Pielęgnica - czy warto kupić?


Kilka miesięcy temu opisywałam Wam efekty zabiegu pielęgnicą wykonywanego w salonie. Wtedy byłam naprawdę zadowolona, bo moje, rozjaśnione już włosy dzięki niemu wyglądały naprawdę dobrze i w miarę zdrowo. W końcu skusiłam się na urządzenie i dziś chciałabym Wam o nim opowiedzieć.

Pielęgnica na pierwszy rzut oka wygląda prawie tak jak prostownica. Pewnie stąd ta śmieszna, ale i obrazowa nazwa, bo to taka prostownica do pielęgnowania włosów. Jej działanie opiera się na promieniach podczerwonych i ultradźwiękach, dzięki którym składniki masek, których użyjemy będą głębiej wnikać we włos i regenerować go na dłużej.

Tyle w teorii ;) Pora na praktykę! Pielęgnicę przetestowałam z wieloma różnymi maskami, także z tymi, które są specjalnie przeznaczone do zabiegu tym urządzeniem. Niestety efekt ani razu nie był lepszy od tego co osiągałam na włosach bez użycia pielęgnicy! Serio, metoda Henri polegająca na 5 minutowym wcieraniu maski dłońmi jest zdecydowanie skuteczniejsza, a przecież nic nie kosztuje :D

Skąd w takim razie tak dobry efekt w salonie? Podejrzewam, że miały na to wpływ dwie rzeczy - po pierwsze użyta przez fryzjerkę maska (z keratyną), a po drugie profesjonalna stylizacja, która naprawdę jest w stanie zdziałać cuda :) Dobra fryzjerka samą suszarką i szczotką jest w stanie tak wymodelować włosy i domknąć ich łuski by były lśniące, gładkie i sypkie jak na reklamach.

Szkoda, że dałam się nabrać, ale mam nadzieję, że dzięki temu przynajmniej Wy nie skusicie się na ten bubel :)

Pozdrawiam Was serdecznie,
Anwen
Udostępnij

84 komentarze:

  1. Właśnie zastanawiałam się jak to niby miałoby działać :D Mój instynkt mnie nie zawiódł skoro mówisz że metoda wprasowania maski dłońmi jest lepsza :)

    OdpowiedzUsuń
  2. hmm, myślisz, że na włosach będących na granicy średniej i niskiej porowatości też się nie sprawdzi? w sensie - czy w sytuacji, w której na niskopory mało co działa, bo opornie przyjmują, pielęgnica ma szansę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie liczyłabym na to :) lepiej chyba podziałać temperaturą - podgrzać suszarką itp.

      Usuń
    2. aha, czyli nie ma co odkładać mamony na toto urządzonko :D

      dzięki za info :)

      Usuń
    3. Ale dlaczego zrezygnowalas z kupna? Po czyjejs opinii? :p

      Usuń
    4. a ty uważasz, że jest super do niskoporów? w takim razie nie obrażę się, jeśli mi ją kupisz i sprezentujesz :P

      Usuń
  3. Dzięki Anwen!
    Jestem jakies 3 tygodnie po zabiegu przy pomocy tego urządzenia. Efekt przez jakieś 2 tygodnie był naprawdę zachwycający! Byłam zdecydowana i skłonna wybrać się do sklepu FLK i wydać to 400 zł... Do teraz :) Post bardzo przydatny ! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobrze wiedzieć bo marzył mi się jej zakup od bardzo dawna. Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  5. A probowalas z jakąś ampułka a nie maska? Dwukrotnie byłam u fryzjera na tym zabiegu i używał ampulek alfaparfu i efekt zabiegu był rewelacyjny :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a próbowałaś tych samych ampułek bez pielęgnicy? :) bo moim zdaniem to raczej ich zasługa a nie urządzenia

      Usuń
    2. Anwen dlaczego uwazasz ze jak u ciebie sie nie sprawdzila to u nikogo nie ma prawa sie sprawdzic? Nie wiesz kto jakie ma wlosy a oceniasz...

      Usuń
    3. Anonimowy z 8:26, właśnie po to każdy ma swój rozum żeby go używać w takich sytuacjach. Chcesz kupić? kupujesz. Nie chcesz- nie kupujesz. Przeciez dobrze jest poczytać czyjeś opinie :)

      Usuń
    4. Przepraszam, a co ona tutaj ocenia? Po prostu wyraziła swój sceptycyzm co do działania.

