30 dni dla włosów: moje podsumowanie


30 dni dla włosów to miało być tylko niewinne wyzwanie, które pozwoli mi wrócić do dawnej regularności w dbaniu o włosy. Okazało się o wiele trudniejsze niż myślałam, ale z zupełnie innych przyczyn niż się spodziewałam. Wybrałam sobie wyjątkowo kiepski miesiąc na jego realizację, bo dwie przeprowadzki, a do tego jeszcze cała lista innych komplikacji, które mnie w tym czasie spotkały nie sprzyjała dbaniu o włosy. Mimo wszystko uważam, że to był dla moich włosów dobry miesiąc, bo gdyby nie akcja i myśl o tym, że będę musiała się Wam później z niej 'wyspowiadać' to pewnie bym o nich zupełnie zapomniała.

Porażki

Zacznę może od tego co mi się nie udało. W ramach akcji planowałam między innymi zadbać porządnie o włosy od środka. Miałam pić skrzypokrzywę, wrócić do oleju z wiesiołka i koktajlów z pietruszką. Przez chwilę myślałam nawet o drożdżach, ale ten pomysł ostatecznie odrzuciłam. I choć nie przepadam za suplementami kusiło mnie przetestowanie TYCH tabletek, ale dopiero teraz je zamówiłam.

Nie udało mi się zrealizować ani jednego z tych postanowień, mimo, że życie, a właściwie mój organizm dobitnie mi ostatnio pokazał jak ważne jest to co jemy i pijemy! Nie będę wdawać się w szczegóły, powiem tylko, że przez własną głupotę udało mi się wypłukać z organizmu potas i doprowadzić się do bardzo już poważnego stanu spowodowanego jego niedoborem :/

Mam nauczkę i motywację by bardziej o siebie zadbać, a teraz, gdy w moim nowym domu pojawiła się prawie już ukończona kuchnia będę miała okazję by jednak wprowadzić w życie postanowienia :)

Sukcesy

Tych na szczęście było więcej! :)) Przede wszystkim odkryłam swój absolutnie ulubiony sposób olejowania włosów (KLIK) i dzięki temu, że dawał tak świetne rezultaty sięgałam po niego bardzo często, regularnie przed co drugim myciem. Przyłożyłam się też do wcierki i robienia masażów i choć efekt nie był powalający  (KLIK) to i tak jestem z niego zadowolona. Teraz, kiedy znów zależy mi na przyspieszonym poroście (niedługo wytłumaczę Wam dlaczego) planuję testować kolejne wcierki i od kilku dni na tapecie mam 'maść końską'. Jak się sprawdzi? Napiszę Wam na pewno za miesiąc :)

Za sukces mogę uznać również regularne przykładanie się do aplikacji masek. Dobrze wiem, że znaczenie ma nie tylko co na włosy nałożymy, ale też to w jaki sposób to zrobimy. Pisałam kiedyś jak nakładać maski by działały jeszcze lepiej (KLIK) i zastosowałam się do własnych rad. Mówiąc w skrócie nakładałam maski na dobrze odsączone z nadmiaru wody włosy, wczesywałam tangle teezerem, masowałam metodą Henri, a na koniec jeszcze nakładałam foliowy czepek i ręcznik. Takie combo maksymalizujące skuteczność :)

Wróciłam też do zabezpieczania końców i odżywiania włosów pomiędzy myciami. Tutaj przetestowałam praktycznie wszystko co miałam pod ręką: balsam do ciała, krem do rąk, oleje, silikonowe sera, odżywki b/s i d/s, a nawet maski. Końcom co prawda niewiele to pomogło, bo już były rozdwojone (na szczęście kilka dni temu je podcięłam), ale wyrobiłam sobie nawyk, o który mi chodziło. 

Wnioski

Przede wszystkim jeden - TO DZIAŁA. Regularne powtarzanie konkretnej czynności, najlepiej każdego dnia bardzo szybko staje się naszym nawykiem i robimy go później odruchowo bez konieczności zastanawiania się nad nim. Mój wieczorny rytuał pielęgnacyjny: twarzowo-włosowy, sprawił, że nie tylko wyglądam lepiej, ale przede wszystkim czuję się lepiej. I choć wcześniej zarzekałam się, że nie mam ani czasu, ani sił na coś takiego to teraz jest to dla mnie równie oczywiste jak umycie zębów ;)


Jestem bardzo ciekawa jak było u Was - czy dostrzegłyście pozytywne rezultaty akcji? Jakie nawyki udało Wam się w sobie wyrobić? Cały czas zastanawiam się też nad tym w jaki sposób podsumować akcję. Przez to właśnie tak długo zwlekałam z tym wpisem, ale niestety pomysłu wciąż brak :( Koniecznie dajcie znać jeśli coś przychodzi Wam do głowy.

