Suche, spuszone czy przeproteinowane?


Rozpoznanie czego akurat potrzebują nasze włosy nie jest wcale takie proste, ba powiedziałabym nawet, że jest mega trudne i mi samej jak się okazało nie zawsze się to udaje.

Przy wysokoporowatych włosach różnica pomiędzy suchymi włosami, którym brakuje humektantów, spuszonymi z braku emolientów (lub nadmiaru humektantów), a przeproteinowanymi jest naprawdę niewielka. Od kilku dni walczyłam z ogromnym puchem, który autentycznie zaczynał wyglądać jak kupka siana i bliska już byłam podjęcia decyzji o ścięciu przynajmniej 10cm włosów. Oczywiście pierwsza myśl "to na pewno przeproteinowanie", więc odstawiłam wszystko co miało proteiny w tym moją ulubioną odżywkę Włosy Plus Solution. Poprawy nie było, więc stwierdziłam, że na pewno wciąż brakuje im emolientów, w końcu wysokoporowate włosy je kochają ;) Nakładałam, więc olej przed każdym myciem, a po nim wybierałam produkt napakowany olejami, silikonami i innymi wygładzaczami, a włosy wciąż wyglądały tak samo. Zmieniałam olej, próbowałam nafty, zmieniałam maskę/odżywkę i wciąż było źle. Nie wiem jak długo trwała by jeszcze ta sytuacja i czy w końcu nie skończyłoby się drastycznym cięciem, gdyby nie Ewa i jej komentarz pod moim wpisem. 

Dopiero to mnie olśniło, że moim włosom tym razem po prostu brakuje nawilżenia. Za jej radą naolejowałam włosy na glutek z siemienia lnianego i to był strzał w dziesiątkę! Włosy znów stały się sypkie i sprężyste. Odzyskały elastyczność i blask i przestały się tak koszmarnie łamać i puszyć :))

Tak bardzo 'bałam' się humektantów, po kilku nieudanych eksperymentach, że wyobraźcie sobie w ogóle o nich nie pomyślałam. Niestety my ludzie mamy tendencję do schematycznego działania. Ja też utknęłam w pudełku "wysokoporowate lubią emolienty" a "humektanty puszą" i nie potrafiłam zmienić myślenia. 

Dobrze jest się uczyć na błędach, chociażby cudzych ;) więc mam nadzieję, że tym wpisem dam Wam do myślenia. Pamiętajcie, jeśli nic już nie działa na Wasze włosy to spróbujcie potraktować je dokładnie odwrotnie niż dotychczas, może właśnie to okaże się najlepszym dla nich rozwiązaniem :) Nie bójcie się humektantów, ani protein nawet przy wysokoporowatych włosach, bo i jedne i drugie są im naprawdę potrzebne.

Najbardziej w tej historii śmieszy mnie to, że sama jestem sobie winna. Gdybym trzymała się zrównoważonej PEH-owo odżywki WPS, która świetnie się u mnie sprawdza to pewnie nic by się nie działo, ale ja oczywiście chciałam spróbować czegoś innego ;)


Pozdrawiam Was serdecznie,
Anwen
Udostępnij

166 komentarze:

  1. u mnie zawsze emolienty w towarzystwie humektantów działają cuda :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. A jakieś fotki włosów, które uważasz za świetne? Bo ja jakoś nie umiem odróżnić. Dla mnie zawsze wyglądają dobrze
    Abrakadabra

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czy świetne to nie wiem, ale na pewno dużo lepsze od tego co widziałam od kilku dni, jak tylko uda mi się zrobić zdjęcie na pewno je wstawię

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałabym się dowiedzieć jak mogę nawilżyć suche włosy? Nie mogę sobie poradzić z nimi i nie wiem czego im brakuje bo moje końcówki nie są rozdwojone ani nie łamią się. Jeśli będziesz miała czas to proszę o pomoc. Pozdrawiam

      Usuń
    2. To jakie są objawy u Ciebie tego przesuszenia puch? Białe kuleczki ?- ja poradziłam sobie z tym dzięki Dove pure care dry oil

      Usuń
    3. U mnie widać że włosy są suche i rzadko udaje mi się dobrać tak pielęgnację by były nawilżone. Może taki ich urok? Nie mam już białych kuleczek wszystkie zostały ścięte. Dzięki za radę, musze się rozejrzeć za tym Dove. Pozdrawiam

      Usuń
    4. Polecam dodać do maski pol łyżki miodu,kakao. U mnie to pomaga nawilzyc włosy

      Usuń
    5. Kakao to moje włosy jeszcze nie znają ale miód tak. Dzięki za podpowiedż spróbuję, chociaż boję się na jasne włosy kłaść kakao:)

      Usuń
    6. Dzisiaj dodałam kakao do maski. Nie dość, że pięknie pachną to są super miękkie. Nie mogę przestać ich dotykać xd

      Usuń
    7. Czy to musi być jakieś konkretne kakao? ;)

      Kinga

      Usuń
    8. pare kropel gliceryny do maski, znajdziesz w kazdej aptece za 2 zl :)

      Usuń
  4. Również zdarza mi się tkwić w jakimś określonym produkcie czy sposobie pielęgnacji tylko dlatego, że "przecież powinien działać". :-) Wreszcie to ktoś napisał - rozpoznanie czego brakuje naszym włosom jest cholernie trudne. :-) Ale my się nie zrażamy, tylko wyciągamy wnioski i działamy! #jestogień :D :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no co ty, włosomaniaczka nigdy się nie poddaje :D tylko teraz sobie pluję w brodę, że zamówiłam zabieg keartynowy artego, ale trudno jak już go mam to przetestuję ;)

      Usuń
  5. W jaki sposób olejuje się włosy na glutka ? Ja używałam go tylko w formie maski... Proszę tylko, nie piszcie żebym poszukała na blogu :) Próbowałam ;)
    Ania S.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu najpierw na włosy nałożyłam glutka, a potem na to jeszcze olej (a dokładnie oliwę z oliwek) potrzymałam kilka godzin i zmyłam :)

      Usuń
    2. dobrze rozumiem że glutek jest nawilżaczem tak jak aloes i miód?

      Usuń
    3. Dziękuję za odpowiedź :) Jutro sprawdzę jak na mnie zadziała glutek pod olej ;) Jako maska czyni cuda :)
      Ania S.