      Usuń
    5. Jezu nawet nie mozna nic napisac od siebie bo cie zjedza... chodzi mi o to ze anwen napisala ze dobry efekt to raczej przez ampulki niz pielegnica, moze u anwen tak to dziala. Ale nie znaczy to ze u tej dziewczyny pielegnica tez nic nie zdzialala. Ja to widze tak: kupilam maske taka i taka, nie zdzialala nic, wiec wy tez nie dajcie sie nabrac i jej nie kupujcie. To sie odnosi do ostatniego akapitu postu. Takie jest moje zdanie, od tefo sa komentarze zeby je wyrazic, niekogo nie obrazilam chyba :)

      Usuń
    6. Ja także uważam, że Anwen zbyt nachalnie krytykowała. Wszelkie pozytywne komentarze też były przez nią komentowane na zasadzie "to na pewno zasługa kosmetyku, a nie pielęgnicy, bo ona nie działa" w domyśle "u mnie nie zadziałała to u ciebie też nie mogła". Bardzo przykro mi się to czytało, zawsze Ania była dla mnie wzorem subtelnie wyrażonego sceptycznego podejścia..

      Usuń
    7. Nieeee... Tu nie można wyrazić swojego zdania. Bo Anwen jest alfa i omega wg niektórych użytkowniczek forum. Nie mam tu nic do samej autorki bloga, którego chetnie poczytuje od czasu do czasu. Pisze o tych wszystkich psychofankach, które na kazda odmienna od tego co pisze Anwen opinie reagują agresją... Ludzie! Nikt nie jest wszechwiedzący i każdy może sie mylić... To ze Anwen, czy inna blogerka napisała, ze coś jej nie pasuje, czy tez genialnie na nia działa, wcale nie znaczy ze u was będzie tak samo... Wlaczcie samodzielne myślenie i nie warczcie na każdego, kto ma inne zdanie. A swoja droga, uważam, ze tak kategoryczne wyrażanie opinii i zniechęcanie do czegos jak to zrobila Abwen na końcu tego wpisu, na tak opiniotwórczym blogu raczej nie powinno mieć miejsca. :)

      Usuń
    8. nie porównujcie działania sprzętu do działania kosmetyku, bo w przypadku tego drugiego owszem - dużo zależy od samych włosach, na jednych coś może zadziałać cudownie na innych nie

      w przypadku pielęgnicy włosy nie powinny mieć znaczenia, a jeśli już to moje - po rozjaśnianiu, wysokoporowate dają jej całe pole do popisu. Owszem znaczenie może mieć użyty produkt pod pielęgnicę i stąd moje pytanie, o być może w połaczeniu z czymś czego ja nie używałam pielęgnica działa lepiej i bardzo chętnie to na sobie sprawdzę, ale zanim kupię specjalną maskę czy ampułki chciałabym wiedzieć czy dzieczyny porównały ich działanie z i bez pielęgnicy

      swoją drogą bardzo ciekawa rzecz - na MOIM blogu w komentarzach czytelnicy mają prawo wyrażać swoje zdanie tak jak im się podoba, powołując się na wolność słowa i krytykując mnie za jakąkolwiek moderację, ale już ja na MOIM własnym blogu już tego prawa nie mam? zastanówcie się dziewczyny...

      Usuń
    9. No wybacz, Anwen, ale anonimowi znają się lepiej od Ciebie. Na wlosach, na krytyce, na wszystkim. I dlatego to chyba logiczne, że mają większe prawa od Ciebie - nawet na Twoim blogu.
      Pozdrawiam, Lipcowa

      Usuń
    10. Chyba logicznym jest, że wchodząc na CZYJEGOŚ bloga, czytamy CZYJEŚ opinie i wrażenia, a co z tym zrobimy to nasza sprawa. Chyba każdy ma swój rozum i wie, co chce, czego nie, czego się słuchać, co spróbować, a co nie ma szansy zadziałać. Jakby Anwen zachwalała urządzenie to były by komentarze, jak mogła polecić bubla bo u kogoś się nie sprawdziła i jak mogła wyrazić swoją przychylną opinie odmienną od czyjejś. Chyba wiadomo, że opinie są Ani więc raczej nie ma potrzeby, żeby co chwile pisała "moim zdaniem, wg mnie" bo wiadomo, że to jest jej blog, jej opinia. Ah.