Pozdrawiam Was serdecznie,
Anwen


Konkurs

Zgodnie z obietnicą chciałabym też nagrodzić trzy z Was za czynny udział w akcji i promowanie jej na Instagramie. Wybór nie był prosty i wszystkim bardzo dziękuję za udział, ale ostatecznie wybrałam trzy zdjęcia, które najbardziej przyciągnęły moją uwagę:



Nagrodami są oczywiście moje maski (KLIK). A dokładniej zestaw wszystkich trzech rodzajów (do wysokiej, średniej i niskiej porowatości).


Udostępnij

51 komentarze:

  1. Mam nadzieję, że znajdziesz już teraz chwilę czasu i spokoju, żeby zadbać o zdrowie. Mi te 30 dni bardzo się przydało, szczególnie jeśli idzie o nabyty nawyk wcierania: nareszcie znormalizowana i nawilżona skóra głowy.
    Może znowu linki do blogów i jakiś ,,kod" tytułu posta w stylu ,,30 dni - cel" np. ,,30 dni - operacja dociążenie", ,,30 dni - ograniczenie przetłuszczania"?

    OdpowiedzUsuń
  2. cześć
    co pomoże mi w zagęszczeniu włosów?
    ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcierki i masaż głowy :) u mnie w tej kwestii szczegolnie zadziałał Jantar (ten z nowszym, aktualnym składem). Wewnetrznie pomogła mi też herbatka z pokrzywy i drożdże

      Usuń
    2. Ten z takim jakby atomizerem? Bo tylko taka widzę odżywkę. Taka plastikowa, ciemna butelka i atomizer taki jakby wydłużony? Nigdzie nie umiem znaleźć żadnych w szklanych pojemnikach 😒

      Usuń
    3. Tak, niedawno zmienili opakowanie na atomizer - moim ,zdaniem zdecydowanie na plus :)

      Usuń
    4. To nowe opakowanie jest super, bardzo wygodnie się używa :D

      Usuń
  3. Bardzo ciekawa akcja, chociaż za późno się o niej dowiedziałam to jeszcze wszystko przede mną. Mam w planach na pewno podcięcie włosów bo urosły mi już po 3 miesiącach od ostatniego cięcia i układają się nie tak jak bym chciała. Dodatkowo pomyślę nam maseczkami i zabezpieczeniem końcówek.

    OdpowiedzUsuń
  4. wzięłam udział w akcji i najpierw testowałam właśnie maść końską ale po dwudziestu dniach musiałam przerwać test bo miałam niewyobrażalnie przesuszony skalp :( na drugie podejście wybrałam khadi który niestety wcale sytuacji nie poprawił a wręcz pogorszył łupież. Plus że wypracowałam nawyk wcierania czegoś przed każdym myciem ale teraz potrzebuje czegoś nawilżającego, jaka wcierka będzie najlepsza? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dwie rzeczy do których nie mogłam się zmotywować:
    - olejowanie
    - wcierki.

    Z olejowaniem poszło mi baaardzo dobrze, z wcieraniem znacznie gorzej, ale i tak udało mi się zaskoczyć samą siebie :) Kwiecień był trudny i dla mnie (chociaż na pewno bez porównania z Tobą), ale czuję, że w maju będę jeszcze bardziej systematyczna :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Aniu może ankieta? Co robiłyśmy i co zauważyłyśmy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słaby pomysł. Ankiety zajmują mnóstwo czasu a Ania wiele razy wspominała ze ma mnóstwo zajęć związanych z przeprowadzka

      Usuń
    2. mysle ze ankieta do wypelnienia nie jest az takim.problemem..bardziej jej pozniejsze opracowanie..mysle ze gdyby mialo sie nawet pojawic za 2 czy 3 miesiace to bardzo fajnie i super pomysl na posta.

      Usuń
    3. podbijam :))

      Usuń
    4. ale mało prawdopodobne

      Usuń
  7. "Mój wieczorny rytuał pielęgnacyjny: twarzowo-włosowy" -a jaki jest ten twarzowy? Pytam, bo czytałam kiedyś u Ciebie o minimalizmie w pielęgnacji cery i zastanawiam się jak to dokładnie wygląda teraz:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Niestety mnie też się nie udało spełnić swoich postanowień.Do końca kwietnia miałam Armagedon w pracy toteż wyzwanie przeniosłam na maj :). Zakupiłam tonik Orientany i olej z pestek moreli na końcówki. Zobaczymy co to da.