      Usuń
    4. Ja mam zawsze problem z nakładaniem oleju na zmoczone, bądź pokryte czymś włosy - mam wrażenie, że nie "łapią" one oleju i nie jestem w stanie kontrolować czy już im wystarczy czy jeszcze nie ;C głównie dlatego olejuję w misce :p

      Usuń
    5. A żel z siemienia nakłada się na suche czy wilgotne włosy? Nigdy tego nie stosowałam, ale chyba w końcu spróbuję, gdyż jak do tej pory pod olej kokosowy pryskałam włosy mgiełką z fitomedu, również o właściwościach nawilżających, jednak mam przeczucie, że po żelu z siemienia i oleju będą wyglądać lepiej :)

      Usuń
  6. Hej dziewczyny jak myślicie, czy można by stosować EVELINE - MULTIREGENERUJĄCY OLEJEK PO DEPILACJI - 8W1 ARGAN OIL do olejowania włosów? :D Skład: Glycine Soja Oil, Mineral Oil, Isopropyl Myristate, Helianthus Annus Seed Oil, Triisononanoin, Cetearyl Ethylhexonate, Argania Spinosa Kernel Oil, Chamomilla Recutita Oil, PEG-8, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Ascorbic Acid, Citric Acid, Lavandula Angustfolia Oil, Celendula Officinalis Flower Extract, Rosmarinus Officinalis Leaf Extract, Dehydroacetic Acid, Parfum, Ci 26100.
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Parafina w drugim miejscu w składzie raczej nie każdemu posłuży.

      Usuń
    2. Myślę, że spróbowanie niczym nie grozi - nie ma tam składników, które uszkodziłyby włosy. Polecam nie olejować na początek skalpu, tylko samą długość i zobaczysz, czy wygląd włosów po tym olejku Ci odpowiada. U mnie i olej sojowy i parafina działają np. fajnie dociążając i nadają połysk, ale ludzie często narzekają, że trudno je zmyć.

      Usuń
  7. Wlasnie mam ta odzywke, a jestem posiadaczka rozjasnianych wysokoporowatkow! Moze i u mnie WPS sprawdzi sie!

    OdpowiedzUsuń
  8. ciesze się, że udało Ci się opanować puch sama wiem jakie to męczące :) na mnie nie działało nic, w koncu zdecydowałam się na keratynowe prostowanie coco choco i puch zniknął ! wiem, że robiłaś kiedyś Encanto i byłaś zadowolona z kondycji ale nie tego ze miałaś proste druty, po coco choco takiego efektu nie ma, włosy są proste ale podatne na koczki ślimaczki tylko nie spuszone, może warto wypróbować :)? Pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
  9. a jak się robi tego glutka z siemienia lnianego?;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://www.anwen.pl/2012/02/lniane-spa.html :)

      Usuń
  10. Moje włosy jesienią zawsze wyglądają źle. Na wiosnę odżywają :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Mogę wiedzieć co to"glutek" ?być może i moim włosom brakuje tego samego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wywar z siemienia lnianego ;)
      http://www.anwen.pl/2012/02/lniane-spa.html :)
      Pozdrawiam Natalia

      Usuń
  12. Jaki wybrać grzebień? Czy jest różnica między plastikowym, a żywicznym? Drewniany jakoś mnie nie przekonuje... Mam wrażenie, że zawsze znajdą się jakieś mikrorowki i mikrodrzazgi, które powodują, że w ogólnym rozrachunku to plastik ma gładszą strukturę. Pod warunkiem, że jest dobrze odlany... I tu pojawia się problem. Może macie jakieś sprawdzone marki grzebieni, które nie posiadają "szwu"? Czy w grzebieniach żywicznych również są "szwy", które mogą niszczyć włosy? Ogólnie szukam poręcznego grzebienia do rozprowadzania maski oraz do przeczesania na szybko wciągu dnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jako prawie inżynier powiem Ci, że praktycznie nie ma idealnie gładkich materiałów, zawsze są jakieś "mikrorowki", a nawet nanorowki ;) grzebienie drewniane są na ogół lakierowane i polerowane, więc myślę że te porządne są gładsze niż niejeden plastikowy. A o żywicznych nigdy nie słyszałam :) dużo dziewczyn poleca ten drewniany z The Body Shop, ja sama mam bambusowy, ale nie wiem jakiej firmy, gdyż jest dość stary i napis się starł xd

      Usuń
    2. Wydaje mi się, że przedmioty z żywic też są formowane głównie przez wtrysk do formy, problem ze szwem chyba będzie zależał więc od tego, jak starannie wykonana jest forma i w jaki sposób wygładza się krawędzie gotowego grzebienia. Chociaż w sumie wydaje mi się, że mniej elastyczny materiał jak żywica lub drewno powinien łatwiej dać się wygładzić i wypolerować.
      Oglądam właśnie swój - mam antystatyczny Jaguar - kosztował ok. 10 zł w hurtowni fryzjerskiej i wygląda bez zastrzeżeń.

      Usuń
    3. Genialny grzebien jest w intermarche, bursztynowy za niecale 10 zl. Fryzjerka mi polecila jak zobaczyla moje poszarpane szczotka z dzika koncowki. Sprawdza sie rewelacyjnie

      Usuń
    4. Żywiczne/bursztynowe, podobno są przypominają strukturę włosa (choć nie wiem czy to wiarygodny artykuł, a w necie jest mało info: http://allegro.pl/artykul/szczotka-czy-grzebien-co-lepiej-wybrac-69579 ). Widzę, że ich ceny są niewiele wyższe od tych z tworzyw sztucznych. Dziadova - i nie ma żadnych "szwów"?;) W takim razie już mam jakiś trop

      Usuń
    5. Jest gładki i widocznych szwów na nim nie widzę.

      Usuń
    6. poszarpane szczotką z dzika?:o ale jak to? miałaś 100% naturalne włosie? mnie zastanawia jak ze szwami stoi grzebień macadamia nasączony olejkami (pewnie pic na wodę:P ) http://allegro.pl/macadamia-pachnacy-grzebien-nasaczony-olejkami-i5827908164.html . Ktoś słyszał o czymś takim? Przy niektórych grzebieniach Jaguar, to widzę, że chwalą się, że wykonany jest z naturalnych składników, więc pewnie z żywicy ;) W innych modelach piszą, że jest ręcznie wykończony, dzięki czemu nie szarpie i nie niszczy włosów. Ekstra!

