Półprodukty kosmetyczne – w walce o piękne włosy!

Tak jak Wam obiecałam dzisiaj wpis o moich ulubionych półproduktach kosmetycznych do włosów. Nie jest tego wcale tak wiele, bo tak naprawdę dopiero zaczynam z nimi przygodę (wcześniej skupiałam się raczej na tych do twarzy niż do włosów), ale postaram się opowiedzieć Wam jak najwięcej o tych co już mam :))

No to zaczynamy:


1.       Masło babassu – kupiłam je przede wszystkim dlatego, że odżywka Isana z tym masłem działa na moich włosach cuda. Byłam bardzo ciekawa czy czyste masło również się u mnie sprawdzi. Konsystencję ma podobną do oleju kokosowego, ale mam wrażenie, że szybciej i łatwiej topi się w dłoniach, przez co jest wygodniejsze w użyciu. To masło podobnie jak i kokos zawiera dużo kwasu laurynowego i omega 9 dlatego też jest w stanie wniknąć wewnątrz włosa.  Używam go na kilka godzin przed myciem, nakładając na całe włosy (wilgotne lub suche) i muszę przyznać, że bardzo go lubię. Włosy po nim są wygładzone, błyszczące i nieobciążone. 

2.       Masło kakaowe – mój ostatni zakup, więc jeszcze niewiele mogę powiedzieć o jego działaniu na włosy. Ma za to przepiękny zapach (takiego prawdziwego, słodkiego kakao czy nawet czekolady). Konsystencję ma niestety bardzo twardą i nawet nożem ciężko go wydobyć z opakowania, dlatego zgodnie z radą na stronie ZSK rozpuściłam je i dodałam około 20% oleju ze słodkich migdałów. Konsystencja się poprawiła, a zapach pozostał ten sam! Już teraz mogę go polecić wszystkim wielbicielkom słodkich zapachów, bo podejrzewam, że działanie będzie miał podobne do kokosa i babassu (również wnika we włosy). 

3.       L - cysteina – niestety również dopiero co ją dostałam, więc na konkretną recenzję musicie zaczekać :( Ma postać białych kryształków i okropnie pachnie. Ja mam zamiar go używać do płukanek, takich jak te: http://www.zrobsobiekrem.pl/?plukanki-do-wlosow-z-cysteina,163


4.       Hydrolat oczarowy – co prawda do włosów lepszy byłby aloesowy czy rozmarynowy, ale ja używam go głównie do twarzy dlatego wybrałam oczarowy. Hydrolaty możemy u używać przede wszystkim jako toniki do twarzy, ale mogą nam się przydać również do robienia płukanek, mgiełek czy odżywek do włosów. 

5.       Olej z pestek śliwki – o którym pisałam już TU, więc nie będę się powtarzać :)

6.       D - Panthenol – ja mam 50% roztwór w glikolu propylenowym, ale w tej chwili na stronie ZSK możecie kupić tylko 75% roztwór wodny. Jest to prowitamina B5, która wnika w głąb skóry czy włosów odżywiając je i nawilżając (ma właściwości higroskopijne). Używam go już od bardzo dawna i nie wyobrażam sobie pielęgnacji włosów bez niego. Dodaję kilka kropel do masek (tych samodzielnie robionych jak i sklepowych) zawsze gdy mam zamiar potrzymać je na głowie dłużej. 

7.       Wyciąg z aloesu zatężony 10 krotnie – można dodawać go do masek, odżywek, kremu do twarzy, mgiełek czy płukanek. Możemy z niego również samodzielnie zrobić żel aloesowy. Moje włosy kochają aloes więc ja dodaję go praktycznie wszędzie ;) Świetnie nawilża i uelastycznia włosy.

8.       Olej makadamia – również z ostatniego zamówienia, więc recenzja dopiero za jakiś czas. Zapach delikatny, orzechowy, lekko mnie zawiódł :( Mam nadzieję, że działanie za to będzie miał lepsze ;)

9.       SLP emulgator – do tworzenia kremów, odżywek i masek. Skusiłam się na niego po tym wpisie: http://czarownicujaco.blogspot.com/2011/11/u-wiedzmy-w-spizarce-cz2.html Do czego służy emulgator? Mówiąc najprościej do tworzenia emulsji ;) czyli trwałej mieszaniny wody i oleju. Wypróbowałam go na razie tylko raz, więc na konkretny przepis będziecie jeszcze musiały zaczekać.

