Biotyna w pielęgnacji włosów + KONKURS Biotebal


Pielęgnacja włosów to w gruncie rzeczy dosyć skomplikowana sprawa. Szukając najlepszych dla siebie produktów, dbając o równowagę między proteinami, emolientami i humektantami często zapominamy o skórze głowy, która jest przecież 'fabryką' naszych włosów. Niestety jeśli zaniedbamy je na tym etapie to możemy nigdy nie doczekać się wymarzonych efektów, w postaci bujnych, zdrowych włosów.

Skóra głowy podobnie jak i cały nasz organizm potrzebuje konkretnych produktów by móc prawidłowo funkcjonować. Jednym z tych, które wyjątkowo korzystnie działają na nasze włosy jest właśnie biotyna, o której chciałam Wam dziś napisać.

Biotyna czyli inaczej witamina B7 lub witamina H (jej nazwa wywodzi się od niemieckiego słowa „haut” określającego skórę) to koenzym, który pełni kluczową rolę w metabolizmie węglowodanów i tłuszczów. Stabilizuje ona poziom glukozy we krwi, a także uczestniczy w produkcji hemoglobiny, która jest odpowiedzialna za transport tlenu do wszystkich narządów wewnętrznych. Jeśli chodzi o włosy to jest kluczowa, bo kumuluje cząsteczki biodostępnej siarki i dostarcza je do macierzy włosa. To właśnie tu jest on 'produkowany' poprzez bardzo aktywnie dzielące się komórki, które następnie rogowacieją. Aby ten proces zachodził prawidłowo i szybko niezbędna jest między innymi właśnie biotyna, która wspomaga powstawanie wiązań siarkowych, z których zbudowane są nasze włosy. Dodatkowo witamina H reguluje bezpośrednio metabolizm skóry głowy, poprawia stan korzeni włosów i znacznie przyspiesza tempo ich wzrostu. Jej niedobór (choć występuje rzadko) może być przyczyną wczesnego siwienia, nadmiernego wypadania włosów (a nawet łysienia), a także wzmożonej aktywności gruczołów łojowych co skutkuje łojotokiem i/lub łupieżem. 

Biotynę możemy dostarczać do włosów na dwa sposoby: wewnętrznie - jedząc odpowiednie produkty lub stosując preparaty witaminowe, ale też zewnętrznie - używając kosmetyków, które zawierają ją w składzie. 

Witamina H występuje dość powszechnie w pokarmach (zarówno pochodzenia roślinnego jak i zwierzęcego) i jest łatwo przyswajalna. Jest ona również syntetyzowana przez naszą florę jelitową. Znajdziemy ją między innymi w jajkach, wątrobie czy orzechach włoskich i ziemnych. Tak jak wspominałam jej niedobory występują rzadko, ale dodatkowe zapotrzebowanie na biotynę może pojawić się po antybiotykoterapii, częstym spożyciu alkoholu czy długotrwałym zażywaniu sulfonamidów lub estrogenów. W takich przypadkach do odpowiedniej diety warto włączyć dodatkowo preparat z biotyną w składzie.

Jeśli zaś chodzi o kosmetyki z biotyną to możemy ją znaleźć między innymi w nowej linii Biotebal, którą od jakiegoś czasu w ramach współpracy testuję. Zarówno szampon jak i odżywka zawierają opatentowaną formułę Inno-Bioxinum, która zapobiega wypadaniu, przyspiesza porost i stymuluje wzrost nowych włosów. Składy:


wyglądają bardzo interesująco. W szamponie znajdziemy dosyć mocne detergenty (SMS i ALS), ale na tyle złagodzone pozostałymi składnikami, że nie trzeba się ich obawiać. Dzięki sporej ilości humektantów (gliceryna, aloes, mleczan sodu, glikol propylenowy, panthenol) szampon działa wręcz mocno nawilżająco i ani trochę nie podrażnił mi skóry głowy, z którą miałam ostatnio spore problemy. Zawartość kofeiny, ekstraktu z żeń szenia czy właśnie biotyny ma sprawić, że nasze włosy po jego użyciu nie będą wypadały, będą szybciej rosły i staną się mocniejsze (a nawet grubsze). Producent zaleca minimum 2-3 minutowy masaż podczas mycia, dzięki któremu składniki szamponu będą miały czas by w ogóle zadziałać.