      Usuń
    7. Ja polecam niemieckiej firmy - grzebień Wolf37 a614 antibacterial antistatic. Ma Taki wyprofilowany kształt. Używam go od pol roku i tylko jego, rownież rozprowadzam nim maski. Jest najlepszy, niezawodny. Naprawdę polecam. Kupiłam w loki koki czy coś takiego za około 20 zł. Pozdrawiam

      Usuń
    8. ANONIMOWY10 GRUDNIA 2015 22:32 Dzięki!:* W ich ofercie znalazłam bardzo fajny;) Szkoda, że te małe z szerokimi zębami mają taką zawrotną cenę :o

      Usuń
  13. Ja nie używam protein, bo moje kłaki ich nienawidzą :P jednak jak już widzę, że emolient, humektant lub zestaw emolient+humektant nie daje rady, sięgam po Biovax kreatyna +jedwab, co zdarza mi się raz, moooże 2 razy w miesiącu. Żadnych innych proteinowych kosmetyków moje włosy nie trawią :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Różnica jest,ja ostatnio postawiłem na emolienty, włosy były ladne wygładzone,coś mnie strzelił żeby dwa razy pod rząd dodać glicerynę do maski,efekt miotly mam dziś na głowie! Naprawdę ciężko jest zrozumieć własne włosy, bynajmniej moje :-/ już było tqk ładnie a tu jeden składnik namieszal. Ola

    OdpowiedzUsuń
  15. Ehh. Anwen. Twoje włosy były takie piękne, były po prostu moim niedoścignionym ideałem. Szkoda, że teraz to już nie to. Moim zdaniem je skrzywdzilas... Oczywiście nie ma to na celu urazenia Ciebie, wiem, że Twoje włosy to Twoja decyzja, jednak nigdy nie zapomnę tego pięknego czarnego płaszcza, najprawdziwszej Anwen! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. włosy odrastają ;) chociaż nie będą już na pewno czarne to mam nadzieję, że znów będą piękne

      Usuń
    2. sophie czerymoja :-)

      Usuń
    3. sophie ma w dodatku ze 2 razy wiecej włosów niż ja ;) to jest dopiero niedościgniony ideał

      Usuń
    4. Mi się Twoje Anwen bardziej podobają:) jak zobaczyłam miniaturkę głownego zdjęcia na telefonie to pomyślałam, że to Ty sobie taką szopę zrobiłaś jakimś eksperymentem:p

      Usuń
    5. Nienawidzę Sophie za te włosy :P Jak ją tylko zobaczyłam to skoczył mi gul i zawinęłam swoje strzępki włosów w gównianego koczka :P Echh, loteria genetyczna jest bardzo niesprawiedliwa :P

      Usuń
    6. Anonimie z 17:15 padłam :D
      Najgorzej jest po obejrzeniu takich zdjęć spojrzeć w lustro :D

      Usuń
    7. Anwen, ze ktos ma łądniejsza talie to musi byc zasługa programu?? a moze cwiczenia i to ze nie ma dziecka, geny???

      Usuń
    8. Anonimie z 8:04, popatrz na komentarze niżej a zobaczysz, że Anwen bynajmniej nic na ten temat nie pisała. Dyskusja na temat talii i Photoshopa przebiegała pomiędzy dwoma czytelniczkami :P. Z resztą nie przypominam sobie, żeby kiedyś z jej strony padały podobne komentarze.

      Usuń
    9. Tak, tak. Nie ma co patrzeć w lustro po takich fotkach :P Ja czasem sobie mówię : " dość kompleksów na dziś", wyłączam kompa i staram się zapomnieć o to tym co widziałam :P

      Usuń
  16. Dopiero na tych zdjęciach widać, jak bardzo są zniszczone dwukrotnym rozjasnianiem... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. po pierwszym też tak wyglądały przez pewien czas :( ale teraz mocniej się łamią, dobiło je to 2 rozjaśnianie niestety

      Usuń
  17. To chyba jakas "plaga", bo moje włosy też stały się suche, mimo używania nawilżającej odżywki, która do tej pory działała świetnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To samo zauważyłam u siebie ostatnio :) Ja winię za to sezon grzewczy :) Co rok o tej porze mam siano zamiast włosów. Za nic nie idzie go nawilżyć :(

      Usuń
    2. Jak dobrze wiedzieć, że nie tylko mi towarzyszy ta miotła każdego dnia :)

      Usuń
    3. A moje są świetnie nawilżone mimo, że o tym czasie też zawsze były suche i bez życia... A to przez ostatnio ostro skrytykowaną pielęgnice...I tak, to jej zasługa :P

      Usuń
    4. heh, to jest nas więcej, bo moje też sa ostatnio strasznie suche a wczesniej nie bylo tak zle... Magda. :)

      Usuń
    5. Lato- puch
      Zima- puch
      Jesień o wiosna-często wilgotna pogoda i puch
      To kiedy moje włosy mają się nie puszyć? ;D
      Mam naprawdę bardzo wrażliwe na pogodę :( przy odpowiedniej mogę użyć wszystkiego i jest supera a jak coś nie podpasuje kłaczkom to nic nie działa :/

      Usuń
  18. Hej kochana;)! Cały czas mam suche włosy.. Uzywam masek wzbogacone w oleje, raz w tyg. Siemie na skore glowy i cale wlosy. Dalej to samo:( pomozesz? Pozdrawiam ciepluuutko!;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Hej to w takim razie proszę o radę: Mam wysokoporowate włosy, od dłuższego czasu stosuje włosową dietę emolientowo-nawilżającą, proteiny dość rzadko.ostatnio kupiłam keratyne ktora uzupelniam maski i odzywki i na początku efekt byl super, zmniejszony puch i nawet końcówki w dotyku byly miękkie a nie jak zwykle przesuszone. Niestety puch jest dalej a przy przypadkowym pociągnięciu ciągną sie jak guma. Co robic? :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciągnięcie jak guma to ewidentny niedobór protein. Może spróbuj innych protein niż keratyna.. proteiny mleka?

      Usuń
  20. Czy któraś z was oprócz mnie ma problem z olejami ? Nakładałam już na włosy tyle olejów, różnymi sposobami i za każdym konkretna klapa a nawet gorzej ;-; Często mi przy tym włosy wypadają. Jeden jedyny raz kiedy olej poskutkował to olej kokosowy po całonocnym trzymaniu na włosach ale tylko raz zadziałał w ten sposób ;-; Ktoś mi wyjaśni jak to działa XD?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zależy od tego, jakich olejów używałaś. Gdybyś wymieniła, łatwiej byłoby Ci doradzić :-)

      Usuń
    2. Jak rozumiem, chodzi o to, że włosy wyglądają gorzej po tym oleju? W sensie, że przyklap, nie domyte i te sprawy? Napisz coś więcej, Anwen ma tyle czytelniczek, że któraś coś poradzi ;)

      Co do wypadania- niektórzy tak mają. Mój skalp nie lubi się z olejami i po prostu ich tam nie nakładam.

      Usuń
    3. Co za problem wrocic do formy i oleju, ktory ci podpasowal?:) Jestes szczesciara skoro juz to wiesz co Twoje wlosy lubia. Niektorzy szukaja tego miesiacami. Byc moze Twoje wlosy lubia tylko i wylacznie kokosa i to trzymanego na noc.