      Usuń
    11. A dlaczego uważasz, że nie ma tu osoby, która równie dobrze, jeśli nie lepiej zna się na włosach... Nawet jeśli jest tzw Anonimem. Ja wypowiadam się jako Anonimowa, bo nie mam żadnego bloga, ani konta, którego mogłabym użyć do zalogowania się. A nie będę go zakładać tylko po to, żeby udzielić jednej wypowiedzi. Czy z tego powodu jestem gorsza??? A jeśli tak, to dlaczego? nie jestem hejterem. Mam inne zdanie... Mogę???

      Zauważcie tez, że jeśli Anonimy wychwalają Anwen, jest ok. Ale jeśli tylko ktoś ma odmienne zdanie wtedy jest na niego nagonka...

      Podsumowując - doceniam Anwen za wiedzę dotyczącą włosów, ale twiedzenie, że nikt nie zna się na tym lepiej od niej jest już dla mnie trochę śmieszne :)

      Usuń
    12. Myślę, że bardziej chodziło o sarkazm w tej wypowiedzi niż konkretnie to, że nikt się nie zna tylko autorka. Nie dopisujmy juz historii.

      Usuń
    13. O Jezu, dziewczyno, napisałam anonimowi, bo jesteście anonimowi. Zauważyłaś może, że też nie mam konta? Magia jakaś.
      Lipcowa

      Usuń
    14. Tu nie chodzi o to ze opinia anwen jest negatywna. Przeciez ma do tego prawo, tak samo jak do pozytywnej opinii. Tylko chodzi o to ze mozna pisac: u mnie sie nie sprawdzila ale moze u ciebie zdziala inaczej, cos w tym stylu a nie ze u mnie sie nie speawdzila wiec nie kupujcie tego. Lub pielegnica pewnie nic nie zrobila to zasluga kosmetyku. O to tu chodzi. Ale zaraz zostane zjechana ze sie czepiam. No chyba od tego sa komentarze? I jeszcze setki dziewczyn ktore zrezygnowaly z kupna pielegnicy bo tak anwen napisala :) jejciu nie wiem co sie stalo z blogiem, kiedys dzieki komentarzom i pomocy anwen i roznych dziewczyn doprowadzilam wlosy do porzadku a teraz nie mozna nic napisac... bardzo cenie anwen chociazby za to ze nauczyla mnie swiadomej pielegnacji, ale to co sie tu dzieje w komentarzach skutecznie zniecheca do czytania. A komentarze to tez czesc bloga. Pozdrawiam.

      Usuń
    15. O Jezu... Zauważyłam... ;)
      A o tych Anonimach pisałam nie konkretnie do Ciebie Lipcowa, tylko ogólnie. Bo zauwazyłam wypowiedź poniżej, że tylko anonimowe nicki wychwalają pielęgnicę i pewnie nie jest to przypadek.
      Wypowiedź umieściłam pod Twoją, bo rozszerzyłam kontekst dotyczący nieomylności autorki bloga.

      W sumie pisanie o tym, że twierdzenie, iż nikt się lepiej nie zna na włosach od Anwen jest śmieszne, też było dosyć ogólne, choć może zabrzmiało to inaczej...

      Miałam tu na myśli tzw psychofanki, które nic bez Anwen nie zrobią (swoją drogą ja bym się trochę bała ;) ). Przykładem może tu być ta użytkowniczka, która prosiła o pomoc, bo chłopak ją oszukiwał przez rok mówiąc, że nie ma prawa jazdy.... Ale są też inne pytające Anwen o różne maski, odżywki czy szampony, tak jakby ciężko było kupić i samemu sprawdzić, czy naszym włosom to odpowiada, czy nie... No ale jeśli na Anwen to działa, to na mnie tez będzie. Myślenie przedszkolaka...

      Wszystko trzeba sprawdzić na sobie. Ja bardzo często np sprawdzam opinie na Wizażu i niejednokrotnie produkty, które mają 1 czy 2 gwiazdki dla mnie są genialne, choć innym nie podpasowały. Ale sama to przetestowałam, sprawdziłam na wlasnej skórze, cerze, czy włosach.