Odżywka jest natomiast mocno emolientowa, ale zawiera również niewielkie ilości protein (keratyna hydrolizowana) i humektanów (gliceryna, glikol propylenowy). W jej składzie znajdziemy olej z pestek moreli, tytułową biotynę, kofeinę, olej arganowy i ekstrakt z żeń szenia. Producent co prawda tego nie zaleca, ale można spróbować nakładać ją również na skórę głowy by wspomóc kurację szamponem. Moje włosy bardzo ją polubiły, ale o tym jak dokładnie działa napiszę, gdy skończę ją testować.


Na koniec mam dobrą wiadomość i dla Was. Tutaj już wkrótce będziecie miały okazję wygrać taki zestaw dla siebie i inne bardzo ciekawe nagrody :)

Pozdrawiam Was serdecznie,
Anwen
Udostępnij

64 komentarze:

  1. Chętnie wypróbowałabym i odżywkę i szampon i chyba je sobie kupię, kiedy wykończę moje aktualne zapasy. :) Przyznam, że od jakiegoś czasu rozważam spróbowanie mycia odżywką i myślę, że ta mogłaby się sprawdzić! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moment, moment... Producent nie zaleca nakładać na skórę głowy odżywki przeciw wypadaniu włosów? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też mnie to zdziwiło :D

      Usuń
    2. ciekawe czy to pomija w opisie czy nie zaleca jasno o tym piszac

      Usuń
  3. chyba powinnam bardziej zainteresować się tym szamponem, chociażby dlatego, że wypadają mi włosy, po czesaniu, podczas mycia... muszę je obciąć na krótko i odżywiać regularnie może to coś pomoże... Moje włosy nie za bardzo lubią odżywki, bo po ich użyciu mam wrażenie, że szybciej się przetłuszczają

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obcięcie na krótko nie pomoże przy wypadaniu, trzeba zlokalizować przyczynę. A włosy nie powinny się przetłuszczać po odżywce jeśli nałożysz ją na połowę włosów, mniej więcej od ucha w dół.

      Usuń
    2. Trochę pomaga obcięcie na krótko. Włosy są mniej obciążone, mniej się plączą, haczą itd. Wiadomo, że długie włosy są bardziej narażone na wypadanie spowodowane mechanicznymi uszkodzeniami. Szczególnie jeżeli włosy są generalnie osłabione to obcięcie na krótko może je odciążyć i dać nam szanse na znalezienie przyczyny i zadziałanie.

      Usuń
  4. Myślę, że szampon nie jest dla mnie ze względu na zawartość SMS i ALS, jednak odżywkę z chęcią wypróbowałabym :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzień dobry Pani Anwen ;) Chciałabym się poradzić w pewnej kwestii - jakie Pani poleciłaby szampony do stosowania po zabiegu Olaplex? Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
  6. O ja właśnie od trzech dni biorę tabletki Biotebal, ratuję się jak mogę bo coraz gorzej z moim wypadaniem, już myślałam że ustaje a tu niespodzianka, jeszcze gorzej :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzy dni to za krótko, żeby stwierdzić efekt. Daj organizmowi co najmniej miesiąc, a najlepiej ze dwa. Sprawdź - może masz niedobór czegoś innego niż biotyny. U mnie po braniu tabletek biotebalu była tylko widoczna lekka poprawa paznokci. Spróbuj innych suplementów. Jeśli możesz - spróbuj picia drożdży. Mi to bardzo pomogło na stan skóry.

      Usuń
    2. Ale przeciez nie mowie nic o efektach. Mialam na mysli ze po wczesniejszych kuracjach myslalam ze juz ustaje wypadanie, ale jednak sie pogorszylo. Doskonale wiem ile potrzeba na jedna kuracje aby bylo widac efekty. Drozdze pije z przerwami, na to wypadanie juz nie podzialaly, badania tez robilam tez wporzadku wiec szukalam innego sposobu, znalaxlam dwa. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Tak jak napisalam na blogu u siebie, daje tym tabletkom 2-3 miesiace a wcierce do konca opakowania.

      Usuń
    3. Mnie, bardzo pomogły ampułki Seboradin Forte z papryką, chmielem i żeń-szeniem. Stosowałam regularnie 3 miesiące i naprawdę widziałam ogromną poprawę.
      100% satysfakcji!
      Uradowana, zakończyłam kurację. Niestety, po ok. 2 miesiącach, problem powstał na nowo.
      Zrobiłam badania. Anemia.
      Dziewczyny, najpierw zadbajcie o zdrowe(!) odżywianie, stosując zróżnicowaną dietę, bogatą w witaminy i minerały.
      Nie zapominajcie o nawadnianiu organizmu i zadbajcie o ruch, a 'skutkiem ubocznym' higienicznego trybu życia, poza pięknymi włosami, będzie świetna sylwetka ;)
      Pozdrawiam!
      -Oświecona i nawrócona, Marta.

