kręcone na końcach ale smutno wiszą). Zastanawiam się, czego potrzeba takim włosom aby odzyskały życie. Powtarzam, że oprócz nieznacznego podcięcia końców ostre cięcie nie wchodzi w grę :P
    Bardzo proszę o rady! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może brak im protein? zwykle właśnie po porządnej ich dawce skręt się poprawia, a włosy odzyskują życie :)

      Usuń
    2. Po latach hennowania moje też tak "padły". Porządne wyszorowanie mocniejszym szamponem, potem mocno proteinowa maska, potrzymać ile lubisz - 5-15 minut, spłukać i dać odżywkę emolientowo-nawilżającą. Hennowane włosy lubią troszkę więcej protein, niż nie-hennowane.
      Mogły się poluzować ze skrętem, bo są coraz dłuższe i coraz cięższe?

      Usuń
    3. Maskę proteinową stosuję około raz na tydzień, tak samo jak szampon oczyszczający, bo boję się przeproteinowania, i szczerze nie zauważam jakiejś poprawy... Na pewno przez długość gorzej się układają, ale z długości nie chcę rezygnować. Hm...

      Usuń
  28. Czy krem Alantan Dermoline byłby dobry do kremowania włosów?

    OdpowiedzUsuń
  29. Muszę spróbować z tym aloesem a może u mnie też da taki efekt ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Uwielbiam aloes jako bazę pod olejowanie! :) Odkryłam ten sposób przypadkowo - zazwyczaj żel aloesowy z gorvity + olejek np. ze śliwki super sprawdzał się na twarz, ale na włosy działa równie dobrze. Trzeba tylko uważać żeby nie założyć za dużo

    OdpowiedzUsuń
  31. Czy żel aloesowy mogę nałożyć także na skalp? :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Gdzie można kupić ten olejek Roucou?

    OdpowiedzUsuń