      Jak już pisałam, nie mam nic do Anwen i cenię dziewczynę za to jaką ma wiedzę. Ale nie jest wyrocznią. Co więcej - myślę, że ona nawet się do takiej roli nie poczuwa. Tylko niektóre z Was ustawiły ją na takim piedestale, że już nic bez niej nie potrafią kupić.

      Swoją drogą - współczuję Anwen. Coraz ciężej Ci będzie sprostać wymaganiom czytelniczek tego bloga.

      Usuń
    16. No i właśnie o to chodzi! :) niech każdy używa swojego mózgu i niech sam decyduje czy chce coś kupić czy nie :D proste i genialne. Tylko gdyby każdy tak myślał to nie było by komentarzy typu "Anwen mogłaś napisać, że Tobie się nie sprawdza ale u kogoś by mogło zadziałać". To jest chyba logiczne i nie trzeba tego ciągle pisać. A "nastrój" w komenatarzach tworzą czytelniczki i niestety coraz częściej wyrażają swoją opinię w sposób atakujący autorkę, wiec nie dziwię się, że są osoby, które stają w jej obronie. Oczywiście, wszytsko z umiarem.

      Usuń
  6. A ja mam pielęgnicę, stosuje z różnymi kosmetykami i daje świetne efekty. Moje włosy z natury wysokoporowate są przynajmniej ujarzmione i zdecydowanie lepiej odżywione.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dla mnie od samego początku pielęgnica to tylko takie zbędne urządzenie, ale inni na tym kasę trzepią :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Niestety tak to jest z tymi akcesoriami...Dobrze, że mnie jakoś nie kuszą - zatrzymałam się na maską pod foliową reklamówką i moje włosy nie wołają więcej. SPA jest jak czasem podgrzeję tą reklamówkę suszarką :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Jesteś nieoceniona, uwielbiam Twoje posty! Jesteś moim Guru we włosowych sprawach :)

    OdpowiedzUsuń
  10. To muszą być specjalne maski pod pielęgnice ,a najlepiej ampułki do pielęgnicy. W hurtowni trzeba mówić do jakiego zabiegu ma byc dany produkt. i na pewno dadzą dobry..

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja swoją pielęgnicę kupiłam od razu po przeczytaniu Twojego posta w którym opisałaś jak spektakularne efekty zdziałała na Twoich włosach i uważam, ze to były najlepiej wydane pieniądze jeśli chodzi o włosy :) Może po prostu nie na wszystkich się sprawdza ale na moich wysoko porowatych, rozjaśnianych od wielu lat na platynę i mocno zniszczonych sprawdziła się rewelacyjnie :) Kiedyś na głowie miałam białe gniazdo wiecznie spuszonych i splątanych włosów a odkąd używam raz w tygodniu tego cuda moje włosy nie dosyć, że rosną jak oszalałe 3 centymetry na miesiąc (kiedyś był to 1 cm) to w dodatku przemieniły się w piękną, lejącą się tafle a do tego są tak miękkie i lekkie, że nie mogę się nacieszyć ! :D Naprawdę polecam :) To jak z odżywką u jednej sprawdzi się rewelacyjnie a u drugiej nie da żadnych efektów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania a próbowałaś metody Henri? :) bo podejrzewam, że efekt byłby podobny jak nie lepszy

      Usuń
    2. Jak urzadzienie, ktore uzywamy na wlosach raz w tygodniu a nie na skorze glowy moze miec wplyw na porost wlosow?

      Usuń
    3. Może mieć wpływ, bo wcześniej włosy mogły bardzo się kruszyć i przyrost był, ale autorka zupełnie go nie widziała.

      Usuń
    4. Tak metode Henri także stosuje ale nie daje aż takich efektów ;-) co do anonima to podczerwień działa też na cebulki włosów a ja używam jej od nasady ;-) Julie sprawdzam przyrost po odroście a nie długości :-P

      Usuń
  12. W zasadzie zawsze wiedzialam ze to tylko taki kit.To gadanie o ultradzwiekach i podczerwieni eh nie wiedlrze w to
    Ps Dobrze ze nie mam na nazwisko pielęgnica bo to juz by byla przesada

    OdpowiedzUsuń
  13. ale czy ona prostuje? bo jesli tak to chyba jest obry zamiennik zwyklej prostownicy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety ani trochę :)

      Usuń
    2. Nie prostuje. Pielęgnuje.