      Usuń
  7. Moje włosy są w bardzo kiepskim stanie jeśli chodzi o wypadanie, więc takie produkty są kuszące :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie ten szampon nie pomógł tabletki tez nie brał am dwa opakowania

      Usuń
  8. Kuracja przeciw wypadaniu włosów samym szamponem? Patrząc na skład nie liczyłabym na zatrzymanie wypadania stosując jedynie ten szampon, wydaje mi się, że trochę słabo.

    OdpowiedzUsuń
  9. sulfonamidy to też antybiotyki ;) to bardzo sensowne po kuracji antybiotykowej używać kosmetyków z witaminą H, by uzupełnić jej 'niedobory'

    OdpowiedzUsuń
  10. Anwen proszę Cię o pomoc ! :( jak zahamować wypadanie po ciąży to trwa juz ponad rok i nic nie pomaga mimo ze próbuje juz wszystkiego (Revalid, Biotebal, CP, Jantar,pokrzywa skrzyp, woda pokrzywowa, wcieranie soku z czarnej rzepy, olejku rycynowego/kokosowego, kozieradka) niedługo zostaneyłysa mam okropne przeswity a włosy sa bardzo rzadkie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może powinnaś zrobić badania, m.in hormony tarczycy i niedobory witamin

      Usuń
    2. badania to podstawa, jeśli trwa to tak długo to przyczyna musi być inna niż ciąża, zaczęłabym właśnie od tarczycy, bo ona lubi się ujawniać po porodzie :(

      Usuń
    3. no właśnie wszystkie badania są ok... i dlatego mnie to dziwi - juz nie wiem gdzie mam szukac przyczyny a zarazem ratunku :(

      Usuń
    4. A byłaś z tym u dermatologa, endokrynologa...?

      Usuń
  11. Szampon baaaardzo interesujący:)

    OdpowiedzUsuń
  12. A czy ten szampon jest już dostępny stacjonarnie? Jeżeli tak to wiecie może gdzie, bo akurat planuje zakup szamponu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz w swoim mieście aptekę Dbam o Zdrowie to tam.

      Usuń
  13. Anwen jak poradziłaś sobie z wypadaniem włosów po ciąży? Może jakiś post na ten temat? Byłabym wdzięczna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pisałam o tym :) samo wypadanie opanować łatwo, bo o ile wszystko jest w porządku to powinno po 3 miesiącach ustać samoistnie, a na szybszy odrost przerzedzonych włosów pomogły mi ampułki Vichy

      Usuń
  14. A zna ktoś może tabletki har vokse?? Warte są tak wysokiej ceny?? Może przyspieszyć wzrost włosa? Biotebal brałam ok 3 miesięcy, niestety przez ostatni miesiąc często mi się zapominalo heh jednak przez pierwszy miesiąc z połączeniem maści końskiej i eliksiru alterna caviar włosy rosły dwa razy szybciej i bardzo niewiele wypadaly. Nie jestem w stanie powiedzieć co najbardziej wpłynęło na plus, bo stosowałam 3 produkty na raz ;-) szamponu i odżywki z biotebal nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  15. Ich tabletki są cudowne i uratowały moją czupryne. Coś czuje że ten szampon z odżywką będzie hitem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też na to liczę, szczególnie, że zaopatrzyłam się w zeszłym tygodniu w ten zestaw :) już trzy mycia za mną i na razie o niebo lepiej się rozczesują :)

      Usuń
  16. Hej, szukam pomocy właśnie w doborze szamponu. Przez rok albo i dłużej moim ulubionym szamponem był ten od Yves Rocher dodający objętości. Mam często problem z przyklapniętą fryzurą tuż pryz skórze głowy(przetłuszczanie włosów ani inne problemy mnie nie dotyczą). Może któraś z dziewczyn mogłaby mi coś zaproponować?
    Kalina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale czy stało się coś, że ten YR przestał Ci odpowiadać czy o co chodzi? ;)