10.   Kwas hialuronowy 1% - wcześniej miałam czysty kwas hialuronowy (w postaci proszku), ale był bardzo ciężki w użyciu. Gotowy roztwór 1% jest zdecydowanie wygodniejszy i z powodzenie używam go już od dawna. Tak jak wspominałam używałam go głównie na twarz, ale od pewnego czasu dodaję go również do masek do włosów. Świetnie nawilża i wygładza włosy. HA jest również promotorem przejścia czyli mówiąc po ludzku pomaga innym czynnym substancjom łatwiej wniknąć w głąb skóry (czy włosów). 

Kolejne trzy produkty pochodzą ze sklepu mazidła.com (w którym zakupy zrobiłam tylko raz, jakoś ZSK bardziej przypadł mi do gustu :) 


11.   Macerat z marchwi – na bazie oleju słonecznikowego. Ma piękny pomarańczowy kolor i może delikatnie barwić skórę (podejrzewam, że włosy też) nadając jej złocisty odcień. Kupiłam go z myślą o domowym „samoopalaczu”, ale używam go również do masek, którym nadaje śliczny żółty kolor ;) Olej słonecznikowy wygładza włosy i nadaje im połysk.

12.   Mleczko winogronowe – jest to emulsja składająca się z oleju winogronowego oraz ekstraktu z winogron. Doskonale nawilża, zmiękcza i wygładza. Możemy go dodawać do płukanek, mgiełek, odżywek czy masek. Ma postać bardzo lekkiej, płynnej, białej emulsji i praktycznie nie pachnie. Przez długi czas używałam go zamiast kremu na dzień.

13.   Keratyna hydrolizowana – bez niej również nie wyobrażam sobie pielęgnacji włosów. Kupiłam ją po zabiegu keratynowym, ale od tamtej pory na stałe zagościła w mojej lodówce ;) Keratyna jest głównym budulcem włosa, zarówno kory jak i naskórka czyli zewnętrznej osłony włosa. Jest odpowiedzialna za połysk, gładkość a także to jak mocne są nasze włosy i na ile są odporne na działanie czynników zewnętrznych. Dodawana do masek, płukanek czy mgiełek w widoczny sposób wzmacnia włosy, sprawia, że są gęstsze, a w przypadku kręconych włosów może poprawiać ich skręt. Pamiętajcie oczywiście by nie używać jej zbyt często, bo łatwo o tak zwane przeproteinowanie włosów. 

Nie znalazły się na zdjęciu:

14.   Lecytyna sojowa – do kupienia w aptece. Również sprawdza się jako emulgator. 

15.   Guma ksantanowa – do zagęszczania ręcznie robionych masek czy odżywek.

16.   Gliceryna – znajdziemy ją w każdej aptece. Bardzo dobrze nawilża włosy, ja dodaję zwykle kilka kropel do porcji odżywki czy maski.

To by było na tyle :) Mam nadzieję, że wpis Wam się przyda!

Pozdrawiam Was serdecznie, 

Udostępnij

63 komentarze:

  1. Kusisz!może w okolicach urodzin się zbiore w sobie i zrobię tam zamówienie.:) chociaż już co nie co sobie obiecałam...

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow, miało być niewiele ;) z niecierpliwością czekam na recenzje oleju makadamia i masła kakaowego :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ładne zakupy. Ja od dłuższego czasu przymierzam się do olejowania moich włosów, ale nie wiem gdzie mogłabym znaleźć szczegółowe informacje na ten temat... :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Zzielona - np. tu: http://anwena.blogspot.com/search/label/oleje a jak będziesz miała jeszcze jakieś pytania to pisz :) postaram się pomóc

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam jakiś cudaczny balsam do włosów z BU z keratyną hydrolizowaną i tak mi plącze, skleja włosy, że nie ma słów, żeby to opisać. Nie lubię.