    OdpowiedzUsuń
  9. Może pod tym postem osoby, które mają blogi będą mogły dodać wpisy z swoich podsumowań?

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  11. Hej, a czemu zrezygnowałaś z drożdży? Właśnie zastanawiam się czy nie zacząć ich codziennie pić żeby przyspieszyć porost włosów, ale wolałabym najpierw poznać Twoją opinię. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Cześć :) Mój komentarz nie jest na temat, ale właśnie przetestowałam Twoją maskę do włosów wysokoporowatych i naprawdę jestem pod wrażeniem, moje włosy nie wyglądały tak dobrze od dawna :D
    Podsumowując po prostu chciałabym pogratulować, czekam niecierpliwie na nowe produkty.

    OdpowiedzUsuń
  13. U mnie z tą pielęgnacją też tak sobie :) Miały być maski, olejowanie, a tu z dzieckiem rzadko kiedy uda mi się coś nałożyć :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Myśle że jedyny sposób na podsumowanie akcji to napisanie co się robiło, co się miało robić, a nie robiło i pytanie dla chętnych czyli czy odkryło się jakąś nową metode/produkt co nie jest do tego przeznaczony w pielęgnacji włosów.

    OdpowiedzUsuń
  15. Mysle, ze ankieta bylaby najwygodniejsza. Dodatkowo moznaby podpiac w zalaczniku Twoja tabelke. Nie chcialo mi sie jej drukowac wiec zaznaczalam wszystko na komputerze ;) Najtrudniej bylo mi sie przekonac do domowych masek z zoltkiem- ani razu nie nalozylam jej na wlosy. To samo z wcierkami, zupelnie rzucilam to w kat. Spodobaly mi sie efekty po glutku z siemienia i pozniejszym olejowaniu, dawno nie mialam tak kreconych wlosow :))

    OdpowiedzUsuń
  16. Moim zdaniem nie za bardzo da się podsumować taką akcję, myślę, że najlepszym wyjściem (dla chętnych, którzy wzięli udział w akcji) będzie po prostu opisanie swoich spostrzeżeń w komentarzach, najciekawsze możesz opublikować na blogu, bo ciężko będzie znaleźć ciekawe metody/sposoby/produkty w komentarzach jeśli będzie ich dużo :) kto będzie chciał przeczyta wszystkie komentarze a reszta przeczyta tylko Twój post z najciekawszymi wg Ciebie :)

    Ja oczywiście wzięłam udział w akcji, ale szczerze to poległam na maksa :) więc nie mam się czym chwalić, też jestem w trakcie remontu/przeprowadzki. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Następnym razem napisz, co będzie brane pod uwagę przy roztrzygnięciu konkursu, bo ja (i widziałam ze parę innych dziewczyn tak samo) biorąc udział wstawiłam Twoje zdjęcie :(

    OdpowiedzUsuń
  18. Czesc, wybieram sie niedlugo do fryzjera na sombre. :) Czytalam wiele razy ze przed rozjasnieniem wlosy powinny byc tluste, nie nalezy ich myc tego samego dnia. Czy dotyczy to takze koloryzacji koncowek? Czy moge przed pojsciem do fryzjera nalozyc np olejek i w ten sposob zabezpieczyć je troche przed uszkodzeniem?

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wlosy powinny byc 'tluste' aby ochronic skalp przed farba/rozjasniaczem..na sombre nie jest to konieczne, aczkolwiek nie zaszkodzi, gdyz fryzjer po koloryzacji Ci po prostu umyje,bez sensu chyba specjalnie je myc przed wizyta. Co do olejku, odradzam, wlosy przetluszczone na dlugosci olejem, a niedaj boze jakimis silikonami nie przyjma farby czy rozjasniacza tak jak powinny. Jeali chcesz je zabezpieczyc to polecam jak najlepiej je odzywiac do tej wizyty,olejowanie,maseczki, a przy ostatnim myciu przed wizyta umyc po prostu oczyszczajacym szamponem, poprosic fryzjerke zeby rowniez podciela konce, nawet te 2-3 cm,i po wizycie rowniez bardzo dbac o wlosy:)

      Usuń
  19. Bardzo fajny, ciekawy post:) Wcierki do włosów i masaże zamierzam przetestować:)
    http://www.ladymademoiselle.pl