      Usuń
    4. Nie nakładaj olejów na skórę głowy - tylko od ucha w dół.
      Ja mam tak samo, czasem działa, ale przeważnie nie, bez wzgledu na olej, a przetestowałam ich mnostwo.
      Nie szalej tez za bardzo z tymi olejami. Raz na tydzień lub półtora wystarczy. Olejowanie przed każdym myciem powodowalo np u mnie ze wlosy wygladaly coraz gorzej, zamiast coraz lepiej

      Usuń
  21. Z nieba mi spadłaś ! Moje włosy tez od jakiegoś czasu były bardzo mocno spuszone i suche... nie wiedziałam co robić bo stosowałam emolienty i proteiny w odpowiedni sposób, stosowałam tez olej, lepsza maskę i nic ... Była tez o krok od drastycznego ścięcia, do tego okropne wypadanie włosów. Myślałam, że może to wina pory roku, pogody, a tu Twój wpis, chętnie wypróbuje ta metodę :) Dziękuję :*

    OdpowiedzUsuń
  22. Od połowy września moje włosy miały kryzys i jakoś przyschły, ale od tygodnia jest idealnie - olej z czarnuszki to cud! Co prawda gdyby nie promocja w Hebe w życiu bym go nie odkryła ze względu na dość wysoką cenę, ale chyba jednak warto, bo tak miękkie jak teraz nie były nigdy w życiu. Nie polecałabym jednak chyba dziewczynom z włosami o grubości poniżej przeciętnej, bo pomimo dobrego domycia straciłam sporo na obiętości. W każdym razie warto spróbować, choć oczywiście nie u wszystkich musi dać tak dobry efekt :).

    OdpowiedzUsuń
  23. Spotkało mnie ostatnio dokładnie to samo.;) Bałam się humektantów ze względu na okropny puch, a proteiny służyły mi tylko na początku włosomaniactwa (więc obecnie sięgam po nie sporadycznie) - dlatego przede wszystkim stawiałam na emolienty. Niestety moje włosy ciągle były szorstkie i suche, a do tego tradycyjnie spuszone. Dwa tygodnie temu byłam u fryzjera i ścięłam większość zniszczonych włosów, ale część jeszcze pozostała (nie przeżyłabym drastycznego cięcia) - byłam więc przekonana, że dopóki nie zetnę reszty, będę musiała walczyć z tym puchem. Jednak w weekend postanowiłam dokładnie nawilżyć włosy - naolejowałam je mieszanką oliwy i soku z aloesu (uwielbiam!), przed umyciem szamponem na zmoczone włosy nałożyłam Kallosa Cherry, następnie szampon (Kallos dość dobrze poradził sobie z mieszanką olejową, więc wystarczyło tylko coś delikatnego), aż wreszcie nawilżająca i pachnąca Alterra pod czepek.;) Efekt: cudo. Włosy miękkie i delikatne jak nigdy wcześniej. Mam wrażenie, że chyba udało mi się 'przeemolientować'.;) Ita

    OdpowiedzUsuń
  24. Anwen, w jaki sposób zadbałaś o włosy? Nałożyłaś glutka na to olej a potem? Zmyłaś szamponem i nałożyłaś jeszcze maskę czy po zmyciu już nic? Pozdrawiam
    PS śliczne włoski ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. glutek + olej, potem mycie na długości maską aloesową Equilibra, a skalp Isaną Med (trochę pianą też na długości), na koniec odzywka WPS

      poprzednie mycie dałam samą odżywkę i był puch, więc to zasługa glutka ;)

      Usuń
    2. chyba też muszę sobie zrobić taką "kuracje" bo dalej nie wiem czego chcą moje włosy. Co myślisz o użyciu maski alterra granat albo l'biotica naturalne oleje zamiast aloesowej maski Equilibra? ;) bo już nie wiem co robić,żeby nie były takie suche i spuszone :/

      Usuń
    3. A w jaki sposób nałożyć olej na glutka? Mam wrażenie, że to się ześlizgnie z włosów...

      Usuń
    4. Paula Alterra powinna być ok :)

      anonimowa - nie ześliźnie się :) nakłada się bezproblemowo

      Usuń
    5. Dzięki wielkie :) będziesz ścinać włoski czy zostawiasz takiej długości? Ja jutro idę ściąć, bo są juz do niczego xd

      Usuń
    6. Paula na razie ścinać nie będę, chcę jeszcze z nimi powalczyć, ale na pewno będę regularnie co miesiąc podcinać po kilka cm, a Ty nie chcesz próbować z jakimś keratynowym zabiegiem?

      Usuń
    7. Zastanawiałam się nad tym ale niestety to kosztuje a póki co nie funduszy xd poza tym nie wiem czy to by nie zaszkodziło moim włosom :)

      Usuń
  25. Fajny wpis, ja chyba mam ten sam problem, moje włosy po okresie dobrego wyglądu stały się koszmarne ale faktem jest, że od dawna humektantów nie używam, bo też się jakoś zraziłam i może to właśnie ten błąd, skomplikowana sprawa z tą pielęgnacją ;) długo już w tym siedzę i co chwila robię coś nie tak.

    OdpowiedzUsuń
  26. dziewczyny czy wiecie od czego (pojedyńcze) włosy robią się szorstkie i tak jakby karbowane? nie jest to karbowanie na końcówkach tylko już takie wyrastają. przeważnie sa grubsze od pozostałych z natury prostych, lekko falujących się włosów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam to samo! Mają zupełnie inna strukturę niż reszta włosów, są ciemniejsze, ale cieszę się, że są mega grube :P

      Usuń
    2. Anwen! Z nieba mi spadłaś! Od tygodni, każdego dnia towarzyszy mi sucha miotła na głowie. Maska Kallos Botox i odżywki Nivea oraz Garnier A&K zupełnie nie pomagały. Doszłam do wniosku, że może jednak za mało emolientów, bo przeciez totalnie zaniedbałam olejowanie. Pomysł z humektantami, który również pojawił sie w mojej głowie wydał mi się głupi przy obecnej wilgotności za oknem i suchym, gorącym powietrzu w pomieszczeniach. Już nie miałam innego pomysłu na swoje problematyczne w ostatnim czasie włosy, a na długie oczekiwanie efektów olejowania nie miałam siły. Cały dzisiejszy wieczór przeglądałam blogi szukając sposobu oraz przyczyny puchu. W końcu podjęłam decyzje o ścięciu kolejnych 5cm (które ścinałam również miesiąc temu) oraz o poddaniu się zabiegom olaplex i keratynowemu prostowaniu włosów. Ale po Twoim poście jednak jeszcze poczekam z tymi zabiegami i wypróbuję glutka lub inne humektanty w połączeniu z olejami. Dziekuję Ci <3