    OdpowiedzUsuń
  6. zaciekawiłaś mnie masłem babassu :) czy jeśli mam olej kokosowy jest sens bym kupowała to masełko?
    Od wczoraj wertuję Twój blog i mam mocne postanowienie wreszcie coś zrobić z moimi lichymi włosami bo choć wiedza jest, produkty są to chęci i motywacji brak :/

    OdpowiedzUsuń
  7. agabil1 - jak masz kokosa to na razie babassu możesz sobie podarować :) a co do motywacji przejrzyj sobie może włosowe historie dziewczyn na blogu- mi to zawsze pomaga! :)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ciekawe. Musiałabym też popróbować odżywić moje włosy, bo ich kondycja coraz gorsza. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Czuję się zainspirowana. :)
    Keratyna, aloes, gliceryna(!! - tak łatwo dostępna i taka tania, a ja nie wiedziałam, że mam takie cudo pod bokiem!) i masło z babassu zamiast oleju kokosowego (bo nienawidzę zapachu kokosów) trafiły na listę zakupów. Dzięki, Anwen!
    Pozdrawiam, Laura

    OdpowiedzUsuń
  10. super blog ! staje się już stałą czytelniczką bo od pewnego czasu też mam manię na punkcie pielęgnacji włosów :) zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Aż otworzyłam pudełko z babassu - myślałam że to masło w typie shea i mango :D A tu niespodzianka :D Może mi podejdzie, bo włosy przejadły się już kokosem :)
    Cieszę się, że podobają Ci się moje pzrepisy :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Dzięki Ci kochana, już zaglądam do tej zakładki :).

    OdpowiedzUsuń
  13. Do rozpuszczania masła kakaowego możesz wypróbować mój patent na kokosa: podgrzewam go 10 sekund suszarką ustawioną na gorący nawiew i topi się akurat tyle na powierzchni ile potrzebuję do olejowania włosów.

    Jakie są mniej więcej ceny tych półproduktów?

    OdpowiedzUsuń
  14. A ja mam pytanie do osób olejujących kokosem (w tym anonima powyżej) - czy wy naprawdę czujecie zapach kokosa w tym oleju? Bo przyznam, że idea jest taka, że najczystszy możliwie olej nie ma wcale zapachu kokosa. Mam wyczulony nos na różne zapachy i nie czuję, żeby mój olej kokosowy pachniał. Ale używam nie takiego dedykowanego kosmetycznie, a takiego kulinarnego ;) Nigdy nie miałam tego kosmetycznego w łapkach i nie używałam - może on składa się w mniejszym % z tłuszczu i stąd zapach? A może to uprzedzenie do kokosa, które nie wynika z kontaktu z produktem>

    OdpowiedzUsuń
  15. i Twoim zdaniem nie jest tego dużo? :P zaciekawiłaś mnie niektórymi pozycjami ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Najbardziej mam ochotę na masło kakaowe;)

    OdpowiedzUsuń
  17. bardzo jestem ciekawa tej l-cysteiny :)
    dodałam do obserwowanych i zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  18. Dziewczyny (Anwen szczególnie), ratujcie! Mam problem z wypadającymi włosami :( Jako wierna czytelniczka Twojego bloga zastosowałam większość rad i nic nie pomaga - piłam drożdże, skrzypokrzywę, stosowałam wcierki (Jantar, Saponics), używałam szamponu Radical, regularnie olejuję włosy kokosem i używam maseczki z Biovaxu i NIC nie pomaga. Zrobiłam badania tarczycy, krwi itd., wszystko mam w normie. Lekarz stwierdził, że to pewnie przez stres ale nie uważam żebym miała jakieś bardziej stresujące życie niż przeciętna Polka :P Poza tym to już trwa naprawdę długi czas, czasem jest lepiej ale nigdy tak by z głowy leciało mniej niż 100 włosów dziennie. Przez jakiś czas była niewielka poprawa kiedy wcierałam Jantar i jednoczesnie piłam drożdże ale po zakończeniu kuracji znowu lecą garściami. Dodam, że poza
    tym włosy mam zdrowe, lśniące, raczej odzywione bo nie suszę i nie prostuję, ale od wypadania mam już prześwity z boku głowy i przy ciemnych włosach wygląda to tragicznie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może brakuje Ci w organiźmie siarki? Ja także miałam problem z odszukaniem przyczyny wypadania włosów, stosowałam podobne produkty co Ty i bez skutku, aż w sklepie zielarskim pani zasugerowała mi preparat siarkowy sufrin, który był zachwalany przez klientki na porost włosów. No i rzeczywiście po paru miesiącach stosowania kondycja moich włosów sie poprawiała i przede wszystkim przestały wypadać.

      Usuń
  19. Hej, niedawno trafiłam na tego bloga i muszę przyznać, że jest fantastyczny!
    Mam takie pytanko - chciałam sobie kupić olej do włosów i przez przypadek kupiłam olej lniany. Nie wiem tylko czy mogę go bezpiecznie używać, bo nie znalazłam o nim zbyt dużo informacji...