      Usuń
  14. U mnie pielęgnica z przeciętnej maski potrafi zrobić cudo. Nigdy nie miałam tak fajnych włosów jak dzięki niej, od kiedy ją kupiłam to tylko tak wprasowuję maski. Metoda ręczna jest dużo bardziej brutalna i mniej skuteczna. Czasem się zastanawiam, jak mogłam żyć włosowo bez niej ;)
    Polecam też czytanie instrukcji obsługi, producent wyraźnie mówi, że najlepsze efekty są w połączeniu z produktami z keratyną, z czym się osobiście zgadzam.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, mam tak samo :) Mi metoda Henri nie odpowiadała, miałam wrażenie, że to osłabia mi cebulki :( A z pielęgnicy jestem zadowolona, polecałabym ją dziewczyną, które mają zwłaszcza rozjaśnione koncówki włosów. Zrobiłam sobie ombre, czego nie żałuję!;), i muszę stwierdzić, że pięlęgnica pomogła mi pozbyć się puchu, suchych i szorstkich włosów :)

      Usuń
    2. Mogłybyście opisać, jak dokładnie wprasowujecie maski pielęgnicą? Na włosach, które są w 100% suche, czy w 80%? Mi pielęgnica pomaga wygładzić włosy, używam jej raz na miesiąc.Ale mam wrażenie, że coś robię nie tak.

      Usuń
    3. Ja stosuję na jeszcze wilgotnych włosach, gdy jakieś pasma wyschną mi za bardzo to spryskuję je wodą. Jak to ja, kombinowałam z wieloma wariantami, gdy stosowałam na suche włosy to miałam wrażenie że jest za mały poślizg ;)

      Usuń
  15. Mam takie samo zdanie. Ostatnio poszłam z ciekawości do fryzjera na zabieg z pielęgnicą.. Mam naturalnie średnioporowate włosy w kierunku do wysokiej i muszę przyznać, że dawno tak się nie rozczarowałam...
    Lepsze efekty potrafię uzyskać sama w domu bez pomocy fryzjera i silikonów.
    Nie wspominając już o cenie, bo jak się na koniec okazało, owa zależy od długości włosów, a 70 zł za odżywkę to trochę duża przesada :)
    Anwen, a co sądzisz o zabiegu sauny w salonach fryzjerskich?

    OdpowiedzUsuń
  16. Posiadam pielęgnicę i jestem bardzo zadowolona z zabiegów. Próbowałam stosować ampułki bez użycia pielęgnicy i efekt zdecydowanie nie był taki sam. Już podczas samego zabiegu włosy zaczynają się inaczej zachowywać i układać, więc zdecydowanie polecam urządzenie ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam kilka zabiegów właśnie tą pielęgnicą i powiem szczerze ,że różnica jest... dodam,że używałam mojej algowej maski. Różnica widziałam szczególnie na końcach....były jakby bardziej mięsiste :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nigdy mnie nie ciągnęło do zakupu tego urządzenia, ale post bardzo dobry dla tych osób które zastanawiają się nad zakupem. Warto dobrze przemyśleć ten zakup, bo cena urządzenia jest wysoka, więc szkoda by było kupić coś co się u nas nie sprawdzi.

    OdpowiedzUsuń
  19. Anwen z mila checia odkupie pielegnice :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Dzięki Tobie już na nią nie choruję :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Kochana a ćzy na dłuższa metę używanie keratyny w składzie kosmetykow ńie zniszczy ich? Uwielbiam mgiełki do wlosow az gliss kur ale każda ma w składzie keratynę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli nie przeproteinujesz włosów nic się nie stanie :)

      Usuń
  22. Anwen dziękuję! Tak bardzo ją chciałam mieć, ale właśnie wykreślam z listy życzeń! <3

    OdpowiedzUsuń
  23. Dobra przestroga! Na stronie widnieje taki dobry opis, a tu taki bubel. Dobrze, że podzieliłaś się z nami tą informacją.