      Usuń
    3. Może to jakaś anomalia? tu coś jest

      http://eulallia2013.blogspot.com/2014/01/uszkodzenia-i-anomalie-w-strukturze-wosa.html

      Usuń
    4. możliwe że to może być coś z tym z wiązane;/ a myslicie że to jest cos niepokojącego i powinnam się udać z tym do lekarza lub jakiegoś specjalisty czy to raczej nic poważnego?:)

      Usuń
    5. Są to włosy dystroficzne. Jeżeli jest ich dużo (więcej niż parę procent) należy zrobić badania tarczycowe (prolaktyna, tsh, ft3, ft4, anty tpo, anty tg). Jeśli natomiast jest ich niewiele, to nie ma się czym przejmować, a juz na pewno nie wyrywać :)
      Pozdrawiam, meh.

      Usuń
    6. Z tego co pamiętam z wpisu pp wizycie u trychologa to włosy dysmorficzne poznaje się po cebulce, a nie po lodydze

      Usuń
  27. Czy one się przetłuszczają na czubku głowy? Bo to już kolejne zdjęcie, na którym wyglądają tam na "klapnięte", a na niektórych nawet widać prześwity. Na "spuszonym" zdjęciu to miejsce wygląda korzystniej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. są po prostu rzadkie, ale po tym szamponie (isana med) rzeczywiście są bardziej obciążone

      Usuń
    2. Tak, Anwen z pewnością wstawia zdjęcia tłustych włosów... Boszszsz, jak można w ogóle zadawać takie pytania :|

      Usuń
    3. Dzięki za odpowiedź ;) Ja mam podobnie, kiedy są bardziej obciążone (lub po kilku godzinach) i właśnie to jest kwestia rzadkości włosów, zastanawiałam się czy tu jest podobnie. Pamiętam, że chyba kiedyś opisywałaś jakieś patenty z odbijaniem od skóry głowy (suchy szampon?).

      (Anonimie nie spinaj się tak ;P)

      Usuń
  28. Niestety twoje włosy są po prostu spalone. Z własnego doświadczenia wiem, że nigdy nie będa już dobrze wyglądać. Wszystko jest tylko maskowaniem problemu a pomóc może tylko obcięcie zniszczonych końcówek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nigdy? ;) przecież włosy odrastają, oczywiście tych spalonych odratować się nie da, będę je sukcesywnie ścinać, ale na szczęście po odpowiednich produktach wciąż wyglądają wystarczająco dobrze bym nie musiała ścinać wszystkich na raz :)

      Usuń
  29. Anwen, widac jakie są sztywne, i po rozjaśninianiu zniszczone, i po co bylo rozjaśniać, ja tu ombre nie widze słabe bardzo..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo to nie ombre ;) zawsze pisałam "ombre" w cudzysłowiu, żeby właśnie to podkreślić, dół miał być po prostu jaśniejszy od góry i jest, a po co było rozjaśniać? po to by mieć taki brąz jaki chciałam no i go mam ;)

      Usuń
    2. cudzysłów - pisać coś w cudzysłOWIE
      posłowie - pisać o czymś w posłowiu

      Usuń
    3. Właśnie taka koloryzacja jest najfajniejsza :) Sama nie mam typowego ombre tylko coś w tym stylu :) U mnie są dwa odcienie blondu. Ania napisała ''coś na kształt ombre'' i właśnie takie jest. Bardzo subtelny jaśniejszy dół. Czytajcie dokładnie posty dziewczyny zanim przyczepicie się szczegółów :)
      Ania S.

      Usuń
    4. Anonimowa dziękuję :) zawsze mam problem z tym słowem

      Usuń
    5. Nam kiedyś dawno już w gimnazjum nauczycielka powiedziała, że pisze się cudzysłowie, tak jak mowi się "w dupie a nie w dupiu" dlatego to dobrze zapamiętałam :)

      Usuń
    6. hahahha Paula dzięki!!! teraz to i ja zapamiętam w końcu :D

      Usuń
  30. Anwen, mam wiele urzadzen i na kazdym ogladam twoje wlosy i na kazdym OMBRE jesr rudo- brazowo czarne...ombre dobrze zrobione wyglada inaczej a ty masz przesusz...

    OdpowiedzUsuń
  31. Anwen , myslalas o scieciu bo kazde nowe zdjecie oakzuje opgrom znisczonych wlosow

    OdpowiedzUsuń
  32. Mnie ostatnio dobiła Nivea LR :<. Jednak proteiny nie dla mnie. Chyba też muszę to wypróbować. Mam nadzieję, ze glutek nie zrobi mi z włosów takiej sieczki jak czyni to aloes ;D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sprobuj nalozyc proteinowa maske/odzywke przed myciem na olej a po myciu emolientowa odzywke

      Usuń
    2. Hmmm...takich cudów jeszcze nie próbowałam :D. Obczaję. Dzięki za poradę ^^!

      Usuń
  33. Straszne sniano od ramion w dol..nie naprawisz spalonych

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na szczęście nie od ramion w dół :) spalone jest jakieś 5-10cm i te na pewno są do obcięcia, z reszta powinnam sobie poradzić, problem w tym, że są pocieniowane i te spalone wypadają też wyżej

      Usuń
    2. Mam wrażenie,że większość tych chamskich komentarzy pisze jedna i ta sama osoba

      Usuń
    3. Teraz będę sprawdzać Anwen czy publikuje niepochlebne komentarze ;)

      Usuń
    4. I ja mam wrazenie, ze masz tu jednego trolla Anwen.

      Usuń
    5. Dlaczego chamskie??? Przecież jak drut widać, że włosy spalone. Sama Anwen to przyznaje. Ludzie.... To nie kółko wzajemnej adoracji, tylko blog. I każdy ma prawo się wypowiedzieć. Również negatywnie...
      Tak samo można by napisać, że te wszystkie pozytywne komentarze pisze jedna osoba, bo często zachwyty użytkowniczek mają się nijak do tego, co widać na zdjęciach....

      Usuń
    6. Może dlatego, że nic nie wnoszą :) chyba przyjemniej usłyszeć komplement, niż taki komentarz jak Twój, ale masz do niego prawo. Tylko po co pisać coś co jak sama zauważyłaś autorka tez wie.