    OdpowiedzUsuń
  20. Ech sporo tego, ale skoro się chce być piękną to trzeba dużo przejść:) maseczki, odżywki, płukanki, oleje...

    OdpowiedzUsuń
  21. Kupiłam ostatnio olejek Macadamia ale z dodatkami, przyjemnie pachnie ale to sprawka subst zapachowych (moja recenzja na blogu), ale ciekawa jestem jak zadziała w czystej postaci. z Twojej kolekcji mam tylko keratynę i dpanthenol. Już wiem na co tym razem zapoluję- babassu :))) pzdr

    OdpowiedzUsuń
  22. Zastanawiam się gdzie ty to wszystko mieścisz :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Anwen :) dzięki za odp. A już planowałam zakupy na ZSK :)))

    Historie przejrzałam wczoraj, imponujące

    OdpowiedzUsuń
  24. no to czekają mnie zakupy na stronie ZSK :D

    OdpowiedzUsuń
  25. O kurcze i znowu naciągasz:) już mam zamiar kupić kilka rzeczy szcze gólnie masła i d-panthenol:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Aha jeszcze jak mozesz podaj adres strony z której kupiłaś te masła dobrze?

    OdpowiedzUsuń
  27. Jak nałoży się maskę na włosy, założy czepek i owinie ręcznikiem to jak długo trzeba podgrzewać suszarką? Przez cały czas trzymania maski?

    Marti

    OdpowiedzUsuń
  28. Kochana, mam takie pytanie. Czy plukanka jest ostatnim etapem pielegniacji, tzn stosuje sie ja juz po szamponie, odzywce i maseczce na sam koniec, czy przed myciem? Pozdrawiam Beata

    OdpowiedzUsuń
  29. mam ochotę kupić kilka z tych półproduktów. :) najbardziej to kreatyna, gliceryna, aloes i D - Panthenol i masło babassu. i zastanawia mnie jak mam dodawać je do odżywek, masek. chodzi mi czy mogę je razem dodać do jednej maski np.kilka kropel gliceryny, kilka kreatyny lub d-panthenolu ? czy lepiej nie łączyć ich? chciałabym dodać je do odzywki Schauma – Push-Up Volume która daje fajny efekt objętości, ale nie ma właściwości odżywczych.
    proszę o odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Antoinette a próbowałas witamin? ja miałam w życiu 3 takie spore(naprwade spore) utraty włosów a dbam o włosy i to jak szalona ;) za pierwszym razem pomogl mi merc special dragees, za drugim vitapil plus drozdze lewitan i za trzecim wyciąg ze skrzypu polnego+ witaminy i mikroelementy firmy Aflofarm
    choc moze u Ciebie to warto by bylo wybrac sie do jakiegos lekarza

    OdpowiedzUsuń
  31. Antoinette, może masz zakwaszony organizm? Przeanalizuj swoją ogólną dietę i tryb życia, i poszperaj w Internecie poszukując informacji na ten temat (np. http://www.mojadrogadozdrowia.com/zakwaszenie-organizmu-ciche-niebezpieczestwo-artykuly-110.html), ponieważ powodem wielu schorzeń (m.in. wypadanie włosów) jest przewaga kwasów nad zasadami w organizmie.

    Odżywiaj się zdrowo, nie faszeruj sztucznymi suplementami, nadal pij drożdże, pij pokrzywę, rób ziołowe płukanki, pij soki z cytrusów (witamina C wzmacnia cebulki - M. Tombak poleca też wcieranie soku z cytryny, gdy włosy wypadają).

    Bądź przede wszystkim cierpliwa :)

    A jeśli jesteś odważna... znam 3 osoby, którym odrosły włosy (były kompletnie łyse!!) po kilkumiesięcznym stosowaniu urynoterapii :D

    Ale się rozpisałam :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  32. mi z kolei pokrzywa nie pomogła na wypadanie, dopiero łykanie suplementów typu Vitapil

    OdpowiedzUsuń
  33. Sabatnica – 5-10zł możesz sprawdzić na stronie ZSK

    Kasiu- my tez używamy 100% czystego kokosa kulinarnego tylko nierafinowanego. Twój musi być rafinowany skoro nie pachnie. I nie trzeba mieć wyczulonego nosa, żeby ten zapach wyczuć :)

    Antoinette – Eve ma rację, skoro podczas picia drożdży włosy nie wypadały to przyczyna ewidentnie tkwi w braku witamin. Możesz kupić jakiś dobry suplement albo wrócić do drożdży. A najlepiej by było jakbyś przeszła się do dermatologa

    Aniu – olej lniany jest świetny do włosów. Używaj śmiało :) a warto by było również go spożywać jest bardzo zdrowy i na włosy od środka też na pewno wpłynie.