      Usuń
    2. Tak, jakoś tak od pewnego czasu przestałam być z niego zadowolona, moje włosy są po nim jakieś takie niedoczyszczone, znów przyklapnięte, takie niefajne :p szukam nowego.
      Kalina

      Usuń
    3. Kalina spróbuj może czarne mydło Babuszki Agafii, albo inne z mydeł rosyjskich - np. cedrowe :) moje włosy po nich są fajnie odbite i na pewno doczyszczone ;)

      Usuń
    4. mój portfel zaczął skomleć jak usłyszał o czarnym mydle, ale może faktycznie spróbuję z tym cedrowym. Chociaż zazwyczaj masek i odżywek, które Ty polecasz ja muszę unikać jak ognia. Mamy pod tym względem totalnie inne włosy.
      Dziękuję za odpowiedź :)
      Kalina

      Usuń
  17. Na włosy Biotebal tabletki zadziałały na mnie przewspaniale. Stosuje je od pół roku i włosy przestały sie sypać jakby nie były w ogóle zagnieżdżone w skórze. Teraz niebo lepiej, ale na paznokciach nie zauważyłam żadnej różnicy. Lepiej pomogła mi sławetna (ostatnio bardzo negatywnie) odżywka z formaldehydem. Co do szamponu i odżywki to odżywkę z chęcią bym sprawdziła. Szampon, jak sama Anwen (z tego co pamiętam, a pamięć biedna jak się czyta kilka blogów o włosach) pisała, że za krótko jest na włosach żeby zadziałał. Wolę wydać mniej na szampon z slsami od oczyszczania, bo i tak używam go raz na miesiąc, bo moje siano nie lubi tak głębokiej ingerencji i braku nawilżaczy. Swoją drogą kiedyś mogłabym iść do specjalisty od włosów i dowiedzieć się co one takie problemowe :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jeszcze do niedawna byłabym pierwsza w kolejce, żeby napisać, że szampon nie ma szans pomóc na wypadanie: podpowiadała mi to logika (krótki czas spędzony na skórze głowy) oraz doświadczenia (milion szamponów hamujących wypadanie o zerowej efektywności). Ale jakiś czas temu znalazłam szampon, który naprawdę tak działa, co sprawdziłam robiąc przerwy na inne szampony, polecając go koleżankom itd. I naprawdę, wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że tamten działa. Gdyby nie był oparty o SLS, to nigdy bym go nie porzucała, ale ten Biotebal to moja nadzieja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a co to za świetny szampon Aniu? :))

      Usuń
    2. Chodzi o szampon Natur Vital Hair Loss Shampoo, ale! tylko w wersji do włosów tłustych.

      Sam szampon poleciła mi w komentarzu Łojotokowa Głowa, kupiłam i jeśli o mnie chodzi, to szybko zauważyłam ogromną zmianę - a podkreślę, że byłam BARDZO sceptyczna. Później podrzucałam go zaintrygowanym przyjaciółkom i na tej naszej małej, trzyosobowej grupie, skuteczność stuprocentowa. Oczywiście nigdy nie poważyłabym się na gwarantowanie sukcesu zawsze i wszędzie, ale naprawdę uważam to za produkt godny zakupu :)

      Może wyjątkowo podeślę tu link do mojego bloga: http://kosmeo-logy.blogspot.com/2015/01/recenzja-natur-vital-hair-loss-shampoo.html

      I dodam, że z pozostałych trzech wersji (normalne włosy, suche i przeciwłupieżowe) miałam jeszcze dwa; o ile mnie pamięć nie myli to poza przeciwłupieżowym. I one już nie działały w ogóle, zwykłe szampony :)

      Usuń
  19. Mam pytanie z innej beczki. Jak to jest z wcierkami można przez cały czas coś wcierać by szybciej urosły że np. jeden miesiąc kozieradkę drugi miesiąc jantar i tak dalej. Czy nie można codziennie coś wcierać? Może należy robić tak że miesiąc wcieram kolejny miesiąc nic nie wcieram i tak na zmianę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przerwy są wskazane, ale po miesiącu wcierania spokojnie wystarczy 1-2 tyg przerwy :)

      Usuń
  20. od około 5msc biorę biotebal i na pewno wzmocniły mi się mega paznokcie, a włosy nie wypadają prawie w ogóle - do 20 przy myciu/czesaniu. do tego biorę olej z nasion wiesiołka. każdemu polecam ten zestaw!!!