      Usuń
    7. A powiesz mi,co wnoszą komentarze pt. "jakie piękne włosy"? Sorki, ale dla mnie włosy Anwen wyglądają marnie. I nie zamierzam kłamać tylko po to, żeby sprawić komuś przyjemność. Fakt, mogłabym się powstrzymać i pewnie bym to zrobiła, bo to nie ja napisałam ten pierwszy komentarz, ale irytuje mnie, że każdy głos krytyki napotyka tu od razu na ostracyzm.

      Usuń
    8. Bez przesady ;) krytykę która coś wynosi raczej każdy doceni :) a co dają komentarze pochlebne? Np uśmiech, pociechę :)

      Usuń
  34. Cyclopentasiloxane, Disiloxane, Dimethiconol, Cyclohexasiloxane, Ethylhexyl Methoxycinnamate / Octinoxate, Parfum/ Fragrance, Bixa Orellana Seed Oil, Citronellol, Geraniol, Linalool, Alpha-Isomethyl iIonone, Limonene, Tocopherol.

    powiedzcie czy skład takiej odzywki to jest emolientowy czy raczej nie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O przepraszam tamten to olejek, a skład odzywki to taki:

      aqua/water/eau, cetearyl alcohol, glycerin, cetrimonium chloride, cyclopentasiloxane, cetyl alcohol, behentrimonium methosulfate, behentrimonium chloride, panthenol, ethylhexyl methoxycinnamate, phenylpropyldimethylsiloxysilicate, benzyl alcohol, parfum/fragrance, dimethicone, dimethiconol, citric acid, sodium benzoate, helianthus annuus seed oil/helianthus annuus (sunflower) seed oil, citronellol, bixa orellana seed extract

      Usuń
    2. Woda, nawiłżacz, nawilżacz, substancja ułatwiająca spłukiwanie, silikon i dopiero emoliencik... raczej nawilżająca odžywka

      Usuń
    3. A tutaj spis odżywek emolientowych z innego bloga (Anwen wybacz;p): http://kascysko.blogspot.com/2012/08/spis-odzywek-emolientowych.html?m=1

      Usuń
    4. cetearyl alcohol to emolient :) ale wysoko jest nawilżająca gliceryna, więc typowo emolientowy to ten skład na pewno nie jest

      Usuń
    5. Dzięki dziewczyny:)

      Usuń
  35. Wyżej pisałam komentarz i oczywiste jest, że chodziło mi o spalone końce :) Na moje uszkodzone włosy po farbowaniu najlepiej działa oliwa i maska nawilżająca ekolab.Nie wiem czy kiedyś o niej pisałas ale jest naprawdę fajna

    OdpowiedzUsuń
  36. Czytam bloga Anwen praktycznie od początku jego istnienia. Zawsze byłam fanką jej włosów, które były dla mnie niedoscignionym ideałem. Niestety ok 4 lata temu rozjasnilam swoje czarne (długie) włosy do rudości. Nie muszę chyba mówić w jakim były stanie. Kilkakrotnie w komentarzach pytałam o radę i zwykle otrzymywałam odpowiedź: "tnij, spalonych włosów nie można naprawić", "liczy się jakość, a nie długość", "hodowanie spalonych włosów jest głupie, bez sensu", "takie włosy straszą na ulicy" itp. Itd. W końcu ścięłam, bardzo drastycznie. Z perspektywy czasu jestem zadowolona. A teraz przejdę do sedna mojej wypowiedzi. Włosy Anwen w tej chwili wyglądają tak, jak wtedy moje. Nie ma co ukrywać, są spalone, suche, bez życia, kolor jest nieciekawy, wypłukany. Ja to doskonale znam, każdy ma prawo poeksperymentować bo przecież włosy są dla nas. Ale teraz nagle się dowiaduję, że "hodowanie" takich włosów ma sens, że maskowanie zniszczeń nie jest czymś głupim, a drastyczne cięcie to pomysł jedynie zazdrosnych czytelniczek. I ja sie czuje oszukana. Mam wrazenie, ze blog ten stał się miejscem uwielbienia autorki, a każde słowo konstruktywnej krytyki to zbrodnia. Nawet sama Anwen bardzo nieprzyjemnie odpowiada na te mniej pozytywne komentarze. Szkoda. Na szczęście znalazłam juz dla siebie zamiennik. Wspomniana wcześniej czarnowłosa Sophieczerymoja-i wcale nie dlatego, ze ma najpiękniejsze włosy na świecie. Ale dlatego, ze w tej dziewczynie jest tyle pokory, skromności i uprzejmości, ze aż chce się tam wpadać. A tutaj się zrobiło nieprzyjemnie. Bardzo szkoda...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowa ale to chyba nie ja Ci doradzałam to drastyczne cięcie, zawsze w takiej sytuacji pisałam moim czytelniczkom by obcięły tyle ile dadzą radę by czuć się komfortowo, a następnie sukcesywnie obcinały zniszczenia co miesiąc po 1-2 cm i taki właśnie jest i mój plan.

      A co do mojego bardzo nieprzyjemnego odpowiadania na mniej pozytywne komentarze, to zważywszy na to jak nieprzyjemne komentarze sama dostaję wydaje mi się, że moje wcale takie nie są. Nie przypominam sobie bym kiedykolwiek kogokolwiek w komentarzu obraziła czy odpowiedziała chamsko.

      Usuń
    2. Mysle ze duzo zalezy od tego kto jak definiuje spalone/popalone wlosy. Moim zdaniem wlosy Anwen takie nie sa, wiec dla mnie nie wymagaja drastycznego sciecia. Ale gdyby w komentarzu ktos okreslil swoje wlosy jako spalone, to przed oczami stanalby mi o wiele gorszy obraz i wowczas na pewno doradzilabym ostre ciecie. Moze to tu jest pies pogrzebany?

      Usuń
    3. Bez urazy ale Te wlosy co mowisz Ze Sa najpiekniejsze na swiecie to dla mnie zwykly fotoszop. Nigdy nie dala normalnego zdjecia. A jej Talia. Musiała by żebro wyciąć. Malo tego jak chcesz napisać jakiś komentarz to nie publikuje bo nie ma w nim och i ach wiec sory

      Usuń
    4. Anonimowy, jeżeli Anwen nie opublikowałaby tego Twojego komentarza to nie dlatego że brak w nim 'ochów' ale dlatego, że tekst o żebrach jest przerażający i służy tylko leczeniu Twoich frustracji. Uwierz, że to Ci nie pomoże, jak czujesz się źle to zgłoś się po pomoc do psychologa lub do najbliższych.. takie życie w nienawiści jest wykańczające. Są proste sposoby, żeby sobie z tym poradzić.. o wiele skuteczniejsze o tych które obecnie stosujesz. Powodzenia.