    Paulina C – sama się zastanawiam ;) a tak serio to właśnie już przestaje mi się to wszystko mieścić. Mój TŻ ma do mnie pretensje bo wszędzie pełno jest moich kosmetyków :( Staram się rozdawać znajomym i rodzinie ile mogę ;)

    Farizah – www.zrobsobiekrem.pl :)

    Martii – ja najczęściej wcale nie podgrzewam, a jak już to przez kilka minut (ok.3)

    Beata – dokładnie tak

    Anonimowy – ja tak właśnie robię, po kilka kropel różnych półproduktów do porcji odżywki/maski

    OdpowiedzUsuń
  34. Lubię ZSK, więc koniecznie muszę złożyć u nich włosowe zamówienie ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Ooo, czyli jak kupię rafinowany olej kokosowy, to naprawdę nie będzie pachniał, ani troszeczkę? Super! :) Przyznam, że nigdy nie odważyłam się kupić oleju kokosowego - oleje (głównie kosmetyczne), które mam, raczej pachną, mocniej albo słabiej, czasem zaskakująco, ale pachną, a ja akurat na kokos mam nos bardzo wyczulony, więc wolałam nie próbować. ;) Już nawet miałam pytać Was, dziewczyny, czy jest opcja kupienia oleju kokosowego, który nie pachnie, ale naprawdę w ogóle nie pachnie, tak żeby żadnej nuty kokosowej w nim nie było - no to się trochę przypadkiem dowiedziałam, dzięki, Kasiu. :)
    Laura

    OdpowiedzUsuń
  36. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  37. Anwen mam do Ciebie pytanie, zastanawiałam się nad kupnem odżywki bez spłukiwania i mój wybór padł na Joanna, Naturia, Odżywka z lnem i rumiankiem :) Z tym, że w jednym z komentarzy na KWC przeczytałam, że o wiele lepsze rezultaty uzyskuje rozpylana nafta. No i tu mam pewien konflikt wiedzy :P Bo słyszałam, że z naftą nie można przesadzać, przed myciem absolutnie(!) tylko na 10-15 minut i spłukać, a ta dziewczyna stosuje po myciu... ;o

    (Przepraszam za poprzedni- literówka;))

    OdpowiedzUsuń
  38. Anwen miałaś kiedyś Kallos Creme al latte - Krem mleczny do włosów ?

    OdpowiedzUsuń
  39. Droga Anwen, mogę wiedzieć gdzie kupujesz tę keratyna hydrolizowana??

    OdpowiedzUsuń
  40. I stalo się. Czekam na swoją paczuszkę z niektórymi półproduktami. Keratynę można dostać na mazidłach, tak jak Anwen wspomniała już w treści postu:-).
    Już nie mogę się doczekać przesyłki hihihi

    OdpowiedzUsuń
  41. Anwen, czy mogłabyś napisać coś o nawilżaniu (humektantach i tych drugich, których nazwy zapomniała) i o olejkach eterycznych? Mam rozmarynowy, tymiankowy, lawendowy i drzewo różane i zastanawiam się, jakie jeszcze kupić