    OdpowiedzUsuń
  24. Opinie pozytywne w zasadzie tylko anonimowe... Przypadek?
    Mnie urządzenie też zaciekawiło, kiedyś dawno temu, ale o nim zupełnie zapomniałam. Coraz mniej czasu w tych zawiłościach życiowych na myślenie o włosach...:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem autorką jednego z pozytywnych anonimowych komentarzy. Anonimowego, z braku jakiegokolwiek konta, które by mnie ujawniło. Z pielęgnicy jestem naprawdę zadowolona, nikt mi nie zapłacił za ten komentarz, piszę, bo Anwen nie jest jedyną osobą, która to urządzenie wypróbowała. Wiem, że jej zdanie jest dla niektórych wyznacznikiem prawdy, ale też uważam, że każdy powinien wyrobić sobie własną opinię. Może w przypadku tego urządzenia nie będzie to możliwe, wszak nie jest to maska za 5 złotych ;)

      Usuń
  25. Te ktore chcialy miec pielegnice, wlasnie z niej pod wplywem subiektywnej recenzji rezygnuja. Te ktore maja i sa zadowolone-dostaja komentarze/zapytania od Anwen czy probowaly ampulek, masek ird bez tego urzadzenia. Nieladnie Anwen, nieladnie pokazywac ze twoje obserwacje sa jedynymi slusznymi:/ a metode henri osobiscie nazywam babci kazi, bo juz 25lat temu tak mi pielegnowala wlosy :!p

    OdpowiedzUsuń
  26. Skreślam więc z listy prezentów, dziękuje :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Lepiej było by te pieniądze wydać na dobre kosmetyki :D Ja miałam przez jakiś czas szał na saunę do włosów lub tez suszarkę kapturową, ale stwierdziłam, że reklamówka i dwie czapki to jest niegłupi i niedrogi pomysł, choć wiadomo nie wygląda to zbyt ładnie :D ale wiadomo, jest skuteczne :D
    Tęsknie trochę za PIWem, fajnie było zobaczyć co Cię inspiruje, zdecydowanie brakuje tej serii.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  28. Na mnie działa, moje włosy były po niej cudownie mięciutkie *^* Myślę, że to też zależy, jakiej maski się użyje ( o ile mi wiadomo, promienie i ultradźwęki, które ona wytwarza rozbijają cząsteczki zawarte w masce na mniejsze, żeby łatwiej wniknęły w głąb łusek włosa c: )

    OdpowiedzUsuń
  29. Dla mnie to nie jest bubel.

    OdpowiedzUsuń
  30. Wprasowywanie/wmasowywanie dłońmi działa lepiej bo kochając swoje włosy, wmasowywujemy im oprócz składników maski swoją miłość do nich prosto ze swojego serca. Każde urządzenie jest bez serca. Dłonie emitują właśnie takie promieniowanie podczerwone, które jest też lecznicze.

    OdpowiedzUsuń
  31. Czyli intuicja mnie nie zawiodla, ze pielegnica ma na celu glownie naciagniecie klientek...

    OdpowiedzUsuń
  32. Anwen...tego komentarza pewnie tez nie opublikujesz...czytam cie juz bardz dlugo, nigdy nie wystawilam ci niepochlebnego komentarza i jakos mi sie nie chcialo wierzyc w opowiesci na licznych forach, ze az tak bardzo filtrujesz to co upubliczniasz...do wczoraj. Nie podoba mi sie jak probujesz przekonac pod tym postem dziewczyny, ze twoje zdanie jest jedynym wlasciwym. Sama piszesz, ze kazda ma inne wlosy i na jedne cos dziala a na inne nie. A tu prosze-podwazanie zdania czytelniczek, ktore z pielegnicy sa zadowolone. To bardzo nieladnie moim zdaniem. Moglabym pisac i pisac ale po co? I tak tego nikt oprocz ciebie nie przeczyta:/ pozdrawiam, (juz nie) stala czytelniczka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale dlaczego miałabym go nie opublikować? wbrew temu co piszą na różnych forach na moim blogu moderacja jest naprawdę znikoma i do spamu trafiają tylko te naprawdę hejterskie komentarze - tylko jak miałabym Ci to udowodnić?

      co do pielęgnicy to wyjaśniłam juz w komentarzu powyżej, wcale nie uważam, że moje zdanie jest jedynym właściwym, chciałabym tylko dowiedziec się które konkretnie produkty daja lepszy efekt z pielęgnicą niz bez bo wszystko co ja uzywałam tak nie podziałało

      Usuń
    2. Juz mi udowodnilas, nie publikujac mojego wczorajszego komentarza:/ hejterski nie byl. Napisalam tylko, ze nieladnie z twojej strony ujmowac zaslug pielegnicy, jesli ktoras z czytelniczek jest bardzo zadowolona. Napisalam tez, ze metoda henri jest stara jak swiat i mi babcia juz 25lat temu tak odzywke na wlosy nakladala.
      Jesli chodzi o to ktore prpdukty daja efekty przy stosowaniu pieöegnicy...prosze cie..napewno nie uzywalas jednego i napewno wiesz, ze kazde wlosy lubia co innego, wiec twoje pytanie ma malo sensu.