    OdpowiedzUsuń
  20. Mimo że po cichu też brałam udział w akcji i testowałem ziolko neem. Samo, z henna, z olejami, do mycia z glinkami, z maskami. Niestety nie polubilismy się. 😶 Mimo moich 30 dniowych starań neem nie wpłynął jakoś radykalnie na poprawę stanu wlosow. I po prostu strasznie trudno go splukac. Ale znalazłam dla niego zastosowanie. Najlepsza maseczka do twarzy na świecie! Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  21. Cześć, Anwen!
    Liczę na Twoją poradę, gdyż od dawna czytam Twojego bloga i wiem, że posiadasz ogromną wiedzę, ale do rzeczy. Od pol roku tracę włosy garściami. Robiłam badania, wszystko ok, poszłam do trychologa. Okazało się, że cebulki się duszą, skóra głowy zapchana. Podejrzewam, że to przez olej kokosowy. Przeszłam więc u nich kurację detoxu i używam ich szamponu, lecz włosom coś brakuje. Zamówiłam Twoją maskę do włosów niskoporowatych, bo takie mam. No i tu pytanie. Czy raz w tygodniu po 10 minut nie zaszkodzi skórze głowy i cebulką? Lub czy po masce, umyć np skórę głowy pianką do twarzy, aby wyczyścić skórę? Nie ukrywam, że poszukuje maski żeby im też pomoc rosnąć i się odżywić, a Twoja wydaje się idealna (glinki działają fajnie na skórę mojej głowy, ale boje się co z tym kokosem). Już sama nie wiem co robić, straciłam sporo włosów, nerwów i pieniędzy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rosattiee ciężko powiedzieć, maska nie była badana pod tym kątem :( Może spróbuj najpierw na krócej niż 10 minut i obserwuj skórę głowy, a co do mycia to wystarczy skórę głowy umyć normalnym szamponem, dobrze oczyszczającym. Wato tez regularnie robić peelingi jeśli skóra ma tendencję do zapychania

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź! Maska przyszła i rzcezywiście jest fantastyczna :) Robię regularnie peeling kawowy, do tego szampon i nic więcej. Słyszałaś może o kwasie mrówkowym na skalp? Byłam u lekarki mojej i mi przepisała wcierkę robioną na bazie tego kwasu. Czytałam, że pobudza krążenie, ale czy to bezpieczne?

      Usuń
  22. Dziękuję bardzo za wybranie mojego zdjęcia <3 aż nie mogę uwierzyć, że wygrałam upragnione maski ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Super wszyła Ci tak akcja, pomimo tych małych porażek :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Witam, mam wielki problem i nie wiedziałam pod którym wpisem się pani zapytać, a więc potrzebuje pilnej porady dotyczącej włosów. Farbuje włosy dokładniej pasemka na bardzo jasny blond u fryzjera około 3 lat. Chciałam zmienić kolor włosów pod swój naturalny (mniej wiecej jasny brąz) kupiłam więc farbę LOREAL prefenrence L 7.1 popielaty blond a włosy zamiast wyjśc mi jasny brąz wyszly ciemno-szare, przeswity po pasemkach również szare a odrost mój naturalny wyszedł teraz- bardzo ciepły brąz . Proszę o poradę ile czasu musze odczkać, aby znów pomalować farbą i oczywiście jaki kolor wybrać by mieć ten upragniony jasny brąz?? bardzo prooszę o odpowiedz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anwen raczej nie doradzi ci w tej kwestii bo pisala kilka razy, ze nie zna sie na farbowaniu :(.
      Na twoim miejscu napisałabym wiadomosc do Mysi lub Blond bunny, ewentualnie w komentarzu do Andy from hell, bo dwie w/w panie zawiesiły blogi, a Andy odpowiada na wszystkie komentarze.
      Na w/w blogach było też sporo o farbowaniu, zasady mieszania kolorow, oznaczenia na farbach itd, wiec mozeszsobie poczytac i moze wtedy uda ci sie dobrac odpowiednia farbe :)

      Usuń
    2. Nie da sie przez interney dovtac koloru wlosow. Idz do fryzjeta ktory zobaczy co madz na glowir, okresli twoj wyjscioey kolor i bedzie wiedzial co nalozyc z jakim okstdanten zeby wlosa nir zniszvzyv tylko przefarbowav na taki jaki vhcesz. Tylko po co bralas popielat6 skoto chcialas jasny braz

      Usuń
    3. Gdybym użyła farby jasny brąz, to wyszly by mi prawie czarne. Zrobilam tak kilka lat temu... a ten popiel na obrazku ciemny sie wydawal, myslalam ze wyjdzie ciemniejszy jednak sie mylilam...