    milstar

    OdpowiedzUsuń
  42. Antoinette- miałam ten sam problem kiedyś ;) byłam u dermatologa, do którego chodzę od dziecka, bo zawsze miałam problemy ze skórą (trądzik, jakieś wysypki, ...) i na wypadające włosy polecił mi jeden z produktów Harrogate- ja stosowałam Body Wash i Shampoo obu jako szampon;) tutaj link: http://www.harrogate.pl/index.php lekarz kazał mi odstawić wszystkie inne szampony/odżywki i stosować tylko to. Wmasować dobrze w skórę głowy i spłukać po kilku (3) minutach. Dodatkowo w sklepie zielarskim kupiłam (również polecony przez lekarza;)) Balsam krzemowy: http://www.lalbavita.com.pl/strona.php?42826 jadłam codziennie jedną łyżeczkę tego czegoś i popijałam solidnie wodą niegazowaną :) zjadłam dwa słoiki krzemionki (ok. 3 miesiące mi to zajęło;)) i Harrogate stosowałam też jakoś 3 mies. (albo dłużej?nie pamiętam...) Zużyłam w każdym razie jeden szampon i jeden żel do ciała ale stosowane tylko na włosy:). Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Milastar olejków eterycznych nie używa się na włosy.. :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Aha! a nie napisałam nic o wynikach "kuracji" ogólnie przez pierwsze 2 tyg mniej więcej nie widziałam różnicy, ale później włosy przestały mi tak bardzo wypadać! na prawdę! wypadało mi tylko kilka dziennie dosłownie, na grzebieniu zostawał jeden- dwa, przy myciu też kilka znajdywałam a nie dziesiątki tak jak wcześniej. Minął mniej więcej pół roku od czasu gdy przestałam stosować szampon i jeść krzemionkę i nadal nie widzę wielu wypadających włosów, jest ich trochę więcej niż w trakcie "kuracji" ale na pewno nie tyle bym mogła się zacząć tym martwić. przy myciu do dziś wypada mi kilkanaście, a przy czesaniu kilka, bo staram się uważać na nie :) tylko właśnie trudno mi jest powiedzieć, co mi bardziej pomogło, czy krzem czy szampon... od wczoraj ponownie wróciłam do krzemionki, ale to tylko dlatego, że chcę mieć ładniejsze włosy, a w trakcie "kuracji" stan moich włosów był bardzo zadowalający :D i chcę do tego wrócić, bo przez pół roku strasznie je zniszczyłam... (rozjaśnianie, lokówka, prostowanie...) suplementy diety raczej na mnie nie działają (przynajmniej nic takiego nie zauważyłam) więc spróbuje ponownie krzemionki :) Podsumowując ;) nie żałuję, że wydałam tyle kasy (bo mimo wszystko są to dość drogie kosmetyki i krzemionka też do tanich nie należy:/) bo kosmetyki były wydaje, wystarczyły mi na bardzo długo, nie tylko "kuracja" pomogła w wypadających włosach ale także poprawiła ogólny stan moich włosów (może to też zasługa tego, że ograniczyłam wtedy prostowanie itd.;)). Uf, nie chciałam tak się rozpisać ;P w każdym razie, jak coś, to pomogę jeśli ktoś ma jakieś pytania ;)

    OdpowiedzUsuń
  45. ja mam jedno pytanie do Anwen: co myślisz o szamponach z ALS na drugim miejscu w składzie? (najpierw jest woda;)) mówię o szamponach z Yves Rocher (np. do przetłuszczających się) nie mogłam znaleźć w internecie dokładnych składów, ale będąc w YR czytałam skład i nie widziałam żadnych silikonów, ale zauważyłam ALS. Chciałam stosować go jako codzienny szampon, kiedyś byłam z niego zadowolona i chciałam do niego powrócić, tylko nie wiem, czy ten ALS to nie jest jakieś zło? :) dopiero od kilku dni jestem włosomaniaczką i nie bardzo wiem, czy powinnam się go obawiać? Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Spiritus movens: używa na skórę głowy, po dodaniu do innego oleju. Rozmarynowy i tymiankowy świetnie likwidują łupież. Zresztą, gdyby było tak jak mówisz, to nie istniałyby szampony np. lawendowe

    milstar

    OdpowiedzUsuń
  47. Chyba skuszę się na masło babassu albo kakaowe, bo wierzę, ze mogłyby pomóc moich włosom. Zresztą keratyna też brzmi ciekawie:)
    Możesz rozwinąć skrót ZK?:) Bo nie wiem, gdzie ich szukać:) Też chcę się przestawiać na naturalną pielęgnację włosów:)

    OdpowiedzUsuń
  48. Bardzo dziękuję za wszystkie rady! Poczytam jeszcze na temat produktów, które polecacie i stopniowo zacznę testować produkty:)

    OdpowiedzUsuń
  49. Antoinette, spróbuj jeszcze szamponów bez SLS (ten Radical, którego używasz, pewnie ma to w składzie) u mnie sprawdził się Babydream, ale nie każdemu on pasuje.