    OdpowiedzUsuń
  21. Hej! Mam dość ważne pytanie. Otóż, mieszkam za granicą i naprawdę ciężko znaleźć mi szampon bez SLS. Typowych drogerii tu nie ma, pozostało mi odwiedzić jeszcze apteki. Na wielu szamponach znajduje takie składniki jak np. sodium cocoamphoacetate, Sodium Benzoate, czy coś w style Sodium P16-14 (liczby przypadkowe, teraz dokładnie nie pamiętam jak to było napisane).
    I teraz pojawia się moje pytanie, czy tego również unikać w szamponach czy jednak nie jest to nic podobnego do SLS?
    Bardzo proszę o odpowiedź, bo teraz troszeczkę zbzikowałam na samym początku mojej przygody z dbaniem o włosy :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu a SLS aż tak Ci szkodzi? może nie ma sensu go na siłę unikać jeśli nie podrażnia Ci skóry. Włosy wystarczy zabezpieczyć stosując np. OMO :)

      Usuń
    2. Szczerze powiedziawszy to nie wiem. Nigdy nie zwracałam uwagi na to jakiego szamponu używam, a co za tym idzie moje włosy są zniszczone i mam delikatne sianko. Chciałam wypróbować czegoś bez SLS, bo wyczytałam, że powinno się raczej tego unikać.
      I kupiłam szampon bambino (dokładnie ten: http://dotrustyourself.blogspot.is/2012/03/szampon-bambino-ostatnia-deska-ratunku.html
      Nie wiem czy będzie odpowiedni, bo są składniki z cząstka Sodium i nie wiem czy to coś inego jak SLS czy to samo i czy to ma duży wpływ na kondycję włosów?
      A OMO na pewno spróbuję :P

      Usuń
  22. Brawo! Wreszcie wyraźne, równe i dobrze wykadrowane zdjęcie składu!:) Tak trzymać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo wreszcie butelki były płaskie a nie okrągłe :P

      Usuń
  23. Hej Anwen,

    JEstem Twoją wierną czytelniczką, mimo, że się nie udzielam. :)

    Mam pytanie, ale nie odnośnie tego posta.

    Ostanio szukałam jakiś ciekawostek do włosów i trafiłam na czarne mydło Agafii.
    Nie powiem, naszukałam się go, ale znalazłam w końcu o tym samym (rzekomo) składzie co Twoje na allegro.
    Chciałam zamówić z tej strony, którą Ty polecałaś, lecz oni mi odpisali bez większych konkretów , że mydło te zostało wycofane ze sprzedaży na terenie UE.
    Za mydło z allegro zapłaciłam prawie 40 zł, więc podobnie jak to Twoje.

    Czy wiesz dlaczego zostało ono wycofane? Chodzi o jakiś szkodliwy składnik?
    Teraz sobie myślę, że straciłam łącznie 50 zł i nawet tego nie powinnam użyć...

    Proszę, daj znać jeśli wiesz coś na ten temat.

    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  24. Hej
    Pisze tu bo w wątku o silikonach nikt nie odpisuje.
    Niedawno dołączyłam do grona osób zwracajacych uwagę do tego co nakładam na głowę. Próbuje rozgryzc sprawę silikonow i się gubie. Znajduje w sieci sprzeczne informacje,ot chociażby w tym wpisie anwen o silikonach cyclomethicone w tabelce podane jest jako silikon niezmywalny woda a w opisie poniżej jako loty. Widzę tylko jedna różnice w tabelce nazwa jest przez h cyclomethicone a w opisie cyclometicone czy to co innego czy tylko pomyłka? Proszę o pomoc

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cycomethicone to silikon lotny (odparowuje z włosów, ale nie wyparowywuje całkowicie) i do jego zmycia wystarczy odżywka, ale sama wodą nie da się go zmyć. Przynajmniej tak to rozumiem, chociaż jakoś wybitnie na to nie zwracam uwagi.

      Usuń
    2. Tylko w jednym poście ten sam silikon jest podany jako ten z najgorszej grupy, którego trzeba unikać i jako ten nieszkodliwy. Gubie się w tych silikonach.
      Zastanawiam się też co zrobić z maskami i odżywkami których używałam wcześniej typu serię dove oxygen lub eveline 8w1. Lepiej ich unikać bo zaprzepaszcze całe starania, czy można jeszcze jakoś ich zużyć?