      Usuń
    5. A może mi ktoś wytłumaczyć o co chodzi z tym blogiem Sophie czerymoja, ze raz jest ruda inna dziewczyna a raz czarna chuda?? bo kompletnie tego nie rozumiem jak mogą być na jednym blogu dwie inne dziewczyny a zawsze w komentarzach odpowiada ta jedna ruda. rozjaśni mi to ktoś? bo już kiedyś na tym się zastanawiałam jak odwiedziłam na chwile jej blog

      Usuń
    6. O wlasnie! Anonimowy z 16.30- myślałam ze jestem jedyną osobą, która widzi tam fotoszop! Jak byłam w liceum, czyli jakieś 7-8 lat temu, i mnie dopadła moda na pstrykanie sobie zdjec a potem ich przerabianie, to nie raz dodawałam sobie takiego połysku na włosach, on jest dość charakterystyczny :) taki nienaturalny i bardzo łatwo go zrobic:) Fajna to zabawa była. :) A ta dziewczyna z tamtego bloga co prawda ma swietne zdjęcia, ale jak tylko je zobaczyłam to od razu przypomniały mi się moje zabawy fotoszopem :) czarne włosy na zdjęciach bez fotoszopa wyglądają inaczej :)

      Usuń
    7. Blog sophieczerymoja jest bardzo udany i obie dziewczyny maja na swoj sposob piekne wlosy, tylko powinny zawsze posty podpisywac imieniem, i odpowiadac tez imiennie, bo nigdy nie wiadomo z ktora sie rozmawia....

      Usuń
    8. jak przeczytałam swój komentarz to dopiero zauważyłam ze pomylilam godziny, bo zwracalam się do anonimowej z 16.13 a nie 30;)

      Usuń
  37. A mnie wyjątkowo tej jesieni udaje się uniknąć puchu- chyba dzięki miodowej masce Seri- jest świetna. A Tobie polecam jeszcze olej lniany lub z pestek winogron- gdy miałam wyższą porowatość działały cuda. Dobry też był kallos hony tylko śmierdzi okrutnie.

    OdpowiedzUsuń
  38. Jest gdzieś promocja na twoją książkę ? :) chciałabym kupić przyjaciółce pod choinkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. będę miała w przyszłym tygodniu dla Was promocję -40% + darmowa przesyłka :))

      Usuń
  39. Mi się bardzo podobają na zdjęciu po. Potrzeba czasu i znowu je odratujesz Aniu. :)
    Dagmara.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taki jest plan :)) i liczę na to, że się uda przynajmniej większą część odratować

      Usuń
  40. moje włosy są teraz ciągle spuszone, kupiłam już maskę emolientową, mam nadzieję, że pomoże! :-)

    OdpowiedzUsuń
  41. O ile niektóre humektanty w maseczkach czasem mnie puszą, użyte po umyciu, tak już olejowanie na nawilżacze moje włosy uwielbiają ;):)

    OdpowiedzUsuń
  42. Też muszę moje włosy potraktować glutkiem, bo ostatnio czegoś im brakuje i nie wiem czego :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Będzie dobrze Anwen, wyszłaś na początku włosomaniactwa z opresji, to i teraz wyjdziesz, głowa do góry :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, co Wy chcecie, wiele bym dała za takie wlosy jak ma teraz Anwen^^ Ja tam wierzę, ze przyjdzie taki dzień ze znowu bedzie miała piękniejsze włosy niż wiekszosc tu krytykujących. Serio:) Anwen, a może oprócz glutka lnianego na twoje włosy podzialala tak genialnie oliwa z oliwek? Pytam bo oliwa z oliwek na takie wlosy działa świetnie, to był pierwszy olej który cokolwiek ruszył moje włosy.

      Usuń
  44. Ja widze Twoja walkę Aniu i bardzo podziwiam. Sama mam piekne, zdrowe czarne wlosy i wlasnie chce rozjasnic, mimo wszystko, mimo tego,ze doskonale WIEM, w jakim stanie beda moje wlosy, jak bardzo bede musiala sie przykladac do pielegnacji. Ale wiesz dlaczego to zrobie..? Bo wlosy nie trawa, odrosna, szkoda tez zycia na nowszenie w kolko jednej tej samej fryzury i kolory. Zmiany bardzo dobrze robią, dzialaja odswieżajaco na wizerunek i ...dobrze dzialają na związki:-) Gdy przychodzę ze zmienioną fryzurą, sposob w jaki patrzy na mnie moj maz jest bardzo mily. Nie chodzi o to,ze normalnie tak nie patrzy, tylko o ten blysk w oku;)) Takze dziewczyny nie warto byc dla wlosów, warto byc dla siebie:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trawa też odrasta, nawet szybciej niż włosy :P

      Usuń
  45. Dobija mnie, gdy widzę jak ktoś taki jak ty narzeka na swoje włosy. Mi wypadła większość ostatnio i tylko patrzę na innych ludzi i zazdroszczę. Doceniajcie włosy, tak szybko odchodzą [*]... ale przynajmniej dało mi to motywację, by zacząć coś z nimi robić, bo jak czytałam kiedyś twojego bloga, to myślałam, że to więcej zachodu jest z tymi olejami, maskami itp... Ech, powodzenia z włosami mimo wszystko. A mi może za rok odrosną. :v

    OdpowiedzUsuń
  46. Muszę koniecznie wypróbować ten sposób na olej z siemieniem. Moje włosy tez ostatnio wyglądają na suche i nie wiem jak im pomóc.

    OdpowiedzUsuń
  47. Anwen, powiedz mi proszę czy glutek z siemienia jest bezpieczny w każdą pogodę czy również trzeba zwracać uwagę na punkt rosy? I czy jeśli użyję emolientowo-humektantowej odżywki - konkretnie Isana Effectiv Kur pod olej, przed myciem włosów to czy również jest duże prawdopodobieństwo puchu, gdy wilgotność powietrza za oknem jest wysoka, a w pomieszczeniach gorąco i sucho czy jednak uzywanie humektantów przed myciem jest bezpieczne?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj. Może kombinacja oleju i humektantów tez Ci posłuży. ;) a glutek tez potrafi suszyć wiec nie jest taki bezpieczny. Na pewnie mniejsze prawdopodobieństwo puchu przy oleju i humektantach niż przy nich samych :)

      Usuń
  48. Kurczę chyba puch to obecnie Włosowy problem nr 1, bo u mnie jest nie do ogarnięcia :-)

    OdpowiedzUsuń
  49. Zupełnie z innej beczki - dostałam ostatnio słoiczek kofeiny w proszku. Podobno można ją stosować w pielęgnacji włosów, bo pobudza ich wzrost. Szczerze mówiąc nie mam jednak zbytnio pomysłu jak ją wykorzystać - dodać do wcierki, albo do szamponu, czy zrobić z niej płukankę? A może jeszcze coś innego? No i najważniejsze - w jakich ilościach stosować, aby nie wyrządzić sobie więcej szkody niż pożytku? Czy któraś z was ma jakieś doświadczenia?