    OdpowiedzUsuń
  50. witam:) w tamtym roku stosowałam l-cysteinę w płukance,znacznie ograniczyła mi wypadanie włosów ale za to zapach-MASAKRA,u mnie utrzymywał się praktycznie cały czas,było go czuć jeszcze po dwóch-trzech myciach.W tym roku znów mam problem z wypadaniem ale --cysteina już nie jest tak łaskawa jak wtedy i już sama nie wiem czy wtedy to ona pomogła czy był to tylko zbieg okoliczności...
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  51. a olej truskawkowy próbowałaś? :D pachnie powalająco

    ja najwięcej kupuję na mazidłach :D Ale głównie produkty do twarzy, ciała... włosy mam za krótkie, żeby dużo w nie inwestować (jeszcze). Przypadł mi jednak do gustu jeden produkt, olejowy ekstrakt z rozmarynu

    "stymulują wzrost włosów poprzez wzmocnienie i pobudzanie do podziału ich komórek macierzystych"

    http://mazidla.com/index.php?page=shop.product_details&flypage=flypage_new.tpl&product_id=83&category_id=31&vmcchk=1&option=com_virtuemart&Itemid=27

    dodaję do olejku rycynowego i wmasowuję w skórę głowy na kilka h przed myciem. Zwróciłam na ten produkt uwagę, bo kiedyś stosowałam olejek eteryczny rozmarynowy - ze względu na jego zbawiennie właściwości dla włosów właśnie.

    OdpowiedzUsuń
  52. A ja mam pytanie czy mogę półproduktów dodać do całej maski/odżywki, zamiast tylko do porcji którą chcę na bieżąco zużyć? Dodawanie ich za każdym razem wydaje mi się trudne, brudzące i wyagające pamięci, więc wolałabym po prostu dodać w odpowiedniej ilości do całego słoiczka/butelki, rozmieszać i tak używać. Mogę tak?

    OdpowiedzUsuń
  53. dopiero zaczynam dbać o włosy i boje sie strasznie że z czymś przedobrzę...
    Zaczęłam myć włosy metodą OMO (pierwsze O- odżywka lub 2x w tygodniu olej), 2 O to zwykle odżywka na pół godziny pod recznikiem i folią. Dzisiaj zrobiłam tak: do łyżki odżywki nawilżającej (Alterra granat + aloes) dodałam 1 kroplę keratyny (bałam się więcej), ile razy w tygodniu mogę tak robić, żeby nie przedobrzyć z tą keratyną?

    OdpowiedzUsuń
  54. mam pytanie - chciałam zrobić sobie płukankę z cysteiną ale sie pomyliłam i zamiast aloesu dałam keratyny 5ml potem dodałam tez aloesu i więcej wody ale nie wiem czy mam to teraz wyrzucić czy mogę zużyć? anet.

    OdpowiedzUsuń
  55. chyba jednak zmarnowałam te produkty :(

    OdpowiedzUsuń
  56. Anwen, czyli generalnie następujących półproduktów: oleju arganowego, makadamia, ekstraktu wzmacniającego włosy, aloesu 10x zatężonego, mleczka pszczelego w glicerynie, hydrolizatu keratyy, elastyny, hydrolizatu jedwabiu, kwasu hialuronowego 1% w ilościach kilku kropli (mówię o 2 kroplach max) można bezpiecznie używać do tuningowania masek i odżywek?

    OdpowiedzUsuń
  57. Chciałabym wydobyć z moich włosów rude refleksy. Proszę o radę w jaki sposób i w jakiej ilości najlepiej używać maceratu z marchwi, żeby to osiągnąć? Używać solo na włosy jak każdy inny olej czy może mieszać z czymś? Bardzo będę wdzięczna za rady :)

    OdpowiedzUsuń
  58. Czy coś sie stanie jesli do maski kallos keratin dodam kilka kropel gliceryny? :) Chodzi mi o to czy to sie nie bedzie "gryzło" w jakiś sposób..

    OdpowiedzUsuń
  59. Hej Anwen ;) mogę używać półproduktów po prostowaniu keratynowym ? nie tylko keratyny ale i mocznika, kwasu hialuronowego, l-cysteiny ?

    OdpowiedzUsuń
  60. Ile dodac keratyny do maski 250 ml z Biovaxa ?

    OdpowiedzUsuń
  61. Na jakich stronach kupujesz te cudowne kosmetyki??:)
    Włosomaniaczka Dżela

    OdpowiedzUsuń