      Usuń
  25. też musze sobie zrobić taki miesiąc dla włosów

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja mam pytanie dotyczące olejowania na żelu aloesowym. Wypróbowałam tę metodę i jestem pod wielkim wrażeniem nawilżenia jakie uzyskały moje włosy, ale ponieważ są dość cieknie to od razu zrobiły się bardzo ciężkie i oklapłe. Czy jest coś, co mogę zrobić, aby efekt był taki sam, ale aby fryzura była lżejsza? Produkty nakładam od ucha w dół dlatego byłam zdziwiona, że mimo to były tak oklapłe.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Witaj Anwen, z wielką namiętnością przeglądam Twojego bloga odkąd zaczęłam się interesować włosami. Mam prośbę czy mogłabyś poruszyć na blogu temat włosów farbowanych a naturalnych?

    Próbowałam wrócić z farbowanych (beżowy blond) do naturalnych (tzw. mysi kolor). Ten blond dodał mi uroku, wyrazu, zniwelował niedoskonałości (optycznie zmniejszył mi szeroką twarz, przebarwienia na twarzy nie były tak zauważalne).

    Ostatnio farbowałam 7 miesięcy temu, jakiś czas temu zaczęły mi wypadać więc zajęłam się ich pielęgnacją i nie przyszło mi na myśl żeby je pofarbować.

    Do teraz....., po prostu nie mogę zaakceptować swojego wyglądu. Mam ok. 10 cm odrostu. W swoich włosach jestem nijaka, bez wyrazu, mam wrażenie że się postarzałam bo w blondzie wyglądałam młodziej, nawet jest to zauważalne przez innych. Mam 24 lata i mama czy koleżanki mówią że na farbowanie przyjdzie czas jak będę mieć siwe włosy i żebym ich nie niszczyła bo naturalne są zdrowsze ale czy mają rację? Lepiej mieć naturalne zdrowe ale niedopasowane do nas czy farbowane a zniszczone?

    Czy farbowanie włosów (2-3 razy w roku jak to jest moim przypadku) jest dla nich zbrodnią? Jak uważasz? Lepiej farbować, niszczyć i czuć się w nich dobrze czy jednak postawić na naturalny wygląd?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem specjalistka, ale czytając ten komentarz miałam przed oczami siebie :D Zaczęłam włosy farbować (bardzo nieudolnie) w 3 klasie gimnazjum i po 1 roku studiów powróciłam do naturalnych, tzn. zafarbowałam włosy na kolor zbliżony do naturalnego i tak przez rok regularnego podcinania powróciłam do mysiego blondu na całej długości. Też uważam, że nie pasuje mi ten kolor i źle się w nim czuję, ale obawiam się comiesięcznego rytuału farbowania odrostów i niszczenia włosów. Dlatego zdecydowałam się refleksy, które ładnie rozświetlają twarz, dodają uroku, a przy tym nie niszczę włosów tak bardzo. Możesz też zdecydować się na sombre w profesjonalnym salonie. Według mnie to chyba najlepsze rozwiązanie :)

      Usuń
  28. Zaczęłam z przytupem, a później entuzjazm trochę opadł... ale staram się jak mogę ciągle dbać o włosy :) Nie jest to regularne, ale będzie lepiej ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja niestety nie wytrwalam tak jakbym chciała. Pod koniec mocno odpuscilam i efekty mnie nie satysfakcjonuje :/.

    Mam pytanie z innej beczki. Co polecasz na porost włosów i hamowanie wypadania podczas ciąży? Jakiś plan pielęgnacji na czas ciąży ? Szukałam Ale nie mogłam znaleźć ;) będę wdzięczna za odpowiedź!

    OdpowiedzUsuń
  30. Mam swój własny spoób na olejowanie włosow wlewam do wanny gorącą wode i do niej olejek do włosów np.lniany i się cała zanurzam w tej wodzie razem z włosami, nie dość że skóra nawilżona to też włosy super miekkie, a potem emulguje maską i spłukuje.. nie myje włosów szamponem!

    OdpowiedzUsuń
  31. Dziewczyny proszę pomóżcie, zamówiłam maskę drożdżową babuszki agafii czy rzeczywiście trzymacie ją na włosach tylko 1-2 minuty?

    OdpowiedzUsuń