    OdpowiedzUsuń
  50. Anwen powiedz mi prosze jak dlugo efekt nawilzenia utrzymuje sie na wlosach po glutku i jak czesto zamierzasz powtarzac ta kuracje?? Mam wlosy w jeszcze gorszej kondycji a nie moge ich sciac za duzo na raz bo sa ponizej ramion.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mogę odpowiedzieć jeśli ci to nie przeszkadza ;) u mnie efekt utrzymywał się do następnego mycia a myje głowę co dwa dni ;)

      Usuń
  51. Hej, widziałam że kilka razy robiłaś regenerację Olaplexem, a wiesz może jak użyć go do farbowania na ciemny brąz? :)

    OdpowiedzUsuń
  52. A ja będę chyba jedyną osobą, która uważa, że rozjaśnienie Twoich włosów to był strzał w dziesiątkę! Kilka lat temu razem z Twoim blogiem dbałam o włosy i z niego uczyłam się jak z nimi postępować, żeby odżyły. Po dłuuugim czasie włosy były już długie, zadbane, lśniące i jak dla mnie po prostu nudne. Niedługo przed Tobą zrobiłam balejaż i sombre, jednak u mnie zmiana bardziej drastyczna. Może i włosy są spalone, zniszczone, łamią się, ale przynajmniej mam znowu tą przyjemność eksperymentowania, próbowania nowych kosmetyków i szukania co nowego może mi pomóc.
    Uważam, że rozjaśnienie włosów to świetne wyzwanie. Posiadanie idealnych włosów, które cały czas wyglądają dobrze, jest po pewnym czasie już nudne. A teraz widzę nowy etap nie tylko na włosach ale i na blogu. Super! :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Kurcze ja nie wiem dlaczego, ale mi się Twoje włosy nie podobają, Ludzie się zachwycają, a ja nie wiem czym. Według mnie masz bardzo kiepską koloryzację - miało być naturalnie, a wygląda jakby fryzjer dopiero zaczynał początki z farbowaniem. Sama nie mam idealnych włosów, ale od kiedy zaczęłam o nie dbać to wyglądają o niebo lepiej, a Ty ciągle masz jakieś nowe/super kosmetyki i dla mnie nie ma efektu wow.

    OdpowiedzUsuń
  54. Witam! Chyba dopiero zaczynam swoją przygode z wlosomaniactwem. Zawsze mialam dlugie i ciemne farbowane wlosy. Problem zaczal sie dopiero po rozjasnianiu. Wlosy nie byly az tak zniszczone, bo mama a raczej teraz juz mialam grube wlosy. Gdy po roku znow je przyciemnilam zaczela sie tragedia. Piszę wiec o pomoc Anwen. Moje wlosy staly sie tragedia. Ta strasznie such i spuszone, nie wspomne o koncach ktore sa rozdwojone, nie jestem w stanie ich rozczesac poniewaz wyrywaja sie nawet od nasady i krusza. Nie mam pojecia jak je ratowac! Prosze o pomoc i nakierowanie od czego zaczac jak je olejowac czy proteinowac krok po kroku.nie chce ich sciac na krotko bo dlugo zapuszczalam a serce mnie boli gdy wychodze w garscia pelna moich wlosow. Mam nadzieje, ze pomozesz. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strasznie ciężki do przeczytania komentarz :p zacznij od przeszukania odpowiedzi na blogu, bo trzeba by tu cała litanie napisać ;) i dopiero wtedy pytaj jeśli czegoś nie wiesz.

      Usuń
  55. Dzięki Tobie i ja również przypomniałam sobie o słynnym glutku! Zabrałam się za robotę i nałożyłam go na godzinę pod czepek i ręcznik, a efekt jest super! włosy są mega gładkie i nawilżone.
    Tak jak Ty mam włosy po rozjaśniaczu i mimo, że na efekty w wyglądzie włosów (mam mnóstwo popalonych sterczących kosmyków) to w dotyku są coraz lepsze! <3
    nie ciągną się już jak guma, a ja umyte szamponem nie wymagają odżywki, by je rozczesać :)

    OdpowiedzUsuń
  56. A ja nie na temat- możecie polecić mi jakąś stronę gdzie mogę kupić tanio dobre kosmetyki do włosów? ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Triny ma najtaniej i daja zawsze rabat jakiś

      Usuń
  57. Jak dobrze, że przypomniałaś mi o humektantach :) Ostatnio cały czas tylko emolienty... Zrobiłam "glutka" pod olej, i włosy super, błyszczące i śliskie:)

    OdpowiedzUsuń
  58. A ja nie uważam że są spalone. Jak na rozjaśniane wyglądają całkiem dobrze i życzę powodzenia w dalszym ich ogarnianiu ;)

    OdpowiedzUsuń
  59. A ja mam takie pytanie....czemu kiedy chodziłam spać w mokrych włosach związanych w warkocz,nie stosowałam odżywek,masek,nie zabezpieczałam końcowek-moje włosy były idealne.A odkąd zaczęłam o nie dbać czyli zainwestowałam w dodatkowe kosmetyki,olejki i inne,włosy zaczęły mi wypadać i łamac się na całej długości.Nie mogę ich teraz doprowadzić do wcześniejszego stanu.....Jak to więc jest z tą pielegnacją?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moze miałas tak ładne zdrowe wlosy ze nie potrzebowałas ulepszaczy?

      Usuń
  60. Dotychczas często najpierw nakładałam "glutka" trzymała go okolo 40 minut, następnie zmywałam i na wilgotne włosy(odsączone ręcznikiem) nakładałam olej, trzymałam okolo 3 godzin i myłam głowę metodą OMO.
    Z pewnością wypróbuję nakładanie oleju na "glutka" w następnym "spa dla włosów"
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  61. Ja jadę głownie na nawilżaczach, nie wyobrażam sobie mycia głowy bez nich. Z tym że włosy mam delikatne i łatwo o przyklap :D

    OdpowiedzUsuń
  62. nadal się motam z tym PEHem , może w końcu dojdę co i jak dawkować :) jestem bardzo wdzięczna Aniu za ten post bo właśnie dzisiaj mam kryzysowy dzień włosowy, mam wrażenie, że tylko ścięcie mnie uratuje. A jak tak sobie poczytam co by tu zastosować to od razu humor mi się poprawia :*

    OdpowiedzUsuń