      Usuń
    3. Myślę że to zależy od tego jakie masz włosy. Jeżeli do tej pory im nie szkodziły, a być może są podniszczone, to pomogą one uniknąć nowych zniszczeń. Chyba, że masz np. włosy kręcone, albo cienkie, bez objętości wtedy było by lepiej ich unikać. Musisz sprawdzić co będzie bardziej odpowiadało Twoim włosom :)

      Usuń
    4. Przeciez silikony nie szkodzą włosą. Co prawda ich nie pielęgnują ale za to chronią i pozwalaja aby zostały nawilżone. Należy używać produktów bez i z silikonami. Nez zeby wypielegnować włosy, zostawiając takie maski, oleje na dłużej. Ale używać też silikonów w odżywkach nakładanych na chwilę lub w serum.

      Usuń
    5. Dokładnie. Ważne jest tylko, żeby od czasu do czasu oczyścić dobrze włosy.

      Usuń
    6. Dzięki za pomoc. Do tej pory silikony mi chyba nie szkodzily a włosy mam dość grube, dość geste ale mocno puszace się. Odkąd olejuje są w dużo lepszej kondycji, bardziej gładkie, miękkie i sypkie. Spróbuję wykorzystać wszystkie maski które posiadam z wcześniejszego okresu może faktycznie jak piszecie trzeba zachowac zdrowy rozsadek i wcale nie zaszkodzą.

      Usuń
  25. Czy biorąc Biotebal będę musiała odstawić drożdże piwne? (HUMAVIT N). Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  26. Anwen i tak nie umieścisz tego komentarza (na twoim miejscu tak bym zrobila) proszę skup się na zdjęciach które dodajesz bo twoje włosy na nich wyglądają po prostu zwyczajnie. Są fotoszopy i inne programy z których korzystaja inne blogerki nawet nie włosów a przy nich wpadasz lekko mówiąc słabo. Juz nie mówiąc o tym ze ja używając na co dzień h&s plus jakieś kalossy mam lepsze włosy niż ty a rozjasnialam z 10 razy. Bądź wiarygodna podkręc bloga bo wieje nuda a było kiedyś fajnie. Mówię to jako twoja fanka nie hej tera. Prosze przemysł to. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. lepsze naturalne zdjecia niz te wymaginowane nie majace stycznosci z realnoscia. czesto piszecie ze aliny czy kosmetycznej hedonistki sa lepsze, nie sa, po co na nich tyle duperel? przedstawiasz jeden prodykt, rob zdjecia tego jednego produktu a nie wszystkiego co masz i chcesz pokazac bo wchodzisz w bloga patrzysz o jakis produkt a tu sie okazuje ze post dotyzy zupelnie czegos innego czego sie doszukac nie da tam. proste i naturalne zdjecia sa lepsze

      Usuń
    2. dokladnie tak ! lepiej jest popatrzec na zdajecia realistyczne i wlosy naturalnie ulozone niz zrobione w PS... to jest blog wlosowy a nie konkurs na okładkę w magazynie o fotografii. Na zdjęciach Anwen widzisz chociaz efekty pielęgnacji a nie cudownie udoskonalone piekne wlosy które w rzeczywistosci sa sianem.

      Usuń
  27. Hej dziewczyny,
    a czy któraś z Was używała esencji na porost włosów andrea?

    OdpowiedzUsuń
  28. Kochana Anwen, Drogie Włosomaniaczki! Moje pytanie jest kompletnie "od czapy" ale mam nadzieję, że Wasza włosowa wiedza w połączeniu z chęciami niesienia pomocy da mi odpowiedź na nurtujące mnie pytanie ;). Mam włosy zniszczone, popalone rozjaśnianiem (ściąganie koloru czarnego) i bardzo chciałam zrobić na nie keratynowe prostowanie. Ku mojemu zdziwieniu Pani w salonie fryzjerskim odmówiła wykonania zabiegu twierdząc, że na tak zniszczone włosy się tego nie robi, bo żeby mi keratynę wprasować musiałaby przejeżdżać prostownicą kilkukrotnie i to włosy spaliłoby mi jeszcze bardziej. Trochę się zdziwiłam bo widziałam nieraz zdjęcia "przed" i "po" i wydawało mi się, że właśnie ten zabieg ze zniszczonego siana robi (wizualnie oczywiście, nie łudzę się, że on włosy leczy) zdrowo wyglądającą taflę. Czy powinnam szukać innego salonu, czy faktycznie wierzyć fryzjerce, która zabieg odradziła? Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź, z góry dziękuję i pozdrawiam. Megan

    OdpowiedzUsuń