      Usuń
    3. Dziwie się, że pojawiają się takie komentarze, że Anwen nie publikuje opinii nie przychylnych...spójrzcie ile hejtu wręcz, było pod poprzednimi postami. Czasami same czytelniczki sugerowały Ani, żeby moderacja była znaczniejsza. Nie przesadzajmy. Nie szukajmy dziury w całym. Nie zgadzasz się z opinią autorki? Świetnie! Znaczy, że masz własne zdanie, własny rozum, wiesz co dla Ciebie najlepsze i nie idziesz ślepo za wszystkim co polecane albo odradzane :) myślę, że Ania tak dosadnie wyraziła zdanie ponieważ nie jest to maska, czy odżywka za 20zl ale urządzenie za grubszą kasę i lepiej się jeszcze raz zastanowić nad kupnem :)

      Usuń
    4. specjalnie dla Ciebie zajrzałam do spamu i znalazłam ten komentarz :) tylko, że nie ja go tam wrzuciłam, czasem zdarza się, ze trafiają tam komentarze anonimów z automatu, wrzucane przez system, tak widocznie było z Twoim - dziewczyny co korzystają z blogspota wiedzą, że to się zdarza i szczerze mówiąc sama nie wiem czemu

      pytanie ma sens, bo o ile włosy lubią różne substancje tak nie powinny róznie reagować na to urzadzenie, bo albo poprawia ono wchłanianie masek albo nie, tak powinno być niezaleznie od typu włosów (ale o tym pisałam już powyżej)

      Usuń
  33. Jezu, dlaczego te dziewczyny nie potrafią odróżnić opinii od jednej i jedynej prawdy? Tak ciężko jest pojąć, że komuś coś podejdzie, drugiemu nie? I rozumiem, że nie można wtedy tego powiedzieć? Bo czytelniczki są... nie wiem, niezbyt mądre i nie zdołają tego ogarnąć? Oczywiście nie wszytkie.
    Po to właśnie czyta się różne opinie i samemu ocenia, co Ci podejdzie.
    Wybaczcie może trochę zbyt niemiła ton komentarza, ale już mnie zaczyna denerwować taką postawa.
    Lipcowa

    OdpowiedzUsuń
  34. Witam, mam pytanie trochę nie w temacie. Czy na farbowane i rozjasniane wlosy (farbami zwykłymi np.loreal nie mam na mysli henny) mozna uzywac maseczki z henna? Np.Biovaxu brązowa, bez obawy ze odbarwi sie kolor farbowany itp?
    Pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żeby henna zaczęła działać potrzeba kilku godzin, a w tym maskach jest jej minimalna ilość wiec raczej nie ma obaw.

      Usuń
  35. a kiedyś tak bardzo chciałam ją mieć :(

    OdpowiedzUsuń
  36. U mnie tez używanie pielęgnicy się sprawdza. Myślicie, że można spróbować wprasować nią olaplex?

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja mam zamiar kupić, ale widzę, że Ty masz zupełnie inną pielęgnicę od tej, którą ja mam zamiar kupić i ona ma jeszcze do tego olejki w sobie, które wkłada się w specjalne miejsce i te olejki uwalniają się pod wpływem ciepła. Nie opisałaś czy ta też ma coś takiego więc podejrzewam, że nie ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. kurcze i znowu za późno zobaczyłam temat pielęgnicy, jednak powtórzę swoje pytanie z poprzedniego posta. Miałyście do czynienia z prostownicą działająca na podobnej zasadzie do pielęgnicy? też z promieniowaniem podczerwonym. Używałyście? wiecie coś więcej na ten temat? prostownica jest z Foxa

    OdpowiedzUsuń
  39. Pielegnica dziala tak jak i mezoterapia beziglowa. A światłoterapia daje rewelacyjne efekty na skorze.
    Skłaniam sie do uznania, ze cos poszlo u Ciebie anwen nie tak. Wlosy musza byc oczyszczone z silikonów - tu nasuwa mi sie pytanie czy Olaplex nie tworzy bariery na zasadzie silikonu. Moze to kwestia twgo.
    Druga sprawa jest wprowadzanie keratynowych masek we włos.

    Nieskreslalabym tak lekko dobrego urządzenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moŻESZ COŚ więcej napisac?.

      Usuń
    2. Mezo beziglowa - to nic innego jak wtłoczeniem za pomocą fali substancji w głąb skory. Po oczyszczeniu, najlepiej pilingu - nakładasz preparat ( koktajle witaminowe, p/zmarszczkowe, p/trądzikowe etc) i działasz głowica do mezo. Ja sobie cenie dr. Norela. Co do światłoterapi - ja mam trzy kolory - niebieski, zielony i czerwony wlasnie. I dziala na skore bez zarzutów ale w serii zabiegow. dla mnie to analogiczne ze skoro na skorze daje rewelacyjne efekty, to dlaczego ma na wlosach nie dawac? Jednak domyślam sie ze gdybym wykonywała zabieg w pelnym mejkapie to....
      Skoro u fryzjera wyszlo i zadziałało to i w domu musi zadziałać, szczegolnie ze Pielegnica jest profesjonalnym sprzętem.

      Usuń
  40. Też się kiedyś zastanawiałam nad tym urządzeniem, ale jednak zrezygnowałam. Opinia jest zawsze w pewnym sensie subiektywna i nie rozumiem tej całej dyskusji powyżej. Każdy ma swój rozum i jeśli koniecznie chce wypróbować urządzenie to przecież nikt mu nie broni :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Ale numer .... dziekuje za przydatny post a ja chciałam zapisac sie na ampulki przez fryzjera które mi polecał na wypadanie włosów jak one dzialają i prostownicę .... przy uzyciu . ..która ty Anwen nazwałaś bubel szkoda kasy bo w tej cenie mozna dołozyc i kupić dobra maskę . Wracajać do tego ? nie chce robic u fryzjera keratynowego prostowania włosów ze względu na cenę to kosmos. Moge przyrządzic w domu? jakiej firmy byście Kochane poleciły.

    OdpowiedzUsuń
  42. HEJ !

    A ja się podzielę tym, że też posiadam pielęgnicę, co prawda użyłam jej dopiero raz, ale jestem z niej BARDZO ZADOWOLONA. Specjalnie nie użyłam jej tak jak zaleca producent (czyli dokładne oczyszczenie, jakieś tam cudowne ampułki, specjalna maska... itp.) tylko tak jak zazwyczaj : olej (akurat była to alterra pomarańcza i brzoza) na to maska (ziaja, taka fioletowa z proteinami jedwabiu). Tę maskę właśnie wprasowałam pielęgnicą (zajęło mi to ok 15 minut). Za jakąś godzinę zmyłam wszystko szamponami którymi zazwyczaj myję włosy. I śmiem twierdzić, a nawet jestem tego pewna na 100% że jest o wiele razy lepiej, niż gdy wprasowywałam maskę dłońmi-metodą Henri, która też jest całkiem niezła. Włosy były o wiele, wieeele gładsze i puszyły się w 20% tego co było wcześniej, czyli już jest prawie idealnie. A z puchem właśnie mam odwieczny problem, szczególnie w wierzchnich warstwach, a w zasadzie tylko tam.

    I mój WNIOSEK jest taki, że pielęgnica sprawdza się najlepiej na włosach wysokoporowatych i problemowych. A czemu tak podejrzewam??? Bo średnio albo wcale nie są z niej zadowolone Anwen i evel, które mają włosy w bardzo dobrej kondycji, osiągały piękną taflę włosów już wcześniej bez pielęgnic, a pielęgnicy użyły tylko z ciekawości : )

    Na pewno podzielę się z Wami jeszcze dalszymi obserwacjami, kuracjami maską keratynową i efektami zastosowania pielęgnicy u mojej siostry (której włosy też nie należą do najłatwiejszych, ciągle na nie narzeka)

    do usłyszenia !

    Sylwia : ))

    OdpowiedzUsuń